II GSK 3575/17
Administrative courts2020-09-30
Case number
II GSK 3575/17
Court
Naczelny Sąd Administracyjny
Judgment date
2020-09-30
Type
Wyrok NSA
Judges
Dorota DąbekJacek CzajaJoanna Kabat-Rembelska
Ruling
Oddalono skargę kasacyjną
Judgment text
SENTENCJA
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Joanna Kabat-Rembelska (spr.) Sędzia NSA Dorota Dąbek Sędzia del. WSA Jacek Czaja Protokolant Marta Woźniak po rozpoznaniu w dniu 30 września 2020 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej B. S.A. w W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 10 maja 2017 r. sygn. akt VI SA/Wa 2256/16 w sprawie ze skargi A. S.A. w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] września 2016 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od B. S.A. w W. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 10 maja 2017 r., sygn. akt VI SA/Wa 2256/16 oddalił skargę A. S.A. (obecnie B. S.A.) z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z [...] września 2016 r., nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Sąd pierwszej instancji orzekał w następującym stanie sprawy:
Dyrektor Lubuskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (zwany dalej: Dyrektorem Oddziału Wojewódzkiego NFZ) wydał [...] listopada 2014 r. decyzję, w której stwierdził, że A.B. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w okresie od [...] sierpnia 2013 r. do [...] września 2013 r., z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem Cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, nazwaną umową o dzieło, zawartej z płatnikiem – A. S.A. z siedzibą w W. (zwaną dalej: skarżącą).
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (zwany dalej: Prezesem NFZ) decyzją z [...] września 2016 r. utrzymał w mocy decyzję Dyrektora Oddziału Wojewódzkiego NFZ.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalając skargę na tę decyzję podzielił stanowisko Prezesa NFZ, że umowy zawartej pomiędzy A.B. a skarżącą, nie można uznać za umowę o dzieło w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz. U. z 2016 r. poz. 380, ze zm.; dalej: k.c.), nawet pomimo nazwania jej tak przez strony. W świetle art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.
Sąd stwierdził, że praca A.B. wykonywana na podstawie wspomnianej umowy polegała na zapisie nagranych wywiadów (transkrypcji z audytów), przeprowadzonych w [...], w odpowiednim formacie (w programie Word) i miała charakter odtwórczy, co świadczy o braku samodzielności wykonawcy w jej realizacji. Wykonywane czynności nie miały cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagały od wykonawcy posiadania innych cech czy umiejętności, poza umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi. Praca mogła być wykonana przez każdą osobę posiadającą odpowiednie przygotowanie praktyczne. Elementem przedmiotowo istotnym analizowanej umowy było działanie w celu osiągnięcia skutku w postaci prawidłowego wykonania zleconych czynności (art. 353 k.c.). Rodzaj i sposób wykonywania usługi; zawarcie umowy, w której określona została data rozpoczęcia i zakończenia świadczenia usługi; sposób wynagradzania za wykonaną pracę według Sądu wskazują jednoznacznie, że umowa miała charakter umowy o świadczenie usług - umowy zlecenia, określonej w art. 734-750 k.c., a nie umowy o dzieło, o której mowa w art. 627-646 k.c. Strony umowy nie wskazały w jej treści rezultatu zamówienia, tj. dzieła, w rozumieniu art. 627 k.c., który miałby konkretny charakter i byłby obiektywnie osiągalny.
W ocenie Sądu, Prezesa NFZ, wydając zaskarżoną decyzję, nie naruszył art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2015 r. poz. 581, ze zm.; dalej: ustawa o świadczeniach), który stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Sąd pierwszej instancji nie dopatrzył się także naruszenia przepisów postępowania poprzez wadliwe ustalenie przez organy stanu faktycznego, zaniechanie przeprowadzenia wszystkich dowodów (art. 77 § 1 i art. 78 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego; Dz. U. z 2017 r. poz. 1257, ze zm.; dalej: k.p.a.), błędną i dowolną ocenę materiału dowodowego (art. 80 k.p.a.), a w konsekwencji naruszenie zasad ogólnych postępowania administracyjnego wyrażonych w art. 7 i art. 8 k.p.a.
B. S.A. zaskarżyła powyższy wyrok w całości, domagając się jego uchylenia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie; ewentualnie uchylenia zaskarżonego wyroku w całości i rozpoznania merytorycznego skargi; zasądzenia kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego oraz rozpoznania skargi kasacyjnej na rozprawie.
Na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 r. poz. 1369, ze zm.; dalej: p.p.s.a.), zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła:
1. naruszenie przepisów postępowania, tj.:
a) art. 151 w związku z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i art. 3 § 1 p.p.s.a. oraz w związku z art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2016 r. poz. 1066, ze zm.; dalej: p.u.s.a.), poprzez oddalenie skargi, mimo naruszenia przez stronę przeciwną prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy w zakresie i w sposób określony poniżej;
b) art. 151 w związku z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. oraz w związku z art. 1 § 1 i § 2 p.u.s.a., poprzez oddalenie skargi, mimo naruszenia przez stronę przeciwną przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
- art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80, a także art. 107 § 3 k.p.a., poprzez niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy oraz na dokonaniu dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów, bez wyraźnego wskazania przyczyn nieuwzględnienia twierdzeń i stanowiska skarżącej;
- art. 78 § 1 w związku z art. 77 § 1 k.p.a., poprzez niepodjęcie wszelkich niezbędnych działań w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy i przyjęcie, że głównym motywem zawarcia umowy o dzieło było uniknięcie obowiązku opłacania składek na ubezpieczenie społeczne, podczas gdy strony (skarżąca i wykonująca dzieło) preferowały tę formę współpracy z uwagi na swobodę wykonywania pracy;
2. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:
a) art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że wykonująca umowę o dzieło zawartą ze skarżącą podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, podczas gdy wykonująca umowę o dzieło zawartą ze skarżącą nie spełniała przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia, co w konsekwencji prowadziłoby do objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym;
b) art. 627 k.c. polegające na jego błędnej wykładni i w konsekwencji, jego niezastosowanie, a w następstwie, uznanie, że umowa zawarta przez skarżącą z A.B. w dniu [...] sierpnia 2013 r., której przedmiotem było dokonanie [...] transkrypcji z audytów zrealizowanych w [...] w ramach badania [...] i przekazanie wykonanego dzieła skarżącej, w ustalonym terminie polegała na wykonaniu powtarzalnych, prostych i całkowicie pozbawionych inwencji twórczej czynności niepozwalających na uznanie, że była to umowa o dzieło, mimo woli stron oraz mimo sposobu realizacji umowy, która odpowiada znamionom umowy o dzieło;
c) art. 734 § 1 w związku z art. 750 k.c. polegające na ich niewłaściwym zastosowaniu i w konsekwencji przyjęciu, że zawarta przez A. z A.B. umowa o dzieło jest umową o świadczenie usług (do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu), z uwagi na to, że zamiarem stron nie było osiągnięcie samoistnego rezultatu, a raczej wykonanie czynności - pomimo, że dokładna analiza akt sprawy powinna prowadzić do wniosku, że skarżąca miała osiągnąć rezultat, a tym samym, że strony łączyła umowa o dzieło;
d) art. 65 § 1 i § 2 k.c. polegające na niezastosowaniu w sprawie, skutkujące dokonaniem wykładni charakteru umowy, która jest sprzeczna ze zgodnym zamiarem i celem stron, poprzez uznanie, że strony (skarżąca i wykonująca dzieło) zawarły umowę o świadczenie usług, podczas gdy celem i zamiarem stron było zawarcie umowy o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c.
Prezes NFZ w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania kasacyjnego.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw.
Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, bowiem stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a., rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania, która zachodzi w przypadkach przewidzianych w § 2 tego artykułu. W rozpoznawanej sprawie nie występuje jednak żadna z wad wymienionych we wspomnianym przepisie, która powodowałaby nieważność postępowania przed Sądem pierwszej instancji.
Skarga kasacyjna została oparta na obu podstawach kasacyjnych, wymienionych w art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a., tj.: naruszeniu prawa materialnego oraz naruszeniu przepisów postępowania.
Podniesione przez skarżącą zarzuty naruszenia prawa procesowego wiążą się ściśle z zarzutami naruszenia prawa materialnego, sformułowanymi w pkt 2 lit. a-d petitum skargi kasacyjnej. Zarzuty te sprowadzają się do kwestionowania dokonanej przez Sąd pierwszej instancji oceny charakteru prawnego umowy zawartej pomiędzy skarżącą, a A.B., której przedmiotem było "wykonanie 25 transkrypcji z audytów zrealizowanych w [...] w ramach badania [...]", a w konsekwencji bezzasadnego zaaprobowania dokonanych przez organy administracji publicznej ustaleń faktycznych na okoliczność charakteru tej umowy i jej zakwalifikowania jako umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy o umowie zlecenia, co następnie skutkowało stwierdzeniem przez organy podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Mając na uwadze, że zarzuty naruszenia przepisów postępowania pozostają w funkcjonalnym związku z zarzutami błędnej wykładni oraz niewłaściwego zastosowania przepisów Kodeksu cywilnego należało rozpoznać je łącznie.
Na wstępie należy podkreślić, że niezbędnym elementem umowy o dzieło, określanej jako umowa o pewien określony rezultat pracy i umiejętności ludzkich, jest to, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. wyrok NSA z 18 września 2019 r., sygn. akt II GSK 2061/17). Rezultat, na który umawiają się strony, musi być przy tym z góry określony, obiektywnie osiągalny i pewny. Dzieło musi przybrać określoną postać w świecie zjawisk zewnętrznych, musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Rezultat umowy o dzieło musi być konkretny, jednorazowy i indywidualnie oznaczony, zdefiniowany przez zamawiającego w momencie zawierania umowy i sprawdzalny (por. wyroki SN z: 27 marca 2013 r., sygn. akt I CSK 403/12; 12 sierpnia 2015 r., sygn. akt I UK 389/14). Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy (por. wyrok SN z 3 października 2013 r., sygn. akt II UK 103/13). W orzecznictwie dzieło jest jednoznacznie określane jako rezultat pracy fizycznej lub umysłowej, przyjmującego zamówienie (tak wyrok SN z 18 czerwca 2003 r., sygn. akt II CKN 269/01). Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej poprzez jej naprawienie, przerobienie lub uzupełnienie (por. wyrok SN z 3 listopada 1999 r., sygn. akt IV CKN 152/00). Dzieło może mieć także postać niematerialną. Przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednoznacznego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w czasie zawierania umowy. Możliwość poddania dzieła sprawdzeniu na istnienie wad fizycznych nie jest zatem możliwe, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło (por. wyrok NSA z 29 maja 2018 r., sygn. akt II GSK 2332/16). Odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło jest odpowiedzialnością za rezultat. W odniesieniu do umowy o dzieło istnieje związek wynagrodzenia z samym dziełem i jego wartością. Typowo wynagrodzenie z umowy o dzieło określa się w sposób ryczałtowy lub kosztorysowy (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 16 września 2015 r., sygn. akt III AUa 1527/14).
Natomiast umowa zlecenia (umowa o świadczenie usług), określana jako umowa starannego działania, wiąże się z wykonaniem określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności) bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie. Wykonanie szeregu powtarzających się czynności, składających się na cykl systematycznych i regularnych działań jest cechą charakterystyczną dla umów o świadczenie usług (por. wyrok NSA z 21 kwietnia 2016 r., sygn. akt II GSK 2448/14; wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 16 września 2015 r., sygn. akt III AUa 1527/14). Elementami przedmiotowo wyróżniającymi umowę zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i umowę o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.) są zatem starania celem wykonania umówionej czynności. Umowa zlecenia nie akcentuje rezultatu (wyniku) jako koniecznego do osiągnięcia (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 12 maja 2016 r., sygn. akt III AUa 1392/15). W odróżnieniu od umowy o dzieło, w umowie zlecenia przyjmujący zlecenie nie bierze na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), w świadczeniu usługi rozłożonej w czasie istnieje związek wynagrodzenia z ilością, jakością i rodzajem usługi (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 16 września 2015 r., sygn. akt III AUa 1527/14). W zobowiązaniach starannego działania podjęcie przez dłużnika wymaganych czynności przy zachowaniu wiążącego go stopnia staranności oznacza, że dłużnik wykonał zobowiązanie, pomimo że niekoniecznie osiągnięto określony cel umowy (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 12 maja 2016 r., sygn. akt III AUa 1392/15).
Zważywszy na powyższe cechy odróżniające umowę zlecenia od umowy o dzieło, Sąd pierwszej instancji, oceniając dokonaną przez Prezesa NFZ kwalifikację spornej w sprawie umowy, zasadnie uznał, że umowa ta odpowiada konstrukcji prawnej umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy dotyczące umowy zlecenia, co w konsekwencji prowadzić musiało do objęcia A.B. obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 109 ust. 1 w związku z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach.
Naczelny Sąd Administracyjny zauważa, że każde działanie ludzkie prowadzi do jakiegoś rezultatu i wiąże się ze zmianą otaczającej rzeczywistości, powstaniem, unicestwieniem lub przerobieniem czegoś, nie oznacza to jednak, że zawsze rezultat działania człowieka odpowiada cechom dzieła w rozumieniu przepisów o umowie o dzieło. Aby zatem możliwa była kwalifikacja stosunku zobowiązaniowego jako umowy o dzieło, rezultat działań ludzkich musi spełniać kryteria, jakie ustawodawca stawia umowom o dzieło.
Nie sposób przyjąć, jak twierdzi skarżąca, że w okolicznościach faktycznych rozpoznawanej sprawy wykonanie czynności transkrypcji nagranych wywiadów w odpowiednim formacie (w programie Word), czyli szeregu powtarzających się czynności - nosi jakieś indywidualne piętno osoby wykonującej te czynności, co z kolei uprawniałoby do uznania rezultatu tych czynności za dzieło w rozumieniu Kodeksu cywilnego. Skarżąca nie przedstawiła okoliczności świadczących o konieczności posiadania przez stronę umowy szczególnych, wyjątkowych umiejętności niezbędnych do wykonania "dzieła". W umowie strony postanowiły, że "Wykonawca jest podporządkowany Zamawiającemu co do szczegółowych warunków i terminu realizacji dzieła, a zwłaszcza określonych w instrukcjach badawczych wydawanych przez Zamawiającego." W tych okolicznościach nie sposób przyjąć, że wykonawca miał swobodę w wykonaniu umowy, co jest typowe dla umowy o dzieło.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego Prezes NFZ, a za nim Sąd pierwszej instancji zasadnie przyjęli, że czynności polegające na przepisaniu ze słuchu, nagranych na pendrivie, wywiadów przeprowadzonych w [...] z wykorzystaniem programu Word, stanowią szereg czynności o charakterze odtwórczym, wykonywanych z należytą starannością, których wykonawca mógł jedynie ponosić odpowiedzialność na zasadzie winy za ich nienależyte wykonanie. Czynności wykonywane przez A.B. prowadziły do powstania określonego skutku, w postaci zapisu, z wykorzystaniem programu Word, nagranych wywiadów w ramach badania [...], jednak te skutki pracy były uzależnione wyłącznie od starannego działania wykonawcy umowy.
W orzecznictwie sądów administracyjnych podkreśla się, że wykonywanie powtarzalnych czynności, nawet gdy prowadzi do pewnego wymiernego efektu, nie może być rozumiane jako jednorazowy rezultat i kwalifikowane jako realizacja umowy o dzieło. Przedmiotem umowy o dzieło nie może być bowiem osiąganie kolejnych, bieżąco wyznaczanych rezultatów. Tego rodzaju czynności są charakterystyczne dla umowy o świadczenie usług, którą definiuje obowiązek starannego i cyklicznego wykonywania umówionych czynności. W konsekwencji Prezes NFZ i Sąd pierwszej instancji prawidłowo uznali, że A.B. (wykonawca zleconych czynności) w ramach zawartej umowy nie przyjęła do wykonania żadnego skonkretyzowanego i indywidualnie oznaczonego dzieła, lecz zobowiązała się do wykonania w określonym czasie powtarzalnych czynności, podlegających nadzorowi zlecającego i wykonywanych zgodnie z jego poleceniem. Czynności wykonywane w sposób powtarzalny nie prowadziły do powstania w przyszłości konkretnego, indywidualnie oznaczonego, o szczególnych cechach rezultatu w rozumieniu umowy o dzieło. Były to stosunkowo proste, ustandaryzowane, wielokrotnie wykonywane umówione czynności.
Należy także dodać, że uwzględniając przedmiot umowy, nie sposób jest twierdzić, że określony w niej rezultat mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych w sposób, w jaki wymaga tego art. 638 w związku z art. 556 § 1 i § 2 k.c., a więc przy uwzględnieniu możliwości odpowiedniego zastosowania przepisów o odpowiedzialności za wady. Uczestniczka postępowania w rzeczywistości nie podlegała odpowiedzialności za wady dzieła, ale była zobowiązana wykonać swoją pracę zgodnie z ustalonymi przez zamawiającego szczegółowymi warunkami i terminami realizacji.
Jak wynika z powyższego, również w świetle kryterium możliwości poddania ocenie uzgodnionego przez strony rezultatu, według odpowiednio stosowanych przepisów o rękojmi (art. 638 w związku z art. 556 § 1 i § 2 k.c.), nie można uznać, że analizowana umowa była umową rezultatu, to jest umową o dzieło. Sąd pierwszej instancji zasadnie przyjął, że była to umowa starannego działania, a więc umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego treść umowy zawartej przez skarżącą i A.B., jak i okoliczności jej realizacji nie pozwalają uznać za zasadne zarzutów skargi kasacyjnej naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przepisów prawa materialnego poprzez błędną kwalifikację umowy i nietrafną interpretację oświadczeń woli stron. Mając na uwadze, że umowa zawarta przez skarżącą i A.B. została prawidłowo zakwalifikowana przez organy oraz Sąd pierwszej instancji jako umowa o świadczenie usług, to jako niezasadny należało również ocenić zarzut naruszenia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. W świetle powołanego przepisu obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają m.in. osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Zastosowanie omawianego przepisu w rozpoznawanej sprawie nie nasuwa zastrzeżeń.
W konsekwencji chybione okazały się zarzuty naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przepisów postępowania.
W ocenie NSA Sąd pierwszej instancji prawidłowo przeprowadził kontrolę legalności zaskarżonej decyzji, bowiem oddalając skargę wyraźnie odniósł się do zarzutów dotyczących ustalenia stanu faktycznego w sprawie. W tym zakresie nie można zarzucić sądowi, że wadliwie oddalił skargę, zamiast uchylić zaskarżoną decyzję z powodu naruszenia przez organy art. 7, art. 8, art. 77 § 1 oraz art. 78 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a., poprzez nie wyjaśnienie stanu faktycznego sprawy, orzekanie na podstawie niekompletnego materiału dowodowego oraz brak rozpatrzenia materiału dowodowego w sposób wnikliwy, prawidłowy i wyczerpujący.
Wbrew tym zarzutom, stan faktyczny w sprawie został ustalony zgodnie z zasadą prawdy obiektywnej (art. 7 k.p.a.), z poszanowaniem zasad postępowania w zakresie gromadzenia i oceny środków dowodowych (art. 77 § 1 k.p.a.). Organy podjęły wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, prowadząc postępowanie w sposób budzący zaufanie jego uczestników do władzy publicznej, kierując się zasadami proporcjonalności, bezstronności i równego traktowania (art. 8 k.p.a.). Organ odwoławczy nie naruszył również zasady swobodnej oceny dowodów (art. 80 k.p.a.), czemu dał wyraz w motywach zaskarżonej decyzji. Decyzja organu odwoławczego została zaś uzasadniona, zgodnie z wymogami określonymi w art. 107 § 3 k.p.a.
Nie mogły też zostać uznane za zasadne zarzuty naruszenia art. 78 § 1 i art. 80 k.p.a., z powodu wskazanego powyżej celu i charakteru zawartej umowy, wynikających jednoznacznie ze sposobu jej realizacji, w tym zwłaszcza wykonywania uzgodnionych czynności w sposób ściśle wskazany przez skarżącą. Skoro bowiem charakter i cel umowy wynikał z jej treści oraz ze sposobu wykonywania umówionych czynności, to nie było konieczne przeprowadzanie na tę okoliczność dalszych czynności dowodowych. Należy podkreślić, że podnosząc zarzuty naruszenia art. 78 § 1 i art. 80 k.p.a., skarżąca nie podała, jakich czynności dowodowych organ nie przeprowadził i jaki to miało wpływ na wynik sprawy.
Podkreślić należy, że postępowanie dowodowe nie jest celem samym w sobie (np. wyrok NSA z 14 kwietnia 2015 r., sygn. akt I GSK 830/13), a przyjęta w postępowaniu administracyjnym zasada zupełności materiału dowodowego nie oznacza, że należy prowadzić postępowanie dowodowe nawet wówczas, gdy całokształt okoliczności ujawnionych w sprawie wystarcza do podjęcia rozstrzygnięcia, a zgłoszenie wniosków dowodowych nie powoduje automatycznie konieczności ich uwzględnienia i przeprowadzenia (np. wyrok WSA w Gdańsku z 8 czerwca 2016 r., sygn. akt I SA/Gd 95/16). Uprawnienie strony do zgłoszenia żądania przeprowadzenia dowodu podlega ograniczeniom, a organ powinien każdorazowo rozważyć żądanie przeprowadzenia dowodu z uwagi na celowość i konieczność zapewnienia szybkości postępowania, zwłaszcza w sytuacji, gdy nie ma dostatecznych argumentów przemawiających za zakwestionowaniem dotychczasowych ustaleń (zob. wyrok NSA z 11 lutego 2014 r., sygn. akt II OSK 2191/12). Jeśli zatem organ na podstawie dowodów zebranych w toku postępowania może dokonać ustalenia stanu faktycznego niebudzącego wątpliwości, wówczas dalsze prowadzenie postępowania dowodowego nie jest zasadne; nie ma obowiązku uwzględniania wszystkich wniosków dowodowych, jeśli w jego ocenie wniosek dowodowy strony dotyczy okoliczności dostatecznie wyjaśnionych w postępowaniu (zob. wyroki NSA: z 21 lipca 2016 r., sygn. akt I FSK 808/16; z 27 września 2011 r., sygn. akt I FSK 1241/10; z 5 maja 1998 r., sygn. akt III SA 193/97, Lex nr 35474).
W konsekwencji należy uznać, że Sąd pierwszej instancji prawidłowo ocenił, że zebrany w sprawie materiał dowodowy był wystarczający i pozwalał na przyjęcie przez organy, że umowa łącząca skarżącą i A.B. była umową o świadczenie usług. Naczelny Sąd Administracyjny nie dopatrzył się w tej ocenie Sądu pierwszej instancji naruszeń przepisów prawa podniesionych w skardze kasacyjnej.
Wobec powyższego Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. oddalił skargę kasacyjną.
O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a. w związku z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b) w związku z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2018 r. poz. 265).