III SA/Gd 307/20
Administrative courts2020-11-10
Case number
III SA/Gd 307/20
Court
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku
Judgment date
2020-11-10
Type
Wyrok WSA w Gdańsku
Judges
Alina DominiakJolanta SudołPaweł Mierzejewski
Ruling
Oddalono skargę
Judgment text
SENTENCJA
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Paweł Mierzejewski Sędzia WSA Jolanta Sudoł (spr.) Sędzia WSA Alina Dominiak po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym w dniu 10 listopada 2020 r. sprawy ze skargi A. M. na decyzję Wojewody [...] z dnia 30 grudnia 2019 r., nr [...] w przedmiocie wymeldowania z pobytu stałego oddala skargę.
UZASADNIENIE
Decyzją z dnia 15 listopada 2019 r., nr [...] Prezydent Miasta, działając na podstawie art. 35 ustawy z dnia 24 września 2010 r. o ewidencji ludności (tekst jednolity: Dz. U. z 2019 r., poz. 1397), orzekł o wymeldowaniu A. M. z pobytu stałego z G. ul. [...].
W uzasadnieniu decyzji organ wskazał, że w dniu 21 stycznia 2019 r. wszczęte zostało na wniosek T. M. postępowanie wyjaśniające w sprawie wymeldowania jej syna A. M. z pobytu stałego w G. przy ul. [...]. Zdaniem wnioskodawczyni syn nie zamieszkuje w lokalu, opuścił je wiele lat temu i nie dokonał wymeldowania.
Jak wynika z pisma Spółdzielni Mieszkaniowej [...] w G. małżonkowie T. i A. M. w dniu 29 sierpnia 1975 r. otrzymali przydział wyżej wymienionego lokalu mieszkalnego na zasadzie lokatorskiego prawa do lokalu. Na ich wniosek, Spółdzielnia Mieszkaniowa dokonała przekształcenia lokatorskiego prawa do lokalu na prawo własnościowe. Po śmierci A. M., na podstawie aktu poświadczenia dziedziczenia z dnia 5 maja 2017 r., Repertorium A nr [...] spadek po zmarłym nabyli żona T. M. oraz synowie: A. M. i A. M. Korespondencja wysłana do A. M. skierowana na adres stałego zameldowania zawierająca zawiadomienie o wszczęciu postępowania administracyjnego w sprawie jego wymeldowania została zwrócona przez pocztę. W celu ustalenia miejsca pobytu, organ skierował korespondencję do żony A. M., R. M., która w dniu 31 stycznia 2019 r. poinformowała telefonicznie, że razem z mężem mieszkają w G. przy ul. [...].
W niniejszej sprawie organ przesłuchał strony oraz przeprowadził w dniu 23 kwietnia 2019 r. rozprawę administracyjną z udziałem zawnioskowanych świadków.
T. M. twierdziła, że syn nie mieszka w lokalu od trzydziestu lat. Jej zdaniem, przychodzi on do lokalu co około trzy miesiące i jeszcze wszczynał awantury. Jego wizyty były okolicznościowe np. związane ze świętami. W mieszkaniu przebywał trzy, cztery godziny, nie zostawał na noc. Kiedy wyjechał do Niemiec nie było go przez kilka miesięcy. Po raz ostatni w mieszkaniu tym był w dniu 19 marca 2018 r. Przyszedł, urządził awanturę, chciał, aby pożyczyła mu pięć tysięcy złotych i dlatego wywiązała się kłótnia. Zeznała, że w mieszkaniu zostały wymienione zamki, gdyż złamał się klucz. W M. syn ma pobudowany dom, który jest jego własnością.
A. M. oświadczył do protokołu przesłuchania, że od marca 2018 r. nie mieszka w przedmiotowym lokalu, gdyż został wyrzucony przez matkę i od tej pory nie może wejść do mieszkania. W mieszkaniu zostały wymienione zamki. Zeznał, że gdy założył rodzinę nie wyprowadził się z mieszkania. Krótko po ślubie w 1988 r. jego żona R. nie mogła zgodzić się z jego matką i się wyprowadziła. On natomiast przebywał różnie, także u żony przy ul. [...] w G., a ponadto w M. przy ul. [...], gdzie buduje dom. Pracuje głównie poza granicami kraju. Od marca 2018 r., kiedy przyjeżdża do Polski przebywa przy ul. [...] lub w M. Ubrania i dokumenty ma w M., część natomiast przywozi ze sobą. Po śmierci ojca przysługuje mu oraz jego bratu A. udział w prawie własności do omawianego lokalu. Nie dokona wymeldowania, gdyż chce tam przebywać. Od tej pory jeśli nie będzie wpuszczany do lokalu będzie wzywał policję, odda też sprawę do sądu. Jego zdaniem, mama złożyła wniosek o jego wymeldowanie, gdyż w zeszłym roku pomiędzy nim, a matką wywiązała się kłótnia. Nadmienił, że w lokalu tym mieszka tylko jego matka. Do marca 2018 r. dawał jej raz na trzy miesiące pieniądze, sto lub trzysta złotych. Obecnie nie daje matce pieniędzy, ponieważ jest mu winna pieniądze.
W dniu 23 kwietnia 2019 r. przeprowadzono rozprawę administracyjną z udziałem świadków. W rozprawie udział wzięli pełnomocnik A. M., A. M. oraz świadkowie wskazani przez T. M.: M. B., R. G. i K. G..
Świadek R. M. przesłuchiwana w dniu 16 maja 2019 r. oświadczyła do protokołu między innymi, że jej mąż cały czas mieszkał w spornym lokalu. Nie wie dokładnie od kiedy nie mieszka. Będzie z rok jak teściowa wymieniła zamki w drzwiach. Zrobiła to specjalnie. Zeznała, że na początku małżeństwa razem z mężem mieszkała w tym mieszkaniu. Musiała wraz z dzieckiem się wyprowadzić do rodziców, którzy mieszkali przy ul. [...] w G., bo nie mogła z teściową wytrzymać. Mąż nie wyprowadził się z nią, został w mieszkaniu matki, bo pracował na Z.
W toku postępowania przeprowadzono oględziny nieruchomości przy ul. [...] w M. Podczas prowadzonych czynności przez przedstawicieli Urzędu Gminy [...] ustalono, że nieruchomość składa się z hali usługowej znajdującej się na parterze budynku oraz zaplecza. Na piętrze hali znajduje się część mieszkalna, częściowo w stanie surowym. W pomieszczeniach tych brak jest mebli. Z boku hali znajduje się część mieszkalna budynku składająca się z parteru i piętra. Zdaniem A. M. jest ona zamieszkiwana przez jego syna M. M., który nie godzi się na ingerowanie w jego prywatność. Drzwi do nieruchomości byty zamknięte. W oknach byty powieszone firanki.
Zdaniem organu meldunkowego zebrany w sprawie materiał dowodowy jest podstawą do stwierdzenia, że A. M. opuścił miejsce pobytu stałego w rozumieniu art. 35 ustawy o ewidencji ludności. Fakt opuszczenia lokalu przez wymienionego jest bezsporny, co zostało potwierdzone przez wnoszącą podanie T. M. oraz A. M., a także świadków przesłuchanych w trakcie rozprawy administracyjnej. Organ tylko częściowo dał wiarę zeznaniom żony A. M., gdyż były sprzeczne z uznanymi za wiarygodne zeznaniami świadków. Podczas trwania małżeństwa A. M. i R. M. w latach 1993 r., 1997 r., 2005 r. urodziło się kolejnych troje dzieci państwa M. Ciężko jest więc uwierzyć w to, że u rodziców R. M. nie było miejsca dla A. M., natomiast znalazło się miejsce dla trojga urodzonych w kolejnych latach trwania małżeństwa dzieci. Ponadto, mało prawdopodobne jest to, że małżonkowie, którzy pozostają w związku małżeńskim, wychowujący dzieci przez trzydzieści lat zamieszkują osobno. Byłoby to sprzeczne z logiką i doświadczeniem życiowym. Tutejszy organ nie dał wiary oświadczeniu A. M. oraz jego żony, że nie mieszkają oni w M. Mało prawdopodobne jest to, że wymieniony mając na własność tak dużą nieruchomość udostępnił ją synowi, a sam pomieszkiwał u teściów przy ul. [...], na budowie w M. - jak to określił, czy też u matki przy ul. [...], a swoje rzeczy, tj. odzież, dokumenty i kosmetyki woził w samochodzie, jak to wskazał podczas oględzin.
W tym konkretnym przypadku nie można też uznać, że A. M. zmuszony był opuścić sporny lokal w wyniku jakichkolwiek bezprawnych działań osób trzecich względem niego.
Na zakończenie organ zauważył, że A. M. jest współwłaścicielem lokalu, jednak posiadanie (lub brak) prawa własności do lokalu pozostaje bez wpływu na ocenę istnienia przesłanek do wymeldowania z pobytu stałego. Wymaganą prawem przesłanką wymeldowania jest ustanie pobytu w lokalu, nie zaś prawo własności. Utrzymanie zameldowania osoby faktycznie niezamieszkałej w danym lokalu prowadzi wprost do fikcji meldunkowej i obejścia celu ustawy. Nie można mieć jednocześnie kilku miejsc pobytu stałego. Skoro wymieniony nie zamieszkuje w spornym lokalu, to jego wymeldowanie jest w pełni uzasadnione.
A. M. odwołał się od decyzji organu pierwszej instancji wskazując na jej krzywdzący charakter i zarzucając naruszenie art. 6, art. 8, art. 7, art. 77 § 1, art. 80 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity: Dz. U. z 2018 r., poz. 2096 ze zm. z dalej powoływanej jako "k.p.a.") oraz art. 33 i art. 35 ustawy o ewidencji ludności.
Po rozpatrzeniu odwołania Wojewoda decyzją z dnia 30 grudnia 2019 r., nr [...] utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji.
Organ odwoławczy stwierdził, że na podstawie art. 35 w związku z art. 28 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 24 września 2010 r. o ewidencji ludności organ gminy właściwy ze względu na położenie nieruchomości, w której osoba zamieszkuje na pobyt stały lub czasowy, wydaje z urzędu lub na wniosek właściciela lub podmiotu wskazanych w art. 28 ust. 2, decyzję w sprawie wymeldowania obywatela polskiego, który opuścił miejsce pobytu stałego albo czasowego przed upływem deklarowanego okresu pobytu i nie dopełnił obowiązku wymeldowania.
Ponadto, utrwalone orzecznictwo sądów administracyjnych wskazuje, że przedmiotowe opuszczenie musi mieć charakter dobrowolny i trwały.
Posiadanie pobytu stałego związane jest z przebywaniem pod danym adresem z zamiarem pobytu stałego. Zgodnie z orzecznictwem to miejsce, w którym osoba ta stale realizuje swoje podstawowe funkcje życiowe, to jest w szczególności mieszka, nocuje, spożywa posiłki, wypoczywa, przechowuje rzeczy niezbędne do codziennego funkcjonowania (odzież, żywność, meble), przyjmuje wizyty członków rodziny lub znajomych, utrzymuje chociażby okazjonalne kontakty z sąsiadami, przyjmuje i nadaje korespondencję. Oznacza to, że dany lokal jest miejscem, w którym koncentruje się ogół spraw życiowych zainteresowanej osoby, a więc posiada ona w nim tzw. centrum życiowe. Zaznaczyć należy, że zamiar przebywania osoby w takim lokalu musiałby być połączony z faktycznym przebywaniem w tym lokalu z zamiarem pobytu stałego i koncentrowaniu w tym miejscu swoich interesów życiowych.
Organ odwoławczy, po wszechstronnej analizie materiału dowodowego, zgodził się z argumentami Prezydenta Miasta, które uzasadniają wymeldowanie A. M. z miejsca pobytu stałego.
Powyższe wynika z zeznań wymienionego, który potwierdził, że do marca 2018 r. pojawiał się u mamy raz na dwa miesiące w odwiedziny, przychodził porozmawiać, a w lokalu posiada jedynie serwis, naczynia, sprzęt grający, płyty winylowe. Potwierdził też, że w marcu 2018 r., gdy nastąpiła kłótnia z matką, także przyszedł do niej w odwiedziny. Fakt niezamieszkiwania strony w spornym lokalu od ponad 20 lat potwierdziły także sąsiadki wnioskodawczyni, które pozostawały z nią w bliskiej relacji, pomagały jej i jej zmarłemu już mężowi w załatwianiu spraw osobistych, często przebywały w tym mieszkaniu i tylko sporadycznie widywały tam wymienionego, gdy odwiedzał matkę. Także żona wymienionego twierdziła, że mąż odwiedzał matkę w tym lokalu, przyjeżdżali do niej z wizytą, czasami niezapowiedzianą. Organ odwoławczy nie dał wiary tej części zeznań A. M. i jego żony w których twierdzili, że po zawarciu związku małżeńskiego i opuszczeniu tego lokalu przez jego żonę i dziecko dalej mieszkał wraz z rodzicami w spornym lokalu aż do marca 2018 r., bowiem ta część zeznań nie jest spójna z zeznaniami innych świadków postępowania. Takie ustalenie stanu faktycznego jest także zgodne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, z którego wynika, że osoby zawierające związek małżeński, zakładające rodzinę tworzą wspólne gospodarstwo domowe, mieszkają razem, spędzają razem czas, przyjmują wspólnie gości, wychowują dzieci, a to oznacza, że ich centrum życiowe znajduje się w miejscu, w którym razem mieszkają. Z uwagi na powyższe organ odwoławczy odmówił wiarygodności tym oświadczeniom odwołującego się, w których twierdził, że jego centrum życiowe od moment zawarcia związku małżeńskiego znajdowało się w spornym lokalu wraz z zamieszkującą tam matką, a wcześniej także z ojcem, a nie z żoną i dziećmi. Ponadto z zeznań jego żony wynika, że duża część jego rzeczy osobistych czy dokumentów znajduje się w domu jej rodziców lub w domu w M., zatem to w tych miejscach skarżący koncentrował swoje interesy życiowe. Jak sam zeznał w spornym lokalu znajduje się jedynie serwis, naczynia, sprzęt grający i płyty winylowe. Jeżeli zatem wziąć pod uwagę wyjaśnienia strony, że do lokalu nie został dopuszczony dopiero po kłótni z matką w marcu 2018 r. i dopiero od tamtego czasu nie ma dostępu do lokalu to w takim razie wszystkie jego rzeczy osobiste, dokumenty, kosmetyki powinny znajdować się w domu rodzinnym. To oznacza, że już wcześniej nie posiadał żadnych swoich rzeczy osobistych w tym lokalu. Ponadto rozważając wersję, że dostęp do lokalu mógł mu zostać utrudniony dopiero w marcu 2018 r., to i tak w zakreślonym przepisami terminie nie podjął żadnych działań prawnych zmierzających do ponownego zamieszkania w tym lokalu. Jeżeli osoba zostaje pozbawiona możliwości zamieszkiwania w lokalu, a chce w tej nieruchomości mieszkać to występuje do sądu z wnioskiem o przywrócenie posiadania lokalu. Jeżeli takich działań nie podejmie w terminie jednego roku od daty naruszenia posiadania lokalu uznaje się, że zgadza się z zaistniałą sytuacją, a opuszczenie lokalu uznaje się za dobrowolne i trwałe. Jednakże w ustalonym stanie faktycznym sprawy w tym przypadku bez wątpienia nie doszło do naruszenia posiadania spornego lokalu, bowiem strona już wcześniej od wielu lat nie koncentrowała tam swoich interesów życiowych. W trakcie prowadzonego postępowania o wymeldowanie, wezwał matkę o dopuszczenie do współposiadania lokalu i wydania kluczy, a w lipcu 2019 r. wystąpił z takim wnioskiem do sądu. Jednakże zdaniem organu odwoławczego, takie zachowanie zostało wywołane wszczęciem niniejszego postępowania i groźbą utraty zameldowania w lokalu. Z jego zeznań nie wynikało, aby takie działania podejmował wcześniej. Należałoby poddać w wątpliwość deklaracje składane przez stronę, że zamiast z rodziną wolałby mieszkać w tym lokalu z matką.
Z uwagi na powyższe, organ odwoławczy podzielił stanowisko organu I instancji i stwierdził, że w danym przypadku nie ma mowy o stałym zamieszkiwaniu A. M. w miejscu pobytu stałego, a ustalenie dobrowolnego i trwałego opuszczenia lokalu obligowało organy meldunkowe do usunięcia fikcji meldunkowej, jaka w stosunku do niego zaistniała.
Przepisy o zameldowaniu służą celom ewidencyjnym i mają na celu potwierdzenie rzeczywistego pobytu w lokalu. Nie mogą one zatem służyć utrzymywaniu fikcji pobytu w lokalu osoby, która tam rzeczywiście nie przebywa. Nieprzebywanie strony w miejscu stałego zameldowania jest aktem równoznacznym z ustaniem pobytu w lokalu.
Wprawdzie A. M. argumentował, że chciałby mieszkać w spornym lokalu jednak sam deklarowany zamiar stanowi zdarzenia przyszłe i niepewne, które nie może mieć wpływu na wydane rozstrzygnięcie, bowiem organy meldunkowe rozstrzygają sprawę na dzień wydania decyzji, a na dzień wydania obu decyzji skarżący nie mieszkał w spornym lokalu z zamiarem pobytu stałego i dlatego nie powinien być w nim zameldowany. Ocena organu meldunkowego dotycząca charakteru opuszczenia danego lokalu nie może ograniczać się do bezwarunkowego przyjęcia od tej osoby oświadczenia, że ma wolę i zamiar zamieszkiwania w tym lokalu. Organ zobowiązany jest do rozpatrzenia całości materiału dowodowego i obiektywnej analizy okoliczności faktycznych sprawy. Organ odwoławczy uznał zatem, że opuszczenie spornego lokalu przez stronę nosi znamiona dobrowolności i trwałości i podziela stanowisko organu pierwszej instancji o konieczności jego wymeldowania z lokalu zgodnie z ustalonym stanem faktycznym.
W ocenie Wojewody organ niższej instancji podjął dostateczne kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy oraz wywiązał się z obowiązku zebrania i rozpatrzenia w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego. Na tej podstawie prawidłowo przyjęto, że zostały spełnione przesłanki do wymeldowania wynikające z art. 35 ustawy o ewidencji ludności. Zdaniem organu odwoławczego nie było konieczności przeprowadzenia oględzin w przedmiotowym lokalu, bowiem sam zainteresowany wyjaśnił, że pozostały tam jedynie jego naczynia, płyty winylowe i sprzęt grający, nie było też konieczności ponownego przesłuchania stron czy świadków postępowania, ani też powołania kolejnych świadków w sprawie, bowiem została wystarczająco wyjaśniona i było zasadne wydanie merytorycznego rozstrzygnięcia.
A. M. zaskarżył decyzję organu odwoławczego do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku, wnosząc o jej uchylenie.
Zaskarżonej decyzji organ zarzucił naruszenie:
1. art. 6 k.p.a. oraz 8 k.p.a. poprzez działanie organu niezgodnie z zasadą praworządności w sposób stronniczy i niesprawiedliwy, a także niezapewniający równowagi stronom postępowania;
2. art. 7, art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a. poprzez przekroczenie dozwolonych granic swobodnej oceny zebranego materiału dowodowego poprzez uznanie, że skarżący dobrowolnie opuścił mieszkanie, podczas gdy zarówno z zeznań świadków, jak i samych stron wynika, że został wyrzucony z mieszkania przez matkę, która odmawia mu dostępu do lokalu oraz poprzez nieuwzględnienie aktualnego zamiaru A. M., z którego wynika że wyraża wolę zamieszkania w lokalu i w tym celu podjął kroki prawne;
3. art. 33 w zw. z art. 35 ustawy o ewidencji ludności poprzez nieprawidłową interpretację pojęcia "opuszcza", która doprowadziła do uznania, że istnieje przesłanka od wymeldowania skarżącego, podczas gdy nigdy dobrowolnie nie opuścił lokalu, a ponadto obecnie czyni kroki celem odzyskania władztwa nad lokalem i ponownego wprowadzenia się do niego.
Skarżący wniósł również o rozpoznanie sprawy w trybie uproszczonym (art. 119 pkt 2 p.p.s.a.) oraz o zasądzenie kosztów postępowania.
W uzasadnieniu skarżący wskazał, że nie opuścił lokalu dobrowolnie, w momencie przeprowadzki jego żony wraz z dzieckiem. W tym okresie nadal mieszkał z matką, gdyż pracował niedaleko mieszkania, od poniedziałku do piątku mieszkał z matką, a w weekendy przebywał wraz z rodziną. Niezależnie od tego organ odwoławczy winien był ocenić stan faktyczny istniejący w dacie wydania decyzji to jest w grudniu 2019 r., a nie przed trzydziestu laty.
Skarżący przebywał w lokalu o czym świadczą zeznania świadka K. G., która podała, że jego matka dokonała wymiany kluczy, gdyż miała wrażenie, że pod jej nieobecność ktoś bywał w mieszkaniu i jest pewna, że był to właśnie syn. W tym czasie skarżący pracował za granicą i bywał w lokalu regularnie raz do dwóch razy na miesiąc. Osoby pracujące za granicą mimo długotrwałego tam przebywania, powracają do miejsca stałego pobytu, choćby na krótko, bo stanowi ono ich centrum życiowe, mimo że także niezbędne czynności związane z egzystencją wykonują w miejscu, w którym pracują. Przebywanie tych osób poza miejscem stałego pobytu jest zatem związane tylko i wyłącznie z tymi okolicznościami, a nie w związku z podjęciem decyzji utworzenia w innym niż miejsce stałego pobytu, ośrodka swoich życiowych, osobistych i materialnych interesów.
Z uwagi na pracę na terenie Niemiec skarżący nie nawiązuje kontaktów towarzyskich z sąsiadami, nie widuje się z nimi często, co jest normalne przy prowadzonym przez niego trybie życia. Jednak sam fakt pracy za granicą nie determinuje woli skarżącego do uczynienia z lokalu miejsca stałego pobytu. Od samego początku postępowania skarżący zaprzecza by dobrowolnie opuścił lokal oraz deklaruje chęć ponownego w nim zamieszkania. W tym celu podjął stosowne kroki prawne. Powództwo o przywrócenie posiadania nie jest jedynym środkiem prawnym pozwalającym na zrealizowanie skutku zamierzonego przez skarżącego. A. M. zgodnie z art. 206 k.c. złożył pozew o dopuszczenie do współposiadania wskazanego lokalu mieszkalnego, a wcześniej w tym przedmiocie skierował przedsądowe wezwanie do matki. W marcu 2020 r. odbędzie się pierwsza rozprawa przed Sądem Rejonowym [...] w G.
Skarżący nie tylko deklaruje chęć powrotu do lokalu, ale też okoliczności faktyczne wskazują iż zamiar ten jest rzeczywisty. Wola skarżącego została zobiektywizowana i przejawia się właśnie w wykorzystaniu przez skarżącego instytucji prawnych umożliwiających dopuszczenie do współposiadania lokalu, co wystarcza do uznania, iż nie doszło do dobrowolnego opuszczenia lokalu.
Konkludując obecną przyczyną niezamieszkiwania przez skarżącego w lokalu jest jedynie okoliczność, że nie ma możliwości wstępu do lokalu z uwagi na wymianę zamków przez matkę.
W odpowiedzi na skargę Wojewoda wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje:
W myśl art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jednolity: Dz. U. z 2019 r., poz. 2167 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem jej zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
Z kolei zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jednolity: Dz.U. z 2018 r., poz. 1302, ze zm. dalej jako "p.p.s.a.") sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
W tak określonym zakresie kognicji Sąd uznał, że wniesiona skarga nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż zaskarżona decyzja oraz poprzedzająca ją decyzja organu pierwszej instancji nie naruszają prawa.
Przedmiotem kontroli sądu jest decyzja Wojewody z dnia 30 grudnia 2019 r., utrzymująca w mocy decyzję Prezydenta Miasta z dnia 15 listopada 2019 r. o wymeldowaniu A. M. (dalej zwany - "skarżącym") z pobytu stałego z G., ul. [...].
Sąd orzekł w niniejszej sprawie na posiedzeniu niejawnym w postępowaniu uproszczonym na podstawie art. 119 pkt 2 p.p.s.a., zgodnie z którym sprawa może być rozpoznana w trybie uproszczonym, jeżeli strona zgłosi wniosek o skierowanie sprawy do rozpoznania w trybie uproszczonym, a żadna z pozostałych stron w terminie ustawowym nie zażąda przeprowadzenia rozprawy. Wniosek o rozpoznanie sprawy w trybie uproszczonym złożył skarżący, a pozostałe strony nie domagały się przeprowadzenia rozprawy.
Materialnoprawną podstawę zaskarżonej decyzji był przepis art. 35 ustawy z dnia 24 września 2010 r. o ewidencji ludności (tekst jednolity: Dz. U. z 2019 r., poz. 1397 ze zm. - dalej jako: "ustawa"), który stanowi, że organ gminy, o którym mowa w art. 28 ust. 1, wydaje z urzędu lub na wniosek właściciela lub podmiotu wskazanych w art. 28 ust. 2, decyzję w sprawie wymeldowania obywatela polskiego, który opuścił miejsce pobytu stałego albo opuścił miejsce pobytu czasowego przed upływem deklarowanego okresu pobytu i nie dopełnił obowiązku wymeldowania się.
Pobytem stałym jest zamieszkanie w określonej miejscowości pod oznaczonym adresem z zamiarem stałego przebywania (art. 25 ust. 1 ustawy).
Zgodnie zaś z przepisem art. 28 ust. 4 ustawy, zameldowanie na pobyt stały lub czasowy służy wyłącznie celom ewidencyjnym i ma na celu potwierdzenie faktu pobytu osoby w miejscu, w którym się zameldowała. Obowiązek meldunkowy służy zatem, według obowiązujących przepisów prawa, celom wyłącznie ewidencyjnym i określenie miejsca zameldowania danej osoby na pobyt stały - co należy podkreślić - nie ma żadnego wpływu na sferę praw majątkowych tej osoby czy też jej prawa do lokalu (nieruchomości).
Z treści przywołanych przepisów wynika, że obowiązek wymeldowania powstaje w przypadku opuszczenia miejsca pobytu stałego bez wymeldowania, a działanie takie związane jest z koniecznością utrzymania aktualnych wpisów w ewidencji ludności. Jak orzekł Trybunał Konstytucyjny w kwestii charakteru i celu obowiązku meldunkowego oraz ewidencji ludności, w wyroku z dnia 27 maja 2002 r., sygn. akt K 20/01 (publ. OTK- A 2002/3/34), "ewidencja ludności służy zbieraniu informacji w zakresie danych o miejscu zamieszkania i pobytu osób, a więc rejestracji stanu faktycznego, a nie stanu prawnego. Nie jest ona formą kontroli nad legalnością zamieszkania i pobytu".
Mając na uwadze treść art. 28 ust. 4 ustawy oraz zaprezentowane stanowisko Trybunału Konstytucyjnego stwierdzić trzeba, że celem instytucji wymeldowania jest przede wszystkim zagwarantowanie, że dane uwidocznione w ewidencji są aktualne i zgodne z rzeczywistością.
Postępowanie to ma zatem na celu ustalenie czy dana osoba - w zależności od charakteru posiadanego meldunku - koncentruje nadal pod określonym adresem na stałe czy też czasowo swoje życiowe interesy czy też opuściła miejsce swojego zameldowania na pobyt stały czy czasowy. Kwestie dotyczące znaczenia pojęcia "opuszczenia" przez osobę zameldowaną lokalu w kontekście jej wymeldowania w oparciu o przepisy ustawy o ewidencji ludności, zostały wypracowane m.in. przez orzecznictwo sądowoadministracyjne (także to odnoszące się do uprzednio obowiązującej ustawy z dnia 10 kwietnia 1974 r. o ewidencji ludności i dowodach osobistych; tekst jednolity: Dz. U. z 2006 r., Nr 139, poz. 993 ze zm.).
Pobytem stałym jest zamieszkanie w określonej miejscowości pod oznaczonym adresem z zamiarem stałego przebywania. Na pojęcie zamieszkiwania składają się dwa elementy, to jest faktyczne przebywanie i zamiar. Opuszczenie miejsca pobytu stałego cechować musi zatem zarówno element faktyczny, polegający na stałym nieprzebywaniu w mieszkaniu, jak i element wolicjonalny, łączony z dobrowolnością zmiany miejsca pobytu (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 23 kwietnia 2001 r., sygn. akt V SA 3169/00, a także wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego OZ we Wrocławiu z dnia 10 lutego 1989 r., sygn. akt SA/Wr 789/88).
Należy podzielić aktualny na gruncie obowiązującej obecnie ustawy pogląd Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie w wyroku z dnia 22 września 2005 r., sygn. akt IV SA/Wa 600/05, w świetle którego miejsce stałego pobytu danej osoby to miejsce, w którym osoba ta stale realizuje swoje podstawowe funkcje życiowe, w szczególności mieszka, nocuje, spożywa posiłki, wypoczywa, przechowuje rzeczy niezbędne do codziennego funkcjonowania (odzież, żywność), przyjmuje wizyty członków rodziny lub znajomych, utrzymuje chociażby okazjonalne kontakty z sąsiadami. Ocena czy opuszczenie lokalu ma charakter trwały, nie może być oparta na dosłownym rozumieniu trwałości jako stanu, który nie ulega zmianie i być pojmowane jako opuszczenie lokalu na zawsze. Wystarczające, jest jeżeli okres ten jest dostatecznie długi (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 12 marca 2020 r., sygn. akt II OSK 210/19).
Trzeba podkreślić, że sąd administracyjny, badając zgodność z prawem zaskarżonej decyzji administracyjnej bierze pod uwagę stan faktyczny i prawny z daty wydania tej decyzji.
Tym samym należy zgodzić się ze stanowiskiem pełnomocnika skarżącego wyrażonym w uzasadnieniu skargi, że zasadnicze znaczenie dla prawidłowego rozpoznania niniejszej sprawy - ma stan faktyczny istniejący - w dacie wydania decyzji przez organ drugiej instancji.
Jak wynika z akt sprawy, wniosek o wymeldowanie skarżącego z pobytu stałego z lokalu mieszkalnego nr [...] przy ul. [...] w G. (zwanego również w skrócie "spornym lokalem") złożyła jego matka – T. M. ur. w 1937 r., która jest jego współwłaścicielką. W uzasadnieniu wniosku datowanego na dzień 17 stycznia 2019 r. wskazała, że syn opuścił lokal wiele lat temu i nie dokonał wymeldowania.
Poza sporem było, że lokal ten stanowił przedmiot wspólności ustawowej małżeńskiej wnioskodawczyni i jej męża A. M. Po jego śmierci, skarżący z bratem A. M. oraz matką jako spadkobiercy, nabyli udział w 1/6 części własności tego lokalu (spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego).
Skarżący przyznał, że od marca 2018 r., nie zamieszkuje w przedmiotowym lokalu. Jak wyjaśnił słuchany w charakterze strony "zostałem wyrzucony przez matkę T. i od tej pory nie mogę wejść do mieszkania, zostały zmienione zamki i nie mam aktualnych kluczy" ("wizyta zakończyła się kłótnią"). Podkreślił, że nie opuścił lokalu dobrowolnie, ma zamiar w nim zamieszkać oraz czyni kroki celem odzyskania władztwa nad nim. Skarżący zaprzeczył, aby lokal opuścił wcześniej, tj. przed marcem 2018 r.
Natomiast T. M. słuchana w charakterze strony twierdziła, że jej syn nie mieszka w lokalu od 30 lat, gdyż wyprowadził się z niego zaraz po ślubie. Przyznała również, że wymieniła zamki (po awanturze z synem o pieniądze, która miała miejsce w marcu 2018 r.).
Przed przystąpieniem do dalszych rozważań należy podkreślić, że zameldowanie nie wpływa na prawo własności do lokalu, ani na uprawnienia z tym prawem związane.
Jak jednolicie przyjmuje się bowiem w orzecznictwie sądów administracyjnych zameldowanie nie służy powstaniu, czy też potwierdzeniu prawa własności do określonego lokalu, zaś wymeldowanie w żaden sposób prawa tego nie niweczy. Celem decyzji o wymeldowaniu jest doprowadzenie do zgodności faktycznego miejsca pobytu osoby z miejscem rejestracji (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 23 kwietnia 2020 r., sygn. akt II OSK 1739/19).
Nie może budzić wątpliwości, że w związku w przedstawioną przez skarżącego sytuacją "wyrzucenia z lokalu" przysługiwało mu powództwo o przywrócenie naruszonego posiadania na podstawie art. 344 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (tekst jednolity Dz. U. z 2020 r., poz. 1740 ze zm. - dalej jako "k.c.").
Zgodnie z art. 344 § 1 k.c. przeciwko temu, kto samowolnie naruszył posiadanie, jak również przeciwko temu, na czyją korzyść naruszenie nastąpiło, przysługuje posiadaczowi roszczenie o przywrócenie stanu poprzedniego i o zaniechanie naruszeń. Roszczenie to nie jest zależne od dobrej wiary posiadacza ani od zgodności posiadania ze stanem prawnym, chyba że prawomocne orzeczenie sądu lub innego powołanego do rozpoznawania spraw tego rodzaju organu państwowego stwierdziło, że stan posiadania powstały na skutek naruszenia jest zgodny z prawem.
Sąd w składzie orzekającym podziela pogląd wyrażany w orzecznictwie, że przez dobrowolność rozumie się nie tylko opuszczenie lokalu z własnej woli, to jest bez przymusu, ale także sytuację, w której, niezależnie od okoliczności opuszczenia lokalu, opuszczający lokal nie podejmuje działań zmierzających do przywrócenia możliwości przebywania w lokalu. O opuszczeniu lokalu można mówić także wówczas, gdy osoba, która opuściła lokal wskutek przeszkód stawianych przez jego właściciela (wbrew własnej woli), nie skorzystała z przysługujących jej środków prawnych umożliwiających powrót do lokalu, których podjęcie doprowadziłoby do uznania działań dysponenta lokalu za bezprawne. Takim środkiem prawnym jest niewątpliwie żądanie ochrony posesoryjnej, która służy przywróceniu poprzedniego stanu faktycznego. Poza sporem było, że skarżący o ochronę naruszonego posiadania lokalu nie wystąpił, zatem trudno mówić o czynnościach zmierzających do jego przywrócenia, zwłaszcza że stosownie do treści art. 344 § 2 k.c. roszczenie o posesoryjne wygasa, jeżeli nie będzie dochodzone w ciągu roku od chwili naruszenia.
W okolicznościach niniejszej sprawy, skoro naruszenie posiadania miałoby nastąpić w marcu 2018 r., to roszczenie o jego przywrócenie wygasło, a skarżący nie może domagać się skutecznie ochrony posesoryjnej.
Niemniej, podczas postępowania administracyjnego skarżący reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika podniósł, że w dniu 3 czerwca 2019 r. (a więc po upływie roku od naruszenia posiadania) wytoczył powództwo przeciwko swojej matce – T. M. na podstawie art. 206 k.c. Zgodnie z tym przepisem, każdy z współwłaścicieli jest uprawniony do współposiadania rzeczy wspólnej oraz do korzystania z niej w takim zakresie, jaki daje się pogodzić ze współposiadaniem i korzystaniem z rzeczy przez pozostałych współwłaścicieli.
Wytoczenie przedmiotowego powództwa nastąpiło, co należy zaakcentować, kiedy roszczenie o ochronę posiadania już wygasło oraz w toku trwającego postępowania o wymeldowanie skarżącego.
Zgodnie z art. 140 k.c. w granicach określonych przez ustawy i zasady współżycia społecznego właściciel może, z wyłączeniem innych osób, korzystać z rzeczy zgodnie ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem swego prawa, w szczególności może pobierać pożytki i inne dochody z rzeczy. W tych samych granicach może rozporządzać rzeczą.
Wniesienie pozwu na podstawie art. 206 k.c. służy realizacji uprawnień skarżącego, wynikających z prawa współwłasności spornego lokalu (1/6 udziału). Wynika to wprost z treści pozwu, w którym żądanie dopuszczenia do współposiadania skarżący uzasadnia nabyciem spadku po zmarłym ojcu ("stałem się współwłaścicielem mieszkania"). Skarżący nie powołuje się na fakt posiadania lokalu, czy też jego utraty, jak również nie odnosi się do okoliczności wcześniejszego zamieszkiwania w nim. Wskazuje tylko na bezskuteczne usiłowanie wejścia do lokalu i brak kluczy. Także wniosek dowodowy dotyczy prawa własności i nie posiadania kluczy do mieszkania.
Wniesienie tego rodzaju pozwu zasadniczo nie ma na celu przywrócenia stanu poprzedniego lecz ochronę uprawnień wynikających z prawa własności. Każdy bowiem z współwłaścicieli lokalu mieszkalnego ma prawo do współposiadania rzeczy wspólnej (spornego lokalu) i korzystania z niej, i to niezależnie od tego, czy wcześniej mieszkał w tym lokalu. Takie same uprawnienia w stosunku do spornego lokalu przysługują bratu skarżącego A. M., który jest jego współwłaścicielem.
Podkreślenia wymaga, że uwzględnienie przez sąd powszechny powództwa opartego na podstawie przepisu art. 206 k.c. (dopuszczenie do współposiadania i korzystania z rzeczy) nie oznacza, że strona wnosząca ten rodzaj powództwa wcześniej mieszkała w danym lokalu. Natomiast uwzględnienie powództwa posesoryjnego ten fakt musi potwierdzać albowiem w sprawach o naruszenie posiadania Sąd bada jedynie ostatni stan posiadania i fakt jego naruszenia - art. 478 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego (tekst jednolity: Dz. U. z 2020 r., poz. 1575). Argumentacja skargi w powyższym zakresie nie może zatem odnieść skutku.
Niezależnie od powyższego trzeba zauważyć, że skarżący słuchany w charakterze strony przyznał, że od marca 2018 r. nie mieszka w spornym mieszkaniu z powodu "wyrzucenia" przez matkę. Jednak - co istotne - skarżący jednocześnie wyjaśnił, że do marca 2018 r. u mamy w lokalu nr [...] przy ul. [...] w G. pojawiał się mniej więcej raz na dwa miesiące. "Przychodziłem do mamy do domu. Wizyty trwały różnie, kilka lub kilkanaście godzin. Nocowałem wówczas w lokalu". Skarżący wskazywał, że przychodził do mamy, aby ją "odwiedzić, porozmawiać". Już zatem w świetle tych twierdzeń skarżącego, stały jego pobyt w spornym lokalu musi budzić uzasadnione wątpliwości, gdyż te wyjaśnienia jednoznacznie wskazują na okazjonalny charakter tego pobytu.
Wnioskodawczyni T. M. słuchana w charakterze strony, potwierdziła, że skarżący był w niej mieszkaniu ostatni raz w marcu 2018 r. Wcześniej natomiast, syn przychodził do niej w odwiedziny, gdyż wyprowadził się zaraz po ślubie. Twierdzenia wnioskodawczyni o nie zamieszkiwaniu syna w spornym lokalu, jeszcze przed marcem 2018 r. są zgodne i spójne z zeznaniami słuchanych podczas rozprawy administracyjnej świadków: M. B., R. G. i K. G., bliskich sąsiadek, mieszkających w tym samym bloku od ponad 20 lat, a także długoletnich znajomych. Świadkowie regularnie odwiedzali wnioskodawczynię w przedmiotowym lokalu i jej pomagali, zwłaszcza w okresie kiedy mąż był chory (leżący) i wymagał opieki. Świadkowie zeznali, że skarżący nie mieszka w spornym lokalu od wielu lat, a mieszkanie opuścił krótko po zawarciu małżeństwa, zaś jego wizyty ograniczały się do odwiedzin matki.
Skarżący podnosił, że po założeniu rodziny (1988 r.) nadal mieszkał u rodziców (do marca 2018 r.), natomiast niedługo po zawarciu związku małżeńskiego, żona R. M. wyprowadziła się do swoich rodziców (G., ul. [...]), gdyż nie mogła zgodzić się z jego matką. Należy zgodzić się z organami, odmawiającym w tym zakresie wiarygodności wyjaśnieniom skarżącego oraz zeznaniom jego żony, która również twierdziła, że po jej wyprowadzeniu się, skarżący mieszał w spornym lokalu, tj. do marca 2018 r. Fakt bowiem dalszego zamieszkiwania z ojcem i matką, a po śmierci ojca tylko z wnioskodawczynią, nie znajduje odzwierciedlenia w zeznaniach słuchanych świadków. Ponadto, nie może ujść uwadze, że oznaczałby to, że przez okres trzydziestu lat skarżący nie mieszkał z żoną i dziećmi.
Nie można też mówić o istnieniu centrum życiowego w spornym lokalu, skoro skarżący słuchany w charakterze strony przyznaje, że w tym mieszkaniu posiada tylko serwis - naczynia, sprzęt grający i płyty winylowe, natomiast część rzeczy (ubrania i dokumenty) posiada w domu w M., zaś część zabiera i przywozi ze sobą. Skarżący wyjaśnił bowiem, że buduje dom w miejscowości M. i pracuje za granicą, zaś od marca 2018 r. kiedy wraca do kraju przebywa albo w lokalu przy ul. [...] (u żony) albo w M. (ul. [...]). Na okoliczność posiadania przez męża części rzeczy na ul. [...] oraz jego pobytu w M. wskazuje w swoich zeznaniach żona R. M. ("pomieszkujemy w domu M.") oraz protokół z oględzin nieruchomości w M., które zostały przeprowadzone w dniu 2 września 2019 r., a w których uczestniczył skarżący. W treści protokołu wskazano m.in., że nieruchomość składa się z hali usługowej i zaplecza oraz części mieszkalnej, w której zamieszkuje syn skarżącego, a do których to pomieszczeń pracownik organu nie został wpuszczony (syn nie wyraził zgody na ingerowanie w jego prywatność). W protokole ujęto "W M. pan A. M. mieszka u syna w pomieszczeniach do których nie zostałam wpuszczona". Skarżący w toku postępowania kategorycznie sprzeciwiał się wizji lokalnej w M., domagając się jej przeprowadzenia tylko w spornym lokalu. Nie było jednak konieczności, jak słusznie wskazał organ odwoławczy, przeprowadzenia oględzin w spornym lokalu skoro sam zainteresowany wyjaśnił, że pozostały tam jedynie jego naczynia, płyty winylowe i sprzęt grający. Nie było też potrzeby uzupełniania materiału dowodowego albowiem sprawa została dostatecznie wyjaśniona dla prawidłowego jej rozstrzygnięcia. Jak wynika z zgromadzonego materiału dowodowego skarżący nie przebywał w lokalu na stałe, a jego wizyty były okazjonalne. W konsekwencji, prawidłowe są ustalenia organów, że sporny lokal nie stanowi centrum życiowego skarżącego, a jego opuszczenie, wbrew poglądowi skarżącego, było dobrowolne i trwałe.
Dokonując analizy ustaleń dokonanych w sprawie przez organy, nie sposób pominąć stanowiska reprezentowanego przez skarżącego w toku postępowania o wymeldowanie, w którym akcentował - "Lokali mogę posiadać wiele, a mieszkać jako właściciel mogę tam gdzie ja chcę, nie że ktoś z rodziny i z urzędu będzie mi sugerował gdzie mam mieszkać".
Podsumowując należy zauważyć, że nie było w sprawie kwestionowane, że w dacie wydawania zaskarżonej w dniu 30 grudnia 2019 r., utrzymującej w mocy decyzję organu pierwszej instancji z dnia 15 listopada 2019 r., skarżący nie mieszkał w spornym lokalu od marca 2018 r. (a więc prawie od ponad roku i 9-ciu miesięcy).
Zdaniem Sądu orzekającego - dokonane przez organy ustalenia są wystarczające do przyjęcia - że w dacie wydania zaskarżonej decyzji zaszły okoliczności dające podstawę do wymeldowania skarżącego w oparciu o art. 35 ustawy o ewidencji ludności, zasadnie bowiem organy obu instancji przyjęły, że w realiach rozpoznawanej sprawy nastąpiło trwałe i dobrowolne opuszczenie przez skarżącego miejsca stałego pobytu. Utrzymywanie zaś zameldowania skarżącego w G. w lokalu nr [...] przy ul. [...], nie byłoby rejestracją stanu faktycznego zamieszkiwania, zgodnie z ustawą o ewidencji ludności.
Przeprowadzone w niniejszej sprawie postępowanie wyjaśniające (rozprawa administracyjna), zgromadzony materiał dowodowy (w tym zeznania świadków, wyjaśnienia stron, oględziny nieruchomości) oraz ocena zebranego materiału dokonana przez organy obu instancji, uzasadniają istnienie podstaw do wymeldowanie skarżącego ze spornego lokalu, a tym samym do doprowadzenia - do zgodności danych uwidocznionych w ewidencji - z rzeczywistością.
Organ ewidencyjny miał obowiązek skupić się na przesłankach umożliwiających wydanie rozstrzygnięcia na podstawie art. 35 ustawy ewidencyjnej, a zarazem na okolicznościach istotnych dla prawidłowego rozpoznania sprawy. To też uczyniono, bez naruszenia art. 7, art. 77 oraz art. 80 k.p.a., trafnie wywodząc wystąpienie przesłanek prowadzących do wydania decyzji o wymeldowaniu.
Swoją argumentację organ odwoławczy przedstawił w uzasadnieniu sporządzonym zgodnie z wymaganiami art. 107 § 3 k.p.a. uznając zgromadzony materiał dowodowy za wystarczający do rozstrzygnięcia, którą to ocenę należy zaakceptować.
W ocenie Sądu orzekającego, brak było podstaw do stwierdzenia naruszeń prawa skutkujących wyeliminowaniem zaskarżonej decyzji z obrotu prawnego.
W aspekcie dokonanych powyżej rozważań trzeba podnieść, że nie każde stwierdzenie naruszenie prawa pozwala Sądowi na uchylenie kontrolowanych decyzji (w całości lub w części). Unormowanie zawarte w art. 145 § 1 pkt 1) a, b, c p.p.s.a. - stanowi o naruszeniu prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy; naruszeniu prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego oraz inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy. W przypadku powoływania się na naruszenie przepisów prawa, skuteczne podniesienie zarzutów w tym zakresie wymaga wykazania, że powołane naruszenie miało wpływ lub mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zdaniem Sądu, materiał dowodowy zgromadzony w sprawie, w świetle poczynionych uwag, nie pozwala na stwierdzenia istnienia takiego rodzaju wadliwości w niniejszej sprawie.
Istnienia takiego charakteru naruszeń w niniejszej sprawie skarżący nie wykazał.
Wobec powyższego Sąd nie znalazł podstaw do stwierdzenia naruszenia przez organy przepisów prawa materialnego, ani też przepisów prawa procesowego w sposób mogących mieć wpływ na wynik sprawy. Brak było podstaw do uwzględnienia skargi.
Powołane w treści niniejszego uzasadnienia orzeczenia sądów administracyjnych dostępne są w internetowej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl).
W tym stanie sprawy, uznawszy w reasumpcji zarzuty podniesione w skardze za niezasadne, jak i nie znajdując podstaw do stwierdzenia z urzędu, że wydane w sprawie decyzje naruszają prawo (vide: art. 134 § 1 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku oddalił wniesioną skargę na podstawie art. 151 p.p.s.a., o czym orzeczono jak w sentencji wyroku.