Ppolska.starec← UrzadnikLog in

II FSK 3265/15

Administrative courts2017-12-13
Case number
II FSK 3265/15
Court
Naczelny Sąd Administracyjny
Judgment date
2017-12-13
Type
Wyrok NSA

Judges

Bogusław WolasMałgorzata Wolf- KalamalaTomasz Kolanowski

Ruling

Oddalono skargę kasacyjną

Judgment text

SENTENCJA Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący - Sędzia NSA Tomasz Kolanowski, Sędzia NSA Małgorzata Wolf - Kalamala (sprawozdawca), Sędzia WSA (del.) Bogusław Wolas, Protokolant Agata Milewska, po rozpoznaniu w dniu 13 grudnia 2017 r. na rozprawie w Izbie Finansowej skargi kasacyjnej D[...] sp. z o.o. z siedzibą w [...] od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z dnia 8 lipca 2015 r. sygn. akt I SA/Gd 580/15 w sprawie ze skargi D[...] sp. z o.o. z siedzibą w [...] na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w Gdańsku z dnia 9 lutego 2015 r., nr [...] w przedmiocie podatku dochodowego od osób prawnych za 2009 r. 1. oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza od D[...] sp. z o.o. z siedzibą w [...] na rzecz Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Gdańsku kwotę 7.200 (słownie: siedem tysięcy dwieście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. UZASADNIENIE 1. Wyrok Sądu pierwszej instancji i przedstawiony przez ten Sąd tok postępowania przed organami podatkowymi. 1.1. Wyrokiem z 8 lipca 2015 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku (I SA/Gd 580/15) oddalił skargę D. sp. z o.o. z siedzibą w Ł. – nazywanej dalej "Spółką", na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w Gdańsku z 9 lutego 2015 r. w przedmiocie podatku dochodowego od osób prawnych za 2009 r. 1.2. Stan sprawy Sąd pierwszej instancji przedstawił następująco. Decyzją z 7 kwietnia 2014 r. Dyrektor Urzędu Kontroli Skarbowej w Gdańsku określił Spółce zobowiązanie w podatku dochodowym od osób prawnych za 2009 r. 1.3. Po rozpoznaniu odwołania, wspomnianą na wstępie decyzją, Dyrektor Izby Skarbowej utrzymał w mocy rozstrzygnięcie organu pierwszej instancji. Dyrektor Izby Skarbowej zakwestionował zaliczenie przez Spółkę do kosztów uzyskania przychodu wydatków udokumentowanych fakturami wystawionymi przez G. S.A. z siedzibą w W. (na kwotę 3.660.000 zł) oraz S. S.A. z siedzibą w K. (na kwotę 7.200.000 zł). Faktury wystawione przez spółkę G. dotyczyły umowy know-how zawartej 16 czerwca 2008 r. Z ustaleń organów wynikało, że w ramach tej umowy spółka G. miała przekazać stronie skarżącej wiedzę w zakresie wstępnej obróbki ryb. W tym celu spółka G. miała przeprowadzić szkolenia dla koordynatorów, którzy następnie mieli wprowadzić odpowiednie zmiany w działaniu Spółki zakresie udostępnionego jej know-how. Organ zauważył, że zgodnie z umową należność za świadczone usługi miała zostać uiszczona w terminie 180 dni. W fakturze wystawionej 28 listopada 2008 r. spółka G. ustaliła termin płatności na 27 maja 2009 r. Faktura ta nie została uregulowana w przewidzianym terminie. Następnie 11 grudnia 2009 r. spółka G. zawarła umowy cesji z R. O. oraz J. D., którzy byli udziałowcami strony skarżącej oraz członkami jej zarządu. Każdy z cedentów nabył połowę wierzytelności cesjonariusza względem Spółki z obowiązkiem zapłaty ceny w wysokości równoważnej cedowanej wierzytelności do 11 grudnia 2010 r. Jeżeli zapłata nie nastąpiłaby w terminie, wówczas miałaby nastąpić poprzez przeniesienie na cesjonariusza udziałów w Spółce, należących do R. O. oraz J. D., o ile dojdzie do podwyższenia kapitału zakładowego Spółki. 20 stycznia 2009 r. Spółka zawarła umowę ze spółką S. o świadczenie usług polegających między innymi na audycie działalności oraz przystosowaniu tej działalności do potrzeb połączenia ze spółką G.. Natomiast 11 grudnia 2009 r. spółka S. zawarła z R. O. oraz J. D. umowy cesji wierzytelności z tytułu należności za wykonanie umowy z 20 stycznia 2009 r. o treści analogicznej do umów cesji zawartych przez spółkę G.. Kapitał zakładowy Spółki został podwyższony uchwałą z 14 grudnia 2009 r. Tego samego dnia Spółka zawarła umowy z R. O. i J. D., godząc się na potrącenie wierzytelności z tytułu wniesienia wkładu na pokrycie podwyższonego kapitału zakładowego z wierzytelnością udziałowców o zapłatę wierzytelności nabytych od spółek G. i S.. Zdaniem organu, opisane powyżej świadczenia nie zostały zrealizowane przez spółki G. i S., natomiast zawarte z tymi spółkami umowy miały charakter pozorny. Świadczą o tym rozbieżności w zeznaniach osób, które miały wziąć udział w szkoleniach oraz nieścisłości w dokumentacji tych usług. Dyrektor Izby Skarbowej zakwestionował również zaliczenie do kosztów uzyskania przychodów wydatków poniesionych na zakup towarów od spółki G. (i ich odsprzedaży K. sp. z o.o.), zakup maszyn od spółki S. oraz szeregu innych wydatków dotyczących między innymi świadczeń pracowniczych i kosztów reprezentacji. 2. Skarga do Sądu pierwszej instancji. 2.1. W skardze wywiedzionej od powyższej decyzji, skierowanej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku, Spółka podniosła zarzut naruszenia: - art. 122 oraz art. 187 § 1 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (Dz. U. z 2012 r., poz. 749 ze zm.; powoływanej dalej jako "O.p.") poprzez zaniechanie wszechstronnego wyjaśnienia okoliczności sprawy, w tym zebrania dowodów niezbędnych do dokonania ustaleń faktycznych ocenionych w uzasadnieniu decyzji jako istotne w sprawie; - art. 191 O.p. poprzez błędną ocenę zebranego materiału dowodowego, polegającą na stwierdzeniu rzekomej pozorności transakcji zakupu know-how od G. S.A., zakupu usług audytorskich i restrukturyzacyjnych od S. S.A., jak również niedokonania zakupu towarów handlowych od G. S.A. i odsprzedaży towarów handlowych na rzecz K. sp. z o. o.; - art. 15 ust. 4d ustawy z 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (Dz. U. z 2000 r., nr 54, poz. 654 ze zm.; powoływanej dalej jako "u.p.d.o.p."), poprzez niezaliczenie do kosztów uzyskania przychodów wydatków Spółki na usługi, o których mowa powyżej. 2.2. W odpowiedzi na skargę Dyrektor Izby Skarbowej wniósł o jej oddalenie. 3. Uzasadnienie rozstrzygnięcia Sądu pierwszej instancji. 3.1. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku oddalił skargę na podstawie art. 151 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270, ze zm.; powoływanej dalej jako "P.p.s.a."). 3.2. Sąd pierwszej instancji uznał, że organy podatkowe zebrały kompletny materiał dowodowy, a wywiedzione na jego podstawie wnioski mieściły się w granicach swobodnej oceny dowodów. W przypadku umowy z 20 stycznia 2009 r., zawartej ze spółką S., Sąd pierwszej instancji zwrócił uwagę na brak racjonalnego uzasadnienia dla zakupu usług mających na celu dostosowanie działalności Spółki do działalności spółki G., skoro kilka miesięcy wcześniej strona skarżąca zawarła z tym podmiotem umowę know-how. Przygotowany przez spółkę S. raport dotyczył okresu od 1 stycznia 2005 r. do 30 czerwca 2008 r., czyli sprzed umowy zawartej 16 czerwca 2008 r. ze spółką G.. Jeżeli natomiast umowa ta miałaby posłużyć do ujednolicenia działalności strony skarżącej z działalnością spółki G., audyt należało przeprowadzić przed wdrażaniem know-how. O pozorności obu umów świadczy również zbieżność tematów szkoleń, które miały zostać przeprowadzone przez wspomniane spółki. W szkoleniach zorganizowanych przez spółkę G. mieli wziąć udział wspólnicy Spółki oraz T. M. Sąd pierwszej instancji zgodził się z Dyrektorem Izby Skarbowej, że osoby te złożyły ogólnikowe wyjaśnienia zarówno co do zakresu szkoleń, jak również zmian, które zostały wprowadzone przez Spółkę w następstwie zawarcia umów z tymi podmiotami. Ponadto świadkowie wskazali różne miejsca, w którym miały się odbywać szkolenia, jak również różną ich częstotliwość i czas trwania. T. M. zeznała, że oprócz niej w szkoleniach brali udział R. O. i J. D. Ci zaś zeznali, że w szkoleniu uczestniczyła jeszcze jedna osoba, której nie potrafili jednak wskazać. Podobne rozbieżności dotyczyły szkoleń, które miała prowadzić spółka S.. Co więcej, w tym wypadku T. M. nie mogła wziąć udziału w niektórych szkoleniach, ponieważ zgodnie z listami obecności przebywała w tym czasie na urlopie, albo w siedzibie Spółki. Odnosząc się do wyjaśnień Spółki, że jej wspólnicy "utracili zainteresowanie branżą rybną", a co za tym idzie nie poświęcali większej uwagi szkoleniom, Sąd wskazał, iż są one nieracjonalne, skoro w 2009 r. wydatki na zakup spornych usług stanowiły około 30% wszystkich wydatków Spółki. Ponadto trudno jest wyjaśnić, dlaczego Spółka nie skierowała na szkolenia innych osób, skoro wspólnicy nie byli nimi zainteresowani. Sąd zwrócił również uwagę na rozbieżność pomiędzy umową przedwstępną sprzedaży udziałów Spółki z 4 grudnia 2008 r., zawartej przez jej wspólników ze spółką G., a treścią umowy ze spółką S. z 20 stycznia 2009 r. W pierwszej z tych umów zastrzeżono, że wspólnicy nie podejmą żadnych istotnych zmian w zakresie prowadzenia działalności Spółki. Natomiast w drugiej umowie przewidziano, że rozwiązania przygotowane przez spółkę S. mogą skutkować zmianą profilu działania Spółki i jej siedziby, jeżeli miałoby to służyć konsolidacji ze spółką G.. Ponadto Sąd pierwszej instancji stwierdził, że niezaewidencjonowanie w 2008 r. faktury wystawionej 28 listopada 2008 r. przez spółkę G. na kwotę 3.000.000 zł, czego nie można uznać za przeoczenie. Tym bardziej, że wspólnicy nie potrafili wyjaśnić, czy faktura ta została zapłacona, co jest o tyle dziwne, że zawarli umowy cesji wierzytelności, którym towarzyszyło podwyższenie kapitału zakładowego Spółki. W przypadku faktur wystawionych przez spółkę S. wątpliwości mogły rodzić błędne oznaczenie daty zawarcia umowy i ich zaewidencjonowanie dopiero w grudniu 2009 r. Daje Sąd pierwszej instancji odniósł się do poszczególnych zakupów towarów od spółek G. i S. oraz odsprzedania części z nich spółce K.. 4. Skarga kasacyjna. 4.1. W skardze kasacyjnej od powyższego wyroku pełnomocnik Spółki podniósł zarzut naruszenia: - art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) P.p.s.a. w zw. z art. 121 § 1, art. 122, art. 187 § 1 O.p. poprzez zaniechanie zebrania i wszechstronnego rozpoznania materiału dowodowego; - art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) P.p.s.a. w zw. z art. 191 O.p. poprzez błędną ocenę zebranego materiału dowodowego, polegającą na stwierdzeniu rzekomej pozorności transakcji zakupu know-how od spółki G. oraz transakcji zakupu usług audytorskich od spółki S., jak również niedokonania zakupu towarów od spółki G. i jego odsprzedaży spółce K.. - art. 15 ust. 1 i 4d u.p.d.o.p. poprzez błędną wykładnię pojęć "poniesione" i "poniesienia", a w konsekwencji ich niezastosowanie w odniesieniu do usług nabytych przez Spółkę od S. S.A. na podstawie umowy z 20 stycznia 2009 r.; - art. 16 ust. 1 pkt 1 lit. b) oraz art. 16b ust. 1 pkt 7 u.p.d.o.p. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie do usług nabytych przez Spółkę od S. S.A. na podstawie umowy z 20 stycznia 2009 r. 4.2. Pełnomocnik Spółki wniósł o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, jak również zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. 5. Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje: 5.1. Skarga kasacyjna okazała się niezasadna, dlatego została oddalona. 5.2. Mając na względzie sposób w jaki sformułowano w skardze kasacyjnej zarzuty oraz ich uzasadnienie, należy przypomnieć, że zgodnie z art. 183 § 1 P.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, a z urzędu bierze pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Skarga kasacyjna jest wysoce sformalizowanym środkiem zaskarżenia i musi odpowiadać wymogom określonym w art. 174 i art. 176 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny związany jest bowiem granicami skargi kasacyjnej i nie może zastępować strony w wyrażaniu, precyzowaniu, czy też uzasadnianiu jej zarzutów. Innymi słowy, wskazanie przez autora skargi kasacyjnej przepisów, jakie w jego ocenie naruszył sąd administracyjny pierwszej instancji, a także wyjaśnienie w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, na czym to naruszenie polegało, wyznacza granice, w których rozstrzyga Naczelny Sąd Administracyjny. Zarzuty, jak i ich uzasadnienie, powinny zatem być ujęte ściśle i zrozumiale, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę wymóg sporządzenia skargi kasacyjnej przez profesjonalnego pełnomocnika (art. 175 P.p.s.a.). Związanie sądu kasacyjnego zarzutami podniesionymi w skardze kasacyjnej oznacza, że sąd ten – co do zasady – nie ma kompetencji do kontroli legalności postępowania pierwszoinstancyjnego poza granicami zaskarżenia. 5.3. W przypadku zarzutu naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) P.p.s.a. w zw. z art. 121 § 1, art. 122, art. 187 § 1 O.p, jego uzasadnienie sprowadza się do kilku dość ogólnikowych wypowiedzi, z których nie można wywnioskować, jakich konkretnie uchybień miał dostrzec Sąd pierwszej instancji. Autor skargi kasacyjnej wskazuje na przykład, że "motywy rozstrzygnięcia Organu odwoławczego są w wielu zasadniczych punktach rozbieżne z podejściem Organu kontroli skarbowej" (s. 3 skargi kasacyjnej). Nie precyzuje jednak na czym miałaby polegać owa rozbieżność i dlaczego miałaby ona świadczyć o naruszeniu przywołanych przepisów Ordynacji podatkowej. W innym miejscu pełnomocnik Spółki wskazuje, że "w sytuacji [...], w której zebrany materiał nie pozwala na dokonanie niewątpliwych ustaleń stanu faktycznego, należało podjąć zebrać dalsze dowody" (s. 3-4). Również w tym wypadku zabrakło wyjaśnienia, dlaczego na podstawie zebranego materiału organ nie mógł przyjąć, że kwestionowane umowy nie zostały wykonane. 5.4. Naczelny Sąd Administracyjny nie znalazł odpowiednich wyjaśnień również w tej części uzasadnienia skargi kasacyjnej, która dotyczyła zarzutu naruszenia art. 191 O.p. Ich lektura prowadzi do wniosku, że pełnomocnik Spółki zamiast rzeczowej krytyki posłużył się niczym nie popartymi domysłami, które należy ocenić jako gołosłowną polemikę z ustaleniami organów, ograniczając się do przedstawienia jedynie hipotetycznych przyczyny różnych działań. Jednym z zasadniczych powodów, ze względu na który Dyrektor Izby Skarbowej przyjął, że umowa ze spółką G. nie została faktycznie zrealizowana były rozbieżności w zeznaniach osób, które miały wziąć udział w szkoleniu organizowanym przez tę spółkę. Zgodnie z treścią wspomnianej umowy Spółka G. miała wykonać prace wdrożeniowe do końca 2008 r. w zakresie obróbki surowców wykorzystywanych przy produkcji przez stronę skarżącą. W ramach tej umowy przewidziano szkolenie dla osób wskazanych przez odbiorcę, które miały występować dalej jako koordynatorzy przy wdrażaniu przekazanej wiedzy w działalności Spółki. Zgodnie z umową Spółka wyznaczyła, jako uczestników szkolenia, T. M. (pracownicę Spółki), J. D. (prezesa zarządu oraz wspólnika Spółki), R. O. (wspólnika Spółki). Przy czym z zeznań T. M. wynika, że szkolenia prowadzone były w Krotoszynie. Przyjeżdżać miał po nią J. D. razem z R. O.. Następnie mieli razem jechać na szkolenie. Tymczasem zarówno J. D., jak i R. O., zeznali, że szkolenie odbywały się w Wejherowie, w siedzibie spółki G.. Nie potrafili również podać, kim była trzecia osoba, która miała z nimi brać udział w szkoleniu. Przede wszystkim jednak nie potrafili wskazać, jakie informacje oraz materiały zostały im przekazane w trakcie szklenia, chociaż zgodnie z umową w szkoleniach miały wziąć udział osoby, które "będą wykonywać zadania koordynatorów, w taki sposób aby przekazana wiedza i narzędzia pozwalały im na samodzielne wykonywanie pracy w zakresie udostępnionego know-how." Rozbieżności w zeznaniach świadków dotyczyły również czasu i częstotliwości, w których miały odbywać się szkolenia. Według T. M., miały one miejsce dwa razy w miesiącu, po dwa dni w określonych godzinach. J. D. wyjaśnił, że organizowane były one na telefon, w różnych godzinach, natomiast R. O. podał, że niepamiętna szczegółów. Pełnomocnik Spółki w skardze kasacyjnej wyjaśnia problem z podaniem szczegółów szkoleń w ten sposób, że "generalnie mężczyźni nie przywiązują wagi do szczegółów poszczególnych zdarzeń, lecz wykazują tendencję do syntezy danych, czyli wyciągania z nich wniosków o charakterze ogólnym" (s. 7 skargi kasacyjnej). Źródłem tego poglądu jest nie poparty rzetelną wiedzą, ani nie mający potwierdzenia w opracowaniach naukowych, zestereotypizowany obraz psychologiczny mężczyzn, którego nie można poważnie traktować, jako przyczyny ze względu na którą członkowie zarządu Spółki nie potrafili sobie przypomnieć okoliczności prowadzenia szkoleń w zakresie know-how. Poza tym – jak trafnie zauważył Sąd pierwszej instancji – w sytuacji, w której wykonanie umów know-how miało mieć tak znaczny wpływ na dalsze funkcjonowanie Spółki, trudno jest wyjaśnić, dlaczego Spółka skierował na szkolenie wspólników, którzy "utracili zainteresowanie branżą rybną" i nie chcieli brać w nim udziału. Wątpliwości organu wzbudziły również okoliczności zaksięgowania faktury wystawionej przez spółkę G. tytułem wykonania umowy z 16 czerwca 2008 r. Faktura ta, chociaż została wystawiona 28 listopada 2008 r., nie została zaewidencjonowania w 2008 r. w księgach podatkowych Spółki, chociaż opiewała na kwotę 3.000.000 zł netto. Dopiero w 2009 r. Spółka ujęła duplikat tej faktury, wystawiony 23 czerwca 2009 r. W przypadku faktur wystawionych przez spółkę S. zostały one zaewidencjonowane dopiero w grudniu 2009 r., chociaż zostały one wystawione 23 czerwca 2009 r., 30 września 2009 r. i 10 grudnia 2009 r., przy czym ewidencja dwóch z tych faktur dotyczyła duplikatów. Próbując wyjaśnić przyczyny tych uchybień, pełnomocnik Spółki podniósł, że "księgowość nie była (...) najmocniejszą stroną" J. D. i R. O. Dalej pełnomocnik Spółki wskazał, że "osoba nierozumiejąca mechanizmów rozliczeń podatkowych nie dostrzega korzyści płynących dla danego podatnika z bieżącego ewidencjonowania dokumentów zakupowych (s. 8 skargi kasacyjnej). Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, nie można zgodzić się ze stwierdzeniem, że brak wiedzy na temat księgowości w sposób racjonalny uzasadnia błędne ewidencjonowanie faktur wystawionych przez spółki G. i S.. Nie można przy tym pominąć tego, że łączna wartość tych faktur wynosiła 10.200.000 zł netto. Zasłanie się niedbałością, niefrasobliwością i nieudolnością J. D. i R. O. nie wyjaśnia wątpliwości dotyczących zasadności nabycia przez Spółkę usług na łączną kwotę 10.200.000 zł netto (3.000.000 zł netto w przypadku umowy ze spółką G. i 7.200.000 zł netto w przypadku umowy ze spółką S.), ani nie usprawiedliwia nierzetelności w rozliczeniach pomiędzy Spółką a jej kontrahentami. Ponadto wspomniane osoby nie prowadziły księgowości Spółki. Trudno też wyjaśnić, dlaczego wspólnicy Spółki nie potrafili podać, czy wspomniane faktury zostały zapłacone, skoro na mocy umów cesji wierzytelności zawartych 11 grudnia 2009 r. ze spółkami G. i S. zobowiązali się do zapłaty wierzytelności wynikających z umów pomiędzy stroną skarżącą a wspomnianymi spółkami. W umowach cesji przewidziano, że zapłata nastąpi do 11 grudnia 2010 r., natomiast jeżeli cesjonariusze nie wywiążą się z zobowiązania zapłaty we wspomnianym terminie, wówczas cedenci zaspokoją swoje roszczenia poprzez nabycie nowoutworzonych udziałów w Spółce. Równocześnie 14 grudnia 2009 r. zgromadzenie wspólników Spółki podjęło uchwałę o podwyższeniu kapitału zakładowego Spółki. Na jej podstawie wspólnicy objęli nowoutworzone udziały, a ich wartość została pokryta w drodze potrącenia wierzytelności wspólników względem Spółki wynikających z umów cesji. Również w tym przypadku pełnomocnik Spółki podnosi, że J. D. i R. O. mieli "problem ze zrozumieniem mechanizmu rozliczeń i z tego względu nie byli w stanie odpowiedzieć na pytanie o zapłatę tych zobowiązań przez Skarżącą" (s. 8 skargi kasacyjnej). Jeżeli nie potrafili zrozumieć mechanizmów rozliczeń, trudno jest wyjaśnić, w jaki sposób, kierując sprawami strony skarżącej, doprowadzili do zawarcia przez Spółkę umów ze spółkami G. i S., następnie w drodze cesji nabyli od tych spółek wierzytelności z tytułu wspomnianych umów, po czym podnieśli kapitał zakładowy Spółki i potrącili wierzytelności z tytułu wniesienia wkładu na pokrycie podwyższonego kapitału zakładowego z wierzytelnością o zapłatę wierzytelności nabytych od spółek G. i S.. Finalnie zaś uregulowali należności wynikające z umów cesji przekazując nowo objęte udziały spółkom G. i S., tak że te stały się udziałowcami strony skarżącej. 5.5. W przypadku zakwestionowanych przez organ wydatków poniesionych na zakup maszyn od spółki S., uzasadnienie skargi kasacyjnej ograniczyło się do stwierdzenia, że Spółka potraktowała te maszyny jako środki trwałe przez pomyłkę. Tak zdawkowe uzasadnienie, w świetle art. 183 § 1 P.p.s.a., nie wystarcza do podważenia trafności oceny przeprowadzonej przez Sąd pierwszej instancji. Również pozostałe zarzuty skargi kasacyjnej zostały umotywowane w niewielkim stopniu (s. 9 i 10, pkt ad. 2 i 3). Zarzut naruszenia art. 15 ust. 1 u.p.d.o.p. opiera się na założeniu, że skoro Spółka faktycznie poniosła wydatki, powinna mieć prawo do zaliczenia ich do kosztów uzyskania przychodów. Rzecz w tym, że organy nie zakwestionowały faktu poniesienia samych wydatków, ale ich racjonalność i związek z prowadzoną przez Spółkę działalnością gospodarczą, wskazując na pozorność umów, z którymi się wiązały. Wydatki te nie mogły zatem przyczynić się do osiągnięcia przychodów, ich zachowania, albo zabezpieczenia źródła przychodów. Dalej pełnomocnik Spółki wskazał na naruszenie przez Sąd pierwszej instancji art. 16b ust. 1 pkt 7 u.p.d.o.p. poprzez błędne przyjęcie, że usługi wykonane przez spółkę S. stanowiły know-how, podlegające amortyzacji. Sąd pierwszej instancji nie mógł jednak naruszyć tego przepisu, ponieważ nie wypowiedział się co do zasadności przyjęcia tej usługi do amortyzacji i w żadnym miejscu nie wspomina art. 16b ust. 1 pkt 7 u.p.d.o.p. 5.6. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną na podstawie art. 184 P.p.s.a. O kosztach postępowania kasacyjnego rozstrzygnięto zgodnie z art. 209 P.p.s.a. w zw. z art. 205 § 2 i art. 204 pkt 1 tej ustawy.