Ppolska.starec← UrzadnikLog in

II GSK 551/18

Administrative courts2020-11-06
Case number
II GSK 551/18
Court
Naczelny Sąd Administracyjny
Judgment date
2020-11-06
Type
Wyrok NSA

Judges

Andrzej KubaTomasz SmoleńWojciech Kręcisz

Ruling

Uchylono zaskarżony wyrok oraz decyzję I i II instancji

Judgment text

SENTENCJA Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Wojciech Kręcisz Sędzia NSA Andrzej Kuba Sędzia del. WSA Tomasz Smoleń (spr.) po rozpoznaniu w dniu 6 listopada 2020 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej (...) od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy z dnia 22 sierpnia 2017 r. sygn. akt VI SA/Wa 315/17 w sprawie ze skargi (...) na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia (...) nr (...) w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym 1. uchyla zaskarżony wyrok; 2. uchyla zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Kujawsko-Pomorskiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia (...) (nr...); 3. zasądza od Głównego Inspektora Transportu Drogowego na rzecz (...) 3375 zł (trzy tysiące trzysta siedemdziesiąt pięć złotych) tytułem częściowego zwrotu kosztów postępowania sądowoadministracyjnego. UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 22 sierpnia 2017 r., o sygn. akt VI SA/Wa 315/17, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił (...) (skarżąca, spółka) na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia (...) nr (...) w przedmiocie kary pieniężnej. Sąd I instancji orzekał w następującym stanie faktycznym sprawy. W dniu (..) w miejscowości (...) na drodze krajowej nr (...) zatrzymano do kontroli dwuosiowy samochód ciężarowy marki DAF o nr rej. (...). Samochodem ciężarowym kierował Pan (...), który wykonywał krajowy przejazd drogowy z ładunkiem odpadów komunalnych (zmieszanych) z gospodarstw domowych położonych w miejscowości (...), (...), (...) do miejscowości (...) w imieniu (...). W wyniku pomiarów kontrolowanego samochodu ciężarowego, stwierdzono następujące naruszenie dopuszczalnej normy: nacisk na pojedynczej osi napędowej 13,8 t (po odjęciu 2 % zaokrąglonych do 0,1 t w górę) - przekroczenie o 3,8 t (przekroczenie dopuszczalnej wartości o 38 %), podmiot wykonujący przejazd nie posiadał zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym. W związku z powyższym Kujawsko - Pomorski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia (...) nr (...) nałożył na spółkę karę pieniężną w wysokości 15 000 zł., stwierdzając wykonywanie przejazdu po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii VII w pozostałych przypadkach. Skarżąca od powyższej decyzji wniosła odwołanie. W odwołaniu wskazała, że podczas kontroli nie stwierdzono przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu, dopuszczalnej ładowności, a jedynie przekroczenie dopuszczalnego nacisku na osi pojazdu, zatem dochowała ona należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem, gdyż pojazd marki DAF o nr rej. (...) zakupiony został specjalnie na potrzeby realizacji zamówień wynikających z przetargu na odbieranie odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości. Pojazd ten spełnia wszelkie wymogi techniczne wymagane do zwożenia odpadów, jest pojazdem nowym z pełnią praw gwarancyjnych i serwisowych. Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z (...) nr (...) utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. Organ odwoławczy stwierdził, że z całokształtu materiału dowodowego w sposób niebudzący wątpliwości wynika, iż doszło do naruszenia obowiązku w zakresie posiadania zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym. Strona postępowania administracyjnego została ustalona prawidłowo, gdyż stosownie do treści art. 140aa ust. 3 pkt 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (t.j. Dz. U, 2017 r., poz. 1260 z późn. zm, dalej p.r.d.) jest nią podmiot, który wykonywał kontrolowany przejazd. Organ odwoławczy nie dopatrzył się przesłanek do umorzenia postępowania administracyjnego, na podstawie 140aa ust. 4 p.r.d. W skardze złożonej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skarżąca zarzuciła organowi błędne zastosowanie przepisu art. 140ab p.r.d. przez uznanie, że skarżąca obowiązana jest do uzyskania i posiadania zezwolenia kategorii VII ustawy oraz niezastosowanie art. 140aa ust. 4 p.r.d. przez uznanie, że nie dochowała należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem oraz miała wpływ na powstanie naruszenia. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż zaskarżona decyzja Głównego Inspektora Transportu Drogowego, jak również utrzymana nią w mocy decyzja organu pierwszej instancji nie naruszają prawa. W ocenie Sądu I instancji organy administracji obu instancji nie naruszyły podnoszonych przepisów prawa materialnego oraz przepisów postępowania administracyjnego, w tym w szczególności art. 7, 77 § 1 oraz 80 k.p.a. w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, albowiem podjęły niezbędne czynności w celu pełnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy w oparciu o zebrany w sposób wyczerpujący materiał dowodowy. W przedmiotowej sprawie kara pieniężna nałożona została skarżącego w związku ze stwierdzeniem w czasie przeprowadzonej kontroli przekroczenia dopuszczalnej wartości obowiązującej na drodze, po której wykonywany był przedmiotowy przewóz drogowy (10 ton o wartość 3,8 t, tj. o 38 %. Skarżąca argumentowała, że pracownicy nie mają możliwości weryfikacyjnych podczas zbierania odpadów, bowiem w praktyce musieliby wysypać zawartość pojemnika na drogę i dokonać ich selekcji, a następnie część odpadów pozostawić, resztę wsypując ponownie do kosza. Jako praktykę mieszkańców ocenia zasypywanie pojemnika do pewnej wysokości elementami ciężkimi typu gruz, które z wierzchu przykryte są elementami lżejszymi typowych zmieszanych odpadów komunalnych. Powołując się na uregulowania zawarte w ustawie Prawo o ruchu drogowym, w szczególności art. 41 ust. 1, art. 2 pkt 35a, art. 64 ust. 1 pkt 1a także art. 140aa ust. 3 Sąd I instancji stwierdził, że zasadą jest zakaz ruchu pojazdów nienormatywnych, a odstępstwem od niej jest możliwość dopuszczenia do ruchu pojazdów nienormatywnych – po uzyskaniu zezwolenia i na warunkach określonych w tym zezwoleniu. Wykaz dróg krajowych oraz dróg wojewódzkich, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 t, oraz wykaz dróg krajowych, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 8 t zostały ustalone w rozporządzeniu Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 6 września 2012 r. (Dz. U. z 2012 r., poz. 1061). W niniejszej sprawie kontrolowany pojazd, należący do Skarżącej spółki poruszał się, co jest poza sporem, po odcinku drogi krajowej nr 10 (na odcinkach), która została zaliczona do kategorii dróg o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 t. Z bezspornych ustaleń faktycznych także wynika, że miejsce ważenia pojazdu legitymowało się stosownym protokołem z pomiaru pochylenia terenu na stanowisku ważenia pojazdów. Pojazd został zważony przy pomocy przenośnych wag do pomiarów statycznych typu SAW 10C/II legitymujących się ważnymi na dzień kontroli świadectwami legalizacji ponownej. Co istotne, kierujący pojazdem bez zastrzeżeń podpisał protokół kontroli. Oznacza to, że nie kwestionował także przeprowadzonych pomiarów oraz wyników ważenia, kiedy stwierdzono przekroczenie nacisku na pojedynczej osi napędowej o 3,8 t (po odjęciu dopuszczalnego błędu pomiaru 2% zaokrąglonego do 0,1 t), skoro nie zażądał powtórnego ważenia. Zdaniem Sądu I instancji, prawidłowo została nałożona wysokość kary pieniężnej. Przekroczenie zatem dopuszczalnej wartości o 38% stanowiło uzasadnienie do zastosowania przez organ pkt c) art. 140ab ust. 1 pkt 3 p.r.d. Kierujący nie złożył wniosku o przeprowadzenie ponownego ważenia pojazdu. Nie wniósł uwag do przeprowadzonej kontroli, w tym uzyskanych wyników pomiarowych, co potwierdził podpisanym - bez uwag - protokołem z kontroli drogowej. Skarżąca nie kwestionowała ustaleń protokołu kontroli, nie kwestionowała także wyników ważenia. Powyższe oznacza, że procedura ważenia była prawidłowa. Zdaniem Sądu I instancji, organ prawidłowo ocenił, że rodzaj przewożonego ładunku nie umożliwia zastosowanie zapisów art. 140aa ust. 4 p.r.d. Prawidłowo uznał, że ustawodawca nie wprowadził legalnych definicji "ładunku sypkiego" oraz "drewna" w rozumieniu ustawy Prawo o ruchu drogowym. Za prawidłową należało, zdaniem WSA, uznać ocenę organu odwoławczego, że ładunek sypki jest materiałem, który przewożony luzem wykazuje zdolność do przesypywania się, zaś poszczególne jego cząsteczki nie są ze sobą powiązane w sposób trwały i wykazują cechy ciała stałego. W ocenie Sądu I instancji, nie sposób nie zgodzić się z argumentacją organu, który dokonuje szczegółowej w tym zakresie analizy wskazując, że w przypadku przewożenia zmieszanych (niesegregowanych) odpadów komunalnych, nie można takiego ładunku zaliczyć do rodzaju "sypkiego" zawartego w art. 140aa ust. 4 pkt 2 p.r.d. Sąd I instancji podzielił pogląd organ odwoławczego - każdy specjalistyczny pojazd, w tym przeznaczony do odbioru odpadów komunalnych musi spełniać wymogi techniczne. Sama okoliczność wykonywania przejazdu pojazdem specjalistycznym nie zwalnia z odpowiedzialności przestrzegania prawa. Jako podmiot świadczący usługi odbioru odpadów skarżąca powinna mieć na uwadze, że możliwość obecności gruzu, cegły w odpadach zmieszanych winna być albo uwzględniona w szacunkowych obliczeniach, albo wyeliminowana z odbioru odpadów. Tym samym organy prawidłowo uznały, że od początku świadczenia usług Skarżąca powinna podjąć kroki zaradcze, aby przewożony towar (odpady), nie powodował przekroczenia dopuszczalnych norm. Zdaniem Sądu I instancji słuszna była wskazówka czyniona przez organy administracji, że to w gestii podmiotu wykonującego przejazd jest takie zorganizowanie przejazdu i czynności towarzyszących przejazdowi, aby mając na względzie treść wynikających z przepisów prawa obowiązków nie narazić samego siebie na sankcje administracyjne, które są konsekwencją ich naruszenia. Od przedmiotowego wyroku spółka złożyła skargę kasacyjną, wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd I instancji oraz o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Skargę kasacyjną oparto na obu podstawach kasacyjnych przewidzianych w art. 174 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2019 r., poz. 2325, dalej: p.p.s.a.) zarzucając: 1. obrazę przepisu prawa materialnego, art. 140ab ust. 1 pkt 3 p.r.d., przez uznanie, że skarżąca jest obowiązana do uzyskania i posiadania zezwolenia kategorii VII; 2. obrazę przepisu prawa materialnego, art. 140aa ust. 4 pkt 1 p.r.d., przez niezastosowanie wymienionego przepisu i uznanie, że skarżąca nie dochowała należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem oraz miała wpływ na powstanie naruszenia; 3. obrazę przepisu prawa materialnego, art. 140aa ust. 4 pkt 2 p.r.d., przez niezastosowanie wymienionego przepisu i błędne uznanie, że ładunek przewożony przez skarżącą nie był ładunkiem sypkim; 4. obrazę przepisów prawa procesowego art. 7 w zw. z art. 80 K.p.a., przez wadliwą analizę zebranego materiału dowodowego. Argumenty na poparcie powyższych zarzutów zostały przedstawione w uzasadnieniu skargi kasacyjnej. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny (dalej: NSA lub Sąd II instancji) rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę przyczyny nieważności postępowania sądowoadministracyjnego. Ponieważ w rozpoznawanej sprawie nie wystąpiły okoliczności skutkujące nieważnością postępowania z art. 183 § 2 p.p.s.a., zatem spełnione zostały warunki do merytorycznego rozpoznania skargi kasacyjnej. Niniejsza skarga kasacyjna oparta została na obu podstawach kasacyjnych. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego skarga kasacyjna spółki zasługuje na uwzględnienie, chociaż z innych powodów niż w niej podniesiono. Zgodnie z regulacją zawartą w art. 174 pkt 2 p.p.s.a., skargę kasacyjną można oprzeć na naruszeniu przepisów postępowania, jeśli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W przytoczonym przepisie nałożono na wnoszącego skargę kasacyjną obowiązek wykazania nie tylko tego, że zaskarżony wyrok narusza przepisy postępowania, lecz również tego, że naruszenie to mogło mieć wpływ, i to istotny, na wynik sprawy. Skuteczne wniesienie takiego zarzutu wymaga zatem uprawdopodobnienia istnienia związku przyczynowego między wspomnianym naruszeniem a treścią rozstrzygnięcia, polegającego na tym, że gdyby do tego uchybienia nie doszło, to treść rozstrzygnięcia podjętego wyrokiem byłaby inna (por. B. Gruszczyński (w:) B. Dauter, B. Gruszczyński, A. Kabat, M. Niezgódka-Medek, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Warszawa 2006, s. 387; wyrok NSA z dnia 10 kwietnia 2008 r., sygn. akt I FSK 232/07, Lex nr 480247). Analiza podniesionego w skardze kasacyjnej zarzutu naruszenia art. 7 k.p.a. i art. 80 k.p.a. prowadzi do konstatacji, że skarżąca nie uprawdopodobniła skutecznie związku przyczynowego między istotnym naruszeniem tego przepisu a treścią zaskarżonego rozstrzygnięcia. Naczelny Sąd Administracyjny zwraca również uwagę, że z istoty skargi kasacyjnej, jako środka odwoławczego od wyroku sądu administracyjnego pierwszej instancji wynika, że podstawą naruszenia prawa procesowego jest wyłącznie naruszenie przepisów p.p.s.a. Stąd też zarzut naruszenia przepisów postępowania administracyjnego, tj. art. 7 k.p.a. i art. 80 k.p.a. należy uznać za nieuprawniony, albowiem przepis ten nie mógł zostać naruszony przez Wojewódzki Sąd Administracyjny, gdyż nie stosuje on przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego. Badanie przez Naczelny Sąd Administracyjny stosowania prawa przez organy administracji może mieć jedynie charakter pośredni, w sytuacji, gdy skarżąca w ramach podstawy kasacyjnej, zarzuci sądowi I instancji naruszenie stosownych przepisów p.p.s.a. przez ich nieuwzględnienie, mimo zarzutów zawartych w skardze. W skardze kasacyjnej nie powiązano wyraźnie i konsekwentnie naruszenia ww. przepisu k.p.a. ze wskazaniem przepisów p.p.s.a., które miał naruszyć Sąd I instancji. Biorąc jednak pod uwagę pogląd wyrażony w uchwale pełnego składu Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 26 października 2009 r., sygn. akt I OPS 10/09 (ONSAiWSA 2010, z. 1 poz. 1) i przywołanym tam orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego z dnia 3 grudnia 1996 r., sygn. akt K 25/95, uznać trzeba, że nie może to dyskwalifikować takiej skargi. W sytuacji, gdy strona przytoczy w petitum skargi kasacyjnej zarzut naruszenia prawa przez organ administracji publicznej, nie powiązawszy go z zarzutem naruszenia prawa przez wojewódzki sąd administracyjny, zgodnie z zasadą falsa demonstratio non nocet, uchybienie takie nie powinno pociągać za sobą automatycznie odmowy jej rozpoznania. Tym samym Naczelny Sąd Administracyjny dokonał merytorycznej oceny skuteczności przedstawionego zarzutu. Uchybienie przez organy normom zawartym w przepisach art. 7 k.p.a. ma miejsce jedynie wówczas, gdy wbrew obowiązkowi należytego wyjaśnienia sprawy nie ustalają one faktów czy zdarzeń, które mają znaczenie dla załatwienia sprawy, czyli mają znaczenie dla zastosowania określonej normy prawa materialnego, przyznającej stronie konkretne uprawnienie lub przewidującej jej obowiązek publicznoprawny. Warunkiem uwzględnienia w niniejszej sprawie skargi na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. byłoby ustalenie przez Sąd I instancji istnienia naruszenia przepisów postępowania przez organ administracji publicznej, rozpatrujący przedmiotową sprawę oraz stwierdzenie, że naruszenie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a więc gdyby nie było stwierdzonego naruszenia przepisów prawa, to rozstrzygnięcie sprawy najprawdopodobniej byłoby inne. Oznacza to, że można zarzucić sądowi naruszenie wyżej wymienionego przepisu tylko, gdyby sąd ten stwierdził takie naruszenie prawa, a mimo to nie spełnił dyspozycji powołanej normy prawnej i nie uchylił zaskarżonego orzeczenia. Natomiast w rozpatrywanej sprawie przedstawione przez Sąd I instancji przesłanki oddalenia skargi nie pozwalały na zastosowanie w tej sprawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a., gdyż Sąd ten nie stwierdził takich naruszeń prawa, które mogły mieć wpływ na sposób jej rozpatrzenia przez organ. W ramach zarzutu z punkcie 4 skargi kasacyjnej wskazano także na naruszenie art. 80 k.p.a. Przepis ten stanowi, że "Organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona" i stanowi źródło zasady swobodnej oceny dowodów w postępowaniu administracyjnym. W orzecznictwie sądowoadministracyjnym wskazuje się, że "artykuł 80 k.p.a. statuuje zasadę swobodnej oceny dowodów, a zatem nie wyznacza on organowi merytorycznych reguł oceny wyników postępowania dowodowego. Oznacza to, że organ prowadzący postępowanie według swojej wiedzy, doświadczenia oraz wewnętrznego przekonania ocenia wartość dowodową poszczególnych środków dowodowych, wpływ udowodnienia jednej okoliczności na inne okoliczności. Oceniając wyniki postępowania dowodowego (wiarygodność i moc dowodów), organ powinien uwzględnić treść wszystkich przeprowadzonych i rozpatrzonych dowodów, wskazując w uzasadnieniu decyzji fakty, które uznał za udowodnione, dowody, na których się oparł oraz przyczyny, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej" (por. wyrok NSA z dnia 27 marca 2013 r., II GSK 1940/11, LEX nr 1331838). O naruszeniu zasady swobodnej oceny dowodów można mówić wtedy, gdy w ramach tej oceny okoliczności faktyczne sprawy zostaną ustalone w sposób sprzeczny z prawidłami logiki, zasadami doświadczenia życiowego, w wyniku przeinaczenia ocenianych treści badanych dokumentów, czy też z pominięciem istotnych dla sprawy dowodów. Oznacza to, że podnoszony w postępowaniu przed Naczelnym Sądem Administracyjnym zarzut naruszenia przez organy art. 80 k.p.a. może być skuteczny dopiero wtedy, gdy strona skarżąca kasacyjnie nie tylko wykaże naruszenie powyższych reguł, lecz jednocześnie wykaże również wpływ tych naruszeń na wynik sprawy. W realiach niniejszej sprawy zarzut naruszenia art. 80 k.p.a. sprowadza się wyłącznie do polemiki z wnioskami wysnutymi przez organy z ustaleń poczynionych w ramach postępowania oraz z oceny wskazanych przez skarżącą faktów, co czyni ten zarzut bezskutecznym. Odmienna ocena przez skarżącą dowodów zebranych w sprawie nie oznacza automatycznie naruszenia przez organy zasady swobodnej oceny dowodów. Spółka nie wykazała w rozumowaniu organów, zaakceptowanym przez Sąd I instancji, a przedstawionym w uzasadnieniach decyzji naruszenia zasad logicznego rozumowania i zasad doświadczenia życiowego w ocenie dokumentacji sprawy, a tylko wówczas zarzut naruszenia art. 80 k.p.a. mógłby odnieść skutek. Zatem nie są zasadne zarzuty podniesione w pkt 4 skargi kasacyjnej. Przechodząc do oceny zarzutów naruszenia przepisów prawa materialnego Naczelny Sąd Administracyjny na wstępie podkreśla, że sposób ich zredagowania zawiera także pewne wady konstrukcyjne. Autor skargi kasacyjnej, formułując zarzuty nie uwzględnił, że przedmiotem kontroli instancyjnej jest wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Ten Sąd zaś nie stosuje przepisów ustawy prawo o ruchu drogowym, a jedynie zobowiązany jest do kontroli legalności zaskarżonej decyzji organu odwoławczego. Zatem podnosząc zarzuty naruszenia przepisów prawa o ruchu drogowym należało powołać również stosowny przepis Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, który to akt prawny reguluje postępowanie sądowoadministracyjne. Pomimo tych wad konstrukcyjnych, biorąc pod uwagę wyżej przywołaną już uchwałę pełnego składu Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 26 października 2009 r., I OPS 10/09 (publ. http://orzeczenia.nsa.gov.pl), NSA rozpoznał zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego. Odnosząc się do zarzutów naruszenia art. 100aa ust. 4 pkt 1 i 2 p.r.d. (pkt 2 i 3 p.r.d.), wskazać należy, że z ich treści wynika, iż faktycznie spółka kwestionuje ustalenia faktyczne. Stwierdza bowiem w nich, że niewłaściwe zastosowanie wyraża się w uznaniu, iż skarżąca nie dochowała należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem oraz miała wpływ na powstanie naruszenia, jak również błędne uznanie, że ładunek przewożony przez skarżącą nie był ładunkiem sypkim. Czyli kwestionuje fakty, ustalone przez organ w toku postępowania i zaakceptowane przez Sąd I instancji. Wskazać w tym miejscu należy, że zarzut naruszenia prawa materialnego nie może być skutecznie uzasadniony próbą zwalczania poczynionych w sprawie ustaleń faktycznych (por. wyrok NSA z dnia 28 stycznia 2014 r., sygn. akt I OSK 178/13, LEX nr 1501745). Z utrwalonego już orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego wynika, że na drodze podnoszenia zarzutów dotyczących naruszenia prawa materialnego nie można podważać wadliwości w zakresie ustalania stanu faktycznego (por. wyrok NSA z dnia 26 listopada 2009 r., sygn. akt I OSK 601/09, LEX nr 586418, wyrok NSA z dnia 31 marca 2004 r., OSK 59/04, ONSAiWSA 2004, nr 1, poz. 10.; wyrok NSA z dnia 13 października 2004 r., FSK 548/04, LEX 147685.; wyrok NSA z dnia 14 października 2004 r., FSK 568/04, ONSAiWSA 2005, nr 4, poz. 67; wyrok WNSA z dnia 21 lutego 2005 r., GSK 1045/04, LEX nr 187142; wyrok NSA z dnia 3 marca 2005 r., GSK 974/04, LEX nr 186875; wyrok NSA z dnia 3 września 2008 r., II GSK 293/08, niepubl.). Niedopuszczalne jest postawienie zarzutu naruszenia prawa materialnego zamiast zarzutu naruszenia przepisów postępowania i podważanie za jego pomocą ustaleń faktycznych. Próba zwalczenia ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd I instancji nie może bowiem nastąpić przez zarzut naruszenia prawa materialnego (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.). Ewentualnie może być ona skuteczna tylko w ramach podstawy kasacyjnej wymienionej w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. (por. wyrok NSA z dnia 21 marca 2014 r., sygn. akt I GSK 654/12, LEX nr 1487732). Braku skutecznie podniesionych zarzutów procesowych kwestionujących ustalenia faktyczne powoduje, że Naczelny Sąd Administracyjny rozpatrując skargę kasacyjną jest związany ustaleniami faktycznymi poczynionymi przez Sąd I instancji i nie ma podstaw do ich kwestionowania (por. wyrok NSA z dnia z dnia 20 czerwca 2007 r., sygn. akt II FSK 840/06, LEX nr 372223). Powyższe skutkuje tym, że skoro nie podważono ustalonego stanu faktycznego, iż spółka nie dochowała należytej staranności w realizacji czynności związanych z przewozem śmieci i nie miała wpływu na powstanie naruszenia, a także, że w przypadku przewożenia zmieszanych (niesegregowanych) odpadów komunalnych, nie można takiego ładunku zaliczyć do rodzaju "sypkiego", to nie można uznać, że doszło do naruszenia przepisów prawa materialnego wskazanych w zarzucie kasacyjnym, a mianowicie art. 100aa ust. 4 pkt 1 i 2 p.r.d. przez ich niezastosowanie. Przepis ten zasadnie nie został bowiem zastosowany uwzględniając ustalony stan faktyczny. W punkcie 1. skargi kasacyjnej zarzucono obrazę przepisu art. 140ab ust. 1 pkt 3 p.r.d., przez uznanie, że skarżąca jest obowiązana do uzyskania i posiadania zezwolenia kategorii VII. Ustawodawca wyraźnie w art. 140ab ust. 2 p.r.d. przyjął, że w przypadku naruszeń zakazu, o którym mowa w art. 64 ust. 2, za przejazd pojazdem nienormatywnym nakłada się karę jak za przejazd bez zezwolenia. Przepis art. 64 ust. 2 p.r.d. ustanawia zakaz przewozu pojazdem nienormatywnym ładunków innych niż ładunek niepodzielny. Zatem mimo braku możliwości uzyskania przez spółkę zezwolenia kategorii VII, ale z uwagi na fakt, że pojazd spółki był pojazdem nienormatywnym, a ładunek był podzielny to organ - zgodnie z treścią art. 140ab ust. 1 pkt 3 p.r.d. - ustalił i nałożył karę pieniężną, jak za przejazd pojazdem bez zezwolenia kategorii VII. Z tych względów tak sformułowany zarzut nie można uznać za zasadny. Niezależnie od podnoszonych przez spółkę zarzutów skarga kasacyjna podlega uwzględnieniu z następujących powodów. Z treści art. 183 §1 p.p.s.a. wynika, że NSA dokonuje kontroli zgodności z prawem zaskarżonego wyroku w granicach skargi kasacyjnej. Należy jednak podkreślić, że NSA będąc sądem unijnym jest zobligowany przy ocenie legalności postępowania przed Sądem I instancji uwzględniać regulacje zawarte w prawie unijnym oraz brać pod uwagę stanowisko i argumenty zawarte w orzecznictwie TSUE. W związku z powyższym w rozpoznawanej sprawie należy uwzględnić stanowisko tego Trybunału zawarte w wyroku z dnia 21 marca 2019 r., C – 127/17. W tym orzeczeniu TSUE stwierdził, że Rzeczpospolita Polska nakładając na przedsiębiorstwa transportowe wymóg posiadania specjalnych zezwoleń umożliwiających poruszanie się po niektórych drogach publicznych uchybiła zobowiązaniom ciążącym na niej na podstawie przepisów art. 3 i 7 dyrektywy Rady 96/53/WE z dnia 25 lipca 1996 r. ustanawiającej dla niektórych pojazdów drogowych poruszających się na terytorium Wspólnoty maksymalne dopuszczalne wymiary w ruchu krajowym i międzynarodowym oraz maksymalne dopuszczalne obciążenia w ruchu międzynarodowym, zmienionej dyrektywą Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2015/719 z dnia 29 kwietnia 2015 r. w związku z punktem 3.1 i 3.4 załącznika I do dyrektywy 96/53. Treść tego wyroku należy odczytywać przy uwzględnieniu stanowiska Trybunału zawartego w uzasadnieniu wyroku, a zwłaszcza pkt. 56, 61, 69, 72 i 107 tego uzasadnienia. Zatem nie do przyjęcia jest taka interpretacja postanowień dyrektywy, która prowadziłaby do uznania, że pojazd wykonujący ruch międzynarodowy, a więc poruszający się po co najmniej dwóch terytoriach państw członkowskich, po opuszczeniu transeuropejskiej sieci dróg lub głównych dróg krajowych, byłby traktowany jako nie wykonujący transportu międzynarodowego, a więc w stosunku do niego nie miałyby zastosowania wspólne normy dotyczące maksymalnego nacisku na osi z dyrektywy 96/53. Przyjęcie w tym zakresie funkcjonującego w prawie polskim rozróżnienia związanego z nośnością poszczególnych kategorii dróg, zamiast realizować cel dyrektywy polegający na tworzeniu obszaru swobodnego przemieszczania się pojazdów, prowadziłoby do wprowadzania niczym nie uzasadnionych przeszkód w realizacji założonego przez Wspólnotę celu, związanego ze swobodnym przemieszczanie ruchem pojazdów. Wskazany cel jest jedną z podstawowych wartości związanych z funkcjonowaniem wspólnego rynku, zatem musi mieć wpływ na definiowanie pojęć ruchu międzynarodowego i krajowego do jakich odnosi się dyrektywa. W tym zakresie Trybunał wskazał, że wprawdzie art. 3 ust. 1 tiret 2 dyrektywy nie ustanowiono wymogu, by państwa członkowskie stosowały w ruch krajowym określone w dyrektywie wspólne normy odnoszące się do maksymalnego dopuszczalnego nacisku osi w odniesieniu do ruchu pojazdów zarejestrowanych lub wprowadzonych do ruch w każdym innym państwie członkowskim, to jednak wykładnia pojęcia ruchu międzynarodowego nie może nie obejmować sytuacji, gdy ruch odbywa się tylko na terytorium państwa członkowskiego, bez dokonywania rozróżnień po jakich drogach jest prowadzony. W takich okolicznościach należy uznać, że wprowadzone przez Polskę ograniczenia w dostępie do polskiej sieci dróg dla pojazdów, które spełniają warunki określone w załączniku I pkt. 3.1 i 3.4 do dyrektywy są sprzeczne z art. 3 ust. 1 tiret 1 dyrektywy. Jest tak dlatego, że wprowadzony przez Polskę system nieograniczonych zezwoleń uprawniających do poruszania się po drogach, kształtuje ograniczenia w dostępie do dróg publicznych, które nie są powodowane ich stanem technicznym, co w konsekwencji musi prowadzić do stwierdzenia, że tak funkcjonujący, powszechny zakaz ruchu pojazdów, który może być uchylony tylko uzyskaniem zezwolenia określonej kategorii jest sprzeczny z dyrektywą, ponieważ ogranicza swobodny ruch pojazdów i jest dla niego przeszkodą. Biorąc powyższe pod uwagę NSA stoi na stanowisku, że wprowadzony przez polskiego ustawodawcę system zezwoleń uniemożliwiając swobodny ruch pojazdów po niektórych drogach narusza przepisy art. 3 i 7 dyrektywy 96/53 nie tylko w odniesieniu do ruchu międzynarodowego w ścisłym tego słowa znaczeniu, ale także w zakresie ruchu krajowego rozumianego w sposób przyjęty w dyrektywie i ustalony wskazanym wcześniej wyrokiem TSUE, przede wszystkim dlatego, że z przyjętego w dyrektywie wyjątku pozwalającego państwom członkowskim na wprowadzanie ograniczeń w ruchu, uczynił zasadę, przez co ograniczył zasadę wynikającą z dyrektywy, a więc swobodę przemieszczania się pojazdów po drogach publicznych. W ocenie Sądu II instancji nie ma podstaw, by na gruncie rozwiązań prawnych przyjętych w dyrektywie, państwa członkowskie tak rozumiały możliwość odmiennego regulowania ruchu po drogach na własnych terytoriach, że skutkiem przyjętych przez nie rozwiązań prawnych w prawie krajowym dochodziło do wypaczenia regulacji przyjętych w dyrektywie. Uwzględniając powyższe Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że w sprawie zachodziły podstawy nie tylko do uchylenia zaskarżonego wyroku, ale także do rozpoznania skargi na podstawie art. 188 p.p.s.a. Powołany przepis stanowi, że Naczelny Sąd Administracyjny w razie uwzględnienia skargi kasacyjnej, uchylając zaskarżone orzeczenie, rozpoznaje skargę, jeżeli uzna, że istota sprawy jest dostatecznie wyjaśniona. Naczelny Sąd Administracyjny w obecnym składzie opowiada się przy tym za stanowiskiem, że sprawa jest dostatecznie wyjaśniona – gdy jest wyjaśniona w stopniu, w jakim uwzględniając charakter postępowania odwoławczego przed Naczelnym Sądem Administracyjnym, sąd ten może prawomocnie zweryfikować dokonaną przez wojewódzki sąd administracyjny kontrolę legalności zaskarżonego aktu. Organy administracji powinny odnieść stwierdzone w trakcie kontroli przekroczenie nacisku pojedynczej osi napędowej kontrolowanego pojazdu (13,8 t) do wartości 11,5 t, nie zaś do wartości 10 t, co nieprawidłowo, w świetle postanowień analizowanego wyroku TSUE, zaakceptował WSA. Przyjęcie przez organy Inspekcji Transportu Drogowego wartości 10 t (zamiast 11,5 t) jako punktu odniesienia dla wyliczenia przekroczenia dopuszczalnego nacisku i zaakceptowanie tego stanu przez WSA uzasadnia ocenę, że zarówno zaskarżony wyrok, jak i decyzje administracyjne zostały wydane z naruszeniem prawa materialnego. Wobec przedstawionych argumentów skargę należało uwzględnić i uchylić decyzje organów obu instancji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i art. 135 p.p.s.a. O kosztach postępowania sądowego orzeczono na podstawie art. 203 pkt 1 w związku z art. 205 § 2 i art. 200 p.p.s.a. oraz art. 207 § 2 p.p.s. w związku z § 2 ust. 5, § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b) i § 14 ust. 1 pkt 1 lit. a) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jedn. Dz. U. z 2015 r. poz. 1804 ze zm.). Zasądzenie kosztów postępowania sądowego (zastępstwa radcy prawnego) w części było podyktowane tym, że podstawą uwzględnienia skargi kasacyjnej nie były zarzuty w niej podniesione. Przy ponownym rozpatrzeniu sprawy konieczne będzie rozważenie, czy w świetle wyroku TSUE w sprawie C-127/17 istniały podstawy do nałożenia na skarżącą kary pieniężnej i w jakiej wysokości.