VII W 30/19
Common courts2020-10-23
Case number
VII W 30/19
Judgment date
2020-10-23
Type
SENTENCE
Legal basis
Judgment text
<p>Transkrypcja wygłoszonego uzasadnienia w dniu 02.10.2020. w sprawie VIIW 30/19</p>
<p>
<br/>
<strong>
<!-- -->[Sędzia Przewodniczący <span class="anon-block">O.</span> <span class="anon-block">M. (...)</span>:01:51.000]</strong>
</p>
<p>Bardzo proszę, pouczam państwa, że teraz bezpośrednio po ogłoszeniu wyroku, zgodnie z treścią <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20011061148" title="Ustawa z dnia 24 sierpnia 2001 r. - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia - Dz. U. z 2001 r. Nr 106, poz. 1148 (art. 82;art. 82 § 6)">art. 82 § 6 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia</a>, zostanie przedstawione ustne uzasadnienie wyroku. Sąd ustalił następujący stan faktyczny: pan <span class="anon-block">R. P.</span>, obwiniony, jest prezesem zarządu <span class="anon-block">S. (...)</span>im. <span class="anon-block">(...)</span> w <span class="anon-block">P.</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>. Ten dowód został wykazany wyjaśnieniami obwinionego, dodatkowo jeszcze wsparty zeznaniami pana <span class="anon-block">J. M.</span> <strong>
<!-- -->
[f 00:02:24.632]</strong> w tym zakresie, <span class="anon-block">J. M.</span> <strong>
<!-- -->
[f 00:02:26.504]</strong>, przepraszam, w tym zakresie te dowody są wzajemnie, korespondują, uzupełniają się, nie ma dowodów przeciwnych, jest to tak naprawdę fakt bezsporny. 2 tygodnie przed 20 października 2018 r. rozpoczęło się na terenie <span class="anon-block">s. (...)</span> smarowanie dachów, które przeciekały. Przez 2 tygodnie do 20 października 2018 r. były palone ogniska w celu podgrzania smoły z lepikiem. Prace te wykonywało dwóch panów z <span class="anon-block">U. (...)</span> którzy pracowali na, na dachu, a przy ognisku do beczki ze smołą pracował <span class="anon-block">D. Z.</span> <strong>
<!-- -->
[f 00:02:57.380]</strong> Prace były wykonywane w oparciu o umowę o dzieło. Ten fakt został ustalony w oparciu o wyjaśnienia obwinionego, umowę o dzieło nr <span class="anon-block"> (...)</span>, dokumentację zdjęciową, częściowo zeznania <span class="anon-block">K. Ż. (1)</span> <strong>
<!-- -->
[f 00:03:11.520]</strong> częściowo zeznania <span class="anon-block">J. M.</span>. Ten materiał dowodowy też wzajemnie się uzupełnia i koresponduje ze sobą, dlatego też zasługuje na wiarę i ten fakt został udowodniony. W dniu 20 października 2018 r. obwiniony przyjechał na teren <span class="anon-block">s. (...)</span> około godziny 15. Okoliczność ta wynika z wyjaśnień obwinionego oraz, oraz z zeznań <span class="anon-block">J. M.</span>, też to są zeznania tutaj i wyjaśnienia obwinionego spójne, wzajemnie się uzupełniające, dlatego też zasługujące na wiarę w tej części. <span class="anon-block">S. (...)</span>przyjechali natomiast ok. godz. 15:50. Ten fakt też wynika z zeznań <span class="anon-block">J. M.</span>, z notatki urzędowej sporządzonej przez funkcjonariusza straży miejskiej oraz wyjaśnień obwinionego i w tym zakresie też materiał dowodowy wzajemnie się uzupełnia i koresponduje ze sobą. W dniu 20 października 2018 r. <span class="anon-block">D. Z.</span> położył do ogniska w celu spalenia materac drewniany wraz ze sprężynami, odpady roślinne i plastikowe. Ta okoliczność z kolei wynikała z wyjaśnień obwinionego, z zeznań <span class="anon-block">K. Ż. (1)</span>, z zeznań <span class="anon-block">K. A.</span> <strong>
<!-- -->
[f 00:04:16.512]</strong>, z zeznań <span class="anon-block">J. M.</span>. Wszyscy ci świadkowie zgodnie wskazywali i oskarżony, że ogniskiem zajmował się <span class="anon-block">D. Z.</span>. Dlatego też, w ocenie Sądu, brak było dowodów na to, żeby przyjąć, że to ktoś inny dołożył do tego ogniska wskazane rzeczy i przedmioty. Sąd ustalił, że obwiniony o tym nie wiedział. Wprawdzie sam przyznał funkcjonariuszom <span class="anon-block">s. (...)</span>, że to on odpowiadał za to ognisko, jednak w ocenie Sądu miał on tutaj na myśli, że to on zlecił palenie ogniska i smołowanie dachu. Brak natomiast dowodów na to, że obwiniony kazał palić rzeczy wskazane w zarzucie wniosku o ukaranie. Obwiniony wyjaśnił, że do rozpalenia ogniska kazał używać <span class="anon-block">D. Z.</span> drzewo znajdujące się na posesji oraz uszkodzone palety. W tym zakresie brak jest dowodów przeciwnych i Sąd dlatego też dał wiarę w tym zakresie wyjaśnieniom obwinionego. Ponadto, jak zeznał <span class="anon-block">J. M.</span>, <span class="anon-block">s. (...)</span>przyjechała zaraz po tym, jak na posesji pojawił się obwiniony, ponadto to pracownicy zajmowali się ogniskiem, tym samym obwiniony tego dnia nie zajmował się tym, co ma być konkretnie spalone. <span class="anon-block">J. M.</span> potwierdził, że to nie obwiniony rozpalał tego dnia ognisko. Ponadto podniósł, że nigdy wcześniej nie był świadkiem, aby były spalane jakieś odpady. Wskazał również, że <span class="anon-block">s.</span> miała podpisaną umowę na odbiór śmieci, nie było więc potrzeby ich palenia. Dlatego też w niniejszej sprawie zachowanie <span class="anon-block">D. Z.</span> należy uznać jako swoisty eksces, niemający pokrycia w jego ustaleniach z obwinionym, co ma być używane do rozpalania ogniska. W sprawie nie udało się przesłuchać <span class="anon-block">D. Z.</span>, który mógłby to potwierdzić lub zanegować, dlatego też niedające się rozstrzygnąć wątpliwości należało rozstrzygnąć na korzyść obwinionego. Tutaj te okoliczności Sąd ustalił, tak, jak powiedziałem, w oparciu o wyjaśnienia obwinionego, zeznania <span class="anon-block">K. Ż. (1)</span>, zeznania <span class="anon-block">J. M.</span>. Również pan <span class="anon-block">K. Ż. (1)</span> w swoich zeznaniach przyznał, że rozmawiając z panem <span class="anon-block">M.</span> ustalił, że to tak naprawdę pracownicy palili to ognisko, a nie pan obwiniony. W związku z unoszącym się w powietrzu nieprzyjemnym zapachem na miejsce zdarzenia zostali wezwani <span class="anon-block">s. (...)</span>, <span class="anon-block">K. Ż. (1)</span> i <span class="anon-block">K. A.</span>. Przyjechali, tak, jak Sąd zaznaczył, około godz. 15:50. Kiedy robili zdję..., weszli na teren tutaj tej nieruchomości, gdzie mieściła się wskazana powyżej <span class="anon-block">(...)</span> i zaczęli robić zdjęcia ogniska, oraz chcieli podjąć interwencję wobec <span class="anon-block">D. Z.</span>. W tym momencie wyszedł do nich z budynku zdenerwowany obwiniony z informacją, że to on za wszystko tutaj odpowiada, że to on odpowiada za to ognisko, a strażnicy miejscy nie mieli prawa wejść na jego teren. Obwiniony stwierdził, że nic wielkiego się nie dzieje i w sposób arogancki kazał strażnikom miejskim opuścić nieruchomość, był bardzo niezadowolony z obecności <span class="anon-block">s. (...)</span>, miał pretensje do <span class="anon-block">J. M.</span>, że ten ich wpuścił na teren <span class="anon-block">s. (...)</span>. Ten fakt Sąd z kolei ustalił w oparciu o zeznania <span class="anon-block">K. Ż. (1)</span>, zeznania <span class="anon-block">K. A.</span>, zeznania <span class="anon-block">J. M.</span>. Te zeznania są spójne, konsekwentne, wzajemnie się uzupełniają i korespondują ze sobą, dlatego też zasługują na wiarę. Strażnicy miejscy podali swoje dane, pełnione funkcje i przyczynę interwencji. Ten fakt Sąd ustalił w oparciu o wzajemnie się uzupełniające zeznania <span class="anon-block">K. Ż. (1)</span> i <span class="anon-block">K. A.</span>. <span class="anon-block">K. Ż. (1)</span> postanowił wylegitymować obwinionego i poprosił o jego dowód osobisty oraz dane, ale ten stanowczo odpowiedział, że nie poda dokumentu, ani danych. Następnie obwiniony zaczął się oddalać. Strażnicy miejscy wzywali go, aby tego nie robił, jednak obwiniony ich nie słuchał. W tym zakresie Sąd dał wiarę zeznaniom <span class="anon-block">K. Ż. (1)</span>, zeznaniom <span class="anon-block">K. A.</span>, ale również zeznaniom <span class="anon-block">J. M.</span>. I o ile można byłoby powiedzieć, że może <span class="anon-block">K. Ż. (1)</span> i <span class="anon-block">K. A.</span> tutaj ma jakiś interes, żeby bronić swojej instytucji i takie zeznania składają, ale też są zeznania obiektywnego świadka, którego trudno podejrzewać o składanie zeznań i niezasadne odciążanie swoimi zeznaniami pana obwinionego, chodzi tutaj o <span class="anon-block">J. M.</span>, który sam w swoich zeznaniach wprost wskazał, że słyszał, jak strony się dochodzą o dowód osobisty. No jakby to było tak, że pan by chciał ten dowód tak dać i nie byłoby problemu, no nie byłoby konieczności jego dochodzenia się. A tak, jak powiedziałem, <span class="anon-block">J. M.</span> sam podnosił, że słyszał dochodzenie się o dowód osobisty. W tej sytuacji strażnicy miejscy użyli siły fizycznej wobec obwinionego, przytrzymując go za nadgarstki, łokieć i rękę. Obwiniony i strażnicy miejscy w tej sytuacji, niezależnie od siebie, wezwali policję. Następnie mężczyźni wyszli przed bramę, oczekując na przyjazd policji. Tam obwiniony pokazał strażnikom miejskim jakąś legitymację. Gdy strażnicy miejscy poprosili o jego po..., o jej ponowne pokazanie, okazał im za szybą samochodu, od wewnątrz pojazdu dowód osobisty. Nie chciał go dać do ręki strażnikom miejskim. Obwinionego dał dowód osobisty policjantom dopiero przybyłym na miejsce zdarzenia, którzy poinformowali <span class="anon-block">s. (...)</span> o danych obwinionego. W tym zakresie Sąd miał na uwadze zeznania <span class="anon-block">K. Ż. (1)</span>, zeznania <span class="anon-block">K. A.</span>, zeznania <span class="anon-block">J. M.</span>, również częściowo wyjaśnienia obwinionego oraz notatkę urzędową z k. 25-26 i w tym zakresie materiał dowodowy w ocenie Sądu jest zgodny, wzajemnie się uzupełniający i też dlatego zasługuje na wiarę. <span class="anon-block">R. P.</span> nie był dotychczas karany, tutaj Sąd opierał się na dokumencie w postaci danych o karalności, ten dokument nie był kwestionowany przez żadną ze stron w postępowaniu i dlatego też był podstawą tutaj ustaleń w tym zakresie, poczynionych przez Sąd. <span class="anon-block">R. P.</span> w tym postępowaniu nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył stosowne wyjaśnienia. Sąd dał w wiarę wyjaśnienia, wyjaśnieniom obwinionego, że nie miał on wiedzy co do tego, że <span class="anon-block">D. Z.</span> pali rzeczy wskazane w zarzucie. Kwestia ta, już dlaczego Sąd dał wiarę, była omawiana szczegółowo powyżej. Natomiast Sąd nie dał wiary wyjaśnieniom obwinionego, że pan <span class="anon-block">R. P.</span> grzecznie powiedział policjantom, że: zaraz pod im swoje dane, tylko uda się do samochodu po dowód osobisty. Te wyjaśnienia pozostają w opozycji do zeznań <span class="anon-block">K. Ż. (2)</span> <strong>
<!-- -->
[f 00:10:15.888]</strong> i <span class="anon-block">K. A.</span> <strong>
<!-- -->
[f 00:10:17.064]</strong>, które są zgodne i ze sobą korespondują, spójne i logiczne. Ponadto zeznają swoje..., znajdują swoje uzupełnienie w zeznaniach <span class="anon-block">J. M.</span> <strong>
<!-- -->
[f 00:10:26.184], </strong>który słyszał, jak strony - to jest obwiniony i strażnicy miejscy - dochodzą się o dowód osobisty. Jeżeli byłoby tak, jak twierdzi obwiniony, to nie musieliby się o to dochodzić. Ponadto nielogicznym i nieprawdopodobnym jest, aby funkcjonariusze straży miejskiej użyli środków przymusu bezpośredniego w sytuacji, gdyby obwiniony grzecznie zaprosił ich do samochodu celem okazania dokumentów. Nadto trzeba mieć na uwadze, że obwiniony od początku był bardzo negatywnie nastawiony do <span class="anon-block">s. (...)</span>, co wynika nie tylko z ich zeznań, ale również z zeznań <span class="anon-block">J. M.</span>. Chciał, aby natychmiast opuścili oni tą posesję, miał bardzo duże pretensje do <span class="anon-block">J. M.</span>, że w ogóle dopuścił do wejścia <span class="anon-block">s. (...)</span> na tą posesję. Trudno zatem przyjąć, aby przy takim nastawieniu obwinionego jednocześnie miał on chęci współpracy ze strażnikami w zakresie podania swoich danych i dokumentów. No w tym zakresie wyjaśnienia obwinionego, zdaniem Sądu, jawią się jako niewiarygodne. Dlatego też mając na uwadze wszystkie wskazane powyżej okoliczności Sąd uznając, że nie ma podstaw i dowodów na przypisanie panu <span class="anon-block">R. P.</span> czynu z art. 191 w związku z art. 155 Ustawy o odpadach dokonał zmiany kwalifikacji czynu i zmiany opisu czynu i przyjął, że pan obwiniony swoim zachowaniem polegającym na tym, że nie udzielił strażnikom miejskim wiadomości oraz dokumentów co do tożsamości własnej, wyczerpał dyspozycję <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19710120114" title="Ustawa z dnia 20 maja 1971 r. - Kodeks wykroczeń - Dz. U. z 1971 r. Nr 12, poz. 114 (art. 65;art. 65 § 2)">art. 65 § 2 Kodeksy wykroczeń</a>. Zgodnie z treścią <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19710120114" title="Ustawa z dnia 20 maja 1971 r. - Kodeks wykroczeń - Dz. U. z 1971 r. Nr 12, poz. 114 (art. 65;art. 65 § 2)">art. 65 § 2</a> k.w. podlega karze, kto wbrew obowiązkowi nie udziela właściwemu organowi państwowemu lub instytucji upoważnionej z mocy ustawy do legitymowania wiadomości lub dokumentów m.in. co do tożsamości własnej osoby. Wykroczenie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19710120114" title="Ustawa z dnia 20 maja 1971 r. - Kodeks wykroczeń - Dz. U. z 1971 r. Nr 12, poz. 114 (art. 65;art. 65 § 2)">art. 65 § 2</a> k.w. ma charakter formalny. Do jego znamion nie należy skutek w postaci wprowadzenia w błąd organu lub instytucji, spowodowania następstw w postaci uniknięcia przez inną osobę odpowiedzialności i tym podobne. Omawiane wykroczenie jest popełnione w momencie powstania obowiązku udzielenia wiadomości lub dokumentów. Obowiązek taki powstaje w chwili zażądania ich okazania przez uprawniony podmiot w odpowiedni sposób. Obowiązek udzielenia wiadomości lub dokumentów, nie został wprost wprowadzony przepisami jakiejś konkretnej ustawy. Jest on logicznym dopełnieniem uprawnienia do legitymowania przysługującego organom państwowym oraz instytucjom, w stosunku do których przepisy wprost takie uprawnienie przewidują. Obowiązek ten powstaje w momencie, gdy przedstawiciel organu czy uprawnionej instytucji zażąda potwierdzenia tożsamości w sposób zgodny z przepisami. Właściwy sposób polega najczęściej na tym, że przedstawiciel organu lub instytucji, przystępując do legitymowania osoby, powinien podać swoje dane, pełnioną przez siebie funkcję w sposób umożliwiający odnotowanie tych danych, a także podstawę prawną i przyczynę podjęcia czynności służbowych. W ocenie Sądu materiał dowodowy potwierdził, że tutaj pan wiedział, że ma do czynienia ze strażnikami miejskimi i wiedział, w jakiej sprawie panowie podejmują interwencję w związku z tym, że jest palone to ognisko. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19971230779" title="Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. o strażach gminnych - Dz. U. z 1997 r. Nr 123, poz. 779 ()">Ustawa o strażach gminnych</a> w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19971230779" title="Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. o strażach gminnych - Dz. U. z 1997 r. Nr 123, poz. 779 (art. 11;art. 11 ust. 1;art. 11 ust. 1 pkt. 1)">art. 11 ustęp 1 pkt. 1</a> wskazuje, że do zadań <span class="anon-block"> (...)</span> należy w szczególności ochrona spokoju i porządku w miejscach publicznych. Natomiast <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19971230779" title="Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. o strażach gminnych - Dz. U. z 1997 r. Nr 123, poz. 779 (art. 12)">art. 12 powołanej Ustawy o strażach gminnych</a> wskazuje, że strażnik wykonując zadania, o których mowa w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19971230779" title="Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. o strażach gminnych - Dz. U. z 1997 r. Nr 123, poz. 779 (art. 10)">art. 10</a> i właśnie m.in. 11 - ma prawo do legitymowania osób w uzasadnionych przypadkach w celu ustalenia ich tożsamości. Tak, jak powiedziałem - to prawo strażnika miejskiego wynika z art. 12 ustęp 1 pkt. 2 powołanej Ustawy. Tym samym, reasumując, w ocenie Sądu obwiniony dopuścił się zarzucanego mu wykroczenia działając umyślnie. Sąd uznał obwinionego za winnego popełnienia zalecanego mu czynu, ponieważ nie zachodzi żadna okoliczność wyłączająca winę w rozumieniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19710120114" title="Ustawa z dnia 20 maja 1971 r. - Kodeks wykroczeń - Dz. U. z 1971 r. Nr 12, poz. 114 ()">Kodeksu wykroczeń</a>. Obwiniony nie dał w tym zakresie <strong>
<!-- -->
[ns 00:14:32.388]</strong> prawnej, mimo, iż miał taką możliwość. Oceniając stopień społecznej szkodliwości czynu jednoznacznie Sąd wziął pod uwagę: rodzaj dobra naruszonego przez zachowanie obwinionego, jakim jest prawidłowość wykonywania swoich obowiązków przez instytucje samorządową, w tym wypadku Straż Miejską, sposób i okoliczności popełnienia czynu. Obwiniony dopuścił się tego czynu będąc wzburzonym, tym, że strażnicy miejscy weszli na jego posesję, podczas gdy on jest szanowanym obywatelem, biznesmenem, osobą obracającą się w elitach społecznych, pokazywał on ostentacyjnie, ile pieniędzy to on ma i nikt tacy, jak strażnicy miejscy nie będą mu mówili, co on ma robić na swojej nieruchomości. Próbował też powoływać się na wyżej nieokreśloną przynależność partyjną, społeczną okazując strażnikom miejskim jakąś legitymację. Tym samym chciał pokazać, że jest kimś ponad takim, jak strażnicy miejscy. Sąd wziął też pod uwagę wagę naruszonych przez sprawcę obowiązków. <span class="anon-block">R. P.</span> w realiach tej sprawy był zobowiązany podać dalej do wiadomości strażników miejskich, podać ten dokument tożsamości, a co za tym idzie, naruszył podstawowy obowiązek nałożony przez niego..., przez ustawodawcę. No i Sąd miał też na uwadze przy ocenie stopnia społecznej szkodliwości czynu, postać zamiaru - w ocenie Sądu działał pan obwiniony umyślnie z zamiarem bezpośrednim. Jako okoliczność łagodzącą Sąd poczytał przede wszystkim uprzednią niekaralność obwinionego. Natomiast na niekorzyść obwinionego Sąd wziął pod uwagę to, że obwiniony w sposób bardzo lekceważący potraktował funkcjonariuszy straży miejskiej okazując im swoją wyższość na polu ekonomicznym, społecznym, zawodowym, o czym była już mowa szczegółowo powyżej. Mając na uwadze powyższe kwestie, a także zważając, aby kara była współmierna do stopnia winy i społecznej szkodliwości czynu, a także zrealizowała cele zapobiegawcze i wychowawcze w stosunku do obwinionego oraz wytyczne w zakresie prewencji ogólnej Sąd wymierzył obwinionemu karę grzywny w wysokości 500 zł. Zdaniem Sądu kara ta z całą pewnością nie przekracza możliwości finansowych i zarobkowych obwinionego, co zresztą sam podnosił w trakcie postępowania. O kosztach postępowania wobec obwinionego orzeczono na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20011061148" title="Ustawa z dnia 24 sierpnia 2001 r. - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia - Dz. U. z 2001 r. Nr 106, poz. 1148 (art. 118;art. 118 § 1;art. 118 § 2)">art. 118 § 1 i 2 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia</a> w związku z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20011061148" title="Ustawa z dnia 24 sierpnia 2001 r. - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia - Dz. U. z 2001 r. Nr 106, poz. 1148 (art. 119;art. 119 § 1)">art. 119 § 1 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia</a> w związku z art. 3 pkt. 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 grudnia 2017 roku w sprawie wysokości zryczałtowanych wydatków postępowania oraz wysokości opłaty za wniesienie wniosku o wznowienie postępowania w sprawach o wykroczenia Dz.U. 2017 rok poz. 2467. Opłata od skazania została orzeczona na podstawie art. 3 ustęp 1 w związku z art. 21 pkt. 2 Ustawy z dnia 3 czerwca 1973 roku o opłatach w sprawach karnych Dz.U. z 1983 roku Nr 49 ze zmianami.</p>
<p>
<br/>
<strong>
<!-- -->[koniec 00:17:10.002]</strong>
</p>