I Ca 605/19
Common courts2020-10-28
Case number
I Ca 605/19
Judgment date
2020-10-28
Type
DECISION
Judges
Barbara BojakowskaElżbieta Zalewska-StatuchKatarzyna Powalska (PRESIDING_JUDGE)
Legal basis
Judgment text
<p>Sygn. akt I Ca 605/19</p>
<div>
<h2>POSTANOWIENIE</h2>
<p> Dnia 28 października 2020 roku</p>
<p>Sąd Okręgowy w Sieradzu Wydział I Cywilny</p>
<p>w składzie:</p>
<p>Przewodniczący Sędzia Katarzyna Powalska</p>
<p>Sędziowie Elżbieta Zalewska-Statuch</p>
<p> Barbara Bojakowska</p>
<p>Protokolant sekretarz sądowy Elwira Kosieniak</p>
<p>po rozpoznaniu w dniu 28 października 2020 roku w Sieradzu</p>
<p>na rozprawie sprawy</p>
<p>z wniosku <span class="anon-block">P. M.</span>
</p>
<p>z udziałem <span class="anon-block">A. C.</span>
</p>
<p>o zmianę wyroku rozwodowego w przedmiocie wykonywania władzy rodzicielskiej</p>
<p>na skutek apelacji wnioskodawcy</p>
<p>od postanowienia Sądu Rejonowego w Sieradzu</p>
<p>z dnia 14 listopada 2019 roku, sygnatura akt III Nsm 116/19</p>
<p>postanawia:</p>
<p>I.
zmienić zaskarżone postanowienie w punktach 1 i 3 w ten sposób, że:</p>
<p>A.
punktowi 1 nadać następujące brzmienie: „1. zmienić zawarte w punkcie 2 wyroku Sądu Okręgowego w Sieradzu z dnia <span class="anon-block">(...)</span> roku, sygn. akt I1C 543/17 orzeczenie o sposobie wykonywania władzy rodzicielskiej i miejscu pobytu małoletnich dzieci ustalając, że miejscem pobytu <span class="anon-block">V. M. (1)</span> będzie miejsce zamieszkania jej ojca <span class="anon-block">P. M.</span> a miejscem pobytu <span class="anon-block">K.</span> <span class="anon-block">M. M.</span> miejsce zamieszkania jego matki <span class="anon-block">A. C.</span> i poddać wykonywanie władzy rodzicielskiej przez oboje rodziców nad ich małoletnimi dziećmi nadzorowi kuratora sądowego”;</p>
<p>B.
punktowi 3 nadać następuje brzmienie: „3.nakazać <span class="anon-block">P. M.</span> aby wydał <span class="anon-block">A. C.</span> w terminie do 4 listopada 2020 roku małoletniego <span class="anon-block">K.</span> <span class="anon-block">M. M.</span>”;</p>
<p>II.
oddalić apelację w pozostałej części;</p>
<p>III.
ustalić, że każde z zainteresowanych ponosi koszty związane ze swoim udziałem w sprawie w postępowaniu apelacyjnym.</p>
<p>Sygn. akt I Ca 605/19</p>
</div>
<div>
<h2>UZASADNIENIE</h2>
<p>Postanowieniem z dnia 14 listopada 2019 r. Sąd Rejonowy w Sieradzu w sprawie o sygn. akt III Nsm 116/19 z wniosku <span class="anon-block">P. M.</span> przy udziale <span class="anon-block">A. C.</span> zmienił orzeczenie o władzy rodzicielskiej i sposobie jej wykonania przez <span class="anon-block">P. M.</span> i <span class="anon-block">A. C.</span> nad <span class="anon-block">V.</span> <span class="anon-block">E. M.</span> i <span class="anon-block">K.</span> <span class="anon-block">M. M.</span>, zawarte w wyroku Sądu Okręgowego w Sieradzu z dnia <span class="anon-block">(...)</span> roku, wydanym w sprawie I 1C 543/17, w ten sposób, że wykonywaną przez <span class="anon-block">A. C.</span> władzę rodzicielską poddał nadzorowi kuratora, zobowiązał <span class="anon-block">P. M.</span> i <span class="anon-block">A. C.</span> do rozpoczęcia w poradni psychologiczno-pedagogicznej, w terminie jednego miesiąca od uprawomocnienia się orzeczenia, treningu kompetencji wychowawczych w celu wypracowania konstruktywnej komunikacji i współdziałania rodzicielskiego oraz nakazał <span class="anon-block">P. M.</span> wydanie <span class="anon-block">A. C.</span>, w terminie czternastu dni od uprawomocnienia się orzeczenia, małoletnich: <span class="anon-block">V.</span> <span class="anon-block">E. M.</span> i <span class="anon-block">K.</span> <span class="anon-block">M. M.</span>. Nadto Sąd oddalił wniosek <span class="anon-block">P. M.</span> o zasądzenie od <span class="anon-block">A. C.</span> kosztów zastępstwa procesowego, oddalił wniosek <span class="anon-block">A. C.</span> o zasądzenie od <span class="anon-block">P. M.</span> kosztów zastępstwa procesowego oraz kosztami sądowymi obciążył <span class="anon-block">P. M.</span> i <span class="anon-block">A. C.</span> i pobrał na rzecz Skarbu Państwa: od <span class="anon-block">P. M.</span> kwotę 575,08 zł, a od <span class="anon-block">A. C.</span> kwotę 1.170,12 zł.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Powyższe orzeczenie zapadło w oparciu o następujące ustalenia i wnioski:</strong>
</p>
<p>W dniu <span class="anon-block">(...)</span> roku zawarty został związek małżeński pomiędzy <span class="anon-block">P. M.</span> i <span class="anon-block">A. C.</span>. Ze związku tego pochodzi dwoje dzieci: <span class="anon-block">V. M. (2)</span>, <span class="anon-block">urodzoną (...)</span> i <span class="anon-block">K. M.</span>, <span class="anon-block">urodzony (...)</span>. W dniu <span class="anon-block">(...)</span> roku Sąd Okręgowy w Sieradzu rozwiązał przez rozwód, bez orzekania o winie, związek małżeński <span class="anon-block">P. M.</span> i <span class="anon-block">A. M.</span> a wykonywanie władzy rodzicielskiej nad małoletnimi dziećmi powierzył obojgu rodzicom, ustalając miejsce pobytu dzieci w miejscu zamieszkania matki. Małoletni zamieszkali z matką oraz z jej dwoma córkami z poprzedniego związku we <span class="anon-block">W.</span>. <span class="anon-block">V.</span> uczęszczała, w roku szkolnym 2017/18, do Oddziału Przedszkolnego przy Szkole Podstawowej we <span class="anon-block">W.</span>, a w roku szkolnym 2018/19 do 1 klasy Szkoły Podstawowej we <span class="anon-block">W.</span>. <span class="anon-block">A. C.</span> interesowała się sytuacją szkolną córki, dbała należycie o zaspokojenie potrzeb bytowych córki. Dziewczynka była oceniana w zakresie funkcjonowania w środowisku szkolnym i rówieśniczym bardzo dobrze, zawsze przygotowana do lekcji, wywiązywała się z powierzonych jej zadań, pracowała samodzielnie, dbała o porządek w miejscu pracy, chętnie pomagała innym, sympatyczna, koleżeńska, uczynna i życzliwa. Osiągała bardzo dobre wyniki w nauce. W czasie, gdy dzieci były pod opieką matki, zdarzyło się kilka razy, że <span class="anon-block">A. C.</span> krzyczała na nie, a <span class="anon-block">V.</span> otrzymała uderzenia kapciem i paskiem. Zasadniczo jednak matka prawidłowo zajmowała się dziećmi, dbała o ich rozwój fizyczny i umysłowy, zaspakajała wszystkie ich potrzeby.</p>
<p>W dniu 22 lutego 2019 roku <span class="anon-block">P. M.</span> zabrał dzieci do <span class="anon-block">S.</span>, gdzie zamieszkiwał i zgodnie z zakresem przysługujących mu kontaktów powinien je odwieść do miejsca zamieszkania matki w dniu 24 lutego 2019 roku, czego nie uczynił i od tego czasu <span class="anon-block">V.</span> i <span class="anon-block">K.</span> zamieszkują z nim. <span class="anon-block">A. C.</span> próbowała nawiązać kontakt z <span class="anon-block">P. M.</span>, ale on nie podjął żadnych kroków, aby doprowadzić do spotkania i rozmowy <span class="anon-block">V.</span> z matką. <span class="anon-block">A. C.</span> zamieszkuje we <span class="anon-block">W.</span>, wynajmuje budynek, znajdujący się na terenie Szkoły Podstawowej, nie pracuje, jest zarejestrowana jako bezrobotna. W chwili obecnej zamieszkuje z konkubentem oraz córkami, <span class="anon-block">S. C. (1)</span> i <span class="anon-block">S. C. (2)</span>, których ojcem jest <span class="anon-block">M. S.</span>, pozbawiony władzy rodzicielskiej. <span class="anon-block">P. M.</span> zamieszkuje w <span class="anon-block">S.</span>, wspólnie z dziećmi, pracuje w <span class="anon-block">(...)</span> w <span class="anon-block">S.</span>. Gdy jest w pracy dziećmi zajmuje się jego matka, <span class="anon-block">G. M.</span>. Dzieci mają właściwą opiekę. <span class="anon-block">V. M. (2)</span> ukończyła 1 klasę w <span class="anon-block"> Szkole Podstawowej nr (...)</span> w <span class="anon-block">S.</span>. Nadal uczęszcza do tej szkoły. <span class="anon-block">P. M.</span> uczestniczył w indywidualnych spotkaniach profilaktycznych, mających na celu doskonalenie kompetencji opiekuńczo-wychowawczych. W spotkaniach z psychologiem uczestniczyła również <span class="anon-block">A. C.</span>.</p>
<p>Powołując się na opinię, wydaną 09.04.2019 roku przez I Opiniodawczy <span class="anon-block"> Zespół (...)</span> w <span class="anon-block">S.</span>, sąd pierwszej instancji przyjął, że „oboje rodzice kochają dzieci, mają z nimi poczucie więzi emocjonalnej. <span class="anon-block">K.</span> ma z obojgiem rodziców więź emocjonalną, a ujawniane przez niego podczas badania reakcje i zachowania względem matki wskazują, że tęskni on za nią, potrzebuje jej obecności”.</p>
<p>Dokonując analizy całości materiału, <em>
<!-- -->sąd meriti</em> przyjął, iż więź uczuciowa <span class="anon-block">V.</span> z obojgiem rodziców była silna i pozytywna, a matkę postrzegała ona jako rodzica wiodącego, zawsze w największym stopniu obecnego w jej życiu. Aktualnie prezentowany stosunek małoletniej względem matki, wypieranie pozytywnych doświadczeń z nią, przedstawianie w wyłącznie negatywnym świetle, blokowanie się na nią, kontrolowanie i tłumienie swoich uczuć do niej, werbalizowanie lęku względem niej, przy jednoczesnym braku pozawerbalnych wskaźników potwierdzających rzeczywiste doświadczanie tego na poziomie emocji, mogą wskazywać na uwikłanie jej w konflikt rodzicielski, a nawet uleganie - niekoniecznie świadomej - manipulacji emocjonalnej ze strony ojca. Nie jest bowiem naturalnym i psychologicznie autentycznym posiadanie tak jednostronnego obrazu rodziców, nawet w sytuacji rzeczywistego doświadczania negatywnych zachowań któregoś z nich. Niewykluczone, że obecnie małoletnia uruchamia zachowania zgodne z oczekiwaniami ojca, dokonując wyboru jego jako rodzica wiodącego posługuje się jego argumentacją, opisując natomiast agresywne zachowania matki względem siebie jest niespójna, zasłania się niepamięcią, nie potrafi opisać okoliczności tych zdarzeń.</p>
<p>Do 22 lutego 2019 roku to matka pełniła wobec dzieci rolę rodzica pierwszoplanowego, to na niej przede wszystkim spoczywała odpowiedzialność za dzieci, ma ona doświadczenie i sprawność w opiece nad nimi, kierowaniu ich sprawami, miała i ma do tej pory najpełniejszy wgląd we wszystkie obszary ich funkcjonowania, ją też cechuje większa refleksyjność w podejściu do ich spraw, umiejętność przewidywania i kierowania się w procesie wychowania celami długofalowymi, co świadczy o większej, niż u ojca świadomości rodzicielskiej. Przy tym w badaniu testowym nie odnaleziono u niej tendencji do reakcji i zachowań o charakterze agresji fizycznej, a sam ojciec z okresu spójności rodziny nie formułował wobec niej zarzutów, które wskazywałyby na podejmowanie wobec dzieci takich zachowań. Natomiast u ojca zdiagnozowano pewne deficyty do pokierowania procesem wychowania dzieci, w sposób sprzyjający ich właściwemu rozwojowi. Wykazuje on silną tendencję do nadmiernego chronienia ich, niedostrzegania rzeczywistych ich możliwości i stawiania im adekwatnych do nich wymagań, skłonny jest ulegać dzieciom, wyręczać je. Ma problemy z właściwym rozumieniem, szczególnie psychicznych potrzeb dzieci, dostrzeganiem i rozumieniem ich problemów, podejmowaniem konstruktywnych, skutecznych działań, szczególnie w sytuacjach dla niego nowych, trudnych wychowawczo, wymagających uwzględniania różnych aspektów, szybkich reakcji i podejmowania decyzji oraz działań, z długofalowym samodzielnym planowaniem procesu wychowania i realizowaniem go w sposób świadomy, z uwzględnianiem skutków dla ich rozwoju w przyszłości. Rodzice nie są w stanie wypracować wspólnego stanowiska dotyczącego wychowania małoletnich, spójnej linii wychowawczej, konstruktywnej komunikacji, pozostają w konflikcie, co z zasady wyklucza możliwość sprawowania przez nich opieki naprzemiennej.</p>
<p>Według sądu rejonowego, brak jest w sprawie dowodów, które świadczyłyby o tym, że <span class="anon-block">A. C.</span> znęcała się nad dziećmi. Przy czym Sąd, w dniu 15 marca 2019 roku, wysłuchał <span class="anon-block">V. M.</span> i ocenił, że w trakcie tej czynności była pogodna, w sposób naturalny bawiła się. Nie wystąpił żaden element, który świadczyłby o tym, że jest ona podmiotem przemocy. Z relacji małoletniej wynikało, że chciałaby, aby koncentrować na niej uwagę, miała żal do matki przede wszystkim o to, że nie poświęcała jej dostatecznie dużo uwagi. To , zdaniem sądu <em>
<!-- -->a quo</em> koreluje ze stwierdzeniem specjalistów, iż <span class="anon-block">V.</span> jest zadowolona, że ma na wyłączność tatę. Sąd pierwszej instancji zauważył także, że najwięcej o stosowaniu przemocy przez <span class="anon-block">A. C.</span> wobec dzieci opowiada <span class="anon-block">P. M.</span>, choć nie był nigdy świadkiem takich zachowań. W trakcie, gdy mieszkał z uczestniczką, nie miał zastrzeżeń co do jej relacji z dziećmi. Zdaniem Sądu <span class="anon-block">P. M.</span> wpływa na stosunek <span class="anon-block">V. M.</span> wobec matki a małoletnia realizuje oczekiwania ojca i informuje go, że matka źle zachowywała się w stosunku do niej i <span class="anon-block">K.</span>. Sąd rejonowy podkreślił również, że dzieci od dłuższego czasu, przez znaczną część dnia, są pod opieką babki ojczystej <span class="anon-block">G. M.</span>, która w swoich zeznaniach, wskazywała na okoliczności dotyczące stosowania przemocy przez <span class="anon-block">A. C.</span> wobec dzieci, choć nie wynika to z żadnego innego dowodu, nawet z zeznań <span class="anon-block">P. M.</span>.”. Sąd nie dał wiary zeznaniom <span class="anon-block">G. M.</span>, oceniając, że to właśnie babcia przekazuje dzieciom, że mama ich biła [k.303]. Sąd Rejonowy w Sieradzu poddał także analizie zeznania świadków : <span class="anon-block">D. W.</span>, <span class="anon-block">U. K.</span>, <span class="anon-block">M. K.</span>, <span class="anon-block">N. M.</span>, <span class="anon-block">N. B.</span>, będących znajomymi obojga rodziców małoletnich. Wynikało z nich, że to <span class="anon-block">A. C.</span> wychowywała dzieci i robiła to z należytą starannością a jej stosunek do dzieci cechowała miłość. Podobne okoliczności wskazały <span class="anon-block">I. C.</span> i <span class="anon-block">J. C.</span>, które utrzymują od dłuższego czasu ścisły kontakt z uczestniczką. Sąd pierwszej instancji oparł się także na zeznaniach <span class="anon-block">Ż. K.</span>, funkcjonariusza policji, która brała udział w interwencjach w mieszkaniu <span class="anon-block">P. M.</span>, z których wynikało, iż początkowo <span class="anon-block">P. M.</span> zgodził się na to, aby <span class="anon-block">K.</span> udał się z matką, bo płakał i chciał iść, a potem wyszedł do pokoju, zadzwonił do adwokata, wrócił i oświadczył, że dziecka nie wyda. Opisane zachowanie <span class="anon-block">P. M.</span> świadczy, zdaniem sądu o tym, że pierwszorzędnym celem jego działania nie jest dobro dzieci.</p>
<p>Oceniając incydenty w relacjach matki z jej małoletnimi dziećmi, Sąd dostrzegł, że w przeszłości miały miejsce niewłaściwe zachowania <span class="anon-block">A. C.</span> w stosunku do dzieci. Nie były to jednak zachowania częste i ocenione przez specjalistów w taki sposób, iż , <span class="anon-block">A. C.</span> „zajmowała się 4 dzieci, jest osobą dominującą, jak nie radziła sobie, gdyż była zmęczona bądź określona sytuacja nie była zgodna z jej oczekiwaniami, to reagowała niekonstruktywnie, taki ma temperament. Niewątpliwie mogła dać klapsa dzieciom, krzyknąć na nie, czy uderzyć paskiem <span class="anon-block">V.</span>”. Zachowania te, zdaniem sąd orzekającego, nie uniemożliwiają jednak <span class="anon-block">A. C.</span> sprawowania bezpośredniej pieczy nad dziećmi, przy uznaniu, iż matka kocha dzieci, jest przygotowana do tego, aby na co dzień się nimi opiekować. To na niej spoczywała dotąd odpowiedzialność za dzieci, ma doświadczenie i sprawność w opiece nad dziećmi, cechuje ją większa refleksyjność w podejściu do spraw dzieci. Ma większą, aniżeli <span class="anon-block">P. M.</span>, świadomość rodzicielską, a niedopuszczalne zachowania <span class="anon-block">A. C.</span> wobec dzieci były sporadyczne i o niskiej zawartości przemocy. Nie jest tak, że Sąd bezrefleksyjnie przyjmuje za biegłymi, że niedopuszczalne zachowania <span class="anon-block">A. C.</span> były sporadyczne i o niskiej zawartości przemocy, nie mając cech znęcania. Sąd wywodzi to z innych dowodów, a przede wszystkim z wysłuchania samej małoletniej oraz zeznań świadków i dokumentów, opisujących zachowanie <span class="anon-block">V.</span> na terenie przedszkola i szkoły.</p>
<p>Nie bez znaczenia jest także w ocenie sądu pierwszej instancji, iż <span class="anon-block">P. M.</span>, konsekwentnie w trakcie całego postępowania, nie wyrażał zgody na podjęcie wspólnej terapii z <span class="anon-block">A. C.</span> i dziećmi. Chęć udziału w takiej terapii wyrażała natomiast zawsze uczestniczka postępowania. W trakcie badania, prowadzonego przez specjalistów, <span class="anon-block">P. M.</span> zdecydowanie odmówił konfrontacji z <span class="anon-block">A. C.</span>, na co ona była gotowa.</p>
<p>Wreszcie sąd rejonowy uznał w oparciu o twierdzenia samego wnioskodawcy, że odbyta przez niego terapia nie przyniosła dotąd pożądanych skutków. Natomiast mimo dostrzeżenia pewnych mankamentów po stronie matki małoletnich i jej funkcjonowania w relacji z dziećmi, to <span class="anon-block">A. C.</span> bardziej rozumie, na czym polega dobro dziecka. Tymczasem Sąd rozstrzygając w sprawie miał na uwadze dobro dzieci w „szerszym planie czasowym i rozwojowym” w kontekście takiego sposobu wychowywania dzieci, by były samodzielne, poradziły sobie w przyszłym życiu. Aby rozwijały się prawidłowo muszą mieć kontakt z obojgiem rodziców, szczególnie ważna jest relacja pomiędzy matką a córką.</p>
<p>Matka przywiązuje dużą wagę do konsekwencji w postępowaniu z dziećmi, wdrażania ich do samodzielności, kształtowania poczucia odpowiedzialności za swoje postępowanie, rozwiązywania sytuacji konfliktowych poprzez rozmowę, konstruktywną dyskusję. Prezentuje większą, aniżeli ojciec świadomość rodzicielską”. <span class="anon-block">P. M.</span>, zaś, ma pewne deficyty umiejętności do pokierowania procesem wychowania dzieci. Mając powyższe rozważania na uwadze Sąd przyjął, że to <span class="anon-block">A. C.</span> powinna być nadal rodzicem pierwszoplanowym.</p>
<p>Sąd poddał władzę rodzicielską <span class="anon-block">A. C.</span> nadzorowi kuratora z daleko idącej ostrożności, jak wskazał. Jest to uzasadnione treścią opinii, wydanej przez <span class="anon-block"> I (...)</span>, jak również faktem, że <span class="anon-block">A. C.</span> długi czas nie miała kontaktu z córką. Nadto Sąd zobowiązał <span class="anon-block">P. M.</span> i <span class="anon-block">A. C.</span> do rozpoczęcia, w poradni psychologiczno-pedagogicznej, w terminie 1 miesiąca od uprawomocnienia się orzeczenia, treningu kompetencji wychowawczych w celu wypracowania konstruktywnej komunikacji i współdziałania rodzicielskiego.</p>
<p>Sąd oddalił wniosek <span class="anon-block">P. M.</span> o zasądzenie od <span class="anon-block">A. C.</span> kosztów zastępstwa procesowego oraz oddalił wniosek <span class="anon-block">A. C.</span> o zasądzenie od <span class="anon-block">P. M.</span> kosztów zastępstwa procesowego. Kosztami sądowymi Sąd obciążył <span class="anon-block">P. M.</span> i <span class="anon-block">A. C.</span> i pobrać na rzecz Skarbu Państwa: od <span class="anon-block">P. M.</span> kwotę 575,08 złotych a od <span class="anon-block">A. C.</span> kwotę 1.170,12 złotych.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Apelację</strong> od powyższego wyroku w ustawowym terminie wywiódł wnioskodawca, który zaskarżył orzeczenie w całości i zarzucił mu:</p>
<p>I.
sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, poprzez przyjęcie, że:</p>
<p>1. matka małoletnich <span class="anon-block">V.</span> i <span class="anon-block">K. M.</span> daje rękojmię prawidłowego sprawowania pieczy nad nimi /według Sadu Rejonowego posiada „sprawność w opiece nad dziećmi"/ pomimo tego, że szereg dowodów i okoliczności wskazuje wprost, że jest to teza chybiona, a mianowicie:</p>
<p>- istnieją podejrzenia graniczące z pewnością, że matka często i to w obecności dzieci spożywała alkohol, w tym również wraz ze swoim konkubentem,</p>
<p>- matka zaniedbuje opiekę nad dziećmi, częstokroć przerzucając opiekę nad młodszymi dziećmi na starsze rodzeństwo; przedkłada własne potrzeby nad potrzeby dzieci; innymi słowy nie dba o nie należycie,</p>
<p>- dzieci ujawniały niechęć do powrotu do matki po kontaktach z ojcem i jeszcze zanim przeszyły pod jego pieczę,</p>
<p>- wydaje się wprost niemożliwe, ażeby dzieci w wieku jak w przypadku małoletnich <span class="anon-block">V.</span> i <span class="anon-block">K.</span> wzbraniały się przed kontaktem z matką w sytuacji, gdyby ta potrafiła zapewnić im odpowiedni dobrostan psychiczny oraz gdyby zbudowała z małoletnimi właściwą, zdrową więź; skoro dzieci, a zwłaszcza starsza <span class="anon-block">V.</span> wprost wskazuje, że nie chce z matką utrzymywać kontaktu /np. przesłuchanie w charakterze strony uczestniczki postępowania/ niewątpliwie musi to wynikać z braków w procesie wychowawczym ze strony matki oraz nie zapewnienia dzieciom odpowiednich warunków do życia i rozwoju,</p>
<p>- o kompetencjach wychowawczych uczestniczki świadczą najlepiej jej dotychczasowe wyniki, a te kształtują się w taki sposób, że nie dość, że <span class="anon-block">V.</span> narzeka na matkę i nie przejawia chęci kontaktu nią /wzbrania się przed tym kontaktem, podobnie jak i syn - reagując na to zdrowotnie/, to też uczestniczka nie umiała również zapobiec poważnym problemom jej córki z innego związku, tj. <span class="anon-block">S.</span> /jak wskazuje sama uczestniczka ta córka „cyrklem robiła sobie takie sznyty", kradzieże, przedwczesne wejście w związki z płcią przeciwną/; przy czym, co ciekawe uczestniczka przerzuca odpowiedzialność za tą sytuację na wnioskodawcę i jest pozbawiona jakiegokolwiek wglądu w swoje braki kompetencji wychowawczych /nie respektowała zleceń kuratora co do konieczności kontaktu córki <span class="anon-block">S.</span> z psychologiem/,</p>
<p>2. ojciec małoletnich <span class="anon-block">V.</span> i <span class="anon-block">K. M.</span> nie powinien być rodzicem sprawującym bezpośrednią pieczę nad nimi pomimo tego, że:</p>
<p>- w odróżnieniu od uczestniczki, nie sposób mówić o jakichkolwiek realnych zaniedbaniach dzieci z jego strony, czy tez zachowaniach, które mogą chociażby potencjalnie negatywnie odbić się na dobru małoletnich,</p>
<p>- ojciec zapewnił dzieciom odpowiednie warunki materialne, opiekę i dobrostan psychiczny; wskazuje na to postawa samych małoletnich, które chcą mieszkać wraz z nim /wyrażając to wprost/ i reagują patologicznym wręcz stresem na konieczność kontaktu z matką,</p>
<p>- ojciec sprawdził się w dotychczasowej roli jako rodzic pierwszoplanowy, nie wykazuje żadnych deficytów rodzicielskich,</p>
<p>- ojciec w przeciwieństwie do matki może stanowić dla swych dzieci osobę godną naśladowania, jako że pracuje zarobkowo /wykonując poważaną społecznie służbę/, co kreuje w dzieciach postawy społecznie pożądane; na drugim biegunie znajdują się postawy prezentowane przez matkę /wielość partnerów, rodzina rozbita, mieszana, brak stabilizacji, rodzeństwo od innego partnera matki z poważnymi problemami/,</p>
<p>II. Naruszenie prawa procesowego mające wpływ na wynik sprawy, a mianowicie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 k.p.c.</a> poprzez:</p>
<p>1) dokonanie wybiórczej i niezgodnej z zasadami logiki oceny materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie i brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego, a mianowicie:</p>
<p>- całkowicie bezkrytyczne oparcie się na opinii biegłych specjalistów z <span class="anon-block"> (...)</span>, pomimo tego, że treść ich opinii jest już niejako na pierwszy rzut oka sprzeczna z elementarnymi standardami /tj. podstawami logiki i minimum doświadczenia życiowego/ jako że:</p>
<p>* biegli bagatelizowali stosowanie przemocy fizycznej oraz słownej względem dzieci, zrzucając to na „temperament matki", pomimo tego, że współczesna psychologia i pedagogika jednoznacznie podkreśla wyjątkowo negatywny wpływ tego typu zachowań na dzieci,</p>
<p>* biegli dostrzegali wprawdzie, że zdarzały się sytuacje kiedy matka nie radziła sobie z opieką nad dziećmi, nie wyciągnęli jednak z tego żadnych wniosków,</p>
<p>* biegli nie wzięli pod uwagę, a nawet nie chcieli wysłuchać informacji prezentowanych przez ojca, a wskazujących na to, że w związku z wychowywaniem pozostałych dzieci uczestniczki istnieją ogromne problemy wychowawcze, co powinno postawić pod dużym znakiem zapytania kompetencje wychowawcze matki /mogli oprzeć swoje wnioski nie tylko na badaniach testowych, ale przede wszystkim na dotychczasowych efektach „pracy" wychowawczej zaprezentowanych przez matkę/,</p>
<p>2) dokonanie błędnej oceny wiarygodności informacji uzyskanych od małoletniej <span class="anon-block">V.</span> i uznanie, że powstały one pod wpływem manipulacji ojca, pomimo tego, że brak jest jakichkolwiek realnych przesłanek by tak przyjąć /w szczególności biegły oceniający treść tej relacji nie stwierdził, by obarczone były one jakimkolwiek wpływem innej osoby czy osób, nie stwierdził skłonności do konfabulacji/,</p>
<p>3) brak pogłębionej analizy zeznań przesłuchanych w sprawie świadków i wyciągnięcie w oparciu o nie bezrefleksyjnego wniosku, że postawy i kompetencje rodzicielskie matki, sytuacja panująca w jej domu wskazują, że zapewnia ona odpowiednią opiekę i możliwość rozwoju małoletnim <span class="anon-block">V.</span> i <span class="anon-block">K.</span>.</p>
<p>III. Naruszenie prawa procesowego mające wpływ na wynik sprawy, a mianowicie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 217;art. 217 § 1)">art. 217 § 1 k.p.c.</a> /obowiązującego na datę rozpraw przed Sądem Rejonowym/ m. in. poprzez oddalenie wniosku dowodowego zgłoszonego na rozprawie w dniu 5 listopada 2019 r. o dopuszczenie dowodu z opinii biegłych <span class="anon-block"> (...)</span> z innego ośrodka pomimo tego, że opinia przedłożona na potrzeby niniejszej sprawy jest nierzetelna i zawiera sprzeczne dane oraz zupełnie nieuzasadnione stanowisko usprawiedliwiające m.in. stosowanie przez matkę przemocy fizycznej względem dzieci /a nadto jest mocno nieaktualna jako że nie uwzględnia ponad 8-miesięcznego dalszego okresu przebywania dzieci pod pieczą ojca po przeprowadzonych badaniach/.</p>
<p>W oparciu o tak sformułowane zarzuty skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I Instancji, ewentualnie zmianę zaskarżonego orzeczenia i uwzględnienie wniosku o zmianę wyroku rozwodowego Sądu Okręgowego w Sieradzu z dnia <span class="anon-block">(...)</span> r. poprzez ustalenie miejsca pobytu małoletnich <span class="anon-block">V.</span> i <span class="anon-block">K. M.</span> w miejscu zamieszkania ojca <span class="anon-block">P. M.</span> i ograniczenie władzy rodzicielskiej dla <span class="anon-block">A. C.</span> do możliwości interesowaniem się zdrowiem małoletnich.</p>
<p>Pełnomocnik uczestniczki postępowania wnosił o oddalenie apelacji.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Sąd Okręgowy zważył, co następuje:</strong>
</p>
<p>Wniesiona przez wnioskodawcę apelacja okazała się bezzasadna przez pryzmat zarzutów w niej podniesionych i jako taka nie mogła wzruszyć zaskarżonego orzeczenia, nie mniej jednak stwierdzona przez Sąd Odwoławczy na etapie postępowania apelacyjnego zmiana sytuacji życiowej uczestniczki postępowania okazała się na tyle istotna, w kontekście dobra małoletnich dzieci, iż skutkowała koniecznością częściowej zmiany postanowienia w kierunku postulowanym przez wnioskodawcę.</p>
<p>Na wstępie podnieść należy, że wniesiony przez skarżącego środek odwoławczy ma charakter czysto polemiczny i sprowadza się do negowania właściwej oceny i ustaleń Sądu I instancji, przeciwstawiając im własne oceny i wnioski, które nie mogą podważyć trafności rozstrzygnięcia Sądu Rejonowego. Odnosząc się w kolejności do podniesionych przez skarżącego zarzutów stwierdzić należy, że nie można zgodzić się z zarzutem apelacji, iż Sąd Rejonowy dopuścił się naruszenia <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 k.p.c.</a> Wbrew zarzutom skarżącego w tym zakresie Sąd I instancji przeprowadził wszystkie zgromadzone dowody, inicjatywy w zakresie niezbędnym dla wyjaśnienia istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności i w oparciu o nie dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych. Nadto Sąd Rejonowy dokonał oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego bez przekroczenia granic wyznaczonych treścią <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 k.p.c.</a> , co znalazło swój wyraz w pisemnym uzasadnieniu wyroku (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 327(1);art. 327(1) § 1)">art. 327<sup>
<!-- -->1</sup> § 1 k.p.c.</a>) Zarzut naruszenia przepisu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 k.p.c.</a> byłby skuteczny wówczas, gdyby skarżący wykazał uchybienie podstawowym regułom służącym ocenie wiarygodności i mocy poszczególnych dowodów, tj. regułom logicznego myślenia, zasadzie doświadczenia życiowego i właściwego kojarzenia faktów <em>
<!-- -->(tak Sąd Najwyższy w wyroku z 16 grudnia 2005 r. , sygn. Akt III CK 314/05 , Lex nr 172176)</em>. Tego rodzaju uchybień skarżący jednak nie wykazał. Przede wszystkim skarżącemu nie udało się skutecznie zakwestionować wniosków opinii biegłych z I Opiniodawczego <span class="anon-block"> Zespołu (...)</span> przy Sądzie Okręgowym w <span class="anon-block">(...)</span>. Autorzy tej opinii, w ocenie Sądu Odwoławczego, w sposób obszerny i jednoznaczny wskazali, na czym opierali się wydając opinię, z jakich korzystali źródeł oraz jaką posłużyli się metodologią.</p>
<p>Nadto w sposób zrozumiały przedstawili swoje wnioski oraz sposób w jaki do nich doszli. Sąd nie miał też wątpliwości co do tego, że biegli posiadają odpowiednie kompetencje i doświadczenie potrzebne do wydania opinii w sprawie, albowiem sporządzali opinie w zbliżonych rodzajowo sprawach rodzinnych. W konsekwencji nie można opinii postawić zarzutu, że nie jest przydatna dla poczynienia ustaleń faktycznych w rozpoznawanej sprawie. Opinia ta została opracowana przez osoby posiadające kwalifikacje i wiedzę ze wskazanej wyżej dziedziny, specjalistów o wieloletnim doświadczeniu na polu praktyki i teorii. Stąd też jej istotny i niewątpliwy walor pomocniczy przy rozstrzyganiu niniejszej sprawy. Przydatność opinii wynika również z tego, iż odpowiada ona postawionej tezie dowodowej, a jej autorzy jako osoby obce dla stron niewątpliwie nie były zainteresowane treścią rozstrzygnięcia, jakie zapadnie w niniejszej sprawie. Istotnym pozostaje, że biegli w sposób wyczerpujący i w pełni zrozumiały w opinii uzupełniającej odnieśli się do zastrzeżeń wnioskodawcy do opinii zasadniczej. Patrząc przez pryzmat pozostałego materiału dowodowego, uznanego słusznie przez sąd pierwszej instancji za wiarygodny i spójny, znajdującego się w aktach sprawy, nie sposób kwestionować wywodów powyższych opinii, ich spójności i fachowości.</p>
<p>Stąd też zarzuty apelacji w tej mierze są wyłącznie o charakterze polemicznym i nie zasługują na akceptację.</p>
<p>Nietrafny okazał się również podniesiony przez skarżącego zarzut naruszenia przez Sąd I instancji treści <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 217;art. 217 § 1)">art. 217 § 1 k.p.c.</a> poprzez oddalenie wniosku dowodowego zgłoszonego na rozprawie w dniu 5 listopada 2019 r. o dopuszczenie dowodu z opinii biegłych <span class="anon-block"> (...)</span> z innego ośrodka. Wskazać w tym miejscu należy, że wniosek strony o dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego winien być trafnie i rzetelnie uargumentowany. Samo niezadowolenie strony z przygotowanego wcześniej opracowania nie jest wystarczającym powodem, by sporządzać kolejną opinię biegłych tej samej specjalności, <em>
<!-- -->(zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 14 kwietnia 2015 r., I ACa 119/15).</em> W niniejszej sprawie strona powodowa rzetelnie nie uzasadniła sformułowanych zarzutów co do opinii I Opiniodawczego <span class="anon-block"> Zespołu (...)</span> przy Sądzie Okręgowym w<span class="anon-block">(...)</span>, co sprawia, iż należy je potraktować jedynie jako niezadowolenie strony z przygotowanego opracowania.</p>
<p>Nie mniej jednak w sprawach rodzinnych , gdzie w grę wchodzi dobro małoletnich dzieci, decyzję co do powierzenia jednemu ze skonfliktowanych rodziców pozostających w rozdzieleniu, obowiązku sprawowania stałej pieczy, musi poprzedzać ocena całokształtu okoliczności i uwarunkowań zarówno w płaszczyźnie funkcjonowania małoletnich jak i każdego z rodziców i to na każdym etapie postępowania.</p>
<p>Specjaliści z zakresu psychologii i pedagog konsekwentnie przez cały czas trwania postępowania twierdzili, iż sytuacja dzieci stron nie jest korzystna, a została przecież wytworzona poprzez bezprawne zatrzymanie dzieci przez wnioskodawcę. Pozostają one pod opieką ojca, z matką nie mają prawidłowych kontaktów, zwłaszcza aktualnie dziewięcioletnia <span class="anon-block">V.</span>, choć to matka ma zdecydowanie lepsze kompetencje wychowawcze uprawniające ją do sprawowania pieczy. Wypowiedzi małoletniej córki stron , jak również zebrany w sprawie materiał wskazują, że jest ona niewątpliwie silnie uwikłana w konflikt rodzicielski, pozostaje w koalicji z ojcem, jest mu całkowicie podporządkowana, prezentuje jego obraz postrzegania matki, jest przez niego angażowana w aktywności służące oczernianiu matki. Zresztą wnioskodawca wyraźnie i oficjalnie neguje potrzebę obecności matki dziewczynki w jej życiu, czemu dał wyraz podczas badania przez specjalistów przed wydaniem opinii uzupełniającej na zlecenie sądu odwoławczego.</p>
<p>Małoletni <span class="anon-block">K.</span>, który obecnie ma 4 lata jest silnie związany z uczestniczką postępowania, bardzo emocjonalnie zareagował na konieczność rozstania się z matką po badaniu u specjalistów sądowych, płakał, chciał do niej pojechać. Postawa wnioskodawcy dowodzi, że w rzeczywistości nie wnika on w emocje i przeżycia dzieci w sposób empatyczny, a jedynie interpretuje je w sposób zgodny z jego postrzeganiem sytuacji i jego wyobrażeniami, z góry zakłada, np., że płacz i reakcje dziecka po powrocie od matki są konsekwencją doświadczania krzywdzących z jej strony zachowań, a nie mogą być skutkiem tego, że dziecko cierpi rozstając się z nią. Nie podąża za uczuciami dziecka, nie podejmuje wystarczających aktywności je wyciszających, a w poczuciu narastającej bezradności zdarza mu się angażować do pomocy córkę i faktycznie wykorzystywać ją do pozyskiwania informacji, które potwierdzają jego punkt widzenia, udowadniają, że matka krzywdzi. Opinie sporządzane przez specjalistów nie skutkują przy tym u wnioskodawcy pożądaną refleksją, adekwatnymi przemyśleniami, a formułowane w nich wnioski, oceny postrzegane są przez niego jako skierowane przeciwko niemu. Ojciec nie dokonuje właściwej refleksji nad sytuacją w jakiej znajdują się dzieci. Matka z kolei ocenia sytuację dzieci bardziej wnikliwie, racjonalnie, z refleksją podchodzi do wydarzeń i problemów, jakie stały się udziałem zarówno jej, byłego męża, jak i dzieci. Uczestniczka postępowania widzi konieczność otoczenia dzieci a zwłaszcza małoletniej opieką psychologiczną, będzie to według niej szczególnie konieczne w sytuacji ewentualnego powrotu dzieci pod jej opiekę i zdaje sobie sprawę z tego, że będzie to proces długofalowy, w który gotowa jest się w pełni zaangażować.</p>
<p>Ocena tych wszystkich okoliczności prowadzi do wniosku, że niewątpliwie wyższy poziom kompetencji wychowawczych prezentuje matka dzieci, mając przy tym świadomość co do stanu aktualnego jej relacji z małoletnią córką i konsekwencji wyrwania jej z obecnego środowiska. <span class="anon-block">V.</span> ma obecnie ukończone <span class="anon-block">(...)</span> lat i przed nią etap intensywnego rozwoju w każdym aspekcie. Funkcjonuje w aktualnym środowisku szkolnym bardzo dobrze, mając prawidłowe relacje rówieśnicze i osiąga świetne wyniki w nauce, co potwierdza kurator. Zmiana rodzica pierwszoplanowego oznaczałaby konieczność wyrwania dziewczynki z tego środowiska i przeniesienia do miejsca zamieszkania matki, która ma obecnie nową rodzinę – partnera ( dziecko go nie zna) i urodzoną we <span class="anon-block">(...) córkę</span>. Nadto sprawuje nadal opiekę nad dwoma starszymi córkami, w tym jedną pełnoletnią ale uczącą się. Z informacji podanych na rozprawie przez uczestniczkę wynika, że jej partner jest jedyną osobą zarabiającą na utrzymanie całego domu i rodziny, bo <span class="anon-block">A. C.</span> zajmuje się noworodkiem. Jeśli zatem rozważać przeniesienie <span class="anon-block">V.</span> w zupełnie inne realia dnia codziennego od tych, w jakich funkcjonuje należałoby otoczyć ją szczególną uwagą i poświęcić dużo czasu i zainteresowania , przy prawdopodobnym wsparciu psychologicznym aby dziecko w dalszej perspektywie miało szansę zaaklimatyzować się i odnaleźć w nowej rodzinie, bez szwanku dla jej rozwoju. Tymczasem doświadczenie życiowe wskazuje, że w aktualnie zaistniałej sytuacji matka dziecka nie będzie w stanie podołać takiemu wyzwaniu. Nie są bowiem wiarygodne jej zapewnienia o pomocy w opiece nad noworodkiem jej partnera życiowego, który prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą i musi większość czasu poświęcać zarobkowaniu aby utrzymać wieloosobową rodzinę. Przy takim natłoku obowiązków po stronie matki dzieci, trudno oczekiwać, że będzie ona w stanie poświęcić <span class="anon-block">V.</span> tyle uwagi, czasu i zainteresowania aby naprawić bardzo zły stan jej relacji z córką, aby dziewczynka bez szwanku dla swojego rozwoju psychicznego i emocjonalnego mogła zafunkcjonować w nowym środowisku. Przy takiej więc ocenie, zdaniem sądu odwoławczego, choć zarzuty apelacji zostały negatywnie ocenione, to dobro dziecka wymagało podjęcia decyzji o pozostawieniu <span class="anon-block">V.</span> nadal pod opieką ojca.</p>
<p>Natomiast <span class="anon-block">K.</span> ma dopiero<span class="anon-block">(...)</span> lata i jest nadal silnie związany z matką i z racji wieku bardzo jej potrzebuje. Doświadczenie życiowe wskazuje, że w jego przypadku akceptacja nowego środowiska, nowej rodziny z racji etapu rozwoju i nastawienia do matki, nie będzie zaburzone, a to oznacza, że nawet przy natłoku obowiązków związanych z opieką nad noworodkiem, uczestniczka jest w stanie zapewnić chłopcu warunki prawidłowego rozwoju, zwłaszcza, że <span class="anon-block">A. C.</span> w pełni rozumie potrzebę uczestnictwa w życiu i rozwoju dziecka jego ojca i konieczność utrzymywania z nim kontaktów.</p>
<p>Z uwagi na głęboki konflikt, który generuje skomplikowaną sytuację rodzinną między rodzicami dzieci i niepewną ich sytuację opiekuńczo – wychowawczą, a także zastrzeżenia biegłych z I Opiniodawczego <span class="anon-block"> Zespołu (...)</span> przy Sądzie Okręgowym w <span class="anon-block">(...)</span> do opieki i wychowania dzieci, podzielane przez sąd odwoławczy, należało poddać wykonywanie władzy rodzicielskiej przez oboje rodziców nad ich małoletnimi dziećmi nadzorowi kuratora sądowego.</p>
<p>Mając na uwadze ogół wskazanych okoliczności, mimo bezzasadności zarzutów apelacji, Sąd Okręgowy postanowił zmienić zaskarżone postanowienie w punktach 1 i 3 w oparciu o treść <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 386;art. 386 § 1)">art. 386 § 1 k.p.c.</a> w związku z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 13;art. 13 § 2)">art. 13 § 2 k.p.c.</a>
</p>
<p>W pozostałym zakresie oddalono apelację jako niezasadną na gruncie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 385)">art. 385 k.p.c.</a> w związku z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 13;art. 13 § 2)">art. 13 § 2 k.p.c.</a>
</p>
<p>O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 520;art. 520 § 1)">art. 520 § 1 k.p.c.</a> ustalając, że każdy z zainteresowanych ponosi koszty związane ze swoim udziałem w sprawie w postępowaniu apelacyjnym.</p>
</div>