V Nsm 317/20
Common courts2020-11-04
Case number
V Nsm 317/20
Judgment date
2020-11-04
Type
REGULATION
Judges
Kinga Mańkowska-Czepnik (PRESIDING_JUDGE)
Judgment text
<p>
<span class="anon-block">V. N.</span> 317/20</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Uzasadnienie postanowienia z dnia 14 października 2020 roku</strong>
</p>
<p>W dniu 11 marca 2020 r. <span class="anon-block">B. S.</span> wniósł o ustalenie miejsca zamieszkania małoletniego <span class="anon-block">M. S. (1)</span> przy wnioskodawcy, ponadto o udzielenie zabezpieczenia poprzez ustalenie miejsca pobytu małoletniego na czas trwania postępowania przy wnioskodawcy.</p>
<p>W uzasadnieniu wniosku podano, że małoletni zamieszkuje z matką – uczestniczką <span class="anon-block">K. L.</span> oraz i jej mężem - <span class="anon-block">M. L.</span>. Matka i jej aktualny mąż nadużywają alkoholu, w domu dochodzi do częstych awantur, małoletni jest źle traktowany przez ojczyma, były podejmowane interwencje policji, założono Niebieską Kartę, ojczym został skazany za przestępstwo prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu, a w pojeździe znajdował się wówczas małoletni. Równolegle w dniu 12 marca 2020 r. Sąd otrzymał zawiadomienie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19740240141" title="Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy - Dz. U. z 1974 r. Nr 24, poz. 141 ()">KP</a> <span class="anon-block">B.</span> <span class="anon-block">Ś.</span> (<span class="anon-block">V. N.</span> 116/20) o złożeniu przez wnioskodawcę zawiadomienia o możliwości popełnienia przez <span class="anon-block">M. L.</span> przestępstwa fizycznego i psychicznego znęcania się nad mał. <span class="anon-block">M. S. (1)</span>.</p>
<p>W postanowieniu z dnia 16 kwietnia 2020 roku wydanym na posiedzeniu niejawnym Sąd udzielił zabezpieczenia w ten sposób, że na czas trwania postępowania ustalił miejsce pobytu małoletniego <span class="anon-block">M. S. (1)</span> w każdorazowym miejscu zamieszkania ojca <span class="anon-block">B. S.</span>.</p>
<p>Wskutek zażalenia uczestniczki w/w postanowienie zostało w dniu 24 lipca 2020 roku uchylone, a sprawa została przekazana do ponownego rozpoznania.</p>
<p>Na rozprawie w dniu 27 lipca 2020 uczestnicy przedstawili dotychczasowe stanowiska.</p>
<p>W dniu 28 lipca 2020 roku Sąd wysłuchał małoletniego <span class="anon-block">M. S. (1)</span>.</p>
<p>W dniu 31 lipca 2020 Sąd wydał ponowne postanowienie w przedmiocie zabezpieczenia, oddając wniosek <span class="anon-block">B. S.</span> o udzielenie zabezpieczenia, ponadto z urzędu udzielono zabezpieczenia w ten sposób, że na czas trwania postępowania ustalono miejsce pobytu małoletniego <span class="anon-block">M. S. (1)</span> w każdorazowym miejscu zamieszkania matki <span class="anon-block">K. L.</span>, ustanowiono nadzór kuratora nad sposobem sprawowania władzy rodzicielskiej przez <span class="anon-block">K. L.</span> nad małoletnim <span class="anon-block">M. S. (1)</span>, zobowiązując kuratora do składania sprawozdań z nadzoru co dwa tygodnie, ponadto zobowiązano <span class="anon-block">K. L.</span> do podjęcia terapii psychologicznej dla osób współuzależnionych oraz dotkniętych przemocą, ustanawiając nadzór kuratora nad realizacją tego obowiązku.</p>
<p>Postanowieniem wydanym na rozprawie w dniu 14 października 2020 roku Sąd z urzędu wszczął postępowanie o ograniczenie <span class="anon-block">K. L.</span> władzy rodzicielskiej nad małoletnim <span class="anon-block">M. S. (1)</span> (k. 133v). Pełnomocnicy uczestników obecni na tej rozprawie nie sprzeciwili się wydaniu orzeczenia kończącego w przedmiocie ograniczenia <span class="anon-block">K. L.</span> władzy rodzicielskiej jeszcze na tym samym terminie, nie wnosili o odroczenie rozprawy (k. 134). Wnioskodawca <span class="anon-block">B. S.</span> oświadczył, że zgodnie z wolą małoletniego <span class="anon-block">M. S. (1)</span> wyraża zgodę na ustalenie miejsca pobytu dziecka przy matce. Pełnomocnik uczestniczki domagał się umorzenia postępowania.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<span class="underline">
<!-- -->Sąd ustalił, co następuje:</span>
</strong>
</p>
<p>Małoletni <span class="anon-block">M. S. (1)</span>, <span class="anon-block">urodzony (...)</span>, pochodzi z nieformalnego <span class="anon-block"> związku (...)</span>. Rodzice małoletniego rozstali się ok. 8 lat temu. Od tej pory małoletni zamieszkiwał z matką, a następnie również z jej aktualnym mężem - <span class="anon-block">M. L.</span> i przyrodnimi braćmi (w wieku 9 i 2 lat).</p>
<p>Uczestniczka <span class="anon-block">K. S.</span> dysponuje odpowiednimi warunkami socjalnymi do sprawowania opieki nad dziećmi.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<em>
<!-- -->Bezsporne, nadto odpis skrócony aktu urodzenia – k. 11, sprawozdanie w wywiadu środowiskowego – k. 84-85.</em>
</strong>
</p>
<p>Uczestniczka <span class="anon-block">K. L.</span> przyznaje, że w przeszłości <span class="anon-block">M. L.</span> borykał się z problemem alkoholowym, jednak aktualnie twierdzi, że mąż nie nadużywa już alkoholu, pije tylko okazjonalnie.</p>
<p>
<span class="anon-block">M. L.</span> był dwukrotnie karany za jazdę pod wpływem alkoholu. Raz prowadził samochód pod wpływem alkoholu, kiedy małoletni <span class="anon-block">M. S. (1)</span> znajdował się w pojeździe, w związku z czym orzeczono wobec niego zakaz prowadzenia pojazdów na trzy lata.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<em>
<!-- -->Dowód: sprawozdania z wywiadu środowiskowego – k. 36, 85, zeznania świadka <span class="anon-block">M. L.</span> – zapis audio – video k. 105. </em>
</strong>
</p>
<p>W roku ok. 2016 w rodzinie <span class="anon-block">K. L.</span> i <span class="anon-block">M. L.</span> wszczęto procedurę <span class="anon-block"> (...)</span> z powodu zachowania <span class="anon-block">M. L.</span>. Procedura została zakończona wraz z poprawą sytuacji.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<em>
<!-- -->Dowód: notatka <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19740240141" title="Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy - Dz. U. z 1974 r. Nr 24, poz. 141 ()">KP</a> <span class="anon-block">B.</span> – <span class="anon-block">Ś.</span> z 19 kwietnia 2020 – k. 50. </em>
</strong>
</p>
<p>Począwszy od 2019 roku w miejscu zamieszkania <span class="anon-block">K.</span> i <span class="anon-block">M. L.</span> przeprowadzono dwie interwencje Policji.</p>
<p>Pierwsza miała miejsce w dniu 19 kwietnia 2019 roku, kiedy małoletni <span class="anon-block">M. S. (1)</span> zawiadomił Policję, że pijany ojczym awanturuje się i bije mamę. Po przyjeździe funkcjonariuszy <span class="anon-block">K. L.</span> potwierdziła, że mąż wykręcał jej ręce, kilkukrotnie uderzył w twarz otwartą dłonią, ubliżał i wyzywał, przyznała że zastanawia się nad zgłoszeniem popełnienia przez <span class="anon-block">M. L.</span> przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 207)">art. 207 kk</a>. Funkcjonariusze w toku w/w interwencji ustalili również, że <span class="anon-block">M. L.</span> ubliża też małoletniemu <span class="anon-block">M. S. (1)</span>, nawet w miejscach publicznych. W związku z opisaną interwencją ponownie wszczęto procedurę „Niebieskiej karty”, którą następnie zakończono (13 lutego 2020 roku) w związku z ustabilizowaniem sytuacji.</p>
<p>Z kolei w dniu 11 stycznia 2020 roku <span class="anon-block">M. L.</span> zawiadomił Policję, że żona <span class="anon-block">K. L.</span> połknęła tabletki na padaczkę, piła alkohol i traci przytomność, w związku z czym wszczęto postępowanie karne w kierunki <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 151)">art. 151 kk</a> (doprowadzenie do targnięcie się na własne życie przez namowę lub udzielenie pomocy).</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<em>
<!-- -->Dowody: notatka <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19740240141" title="Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy - Dz. U. z 1974 r. Nr 24, poz. 141 ()">KP</a> <span class="anon-block">B.</span> <span class="anon-block">Ś.</span> z 10.4.2020 z załącznikami - k. 49-53.</em>
</strong>
</p>
<p>W dniu 10 marca 2020 r. ponownie wszczęto procedurę <span class="anon-block"> (...)</span>, ponieważ dzień wcześniej małoletni <span class="anon-block">M. S. (1)</span> zgłosił w szkole, że został uderzony przez ojczyma w głowę, wskutek czego ma guza, ponadto podał, że często jest bity i wyzywany przez ojczyma.</p>
<p>Aktualnie wobec <span class="anon-block">M. L.</span> toczy się sprawa o fizyczne i psychiczne znęcenie się nad mał. <span class="anon-block">M. S. (1)</span>. Do 16 czerwca 2020 roku w stosunku do <span class="anon-block">M. L.</span> obowiązywał zakaz zbliżania się do pasierba na odległość 50 metrów i nakaz opuszczenia mieszkania.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<em>
<!-- -->Dowody: notatka urzędowa z dnia 9 kwietnia 2020 r. stanowiąca załącznik do sprawozdania z wywiadu środowiskowego – k. 37-38, ponadto pismo <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19740240141" title="Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy - Dz. U. z 1974 r. Nr 24, poz. 141 ()">KP</a> <span class="anon-block">B.</span> <span class="anon-block">Ś.</span> z 10.4.2020 z załącznikami – k. 49-53, sprawozdanie z wywiadu środowiskowego – k. 34-36.</em>
</strong>
</p>
<p>W związku z orzeczonym w sprawie karnej zakazem zbliżania uczestniczka <span class="anon-block">K. L.</span> uzgodniła z <span class="anon-block">M. L.</span>, że na czas trwania tegoż zakazu <span class="anon-block">M. L.</span> wyprowadzi się do swojej matki, czego ten nigdy nie uczynił. W tej sytuacji małoletni <span class="anon-block">M. S. (1)</span> sam zdecydował, że przeniesie się do ojca <span class="anon-block">B. S.</span> i przeprowadził się do niego około 18 marca 2020 r.</p>
<p>U ojca małoletni czuł się dobrze, choć brakowało mu jego atencji, tęsknił też za mamą i braćmi. Pod koniec czerwca 2020 roku małoletni samowolnie, bez wiedzy ojca udał się do domu matki, bo za nią tęsknił. Uczestnicy uzgodnili wówczas, że syn pozostanie u matki na parę dni, a następnie przedłużyli ten okres. Po upływie półtora tygodnia <span class="anon-block">B. S.</span>, zgodnie z ustaleniami stron, ponownie zabrał <span class="anon-block">M.</span> do siebie.</p>
<p>28 lipca 2020 r. małoletni <span class="anon-block">M.</span> na stale powrócił do matki, tłumacząc obojgu rodzicom, że tęskni za mamą i braćmi i chce mieszkać z mamą.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<em>
<!-- -->Dowód: sprawozdanie z wywiadu środowiskowego – k. 34-36; zeznania świadka <span class="anon-block">Z. S.</span> – zapis audio - video k. 105. </em>
</strong>
</p>
<p>Małoletni <span class="anon-block">M. S. (1)</span> jest bardzo związany emocjonalnie z matką i braćmi. Nigdy nie mówił o nich źle. Uczestniczka bardzo kocha syna, stara się go chronić.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<em>
<!-- -->Dowód: zeznania świadka <span class="anon-block">Z. S.</span> – zapis audio - video k. 105, zeznania wnioskodawcy <span class="anon-block">B. S.</span> – k. zapis audio – video k. 136, zeznania świadka <span class="anon-block">P. K.</span> zapis audio – video – k. 105.</em>
</strong>
</p>
<p>Wnioskodawca <span class="anon-block">B. S.</span> przez ok. 10 lat przebywał za granicą, utrzymując z małoletnim <span class="anon-block">M. S. (1)</span> kontakty telefoniczne, ponadto sporadycznie spotykając się z nim w czasie pobytów w kraju. Aktualnie od ponad roku na stale przebywa w Polsce i ma regularny kontakt z małoletnim <span class="anon-block">M.</span> - małoletni cały czas regularnie odwiedzał ojca, bywał u niego w co drugi weekend z noclegiem.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<em>
<!-- -->Dowód: sprawozdanie z wywiadu środowiskowego – k. 34-36, zeznania świadka <span class="anon-block">Z. S.</span> – zapis audio – video, k. 105. </em>
</strong>
</p>
<p>Przed wszczęciem niniejszej sprawy <span class="anon-block">M. L.</span> wielokrotnie odwiedzał siostrę uczestniczki <span class="anon-block">P. K.</span> pod wpływem alkoholu. Siostra uczestniczki wiele razy słyszała, jak <span class="anon-block">M. L.</span> w sposób wulgarny czy obelżywy zwracał się do małoletniego <span class="anon-block">M. S. (1)</span>. Uczestniczka <span class="anon-block">K. L.</span> usiłowała w takich sytuacjach bronić syna, ale jej reakcja w ocenie <span class="anon-block">P. K.</span> nie była dostatecznie stanowcza. Uczestniczka zawsze starała się chronić <span class="anon-block">M.</span> i w sytuacjach napięć odsuwała męża od syna. W domu rodzinnym u uczestniczki występował problem alkoholowy po stronie obojga rodziców. Siostra uczestniczki wiele razy zwracała jej uwagę, że <span class="anon-block">M. L.</span> źle traktuje <span class="anon-block">M.</span>. Uczestniczka do dziś ma jej za złe, że wprost powiedziała <span class="anon-block">M. L.</span>, co myśli o jego zachowaniu wobec <span class="anon-block">M.</span>. Z tego powodu uczestniczka wysyłała do siostry wiadomości, zarzucając że „<em>
<!-- -->urządziła jej piekło w życiu</em>”.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<em>
<!-- -->Dowód: zeznania świadka <span class="anon-block">P. K.</span> zapis audio – video, k. 105, ponadto zeznania uczestniczki <span class="anon-block">K. L.</span> zapis audio – video, k. 136, częściowo zeznania świadka <span class="anon-block">M. L.</span> zapis audio – video, k. 105.</em>
</strong>
</p>
<p>
<span class="anon-block">M. L.</span> pracuje jako kierowca. Przyznaje, że od czasu do czasu spożywa alkohol. Nigdy nie leczył się psychiatrycznie. Wymieniony zaprzecza, by kiedykolwiek uderzył żonę lub miał problem alkoholowy. Podaje, że jedynie raz zastosował karę fizyczną wobec <span class="anon-block">M.</span>, co miało miejsce 2-3 lata temu, kiedy małoletni uciekł z placu zabaw. <span class="anon-block">M. L.</span> zaprzecza, by w marcu 2020 roku uderzył <span class="anon-block">M.</span> pięścią w twarz, twierdzi, że tylko rzucił w jego kierunku piłką, która trafiła chłopca tak niefortunnie, że ten odbił się głową o ścianę, co spowodowało guza.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<em>
<!-- -->Dowód: zeznania świadka <span class="anon-block">M. L.</span> – zapis audio – video k. 105.</em>
</strong>
</p>
<p>Mimo powtarzających się interwencji Policji, <span class="anon-block">K. L.</span> zawsze zaprzeczała stosowaniu przemocy (k. 37), twierdząc że mąż nie znęca się nad rodziną, że dochodzi tylko do <em>
<!-- -->sprzeczek małżeńskich</em>. Po interwencji Policji z 19 kwietnia 2029 roku w czasie rozmowy z dzielnicową w dniu 23 kwietnia 2019 tłumaczyła, że zdarzenie miało charakter jednorazowy, a w nerwach sytuacja „<em>
<!-- -->wymknęła się spod kontroli</em>”. W toku dalszych wizyt dzielnicowej (kontynuowanych do 13 lutego 2020) <span class="anon-block">K. L.</span> twierdziła, że nie potrzebuje żadnej pomocy, a <span class="anon-block"> (...)</span> jest zbędna.</p>
<p>W trakcie wywiadu środowiskowego w dniu 9 kwietnia 2020 uczestniczka oświadczyła, że jest gotowa poddać się terapii rodzinnej, terapii z psychologiem, byle by nie stracić dziecka (k. 36 i k. 85). Z kolei w trakcie wywiadu środowiskowego w dniu 16 czerwca 2020 oświadczyła, że bardzo przeżywa całą sytuację (k. 85).</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<em>
<!-- -->Dowody: notatka urzędowa w 9.04.2020 – k. 37-38, notatki z wizyt dzielnicowego – k. 51-53, sprawozdania z wywiadu środowiskowego – k 34-36, k. 84-85.</em>
</strong>
</p>
<p>Obecnie uczestniczka w dalszym ciągu zaprzecza, by jej mąż znęcał się nad rodziną psychicznie bądź fizycznie. Przyznaje, że czasem krzyczał, ale zastrzega, że nie nosiło to znamion znęcania. Wcześniejsze interwencje Policji tłumaczy drobnymi sprzeczkami małżeńskimi. Utrzymuje, że <span class="anon-block">M. L.</span> już od dłuższego czasu nie nadużywa alkoholu. W czasie informacyjnego wysłuchania (zapis audio - video, k. 105) odnośnie interwencji Policji z dnia 19 kwietnia 2019 roku wyjaśniła, że szarpała się wówczas z mężem o kluczyki do samochodu, mąż był pod wpływem alkoholu i nie chciała, żeby prowadził, z przezorności zabiera mężowi kluczyki, gdy ten idzie do garażu, żeby nie powtórzyła się historia z prowadzeniem pojazdu pod wpływem. Co do sytuacji z 11 stycznia 2020 roku podała natomiast, że tylko chciała nastraszyć męża, że chce się zabić, co było wynikiem „<em>
<!-- -->małej sprzeczki</em>”.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<em>
<!-- -->Dowody: oświadczenie uczestniczki w trakcie informacyjnego wysłuchania - zapis audio video , k. 105. </em>
</strong>
</p>
<p>Odnośnie guza na głowie, jaki syn okazał pracownikom szkoły w marcu 2020, uczestniczka podczas wywiadu w dniu 9 kwietnia 2020 tłumaczyła kuratorowi, że prawdopodobnie obrażenie to powstało w czasie wspólnej zabawy z ojczymem i braćmi, syn dostał wówczas kuksa od ojczyma podczas wspólnej zabawy na kanapie. Na rozprawie w dniu 14 października 2020 utrzymywała natomiast, że guz, jakiego małoletni okazał w szkole w marcu 2020 roku, powstał na skutek uderzenia piłką przez ojczyma.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<em>
<!-- -->Dowód: sprawozdania z wywiadów środowiskowych – k. 36, 85, zeznania uczestniczki - zapis audio – video, k. 105.</em>
</strong>
</p>
<p>Kurator, który od 18 sierpnia 2020r. sprawował tymczasowy nadzór nad sposobem sprawowania władzy rodzicielskiej przez <span class="anon-block">K. L.</span> nad małoletnim <span class="anon-block">M. S. (1)</span>, nie stwierdził żadnych nieprawidłowości. Podczas wizyt kuratora (które miały miejsce co dwa tygodnie) w domu panował spokój, <span class="anon-block">M. L.</span> był trzeźwy i ciepło wypowiadał się o <span class="anon-block">M.</span>. Małoletni nie zgłaszał kuratorowi żadnych problemów.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<em>
<!-- -->Dowód: zeznania świadka <span class="anon-block">S. K.</span> – zapis audio – video, k. 105 sprawozdanie z objęcia nadzoru i kolejne – k. 123-131.</em>
</strong>
</p>
<p>W związku z udzielonym w toku postępowania zabezpieczeniem uczestniczka <span class="anon-block">K. L.</span> podjęła indywidualną terapię psychologiczną. Spotkania odbywają się raz na dwa / trzy tygodnie. Terapia jest bezpłatna. Na rozprawie w dniu 14 października 2020 po dwóch spotkania z terapeutą uczestniczka oświadczyła, że nie widzi sensu terapii, która „<em>
<!-- -->daje jej tylko tyle co rozmowa z koleżanką”</em>.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<em>
<!-- -->Dowód: zeznania uczestniczki - zapis audio – video, k. 136.</em>
</strong>
</p>
<p>Po powrocie do domu matki w lipca 2020 małoletni <span class="anon-block">M.</span> początkowo nie widział potrzeby odwiedzania ojca, zależało mu by jak najwięcej czasu móc spędzić z mamą i braćmi. Utrzymywał jednak z wnioskodawcą kontakt telefoniczny. Podczas jednej z rozmów małoletni zakomunikował wnioskodawcy, że chce mieszkać z mamą, potwierdził też, że sytuacja w domu jest spokojna. Pierwsza wizyta małoletniego u ojca (od czasu powrotu do domu uczestniczki) miała miejsce w dniach 25 -27 września 2020 roku. Wnioskodawca rozmawiał wówczas z synem o sytuacji u mamy, małoletni na nic się nie skarżył, wyglądał na spokojnego. Wnioskodawca ma dobry kontakt z synem.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<em>
<!-- -->Dowód: zeznania wnioskodawcy - zapis audio – video, k. 136.</em>
</strong>
</p>
<p>W postanowieniu z 13 sierpnia 2020 roku Sąd Rejonowy w Bydgoszczy postanowił nie ograniczać <span class="anon-block">K.</span> i <span class="anon-block">M. L.</span> władzy rodzicielskiej nad pozostałą dwójką dzieci - <span class="anon-block">K.</span> i <span class="anon-block">O.</span>.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<em>
<!-- -->Dowód : kopia postanowienia z 13.8.2020 k. 132. </em>
</strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Sąd zważył , co następuje: </strong>
</p>
<p>Powyższy stan faktyczny w dużej mierze pozostawał bezsporny i nie budził wątpliwości w świetle zgromadzonego materiału dowodowego. Generalnie przeprowadzone w sprawie dowody tworzyły spójną i logiczną całość.</p>
<p>Zasadniczo jednak różniły się od siebie zeznania świadka <span class="anon-block">M. L.</span> oraz zeznania uczestniczki i wnioskodawcy w zakresie stawianego <span class="anon-block">M. L.</span> zarzutu dotyczącego uderzenia małoletniego <span class="anon-block">M. S. (1)</span> pięścią w głowę. Zarówno <span class="anon-block">M. L.</span>, jak i uczestniczka stanowczo zaprzeczyli, by zdarzenie takie miało kiedykolwiek miejsce i podali, że jedyna sytuacja, do jakiej doszło, polegała na uderzeniu małoletniego przez <span class="anon-block">M. L.</span> piłką w głowę, tak niefortunnie, że ten odbił następnie głową o ścianę i to właśnie to zajście małoletni zgłosił w szkole w marcu 2020. Poza tym uczestniczka przyznała, że doszło również do jednego zajścia w samochodzie. Świadek <span class="anon-block">M. L.</span> przyznał z kolei, że 2-3 lata temu jeden raz wymierzył małoletniemu karę cielesną za ucieczkę w placu zabaw. Małżonkowie nie pozostawali zatem w pełni zgodni co do liczby i okoliczności zdarzeń, kiedy dojść miało do użycia przemocy względem małoletniego ze strony ojczyma. Z wypowiedzi uczestniczki wprost wynikało bowiem, że nic innego (ponad sytuację z piłką i zajściem w samochodzie) nie miało miejsca, uczestniczka nie wspomniała o sytuacji sprzed dwóch czy trzech lat dotyczącej ucieczki z placu zabaw, o jakiej zeznał <span class="anon-block">M. L.</span>. Z kolei ten ostatni przemilczał zajście w samochodzie, o którym zeznała uczestniczka.</p>
<p>Sąd z dużą ostrożnością podszedł do zeznań świadka <span class="anon-block">M. L.</span> i uczestniczki w części, w jakiej sugerowali oni, że zgłoszenie dokonane przez małoletniego w szkole w marcu 2020 roku spowodowane było uderzeniem chłopca piłką w głowę. Jak podał <span class="anon-block">M. L.</span> (i czemu Sąd dał w pełni wiarę, bowiem wynikało to również z zeznań świadka <span class="anon-block">P. K.</span>), zdarzenie z piłką miało miejsce pomiędzy Świętami Bożego Narodzenia a <span class="anon-block">S.</span> 2019 roku. Nie sposób więc uwierzyć, że małoletni w marcu 2020 roku pokazał w szkole guza będącego następstwem tego właśnie zdarzenia. W świetle zasad doświadczenia życiowego należy wykluczyć, by uderzenie piłką plażową mogło spowodować guza widocznego po trzech miesiącach.</p>
<p>Nie uszło w tym miejscu uwadze Sądu, że uczestniczka pierwotnie, tj. jeszcze w kwietniu 2020 rok (k. 36) uzasadniała istnienie w/w guza w odmienny sposób. Sugerowała wówczas mianowicie, że obrażenie powstało w czasie zabawy na kanapie, tymczasem na rozprawie w dniu 14 października 2020 zapewniała, że małoletni uderzył głową o ścianę wskutek strzału piłką i w ten sposób powstał u niego guz, na którego się poskarżył w szkole. Na uwagę zasługuje również, że małoletni - jak wynika z treści notatki z dnia 10 kwietnia 2019, k. 49 – powiadomił pracowników szkoły, że został uderzony przez ojczyma w głowę i nie wspominał nic o piłce, a z treści zgłoszenia nie wynikało wcale, by zgłoszenie dotyczyło obrażenia odniesionego kilka miesięcy wcześniej.</p>
<p>Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu, nie zasługiwały na wiarę zeznania uczestniczki i jej męża, z których wynikało, że w marcu w stosunku do małoletniego <span class="anon-block">M. S. (1)</span> nie doszło do żadnych nieprawidłowości. Oboje wskazani przyznawali, że małoletni miał wówczas guza (k . 36 i k. 103). Brak logicznego wytłumaczenia pochodzenia tego obrażenia nasuwa poważne wątpliwości co do prawdomówności <span class="anon-block">M. L.</span> i uczestniczki i może świadczyć o tym , że oboje oni usiłują zataić niektóre okoliczności. Należy zważyć, że oboje mogą mieć ku temu ważne powody. Wobec <span class="anon-block">M. L.</span> cały czas toczy się sprawa karna, musi on więc zważać, by nie pogorszyć swojej sytuacji procesowej w sprawie karnej. Jeśli chodzi o uczestniczkę, to całokształt okoliczności sprawy wskazuje na to, że jest ona głęboko uwikłana w skomplikowaną relację z <span class="anon-block">M. L.</span>, przez co nie potrafi obiektywnie spojrzeć na sytuację, unika tematu, nie widzi potrzeby lub możliwości wyjścia z trudnej sytuacji, co może świadczyć o jej współuzależnieniu bądź o tym, że uczestniczka sama jest ofiarą przemocy, do czego boi się lub wstydzi przyznać.</p>
<p>Uczestniczka wiele rzeczy wypiera, wielu rzeczom zaprzecza, choć wcześniej je potwierdzała (jak choćby zdarzenie z 19 kwietnia 2019, kiedy to ujawniła funkcjonariuszom , że była bita przez męża, czemu zaprzeczyła na rozprawie w dniu 14 października 2020). Uczestniczka wiele kwestii też trywializuje: sugeruje np. że chciała wywołać u męża przekonanie, że targnęła się na własne życie tylko dlatego że doszło między nimi do „<em>
<!-- -->małej sprzeczki</em>”. Mówi, że mąż już nie nadużywa alkoholu, a jednocześnie przyznaje że uprzednio miał problem z alkoholem i nigdy się nie leczył, a ona sama jeszcze nie tak dawno wyrywała mu kluczyki z ręki, żeby nie wsiadł pijany za kierownicę, co wywołało między nimi szarpaninę. Nie można w tym miejscu pominąć zeznań świadka <span class="anon-block">P. K.</span>, która podała, że po podjętej przez nią próbie interwencji, uczestniczka obraziła się na nią i wysyłała świadkowi wiadomości, zarzucając że ta „<em>
<!-- -->urządziła jej piekło w życiu</em>”. Sąd dał wiarę zacytowanym słowom świadka <span class="anon-block">P. K.</span>, gdyż nie miała ona interesu w podaniu nieprawdy, a ponadto odnosiła się w tym miejscu do okoliczności łatwo weryfikowalnych (tj. do treści wiadomości SMS), trudno natomiast przypuszczać by ryzykowała odpowiedzialnością karną za składanie fałszywych zeznań w sytuacji, gdy jej słowa mogą zostać w sposób prosty skonfrontowane z w/w wiadomościami SMS. Mając natomiast na uwadze zarzuty, z jakimi świadek <span class="anon-block">P. K.</span> spotkała się ze strony uczestniczki, nie sposób nie ulec wrażeniu, że przyznanie się przez uczestniczkę do jakichkolwiek nieprawidłowości ze strony męża nie jest dla niej kwestią łatwą i kosztować może ją wiele przykrości, zwłaszcza ze strony męża, co Sąd orzekający uwzględnił w całej rozciągłości dokonując oceny wiarygodność uczestniczki, która <em>
<!-- -->nota bene</em> w ostateczności wycofała się z wszelkich twierdzeń, jakoby w jej domu działo się cokolwiek niepokojącego .</p>
<p>Zaznaczyć wypada, że postępowaniu cywilnym obowiązuje zasada kontradyktoryjności, która na podstawie odesłania z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 13;art. 13 § 2)">art. 13 § 2 kpc</a> ma odpowiednie zastosowanie również w postępowaniu nieprocesowym. Z istoty tej zasady wynika obowiązek stron (uczestników postępowania) przedstawienia materiału dowodowego oraz wyjaśnienia wszystkich istotnych okoliczności sprawy (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 232)">art. 232 kpc</a>) , na podstawie czego Sąd ma zadanie rozstrzygnąć sprawę. Zgodnie z w/w zasadą, to strony obciążone są odpowiedzialnością za wynik procesu , choć oczywiście nie wyklucza to dopuszczenia przez Sąd dowodu z urzędu.</p>
<p>W niniejszej sprawie żaden z uczestników nie przedstawił przekonywującego dowodu odnośnie tego, jak powstał u małoletniego guz, który zgłosił on w szkole w marcu 2020 r. Żadna z przesłuchanych osób nie potwierdziła, by była świadkiem uderzenia małoletniego pięścią w twarz przez ojczyma. Tylko wnioskodawca <span class="anon-block">B. S.</span> utrzymywał, że syn zdał mu taką relację, co jednak wydaje się materiałem zbyt skąpym do poczynienia ustaleń faktycznych o takiej treści. Niemniej jednak, w ocenie Sądu dążenie do ustalenia w tym zakresie prawdy obiektywnej w drodze prowadzenia dalszych dowodów z urzędu było zbędne, bowiem zgromadzony wcześniej materiał dowodowy stanowił wystarczającą podstawę do rozstrzygnięcia sprawy i dawał wystarczająco jasny obraz sytuacji małoletniego. Ewentualne potwierdzenie przez sąd karny, że <span class="anon-block">M. S. (2)</span> dopuścił się przestępstwa znęcania się nad małoletnim stanowić będzie mogło asumpt do wszczęcia kolejnego postępowania o zmianę postanowienia w zakresie władzy rodzicielskiej <span class="anon-block">K. L.</span> nad małoletnim <span class="anon-block">M. S. (1)</span>.</p>
<p>Na chwilę obecną natomiast, w ocenie Sądu, przeprowadzone w sprawie postępowanie dowodowe dostarczało dostatecznych podstaw do ingerencji we władzę rodzicielską uczestniczki.</p>
<p>Mając na uwadze stanowisko małoletniego wyrażone podczas jego wysłuchania oraz ostateczne stanowisko procesowe <span class="anon-block">B. S.</span>, który z szacunku dla decyzji syna zgodził się by ten pozostał przy matce, Sąd oddalił wniosek <span class="anon-block">B. S.</span> o ustalenia miejsca pobytu małoletniego przy wnioskodawcy.</p>
<p>W toku sprawy małoletni jednoznacznie wyraził wolę zamieszkiwania z matką. Zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 576;art. 576 § 2)">art. 576 § 2 kpc</a>, sąd w sprawach dotyczących osoby dziecka wysłucha je, jeżeli jego rozwój umysłowy, stan zdrowia i stopień dojrzałości na to pozwala, uwzględniając w miarę możliwości jego rozsądne życzenia.</p>
<p>W ocenie Sądu okoliczności niniejszej sprawy pozwalały na wydanie orzeczenia z zakresie dotyczącym miejsca pobytu małoletniego zgodnie z jego wolą wyrażoną w czasie wysłuchania. Małoletni <span class="anon-block">M.</span> przez cale życie wychowywał się przy matce, jest z nią bardzo związany emocjonalnie i czuje się przy niej bezpiecznie. W czasie rozłąki bardzo za nią tęsknił (zresztą podobnie jak za braćmi). W ocenie Sądu uczestniczka mimo trudnej sytuacji osobistej może zapewnić małoletniemu bezpieczne i dostatecznie dobre warunki do rozwoju i nauki. Nie można pominąć, że uczestniczka wychowuje jeszcze dwójkę pozostałych dzieci, co do których Sąd w sierpniu 2020 roku nie dopatrzył się podstaw do ograniczenia jej czy ojcu władzy rodzicielskiej. Nie byłoby zgodne z dobrem małoletniego jego dalsze zamieszkiwanie przy wnioskodawcy w sytuacji, gdy małoletni się temu sprzeciwia, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że <span class="anon-block">B. S.</span> aż 10 lat zamieszkiwał za granicą i dopiero od roku na stałe przebywa w kraju, sukcesywnie odbudowując więź z synem. Małoletni co prawda czuł się dobrze u ojca, ale mimo to zamieszkując z nim odczuwał brak atencji z jego strony i ciągłą tęsknotę za matką i braćmi. Zresztą, małoletni bardzo rzeczowo uzasadnił swój wybór co do rodzica, z którym chce mieszkać, powołując się na takie kwestie praktyczne jak odległość do szkoły czy towarzystwo braci podczas zabawy.</p>
<p>Całokształt powyższych okoliczności pozwalał uwzględnić zdanie małoletniego co od miejsca jego pobytu. W ocenie Sądu dalsze zamieszkiwanie z matką nie zagraża dobru małoletniego , mimo iż zamieszkuje tam również <span class="anon-block">M. L.</span>, w stosunku do którego wciąż toczy się sprawa karna z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 207)">art. 207 kk</a>. Małoletni upatruje w matce obrończyni i czuje się w domu bezpiecznie, gdy ona jest w pobliżu. Świadek <span class="anon-block">P. K.</span> potwierdziła zresztą, że uczestniczka zawsze stara się bronić syna przed nieprzyjemnościami ze strony oczyma. Zarówno uczestniczka, małoletni, jak i kurator sprawujący tymczasowy nadzór potwierdzili, że sytuacja w domu się poprawiła. <span class="anon-block">M. L.</span> pracuje, dzieci są zadbane, aktualna sytuacja nie budzi zastrzeżeń. Nie można wykluczyć, że opisana stabilizacja jest stanem przejściowym i w dużej mierze wynika z aktualnie wzmożonych starań <span class="anon-block">M. L.</span> o uzyskanie korzystanego dla niego orzeczenia karnego. Mimo tego typu wątpliwości, Sąd podzielił w tym miejscu zapatrywanie kuratora przedstawione w toku rozprawy w dniu 14 października 2020, że prowadzenie nadzoru jest w opisanej sytuacji zbędne. Kurator prawdopodobnie nie byłby w stanie samodzielnie stwierdzić ewentualnego odrodzenia się problemu z przemocą, o ile uczestniczka czy małoletni nie podjęliby w tym zakresie współpracy. Bywając w środowisku tylko raz na jakiś czas, kurator nie byłby też w stanie zapobiec przemocy, która choć pojawiła się w domu uczestniczki, to jednak raczej sporadycznie i tym trudniejsza byłaby do wychwycenia w toku nadzoru. Dlatego, nie powinno budzić zdaniem Sądu wątpliwości, że jedynymi prawdziwymi gwarantami bezpieczeństwa małoletniego <span class="anon-block">M. S. (1)</span> mogą być tylko jego rodzice – uczestnicy postępowania, którzy na co dzień mają z nim kontakt i do których w razie problemów małoletni najpewniej zwróci się w razie zagrożenia. Oceniając, czy pozostawienia małoletniego przy matce jest dla niego rozwiązaniem bezpiecznym, Sąd uwzględnił również wiek małoletniego (13 lat), duży stopień jego samodzielności, zaradności i duże poczucie własnej sprawczości (o czym świadczy fakt, że małoletni zgłosił sprawę w szkole i sam zdecydował się na wyprowadzkę do ojca, a następnie na powrót do mamy). Takie przymioty małoletniego dają bowiem asumpt do przewidywania , że w razie jakiegokolwiek zagrożenia ze strony ojczyma małoletni będzie wiedział , że może i powinien szukać pomocy.</p>
<p>W tym stanie rzeczy orzeczono jak pkt. 1 sentencji.</p>
<p>W pkt 2 sentencji Sąd, działając z urzędu, ograniczył uczestniczce <span class="anon-block">K. L.</span> władzę rodzicielską nad małoletnim <span class="anon-block">M. S. (1)</span>, zobowiązując ją do kontynuowania terapii psychologicznej dla osób współuzależnionych oraz dotkniętych przemocą oraz do zapewnienia możliwości odbywania przez małoletniego <span class="anon-block">M. S. (1)</span> regularnych kontaktów z uczestnikiem <span class="anon-block">B. S.</span>.</p>
<p>Zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640090059" title="Ustawa z dnia 25 lutego 1964 r. - Kodeks rodzinny i opiekuńczy - Dz. U. z 1964 r. Nr 9, poz. 59 (art. 109;art. 109 § 1)">art. 109 § 1 kro</a>, jeżeli dobro dziecka jest zagrożone, sąd opiekuńczy wyda odpowiednie zarządzenia. Sąd opiekuńczy może w szczególności zobowiązać rodziców do określonego postępowania (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640090059" title="Ustawa z dnia 25 lutego 1964 r. - Kodeks rodzinny i opiekuńczy - Dz. U. z 1964 r. Nr 9, poz. 59 (art. 109;art. 109 § 2;art. 109 § 2 pkt. 1)">art. 109 § 2 pkt 1)</a>.</p>
<p>Wydając orzeczenie jak w pkt 2 sentencji, Sąd kierował się przede wszystkim dobrem małoletniego. W ocenie Sądu sytuacja rodzinna małoletniego jest bardzo niestabilna. Okoliczności niniejszej sprawy mogą świadczyć o tym, że problem alkoholowy <span class="anon-block">M. L.</span> nigdy w istocie nie ustał. Wymieniony nigdy nie przeszedł żadnego leczenia, w dalszym ciągu spożywa alkohol (choć jak twierdzi tylko okazjonalnie), a jeszcze niedawno małżonka wyrywała mu kluczyki do samochodu z rąk w obawie, że będzie prowadzić pojazd po pijanemu. Nie budzi również wątpliwości Sądu, że <span class="anon-block">M. L.</span> przynajmniej kilkukrotnie dopuścił się rękoczynów wobec małoletniego i że często używa w stosunku do niego poniżających zwrotów (do czego sam się przyznał), aczkolwiek brak jest dostatecznych podstaw do przypisania mu czynu w postaci uderzenia małoletniego pięścią w twarz. Żaden z uczestników nie zaoferował dokumentacji medycznej, która mogłaby potwierdzić obrażenia doznane na skutek takiego uderzenia. Nie zaoferowano też żadnego świadka na tę okoliczność Co prawda świadek <span class="anon-block">Z. S.</span> zeznał, że pod koniec kwietnia czy maja 2020 roku małoletni opowiedział mu jak 2 – 3 dni wcześniej został uderzony pięścią w twarz, wskutek czego odbił głową o ścianę i miał guza, jednak wersja ta pozostaje w zupełnej sprzeczności z zeznaniami nie tylko uczestniczki i świadka <span class="anon-block">M. L.</span>, ale przede wszystkim jest sprzeczna z zeznaniami świadka <span class="anon-block">P. K.</span>, która podała, że owszem małoletni odbił głową ścianę po uderzeniu w głowę - ale nie pięścią a tylko piłką, czemu przyglądał się jej syn <span class="anon-block">M.</span>. Ponieważ relacja świadka <span class="anon-block">P. K.</span> była w tym zakresie tożsama z tą, jaką przedstawił świadek <span class="anon-block">M. L.</span> i uczestniczka, to właśnie tej wersji Sąd dał wiarę, odmawiając tym samym przymiotu wiarygodności świadkowi <span class="anon-block">Z. S.</span> co do tego, że małoletni odbił głową o ścianę po tym jak został uderzony pięścią w głowę.</p>
<p>Co prawda sytuacja w domu uczestniczki aktualnie jest ustabilizowana, to jednak ponieważ problem przemocy i alkoholu po stronie <span class="anon-block">M. L.</span> ciągle powraca, zdaniem Sądu uzasadnionym było podjęcie kroków zmierzających do zapewniania małoletniemu jak największej stabilizacji i poczucia bezpieczeństwa. Ponieważ <span class="anon-block">M. L.</span> nie sprawuje władzy rodzicielskiej nad małoletnim <span class="anon-block">M. S. (1)</span>, możliwym i uzasadnionym było podjęcie oddziaływań wyłącznie w stosunku do <span class="anon-block">K. L.</span>. Choć wymieniona nie jest źródłem zagrożenia dla małoletniego, to jednak jej postawa ma niebagatelne znaczenie dla samopoczucia i zdrowia psychicznego syna. Brak chęci czy siły do ewentualnej obrony siebie i syna, ignorowanie niepokojących sygnałów ze strony współmałżonka w stosunku do małoletniego, usprawiedliwianie nagannego zachowania męża, tolerowanie aktów przemocy czy nadużywania alkoholu - choć u podstaw tego zachowania mogą leżeć motywy, które same w sobie niekoniecznie zasługują na potępienie (jak choćby chęć zachowania jedności rodziny czy obawy prze problemami finansowymi w razie ewentualnego rozwodu) - nigdy nie służą dobrostanowi psychicznemu członków rodziny. Sytuacja długotrwałego pozostawania w środowisku przemocowym znacząco przyczynia się do zniweczenia poczucia sprawczości i własnej wartości, co z kolei jeszcze bardziej może wikłać ofiary przemocy w sytuację, którą zaczynają postrzegać jako bez wyjścia, czemu towarzyszy odczucie niemocy, rezygnacji, uzależnienia od sprawcy. W takich sytuacjach kryzysowych lub celem zapobieżenia im pierwszym krokiem powinno być udanie się do specjalisty: psychiatry bądź przynajmniej psychologa/ psychoterapeuty. Tymczasem, uczestniczka mimo iż od lat boryka się z problemami na tle przemocy i alkoholizmu męża, nigdy nie odbyła ani terapii, ani żadnego leczenia psychiatrycznego, mimo iż ma za sobą incydent samobójczy. Incydentowi temu przypisuje co prawda charakter czysto demonstracyjny, jednak nawet jeśli tak było, to nie oznacza to, że sytuacja tego rodzaju nie wymaga pomocy specjalisty. Tymczasem, uczestniczka pomocy takiej nie szuka i nie szukała, nieustannie trywializuje problem, tłumacząc próbę samobójczą czy interwencję Policji „<em>
<!-- -->małą sprzeczką</em>” i wycofując się z wcześniejszych twierdzeń odnośnie przemocy. Takie system wyparcia problemu, typowy dla ofiar przemocy domowej, przenosić może z kolei na małoletniego, choćby nieświadomie, o czym tym bardziej może świadczyć stwierdzenie uczestniczki, że syn aktualnie żałuje że sprawę zgłosił. Wobec takiego stwierdzenia uczestniczki pojawia się pytanie, czy małoletni nie jest aktualnie obciążany nadmiernym poczuciem winy za zaistniałą sytuację. Zjawisko przemocy domowej jest na tyle złożone , że trudno w tym miejscu omówić wszystkie konsekwencje uwikłania się w tak trudną sytuację, w jakiej znalazła się uczestniczka, niemniej jednak z całą mocą należy podkreślić, że uczestniczka sama wyraziła w toku wywiadu środowiskowego gotowość podjęcia terapii psychologicznej, upatrując w tym wyjścia z sytuacji. W opisanych okolicznościach wydaje się, że zaangażowanie się uczestniczki w terapię pozwoli jej, a tym samym i małoletniemu, lepiej poradzić sobie z aktualnymi problemami i z mniejszym uszczerbkiem psychiczny przejść przez postępowanie karne. Jest to o tyle ważne, że syn oczekuje od uczestniczki skutecznej ochrony i wsparcia. By zmierzyć się z takim wyzwaniem, uczestniczka musi znaleźć w sobie dużo siły i determinacji, by móc skutecznie chronić siebie i dziecko. Źródłem takiej siły może być właśnie terapia, która ponadto pozwoli uczestniczce bardziej obiektywnie ocenić sytuację. Mając powyższe na uwadze, Sąd zobowiązał uczestniczkę do terapii jak w pkt 2 sentencji.</p>
<p>Zobowiązanie uczestniczki do zapewnienia małoletniemu stałego regularnego kontaktu z ojcem również ma na celu zapewnienie małoletniemu większego poczucia bezpieczeństwa. Małoletni ma dobry kontakt z ojcem, więc podtrzymanie bliskiej więzi z nim zwiększa prawdopodobieństwo tego, że w razie powtórzenia się jakiejkolwiek przemocy małoletni ponownie zwróci się o pomoc do ojca. Bliska relacja z ojcem i zainteresowanie ze strony tego ostatniego w bieżące sprawy syna powinny sprzyjać ujawnieniu bez zbędnej zwłoki wszelkich ewentualnych niepokojących sygnałów mogących świadczyć o przemocy względem dziecka, tak by możliwym było jak najszybsze podjęcie dalszych kroków celem zabezpieczenia dobra małoletniego. Sąd wydał przedmiotowe rozstrzygnięcie, mając przede wszystkim na względzie zgłoszone przez ojca obawy przed ograniczaniem mu kontaktu z synem przez uczestniczkę. Takie ewentualne zachowanie uczestniczki mogłoby tylko pogłębić u małoletniego poczucie winy za zaistniałą sytuację, zostanie on bowiem wtórnie ukarany za to, że szukał pomocy, do czego nie można dopuścić. Dlatego przez wzgląd na dobro małoletniego uczestniczka winna jest dbać o jego dobre relacje z ojcem.</p>
<p>Wobec powyższego na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640090059" title="Ustawa z dnia 25 lutego 1964 r. - Kodeks rodzinny i opiekuńczy - Dz. U. z 1964 r. Nr 9, poz. 59 (art. 109;art. 109 § 1)">art. 109 § 1 kro</a> orzeczono jak w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640090059" title="Ustawa z dnia 25 lutego 1964 r. - Kodeks rodzinny i opiekuńczy - Dz. U. z 1964 r. Nr 9, poz. 59 (art. 109 pkt. 2)">pkt 2</a>.</p>
<p>Sędzia Kinga Mańkowska - Czepnik</p>
<div>
<h2>ZARZĄDZENIE</h2>
<p>1. odpis postanowienie z uzasad. doręczyć pełnomocnikowi uczestniczki</p>
<p>2. kal. 14 dni</p>
<p>4 listopada 2020</p>
</div>