II GSK 858/19
Administrative courts2022-11-28
Case number
II GSK 858/19
Court
Naczelny Sąd Administracyjny
Judgment date
2022-11-28
Type
Wyrok NSA
Judges
Cezary PrycaMałgorzata RyszMarek Krawczak
Ruling
Oddalono skargę kasacyjną
Judgment text
SENTENCJA
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Małgorzata Rysz Sędzia NSA Cezary Pryca Sędzia WSA (del.) Marek Krawczak (spr.) po rozpoznaniu w dniu 28 listopada 2022 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej K. W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 17 stycznia 2019 r., sygn. akt VI SA/Wa 2042/18 w sprawie ze skarg Z. S., K. W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 10 lipca 2018 r., nr 927/2018/Ub w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1) oddala skargę kasacyjną; 2) zasądza od K. W. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 240 zł (dwieście czterdzieści złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Wyrokiem z 17 stycznia 2019 r. (sygn. akt VI SA/Wa 2042/18) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (dalej zwany "WSA" lub "Sąd I instancji"), działając na podstawie art. 151 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (obecnie tekst jedn. Dz. U. z 2022 r., poz. 329; dalej zwanej "p.p.s.a."), oddalił skargę Z. S. i K. W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej zwanego "Prezesem NFZ") z dnia 10 lipca 2018 r. nr 927/2018/Ub w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
WSA orzekał w następującym stanie sprawy:
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział we Wrocławiu (dalej: "ZUS") wystąpił do Dyrektor Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o rozważenie objęcia K. W. (dalej: "Zainteresowany" lub "Uczestnik") obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonania przez niego dnia 24 maja 2011 r., na rzecz Z. S. (dalej "Płatnik składek" lub "Skarżąca") pracy, a to na podstawie zawartej 23 maja 2011 r. umowy, nazwanej "Umową o dzieło", którą organy zakwalifikowały jako umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz. U. z 2018 r., poz. 1025 ze zm., dalej też jako "k.c."), dotyczące zlecenia, a nie umowy o dzieło, jak nazwały ją strony. Do wniosku ZUS załączył m.in. kopię protokołu kontroli przeprowadzonej przez niego u Skarżącej, w trakcie której ustalono, że Zainteresowanego i Płatnika składek łączyła umowa o świadczenie usług, z tytułu wykonania której Zainteresowany nie został zgłoszony do ubezpieczenia zdrowotnego. Nadto ZUS przesłał kopie spornej umowy wraz z wystawionym na jej podstawie przez Zainteresowanego rachunkiem dla Płatnika składek oraz protokołu przesłuchania osoby reprezentującej Płatnika składek.
Dyrektor Mazowieckiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej zwany: "Dyrektorem NFZ") po analizie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego decyzją nr 166/2015/DUS z dnia 28 maja 2015 r. stwierdził, że Zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania w dniu 24 maja 2011 r. umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, na rzecz płatnika składek: Z. S., prowadzącej do dnia 3 marca 2017 r. działalność gospodarczą pod nazwą "E. (...)".
Decyzją z dnia 10 lipca 2018 r. Prezes NFZ, po rozpatrzeniu odwołania Skarżącej, jak i Zainteresowanego, działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2018 r. poz. 1510 ze zm.; dalej zwanej "ustawa o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r. poz. 1257 ze zm.; dalej zwanej "k.p.a.") w zw. z art. 16 ustawy z 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2018 r. poz. 935), utrzymał w mocy decyzję Dyrektora NFZ.
Prezes NFZ wyjaśnił kto podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oraz czym są umowa o dzieło i umowa zlecenia. Następnie wskazał, że oceniając charakter spornej umowy miał na względzie przepisy art. 627-646 i art. 734-750 k.c. oraz orzecznictwo Sądu Najwyższego i sądów administracyjnych. Z powyższych norm i stanowisk judykatury oraz zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wywiódł, że wykonanie przez Zainteresowanego spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzających do osiągnięcia skutku w postaci rozpowszechnienia wiedzy w określonym temacie, a to w ramach wykładu informującego o danym zagadnieniu, wygłoszonym podczas zorganizowanego przez Skarżącą szkolenia. Badana umowa była w jego ocenie w istocie umową o świadczenie usług.
Prezes wskazał, iż w spornej umowie nie sposób było odnaleźć konkretnie określonego rezultatu, który charakteryzowałby się indywidualnymi, twórczymi cechami. Stwierdził, że przygotowanie wykładu wraz z jego wygłoszeniem na określony temat było szeregiem czynności wykonywanych przez Zainteresowanego z należytą starannością. W badanym przypadku trudno wskazać weryfikowalny, samoistny wynik spornej umowy.
Nadto organ odwoławczy uznał, że w spornej umowie brak było także zapisów odnoszących się do kwestii odpowiedzialności Zainteresowanego za ewentualne wady dzieła. Nie mniej wskazał, że takową odpowiedzialność mógł on ponosić na zasadzie winy, polegającej na niestarannym wykonywaniu pracy, charakterystycznej dla umowy zlecenia, a nie na zasadzie ryzyka, typowego dla umowy o dzieło.
Oceny charakteru spornej umowy nie zmienia zdaniem Prezesa NFZ okoliczność, że Zainteresowany zobowiązany był do jej wykonania samodzielnie i bez jakiegokolwiek stosunku zależności lub podporządkowania względem Płatnika składek, jako zamawiającego.
Prezes NFZ przypomniał, że zgodnie z § 1 spornej umowy Zainteresowany przyjął do wykonania dzieło, polegające na wygłoszeniu wykładu autorskiego na określony temat, który to wykład, Prezes NFZ uznał za niebędący dziełem, ponieważ w takim przypadku nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Wygłoszenie wykładu polega wyłącznie na starannym działaniu wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy, ma ją przekazać słuchaczom. Czynnością początkową procesu, w którym uczestniczył Zainteresowany w ramach spornej umowy, było przygotowanie wykładu, a końcową jego wygłoszenie. Zatem samo wygłoszenie wykładu jest bez wątpienia czynnością lub szeregiem czynności realizowanych ze starannością, z kolei ewentualnie przygotowane programy, materiały i koncepcje są jedynie "środkiem do celu", który - pozwala "lepiej" i "efektywniej" realizować określone wykłady, szkolenia, kursy. Organ podkreślił, że kwestią typową dla każdego projektu, zmierzającego do realizacji wykładu, kursu, szkolenia, czy warsztatu, jest przygotowanie programu, materiałów, koncepcji, w oparciu o które zajęcia są realizowane oraz w efekcie przeprowadzenie tych wykładów, czy ćwiczeń. Czynności zmierzające do ich powstania, nawet jeśli zostaną zmaterializowane na piśmie w formie dokumentu, czy na nośniku elektronicznym, nie mogą jednak w ocenie Prezesa NFZ być utożsamiane z dziełem.
W konsekwencji organ II instancji nie zgodził się ze stanowiskiem, że wykonywane w ramach spornej umowy czynności oraz powstałe w jej wyniku skutki, stanowiły dzieło. W omawianym przypadku nie powstał bowiem żaden rezultat (materialny, bądź niematerialny), który mógłby zostać poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Wykonywanie spornej umowy polegało w istocie na podejmowaniu szeregu czynności faktycznych, mających na celu staranne działanie.
Mając na uwadze powyższe Prezes NFZ stwierdził, że wykonywane przez Zainteresowanego na podstawie spornej umowy czynności miały miejsce w ramach zlecenia, co implikuje, że celem spornej umowy nie było wykonanie konkretnego, twórczego dzieła i rozliczania się za wynik, ale wykonywanie pracy za wynagrodzeniem.
Reasumując, Prezes NFZ stwierdził, że w jego ocenie, wobec prawidłowo i wyczerpująco zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, a w szczególności spornej umowy, czynności w jej ramach wykonywane przez Zainteresowanego stanowiły w istocie powtarzalny ciąg czynności wykonywanych w ramach umowy o świadczenie usług, do której zastosowanie mają przepisy o zleceniu. Organ nie znalazł zatem uzasadnionych podstaw do uchylenia, bądź zmiany decyzji Dyrektora NFZ.
Zarówno Płatnik składek – Z. S. (sygn. akt VISA/Wa 2042/18), jak i Zainteresowany – K. W. (sygn. akt VISA/Wa 2043/18), wnieśli do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargi na decyzję Prezesa NFZ.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o ich oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wyrokiem z 17 stycznia 2019 r. Sąd I instancji oddalił skargę uznając ją za niezasadną. Na rozprawie Sąd postanowił na podstawie art. 111 § 1 p.p.s.a. połączyć sprawy o sygnaturach VI SA/Wa 2042/18 oraz VI SA/Wa 2043/18 w celu ich łącznego rozpoznania i rozstrzygnięcia oraz prowadzić je dalej pod wspólną sygnaturą VI SA/Wa 2042/18.
Sąd I instancji podzielił pogląd organów, że zakwestionowana umowa zawarta przez Skarżącą z Zainteresowanym była umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, a nie umową o dzieło.
WSA stwierdził, że zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie m.in. umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia.
WSA wskazał, że w myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
W ocenie WSA, czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny, materialny rezultat. Czynności te były bowiem realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W rozpoznawanej sytuacji mamy zatem do czynienia z wykonywaniem przez Uczestnika czynności faktycznych w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładu, na uzgodniony z Płatnikiem składek temat. Przedmiotowa umowa - wbrew nazwie - nie była umową o dzieło, lecz umową o świadczenie usług na rzecz Płatnika składek. Celem spornej umowy było, jak prawidłowo ustalił organ, przekazanie wiedzy uczestnikom wykładu.
Zdaniem Sądu I instancji, zawarciu spornej umowy niewątpliwie przyświecał cel edukacyjny, determinujący tym samym jej charakter prawny, jako umowy o świadczenie usług. Sąd stanął na stanowisku, że umowa, której przedmiotem jest przeprowadzenie wykładów, ćwiczeń, seminariów i wszelkiego rodzaju zajęć w celach edukacyjnych, w tym obejmujące popularyzowanie wiedzy z określonego zakresu, z samej swej istoty, a więc celu dla jakiego została zawarta, nie może stanowić umowy o dzieło, o których mowa w art. 627 k.c. W tego typu umowach nie można bowiem z góry określić zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu tego przepisu.
W ocenie Sądu I instancji nie może stanowić dzieła ani samo przeprowadzenie wykładów, czy innego rodzaju zajęć, choćby miało ono charakter niestandardowy, wyjątkowy, dostosowany do wyjątkowych potrzeb słuchaczy, uczestników, jeżeli nie jest to utwór naukowy, który pozostanie w obrocie po jego wygłoszeniu przez wykładowcę. Dzieła nie może również stanowić wiedza uzyskana przez słuchaczy wykładów lub uczestników zajęć, czy też satysfakcja polegająca na ugruntowaniu wiedzy, wyjaśnieniu wątpliwości, potwierdzeniu prawidłowości postępowania, bądź powzięcia informacji o innych standardach działań. Czynność wygłoszenia wykładu, co do zasady, nie odrywa się od osoby prowadzącej wykład i trwa tak długo, jak sam wykład, nie pozostawiając ucieleśnionego, jak również nieucieleśnionego, ale postrzegalnego, pozwalającego na zindywidualizowanie, rezultatu. W doktrynie i w orzecznictwie przyjmuje się, że o określeniu rezultatu właściwego umowie o dzieło decyduje wymaganie, by dzieło miało charakter samoistny względem twórcy tzn. by pozostawało niezależne od dalszego działania twórcy oraz by stało się wartością autonomiczną w obrocie, przy czym rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Sąd stwierdza, że ani Płatnik składek, ani Zainteresowany nie wykazali, aby taki właśnie wynik był efektem przeprowadzenia wykładu wygłoszonego przez Zainteresowanego w wykonaniu spornej umowy. W szczególności nie można za tak określony rezultat uznać akcentowanego przez Uczestnika umożliwienia słuchaczom wyrażenia swojej oceny co do wykładów w formie ankiet, czy też uzyskania przez nich specjalistycznej wiedzy, udokumentowanej, także w postaci materiałów szkoleniowych.
Sama możliwość wypełnienia formularza opisującego poziom satysfakcji z wykładu, nie statuuje materialnego rezultatu działania Uczestnika a stanowi jedynie odzwierciedlenie subiektywnych ocen adresatów wykładu. Z kolei odnośnie podkreślonego przez Uczestnika rezultatu, w postaci uzyskania przez słuchaczy specjalistycznej wiedzy, udokumentowanej także w formie materiałów szkoleniowych, także nie da się go z góry określić w postaci dzieła. Rezultat ten nie jest zależny jedynie od starań i nakładu pracy wykładowcy prowadzącego dane zajęcia. Jest on w dużej mierze uzależniony od słuchaczy, uczestników zajęć, ich zaangażowania oraz indywidualnych predyspozycji i potrzeb, co jest nieprzewidywalne i niemierzalne. Zatem przy omówionym powyżej rodzaju rezultatu, trudno mówić o odpowiedzialności wykładowcy za wady "dzieła". Zasób zdobytej wiedzy, czy też satysfakcja z udziału w wykładzie nie poddają się weryfikacji pod względem istnienia wad fizycznych. W konsekwencji, sam zapis w umowie, że w przypadku stwierdzenia wad Wykonawca zobowiązuje się do ich nieodpłatnego usunięcia w terminie do jednego tygodnia od daty zgłoszenia (§ 5 spornej umowy), w istocie był niewykonalny. Nie sposób bowiem poddać wygłoszonego przez Zainteresowanego wykładu, ocenie na istnienie wad. Nie wypełnia tego kryterium akcentowana przez niego możliwość dokonania oceny przez Skarżącą poziomu merytorycznego i przystępności wykładu, w drodze uzyskania opinii słuchaczy. Z natury rzeczy oddają one bowiem subiektywny stosunek każdego z adresatów co do spełnienia ich oczekiwań przez prowadzącego wykład w kontekście stopnia zaawansowania omawianej problematyki związanej z nowelizacją podatku VAT, czy też przejrzystości jej prezentowania, co oznacza także ryzyko potencjalnych rozbieżności w ich ocenach. Nie jest wiadomym, jak w takim przypadku Skarżąca miałaby zweryfikować, czy wykład dotknięty był wadami wymagającymi usunięcia, czy też nie. Realnie zatem Uczestnik nie podlegał jakiejkolwiek odpowiedzialności za wady dzieła, co jest jedną z kluczowych cech odróżniających umowę rezultatu od umowy starannego działania.
Dodatkowo, zdaniem WSA, z protokołu przesłuchania pana W. S. (reprezentującego Skarżącą) przez pracowników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, z dnia 13 listopada 2014 r. wynika, że nikt z pracowników Skarżącej nie sprawuje nadzoru nad wykonywanym dziełem, gdyż świadczą oni jedynie pomoc organizacyjną w miejscu prowadzenia wykładu. Ponadto, jak wskazał W. S., nigdy nie zdarzył się przypadek dokonania przez Skarżącą oceny wykładowców w celu rozliczenia się z umowy. Z kolei przygotowywane przez Uczestnika materiały szkoleniowe, są jedynie "środkiem do celu", który pozwala "lepiej" i "efektywniej" realizować określone wykłady, czy szkolenia.
Sąd I instancji podkreślił, że przedmiotem wykładu było omówienie zagadnień związanych z nowelizacją podatku VAT w 2011 r. w praktyce, a zatem oczywistym jest, że przeprowadzenie takiego wykładu wymagało dysponowania przez Uczestnika odpowiednią wiedzą i przygotowaniem. Jednakże argumentacja Uczestnika, że jego osoba stanowi dla uczestników szkolenia istotny element wyboru uczestniczenia w tym, a nie innym szkoleniu, ze względu na to, że jest profesjonalnym doradcą podatkowym, specjalizującym się w problematyce podatku VAT, nie zmienia w żadnym stopniu charakteru umowy łączącej Uczestnika ze Skarżącą, jako umowy starannego działania. W przypadku zajęć dydaktycznych, są one silnie zindywidualizowane poprzez osobę wykładowcy, do którego należy też dobór teorii, metod edukacyjnych, czy sposobu prowadzenia wykładu. Nie zmienia to jednakże typowej usługi edukacyjnej w umowę rezultatu. Wkład w postaci wysiłku intelektualnego, wymaganego przy każdej pracy umysłowej, jest bowiem w tym przypadku elementem obowiązku starannego działania. Wykłady posiadają walory twórcze, ale umowę o dzieło, będą mogły stanowić tylko wtedy, gdy ich "twórca" będzie przekazywał nową wiedzę w zakresie pewnego przedmiotu/tematu, tzn. będzie wykładał coś, co wcześniej nie było przedmiotem jakichkolwiek rozważań i badań. Taka sytuacja nie zachodziła w rozpoznawanej sprawie. Przedmiotem wykładu było bowiem omówienie zagadnień związanych z nowelizacją podatku VAT w 2011 r. w praktyce. Oczywiście przeprowadzenie takiego wykładu wymagało, jak już wyżej zauważono, dysponowania przez Uczestnika, wiedzą i doświadczeniem, jednakże tematyka wykładu nie daje podstaw do przyjęcia, że wypełniał on kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego. O możliwości zakwalifikowania omawianej umowy, jako umowy o dzieło, nie może przesądzać przy tym, akcentowany przez Uczestnika, jednorazowy charakter wykładu, gdyż nie niweluje on konieczności wykazania przez strony umowy właśnie wyżej opisanych kryteriów.
Sąd I instancji stwierdził, że nie sposób także podzielić stanowiska Uczestnika, że skoro temat wykładu dotyczył problematyki nowelizacji przepisów ustawy o podatku od towarów i usług, to nie mógł być powtarzalny i cykliczny. W relewantnym okresie czasu, gdy, jak przyznaje sam Uczestnik, odbiorcy są zainteresowani nowelizacją, przedmiot wykładu nie wykluczał możliwości przeprowadzenia go w tym kształcie w większej liczbie. Możliwość taka determinowana byłaby jedynie przez zainteresowanie rynku, a nie przez samą tematykę wykładu.
W ocenie WSA, żadna ze stron nie wykazała, że wykład objęty sporną umową dotyczący zmian z 2011 r. w podatku VAT, nosił znamiona wypowiedzi autorskiej a więc, że miał charakter niestandardowy, wymagał od autora profesjonalnej wiedzy i niepowtarzalnych doświadczeń, wykorzystanych w sposób swoisty i indywidualny, a zatem, że wypełniał kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, który mógłby zostać potraktowany jako przedmiot umowy o dzieło, nieobjętej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego (por. wyroki Sądu Najwyższego z 12 sierpnia 2015 r. sygn. akt I UK 389/14 oraz z 10 maja 2016 r. sygn. akt II UK 217/15).
Sąd I instancji stanął na stanowisku, że tego rodzaju, jak w niniejszej sprawie, umowa, dotycząca najogólniej rzecz ujmując prowadzenia zajęć edukacyjnych, stanowi umowę starannego działania, gdyż tylko w takim charakterze mogą być oceniane czynności wykonywane w ramach tej umowy przez Zainteresowanego, niezależnie od charakteru wykładu, jego jednorazowości, indywidualnego i wyjątkowego sposobu jego wygłoszenia, a także nakładu pracy związanego z przygotowaniem odpowiednich materiałów szkoleniowych. Szczególnego sposobu prowadzenia wykładów oraz nakładu pracy związanego z przygotowaniem materiałów szkoleniowych, nie można, zdaniem Sądu, rozpatrywać w kategorii dzieła w rozumieniu art. 627 k.c. Stanowią one bowiem o szczególnym rodzaju staranności osoby prowadzącej wykład, lub dane zajęcia, co jest często podyktowane wymogami dużej konkurencji na rynku.
WSA wskazał również, że rozstrzygając o kwalifikacji prawnej spornej umowy, której przedmiotem było przeprowadzenie wykładu, organy uwzględniły zarówno wyjaśnienia Płatnika składek, jak i Zainteresowanego oraz treści spornej umowy. Na żadnym etapie postępowania strony nie przedstawiły dowodów, z których wynikałyby ustalenia przeciwne do tych, które legły u podstaw skarżonej decyzji.
W ocenie Sądu I instancji, skarżone rozstrzygniecie zostało w sposób należyty uzasadnione. Co prawda, z akt sprawy nie wynika, aby Prezes NFZ, bezpośrednio przed wydaniem skarżonej decyzji, poinformował Płatnika składek i Zainteresowanego o zakończeniu postępowania odwoławczego i możliwości zapoznania się ze zgromadzoną w nim dokumentacją. Niewątpliwie było to uchybienie proceduralne. Jednakże nie na tyle doniosłe, aby skutkować musiało wyeliminowaniem skarżonej decyzji z obrotu prawnego. Na uwagę zasługuje, że ostatnim pismem skierowanym przez Prezesa NFZ do stron, informującym o możliwości zapoznania się z aktami i wypowiedzenia się w sprawie, było pismo z 14 lipca 2016 r., po czym Płatnik składek przesłał do akt pismo z 31 sierpnia 2016 r., powielające zarzuty odwołania odnoszące się do niewyjaśnienia stanu faktycznego sprawy i niezebrania wystarczającego materiału dowodowego.
Skargę kasacyjną wniósł uczestnik postępowania K. W. i na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. zaskarżonemu wyrokowi zarzucił naruszenie przepisów postępowania mające wpływ na rozstrzygnięcia zawarte w wyroku, to jest:
1) art. 146 § 1 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a., poprzez oddalenie skargi na wydaną decyzję, w której uznano wykonywaną działalność skarżącego polegającą na wygłoszeniu wykładu autorskiego, za podlegającą art. 750 K.C., tj. umowie o świadczenie usług, podczas gdy wygłoszony wykład autorski stanowił utwór w rozumieniu ustawy prawo autorskie i wykonywany był na podstawie zawartej umowy o dzieło, objętej, art. 627-646 k.C.,
2) art. 146 § 1 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a., poprzez oddalenie skargi na decyzje, w których organy w sposób błędny i niezgodny ze stanem faktycznym opisały wykonywane przez skarżącego czynności, w sposób sugerujący, iż dochodziło do ich świadczenia na podstawie stosunku umownego zlecenia lub umowy o świadczenie usług, przez co uchybiono art. 7 k.p.a.,
3) art. 141 § 4 w zw. z art. 134 § 1 p.p.s.a., poprzez sporządzenie błędnego sprzecznego z dyrektywą wynikająca z tych przepisów uzasadnienia wyroku, co do zastosowanych w rozstrzygnięciu podstaw prawnych oraz błędnego ich wyjaśnienia, z którego wynika, że wykonywany przez Uczestnika wykład nie stanowił utworu w rozumieniu prawa autorskiego, a więc jego wygłoszenie nie było wykonaniem zawartej umowy o dzieło, przy czym w analizie dokonanej w uzasadnieniu wydanego wyroku WSA pominął argumenty strony podnoszone w skardze oraz na rozprawie, - które to uchybienia mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy,
- które to uchybienia mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Ponadto, Uczestnik zarzucił na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a., naruszenie przepisów prawa materialnego mające wpływ na rozstrzygnięcia zawarte w wyroku to jest:
a) art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, poprzez jego niewłaściwe zastosowanie wynikające z błędnego rozumienia materii dotyczącej art. 627-646 k.c. oraz przepisów prawa autorskiego odnoszonych do umów o dzieło w zakresie utworów wykonywanych przez twórców i podlegających ochronie praw autorskich;
b) art. 102 ust. 5 pkt 24, art. 107 ust. 5 pkt 16 oraz 109 ustawy o świadczeniach, poprzez ich niewłaściwe zastosowanie, jako podstawy prawnej do zakwestionowania zawartej pomiędzy stronami umowy cywilnoprawnej, podczas gdy nie stanowią one żadnych przesłanek ustawowych uprawniających organy do podważania lub kwestionowania zawieranych umów cywilnoprawnych.
Podnosząc powyższe zarzuty skarżący kasacyjnie wniósł o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i zasądzenie od organu kosztów postępowania w postępowaniu kasacyjnym według norm przepisanych, oraz o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie.
W uzasadnieniu skarżący kasacyjnie wskazał argumenty mające przemawiać za trafnością zarzutów postawionych w petitum skargi kasacyjnej.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną Prezes NFZ (zastępowany przez radcę prawnego) wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej w całości i zasądzenie kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Prezes NFZ wniósł także o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie.
Zarządzeniem Przewodniczącej Wydziału II Izby Gospodarczej NSA - w oparciu o art. 15 zzs4 ust. 1 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. z 2021 r., poz. 2095 ze zm.; dalej: ustawa: COVID-19) sprawę skierowano na posiedzenie niejawne.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Wobec zgłoszonego wniosku o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie i wobec wydanego w sprawie zarządzenia o skierowaniu sprawy do rozpoznania na posiedzeniu niejawnym, trzeba wskazać, że zgodnie z art. 15 zzs4 ust. 1 ustawy COVID-19 w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 oraz w ciągu roku od odwołania ostatniego z nich Naczelny Sąd Administracyjny nie jest związany żądaniem strony o przeprowadzenie rozprawy. W przypadku skierowania sprawy podlegającej rozpoznaniu na rozprawie na posiedzenie niejawne Naczelny Sąd Administracyjny orzeka w składzie trzech sędziów.
Zauważyć należy też, że stosownie do art. 15 zzs4 ust. 3 ustawy COVID-19 przewodniczący może zarządzić przeprowadzenie posiedzenia niejawnego, jeżeli uzna rozpoznanie sprawy za konieczne, a nie można przeprowadzić jej na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku. Na posiedzeniu niejawnym w tych sprawach sąd orzeka w składzie trzech sędziów.
Skład orzekający NSA podziela pogląd, że wykładnia funkcjonalna przepisów ustawy COVID-19 nakazuje opowiedzieć się za dopuszczalnością rozpoznania skargi kasacyjnej w niniejszej sprawie na posiedzeniu niejawnym. Przytoczone regulacje należy traktować jako "szczególne" w rozumieniu art. 10 i art. 90 § 1 ppsa. Prawo do publicznej rozprawy nie ma charakteru absolutnego i może podlegać ograniczeniu, w tym także ze względu na treść art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, w którym jest mowa o ograniczeniach w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw, gdy jest to unormowane w ustawie oraz tylko wtedy, gdy jest to konieczne w demokratycznym państwie m.in. dla ochrony zdrowia. Nie ulega wątpliwości, że celem stosowania konstrukcji przewidzianych przepisami ustawy COVID-19 jest m.in. ochrona życia i zdrowia ludzkiego w związku z zapobieganiem i zwalczaniem zakażenia wirusem COVID-19. W niniejszej sprawie należało mieć też na uwadze ograniczone możliwości przeprowadzenia rozpraw we wszystkich sprawach przy użyciu urządzeń technicznych umożliwiających przeprowadzenie jej na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku (por. wyrok NSA z 15 lipca 2021 r., sygn. akt III OSK 3743/21 i uchwała NSA z 30 listopada 2020 r., sygn. akt II OPS 6/19 dostępne na: www.orzeczenia.nsa.gov.pl; pozostałe cytowane orzeczenia tamże).
Skarga kasacyjna Skarżącej nie ma usprawiedliwionych podstaw.
Na wstępie przypomnienia wymaga, że zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. (Dz. U. z 2022 r. poz. 329), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, a mianowicie sytuacje enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu. Skargę kasacyjną, w granicach której rozstrzyga Naczelny Sąd Administracyjny, zgodnie z art. 174 p.p.s.a., można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zmiana lub rozszerzenie podstaw kasacyjnych ograniczone jest natomiast, określonym w art. 177 § 1 p.p.s.a. terminem do wniesienia skargi kasacyjnej. Rozwiązaniu temu towarzyszy równolegle uprawnienie strony postępowania do przytoczenia nowego uzasadnienia podstaw kasacyjnych sformułowanych w skardze. Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega więc zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania.
Ze skargi kasacyjnej wynika, że spór prawny w rozpatrywanej sprawie dotyczy oceny prawidłowości stanowiska Sądu I instancji, który kontrolując zgodność z prawem decyzji Prezesa NFZ w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego stwierdził, że decyzja ta jest zgodna z prawem, co uzasadniało oddalenie skargi wniesionej na tę decyzję na podstawie art. 151 p.p.s.a. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że niewadliwe przeprowadzone przez organ administracji ustalenia faktyczne uzasadniały przyjęcie ich za podstawę wyrokowania oraz oceny, że do umów zawartych przez Płatnika składek z uczestnikiem postępowania, należało stosować przepisy dotyczące umowy zlecenia, bowiem były to umowy o świadczenie usług, nie zaś umowy o dzieło, co uzasadniało wniosek, że z tytułu wykonywania tych umów skarżący kasacyjnie podlegał obowiązkowi ubezpieczenia.
Na wstępie należy zauważyć, że zarzut przedstawiony w pkt 1 i 2 skargi kasacyjnej dotyczący naruszenia przepisów postępowania został błędnie sformułowany. Przepis art. 146 § 1 p.p.s.a. określa formę wyroku uwzględniającego skargę na akt, o którym mowa w art. 3 § 2 pkt 4 p.p.s.a. Zgodnie z nim Sąd, uwzględniając skargę na akt lub czynność, o których mowa w art. 3 § 2 pkt 4 i 4a, uchyla ten akt, interpretację, opinię zabezpieczającą lub odmowę wydania opinii zabezpieczającej albo stwierdza bezskuteczność czynności. Przedmiotem zaskarżenia w przedmiotowej sprawie jest decyzja (art.3 § 2 pkt 1 p.p.s.a.), a nie akty wymienione w pkt 4 i 4a tego przepisu.
Jak zaznaczono, postępowanie administracyjne w rozpatrywanej sprawie było prowadzone w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, a podstawą rozstrzygania był art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e) ustawy o świadczeniach. Przepis ten stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Norma prawa materialnego rekonstruowana z przywołanego przepisu wyznaczała przedmiot postępowania w sprawie, a tym samym ramy oraz zakres postępowania wyjaśniającego oraz koniecznych do przeprowadzenia w tym postępowaniu ustaleń. Wymagało więc rozstrzygnięcia podleganie ubezpieczeniu zdrowotnemu albo niepodleganie temu ubezpieczeniu przez skarżącego kasacyjnie we wskazanych w zaskarżonej decyzji okresach, w związku z wykonywaniem przez nią pracy na podstawie umowy zawartej z Z. S..
Przy tak zakreślonych ramach niezbędnych ustaleń postępowania za niezasadny należało uznać zarzut z pkt 1 i 2 petitum skargi kasacyjnej, w oparciu, o który skarżący kasacyjnie podważa akceptację przez WSA ustaleń faktycznych, gdyż organy w sposób błędny i niezgodny ze stanem faktycznym opisały wykonywane przez skarżącego czynności, w sposób sugerujący, iż dochodziło do ich świadczenia na podstawie stosunku umownego zlecenia lub umowy o świadczenie usług, przez co uchybiono art. 7 k.p.a.
Stanowiska skarżącego kasacyjnie nie można podzielić. Należy zauważyć, że według art. 109 ust. 3 ustawy o świadczeniach wniosek o rozpatrzenie sprawy, o której mowa w ust. 1 (czyli indywidualnej sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego, do której zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń) zgłasza ubezpieczony, a w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym wniosek może zgłosić w szczególności Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego lub członek rodziny ubezpieczonego, także w zakresie dotyczącym objęcia ubezpieczeniem w okresie poprzedzającym złożenie wniosku. Z kolei na mocy ust. 3a art. 109 ww. aktu w przypadku, gdy wnioskodawcą jest Zakład Ubezpieczeń Społecznych albo Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, do wniosku, o którym mowa w ust. 3, wnioskodawca dołącza kopie posiadanych dokumentów i informacje uzasadniające treść żądania.
Zatem na Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, który w niniejszej sprawie był wnioskodawcą, spoczywał przede wszystkim obowiązek przedłożenia dowodów uzasadniających treść żądania i ZUS z tego obowiązku się wywiązał. Przedłożył umowy, które w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, wiążącego podleganie ubezpieczeniu zdrowotnemu z wykonywaniem pracy na podstawie określonych w nim umów, miały zasadniczy walor. Ponadto ZUS przedłożył dodatkowe dokumenty, w tym kopię protokołu kontroli przeprowadzonej u Płatnika składek oraz protokół przesłuchania osoby reprezentującej Płatnika składek. Należy podkreślić, że organy NFZ nie były zwolnione od stosowania reguł postępowania zakreślonych przez k.p.a., skoro sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego załatwia decyzją i na mocy art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach w sprawach tych, w zakresie nieuregulowanym ustawą stosuje się przepisy k.p.a. (i to wprost).
Jak wynika z treści motywów zaskarżonej decyzji i potwierdzającej ją analizy akt administracyjnych sprawy, uczestnicy postępowania nie zostali pozbawieni przez organy możliwości wypowiedzenia się w sprawie oraz przedłożenia dowodów przemawiających za zasadnością podnoszonych przez nią twierdzeń i argumentacji. Ponadto z art. 7 k.p.a. wynika obowiązek strony do przedstawiania dowodów na poparcie jej żądań, aby można było ustalić prawidłowo stan faktyczny. W toku postępowania prowadzonego przez organy obu instancji Płatnik składek oraz Zainteresowany mieli możliwość wypowiedzenia się w kwestii zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego przed wydaniem decyzji w danej instancji.
W takim stanie sprawy, odmienna ocena dowodów niż oczekiwała strona skarżąca, dokonana przez organy w niniejszej sprawie, nie mogła zostać poczytana jako naruszenie przepisów procedury administracyjnej, które powinno skutkować uchyleniem przez Sąd I instancji decyzji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a.
W ocenie NSA, nietrafny jest także zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. W tym kontekście należy wskazać, iż w orzecznictwie prezentowany jest pogląd, że wadliwość uzasadnienia wyroku może stanowić przedmiot skutecznego zarzutu kasacyjnego z art. 141 § 4 p.p.s.a. w sytuacji, gdy sporządzone jest ono w taki sposób, że niemożliwa jest kontrola instancyjna zaskarżonego wyroku. Funkcja uzasadnienia wyroku wyraża się i w tym, że jego adresatem, oprócz stron, jest także Naczelny Sąd Administracyjny. Tworzy to więc po stronie wojewódzkiego sądu administracyjnego obowiązek wyjaśnienia motywów podjętego rozstrzygnięcia w taki sposób, który umożliwi przeprowadzenie kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia w sytuacji, gdy strona postępowania zażąda, poprzez wniesienie skargi kasacyjnej, jego kontroli (por. wyroki NSA z dnia 13 grudnia 2012 r. sygn. akt II OSK 1485/11; z dnia 9 stycznia 2020 r. sygn. akt II GSK 2966/17; opubl. orzeczenia.nsa.gov.pl). Treść uzasadnienia powinna umożliwić zarówno stronom postępowania, jak i - w razie kontroli instancyjnej - Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu prześledzenie toku rozumowania sądu i poznanie racji, które stały za rozstrzygnięciem o zgodności bądź niezgodności z prawem zaskarżonego aktu. Tworzy to po stronie WSA obowiązek wyjaśnienia motywów podjętego rozstrzygnięcia w taki sposób, że w razie wniesienia skargi kasacyjnej nie powinno budzić wątpliwości Sądu kasacyjnego, że zaskarżony wyrok został wydany po gruntownej analizie akt sprawy i że wszystkie wątpliwości występujące na etapie postępowania administracyjnego zostały wyjaśnione.
W ocenie NSA, uzasadnienie zaskarżonego wyroku realizuje powyższe wymagania. Wynika z niego, jaki stan faktyczny został w tej sprawie przyjęty przez Sąd. Dokonano oceny stanu faktycznego, jak również zawarto rozważania dotyczące wykładni i zastosowania art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach i powiązanych z nim przepisów Kodeksu cywilnego. To, że skarżący kasacyjnie nie zgadza się z dokonaną przez Sąd oceną prawną, nie oznacza, że został naruszony przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. i nie uprawnia do czynienia takiego zarzutu. Za pomocą tego zarzutu nie można bowiem zwalczać zaaprobowanej przez Sąd podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, czy też stanowiska co do wykładni lub zastosowania prawa materialnego (por. wyroki NSA: z 27 lipca 2012 r., sygn. akt I FSK 1467/11; z 13 maja 2013 r., sygn. akt II FSK 358/12, opubl. orzeczenia.nsa.gov.pl), a taką próbę podejmuje skarżący kasacyjnie, polemizując ze stwierdzeniami zawartymi w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku.
Nie jest także zasadna ta część opisanego zarzutu, w której wywodzi się naruszenie art. 134 § 1 p.p.s.a. Przepis art. 134 § 1 p.p.s.a. stanowi, że sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, z zastrzeżeniem art. 57a. Sąd administracyjny wydaje wyrok po zamknięciu rozprawy, na podstawie akt sprawy (...) - art. 133 § 1 p.p.s.a. Podstawą orzekania jest więc materiał dowodowy zgromadzony przez organy administracji w toku postępowania administracyjnego. Nadto, Sąd bierze pod uwagę fakty powszechnie znane (art. 106 § 4 p.p.s.a.) oraz dowody uzupełniające z dokumentów, o których mowa w art. 106 § 3 p.p.s.a. Powyższe oznacza, że sąd administracyjny rozpoznaje sprawę na podstawie stanu faktycznego istniejącego w dniu wydania zaskarżonego aktu (por. B. Dauter, B.Gruszczyński, A. Kabat, M. Niezgódka–Medek - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Wyd. Zakamycze, Kraków 2005, s. 317-318). Podkreślić należy, iż jedynie prawidłowe ustalenie stanu faktycznego w danej sprawie pozwala na ocenę zasadności zastosowania określonych przepisów prawa materialnego i prawidłowość subsumcji przepisów do okoliczności faktycznych sprawy. W niniejszej sprawie stan faktyczny nie budzi wątpliwości, w związku z czym nie doszło do naruszenia przepisu art. 134 § 1 p.p.s.a.
Wobec powyższego niezasadne okazały się zarzuty ujęte w pkt 1, 2 i 3 petitum skargi kasacyjnej. Kwestionując ocenę WSA, a co za tym idzie również organów administracji publicznej w kwestii prawnego charakteru spornych umów, Skarżąca niezasadnie upatrywała wadliwości tej oceny w naruszeniu wskazywanych w skardze kasacyjnej przepisów postępowania.
Przechodząc do oceny zarzutu sformułowanego w pkt. a) petitum skargi kasacyjnej, należy jeszcze raz zaznaczyć, że w rozpatrywanej sprawie - z uwagi na jej przedmiot - zakres postępowania wyznaczał art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, zgodnie z którym obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniami społecznymi rolników, które są osobami wykonującymi prace na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego (k.c.) dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Wobec treści przywołanego przepisu zakres postępowania wyjaśniającego w rozpatrywanej sprawie wyznaczały również stosowne przepisy k.c.
Z przepisów regulujących umowę o dzieło (art. 627 k.c. i nast.) wynika, że między stronami umowy o dzieło nie występuje jakikolwiek stosunek zależności lub podporządkowania, że przyjmujący zamówienie, zobowiązując się do wykonania dzieła, może współdziałać z zamawiającym, jeżeli współdziałanie to jest potrzebne do wykonania dzieła i nie ciąży na nim zasadniczo obowiązek osobistego wykonania dzieła chyba, że wynika to z umowy o dzieło lub charakteru dzieła, że przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności takiego określenia, pod warunkiem że nie budzi wątpliwości, o jakie dzieło chodzi oraz, że cechą konstytutywną dzieła jest samoistność (materialnego lub niematerialnego) rezultatu. Przedmiotem umowy o dzieło jest więc doprowadzenie do powstania samoistnego, jednorazowego oraz weryfikowalnego rezultatu (materialnego lub niematerialnego), bez względu przy tym na rodzaj i intensywność świadczonej w tym celu pracy i staranności. Oznacza to, że dzieło jest w każdym przypadku wytworem przyszłym, który w momencie zawarcia umowy nie istnieje. Ponadto istotnym kryterium umożliwiającym odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, co stanowi jednocześnie charakterystyczny (i dystynktywny) element umowy o dzieło.
Z kolei z przepisów k.c. odnoszących się do umów o świadczenie usług, do których odpowiednio mają zastosowanie przepisy o zleceniu (art. 750 k.c. w związku z art. 734 k.c. i nast.) wynika, że przedmiotem tychże umów jest wykonywanie lub wykonanie czynności dla innej osoby (osób) i w jej (ich interesie), które polega na zobowiązaniu do starannego działania, z czym łączy się jednocześnie brak uzgodnienia obowiązku osiągnięcia szczegółowo określonego, przyszłego, samoistnego materialnego lub ucieleśnionego materialnie rezultatu, uznawanego za kryterium prawidłowego spełnienia świadczenia głównego przez wykonującego usługę (stąd jest to umowa starannego działania, a nie rezultatu), jak i na osobistym spełnieniu świadczenia przez wykonawcę (usługobiorcę; zleceniobiorcę). Umowy te charakteryzuje oparcie ich na szczególnym zaufaniu do wykonującego usługę.
Tak określone prawne ramy postępowania, w których zobowiązany był rozstrzygać organ administracji, zwłaszcza że granica między usługami, a dziełem może "bywać płynna" (por. wyrok Sądu Najwyższego z 3 listopada 2000 r., sygn. akt IV CKN 152/00) powodowały, iż ocena umów z punktu widzenia art. 353¹ k.c. (którego nie zaskarżył Zainteresowany) wymagała skutecznego wykazania przez organ, że umowa o dzieło, którą zawarły strony nie odpowiada właściwości tego stosunku prawnego, a strony łączył inny stosunek prawny (por. wyrok SN z 10 lipca 2014 r., sygn. akt II UK 454/13).
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, stanowisko skarżącego kasacyjnie nie podważyło oceny Sądu I instancji, że sporne umowy nie są umowami o dzieło - umowami o rezultat usług, lecz umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia.
Uwzględniając znaczenie tego charakterystycznego (i dystynktywnego) elementu umowy o dzieło, o istnieniu którego należy wnioskować na podstawie normatywnej treści art. 638 § 1 k.c., a w przypadku konkretnej umowy - jej treści, czy strony określiły w umowie cechy i parametry indywidualizujące dzieło, albowiem brak kryteriów określających pożądany przez zamawiającego wynik (wytwór) umowy prowadzi do wniosku, że przedmiotem zainteresowania zamawiającego jest wykonanie określonych czynności, a nie ich rezultat. W przypadku umowy o dzieło autorskie w postaci utworu naukowego (wykładu) zaś przesłanką przedmiotowo istotną (przesądzającą) jest jego zakres, którego wskazanie nie może się ograniczać do danej dziedziny nauki, albowiem tak szeroko ujęty przedmiot umowy uniemożliwia jego identyfikację wśród innych utworów intelektualnych dotyczących tego samego zakresu (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 28 sierpnia 2014 r., sygn. akt II UK 12/14) W świetle powyższego nie powinno budzić wątpliwości, że nie można uznać za dzieło czegoś, co nie odróżnia się w żaden istotny sposób od innych występujących na danym rynku rezultatów pracy materialnych bądź niematerialnych, gdyż wówczas zatraciłby się indywidualny charakter dzieła, które jednocześnie - co oczywiste - nie musi być czymś nowatorskim i niewystępującym jeszcze na rynku, jednak powinno posiadać charakterystyczne, wynikające z umowy cechy, umożliwiające zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego.
W tym miejscu wskazać należy na pogląd wyrażony w wyroku NSA z 20 listopada 2018 r., sygn. akt II GSK 846/17, że przygotowanie wykładu, nawet gdy przekazywana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb słuchaczy, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku wykład stanowi dzieło. Jedynie wyjątkowo wygłoszenie wykładu można zakwalifikować jako dzieło, o ile wykładowi można przypisać cechy utworu, a ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego (por. wyrok Sądu Najwyższego z 27 sierpnia 2013 r., II UK 26/13).
W świetle powyższych argumentów uzasadniony jest wniosek, że zajęciom przygotowanym i przeprowadzonym przez Zainteresowanego na podstawie spornej w sprawie umowy nie można przypisać cech utworu, albowiem spełniać je może tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego.
Podnoszona przez skarżącego kasacyjnie okoliczności, że wykład miał charakter indywidualny, wysoce specjalistyczny i adresowany do profesjonalnego odbiorcy, a autor i wykonawca umowy jest profesjonalnym doradcą podatkowym, specjalizującym się w problematyce podatku VAT, również nie wpływa na zmianę oceny charakteru spornych umów dokonanej przez organy i Sąd I instancji, gdyż okoliczność niewątpliwie specjalistycznego charakteru wykładów, skierowanego do profesjonalnej grupy odbiorców nie stanowiła sama w siebie o powstaniu dzieła, jak również nie nadawała takiemu wykładowi powyżej omówionych cech charakterystycznych dzieła w rozumieniu art. 627 k.c.
Również niezasadne okazały się zarzuty sformułowane w pkt c) petitum skargi kasacyjnej podnoszący naruszenie art. 102 ust. 5 pkt 24, art. 107 ust. 5 pkt 16 oraz 109 ustawy o świadczeniach.
Jak już podnoszono, na mocy art. 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach organy NFZ wcześniej, a obecnie Prezes NFZ, rozpatrywały indywidualne sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego, do których zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń. Przepis art. 109 ustawy o świadczeniach ma charakter przepisu proceduralno-kompetencyjnego (por. wyroki NSA z 20 marca 2007 r., sygn. akt II GSK 318/06, 27 maja 2022 r., sygn. akt II GSK 135/19). Ponadto decyzja dotycząca podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu ma charakter deklaratoryjny, a nie konstytutywny. Podleganie obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu wynika bowiem z ustawy (po spełnieniu warunków określonych w ustawie o świadczeniach opieki zdrowotnej), a nie z decyzji właściwego organu NFZ. Ta ostatnia może jedynie potwierdzić podleganie przez daną osobę obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z określonego tytułu.
Z przedstawionych powodów nie ma więc podstaw, aby twierdzić, że w rozpatrywanej sprawie doszło do naruszenia art. art. 102 ust. 5 pkt 24 oraz art. 107 ust. 5 pkt 16 w sposób, w jaki przedstawiono to w skardze kasacyjnej.
W ocenie NSA zasadności oceny odnośnie do zgodności z prawem zaskarżonego wyroku nie można również skutecznie podważać z pozycji argumentu skarżącego kasacyjnie do zacytowanego w uzasadnieniu skargi kasacyjnej stanowiska Ministra Finansów.
Odnosząc się zaś do stanowiska Zainteresowanego, iż prowadzona przezeń działalność w zakresie przygotowania i wygłoszenia wykładu autorskiego dotyczącego prawa podatkowego nie odbiegała od etatowo wykonywanej przez pracowników naukowych, należy zauważyć, że co do kwalifikacji umów o przeprowadzenie zajęć na uczelniach wyższych w ramach procesu edukacyjnego stanowisko NSA jest utrwalone i traktuje tego rodzaju umowy jako umowy o świadczenie usług, a nie umowy o dzieło (np. wyroki z 28 czerwca 2022 r., sygn. II GSK 699/19, II GSK 294/19, II GSK 575/19, 21 stycznia 2021 r. sygn. akt II GSK 1236/18; w sprawach W1. W w1., np. wyroki z 27 maja 2022 r. sygn. akt II GSK 115/19, I GSK 135/19, II GSK 106/19, II GSK 295/19, II GSK 76/19; z 28 czerwca 2022 r. sygn. akt II GSK 356/19; z 4 lutego 2015 r. sygn. akt II GSK 333/14, II GSK 87/14, II GSK 332/14; w sprawach S. np. wyroki z 12 stycznia 2021 r. sygn. akt II GSK 700/18, II GSK 1237/18, II GSK 1122/18; 7 sierpnia 2019 r. sygn. II GSK 334/19; 25 października 2018 r. sygn. akt II GSK 703/18, II GSK 817/18, II GSK 1200/1).
W związku z powyższym, NSA oddalił skargę kasacyjną na podstawie art. 184 p.p.s.a. (pkt 1 sentencji).
O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 i art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r., poz. 265 ze zm.). Zasądzona kwota 240 zł stanowi zwrot kosztów dla profesjonalnego pełnomocnika organu, z tytułu sporządzenia i wniesienia w terminie przewidzianym w art. 179 p.p.s.a. odpowiedzi na skargę kasacyjną (pkt 2 sentencji).