II FZ 424/10
Administrative courts2010-12-29
Case number
II FZ 424/10
Court
Naczelny Sąd Administracyjny
Judgment date
2010-12-29
Type
Postanowienie NSA
Judges
Bogusław Gruszczyński
Ruling
Oddalono zażalenie
Judgment text
SENTENCJA
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Sędzia NSA Bogusław Gruszczyński po rozpoznaniu w dniu 29 grudnia 2010 r. na posiedzeniu niejawnym w Wydziale II Izby Finansowej zażalenia J. P. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 7 czerwca 2010 r., sygn. akt I SA/GI 444/10 odmawiające przywrócenia terminu do wniesienia skargi w sprawie ze skargi J. P. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w K. z dnia 2 lutego 2010 r., nr [...] w przedmiocie zryczałtowanego podatku dochodowego od osób fizycznych postanawia: oddalić zażalenie
UZASADNIENIE
J. P. wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach skargę z uchybieniem terminu. We wniosku o przywrócenie terminu do jej wniesienia podał, że z powodu roztargnienia i zdenerwowania na kopercie wskazał jako adresata Sąd zamiast organu administracji publicznej. Wnioskodawca podniósł, że jego żona była w tym czasie w trudnej ciąży, tuż przed rozwiązaniem. Cały wysiłek skupiał na rodzinie, stąd doszło do niezamierzonej pomyłki. Na obu egzemplarzach widnieje prawidłowo oznaczony adresat skargi, co powinno - jego zdaniem -przemawiać na jego korzyść i świadczyć o braku winy.
W odpowiedzi na wniosek Dyrektor Izby Skarbowej wniósł o jego oddalenie. Stwierdził bowiem, że wnioskodawca ponosi winę za uchybienie terminowi do wniesienia skargi.
Postanowieniem z dnia 7 czerwca 2010 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia skargi na podstawie art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. nr 153, poz. 1270 ze zm.), zwanej dalej w skrócie: "p.p.s.a.". Sąd przyjął, że wniosek został złożony w terminie, jednakże wnioskodawca nie uprawdopodobnił braku winy. Błędne zaadresowanie koperty, mimo że skardze prawidłowo oznaczono adresata, dowodzi o niezachowaniu należytej staranności przez skarżącego. Wystarczyło bowiem zwykłe porównanie treści skargi z zaadresowaną kopertą, aby wykryć błąd. Tymczasem skarżący nie uczynił tego oraz przyznał się do pomyłki. Sąd zwrócił ponadto uwagę, że skarżący został prawidłowo pouczony o trybie wniesienia skargi. Dlatego można przypisać mu winę, gdyż nie dochował nawet minimalnej staranności.
W zażaleniu na powyższe postanowienie wnioskodawca podniósł, że jest ono dla niego krzywdzące. Nie miał zamiaru przedłużać postępowania, zaś jego pomyłka powinna być zaliczona do kategorii oczywistych omyłek takich jak błędy pisarskie lub rachunkowe. Taka omyłka może się zdarzyć każdemu, także osobie dbającej o swoje interesy. Brak przywrócenia terminu jest dla niego zbyt dużą i nieuzasadnioną dolegliwością. W konsekwencji autor zażalenia wniósł o uchylenie zaskarżonego postanowienia i przywrócenie terminu do wniesienia skargi.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie. Wbrew opinii skarżącego mylne zaadresowanie koperty do sądu, zamiast do organu administracji publicznej, za pośrednictwem którego skarga powinna być złożona, nie jest oczywistą omyłką pisarską lub rachunkową. Te ostatnie polegają bowiem na niewłaściwym użyciu wyrazu, mylnej pisowni danego słowa, błędzie gramatycznym, niezamierzonym opuszczeniu wyrazu, niewłaściwym przeprowadzeniu obliczeń. Nie mieści się w tym zakresie złożenie skargi bez zachowania trybu przewidzianego prawem (art. 54 § 1 p.p.s.a.).
W myśl art. 86 § 1 p.p.s.a. sąd przywróci termin do złożenia skargi, jeśli wnioskodawca uprawdopodobni brak swojej winy w uchybieniu temu terminowi. Trafnie Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że wnioskodawca nie uprawdopodobnił braku winy. Wprawdzie powoływał się na ciążę żony oraz związany z tym jego stan psychiczny, jednakże nie można tych okoliczności uznać za przeszkody niemożliwe do przezwyciężenia. Skoro skarżący zdołał sporządzić skargę i nadać ją w placówce pocztowej, to nie przekraczało jego możliwości prawidłowe jej zaadresowanie. Rację ma Sąd pierwszej instancji, że wystarczyło przeprowadzić proste porównanie treści skargi z adresem na kopercie, aby wykryć błąd. Zaniechanie takiej rutynowej kontroli świadczy o winie skarżącego.
Nawiązując do argumentacji autora zażalenia, że brak przywrócenia terminu jest nadmierną dolegliwością, należy wskazać, że art. 86 § 1 p.p.s.a. nie różnicuje rozstrzygnięcia w zależności od stopnia dolegliwości braku przywrócenia terminu. Przepis ten nakazuje przywrócić termin jedynie wówczas, gdy wnioskodawca uprawdopodobni, że nie dochował go bez własnej winy. W innym wypadku jest to wykluczone.
Z przytoczonych względów zażalenie podlegało oddaleniu na podstawie art. 184 w związku z art. 197 § 2 p.p.s.a.