I OSK 2303/20
Administrative courts2020-12-15
Case number
I OSK 2303/20
Court
Naczelny Sąd Administracyjny
Judgment date
2020-12-15
Type
Postanowienie NSA
Judges
Jolanta Sikorska
Ruling
Oddalono skargę kasacyjną
Judgment text
SENTENCJA
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Jolanta Sikorska po rozpoznaniu w dniu 15 grudnia 2020 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej P. S.A. z siedzibą w K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z dnia 30 czerwca 2020 r., sygn. akt II SA/Gd 410/20 w sprawie ze sprzeciwu P. S.A. z siedzibą w K. od decyzji Wojewody Pomorskiego z dnia [...] kwietnia 2020 r., nr [...] w przedmiocie odszkodowania z tytułu ograniczenia sposobu użytkowania nieruchomości oddala skargę kasacyjną.
UZASADNIENIE
Wyrokiem z 30 czerwca 2020 r., sygn. akt II SA/Gd 410/20, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku oddalił sprzeciw P. S.A. z siedzibą w K. (dalej także spółka) od decyzji Wojewody Pomorskiego z dnia [...] kwietnia 2020 r., nr [...], w przedmiocie odszkodowania z tytułu ograniczenia sposobu użytkowania nieruchomości.
Powyższy wyrok zapadł w następujących okolicznościach faktycznych
i prawnych:
Pismem z 3 grudnia 2018 r. R. L. zwróciła się do Prezydenta Miasta Gdańska, wykonującego zadanie starosty z zakresu administracji rządowej, o wszczęcie postępowania oraz wydanie, na podstawie art. 129 ust. 5 pkt 3 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz.U. z 2018 r., poz. 2204 ze zm.; "u.g.n."), decyzji ustalającej na jej rzecz odszkodowanie w związku ze szkodami powstałymi na nieruchomości, która stanowiła ówczesną parcelę [...], położoną
w G. Wskazała, że szkoda polegająca na obniżeniu wartości przedmiotowej nieruchomości powstała na skutek wydania przez Wiceprezydenta Miasta Gdańska, na podstawie art. 35 ustawy z dnia 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczenia nieruchomości (Dz.U. z 1974 r., [...]0, poz. 64; "ustawa z 12 marca 1958 r."), decyzji zezwalającej na wybudowanie na przedmiotowej nieruchomości napowietrznej linii elektroenergetycznej 400 kV relacji Gdańsk Błonia – Żarnowiec.
Wyjaśniła, że jest właścicielem dawnej parceli [...], położonej w G. przy ul. P., na której to działce została wybudowana napowietrzna linia elektroenergetyczna wysokiego napięcia 400 kV oraz został ustanowiony 80-metrowy pas technologiczny (tj. po 40 metrów od osi linii), w którym istnieją ograniczenia w możliwości wykonywania uprawnień właścicielskich polegające m.in. na zakazie realizacji budynków mieszkalnych oraz budynków przeznaczonych na stały pobyt ludzi. Przedmiotowa linia została wybudowana w 1977 r. w oparciu o decyzję Wiceprezydenta Miasta Gdańska z [...] grudnia 1974 r., nr [...], która zezwalała Zakładowi Energetycznemu Gdańsk na czasowe zajęcie nieruchomości stanowiącej m.in. ówczesną parcelę [...], w celu budowy na terenie Gdańska sieci energetycznej wysokiego napięcia o mocy 400 kV. Zdaniem wnioskodawczyni podmiotem zobowiązanym do wypłaty odszkodowania jest obecny właściciel linii elektroenergetycznej, tj. P. S.A. z siedzibą w K., będące następcą prawnym Zakładu Energetycznego Gdańsk.
Pismem z 14 stycznia 2019 r. Prezydent Miasta Gdańska wezwał wnioskodawczynię do wykazania interesu prawnego jako strony postępowania oraz wykazania, której nieruchomości dotyczy dawna parcela [...], a także do przedłożenia wszelkich dokumentów potwierdzających fakt zajęcia nieruchomości wnioskodawczyni w celu budowy linii energetycznej bez odszkodowania. W odpowiedzi z 1 lutego 2019 r. wnioskodawczyni wyjaśniła, że odniosła się do powyższych kwestii we wniosku. Oświadczyła, że nie posiada oryginału decyzji Wiceprezydenta Miasta Gdańska z [...] grudnia 1974 r. Wskazała także, że nie posiada żadnych dokumentów dotyczących realizacji powyższej inwestycji.
Następnie 1 lutego 2019 r. Prezydent Miasta Gdańska zwrócił się do Wydziału Skarbu Urzędu Miejskiego w Gdańsku o przeprowadzenie kwerendy archiwalnej w celu odnalezienia decyzji z [...] grudnia 1974 r. oraz dokumentacji dotyczącej budowy przedmiotowej linii energetycznej. W odpowiedzi wskazano, że nie odnaleziono wnioskowanych dokumentów.
W dniu 22 lutego 2019 r. Prezydent Miasta Gdańska wystąpił do Sądu Rejonowego G. o zbadanie, czy w przechowywanych skorowidzach alfabetycznych dotyczących wpływu spraw o wydanie zezwoleń na złożenie kwoty odszkodowania do depozytu sądowego znajduje się sprawa dotycząca ograniczenia prawa własności w związku z budową linii elektroenergetycznej 400 kV relacji Żarnowiec - Gdańsk Błonia. W odpowiedzi Sąd poinformował o braku możliwości ustalenia, czy w latach 1977 - 80 zarejestrowano sprawę o zezwolenie na złożenie do depozytu kwoty odszkodowania. Następnie 27 lutego 2019 r. Prezydent wystąpił do Wydziału Geodezji Urzędu Miejskiego w Gdańsku w sprawie określenia działek geodezyjnych, które składają się obecnie na dawną parcelę [...] oraz w celu sporządzenia wykazu zmian gruntowych wraz z wypisami i wyrysami z ewidencji gruntów, celem ustalenia pierwotnego kształtu granic wywłaszczonej nieruchomości. W oparciu o otrzymane w odpowiedzi dokumenty organ ustalił, że dawna parcela [...] a obecnie działka [...], obręb [...], zachowała swój pierwotny kształt, powierzchnię, numerację w ewidencji gruntów oraz rodzaj użytku.
W piśmie z 22 lutego 2019 r. P. wniosły o oddalenie wniosku i umorzenie postępowania, wskazując, że kontynuowanie postępowania w sprawie jest bezprzedmiotowe w całości, ponieważ na podstawie wniosku i dołączonych do niego dokumentów nie sposób stwierdzić czy wnioskodawczyni jest legitymowana do żądania odszkodowania, a nawet gdyby miała legitymację do żądania odszkodowania, to jej roszczenie i tak uległoby przedawnieniu.
W piśmie z 11 marca 2019 r. wnioskodawczyni wskazała, że poszukiwana decyzja z [...] grudnia 1974 r. znajduje się w posiadaniu spółki i zażądała zobowiązania spółki do jej przedłożenia. Wniosła także o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego rzeczoznawcy majątkowego. W piśmie z 17 kwietnia 2019 r. spółka przesłała wierzytelną kopię ww. decyzji.
Decyzją z [...] lipca 2019 r., nr [...], Prezydent Miasta Gdańska, na podstawie art. 129 ust. 5 pkt 3 w zw. z art. 128 ust. 1 u.g.n. odmówił ustalenia i wypłaty odszkodowania z tytułu ograniczenia sposobu korzystania z nieruchomości stanowiącej działkę [...], obręb ewidencyjny [...], położonej w G.
W uzasadnieniu wskazał, że w sprawie nie został spełniony zasadniczy warunek, o którym mowa w art. 36 ust. 1 ustawy z 12 marca 1958 r., gdyż wnioskodawczyni nie złożyła wniosku o odszkodowanie z tytułu czasowego zajęcia gruntu w związku z posadowieniem na gruncie sieci elektroenergetycznej 400 kV. Obowiązująca wówczas ustawa wymagała podjęcia przez uprawnionego działań w zakresie dochodzenia roszczenia odszkodowawczego w tym przedmiocie, a działania takie nie zostały podjęte.
Zdaniem organu, w związku z faktem, iż w przedmiotowej sprawie wnioskodawczyni nie wystąpiła z wnioskiem o wydanie decyzji ustalającej odszkodowanie, brak jest podstaw do zastosowania przepisów ustawy o gospodarce nieruchomościami. Brak jest również przepisów przejściowych, które regulowałyby sposób załatwiania spraw dotyczących czasowych zajęć nieruchomości w oparciu o art. 35 ustawy z 12 marca 1958 r. W związku z powyższym organ uznał też za niezasadny wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego rzeczoznawcy majątkowego na okoliczność określenia wysokości ewentualnego odszkodowania.
Nadto Prezydent wyjaśnił, że na podstawie badania akt księgi wieczystej [...]1983, prowadzonej m.in. dla ówczesnej parceli [...] a obecnie dla działki [...] obręb [...], ustalono, że na dzień wydania decyzji z [...] grudnia 1974 r. wnioskodawczyni była właścicielką wyżej opisanej nieruchomości. Jak wynika z działu lI KW [...] wnioskodawczyni została wpisana jako właściciel dawnej parceli [...] na podstawie wniosku wieczysto - księgowego z 15 czerwca 1972 r. (nr Dz. Kw [...]) oraz decyzji Prezydium Powiatowej Miejskiej Rady Narodowej w Pruszczu Gdańskim z [...] maja 1972 r. (nr wł. [...] - wpisano 20 czerwca 1972 r.). Organ wskazał, że z analizy art. 35 i 36 ustawy z 12 marca 1958 r. wynika, iż udzielenie zezwolenia na czasowe zajęcie nieruchomości oraz udzielenie odszkodowania następowało w dwóch odrębnie wszczynanych i prowadzonych postępowaniach. Postępowanie odszkodowawcze mogło być prowadzone dopiero po zakończeniu działań podejmowanych na nieruchomości w ramach udzielonego zezwolenia. Ustalenie odszkodowania następowało na wniosek, dlatego też dopiero jego złożenie powodowało wszczęcie odrębnego postępowania, kończącego się wydaniem przez właściwy organ odrębnej decyzji ustalającej odszkodowanie.
R. L. złożyła odwołanie od powyższej decyzji, zarzucając jej naruszenie art. 36 ust. 2 ustawy z 12 marca 1958 r., poprzez jego zastosowanie w sytuacji, gdy wnioskodawczyni w podaniu inicjującym niniejsze postępowanie wniosła o ustalenie odszkodowania z tytułu spadku wartości nieruchomości, a nie jak wskazał organ pierwszej instancji, ustalenia odszkodowania za straty w zasiewach, uprawach i plonach, o których mowa w art. 36 ust. 2 powołanej ustawy.
Decyzją z [...] kwietnia 2020 r., wydaną na podstawie art. 138 § 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2020 r., poz. 256 ze zm.; "k.p.a."), Wojewoda Pomorski uchylił w całości decyzję Prezydenta Miasta Gdańska i przekazał sprawę temu organowi do ponownego rozpoznania.
W uzasadnieniu wskazał na wstępie, że brak jest przeszkód do rozstrzygnięcia
o odszkodowaniu na podstawie art. 129 ust. 5 pkt 3 u.g.n. za ograniczenie prawa własności przedmiotowej nieruchomości. Będący podstawą wniosku złożonego przez R. L. przepis art. 129 ust. 5 pkt 3 u.g.n. ma bowiem zastosowanie także do stanów faktycznych powstałych przed wejściem w życie tej ustawy, czyli do stanów faktycznych polegających na odjęciu, przejęciu, ograniczeniu prawa własności bez ustalenia należnego odszkodowania. Okoliczność, iż o ustalenie i wypłatę odszkodowania za zmniejszenie wartości nieruchomości nie wystąpiono bezpośrednio po wybudowaniu linii, a dopiero po wielu latach jej istnienia, nie ma znaczenia prawnego. Dla niniejszej sprawy istotne jest bowiem ustalenie, że istniejąca linia energetyczna powstała na nieruchomości w związku z uprzednio wydaną decyzją ograniczającą sposób korzystania z nieruchomości, a także fakt, iż obecne przepisy przewidują ustalenie odszkodowania z tego tytułu (przy jednoczesnym stwierdzeniu, że takie odszkodowanie nie zostało już w przeszłości ustalone). Wojewoda wskazał, że w zakres odszkodowania uregulowanego w art. 36 ustawy z 12 marca 1958 r. wchodziła zarówno rekompensata za straty doraźne, tj. w uprawach, plonach i zasiewach, jak i wszelkie szkody wynikające z utrudnień związanych z posadowieniem na nieruchomości urządzeń przesyłowych, w tym zmniejszenie jej wartości. Odszkodowanie z art. 36 ust. 1 ww. ustawy nie podlegało przedawnieniu. Skoro tak, to nie ma uzasadnionych przeszkód, by mogło być ono dochodzone w każdym czasie. Wojewoda uznał, że zgodnie z art. 128 ust 1 u.g.n., R. L., jako właścicielka przedmiotowej nieruchomości w dniu wydania decyzji ograniczającej sposób korzystania, jest uprawniona do wystąpienia z roszczeniem odszkodowawczym.
W ocenie Wojewody, podstawowe znaczenie w sprawie ma okoliczność czy odszkodowanie takie nie zostało już ustalone i wypłacone w przeszłości. Prezydent Miasta Gdańska nie przeprowadził zaś wystarczającego postępowania pod kątem odnalezienia decyzji ustalającej odszkodowanie za ograniczenie sposobu korzystania
z przedmiotowej nieruchomości. Organ pierwszej instancji słusznie wystąpił do Sądu Rejonowego G. z prośbą o zbadanie skorowidzów, bowiem
w przypadkach odmowy przyjęcia odszkodowania przez osoby objęte decyzją
o ograniczeniu korzystania z nieruchomości, kwoty te mogły trafić do depozytu. Sąd ten wprawdzie poinformował o braku możliwości ustalenia czy w latach 1977-80 do depozytu trafiła kwota odszkodowania, lecz zdaniem Wojewody kwota odszkodowania mogła zostać złożona do depozytu sądowego w latach późniejszych, co należałoby również ustalić.
Wojewoda zauważył również, że Prezydent pozyskał informację od Wydziału Skarbu Urzędu Miejskiego w Gdańsku o nieodnalezieniu w wydziałowych zasobach archiwalnych dokumentacji potwierdzającej prowadzenie postępowania w sprawie ustalenia i wypłaty odszkodowania na rzecz R. L.. Wojewoda wskazał, że
w swoim postępowaniu, uzyskał informację z Archiwum Zakładowego Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego, iż w zasobach archiwum odnaleziono jedynie dokumentację dotyczącą projektu linii 400 kV Żarnowiec - Gdańsk Błonia. Na podstawie prowadzonych rejestrów od 2009 r. w Wydziale Gospodarki Nieruchomościami Skarbu Państwa nie zarejestrowano sprawy o odszkodowanie z tytułu ograniczenia sposobu korzystania z przedmiotowej nieruchomości na podstawie decyzji Wiceprezydenta Miasta Gdańska z [...] grudnia 1974 r. Wojewoda wskazał, że ewentualne dokumenty
w tej sprawie może posiadać Archiwum Państwowe w Gdańsku.
Ponadto, Wojewoda wskazał na potrzebę uzupełnienia materiału dowodowego o oświadczenie wnioskodawczyni, świadomej odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań, o nieprzyznaniu jej w przeszłości takiego odszkodowania. Organ podkreślił, że ewentualne nieodnalezienie decyzji ustalającej odszkodowanie za działkę [...], jak również jakiegokolwiek dokumentu potwierdzającego jej wydanie, może spowodować konieczność przyjęcia, że doszło do ograniczenia sposobu korzystania z nieruchomości bez ustalenia odszkodowania. Wojewoda wskazał też, że zgodnie z art. 130 ust. 2 u.g.n. ustalenie wysokości odszkodowania następuje po uzyskaniu opinii rzeczoznawcy majątkowego, określającej wartość nieruchomości. Sporządzenie operatu szacunkowego powinno zaś odbyć się na etapie postępowania przed organem pierwszej instancji.
Sprzeciw od powyższej decyzji do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku wniosły P. S.A. z siedzibą w K.. W ocenie spółki obecnie obowiązująca ustawa o gospodarce nieruchomościami nie może znaleźć zastosowania w niniejszej sprawie, gdyż nigdy nie został złożony wniosek na podstawie art. 36 ustawy z 12 marca 1958 r.
Oddalając sprzeciw Sąd pierwszej instancji podał, że wskazane przez Wojewodę Pomorskiego okoliczności uzasadniały zastosowanie art. 138 § 2 k.p.a. Decyzja Prezydenta Miasta Gdańska wydana została bowiem z naruszeniem przepisów postępowania a konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy ma niewątpliwie istotny wpływ na jej rozstrzygnięcie.
W ocenie tego Sądu z akt sprawy wynika, że przyczyną wydania orzeczenia kasacyjnego było stwierdzenie przez organ odwoławczy, że Prezydent na skutek dokonania wykładni przepisów mających zastosowanie w sprawie błędnie określił prawotwórcze okoliczności właściwe w sprawie, a w konsekwencji nie przeprowadził postępowania dowodowego w części mającej istotne znaczenie dla sprawy. Przepisy materialne determinowały procesowe działania organu pierwszej instancji.
Przedmiotem postępowania był wniosek właścicielki nieruchomości o ustalenie i wypłatę odszkodowania z tytułu zmniejszenia wartości tej nieruchomości na skutek udzielenia zezwolenia na czasowe jej zajęcie przez przedsiębiorstwo energetyczne w związku z budową i przeprowadzeniem linii elektroenergetycznej. Zdaniem organu odwoławczego organ pierwszej instancji nie przeprowadził postępowania wyjaśniającego w zakresie ustalenia, czy ówczesny właściciel działek nie otrzymał już odszkodowania z tego tytułu, a jeśli nie, to Prezydent nie przeprowadził istotnego dla kwestii wysokości odszkodowania dowodu, jakim jest operat szacunkowy. Prezydent błędnie bowiem stwierdził, na podstawie dokonanej wykładni przepisów prawa, że nie istnieją podstawy prawne do merytorycznego rozpoznania zgłoszonego wniosku.
Sąd ten wskazał, że podstawą prawną udzielonego w 1974 r. zezwolenia był art. 35 ust. 1 ustawy z 12 marca 1958 r. Z kolei zgłoszone roszczenie odszkodowawcze zostało oparte na ustawie z 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. z 2018 r. poz. 22024 ze zm., "u.g.n.") i przepisach regulujących kwestie odszkodowania za wywłaszczenie nieruchomości.
Wbrew stanowisku Prezydenta oraz spółki, ograniczenie sposobu korzystania z nieruchomości na podstawie ww. art. 35 ustawy z 12 marca 1958 r. należy kwalifikować jako jeden ze sposobów wywłaszczenia, gdyż wiąże się z trwałością stanu, jaki stwarza decyzja organu, obejmując sobą każdoczesnego właściciela nieruchomości, której dotyczy oraz każdoczesnego przedsiębiorcę przesyłowego wstępującego w miejsce pierwotnego adresata decyzji. Konsekwencją powyższego jest stwierdzenie, że do stosunków powstałych pod rządami ustawy o zasadach i trybie wywłaszczenia nieruchomości należy stosować przepisy ustawy o gospodarce nieruchomościami. Sąd ten podniósł, że art. 35 ustawy o zasadach i trybie wywłaszczenia nieruchomości odpowiada w swej treści art. 124 ust. 1 u.g.n. Dlatego też w sprawie wniosku o ustalenie odszkodowania za grunt wywłaszczony w trybie ustawy o zasadach i trybie wywłaszczenia nieruchomości zastosowanie znajdzie art. 129 ust. 5 pkt 3 u.g.n. Sąd pierwszej instancji podkreślił, że w sytuacji, gdy ustawodawca nie wypowiada się wyraźnie w kwestii przepisów przejściowych nowej ustawy, należy przyjąć, że nowa ustawa ma zastosowanie do zdarzeń prawnych powstałych po jej wejściu w życie, jak również do zdarzeń, które miały miejsce wcześniej, lecz trwają dalej - po wejściu w życie nowej ustawy (zob. uchwała NSA z dnia 10 kwietnia 2006 r., sygn. akt I OPS 1/06, ONSAiWSA 2006/3/71). Ugruntowane orzecznictwo sądów administracyjnych przyjmuje, że art. 129 ust. 5 u.g.n. znajduje zastosowanie do stanów faktycznych sprzed wejścia w życie tej ustawy i to nie tylko w sytuacji całkowitego pozbawienia praw do nieruchomości na skutek wywłaszczenia, lecz także w przypadku ograniczenia sposobu korzystania z nieruchomości.
Sąd pierwszej instancji wskazał, że art. 36 ustawy z 12 marca 1958 r. przewidywał dwa rodzaje odszkodowania – za straty wynikłe z działań związanych z zakładaniem i przeprowadzeniem na nieruchomościach m.in. przewodów służących do przesyłania energii elektrycznej (art. 36 ust. 1) oraz za straty w zasiewach, uprawach i plonach (art. 36 ust. 2). Przy czym ustawodawca wskazał wyraźnie, że jedynie dochodzenia odszkodowania, o którym mowa w ust. 2 ograniczone jest w czasie do 3 lat od powstania szkody. W orzecznictwie sądowoadministarcyjnym przyjmuje się, że odszkodowanie ustalane na drodze administracyjnej (decyzją administracyjną) nie podlega przedawnieniu. W świetle obecnie obowiązujących przepisów, przedawnieniu ulega wyłącznie odszkodowanie, które zostało już ustalone, natomiast przedawnieniu nie podlega samo ustalenie odszkodowania, gdyż z woli ustawodawcy następuje to w formie decyzji administracyjnej. W prawie administracyjnym z przedawnieniem roszczenia mamy bowiem do czynienia tylko wówczas, gdy przepis prawa wyraźnie tak stanowi. Tymczasem ani w ustawie z 1958 r., ani też w ustawie o gospodarce nieruchomościami, takiego ogólnego przepisu nie zamieszczono. Powyższe oznacza zatem, że chociaż sama instytucja odszkodowania ma charakter cywilny i generalnie roszczenie odszkodowawcze podlega rygorom zawartym w przepisach art. 117 – 125 kodeksu cywilnego (to jest przedawnieniu), to jednak w sytuacji, gdy jest ono ustalane w postępowaniu administracyjnym, te zasady nie obowiązują, gdyż brak jest stosownej regulacji prawnej. Z tego względu należy uznać, że skoro roszczenie odszkodowawcze przysługujące właścicielowi nieruchomości zajętej pod media nie uległo przedawnieniu, to nie ma uzasadnionych przeszkód by mogło być ono dochodzone w każdym czasie.
W ocenie Sądu pierwszej instancji przesłankami ustalenia odszkodowania w warunkach art. 129 ust. 5 pkt 3 u.g.n. jest: 1) pozbawienie lub ograniczenie praw do nieruchomości, 2) które nastąpiło bez odszkodowania, 3) a obowiązujące aktualnie przepisy przewidują ustalenie takiego odszkodowania. Sąd ten uznał, że prawidłowa jest ocena Wojewody, że zebrany dotychczas materiał dowodowy nie pozwalał na przyjęcie, że w odniesieniu do przedmiotowej działki nie zostało już wcześniej ustalone i wypłacone odszkodowanie z tytułu ograniczenia sposobu korzystania z nieruchomości. Kwestia, czy w przeszłości ustalono odszkodowanie z tytułu ograniczenia prawa własności nieruchomości w okolicznościach niniejszej sprawy jest kluczowa dla jej rozstrzygnięcia. Powinna stanowić pierwszą okoliczność, o jakiej przesądzić winien organ pierwszej instancji, bowiem determinuje ona pozostałe czynności dowodowe w sprawie, jak i losy rozstrzygnięcia merytorycznego w przedmiocie wniosku stron. Jeśli bowiem odszkodowanie zostało ustalone w przeszłości, brak jest podstaw do orzekania w przedmiocie aktualnego wniosku strony.
Zdaniem tego Sądu organ pierwszej instancji nie wyczerpał inicjatywy dowodowej w kwestii ustalenia w przeszłości odszkodowania z tytułu ograniczenia prawa własności nieruchomości w związku z budową analizowanej linii energetycznej, a jego ustalenie w tym zakresie nie spełnia przesłanek, o których mowa w art. 7, art. 77 § 1 i 80 k.p.a. Jednym z możliwych dowodów znanych w orzecznictwie oraz zaproponowanych przez Wojewodę Prezydentowi w niniejszej sprawie są oświadczenia wnioskodawców, składane pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań, o nieprzyznaniu im samym takiego odszkodowania. Należałoby także wystąpić z zapytaniem do Archiwum Państwowego w Gdańsku czy nie znajdują się tam dokumenty związane z decyzją Wiceprezydenta Miasta Gdańska z 1974 r. Sąd pierwszej instancji podzielił stanowisko Wojewody, że ewentualna kwota odszkodowania mogła zostać złożona do depozytu sądowego w latach późniejszych niż lata 1977-1980 w przypadku odmowy jej przyjęcia przez adresata decyzji ograniczającej prawo własności nieruchomości, a więc zasadne byłoby wystąpienie z zapytaniem w tej sprawie do właściwego sądu.
Po dokonaniu analizy art. 136 k.p.a. Sąd ten doszedł do wniosku, że w okolicznościach niniejszej sprawy Wojewoda nie mógł przeprowadzić uzupełniającego postępowania dowodowego na okoliczność ustalenia w przeszłości odszkodowania
z tytułu ograniczenia własności nieruchomości, bowiem jego aktywność w tym zakresie wymagała inicjatywy odwołującego, popartej zgodą pozostałych stron postępowania. Organ pierwszej instancji, wydając decyzję z pominięciem ustalenia, czy w przeszłości ustalono odszkodowanie, niewątpliwie wydał decyzję obarczoną wadą naruszenia przepisów postępowania. Zdaniem Sądu pierwszej instancji kwestia ewentualnego wypłacenia odszkodowania jest kluczowa dla rozstrzygnięcia sprawy. To zaś oznacza, że organ odwoławczy nie mógł przeprowadzić uzupełniającego postępowania dowodowego w powyższym zakresie z urzędu, na co jednoznacznie wskazuje art. 136 § 2 i 3 k.p.a., co w pełni uzasadniało skorzystanie przez Wojewodę z kompetencji opisanej w art. 138 § 2 k.p.a.
Ponadto, Sąd przychylił się do stanowiska Wojewody w kwestii ewentualnej potrzeby sporządzenia operatu szacunkowego. Zlecenie wykonania operatu szacunkowego przez organ drugiej instancji byłoby niedopuszczalne z punktu widzenia zasady dwuinstancyjności, skoro dowód z prawidłowo sporządzonego operatu szacunkowego wpływa bezpośrednio na treść decyzji ustalającej odszkodowanie w trybie przepisów ustawy o gospodarce nieruchomościami.
Rozpatrując sprawę w zakresie określonym art. 64e ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (j.t.: Dz. U. z 2019 r. poz. 2325; "p.p.s.a."), Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził, że w następstwie popełnionych przez organ pierwszej instancji uchybień procesowych w zakresie zebrania i oceny dowodów, to znaczy naruszenia przepisów art. 7, art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a., Wojewoda doszedł do trafnych wniosków, że decyzję Prezydenta należało uchylić, a sprawę przekazać temu organowi do ponownego rozpoznania, gdyż konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy ma istotny wpływ na jej rozstrzygnięcie, w związku z czym zastosowanie art. 138 § 2 k.p.a. było w pełni uzasadnione. Jednocześnie przeprowadzenie postępowania w zakresie tych okoliczności nie mieści się w kompetencji organu odwoławczego wynikającej z art. 136 § 1 k.p.a. z tego względu, że przepis ten uprawnia jedynie do przeprowadzenia przez organ odwoławczy na żądanie strony lub z urzędu dodatkowego postępowania w celu uzupełnienia dowodów i materiałów w sprawie, a nie do przeprowadzenia postępowania od nowa, a do tego sprowadzałoby się w istocie zaakceptowanie argumentów zawartych w sprzeciwie.
Biorąc pod uwagę brak naruszenia przepisu art. 138 § 2 k.p.a. przez organ odwoławczy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku, na podstawie art. 151a § 2 p.p.s.a. oddalił sprzeciw jako bezzasadny.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniosły P. S.A. z siedzibą w K. reprezentowane przez radcę prawnego, zaskarżając wyrok w całości. Domagały się uchylenia "zaskarżonej decyzji w całości", rozpoznania sprawy na rozprawie i zasądzenia kosztów postępowania. Zaskarżonemu wyrokowi zarzuciły naruszenie:
1) art. 138 § 2 k.p.a. – poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i naruszenie przepisów prawa procesowego wobec bezpodstawnego uchylenia decyzji organu pierwszej instancji i przekazania sprawy do ponownego rozpatrzenia temu organowi, pomimo braku przesłanek do zastosowania powołanego przepisu, bowiem decyzja organu pierwszej instancji nie była obarczona uchybieniami wytkniętymi przez organ odwoławczy, a istotne okoliczności sprawy zostały wyjaśnione i nie zachodzi konieczność uzupełnienia materiału dowodowego w sprawie;
2) art. 136 § 1 k.p.a. – poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania w sytuacji, gdy właściwym pozostawało uzupełnienie dowodów przez organ odwoławczy.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej spółka podniosła, że organ odwoławczy nie jest uprawniony do wydania kasacyjnego rozstrzygnięcia, jeżeli organ pierwszej instancji nieprawidłowo ocenił zebrany w sprawie materiał dowodowy, gdyż decyzja kasacyjna nie może zostać wydana, jeżeli kwestią sporną jest tylko ocena prawna zebranego materiału dowodowego w danej sprawie. Decyzja Wojewody w głównej mierze odnosi się do oceny prawnej dokonanej przez Prezydenta i skupia się jedynie na interpretacji przepisów. Argumentacja Wojewody zawiera zdaniem spółki rozstrzygnięcie merytoryczne i organ ten nie miał wątpliwości co do stanu faktycznego sprawy, w świetle którego zebrany materiał dowodowy nie pozwala na przyjęcie, że w sprawie nie zostało ustalone i wypłacone odszkodowanie. Oznacza to, że w sprawie nie powinna zapaść decyzja kasacyjna. W ocenie spółki w sprawie nie zaistniała żadna z przesłanek zastosowania ar. 138 § 2 k.p.a., bowiem ewentualne działania wyjaśniające polegałyby jedynie na uzupełnieniu w niewielkim zakresie dowodów przez Wojewodę.
Odpowiedź na skargę kasacyjną nie została wniesiona.
W piśmie z 2 Listopada 2020 r., wniesionym po terminie do złożenia skargi kasacyjnej, spółka uzupełniła zarzuty skargi kasacyjnej. Spółka sprecyzowała w ww. piśmie, że zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
1) naruszenie art. 151a § 2 p.p.s.a. przejawiające się w oddaleniu przez WSA sprzeciwu, w sytuacji, gdy Sąd pierwszej instancji rozpoznając sprzeciw powinien był podczas oceny istnienia przesłanek do wydania decyzji, stwierdzić niewłaściwe zastosowanie przez organ drugiej instancji art. 138 § 2 k.p.a. i naruszenie przepisów prawa procesowego wobec bezpodstawnego uchylenia decyzji organu pierwszej instancji i przekazania sprawy do ponownego rozpatrzenia temu organowi, pomimo braku przesłanek do zastosowania powołanego przepisu, bowiem decyzja organu pierwszej instancji nie była obarczona uchybieniami wytkniętymi przez organ odwoławczy, a istotne okoliczności sprawy zostały wyjaśnione i nie zachodzi konieczność uzupełnienia materiału dowodowego w sprawie, co powinno w rezultacie skutkować uwzględnieniem sprzeciwu i uchyleniem zaskarżonej decyzji w całości;
2) naruszenie art. 151a § 2 p.p.s.a. przejawiające się w oddaleniu przez WSA sprzeciwu w sytuacji, gdy Sąd pierwszej instancji rozpoznając sprzeciw, powinien był stwierdzić niewłaściwe zastosowanie przez organ drugiej instancji art. 136 § 1 k.p.a. – poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania w sytuacji, gdy właściwym pozostawało uzupełnienie dowodów przez organ odwoławczy, co w konsekwencji powinno skutkować uwzględnieniem sprzeciwu i uchyleniem zaskarżonej decyzji w całości.
W związku z powyższym spółka sprostowała wniosek o "uchylenie decyzji" i wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości, rozpoznania sprawy na rozprawie i zasądzenia kosztów postępowania. W pozostałym zakresie spółka podtrzymała dotychczasowe uzasadnienie podstaw kasacyjnych zawartych w skardze kasacyjnej.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r. poz. 2325 z późn. zm., dalej: p.p.s.a.) Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, z urzędu biorąc pod uwagę tylko nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie stwierdzono żadnej z przesłanek nieważności wymienionych w art. 183 § 2 p.p.s.a., wobec czego rozpoznanie sprawy nastąpiło w granicach zgłoszonych podstaw i zarzutów skargi kasacyjnej. Stosownie do art. 176 p.p.s.a. skarga kasacyjna powinna zawierać zarówno przytoczenie podstaw kasacyjnych, jak i ich uzasadnienie. Przytoczenie podstaw kasacyjnych oznacza konieczność konkretnego wskazania tych przepisów, które zostały naruszone w ocenie wnoszącego skargę kasacyjną, co ma istotne znaczenie ze względu na zasadę związania Sądu drugiej instancji granicami skargi kasacyjnej.
Zgodnie natomiast z art. 182 § 2a p.p.s.a. skarga kasacyjna od wyroku wojewódzkiego sądu administracyjnego oddalającego sprzeciw od decyzji rozpoznawana jest na posiedzeniu niejawnym. Stosownie do treści art. 182 § 3 p.p.s.a. na posiedzeniu niejawnym Naczelny Sąd Administracyjny orzeka w składzie jednego sędziego, a w przypadkach, o których mowa w § 2, w składzie trzech sędziów.
Uwzględniając przywołane regulacje, Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną na posiedzeniu niejawnym w składzie jednoosobowym.
Przed odniesieniem się do zarzutów skargi kasacyjnej zwrócić należy uwagę na ich błędne sformułowanie. W skardze kasacyjnej zarzucono bowiem Sądowi pierwszej instancji naruszenie przepisów postępowania administracyjnego, to jest art. 138 § 2 k.p.a. oraz art. 136 § 1 k.p.a., bez powiązania ich z przepisami procedury sądowoadministracyjnej. Zauważyć należy, że Wojewódzki Sąd Administracyjny nie stosował przepisów k.p.a. Przepisy te mógł naruszyć jedynie podczas dokonywania kontroli legalności zaskarżonej decyzji, czyli w sposób pośredni. Ewentualne naruszenie przez Sąd pierwszej instancji przepisów k.p.a. związane zatem było z ewentualnym naruszeniem przepisów p.p.s.a. Aby skutecznie postawić zarzut naruszenia przepisów k.p.a., należało powiązać przepisy k.p.a. z regulacjami p.p.s.a. Niemniej, na gruncie uchwały Naczelnego Sądu Administracyjnego w Pełnym Składzie z 26 października 2009 r. (sygn. I OPS 10/09, publ. http://orzeczenia.nsa.gov.pl) należy uznać, że brak powiązania w skardze kasacyjnej zarzutu naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przepisów k.p.a. z naruszeniem stosowanych przez ten sąd przepisów p.p.s.a. nie dyskwalifikuje samej skargi kasacyjnej i nie może prowadzić do nierozpoznania merytorycznego jej zarzutów.
Odnosząc się do pisma procesowego skarżącej spółki z 2 Listopada 2020 r., które miało na celu uzupełnienie lub też sprecyzowanie zarzutów skargi kasacyjnej wskazać należy, że pismo to nie mogło odnieść zamierzonego skutku. Zostało bowiem złożone po terminie do wniesienia skargi kasacyjnej. Po upływie terminu do wniesienia skargi kasacyjnej nie można zaś uzupełnić zarzutów skargi kasacyjnej. Można natomiast uzupełnić uzasadnienie sformułowanych wcześniej zarzutów.
Skarga kasacyjna nie mogła być uwzględniona, albowiem podniesiony w niej zarzut naruszenia art. 138 § 2 k.p.a. oraz art. 136 § 1 k.p.a. przez ich niewłaściwe zastosowanie w sprawie nie jest trafny.
Podkreślenia wymaga, że zaskarżony wyrok został wydany w wyniku rozpoznania przez Sąd pierwszej instancji sprzeciwu od decyzji kasacyjnej organu odwoławczego, wydanej na podstawie art. 138 § 2 k.p.a. Charakter i zakres zaskarżonej decyzji, tj. decyzji kasatoryjnej, powoduje, że przedmiotem rozważań w postępowaniu sądowoadministracyjnym nie są kwestie związane z merytorycznym rozstrzygnięciem sprawy, ale wyłącznie zagadnienia dotyczące wydania w postępowaniu odwoławczym tego rodzaju decyzji. Zgodnie bowiem z art. 64a p.p.s.a. od decyzji, o której mowa w art. 138 § 2 k.p.a. skarga nie przysługuje, jednakże strona niezadowolona z treści decyzji może wnieść od niej sprzeciw. W myśl natomiast art. 64e p.p.s.a. sąd administracyjny rozpoznając sprzeciw od decyzji ocenia jedynie istnienie przesłanek do wydania decyzji, o której mowa w art. 138 § 2 k.p.a. Przepis ten stanowi, że organ odwoławczy może uchylić zaskarżoną decyzję w całości i przekazać sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji, gdy decyzja ta została wydana z naruszeniem przepisów postępowania, a konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy ma istotny wpływ na jej rozstrzygnięcie. Przekazując sprawę organ ten powinien wskazać, jakie okoliczności należy wziąć pod uwagę przy ponownym rozpatrzeniu sprawy.
Innymi słowy ocena sądu pierwszej instancji sprowadza się wyłącznie do skontrolowania kwestii zasadności wydania przez organ odwoławczy decyzji na podstawie art. 138 § 2 k.p.a. Kontrola ta nie może natomiast obejmować sformułowania końcowej oceny materialnoprawnej związanej z istotą sprawy, gdyż formułowanie wniosków w tym zakresie byłoby przedwczesne i niedopuszczalne. Sąd pierwszej instancji kontrolując taką decyzję nie powinien wyrażać oceny prawnej w zakresie szerszym niż odnoszącym się do przesłanek określonych w art. 138 § 2 k.p.a. W wyniku rozstrzygnięcia o charakterze kasatoryjnym sprawa wraca do organu pierwszej instancji w celu dokonania niezbędnych ustaleń, których dokonanie jest istotne z punktu widzenia rozstrzygnięcia sprawy, a które wykraczały poza zakres postępowania, jakie mógł przeprowadzić organ odwoławczy na podstawie art. 136 k.p.a.
Zasadniczo zatem, rozpoznając sprzeciw, sąd administracyjny nie powinien dokonywać bezpośrednio wykładni prawa materialnego, tym niemniej, jeśli zakres postępowania wyjaśniającego determinują przepisy stanowiące podstawę rozstrzygnięcia merytorycznego w sprawie, kwestie materialnoprawne nie mogą być przez sąd administracyjny w ogóle zignorowane (por. wyroki NSA: z 8 sierpnia 2018 r., sygn. I OSK 2045/18; z 11 grudnia 2018 r., sygn. I OSK 4191/18). W przeciwnym bowiem wypadku instytucja sprzeciwu, która ma na celu przyspieszenie całego postępowania, traci swoje znaczenie. Nadto zakres i przedmiot postępowania wyjaśniającego, które winny przeprowadzić organy administracji wyznaczają przepisy prawa materialnego mogące znaleźć zastosowanie w danej sprawie.
Stosownie do art. 138 § 2 k.p.a., organ odwoławczy może uchylić zaskarżoną decyzję w całości i przekazać sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji, gdy decyzja ta została wydana z naruszeniem przepisów postępowania, a konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy ma istotny wpływ na jej rozstrzygnięcie. Przekazując sprawę, organ ten powinien wskazać, jakie okoliczności należy wziąć pod uwagę przy ponownym rozpatrzeniu sprawy.
Z przepisu tego wynika, że wydanie decyzji kasacyjnej połączonej z przekazaniem sprawy do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji uzależnione jest od wystąpienia dwóch przesłanek, które powinny znaleźć potwierdzenie w zebranym materiale dowodowym. Po pierwsze, organ odwoławczy jest zobowiązany wykazać, że postępowanie przed organem pierwszej instancji, w którym została wydana decyzja, było prowadzone z naruszeniem przepisów postępowania (w tym zakresie należy wskazać, jakie konkretne przepisy zostały naruszone i w jaki sposób) i po drugie - niezbędnym jest wykazanie istnienia niewyjaśnionego przez organ pierwszej instancji zakresu sprawy, który ma istotny wpływ na jej rozstrzygnięcie. Wykazanie drugiej z opisanych przesłanek nastąpi, o ile organ pierwszej instancji nie przeprowadził w jakimkolwiek zakresie postępowania wyjaśniającego bądź postępowanie to przeprowadził, lecz nie jest ono wystarczające do prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy. W takich okolicznościach uchybienia postępowania wyjaśniającego będą wpływać na wydane przez organ pierwszej instancji rozstrzygnięcie.
Dodać także należy, że decyzja kasacyjna może zapaść, jeżeli wątpliwości organu drugiej instancji co do stanu faktycznego nie można wyeliminować w trybie art. 136 k.p.a. Przepis art. 136 k.p.a. pozwala organom odwoławczym przeprowadzić na żądanie strony lub z urzędu dodatkowe postępowanie w celu uzupełnienia dowodów i materiałów w sprawie albo zlecić przeprowadzenie tego postępowania organowi, który wydał decyzję. Przyczyny, dla których organ odwoławczy uznał za konieczne skorzystanie z możliwości przewidzianej w przepisie art. 138 § 2 k.p.a. winny znaleźć jednoznaczny wyraz w uzasadnieniu decyzji (art. 107 § 1 i § 3 k.p.a.). Przypomnieć należy, że wydanie decyzji kasacyjnej jest możliwe w sytuacjach wyjątkowych, gdyż działanie organu odwoławczego nie ma tylko charakteru kontrolnego, ale jest działaniem merytorycznym i co do zasady obowiązkiem tego organu jest ponowne rozpoznanie sprawy będącej przedmiotem postępowania. Wydając taką decyzję, organ odwoławczy powinien w jej uzasadnieniu nie tylko przekonująco uzasadnić istnienie przesłanek w nim wymienionych, lecz także wskazać, z jakich przyczyn nie zastosował art. 136 k.p.a.
Istota sporu w niniejszej sprawie dotyczyła oceny zasadności żądania wydania, na podstawie art. 129 ust. 5 pkt 3 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz.U. z 2018 r., poz. 2204 ze zm.; "u.g.n."), decyzji ustalającej odszkodowania w związku ze szkodami powstałymi na nieruchomości wskutek wydania przez Wiceprezydenta Miasta Gdańska, na podstawie art. 35 ustawy z dnia 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczenia nieruchomości (Dz.U. z 1974 r., [...]0, poz. 64; "ustawa z 12 marca 1958 r."), w dniu [...] grudnia 1974 r. decyzji zezwalającej na wybudowanie na przedmiotowej nieruchomości napowietrznej linii elektroenergetycznej 400 kV relacji Gdańsk Błonia – Żarnowiec. Szkoda ma polegać na obniżeniu wartości nieruchomości będącej skutkiem realizacji ww. inwestycji.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, Sąd pierwszej instancji prawidłowo podzielił stanowisko organu odwoławczego, że w przedmiotowej sprawie istniały podstawy do wydania decyzji kasacyjnej w trybie art. 138 § 2 k.p.a., a to z uwagi na błędne określenie przez organ pierwszej instancji prawotwórczych okoliczności właściwych w sprawie, a w konsekwencji nieprzeprowadzenia postępowania dowodowego w części mającej istotne znaczenie dla jej rozstrzygnięcia. Uznając żądanie za dopuszczalne, organ odwoławczy wskazał, że organ pierwszej instancji nie przeprowadził wystarczającego postępowania dowodowego dla ustalenia okoliczności czy w przeszłości zostało już ustalone i wypłacone właścicielce przedmiotowej nieruchomości odszkodowanie za szkody powstałe wskutek realizacji na stanowiącej jej własność nieruchomości ww. opisanej inwestycji.
Trafnie Sąd pierwszej instancji uznał, że w świetle przepisów prawa materialnego mających zastosowanie w sprawie prawidłowo organ odwoławczy ocenił, że zebrany dotychczas materiał dowodowy nie pozwalał na przyjęcie, że w odniesieniu do przedmiotowej działki nie zostało już wcześniej ustalone i wypłacone odszkodowanie z tytułu ograniczenia sposobu korzystania z nieruchomości, a kwestia ta w okolicznościach niniejszej sprawy jest kluczowa dla jej rozstrzygnięcia. Powinna zatem stanowić pierwszą okoliczność, o jakiej przesądzić winien organ pierwszej instancji, bowiem determinuje pozostałe czynności dowodowe w sprawie, jak i jej wynik. Jeśli bowiem odszkodowanie zostało ustalone w przeszłości, brak jest podstaw do orzekania w przedmiocie aktualnego wniosku strony.
Prawidłowo Sąd pierwszej instancji stwierdził, że organ pierwszej instancji nie wyczerpał inicjatywy dowodowej w kwestii ustalenia w przeszłości odszkodowania z tytułu ograniczenia prawa własności nieruchomości w związku z budową opisanej linii energetycznej, a jego ustalenie w tym zakresie nie spełnia przesłanek, o których mowa w art. 7, art. 77 § 1 i 80 k.p.a. Prawidłowo też podzielił stanowisko Wojewody co do zakresu i rodzaju środków dowodowych, które ewentualnie powinien przeprowadzać organ pierwszej instancji w celu ustalenia ww. kluczowej dla sprawy okoliczności. Wytknięte bowiem przez Wojewodę braki w zgromadzonym materiale dowodowym nie dawały możliwości merytorycznego orzekania przez organ odwoławczy z uwagi na zasadę dwuinstancyjności postępowania.
Niemożliwym też było uzupełnienie tego materiału przez organ odwoławczy w trybie art. 136 k.p.a. Wbrew zarzutom skarżącego kasacyjnie, Wojewoda nie oparł zaskarżonej decyzji na konieczności sporządzenia operatu szacunkowego. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wskazał jedynie na ewentualną potrzebę sporządzenia takiego operatu, ale po uprzednim wyczerpującym wyjaśnieniu wszystkich istotnych, a wskazanych w decyzji kasacyjnej, okoliczności sprawy. Przywołane przez Wojewodę nieścisłości i braki, uznane następnie przez Sąd pierwszej instancji, niewątpliwie świadczą o wadach w zebranym materiale dowodowym i w konsekwencji prowadzić musiały do wydania decyzji kasacyjnej.
Spełniona zatem została nie tylko przesłanka z art. 136 k.p.a., ale także przesłanka, o której mowa w art. 138 § 2 zd. 2 k.p.a., gdyż organ odwoławczy w sposób prawidłowy zwrócił uwagę na to, jakie okoliczności należy wziąć pod uwagę przy ponownym rozpatrzeniu sprawy.
Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw. Podlegała ona zatem oddaleniu, co orzeczono na podstawie art. 184 w związku z art. 182 § 2a p.p.s.a.