Ppolska.starec← UrzadnikLog in

VI SA/Wa 1906/20

Administrative courts2020-12-29
Case number
VI SA/Wa 1906/20
Court
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
Judgment date
2020-12-29
Type
Wyrok WSA w Warszawie

Judges

Agnieszka Łąpieś-RosińskaDanuta SzydłowskaJoanna Wegner

Ruling

Oddalono skargę

Judgment text

SENTENCJA Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Danuta Szydłowska Sędziowie Sędzia WSA Agnieszka Łąpieś-Rosińska Sędzia WSA Joanna Wegner (spr.) po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 29 grudnia 2020 r. sprawy ze skargi K. J. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lipca 2020 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia wydania z naruszeniem prawa decyzji ostatecznej w sprawie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę UZASADNIENIE Zaskarżoną w niniejszej sprawie decyzją z (...) lipca 2020 r. nr (...)Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia utrzymał w mocy decyzję dyrektora (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z (...) sierpnia 2014 r. nr (...)stwierdzającej wydanie z naruszeniem prawa decyzji ostatecznej dyrektora (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z (...) lipca 2010 r. nr (...). Decyzją z (...) lipca 2010 r. nr (...)dyrektor (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia stwierdził, że M. S. (poprzednio K.) podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w okresach: od (...) listopada 2003 r. do (...) czerwca 2004 r., od (...) października 2005 r. do (...) sierpnia 2006 r., od (...) czerwca 2006 r. do (...) ipca 2006 r. oraz od (...) października 2006 r. do dnia (...) czerwca 2007 r. z tytułu zatrudnienia na podstawie umów o świadczenie usług, do których mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu, zawartych z K. J. prowadzącym działalność gospodarczą pod nazwą (...) w Z. G. Jako podstawę prawną zaskarżonej decyzji wskazano art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2019 r., poz. 1373 ze zm.; dalej: "ustawa o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2020 r., poz. 256; dalej k.p.a.). Zaskarżona decyzja została wydana w następującym stanie faktycznym i prawnym. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Z. G. pismem z (...) stycznia 2010 r. zwrócił się do (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym m.in. zainteresowanej z tytułu umów cywilnoprawnych o charakterze umów o świadczenie usług, do których mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu, zawartych ze skarżącym i nazwanych "umowami o dzieło". Przedmiotem zakwestionowanych umów było opracowanie i wygłoszenie cyklu wykładów z języka obcego (języka angielskiego) na podstawie materiałów własnych i dostarczonych przez płatnika składek. Powołana wyżej decyzja z (...) lipca 2010 r. stwierdzająca podleganie zainteresowanej obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego została doręczona tylko ubezpieczonej i stała się ostateczna. Skarżący pismem z (...) lutego 2011 r. wniósł o wznowienie postępowania administracyjnego w oparciu o art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a., podnosząc, że bez własnej winy nie brał w nim udziału, a jest jego stroną w rozumieniu art. 28 k.p.a., lecz nie został poinformowany o postępowaniu. Dyrektor (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją z (...) lutego 2011 r. nr (...) odmówił wznowienia postępowania uznając, iż płatnik składek nie jest stroną niniejszego postępowania oraz wskazując, że nie zaszły okoliczności uzasadniające uchylenie decyzji. Po rozpoznaniu odwołania skarżącego, Prezes NFZ decyzją z (...)kwietnia 2011 r. nr (...) utrzymał w mocy zaskarżone rozstrzygnięcie z (...) lutego 2011 r. Wyrokiem z (...) grudnia 2011 r., sygn. akt. (...) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzję Prezesa NFZ z (...) kwietnia 2011 r. oraz utrzymaną nią w mocy decyzję dyrektora (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z (...) lutego 2011 r. W uzasadnieniu w. w. orzeczenia Sąd wskazał, że skarżący jest stroną w postępowaniu o objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym, a zatem organy NFZ również błędnie uznały, iż płatnik składek nie posiada interesu prawnego w postępowaniu o wznowienie postępowania. Niezależnie od trwającego postępowania sądowego w sprawie, pismem z (...) marca 2012 r., skarżący wniósł o wznowienie postępowania zakończonego ostateczną decyzją dyrektora (...) OW NFZ z (...)lipca 2010 r. nr (...). Prezes NFZ postanowieniem nr (...) z (...) lipca 2012 r. utrzymanym następnie w mocy postanowieniem nr (...) z (...) września 2012 r., odmówił wznowienia tego postępowania, uznając że wniosek m.in. dotyczył sprawy już poprzednio rozstrzygniętej decyzją, w której występuje tożsamość przedmiotu postępowania, podstawy prawnej, podstawy faktycznej i treści żądania strony. WSA w Warszawie wyrokiem z 28 marca 2013 r. sygn. akt VISA/Wa 2339/12 stwierdził nieważność obu postanowień Prezesa NFZ wskazując, iż kolejny wniosek o wznowienie postępowania - gdyż za taki wniosek zostało potraktowane przez organ pismo skarżącego z (...) marca 2012 r. - z uwagi na tożsamość tego wniosku z wnioskiem z (...) lutego 2011 r. winien być rozpatrzony przez organ przez pryzmat 105 § 1 k.p.a. Decyzją z (...) października 2013 r. nr (...) Prezes NFZ umorzył powstępowanie wszczęte wnioskiem skarżącego z (...) marca 2012 r. Stosując się do zaleceń zawartych w wyroku z (...) grudnia 2011 r., dyrektor (...) OW NFZ postanowieniem z (...) kwietnia 2014 r. nr (...) wznowił postępowanie zakończone własną decyzją ostateczną z (...) lipca 2010 r., a następnie decyzją z (...) sierpnia 2014 r. nr (...) stwierdził tej decyzji z naruszeniem prawa. W uzasadnieniu podniósł, że nie uchylił decyzji nr (...), bowiem zgodnie z art. 146 § 2 k.p.a. nie uchyla się decyzji, jeżeli w wyniku wznowienia postępowania mogłaby zapaść wyłącznie decyzja odpowiadająca w swej istocie decyzji dotychczasowej. Tymczasem, w ocenie dyrektora (...) OW NFZ, treść spornych umów i warunki ich wykonywania uzasadniają uznanie ich za umowy o świadczenie usług w rozumieniu art. 750 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2018 r., poz. 1025 ze zm.; dalej: "k.c."), a to skutkuje obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego uczestniczki postępowania w okresie realizacji tych umów. Po rozpoznaniu odwołania skarżącego, powołaną na wstępie decyzją z (...) lipca 2020 r., Prezes NFZ utrzymał w mocy rozstrzygnięcie z 11 sierpnia 2014 r., wskazując, że wszystkie okoliczności sprawy przemawiały za tym, że nie było żadnych podstaw do wydania innej decyzji niż dotychczasowa. Organ zaznaczył, że kwestią sporną było ustalenie, czy zawarte przez strony umowy cywilnoprawne, nazwane "umową o dzieło", były nimi faktycznie, czy też stanowiły inne umowę o świadczenie usług, do których - zgodnie z przepisami k.c. - stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Zdaniem Prezesa NFZ, z przekazanego przez ZUS protokołu kontroli z (...) kwietnia 2009 r. wynikało, że płatnik składek nie zgłosił m.in. uczestniczki do ubezpieczenia zdrowotnego. Nadto, z akt sprawy wynikało, że zainteresowana zawarła z płatnikiem składek cztery umowy nazwane "umowami o dzieło" (odpowiednio (...) września 2003 r., (...) października 2005 r., (...) czerwca 2006 r. oraz (...) września 2006 r.), których przedmiotem było opracowanie i wygłoszenie cyklu wykładów z języka angielskiego dla uczestników kursu, który odbywał się w placówce w Nowej Soli. Prezes NFZ podkreślił, że czynności wykonywane przez zainteresowaną w ramach zawartych umów nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Prezes NFZ uznał, że ewentualne powstałe materiały dydaktyczne w postaci np. skryptów, konspektów, czy sylabusa, również nie były samodzielnym, samoistnym czy zamierzonym rezultatem. Stanowiły one pomoc naukową, dydaktyczną mającą na celu prawidłowe zrealizowanie wykładu. Opracowane materiały, jakkolwiek urzeczywistnione, stanowiły jedynie środek przekazu pozwalający "lepiej", "efektywniej" urzeczywistnić cel zawartej umowy poprzez przeprowadzenie wykładu. Organ odwoławczy podał również, że czynności uczestniczki oraz powstałe w ich wyniku skutki nie mogły zostać poddane testowi wad fizycznych. Prezes NFZ nie miał wątpliwości, że celem zawartych umów było przekazanie wiedzy uczniom/kursantom i ich wyedukowanie, a wykłady i egzaminy stanowił jedynie "środek do celu". Organ zauważył, że nauczanie w szkole posiada zawsze charakter pracy wychowawczo-pedagogicznej, której nie można wykonywać w ramach umowy o dzieło, gdyż nie prowadzi do dającego się sprecyzować dzieła. Płatnik składek, nie zgadzając się z opisaną wyżej decyzją Prezesa NFZ, zaskarżył ją do WSA w Warszawie, podnosząc szereg zarzutów związanych z naruszeniem w sprawie przepisów postępowania, m.in. art. 138 § 1 pkt 1 w zw. z art. 149 § 2 k.p.a. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na nieprzeprowadzeniu postępowania co do istoty sprawy; art. 7, art. 77 § 1, art. 78 i art. 80 oraz art. 136 k.p.a. poprzez niedopuszczenie przez organ wnioskowanych przez stronę dowodów oraz nieprzeprowadzeniu uzupełniającego postępowania dowodowego w tym nieprzeprowadzenia rozprawy administracyjnej; art. 32 i art. 64 § 2 k.p.a poprzez błędną ocenę umocowania pełnomocnika skarżącego, art. 10 w zw. z art. 75 k.p.a. oraz art. 79 § 1 i § 2 k.p.a. przez pozbawienie skarżącego możliwości wypowiedzenia się odnośnie zebranych materiałów oraz zgłoszenia nowych żądań przez stronę, w szczególności wniosków formalnych i dowodowych; art. 14 i art. 15 k.p.a. rażącą niekompletność akt administracyjnych. W ocenie skarżącego, doszło również do naruszenia art. 750 k.c. w zw. z art. 8 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 6 lutego 1997 r. o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym (Dz.U. z 1997 r. Nr 28, poz. 153 ze zm.) poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym przyjęciu, że umowa łącząca zainteresowaną ze skarżącym stanowiła umowę o świadczenie usług, w sytuacji gdy prawidłowa wykładnia łączącej strony umowy wskazuje, iż była to umowa o dzieło. Wniósł o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji i poprzedzającej jej decyzji wydanej w pierwszej instancji. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga nie zasługiwała na uwzględnienie, ponieważ w zaskarżonej decyzji , jak również utrzymanej nią w mocy decyzji organu pierwszej instancji nie można dopatrzyć się naruszenia prawa, które zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a lub c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r. poz. 2325 ze zm.) – zwanej dalej "p.p.s.a.". obligowałyby Sąd do uchylenia tego aktu. W działaniu organów rozstrzygających w niniejszej sprawie Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Podstawę prawną zaskarżonego rozstrzygnięcia stanowił art. 151 § 2 w związku art. 146 § 2 k.p.a., bowiem kontrolowana decyzja została wydana po wznowieniu postępowania w związku z wystąpieniem okoliczności wymienionych w art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a., zgodnie z którymi w sprawie zakończonej decyzją ostateczną wznawia się postępowanie, jeżeli strona bez własnej winy nie brała udziału w postępowaniu. W myśl art. 151 § 2 k.p.a. w przypadku, gdy w wyniku wznowienia postępowania nie można uchylić decyzji na skutek okoliczności, o których mowa w art. 146 § 2 k.p.a. (brak podstaw do wydania innej decyzji niż dotychczasowa), organ administracji publicznej ograniczy się do stwierdzenia wydania zaskarżonej decyzji z naruszeniem prawa oraz wskazania okoliczności, z powodu których nie uchylił tej decyzji. W ww. zakresie organ powinien wykazać, że nawet gdyby uchylił zaskarżoną decyzję z powodów procesowych, które mogły mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, to podjęte nowe rozstrzygnięcie w sprawie byłoby tożsame z rozstrzygnięciem dotychczasowym, które jest zgodne z prawem materialnym. Jeżeli zatem w wyniku wznowienia postępowania mogłaby zapaść wyłącznie decyzja odpowiadająca w swej istocie decyzji dotychczasowej, to brak jest podstaw do jej uchylenia również w przypadku, gdy strona nie brała udziału w postępowaniu. Poza sporem jest w sprawie, że skarżący, jako płatnik składek, nie brał udziału w postępowaniu toczącym się w sprawie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego zainteresowanej - w okresach wskazanych w decyzji z [...] lipca 2010 r. - z tytułu wykonywania przez nią pracy na rzecz płatnika składek w ramach prowadzonej przez niego działalności gospodarczej. Organy słusznie zatem przyjęły, iż zaszły podstawy do wznowienia postępowania administracyjnego z powodów, o których mowa w przepisie art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. Jednocześnie, Sąd podzielił stanowisko organu co do tego, że w wyniku wznowienia postępowania mogłaby zapaść wyłącznie decyzja odpowiadająca w swej istocie decyzji dotychczasowej. Stąd zasadnie organ odwoławczy nie uchylił ostatecznej decyzji dyrektora (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z (...) lipca 2010 r. Kwestią sporną w niniejszej sprawie pozostaje natomiast okoliczność, czy umowy, nazwane "umową o dzieło" zawarte na okresy: od (...) listopada 2003 r. do (...) czerwca 2004 r., od (...) października 2005 r. do (...) sierpnia 2006 r., od (...) czerwca 2006 r. do (...) lipca 2006 r. oraz od (...) października 2006 r. do dnia (...) czerwca 2007 r. przez skarżącego z zainteresowaną były umowami o dzieło, jak twierdzi skarżący, czy też innymi umowami o świadczenie usług, do której - zgodnie z art. 750 k.c. - stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, tak jak to przyjął Prezes NFZ. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 ustawy o świadczeniach obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące (lit. e). Ustawa z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2019 r., poz. 300 z późn. zm.; dalej: "u.s.u.s.") stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m. in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. W świetle art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Stosownie natomiast do art. 13 pkt 2 u.s.u.s. obowiązkowo ubezpieczeniom tym (społecznym) podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Uznanie, iż każda ze spornych umów nie stanowiła umowy o dzieło, uregulowanej w art. 627 i nast. k.c., lecz umowę świadczenia usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.) oznacza, że skarżący, jako płatnik składek, był zobowiązany do obliczania i pobierania składek z dochodu ubezpieczonej (zainteresowanej) oraz ich odprowadzania – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach. Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. W stosunkach tego rodzaju chodzi o zobowiązanie przyjmującego zlecenie do osiągnięcia w przyszłości indywidualnie oznaczonego, samoistnego, obiektywnie możliwego, a subiektywnie pewnego rezultatu pracy ludzkiej, o charakterze materialnym lub niematerialnym. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy, wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. W związku z tym umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 9 października 2012 r., II UK 125/12 opubl. Lex 1620475 i podana tam literatura). Jednym zaś z kryteriów, pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług, jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w L.z dnia [...] stycznia 2006 r., sygn. akt [...]; opubl. OSA [...]). W wyroku z 4 czerwca 2014 r. (II UK 420/13, opubl. Lex 1480060) Sąd Najwyższy wyjaśnił, że możliwe jest zawarcie umowy o dzieło, nieobjętej obowiązkiem ubezpieczenia społecznego (zdrowotnego), której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, pod warunkiem jednak, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego indywidualnego dzieła naukowego. Natomiast wykonanie szeregu powtarzających się czynności (w tym wypadku cykliczne, prowadzenie zajęć nauki języka obcego) jest cechą charakterystyczną dla umów o świadczenie usług (por. również wyrok z 28 sierpnia 2014 r., sygn. akt II UK 12/14, Lex 1521243). Tak więc uwzględniając przedstawione argumenty, brak jest podstaw aby podważać zasadność stanowiska organu, że umowę (umowy), której przedmiotem było nauczanie języka obcego - niezależnie od tego jak nazwały ją strony - ocenić należało jako umowę o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Czynność prowadzenia zajęć nauczania języka obcego (edukacja) nie odrywa się bowiem od osoby prowadzącego te zajęcia i trwa tak długo, jak same zajęcia, nie pozostawiając ucieleśnionego rezultatu. Za taki rezultat nie mógł być uznany np. konkretny poziom znajomości języka obcego, jaki osiągnie każdy z uczestników zajęć prowadzonych przez wykładowcę. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy przekazuje ją uczestnikom zajęć, jednak bez gwarancji posługiwania się danym językiem, gdyż taki rezultat byłby obiektywnie nieosiągalny. Gdyby miało być jednak inaczej, to uwzględniając treść art. 3531 k.c. uznać należałoby, że sprzeciwiałoby się to właściwości (naturze) stosunku zobowiązaniowego łączącego jego strony. Przyjmujący zamówienie może jedynie zobowiązać się do starannego przeprowadzenia wszystkich czynności umożliwiających zaznajomienie się i osłuchanie z językiem obcym oraz ułatwiających zdolność posługiwania się nim, jednakże nie przyjmuje na siebie odpowiedzialności za ich rezultat (znajomość języka), co nakazuje oceniać taką umowę z punktu widzenia art. 750 k.c. Podobnie poziom opanowania materiału przez uczestników zajęć nie może być oceniany, jako rezultat w znaczeniu określonym w art. 627 k.c. Sąd Apelacyjny w L. w wyroku z [...]czerwca 2013 r., sygn. akt III [...] wyjaśnił, że w przypadku przeprowadzenia cyklu zajęć dydaktycznych z języka obcego nie występuje żaden rezultat uwidoczniony w jakiejkolwiek postaci materialnej lub niematerialnej. Nie ma także podstaw do konstruowania ewentualnej odpowiedzialności za wady "dzieła". Lektor nie może bowiem zobowiązać się do tego, że jego uczeń z całą pewnością opanuje język na zakładanym poziomie, gdyż jest to kwestia indywidualnych zdolności, ambicji i wysiłku każdego słuchacza. Praca lektora polega na starannym działaniu, aby stosownie do założeń programowych przekazać określony zasób wiedzy uczestnikom kursu, motywować ich do nauki, sprawdzać postępy itp. Poziom opanowania materiału i umiejętności uczestników kursów językowych w żadnym razie nie stanowi rezultatu w znaczeniu art. 627 k.c. Oczywistym jest przy tym, że na każdym kursie dobór teorii, metod edukacyjnych, sposobu prowadzenia zajęć itp. jest indywidualizowany przez wykładowcę. Powyższe nie zmienia jednak typowej usługi edukacyjnej w umowę rezultatu. Wkład w postaci wysiłku intelektualnego jest elementem każdej pracy umysłowej, w tym także podejmowanej w związku z realizacją umów starannego działania (opubl. LEX nr 1350370). Podkreślić również należy, że wypłatę wynagrodzenia za wykonane czynności ukształtowano w sposób właściwy dla umowy starannego działania, tj. zostało ono określone w umowie w konkretnej stawce za każdą godzinę zajęć (wysokość wynagrodzenia uzależniona była od ilości przepracowanych godzin odpowiednio § 4 lub § 5 umów). Rozpoznając sprawę, Prezes NFZ zgromadził prawidłowo materiał dowodowy, szczegółowo go rozważył i ocenił, zgodnie z art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., co znalazło odzwierciedlenie w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji dyrektora (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z (...) sierpnia 2014 r., a następnie poczynił na tej podstawie prawidłowe ustalenia faktyczne. Skarżący zaś - działający przez pełnomocnika - miał zapewniony czynny udział w postępowaniu do czasu wydania ostatecznej decyzji, w aktach są np. wypowiedzi jego pełnomocnika z (...) maja 2014 r. oraz z (...) stycznia 2015 r. Podnoszone w skardze zarzuty związane z naruszeniem w sprawie przepisów postępowania, np. poprzez niedopuszczenie przez organ wnioskowanych przez skarżącego dowodów, błędnej oceny organu umocowania pełnomocnika skarżącego, niekompletności akt administracyjnych nie zmieniają oceny charakteru umowy zawartej przez skarżącego z zainteresowaną. Tymczasem znaczenie dla rozstrzygnięcia ma tylko takie naruszenie przepisów, które mogłoby spowodować, że wynik sprawy mógłby być inny, gdyby do tego naruszenia nie doszło i ono co do zasady powoduje konieczność uchylenia decyzji przez Sąd. Oznacza to, że w okolicznościach niniejszej sprawy Sąd nie dopatrzył się takiego naruszenia przepisów postępowania, którego waga miałaby istotny wpływ na wynik sprawy. Niezasadne są zarzuty związane z nieuwzględnieniem wniosku z pisma skarżącego z (...) maja 2014 r. o przesłuchanie "wszystkich osób objętych niniejszym postępowanie, na okoliczność charakteru i przebiegu realizowanych przez nie umów", gdyż w tym postępowaniu bez znaczenia są okoliczności wykonywania umów zawartych przez skarżącego z innymi osobami niż zainteresowaną. Z kolei, jeśli chodzi o przedstawione w toku postępowania kopie dokumentów, w tym m.in. decyzji ZUS oraz Dyrektora (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia, które - zdaniem skarżącego - miały potwierdzać, że dane osoby zatrudnione przez skarżącego nie podlegają obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy na rzecz płatnika składek, należy w pierwszej kolejności podkreślić, że kompetencję w sprawie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu znajduje się w gestii organów NFZ. Z art. 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach jednoznacznie wynika, że dyrektor oddziału wojewódzkiego Funduszu rozpatruje indywidualne sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego. Do indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń. Z kompetencją tą wiąże się konieczność oceny charakteru prawnego umów cywilnoprawnych w sytuacjach spornych, w których niezbędne jest rozstrzygnięcie przez organy NFZ kwestii podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Tak więc - wbrew zarzutom postawionym w skardze - zdaniem Sądu - organ w kontrolowanym postępowaniu dysponował wystarczającym materiałem dowodowym do wydania zaskarżonej decyzji. Istotne w sprawie okoliczności można było bowiem ustalić już na podstawie umów z (...) września 2003 r., (...) października 2005 r., (...) czerwca 2006 r. oraz z (...) września 2006 r. Postępowanie dowodowe nie jest bowiem celem samym w sobie, lecz stanowi poszukiwanie odpowiedzi, czy określony stan faktyczny wypełnia dyspozycję określonej normy prawa materialnego. Przedmiotem dowodzenia i ustalania mogą być więc jedynie okoliczności istotne dla sprawy, a nie wszystkie okoliczności, które w sposób pośredni lub bezpośredni się z nią w jakikolwiek sposób wiążą. Fakt zaś, że materiał dowodowy zebrany w sprawie został odmiennie od woli skarżącego i inaczej oceniony przez organy, nie świadczy o naruszeniu zasad postępowania zawartych w k.p.a. Przedmiot umów z udziałem profesjonalisty (skarżącego) stanowi elementarną cechę kontraktu opisanego w treści art. 627 k.c. Powinien on być oznaczony w umowie in concreto, ściśle według schematu właściwego dla danego rodzaju umowy, niezależnie od rodzaju prowadzonej działalności i oczywistości jego powstania z racji określonych umiejętności, cech osobistych wykonawcy. Ułomna konstrukcja przedmiotu umów nie rodzi żadnego domniemania (faktycznego ani prawnego), że chodzi wyłącznie o uzyskanie konkretnego rezultatu. Ten bowiem może być osiągnięty w toku wykonania różnych rodzajów umów. Wynika z tego, że na gruncie ubezpieczenia zdrowotnego umowa, której przedmiot został przez profesjonalistę określony nieprecyzyjnie, nie może być kwalifikowana jako wyjątek od reguły, usprawiedliwiający fakt niepodlegania ubezpieczeniu społecznemu. Nie konwaliduje tego w sprawie możliwość dokonania wykładni oświadczeń woli stron, uwzględniająca zgodny ich zamiar i cel umowy, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje. Przedmiot umowy o dzieło powinien być nacechowany indywidualizmem, tak by oczywistym pozostawało w jakiej strefie poruszają się strony. W takiej sytuacji, Sąd podzielił stanowisko Prezesa NFZ, iż sformułowany w spornych umowach ich przedmiot, tj. nauczanie języka obcego (języka angielskiego), nawiązuje do obowiązku starannego wykonania określonych czynności, nie zaś do osiągnięcia określonego rezultatu. Organ słusznie przyjął, że ww. umowy nie nosiły znamion umowy o dzieło, albowiem nie zobowiązywały zleceniobiorcy do dokonania ściśle określonego wytworu - dzieła. Należy przyjąć, że nauczanie języka ma - co do zasady - charakter pracy wychowawczo-pedagogicznej, której z reguły nie można wykonywać w ramach umowy o dzieło, gdyż nie prowadzi do dającego się sprecyzować dzieła.Terminologia zaś, jaką posługiwał się skarżący w zawartych umowach, tj. "umowa o dzieło", była bez znaczenia przy interpretowaniu i oznaczaniu faktycznego stosunku prawnego łączącego strony. Nazwa umowy nie przesądza bowiem o jej rodzaju. W tej sytuacji, jeśli nazwa zawartego kontraktu nie odpowiada istocie umowy, należy badać samą treść umowy i sposób faktycznego jej wykonywania. Mając na względzie powyższe, Sąd stanął na stanowisku, iż Prezes NFZ, a także dyrektor (...) OW NFZ zasadnie uznali, że pomiędzy stronami w spornym okresie doszło do zawarcia umowy o świadczenie usług, do której należy zastosować odpowiednie przepisy dotyczące zlecenia. Skoro zaś po przeprowadzeniu wznowionego postępowania w sprawie zakończonej ostateczną decyzją dyrektora (...) OW NFZ z (...) lipca 2010 r. nr (...), organ potwierdził, że skarżący, jako płatnik składek, bez własnej winy nie brał udziału w postępowaniu przed wydaniem owej decyzji, zasadnie przyjął tym samym, iż jej wydanie nastąpiło z naruszeniem prawa. Niemniej, z uwagi na fakt, iż organ prawidłowo uznał, że merytoryczne rozstrzygniecie sprawy w 2010 r. było prawidłowe, to przyjąć trzeba tym samym, iż spełnione zostały przesłanki, o których mowa w art. 146 § 2 k.p.a. Zdaniem Sądu Prezes NFZ wyczerpująco zbadał wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadził dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej. Ponadto organ uzasadnił zaskarżoną decyzję w sposób określony przez normę prawną wyrażoną w przepisie art. 107 § 3 k.p.a. W następstwie zaś prawidłowo ustalonego stanu faktycznego, organ prawidłowo zastosował odpowiednie przepisy prawa materialnego. Odnosząc się natomiast do zawartego w skardze wniosku o przeprowadzenie dowodu z dokumentów złożonego, na podstawie art. 106 § 3 p.p.s.a., zgodnie z którym sąd może z urzędu lub na wniosek stron przeprowadzić dowody uzupełniające z dokumentów, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie, należy wyjaśnić, że postępowanie dowodowe przed sądem administracyjnym i w konsekwencji dokonywanie przez ten sąd ustaleń faktycznych jest dopuszczalne w zakresie uzasadnionym celami postępowania administracyjnego i powinno umożliwiać sądowi dokonywanie ustaleń, które będą stanowiły podstawę oceny zgodności z prawem zaskarżonej decyzji. Oznacza to, że sąd w istocie nie może dokonywać ustaleń, które mogłyby służyć merytorycznemu rozstrzygnięciu sprawy załatwionej zaskarżoną decyzją. Jeżeli zachodzi potrzeba dokonania ustaleń, które mają służyć merytorycznemu rozstrzygnięciu, sąd powinien uchylić zaskarżoną decyzję i wskazać organowi zakres postępowania dowodowego, które organ ten powinien uzupełnić. Należy zauważyć, iż przeprowadzenie dowodu z dokumentu jest niezbędne, jeżeli bez tego dokumentu nie jest możliwe rozstrzygnięcie istniejących w sprawie wątpliwości. Jednocześnie należy mieć na uwadze, iż nie może prowadzić to do merytorycznego rozpoznania sprawy, bowiem rolą sądu jest ocena zgodności z prawem zaskarżonego aktu. W niniejszej zaś sprawie Sąd uznał, iż uwzględnienie wniosku dowodowego wskazanego przez skarżącego w treści skargi nie było niezbędne dla końcowego rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, albowiem dotychczas zgromadzony materiał dowodowy stwarzał Sądowi możliwość dokonania pełnej oceny legalności zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ. Już tylko końcowo Sąd wyjaśnia, że sprawa niniejsza została rozpoznana na podstawie art. 15zzs4 ust. 3 ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. poz. 374 ze zm.). Aktualnie w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Warszawie nie ma możliwości przeprowadzenia rozprawy na odległość, co czyniło uzasadnionym procedowanie na posiedzeniu niejawnym. Z tych wszystkich powodów Sąd, na podstawie art. 151 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł, jak w sentencji wyroku