Ppolska.starec← UrzadnikLog in

IX Ka 25/25

Common courts2025-10-21
Case number
IX Ka 25/25
Judgment date
2025-10-21
Type
REASONS

Judgment text

<table> <colgroup> <col width="387"/> <col width="113"/> <col width="38"/> <col width="161"/> </colgroup> <tr> <td colspan="4"> <div> <h2>UZASADNIENIE</h2> </div> </td> </tr> <tr> <td> <p>Formularz UK 2</p> </td> <td> <p>Sygnatura akt</p> </td> <td colspan="2"> <p>IX ka25/25</p> </td> </tr> <tr> <td colspan="3"> <p> <em> <!-- -->Załącznik dołącza się w każdym przypadku. Podać liczbę załączników:</em> </p> </td> <td> <p>2</p> </td> </tr> <tr> <td colspan="4"> <p> <strong> <!-- -->1.CZĘŚĆ WSTĘPNA</strong> </p> </td> </tr> </table> <table> <colgroup> <col/> </colgroup> <tr> <td> <p> <strong> <!-- -->0.1.Oznaczenie wyroku sądu pierwszej instancji</strong> </p> </td> </tr> </table> <table> <colgroup> <col/> </colgroup> <tr> <td> </td> </tr> </table> <table> <colgroup> <col/> </colgroup> <tr> <td> <p> <strong> <!-- -->0.1.Podmiot wnoszący apelację</strong> </p> </td> </tr> </table> <table> <colgroup> <col/> </colgroup> <tr> <td> <p>☐ oskarżyciel publiczny albo prokurator w sprawie o wydanie wyroku łącznego</p> </td> </tr> <tr> <td> <p>☐ oskarżyciel posiłkowy</p> </td> </tr> <tr> <td> <p>☐ oskarżyciel prywatny</p> </td> </tr> <tr> <td> <p>☒ obrońca</p> </td> </tr> <tr> <td> <p>☒ oskarżony albo skazany w sprawie o wydanie wyroku łącznego</p> </td> </tr> <tr> <td> <p>☐ inny</p> </td> </tr> </table> <table> <colgroup> <col/> </colgroup> <tr> <td> <p> <strong> <!-- -->0.1.Granice zaskarżenia</strong> </p> </td> </tr> </table> <table> <colgroup> <col/> <col/> <col/> <col/> <col/> </colgroup> <tr> <td colspan="5"> <p> <strong> <!-- -->0.0.1.Kierunek i zakres zaskarżenia</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td rowspan="4" colspan="2"> <p>☒ na korzyść</p> <p>☐ na niekorzyść</p> </td> <td colspan="3"> <p>☒ w całości</p> </td> </tr> <tr> <td rowspan="3"> <p>☐ w części</p> </td> <td> <p>☐</p> </td> <td> <p>co do winy</p> </td> </tr> <tr> <td> <p>☐</p> </td> <td> <p>co do kary</p> </td> </tr> <tr> <td> <p>☐</p> </td> <td> <p>co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia</p> </td> </tr> <tr> <td colspan="5"> <p> <strong> <!-- -->0.0.1.Podniesione zarzuty</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="5"> <p> <em> <!-- -->Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji</em> </p> </td> </tr> <tr> <td> <p>☐</p> </td> <td colspan="4"> <p> <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 438;art. 438 pkt. 1)">art. 438 pkt 1 k.p.k.</a> – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu</p> </td> </tr> <tr> <td> <p>☐</p> </td> <td colspan="4"> <p> <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 438;art. 438 pkt. 1 a)">art. 438 pkt 1a k.p.k.</a> – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany <br/>w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 438;art. 438 pkt. 1)">art. 438 pkt 1 k.p.k.</a>, chyba że pomimo błędnej podstawy prawnej orzeczenie odpowiada prawu</p> </td> </tr> <tr> <td> <p>☒</p> </td> <td colspan="4"> <p> <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 438;art. 438 pkt. 2)">art. 438 pkt 2 k.p.k.</a> – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia</p> </td> </tr> <tr> <td> <p>☒</p> </td> <td colspan="4"> <p> <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 438;art. 438 pkt. 3)">art. 438 pkt 3 k.p.k.</a> <strong> <!-- --> –</strong> błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, <br/>jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia</p> </td> </tr> <tr> <td> <p>☐</p> </td> <td colspan="4"> <p> <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 438;art. 438 pkt. 4)">art. 438 pkt 4 k.p.k.</a> – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka</p> </td> </tr> <tr> <td> <p>☐</p> </td> <td colspan="4"> <p> <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 439)">art. 439 k.p.k.</a> </p> </td> </tr> <tr> <td> <p>☒</p> </td> <td colspan="4"> <p>brak zarzutów</p> </td> </tr> </table> <table> <colgroup> <col/> </colgroup> <tr> <td> <p> <strong> <!-- -->0.1.Wnioski</strong> </p> </td> </tr> </table> <table> <colgroup> <col/> <col/> <col/> <col/> </colgroup> <tr> <td> <p>☐</p> </td> <td> <p>uchylenie</p> </td> <td> <p>☒</p> </td> <td> <p>zmiana</p> </td> </tr> </table> <table> <colgroup> <col/> </colgroup> <tr> <td> <p> <strong> <!-- -->1.Ustalenie faktów w związku z dowodami <br/>przeprowadzonymi przez sąd odwoławczy</strong> </p> </td> </tr> </table> <table> <colgroup> <col/> </colgroup> <tr> <td> <p> <strong> <!-- -->0.1.Ustalenie faktów</strong> </p> </td> </tr> </table> <table> <colgroup> <col/> <col/> <col/> <col/> <col/> </colgroup> <tr> <td colspan="5"> <p> <strong> <!-- -->0.0.1.Fakty uznane za udowodnione</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td> <p> <em> <!-- -->Lp.</em> </p> </td> <td> <p> <em> <!-- -->Oskarżony</em> </p> </td> <td> <p> <em> <!-- -->Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi</em> </p> </td> <td> <p> <em> <!-- -->Dowód</em> </p> </td> <td> <p> <em> <!-- -->Numer karty</em> </p> </td> </tr> <tr> <td> <p>2.1.1.1.</p> </td> <td> </td> <td> </td> <td> </td> <td> </td> </tr> <tr> <td colspan="5"> <p> <strong> <!-- -->0.0.1.Fakty uznane za nieudowodnione</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td> <p> <em> <!-- -->Lp.</em> </p> </td> <td> <p> <em> <!-- -->Oskarżony</em> </p> </td> <td> <p> <em> <!-- -->Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi</em> </p> </td> <td> <p> <em> <!-- -->Dowód </em> </p> </td> <td> <p> <em> <!-- -->Numer karty</em> </p> </td> </tr> <tr> <td> <p>2.1.2.1.</p> </td> <td> </td> <td> </td> <td> </td> <td> </td> </tr> </table> <table> <colgroup> <col/> </colgroup> <tr> <td> <p> <strong> <!-- -->0.1.Ocena dowodów</strong> </p> </td> </tr> </table> <table> <colgroup> <col/> <col/> <col/> </colgroup> <tr> <td colspan="3"> <p> <strong> <!-- -->0.0.1.Dowody będące podstawą ustalenia faktów</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td> <p> <em> <!-- -->Lp. faktu z pkt 2.1.1</em> </p> </td> <td> <p> <em> <!-- -->Dowód</em> </p> </td> <td> <p> <em> <!-- -->Zwięźle o powodach uznania dowodu</em> </p> </td> </tr> <tr> <td> </td> <td> </td> <td> </td> </tr> </table> <table> <colgroup> <col/> <col/> <col/> </colgroup> <tr> <td colspan="3"> <p> <strong> <!-- -->0.0.1.Dowody nieuwzględnione przy ustaleniu faktów<br/>(dowody, które sąd uznał za niewiarygodne oraz niemające znaczenia dla ustalenia faktów)</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td> <p> <em> <!-- -->Lp. faktu z pkt 2.1.1 albo 2.1.2</em> </p> </td> <td> <p> <em> <!-- -->Dowód</em> </p> </td> <td> <p> <em> <!-- -->Zwięźle o powodach nieuwzględnienia dowodu</em> </p> </td> </tr> <tr> <td> </td> <td> </td> <td> </td> </tr> </table> <table> <colgroup> <col/> <col/> <col/> </colgroup> <tr> <td colspan="3"> <p> <strong> <!-- -->1.STANOWISKO SĄDU ODWOŁAWCZEGO WOBEC ZGŁOSZONYCH ZARZUTÓW i wniosków</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td> <p> <em> <!-- -->Lp.</em> </p> </td> <td colspan="2"> <p> <em> <!-- -->Zarzut </em> </p> </td> </tr> <tr> <td rowspan="7"> <p>3.1.</p> </td> <td> <p>naruszenia prawa procesowego <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7;art. 4)">art. 7 i 4 kpk</a> </p> </td> <td> <p>☒ zasadny</p> <p>☐ częściowo zasadny</p> <p>☐ niezasadny</p> </td> </tr> <tr> <td colspan="2"> <p> <em> <!-- -->Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny</em> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="2"> <p>Zarzut zasługiwał na uwzględnienie. Zebrany materiał dowodowy w postaci zeznań świadków uniemożliwia dokonanie właściwej oceny pozwalającej rozstrzygnąć sprawę merytorycznie i ocenić które zeznania , których świadków są miarodajne dla rozstrzygnięcia tego czy pokrzywdzonego <span class="anon-block">G. O.</span> łączył z oskarżonym stosunek pracy w rozumieniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19740240141" title="Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy - Dz. U. z 1974 r. Nr 24, poz. 141 (art. 22;art. 22 § 1)">art. 22 par. 1 kp</a> czy też może cywilnoprawna umowa zlecenia. Możliwa jest również wersja , że nie był on jego pracownikiem i nie łączyła go z nim żadna umowa natomiast został zaangażowany do niektórych prac przez <span class="anon-block">G. K.</span> będąc pracownikiem <span class="anon-block">R. R. (1)</span> poza wiedzą oskarżonego. Taką wersje również należało założyć na zasadzie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 4)">art. 4 kpk</a>. jako możliwą jak również i tą że <span class="anon-block">G. O.</span> został jedynie użyczony <span class="anon-block">Ł. K.</span> przez <span class="anon-block">R. R.</span> do wykonania określonych prac . Niewątpliwie sprawa ma skomplikowany charakter gdyż ścierają się w niej przeciwstawne interesy. Z jednej strony interes oskarżonego, który zaprzeczył aby zatrudnił G. <span class="anon-block">O.</span> i zlecał mu wykonanie prac. Z drugiej strony pokrzywdzonego, który twierdził inaczej, bowiem mógł mieć interes w tym , aby tak twierdzić, że został przez oskarżonego zatrudniony zdając sobie sprawę z sytuacji w jakiej się znalazł. W grę wchodzić mógł również interes <span class="anon-block">R. R.</span>, który prowadził działalność o tym samym profilu co oskarżony , który dotychczas zatrudniał G. <span class="anon-block">O.</span> na czarno, bez umowy i któremu mogło zależeć na tym , aby G. <span class="anon-block">O.</span> "stał się pracownikiem" <span class="anon-block">Ł. K.</span> w czasie gdy doszło do wypadku a faktycznie podnajął go do wykonania niektórych prac na zasadzie podwykonawstwa lub użyczenia lub na prośbę <span class="anon-block">G. K.</span>. Wszystkie te wersje należało założyć i ustalić, która z nich była wersją prawdziwą. Ustalenie to było możliwe wyłącznie w oparciu o osobowy materiał dowodowy.</p> <p>W zeznaniach świadków przesłuchanych w sprawie istnieją diametralne różnice co do tego, od kiedy G. <span class="anon-block">O.</span> miał pracować na budowie przy ociepleniu budynku i w jakim charakterze. Sprzeczności w zeznaniach świadków dotyczyły istotnych kwestii i w ocenie sądu odwoławczego nie zostały one wyjaśnione. Sąd I instancji nie wyjaśnił co było ich powodem. Oczywistym jest, że w sytuacji, gdy zeznania świadka są sprzeczne to musi istnieć jakiś konkretny powód, dla którego zeznaje on odmiennie na okoliczność kluczowych dla rozstrzygnięcia sprawy faktów, a jego zeznania są de facto całkowicie sprzeczne. Rolą sądu orzekającego jest ustalenie powodu istniejących sprzeczności, gdyż dopiero wtedy, gdy będzie to możliwe można rozstrzygnąć, które zeznania są zgodne z prawdą, a które nie.</p> <p>Niewątpliwym w sprawie jest to, że <span class="anon-block">Ł. K.</span> zaangażował do prac dwóch pracowników tj. <span class="anon-block">G. K. (2)</span> i <span class="anon-block">P. S. (1)</span>. Ten fakt wydaje się bezsporny. Świadek <span class="anon-block">R. R.</span> potwierdził, że gdy oskarżony zwrócił się do niego polecił mu właśnie tych dwóch pracowników. Można więc przyjąć, że de facto zawarł z nimi ustne umowy zlecenia na wykonanie konkretnych prac. Jeśli chodzi o znajdujące się w aktach umowy pisemne to wszystko wskazuje na to, że faktycznie były one antydatowane i sporządzone już po wypadku. Tak zeznał zresztą <span class="anon-block">G. K.</span>. Jeśli uwzględni się to jakiego okresu miały one dotyczyć a to od 22.08 do 25 08 i datę ich podpisania : 22.08, w sytuacji gdy jak wynika z zeznań właściciela posesji świadka <span class="anon-block">C. B.</span> pracowali oni już od 4 .08 a więc zgodnie z treścią zawartej umowy między nim a oskarżonym to oczywistym jest, że zarówno data zawarcia tych umów jak i okres na jaki miały zostać one zawarte jest niezgodny z prawdą. Również określony w nich charakter prac nie jest zgodny z rzeczywistym stanem rzeczy bowiem <span class="anon-block">G. K.</span> i <span class="anon-block">P. S.</span> nie wykonywali tylko prac przygotowawczych. Ponadto znamiennym jest to, że zgłoszenie do ZUS - przesłanie dokumentu <span class="anon-block"> (...)</span> miało miejsce w dniu 26.08 a więc dzień po wypadku. Oskarżony poprzez sporządzenie tych umów stworzył fikcję , że <span class="anon-block">G. K.</span> i <span class="anon-block">P. S.</span> mieli pracować na zlecenie dopiero od 22 sierpnia. Nie ma to jednak większego znaczenia gdyż nawet sporządzenie tego rodzaju umów nie daje odpowiedzi na zasadnicze pytanie jaki łączył stosunek G. <span class="anon-block">O.</span> z oskarżonym. Czy był to stosunek pracy a może tylko zlecenie a może żaden z nich. Niesporządzenie podobnej umowy z G. <span class="anon-block">O.</span> niczego nie wyjaśnia. Mogło być tak, że oskarżony świadomie z rozmysłem takiej umowy nawet fikcyjnej nie sporządził po to, aby stworzyć pozory, że nie zlecał G. <span class="anon-block">O.</span> do wykonania żadnych prac i że nie był on jego pracownikiem. Równie dobrze mogło być tak , że faktycznie w ten sposób chciał wykazać, że jego pracownikami byli tylko <span class="anon-block">G. K.</span> i <span class="anon-block">P. S.</span> i było to zgodne z prawdą mimo, że treść tych umów a nawet data ich zawarcia nie były zgodne z rzeczywistością. Znalezienie odpowiedzi jakim oskarżony kierował się motywem sporządzając na piśmie przedmiotowe umowy było kluczowe dla rozstrzygnięcia sprawy. Wynik postępowania zależał zasadniczo od oceny wiarygodności świadków- w głównej mierze osób pracujących przy ociepleniu domu <span class="anon-block">C. B.</span>. W pierwszych swoich zeznaniach ( k. 17 ) złożonych w dniu 29.08 2022 a więc w bardzo krótkim odstępie czasowym od zdarzenia <span class="anon-block">G. K.</span> zeznał, że <span class="anon-block">G. O.</span> przyszedł do pracy po raz pierwszy w dniu 25 sierpnia a więc w dniu, kiedy spadł on z rusztowania. Zeznał również, że wypożyczył go <span class="anon-block">K.</span> od kolegi <span class="anon-block">R.</span>. Niewątpliwie chodziło mu o <span class="anon-block">R. R. (1)</span>. Dodał, że tak miał twierdzić G. <span class="anon-block">O.</span>, że <span class="anon-block">K.</span> go wypożyczył. Podczas kolejnego przesłuchania ( k. 32 ) w dniu 8 września 2022 podobnie twierdził, że <span class="anon-block">G. O.</span> na budowie pojawił się w dniu 25 sierpnia i wtedy to po raz pierwszy miał z nim pracować. Stwierdził, że nie wie na czyje zlecenie pracował. <span class="anon-block">O.</span> miał im tego nie mówić. <span class="anon-block">Ł. K.</span> także nie mówił, że zatrudnił nowego pracownika. Do chwili przesłuchania nie wiedział skąd tego dnia 25 sierpnia G. <span class="anon-block">O.</span> wziął się na budowie. Podobnej treści zeznania podczas pierwszego przesłuchania złożył <span class="anon-block">P. S.</span> (k. 36-37 ). Nie wiedział w jaki sposób on się tam znalazł. Nie wiedział na czyje zlecenie pracował . Nie pytali go o to. Nie znał go wcześniej. Obaj oni tj i <span class="anon-block">G. K.</span> oraz <span class="anon-block">P. S.</span> na rozprawie złożyli diametralnie odmienne zeznania na okoliczność tego, od kiedy przy ociepleniu domu miał pracować G. <span class="anon-block">O.</span>. <span class="anon-block">G. K.</span> zeznał , że przed wypadkiem około tygodnia wcześniej G. <span class="anon-block">O.</span> już z nimi pracował i zatrudnił go <span class="anon-block">Ł. K.</span> a nie <span class="anon-block">R. R.</span>. Pracował on na tych samych warunkach co każdy z nich. Twierdził, że to <span class="anon-block">Ł. K.</span> był ich pracodawcą i za wykonanie prac pieniądze dostawał bezpośrednio od niego. Podobnej treści zeznania na rozprawie złożył <span class="anon-block">P. S.</span>. ( k. 389). Zeznał , że <span class="anon-block">G. O.</span> przed wypadkiem pracował z nimi dłużej tak z z półtora do dwóch tygodni. Znamienne jest to, że jako powód zmiany zeznań na rozprawie <span class="anon-block">G. K.</span> wskazał zachowanie przesłuchującego go policjanta cyt. : "... zadawał idiotyczne pytania , że nawet nie wiedziałem jak się nazywam ", .... może policjant kazał mi tak zeznawać i sugerował " . Po odczytaniu k. 16 stwierdził, że był zdezorientowany i dlatego zeznał, że <span class="anon-block">G. O.</span> przyszedł do pracy po raz pierwszy dopiero w dniu 25 sierpnia. Mimo ewidentnych sprzeczności podtrzymał odczytane mu zeznania, natomiast po odczytaniu zeznań z k. 32 oświadczył, że ich nie podtrzymuje. Taki powód zmiany zeznań na jaki wskazał nie mógł być uznany za racjonalny. Świadczył on o tym, że <span class="anon-block">G. K.</span> nie był w stanie logicznie wytłumaczyć tego dlaczego na rozprawie zeznawał odmiennie i prawdziwy powód zmiany zeznań zataił. To może wynikać tylko z tego, że albo świadomie kłamał lub też na jego zeznania z dochodzenia lub te z rozprawy mógł ktoś wpływać - osoba mająca w tym interes. Nie zostało to jednoznacznie wyjaśnione. Sąd nie ustalił jaki był prawdziwy motyw zmiany zeznań . Co tak na prawdę było prawdziwym powodem, że na rozprawie zaprzeczył temu co mówił w dochodzeniu. Brak odpowiedzi na to pytanie uniemożliwia ustalenie, które zeznania te z rozprawy czy ze śledztwa były prawdziwe. Jeśli chodzi natomiast o świadka <span class="anon-block">P. S.</span> to sąd po odczytaniu mu zeznań z postępowania przygotowawczego z k. 36-37 i oświadczeniu , że nie podtrzymuje on tego fragmentu swoich zeznań, z którego wynika, że <span class="anon-block">G. O.</span> pojawił się na budowie dopiero w dniu 25 sierpnia nie wezwał go w myśl <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 391;art. 391 § 3)">art. 391 par. 3</a> w zw z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 389;art. 389 § 2)">art. 389 par. 2 kpk</a> o wyjaśnienie zachodzących sprzeczności. Krótko mówiąc nie zapytał o to dlaczego wcześniej na okoliczność tego, kiedy G. <span class="anon-block">O.</span> po raz pierwszy przyszedł do pracy zeznawał diametralnie odmiennie. Tym samym również i w tym przypadku nie wyjaśnił w sposób należyty powodu zmiany zeznań także przez <span class="anon-block">G. S.</span> skoro postąpił wbrew wymienionym przepisom. Trudno ocenić dlaczego zmienił on na rozprawie swoje zeznania w kluczowej dla rozstrzygnięcia kwestii skoro nie wskazał dlaczego w dochodzeniu złożył odmienne zeznania a sąd nawet go o to nie zapytał. Można jedynie domyślać się, że powód był ten sam co w przypadku <span class="anon-block">G. K.</span> ale de facto nie został on przez sąd wyjaśniony.</p> <p>Mając na uwadze, że obaj ci świadkowie na rozprawie złożyli odmienne zeznania niż w postępowaniu przygotowawczym na okoliczność czasookresu pracy wykonywanej przez pokrzywdzonego oraz tego kto był jego pracodawcą to mimo to ich zeznania nie korespondują w pełni z zeznaniami samego G. <span class="anon-block">O.</span>. Podczas przesłuchania w dniu 15.12.2022 r. ( k. 173-174 ) zeznał on , że to <span class="anon-block">G. K.</span> zaproponował mu ( a także <span class="anon-block">Ł. B.</span> ), żeby pracowali na budowie u <span class="anon-block">K.</span> i obiecał, że wszystko z <span class="anon-block">K.</span> pozałatwia. Wieczorem miał zadzwonić do niego <span class="anon-block">G. K.</span> i oświadczyć, że <span class="anon-block">Ł. K.</span> wyraził zgodę na to, aby on i <span class="anon-block">Ł. B.</span> pracowali na tej budowie od następnego dnia. Od tego dnia G. <span class="anon-block">O.</span> miał pracować na budowie codziennie wespół z trzema innymi pracownikami. Chodziło o <span class="anon-block">K.</span>, <span class="anon-block">S.</span> i <span class="anon-block">B.</span> ( cyt. ".... od tego dnia codziennie pracowaliśmy na tej budowie we czterech" - k. 173 verte). Jako początek swojej pracy wskazał początek miesiąca sierpnia. Twierdził również, że nie otrzymywał pieniędzy bezpośrednio od <span class="anon-block">Ł. K.</span>. Płacić miał mu w ten sposób, że dawał pieniądze G. <span class="anon-block">K.</span>, który następnie dzielił pieniądze na pozostałych pracowników ( cyt. ".... płacił on <span class="anon-block">G. K. (3)</span> a on nam " k. 30 verte ). W taki sposób miał mieć wypłacone wynagrodzenie w dniu 19 sierpnia za pierwszy etap prac, kiedy to oskarżony miał przywieźć wypłatę. Pieniądze miał dać <span class="anon-block">G. K.</span> a on z kolei miał je przekazać jemu i pozostałym. Twierdził, że oskarżony nie wypłacił mu wszystkich pieniędzy. Te jego zeznania są ewidentnie sprzeczne z zeznaniami <span class="anon-block">G. K.</span>. Zaprzeczył on ,aby miał wypłacać pieniądze dla <span class="anon-block">G. O.</span> a także innych pracowników. Mimo zmiany zeznań <span class="anon-block">K.</span> stwierdził na rozprawie, że pieniądze za pracę otrzymywał bezpośrednio od <span class="anon-block">Ł. K.</span> i nie miał wiedzy jak rozliczał się on z pozostałymi pracownikami. Podobnie zeznał <span class="anon-block">Ł. B.</span>. <span class="anon-block">K.</span> wprost zaprzeczył, aby przekazywał pieniądze G. <span class="anon-block">O.</span>, które miałby wcześniej przekazywać mu oskarżony. Zaprzeczył także , aby miał pośredniczyć w zatrudnieniu G. <span class="anon-block">O.</span> . Zaprzeczył również, aby miał telefonować do niego i informować , że jest cyt...." robota do zrobienia". Stwierdził przy tym, że jak była taka konieczność to <span class="anon-block">Ł. K.</span> załatwiał innych dodatkowych pracowników cyt. "... przychodziły inne chłopaki do roboty" ( k. 362 verte). Wśród nich nie wymienił G. <span class="anon-block">O.</span> gdyż miał on z nimi pracować od początku . Tak wynikałoby ze zmienionych zeznań złożonych przez <span class="anon-block">G. K.</span> na rozprawie. Z kolei te zeznania nie korespondują z zeznaniami <span class="anon-block">P. S.</span>. Mimo, że na rozprawie potwierdził fakt , że <span class="anon-block">G. O.</span> pracował już wcześniej przed wypadkiem to stwierdził, że nie pracował on codziennie. Miał pracować przez kilka dni co kilka dni : cyt :" .... <span class="anon-block">O.</span> pracował z doskoku, pracował dzień, dwa , potem znowu przyjechał. Jak nie był na tej budowie to ja nie wiem gdzie on pracował .Może miał drugą budowę" ( k. 390 verte). Podobnej treści zeznania jak <span class="anon-block">P. S.</span> złożył właściciel posesji świadek <span class="anon-block">C. B.</span>. W tym miejscu wypada zauważyć, że zmienione zeznania <span class="anon-block">G. K.</span> jak i <span class="anon-block">P. S.</span> nie przystają do zeznań <span class="anon-block">Ł. B.</span> złożonych po raz pierwszy w dniu 27 .10 2022 (k. 91.). W czasie tego przesłuchania <span class="anon-block">Ł. B.</span> zaprzeczył, aby miał pracować na tej budowie przy ocieplaniu budynku przy <span class="anon-block">ul (...)</span> . Jego rola miała ograniczać się wyłącznie do przywiezienia i rozłożenia w dniu 25 sierpnia rusztowania. To koresponduje z pierwszymi zeznaniami <span class="anon-block">G. K.</span>, z których wynika, że <span class="anon-block">Ł. B.</span> faktycznie na budowie nie pracował. Świadek ten potwierdził fakt wykonywania pracy w dniu 25 sierpnia przez <span class="anon-block">G. O.</span> lecz nie wiedział on na czyje polecenia miał on tego dnia tam pracować. Nie wynika z tych jego zeznań , aby G. <span class="anon-block">O.</span> na tej budowie pracował już wcześniej. <span class="anon-block">Ł. B.</span> na rozprawie również złożył odmienne zeznania. ( k. 360). Zeznał, że on sam na tej budowie pracował dwa , trzy dni przed wypadkiem . <span class="anon-block">K.</span> miał mówić mu co ma robić i za wykonywane prace zapłacić. Sposób zapłaty nie koresponduje z wersją <span class="anon-block">O.</span>. Pieniądze oskarżony miał mu bowiem wręczyć do ręki osobiście. Miał rozliczać się z nim w zależności od etapu. Wezwany przez sąd do ustosunkowania się do sprzeczności stwierdził, że : ".... to prawda wpłynęła na zmianę moich zeznań" ( 361). Na początku w postępowaniu przygotowawczym zeznawał nieprawdę bo miał bać się, że może mieć jakieś konsekwencje. O jakie konsekwencje mu chodziło tego nie wiadomo gdyż sąd nie zadał mu kolejnego pytania o to jakie konsekwencje miał na myśli. Przecież on nie zatrudniał G. <span class="anon-block">O.</span>, i nie miał nic wspólnego z wypadkiem, któremu uległ. Nie groziły mu żadne konsekwencje związane z wykonywaniem pracy na czarno. Tego rodzaju wytłumaczenie powinno zatem budzić wątpliwości co do tego czy jest ono rzeczywistym powodem, zmiany zeznań gdyż nie można było uznać je za logiczne i przekonywające. Taka odpowiedź sugeruje , że powód zmiany zeznań był zupełnie inny. Być może ten sam , który wpłynął na zmianę zeznań przez <span class="anon-block">G. K.</span> a także <span class="anon-block">P. S.</span>. Dopóki, dopóty nie będzie on znany nie będzie można stwierdzić, które zeznania <span class="anon-block">Ł. B.</span> były prawdziwe te z ze śledztwa czy te z rozprawy. Po odczytaniu zeznań świadek rozszerzył okres swojej pracy z dwóch , trzech dni do trzech, czterech dni przed wypadkiem. Jeśli przyjąć, że <span class="anon-block">Ł. K.</span> miał wypłacić mu pieniądze za pierwszy etap to nie mógł on pracować w czasie przez siebie wskazanym bowiem wypłata za pierwszy etap prac miała wedle zeznań G. <span class="anon-block">O.</span> nastąpić w dniu 19 sierpnia a do wypadku doszło 25 sierpnia. <span class="anon-block">Ł. B.</span>, aby otrzymać zapłatę musiałby pracować znacznie wcześniej praktycznie od początku. Tak wynikało zresztą z zeznań G. <span class="anon-block">K.</span> I <span class="anon-block">P. S.</span> złożonych na rozprawie , które de facto nie korespondują ze zmienionymi zeznaniami samego <span class="anon-block">Ł. B.</span> ( vide zeznania <span class="anon-block">G. K.</span> cyt. "... nie potwierdzam odczytanych mi zeznań, bo było tak, że my tam pracowaliśmy od początku we czterech ; ja, <span class="anon-block">P. S. (1)</span>, <span class="anon-block">G. O. (2)</span> i <span class="anon-block">B.</span> "). Znamienne jest to, że jego zeznania nie korespondują również z zeznaniami samego G. <span class="anon-block">O.</span> co do sposobu otrzymywania wypłaty o czym była już mowa.</p> <p>Zeznania samego G. <span class="anon-block">O.</span> były wewnętrznie sprzeczne i nawet te z rozprawy nie korespondowały z zeznaniami <span class="anon-block">G. K.</span> i <span class="anon-block">P. S.</span> co wykazano powyżej. Podczas pierwszego przesłuchania zeznał on, że pracował na czarno u <span class="anon-block">R.</span> ( należy przyjąć, że chodziło mu o <span class="anon-block">R.</span>) , który miał połączyć soją firmę z <span class="anon-block">K.</span> i to on miał przejąć rządy w firmie. To właśnie oskarżony <span class="anon-block">Ł. K.</span> miał zlecić mu prace w <span class="anon-block">O.</span> na <span class="anon-block">ul. (...)</span>. Z tych jego zeznań wcale nie wynika , że pracę tam wykonywał przed 25 sierpnia a więc przed dniem, kiedy wydarzył się wypadek. Przeciwnie, te jego zeznania w sposób dość jednoznaczny świadczą o tym, że po raz pierwszy na tej budowie pojawił się dopiero w dniu 25 sierpnia co pozostaje w zgodzie z pierwszymi zeznaniami <span class="anon-block">G. K.</span> i <span class="anon-block">P. S.</span> oraz <span class="anon-block">Ł. B.</span>. Skąd G. <span class="anon-block">O.</span> miał mieć wiedzę na temat przejęcia <span class="anon-block"> firmy (...)</span>. <span class="anon-block">R.</span> przez <span class="anon-block">Ł. K.</span> tego nie wiadomo bo nikt go o to nie zapytał. Żaden ze świadków nie wspominał o takim przejęciu firmy. Trudno jednoznacznie uznać, że fakt taki miał miejsce w sytuacji, w której nie wynika to nawet z zeznań samego <span class="anon-block">R. R.</span> ani wyjaśnień oskarżonego. Logika faktów wskazuje na to, że <span class="anon-block"> firma (...)</span>. <span class="anon-block">R.</span> mogła nie być zarejestrowana i zatrudniał on pracowników wyłącznie na czarno. W pierwszych swoich zeznaniach zaprzeczał bowiem, aby w ogóle prowadził działalność gospodarczą polegającą na wykonywaniu robót budowlanych przy ocieplaniu budynków. Mimo, iż ostatecznie fakt ten potwierdził to z jego zeznań nie wynika, aby swoją działalność miał połączyć z <span class="anon-block">Ł. K.</span> i aby to on przejął jego firmę i podejmował decyzje co do jego dotychczasowych pracowników , których <span class="anon-block">R.</span> sam wcześniej zatrudniał na czarno i wydawał im polecenia jakie prace mają wykonywać. Jeśli to <span class="anon-block">Ł. K.</span> pożyczał od niego rusztowania a wcześniej zajmował się wykańczaniem mieszkań i sam zwracał się do niego o polecenie pracowników , którym mógłby zlecić prace przy ociepleniu domu przy <span class="anon-block">ul (...)</span> w <span class="anon-block">O.</span> Św. to świadczy to o tym, że <span class="anon-block"> firma (...)</span>.. <span class="anon-block">R.</span> była znacznie bardziej prężna niż firma oskarżonego i choćby dlatego mało prawdopodobne jest tego rodzaju jej przejęcie przez oskarżonego, o którym zeznawał G. <span class="anon-block">O.</span>. Na rozprawie także i on sam zmienił zeznania w podobny sposób jak <span class="anon-block">G. K.</span> i <span class="anon-block">P. S.</span>. Mimo to nie tworzyły one jednolitej spójnej wersji z uwagi na istotne sprzeczności wskazane wcześniej. A może fakt przejęcia firmy , w tym i pracowników G. <span class="anon-block">O.</span> stworzył wyłącznie po to, aby wykazać, że to <span class="anon-block">Ł. K.</span> był jego pracodawcą. Sąd nie mógł nie wyjaśnić tej kwestii skąd G. <span class="anon-block">O.</span> miał wiedzę na ten temat, kto mówił mu o przejęciu firmy, dlaczego o tym zeznał i uznał , że jest to ważne. Jeśli do takiego przejęcia nie doszło to dlaczego zeznawał nieprawdę.</p> <p>Jeśli chodzi o zeznania właściciela domu świadka <span class="anon-block">C. B.</span> to również jego zeznania nie dają jednoznacznej odpowiedzi na to czy G. <span class="anon-block">O.</span> był pracownikiem oskarżonego. Są one również sprzeczne z zeznaniami G. <span class="anon-block">O.</span>. Nie potwierdził bowiem, aby codziennie przychodził on do pracy. Tak więc w tej istotne kwestii jego zeznania nie korespondują z zeznaniami <span class="anon-block">G. O.</span> a także i <span class="anon-block">G. K.</span> tych z rozprawy, w których twierdził on, że od początku pracowali we czterech. Nie potwierdził też, aby codziennie częstował pracowników, w tym G. <span class="anon-block">O.</span> kawą. Stwierdził w swoich zeznaniach, że dodatkowych pracowników do pracy załatwił <span class="anon-block">G. K.</span> cyt." :... tych dwóch pracowników okazało się za mało i wówczas <span class="anon-block">G.</span> powiedział, że on załatwi dodatkowe osoby do pracy" ....," przy tym chciałbym zaznaczyć , że tych dodatkowych pracowników załatwił <span class="anon-block">G.</span> ".( k. 61.). Nie wiedział czy uczynił to w porozumieniu z <span class="anon-block">Ł. K.</span>. <span class="anon-block">G. K.</span> kategorycznie temu zaprzeczył. Dlaczego tego nie wiadomo. Jaki był rzeczywisty tego powód. <span class="anon-block">C. B.</span> nie wiedział na czyje polecenie i za czyją zgodą G. <span class="anon-block">O.</span> pojawiał się na budowie. Stwierdził na rozprawie, że nie miał pojęcia , kto decydował o tym, kto będzie tam pracował. Zrozumiałym jest , że go to nie interesowało. Z jego zeznań wynikało, że już po wypadku dowiedział się ( od kogo tego również nie wiadomo bo sąd go o to nie zapytał ), że na budowie pojawili się podwykonawcy i cyt. :"... i tu jest problem bo jak są podwykonawcy to rozpływa się odpowiedzialność. " (k. 369 v). Zeznał również, że na początku myślał, że wszyscy są pracownikami <span class="anon-block">K.</span> natomiast później jak stwierdził, cyt."...od pracowników dowiedziałem się, że oni między sobą jakoś się dzielili. Nie mam pojęcia kto decydował o tym, kto będzie pracował. " ( k. 369 v). Te jego zeznania jak już stwierdzono niewiele istotnego wnoszą i są sprzeczne z zeznaniami G. <span class="anon-block">O.</span>. Z kolei ten ostatni cytowany fragment może wskazywać na to, że <span class="anon-block">G. O.</span> wcale nie musiał pracować na zlecenie oskarżonego . Równie dobrze mógł zorganizować dodatkowych pracowników w tym G. <span class="anon-block">O.</span> sam <span class="anon-block">G. K.</span> i on też dzielił się z nimi w ustalony sposób pieniędzmi jakie otrzymywał od <span class="anon-block">Ł. K.</span>, który nie wnikał to w jaki sposób <span class="anon-block">G. K.</span> wykona zlecone mu prace. To pasowałoby do zeznań G. <span class="anon-block">O.</span>, który twierdził, że pieniądze dostawał właśnie od <span class="anon-block">G. K.</span>. Znamienne jest to, że <span class="anon-block">G. O.</span> wcale nie twierdzi, żeby ustalał z <span class="anon-block">Ł. K.</span> warunki pracy i płacy co wydawać się może dziwne tak w przypadku istnienia stosunku pracy jak i umowy zlecenia. Niewykluczone, że tak mogło być a <span class="anon-block">G. K.</span> temu zaprzecza bojąc się ewentualnych konsekwencji. Znamienne jest przy tym to, że w zeznaniach złożonych na rozprawie świadek <span class="anon-block">Ł. B.</span> twierdził, że warunki pracy przy ociepleniu budynku ustalał z <span class="anon-block">R. R.</span> a nie <span class="anon-block">Ł. K.</span> cyt ".... konkretne warunki tego zlecenia ustalałem z <span class="anon-block">R.</span> a płacił mi <span class="anon-block">K.</span> bo to była jego budowa." Świadek <span class="anon-block">R.</span> nie był o to pytany czy tak było i dlaczego to on a nie <span class="anon-block">K.</span> ustalał z <span class="anon-block">B.</span> warunki tego zlecenia. Czy to prawda co zeznał na tę okoliczność <span class="anon-block">Ł. B.</span>. Trudno jest jednoznacznie to stwierdzić. Jeśli faktycznie G. <span class="anon-block">O.</span> był pracownikiem oskarżonego to dlaczego nie <span class="anon-block">K.</span> tylko <span class="anon-block">R. R.</span> miał codziennie jego i <span class="anon-block">Ł. B.</span> dowozić do pracy przy ociepleniu domu <span class="anon-block">C. B.</span> swoim firmowym samochodem. Sam <span class="anon-block">R. R.</span> tego faktu nie kwestionuje. Do zeznań samego <span class="anon-block">R. R.</span> należało podchodzić ostrożnie a to dlatego, że to on był dotychczasowym pracodawcą G. <span class="anon-block">O.</span> a także i <span class="anon-block">Ł. B.</span>. Obu zatrudniał na czarno. Przed wypadkiem <span class="anon-block">Ł. B.</span> przez okres roku pracował właśnie u niego. Tak wynika z jego zeznań złożonych na rozprawie. G. <span class="anon-block">O.</span> zeznał, że przed wypadkiem także pracował u <span class="anon-block">R. R.</span> ok dwóch miesięcy wcześniej ( cyt. " ... mieliśmy chyba trzy budowy " k.360"). Nie bez znaczenia jest to, że mimo iż miał zakończyć pracę u <span class="anon-block">R.</span> ( podobnie zeznał <span class="anon-block">R.</span> na rozprawie ) to w dalszym ciągu to właśnie <span class="anon-block">R. R.</span> woził go i <span class="anon-block">B.</span> do pracy na budowę <span class="anon-block">K.</span>. <span class="anon-block">R. R.</span> od razu jeszcze przed oskarżonym przybył na miejsce wypadku, po tym jak G. <span class="anon-block">O.</span> spadł z rusztowania. W pierwszych swoich zeznaniach zaprzeczał, aby w ogóle prowadził działalność gospodarczą. Jeśli faktycznie tak było , że <span class="anon-block">Ł. K.</span> miał zaproponować mu więcej pieniędzy to nie wiadomo jakiego rzędu była to kwota. Ponadto G. <span class="anon-block">O.</span> sam z <span class="anon-block">K.</span> , żadnych szczegółów dotyczących wynagrodzenia przecież nie ustalał nawet także i z <span class="anon-block">G. K.</span>. To wynika wprost z jego zeznań. Jeśli uznać, że faktycznie prawdziwe są zeznania <span class="anon-block">R. R.</span> złożone na rozprawie, z których wynikało, że w tym samym czasie gdy doszło do wypadku G. <span class="anon-block">O.</span> pracował u niego na innej budowie (cyt.;'... ja z <span class="anon-block">O.</span> i innymi chłopakami pracowaliśmy na innej budowie w <span class="anon-block">O.</span> na swojej " k. 368-9 ) to rodzi się pytanie czy rzeczywiście G. <span class="anon-block">O.</span> nie był, aby pracownikiem <span class="anon-block">R. R.</span> użyczonym <span class="anon-block">Ł. K.</span> do wykonania tylko określonych prac w ramach wzajemnej pomocy. Mogło być tak, że <span class="anon-block">Ł. K.</span> zaangażował do prac dodatkowych pracowników , na zasadzie podwykonawstwa za co miał później rozliczyć się z <span class="anon-block">R. R.</span>. Przecież G. <span class="anon-block">O.</span> w swoich zeznaniach stwierdził, że cyt."... gdy pracowałem na innej budowie to <span class="anon-block">R.</span> powiedział mi i <span class="anon-block">B.</span>, aby po pracy podjechać z nim na inną budowę do <span class="anon-block">G. K. (4)</span>" ( k. 173). Jeśli faktycznie na tej budowie pracował tylko z doskoku ,w razie potrzeby i wykonywał proste prace pomocnicze jak twierdził <span class="anon-block">C. B.</span> to trudno uwierzyć w wersje <span class="anon-block">R. R.</span>, z której wynika, że przed wypadkiem G. <span class="anon-block">O.</span> przestał być jego pracownikiem i oświadczył mu , że od tego czasu przechodzi do pracy do <span class="anon-block">K.</span> i rezygnuje z pracy u niego. ( podobnie zeznał też <span class="anon-block">O.</span> k. 360 mimo iż wcześniej twierdził o przejęciu firmy z pracownikami ). Na taką wersję mogą pośrednio wskazywać właśnie zeznania G. <span class="anon-block">O.</span> , w których twierdził, że doszło do połączenia obu firm i <span class="anon-block"> firma (...)</span> została przejęta przez <span class="anon-block">K.</span>, które jak się wydaje nie znajdują potwierdzenia w zeznaniach pozostałych świadków, w tym samego <span class="anon-block">G. R.</span>. Także zeznania <span class="anon-block">C. B.</span> o dodatkowych pracownikach pojawiających się na budowie na zasadzie podwykonawstwa mogą też na taki scenariusz pośrednio wskazywać. Takiej wersji nie można było odrzucić mając zwłaszcza na uwadze pierwsze zeznania <span class="anon-block">G. K.</span> i <span class="anon-block">P. S.</span> <span class="anon-block">Ł. B.</span> i samego pokrzywdzonego. Oczywistym jest, że <span class="anon-block">R. R.</span> miałby interes w tym , aby nie wyszło na jaw to, że <span class="anon-block">G. O.</span> był jego pracownikiem, zaś G. <span class="anon-block">O.</span> w takiej sytuacji raczej nie chciałby obciążać swego pracodawcy. Od dłuższego czasu pracował u niego na czarno i miał świadomość ewentualnych grożących mu konsekwencji. Nie wykluczone, że mógł on wpływać na jego zeznania na co może wskazywać to, że obaj w sposób zbieżny twierdzili, że <span class="anon-block">O.</span> przeszedł do <span class="anon-block">K.</span> bo ten lepiej płacił. Z kolei <span class="anon-block">R. R.</span> był kolegą oskarżonego, i z tego powodu także i <span class="anon-block">Ł. K.</span> z uwagi na zaistniałą sytuację i względy lojalności mógłby nie chcieć ujawnienia prawdy mając na uwadze niezręczną sytuację w jakiej się znalazł. To mogło być powodem tego, że w śledztwie odmawiał składania wyjaśnień. Z wyjaśnień złożonych na rozprawie wynika, natomiast, że tak właśnie było, że <span class="anon-block">G. O.</span> był pracownikiem <span class="anon-block">R. R.</span>. Należy zwrócić uwagę również na ten fragment zeznań <span class="anon-block">C. B.</span>, z którego wynika, że <span class="anon-block">Ł. K.</span> nie chciał płacić pracownikom i to on z własnej kieszeni wypłacił im wynagrodzenie a wypłaconą kwotę potrącił sobie z wynagrodzenia , które miał zapłacić <span class="anon-block">Ł. K.</span> za wykonanie ocieplenia domu. Taki sposób rozliczenia nie wynika ani z zeznań <span class="anon-block">G. K.</span>, ani z zeznań <span class="anon-block">Ł. B.</span> ani z zeznań samego G. <span class="anon-block">O.</span>. Napomniał o tym jedynie świadek <span class="anon-block">P. S.</span>. Nie wiadomo czy tak rzeczywiście było a jeśli taki fakt miał miejsce to czy, aby nie dotyczył zapłaty za późniejsze prace po wypadku, skoro prace były po 25 sierpnia kontynuowane. Tego nie wiadomo.</p> <p>Mając na uwadze wyżej opisane sprzeczności w zeznaniach świadków należy stwierdzić, że nie zostały one w dostateczny sposób wyjaśnione a to uniemożliwia dokonanie jednoznacznej oceny prawidłowości wydanego wyroku. Rozstrzygnięcie sprawy wymaga powtórzenia całego postępowania dowodowego od początku. Koniecznym jest wyjaśnienie wszystkich sprzeczności pojawiających się w zeznaniach świadków w sposób drobiazgowy i metodyczny. Przeprowadzenie konfrontacji między świadkami jeśli będzie to konieczne. Znalezienie rzeczywistego powodu, zmiany zeznań oraz przyczyn istniejących sprzeczności. Przerzucenie na sąd odwoławczy konieczności prowadzenia całego postępowania dowodowego i finalne rozstrzygnięcie sprawy pozbawiałoby strony możliwości zaskarżenia wyroku co nie jest w zaistniałej sytuacji do pogodzenia z zasadą dwuinstancyjności postępowania wynikającą z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970780483" title="Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. - Dz. U. z 1997 r. Nr 78, poz. 483 (art. 78)">art. 78 konstytucji RP</a>.</p> <p>Ocena , której dokonał sąd poszczególnych dowodów razi swą ogólnikowością. Zasadniczych sprzeczności, które zostały szczegółowo omówione wyżej nie można było określić mianem drobnych różnic nie mających znaczenia dla oceny wiarygodności poszczególnych zeznań. Sąd dokonał oceny dowodów w oderwaniu od siebie posługując się sztampowymi słowami : zeznania były" spójne" logiczne, konsekwentne i szczere". Omówione sprzeczności w żadnej mierze nie pozwalały na tego rodzaju ocenę w stosunku do wszystkich świadków- tych którzy pracowali na budowie a także i <span class="anon-block">R. R.</span>. Wystarczy porównać zeznania które złożył on w śledztwie z tymi z rozprawy, aby można było się o tym łatwo przekonać. Wersja oskarżonego nie została w sposób prawidłowo zweryfikowana. Sprawa została osądzona pobieżnie z naruszeniem zasady określonej w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 4)">art. 4 kpk</a> w myśl, której obowiązkiem sądu jest rozważenie wszystkich okoliczności sprawy zarówno korzystnych jak i niekorzystnych dla oskarżonego zaś ocena dowodów jest oceną dowolną i niespełniającą kryteriów z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 kpk</a> i dlatego nie można było jej akceptować.</p> <p>Za mankament postępowania należy uznać również to, że sąd nie wyjaśnił w sposób prawidłowy okoliczności zdarzenia a konkretnie kwestii przyczynienia się pokrzywdzonego do wypadku co było konieczne dla dokonania prawidłowej oceny prawnej czynu. Nie wiadomo dokładnie kto stawiał rusztowanie, z którego spadł G. <span class="anon-block">O.</span> i kiedy , w którym dniu było ono złożone. G. <span class="anon-block">O.</span> zaprzeczył, aby uczestniczył w montażu rusztowania. Świadek <span class="anon-block">G. K.</span> zeznał, że to oni jako pracownicy stawiali rusztowanie ale którzy i czy był wśród nich G. <span class="anon-block">O.</span> tego nie wiadomo. Z kolei z zeznań <span class="anon-block">Ł. B.</span> z rozprawy wynika , że to rusztowanie stawiali wszyscy we czterech. G. <span class="anon-block">O.</span> twierdził zaś, że to rusztowanie z którego spadł stało ze dwa dni wcześniej i ustawiał je <span class="anon-block">G.</span> z <span class="anon-block">P.</span> ( k. 359-360). Należało więc zweryfikować wersję G. <span class="anon-block">O.</span> i wyjaśnić, czy rzeczywiście na rusztowanie <span class="anon-block"> (...)</span> mógł wejść tylko w sposób jaki to uczynił, czy rzeczywiście była tylko jedna drabina, czy po niej można było wejść na to rusztowanie. Czy G. <span class="anon-block">O.</span> rzeczywiście wiedział, że nie zostało ono przytwierdzone do ściany tak jak rusztowanie <span class="anon-block"> (...)</span> i nie było ono stabilne. Jaki wpływ na wypadek miał stan nietrzeźwości, w którym się znajdował. To wszystko ma istotne znaczenie w sprawie bowiem kwestia ewentualnego przyczynienie nie jest irrelewantną. Stopień przyczynienie niewątpliwie miałby wpływ na zakres odpowiedzialności oskarżonego.</p> <p>W tym stanie rzeczy należało uznać obie apelacje za zasadne i zaskarżony wyrok uchylić.</p> </td> </tr> <tr> <td colspan="2"> <p> <em> <!-- -->Wniosek</em> </p> </td> </tr> <tr> <td> <p>o uchylenie zaskarżonego wyroku</p> </td> <td> <p>☒ zasadny</p> <p>☐ częściowo zasadny</p> <p>☐ niezasadny</p> </td> </tr> <tr> <td colspan="2"> <p> <em> <!-- -->Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny.</em> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="2"> <p>wyjaśniono w pkt. 3.1</p> </td> </tr> </table> <table> <colgroup> <col/> <col/> </colgroup> <tr> <td colspan="2"> <p> <strong> <!-- -->1.OKOLICZNOŚCI PODLEGAJĄCE UWZGLĘDNIENIU Z URZĘDU</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td rowspan="3"> <p>4.1.</p> </td> <td> </td> </tr> <tr> <td> <p> <em> <!-- -->Zwięźle o powodach uwzględnienia okoliczności</em> </p> </td> </tr> <tr> <td> </td> </tr> <tr> <td colspan="2"> <p> <strong> <!-- -->1.ROZSTRZYGNIĘCIE SĄDU ODWOŁAWCZEGO</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="2"> <p> <strong> <!-- -->0.1.Utrzymanie w mocy wyroku sądu pierwszej instancji</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td rowspan="4"> <p>5.1.1.</p> </td> <td> <p> <em> <!-- -->Przedmiot utrzymania w mocy</em> </p> </td> </tr> <tr> <td> </td> </tr> <tr> <td> <p> <em> <!-- -->Zwięźle o powodach utrzymania w mocy</em> </p> </td> </tr> <tr> <td> </td> </tr> <tr> <td colspan="2"> <p> <strong> <!-- -->0.1.Zmiana wyroku sądu pierwszej instancji</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td rowspan="4"> <p>5.2.1.</p> </td> <td> <p> <em> <!-- -->Przedmiot i zakres zmiany</em> </p> </td> </tr> <tr> <td> </td> </tr> <tr> <td> <p> <em> <!-- -->Zwięźle o powodach zmiany</em> </p> </td> </tr> <tr> <td> </td> </tr> </table> <table> <colgroup> <col/> <col/> <col/> <col/> </colgroup> <tr> <td colspan="4"> <p> <strong> <!-- -->0.1.Uchylenie wyroku sądu pierwszej instancji</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="4"> <p> <strong> <!-- -->0.0.1.Przyczyna, zakres i podstawa prawna uchylenia</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td rowspan="3"> <p>5.3.1.1.1.</p> </td> <td colspan="2"> </td> <td> <p>☐ <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 439)">art. 439 k.p.k.</a> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="3"> <p> <em> <!-- -->Zwięźle o powodach uchylenia</em> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="3"> </td> </tr> <tr> <td rowspan="3"> <p>5.3.1.2.1.</p> </td> <td colspan="2"> <p>Konieczność przeprowadzenia na nowo przewodu w całości</p> </td> <td> <p>☒ <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 437;art. 437 § 2)">art. 437 § 2 k.p.k.</a> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="3"> <p> <em> <!-- -->Zwięźle o powodach uchylenia</em> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="3"> <p>szczegółowo omówiono je w pkt.3.1. Ponownie rozpoznając sprawę sąd przeprowadzi ponownie całe postępowanie od początku. Przesłucha oskarżonego oraz świadków. Wyjaśni powody wszystkich sprzeczności, o których była mowa w niniejszym uzasadnieniu. Jeżeli zajdzie taka konieczność dokona konfrontacji świadków z oskarżonym lub świadków między sobą. Na zasadzie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 4)">art. 4 kpk</a> rozważy wszystkie możliwe wersje, o których była mowa na początku. Wyjaśni kwestię przyczynienia się pokrzywdzonego. Oceni jego stopień . Sprawa z uwagi na jej skomplikowany charakter wymaga szczególnej staranności. Każda sprzeczność powinna być drobiazgowo wyjaśniona. Po przeprowadzeniu postępowania dokona oceny dowodów zgodnie z treścią <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7kpk</a>. Dokonując tejże oceny sąd będzie miał na uwadze wszystkie dowody kompleksowo w powiązaniu ze sobą a nie w oderwaniu od siebie. Swoje stanowisko należycie uzasadni. Uzasadnienie nie może ograniczać się wyłącznie do sztampowych , schematycznych określeń przy dokonywaniu oceny zeznań świadków. Musi zawierać konkretne rozumowanie oparte na zasadach logiki i doświadczenia życiowego. Sąd musi wyjaśnić dlaczego jednym dowodom daje wiarę inne uznaje za niewiarygodne ale nie w sposób dowolny, pobieżny i ogólnikowy. Nadto zwróci się do ZUS o informację czy faktycznie w inkryminowanym okresie G. <span class="anon-block">O.</span> był ubezpieczony zgodnie z wnioskiem dowodowym obrońcy. Ustali czy rzeczywiście łączył oskarżonego z pokrzywdzonym stosunek pracy czy też umowa zlecenie czy też nie był on jego pracownikiem . W jaki sposób, za czyim pośrednictwem G. <span class="anon-block">O.</span> znalazł się na budowie. Czy w tym czasie pracował równocześnie na innej budowie jak twierdził <span class="anon-block">R. R.</span>. Rozstrzygnie czy w stosunku do <span class="anon-block">G. O.</span> oskarżony był odpowiedzialny w rozumieniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 220)">art. 220 kk</a>. Kwestia stosunku łączącego G. <span class="anon-block">O.</span> z oskarżonym na tym etapie postępowania nadal pozostaje nierozstrzygnięta. .</p> </td> </tr> <tr> <td rowspan="3"> <p>5.3.1.3.1.</p> </td> <td colspan="2"> <p>Konieczność umorzenia postępowania</p> </td> <td> <p>☐ <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 437;art. 437 § 2)">art. 437 § 2 k.p.k.</a> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="3"> <p> <em> <!-- -->Zwięźle o powodach uchylenia i umorzenia ze wskazaniem szczególnej podstawy prawnej umorzenia</em> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="3"> </td> </tr> <tr> <td rowspan="3"> <p>5.3.1.4.1.</p> </td> <td colspan="2"> </td> <td> <p>☐ <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 454;art. 454 § 1)">art. 454 § 1 k.p.k.</a> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="3"> <p> <em> <!-- -->Zwięźle o powodach uchylenia</em> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="3"> </td> </tr> <tr> <td colspan="4"> <p> <strong> <!-- -->0.0.1.Zapatrywania prawne i wskazania co do dalszego postępowania</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="4"> </td> </tr> <tr> <td colspan="4"> <p> <strong> <!-- -->0.1.Inne rozstrzygnięcia zawarte w wyroku</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="2"> <p> <em> <!-- -->Punkt rozstrzygnięcia z wyroku</em> </p> </td> <td colspan="2"> <p> <em> <!-- -->Przytoczyć okoliczności</em> </p> </td> </tr> <tr> <td colspan="2"> </td> <td colspan="2"> </td> </tr> <tr> <td colspan="4"> <p> <strong> <!-- -->1.Koszty Procesu</strong> </p> </td> </tr> </table> <table> <colgroup> <col/> <col/> </colgroup> <tr> <td> <p> <em> <!-- -->Punkt rozstrzygnięcia z wyroku</em> </p> </td> <td> <p> <em> <!-- -->Przytoczyć okoliczności</em> </p> </td> </tr> <tr> <td> </td> <td> </td> </tr> </table> <table> <colgroup> <col/> </colgroup> <tr> <td> <p> <strong> <!-- -->1.PODPIS</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td> <p>SSO Jan Klocek SSO Andrzej Ślusarczyk SSO Marcin Chałoński</p> </td> </tr> </table>