Ppolska.starec← UrzadnikLog in

II OSK 1733/20

Administrative courts2020-10-29
Case number
II OSK 1733/20
Court
Naczelny Sąd Administracyjny
Judgment date
2020-10-29
Type
Wyrok NSA

Judges

Leszek KiermaszekPiotr BrodaRoman Ciąglewicz

Ruling

Oddalono skargę kasacyjną; Zasądzono zwrot kosztów postępowania

Judgment text

SENTENCJA Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący sędzia NSA Roman Ciąglewicz Sędziowie: sędzia NSA Leszek Kiermaszek (spr.) sędzia del. WSA Piotr Broda po rozpoznaniu w dniu 29 października 2020 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Podlaskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Białymstoku od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku z dnia 3 kwietnia 2020 r. sygn. akt II SA/Bk 163/20 w sprawie ze skargi D. D. na postanowienie Podlaskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Białymstoku z dnia [...] stycznia 2020 r. nr [...] w przedmiocie wstrzymania robót budowlanych i zobowiązania do przedłożenia określonych dokumentów 1. oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza od Podlaskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Białymstoku na rzecz D. D. kwotę 240,00 (dwieście czterdzieści) zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. UZASADNIENIE Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku wyrokiem z dnia 3 kwietnia 2020 r., sygn. akt II SA/Bk 163/20 uwzględnił skargę D. D. (dalej określanego jako skarżący) i uchylił zaskarżone postanowienie Podlaskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Białymstoku z dnia [...] stycznia 2020 r., nr [...] oraz poprzedzające je postanowienie Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Białymstoku z dnia [...] grudnia 2019 r., nr [...] w przedmiocie wstrzymania robót budowlanych i zobowiązania do przedłożenia określonych dokumentów (pkt 1), zasądzając od organu na rzecz skarżącego kwotę 997 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego w sprawie (pkt 2). Wyrok został wydany w następujących okolicznościach stanu faktycznego i prawnego sprawy: Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Białymstoku postanowieniem z dnia [...] grudnia 2019 r., działając na podstawie art. 48 ust. 2 i 3 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane (Dz. U. z 2019 r. poz. 1186, ze zm., obecnie Dz. U. z 2020 r. poz. 1333, ze zm.; dalej zwanej ustawą) wstrzymał prowadzenie robót budowlanych samowolnie zrealizowanego rurociągu z odprowadzeniem wód do trzech studni chłonnych na działce nr geod. [...] i [...] w [...], gm. [...] oraz zobowiązał skarżącego do przedłożenia dokumentów niezbędnych do legalizacji wykonanego obiektu. Kwestionując kwalifikację prawną wykonanych robót budowlanych skarżący wniósł zażalenie do Podlaskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Białymstoku, który powołanym na wstępie postanowieniem z dnia [...] stycznia 2020 r. utrzymał w mocy zaskarżone rozstrzygnięcie organu pierwszej instancji. W uzasadnieniu organ podał, że przedmiotem postępowania są trzy studnie chłonne połączone rurami, które pełnią samodzielną funkcję polegającą na odwadnianiu okolicznego terenu. W konsekwencji nie jest to urządzenie budowlane określone w art. 3 pkt 9 ustawy, nie służy bowiem korzystaniu z innego obiektu budowlanego. W ocenie organu, skoro nie jest to również obiekt tymczasowy ani budynek, to jedyna możliwa kwalifikacja w tej sprawie to budowla, o której mowa w art. 3 pkt 3 ustawy. Powołując ogólną zasadę wyrażoną w art. 28 ustawy, zgodnie z którą budowa budowli wymaga uzyskania pozwolenia na budowę, za wyjątkiem budowli wymiennych w przepisie art. 29 tej ustawy organ podkreślił, że tego typu budowle nie są tam wymienione. W rezultacie organ zaaprobował kontrolowane rozstrzygnięcie wyjaśniając, że w przypadku wybudowania obiektu budowlanego bez wymaganego pozwolenia na budowę znajduje zastosowanie art. 48 ustawy, który przewiduje możliwość legalizacji takiego obiektu, pod warunkiem spełnienia przez inwestora szeregu obowiązków określonych w ustawie, wskazanych w zaskarżonym postanowieniu. Zaakcentował przy tym, że zastosowana przez organ pierwszej instancji nazwa obiektu - "rurociąg" nie wpływa na kwalifikację prawną, a co za tym idzie na treść rozstrzygnięcia. Organ zaprzeczył także, co zostało podniesione w zażaleniu, że skarżący wykonał naprawę instalacji drenażowej, gdyż wcześniej na tym terenie nie istniał tego typu obiekt. Swoje stanowisko poparł treścią dwóch map poinwentaryzacyjnych pozyskanych z Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie - Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w [...] z których wynika, że jedynymi urządzeniami melioracyjnymi znajdującymi się na działce [...] są dwa sączki Ø 5 cm, które przecinają tę działkę skośnie w kierunku północnym i prowadzą do zbieracza Ø 7,5 cm (zbieracz a). Organ wyraził przy tym obawę, że wskutek wykonania przedmiotowych robót skarżący zaburzył działanie sieci melioracyjnej poprzez uszkodzenie sączków, bądź też połączenie ich ze swoim obiektem, co stanowi naruszenie Prawa wodnego. W konsekwencji zasadne jest zobowiązanie skarżącego do przedłożenia projektu budowlanego wraz z pozwoleniami wymaganymi przepisami szczególnymi, przez które należy rozumieć przepisy ustawy Prawo wodne, a poprzez wymagane pozwolenia - również pozwolenie wodnoprawne. Skarżący wniósł na to postanowienie skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku podnosząc, że wykonane roboty budowlane miały na celu zbieranie wody deszczowej, zatem stosownie do art. 29 ust. 2 pkt 9 ustawy należy je zakwalifikować jako urządzenie melioracji wodnych. W odpowiedzi na skargę organ którego działanie zaskarżono, podtrzymał dotychczasowe stanowisko wnosząc o oddalenie skargi. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku uwzględniając wniesioną skargę wskazał przede wszystkim na brak wyjaśnienia przez organ, w sposób nie budzący wątpliwości, że do legalizacji przedmiotowego obiektu budowlanego należy zastosować tryb przewidziany w art. 48 ust. 2 i 3 ustawy, zarezerwowany dla obiektów wybudowanych bez wymaganego pozwolenia na budowę. Zdaniem Sądu, z powodu naruszenia przepisów postępowania w stopniu, który mógł mieć istotny wpływ na wynik sprawy, należało wyeliminować z obrotu prawnego postanowienia wydane w obu instancjach. Rozwijając ten wątek Sąd pierwszej instancji omówił wymogi, którym musi sprostać organ w toku prowadzonego postępowania, kładąc szczególnie akcent na rolę uzasadnienia decyzji i wyjaśnienia w niej podstawy prawnej rozstrzygnięcia. Stwierdził zarazem, że uzasadnienia wydanych w tej sprawie postanowień nie spełniają tych wymogów. Powołując się na art. 48 ust. 2 i 3 ustawy wyjaśnił, że wdrożenie zastosowanego w sprawie trybu legalizacji samowoli budowlanej wymaga odpowiedniej kwalifikacji prawnej robót budowlanych. W tym zakresie zaaprobował stanowisko organu, zgodnie z którym inwestycja wykonywana przez skarżącego nie jest urządzeniem budowlanym w rozumieniu art. 3 pkt 9 ustawy, jak również nie stanowi naprawy instalacji drenażowej. Przypomniał zarazem, że organy obu instancji zakwalifikowały przedmiotową inwestycję jako obiekt budowlany w rozumieniu art. 3 pkt 3 ustawy, jednak zdaniem sądu, nie wyjaśniły wyczerpująco, czy tego rodzaju inwestycja może być zwolniona z uzyskania pozwolenia na budowę, przyjmując bez głębszego uzasadnienia, że budowla będąca przedmiotem postępowania nie jest wymieniona w art. 29 ustawy w katalogu budów i robót budowlanych niewymagających pozwolenia na budowę. Tymczasem skarżący wskazywał, że prowadzone roboty dotyczą instalacji systemu zagospodarowania wody deszczowej i mogą zostać zakwalifikowane jako urządzenia melioracji wodnych zgodnie z art. 29 ust. 2 pkt 9 ustawy. Nie jest wystarczające zdawkowe wyjaśnienie przez organ drugiej instancji w uzasadnieniu skarżonego postanowienia, że "tego typu budowle" nie są wymienione w art. 29 ustawy, jak też ogólnikowe stwierdzenie w odpowiedzi na skargę, że inwestycja wykonana przez skarżącego nie została wymieniona w art. 16 pkt 65 ustawy z dnia 20 lipca 2017 r. -Prawo wodne (Dz. U. z 2018 r. poz. 2268, ze zm., obecnie Dz. U. z 2020 r. poz. 310, ze zm.) i dlatego nie może być zaliczona do urządzeń melioracji wodnych zwolnionych z obowiązku uzyskania pozwolenia na budowę. Rozwijając ten wątek Sąd wyjaśnił pojęcia "urządzenia wodnego" oraz "urządzeń melioracji wodnych" zdefiniowanych odpowiednio w art. 16 pkt 65 i art. 197 ust. 1 ustawy Prawo wodne i w tym kontekście za zasadne uznał wyjaśnienie przez organy, czy kontrolowana inwestycja stanowi urządzenie melioracji wodnych, o którym mowa w art. 29 ust. 2 pkt 9 ustawy, które nie wymaga uzyskania pozwolenia na budowę, tylko zgłoszenia wykonywania robót budowlanych w świetle art. 30 ust. 1 pkt 2 ustawy. W szczególności, że skarżący wskazał w skardze konkretne regulacje prawne, które w jego ocenie stanowią podstawę do wyłączenia obowiązku legalizacji prowadzonych robót na podstawie art. 48 ust. 2 i 3 ustawy. Tymczasem rozważań w tym temacie brak jest w postanowieniach organów obu instancji. Sąd zalecił zatem, aby organy ponownie rozpatrując sprawę przeanalizowały przepisy art. 29 ust. 2 pkt 9 ustawy oraz normy definiujące pojęcie "urządzeń melioracji wodnych" i wyjaśniły w uzasadnieniu rozstrzygnięcia, czy zastany stan faktyczny kwalifikuje przedmiotową budowlę do kategorii takich urządzeń. Z tych powodów Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku uchylił postanowienia organów obu instancji, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w związku z art. 135 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r. poz. 2325, ze zm.). Podlaski Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego, reprezentowany przez pełnomocnika będącego radcą prawnym, wniósł skargę kasacyjną od wyroku z dnia 3 kwietnia 2020 r., zaskarżając to orzeczenie w całości. Skarga kasacyjna zawiera po dwa zarzuty naruszenia prawa materialnego i procesowego. Pierwszy zarzut materialnoprawny podniósł błędną wykładnię art. 29 ust. 2 pkt 9 ustawy prowadzącą do uznania, że w ponownie prowadzonym postępowaniu organy nadzoru budowlanego zobligowane są do przeanalizowania pojęcia "urządzeń melioracji wodnych". Pełnomocnik stwierdził jednocześnie, że organy nadzoru budowlanego dokonały prawidłowej kwalifikacji prawnej przedmiotowej inwestycji jako obiektu budowlanego (budowli), na realizację którego inwestor zobowiązany był uzyskać pozwolenie na budowę. Następny zarzut podniósł niewłaściwe niezastosowanie art. 48 ust. 2 i 3 ustawy i nieuznanie, że w sprawie mamy do czynienia z samowolną realizacją inwestycji polegającej na budowie obiektu budowlanego w postaci trzech studni chłonnych połączonych rurami PCV Ø 200 i Ø 300. Z kolei pierwszy zarzut procesowy odniesiono do art. 145 § 1 pkt 1 lit. c i art. 174 pkt 2 w związku z art. 135 P.p.s.a., poprzez uwzględnienie skargi w sytuacji, gdy zaskarżone rozstrzygnięcie odpowiada prawu. Drugi zarzut dotyczył natomiast postanowienia w przedmiocie kosztów postępowania zawartego w pkt 2 sentencji zaskarżonego wyroku i podniósł naruszenie art. 200 w związku z art. 205 § 2 P.p.s.a. i § 2 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 16 grudnia 2003 r. w sprawie wysokości oraz szczegółowych zasad pobierania wpisu w postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 223, poz. 2103, ze zm.) poprzez jego błędne niezastosowanie i obciążenie organ kosztami wpisu w wysokości 500 zł zamiast 100 zł. W oparciu o powyższe podstawy kasacyjne pełnomocnik wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i rozpoznanie skargi kasacyjnej w trybie art. 188 P.p.s.a., a w konsekwencji oddalenie skargi, a także zasądzenie od strony skarżącej na rzecz organu kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Z "ostrożności procesowej" pełnomocnik wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku i zasądzenie od strony skarżącej na rzecz organu kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Na wypadek oddalenia skargi kasacyjnej pełnomocnik wniósł o weryfikację rozstrzygnięcia o kosztach zawartego w pkt 2 wyroku z dnia 3 kwietnia 2020 r. i zasadzenie kosztów procesu w wysokości 100 zł, zamiast 500 zł. Pełnomocnik zrzekł się także przeprowadzenia rozprawy. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej jej autor nie zgodził się z zapadłym w sprawie rozstrzygnięciem. Powtarzając argumentację zawartą w uchylonym postanowieniu konsekwentnie wskazywał na dokonanie prawidłowej kwalifikacji prawnej inwestycji. Na poparcie tego zapatrywania powołał wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 9 marca 2017 r., sygn. akt II OSK 2319/15 (LEX nr 2256650), zgodnie z którym "betonowy zbiornik, do którego spływa woda ze znajdującego się przy budynku gospodarczym utwardzonego terenu, nie może być uznany za urządzenie melioracyjne w rozumieniu art. 29 ust. 2 pkt 9 Prawa budowlanego". Swoje poglądy pełnomocnik uzasadniał także treścią wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie z dnia 11 grudnia 2018 r., sygn. akt II SA/Lu 718/18 (LEX nr 2616262), w którym Sąd stwierdził, że "pozwolenia na budowę nie wymaga prowadzenie robót budowlanych polegających na wykonywaniu i przebudowie urządzeń melioracji wodnych szczegółowych. Budowa wszelkich innych urządzeń melioracji wodnych, w tym budowa urządzeń melioracji wodnych podstawowych, zawsze wymagała pozwolenia na budowę zgodnie z art. 28 ust. 1 Prawa budowlanego". Pełnomocnik zakwestionował jednocześnie, aby w rozpoznawanej sprawie wykonana inwestycja była urządzeniem melioracji wodnej szczegółowej, o którym mowa w ustawie Prawo wodne, gdyż nie służy do kształtowania zasobów wodnych lub korzystania z tych zasobów. Jego zdaniem służy zbieraniu nadmiaru wody deszczowej z nieruchomości, co pogarsza zdolności produkcyjne okolicznych gruntów. Skarżący, reprezentowany przez pełnomocnika będącego adwokatem, wniósł odpowiedź na skargę kasacyjną domagając się jej oddalenia w całości i zasądzenia od organu na jego rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku postanowieniem z dnia 3 czerwca 2020 r. sprostował z urzędu oczywistą omyłkę w sentencji opisanego na wstępie wyroku w taki sposób, że w rozstrzygnięciu o kosztach postępowania sądowego kwotę 997 zł zastąpił kwotą 597 zł. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna z braku usprawiedliwionych podstaw nie zasługuje na uwzględnienie. Do jej zarzutów należy się odnieść w kolejności odwrotnej od tej, w jakiej te zarzuty sformułowano. Dopiero bowiem po przesądzeniu, że stan faktyczny sprawy przyjęty przez sąd w zaskarżonym wyroku nie został skutecznie podważony za pomocą zarzutu procesowego, można przejść do skontrolowania procesu subsumcji tego stanu faktycznego pod zastosowany przez sąd przepis prawa materialnego. Zarzuty proceduralne nie są jednak zasadne. Przede wszystkim należy zauważyć, że żaden z nich nie został odniesiony do przepisów pozwalających na zakwestionowanie ustaleń faktycznych przyjętych przez Sąd pierwszej instancji, w tym kompletności i oceny zebranego materiału dowodowego, względnie sposobu dokonania kontroli sądowej i umotywowania podjętego rozstrzygnięcia. Zarzuty proceduralne w rzeczy samej nie zwalczają podstawy faktycznej zaskarżonego wyroku, lecz - jak wynika z uzasadnienia skargi kasacyjnej - wnioski sformułowane przez ten Sąd na podstawie przyjętych ustaleń faktycznych. Argumentacja ta ma usprawiedliwiać dalsze zarzuty realizowane już w granicach podstawy naruszenia prawa materialnego. Tymczasem nie można zwalczać ustaleń faktycznych za pomocą zarzutów materialnych, temu celowi służą wyłącznie zarzuty procesowe, odniesione do przepisów określających reguły postępowania sądowego lub w powiązaniu z nimi postępowania administracyjnego (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 24 września 2019 r., sygn. akt II OSK 2285/18, LEX nr 2725491). Tymczasem takich zarzutów w skardze kasacyjnej nie postawiono. Przepis art. 174 pkt 2 P.p.s.a., który miał naruszyć Sąd pierwszej instancji określa jedynie jedną z dwóch podstaw, na których można oprzeć skargę kasacyjną, tj. naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, z czego autor skargi kasacyjnej skorzystał, nie powołując jednak ani jednego przepisu regulującego proces dochodzenia do wydania przez sąd orzeczenia kończącego postępowanie. Z kolei art. 145 § 1 pkt 1 lit c i art. 135 P.p.s.a. są tzw. przepisami wynikowymi, określają możliwości orzecznicze sądu administracyjnego, nie mogą zatem stanowić samoistnej podstawy kasacyjnej (por. m.in. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 10 lipca 2018 r., sygn. akt I OSK 2030/16, LEX nr 2537280). Materialne zarzuty skargi kasacyjnej odniesione do art. 29 ust. 2 pkt 9 i art. 48 ust. 2 i 3 ustawy podlegają więc rozpoznaniu mając na uwadze przyjęty w zaskarżonym wyroku stan faktyczny sprawy. Na wstępie zgodzić się trzeba z trafną uwagą Sądu pierwszej instancji, że w przypadku powstania wątpliwości lub sporu, jak w niniejszej sprawie, co do legalności wykonywania robót budowlanych podstawowym obowiązkiem organu nadzoru budowlanego jest określenie rodzaju i charakteru tych robót. Ustalenia w tym zakresie, obejmujące także cel ich wykonania, muszą być precyzyjne, wymaga to zaś przeprowadzenia wnikliwego postępowania dowodowego, gdyż ma to istotne znaczenie dla właściwego ukierunkowania postępowania - wyboru trybu w przypadku ustalenia, że roboty zostały wykonane lub są wykonywane poza porządkiem prawnym w budownictwie. Zasadą jest, że roboty budowlane, których definicję zawiera art. 3 pkt 7 ustawy, można rozpocząć na podstawie decyzji o pozwoleniu na budowę (art. 28 ust. 1 ustawy). Jednakże część robót budowlanych nie wymaga pozwolenia na budowę, wykonywanie części z nich uzależnione jest od uprzedniego zgłoszenia, z kolei niewielka ich część w ogóle nie jest objęta reglamentacją organów administracji architektoniczno - budowlanej (art. 29 - 31 ustawy). Dostrzegają to obie strony, tyle tylko że istnieje między nimi spór właśnie co do charakteru wykonanych robót przez skarżącego i przede wszystkim celu jakiemu mają służyć. Niewyjaśnienie tej okoliczności stanowiło wyłączną przyczynę uchylenia kontrolowanych postanowień, wydanych na podstawie art. 48 ust. 2 i 3 ustawy, do czego wypadnie jeszcze powrócić. Z niezakwestionowanych przez organ ustaleń Sądu wynika, że na jednej z działek skarżący wykonuje roboty polegające na posadowieniu poniżej poziomu terenu na głębokości do ok. 1,20 m trzech betonowych kręgów bez dna z żeliwną pokrywą, połączonych rurami PCV o przekroju 30 cm, a na drugiej działce rurami o przekroju 20 cm na odcinku o długości 25 m. Słusznie stwierdził Sąd pierwszej instancji, że jednoznaczny pogląd organów, iż roboty te stanowią budowę obiektu budowlanego (budowli - art. 3 pkt 3 ustawy) służącego odwadnianiu okolicznego terenu, był przedwczesny. Jeśli się weźmie pod uwagę stanowisko skarżącego wskazujące na cel wykonanych robót i funkcję jaką miał pełnić ten obiekt (według skarżącego - zbieranie nadmiaru wody deszczowej w czasie obfitych opadów), to nie do odparcia jest pogląd, że należało wszechstronnie rozważyć, czy inwestycja nie stanowi istotnie robót budowlanych polegających na wykonywaniu urządzeń melioracji wodnych. Realizacja takich robót budowlanych nie wymaga pozwolenia na budowę, lecz zgłoszenia (art. 29 ust. 2 pkt 9 w związku z art. 30 ust. 1 pkt 2 ustawy w brzmieniu obowiązującym w dacie orzekania przez organy administracji). Katalog urządzeń melioracji wodnych zawiera art. 197 ustawy Prawo wodne, są one takimi urządzeniami, jeżeli służą celom, o których mowa w art. 195 tej ustawy (polepszenia zdolności produkcyjnej gleby i ułatwienia jej uprawy). Oba te przepisy nie zostały objęte podstawami kasacyjnymi, stąd należy jedynie ten fakt odnotować i odwołać się do uwag poczynionych w tym zakresie przez Sąd pierwszej instancji. Argumentacja Sądu w omawianej materii nie stoi przy tym w sprzeczności z ustaleniami organu, poczynionymi na podstawie dostępnych map, że na omawianym terenie istnieją już urządzenia melioracji wodnych (dwa sączki, przecinające jedną z działek skarżącego, prowadzące do tzw. zbieracza wody). Nie wyklucza to wszak możliwości wykonywania innych urządzeń melioracji wodnych, o ile warunki terenowe na to pozwalają i istnieje uzasadniona potrzeba ich realizacji. Z kolei kwestia ewentualnego zniszczenia istniejących urządzeń wodnych wskutek wykonywania przez skarżącego robót, co zasugerował organ, aczkolwiek nie ma znaczenia dla wyniku tej sprawy, to jednak może i powinna stanowić przedmiot zainteresowania właściwego organu, w razie usprawiedliwionych do tego podstaw. Rozważania powyższe prowadzą do konkluzji, że wbrew stanowisku autora skargi kasacyjnej Sąd pierwszej instancji nie dopuścił się błędnej wykładni art. 29 ust. 2 pkt 9 ustawy i w konsekwencji naruszenia art. 48 ust. 2 i 3 ustawy przez niewłaściwe ich zastosowanie. Stanowcze wyjaśnienie tej spornej między stronami kwestii ma istotny wpływ na dalszy kierunek postępowania przed organem nadzoru budowlanego. Gdyby bowiem okazało się, że realizowane przez skarżącego roboty stanowią wykonywanie urządzeń melioracji wodnych, to prowadzenie postępowania w trybie i na zasadach określonych w art. 48 ustawy byłoby niedopuszczalne. Przepis art. 48 ust 1, w brzmieniu obowiązującym w dacie orzekania przez organy, nie miał zastosowania do robót budowlanych polegających na wykonywaniu i przebudowie urządzeń melioracji wodnych. Zgodnie z tym co już rozważono, takie roboty budowlane, niestanowiące budowy, nie wymagały pozwolenia na budowę (art. 29 ust. 2 pkt 9 ustawy), lecz zgłoszenia właściwemu organowi (art. 30 ust. 1 pkt 2 ustawy), zatem w przypadku ich samowolnego wykonywania postępowanie winno być prowadzone na podstawie art. 50 i 51 ustawy. Wobec zmiany stanu prawnego w toku postępowania międzyinstancyjnego związanego z wejściem w życie ustawy z dnia 13 lutego 2020 r. o zmianie ustawy - Prawo budowlane oraz o niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 471) i koniecznością ponownego rozpoznania sprawy na drodze administracyjnej należy zwrócić uwagę na brzmienie przepisów międzyczasowych, w tym art. 25, w myśl którego do spraw uregulowanych ustawą, wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie ustawy nowelizującej, przepisy ustawy stosuje się w brzmieniu dotychczasowym. Końcowo należy stwierdzić, że zawarty w skardze kasacyjnej zarzut procesowy naruszenia art. 200 w związku z art. 205 § 2 P.p.s.a. i § 2 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia w sprawie wysokości oraz szczegółowych zasad pobierania wpisu w postępowaniu przed sądami administracyjnymi okazał się bezprzedmiotowy, jako że w toku postępowania międzyinstancyjnego Sąd pierwszej instancji dokonał rektyfikacji swego orzeczenia określając wysokość zasądzonych kosztów postępowania na kwotę 597 zł, w miejsce mylnie wskazanej w pkt 2 zaskarżonego wyroku kwoty 997 zł. Postanowienie Sądu z dnia 3 czerwca 2020 r. wychodzi naprzeciw oczekiwaniom wnoszącego skargę kasacyjną, a jak wynika z akt sprawy nie zostało zaskarżone i uprawomocniło się. Uwzględniając powyższe Naczelny Sąd Administracyjny, wobec braku podstaw branych pod rozwagę z urzędu, oddalił skargę kasacyjną stosownie do art. 184 P.p.s.a. O kosztach postępowania kasacyjnego, które sprowadzają się do wynagrodzenia pełnomocnika skarżącego będącego adwokatem, orzeczono na podstawie art. 204 pkt 2 P.p.s.a. W myśl art. 182 § 2 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną na posiedzeniu niejawnym, ponieważ strona, która ją wniosła, zrzekła się rozprawy, a druga strona, w terminie czternastu dni od dnia doręczenia skargi kasacyjnej, nie zażądała przeprowadzenia rozprawy.