I FZ 454/08
Administrative courts2008-12-22
Case number
I FZ 454/08
Court
Naczelny Sąd Administracyjny
Judgment date
2008-12-22
Type
Postanowienie NSA
Judges
Sylwester Marciniak
Ruling
Oddalono zażalenie
Judgment text
SENTENCJA
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Sędzia NSA Sylwester Marciniak po rozpoznaniu w dniu 22 grudnia 2008 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Finansowej zażalenia "T." s.c. J. T., T. M. w D. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 1 września 2008 r., sygn. akt III SA/Gl 798/08 w zakresie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia skargi w sprawie ze skargi "T." s.c. J. T., T. M. w D. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w K. z dnia 14 listopada 2007 r. nr [...] w przedmiocie podatku od towarów i usług postanawia: oddalić zażalenie
UZASADNIENIE
Postanowieniem z dnia 1 września 2008 r., sygn. akt III SA/Gl 798/08, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach odmówił "T." s.c. J. T., T. M. w D. przywrócenia terminu do wniesienia skargi na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w K. z dnia 14 listopada 2007 r. w przedmiocie podatku od towarów i usług.
W uzasadnieniu orzeczenia Sąd I instancji wskazał, iż przesyłka zawierająca przedmiotową decyzję była dwukrotnie awizowana – w dniu 20 listopada 2007 r. oraz w dniu 28 listopada 2007. Doręczający wskazał, iż adresata "nie zastano". Ponieważ adresat nie zgłosił się po odbiór przesyłki, została ona zwrócona nadawcy w dniu 5 grudnia 2007 r. z adnotacją "Zwrot – nie podjęto w terminie". Skarżąca wniosła skargę na powyższą decyzję, wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do jej wniesienia, pismem z dnia 26 maja 2008 r., nadanym 27 maja 2008 r. Strona w uzasadnieniu wniosku wskazała, że obaj wspólnicy spółki przebywali za granicą w dniach od 10 listopada 2007 r. do 6 grudnia 2007 r. prowadząc rozmowy w sprawach zawarcia kontraktów dla firmy. Przez ten okres firma była nieczynna i nie znajdowała się w niej żadna osoba upoważniona do odbioru korespondencji, tak więc skarżąca nie była w stanie odebrać jakiejkolwiek korespondencji. Wspólnicy nie wiedzieli o fakcie wydania decyzji i przesłania jej pocztą, nie byli świadomi pozostawiania zawiadomień na drzwiach lokalu przez urzędnika pocztowego. Skarżąca podkreśliła, że pobyt wspólników za granicą nie przekroczył 21 dni, w związku z czym nie mieli oni obowiązku informowania poczty o fakcie przebywania poza granicami państwa. O fakcie wydania decyzji i uznania ich za doręczone z dniem 5 grudnia 2007 r. wspólnicy dowiedzieli się w dniu 20 maja 2008 r.
W ocenie Sądu I instancji przyczyny wskazanej we wniosku nie można zaliczyć do przyczyn uzasadniających przyjęcie, że uchybienie terminu nastąpiło bez winy strony. Podkreślono, że spółka uczestniczy w profesjonalnym obrocie gospodarczym, a więc stawiane są jej wyższe wymagania dotyczące staranności i dbałości w prowadzeniu własnych spraw, aniżeli podmiotom, które takiej działalności nie prowadzą. Strona taka w przypadku wyjazdu za granicę powinna zapewnić sobie odpowiednią obsługę prawną i techniczną – powierzyć doglądanie spraw spółki pracownikowi, profesjonalnemu pełnomocnikowi, względnie innej osobie, która będzie – chociażby okresowo – doglądać siedziby firmy i odbierać korespondencję.
W zażaleniu na powyższe postanowienie pełnomocnik spółki wniósł o zmianę zaskarżonego postanowienia w całości i zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych, wskazując, iż Sąd I instancji naruszył przepisy postępowania przez błędną interpretację art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) i ocenę, że wskazanej przez stronę przyczyny niezachowania terminu do wniesienia skargi nie można zaliczyć do przyczyn uzasadniających przyjęcie, że uchybienie terminu nastąpiło bez winy skarżącej. W ocenie strony Sąd I instancji naruszył również prawo materialne przez błędne zastosowanie art. 1 ustawy Prawo o ustroju sądów administracyjnych, wskutek czego Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, iż stosując wymiar sprawiedliwości uprawniony jest do kierowania się wyłącznie abstrakcyjnym, ustalonym przez orzecznictwo sądowe, miernikiem staranności strony, bez wniknięcia w sytuację skarżących.
Według strony stwierdzenie, że o winie skarżących przesadza fakt, iż w lokalu przedsiębiorstwa nie pozostawili oni żadnej osoby upoważnionej do odbioru pism, jest zbyt daleko idącą interpretacją w zakresie aktów staranności. Podkreślono, iż niespotykane jest, aby przedsiębiorca pozostawiał na czas nie tak długiego przecież wyjazdu pełnomocnika w osobie adwokata lub radcy prawnego, nie ma również takiego obowiązku w przepisach prawa. Zwrócono też uwagę na to, że większości przedsiębiorców nie stać nie tylko na zatrudnienie profesjonalnego pełnomocnika, ale również osoby o niższych kwalifikacjach, która podczas ich nieobecności odbierałaby korespondencję. Wskazano ponadto na liczną i stale rosnącą grupę samozatrudniających się, którzy choć formalnie są przedsiębiorcami, to w praktyce ich sytuacja i dochody niewiele się różnią od zwykłych pracowników – stwierdzono, że nie można do takich osób stosować jednolitych kryteriów jak do przedsiębiorców, których stać na zatrudnienie na stałe fachowej obsługi prawnej. W ocenie strony bezsprzeczne jest, że skarżący na skutek wyjazdu za granicę nie mieli możliwości zapoznać się z treścią kierowanych do nich pism, nie zdążyli również przed terminem zwrotu korespondencji do nadawcy podjąć jej na poczcie na podstawie awiza. Nie można w ocenie skarżących doprowadzać do sytuacji, gdy wszyscy mierzeni są według jednej zestandaryzowanej miary, gdzie sąd nie możliwości pochylić się nad konkretnym przypadkiem i orzec w sposób uwzględniający dany stan faktyczny i cechy osoby, której sprawa dotyczy.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.
Należy zauważyć, że dokonywanie czynności przez stronę w postępowaniu sądowoadministracyjnym ograniczone jest w przeważającej części terminami procesowymi. Mają one służyć zdyscyplinowaniu, zdynamizowaniu postępowania, jak również potrzebie rozstrzygnięcia sprawy w rozsądnym czasie i stabilizacji już podjętego rozstrzygnięcia. Uchybienie terminu wywołuje skutek prawny w płaszczyźnie procesowej, prowadząc do bezskuteczności podjętej czynności., o czym wyraźnie mówi art. 85 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Od negatywnych skutków uchybienia terminowi strona może bronić się wyłącznie poprzez złożenie wniosku o przywrócenie terminu. Na podstawie dyspozycji przepisu art. 86 § 1 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi sąd na wniosek strony postanowi o przywróceniu terminu, jeżeli strona nie dokonała czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy. Z przytoczonego przepisu wynika, że sąd postanawia o przywróceniu terminu, jeżeli strona wykaże, że w okresie, w którym powinna dokonać czynności w postępowaniu sądowym, nie dokonała jej bez swojej winy.
Odnosząc powyższe do przedmiotowej sprawy stwierdzić należy, iż Wojewódzki Sąd Administracyjny słusznie uznał, iż strona nie uprawdopodobniła okoliczności wskazujących na brak jej winy w uchybieniu terminu. Kryterium braku winy wiąże się bowiem z koniecznością dołożenia szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej, a powołane przez stronę okoliczności nie wskazują na to, iż niedokonanie czynności w ustawowym terminie spowodowane było przeszkodą nie do przezwyciężenia przy dochowaniu najwyższej staranności.
Wskazać trzeba, że powołane przez stronę w zażaleniu argumenty są ogólnikowe i nie odnoszą się do przypadku strony, co nie zasługuje na aprobatę. Strona wskazała, iż "większości" przedsiębiorców nie stać na zatrudnienie czy to pełnomocnika profesjonalnego, czy innej osoby, która mogłaby odbierać korespondencję, iż jest "niespotykane" ustanawianie pełnomocnika z powodu krótkiego wyjazdu. Wskazano również na sytuację "samozatrudniających się". Znamienne jest, iż strona nie starała się przy tym wskazać, ani że wspólników tej konkretnej spółki nie było stać na zatrudnienie osoby, która mogłaby odbierać korespondencję, ani tego, że należą oni do kategorii "samozatrudniających się", od których nie można wymagać takich standardów staranności, jak od innych przedsiębiorców. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego brak konkretnych argumentów zażalenia, odnoszących się do rozpatrywanej konkretnie sytuacji spółki i przyczyn uchybienia terminu do wniesienia skargi w przedmiotowej sprawie, uniemożliwia szersze odniesienie się do indywidualnej sytuacji strony. Podkreślić jedynie należy, iż niezależnie od wskazanej przez Sąd I instancji możliwości zatrudnienia czy wyznaczenia osoby, która mogłaby odbierać w imieniu strony korespondencję w trakcie nieobecności wspólników, brak winy w uchybieniu terminu nie został przez stronę uprawdopodobniony, jak tego wymaga art. 87 § 2 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, również z tego względu, iż strona w żaden sposób nie uprawdopodobniła wyjazdu zagranicznego wspólników (np. bilety lub rachunki za paliwo, rachunki za noclegi, potwierdzenie prowadzenia rozmów w przedmiocie kontraktów dla spółki). Nadto zwrócić można uwagę na fakt długiego nieinteresowania się strony stanem sprawy, co przy stosunkowo krótkich terminach, do których zachowania zobowiązane są organy przy rozpatrywaniu spraw (art. 139 Ordynacji podatkowej) również wskazuje na brak należytej staranności przy dokonywaniu czynności procesowych. W związku z tym nie można podzielić stanowiska strony, iż brak było jej winy w uchybieniu terminu do wniesienia skargi, a zatem Sąd I instancji nie naruszył wskazanych w zażaleniu przepisów, odmawiając przywrócenia terminu do dokonania tej czynności procesowej.
Mając powyższe na uwadze, w oparciu o art. 184 w związku z art. 197 § 2 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji.