II GSK 1936/18
Administrative courts2020-11-27
Case number
II GSK 1936/18
Court
Naczelny Sąd Administracyjny
Judgment date
2020-11-27
Type
Wyrok NSA
Judges
Dorota DąbekJacek CzajaWojciech Kręcisz
Ruling
Uchylono zaskarżony wyrok i przekazano sprawę do ponownego rozpoznania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny
Judgment text
SENTENCJA
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Dorota Dąbek Sędzia NSA Wojciech Kręcisz Sędzia del. WSA Jacek Czaja (spr.) po rozpoznaniu w dniu 27 listopada 2020 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Głównego Inspektora Transportu Drogowego od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 9 marca 2018 r. sygn. akt VI SA/Wa 1375/17 w sprawie ze skargi Z. K. i M. K. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] kwietnia 2017 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia 1. uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie, 2. odstępuje od zasądzenia zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego w całości.
UZASADNIENIE
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 9 marca 2018 r., sygn. akt VI SA/Wa 1375/17, po rozpoznaniu sprawy ze skargi Z. K. i M. K. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z [...] kwietnia 2017 r. w przedmiocie kary pieniężnej, uchylił zaskarżoną decyzję oraz zasądził od organu na rzecz skarżących koszty postępowania.
Za podstawę swojego rozstrzygnięcia sąd pierwszej instancji przyjął następujące ustalenia.
[...] lipca 2012 r. w B. na drodze wojewódzkiej [...] zatrzymano do kontroli pojazd członowy składający się z dwuosiowego ciągnika samochodowego marki Renault o nr rej. [...] i trzyosiowej naczepy marki Reisch o nr rej. [...]. Pojazdem kierował K. G., który wykonywał przewóz drogowy w imieniu przedsiębiorcy B. K. Załadowcą przewożonego towaru byli skarżący.
[...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego (dalej: WITD), decyzją z [...] października 2012 r. nałożył na Z. K. i M. K. karę pieniężną w wysokości 11700 zł. Główny Inspektor Transportu Drogowego (dalej: GITD), decyzją z [...] stycznia 2013 r. utrzymał w mocy decyzję organu pierwsze instancji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 2 grudnia 2013 r., sygn. akt VI SA/Wa 1082/13, uchylił decyzję GITD oraz utrzymaną nią w mocy decyzję organu I instancji.
Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z 9 lipca 2015 r., sygn. akt II GSK 1492/14, oddalił skargę kasacyjną GITD. Jego zdaniem w sprawie nie wykazano, że zachowanie skarżących spełniało warunki wskazane w przepisie art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy z 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2007 r. Nr 19, poz. 115, ze zm.; dalej: u.d.p.). Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd nakazał organowi przeprowadzenie postępowania dowodowego w zakresie wynikającym z uzasadnienia zaskarżonego wyroku, z uwzględnieniem poglądu WSA co do wykładni art. 13g ust. 1b pkt 1 u.d.p., wyznaczającego zakres postępowania.
WITD decyzją z [...] listopada 2016 r. nałożył na Z. K. i M. K. karę pieniężną w wysokości 11700 zł. GITD decyzją z [...] kwietnia 2017 r., utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
Organ odwoławczy stwierdził, że strona, jako załadowca towaru, miała wpływ oraz godziła się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Wykonując zalecenia zawarte w wyroku z 24 października 2016 r., przesłuchano w charakterze świadka B. B. - pracownika B. s.c. Z treści zeznań świadka organ wywiódł, że osoba ta nie pamięta, czy [...] lipca 2012 r. dokonała ważenia pojazdu członowego marki Renault o nr rej. [...] i naczepy o nr [...]. Świadek natomiast opisała proces ważenia pojazdów oraz wystawiania dokumentów WZ w B. s.c., z których wynika, że po załadunku pojazd przejeżdżał na wagę stacjonarną, na której sprawdzano rzeczywistą masę pojazdu, a jeśli pojazd był przeładowany to nie wystawiano dokumentu WZ, a "waga" pozostawała w komputerze - była zmieniana po drugim ważeniu, które odbywało się po usypaniu ładunku. Dopiero gdy waga była właściwa wystawiano dokument WZ. Kierowca, aby częściowo usypać materiał, mógł pojechać za stanowisko ważenia, usypać materiał lub wrócić na pole żwirowe i wykonać rozładunek, a następnie załadować od początku pojazd. Poza tym świadek zeznała, że aby kierowca mógł wyjechać z masą powyżej 40 t musiał okazać dokument - dowód rejestracyjny. Wyjazd na drogę publiczną następował po przejechaniu wskazanego do rozładunku miejsca; nie wystawiono dokumentów WZ, aby kierowca musiał wrócić po usypaniu nadmiaru ładunku. Innych środków przymusowych nie stosowano.
Organ, mając na uwadze wyjaśnienia strony złożone w piśmie z 10 sierpnia 2012 r., stwierdził, że strona podniosła, że w wyniku ważenia samochodu stwierdzono jego przeładowanie, albowiem masa netto załadowanego materiału nasypowego wyniosła 27 960 kg. Kierowca został poinformowany o niezgodnej z przepisami masie ładunku oraz zobowiązany do zawrócenia pojazdu i zrzucenia ładunku do określonej przepisami masie. Z uwagi na fakt, że waga znajduje się u wylotu drogi dojazdowo-wyjazdowej do zakładu, aby dokonać manewru zawrócenia kierowca musi opuścić teren zakładu i w odległości około 400 metrów od zakładu na drodze dojazdowej, która nie jest drogą publiczną i może tak manewr swobodnie wykonać. Ponieważ kierowca w celu wykonania manewru zawracania musi opuścić teren zakładu zostaje mu wystawiony dowód WZ na zważoną ilość materiału, opieczętowany pieczęcią firmy i podpisany zarówno przez osobę obsługującą wagę jak również przez kierowcę, z tą tylko różnicą że wydany dokument zostaje opatrzony dodatkową pieczęcią informującą o nieprawidłowości i nakazie rozładunku.
Mając na uwadze zgromadzony materiał dowodowy, m.in. w postaci treści zeznań w charakterze świadka B. B., organ stwierdził, że strona była załadowcą towaru na kontrolowany pojazd.
Zdaniem organu, okoliczność nieokazania przez kierowcę dokumentu WZ, który miałby być wystawiony przez stronę, nie świadczy, że to nie strona była załadowcą. Organ ocenił tę okoliczność na podstawie całokształtu materiału dowodowego.
Podsumowując, GITD - z treści wyjaśnień i zeznań przesłuchiwanej w charakterze świadka B. B. – wywiódł, że załadowca nie dokonał wszelkiej wymaganej w tego rodzaju działalności podwyższonej staranności celem przeciwdziałania powstania naruszenia prawa. Zdaniem organu, miejsce do odsypania części ładunku znajdowało się przed wyjazdem na drogę publiczną. Kierowca mógł wrócić na pole żwirowe i tam wysypać ładunek, a następnie dokonać ponownie załadunku lub pojechać za stanowisko ważenia i tam usypać nadmiar ładunku. Z treści zeznań wynika, że miejsce do usypania ładunku znajdowało się przed wyjazdem na drogę publiczną. Tym samym kierowca mógł opuścić teren zakładu jadąc w kierunku miejsca do odsypania ładunku, wyjechać na drogę publiczną bez wykonania tej czynności. Takie zorganizowanie pracy na terenie zakładu strony, świadczy zdaniem organu o braku podwyższonej staranności celem ewentualnego przeciwdziałania powstaniu naruszenia. W ocenie organu, sama czynność polegająca na niewydawaniu dokumentów WZ w przypadku załadunku za dużej ilości materiału, okazała się niewystarczająca w prawidłowej organizacji prowadzonego przedsiębiorstwa. Poza tym, strona powinna była przewidzieć sytuację, w której kierowca może nie odsypać części ładunku na miejscu znajdującym się przed wyjazdem na drogę publiczną i opuścić teren załadunku. W niniejszej sprawie kluczowym było prawidłowe zorganizowanie pracy na własnym terenie czego strona nie dochowała, co sprawia, że miała wpływ na powstanie naruszeń ujawnionych podczas kontroli.
Dalej GITD ocenił, że zgromadzony materiał dowodowy potwierdza, że strona, tj. Z. K. i M. K. wspólnicy spółki cywilnej B., jako załadowcy towaru mieli wpływ oraz godzili się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Spółka cywilna nie posiada statusu przedsiębiorcy ani zdolności prawnej, co oznacza, że sama nie może być podmiotem praw i obowiązków. Stosownie do art. 4 ust. 2 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, za przedsiębiorców uznaje się tylko samych wspólników spółki cywilnej w zakresie wykonywanej przez nich działalności gospodarczej.
Skargę na powyższą decyzję wnieśli do WSA w Warszawie skarżący - Z. K. i M. K.
Sąd pierwszej instancji uzasadniając swoje rozstrzygnięcie w sprawie, wydane na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c ustawy z 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2017 r. poz. 1369 ze zm.; dalej: p.p.s.a.), stwierdził, że ustalony przez organy stan faktyczny nadal powoduje wątpliwości co do określenia strony postępowania i stosowania art. 13g ust. 1b u.d.p. W ocenie WSA, organ nadal naruszał przepisy postępowania tj. art. 7, art. 28, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. oraz przepisy prawa materialnego, tj. art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p.
Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd nakazał organowi ustalenie odpowiedzialności skarżących jako strony postępowania oraz przeprowadzenie wizji lokalnej i sporządzenie z niej protokołu oraz jednoznaczne wykazanie zaistnienia przesłanek z art.13g ust. 1b pkt 2 u.d.p., tj. czy załadowca towaru miał wpływ oraz godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Jeżeli nie będzie to możliwe, Sąd nakazał organowi rozważenie możliwości umorzenia postępowania.
Sąd zwrócił uwagę, że możliwość nałożenia kary pieniężnej na podmiot wymieniony w art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. powstaje wyłącznie wtedy, gdy okoliczności lub dowody wykazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia, określonego w art. 140aa ust. 1 p.r.d. W przypadku wspomnianych podmiotów samo stwierdzenie wystąpienia naruszenia nie jest zdaniem Sądu wystarczającą podstawą do nałożenia kary pieniężnej. Stwierdzenie nienormatywności pojazdu aktualizuje bowiem obowiązek organu do ustalenia, czy w sposób zawiniony przyczynił się do niego załadowca, bo miał wpływ lub godził się na naruszenie przepisów w tym względzie. Wina załadowcy nie może przy tym pozostawać w sferze domniemania, lecz musi wynikać z jednoznacznych ustaleń organu, bazujących na zgromadzonym kompletnym materiale dowodowym.
W konsekwencji, aby rozstrzygnięcie organu ocenić w sposób prawidłowy, Sąd musi dysponować stanowiskiem organu zawierającym pełne odniesienie do wszystkich elementów stanu faktycznego podlegających ocenie.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł GITD, zaskarżając to orzeczenie w całości. Organ zarzucił naruszenie:
1) przepisów postępowania, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 ustawy z 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r. poz. 650, dalej: k.p.a.), które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, polegające na mylnym przyjęciu przez Sąd I instancji, że organ dopuścił się naruszenia przepisów postępowania, gdyż ustalony stan faktyczny nadal powoduje wątpliwości, co do określenia strony postępowania oraz przypisania jej odpowiedzialności za zaistniałe naruszenia, podczas gdy:
- przesłuchany w charakterze świadka kierowca K. G. wskazał, że załadowcą przewożonego ładunku była Firma B. w R., a miejscem załadunku była miejscowość W., kierowca także okazał zapisane dane firmy wraz numerami kontaktowymi, jakie to dane potwierdziła także świadek B. B.,
- świadek B. B. potwierdziła także okoliczność, że w dniu [...] lipca 2012 r. kontrolowany pojazd znajdował się na terenie żwirowni należącej do B. s.c. Z. K., M. K.,
- świadek B. B. wskazała także, że w sytuacji, gdy przeładowany pojazd nie dokonał rozładunku, jego waga znajdowała się w komputerze, co potwierdza godzenie się przez stronę, jako załadowcę na opuszczenie terenu swego przedsiębiorstwa przez pojazd, którego masa całkowita wynosiła 42,35 t (przekroczenie o 2,35 t), w powyższym zakresie wątpliwości nie miał także Sąd I instancji wskazując w treści uzasadnienia: "Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika bowiem jednoznacznie, iż skarżąca w chwili załadunku miała pełną świadomość, że przewóz ładunku w tej sprawie stanowi przejazd nienormatywny" (vide: strona 16, akapit 2 uzasadnienia skarżonego wyroku),
- zatem stan faktyczny sprawy został ustalony należycie, a organy zgromadziły całkowicie wystarczający materiał dowodowy, który jednoznacznie wskazuje na wystąpienie w sprawie przesłanek hipotezy normy prawnej odnoszących się do załadowcy ładunku, zawartych w art. 13g ust. Ib pkt 2 u.d.p., pozwalających na uznanie, że skarżący co najmniej godzili się na powstanie naruszenia polegającego na przejeździe po drodze publicznej pojazdem nienormatywnym bez wymaganego zezwolenia,
- zaskarżona decyzja także odpowiadała prawu, zawierając przy tym uzasadnienie faktyczne i prawne w sposób wyczerpujący wyjaśniający motywy zapadłego rozstrzygnięcia;
2) naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 13g ust. Ib pkt 2 oraz art. 13g ust. 1 i art. 40c u.d.p., a także przepisów załącznika do u.d.p., poprzez odmowę ich zastosowania w sprawie, podczas gdy okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że strona była jednym z podmiotów, o których mowa w przywołanym przepisie art. 13g ust. Ib pkt 2 u.d.p., oraz że miała wpływ, a co najmniej godziła się na powstanie naruszenia polegającego na poruszaniu się po drogach publicznych pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia.
Wobec powyższego organ wniósł o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i oddalenie skargi stron, ewentualnie przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez WSA w Warszawie oraz zasądzenie kosztów postępowania.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Skarga kasacyjna zasługuje na uwzględnienie.
W pierwszej kolejności należy zauważyć, że zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania.
Skargę kasacyjną można oprzeć na podstawach określonych w art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. - naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że w rozstrzyganej sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego - art. 183 § 2 p.p.s.a. i z tego względu sprawę rozpoznano w granicach określonych w skardze kasacyjnej.
Autor skargi kasacyjnej w pierwszej kolejności zarzucił sądowi pierwszej instancji naruszenie wskazanych w skardze kasacyjnej przepisów postępowania (art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a.), polegające na mylnym przyjęciu przez sąd pierwszej instancji, że organ dopuścił się naruszenia przepisów postępowania, gdy – zdaniem organu – stan faktyczny sprawy został ustalony należycie, a organy zgromadziły całkowicie wystarczający materiał dowodowy, który jednoznacznie wskazuje na wystąpienie w sprawie przesłanek odpowiedzialności załadowcy ładunku, określonych w art. 13g ust. Ib pkt 2 u.d.p.
W świetle ustaleń sądu pierwszej instancji, a wynikających wprost z uzasadnienia zaskarżonego wyroku, nie budzi wątpliwości Naczelnego Sądu Administracyjnego, że zarzut ten – co do zasady – należało uznać za usprawiedliwiony.
W tym zakresie niezbędne jest na początku przytoczenie twierdzeń zawartych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, w świetle których jest oczywiste, że WSA rozpoznając skargę jedynie w części wypełnił obowiązek sprawowania kontroli działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem.
Ocena wyrażona przez sąd pierwszej instancji o naruszeniu przez organ odwoławczy prawa, a w konsekwencji rozstrzygnięcie o uchyleniu wydanej przez ten organ decyzji, nie zostały poparte właściwą, a więc w pełni przekonującą argumentacją, wskazującą na prawidłowość zastosowanej przez WSA podstawy prawnej zaskarżonego wyroku - art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c p.p.s.a.
Podkreślić należy, że WSA nie wykazał w sposób niebudzący wątpliwości, że "organ nadal naruszał przepisy postępowania tj. art 7, art 28, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. oraz przepisy prawa materialnego tj. art. 13g ust. 1b pkt 2 udp". Niespójność w tym zakresie stanowiska WSA, jak też wyrażenie negatywnej oceny działania organów administracji w oderwaniu – co wymaga podkreślenia – od konkretnych okoliczności toku prowadzonego postępowania administracyjnego oraz jego wyników, przesądzają o zasadności skargi kasacyjnej w zakresie jej pierwszego zarzutu, jak też wniosku o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji.
Przechodząc do szczegółowej oceny kontrolowanego wyroku, wskazać trzeba, że WSA w uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia stwierdził, że skarga zasługuje na uwzględnienie. W ocenie NSA, zasadnicza część rozważań sądu pierwszej instancji nie tylko nie zawiera rzeczowego uzasadnienia tej tezy, lecz nawet jest z nią sprzeczna. WSA wskazał bowiem, że: "Dokonując kontroli legalności zaskarżonej decyzji, w świetle kryteriów opisanych w ustawie [...], Sąd nie dopatrzył się w działaniu organu rozstrzygającego w niniejszej sprawie nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja jest wyczerpująca".
W kolejnym akapicie uzasadnienia zaskarżonego wyroku WSA stwierdził: "Przedmiotem skargi jest decyzja organu z [...] kwietnia 2017 r. utrzymująca w mocy decyzję [...] WITD z [...] listopada 2016 r. o nałożeniu na skarżących [...] kary pieniężnej. Mając powyższe na uwadze Sąd uznał, że skarga jest zasadna. Przyjęty przez organ stan faktyczny i ocena odpowiedzialności załadowcy, zaakceptowana przez organ odwoławczy, wzbudza zastrzeżenia Sądu." (akapit 1-3, strona 11 uzasadnienia wyroku).
Następnie WSA, relacjonując poglądy wyrażone w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego odnośnie odpowiedzialności załadowcy, a następnie cytując fragment rozważań zawartych w wyroku WSA w Warszawie wydanym w tej sprawie (wyrok z 2 grudnia 2013 r., sygn. VI SA/Wa 1082/13), wskazał: "Sąd orzekając w tej sprawie stwierdza, że ustalony przez organy stan faktyczny nadal powoduje wątpliwości co do określenia strony postępowania a nawet gdy możliwe było przyjęcie, że strona została określona prawidłowo to przepis art. 13g ust. 1b udp stanowi, że karę pieniężną o której mowa w ust. 1, nakłada się na podmiot wykonujący przejazd (pkt 1) oraz nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego (pkt 2)".
Teza ta nie została przez WSA uzasadniona w oparciu o analizę stanu faktycznego sprawy, gdyż na jej poparcie przytoczono jedynie ogólnikowy wywód, stanowiący powtórzenie argumentacji zawartej w skardze (strona 15-16 uzasadnienia wyroku). Ocena WSA zawarta została zaś w lakonicznym stwierdzeniu: "I tak, w ocenie, Sądu stanowisko organu ogniskujące się na kwestii nie wykonania przez załadowcę ww. czynności nie uzasadnia jeszcze przypisania mu odpowiedzialności na podstawie art. 140aa ust. 3 pkt 2 prd".
Nie można także pominąć stwierdzenia WSA: "Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika bowiem jednoznacznie, iż skarżąca w chwili załadunku pojazdu miała pełną świadomość, że przewóz ładunku w tej sprawie, stanowi przejazd nienormatywny. Organ nie ocenił także - poza przytoczeniem - zeznań kierowcy przewożącego w dniu kontroli ładunek załadowany przez kogo i to pomimo wskazań Sądu nie zostało wykazane ale z opisanego stanu faktycznego wynika, że kierowca miał świadomość nie normatywności pojazdu" (akapit 1-2, strona 16 uzasadnienia wyroku).
Jakkolwiek więc zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego uzasadnienie zaskarżonego wyroku odpowiada podstawowym wymogom określonym w art. 141 § 4 p.p.s.a., to już argumentacyjna strona wywodów sądu pierwszej instancji, z uwagi na jej niespójność, nielogiczność i wewnętrzną sprzeczność, a przede wszystkim ogólnikowość w odniesieniu zarówno do zarzutów skargi, jak i stanowiska organów administracji publicznej, nie daje podstaw do zaakceptowania stanowiska WSA o naruszeniu przez organ odwoławczy przepisów postępowania wskazanych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku.
W tym zakresie całkowicie uzasadniony jest więc zarzut skargi kasacyjnej co do naruszenia przez sąd pierwszej instancji art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. Konsekwencją uwzględnienia przez Naczelny Sąd Administracyjny tego zarzutu skargi kasacyjnej jest brak podstaw do oceny na tym etapie postępowania drugiego z zarzutów skargi kasacyjnej - naruszenia przepisów prawa materialnego.
Z tych powodów Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 185 § 1 p.p.s.a., uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie. NSA odstąpił jednocześnie od zasądzenia zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego w całości z uwagi na szczególnie uzasadniony przypadek w rozumieniu art. 207 § 2 p.p.s.a.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie przy ponownym rozpoznaniu sprawy przeprowadzi kontrolę zaskarżonej decyzji w granicach sprawy, zgodnie z wymogami wynikającymi z art. 134 § 1 p.p.s.a., wnikliwie odnosząc się przy tym do zarzutów skargi.
WSA rozważy także, jaki wpływ na rozstrzygnięcie sprawy ma wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 21 marca 2019 r. w sprawie C-127/17 Komisja Europejska przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej, w którym Trybunał orzekł, że Rzeczpospolita Polska uchybiła zobowiązaniom ciążącym na niej na podstawie przepisów art. 3 i 7 dyrektywy Rady 96/53/WE z dnia 25 lipca 1996 r. ustanawiającej dla niektórych pojazdów drogowych poruszających się na terytorium Wspólnoty maksymalne dopuszczalne wymiary w ruchu krajowym i międzynarodowym oraz maksymalne dopuszczalne obciążenia w ruchu międzynarodowym, zmienionej dyrektywą Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2015/719 z dnia 29 kwietnia 2015 r., w związku z pkt 3.1 i 3.4 załącznika I do tej dyrektywy 96/53.