Ppolska.starec← UrzadnikLog in

II FZ 687/11

Administrative courts2011-12-02
Case number
II FZ 687/11
Court
Naczelny Sąd Administracyjny
Judgment date
2011-12-02
Type
Postanowienie NSA

Judges

Tomasz Zborzyński

Ruling

Oddalono zażalenie

Judgment text

SENTENCJA Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Sędzia NSA Tomasz Zborzyński po rozpoznaniu w dniu 2 grudnia 2011 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Finansowej zażalenia J.B. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 30 sierpnia 2011 r. sygn. akt III SA/Wa 1727/11 odmawiające przywrócenia terminu do uiszczenia wpisu od skargi w sprawie ze skargi J.B. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w W. z dnia 4 kwietnia 2011 r. nr [...] w przedmiocie zmiany wymiaru podatku od nieruchomości za 2008 r. postanawia oddalić zażalenie. UZASADNIENIE Wnioskiem z dnia 25 sierpnia 2011 r. J.B. wystąpił do Wojewódzkiego Sąd Administracyjnego w Warszawie o przywrócenie terminu do opłacenia skargi na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w W. z dnia 4 kwietnia 2011 r. nr [...] w przedmiocie zmiany wymiaru podatku od nieruchomości za 2008 r. W uzasadnieniu wniosku pełnomocnik skarżącego podał, że w chwili nadejścia przesyłki zawierającej wezwanie do uiszczenia wpisu od skargi, przebywał na urlopie (od 24 czerwca 2011 r. do 22 lipca 2011 r.), na skutek czego nie miał możliwości odebrania wezwania i opłacenia pisma. W tym samym czasie na urlopie przebywał również sam skarżący (od 20 czerwca 2011 r. do 7 sierpnia 2011 r.). Postanowieniem z dnia 30 sierpnia 2011 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie odmówił skarżącemu przywrócenia terminu do uiszczenia wpisu od skargi. W ocenie Sądu, pełnomocnik skarżącego nie uprawdopodobnił w żaden sposób braku winy w uchybieniu terminowi. Fakt, że pełnomocnik skarżącego, wiedząc o toczącym się postępowaniu sądowoadministracyjnym, nie poinformował sądu o planowanym urlopie, Sąd zakwalifikował jako przejaw niedochowania należytej staranności, przesądzający o zawinionym charakterze nieopłacenia skargi w terminie. W zażaleniu na powyższe postanowienie skarżący podniósł, że w sytuacji gdy skarga jest pierwszym pismem w sprawie powinna zawierać m.in. oznaczenie siedziby pełnomocnika strony. Skarga wniesiona przez stronę takiej informacji zawierała, co należało zakwalifikować jako brak formalny pisma i obligowało Sąd do wezwania skarżącego do uzupełnienia skargi. Autor zażalenia stwierdził również, że "nie ma żadnego przepisu prawa, który zmuszałby do powiadamiania sądu o terminie urlopu strony albo jej pełnomocnika, który nie jest przecież profesjonalnym prawnikiem". Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 85 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi ( Dz.U. z 2002 r. Nr 153 Poz. 1270 ze zm., dalej: P.p.s.a.) czynność w postępowaniu sądowym podjęta przez stronę po upływie terminu jest bezskuteczna. Uzależnienie skuteczności czynności procesowych dokonywanych przez strony postępowania sądowoadministracyjnego od zachowania terminów procesowych podyktowane jest koniecznością zapewnienia szybkości i sprawności postępowania. Jednakże pozbawienie strony uprawnień procesowych, czy też w ogóle możliwości dochodzenia swych praw przed sądem, w sytuacji gdy naruszenie terminu wynikało z przyczyn niezależnych od strony, kolidowałoby z zasadą demokratycznego państwa prawnego (por. art. 2 Konstytucji RP). Stąd też, wprowadzając powyższy rygor, ustawodawca uwzględnił jednocześnie możliwość wystąpienia sytuacji, w których uchybienie terminowi nastąpi bez winy strony. Uchyleniu negatywnych skutków uchybienia terminowi służy instytucja jego przywrócenia. Przywrócenie terminu może nastąpić wyłącznie na wniosek strony (por. art. 86. § 1. P.p.s.a.). Zgodnie z art. 87 § 1 P.p.s.a. pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu wnosi się do sądu, w którym czynność miała być dokonana, w ciągu siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu. Obowiązek uprawdopodobnienia okoliczności wskazujących na brak winy w uchybieniu terminu spoczywa na stronie (art. 87 § 2 P.p.s.a.). Równocześnie z wnioskiem strona powinna dokonać czynności, której nie dokonała w terminie. (art. 87 § 4 P.p.s.a.). Zgodnie z utrwaloną linią orzeczniczą sądów administracyjnych, pojęcie winy strony w uchybieniu terminowi w postępowaniu sądowym obejmuje także swym zakresem winę osób trzecich, które strona upoważniła do dokonania określonej czynności. W przypadku występowania w procesie za pośrednictwem pełnomocnika, ryzyko negatywnych skutków zachowań pełnomocnika ponosi mocodawca (por. postanowienie NSA z dnia 29 czerwca 2011 r., sygn. akt II OZ 525/11, postanowienie NSA z dnia 26 listopada 2007 r., sygn. akt I FZ 509/07, postanowienie NSA z dnia 18 października 2007 r., sygn. akt I FZ 421/07). Ciężar uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminowi spoczywa na stronie, która winna wykazać, iż mimo dochowania należytej staranności nie była w stanie dokonać czynności procesowej w terminie. Odnosząc powyższe rozważania do okoliczności rozpoznawanej sprawy, Naczelny Sąd Administracyjny zgadza się z oceną Sądu pierwszej instancji, że skarżący, działając przez pełnomocnika, w żaden sposób nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminowi. Jakkolwiek rację ma autor zażalenia, że żaden przepis prawa nie nakłada na stronę postępowania sądowoadministracyjnego lub jej pełnomocnika obowiązku informowania o planowanym urlopie, to jednak podmiot zamierzający skorzystać z uprawnienia procesowego w postaci przywrócenia terminu musi uprawdopodobnić, że uchybienie terminowi nie było zawinione. Wina w uchybieniu terminu oceniana jest przy zastosowaniu kryterium należytej staranności, którą powinna zachować strona postępowania sądowoadministracyjnego. Od strony wszczynającej postępowanie lub jej pełnomocnika należy wymagać, zgodnie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, nawet bez odwoływania się do profesjonalnej wiedzy prawniczej, antycypowania możliwego toku czynności procesowych. Planując urlop w trakcie toczącego się postępowania, strona (pełnomocnik) winna, zgodnie z zasadami należytej staranności, poinformować Sąd o tym fakcie lub w inny sposób zapewnić możliwość skutecznego prowadzenia korespondencji między stroną (pełnomocnikiem) a Sądem. Z akt sprawy wynika, że żadna informacja w tym zakresie do Sądu nie dotarła. Skoro brak winy strony (pełnomocnika) w uchybieniu terminu nie został uprawdopodobniony, Sąd pierwszej instancji zasadnie wniosek skarżącego oddalił. W świetle powyższych rozważań należy uznać że, orzeczenie Sądu pierwszej instancji, odmawiające przywrócenia terminu, odpowiadało prawu. Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji na podstawie art. 184 w zw. z art. 197 § 2 P.p.s.a.