Ppolska.starec← UrzadnikLog in

I OSK 1545/20

Administrative courts2020-10-14
Case number
I OSK 1545/20
Court
Naczelny Sąd Administracyjny
Judgment date
2020-10-14
Type
Wyrok NSA

Judges

Przemysław SzustakiewiczTamara DziełakowskaTeresa Kurcyusz - Furmanik

Ruling

Oddalono skargę kasacyjną

Judgment text

SENTENCJA Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Tamara Dziełakowska Sędziowie: Sędzia NSA Przemysław Szustakiewicz Sędzia del. WSA Teresa Kurcyusz-Furmanik (spr.) po rozpoznaniu w dniu 14 października 2020 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej [...] Spółki jawnej w [...] oraz J.B. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z dnia 4 marca 2020 r. sygn. akt II SA/Gd 612/19 w sprawie ze skargi [...] Spółki jawnej w [...] oraz J.B. na decyzję Wojewody Pomorskiego z dnia [...] września 2019 r. nr [...] w przedmiocie umorzenia postępowania w sprawie odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość oddala skargę kasacyjną. UZASADNIENIE Wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z dnia 4 marca 2020 r. sygn. akt II SA/Gd 612/19, po rozpoznaniu sprawy ze skargi [...] Spółki jawnej w [...] oraz J.B. na decyzję Wojewody Pomorskiego z dnia [...] września 2019 r. nr [...] w przedmiocie umorzenia postępowania w sprawie odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość, oddalono skargę. Wyrok ten zapadł w poniżej przedstawionym stanie faktycznym i prawnym, przyjętym do orzekania przez Sąd I instancji. Zaskarżoną decyzją uchylono w całości decyzję częściową Prezydenta Miasta [...] z dnia [...] lutego 2019 r., nr [...] i umorzono postępowanie w sprawie odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość. Uchylona przez Wojewodę Pomorskiego decyzja wydana została na wniosek J.B. i [...] Spółka jawna (dalej "skarżący) o "wydanie nowej decyzji o odszkodowaniu (uzupełniającym) za wywłaszczoną w 1970 r. parcelę nr [...] przy ul. [...] na rzecz aktualnych następców prawnych b. właścicielki". Skarżący wywodzili swoją legitymację z umów kupna sprzedaży" udziału w roszczeniu o odszkodowanie uzupełniające", zawartych w kwietniu i sierpniu 2017 r. ze spadkobiercami właścicielki nieruchomości wywłaszczonej na podstawie decyzji Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w [...] z dnia [...] września 1970 r. Parcela oznaczona została w umowie jako "dawna parcela 296 położona w [...] przy ul. [...], o powierzchni 4061 m2.. W wyniku zmian geodezyjnych działka ta uległa podziałowi na działki nr [...] o pow. 28 m², nr [...] o pow. 2018 m² i nr [...] o pow. 2015 m². Natomiast decyzją z dnia [...] listopada 2013 r., Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej stwierdzono, że decyzja z dnia [...] września 1970 r. w części wywłaszczenia działki oznaczonej aktualnie jako nr [...] została wydana z naruszeniem prawa, stwierdzono jej nieważność w części dotyczącej wywłaszczenia działek oznaczonych aktualnie jako nr [...] i [...] oraz części dotyczącej odszkodowania. Wyrokiem z dnia 17 grudnia 2014 r., sygn. akt I SA/Wa 157/14, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargi na ww. decyzję Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej. Naczelny Sąd Administracyjny, wyrokiem z dnia 17 lutego 2016 r., sygn. akt I OSK 1004/15, uchylił wyrok Sądu I instancji w części oddalającej skargę na decyzję z dnia [...] listopada 2014 r., w zakresie, w jakim decyzja ta stwierdziła nieważność decyzji z dnia [...] września 1970 r. w odniesieniu do działki nr [...], uchylił decyzję z dnia [...] listopada 2013 r. w części dotyczącej działki nr [...] oraz oddalił skargę kasacyjną w pozostałym zakresie. Organ I instancji odmówił ustalenia odszkodowania za nieruchomość wywłaszczoną w zakresie dotyczącym części ww. nieruchomości, tj. obecnej działki nr [...] o pow. 28 m² (poprzednio [...]), zapisanej w księdze wieczystej nr [...], obręb [...]. W uzasadnieniu rozstrzygnięcia wyjaśniono, że w związku z wyeliminowaniem z obrotu prawnego decyzji wywłaszczeniowej z dnia [...] września 1970 r. w zakresie ustalenia odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość, Prezydent Miasta [...] przeprowadził postępowanie administracyjne o ustalenie odszkodowania za część nieruchomości. Jednakże, w toku postępowania organ ustalił, iż na podstawie art. 128 ust. 1 oraz art. 136 i n. ustawy o gospodarce nieruchomościami wnioskodawcy nie mają interesu prawnego do otrzymania odszkodowania w niniejszej sprawie, gdyż nie są ani poprzednimi właścicielami wywłaszczonej nieruchomości ani ich spadkobiercami. Ponadto, organ przypomniał, że prawo do odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość jako roszczenie administracyjnoprawne nie może zostać przeniesione przez poprzedniego właściciela lub jego spadkobierców w drodze czynności prawnej na inny podmiot. Wskutek wniesionego przez skarżących odwołania doszło do wydania przez Wojewodę Pomorskiego zaskarżonej decyzji. W jej uzasadnieniu organ odwoławczy wskazał, że w rozpatrywanej sprawie zaistniały podstawy do umorzenia postępowania. Skarżący nie byli właścicielami wywłaszczonej nieruchomości w dniu jej wywłaszczenia. Natomiast uprawnienie do żądania ustalenia odszkodowania z tytułu wywłaszczenia nieruchomości przysługuje tylko i wyłącznie osobie będącej właścicielem nieruchomości w dniu, w którym nastąpiło jej wywłaszczenie, a także jej spadkobiercom oraz nabywcom spadku. Powołując się na przepisy ustawy o gospodarce nieruchomościami oraz orzecznictwo organ stwierdził, że nie istnieje możliwość dokonania przelewu wierzytelności o zapłatę odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość, gdyż odszkodowanie takie nie ma charakteru obciążającego lecz jest związane ściśle z osobą wywłaszczonego. Po stronie wnioskodawców, którzy swoje prawa wywodzą z umowy cesji zawartej z następcami prawnymi wywłaszczonego właściciela nieruchomości, nie istnieje legitymacja do wystąpienia z wnioskiem o ustalenie odszkodowania. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku skarżący zarzucili Wojewodzie Pomorskiemu naruszenie art. 509 § 1 Kodeksu cywilnego poprzez błędne zakwestionowanie, wbrew utrwalonemu orzecznictwu NSA, zbywalności wierzytelności o odszkodowanie za nieruchomość wywłaszczoną, co doprowadziło do błędnego uznania, iż skarżący nie posiadają interesu prawnego i w konsekwencji do umorzenia przedmiotowego postępowania. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku orzekł na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (w brzmieniu t.j. Dz.U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm.) - dalej "P.p.s.a.", uznając zaskarżone rozstrzygnięcie za odpowiadające prawu, mimo dostrzeżonych wadliwości. Zdaniem Sądu, Wojewoda Pomorski trafnie dostrzegł stan bezprzedmiotowości postępowania, jednak przyczyną tego nie był brak legitymacji czynnej skarżących lecz fakt, iż żądanie wskazane w podaniu nie mogło być przedmiotem rozstrzygnięcia administracyjnego. Dokonując interpretacji treści umowy zawartej przez skarżących ze spadkobiercami wywłaszczonej właścicielki nieruchomości Sąd stwierdził, że intencją umowy było przeniesienie prawa do odszkodowania za te działki, które były "zwrócone". Treść umowy w § 1 ust. 6 i 7 odwołuje się do dwóch części wywłaszczonej nieruchomości, odpowiednio tzw. "działki płaskiej" oraz "działki skarpowej", które w obu wypadkach wróciły do następców prawnych właścicieli na podstawie wydanych decyzji administracyjnych. Umowa sprzedaży pomija milczeniem tę część nieruchomości wywłaszczonej, która stanowi przedmiot pozostałej w obrocie prawnym części decyzji z 1970 r. W konsekwencji Sąd uznał, że poza zakresem zbycia prawa do odszkodowania pozostaje działka nr [...], gdyż przedmiotem umowy nie było roszczenie odszkodowawcze dotyczące tej działki. Pozostawiono te roszczenia poza umową sprzedaży z dnia [...] kwietnia 2017 r., a także pozostały one poza zakresem "Umowy sprzedaży udziału w roszczeniu o odszkodowaniu uzupełniającym" z dnia [...] sierpnia 2017 r. Odnosząc się do stanu faktycznego sprawy Sąd wskazał, że działka nr [...] (poprzednio: nr [...]) o pow. 28 m², będąca przedmiotem postępowania administracyjnego, została wywłaszczona na mocy decyzji Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w [...], Urząd Spraw Wewnętrznych z dnia [...] września 1970 r. W tym zakresie ww. decyzja pozostała w obrocie prawnym do chwili obecnej, przy czym rozstrzygnięcie decyzji w zakresie samego odszkodowania zostało prawomocnie usunięte z obrotu prawnego, jako dotknięte wadą nieważności (decyzja Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia [...] listopada 2013 r., nr [...]). Powyższe oznacza, że w zakresie odszkodowania za wywłaszczenie tej nieruchomości nie ma obecnie w obrocie prawnym rozstrzygnięcia. Powołując się na łacińską paremię "nemo plus iuris in alium transferre potest quam ipse habet" Sąd wskazał, że skuteczność przelewu udziału w określonym prawie podmiotowym (bez względu na jego charakter) uzależniona jest przede wszystkim od przysługiwania tego prawa zbywcy. W opinii Sądu, uzupełniający charakter odszkodowania odnosi się do hipotetycznej różnicy pomiędzy ustalonym decyzją odszkodowaniem za wywłaszczoną działkę, wydaną na podstawie art. 128 ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (t.j. Dz.U. z 2018 r., poz. 2204 ze zm.), zwanej dalej u.g.n., stosownie do art. 129 ust. 5 pkt 3 u.g.n., a wyliczoną hipotetycznie kwotą, która stanowiłaby zwrot odszkodowania, gdyby zostało ono wypłacone, stosowanie do regulacji art. 217 ust. 2 u.g.n. Uzupełniającym odszkodowaniem byłaby zatem kwota różnicy pomiędzy odszkodowaniem ustalonym w decyzji o odszkodowaniu za wywłaszczenie nieruchomości stanowiącej przedmiot postępowania a wartością odszkodowania zwaloryzowanego, nie większą niż 50% aktualnej wartości nieruchomości. Natomiast przepisy materialnego prawa administracyjnego nie przewidują instytucji odszkodowania uzupełniającego w znaczeniu nadanym mu przez skarżących. Dokonując analizy art. 217 ust 2. u.g.n., będącego przepisem szczególnym do art. 140 ust. 2 u.g.n., Sąd wskazał, że jego przedmiotem jest kwestia zwrotu odszkodowania w przypadku orzeczenia zwrotu wywłaszczonej nieruchomości. Przywołana regulacja nie normuje wysokości "odszkodowania uzupełniającego", a nie jest jej przedmiotem kwestia ustalania wysokości odszkodowania. Organy administracji publicznej zobowiązane były zatem do oceny tego żądania w takim zakresie, w jakim zostało ono sformułowane przez skarżących, z punktu widzenia przesłanek istnienia sprawy administracyjnej. Zdaniem Sądu w okolicznościach kontrolowanej spraw, wymienione przepisy nie mogą mieć zastosowania, tym bardziej, że kwestie zwrotu odszkodowania w przypadku nieważności decyzji odszkodowawczej reguluje art. 132 ust 3a u.g.n. Skoro przepisy materialne nie przewidują instytucji odszkodowania uzupełniającego, żądanie wskazane w podaniu nie może być przedmiotem rozstrzygnięcia administracyjnego. Sąd zauważył nadto, że poza zakresem postępowania administracyjnego pozostają także odszkodowania za ewentualną szkodę wyrządzoną wydaniem aktów stosowania prawa, w tym usuniętych z obrotu prawnego wskutek nieważności. Ich realizacja należy do sądów powszechnych na podstawie art. 4171 § 1 Kodeksu cywilnego oraz art. 2 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego. Odnosząc się do stanowiska Wojewody Pomorskiego w zakresie braku legitymacji czynnej po stronie skarżących Sąd wskazał, że skarżący nie posiadają tej legitymacji nie tyle z uwagi na niedopuszczalność przelewu roszczeń o odszkodowanie jako takich, co wskutek pozostawienia roszczeń odszkodowawczych dotyczących działki nr [...] poza zakresem umowy, a nie budzi wątpliwości, że skarżący nie należą do kręgu uprawnionych do odszkodowania zgodnie z art. 128 ust. 1 u.g.n. Zatem bezprzedmiotowość postępowania w wymiarze przedmiotowym uzupełniona jest bezprzedmiotowością podmiotową, co prowadzi do wniosku, że postępowanie administracyjne nie zawiera w ogóle komponentu sprawy administracyjnej i jako takie powinno zostać umorzone. W skardze kasacyjnej sporządzonej przez pełnomocnika wyznaczonego przez skarżących zaskarżono wyrok Sądu I instancji w całości, wnosząc o jego uchylenie w tożsamym zakresie i wydanie wyroku reformatoryjnego poprzez uchylenie obu decyzji wydanych w sprawie. Wniesiono nadto o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego w kwocie 340 zł łącznie. Korzystając z podstawy określonej w art. 174 pkt 1 P.p.s.a. skarżący kasacyjnie zarzucili naruszenie art. 65 § 2 i 1 Kodeksu cywilnego przez błędne niezastosowanie tego przepisu i w konsekwencji dokonanie wykładni umowy sprzedaży roszczenia o nowe (uzupełniające) odszkodowanie za wywłaszczoną parcelę (po stwierdzeniu nieważności pierwotnej decyzji o odszkodowaniu) wbrew wyraźnemu brzmieniu tego postanowienia umowy, a także pominięcie okoliczności zawarcia umowy, co doprowadziło do błędnego uznania wspomnianej umowy sprzedaży za bezskuteczną. Jako zarzut procesowy sformułowano naruszenie art. 105 § 1 K.p.a. w zw. z art. 138 § 1 pkt 2 K.p.a., przez zaakceptowanie przez Sąd błędnej oceny prawnej przejętej w zaskarżonej decyzji Wojewody, zgodnie z którą postępowanie administracyjne w sprawie nowego odszkodowania za wywłaszczoną działkę jest bezprzedmiotowe, co miało istotny wpływ na wynik sprawy. Uzasadniając przedstawione zarzuty autor skargi kasacyjnej podniósł, że wskutek wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 2016 r., organ I instancji "z mocy samego prawa tzn. z urzędu" zobowiązany był wydać na rzecz następców prawnych b. właściciela nową decyzję kończącą postępowanie i ustalającą nowe odszkodowanie za całą wywłaszczoną parcelę. Wskazał, że interpretacji § 2 umowy określającego jej przedmiot należy dokonywać badając zgodny zamiar i cel stron umowy, a także okoliczności w jakich oświadczenie był złożone, w tym wcześniejsze i późniejsze zachowanie stron, o czym stanowi art. 65 § 1 i 2 K.c. Zdaniem skarżących kasacyjnie, przedmiot umowy oznaczał nowe odszkodowanie za całą wywłaszczoną parcelę, które w nowej decyzji ustali Prezydent Miasta Gdyni po potrąceniu wypłaconego już wcześniej. Zamiar ten potwierdza zachowanie sprzedających, którzy nie występowali do organu o wypłacenie im nowego odszkodowania za wywłaszczoną działkę. Podkreślono, że organ I instancji uznał za zrozumiałe umowne określenie "odszkodowanie uzupełniające", skoro zlecił biegłemu sporządzenie operatu szacunkowego (w aktach). Dopiero później organ ten zmienił swoją ocenę w tej kwestii i decyzją odmówił ustalenia nowego odszkodowania, uzasadniając to, po pierwsze, rzekomą nieskutecznością zbycia przez spadkobierców roszczenia odszkodowawczego na rzecz skarżących, a po drugie tym, że w art. 129 ust. 5 u.g.n. brak pojęcia "odszkodowania uzupełniającego". Skarżący kasacyjnie zakwestionowali również stanowisko Sądu co do braku w przepisach prawa materialnego pojęcia "odszkodowania uzupełniającego", jak również co do tego, że działka nr [...] nie została objęta umową, bowiem nie została zwrócona. W § 2 umowy wyraźnie mówi się o sprzedaży roszczenia o "uzupełniające odszkodowanie za wywłaszczenie dawnej parceli nr [...] o pow. [...] m2", a więc całej, bez wyłączenia jakiejkolwiek części. Ponadto zaprzeczyli, by ich wniosek wadliwie określał żądanie. Powtórzono, że po stwierdzeniu nieważności pierwotnej decyzji o odszkodowaniu organ I instancji zobowiązany był wydać nową decyzję ustalającą nowe odszkodowanie za całą wywłaszczoną parcelę (aczkolwiek ani przepisy K.p.a. ani u.g.n. nie znają też pojęcia ani "nowej decyzji" ani "nowego odszkodowania"). Dlatego też wniosek skarżących nie zawierał "żądania" odszkodowania, a jedynie wezwał organ do wydania nowej decyzji o odszkodowaniu wskazując, że taki obowiązek organu powstał z mocy samego prawa. Zauważono, że mimo upływu 4 lat od wydania wyroku NSA, nowa decyzja ustalająca odszkodowanie nie została wydana także na rzecz pierwotnych spadkobierców. Zdaniem skarżących, działania organów zmierzają do niewykonania wyroku NSA, co uzasadniało złożenie skargi kasacyjnej. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2019 r., poz. 2325 ze zm.- dalej "P.p.s.a."), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie występują enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 P.p.s.a. przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego. Z tego względu, przy rozpoznaniu sprawy, Naczelny Sąd Administracyjny związany był granicami skargi kasacyjnej wyznaczonymi wskazanymi w niej podstawami i w ich ramach wskazanymi zarzutami. Skarżący kasacyjnie skorzystali z obu rodzajów podstaw skargi kasacyjnej przewidzianych w art. 174 pkt 1 i 2 P.p.s.a. Zasadniczo wszystkie uchybienia zarzucone Sądowi, zarówno procesowe jak i materialnoprawne, zmierzają do wykazania, że błędna interpretacja umowy cesji wierzytelności zawartej pomiędzy skarżącymi kasacyjnie a spadkobiercami byłych właścicieli wywłaszczonej nieruchomości, oznaczonej jako działka ewidencyjna nr [...], doprowadziła Sąd I instancji do niezasadnej odmowy skarżącym kasacyjnie przymiotu strony posiadającej legitymację do domagania się wydania decyzji ustalającej odszkodowanie za wywłaszczoną nieruchomość. Skuteczność zarzutu procesowego uzależniona jest ściśle od uznania zarzutu naruszenia prawa materialnego za zasadny. Z tej przyczyny, jako pierwszy został poddany ocenie zarzut błędnego odczytania treści umowy cesji wierzytelności, z której skarżący kasacyjnie wywodzą swoją legitymację. Dla oceny trafności zarzutu błędnego odczytania treści umowy cesji ma istotne znaczenie forma, w jakiej skarżący kasacyjnie zakwestionowali wyrażone w zaskarżonym wyroku stanowisko Sądu I instancji. Sądowi temu zarzucono "błędne" niezastosowanie" art. 65 § 1 i 2 K.c. Niewłaściwe zastosowanie przepisu prawa, bo tak sformułowana została w istocie podstawa kasacyjna zamieszczona w art. 174 pkt 1 in fine, dotyczy błędu subsumcji, czyli kwestii uznania, że stan faktyczny przyjęty w sprawie odpowiada bądź nie odpowiada stanowi faktycznemu zawartemu w hipotezie normy prawnej zawartej w przepisie prawa. Jednocześnie należy podkreślić, że ocena zasadności zarzutu naruszenia prawa materialnego dokonywana jest na podstawie skonkretyzowanego w sprawie stanu faktycznego. Zarzut ten nie służy natomiast podważaniu ustaleń faktycznych przyjętych do orzekania przez sąd I instancji. W ocenianej skardze kasacyjnej nie kwestionuje się istnienia przytoczonych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku klauzul umownych, z których Sąd I instancji wywiódł swój pogląd. Nie neguje się również oceny prawnej Sądu I instancji co do tego, że cesja dotyczy konkretnej, określonej w umowie wierzytelności i pozbawia cesjonariusza legitymacji czynnej w sprawach dotyczących innej wierzytelności. W skardze kasacyjnej twierdzi się jedynie, że treść umowy cesji powinna być inaczej odczytywana. Nie jest to zatem zarzut niewłaściwego zastosowania prawa, lecz błędu w dekodowaniu zapisów umownych wynikającego z pominięcia reguł interpretacyjnych wskazanych w art. 65 § 1 i 2 K.c., a więc zarzut błędnej wykładni prawa. Autor skargi kasacyjnej takiego zarzutu jednak nie sformułował. Tymczasem Naczelny Sąd Administracyjny nie jest uprawniony do wykładni zakresu zaskarżenia i jego kierunków oraz konkretyzowanie, uściślanie zarzutów skargi kasacyjnej czy też poprawianie jej niedokładności (por. wyrok NSA z 13 listopada 2014 r., I OSK 1420/14,CBOSA). Właściwe określenie w skardze kasacyjnej zakresu i podstaw zaskarżenia jest konieczne z uwagi na ustanowioną w art. 183 P.p.s.a., wskazaną wyżej zasadę stanowiącą, że Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Na marginesie zatem można tylko zaznaczyć, że zarzut ów, niezależnie od swej formalnej wadliwości w zakresie sposobu sformułowania, oparty jest dodatkowo na nietrafnych założeniach, gdyż zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, treść umowy cesji przedłożonej przez skarżących kasacyjnie, wbrew ich zarzutom, wskazuje bezspornie na trafność stanowiska Sądu I instancji. Odwołując się do ugruntowanego stanowiska orzecznictwa sądów powszechnych, a przede wszystkim Sądu Najwyższego stwierdzić trzeba, że przenoszona w wyniku cesji wierzytelność, rozumiana jako prawo podmiotowe wierzyciela wynikające ze stosunku zobowiązaniowego, powinna być zindywidualizowana w sposób dostateczny, a więc w sposób pozwalający na skonkretyzowanie jej wysokości i źródła, choćby przez wyraźne oznaczenie stosunku zobowiązaniowego, z którego ta wierzytelność wynika (por. wyrok SN z dnia 14 marca 2019 r., sygn. akt IV CSK 232/18 publ. LEX nr 2634109, czy wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 13 grudnia 2018 r., sygn. akt VI ACA 746/18 publ. LEX nr 2668827). Istotnie, w przypadku sporu co do brzmienia zapisów umownych, art. 65 § 2 Kodeksu cywilnego, wskazany w skardze kasacyjnej jako naruszony, nakazuje dokonywać jej interpretacji badając, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, a nie tylko opierać się na jej dosłownym brzmieniu. Jednak ustalenie, jaki był zamiar stron i cel umowy, musi znajdować uzasadnienie w okolicznościach towarzyszących zawarciu umowy. Przepis ten nie zezwala z pewnością na uzupełnianie treści oświadczeń woli o elementy niewynikające z umowy. Tym bardziej nie zezwala na uzupełnianie o elementy sprzeczne z wyraźnymi, nie budzącymi wątpliwości sformułowaniami umowy, w dodatku znajdującymi oparcie w towarzyszącym jej zawarciu stanie faktycznym. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, odczytanie przedstawionej przez skarżących kasacyjnie cesji roszczenia, czy to z zastosowaniem wykładni literalnej, czy też z uwzględnieniem towarzyszących jej zawarciu okoliczności faktycznych, doprowadza do tożsamego rezultatu. Nie budzi przede wszystkim wątpliwości Naczelnego Sądu Administracyjnego przedmiot cesji precyzyjnie określony jako "umowa sprzedaży roszczenia o odszkodowanie uzupełniające za wywłaszczoną i zwróconą działkę". Pojęcie "zwrócona" nie jest użyte beż oparcia w dalszych klauzulach i znajduje uzasadnienie w rozstrzygnięciach jakie zapadały w toku postępowania zmierzającego do odzyskania wywłaszczonych gruntów. Bezspornie nie wynika z treści tytułu umowy ani też pojedynczych jej klauzul, by przedmiotem jej miały być wszystkie działki wchodzące w obszar dawnej działki nr [...]. W takim przypadku, jako pozbawione logiki i zbędne byłoby użycie określenia precyzującego przedmiot umowy, jako "zwrócone". W dniu zawierania umowy, świadomością stron objęta była sytuacja prawna działki nr [...], która nie została "zwrócona" byłym właścicielom (czy ich spadkobiercom) a nadto, w stosunku do której postępowanie powróciło na etap rozstrzygnięcia decyzją z 1970 r., a więc decyzją o wywłaszczeniu. Jako działka "zwrócona" oznaczona została wyraźnie w treści § 1 pkt 6 działka nr [...], co znajduje potwierdzenie w decyzji Prezydenta [...] z 2002 r. W § 1 pkt 7 umowy określono natomiast, że działka 1068/296 "też powróciła do właścicieli". W tym wypadku brak powtórzenia dosłownego określenia "zwrócona" nie budzi jednak wątpliwości Naczelnego Sądu Administracyjnego co do woli stron umowy, by również roszczenie o "uzupełniające odszkodowanie" dotyczyło tej nieruchomości. Nie można także przypisać Sądowi I instancji błędu w zakresie odczytania woli stron umowy cesji co do tego, że przedmiotem umowy sprzedaży jest roszczenie "uzupełniające" (§ 2 pkt 1 umowy). Poza werbalnym przedstawieniem woli stron, potwierdzenie takiego osądu daje § 2 pkt 2 umowy. W przepisie tym zastrzeżono odpowiedzialność strony sprzedającej za ewentualne nieprzyznanie odszkodowania. Oznacza to, że odszkodowanie określone jako "uzupełniające" nie jest odszkodowaniem za wywłaszczoną nieruchomość, o którym mowa w art. 119 ust. 1 pkt 7 u.g.n. lecz ma charakter dodatkowego, przyznanego na innych zasadach. W przypadku braku trafności zarzutu naruszenia prawa materialnego, co wynika z przedstawionych powyżej rozważań, nie znajduje podstaw zarzut procesowy. Brak legitymacji po stronie skarżących kasacyjnie stanowi przesłankę tamującą możliwość wszczęcia postępowania administracyjnego, a w przypadku postępowania w toku, przesłankę uzasadniającą jego umorzenie W tym stanie rzeczy, skoro skarga kasacyjna okazała się nieskuteczna, na mocy art. 184 P.p.s.a. orzeczono jak w sentencji. Skargę kasacyjną rozpoznano na posiedzeniu niejawnym na podstawie art. 182 § 2 P.p.s.a. bowiem skarżący kasacyjnie zrzekli się rozprawy a organ, w terminie 14 dni od doręczenia skargi kasacyjnej, nie zażądał jej przeprowadzenia.