Ppolska.starec← UrzadnikLog in

II SA/Rz 1098/20

Administrative courts2020-12-15
Case number
II SA/Rz 1098/20
Court
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie
Judgment date
2020-12-15
Type
Wyrok WSA w Rzeszowie

Judges

Maciej KobakMarcin KamińskiPaweł Zaborniak

Ruling

Uchylono zaskarżoną decyzję

Judgment text

SENTENCJA Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie w składzie następującym: Przewodniczący SWSA Paweł Zaborniak Sędziowie WSA Marcin Kamiński WSA Maciej Kobak /spr./ po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 15 grudnia 2020 r. sprawy ze skargi Gminy Miasto na decyzję Dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej - Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie z dnia [...] czerwca 2019 r. nr [...] w przedmiocie odmowy udzielenia pozwolenia wodnoprawnego I. uchyla zaskarżoną decyzję; II. zasądza od Dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej - Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie na rzecz strony skarżącej Gminy Miasto kwotę 780 zł /słownie: siedemset osiemdziesiąt złotych/ tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. UZASADNIENIE Wnioskiem z dnia 20 sierpnia 2018 r. Gmina Miasto [...] (dalej w skrócie: Gmina) zwróciła się do Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej Wód Polskich w [...] o wydanie pozwolenia wodnoprawnego na legalizację urządzenia wodnego – istniejącego betonowego wylotu kolektora deszczowego nr [...] oraz na odprowadzenia wód opadowych lub roztopowych przedmiotowym wylotem zlokalizowanym na działce nr [...], obręb [...], [...] do rzeki [...] w [...]. Do wniosku dołączono operat wodnoprawny opracowany w lipca 2018 roku. Decyzją z dnia [...] maja 2019 r. nr [...], działając na podstawie art. 399 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 20 lipca 2017r. Prawo wodne (Dz.U. z 2018 r., poz. 2268 ze zm., dalej w skrócie: ustawa Prawo wodne) oraz art. 104 § 2 i art. 105 § 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2018 r., poz. 2096 ze zm., dalej w skrócie: k.p.a.), Dyrektor Zarządu Zlewni w [...] (któremu przekazano wniosek wg właściwości, dalej w skrócie: organ I instancji): - w pkt I umorzył postępowanie administracyjne w sprawie legalizacji urządzenia wodnego tj. istniejącego wylotu kolektora deszczowego nr [...], - w pkt II odmówił wnioskodawcy udzielenia pozwolenia wodnoprawnego na usługę wodną polegającą na odprowadzaniu wód opadowych lub roztopowych istniejącym wylotem miejskiego kolektora deszczowego nr [...], o średnicy Ø 800, zlokalizowanym na działce nr ewid. [...], obręb [...] [...]-[...], do wód rzeki [...] w [...]. Organ odwoławczy, po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez Gminę w zakresie pkt II, decyzją z dnia [...] czerwca 2019 r. nr [...], działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. oraz art. 14 ust. 4, art. 399 ust. 1 i ust. 2 i art. 396 ust. 1 ustawy Prawo wodne utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. Organ odwoławczy w uzasadnieniu decyzji stwierdził, że w stosunku do operatu sporządzonego na potrzeby wniosku o udzielenie pozwolenia wodnoprawnego na odprowadzanie wód opadowych i roztopowych, jako obowiązujące należy traktować wymagania określone w art. 409 ust. 1, ust. 2 i ust. 3 ustawy. Ponadto należy uwzględnić informacje niezbędne organowi do wydania decyzji, a wskazane w art. 403 w/w ustawy. Winien on zawierać te wszystkie elementy, które rzutują na prawidłowe ustalenie danych, które należy zamieścić w udzielonym pozwoleniu wodnoprawnym. Organ odwoławczy podzielił stanowisko organu I instancji w zakresie, w jakim stwierdził on niekompletność operatu załączonego do wniosku wobec braku w nim informacji niezbędnych do prawidłowego sformułowania treści pozwolenia wodnoprawnego oraz oceny, czy udzielone pozwolenie nie będzie naruszać ustaleń art. 396 ust. 1 ustawy. Zgodnie z art. 403 ust. 2 pkt 2 ustawy Prawo wodne w pozwoleniu wodnoprawnym powinno się ustalić ilość wód opadowych i roztopowych odprowadzanych do wód, w tym maksymalną ilość m3 na sekundę i średnią ilość m3 na rok. Ma to na celu określenie wielkości spływu ze zlewni ciążącej do rzeki [...] i wskazanie, że przepustowość cieku jest wystarczająca, aby bez szkód dla terenów przyległych możliwe było odprowadzanie do niego wód opadowych i roztopowych. Określenie tych wielkości niezbędne jest również do określenia wysokości opłat za usługi wodne. Tych danych w toku postępowania wnioskodawca nie wskazał w sposób prawidłowy pomimo wezwania organu i wskazówek zawartych w piśmie skierowanym do wnioskodawcy. Za zbędną natomiast organ II instancji uznał konieczność podania wielkości przepływu nienaruszalnego, albowiem informacja taka jest istotna w przypadku np. wniosku o udzielenie pozwolenia wodnoprawnego dotyczącego poboru wód powierzchniowych. Zdaniem organu odwoławczego zasadniczym argumentem uzasadniającym odmowę wydania pozwolenia wodnoprawnego w przedmiotowej sprawie był również brak możliwości oceny na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego, czy planowany sposób korzystania z wód naruszać będzie ustalenia dokumentów wymienionych w art. 396 ust. 1 od pkt 1 do 7 ustawy. W operacie wodnoprawnym winny zostać zamieszczone informacje czy odprowadzane wody opadowe i roztopowe będą wywierać niekorzystny wpływ na ustalenia dla JCWP o nazwie "[...] od Zbiornika [...] do [...]" przedstawione w planie gospodarowania wodami na obszarze dorzecza i innych dokumentach z zakresu ochrony środowiska. Stan chemiczny JCWP oceniany jest na podstawie stężeń priorytetowych oraz zanieczyszczeń, dla których zostały określone środowiskowe normy jakości. W wodach opadowych trafiających do kanalizacji stwierdzić można zanieczyszczenia jak zawiesiny węglowodory, metale ciężkie, środki ochrony roślin, nawozy naturalne i sztuczne i wiele innych. Organ odwoławczy wskazał, że obowiązujące przepisy prawne zawarte w rozporządzeniu Ministra Środowiska z dnia 18 listopada 2014 r. w sprawie warunków, jakie należy spełnić przy wprowadzaniu ścieków do wód lub do ziemi oraz w sprawie substancji szczególnie szkodliwych dla środowiska wodnego (Dz.U. z 2014 r., poz. 1800) limitują w wodach opadowych poziom zawiesin oraz węglowodorów ropopochodnych. Ze zgromadzonego materiału dowodowego nie wynika, czy wody opadowe lub roztopowe odprowadzane ze wskazanego we wniosku obszaru oczyszczane są w stopniu wymaganym przepisami w/w rozporządzenia, czy zachodzi konieczność zastosowania urządzeń do ich oczyszczania w celu eliminacji negatywnego oddziaływania na stan wód odbiornika. Za zbędne natomiast organ odwoławczy uznał udowadnianie, że planowane korzystanie z wód narusza § 6 ust. 2 warunków korzystania z wód regionu wodnego zawartych w rozporządzeniu nr [...] Dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki wodnej w [...] z dnia [...] stycznia 2014 r. zmienionego rozporządzeniem z dnia [...] kwietnia 2017 r. w sprawie warunków korzystania z wód regionu wodnego [...], albowiem przepis ten dotyczy wprowadzania ścieków do wód powierzchniowych, a wody opadowe, jak i roztopowe takiego statusu obecnie nie posiadają. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie Gmina reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika zaskarżyła powyższą decyzję w całości i wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz pkt II decyzji Organu pierwszej instancji oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa dla radcy prawnego. Zaskarżonej decyzji zarzuciła naruszenie: 1. przepisów k.p.a. w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy a to: a) art. 7, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a., art. 107 § 3 k.p.a. w związku z art. 409 ust. 1, ust. 2, ust. 6 P.w. przez błędne uznanie, że operat wodnoprawny posiada braki oraz że w oparciu o zalegający w aktach sprawy materiał dowodowy, w tym operat wodnoprawny nie można było dokonać oceny czy odprowadzanie wód opadowych, roztopowych naruszać będzie ustalenia dokumentów wymienionych w art. 396 ust. 1 od pkt. 1 do pkt. 7 P.w. oraz wymagań określonych w pkcie 8 tego przepisu, mimo istnienia materiału dowodowego do wydania pozwolenia wodnoprawnego, brak rozpoznania zarzutów zawartych w odwołaniu i nierozpoznania istoty sprawy / odwołania /, wadliwe uzasadnienie wyroku, b) naruszenie art. 138 § 1 ust. 1 k.p.a. w związku z art. 409 ust. 1, ust. 2, ust. 6 P.w. przez utrzymanie w mocy kwestionowanej decyzji Organu I instancji, mimo istnienia uzasadnionych podstaw do zmiany decyzji lub uchylenia tej decyzji, 2. naruszenie art. 399 ust. 1 pkt. 1 P.w. poprzez odmowę udzielenia pozwolenia wodnoprawnego z uwagi na brak danych w operacie wodnoprawnym, mimo istnienia materiału dowodowego do wydania pozwolenia wodnoprawnego. W uzasadnieniu Skarżąca wyjaśniła, wbrew temu co twierdzi Organ, operat wodnoprawny przedłożony przez Skarżącą, zawiera wszystkie wymagane przez art. 409 P.w. elementy, a Organ odwoławczy nie wskazał konkretnie, jakie braki zawiera operat wodnoprawny. M.in. w odwołaniu zarzucono organowi I instancji, iż bezpodstawnie potraktował, jako brak, niewskazanie przez stronę takiej maksymalnej ilości odprowadzanych wód opadowych i roztopowych, wyrażonej w m3/s, jaka wynikałaby z wyliczenia według wskazówek Organu, zawartych w jego pismach co do metodyki dokonania obliczeń. Organ odwoławczy w ogóle pominął ten zarzut, natomiast odniósł się tylko do tego, że przepis prawa nie obliguje do przedstawienia obliczenia ilości wód odprowadzanych, bowiem to twórca operatu ma wiedzę co do sposobu ustalenia tej wielkości. Według Organu II instancji, w przypadku wątpliwości co do prawidłowości tych wyliczeń Organ może zwrócić się do wnioskodawcy o przedstawienie sposobu obliczenia określonych w operacie wodnoprawnym danych. Jest oczywistym, że Organ właściwy do wydania decyzji ma w pewnych okolicznościach prawo żądać od strony przedstawienia dodatkowych wyjaśnień, pod warunkiem jednak, że rzeczywiście jest to niezbędne dla rozstrzygnięcia sprawy i nie powinno obejmować obowiązku przedstawiania wyjaśnień, których konieczność przedstawienia lub złożenia nie wynika wprost z przepisu prawa. Skoro w przedmiotowej sprawie operat wodnoprawny zawiera wszystkie dane wymaganie przepisami prawa, to brak jest podstaw do żądania wyjaśnień, co do sposobu wyliczeń tych danych. W decyzji Organ odwoławczy, nie odniósł się wprost do zarzutów, które Gmina zawarła w odwołaniu od decyzji Organu I instancji, co oznacza, iż nie rozpoznał tych zarzutów, naruszając istotę administracyjnego postępowania odwoławczego polegającego na dwukrotnym rozpoznaniu sprawy. Według Organu odwoławczego zasadniczym argumentem uzasadniającym odmowę wydania pozwolenia wodnoprawnego był brak możliwości oceny, na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego, czy planowany sposób korzystania z wód naruszać będzie ustalenia dokumentów wymienionych w art. 396 ust. 1 od pkt. 1 do pkt. 7 ustawy lub nie będzie spełniać wymagań, o których mowa w art. 396 ust. 1 pkt. 8 ustawy. Zgodnie z art. 407 ust. 2 ustawy do wniosku o wydanie pozwolenia wodnoprawnego dołącza się dokumenty wymienione w pkt 1 - 4. W przedmiotowej sprawie, z uwagi na to, że przedmiotem pozwolenia nie miało być wybudowanie nowych urządzeń wodnych, nie było wymagane ustawą przedłożenie dokumentów określonych w pkt 2, 3 i 4, a jedynie przedłożenie operatu wodnoprawnego, o którym mowa w pkt 1 z oznaczeniem daty jego wykonania wraz z opisem prowadzenia zamierzonej działalności niezawierającym określeń specjalistycznych. Skoro operat wodnoprawny zawierał wszystkie elementy wymagane w art. 409 ust. 1, ust. 2, ust. 6 ustawy to Organ w oparciu o ten dokument oraz opis prowadzenia zamierzonej działalności, powinien był przeprowadzić ocenę, zgodnie z art. 396 ust. 1 ustawy czy pozwolenie wodnoprawne nie będzie naruszać wskazanych tam w pkt 1 - 7 ustaleń. Z uwagi na to, że wypis i wyrys z miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, decyzja o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego nie były w tym przypadku wymagane, to Organ nie był zobowiązany do dokonywania oceny wpływu omawianego korzystania z wód polegającego na kontynuowaniu odprowadzania wód opadowych na ustalenia w nich zawarte. W przedmiotowej sprawie, pomimo kompletności operatu wodnoprawnego, Organ nie przeprowadził oceny czy odprowadzanie wód opadowych, roztopowych naruszać będzie ustalenia dokumentów wymienionych w art. 396 ust. 1 od pkt. 1 do pkt. 7 ustawy. Podniósł natomiast wątpliwości, tak jak Organ I instancji, że na podstawie zebranej dokumentacji trudno jednoznacznie stwierdzić, czy wody opadowe lub roztopowe, które są odprowadzane ze zlewni wylotu nr [...] do rzeki [...], na skutek braku zastosowania urządzeń oczyszczających, są oczyszczane w stopniu wymaganym przepisami nieobowiązującego już rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 18 listopada 2014 r. w sprawie warunków, jakie należy spełnić przy wprowadzaniu ścieków do wód lub do ziemi, oraz w sprawie substancji szczególnie szkodliwych dla środowiska wodnego. Ponadto organ posłużył się również argumentami dotyczącymi nieprawidłowego wykonania badań laboratoryjnych jakości odprowadzanych wód opadowych, przedłożonych przez Skarżącą do operatu wodnoprawnego, twierdząc, że sposób poboru próbki do badań eliminuje możliwość posiłkowania się ich wynikami, w celu oceny spełnienia warunków, o których mowa w § 21 rozporządzenia. Skarżąca nie zgadza się z tym stanowiskiem. W przedmiotowej sprawie, złożony wniosek o wydanie pozwolenia wodnoprawnego dotyczy korzystania z wód w zakresie usług wodnych, polegających na odprowadzaniu wód opadowych istniejącym wylotem do rzeki [...], a nie nowoprojektowanym, w związku z czym w celu potwierdzenia spełnienia wymagań rozporządzenia najbardziej wiarygodnym wydaje się fakt przedstawienia aktualnych i rzeczywistych wyników badań jakości wód opadowych odprowadzanych z konkretnie eksploatowanej zlewni. Gmina nie była zobowiązana do załączenia badań, ponieważ przepis art. 409 ustawy nie nakłada takiego obowiązku. Przepisy prawa również nie obligowały Gminy do wykonywania badań jakości wód. Przedłożone wyniki badań, miały na celu wykazanie, że Gmina odprowadzając wody opadowe, roztopowe, nie narusza wymagań określonych w ww. rozporządzeniu Ministra Środowiska. Wykonanie kontrolnych badań jakości wód zlecono w celu potwierdzenia prawidłowości i skuteczności działania urządzeń oczyszczających oraz wykorzystania ich wyników do opracowania operatu wodnoprawnego, co powinno być pozytywnie odebrane przez Organ jako ponad ustawowe działanie. Natomiast Organ błędnie zinterpretował te wyniki, zarzucając nieprawidłową metodykę ich wykonania poprzez nieprawidłowy pobór próbek do analizy. Uznał, że nie są one miarodajne, ponieważ do badań pobrano jedną próbkę, a nie trzy, zalecane jak określił Organ powołując się na wytyczne § 23 ust. 2 ww. rozporządzenia Ministra Środowiska. Wbrew temu, co twierdzi Organ badania zostały wykonane przez akredytowane laboratorium, zgodnie z wytycznymi określonymi w § 25 ww. rozporządzenia. Przywołany w decyzji § 23 ust. 2 w/w rozporządzenia wymóg wykonywania badań jakości wód opadowych w czasie trwania opadu, co najmniej dwa razy do roku, w okresie wiosny i jesieni poprzez zmieszanie trzech próbek o jednakowej objętości pobranych w odstępach czasu nie krótszych niż 30 minut, odnosi się wyłącznie do wód opadowych lub roztopowych wprowadzanych do wód lub do ziemi z urządzeń oczyszczających o przepustowości nominalnej większej niż 300 1/s, co w omawianym przypadku nie ma zastosowania. W rozpatrywanym przypadku zastosowanie ma więc zapis § 23 ust. 1 w zakresie dotyczącym konieczności wykonywania przez zakład przeglądów eksploatacyjnych urządzeń oczyszczających oraz zapis § 25 mówiący o metodykach referencyjnych stosowanych podczas wykonywanej analizy próbek. Przeprowadzane przez akredytowane laboratorium analizy jakości wód opadowych wykonywane były zgodnie z wytycznymi § 25 rozporządzenia, wg którego do przeprowadzania badań stosuje się metodyki referencyjne analizy próbek, określone w załączniku nr 12 do rozporządzenia. Przywołana metodyka wykonywanych badań i pobieranych próbek wg obowiązujących norm opisana jest każdorazowo w załączanych sprawozdaniach z wykonanych analiz jakości wód. W ocenie skarżącej brak jest podstaw do ich podważania. Zgodnie z § 21 ww. rozporządzenia, wody opadowe lub roztopowe, ujęte w otwarte lub zamknięte systemy kanalizacyjne, pochodzące z zanieczyszczonej powierzchni szczelnej: 1) terenów przemysłowych, składowych, baz transportowych, portów, lotnisk, miast, dróg zaliczanych do kategorii dróg krajowych, wojewódzkich lub powiatowych klasy G, a także parkingów o powierzchni powyżej 0,1 ha, w ilości, jaka powstaje z opadów o natężeniu co najmniej 15 1 na sekundę na 1 ha, 2) obiektów magazynowania i dystrybucji paliw, w ilości, jaka powstaje z opadów o częstości występowania jeden raz w roku i czasie trwania 15 minut, lecz w ilości nie mniejszej niż powstająca z opadów o natężeniu 77 1 na sekundę na 1 ha - mogą być wprowadzane do wód lub do ziemi, o ile nie zawierają substancji zanieczyszczających w ilościach przekraczających 100 mg/1 zawiesin ogólnych oraz 15 mg/1 węglowodorów ropopochodnych. Ww. przepis ustanawia więc dopuszczalne poziomy zanieczyszczeń dla wód opadowych lub roztopowych wprowadzanych do wód lub do ziemi, nie narzucając obowiązku budowy urządzeń do utylizacji zanieczyszczeń w nich zawartych. Dlatego też kwestia powstania takiego obowiązku wymaga wcześniejszego przeanalizowania jakości wód odpadowych, które będą odprowadzane z danej powierzchni utwardzonej znajdującej się w obrębie miasta. Jeżeli wody opadowe będą zawierały zanieczyszczenia przekraczające wartości określone w rozporządzeniu (100 mg/1 - zawiesiny ogólne, 15 mg/1 - węglowodory ropopochodne), to przed ich wprowadzeniem do wód lub też do ziemi należy przewidzieć odpowiednie systemy do redukcji tych zanieczyszczeń (np. osadniki czy separatory). Na przedmiotowym kolektorze deszczowym z wylotem nr [...] do rzeki [...] zainstalowane są wpusty uliczne z częścią osadczą oraz studnie osadnikowe, których skuteczność redukcji zanieczyszczeń wynosi 60-80% i które w wystarczającym stopniu oczyszczają wody opadowe z omawianej zlewni. Potwierdzają to przedłożone przez skarżącą badania laboratoryjne odprowadzanych wód, z których jasno wynika, iż wody opadowe nie zawierają substancji zanieczyszczających w ilościach przekraczających dopuszczalne stężenia, określone ww. rozporządzeniu. Organ zgodnie z art. 396 ust. 1 P.w. powinien dokonać oceny, czy planowany sposób korzystania z wód nie będzie naruszać ustaleń planów, programów, wymagań określonych w tym przepisie, czego nie uczynił. Natomiast na etapie postępowania o wydanie pozwolenia wodnoprawnego nie jest uprawniony do badania czy dotychczas odprowadzane wody oczyszczane są w stopniu wymaganym przepisami ww. rozporządzenia. Takie badanie może mieć miejsce podczas czynności kontrolnych dotyczących należytego odprowadzania wód zgodnie z obowiązującym pozwoleniem wodnoprawnym. W odpowiedzi na skargę organ II instancji wniósł o jej oddalenie z przyczyn podanych w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie wyrokiem z dnia 28 listopada 2019 r. sygn. akt II SA/Rz 1000/19 oddalił wniesioną skargę. Podstawę jej oddalenia stanowił art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2019 r., poz. 2325 ze zm., dalej w skrócie: p.p.s.a.). W uzasadnieniu tut. Sąd wyjaśnił, że dokonana kontrola zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji nie wykazała zaistnienia przyczyn, które uzasadniałyby wyeliminowanie tych decyzji z obrotu prawnego. Tut. Sąd w pełni zaakceptował stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji, że w stosunku do operatu sporządzonego na potrzeby wniosku o udzielenie pozwolenia wodnoprawnego na odprowadzanie wód opadowych i roztopowych do wód, jako obowiązujące należy traktować wymagania określone w art. 409 ust. 1, ust. 2 i ust. 6 ustawy Prawo wodne. Nadto należy w nim uwzględnić informacje wskazane w art. 403 ustawy Prawo wodne. Podczas opracowania operatu wodnoprawnego najważniejsze jest, aby zawierał on te wszystkie elementy, które rzutują na prawidłowe ustalenie danych w udzielonym pozwoleniu wodnoprawnym. Słusznie więc, zdaniem sądu, zauważyły organy, że w załączonym do wniosku operacie wodnoprawnym brakuje informacji niezbędnych do prawidłowego sformułowania treści pozwolenia wodnoprawnego oraz oceny, czy udzielone pozwolenie nie będzie naruszać ustaleń art. 396 ust. 1 ustawy Prawo wodne. Z treści samego przepisu art. 409 ust. 1 nie wynika natomiast, by w operacie wodnoprawnym należało przedstawić obliczenia prowadzące do ustalenia ilości odprowadzanych wód opadowych z obszaru oddziaływania przedmiotu wniosku. W kwestii sposobu ustalenia tych wartości szczegółową wiedzę na temat zastosowanej metody powinien mieć twórca operatu. Jednakże, w przypadku wątpliwości co do prawidłowości tych wyliczeń, organ może zwrócić się do wnioskodawcy o przedstawienie sposobu obliczenia określonych w operacie wodnoprawnym danych, co też organ pierwszej instancji uczynił w toku postępowania. Dodatkowo organ w wezwaniu wyjaśnił dlaczego zastosowana metoda przeprowadzenia obliczeń ilości odprowadzanych wód opadowych jest nieprawidłowa oraz wskazał jako źródło do dokonania obliczeń – normy i wytyczne projektowania. Wnioskujący nie zgodził się z takim stanowiskiem i nie dokonał poprawnych obliczeń ilości odprowadzanych wód opadowych. W toku całego postępowania administracyjnego – mimo kierowanych do Gminy wezwań – nie uzupełniono w sposób prawidłowy danych w tym zakresie, pomimo wezwania organu i wskazówek zawartych w piśmie Dyrektora Zarządu Zlewni Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie w [...], co do metodyki dokonania obliczeń. Stąd też bezpodstawny jest zarzut skarżącej, jakoby organ nie wskazał w toku postępowania przesłanek zależnych od strony, które nie zostały spełnione, uniemożliwiając udzielenie pozwolenia wodnoprawnego we wnioskowanych zakresie. Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu skargi kasacyjnej wniesionej przez Gminę, wyrokiem z dnia 26 sierpnia 2020 r. sygn. II OSK 1023/20 uchylił zaskarżony wyrok tut. Sądu i sprawę przekazał do ponownego rozpoznania. Naczelny Sąd Administracyjny uznał za słuszny zarzut naruszenia przez tut. Sąd art. 141 § 4 p.p.s.a. w zw. z art. 133 § 1 p.p.s.a. Jak wyjaśnił, wydane orzeczenie nie poddaje się kontroli instancyjnej z powodu nadmiernej lakoniczności. Jak wskazano, z uzasadnienia nie wynika, by zaskarżony wyrok został wydany po gruntownej analizie akt sprawy i że wszystkie wątpliwości występujące na etapie postępowania administracyjnego zostały szczegółowo wyjaśnione. NSA zgodził się ze skarżącą Gminą, że w rozpoznawanej sprawie tut. Sąd nie zawarł w swoich motywach stanowiska co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę rozstrzygnięcia. Podkreślono, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku stanowi przepisana treść decyzji organu odwoławczego z dnia [...] czerwca 2019 r. NSA wytknął, że tut. Sąd nie odniósł się do zarzutów skargi w sposób wymagany przepisem art. 141 § 4 p.p.s.a., albowiem w sposób zdawkowy i arbitralny uznał, że wszystkie te zarzuty skargi są niezasadne, nie odnosząc się do podniesionych w skardze zarówno zarzutów naruszenia przepisów procedury administracyjnej, jak i przepisów prawa materialnego tj. wskazanych tam przepisów ustawy Prawo wodne. Naczelny Sąd Administracyjny ocenił, że ocena prawa zaprezentowana w wyroku tut. Sądu jest lakoniczna, bardzo skrótowa, co w istocie nie pozwala na zweryfikowanie sposobu rozumowania organu, a jednocześnie uniemożliwia ocenę poprawności zajętego stanowiska przez tut. Sąd, w szczególności w perspektywie wielości zagadnień prawnych, które należało rozważyć w kontekście oceny legalności decyzji odmawiającej wydania pozwolenia wodnoprawnego. Naczelny Sąd Administracyjny podkreślił, że tut. Sąd za organem odwoławczym uznał, że w przedłożonym do wniosku operacie wodnoprawnym brakuje informacji niezbędnych do prawidłowego sformułowania treści pozwolenia wodnoprawnego oraz oceny, czy udzielone pozwolenie nie będzie naruszać ustaleń art. 396 ust. 1 ustawy Prawo wodne. Tut. Sąd nie odniósł się szczegółowo do tej kwestii, pomimo że była ona kwestionowana przez skarżącą Gminę. Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że obowiązkiem tut. Sądu przy ponownym rozstrzyganiu tej sprawy będzie prawidłowe rozpoznanie wniesionej skargi i w ramach kontroli legalności zaskarżonej decyzji przedstawienie takiego uzasadnienia, które nie będzie naruszało w szczególności art. 141 § 4 p.p.s.a., a w przypadku wniesienie skargi kasacyjnej przez którąkolwiek ze stron, by umożliwiło przeprowadzenie kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie rozważył, co następuje: W pierwszej kolejności Sąd odnotowuje, że sprawa została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym na podstawie art. 15 pkt 3 zzs ⁴ ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych ( Dz. U. 2020 r. poz. 374 ). W drugiej kolejności konieczne jest wskazanie, że sprawa została rozpoznana w reżimie art. 190 P.p.s.a. Wyrokiem z dnia 26 sierpnia 2020 r. sygn. II OSK 1023/20 Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok tut. Sądu i sprawę przekazał do ponownego rozpoznania. NSA podał, że w sprawie, której dotyczy skarga, poprzednio orzekający skład Sądu nie rozpoznał istoty sprawy, poprzestając na powtórzeniu argumentacji i wniosków skarżonego organu. Z powołanego art. 190 P.p.s.a. wynika, że Sąd, któremu sprawa została przekazana, związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Ponowne rozpoznanie sprawy musi zatem polegać na dokonaniu pełnej i własnej oceny legalnościowej zaskarżonej decyzji. Skarga zasługuje na uwzględnienie, albowiem orzekające w sprawie organy naruszyły przepisy prawa materialnego oraz procesowego, co przełożyło się na treść rozstrzygnięcia. Kwestionowana skargą decyzja dotyczy odmowy udzielenia skarżącej gminie pozwolenia wodnoprawnego na usługę wodną polegającą na odprowadzeniu wód opadowych lub roztopowych istniejącym wylotem kolektora deszczowego nr [...] zlokalizowanym na działce nr [...], obręb [...], [...] do rzeki [...] w [...]. Pierwotnie wniosek skarżącej z dnia 23 sierpnia 2018 roku dotyczył również legalizacji urządzenia wodnego – istniejącego betonowego wylotu kolektora nr [...] - jednakże w tym zakresie postępowanie zostało umorzone – pkt I decyzji z dnia [...] maja 2019 roku, nr [...]. W tym zakresie skarżąca nie kwestionowała decyzji organu I instancji tak wniesionym odwołaniem, jak i skargą do tutejszego Sądu. W sprawie nie ma sporu, że skarżąca nie posiadała wcześniej pozwolenia wodnoprawnego na odprowadzeniu wód opadowych lub roztopowych istniejącym wylotem kolektora deszczowego nr [...] zlokalizowanym na działce nr [...], obręb [...], [...] do rzeki [...] w [...]. Kolektor został wybudowany jeszcze w roku 1937, a wszelkie dokumenty związane z jego legalnością i wykorzystaniem zaginęły, względnie zostały zniszczone. Z perspektywy procesowej ma to znaczenie o tyle, że przekłada się na stwierdzenie, iż wniosek skarżącej nie mógł zostać rozpoznany w trybie kontynuacji - art. 545 ust. 7 w zw. z art. 414 ust. 1 pkt 1 i ust. 2 u.p.w. Organy odmówiły udzielenia pozwolenia wodnoprawnego skarżacej w oparciu o art. 399 ust. 1 i ust. 2 w zw. z art. 396 ust. 1 u.p.w. Stosownie do postanowień art. 399 ust. 1 pkt 1 u.p.w. "wydania pozwolenia wodnoprawnego odmawia się, jeżeli projektowany sposób korzystania z wód narusza ustalenia dokumentów, o których mowa w art. 396 ust. 1 pkt 1-7, lub nie spełnia wymagań, o których mowa w art. 396 ust. 1 pkt 8". Zgodnie zaś z art. 396 ust. 1 pkt 1 i pkt 8 u.p.w. "Pozwolenie wodnoprawne nie może naruszać: 1) ustaleń planu gospodarowania wodami na obszarze dorzecza, z wyłączeniem okoliczności, o których mowa w art. 66; 8) wymagań ochrony zdrowia ludzi, środowiska, ochrony przyrody i dóbr kultury wpisanych do rejestru zabytków oraz wynikających z przepisów ustawy oraz przepisów odrębnych. Organy wyszły z założenia, że sporządzony przez gminę wniosek, w tym i operat wodnoprawny powinien spełniać wymogi określone w art. 409 ust. 1, ust. 2 i ust. 6 u.p.w., przy czym treści tych dokumentów należy nadać taką formę, aby można było na ich podstawie pozyskać informacje konieczne do wydanie pozwolenia wodnoprawnego, zgodnie z art. 403 u.p.w. Finalnie organy odmówiły udzielenia wodnoprawnego z trzech zasadniczych powodów: 1) wadliwości obliczonej maksymalnej ilości wód opadowych lub roztopowych odprowadzonych do wód wyrażoną w m3/s; 2) brak możliwości oceny, na podstawie przedłożonych przez skarżącą dokumentów, czy planowany sposób korzystania z wód naruszać będzie ustalenia dokumentów wymienionych w art. 396 ust. 1-7 u.p.w. lub nie będzie spełniać wymagań, o których mowa w art. 396 ust. 1 pkt 8 u.p.w. Ad. 1. Zgodnie z wymogami ustalonymi treścią art. 409 ust. 6 pkt 1 u.p.w. operat wodnoprawny, na podstawie którego wydaje się pozwolenie wodnoprawne na odprowadzanie do wód lub do urządzeń wodnych - wód opadowych lub roztopowych, ujętych w otwarte lub zamknięte systemy kanalizacji deszczowej służące do odprowadzania opadów atmosferycznych albo w systemy kanalizacji zbiorczej w granicach administracyjnych miast powinien określać "maksymalną ilość wód opadowych lub roztopowych odprowadzonych do wód wyrażoną w m3/s". Są to dane konieczne, albowiem muszą znaleźć bezpośrednie odzwierciedlenie w treści pozwolenia wodnoprawnego, które musi określać "ilość wód opadowych lub roztopowych, odprowadzanych do wód lub do ziemi, w tym maksymalną ilość m3 na sekundę i średnią ilość m3 na rok, oraz powierzchnię rzeczywistą i zredukowaną zlewni odwadnianej przez każdy wylot" – art. 403 ust. 2 pkt 2 u.p.w. Rację ma skarżąca twierdząc, że ustawodawca nie wskazał w przepisach ustawy, a także w przepisach wykonawczych do tego aktu, sposobu wyliczania maksymalnej ilości wód opadowych lub roztopowych odprowadzonych do wód wyrażoną w m3/s. Strona skarżąca konsekwentnie broni stanowiska, że maksymalna ilość wód opadowych lub roztopowych odprowadzonych do wód wyrażona w m3/s powinna stanowić przeliczenie maksymalnego wskaźnika rocznego – pkt 3.2 pisma z dnia 15 marca 2019 roku (k. 93), s. 6 odwołania. Organ I instancji zakwestionował sposób wyliczenia przedmiotowej wielkości w wezwaniu z dnia 22 marca 2019 roku. Nie podał jednocześnie żadnych wskazań, co do tego w jaki sposób należy te obliczenia przeprowadzić. Załączony przez skarżącą do wniosku operat wodnoprawny, na stronach 9-13 wskazuje wzory, zmienne i wielkości, przy pomocy których obliczono maksymalną ilość wód opadowych lub roztopowych odprowadzanych do wód w m3/s. Kierując do skarżącej wezwanie z dnia 22 marca 2019 roku, organ w żaden sposób do tych obliczeń się nie odniósł, zarzucił im jedynie wadliwość, do czego skarżąca ustosunkowała się w piśmie z dnia 15 marca 2019 roku. Jednocześnie, przed wydaniem decyzji negatywnej skarżąca nie została poinformowana w trybie art. 79a K.p.a. o tym, że przedstawione przez nią obliczenia są wadliwe, skąd negatywna ich weryfikacja, i wedle jakiej metodyki należało je przeprowadzić w ocenie organu. Z uzasadnienia decyzji organu I instancji wynika, że przy obliczaniu maksymalnej ilości wód opadowych lub roztopowych odprowadzanych do wód w m3/s. skarżąca powinna uwzględnić przepisy u.p.w. oraz aktów wykonawczych, w tym rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 18 listopada 2014 r. w sprawie warunków, jakie należy spełnić przy wprowadzaniu ścieków do wód lub do ziemi, oraz w sprawie substancji szczególnie szkodliwych dla środowiska wodnego (Dz. U. 2014 r. poz. 1800; dalej: "rozporządzenie 2014"). Organ wskazał na "normy i wytyczne projektowania" i wywiódł, że "Maksymalna ilość wód opadowych oznacza ilość wód największą jaka może się pojawić w ciągu roku, a więc powinna to być ilość wyliczona z deszczu miarodajnego (o określonym natężeniu) trwającego 15 minut w ciągu doby, zgodnie z wytycznymi projektowania." Na analogiczne argumenty powołuje się decyzja organu II instancji. Uzasadnienia decyzji organów obu instancji, w tym zakresie, są zupełnie niezrozumiałe i nieprecyzyjne. Organy stwierdzają, że rozporządzenie 2014 wyraża normy i wytyczne projektowania oraz nakazuje uwzględnienie deszczu miarodajnego przy obliczaniu maksymalnej ilości wód opadowych lub roztopowych odprowadzanych do wód. Tymczasem rozporządzenie 2014 w ogóle się takimi pojęciami nie posługuje. Jeżeli w ocenie organu pojęcia te mają charakter normatywny, jednakże nie zostały ujęte w tekście wprost, a jedynie implicytywnie, to obowiązkiem organu jest podać argumenty i formułę rozumowania, które takie stanowisko by uzasadniały. Pojęcie deszczu miarodajnego, z wiadomości jakie posiada Sąd, ma charakter techniczno-inżynierski i odnosi się do projektowania urządzeń hydrotechnicznych. Natężenie deszczu miarodajnego uwarunkowane jest czasem trwania deszczu (zwykle 10-15 minut, jako czas dopływu wody do odbiornika), oraz współczynnikiem zależnym od prawdopodobieństwa pojawienia się deszczu oraz średniej rocznej wielkości opadu, przy czym prawdopodobieństwo pojawienia się deszczu miarodajnego zależne jest od klasy obiektu, względem którego oblicza się jego natężenie. Prawdopodobieństwo pojawienia się deszczu miarodajnego wyraża się w procentach, co ma określać, ile razy w przeciągu stulecia zostanie osiągnięte przekroczenie danego natężenia deszczu. Wartość prawdopodobieństwa pojawienia się deszczu wskazuje na stopień bezpieczeństwa bezawaryjnego działania urządzeń odwadniających. Z powyższego wynika, że deszcz miarodajny to opad krótkotrwały nawalny o określonym prawdopodobieństwie i wysokim natężeniu. Ma on obrazować najniekorzystniejsze natężenie opadu w przyjętym dla danego odbiornika prawdopodobieństwie czasowym. Zestawienie podanych informacji pozwala na wniosek, że natężenie deszczu miarodajnego uwzględnia się dla zapewnienia bezpieczeństwa technicznego i inżynierskiego projektowanych urządzeń, po to aby były one w stanie przyjąć najwyższą możliwą ilość wody opadowej i roztopowej z danej powierzchni (przepływ miarodajny). Z treści art. 409 ust. 6 pkt 1 u.p.w. wynika tymczasem, że w operacie należy podać maksymalną ilość wód opadowych lub roztopowych odprowadzonych do wód wyrażoną w m3/s. Ustawodawca wskazuje wprost, iż chodzi o wody opadowe (i roztopowe) "odprowadzone", a nie wody, które hipotetycznie, w ustalonym stosunku względem stulecia, mogą na danym terenie wystąpić przez 10-15 minut. Wychodząc z takiego założenia podmioty odprowadzające wody opadowe i roztopowe musiałby uiszczać opłatę stałą ma podstawie art. 271 ust. 4 pkt 1 u.p.w. w zawyżonej wysokości. Wskazanie w pozwoleniu wodnoprawnym maksymalnej ilości wód opadowych i roztopowych w oparciu o deszcz miarodajny w żaden sposób nie odzwierciedlałoby faktycznie odprowadzanej ilości wód, lecz ilość wód hipotetyczną, ustaloną dla określenia inżynierskiego bezpieczeństwa danego urządzenia wodnego. Jak wynika z operatu wodnoprawnego skarżąca maksymalną ilość odprowadzanych wód opadowych lub roztopowych obliczyła w oparciu o "opad średni roczny". Zakładając przyjmowaną w obliczeniach hydrologicznych metodykę, opad średni roczny stanowi średnią arytmetyczną z sum rocznych opadów z wielolecia. Suma roczna opadu stanowi sumę opadu ze wszystkich miesięcy w roku kalendarzowym. Z kolei suma miesięczna opadu wyraża sumę wszystkich dziennych odczytów opadu z całego miesiąca. Zakładając, że skarżąca kierowała się podaną metodą, przyjęty przez nią wskaźnik "opadu średniego rocznego" stanowi uśrednienie wyłącznie w skali lat. W skali danego roku, zmienna służąca do obliczenia średniego wskaźnika rocznego odzwierciedla rzeczywistą wielkość opadu. Kwestie te nie zostały zweryfikowane i poddane ocenie. Rozpoznając ponownie sprawę organ II instancji odniesie się do przeprowadzonych przez Sąd ocen. W szczególności oceni sposób obliczenia przez skarżącą maksymalnej ilości wód opadowych odprowadzanych do wód w m3/s. Jeżeli organ będzie miał wątpliwości, wezwie skarżącą do stosownych wyjaśnień i uzupełnień, jeżeli uzna, że metoda prezentowana przez skarżącą jest wadliwa, poda prawidłową podstawę takiej oceny, powołując się przy tym na konkretne rozwiązania prawne, które tę materię regulują. Ad. 2. Odnotować należy, że wymogi, jakie powinien spełniać operat wodnoprawny zostały precyzyjnie określone w art. 409 u.p.w. Sąd nie zgadza się z forsowaną przez organy tezą, że poszczególne jednostki redakcyjne art. 409 u.p.w., opisujące konkretny element obligatoryjnej treści operatu należy interpretować przez pryzmat art. 403 u.p.w., który wskazuje elementy pozwolenia wodnoprawnego. W efekcie prowadziłoby to do obowiązkowego zamieszczania w operacie wszystkich informacji koniecznych do poczynienia ustaleń w sprawie o wydanie pozwolenia wodnoprawnego. Dane zamieszczone we wniosku o wydanie pozwolenia wodnoprawnego, w tym i dane operatu, nie wyczerpują zakresu okoliczności istotnych w sprawie - art. 7 i art. 77 § 1, art. 80 i art. 117 § 3 K.p.a. W tym zakresie organy powinny uwzględniać treść art. 400 ust. 8 u.p.w. 8 u.p.w., który stanowi, że pozwolenia wodnoprawne wydaje się na podstawie operatu wodnoprawnego oraz zgromadzonych w toku postępowania dowodów, dokumentów i informacji. W konsekwencji art. 403 u.p.w. nie można traktować jako wiążącej dyrektywy interpretacyjnej wobec art. 409 u.p.w. Jeżeli operat wodnoprawny zawiera treść wymaganą postanowieniami art. 409 u.p.w., a mimo to pewien zakres ustaleń koniecznych w sprawie nie może zostać poczyniony na jego podstawie, organ powinien skorzystać z ogólnych reguł postępowania dowodowego i wykorzystać w tym celu inne środki dowodowe. Nie może natomiast wywodzić, że treść operatu wodnoprawnego powinna odpowiadać nie tyle art. 409, co art. 403 u.p.w. Zgodnie z treścią powołanego art. 407 ust. 1 pkt 7 u.p.w. część opisowa operatu powinna zawierać "określenie wpływu planowanych do wykonania urządzeń wodnych lub korzystania z wód na wody powierzchniowe oraz wody podziemne, w szczególności na stan tych wód i realizację celów środowiskowych dla nich określonych". Przedmiotowe informacje są niezbędna do rozstrzygnięcia, czy planowany sposób korzystania z wód będzie naruszał art. 396 ust.1 pkt 1-7 lub nie będzie spełniał wymagań, o których mowa w art. 396 ust. 1 pkt 8 u.p.w. Organ II instancji zwrócił uwagę, że w oparciu o przedłożone przez skarżącą dokumenty i dane nie można pozytywnie zweryfikować wpływu planowanego korzystania z wód na jednolitą część wód powierzchniowych (JCWP) o nazwie: "[...] od Zbiornika [...] do [...]". W ocenie Sądu organy wadliwie intepretują § 21 ust. 1 w zw. z § 23 ust. 1 i ust. 2 rozporządzenia 2014. Sąd zgadza się z ogólną tezą, że planowane korzystanie z wód podpada pod uregulowanie § 21 ust. 1 rozporządzenia 2014, zgodnie z którym "wody opadowe lub roztopowe, ujęte w otwarte lub zamknięte systemy kanalizacyjne, pochodzące z zanieczyszczonej powierzchni szczelnej: 1) terenów przemysłowych, składowych, baz transportowych, portów, lotnisk, miast, dróg zaliczanych do kategorii dróg krajowych, wojewódzkich lub powiatowych klasy G, a także parkingów o powierzchni powyżej 0,1 ha, w ilości, jaka powstaje z opadów o natężeniu co najmniej 15 l na sekundę na 1 ha; 2) obiektów magazynowania i dystrybucji paliw, w ilości, jaka powstaje z opadów o częstości występowania jeden raz w roku i czasie trwania 15 minut, lecz w ilości nie mniejszej niż powstająca z opadów o natężeniu 77 l na sekundę na 1 ha - mogą być wprowadzane do wód lub do ziemi, o ile nie zawierają substancji zanieczyszczających w ilościach przekraczających 100 mg/l zawiesin ogólnych oraz 15 mg/l węglowodorów ropopochodnych." Ocenę, czy powyższe warunki są spełnione przeprowadza się na podstawie dokonywanych przez zakład, co najmniej 2 razy w roku, przeglądów eksploatacyjnych urządzeń oczyszczających; eksploatacja powinna odbywać się zgodnie z instrukcją obsługi i konserwacji urządzeń oczyszczających, a czynności z nią związane odnotowane w zeszycie eksploatacji tego urządzenia - § 23 ust. 1 rozporządzenia 2014. W stosunku do wód opadowych lub roztopowych wprowadzanych do wód lub do ziemi z urządzeń oczyszczających o przepustowości nominalnej większej niż 300 l/s spełnienie warunków określonych w § 21 ust. 1 ocenia się na podstawie przeglądów, o których wyżej była mowa, oraz na podstawie badań, w zakresie normowanych wskaźników zanieczyszczeń, wykonanych w czasie trwania opadu, co najmniej dwa razy w roku, w okresie wiosny i jesieni; próbkę do badań należy uzyskać przez zmieszanie trzech próbek o jednakowej objętości pobranych w odstępach czasu nie krótszych niż 30 minut - § 23 ust. 2. Z treści decyzji organów obu instancji nie wynika, że stosowane przez skarżącą urządzenia oczyszczające mają przepustowość nominalną większą niż 300 l/s. Skarżąca już w odwołaniu wskazywała na tę okoliczność, co nie zostało rozważone przez organ II instancji. Jak wynika ze zgromadzonej dokumentacji w kolektorze nr [...] skarżąca nie stosuje urządzeń oczyszczających o przepustowości nominalnej większej niż 300 l/s. W tym kontekście wymaganie, aby skarżąca przedłożyła badania zgodnie z wymogami § 23 ust. 2 rozporządzenia 2014 było nieuzasadnione. Sąd zawraca uwagę, że ustalenia, iż odprowadzane wody spełniają wymogi z § 21 ust. 1 rozporządzenia 2014 może nastąpić na ogólnych zasadach dowodowych. Skarżąca może wykazać spełnienie tych wymogów każdym dowodem, który pozwoli poczynić w tym przedmiocie konieczne ustalenia, przy czym mogą to być dowody pozyskane lub wytworzone również w toku postępowania. Organ może więc domagać się przedłożenia przez skarżącą instrukcji obsługi i konserwacji urządzeń oczyszczających, jak również zeszytu eksploatacji tego urządzenia. Co kluczowe, organy o taką dokumentację skarżącej w ogóle nie wzywały i nie pouczyły jej w trybie art. 79a K.p.a., że jest ona konieczna do wydania pozytywnego rozstrzygnięcia w sprawie. Nie oznacza to jednak, że nieprzedstawienie tych dokumentów a limine przesądza o negatywnym rozstrzygnięciu. Ciężar dowodowy i inicjatywa dowodowa spoczywają na skarżącej. W tak ujętej perspektywie normatywnej organy powinny ocenić przedstawione przez skarżącą badania z października 2017 roku. Jako że nie były one przeprowadzane w trybie § 23 ust. 2 rozporządzenia 2014, nie musiały spełniać wskazanych w tym przepisie wymogów. Nie wyklucza to rzecz jasna, w razie wątpliwości co do wiarygodności, czy rzetelności badań, wezwania skarżącej o przedłożenie dodatkowych dokumentów (w tym opisów procedury i metodyki badawczej oraz protokołów badań). W tym zakresie skarżony organ musi jednak umożliwić stronie skarżącej przedłożenie będących w jej posiadaniu dokumentów, w odpowiedzi na wezwanie skierowane w trybie art. 79a § 1 K.p.a. Zgodnie z ogólną regułą systemową zakres okoliczności istotnych w sprawie wyznacza organ prowadzący postępowanie z uwzględnieniem hipotez norm prawnych, w oparciu o które buduje przyszłe rozstrzygnięcie. Jeżeli strona wraz z wnioskiem nie przedstawi dowodów wskazujących na możliwość zastosowania norm prawnych, na podstawie których ma zostać wydana decyzja uprawniająca, organ powinien ją wezwać do wyjaśnień, uzupełnień, i.t.p. Stosownie do art. 79a K.p.a., przed wydaniem rozstrzygnięcia organ powinien również wskazać przesłanki zależne od strony, które nie zostały spełnione lub wykazane na dzień wysłania informacji o możliwości wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań, co może skutkować wydaniem decyzji niezgodnej z żądaniem strony. Na gruncie niniejszej sprawy organy w ogóle takiego wskazania do skarżącej nie wystosowały, co niewątpliwie mogło w sposób istotny przełożyć się na treść rozstrzygnięcia. Na uwagę zasługuje również fakt, że skarżąca w piśmie z dnia 15 marca 2019 roku podała informacje odnoszące się do jakości odprowadzanych wód (pkt 3.9 pisma), a które dotyczą kwestii negatywnie zweryfikowanych przez organy. Informacje te nie zostały w żaden sposób ocenione, ani rozważone. Sąd zwraca uwagę, że organy wytykają skarżącej brak zainstalowania urządzenia oczyszczającego – separatora substancji ropopochodnych. Nie wyjaśniają jednocześnie, na jakiej podstawie prawnej formułują taki obowiązek. Zarówno w operacie wodnoprawnym, jak i w piśmie z dnia 15 marca 2019 roku skarżąca wyjaśniła, że wody opadowe i roztopowe podlegają podczyszczeniu w osadnikach, które przecież są urządzeniem oczyszczającym wykorzystującym proces opadania zawiesiny w wyniku działania siły grawitacji lub sił bezwładności (sedymentacji). Tym samym nie można zarzucać, że skarżąca nie korzysta z urządzenia oczyszczającego. Jeżeli w ocenie organów skarżąca zobowiązana jest korzystać z separatora, albowiem sam osadnik jest niewystarczający, powinny one przedstawić w tym przedmiocie argumentację wspartą przepisami prawa. Sąd nie podziela stanowiska organów co do sposobu rozumienia art. 399 ust, 2 u.p.w., który nakazuje odmowę udzielenia pozwolenia wodnoprawnego, jeżeli zakład planujący korzystanie z wód lub wykonanie urządzeń wodnych albo inne działania wymagające pozwolenia wodnoprawnego nie wywiązuje się z wynikających z dotychczas wydanych pozwoleń wodnoprawnych obowiązków. Posłużenie się przez ustawodawcę czasem teraźniejszym dowodzi tego, że chodzi o obowiązki aktywne, a zatem wiążące zakład na podstawie innych, wydanych wcześniej, ale wciąż obowiązujących pozwoleń prawnych. Niedopuszczalna jest taka interpretacja art. 399 ust. 2 u.p.w., która dopuszczałaby w ramach postępowania o udzielenie pozwolenia wodnoprawnego retrospektywną kontrolę przestrzegania przez zakłada obowiązków wynikających z wcześniej wydanych mu pozwoleń wodnoprawnych, które utraciły już moc, a co do przestrzegania których, w okresie ich obowiązywania nie formułowano żadnych zastrzeżeń. W tym stanie rzeczy Sąd stwierdził, że organy naruszyły: 1) przepisy prawa materialnego poprzez ich błędną interpretację oraz zastosowanie – art. 399 ust. 1 pkt 1 i ust 2 w zw. z art. 396 ust. 1 pkt 1 i pkt 8, art. 403, art. 409 ust. 1 pkt 7 i ust. 6 pkt 1 u.p.w., § 21 ust. 1 i § 23 ust. 1 i ust. 2 rozporządzenia 2014; 2) przepisy prawa procesowego – art. 7, art. 77 § 1, art. 79a, art. 80 i art. 107 § 3 K.p.a. poprzez niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych w sprawie, - co niewątpliwe przełożyło się na treść rozstrzygnięcia. Sąd uchylił zaskarżoną decyzję w oparciu o art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c w zw. z art. 134 i art. 135 P.p.s.a. Sąd uznał, że w zakresie naruszenia przepisów postępowania dotyczących gromadzenia i oceny materiału dowodowego wystarczające będzie podjęcie działań uzupełniających w trybie art. 136 § 1 k.p.a.. O kosztach orzeczono w oparciu o art. 200 i 205 § 1 P.p.s.a. Rozpoznając ponownie sprawę organ uwzględni stanowisko Sądu, tak co do wykładni przepisów, jak również ich zastosowania.