XII K 103/18
Common courts2018-12-18
Case number
XII K 103/18
Judgment date
2018-12-18
Type
SENTENCE
Judges
Agata ŁuzdowskaKatarzyna Stasiów (PRESIDING_JUDGE)
Judgment text
<p>
<strong>
<!-- -->Sygn. akt XII K 103/18</strong>
</p>
<div>
<h2>WYROK</h2>
<h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5>
<p>Dnia 18 grudnia 2018 roku</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Sąd Okręgowy w Warszawie XII Wydział Karny w składzie:</strong>
</p>
<p>Przewodnicząca: SSO Katarzyna Stasiów</p>
<p>Ławnicy: Agata Łuzdowska</p>
<p>Jolanta Zakrzewska</p>
<p>Protokolant: Mateusz Marek, Tobiasz Deja, Paulina Łuczyńska</p>
<p>przy udziale prokuratora Katarzyny Szeskiej, Andrzeja Janeckiego, Piotra Mączki
</p>
<p>po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 11 lipca 2018 r., 10 października 2018 r., 16 października 2018 r., 20 listopada 2018 r. i 18 grudnia 2018 r.</p>
<p>sprawy:</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">T. C. (1)</span> </strong>syna <span class="anon-block">K.</span> i <span class="anon-block">D.</span> z domu <span class="anon-block">B.</span> <span class="anon-block">urodzonego (...)</span> w <span class="anon-block">Z.</span>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">D. J. (1)</span>
</strong> syna <span class="anon-block">W.</span> i <span class="anon-block">J. z domu B.</span> <span class="anon-block">urodzonego (...)</span> w <span class="anon-block">S.</span>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->oskarżonych o to, że:</strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->I </strong>w dniu 14 stycznia 2017 roku w <span class="anon-block">W.</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>, działając wspólnie i w porozumieniu, przemocą polegającą na uderzeniu ręka w twarz <span class="anon-block">M. K.</span> oraz grożąc jej „sprzedaniem do burdelu”, zgwałcili <span class="anon-block">M. K.</span> w ten sposób, że zmusili ją do odbycia stosunku oralnego z każdym z nich, <strong>
<!-- -->tj. o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 197;art. 197 § 3;art. 197 § 3 pkt. 1)">art. 197 § 3 pkt 1 k.k.</a> </strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->II</strong> w nocy z 15 na 16 stycznia 2017 roku przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> w <span class="anon-block">W.</span>, działając wspólnie i w porozumieniu, brali udział w pobiciu mężczyzny – <span class="anon-block">R. Z.</span>, w którym narażano pokrzywdzonego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo nastąpienia skutku określonego w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 156;art. 156 § 1)">art. 156 § 1 k.k.</a> lub 157 <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (§ 1)">§ 1 k.k.</a> w ten sposób, że zadawali pokrzywdzonemu ciosy rękami w okolice tułowia i głowy, a następnie uderzali go naprzemiennie drewnianą nogą od taboretu oraz walizką, czym spowodowali u wyżej wymienionego obrażenia w postaci licznych ran tłuczonych głowy oraz złamania żeber po lewej stronie klatki piersiowej od VI do VIII w linii pachowej przedniej, co doprowadziło do wstrząsu urazowo-krwotocznego w związku z urazem wielomiejscowym, czego następstwem była śmierć <span class="anon-block">R. Z.</span>, <strong>
<!-- -->tj. o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1;art. 158 § 3)">art. 158 § 1 i 3 k.k.</a>
</strong>
</p>
<p>1.
<span class="anon-block">T. C. (1)</span> i <span class="anon-block">D. J. (1)</span> w ramach czynu zarzucanego im w pkt. I uznaje za winnych tego, że 14 stycznia 2017 roku w <span class="anon-block">W.</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>, działając wspólnie i w porozumieniu, przemocą polegającą na uderzaniu <span class="anon-block">M. K.</span> w głowę, twarz, żebra i brzuch oraz groźbami dalszego bicia i „sprzedania jej do burdelu”, doprowadzili <span class="anon-block">M. K.</span> do obcowania płciowego - odbycia stosunku oralnego z każdym z nich oraz stosunku dopochwowego z <span class="anon-block">T. C. (1)</span>, tj. czynu z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 197;art. 197 § 3;art. 197 § 3 pkt. 1)">art. 197 § 3 pkt 1 k.k.</a> i za to na podstawie tego przepisu skazuje każdego z nich na karę 8 (ośmiu) lat pozbawienia wolności;</p>
<p>2.
<span class="anon-block">T. C. (1)</span> i <span class="anon-block">D. J. (1)</span> uznaje za winnych czynu zarzucanego im w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158 § 3 pkt. 2)">pkt. II</a> i za to na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1;art. 158 § 3)">art. 158 § 1 i 3 k.k.</a> skazuje każdego z nich na karę 8 (ośmiu) lat pozbawienia wolności;</p>
<p>3.
na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 85;art. 85 § 1)">art. 85 § 1 k.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 86;art. 86 § 1)">86 § 1 k.k.</a> wymierza każdemu z oskarżonych łączną karę 14 (czternastu) lat pozbawienia wolności;</p>
<p>4.
na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 62)">art. 62 k.k.</a> orzeka wykonanie łącznych kar pozbawionych wolności przez <span class="anon-block">T. C. (1)</span> i <span class="anon-block">D. J. (1)</span> w systemie terapeutycznym z uwagi na uzależnienie od alkoholu;</p>
<p>5.
na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 63;art. 63 § 1)">art. 63 § 1 k.k.</a> na poczet orzeczonych łącznych kar pozbawienia wolności zalicza <span class="anon-block">T. C. (1)</span> i <span class="anon-block">D. J. (1)</span> okresy tymczasowego aresztowania każdego z nich od 16 stycznia 2017 roku godzina 8.00 do 18 grudnia 2018 roku;</p>
<p>6.
dowody rzeczowe opisane w wykazie dowodów rzeczowych nr <span class="anon-block">(...)</span> na kartach 523-525 tomu III pod pozycją Lp. dowodu rzeczowego 1 i 11 zwraca oskarżonemu <span class="anon-block">D. J. (1)</span>, pod pozycją 2 i 6 – zwraca <span class="anon-block">M. P. (1)</span>, pod pozycją 3 – zwraca <span class="anon-block">T. C. (1)</span>; pod pozycją 8 – zwraca <span class="anon-block">M. K.</span>; zarządza zniszczenie dowodów rzeczowych opisanych pod pozycjami 4,5,7,9;</p>
<p>7.
zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. <span class="anon-block">M. R.</span> kwotę 1380 (jednego tysiąca trzystu osiemdziesięciu) złotych powiększoną o stawkę podatku od towarów i usług tytułem wynagrodzenia za obronę z urzędu w postępowaniu przygotowawczym oraz przed sądem I instancji oskarżonego <span class="anon-block">T. C. (2)</span>;</p>
<p>8.
zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. <span class="anon-block">P. N.</span> kwotę 1380 (jednego tysiąca trzystu osiemdziesięciu) złotych powiększoną o stawkę podatku od towarów i usług tytułem wynagrodzenia za obronę z urzędu w postępowaniu przygotowawczym oraz przed sądem I instancji oskarżonego <span class="anon-block">D. J. (1)</span>;</p>
<p>9.
zwalnia oskarżonych od ponoszenia kosztów sądowych, obciążając wydatkami Skarb Państwa.</p>
<p>Sygn. akt XII K 103/18</p>
</div>
<div>
<h2>UZASADNIENIE</h2>
<p>
<strong>
<!-- -->Na podstawie całokształtu materiału ujawnionego w toku rozprawy sąd ustalił następujący stan faktyczny.</strong>
</p>
<p>Oskarżony <span class="anon-block">T. C. (1)</span> wraz z pokrzywdzonym <span class="anon-block">R. Z.</span> mieszkał w domku letniskowym na działce w <span class="anon-block">W.</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>. Domek udostępniła im <span class="anon-block">M. P. (1)</span>. Opiekowała się ona działką należącą do jej konkubenta, który odbywał karę pozbawienia wolności. <span class="anon-block">M. P. (1)</span> czasem przyjeżdżała na działkę i tam nocowała. Czasem przyjeżdżał też tam na weekend oskarżony <span class="anon-block">D. J. (1)</span>.</p>
<p>Wszystkie te osoby nadużywały alkoholu. <span class="anon-block">R. Z.</span> z tego powodu był osobą całkowicie zaniedbaną – brudną, obdartą, zawszoną, śmierdzącą.</p>
<p>Pobyt na działce stanowił pasmo alkoholowych libacji.</p>
<p>W grudniu 2017 roku, na pewno przed świętami Bożego Narodzenia <span class="anon-block">T. C. (1)</span> poznał pokrzywdzoną <span class="anon-block">M. K.</span> w barze na dworcu <span class="anon-block">W.</span>, która również zamieszkała przy <span class="anon-block">(...)</span>. Stanowili oni parę współżyjącą seksualnie.</p>
<p>
<span class="anon-block">M. K.</span> choruje na epilepsję. Zgodnie z zaleceniami lekarskimi powinna stale przyjmować leki przeciwpadaczkowe. Mieszkając na działce, przestała je zażywać, gdyż oskarżony <span class="anon-block">C.</span> stwierdził, że nie powinna przyjmować żadnych leków i je zabrał.</p>
<p>W piątek 13 stycznia 2017 roku po południu na działkę przyjechał <span class="anon-block">D. J. (1)</span>, a w sobotę 14 stycznia – <span class="anon-block">M. P. (1)</span>. Wszyscy poza <span class="anon-block">M. K.</span> spożywali alkohol.</p>
<p>14 stycznia 2017 roku pokrzywdzona dostała ataku padaczki. Wieczorem poczuła się lepiej i <span class="anon-block">D. J. (1)</span> zaprosił ją do <span class="anon-block"> restauracji (...)</span>’s. Sugerował jej tam, że teraz oni będą stanowić parę. Po powrocie do domku pokrzywdzona miała przeczucie, że coś złego może się stać.</p>
<p>
<span class="anon-block">D. J. (1)</span> powiedział <span class="anon-block">T. C. (1)</span>, że jest z <span class="anon-block">M. K.</span>. To spowodowało, że oskarżony <span class="anon-block">C.</span> zaczął wyzywać pokrzywdzoną. Mężczyźni zabrali jej pieniądze. W pewnym momencie obaj oskarżeni zaczęli uderzać <span class="anon-block">M. K.</span> rękoma po głowie i kazali się jej rozebrać. Pokrzywdzona to zrobiła, aby uniknąć dalszego bicia. W domku było bardzo zimno, więc pokrzywdzona trzęsła się z zimna. Została przez oskarżonych uderzona w żebra i brzuch. Grozili jej ponadto, że „sprzedadzą ją do burdelu”. Oskarżeni zażądali, żeby tańczyła jak striptizerka. Pokrzywdzona tańczyła. W trakcie tego tańca <span class="anon-block">T. C. (1)</span> wpadł na pomysł, aby włożyła sobie butelki po winie i wódce – jedną do pochwy, a drugą do odbytu. Oskarżeni kazali jej tańczyć z tymi butelkami, a następnie na nich usiąść, żeby głębiej weszły. Mówili, że jeżeli głębiej sobie sama nie włoży, to oni to zrobią. Pokrzywdzoną bardzo to bolało. Czuła twardość butelek i bała się, że coś jej się stanie np. dostanie krwotoku.</p>
<p>Każdy z oskarżonych – najpierw <span class="anon-block">D. J. (1)</span>, potem <span class="anon-block">T. C. (1)</span> - zmusił pokrzywdzoną do odbycia stosunku oralnego czynnego z jej strony. <span class="anon-block">D. J. (1)</span> ponaglał ją, bijąc otwartą ręką w głowę, bo nie udawało mu się przeżyć orgazmu. Z kolei <span class="anon-block">T. C. (1)</span> wkładał pokrzywdzonej swoje jadra do ust i przyciskał jej głowę tak mocno, że bolało ją gardło i się dławiła. On również był niezadowolony, oświadczył, że pokrzywdzona źle to robi i z użyciem przemocy odbył z nią stosunek dopochwowy od tyłu.</p>
<p>Oskarżeni chcieli też, aby <span class="anon-block">M. K.</span> uprawiała seks oralny z <span class="anon-block">R. Z.</span> - co wydawało jej się straszne z uwagi na jego zaniedbanie - ale on nie chciał.</p>
<p>Obecna podczas tych wydarzeń <span class="anon-block">M. P. (1)</span> nie pomogła pokrzywdzonej, tylko jeszcze zagrzewała ją do działania w czasie seksu oralnego słowami „jedź, maleńka, jedź”.</p>
<p>W trakcie tych zdarzeń <span class="anon-block">T. C. (1)</span> wpadł na pomysł włożenia sobie przez pokrzywdzoną zewnętrznych narządów płciowych psa obecnego na działce do pochwy czy też doprowadzenia do tego, aby pies lizał jej narządy płciowe. Pies jednak uciekał i do żadnej z tych czynności nie doszło.</p>
<p>Całe to zdarzenie trwało około godziny-dwóch. Pokrzywdzona była cały czas rozebrana i marzła. Oskarżeni naśmiewali się z niej.</p>
<p>Około 9 rano <span class="anon-block">T. C. (1)</span> zasnął, a <span class="anon-block">D.</span> rozmawiał ze swoja dziewczyną przez telefon. Pokrzywdzona, korzystając z ich nieuwagi, ubrała się i wyszła. Weszła do <span class="anon-block"> Centrum Handlowego (...)</span>, poprosiła o pomoc obecnych tam ochroniarzy - <span class="anon-block">A. W.</span> i <span class="anon-block">Ł. L.</span>.</p>
<p>Pracownicy ochrony widząc, że pokrzywdzona jest roztrzęsiona i bardzo zdenerwowana, wezwali pogotowie, które zawiozło ją do szpitala przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>. Po wyjściu ze szpitala pokrzywdzona odwiedziła swoją znajomą <span class="anon-block">A. Ś.</span> i opowiedziała jej o zgwałceniu.</p>
<p>W poniedziałek 16 stycznia 2017 r. <span class="anon-block">M. K.</span> wróciła na <span class="anon-block">ul. (...)</span> odebrać swój dowód osobisty. Zaczęła rozmawiać z obecnymi na miejscu – w związku ze zgonem <span class="anon-block">R. Z.</span> - policjantami i opowiedziała o zgwałceniu.</p>
<p>Po zdarzeniu pokrzywdzona przez około dwa tygodnie budziła się gwałtownie w nocy i krzyczała, bała się większych skupisk ludzi, mężczyzn.</p>
<p>W niedzielę 15 stycznia 2017 r. obaj oskarżeni i <span class="anon-block">R. Z.</span> podzielili się pieniędzmi <span class="anon-block">M. K.</span>. O 8.00 rano wyszli w trójkę. Oskarżeni wrócili na działkę, a <span class="anon-block">R. Z.</span> nie.</p>
<p>Około godziny 19 <span class="anon-block">M. P. (1)</span> sama pojechała na finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy pod <span class="anon-block"> (...)</span>. Wróciła przed północą. Oskarżeni spożywali alkohol.</p>
<p>Chwilę po <span class="anon-block">M. P. (1)</span> wrócił na działkę <span class="anon-block">R. Z.</span>. Oskarżeni zapytali go, gdzie ma pieniądze. On odpowiedział, że już nie ma. <span class="anon-block">T. C. (1)</span> się zdenerwował. Pchnął pokrzywdzonego na podłogę i obaj oskarżeni zaczęli go okładać pięściami po głowie, po nerkach, nogach, całym ciele. <span class="anon-block">T. C. (1)</span> roztrzaskał taboret. Każdy z oskarżonych wziął nogę od taboretu i uderzał <span class="anon-block">R. Z.</span> taką nogą w głowę, klatkę piersiową. Potem przenieśli pokrzywdzonego do drugiego pokoju i dalej go bili – również znajdującą się tam walizką. Bili go około 30 minut.</p>
<p>
<span class="anon-block">R. Z.</span> w wyniku pobicia doznał licznych ran tłuczonych głowy oraz złamania żeber po lewej stronie klatki piersiowej od VI do VIII w linii pachowej przedniej, co doprowadziło do wstrząsu urazowo-krwotocznego w związku z urazem wielomiejscowym, czego następstwem była jego śmierć.</p>
<p>Oskarżeni poszli spać. Obudzili się koło 3 w nocy. <span class="anon-block">D. J. (1)</span> wyraził wobec obecnych na działce osób ciekawość, czy pokrzywdzony żyje i po chwili ustalił, że nie żyje. Oskarżony <span class="anon-block">J.</span> początkowo proponował, aby powiedzieć Policji, że wszyscy razem byli n finale WOŚP, a po powrocie zastali trupa w domu. Uznał jednak, że prawdy nie da się ukryć i po pewnym czasie zadzwonił na Policję.</p>
<p>Policjanci m.in. <span class="anon-block">M. B.</span> i <span class="anon-block">R. D.</span> przybyli na miejsce zdarzeń w poniedziałek 16 stycznia 2017 r. w godzinach 6.50-7.30.</p>
<p>Dnia 16 stycznia 2017 r. tuż przed godziną 11 <span class="anon-block">T. C. (1)</span> posiadał 0,57 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, <span class="anon-block">D. J. (1)</span> – 1,13 mg/l, a <span class="anon-block">M. P. (1)</span> – 0,37 mg/l.</p>
<p>W chwili czynu oskarżeni znajdowali się w stanie zwykłej nietrzeźwości alkoholowej, której skutki mógł przewidzieć. Stan ten nie znosił ani nie ograniczał zdolności rozpoznania przez oskarżonych znaczenia czynu i pokierowania swym postępowaniem.</p>
<p>
<span class="anon-block">T. C. (1)</span> jest niekarany.</p>
<p>
<span class="anon-block">D. J. (1)</span> jest osobą sześciokrotnie karaną.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
Powyższy stan faktyczny został ustalony w oparciu o następujące dowody: </strong>częściowo wyjaśnienia <span class="anon-block">T. C. (1)</span> (tom II k. 203-204, tom III k. 461, tom VI k. 1035-1036) i <span class="anon-block">D. J. (1)</span> (k. 196-197, tom III k. 456, tom VI k. 1036 odwrót-1038), zeznania <span class="anon-block">M. K.</span> (k. 105-108, tom II k. 343-345), zeznania <span class="anon-block">M. P. (1)</span> (k. 223a-224, częściowo tom VI k. 1126 odwrót-1129), częściowo zeznania <span class="anon-block">A. Ś.</span> (378, tom VI k. 1038 odwrót-1039), zeznania <span class="anon-block">M. B.</span> (k. 27, tom VI k. 1038 odwrót), <span class="anon-block">R. D.</span> (k. 120-121, tom VI k. 1038), <span class="anon-block">A. W.</span> (tom III k. 434, tom VI k. 1039), <span class="anon-block">Ł. L.</span> (tom III k. 440, tom VI k. 1126), <span class="anon-block">A. P. (1)</span> (tom VI k. 1202 odwrót), protokoły zatrzymania (k. 3, 7, 11), wyniki badania alkometrem (k. 15, 16, 17), protokoły pobrania materiału (k. 32, 33, 34, tom II k. 227), protokoły oględzin i dokumentacja fotograficzna (k. 35-50, 51-56, 57-77, 81-82, 83-87, 88-95, 111-118, 129A-129G, 142-157, 162-174, tom II 212-216, 237-238, 239-247, 376-377, 393-396, tom III k. 402-403, 436-438), dokumentacja lekarska (k. 100, tom II k. 248-250), protokoły przeszukania (k. 150-151, 167-168), protokół zatrzymania rzeczy (k. 124-128, 131-135, tom II 219-223), protokół okazania (tom II k. 228-230), protokoły oględzin i otwarcia zwłok (tom II k. 260, tom III k. 528-536), opinia sądowo-psychologiczna <span class="anon-block">E. C.</span> (tom II k. 264-266), opinia sądowo-psychologiczna <span class="anon-block">P. W.</span> (tom III k. 420-423), opinia sądowo-psychologiczna <span class="anon-block">B. S.</span> (tom VI k. 1191-1195, 1202 odwrót-1203), płyta z nagraniem przesłuchania pokrzywdzonej (tom II k. 349), karty karne (tom II k. 391-392, tom III k. 408-409, 441, 442-444, tom VI k. 1008), opinie sądowo-psychiatryczne (tom III k. 542-546, 549-552, tom V k. 808-834, 839-854, tom VI k. 1186-1187), wywiad środowiskowy (k. 893-894), opinie z zakresu genetyki sądowej (tom IV k. 479-495, 496-502, 503-512), opinię z badań informatycznych (tom III k. 515-518), historia choroby (tom IV k. 609, 618), protokół badania chemiczno-toksykologicznego (tom IV k. 653-655), opinia lekarska (tom IV k. 658), opinie sądowo-psychologiczne (tom IV k. 698-721, 736-763).</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Oskarżony <span class="anon-block">T. C. (1)</span>
</strong> w toku śledztwa nie przyznał się do pobicia <span class="anon-block">R. Z.</span>. Wyjaśnił, że nie pamięta zdarzenia. Był pijany. Rozstał się z <span class="anon-block">M. K.</span> 14 stycznia 2017 r., ponieważ <span class="anon-block">M. P. (1)</span> uderzyła ją za wcześniejsze przyprowadzenie na działkę dwóch mężczyzn. <span class="anon-block">D. J. (1)</span> też ją uderzył i ona uciekła. <span class="anon-block">R. Z.</span> zobaczyli na podłodze po powrocie spod <span class="anon-block"> (...)</span>. Na zadane pytanie oskarżony odpowiedział, że nie pamięta, aby on albo <span class="anon-block">D.</span> uderzył <span class="anon-block">R.</span> (tom II k. 203-204).</p>
<p>Odnośnie zarzutu zgwałcenia (tom III k. 461) oskarżony nie przyznał się. Wyjaśnił, że <span class="anon-block">M. K.</span> przybyła na działkę w grudniu 2016 r. Przebywała tam z własnej woli. Sprowadzała sobie towarzystwo, uprawiała z różnymi osobami seks. 14 stycznia 2017 r. została pobita przez <span class="anon-block">M. P. (1)</span> za przyprowadzenie na działkę dwóch mężczyzn. Propozycja pracy w burdelu z ust oskarżonych nie padła. Oskarżeni nie zgwałcili pokrzywdzonej. <span class="anon-block">T. C. (1)</span> 14 stycznia 2017 r. nie uprawiał z nią seksu oralnego, ani żadnego innego. <span class="anon-block">M. K.</span> sama się w tym dniu rozbierała. Nikt jej nie kazał wkładać butelki do pochwy. Oskarżony podkreślił, że <span class="anon-block">M. K.</span> zdarzało się tracić świadomość po spożyciu leków, po lekach i alkoholu mówiła niestworzone rzeczy.</p>
<p>Wyjaśniając na rozprawie przed sądem (tom VI k. 1035-1036) oskarżony <span class="anon-block">C.</span> odmiennie przedstawił kwestię stosunków z <span class="anon-block">M. K.</span> 14 stycznia 2017 r. Wyjaśnił, że odbył z nią stosunek tradycyjny i oralny. Podejrzewa, że <span class="anon-block">D. J. (1)</span> odbył z nią stosunek oralny. <span class="anon-block">M.</span> sama zaaranżowała taniec erotyczny i z własnej woli włożyła sobie butelkę, kiedy tańczyła.</p>
<p>Na pytania prokuratora oskarżony wyjaśnił, że w grudniu 2016 r. i styczniu 2017 r. pił średnio dziennie około półtora litra wódki.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Oskarżony <span class="anon-block">D. J. (1)</span> </strong>przesłuchiwany w toku postępowania przygotowawczego (k. 196-197) przyznał się do zarzuconego mu czynu z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1;art. 158 § 3)">art. 158 § 1 i 3 k.k.</a> Wyjaśnił, że w sobotę 14 stycznia 2017 r. przyjechał na działkę. Wieczorem obaj oskarżeni zaczęli się zabawiać z <span class="anon-block">M. K.</span>. Kazali jej tańczyć. <span class="anon-block">T.</span> kazał jej wkładać sobie butelkę w obydwa otwory. Ona to zrobiła. <span class="anon-block">T. C. (1)</span> ją zastraszał, żeby to zrobiła. Uderzył ją w twarz. Potem pokrzywdzona „zrobiła im po lodzie”. <span class="anon-block">T.</span> ją zastraszał. Mówił, że ma to robić. <span class="anon-block">M. P. (2)</span> im dopingowała. Kiedy <span class="anon-block">T.</span> z <span class="anon-block">M.</span> poszli na zewnątrz się załatwić, pokrzywdzona uciekła.</p>
<p>W niedzielę miedzy godzina 22 a 23 przyszedł <span class="anon-block">R. Z.</span>. Był pod wpływem alkoholu. Obaj oskarżeni mieli do niego pretensje, że zabrał pieniądze <span class="anon-block">M.</span>, gdzieś wyszedł i nie wrócił. <span class="anon-block">R.</span> odpowiedział, że pieniędzy już nie ma. Wówczas <span class="anon-block">T. C. (1)</span> wziął taboret, rozwalił go o podłogę, złapał nogę taboretu i uderzył <span class="anon-block">R.</span> w głowę około pięciu razy. <span class="anon-block">R.</span> zaczęła lecieć krew z głowy. Pokrzywdzony poszedł do drugiego pokoju położyć się na materacu. Oskarżeni napili się alkoholu. <span class="anon-block">T.</span> ponownie wziął nogę taboretu i poszedł do pokoju, w którym był <span class="anon-block">R.</span>. <span class="anon-block">D. J. (1)</span> zabrał mu nogę i uderzył około dwóch razy <span class="anon-block">R.</span> w klatkę piersiową. Potem <span class="anon-block">T.</span> zabrał kij i około 5-6 razy uderzył <span class="anon-block">R.</span> w okolice głowy. Znowu oskarżeni zrobili przerwę na alkohol. Następnie <span class="anon-block">T. C. (1)</span> uderzył pokrzywdzonego plastikową walizką 4-5 razy w głowę. <span class="anon-block">D. J. (1)</span> wziął walizkę i uderzył nią <span class="anon-block">R.</span> dwa razy w klatkę piersiową. <span class="anon-block">R.</span> kaszlał krwią.</p>
<p>Oskarżeni poszli spać. Obudzili się koło 3 w nocy. <span class="anon-block">D. J. (1)</span> zapytał <span class="anon-block">T. C. (1)</span>, czy <span class="anon-block">R.</span> żyje. Niedługo później <span class="anon-block">D. J. (1)</span> podszedł do <span class="anon-block">R.</span>, sprawdził, czy żyje i ustalił, że nie żyje. Oskarżony <span class="anon-block">J.</span> po pewnym czasie zadzwonił na Policję.</p>
<p>W kolejnych wyjaśnieniach (tom III k. 456) <span class="anon-block">D. J. (1)</span> nie przyznał się do zgwałcenia <span class="anon-block">M. K.</span>. Stwierdził, że poznał ją na działce 14 stycznia 2017 r. Poza nią na działce była <span class="anon-block">M. P. (1)</span>, mężczyzna, który nie żyje, i <span class="anon-block">T. C. (1)</span>. Wieczorem <span class="anon-block">M. K.</span> zażyła 5-6 tabletek i popiła je alkoholem. Po godzinie-półtorej zaproponowała seks – zapytała, kto ma ochotę na seks. Poszła do osobnego pokoju z mężczyzną, który nie żyje. Była tam z nim pół godziny. Oskarżony wyjaśnił, że 14 stycznia 2017 r. nie uprawiał seksu z <span class="anon-block">M. K.</span>. Jako seks rozumie współżycie z kobietą. Nie uderzył w twarz <span class="anon-block">M.</span>. Uderzyła ją <span class="anon-block">M. P. (1)</span> za to, że sprowadziła dwóch mężczyzn na działkę. Oskarżony wyjaśnił, że nie widział, aby <span class="anon-block">T. C. (1)</span> uderzył pokrzywdzoną. Dodał, że sam miał wówczas zaniki pamięci, koncentracji, bo był pijany. Nic mu nie wiadomo, aby <span class="anon-block">T. C. (1)</span> uprawiał seks z <span class="anon-block">M. K.</span>.</p>
<p>W postępowaniu sądowym (tom VI k. 1036 odwrót-1038) <span class="anon-block">D. J. (2)</span> opisał swój pobyt na działce. Odnośnie <span class="anon-block">M. K.</span> wyjaśnił, że poszła z <span class="anon-block">T. C. (1)</span> do drugiego pokoju. <span class="anon-block">R. Z.</span> też poszedł z nią do pokoju. Oskarżony <span class="anon-block">J.</span> nie uprawiał seksu z <span class="anon-block">M. K.</span>. Opowiedział, jak <span class="anon-block">M. K.</span> innego dnia przyprowadziła na działkę dwóch obcych mężczyzn i również z nimi uprawiała seks. Przyznał, że razem z <span class="anon-block">T.</span> pobił <span class="anon-block">R.</span>. Obaj uderzali pokrzywdzonego nogą od taboretu. Oskarżony <span class="anon-block">J.</span> uderzył go raz albo dwa walizką, <span class="anon-block">T.</span> też próbował walizką, ale oskarżony <span class="anon-block">J.</span> nie wie, czy uderzył.</p>
<p>
<span class="anon-block">D. J. (1)</span> nie potwierdził swoich pierwszych wyjaśnień, potwierdził drugie wyjaśnienia.</p>
<p>Podkreślił, że córki <span class="anon-block">M. P. (1)</span> – <span class="anon-block">A.</span> – nie było na działce (tom VI k. 1128).</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Sąd zważył, co następuje.</strong>
</p>
<p>Wyjaśnieniom <span class="anon-block">T. C. (1)</span> i <span class="anon-block">D. J. (1)</span> sąd dał wiarę częściowo. Za wiarygodne sąd uznał ich wyjaśnienia odnośnie pobytu na działce przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>, przebywania tam <span class="anon-block">R. Z.</span> i <span class="anon-block">M. K.</span>. Jednak ich wyjaśnienia dotyczące istoty sprawy są nie do końca prawdziwe – stanowią przyjętą przez nich – notabene niekonsekwentną - linię obrony nakierowaną na uniknięcie bądź zmniejszenie odpowiedzialności karnej za popełnione przestępstwo.</p>
<p>I tak niewiarygodne są wyjaśnienia <span class="anon-block">T. C. (1)</span>, że nie pamięta, aby on czy <span class="anon-block">D. J. (1)</span> uderzyli <span class="anon-block">R. Z.</span>. Zarówno rzekomy fakt braku udziału w pobiciu jak i niezapamiętanie jego przebiegu są sprzeczne z wyjaśnieniami <span class="anon-block">D. J. (2)</span> we fragmentach, którym dano wiarę, zeznaniami <span class="anon-block">M. P. (1)</span> oraz treścią opinii z zakresu genetyki sądowej (tom III k. 479-495, 496-502) potwierdzających, że krew denata była na ubraniach obu oskarżonych i na walizce.</p>
<p>Sąd nie uwzględnił również wyjaśnień <span class="anon-block">T. C. (1)</span> odnośnie zgwałcenia. Są one niekonsekwentne – w toku śledztwa oskarżony nie przyznał faktu obcowania płciowego z <span class="anon-block">M. K.</span>, a podczas rozprawy potwierdził odbycie z pokrzywdzona stosunku „tradycyjnego” i oralnego oraz odbycie stosunku oralnego przez <span class="anon-block">D. J. (1)</span>.</p>
<p>Zaprzeczanie zgwałceniu jest sprzeczne z zeznaniami <span class="anon-block">M. K.</span> wyjaśnieniami <span class="anon-block">D. J. (2)</span> we fragmentach, którym dano wiarę, zeznaniami <span class="anon-block">M. P. (1)</span> oraz treścią opinii z zakresu genetyki sądowej (tom III k. 503-512) potwierdzających, że na kurtce <span class="anon-block">D. J. (1)</span> były ślady jego nasienia oraz materiał genetyczny <span class="anon-block">M. K.</span>.</p>
<p>Odnośnie wyjaśnień <span class="anon-block">D. J. (2)</span> to najbliższe prawdy były jego pierwsze wyjaśnienia (k. 196-197). Wówczas oskarżony dość spontanicznie opowiedział przebieg zdarzeń. Umniejszył jedynie swoją rolę, nie wskazując, że on również uczestniczył w nakłanianiu <span class="anon-block">M. K.</span> do obcowania płciowego i innych czynności seksualnych.</p>
<p>Zupełnie niewiarygodne są drugie i trzecie wyjaśnienia (tom III k. 456, tom VI k. 1036 odwrót-1038) w zakresie twierdzenia że po pierwsze <span class="anon-block">M. K.</span> sama zaproponowała wszystkim seks, a po drugie, że oskarżony <span class="anon-block">J.</span> nie odbył z nią stosunku oralnego, lecz najprawdopodobniej seks uprawiał z nią jedynie <span class="anon-block">T. C. (1)</span> i <span class="anon-block">R. Z.</span>.</p>
<p>Za wiarygodne co do istoty sprawy sąd uznał zeznania <span class="anon-block">M. K.</span>. Co prawda świadek ta myli pewne szczegóły – np. co do czasu trwania jej znajomości z <span class="anon-block">T. C. (1)</span> czy dnia tygodnia, w którym miało miejsce zgwałcenie, nie pamięta szczegółowo kolejności zdarzeń w trakcie przestępstwa na jej szkodę, ale zeznaje konsekwentnie, logicznie i spójnie z innymi dowodami na okoliczności świadczące o wyczerpaniu przez obu oskarżonych znamion przestępstwa zgwałcenia.</p>
<p>Prawdziwość zeznań pokrzywdzonej została potwierdzona wyjaśnieniami <span class="anon-block">D. J. (1)</span>, wyjaśnieniami <span class="anon-block">T. C. (1)</span> odnośnie samego faktu odbycia stosunków płciowych, zeznaniami <span class="anon-block">M. P. (1)</span>, a pośrednio – również zeznaniami <span class="anon-block">A. W.</span>, <span class="anon-block">Ł. L.</span> i <span class="anon-block">A. Ś.</span> i opinią z zakresu genetyki sądowej.</p>
<p>Treść wyjaśnień <span class="anon-block">D. J. (1)</span> i zeznań <span class="anon-block">M. P. (1)</span> umożliwiła sądowi odtworzenie kolejności wydarzeń w trakcie zgwałcenia.</p>
<p>W toku bezpośredniego przesłuchania <span class="anon-block">M. K.</span> sąd nie miał żadnych wątpliwości co do tego, że zeznaje ona szczerze, na tyle precyzyjnie, na ile pamięta szczegóły, wciąż przeżywa to traumatyczne wydarzenie. Nie sposób doszukać się w postawie <span class="anon-block">M. K.</span> złości na oskarżonych i chęci bezpodstawnego obciążenia ich zeznaniami, zemszczenia się na nich. Wręcz przeciwnie – z opinii biegłej <span class="anon-block">B. S.</span> wynika, że pokrzywdzona bardziej ma tendencje do umniejszania własnej krzywdy i nadmiernie łatwego przebaczania. Z tych względów brak jest podstaw do uznania, że któreś z zachowań oskarżonych wskazanych przez tę świadek w zeznaniach faktycznie nie miały miejsca.</p>
<p>Z opinii psycholog <span class="anon-block">E. C.</span> uczestniczącej w pierwszym przesłuchaniu wynika, że zdolność do prawidłowego przyswajania, przechowywania i odtwarzania informacji jest u pokrzywdzonej obniżona głównie ze względu na możliwy wpływ sugestii i potrzebę spełnienia oczekiwań otoczenia; w związku z powyższym uzyskane zeznania z psychologicznego punktu widzenia należy traktować z zachowaniem ostrożności.</p>
<p>Z kolei biegła psycholog <span class="anon-block">P. W.</span> uczestniczyła w drugim przesłuchaniu pokrzywdzonej w toku śledztwa przez sąd. Zdaniem biegłej <span class="anon-block">M. K.</span> pozostawała w dobrym i logicznym kontakcie z sądem; w trakcie składania zeznań opiniowana nie prezentowała stanów i zachowań charakterystycznych dla głębokiej depresji czy psychozy; analiza uzyskanego materiału od opiniowanej, analiza wewnętrzna i zewnętrzna zeznań wskazują na to, że jej zdolność w zakresie postrzegania, zapamiętywania i odtwarzania faktów oraz zjawisk są obniżone z uwagi na: silną tendencję do ulegania sugestii, możliwe występowanie zakłóceń czy zamgleń świadomości po napadzie padaczkowym oraz cechy uszkodzenia OUN.</p>
<p>Te wnioski biegłych tłumaczą pewną trudność pokrzywdzonej w bardzo precyzyjnym odtworzeniu przebiegu zdarzeń, czy istnienie w jej zeznaniach pewnych sprzeczności co do okoliczności nieistotnych. Należy uwzględnić, że biegła <span class="anon-block">(...)</span> uczestniczyła w przesłuchaniu mającym miejsce niecałe dwie doby od zdarzenia, a biegła <span class="anon-block">P. W.</span> - 5 tygodni po zdarzeniu. Co do zasady tym lepiej pamięta się przebieg zdarzeń, im mniej czasu od nich upłynęło. Nie dotyczy to jednak wydarzeń bardzo emocjonujących, traumatycznych, kiedy relacja złożona w bardzo bliskiej odległości czasowej ma prawo być chaotyczna i w efekcie mniej wartościowa niż późniejsza po opadnięciu największych emocji i spojrzeniu na sprawę z pewnym dystansem.</p>
<p>Z opinii <span class="anon-block">B. S.</span> uczestniczącej w ostatnich przesłuchaniach po upływie prawie dwóch lat od zdarzenia wynika, że zeznania pokrzywdzonej są wartościowe z punktu widzenia psychologicznego, o czym świadczy ustrukturalizowany, naturalny sposób relacjonowania zdarzeń, lokalizowania ich w czasie i przestrzeni. Pokrzywdzona podczas przesłuchania wykazała kontakt z własnymi myślami, wspomnieniami, uczuciami, działaniami, co świadczy, że procesy kojarzenia nie były zaburzone. Pokrzywdzona zdolna jest do prawidłowego postrzegania i odtwarzania zaistniałych zdarzeń. Odnośnie jej interpretacji zdarzeń – wykazuje tendencje do umniejszania krzywdy, której doznała.</p>
<p>Żadna z trzech powyższych opinii nie wskazuje na brak możliwości postrzegania i odtwarzania postrzeżeń przez pokrzywdzoną, co w korelacji z korespondowaniem jej zeznań z innym materiałem dowodowym pozwoliło sądowi dać wiarę w treść wypowiedzi świadka i na ich podstawie ustalić stan faktyczny.</p>
<p>W dużej mierze wiarygodne są zeznania <span class="anon-block">M. P. (1)</span>.</p>
<p>Nie jest prawdziwe jej twierdzenie, że w czasie zgwałcenia <span class="anon-block">M. K.</span> była obecna córka <span class="anon-block">M.</span> – <span class="anon-block">A.</span>. Tak świadek <span class="anon-block">P.</span> to zapamiętała, jednakże myli się w tej kwestii, o czym świadczą wyjaśnienia <span class="anon-block">D. J. (1)</span>, zeznania <span class="anon-block">M. K.</span> i zeznania <span class="anon-block">A. P. (1)</span>.</p>
<p>Ponadto świadek <span class="anon-block">M. P. (1)</span> nie ma interesu w chwaleniu się swoja postawą w trakcie zgwałcenia. Przedstawia się jako osobę współczującą pokrzywdzonej, ale nie będącą w stanie jej pomóc, podczas gdy w rzeczywistości źle traktowała pokrzywdzona przed zgwałceniem – w trakcie jej ataku padaczki, a podczas zgwałcenia dopingowała wręcz oskarżonym.</p>
<p>Po trzecie w postepowaniu sądowym w ogóle nie chciała zeznać na okoliczność zgwałcenia, natomiast po ujawnieniu zeznań ze śledztwa stanowczo je potwierdziła.</p>
<p>Poza powyższymi kwestiami sąd dał wiarę tej świadek. Spontanicznie i logicznie opisała ona zachowania oskarżonych podczas obu czynów. Nie umniejszała roli żadnego z oskarżonych, jak czynił to <span class="anon-block">D. J. (1)</span> w swoich wyjaśnieniach. Jej zeznania w znaczący sposób potwierdzają prawdomówność <span class="anon-block">M. K.</span>, a także stały się podstawowym – najbardziej obiektywnym – dowodem pobicia <span class="anon-block">R. Z.</span>.</p>
<p>Za wiarygodne sąd uznał twierdzenie <span class="anon-block">A. P. (1)</span>, że 14 stycznia 2017 roku wieczorem nie było jej na działce przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>.</p>
<p>Świadek <span class="anon-block">A. Ś.</span> – choć z oporami – potwierdziła fakt opowiedzenia jej o zgwałceniu przez pokrzywdzoną kolejnego dnia po zdarzeniu – w niedzielę 15 stycznia 2017 roku. Z jej zeznań wynika również, że pokrzywdzona miała zasinienie i otarcia na rękach. W tym zakresie zeznania <span class="anon-block">A. Ś.</span> potwierdzają fakt zaistnienia zgwałcenia.</p>
<p>Odnośnie śladów obrażeń - co prawda w badaniu przeprowadzonym 3 dni po zdarzeniu żadnych obrażeń nie stwierdzono (k. 248-250), jednakże rano po zdarzeniu stwierdzono stłuczenie twarzoczaszki (k. 100). Nawet jednak dokonanie ustalenia braku trwałych obrażeń nie zmieniłoby w ocenie sądu ustaleń faktycznych w sprawie. Przebieg zdarzenia nie wskazuje bowiem na konieczność pozostawienia widocznych śladów na ciele pokrzywdzonej.</p>
<p>Wiarygodne są zeznania pracowników ochrony z CH <span class="anon-block">R.</span> – <span class="anon-block">A. W.</span> i <span class="anon-block">Ł. L.</span>. Ich wypowiedzi potwierdzają datę zdarzenia, fakt ataku padaczki i wzburzenia pokrzywdzonej oraz jej trzeźwość.</p>
<p>Zeznania <span class="anon-block">M. B.</span> i <span class="anon-block">R. D.</span> – policjantów, którzy przybyli na miejsce zdarzeń 16 stycznia 2017 r. w godzinach 6.50-7.30, nie budzą żadnych wątpliwości, ale też nie wnoszą niczego istotnego odnośnie kwestii spornych.</p>
<p>Siostra <span class="anon-block">R. Z.</span> <span class="anon-block">A. P. (2)</span> i siostrzenica pokrzywdzonego – <span class="anon-block">N. O.</span> – rozpoznały zmarłego.</p>
<p>Zeznania sąsiada <span class="anon-block">J. K.</span> nie wniosły niczego w zakresie przebiegu przedmiotowych zdarzeń. Podobnie zeznania <span class="anon-block">A. P. (3)</span>.</p>
<p>Sąd nie odmówił mocy dowodowej dokumentom uznanym za ujawnione bez odczytywania. Zostały one sporządzone poprawnie, kompleksowo i w sposób zgodny ze standardami rzetelnego postępowania. Żaden z nich nie został skutecznie zakwestionowany przez stronę postępowania.</p>
<p>Jasne, pełne i obiektywne są opinie psychiatryczne dotyczące obu oskarżonych. Wątpliwości dotyczące opinii odnośnie <span class="anon-block">T. C. (1)</span> zostały rozwiane podczas ustnej opinii biegłych.</p>
<p>Podobnie należy ocenić opinie z zakresu genetyki sądowej, których nie sposób podważyć, oraz protokół oględzin i otwarcia zwłok. Ich prawdziwość została potwierdzona wiarygodnymi zeznaniami świadków.</p>
<p>Na podstawie wyżej omówionych dowodów sąd uznał oskarżonych za winnych obu zarzucanych im czynów. Sąd dokonał modyfikacji czynu z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 197;art. 197 § 3)">art. 197 § 3 k.k.</a> zgodnie z ustalonym przebiegiem zdarzenia.</p>
<p>Czyn I stanowi zgwałcenie zbiorowe. Oskarżeni stosowali przemoc oraz groźbę bezprawną celem zmuszenia <span class="anon-block">M. K.</span> do obcowania płciowego, jakim jest zarówno stosunek oralny jak i dopochwowy.</p>
<p>Z kolei czyn II wyczerpał znamiona pobicia, którego następstwem była śmierć <span class="anon-block">R. Z.</span>.</p>
<p>Lokalizacja uderzeń i ich wielość daje podstawy do przyjęcia, że oskarżeni przewidywali śmierć pokrzywdzonego. Świadczą też o tym słowa <span class="anon-block">D. J. (2)</span>, który brał pod uwagę możliwość śmierci <span class="anon-block">R. Z.</span>, mówił o tym <span class="anon-block">T. C. (1)</span>, a ten drugi nie dziwił się tym wątpliwościom.</p>
<p>Dokonując obu czynów, oskarżeni działali wspólnie i w porozumieniu. Konstrukcja współsprawstwa pozwala przypisać każdemu ze współdziałających całość wynikającego z porozumienia czynu zabronionego, a nie tylko wyodrębniony fragment zachowania każdego z nich.</p>
<p>Pokrzywdzona <span class="anon-block">K.</span> oceniła, że <span class="anon-block">T. C. (1)</span> wydawał jej więcej poleceń w trakcie zgwałcenia. Sąd jednak potraktował obu oskarżonych tak samo właśnie z uwagi na wspólność ich działania, akceptowanie zachowań drugiej osoby i korzystanie ze stworzonych przez drugą osobę sytuacji. Ponadto to <span class="anon-block">D. J. (1)</span> zapoczątkował całe wydarzenie, doprowadzając swoja intrygą do złości <span class="anon-block">T. C. (1)</span> na partnerkę.</p>
<p>Każdy z oskarżonych odpowiada za całość obu czynów.</p>
<p>Sąd Okręgowy w Warszawie, wymierzając oskarżonym kary za przypisane mu przestępstwo, miał na uwadze normy określone w dyspozycji przepisów <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 53;art. 53 § 1;art. 53 § 2)">art. 53 § 1 i 2 k.k.</a> Sąd wnikliwie analizował zarówno elementy przedmiotowe, jak i podmiotowe czynu z troską, aby wymiar kary spełnił poczucie społecznej sprawiedliwości kary, był adekwatny do stopnia winy i osiągnął cele zapobiegawcze i wychowawcze. Sąd podziela stanowisko, że przestępstwa skierowane przeciwko zdrowiu i wolności seksualnej należą do kategorii najgroźniejszych społecznie przestępstw. Skierowane są bowiem przeciwko podstawowym dobrom chronionym prawem.</p>
<p>Sąd uznał, iż stopień winy oskarżonych w zakresie obu czynów jest znaczny. Stopień społecznej szkodliwości obu czynów również, choć jako większy sąd ocenił ten stopień przy czynie II.</p>
<p>Sąd miał na uwadze sposób i okoliczności popełnienia czynu I – nieliczenie się z chorobą pokrzywdzonej, jej marznięciem, upokarzające traktowanie jej, naśmiewanie się z niej. Oskarżeni nie dążyli wyłącznie do zaspokojenia własnego popędu seksualnego, ale ponadto zrobili sobie zabawę, wymyślając a to wkładanie butelek w otwory ciała, a to seks z osobą totalnie zaniedbaną, z psem. Całe zdarzenie trwało dość długo.</p>
<p>Odnośnie czynu II – naruszone zostało dobro najwyższe – życie, okoliczności popełnienia czynu świadczą o zupełnym nieliczeniu się z <span class="anon-block">R. Z.</span>, wyładowaniu na nim bez skrupułów własnej agresji. Oskarżeni nie mieli żadnego ważnego motywu do takiej złości do pokrzywdzonego, który wydał część pieniędzy nienależącą do oskarżonych a do <span class="anon-block">M. K.</span>, a w dodatku była to część przynależna mu w ramach dokonanego podziału łupu. Stan świadomości oskarżonych był co najmniej bardzo bliski zabójstwu w zamiarze ewentualnym, gdyż oskarżeni wspólnie zastanawiali się po zdarzeniu, czy pokrzywdzony żyje czy też nie.</p>
<p>Na korzyść oskarżonego <span class="anon-block">C.</span> sąd uwzględnił jego aktualną niekaralność, a na korzyść <span class="anon-block">D. J. (1)</span> – fakt wyrażenia żalu za popełnione przestępstwa.</p>
<p>Mając powyższe na uwadze, sąd wymierzył oskarżonym za każdy czyn karę pozbawienia wolności w wymiarze 8 lat uznając oraz karę łączną 14 lat pozbawienia wolności licząc, że ten wymiar kary będzie wystarczający do spełnienia wobec oskarżonych celów prewencji indywidualnej a także dla celów prewencji ogólnej poprzez wykazanie nieopłacalności tego typu zachowań.</p>
<p>Wobec uzależnieniem obu oskarżonych od alkoholu i związku tego uzależnienia z popełnionymi przestępstwami sąd orzekł wykonanie kar łącznych w systemie terapeutycznym.</p>
<p>Na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 63;art. 63 § 1)">art. 63 § 1 k.k.</a> na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności sąd zaliczył oskarżonym okres stosowania tymczasowego aresztowania.</p>
<p>Na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 231;art. 231 § 2)">art. 231 § 2 k.p.k.</a> sąd zwrócił dowody rzeczowe stanowiące własność konkretnych osób. Zarządzono zniszczenie dowodów rzeczowych bezwartościowych oraz ubrań <span class="anon-block">R. Z.</span> z uwagi na ich zniszczenie i brak osób bliskich utrzymujących kontakt z pokrzywdzonym przed jego śmiercią.</p>
<p>Sąd zasądził od Skarbu Państwa na rzecz obu obrońców wynagrodzenia za świadczoną nieodpłatnie pomoc prawną z urzędu, uwzględniając ilość terminów rozpraw, w których obrońcy uczestniczyli.</p>
<p>W związku z orzeczeniem wobec oskarżonych długoletnich bezwzględnych kar pozbawienia wolności na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 624;art. 624 § 1)">art. 624 § 1 k.p.k.</a> sąd zwolnił ich z obowiązku ponoszenia kosztów sądowych w całości.</p>
</div>