IV Ka 724/18
Common courts2018-12-21
Case number
IV Ka 724/18
Judgment date
2018-12-21
Type
SENTENCE
Judges
Agnieszka Połyniak (PRESIDING_JUDGE)Mariusz GórskiSylwana Wirth
Legal basis
Judgment text
<p>Sygn. akt IV Ka 724/18</p>
<div>
<h2>WYROK</h2>
<h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5>
<p>Dnia 21 grudnia 2018 r.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Sąd Okręgowy w Świdnicy w IV Wydziale Karnym Odwoławczym w składzie:</strong>
</p>
<table>
<colgroup>
<col width="208"/>
<col width="361"/>
</colgroup>
<tr>
<td>
<p>
<strong>
<!-- -->Przewodniczący:</strong>
</p>
</td>
<td>
<p>
<strong>
<!-- -->SSO Agnieszka Połyniak (spr.) </strong>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td>
<p>
<strong>
<!-- -->Sędziowie:</strong>
</p>
</td>
<td>
<p>
<strong>
<!-- -->SSO Mariusz Górski, </strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->SSO Sylwana Wirth</strong>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td>
<p>
<strong>
<!-- -->Protokolant:</strong>
</p>
</td>
<td>
<p>
<strong>
<!-- --> Agnieszka Strzelczyk </strong>
</p>
</td>
</tr>
</table>
<p>przy udziale Elżbiety Reczuch Prokuratora Prokuratury Okręgowej,</p>
<p>po rozpoznaniu w dniu 21 grudnia 2018 r.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
sprawy <span class="anon-block">J.</span>
<span class="anon-block">M.</span> </strong>
</p>
<p>syna <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">M.</span> z domu <span class="anon-block">M.</span>
</p>
<p>
<span class="anon-block">urodzonego (...)</span> w <span class="anon-block">Ś.</span>
</p>
<p>oskarżonego z art. 56 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu</p>
<p>narkomanii w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 12)">art. 12 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 65)">art. 65 kk</a>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->na skutek apelacji wniesionej przez prokuratora </strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->od wyroku Sądu Rejonowego w Świdnicy</strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->z dnia 28 lutego 2018 r. sygnatura akt II K 273/14 </strong>
</p>
<p>I.
<strong>
<!-- -->
uchyla zaskarżony wyrok w stosunku do oskarżonego <span class="anon-block">J.</span>
<span class="anon-block">M.</span>i sprawę w tym zakresie przekazuje Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania ; </strong>
</p>
<p>II.
<strong>
<!-- -->zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. <span class="anon-block">M. H.</span> z Kancelarii Adwokackiej w <span class="anon-block">Ś.</span> 516,60 złotych tytułem kosztów nie opłaconej pomocy prawnej udzielonej oskarżonemu z urzędu w postępowaniu odwoławczym. </strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Sygnatura akt IV Ka 724/18</strong>
</p>
</div>
<div>
<h2>UZASADNIENIE</h2>
<p>Wyrokiem z dnia 28 lutego 2018r. Sąd Rejonowy w Świdnicy, w sprawie o sygn. akt II K 273/14, uniewinnił <span class="anon-block">J.</span>
<span class="anon-block">M.</span>od zarzutu popełnienia czynu z art. 56 ust. 1 i 3 Ustawy z dnia 29 lipca 205r. o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 12)">art. 12 k.k.</a> i z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 65)">art. 65 k.k.</a> polegającego na tym, że:</p>
<p>w okresie od lipca 2002 r. do czerwca 2003 r. w <span class="anon-block">Ś.</span> i innych miejscowościach <span class="anon-block">D.</span>, działając, w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, czyniąc sobie z tego stałe źródło dochodu, wbrew przepisom art. 33-35 i 37 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, brał udział w obrocie znaczną ilością substancji psychotropowej w postaci amfetaminy, w ten sposób, że regularnie, w wyżej wymienionym okresie czasu odbierał od <span class="anon-block">K. K.</span> nie mniej niż 100 gramów amfetaminy miesięcznie, płacąc 10 zł za gram narkotyku, a następnie wprowadził do obrotu, sprzedając nieustalonym dotychczas osobom, nie mniej niż 1.000 gramów amfetaminy o łącznej wartości nie mniejszej niż 10 000 złotych.</p>
<p>Z wyrokiem tym nie pogodził się Prokurator Prokuratury Krajowej we <span class="anon-block">W.</span>, który zaskarżył rozstrzygnięcie na niekorzyść <span class="anon-block">J.</span>
<span class="anon-block">M.</span>zarzucając na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 427;art. 427 § 1;art. 427 § 2)">art. 427§1i 2 kpk</a> oraz <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 kpk</a>:</p>
<p>błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, który miał wpływ na treść orzeczenia, polegający na niewłaściwym przyjęciu, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie jest wystarczający dla uznania winy i sprawstwa <span class="anon-block">J.</span>
<span class="anon-block">M.</span>, w zakresie czynu opisanego w punkcie III części wstępnej wyroku, co stanowiło także wynik niezasadnego zastosowania dyrektywy przewidzianej w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 5;art. 5 § 2)">art. 5§2 kpk</a>, podczas gdy prawidłowa ocena tego materiału dowodowego, w szczególności zaś wynikająca z wnikliwej analizy zeznań świadka <span class="anon-block">K. K.</span> i świadka koronnego <span class="anon-block">K.</span>
<span class="anon-block">P.</span>, a także treść opinii biegłego lekarza z zakresu medycyny sądowej dotyczącej stanu zdrowia oskarżonego <span class="anon-block">J.</span>
<span class="anon-block">M.</span>w czasookresie zarzucanego mu czynu prowadzi do wniosku, że wyżej wymieniony dopuścił się zarzucanego mu czynu.</p>
<p>Powołując się na przepis <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 437;art. 437 § 3)">art. 437§3 kpk</a> skarżący wniósł o uchylenie pkt III części dyspozytywnej wyroku i przekazanie w tym zakresie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania oraz utrzymanie wyroku w pozostałej części w mocy.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Sąd odwoławczy zważył, co następuje:</strong>
</p>
<p>Apelacja zasługiwała na uwzględnienie, choć sąd odwoławczy nie przesądza w tym już momencie czy jedynie słuszną decyzją jest uznanie sprawstwa i winy <span class="anon-block">J.</span>
<span class="anon-block">M.</span>, jak też wymierzenie mu kary. Te kwestie będą mogły być bowiem przedmiotem oceny sądu orzekającego w sprawie dopiero po prawidłowo przeprowadzonym postępowaniu dowodowym i właściwie, tj. rzetelnie i całościowo, dokonanej ocenie materiału dowodowego oraz wskazaniu w oparciu o którą z ustaw o przeciwdziałaniu narkomanii może ocenić dokonane ustalenia faktyczne. Uszło uwagi zarówno oskarżycielowi, jak i sądowi, że czyn zarzucany miał być popełniony w czasie, kiedy obowiązywała inna ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii, aniżeli ta, wskazana w akcie oskarżenia. Okoliczność powyższa nie była bowiem w żaden sposób weryfikowana pod kątem art. 4§1k.k.</p>
<p>Abstrahując jednakże od powyższych uwag, zgodzić się trzeba z apelującym, że ustalenia sądu meriti jawią się jako błędne, bowiem, zgodnie z brzmieniem <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 410)">art. 410 k.p.k.</a>, podstawą tychże ustaleń winien być całokształt okoliczności ujawnionych w toku rozprawy i to zarówno tych świadczących na korzyść, jak na niekorzyść oskarżonego (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 4)">art. 4 k.p.k.</a>). W niniejszej sprawie tak się jednak nie stało, a wprost wynika to z treści uzasadnienia. Sąd I instancji oprał się na wybranych przez siebie fragmentach depozycji <span class="anon-block">K. P.</span> i <span class="anon-block">K. K.</span>, nie dostrzegając tych ich wypowiedzi, które przeczyły przyjętej tezie, że w sprawie wystąpiły nie dające się usunąć wątpliwości, które zgodnie z zasadą in dubio pro reo należy interpretować na korzyść oskarżonego, a to z uwagi na rozbieżności pomiędzy relacjami w/wym. osób. Tu przyznać rację należy skarżącemu, że odwołanie się do zasady wyrażonej w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 5;art. 5 § 2)">art. 5§2 k.p.k.</a> nie znajdowało uzasadnienia. Świadczy o tym wprost uważna lektura całości protokołów przesłuchań obu mężczyzn, na podstawie czego można wyprowadzić wniosek, że teza sądu o sprzeczności pomiędzy w/wym. dowodami jest błędna.</p>
<p>Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że sąd a quo opierał się tylko na niektórych wyimkach z owych protokołów, w ogóle nie dostrzegając pozostałej ich treści. Taka analiza akt sprawy nie może być aprobowana, prowadzi bowiem do przekroczenia zasady swobodnej oceny dowodów i jawi się jako dowolna i tendencyjna. Sąd z obrazą właśnie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 4)">art. 4 k.p.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">7 k.p.k.</a> zaniechał oceny całokształtu materiału dowodowego, którym dysponował, a który przeczy przyjętej tezie, że zeznania <span class="anon-block">K. P.</span> nie potwierdzają tych, które złożył <span class="anon-block">K. K.</span> obciążając oskarżonego.</p>
<p>I tak, wskazuje sąd odwoławczy, że gdyby sąd orzekający zapoznał się wnikliwie z aktami sprawy, którymi dysponował i poddał je właściwej ocenie, to nie przeoczyłby, że <span class="anon-block">K. P.</span> zeznał, iż: „z <span class="anon-block">L.</span> kojarzę jeszcze <span class="anon-block">J.</span>
<span class="anon-block">M.</span>, on oferował mi pochodzące z przemytu papierosy z rosyjską akcyzą i spirytus. <strong>
<!-- -->
On był kiedyś z jakimiś Rosjanami u <span class="anon-block">K. K.</span> i chcieli kupić narkotyki, <span class="anon-block">K.</span> wtedy pytał mnie czy mam mu sprzedać, ale ja mu to odradziłem. <span class="anon-block">M.</span> najpierw pracował dla <span class="anon-block">L.</span> a potem już chyba działał na własną rękę” </strong>(k. 174, tom I), a następnie, tłumacząc dlaczego on nie kontaktował się z <span class="anon-block">J.</span>
<span class="anon-block">M.</span>w sprawie narkotyków: <strong>
<!-- -->
„o narkotykach nie było rozmowy, bo ja miałem źródło, tylko tak, jak powiedziałem wcześniej <span class="underline">
<!-- -->
wiem, że tym cały czas się zajmował.</span> Raz to przez <span class="anon-block">K. K.</span> no i z rozmów wcześniejszych z <span class="anon-block"> (...)</span> i tak dalej (…) właśnie <span class="anon-block">L.</span> wprowadził go na szerokie wody i <span class="anon-block">M.</span> jak to się mówi, odbił, czyli na własną rękę zaczął działać tak na ostro”</strong> (k. 323, tom II). W trakcie kolejnych przesłuchań konsekwentnie utrzymywał, że odnośnie <span class="anon-block">J.</span>
<span class="anon-block">M.</span>„o narkotykach nie mówił, ale też się zajmował bo wiem, że zwrócił się do <span class="anon-block">K. K.</span>, bo przyjechał któregoś dnia z dwoma Ruskimi i chciał nabyć od niego narkotyki, a poza tym z opowieści czy <span class="anon-block">M.</span> czy samego jego (…) do niego też jak do sklepu można było iść i zamówić, poczekać. A niektóre rzeczy miał na bieżąco” (k. 303 i 322, tom II).</p>
<p>Racjonalnie, a przy tym spójnie z tym, co mówił <span class="anon-block">K. K.</span> przedstawiał <span class="anon-block">K. P.</span> źródło posiadanych wiadomości w tym zakresie (<strong>
<!-- -->
„</strong>kiedy zacząłem współpracę z <span class="anon-block">K.</span> w 2004 jesienią późną, to on opowiadał mi najwięcej …” – k. 354), wskazując przy tym nabywców narkotyków (k.354, tom III), kilkakrotnie wymieniając w tym właśnie charakterze <span class="anon-block">J.</span>
<span class="anon-block">M.</span>(np. k. 358, tom III – „<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">K.</span> sprzedawał amfetaminę <span class="anon-block">J.</span>
<span class="anon-block">M.</span>, chłopakowi z <span class="anon-block">D.</span> co jeździł <span class="anon-block">M.</span> (…) i wielu innym”)</strong>.</p>
<p>Znamienne jest i to, że <span class="anon-block">K. P.</span>, odnosząc się do działań <span class="anon-block">K. K.</span> w okresie, który obejmuje zarzut aktu oskarżenia, umiejscawiał w czasie poszczególne zdarzenia (punktem odniesienia był jego pobyt w zakładzie karnym w 2002r.). W trakcie jednego z przesłuchań, opisując działalności <span class="anon-block">K. K.</span>, stwierdził, że <strong>
<!-- -->
„to było prawdopodobnie jeszcze przed <span class="anon-block">W.</span>, sprzedawał komuś w <span class="anon-block">J.</span> (…) prawdopodobnie <span class="anon-block">J.</span> M. (…) ten, co w <span class="anon-block">S.</span> mieszkał (…), ale to prawdopodobnie, ja tego nie wiem, wnioskuję z tego, gdy pojawił się później z ruskimi i chciał nabyć od niego narkotyki, czyli to jest moje mniemanie, czyli wiedział że <span class="anon-block">K.</span> posiada narkotyki no bo przyszedł do niego. Ale na pewno nie wiem, ale to tylko ze słuchu, a nie uważam żeby kłamał …” </strong>(k. 562, tom III).</p>
<p>Kiedy te pominięte przez sąd meriti zeznania <span class="anon-block">K. P.</span> odniesie się do słów <span class="anon-block">K. K.</span> to nie sposób zgodzić się z tezą, że są miedzy nimi sprzeczności oraz, że <span class="anon-block">K. P.</span> nie potwierdził tego, że <span class="anon-block">J.</span>
<span class="anon-block">M.</span>, mimo swych zapewnień o tym, że jest wrogiem narkotyków, miał kontakt z narkotykami produkowanymi i dystrybuowanymi przez <span class="anon-block">K. K.</span>.</p>
<p>
<span class="anon-block">K. K.</span>, w trakcie konfrontacji z <span class="anon-block">K.</span>
<span class="anon-block">P.</span>, potwierdził i to, że ten informacje posiadał właśnie od niego (<span class="anon-block">P.</span> <strong>
<!-- -->
„mówi o pewnych rzeczach, w których nie brał udziału, ale tylko słyszał. Są to sprawy od 2000 do 2004r., kiedy zaczęliśmy działać razem…” - </strong>k. 850).</p>
<p>Nie można nie odnieść się do wyjaśnień samego oskarżonego, który utrzymywał, że o niewiarygodności <span class="anon-block">K. K.</span> miałoby świadczyć to, że w toku procesu dotyczącego tego samego czynu (na tę okoliczność także powołał się sąd I instancji w uzasadnieniu – k. 2507) nic nie mówił na temat amfetaminy, którą miałby mu sprzedać. Z całości wyjaśnień wynika, że <span class="anon-block">J.</span>
<span class="anon-block">M.</span>odwoływał się do sprawy III K 188/08 Sądu Okręgowego w Świdnicy, w której osobami oskarżonymi byli on i <span class="anon-block">K. K.</span>.</p>
<p>I tu słowom oskarżonego nie można dać wiary. Sprawa, do której odwoływał się <span class="anon-block">J.</span>
<span class="anon-block">M.</span>zakończyła się w dniu 02.07.2009r. ( sygn. akt III K 188/08), a <span class="anon-block">K. K.</span> wyjaśnienia obciążające oskarżonego, stanowiące dowód w niniejszym postępowaniu, złożył 12.03.2008r. (k. 1138), zaś zarzut <span class="anon-block">J.</span>
<span class="anon-block">M.</span>przedstawiono dopiero 14.09.2010r. (tom VI). Co istotne zupełnie inny był przedmiot postępowania przed Sądem Okręgowym w Świdnicy i na innych zdarzeniach koncentrowała się uwaga sądu.</p>
<p>Nie polega na prawdzie i to, że w sprawie tej <span class="anon-block">J.</span>
<span class="anon-block">M.</span>oskarżony i skazany został za tożsamy czyn, tj. nabywanie amfetaminy (z wyjaśnień wynika, że oskarżony podnosi zarzut rei iudicatae), ale m.in. za ułatwienie w grudniu 2004r. wprowadzania do obrotu amfetaminy, tabletek ekstazy, marihuany i haszyszu przez <span class="anon-block">K. G.</span> i inną osobę oraz za to, że <strong>
<!-- -->
w dniu 29.10.2005r., </strong>działając w zamiarze by <span class="anon-block">K. G.</span> wprowadził do obrotu amfetaminę , ułatwił mu to, <strong>
<!-- -->
umawiając <span class="anon-block">K. G.</span> z <span class="anon-block">K. K.</span>, od którego <span class="anon-block">K. G.</span> nabył amfetaminę </strong>(k. 1628 oraz k. 1646 i następne). Wyrok ten utrzymany został w tym zakresie w mocy przez Sąd Apelacyjny we Wrocławiu (k. 1159v).</p>
<p>Tym samym także linia obrony <span class="anon-block">J.</span>
<span class="anon-block">M.</span>uznana musi być za nieskuteczną.</p>
<p>Rację ma jednakże sąd a quo, że autor aktu oskarżenia zbagatelizował ten fragment wyjaśnień oskarżonego, w którym kwestionował ramy czasowe (pośrednio przez to i ilość amfetaminy, którą miał nabyć w tym czasie) czynu zarzuconego mu w przedmiotowym procesie, a to z uwagi na stan jego zdrowia.</p>
<p>Istotnie, co wynika z dokumentacji medycznej i opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej (k. 2479 – 2483), od 6.04.2003r. stan zdrowia oskarżonego uniemożliwiał świadomy kontakt ze otoczeniem, a tym samym i <span class="anon-block">K. K.</span>. Niemniej zasadnie podnosi apelujący, że <span class="anon-block">K. K.</span> nie określił ściśle czasu, w ciągu którego sprzedawał oskarżonemu amfetaminę (choćby z uwagi na upływ czasu – wyjaśnienia w tym zakresie złożył dopiero w 2008r.), lecz opisując swoje kontakty z oskarżonym stwierdził: <strong>
<!-- -->
„pierwszym moim odbiorcą był <span class="anon-block">J.</span>
<span class="anon-block">M.</span>ze <span class="anon-block">Ś.</span> (…) znałem go wcześniej i dosyć długo, nie słyszałem żeby zajmował się narkotykami. Ale kiedy dowiedział się że mam amfetaminę, on był zainteresowany jej kupnem … <em>
<!-- -->
<span class="underline">
<!-- -->
sprzedawałem mu amfetaminę przez okres ok. roku</span>
</em> – może dłużej, tj. <span class="underline">
<!-- -->
od czasu kiedy dostałem pierwszą amfetaminę od <span class="anon-block">W.</span> tj. okolice lipca 2002r. aż do ok. połowy 2003r.</span> – być może dłużej. <span class="anon-block">M.</span> kupował ode mnie nie mniej niż raz w miesiącu , a nieraz rzadziej po 100 gram. Łącznie kupił ode mnie nie mniej niż 1 kilogram” (</strong>k. 1138<strong>
<!-- -->
). </strong>Nie są to dokładne, precyzyjne określenia. Rzeczą najpierw organów ścigania, a potem sądu orzekającego było zatem podjęcie czynności, by te ramy czasowe zweryfikować i doprecyzować. Zaniechano jednakże tego, poprzestając na bezrefleksyjnym odwołaniu do kalendarza, skoro ok. połowy roku, to musi być czerwiec. Z kolei sąd przyjął, że cały okres wskazany w akcie oskarżenia należy wykluczyć. Trafnie zatem dopiero w apelacji podniósł oskarżyciel, że sformułowanie to „nie pozwala wykluczyć, że mogło chodzić o kwiecień 2003r.” (k. 2518).</p>
<p>Istotne przy tym jest to, że biegły, którego powołał sąd meriti, jakkolwiek wykluczył możliwość popełnienia zarzucanego <span class="anon-block">J.</span>
<span class="anon-block">M.</span>czynu po 6.04.2003r, to stwierdził, że do tej daty oskarżony był zdolny do świadomego kontaktu z otoczeniem, a jedynie okresowo mógł mieć kłopoty z samodzielnym poruszaniem się (k. 2482). Sąd mógł zatem dokonać właściwej korekty opisu czynu. Niewątpliwie przydatne w tym zakresie są wyjaśnienia <span class="anon-block">K. K.</span> (np. k. 1136, tom V), w których wskazywał od kiedy rozpoczął produkcję <span class="anon-block"> (...)</span> dla <span class="anon-block">M. W.</span> (czerwiec lub lipiec 2002r.), zaś końcową datę, kiedy to <span class="anon-block">J.</span>
<span class="anon-block">M.</span>miał możliwość kontaktowania się z nim określił biegły.</p>
<p>Nie można więc zgodzić się z sądem rejonowym, że istnieją wątpliwości, których nie można usunąć odnośnie ustalenia czasookresu, w ciągu którego to oskarżony miałby nabywać narkotyki od <span class="anon-block">K. K.</span>.</p>
<p>W ocenie sądu odwoławczego możliwe jest także podjęcie próby ustalenia, wbrew twierdzeniu sądu orzekającego (k.2508v), ilości amfetaminy, którą nabywał w okresie, który ewentualnie może przyjąć sąd I instancji, a to właśnie przy wykorzystaniu zasady in dubio pro reo. Oskarżonemu zarzucono działanie w warunkach czynu ciągłego (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 12)">art.12 kk</a>).</p>
<p>W tym miejscu ponownie wskazuje sąd ad quem, że czasookres aktu oskarżenia obejmuje daty, kiedy to ustawa z dnia 29 lipca 2005r. nie istniała i nie obowiązywała. Powinnością sądu, przy ponownym rozpoznaniu sprawy, będzie zatem przeanalizowanie regulacji obowiązujących w tym zakresie w latach 2002 – 2003 i następnie, zgodnie z brzmieniem <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 4;art. 4 § 1)">art. 4§1 k.k.</a>, ustalenie, która z ustaw jest dla oskarżonego względniejsza, a nadto winien mieć na uwadze przepisy regulujące kwestie przedawnienia karalności takiego czynu.</p>
<p>Reasumując, zaskarżony wyrok, jako będący następstwem wadliwie przeprowadzonego postępowania dowodowego, nie mógł się ostać, a rzeczą sądu rejonowego będzie wnikliwa, ponowna analiza całego materiału dowodowego, a także ewentualne jego uzupełnienie (jeśli dostrzeże taką konieczność) i następnie właściwa ocena wynikających stąd wniosków pod kątem prawnokarnej oceny zachowania <span class="anon-block">J.</span>
<span class="anon-block">M.</span>.</p>
<p>Z tych też względów, orzeczono, jak w sentencji wyroku.</p>
</div>