II OSK 2067/18
Administrative courts2018-12-14
Case number
II OSK 2067/18
Court
Naczelny Sąd Administracyjny
Judgment date
2018-12-14
Type
Wyrok NSA
Judges
Małgorzata MironMarta Laskowska - PietrzakZdzisław Kostka
Ruling
Oddalono skargę kasacyjną
Judgment text
SENTENCJA
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Małgorzata Miron (spr.) Sędziowie sędzia NSA Zdzisław Kostka sędzia del. WSA Marta Laskowska - Pietrzak Protokolant starszy asystent sędziego Małgorzata Mańkowska po rozpoznaniu w dniu 14 grudnia 2018 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej S. L. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 20 grudnia 2017 r. sygn. akt IV SA/Wa 1838/17 w sprawie ze skargi S. L. na decyzję Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców z dnia 18 maja 2017 r. nr (...) w przedmiocie zobowiązania do powrotu oraz zakazu ponownego wjazdu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej i innych państw obszaru Schengen oddala skargę kasacyjną.
UZASADNIENIE
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 20 grudnia 2017 r. sygn. akt IV SA/Wa 1838/17 oddalił skargę S. L. na decyzję Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców z dnia 18 maja 2017 r. nr (...) w przedmiocie zobowiązania do powrotu oraz zakazu ponownego wjazdu na terytorium RP i innych państw obszaru Schengen.
Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy.
Komendant Placówki Straży Granicznej w (...) decyzją z dnia 16 listopada 2016 r. nr (...) zobowiązał S. L. do powrotu oraz orzekł o zakazie ponownego wjazdu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej i innych państw obszaru Schengen na okres 2 lat od dnia wydania niniejszej decyzji.
W podstawie prawnej powyższego rozstrzygnięcia wskazano art. 302 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 12 grudnia 2013 r. o cudzoziemcach (Dz. U. z 2016 r., poz. 1990 ze zm.; dalej: ustawa o cudzoziemcach) z uwagi na stwierdzenie, że cudzoziemiec przebywa na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej bez ważnej wizy lub innego dokumentu uprawniającego go do wjazdu na to terytorium i pobytu na nim, jeżeli wiza lub inny dokument są lub były wymagane. Organ wskazał, że S. L. (obywatel M.) wjechał po raz ostatni do Polski w (...) r. i od tego przebywał tu nieprzerwanie, nie starając się zalegalizować swojego pobytu. Organ zaznaczył, że w sprawie nie wystąpiły przesłanki negatywne do wydania decyzji o zobowiązaniu do powrotu, w szczególności nie ma podstaw do udzielenia cudzoziemcowi zgody na pobyt humanitarny lub zgody na pobyt tolerowany (art. 303 ust. 1 pkt 2 ustawy o cudzoziemcach). Wskazał, że zobowiązanie cudzoziemca do powrotu nie narusza jego prawa do życia rodzinnego lub prywatnego w rozumieniu przepisów Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r. (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284 ze zm.; dalej: Konwencja rzymska), bowiem zgromadzony materiał dowodowy, w tym m.in. przesłuchania świadków oraz wywiady środowiskowe, nie wskazuje na istnienie trwałego związku nieformalnego pomiędzy cudzoziemcem a U. B.
W odwołaniu od powyższej decyzji S. L. wniósł o jej uchylenie i wydanie decyzji w przedmiocie udzielenia zgody na pobyt ze względów humanitarnych lub zgody na pobyt tolerowany. Podniósł, że w Polsce pozostaje w nieformalnym związku z U. B., z którą zamierza zawrzeć związek małżeński, jednakże na przeszkodzie pozostają względy natury prawnej, ponieważ nie ma on uregulowanego statusu prawnego w Polsce. Wskazał, że ze względów religijnych – jest członkiem wspólnoty religijnej (...) w Polsce – nie może on pozostawać w związku o charakterze nieformalnym, który polegałby m.in. na wspólnym zamieszkiwaniu. Cudzoziemiec wskazał, że z U. B. są narzeczeństwem, często się spotykają i telefonują do siebie, prowadzą wspólne gospodarstwo domowe, wspierając się materialnie i nie tylko w przyjacielski sposób. Przyznał, że ich kontakty są rzadkie, jednakże organ nie wziął pod uwagę, że są oni osobami ubogimi, w szczególności skarżący nie może podjąć legalnej pracy i nie ma dochodów, nie stać więc ich na codzienne dojazdy z L. do B
. W ocenie cudzoziemca więź uczuciowa pomiędzy nim a U. B. jest bardzo silna i prowadzi do zawarcia między nimi związku małżeńskiego.
W piśmie uzupełniającym odwołanie cudzoziemiec podniósł, że nawet gdyby uznać, że jego nieformalny związek nie jest rodziną, to stanowi on element życia przywartego, łącznie z relacjami z przyjaciółmi oraz jego zaangażowaniem w działalność związku wyznaniowego.
Po rozpatrzeniu odwołania cudzoziemca Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców decyzją z dnia 18 czerwca 2017 r. nr (...) uchylił zaskarżoną decyzję w części dotyczącej zakazu ponownego wjazdu i orzekł o określeniu zakazu ponownego wyjazdu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej i innych państw obszaru Schengen na okres 2 lat od dnia wydania decyzji, natomiast w pozostałej części utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
W cenie organu nie budzi wątpliwości, że spełnione zostały przesłanki z art. 302 ust. 1 pkt 1 ustawy o cudzoziemcach, obligujące organ do wydania decyzji zobowiązującej cudzoziemca do powrotu.
Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców podzielił również stanowisko Komendanta Placówki Straży Granicznej w (...), że decyzja ta nie narusza prawa cudzoziemca do poszanowania życia rodzinnego. Zgodził się z organem pierwszej instancji, że brak jest podstaw do twierdzenia, że więzi łączące cudzoziemca z U. B. mają charakter trwałego związku.
Organ wskazał, że S. L. poznał U. B. w grudniu 2015 r. przez wspólnych znajomych. W styczniu 2016 r. rozpoczął remont jej mieszkania. Wówczas cudzoziemiec i ww. obywatelka polski bliżej się poznali. Z zeznań U. B. wynika, że powyższy remont trwał do kwietnia 2016 r., a cudzoziemiec bywał wówczas u niej codziennie. W późniejszym okresie spotykali się rzadziej, jednakże cały czas utrzymywali kontakt telefoniczny. Z ich zeznań wynika, że planują zawrzeć związek małżeński. Organ podkreślił, że istotną kwestią pozostaje ustalenie faktycznych relacji łączących S. L. z U. B. Z zeznań cudzoziemca wynika, że często jeździ on do partnerki, a ponadto bardzo często do niej dzwoni. U. B. zeznała także, że cudzoziemiec często ją odwiedza, tj. około 5-6 razy w miesiącu. Jednakże z zeznań córki K. B. – córki U. B., z którą zamieszkuje ona w wspólnym mieszkaniu, wynika, że S. L. wykonywał remont w ich mieszkaniu przez miesiąc, tj. w styczniu 2016 r., a nie jak wskazała jej matka do kwietnia. Dodatkowo oświadczyła ona, że w jej ocenie cudzoziemiec odwiedza matkę około dwa razy w miesiącu. Dodała, że matka na przestrzeni kilku miesięcy znajomości z S. L. mogła być u niego około trzech razy, często natomiast do niego dzwoni. Jej zdaniem oni cały czas się poznają, jednakże ich stosunki zmierzają do czegoś poważniejszego niż zwykła znajomość. Z oświadczeń złożonych przez współlokatora cudzoziemca podczas przeprowadzanego wywiadu środowiskowego wynika, że S. L. rzadko ma osobisty kontakt ze swoją partnerką, często natomiast do siebie dzwonią. Rozmówca dodał, że pomimo sporadycznych kontaktów osobistych są oni ze sobą w nieformalnym związku.
W ocenie organu z powyższych zeznań cudzoziemca, jego partnerki i jej córki, a także współlokatora strony wyłaniają się istotne sprzeczności co do częstotliwości ich wzajemnych kontaktów osobistych. Przyznał, że jak wynika z powyższych zeznań tworzą oni związek, jednakże zaznaczył, że żaden akt prawny nie nakłada na państwo ogólnego obowiązku poszanowania dokonanego przez cudzoziemca wyboru kraju, w którym chciałby on zamieszkać, a także obowiązku wyrażenia zgody na tworzenie w tym kraju związku o charakterze nieformalnym.
Organ wyjaśnił, że ocena, czy wydanie decyzji o zobowiązaniu do powrotu będzie uznane za zgodne z art. 8 Konwencji rzymskiej, zależy od ustalenia, czy podjęta przez władze krajowe ingerencja pozostaje w należytej proporcji do stwierdzonych naruszeń prawa, czyli czy ingerencja ta jest konieczna w demokratycznym społeczeństwie. Dokonując oceny, czy zaskarżona decyzja naruszałaby prawo cudzoziemca do życia rodzinnego czy prywatnego, w pierwszej kolejności należy wziąć pod uwagę skutki, jakie wiążą się z wydaniem decyzji o zobowiązaniu do powrotu. Organ zauważył, że zaskarżona decyzja orzeka wprawdzie o zobowiązaniu cudzoziemca do powrotu, jednak orzeczony zakaz ponownego wjazdu do Polski nie jest bezterminowy – wynosi 2 lata. Ewentualna ingerencja w prawo, o którym mowa w art. 8 Konwencji rzymskiej, nie ma zatem charakteru bezterminowego. Dodał, że nie każdy rodzaj więzów rodzinnych czy prywatnych z krajem goszczącym zasługuje na jednakową ochronę. Jego zdaniem brak jest podstaw do twierdzenia, że w przypadku zobowiązania cudzoziemca do powrotu więzy pomiędzy nim a jego partnerką zostaną zerwane lub istotnie ograniczone, gdyż brak jest podstaw aby twierdzić, że mogą one być realizowane wyłącznie na terytorium Polski. Organ wskazał, że ze względu na stosunkowo niedługi okres znajomości oraz rzadkie kontakty osobiste, więzi te nie mogą zostać uznane za silne. Podkreślił również, że cudzoziemiec podjął działania mające na celu nawiązanie życia rodzinnego, gdy przebywał na terytorium Polski nielegalnie. S. L. musiał zdawać sobie sprawę z możliwych konsekwencji dla tworzonego przez niego życia rodzinnego. Organ wyjaśnił, że interpretacja art. 8 Konwencji nie może prowadzić do przyjęcia założenia, że nawiązywanie faktycznych relacji tworzących życie rodzinne przez cudzoziemców nielegalnie przebywających na terytorium państwa-strony Konwencji rzymskiej nakłada na to ostatnie obowiązek legalizacji pobytu takiego cudzoziemca. Organ wziął także pod uwagę fakt, że powyższe osoby w rzeczywistości nie prowadzą wspólnego gospodarstwa domowego, pomagają jedynie sobie materialnie, wspierając się wzajemnie, jednakże powyższe czynione jest przez cały czas na poziomie przyjacielskim. Nadmienił, że w przeszłości cudzoziemiec był już w nieformalnym związku z obywatelką polską, z którego to związku ma córkę, jednakże jak wynika z jego zeznań od 1999 r. nie utrzymuje żadnego kontaktu ani z córką, ani też z jej matką.
Biorąc pod uwagę powyższe w ocenie organu zobowiązanie do powrotu S. L. nie narusza jego prawa do życia rodzinnego w rozumieniu Konwencji.
Organ uznał również, że zaskarżona decyzja nie narusza prawa cudzoziemca do ochrony życia prywatnego w rozumieniu Konwencji rzymskiej. Organ odwołał się do orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i wskazał, że sytuacji cudzoziemca nie można zrównywać z sytuacją tzw. emigrantów drugiej generacji. Stwierdził, że jak oświadczył cudzoziemiec porozumiewa się on w języku m., jak też powszechnie używanym w M. języku r. Jednocześnie nie posiada on w naszym kraju żadnego majątku trwałego ani stałych legalnych źródeł dochodu, stanowiących podstawę jego egzystencji. Organ przyznał, że w związku z wieloletnim pobytem na terytorium Polski cudzoziemiec nawiązał tutaj pewne relacje towarzyskie, jednakże jak wynika z zeznań wskazanych przez niego świadków wszystkie one związane są z jego udziałem w spotkaniach (...), a ich początek datowany jest zaledwie na około (...) lata wstecz.
W konkluzji organ stwierdził, że wobec cudzoziemca nie zachodzą okoliczności wymienione w art. 303 ust. 1 w zw. z art. 348 i art. 351 ustawy o cudzoziemcach, mogące skutkować udzieleniem mu zgody na pobyt ze względów humanitarnych lub zgody na pobyt tolerowany.
W ocenie organu, zważywszy na wieloletni okres nielegalnego pobytu cudzoziemca na terytorium Polski i brak podejmowania przez niego jakichkolwiek kroków prowadzących do zalegalizowania swojego pobytu, okres dwuletniego zakazu wjazdu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej i innych państw obszaru Schengen orzeczony w decyzji Komendanta Placówki Straży Granicznej w (...) jest uzasadniony. Organ podkreślił, że złożone przez cudzoziemca do protokołu oświadczenie, że nie podporządkuje się on postanowieniom zawartym w decyzji o zobowiązaniu do powrotu, wskazuje na możliwość ucieczki cudzoziemca i tym samym na zasadność wydania decyzji o zobowiązaniu do powrotu bez określenia terminu dobrowolnego powrotu (art. 315 ust. 2 pkt 1 i ust. 3 pkt 1 ustawy o cudzoziemcach).
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie S. L. zarzucił organowi:
– naruszenie prawa materialnego poprzez błędną wykładnię art. 348 pkt 2 ustawy o cudzoziemcach, polegającą na stwierdzeniu, że w jego aktualnej sytuacji osobistej nie spełnia warunków kwalifikujących do przyznania zgody na pobyt ze względów humanitarnych na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej;
– naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 315 ust. 2 pkt 1 i ust. 3 pkt 1, art. 318 ust. 2 oraz art. 319 pkt 1 ustawy o cudzoziemcach poprzez błędną wykładnię ww. przepisów i ich niewłaściwe zastosowanie, polegające na uznaniu, że jego stwierdzenie, iż nie chce z Polski wyjeżdżać, spełnia dyspozycję ww. przepisów, a tym samym uznanie, że zadeklarował niepodporządkowanie się obowiązkom wynikającym z otrzymania decyzji o zobowiązaniu do powrotu i uznanie, iż istnieje prawdopodobieństwo jego ucieczki;
– naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7 i art. 77 w związku z art. 140 k.p.a., polegające na braku aktualizacji informacji istotnych dla rozpoznania sprawy w przedmiocie okoliczności uzasadniających przyznanie zgody na pobyt ze względów humanitarnych;
– naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a., polegające na uchyleniu decyzji w części i następnie orzeczeniu co do istoty w tożsamy sposób.
Wskazując na powyższe skarżący wniósł o uchylenie decyzji organów obu instancji.
W odpowiedzi na skargę Szef Urzędu do Spraw Uchodźców wniósł o jej oddalenie.
Przywołanym na wstępie wyrokiem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę.
W ocenie Sądu w przypadku skarżącego brak jest podstaw do udzielenia mu zgody na pobyt ze względów humanitarnych i zgody na pobyt tolerowany, bowiem nie zachodziły okoliczności, o których mowa w art. 303 ustawy o cudzoziemcach, w szczególności w sprawie nie miał zastosowania art. 303 ust. 1 pkt 2 tej ustawy.
Sąd podzielił stanowisko organów, że relacja skarżącego z U. B., z uwagi na długość znajomości i jej intensywność, nie nosi cech trwałego związku nieformalnego, konkubinatu. Sąd podkreślił, że skarżący nie zamieszkuje i nie prowadzi z ww. osobą wspólnego gospodarstwa domowego w sposób ciągły i uporządkowany, zaś ich kontakty ograniczają się do spotkań kilka razy w miesiącu oraz rozmów telefonicznych. Wprawdzie Sąd nie wykluczył, że relacja łącząca te osoby może ulec zacieśnieniu czy sformalizowaniu, jednak podkreślił, że skarżący nie wykazał, aby taki stan rzeczy miał miejsce. Wskazał, że przesłuchania skarżącego, świadków oraz wywiady środowiskowe przeprowadzone w miejscu zamieszkania zainteresowanych stron nie wskazywały na istnienie trwałego związku nieformalnego pomiędzy tymi osobami. Przesłuchani w charakterze świadków znajomi skarżącego stwierdzali jedynie ogólnikowo, że skarżący od jakiegoś czasu spotyka się z U. B. i zamierza zawrzeć z nią związek małżeński. Z ich zeznań wynika, że dowiedzieli się o tym niedawno, zaś samą U. B. znają również bardzo krótko. Podobnie zeznania świadka K. B. nie wskazują na istnienie trwałego związku nieformalnego pomiędzy skarżącym a jej matką U. B. Pytana o charakter kontaktów pomiędzy nimi stwierdziła jedynie, że ich stosunki zmierzają ku czemuś poważniejszemu aniżeli zwykła znajomość.
Sąd podkreślił, że powyższej oceny charakteru relacji skarżącego z U. B. nie należy odczytywać jako stawiania skarżącemu wymogu, aby wbrew swoim przekonaniom religijnym zamieszkiwał z nią przed ślubem. Oceniając więź istniejącą między tymi osobami organy uwzględniły jedynie ustalenia dotyczące aktualnej relacji między nimi, której charakter nie pozwalał jeszcze na uznanie, że stanowi ona "życie rodzinne" w rozumieniu przepisów Konwencji rzymskiej. Wyjaśnił, że sama intencja wstąpienia w związek małżeński nie stanowi przesłanki objęcia ochroną przed wydaleniem w ramach gwarancji poszanowania życia rodzinnego, w rozumieniu art. 348 pkt 2 ustawy o cudzoziemcach. W konkluzji Sąd uznał, że relacje skarżącego z U. B. nie mogły zostać uznane za podlegające ochronie prowadzenie życia rodzinnego w Polsce w świetle art. 8 Konwencji rzymskiej.
W ocenie Sądu zaskarżona decyzja nie stanowi także niedopuszczalnej ingerencji w prawo skarżącego do poszanowania jego życia prywatnego. Nie negując istnienia związków skarżącego z Polską, które nawiązał podczas ok. (...)-letniego pobytu w Polsce, Sąd podkreślił, że pobyt ten przez cały niemal czas miał charakter nielegalny, co ma zasadnicze znaczenie w tego typu sprawach. Wskazał, że skarżący od samego początku nie miał realnych podstaw, aby spodziewać się, że będzie mógł kontynuować pobyt w Polsce, gdzie wjechał jedynie w celu turystycznym. Z jego zeznań wynika, że przebywając w Polsce podejmował się różnych prac dorywczych w budownictwie, które wykonywał nielegalnie, nie posiadając zezwolenia na pracę i zezwolenia na pobyt, a zatem powinien się liczyć z konsekwencją wydalenia. Sąd zauważył, że w tym czasie skarżący 3-krotnie miał możliwość ubiegania się o udzielenie zezwolenia na zamieszkanie na czas oznaczony z tytułu tzw. abolicji (na mocy art. 154 ustawy o cudzoziemcach z dnia 13 czerwca 2003 r., następnie obecnie obowiązującej ustawy o cudzoziemcach oraz art. 18 ustawy z dnia 24 maja 2007 r. o zmianie ustawy o cudzoziemcach oraz niektórych innych ustaw, wreszcie ustawy z dnia 28 lipca 2011 r. o zalegalizowaniu pobytu niektórych cudzoziemców na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz o zmianie ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej). Z żadnej z tych możliwości skarżący nie skorzystał.
Sąd wskazał, że skarżący wjechał do Polski po raz pierwszy w wieku ok. (...) lat, jako osoba dorosła wychowywana do (...). roku życia w ojczystej M. (wówczas w ramach [...]) i częściowo na U., gdzie ukończył szkołę. W M. i na U. przebywa jego najbliższa rodzina – dorosłe córka i była żona (U.) oraz bracia (M.). W tym stanie rzeczy zdaniem Sądu powrót do M., pomimo trudności związanych z długim pobytem w Polsce, w przypadku skarżącego nie wiąże się z przeszkodami porównywalnymi do tych jakie mogą stanąć przed osobami wychowanymi w Polsce i nie znającymi dobrze ani języka, ani kraju ojczystego. Pomimo niewątpliwych trudności ekonomicznych, jakie wiązałyby się z powrotem skarżącego do kraju pochodzenia, nie są to trudności nadmierne, nie do przezwyciężenia, zwłaszcza wobec jego obecnej sytuacji w Polsce.
W ocenie Sądu organ prawidłowo odstąpił od określania terminu dobrowolnego powrotu wobec stwierdzenia, że miały miejsce zdarzenia określone w art. 315 ust. 3 pkt 1-4 ustawy o cudzoziemcach. Sąd wskazał na złożone przez cudzoziemca do protokołu oświadczenie, że nie podporządkuje się on postanowieniom zawartym w decyzji o zobowiązaniu do powrotu, co wskazuje na możliwość ucieczki cudzoziemca – art. 315 ust. 2 pkt 1 w zw. z art. 315 ust. 3 pkt 1 ustawy. Dodatkowo należało mieć na względzie wcześniejszy (...)-letni nielegalny pobyt skarżącego w Polsce oraz fakt, że nie dysponuje on dokumentami poświadczającymi jego tożsamość, co wypełnia normę wyrażoną w art. 315 ust. 3 pkt 2 ustawy.
Zdaniem Sądu orzeczona długość zakazu ponownego wjazdu do Polski na okres 2 lat (art. 319 pkt 1 ustawy o cudzoziemcach) stanowi adekwatną konsekwencję stwierdzonego naruszenia prawa. Wskazał, że okres ten jest relatywnie długi, lecz jednocześnie skarżący dopuścił się ewidentnego i jaskrawego naruszenia przepisów regulujących wjazd i pobyt cudzoziemców w Polsce poprzez ponad (...) nielegalny pobyt w naszym kraju. Skarżący nie dążył przy tym do zamiany takiego statusu w Polsce, nie podejmując żadnych starań o legalizację pobytu, jak również niezgodnie z prawem wykonywał w tym okresie pracę.
Sąd wyjaśnił, że powodem uchylenia przez organ odwoławczy decyzji organu pierwszej instancji w części dotyczącej zakazu ponownego wjazdu był sposób, w jaki organ ten określił początek biegu ww. terminu. Z uwagi na posłużenie się przez organ pierwszej instancji terminem "niniejszej decyzji" nie było możliwe utrzymanie w mocy decyzji tego organu w całości. Termin zakazu ponownego wjazdu należało określić na nowo, przyjmując za początek jego biegu wydanie decyzji organu drugiej instancji.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiódł S. L. Wyrok zaskarżył w całości i zarzucił Sądowi pierwszej instancji naruszenie:
I. Przepisów postępowania, które mogły mieć istotny wpływ na wynik postępowania:
1. art. 141 § 4 w zw. z art. 151 p.p.s.a. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i w konsekwencji niepoddanie gruntownej analizie wszystkich aspektów niniejszej sprawy, w których są wątpliwości i w których ustalenia organu są odmienne od wniosków i twierdzeń skarżącego bądź zostały pominięte przez organ przy wydaniu zaskarżonej decyzji, nieprzeanalizowanie przez Sąd wszystkich zarzutów zamieszczonych w skardze, nieskonfrontowanie ich z ustaleniami organu i materiałem dowodowym sprawy, jak również niedokonanie oceny zasadności zarzutów skarżącego, co stało się przyczyną oddalenia przez Sąd skargi na podstawie art. 151 p.p.s.a.;
2. art. 7, art. 77, art. 80, art. 107 § 3 w zw. z art. 8 w zw. z art. 11 w zw. z art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2016 r., poz. 23 ze zm.; dalej: k.p.a.) w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w zw. z art. 151 p.p.s.a. poprzez
– niedostrzeżenie przez Sąd, że naruszeniem mającym istotny wpływ na wynik sprawy było nieodniesienie się przez organ drugiej instancji do podnoszonych w odwołaniu od decyzji Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców przez skarżącego zarzutów i argumentów przemawiających za ochroną jego życia rodzinnego lub prywatnego,
– niedostrzeżenie przez Sąd, że naruszeniem mającym istotny wpływ na wynik sprawy było sporządzenie uzasadnienia zaskarżonej decyzji bez wyjaśnienia skarżącemu jako stronie postępowania o zobowiązanie do powrotu zasadności przesłanek, którymi kierował się przy załatwieniu sprawy: "Uzasadnienie decyzji winno być elementem decydującym o przekonaniu strony, co do trafności rozstrzygnięcia. Zasada przekonywania nie zostanie zaś zrealizowana, gdy organ pominie milczeniem niektóre twierdzenia, nie odniesie się do faktów istotnych dla danej sprawy lub nie przedstawi w sposób wyczerpujący wykładni stosowanych przepisów prawa" (tak: wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 2 czerwca 2013 r., sygn. akt III SA/G1416/13),
co stało się przyczyną oddalenia przez Sąd skargi na podstawie art. 151 p.p.s.a.;
3. art. 15 w z w. z art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w zw. z art. 151 p.p.s.a. poprzez uznanie przez Sąd, że Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców uczynił zadość spoczywającym na nim obowiązkom jako organie drugiej instancji, podczas gdy ograniczył się tylko do bardzo pobieżnej kontroli decyzji organu pierwszej instancji, bez samodzielnego ponownego rozpoznania sprawy, jak również bez rozpatrzenia podnoszonych przez skarżącego zarzutów i argumentacji w odwołaniu od decyzji Komendanta Placówki Straży Granicznej w (...), co stało się przyczyną oddalenia przez Sąd skargi na podstawie art. 151 p.p.s.a.;
II. Przepisów prawa materialnego poprzez ich niewłaściwe zastosowanie:
1. art. 348 pkt 2 ustawy o cudzoziemcach poprzez błędne uznanie, że powrót do kraju pochodzenia nie będzie stanowił dla skarżącego zagrożenia życia rodzinnego lub prywatnego;
2. art. 8 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r. poprzez stwierdzenie, że w przypadku skarżącego nie zachodzą okoliczności uzasadniające udzielenie mu zgody na pobyt ze względów humanitarnych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, wobec nierozważenia, że jego zobowiązanie do powrotu naruszałoby jego prawo do życia rodzinnego lub prywatnego, co stanowi naruszenie ww. przepisu Konwencji.
W oparciu o powyższe skarżący kasacyjnie wniósł o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji, jak również zasądzenie na rzecz skarżącego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnie jej autor podniósł m.in., że Sąd nie wziął pod uwagę przy ocenie prawa do poszanowania życia rodzinnego lub prywatnego, takich okoliczności osobistych skarżącego, jak: długoletni pobyt w Polsce, jego relacji towarzyskich w ramach przynależności do (...) oraz jego relacji w związku z pozostawaniem w konkubinacie, pomimo iż świadkowie twierdzili, że stosunki skarżącego z U. B. zmierzają ku zawarciu związku małżeńskiego. Zarzucono również, że Sąd nie wziął pod uwagę ogółu społecznych więzi pomiędzy skarżącym a społeczeństwem, w którym żyje od wielu lat, nie uwzględnił, że skarżący nawiązał i ustanowił na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej relacje nie tylko z innymi istotami ludzkimi, ale i światem zewnętrznym. W ocenie skarżącego kasacyjnie Sąd powinien mieć na względzie, że z uwagi na długość pobytu skarżącego w kraju goszczącym (ponad [...]) zintegrował się on z tym krajem i niezmiernie trudno byłoby mu zarówno porzucić dotychczasowy tryb życia dostosowany do polskich warunków, jak i przenieść swoje centrum życiowe do kraju swojego pochodzenia i w tym kontekście, wbrew twierdzeniom Sądu, skarżący obawia się powrotu do kraju pochodzenia.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r., poz. 1302; dalej: p.p.s.a.) Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Jeżeli w sprawie nie wystąpiły przesłanki nieważności postępowania wymienione w art. 183 § 2 powołanej ustawy, a taka sytuacja ma miejsce w przedmiotowej sprawie, to Sąd rozpoznający sprawę związany jest granicami kasacji.
Rozpoznając w powyższych granicach wniesioną skargę kasacyjną należało uznać, że nie zawiera ona usprawiedliwionych podstaw.
Istota zarzutów skargi kasacyjnej sprowadza się do błędnie, zdaniem jej autora, dokonanej przez Sąd pierwszej instancji oceny wykonania przez organ administracji obowiązku należytego wyjaśnienia okoliczności sprawy a w konsekwencji wadliwe uznanie, że powrót do kraju pochodzenia nie będzie stanowił zagrożenia naruszenia życia rodzinnego i prywatnego. Z takim stanowiskiem skarżącego kasacyjnie nie można się zgodzić.
Z uzasadnienia zaskarżonej do Sądu pierwszej instancji decyzji wynika, że organy administracji w sposób rzetelny wyjaśniły wszystkie okoliczności, które mogłyby uzasadniać udzielenie cudzoziemcowi zgody na pobyt ze względów humanitarnych, w tym przede wszystkim ewentualne zagrożenie naruszenia jego życia rodzinnego i prywatnego. Organy kilkakrotnie, szczegółowo przesłuchały cudzoziemca na okoliczność charakteru więzi łączących go z Polską, przeprowadziły również dowody z zeznań w charakterze świadków U. B. i jej córki K., wywiadów i rozpytań osób pozostających w bliskich relacjach z cudzoziemcem, z U. B. oraz osobami będących, podobnie jak cudzoziemiec członkami (...). Dowody te zostały ocenione przez organy administracji jako logiczne i wzajemnie się uzupełniające, a przez to wiarygodne i trafnie Sąd pierwszej instancji stanowisko to zaakceptował. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego brak jest podstaw do skutecznego podważenia dokonanej oceny. W orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka jednolicie przyjmuje się, że życie rodzinne dotyczy rodzin opartych tak na małżeństwie jak i związkach faktycznych (przykładowo, sprawa Al.-Nashif i inni v. Bułgaria, wyrok z 20 czerwca 2002 § 114 uzasadnienia). Z przeprowadzonych w niniejszej sprawie dowodów w sposób jednoznaczny wynika, że cudzoziemiec nie zamieszkuje z U. B., nie prowadzą oni wspólnego gospodarstwa domowego. Powyższe przeczy twierdzeniom skarżącego kasacyjnie, co do tego, że pozostają w związku nieformalnym zbliżonym do małżeńskiego (konkubinacie). Powszechnie przyjmuje się, iż związek o takim charakterze cechuje to, że partnerzy razem zamieszkują, prowadzą wspólne gospodarstwo i łącza ich takie same więzy jak małżonków z tą jedynie różnicą, że nie jest on usankcjonowany prawnie (nie pozostają w związku małżeńskim). Związek cudzoziemca i U. B. takich cech nie spełnia nawet jeśli uznać za wiarygodne twierdzenia, iż wspierają się finansowo. Bez znaczenia przy tym pozostaje przyczyna, dla której ww. wspólnie nie zamieszkują.
Powyższe uzasadnia twierdzenie, iż prawidłowo organy administracji wyjaśniły i oceniły okoliczności związane z zagrożeniem naruszenia prawa do życia rodzinnego cudzoziemca. Należy przy tym przypomnieć, że w Polsce nie zamieszkują inni członkowie jego rodziny, z którymi łączyłyby cudzoziemca bliskie relacje. Wprawdzie, na terenie Rzeczypospolitej Polskiej zamieszkuje jego obecnie dorosła córka M. W. (urodzona w [...] lub [...] [...]r. w [...]) ze związku nieformalnego z obywatelką polską W. W. jednakże ani z córką, ani z byłą partnerką nie utrzymuje żadnych kontaktów, nie ma wiedzy o ich losie.
Nie można również skutecznie zarzucić organom administracji, że wadliwie wyjaśniły okoliczności związane z zagrożeniem naruszenia prawa cudzoziemca do życia prywatnego w rozumieniu art. 8 Konwencji. Przepisy omawianej Konwencji nie definiują tego pojęcia, a pewnych wskazówek interpretacyjnych dostarcza orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Przyjmuje się także, że dla oceny czy zachodzi potrzeba ochrony życia prywatnego i czy ma ona pierwszeństwo przed innymi zasadami należy odnieść się do zasady proporcjonalności. Ta ostatnia zasada wymaga natomiast rozważenia sytuacji osobistej i rodzinnej cudzoziemca, w tym między innymi, długotrwałości pobytu w Polsce, ewentualnych przeszkód do zamieszkania z rodziną w kraju pochodzenia cudzoziemca, w tym skutków wynikających dla rodziny z przeniesienia życia rodzinnego do innego kraju. Organy dopełniły obowiązku wyjaśnienia sprawy w takim zakresie i prawidłowo oceniły, że nie istnieje zagrożenie naruszenia omawianego prawa. Z niewadliwych ustaleń organu wynika wszak, że cudzoziemiec mimo przebywania w Polsce od (...) roku pracuje jedynie dorywczo głównie na budowach, nie posiada również w państwie goszczącym trwałego majątku (np. nieruchomości). Powyższe wskazuje, że ewentualna aktywność zawodowa w Polsce bądź zgromadzony przez czas tu zamieszkiwania majątek nie wskazuje na konieczność ochrony tej sfery życia prywatnego.
Organy administracji niewadliwie ustaliły również, że skarżący nie posiada w Polsce tego rodzaju więzów osobowych, które musiałyby podlegać szczególnej ochronie. Przyjechał on do Polski jako osoba dorosła, która pierwszych (...) lat życia spędziła w M. (wówczas [...]), a następnie na U.. Jego rodzina biologiczna (dwaj bracia) pozostali w M. i tak zamieszkują. Poza krajem goszczącym (Polską) zamieszkuje również dorosła obecnie córka skarżącego pochodząca ze związku małżeńskiego zawartego i rozwiązanego przez rozwód przed przyjazdem do Polski z obywatelką U.. Skarżący włada wprawdzie językiem p. ale zadeklarował, że zna język r. (co jest o tyle zrozumiałe, że jest to jego "pierwszy" język) oraz rozumie, w mowie, język m.. Niewątpliwie nawiązał w Polsce znajomości i relacje o charakterze towarzyskim jednakże tego rodzaju więzi nie podlegają ochronie w rozumieniu art. 8 Konwencji. Innymi słowy, skoro Trybunał Praw Człowieka nie kwestionuje zasady, że państwa mają prawo regulować zasady wydalenia cudzoziemców, a wskazuje jedynie na konieczność przestrzegania zasady proporcjonalności i zakazów wynikających z art. 8 Konwencji, to należy podzielić stanowisko Sądu pierwszej instancji i organów administracji, że sytuacja osobista cudzoziemca nie wskazuje na naruszenie ww. zasad.
Nie można również skutecznie zarzucić organowi administracji nie wykonania obowiązku należytego wyjaśnienia okoliczności sprawy oraz wadliwiej oceny zebranego materiału dowodowego w zakresie jego relacji z U. B. i wynikającego z tego zagrożenia dla życia prywatnego. Przesłuchana w charakterze świadka K. B. zeznała, że wprawdzie matka i cudzoziemiec utrzymują częste kontakty telefoniczne jednakże matka była w (...) u skarżącego jedynie ok. 3 razy, częściej, bo ok. 2-3 razy w miesiącu w okresie po ukończeniu remontu S. L. przyjeżdżał do jej matki. W jej ocenie znajomość ta wciąż jest w fazie poznawania się. Przesłuchana w charakterze świadka U. B. przyznała, że z S. L. łączą ją bliskie stosunki i chcieliby zawrzeć związek małżeński oraz że stoi temu na przeszkodzie jedynie nieuregulowana sytuacja prawna w zakresie pobytu cudzoziemca na terenie Rzeczypospolitej Polskiej jednakże przyznała, że jedynie wspierają się psychicznie i materialnie. Powyższe nie pozwala na przyjęcie, iż związek cudzoziemca z Polką jest tego rodzaju, iż wyjazd z tego kraju spowoduje naruszenie prawa do życia prywatnego. Trafnie organ odwoławczy stwierdził, że brak jest podstaw do stwierdzenia, że w razie zobowiązania cudzoziemca do powrotu więzy te zostaną zerwane lub znacznie ograniczone. Ich charakter i częstotliwość pozwala przyjąć, że mogą być realizowane także poza granicami Polski. Nie może także ujść uwadze, że znajomość a następnie bliższe relacje zostały nawiązane przez S. L. z U. B. w czasie, gdy od wielu lat przebywał na terenie Rzeczypospolitej Polskiej i powinien liczyć się z koniecznością opuszczenia kraju.
Należy także wskazać, że słusznie Sąd pierwszej instancji zauważył, co nie pozostaje bez wpływu na ocenę sytuacji skarżącego w tym w zakresie zachowania zasady proporcjonalności, że cudzoziemiec przez cały czas przebywał w Polsce nielegalnie, przez (...) lata (licząc do dnia wydawania zaskarżonej decyzji) miał co najmniej 3 - krotnie możliwość zalegalizowania swojego pobytu w związku z tzw. ustawami abolicyjnymi. Z żadnej z nich nie skorzystał, mimo że w tym czasie pozostawał w nieformalnym związku z obywatelką p., z którego to związku urodziło się dziecko. Powyższe oznacza, że cudzoziemiec nie był na tyle silnie związany z Polską aby wiązać z tym krajem plany życiowe (zarobkowe, rodzinne). Co więcej, o takie zalegalizowanie nie starał się również wówczas gdy jako partner obywatelki p. (W. W.) i ojciec jej dziecka (mimo, że - jak twierdzi - córka nosi nazwisko [...]) miał taką możliwość niezależnie od innych przyczyn ewentualnego udzielenia mu zgody na pobyt ze względów humanitarnych. W tym stanie rzeczy, w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego prawidłowo organy administracji ustaliły i oceniły, a Sąd pierwszej instancji stanowisko to zaakceptował, że skarżący nie może skutecznie wskazywać, że wadliwie dokonano oceny zebranego materiału co do charakteru więzi łączących go z U. B.
I wreszcie brak jest również podstaw do przyjęcia jako uzasadnione zarzutów dotyczących nienależytego wyjaśnienia okoliczności sprawy w zakresie przynależności skarżącego do (...). Nie negując związków skarżącego w tym zakresie wskazać należy, że sam ten fakt nie uzasadnia braku możliwości zobowiązania skarżącego do powrotu. Co więcej skarżący nie wskazywał na brak możliwości przynależności do tej wspólnoty wyznaniowej na terenie M. lub U., a tym bardziej prześladowania jej członków. Sądowi wiadomo także z urzędu, że członkowie tej wspólnoty mogą legalnie gromadzić się zarówno w M. jak i na U..
Konkludując, niezasadnie skarżący kasacyjnie wskazuje, że organy administracji wadliwie ustaliły stan faktyczny, czym naruszyły art. 7, 77, 80, 107 § 3 w zw. z art. 8, 11 i 138 § 1 pkt 1 k.p.a., a Sąd pierwszej instancji wadliwie ocenił powyższe naruszenia przez co naruszył art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a.
Nie można także uznać za słuszne zarzutu skarżącego odnoszącego się do naruszenia przez organ administracji zasady dwuinstancyjności. Wprawdzie w odwołaniu skarżący wskazał przyczynę, dla której nie mieszka z U. B. związaną z przynależnością do (...) (praktykujący [...] nie może pozostawać w nieformalnym związku) zaś organ odwoławczy szczegółowo nie odniósł się do tej kwestii jednakże biorąc pod uwagę, iż ocenił relacje łączące go ze świadkiem (U. B.) oraz skutki ewentualnego ograniczenia kontaktów w przypadku wykonania decyzji zobowiązującej do powrotu należało uznać, że nawet jeśli doszło do naruszenia omawianej zasady to z pewnością to naruszenie pozostaje bez wpływu na treść rozstrzygnięcia w rozumieniu art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a.
I wreszcie przypomnieć należy skarżącemu kasacyjnie, że w orzecznictwie ETPCz prezentowany jest pogląd, który w pełni podziela Sąd w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę wskazujący, że ochrona przed naruszeniem prawa do życia prywatnego i rodzinnego nie ma charakteru bezwzględnego. Skoro skarżący do chwili wydania decyzji, mimo upływu ponad (...) lat nie poczynił żadnych starań w celu uregulowania swojej sytuacji, a jednocześnie jego sytuacja osobista w Polsce nie jest tego rodzaju, aby zobowiązanie go do powrotu stało w sprzeczności z zasadą proporcjonalności to nie można skutecznie zarzucić Sadowi pierwszej instancji naruszenia przepisów prawa w zakresie wskazanym w skardze kasacyjnej.
Jako nieuzasadniony Sąd uznał również zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. Przepis ten wskazuje, jakie elementy powinno zawierać uzasadnienie Sądu i motywy zaskarżonego rozstrzygnięcia cechy takie spełnia. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego przyjmuje się jednolicie, że zarzut naruszenia tego przepisu może być skutecznie postawiony w dwóch przypadkach:, gdy uzasadnienie wyroku nie zawiera wszystkich elementów, wymienionych w tym przepisie i gdy w ramach przedstawienia stanu sprawy, wojewódzki sąd administracyjny nie wskaże, jaki i dlaczego stan faktyczny przyjął za podstawę orzekania. Naruszenie to musi być przy tym na tyle istotne, aby mogło mieć wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). Ponadto uchybienie to musi uniemożliwiać kontrolę kasacyjną zaskarżonego wyroku.
Niewątpliwie uzasadnienie zaskarżonego rozstrzygnięcia nie zawiera tego rodzaju wad, które uniemożliwiają kontrolę instancyjną wyroku. Wbrew podniesionym zarzutom Sąd pierwszej instancji przy ocenie prawa do poszanowania życia rodzinnego i prywatnego wziął pod uwagę takie okoliczności jak długoletni pobyt w Polsce oraz relacje towarzyskie i łączące skarżącego więzi z U. B.
Skoro skarżący kasacyjnie nie podważył skutecznie poczynionych przez ograny administracji i zaakceptowanych przez Sąd pierwszej instancji ustaleń faktycznych, to nie zasługują na uwzględnienie również zarzuty wskazanych przepisów prawa materialnego. Organy administracji oraz Sąd wojewódzki prawidłowo stwierdziły, że powrót skarżącego do kraju pochodzenia nie będzie stanowił dla cudzoziemca zagrożenia dla życia rodzinnego i prywatnego. W konsekwencji niewadliwa jest również ocena, że skarżący nie spełnia przesłanek do udzielenia mu zgody na pobyt w Polsce ze względów humanitarnych.
Wobec stwierdzenia, że zarzuty skargi kasacyjnej nie zasługują na uwzględnienie, skargę kasacyjną należało oddalić.
Mając powyższe na uwadze, działając w oparciu o art. 184 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji.