Ppolska.starec← UrzadnikLog in

II OZ 986/20

Administrative courts2020-11-20
Case number
II OZ 986/20
Court
Naczelny Sąd Administracyjny
Judgment date
2020-11-20
Type
Postanowienie NSA

Judges

Grzegorz Czerwiński

Ruling

Uchylono zaskarżone postanowienie i przywrócono termin

Judgment text

SENTENCJA Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Grzegorz Czerwiński (spr.) po rozpoznaniu w dniu 20listopada 2020 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej zażalenia H. L. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 5maja 2020 r., sygn. akt VII SA/Wa1987/19o odmowie przywrócenia terminu w sprawie ze skargi H. L. na decyzję Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia [...] czerwca 2019 r. znak[...] w przedmiocie stwierdzenia nieważności decyzji postanawia: uchylić zaskarżone postanowienie i przywrócić termin do wniesienia skargi. UZASADNIENIE Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie postanowieniem z dnia 5maja 2020 r., sygn. akt VII SA/Wa1987/19, na podstawie art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2019 r., poz. 2325 ze zm., dalej jako P.p.s.a.),po rozpoznaniu wniosku H. L. (dalej jako skarżąca) o przywrócenie terminu do wniesienia skargina decyzję Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia [...] czerwca 2019 r. znak [...]w przedmiocie stwierdzenia nieważności decyzji, odmówił przywrócenia terminu. Sąd mając na uwadze przesłanki rozpatrzenia wniosku o przywrócenie terminu wskazane w art. 86 § 1 P.p.s.a. oraz w art. 87 § 1, § 2 i § 4 P.p.s.a. wskazał, że w przedmiotowej sprawie wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia skargi skarżąca złożyła zachowując siedmiodniowy termin. Z akt sprawy wynikało, że koperta ze skargą została błędnie zaadresowana przez skarżącą do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego jednakże na adres organu Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego ul. Krucza 38/42, 00-926 Warszawa. Przedmiotowy list został zwrócony do skarżącej przez operatora pocztowego z adnotacją o nieznanym adresie. Poprzez błędne zaadresowanie listu termin do wniesienia skargi został przekroczony. Sąd zauważył, że w treści skargi (adresat – k. 2 akt) skarżąca prawidłowo wskazała Sąd oraz opisała sposób wnoszenia skargi (za pośrednictwem organu). Sąd podkreślił, że kryterium braku winy, jako przesłanka zasadności wniosku o przywrócenie terminu, polega na dopełnieniu przez stronę obowiązku dołożenia szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Zatem o braku winy można mówić wyłącznie wtedy, gdy dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody, której strona nie mogła przezwyciężyć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku (por. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 13 stycznia 2015 r. sygn. akt II GZ 921/14, LEX nr 1 634 813). Sąd przyjął, że wskazane powody, dla których skarżąca nie wniosła skargi w terminie, nie miały charakteru nadzwyczajnego i nie były spowodowane żadną przeszkodą niemożliwą do usunięcia. W uzasadnieniu wniosku wskazano, że skarżąca nie mając żadnego doświadczenia w takich sprawach zrozumiała, że adresatem jej skargi jest WSA oraz to, że skargę należało złożyć za pośrednictwem GINB, dlatego list został nadany na adres GINB, jednakże z danymi Sądu. Sąd stwierdził, że skarżąca błędnie zaadresowała list, co spowodowało uchybienie terminu do wniesienia skargi. List został zaadresowany do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na adres ul. Krucza 38/42, 00-926 Warszawa (adres GINB). Pomimo tego uchybienia skarżąca w treści skargi prawidłowo odczytała pouczenie z decyzji i właściwie przedstawiła zarówno adresata jak i sposób wniesienia skargi, (za pośrednictwem organu). Sąd wskazał w jakich okolicznościach uznaje się wystąpienie braku winy w uchybieniu terminowi i uznał, że przyczyny podawane przez stronę nie należą do takich okoliczności. Nie jest bowiem ani nagłą przyczyną ani niemożliwą do przezwyciężenia wadliwe zaadresowanie koperty, w której nadawana jest przesyłka. Skarżąca wniosła zażalenie na powyższe postanowienie. W treści zażalenia powtórzone zostały okoliczności towarzyszące złożeniu skargi przez skarżącą wskazane wcześniej we wniosku o przywrócenie terminu z dnia 28 sierpnia 2019 r. Wskazano na zaadresowanie skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie za pośrednictwem Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego tj. na adres tego ostatniego organu. Skarżąca zarzuca, że rozpatrując jej podanie Sąd ograniczył się w zasadzie wyłącznie do przywołania poglądu utrwalonego w orzecznictwie sądów administracyjnych, zgodnie z którym przywrócenie terminu nie jest dopuszczalne, gdy strona dopuściła się chociażby lekkiego niedbalstwa, przy przyjęciu obiektywnego miernika staranności, jakiej można wymagać od osoby należycie dbającej o swoje interesy. Skarżąca podnosi, że najpopularniejsze wyrazy bliskoznaczne słowa niedbalstwo to: beztroska, niechlujstwo, partactwo, brak dbałości, tandetność, nieobowiązkowość, abnegacja, nieścisłość, poruszenie, bezpańskość, niesolidność, destabilizacja, niedokładność, zaniedbanie, chaotyczność, nierzetelność, bylejakość, niesumienność, niestaranność. Skarżąca zadaje pytanie czy rzeczywiście, zdaniem Sądu, mieści się w takim wyliczeniu omyłkowe odczytanie komunikatu (zawartego w pouczeniu do decyzji GINB) w trakcie wykonywania opisanej czynności mającej w założeniu jednoznacznie określony cel (wniesienie skargi), przy działaniu w dobrej wierze? Skarżąca stwierdziła, że Sąd dokładnie przeanalizował w postanowieniu, że skarżąca potrafiła odczytać pouczenie z ww. decyzji i w treści skargi właściwie wskazać adresata jak i sposób wniesienia skargi (za pośrednictwem organu). Taka konstatacja potwierdza jedynie, wbrew twierdzeniu Sądu, że wnosząc skargę starała się dochować należytej staranności. Z jakichś przyczyn zmyliła ją treść zredagowanego przez GINB pouczenia i rzeczywiście (co widzi teraz) w sposób niewłaściwy przeniosła niezbędne dane adresata w trakcie zamieszczania ich na kopercie. W ocenie skarżącej opisanej sytuacji nie można nazwać niedbalstwem. Sąd nadmiernie skupił się na niedbalstwie i nie odniósł się do podstawowego dowodu w tej sprawie tj. nie dokonał obiektywnej analizy informacji, jakie można odczytać z koperty, w której przesłano skargę w dniu 8 sierpnia 2019 r., w wyniku czego nie ustalił prawdziwego stanu sprawy. Skarżąca wskazuje, że nie ulega wątpliwości, że wskazany na kopercie adresat jest właściwy (WSA w Warszawie), że została nadana z zachowaniem ustawowego terminu (data stempla pocztowego) oraz to, że wpłynęła na właściwy adres (GINB). Właściwie kierowane pismo znalazło się we właściwym miejscu. Skoro tak, to dlaczego nie znalazło dalszego, właściwego biegu? Zdaniem skarżącej to GINB dopuścił się niedbalstwa poprzez swoje zaniechanie. Tak należy zakwalifikować brak wyobraźni urzędnika GINB, który nie potrafił właściwe odczytać sytuacji prawnej (a wydaje się ona jednoznaczna) związanej z faktem wpłynięcia do kancelarii urzędu tak zaadresowanej korespondencji, i prawdopodobnie odmówił jej przyjęcia od pracownika poczty. Skarżąca uważa, że niedostrzeżenie takich okoliczności, i to przez urzędnika centralnego organu administracji publicznej (takiego rodzaju korespondencja jest typową korespondencją wpływająca do tego urzędu) należy odczytywać jako co najmniej brak należytej staranności. Skarżąca stwierdza, że w opisanych okolicznościach jej wniosek o przywrócenie terminu był w pełni uzasadniony i wypełniał uwarunkowania z art. 58 K.p.a. Naczelny Sąd Administracyjny, zważył co następuje: Zażalenie zasługiwało na uwzględnienie. Zgodnie z art. 86 § 1 P.p.s.a., jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi o przywróceniu terminu. Orzeczenie w tym przedmiocie może być wydane na posiedzeniu niejawnym. Zasadniczą przesłanką przywrócenia terminu jest ta wskazana w art. 87 § 2 P.p.s.a., zgodnie z tym przepisem we wniosku należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu. W ocenie NSA, Sąd I instancji niezasadnie uznał, w okolicznościach tej konkretnej sprawy należy przyjąć, że wadliwe zaadresowanie przesyłki zawierającej skargę było wynikiem zaniedbania przez skarżącą obowiązku dochowania należytej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej w postaci złożenia skargi do sądu administracyjnego za pośrednictwem organu Wskazać należy, że brak winy strony w dokonaniu czynności procesowej łączy się z obowiązkiem strony do zachowania szczególnej staranności przy prowadzeniu własnych spraw, w tym przy dokonywaniu czynności procesowych. Przywrócenie terminu nie jest więc dopuszczalne, gdy strona dopuściła się chociażby lekkiego niedbalstwa, przy przyjęciu obiektywnego miernika staranności, jakiej można wymagać od osoby należycie dbającej o swoje interesy. Przeszkoda, która miała uniemożliwić dokonanie czynności procesowej w terminie musi mieć charakter przeszkody nagłej, niezależnej od woli skarżącego i nie dającej się przezwyciężyć. W niniejszej sprawie żadne przeszkody uniemożliwiające dokonanie czynności w terminie nie występowały. Uchybienie terminu wynikało z wadliwego zaadresowaniu przesyłki zawierającej skargę, czego efektem był jej zwrot do nadawcy. Z akt sprawy wynika, że powodem zwrotu przez pocztę przesyłki zawierającej skargę był błąd w jej zaadresowaniu – adnotacja "nieznany adres". Z koperty wynika, że skarga została błędnie zaadresowana przez skarżącą do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na adres organu Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego ul. Krucza 38/42, 00-926 Warszawa. Poprzez takie wadliwe zaadresowanie listu termin do wniesienia skargi został przekroczony. Zasadniczo prawidłowe zaadresowanie należy rozpatrywać całościowo. Wskazanie właściwego adresata ale bez prawidłowego adresu i odwrotnie nie spełnia wymogów prawidłowego zaadresowania przesyłki. Dlatego twierdzenia zażalenia o prawidłowym adresie organu, pod który zgodnie z przepisami P.p.s.a. trafiła skarga (za pośrednictwem GINB), nie mają znaczenia bowiem adresat był niewłaściwy. Zaadresowanie przesyłki pod właściwy adres ale z podaniem błędnego imienia i nazwiska adresata czy jego nazwy nie powoduje prawidłowego jej zaadresowania. Poczta czy kancelaria urzędu dostrzegając rozbieżność w tym zakresie nie może samodzielnie przyjąć, że skoro adres przesyłki jest właściwy tylko błędny adresat, to będzie kierować się wyłącznie adresem. Taka sytuacja doprowadziłaby do pozostawiania przesyłek u osób, które nie były adresatami ale zamieszkują pod wskazanym adresem. Nawet znajomość procedury sądowoadministracyjnej, która przewiduje wnoszenie skarg na decyzje organów za pośrednictwem organu, który wydał taką decyzję nie zwalnia z obowiązku sprawdzenia przez urzędnika kancelarii organu czy przesyłka jest prawidłowo zaadresowana tj. adresat odpowiada wskazanemu adresowi. Rozdzielanie adresata od jego adresu prowadziłoby do niepożądanych skutków przy ocenie prawidłowości doręczenia przesyłki. Niezależnie od powyższego w realiach sprawy, zdaniem NSA uznać należało, że przypisywanie skarżącej braku staranności było nieuzasadnione. Słusznie zauważył Sąd I instancji, że w treści skargi (adresat - k. 2 akt) skarżąca prawidłowo wskazała Sąd oraz określiła zgodnie z przepisami P.p.s.a. sposób wnoszenia skargi (za pośrednictwem organu), co powinno zostać odczytane jako dołożenie przez nią należytej staranności przy dokonywaniu czynności wniesienia skargi do sądu za pośrednictwem organu, którego działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania jest przedmiotem skargi. Wynika z tego, że formułując skargę właściwie zrozumiała treść pouczenia zawartego w zaskarżonej decyzji GINB odnośnie do trybu wnoszenia skargi. W ocenie NSA, z bliżej niewiadomych powodów, prawdopodobnie w wyniku niezawinionego błędu skarżąca jako adresata podała Sąd a jako adres wskazała adres organu. Zdaniem NSA, wynikało to ze zbyt rygorystycznego literalnego odczytania pouczenia o wnoszeniu skargi do sądu za pośrednictwem organu. Skarżąca tak mocno zasugerowała się, że skargę wnosi się do sądu, że wpisała jako adresata Sąd przyporządkowując mu adres organu. Tej konkretnej sytuacji, zdaniem NSA, nie można kwalifikować jako zaniedbania i braku staranności w wykonywaniu czynności procesowych biorąc pod uwagę obiektywny miernik staranności osoby właściwie dbającej o własne sprawy. Skarżąca dochowała staranności wymaganej od osoby należycie dbającej o własne sprawy bowiem potwierdza to prawidłowe sformułowanie skargi, wniesienie jej w terminie. Jedynie przy czynności adresowania przesyłki jak to już wyżej wskazano przesadnie literalnie odczytała pouczenie o wnoszeniu skargi do sądu za pośrednictwem organu i wskazała jako adresata Wojewódzki Sąd Administracyjny zaś adres, na który ma być doręczona skarga adres organu. Uchybienie, to w ocenie NSA, nie świadczy o zaniedbaniu, tylko o niezależnej od skarżącej omyłce wywołanej błędnym przeświadczeniem, że adresatem skargi jest Sąd a jako adres podać należy adres organu. Wobec tego, w okolicznościach tej konkretnej sprawy, NSA uznał, że zachowanie skarżącej nie było wynikiem jej zaniedbania za które ponosi winę ale jedynie efektem ewidentnego, niezależnego od niej niewłaściwego zrozumienia pouczenia o zasadach wnoszenia skargi do sądu administracyjnego. Rozumienie zasad doręczenia było niewłaściwe jednakże przesadnie literalne odczytanie pouczenia o wnoszeniu skargi do sądu za pośrednictwem organu mogło jednak skarżącą doprowadzić do takiego rozumienia tego pouczenia. Mając na względzie wskazane wyżej argumenty stwierdzić należy, że zachowania skarżącej nie można ocenić, w realiach niniejszej sprawy, jako wynik braku dołożenia należytej staranności w dokonywaniu czynności procesowej. Skoro zachowanie skarżącej nie było wynikiem naruszenia przez nią zasad należytej staranności, to uznać należy, że wykazała ona brak winy w uchybieniu terminu i tym samym wystąpiła przesłanka z art. 86 § 1 P.p.s.a. do uwzględnienia wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia skargi. Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 188 w zw. z art. 197 § 2 P.p.s.a. i art. 86 § 1 i art. 87 § 2 P.p.s.a, orzekł jak w sentencji.