Ppolska.starec← UrzadnikLog in

I C 76/21

Common courts2024-05-08
Case number
I C 76/21
Judgment date
2024-05-08
Type
SENTENCE

Judges

Hanna Kaflak-Januszko (PRESIDING_JUDGE)

Legal basis

Judgment text

<p>Sygn. I C 76/21</p> <div> <h2>WYROK</h2> <h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5> <p> Dnia 8 maja 2024 r.</p> <p>Sąd Okręgowy w Słupsku I Wydział Cywilny</p> <p>w składzie następującym:</p> <table> <colgroup> <col width="192"/> <col width="515"/> </colgroup> <tr> <td> <p> Przewodniczący:</p> </td> <td> <p>sędzia Hanna Kaflak-Januszko</p> </td> </tr> <tr> <td> <p>Protokolant:</p> </td> <td> <p>st. sekretarz sądowy Karina Hofman</p> </td> </tr> </table> <p>po rozpoznaniu w dniu 8 kwietnia 2024 r. w Słupsku na rozprawie</p> <p>sprawy z powództwa <span class="anon-block">A. W.</span>, <span class="anon-block">M. W.</span>, <span class="anon-block">R. W.</span> i <span class="anon-block">L. W.</span> </p> <p>przeciwko <span class="anon-block"> (...) Bank (...) Spółce Akcyjnej</span> w <span class="anon-block">W.</span> </p> <p>o ustalenie i zapłatę</p> <p>I. stwierdza, że wartość przedmiotu sporu wynosi 223 080,91 zł;</p> <p>II. ustala nieistnienie pomiędzy stronami stosunku prawnego umowy kredytu w związku z nieważnością umowy o kredyt hipoteczny nr <span class="anon-block">(...)</span>, zawartej przez strony z datą 27 sierpnia 2008 r;</p> <p>III. zasądza od pozwanego <span class="anon-block"> (...) Bank (...) Spółki Akcyjnej</span> w <span class="anon-block">W.</span> na rzecz powodów <em> <!-- -->z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się niniejszego wyroku do dnia zapłaty</em>:</p> <p>- <span class="anon-block">A. W.</span> i <span class="anon-block">M. W.</span> łącznie 80 212,07 zł (osiemdziesiąt tysięcy dwieście dwanaście i 07/100 zł),</p> <p>- <span class="anon-block">R. W.</span> i <span class="anon-block">L. W.</span> łącznie 80 212,07 zł (osiemdziesiąt tysięcy dwieście dwanaście i 07/100 zł);</p> <p>IV. oddala powództwo w pozostałym zakresie;</p> <p>V. zasądza od pozwanego na rzecz powodów łącznie 11 868,00 zł (jedenaście tysięcy osiemset sześćdziesiąt osiem i 00/100 zł) kosztów procesu z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się niniejszego wyroku do dnia zapłaty.</p> <p>I C 76/21</p> </div> <div> <h2>UZASADNIENIE</h2> <p>Powodowie <span class="anon-block">A.</span> <span class="anon-block">W.</span>, <span class="anon-block">M. W.</span>, <span class="anon-block">R. W.</span> i <span class="anon-block">L. W.</span> <em> <!-- --> 15.01.2021 r. </em>pozwali <span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block"> (...) Spółkę Akcyjną</span> w <span class="anon-block">W.</span> o :</p> <p>1. zasądzenie 160 424,13 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 13.10.2020 r. do dnia zapłaty – na rzecz:</p> <p>- <span class="anon-block">A. W.</span> i <span class="anon-block">M. W.</span> łącznie 80 212,07 zł,</p> <p>- <span class="anon-block">R. W.</span> i <span class="anon-block">L. W.</span> łącznie 80 212,07 zł</p> <p> <em> <!-- -->jako</em> nienależnie uiszczonych od <em> <!-- -->7.02.<span class="anon-block"> (...)</span>. do 17.08.2020 r. </em>świadczeń na poczet spłaty nieważnej umowy wskazanej poniżej w pkt. 2,</p> <p>2. ustalenie nieistnienia pomiędzy stronami stosunku prawnego umowy kredytu w związku z nieważnością umowy o kredyt hipoteczny nr <span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block"> (...)</span>, zawartej przez strony z datą 27 sierpnia 2008 r.</p> <p> <em> <!-- -->ewentualnie w przypadku uznania, że ww. umowa wiąże strony - </em>o zasądzenie 77 203,23 zł (jak w pkt. 1 z tym, że zamiast 80 212,07 zł – wnosili o po 38 601,62 zł) jako nadpłaty (czyli przez pominięcie waloryzacji świadczeń stron poprzez <span class="anon-block"> (...)</span>, a przy zachowaniu pozostałych postanowień umowy, w tym oprocentowania opartego o LIBOR).</p> <p> <em> <!-- -->Generalnie uzasadnili</em> to obszernie w sposób typowy w sporze jak niniejszy, co można sprowadzić do zasadniczego podsumowania, że - wysokość kredytów oraz pożyczki i ich spłata - zostały określone poprzez przeliczenie do <span class="anon-block"> (...)</span> w oparciu o kurs określany arbitralnie przez kredytodawcę, co świadczy o <strong> <!-- --> <em> <!-- -->abuzywnym charakterze postanowień</em> </strong> umowy w tym zakresie wobec <em> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->jednostronnego kreowania wysokości należności umownych</span> </em>, co wobec ich znaczenia dla umowy – prowadzi do jej niewykonalności, a więc w rezultacie – nieważności, zwłaszcza że uniemożliwiają wyinterpretowanie zakresu zobowiązania, z jakim miała godzić się strona tej umowy.</p> <p> <em> <!-- -->Pozwany </em>wniósł o oddalenie powództwa, uważając, że w związku ze sporną umową nie doszło do żadnych nieprawidłowości. Wskazał, że sąd powinien uwzględnić, że poza procesem powodowie zgłosili pozwanemu zarzut potrącenia do wierzytelności o zwrot kapitału wobec nieważności spornej umowy (k. 285 i n.).</p> <p> <span class="underline"> <!-- -->Sąd ustalił, że:</span> </p> <p>27.08.2008 r. strony w trakcie boomu na kredyty jak sporny - wywołanego możliwością udostępnienia w ówczesnych warunkach makroekonomicznych tego instrumentu z szacowanym wówczas niższym kosztem kredytu niż w PLN, gł. na realizację celów mieszkaniowych - zawarły <span class="underline"> <!-- -->sporną umowę z zabezpieczeniem hipotecznym na nieruchomości </span>(na zakup lokalu mieszkalnego) w wysokości <span class="underline"> <!-- -->107 737,33 CHF,</span> które mógł być wypłacone w walucie wymienialnej na finansowanie zobowiązań zagranicznych lub spłatę kredyt walutowego – albo w walucie polskiej – na finansowanie zobowiązań w kraju <span class="underline"> <!-- -->(wówczas z przeliczeniem do kursów z tabel banku – kupna w dniu realizacji zlecenia płatniczego i sprzedaży – przy pobieraniu środków na spłatę z <span class="anon-block"> (...)</span> lub rachunku technicznego, a nie z konta walutowego)</span>, z oprocentowaniem zmiennym, opartym na stawce LIBOR lub <span class="anon-block"> (...)</span>.</p> <p>W umowie zawarty był rozdział „Oświadczenia kredytobiorcy”, w tym, że został poinformowany, że ponosi ryzyko wpływu kursu waluty na wzrost zadłużenia, jak i wysokość raty.</p> <p>Powodowie uiścili na poczet umowy dochodzone należności.</p> <p> <em> <!-- -->bezsporne (nadto : umowy z aneksem i dokumenty uruchamiające kredyt k.27-37, 112-procedura zawierania umowy – k. 129-137, zaświadczenie – k.38-45)</em> </p> <p>Strony zaciągnęły kredyt na zakup lokalu mieszkalnego, by zapewnić spokojne zamieszkiwanie. Zdecydowali się na kredyt w pozwanym banku, bo tam <span class="anon-block">A. W.</span>, który generalnie sam zajmował się doprowadzeniem po ich stronie do zawarcia umowy, miał konto oraz bazował na tym, że kredyt weźmie w renomowanym/bezpiecznym banku krajowym. Dlatego przedstawione warunki przyjęli jako bezpieczne. Mieli na uwadze, w jakiej wysokości proponowane są raty, czy będą mieli możności je regulować. Nic nie wskazywało, że umowa obarczona jest tak istotnym ryzykiem zmiany jej wykonywania, jaka nastąpiła (rzędu nawet podwojenia, ż przewyższy wartość mieszkania, który ją zabezpieczał).</p> <p> <em> <!-- -->dowód: zeznania powodów- k. 301v-302</em> </p> <p>Pismem z 23.09.2020 r. powodowie bezskutecznie wezwali pozwanego o zwrot dochodzonych należności.</p> <p> <em> <!-- -->dowód: ww. pismo z odpowiedzią z <span class="underline"> <!-- -->12.10.2020 r.</span> – k. 67-74</em> </p> <p>Pismem z 23.02.2024 r. powodowie złożyli pozwanemu oświadczenie o potrąceniu także w zakresie należności dochodzonych w niniejszej sprawie.</p> <p> <em> <!-- -->bezsporne</em> </p> <p> <span class="underline"> <!-- -->Sąd uwzględnił powództwo</span> główne poza częścią żądania odsetkowego. Rozpoznanie sprawy doprowadziło bowiem do potwierdzenia, że jest to typowa sprawa z zakresu sporu dotyczącego tzw. kredytów frankowych. Wobec wielorakości argumentacji, jaka przez lata pojawiła się na jego kanwie (powielonej przez strony), obecnie wiodące jest orzecznictwo, prowadzące do stwierdzenia nieważności umowy. Kwestia rozliczenia stopniowo także jest uzupełniana kolejnymi orzeczeniami Sądu Najwyższego (pewne nowe orzeczenia nie doprowadziły jeszcze do wypracowania innych koncepcji). Finalnie potwierdziło się, że także spór stron sprowadzał się do oceny prawnej, gdyż kwestie których miały dotyczyć zeznania (jak i dowód z opinii biegłego) oparte były przede na przeświadczeniu, że sam fakt wiedzy powszechnej o zjawisku ryzyka walutowego jest wystarczający do uznania, że kredytobiorca świadomie godził się na sporną umowę. Dlatego sąd poprzestał na przedstawieniu oceny prawnej aktualnej obecnie, uznając za zbędne odwoływanie się do rysu historycznego kształtowania orzecznictwa i podejmowanie polemiki z nader obszerną własną oceną prawną stron (przy zastrzeżeniu, że sąd w głównej mierze podziela argumentację prawną strony powodowej)1.</p> <p>W konsekwencji orzeczenia <span class="anon-block"> (...)</span> (<span class="anon-block">(...)</span>) i wydanego na jego kanwie przez SN (wyrok z 11.12.2019r. <span class="anon-block">(...)</span>, jak i dalsze) ocena prawna problemu systemowego została przeprowadzona i metodyka rozpoznania sprawy polega na sprawdzeniu, czy w danej sprawie spełnione są podstawowe przesłanki do orzekania na jej podstawie2, tj. :</p> <p>- czy umowa przy ustalaniu kursu waluty obcej służącej przeliczeniu PLN przy wypłacie i spłacie kredytu hipotecznego odwołuje się do kursów banku (przesądzone zostało, że jest to klauzula abuzywna, gdyż jedna strona dookreśla wysokość świadczenia jako uczestnik rynku walutowego, jej usunięcie unicestwia umowę, gdyż nie ma głównej podstawy kreującej umowę i nie ma możliwości zastąpienia tej treści innym przelicznikiem),</p> <p>- dodatkowo – wobec zarzutów drugiej strony – można zweryfikować, czy kredytobiorcy wyjaśniono, na czym polega ryzyko walutowe w przypadku omawianej umowy (brak takiej świadomości przy zawieraniu umowę podważa podstawę zawarcia umowy jaką jest zgodne oświadczenie woli, co oznacza tożsamość świadomości kontraktujących co do przedmiotu umowy, czyli konsensus), ale także należy zauważyć, że w tym zakresie spór jest sztucznie kreowany, gdyż z faktów powszechnie znanych – w tym vide masowość kredytów – nie wynika, by znane było faktyczne ryzyko, tj. że <span class="anon-block"> (...)</span> jest walutą mniej bezpieczną niż PLN, zwł. że zdolność kredytową badano w PLN,</p> <p>- ustalenie indywidualnie w każdej sprawie, czy kredytobiorca wobec stwierdzenia powyższego - oczekuje stwierdzenia nieważności, gdyż wiąże się to z koniecznością rozliczenia (co także może być zbędne, gdy z treści pozwu, jak i dalszych pism procesowych, wynika pełna orientacja strony powodowej, a przy tym działa poprzez zawodowego pełnomocnika).</p> <p>Wprowadzanie większej ilości słów nie zmienia powyższego szkieletu rozstrzygania w tego typu sprawach, a tylko jego utrzymanie umożliwia adekwatną oceny sprawy, gdzie należy mieć na uwadze całość umowy, a nie tylko poszczególne elementy bez nawiązaniu do całości. Bezpośrednim dopełnieniem są przywołane orzeczenia, z których wynikają przyjęte tezy. Dlatego brak jest podstaw do pisania innej oceny. W konkretnej sprawie pozostaje przeczytać umowę i – wobec trudności w wyegzekwowaniu od stron, że spór co do oceny prawnej nie jest sporem co do faktów – rozważyć czy przesłuchać kredytobiorców (ewentualnie pracowników, którzy bezpośrednio z nimi zawierali umowę, choć zwykle nie pamiętają konkretnych osób, jak i z ich zeznań wynika, że także nie byli wprowadzeni w to, na czym polegało faktyczne ryzyko spornych umów, a przy tym przede wszystkim na uwadze należy mieć pisemny wymóg spornej umowy), czy w ich przypadku nastąpiła wyjątkowa taka sytuacja, że mieli rozeznanie ryzyka spornej umowy (w tym tego, że bank zdecydował się na obciążenie ich ryzykiem na wypadek istotnych zmian i zapis o kursie z tabeli banku nie chroni ich, mimo że zdolność kredytowa była liczona według zarobków w PLN).</p> <p>Mając na uwadze, że do każdej sprawy pisze się odrębne uzasadnienie, sąd nadto przywoła szerzej źródła, na których się oparł. Notabene stanowiska stron także są skonstruowane poprzez odnoszenie się do tez orzeczeń i doktryny, gdyż specyfika spraw jak niniejsza - polega na takiej prezentacji wywodów.</p> <p>I. Jak już zostało wspomniane – sąd generalnie podzielił stanowisko powodów. Sprowadzało się ono do <span class="underline"> <!-- -->zakwestionowania postanowień określających świadczenia umowy kredytu poprzez stałą waloryzację do waluty obcej, </span> <em> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->w tym z podkreśleniem arbitralnej roli kredytodawcy w tym zakresie</span> </em>. Umowa przewidywała bowiem, że kurs waluty obcej wynika z tabel ustalanych przez bank, który udzielił kredytu.</p> <p>Spór stron de facto sprowadzał się do odmiennej oceny prawnej (nawet w zakresie kwestii podlegających badaniu ewentualnie także poprzez zeznania, to polegały one na powtórzeniu faktów powszechnie znanych co do okoliczności towarzyszących zawieraniu spornych umów czy metodyki ustalania kursów banku).</p> <p> <strong> <!-- --> <em> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->Celem dyrektywy 93/13 jest</span> </em> </strong> <em> <!-- -->, by nieuczciwe warunki nie były zamieszczane w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami oraz, jeżeli jednak takie warunki zostają w nich zawarte, aby nie były one wiążące dla konsumenta, oraz by zagwarantować, aby umowa obowiązywała strony zgodnie z zawartymi w niej postanowieniami, pod warunkiem że po wyłączeniu z umowy nieuczciwych warunków może ona nadal obowiązywać. Warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli <span class="underline"> <!-- -->stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary</span> , <span class="underline"> <!-- -->powodują znaczącą nierównowagę</span> wynikających z umowy, praw i obowiązków stron <span class="underline"> <!-- -->ze szkodą dla konsumenta</span> . </em> </p> <p>Bank więc akcentował, że ustalając kursy walut jest związany procedurami, zatem nie jest on dowolny, jak i odnosi się do sytuacji rynkowej. Dlatego uważał, że sama świadomość, że inna waluta wiąże się z ryzykiem kursowym jest dostateczną informacją dla klienta o ryzyku umowy. Jednocześnie z zeznań powodów wynikało<span class="underline"> <!-- -->, że nie zostali poinformowani o faktycznym przedmiocie umowy, jej ryzyku</span>, polegającym na tym, że bank udzielał kredytu w oparciu o walutę obcą, której nie miał, lecz dla celów rozliczenia umowy – prowadząc działalność inwestycyjną na rynku walutowym (pozwany nawet nie powoływał się na takie zakres przekazanych informacji, co potwierdzało się także w zeznaniach świadków). Tym samym powodowie <span class="underline"> <!-- -->nie wiedzieli, że ponoszą ryzyko operacji banku, który zabezpieczył się, obciążając kontrahentów obowiązkiem stałego zapewnienia środków na prowadzoną przez bank działalność pozyskiwania kapitału na kredyty jak sporny</span>. Stąd nie jest zasadne twierdzenie, że powodowie odnieśli korzyść, gdyż mogli dzięki pozyskaniu kredytu, zrealizować cel mieszkaniowy. Nadal <span class="underline"> <!-- -->bowiem ocenie podlega, czy sporny produkt, był korzystny dla realizacji tego celu ( a warunki, w jakich przebiegała realizacja umowy temu zaprzeczały)</span>. By mówić o korzyści, należy mieć na uwadze bilans transakcji. Przy tym kredytobiorcy udając się do profesjonalisty, który badał ich zdolność kredytową i w umowie odwoływał się do kursu z własnych tabel, mogli oczekiwać, że ryzyko umowy jest przemyślane w pułapie badanym dla potrzeb zdolności kredytowej (wielkość zmiany kursu tymczasem znacznie odbiegała od niego).</p> <p>II. Jak też już zostało wspomniane - Sąd miał na uwadze, że sprawa dotyczy powszechnie znanego <span class="underline"> <!-- --> sporu systemowego</span>, wynikającego z użycia waluty obcej do dookreślenia świadczenia poprzez użycie tzw. mechanizmu waloryzacji. <span class="underline"> <!-- --> Polega on na tym</span>, że każdorazowo wielkość zadłużenia zależy od kursu waluty w chwili spłaty, a nadto kurs waluty określa bank kredytujący. Kredytobiorcy swoje stanowiska w tych sprawach opierają na twierdzeniu, że w podanym zakresie postanowienia umowy mają charakter abuzywny, co w rezultacie ma tak istotny wpływ na istotę umowy, że zakwestionowanie ich prowadzi do jej podważania, zwłaszcza że w systemie nie ma regulacji, którą można byłoby wypełnić powstającą lukę. W sprawach tego typu strony – jak i w niniejszej - powołują się na argumenty znane w dyskursie publicznym prowadzonym odnośnie tych umów. Ich różnorodność sprawia, że punkty sporne wywoływane są na różnych etapach wykładni, co prowadzi do rozciągania sporu nawet poza jego sedno (vide zwł. rozbicie analizy w stanowisku pozwanego bez refleksji co do badanego standardu – czyli założeń instytucji umowy jako źródła prawa z uwzględnieniem współczesnego instrumentarium zapewniającego równowagę między profesjonalistą a konsumentem w bardzo skomplikowanym obrocie prawno-ekonomicznym). Dlatego właśnie <span class="underline"> <!-- --> sąd</span> orzekający w niniejszej sprawie po analizie problemu, który jest także jej kanwą, <span class="underline"> <!-- --> stwierdził, że zasadne jest rozstrzygniecie takie jak SN (wyrok z 11.12.2019r. <span class="anon-block">(...)</span>), bazujące na <span class="anon-block"> (...)</span> (<span class="anon-block">(...)</span>). </span> </p> <p> <strong> <!-- -->Kluczowe jest, że postanowienie umowy, które przewiduje określenie wielkości świadczenia poprzez kurs banku kredytującego jest oczywistą klauzulą abuzywną</strong>, gdyż <span class="underline"> <!-- -->jednostronnie jedna strona określa świadczenie</span> (jak słusznie określają strony – arbitralnie, a jednocześnie taki zapis wytwarza przeświadczenie, że bank określa kurs dający gwarancje możności wykonania umowy zgodnie z założeniami z momentu badania wniosku o kredyt). Argumentowanie przez banki, że ustalają kurs w oparciu o własne regulacje, bazując na kursach rynkowych, nie uzasadnia więc przekonania, że nie doszło do naruszenia równowagi umowy. Przy tym świadczy to <span class="underline"> <!-- -->o ich współudziale w rynku, tworzącym kurs</span>. Stąd nie było wystarczające podanie kredytobiorcom, że odniesienie do innej waluty niż waluta, w której zarabiają, wiąże się z ryzkiem kursowym. <span class="underline"> <!-- -->Nieprzekazanie informacji o faktycznym ryzku, wiązało się z przerzuceniem go na konsumentów, co jest drugim argumentem świadczącym o naruszeniu, prowadzącym do skutku stwierdzenia nieważności umowy</span>.</p> <p>Rozwinięcie przedstawionych założeń rozstrzygnięcia sąd orzekający przedstawił w kolejnych punktach, gdzie w:</p> <p>Ad. 1 wskazał, że spór dotyczy znanego problemu systemowego (i przedstawił jego sedno), co rzutuje także na zakres postępowania dowodowego (wiele faktów, tworzących kontekst sporu, jest powszechnie znanych, a spór sprowadza się do tego, jakie rozwiązanie znaleźć, skoro produkt został dopuszczony do obrotu, a do sądu należy ocena prawna). W istocie po stwierdzeniu w umowie omówionego mechanizmu waloryzacyjnego, a zwłaszcza wspomnianego postanowienia o ustaleniu kursu przez bank kredytujący, postępowanie dowodowe staje się zbędne, gdy nie budzi sporu, że konsument nie był informowany o faktycznym ryzku umowy (ewentualnie tylko o zwykłym ryzyku kursowym). <span class="underline"> <!-- -->Dlatego wspomniane przez <span class="anon-block"> (...)</span> badanie indywidualne sprawy, czyli by sprawdzić, czy w jakimś wypadku przebieg procedowania umowy mógł być inny</span> (konsument był inaczej informowany lub przeprowadził indywidualne uzgodnienia), stawało się zbędne, a tylko ze względu na przyjętą do tej pory metodykę, prowadzony był dowód z zeznań3. Wobec dużego potencjału sporności tego typu spraw, jak i braków w powszechnej praktyce prowadzeniu procesu, polegających na niepełnym wykorzystaniu reguł <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 ()">kodeksu postępowania cywilnego</a>, wzmocnionych jego ostatnią nowelizacją, poprzez zeznania odtwarzano więc fakty - mimo, że już wynikały one ze stanowisk procesowych stron.</p> <p>Ad. 2 uzasadnił, dlaczego buduje własny wywód oceny w sprawie i nie odnosi się bezpośrednio do stanowisk stron (a właściwie poszczególnych fragmentów), zwłaszcza że <span class="underline"> <!-- -->generalnie popiera stanowisko wyrażone w sprawie przez stronę powodową</span>, dookreślając je własnymi akcentami (i tym samym nie ponawia i nie powiela przedstawionego tam wywodu).</p> <p>Ad. 3, 4 i 5 omówił, dlaczego przechodzi do rozstrzygnięcia na podstawie klauzul abuzywnych wobec aspektu historycznych prób kwestionowania spornych umów jako w ogóle sprzecznych systemowo, czyli w tym i by wesprzeć wyjaśnienia, dlaczego uznał zasadność rozstrzygnięcia - również w kontekście systemowym - które stało się kanwą niniejszej sprawy. I tu sąd orzekający przywołał zarzut naruszenia – i jego skutku - <em> <!-- --> <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20071711206" title="Ustawa z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym - Dz. U. z 2007 r. Nr 171, poz. 1206 (art. 6)">art. 6</a> w zw. z 12 <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20071711206" title="Ustawa z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym - Dz. U. z 2007 r. Nr 171, poz. 1206 (ust. 1;ust. 1 pkt. 4)">ust. 1 pkt. 4 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym</a> </em>z opcją roszczenia unieważnienia umowy z obowiązkiem zwrotu świadczeń – jako zasadny wobec ww. mechanizmu waloryzacji (a szczególnie postanowienia odwołującego się do kursu banku jako dookreślającego wysokość świadczenia kontrahenta). Wskazano, dlaczego oświadczenie o świadomości ryzyka walutowego konsumenta, nie niweczy tego zarzutu.</p> <p>Ad. 6 przeszedł do omówienia prawa unijnego jako źródła przeprowadzenia wykładni prezentowanej w sprawie z powołaniem się na wyroku SN z 11.12.2019 r. ( <span class="anon-block">(...)</span>) jako potwierdzający jej skutki w porządku krajowym. Zasadnicze dla rozstrzygnięcia rozważania tego orzeczenia zostały bezpośrednio przytoczone jako przesądzające ocenę rozpatrywanej sprawy. Zauważone zostało, że także SN wspomniał o naruszeniu z pkt. 5.</p> <p>Ad. 7 dodatkowo stwierdził, że wywód opisany w pkt. 6 dotyczy rozpatrywanej sprawy, jak i dodał, dlaczego nie ma możliwości uzupełnienia umowy, by można ją było zachować.</p> <p>Ad. 8 omówił skutek stwierdzenia abuzywności, tj. że wobec swojego zakresu prowadzi do <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 58;art. 58 § 3)">art. 58 § 3 kc</a>, jak i dodatkowo wskazał na adekwatność systemową takiego rozwiązania.</p> <p>Ad. 9 omówił istnienie interesu prawnego.</p> <p>Ad. 10 omówił, jak strony umowy powinny się rozliczyć się wobec stwierdzenia nieważności na kanwie od wielu lat wypracowanych koncepcji z instytucji bezpodstawnego wzbogacenia. Ten kierunek wykładni – w zakresie w jakim orzekał - potwierdził także Sąd Najwyższy w uchwale (7 sędziów) z 7.05.2021 r. <span class="anon-block">(...)</span>, jak i skutki rozstrzygnięcia o stwierdzeniu nieważności umowy - zarówno dla kredytu denominowanego, jak i indeksowanego.</p> <p>Ad. 11 i i n. odniósł się do poszczególnych kwestii dodatkowo.</p> <p>***</p> <p>1. Generalnie – jak już wspomniano - <em> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->w zakresie niezbędnym</span> </em> <span class="underline"> <!-- --> do rozstrzygnięcia </span> <strong> <!-- --> <em> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->stan faktyczny</span> </em> </strong> <span class="underline"> <!-- --> nie był sporny</span>, gdyż <em> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->rozbieżności przede wszystkim dotyczyły</span> </em> <span class="underline"> <!-- -->oceny skutków </span> <em> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->problemu systemowego </span> </em>(wprost wynika to także z przywoływanych przez pozwanych dokumentów)<em> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->,</span> </em> wywołanego<span class="underline"> <!-- --> wprowadzeniem na rynek umów opartych na konstrukcji, przewidzianej dla udzielania klientom krajowym kredytów z dostosowaniem do tego, że kredytobiorcy pozyskują środki z kredytu w PLN i w walucie tej uzyskują dochody, służące spłacie kredytu, którego wielkość podlega przeliczaniu podczas realizacji umowy według innych walut</span>4. Natomiast banki pozyskiwały tę walutę do puli swoich aktywów, by móc udzielać spornych kredytów (jako niezłotowych), bo oferowanie kredytów w PLN obciążone było koniecznością stosowania wyższego oprocentowania ze względu na słabość waluty krajowej. W konsekwencji <em> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->twierdzenia banków o akceptacji przez konsumenta ryzyka wyboru tego rodzaju kredytu pozostają także do oceny w sferze prawnej</span> </em> <span class="underline"> <!-- -->, </span> <em> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->gdyż pozwany nie wskazywał (jak i z niczego nie wynikało), że kredytobiorca był informowany o ryzyku tak skonstruowanej umowy</span>(opartej na umowie kredytu, zwłaszcza w większym zakresie niż podanie<span class="underline"> <!-- --> zwykłej informacji</span> </em> <span class="underline"> <!-- -->, że kursy walut ulegają zmianie.</span> </p> <p>Stąd okoliczności niniejszej sprawy tylko potwierdzały fakty znane wobec powszechności debaty w sprawach jak niniejsza i indywidualizowały głównie <em> <!-- -->dokumentami</em>5 treść spornego stosunku prawnego (jak i kontekstu powszechnie znanego, w tym różnorodnych opinii w związku z nim wyrażanych). Poprzez ten pryzmat nie było podstaw, by podważyć wiarygodność <em> <!-- -->zeznań</em> co do okoliczności zawierania umowy czy działalności banku (w zakresie, w jakim została przedstawiona). Z niczego nie wynikało jednak, by powodowie zostali poinformowani w pełni o ryzyku umowy (a nie tylko o fakcie zwykłego ryzyka kursowego). Zeznania świadków również nie podważały zeznań powodów. Poza tym oczywiste było także, że umowa nie była indywidualnie uzgadniana, gdyż powodowie zaakceptowali oferowany im produkt ze spornymi postanowieniami, a swoboda wyboru sprowadzała się do wyboru innego typowego produktu (czyli opartego na innym wzorze umowy).</p> <p>Dane związane z matematyczną rozliczeniami, mimo zastrzeżeń zgłoszonych przez pozwanego poprzez <span class="underline"> <!-- -->zarzut wartości przedmiotu sporu</span>, wynikały z dokumentów pochodzących od pozwanego (niekwestionowanych), a rozbieżność wynikała z ujęcia przez powodów kwoty potrąconej z kredytu na opłatę prowizji, gdyż upadek umowy, pozbawiał podstawy to pobranie. Dla uporządkowania sąd zawarł postanowienie o wartości przedmiotu sporu w wyroku, gdyż wcześniej nie wydał postanowienia w tej kwestii. Sąd bowiem uważa, że nie ma potrzeby sprawdzania wartości przedmiotu sporu, gdy wynika on z wysokości dochodzonych kwot (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 19)">art. 19 kpc</a>) i pozostaje do oceny prawnej, jak określać wartość przedmiotu sporu w sprawach jak niniejsza. Sąd obecnie stoi na stanowisku, że decyduje wysokość kredytu, chyba że wyższa jest dochodzona kwota zwrotu, gdyż wówczas ona stanowi o wysokości procedowanej kwoty6.</p> <p>2.Sąd prezentując <strong> <!-- --> <em> <!-- -->ocenę prawną</em>,</strong> ograniczy się do przedstawienia i omówienia regulacji, co do których uważa, że znajdują zastosowanie w sprawie w poniżej przedstawiony sposób (na wstępie także precyzował faktyczne sedno sporu, czyli fakty istotne dla rozstrzygnięcia, nadmieniając, na czym polega problem stylu prezentacji pozwanego, którym tym samym uniemożliwia inne omówienie sprawy, skoro sąd nie podziela zasadności wywodu prawnego prowadzonego przez pozwanego). Sąd zapoznał się z przebiegiem debaty prowadzonej odnośnie omawianej umowy, poglądami różnych pomiotów, biorących udział w sporze, starając się stwierdzić, jaka ocena prawna znajduje akceptację jako najbardziej przystająca (powoływał się też na nie pozwany, dołączając różne opracowania).</p> <p>3. Sąd rozumie zastrzeżenia, jakie pojawiają się odnośnie ważności spornej umowy kredytu (co do zasady regulowanej <span class="underline"> <!-- --> <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19971400939" title="Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Prawo bankowe - Dz. U. z 1997 r. Nr 140, poz. 939 (art. 69)">art. 69 prawa bankowego</a> </span>). Utrzymywany stan prawny nie doprowadził jednak do zanegowania tego produktu finansowego (są informacje o poszczególnych orzeczeniach, które nie przekształciły się w przeważające linie orzecznicze), a wywołane nim zagrożenia, powstałe na różnych polach, próbowano ograniczać poprzez stawiane bankom zobowiązania co do staranności przy jego oferowaniu, by umożliwić kredytobiorcom dostęp do informacji o rzeczywistych obciążeniach oraz spłatę w faktycznej walucie kredytu, a z czasem nawet - do nakazania wiązania waluty kredytu z walutą osiąganych dochodów7 (co jednak nawiązuje do zarzutu o nieważności umów jak sporna jako sprzecznych z założeniami systemowymi).</p> <p>4. Faktycznie problemy z umowami kredytowymi - jak w rozpatrywanej sprawie - ujawniły się, gdy nastąpił wzrost kursu <span class="anon-block"> (...)</span> i powiększyły się raty spłaty, a szczególny sprzeciw wzbudził wzrost zadłużenia mimo spłaty kredytu, często przewyższający wartość nieruchomości, na zakup której zwykle był zaciągany. Wtedy sięgnięto do głównej podstawy kreującej ten wzrost, czyli postanowień służących obliczaniu wielkości zadłużenia i raty spłacającej je, ustalających wysokość kursu na podstawie tabel banku, który udzielił kredyt. W oparciu o tradycyjne metody wykładni zaczęto stwierdzać, że <span class="underline"> <!-- -->postanowienia są abuzywne, gdyż pozostawiają jednej stronie kontraktu prawo do dookreślania wielkości świadczeń</span>. Konkluzję co do skutków blokowały jednak argumenty, że bank nie ustala kursu dowolnie, bo wiąże go sytuacja rynkowa, a kredytobiorcy byli świadomi, że zaciągając kredyt uzależniony od kursu innej waluty niż krajowa, decydują się na ryzyko. Nadal więc opisywano funkcjonowanie omawianej umowy jako mieszczące się w ramach swobody umów.</p> <p>5. Tymczasem <em> <!-- -->kredytobiorcy podkreślali, że działali w zaufaniu do banków</em>, w tym bazując na tym, że <em> <!-- -->masowo udzielane były sporne kredytu w sytuacji, gdy niejednokrotnie biorący je nie mieliby zdolności kredytowej na kredyt w walucie krajowej</em>. Z czasem pojawiły się informacje o mechanizmie finansowania kredytów. W powszechnie przywoływanych w tego typu sprawach opracowaniach, wyjaśniano, że inwestorzy bazowali na koniunkturze stabilności i dobrej ceny <span class="anon-block"> (...)</span> oraz <strong> <!-- --> <em> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->korzyściach inwestycyjnych w udziale w procesie handlu walutami</span> </em> </strong> <span class="anon-block"> – (...)</span> <strong> <!-- --> <em> <!-- --> <span class="underline"> <!-- --> i krajową, w oparciu o obrót walutami którymi obsługiwane były sporne kredyty</span> </em> </strong> (za kapitał z kraju niskiego oprocentowania nabywano produkty finansowe w krajach wysokiego oprocentowania, w czasie mody na rynki wschodzące, zamysłu poszerzania strefy euro). Ekonomiści wskazywali, że <span class="underline"> <!-- -->w efekcie w umowę kredytu został wpisany element derywatu finansowego, czyli spekulacyjny</span>. Pojawiły się w związku z tym zarzuty, że została naruszona równowaga informacyjna stron umowy i <em> <!-- -->konsumenci nie zostali poinformowani o ryzyku związanym z zawieraną umową</em> mimo, że poza <span class="underline"> <!-- -->wzorcem należytego działania</span>, jakiego można spodziewać się od banku, dodatkowo różne regulacje szczegółowe określają wymagania, jakie powinny być spełnione przy zawieraniu takiej <span class="underline"> <!-- -->umowy, zwłaszcza że wieloletniej</span>. Bez ich przytaczania niewątpliwie można stwierdzić, że autonomia woli stron, będąca podstawą swobody umów, byłaby zagwarantowana, gdy konsument byłby uprzedzony o mechanizmie, na jakim opiera się umowa, a nie tylko uprzedzony o znanej kwestii ryzyka kursowego. Mimo, że <span class="underline"> <!-- -->banki wspominają o zaskoczeniu wystąpieniem kryzysu, który podniósł kurs <span class="anon-block"> (...)</span>, to już przy wprowadzaniu kredytu omawianego typu, zauważano ich ryzyko i nie wszystkie banki zdecydowało się na tę ofertę</span>8. Kryzys wywołał upadek banku, co do którego do końca ważyło się, czy uzyska pomoc, chroniącą przed upadkiem, ale <strong> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->profesjonaliści sektora bankowego</span> </strong> <span class="underline"> <!-- --> nie mogą skutecznie powoływać się na zaskoczenie ziszczenia się ryzyka kursu walutowego, </span> <strong> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->skoro znali mechanizmy pozyskiwania waluty</span> </strong>. Przy tym nie przekonuje, że banki ponosiły ryzyko umowy, gdyż w księgach rachunkowych muszą przeprowadzać operacje zgodnie z mechanizmem zapisanym w umowie mimo, że nie dotyczą one środków realnie udostępnionych przy wypłacie kredytu. Faktycznie występuje problem na poziomie zapisów rachunkowości, a bilans stanowi bazę oceny funkcjonowania banku. Występuje on jednak ze względu na przyjęte założenia finansowe. Natomiast kredytobiorcy realnie zostali zobowiązani do pokrywania świadczeń według bieżących obliczeń bankowych, wynikających z aktualnej sytuacji na rynku walut. W zaistniałej sytuacji w podobnych sprawach pojawił się więc <strong> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->zarzut naruszenia <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20071711206" title="Ustawa z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym - Dz. U. z 2007 r. Nr 171, poz. 1206 (art. 6)">art. 6</a> w zw. z 12 <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20071711206" title="Ustawa z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym - Dz. U. z 2007 r. Nr 171, poz. 1206 (ust. 1;ust. 1 pkt. 4)">ust. 1 pkt. 4 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym</a> z opcją roszczenia unieważnienia umowy z obowiązkiem zwrotu świadczeń</span> </strong>9. Podkreślano, że zgodnie z umową kredytową konsument oczekiwał, by wysokość jego świadczenia była oznaczona, a wymogu tego nie spełniały umowy takie jak i ta w niniejszej sprawie. Zatem podpisanie oświadczeń, załączonych do wniosku kredytowego, o świadomości ryzyka, przy tym sporządzonych na kolejnych wzorcach, nie spełnia wymogu udzielania informacji o ryzyku, a zwłaszcza o ryzyku w tym przypadku. <span class="underline"> <!-- -->Wobec definicji z przytoczonej <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20071711206" title="Ustawa z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym - Dz. U. z 2007 r. Nr 171, poz. 1206 ()">ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym</a> doszło do realizacji </span> <strong> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->przesłanek uzasadniających roszczenie o rozwiązanie umowy</span> </strong> <span class="underline"> <!-- -->, gdyż </span> <strong> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->samo niepodanie wystarczających informacji już stanowi o wprowadzeniu w błąd</span> </strong> <span class="underline"> <!-- -->, czyli jest czynem nieuczciwej praktyki rynkowej</span>, a <strong> <!-- --> <em> <!-- -->przy tym dotyczyło ono zasadniczego mechanizmu tego produktu</em> </strong> <em> <!-- -->.</em> Nadmienić w tym miejscu można, że argumentowanie przez bank, że kredytobiorcy decydowali się na ryzyko wobec kompensowania go niższym oprocentowaniem jest bezprzedmiotowy, skoro de facto wynikało to z ich nierozeznania się w zawieranej umowie, która nie była dostępna do przyswojenia przeciętnemu konsumentowi, który poruszał się w sferze przeświadczenia o działaniu tradycyjnej bankowości (z opcją, że taki fachowiec zabezpiecza klienta, gdyż posiada profesjonalną wiedzę weryfikowaną wieloma obligami z zakresu nadzoru bankowego) oraz utrzymywanej do 2009 r. zasady walutowości. Notabene to właśnie negowane postanowienie o przeliczeniu kursu według tabel banku stanowi istotny bodziec dla percepcji konsumenta, by nie widzieć w nim zagrożenia, lecz zabezpieczenie umowy, a mianowicie – że bank ma na uwadze zdolność kredytową, dla której dookreśla dobór produktu. Nadto widoczne jest w okolicznościach analizowanej sprawy, że skutek nieważności umowy mimo określania go radykalnie - penalnym, stanowi konsekwencję wypracowaną z naturalnej logiki prawa umów. Skoro konsument swoją świadomością nie obejmuje (bo o to chodzi w braku informacji czy dostatecznej informacji) przedmiotu umowy, to pojawiają się poważne wątpliwości co do ważności tak zwartego kontraktu. Przedmiotem umowy było bowiem nie tylko świadczenie kredytu w tradycyjnym ujęciu tego rodzaju umowy, lecz także współudział w ryzyku finansowaniu tego świadczenia (wielkość zobowiązania klienta banku nie ograniczała się do zapłaty wynagrodzenia za korzystanie z kapitału, czyli odsetek i opłat jak marża itp.).</p> <p>6. <span class="underline"> <!-- --> Problem spornych kredytów</span> nie dotyczył tylko Polski. Został zauważony i doprowadził do różnych rozwiązań w poszczególnych krajach, które oscylowały do omawianych także u nas. <strong> <!-- --> <span class="underline"> <!-- --> Moderowały je także rozstrzygnięcia <span class="anon-block"> (...)</span> na kanwie dyrektywy </span> </strong> <span class="anon-block"> (...)</span> <strong> <!-- --> <span class="underline"> <!-- --> , a ich kierunek został potwierdzony w sprawie krajowej w wyroku <span class="anon-block">(...)</span>, a w jego konsekwencji Sąd Najwyższy w wyroku z 11.12.2019 r. ( <span class="anon-block">(...)</span> </span> </strong>) również doszedł do wniosku, że <em> <!-- --> kwestionowane postanowienia są regulacją dotyczącą świadczenia głównego</em> oraz, że <strong> <!-- --> <em> <!-- --> określenie wysokości należności obciążającej konsumenta</em> <span class="underline"> <!-- --> z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank</span>, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron</strong>. Tu należy odnotować inny argument z dyskusji, który sąd podziela, że nawet <em> <!-- --> językowa dostępność tekstu, nie oznacza, że jest on czytelnym komunikatem.</em> <span class="underline"> <!-- --> W następstwie Sąd Najwyższy potwierdził podstawę do unieważnienia umowy.</span> Zwrócił tu uwagę, że o skuteczności umowy decyduje jednak w zasadzie prawo krajowe, gdyż zgodnie z art. 3 ust. 2 dyrektywy <span class="anon-block"> (...)</span> dotyczącej nieuczciwych praktyk handlowych stosowanych przez przedsiębiorstwa wobec konsumentów na rynku wewnętrznym - należy stosować ją bez uszczerbku dla przepisów prawa zobowiązań umownych, w szczególności dla uregulowań dotyczących ważności, zawierania lub skutków umów (por. pkt 45-46 ww. wyroku <span class="anon-block">(...)</span>; por. też wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 19 września 2018 r., w sprawie <span class="anon-block">(...)</span>, <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> przeciwko <span class="anon-block">J.</span> <span class="anon-block">C. M.</span> i in., pkt 31 i n.). Przypomniał, że z przywołanego orzecznictwa wynika, że <span class="underline"> <!-- --> punktem wyjścia do oceny dopuszczalności zastąpienia klauzuli abuzywnej inną, dopuszczalną jest ustalenie, czy bez tej klauzuli umowa może nadal istnieć, a w razie odpowiedzi negatywnej - czy jej "unieważnienie" zagraża interesom konsumenta, z uwzględnieniem okoliczności istniejących w czasie sporu. Jeżeli zagraża, wówczas w rachubę wchodzi zastąpienie niedozwolonego postanowienia szczegółową regułą ustawową, chyba że konsument obstaje przy nieważności całej umowy.</span> <strong> <!-- --> Umowę należy uznać za nieważną w całości także wtedy, gdy prawo nie przewiduje takiego szczegółowego unormowania "zastępczego", </strong> <em> <!-- --> chyba że konsument sanuje niedozwolone postanowienie, udzielając następczo "świadomej, wyraźnej i wolnej zgody".</em> Zauważył, że w tym świetle kluczowego znaczenia dla oceny skutków abuzywności postanowień konstruujących <strong> <!-- --> <em> <!-- --> <span class="underline"> <!-- --> mechanizm</span> </em> </strong> <span class="underline"> <!-- --> indeksacji</span> kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej ma to, <strong> <!-- --> <em> <!-- --> czy bez tego mechanizmu umowa taka może być utrzymana w mocy.</em> </strong> Wspomniał, że odwołaniem do art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 wskazywano, że <em> <!-- --> umowa nie może być utrzymana w mocy tylko wtedy, gdy eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego prowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć treści praw i obowiązków stron.</em> Zauważył - wobec <em> <!-- --> orzeczeń, która wprowadziły stawkę oprocentowania LIBOR do PLN z pominięciem <span class="anon-block"> (...)</span> że rozwiązanie to przyjmowano przy uznawaniu, że klauzula indeksacyjna nie określa świadczenia głównego</em>, a poza tym budziło ono zastrzeżenia adresatów tego rozwiązania. W konstatacji stwierdził, że <em> <!-- --> <span class="underline"> <!-- --> eliminacja mechanizmu</span> </em> indeksacji <strong> <!-- --> <span class="underline"> <!-- --> wiąże się z tak dalekim przekształceniem umowy, że doszłoby w rezultacie do wykreowania innej umowy</span> </strong>. <span class="underline"> <!-- --> Zatem utrzymanie umowy nie jest możliwe. </span> </p> <p>7. <strong> <!-- -->Sąd rozpoznający sprawę - wobec przedstawianego kontekstu sprawy - uznał, że przedstawione w pkt. 6 orzeczenie w omówionym zakresie dokonało adekwatnej oceny prawnej.</strong> <em> <!-- -->Sporne postanowienia</em>11<em> <!-- --> stanowiły o istocie produktu, a jednocześnie skrajnie wypaczały umowę, narażając nietransparentnie konsumenta na ryzyko współkształtowane jednostronnie przez bank, w tym poprzez jego udział w tworzeniu kursów rynkowych walut związanych z umową stron</em>. <em> <!-- -->Sąd uważa za niezrozumiałe przekonanie, że wyroku <span class="anon-block"> (...)</span> w C – </em> <span class="anon-block"> (...)</span> <em> <!-- --> umożliwia wprowadzenie w miejsce zanegowanych postanowień</em> - <span class="underline"> <!-- -->średniego kursu NBP</span> w oparciu o <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 358)">art. 358 kc</a> (lub innych spoza ogólnych regulacji wykonywania zobowiązań), gdyż w orzeczeniu tym podkreśla się interes konsumenta jako podstawę decyzji sądu co do utrzymania umowy (i zdecydowanie nie poprzez uprzywilejowanie, ale jako próbę przywrócenia ekwiwalentności umowy). A proponowany zabieg przeczyłby temu <span class="underline"> <!-- -->wobec szerszej negacji abuzywności postanowień niż tylko posłużenie się w zapisie umowy odniesieniem do kursu z tabeli banku, gdyż zarzut dotyczył w ogóle sposobu określenia świadczenia umowy kredytowej</span> (dlatego pojawiły się przecież tzw. propozycje odfrankowienia umów jako sposób na przywrócenie ich ekwiwalentności). Znamienne jest też, że same banki nie decydowały się na takie rozwiązanie jak <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 358)">art. 358 kc</a> przy zawieraniu umowy, więc powstaje wątpliwość co do tej propozycji obecnie. Banki także negują celowość obliczenia kredytu w wariancie LIBOR dla PLN (tzw. odfrankowienie) i można zrozumieć to stanowisko, gdyż – jak wspomniał Sąd Najwyższy - kreuje to inną umowę (jak wynika ze wstępu oparcie się na walucie obcej było kluczowe dla omawianego produktu finansowego).</p> <p>8. Powyższe rozważania prowadzą do <span class="underline"> <!-- -->stwierdzenia nieważności umowy na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 385(1);art. 385(1) § 2)">art. 385<sup> <!-- -->1 </sup>§ 2</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 58;art. 58 § 3)">art. 58 § 3 kc</a> </span>13, <span class="underline"> <!-- -->a także w oparciu o podstawę przytoczoną w pkt. 5 </span>(przytoczone tam opracowanie obrazuje, jak doszło do systemowego wypracowania takiego skutku jako adekwatnej reakcji na braki w zakresie świadomości składającego oświadczenie woli w umowie o jej istocie, wynikające z kontraktowania jej z profesjonalistą, który nie wprowadza kontrahenta w to sedno).</p> <p>Powodowie wybrali określony produkt, oparty na wzorze umowy (doregulowanym regulaminem, czyli owu), a więc typowy, do którego stosuje się regulację o abuzywności i w konsekwencji żądał ustalenia nieważności.</p> <p>Nadmienić można także, że podjęcie decyzji o skutku uznawanym za penalny14 - wobec ograniczenia zysku banków unieważnieniem umowy - pojawia się w dyskusji o problemie spornych umów jako postulat, by nie doszło do przekonania, że można oferować niebezpieczny produkt, gdyż potem będą podejmowane próby uratowania tej umowy. Dlatego też sąd nie stwierdza, że decyzja ta jest niekorzystana dla rynku, zwłaszcza że mimo szacunków pojawiających się w debacie o problemie spornej puli kredytów nie jest wyjaśnione, jakie reperkusje faktycznie mogłyby zaistnieć, zwłaszcza że znaczna część puli kredytowej jest uiszczona, a niespłacane kredyty także stanowią zagrożenie i umożliwienie innych rozliczeń może służyć nadrabianiu zaległości.</p> <p>Nie przekonuje też argument o nierównym potraktowaniu kredytobiorców, którzy zaciągnęli kredyt w walucie krajowej, skoro powszechność kredytów frankowych wskazuje, że był to produkt promowany. Przy tym ożywienie koniunktury mogło dobrze wpłynąć na mniejsze koszty kredytu w PLN. Dalsze argumenty, które pojawiają się, sąd uważa za pozostające poza zainteresowaniem sądu wobec zakresu orzekania, gdyż odbiegają od zasadniczej oceny prawnej. M.in. możność uzyskania lokum mieszkalnego przez wielu konsumentów dzięki kredytom frankowym okazała się złudną korzyścią, a wywindowanie cen na rynku budowlanym także nie świadczy tylko o plusie gospodarczym.</p> <p>9. Sąd nie podziela poglądu, że w tego typu sprawach <span class="underline"> <!-- -->powództwo o ustalenie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 189)">art. 189 kpc</a> </span> - jest niezasadne. Opiera się on na niepełnym spektrum widzenia problemu, który powyżej został wspomniany. Powodowie mają interes prawny w tym, by uzyskać przesądzenie zasady swego roszczenia, nawet gdy równocześnie dochodzą zwrotu należności, gdyż zbyt wiele pozostało jeszcze rozbieżności orzeczniczych co do zasad rozliczenia stron, a banki przewidują możliwość ugodowego porozumienia się.</p> <p> <span class="underline"> <!-- -->10. Konsekwencją </span> <strong> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->ustalenia nieważności umowy</span> </strong>15<span class="underline"> <!-- -->, o czym już nadmieniano, jest </span> <strong> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->rozliczenie</span> </strong> <span class="underline"> <!-- --> tego, co świadczyły strony na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 410)">art. 410 kc</a> Podzielić należy poglądy odwołujący się do stanowiska doktryny i orzecznictwa, że </span> <strong> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->dopiero wskutek ustalenia nieważności, wymagalne stają się roszczenia o zwrot świadczeń</span> </strong> <span class="underline"> <!-- --> wobec odpadnięcia podstawy</span>16<span class="underline"> <!-- -->,</span>17<span class="underline"> <!-- --> (</span>dlatego niezasadne były<span class="underline"> <!-- --> zarzuty przedawnienia).</span> Przy tej podstawie prawnej <span class="underline"> <!-- -->nie ma jednak uzasadnienia do innych roszczeń.</span> </p> <p>Świadczenie nienależne jest tylko jednym z wypadków bezpodstawnego wzbogacenia. I tu zwrot świadczenia co do zasady wiąże się z błędem co do tego, że świadczenie jest należne i w pewnej mierze uwarunkowane dobrą wolą odbiorcy świadczenia18. Dlatego <span class="underline"> <!-- -->dopiero od skutecznego powołania się na nieważność można oczekiwać odsetek na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 481)">art. 481 kc</a> za nieuiszczenie świadczenia w terminie z tego tytułu</span>19 (dlatego częściowo zostało oddalone żądanie odsetkowe). W konsekwencji stwierdza się, że nie ma podstaw do dodatkowych roszczeń, argumentując m.in., że byłoby to de facto jak wykonywanie umowy.20 Należy zauważyć, że wobec <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 405)">art. 405 kc</a> wzbogaceniem jest w przypadku świadczenia nienależnego samo świadczenie i stąd następuje zwolnienie od analizy, czy doszło do wzbogacenia (faktem jest, że zostało spełnione). Natomiast poszerzenie postrzegania wzbogacenia w rozpatrywanym przypadku nie znajduje uzasadnienia w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 405;art. 406;art. 407;art. 408;art. 409)">art. 405-409 kc</a> (przewidują zwrot przedmiotu wzbogacenia lub jego substratu, gdy zwrot jest niemożliwy z uzupełnieniem roszczeniami odszkodowawczymi i potrącenia nakładów w uzasadnionych przypadkach).</p> <p>Nadto bez wiadomości specjalnych, a przez zwykłe doświadczenie życiowe, można stwierdzić, że nie dochodzi do spełnienia przesłanek z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 358(1);art. 358(1) § 2)">art. 358<sup> <!-- -->1 </sup>§ 2 kc</a>, by waloryzować świadczenie podlegające zwrotowi.</p> <p>11.Wobec pkt. 10 - do czego już w nim nawiązano - nie uaktywniał się problem <em> <!-- -->p r z e-d a w n i e n i a</em>21.</p> <p>W sprawie co do żądania pozwu zastosowanie ma ogólny termin przedawnienia (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 118)">art. 118 kc</a> – obecnie 6 –letni, a dla roszczeń powstałych przed 13.07.2018 r. – 10 letni - art. 5 ust. 3 ustawy z 13.04.2018 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny)22, a nadto – jak wskazał <span class="anon-block"> (...)</span> w <span class="anon-block">(...)</span>, jak i analogicznie w skutkach SN w <span class="anon-block">(...)</span> - powództwo wniesione przez konsumenta w celu stwierdzenia (ustalenia) nieuczciwego charakteru warunku istniejącego w takiej umowie nie może podlegać żadnemu terminowi przedawnienia. Z kolei tzw. roszczenia restytucyjne czyli roszczenia o zwrot wpłaconych przez kredytobiorcę rat mogą się przedawnić, ale w takim terminie, aby kredytobiorca miał szansę skorzystać z ochrony sądowej i odzyskać swoje pieniądze (czyli licząc od momentu, gdy dowiedział się, że w jego umowie są klauzule abuzywne, co wobec daty wyroku w sprawie <span class="anon-block">(...)</span> i związanej z nim informacji medialnej, nie powinno prowadzić do wątpliwości odnośnie przedawnienia w niniejszej sprawie).</p> <p>12. Brak jest podstaw do uwzględnienia oświadczenia powodów o potrąceniu, na które powołał się pozwany (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 498)">art. 498 kc</a>). Nastąpiło ono poza procesem i to prawomocność orzeczenia w niniejszej sprawie może potwierdzić jego skuteczność (skoro pozwany neguje roszczenie, którego dotyczył zarzut potrącenia).</p> <p>13. <span class="anon-block">W.</span> są dłużnikami solidarnymi (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 366)">art. 366 kc</a>) jako dłużnicy spornej umowy (w następstwie wierzycielami w związku z jej rozliczeniem), więc sposób dookreślenia, że pozwany ma dokonać zapłaty tak jak podali w pozwie, nie budził wątpliwości (zwł. że konstrukcja zapłaty „łącznie” od pewnego czasu pojawia się nie tylko w doktrynie, ale i praktyce).</p> <p>14. Wobec powyższego sąd uważa, że odniósł się do wszystkich kwestii poruszonych przez strony, nawet jeśli nie bezpośrednio – to uwidaczniając, dlaczego inne zarzuty traciły na znaczeniu.</p> <p>Zauważyć można też, że mimo wskazywania że kryzys finansowy był zaskoczeniem, banki skutecznie kontrowały zastosowanie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 357(1))">art. 357<sup> <!-- -->1</sup> kc</a>, a orzecznictwo <span class="anon-block"> (...)</span> oparte na stanie z momentu zawierania umowy - faktycznie adekwatniej dostrzegło sedno sporu jak niniejszy.</p> <p>15. O kosztach rozstrzygnięto generalnie na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 98;art. 98 § 1;art. 98 § 1(1))">art. 98 § 1 i 1<sup> <!-- -->1</sup> kpc</a> w zw. z § 2 pkt. 7 rozporządzenia z 22.10.2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych. Oddalenie powództwa dotyczyło bowiem niedużego zakresu od którego nie jest uzależniona wysokość opłaty, a przy tym dotyczyło kwestii, która wciąż nie wybrzmiała dobrze w orzecznictwie, gdyż w ocenie sądu rozstrzygającego sprawę błędnie wykładana jest wypowiedź <span class="anon-block"> (...)</span>, gdy twierdzi się, że wymagalność żądania odsetkowego powstaje od wezwania kredytodawcy do rozliczenia z powołaniem się na abuzywność klauzul /vide wywód powyżej o rozliczeniach stron/.</p> <p>Nie uwzględniono wniosku o zwiększoną stawkę, gdyż nie wykształcił się trend ponad zwyczaj widoczny w orzecznictwie, że podwyższone stawki są rzadkością.</p> <p>1 za takim wyborem stoi także wzgląd na wskazywany w doktrynie prawa procesowego konstytucyjnego postulat, by decyzja była uzasadniona i uargumentowana w sposób prawnie rozsądny, a w myśl zasady skutecznego rozumienia – w każdej decyzji podstawy faktyczne, prawne, jak i przedstawione uzasadnienie, muszą być łatwo zrozumiałe dla stron zaangażowanych w proces, i ogółu społeczeństwa – tak wypowiedź <span class="anon-block">prof. A. G.</span> ok. 1 h 26 min:</p> <p>https://www.<span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block"> (...)</span> </p> <p>Panel 3: "<span class="anon-block">(...)</span>" - Konferencja UJ pt. "<span class="anon-block">(...)</span>?</p> <p>2 tu zastrzec też należy, że ta ocena wpisuje się w szerszą wykładnię orzeczniczą, gdzie wskazuje się, że poprzez użyty mechanizm waloryzacji – czyli główny trzon tej umowy – doszło do naruszenia istoty stosunku prawnego, gdyż świadczenie nie zostało wystarczająco dookreślone, pozostawiając je dowolności doprecyzowania przez kredytodawcę (odwoływanie się do ustalenia kursów według sytuacji rynkowej nie stanowi bowiem w tym sporze dostatecznego argumentu, zwłaszcza gdy konsument działa w zaufaniu do profesjonalisty, a nie wie, na jakich zasadach opiera on kalkulację kredytu, jednocześnie uznając, że to konsument ponosi pełne ryzyku dużej działalności inwestycyjnej banku związanej z pozyskiwaniem kapitału na kredytu w trakcie boomu wywołanego podażą wobec ograniczeń w „sprzedaży” kredytów PLN, przy których trudno było przejść próg zdolności kredytowej)</p> <p>3 zwłaszcza, że sąd w sprawach tego typu ma problem z wyegzekwowaniem od stron, zwłaszcza kredytodawców, wyjaśnienia kwestii spornych celem oceny rzeczywistej potrzeby prowadzenia postępowania dowodowego – zob. k. 193 i n.</p> <p>4 vide argumentacja stanowisk stron, odwołujące się do faktów powszechnie znanych z zakresu przybliżonego tu kontekstu sporu</p> <p>5 stąd też sąd nie rozgraniczał, czy dany dokument stanowi tylko uzupełnienie pisma procesowego, czy jego treść można zakwalifikować jako inny dokument prywatny, co jest także aktualne do wniosku z prywatnej opinii prawnej</p> <p>6 por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 11 maja 2006 r. <span class="anon-block">(...)</span>:</p> <p>W razie zbiegu (kumulacji) dwóch roszczeń o różnym charakterze prawnym, roszczenie o świadczenie ma zawsze pierwszeństwo przed roszczeniem o ustalenie. W razie takiego zbiegu powództw, o prawidłowym wskazaniu wartości przedmiotu sporu, a także przedmiotu zaskarżenia (w tym skargą kasacyjną) decyduje <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 19;art. 19 § 1)">art. 19 § 1 k.p.c.</a>, a nie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 231)">art. 231 k.p.c.</a> lub suma wartości obu takich żądań (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 21)">art. 21 k.p.c.</a>).</p> <p>7 zob. także dyrektywę 2014/17/UE Parlamentu Europejskiego i Rady z 4.02.2014 r. – zwł. pkt. 22, 23,30, którą w następstwie realizowała ustawa z 2017 r. o kredycie hipotecznym /vide uzasadnienie do projektu : http://www.<span class="anon-block">(...)</span>/<span class="anon-block"> (...)</span>/Uzasadnienie-ustawa-o-kredycie-hipotecznym.pdf/</p> <p>8https://wiadomosci.<span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block"> (...)</span>,<span class="anon-block">(...)</span>.html, a w trakcie debat przedstawiano korespondencję potwierdzającą wypowiedź z linkowanego wywiadu.</p> <p>9 szerzej o zwiększeniu ochrony konsumenta w zakresie realizacji obowiązku informacyjnego i sankcji – zob. np.:</p> <p>http://www.<span class="anon-block">(...)</span>/<span class="anon-block"> (...)</span>.+Ca%C5%82us_6_2016.pdf/1668c2e6-9f68-<span class="anon-block"> (...)</span>-8dce-2ee0f22e7cde</p> <p>10 zob. min. przykłady –</p> <p>https://<span class="anon-block">(...)</span>/wp-content/uploads/<span class="anon-block"> (...)</span>/<span class="anon-block">T.</span>-Czech-<span class="anon-block">E.</span>%C5%9B%C4%87-instrument%C3%<span class="anon-block"> (...)</span>-prawnych-ochrony-kredytobiorcy-konsumenta-w-%C5%9<span class="anon-block">B.</span>-orzecznictwa-s%C4%85dowego-280.pdf</p> <p>11 przy tym jak wynika z przywołanego orzeczenia SN sporne postanowienia miały jednak charakter prowadzący do ich oceny jako abuzywne, gdyż były elementami określenia świadczenia (świadczeniem głównym pozostał obowiązek zapłaty)</p> <p>12 jak i C – 19 C- <span class="anon-block">(...)</span>, gdyż :</p> <p>- w sprawie tej <span class="anon-block"> (...)</span> odpowiadało na zakresowo postawione pytania i choć nie zmieniło swojego stanowiska, orzeczenie bywa cytowane wybiórczo (adekwatnie do specyfiki redakcji zadanych pytań). Tymczasem choćby pkt. 71 także dotyczył innej sytuacji niż w niniejszej sprawie (czyli gdyby chodziło o przypadek, że tylko dany element umowy jest abuzywny, a nie w ogóle zakres kreujący jej świadczenie główne),</p> <p>- nadal aktualny pozostawał problem rynkowego dookreślania świadczenia kredytowego poprzez środki wprowadzane do gry inwestycyjnej banku na rynku walutowym (co w konsekwencji kreowało także ten kurs), w tym nadal oznacza to brak informacji, jak de facto będzie kształtować się świadczenie kredytobiorcy (jak i vide całość przedstawionego już wywodu).</p> <p>13 vide materiały szkoleniowe red. <span class="anon-block"> (...)</span> <span class="anon-block">H. C.</span> ze szkolenia „<span class="anon-block">(...)</span>”; usunięcie postanowień abuzywnych unicestwia umowę</p> <p>14 https://<span class="anon-block">(...)</span>.<span class="anon-block">pl(...)</span> i przywołano w tekście literatura</p> <p>15 nadmienić należy, że w redakcji wyroku sąd posłużył się określeniem „ustalenia, że umowa jest nie istnieje” respektując treść żądania pozwu, choć uważa, że to sformułowanie równoważne do : „ustala nieważność umowy”, które bardziej nawiązuje do kodeksowych pojęć (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 58)">art. 58 kc</a>)</p> <p>16zobowiązanie do zwrotu nienależnego świadczenia ma charakter bezterminowy (por. wyrok SN z dnia 17 grudnia 1976 r., III <span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block">(...)</span>, LEX nr 7893 oraz uchwała SN z dnia 6 marca 1991 r., III <span class="anon-block">(...)</span>, OSNCP 1991, nr 7, poz. 93); w takiej sytuacji termin spełnienia takiego świadczenia musi być wyznaczony zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 455)">art. 455 k.c.</a>, a zatem niezwłocznie po wezwaniu skierowanym przez zubożonego.</p> <p>17 zob. też – zwł. pkt. 9:</p> <p>https://<span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block">L.</span>%20-%20polemika%20z%20J.%20<span class="anon-block">P.</span>%20-%20kredyty%20frankowe.pdf</p> <p>18 Tak <span class="anon-block">E. Ł.</span> :Bezpodstawne wzbogacenie” , C.<span class="anon-block">H. B.</span>, W-wa 2000</p> <p>19 komentarz <span class="anon-block">P. K.</span> w Komentarzu do <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 ()">kodeksu cywilnego</a> pod red. <span class="anon-block">K. O.</span> w systenie <span class="anon-block">L.</span> do art. 410</p> <p>20 Por. <span class="anon-block">H. C.</span> cytowanych już materiałach, jak i por. <span class="anon-block">E. Ł.</span> : roszczenie restytucyjne nie jest "czystym" zobowiązaniem pieniężnym i odsetki nie wchodzą tu w grę, a zobowiązania zwrotu świadczeń obu stron powstają i stają się wymagalne z momentem orzeczenia o nieważności umowy w :</p> <p>https://www.<span class="anon-block">(...)</span>,<span class="anon-block"> (...)</span>.html</p> <p>21 jak i zob. uchwała SN III CZP <span class="anon-block">(...)</span>, jak i C <span class="anon-block">(...)</span> do <span class="anon-block">(...)</span> </p> <p>22 zob. wyrok SN z 3.03.2017 r., <span class="anon-block">(...)</span> i przywołane w nim orzecznictwo co do przedawnienia roszczenia z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia,</p> </div>