II OSK 854/22
Administrative courts2024-12-17
Case number
II OSK 854/22
Court
Naczelny Sąd Administracyjny
Judgment date
2024-12-17
Type
Wyrok NSA
Judges
Anna ŻakGrzegorz RząsaTomasz Zbrojewski
Ruling
Oddalono skargę kasacyjną
Judgment text
SENTENCJA
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący sędzia NSA Tomasz Zbrojewski Sędziowie: sędzia NSA Anna Żak (spr.) sędzia del. WSA Grzegorz Rząsa Protokolant starszy asystent sędziego Piotr Zawadzki po rozpoznaniu w dniu 17 grudnia 2024 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej R. A. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 23 września 2021 r., sygn. akt II SA/Wr 158/21 w sprawie ze skargi R. A. na decyzję Dolnośląskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego we Wrocławiu z dnia [...] stycznia 2021 r., nr [...] w przedmiocie nakazu rozbiórki budynku gospodarczego 1. oddala skargę kasacyjną, 2. oddala wniosek A. K. i G. K. o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Wyrokiem z 23 września 2021 r., sygn. akt II SA/Wr 158/21, Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu, dalej "WSA w Wrocławiu/Sąd I instancji", oddalił skargę R. A. (dalej "skarżący") na decyzję Dolnośląskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego we Wrocławiu, (dalej "DWINB"), z 20 stycznia 2021 r., nr 71/2021 w przedmiocie nakazu rozbiórki budynku gospodarczego.
Powyższy wyrok został wydany w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych sprawy.
Podczas kontroli przeprowadzonej 8 października 2019 r. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w L. (dalej "PINB"), ustalił, że na działkach nr [...], nr [...] i nr [...]przy ul. [...] w L. usytuowany jest budynek gospodarczy o wymiarach około 11 m x 7,4 m (nr budynku [...] zgodnie w ewidencją gruntów). Wykonany został z cegły, z zadaszeniem o konstrukcji drewnianej krytej blachą ze spadkiem dachu w kierunku działki nr [...] (własność A. K. i G. K. – dalej "uczestnicy postępowania"). W budynku składowane są materiały budowlane, zbiorniki (na wodę, po oleju) i drewno na opał.
PINB, celem ustalenia daty i okoliczności wybudowania obiektu, zwrócił się do Urzędu Miejskiego w L. o przesłanie wszelkich możliwych dokumentów, w tym także geodezyjnych, oraz wyrysu i wypisu z miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. W odpowiedzi organ uzyskał m.in. akt notarialny rep. nr [...] umowy oddania nieruchomości w użytkowanie wieczyste przez Gminę L. z [...] listopada 1997 r., postanowienie Sądu Rejonowego w L. z [...] czerwca 2005 r. o nabyciu spadku, protokół z posiedzenia Sądu Rejonowego w L. z [...] maja 2009 r. w sprawie o dział spadku i zniesienie współwłasności zawierający oświadczenia stron o zawarciu ugody, oraz dokumenty z przyjęcia prac geodezyjnych (szkice polowe do zgłoszenia prac geodezyjnych i sprawozdania techniczne do pracy geodezyjnej) wykonane w 2005, 2006 i w 2015 r. Jednocześnie poinformowano o braku dokumentów potwierdzających wydanie pozwolenia na budowę.
W oparciu o zebrany materiał dowodowy organ przyjął, że obiekt powstał po 2001 r. bez pozwolenia na budowę. W aktach znajduje się bowiem mapa geodezyjna datowana na 9 marca 2001 r. z której wynika, że w dacie jej sporządzenia w miejscu, w którym aktualnie znajduje się budynek, usytuowana była wiata na 4 słupach.
Postanowieniem z 29 stycznia 2020 r. wydanym na podstawie art. 48 ust. 2 i ust. 3 ustawy z 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane ("p.bud.") PINB wstrzymał roboty budowlane polegające na budowie przedmiotowego budynku i nałożył na inwestora obowiązek przedłożenia do 30 kwietnia 2020 r. wskazanych w nim dokumentów. Termin ten na wniosek inwestora został przedłużony do 31 października 2020 r.
Wobec nie przedłożenia stosownych dokumentów, pomimo upływu wyznaczonego terminu, decyzją z 20 listopada 2020 r., PINB nakazał skarżącemu rozbiórkę przedmiotowego budynku gospodarczego. Organ wyjaśnił, że budynek o powierzchni zabudowy ok. 81,4 m2 nie podlega wyłączeniu spod obowiązku uzyskania decyzji o pozwoleniu na budowę zawartym w art. 28 p.bud. Jednocześnie wskazał, że skarżący nie okazał decyzji o pozwoleniu na budowę przedmiotowego budynku. Samowolne zaś wykonanie budynku o parametrach wskazanych powyżej obligowało do przeprowadzenia postępowania w oparciu o art. 48 i następne p.bud.
Od tej decyzji odwołał się właściciel obiektu objętego nakazem rozbiórki wskazując, że istnieje on co najmniej od 1972 r. co wynika ze znajdujących się w posiadaniu organu dokumentów, w szczególności z informacji z kartoteki budynków wydanej [...] października 2019 r. Jednocześnie wyjaśnił, że podczas swojego ponad pięćdziesięcioletniego istnienia, obiekt musiał być poddawany przez właściciela pracom konserwacyjnym, remontom, przeróbkom czy przebudowom.
Utrzymując w mocy decyzję organu I instancji, DWINB wskazał, że w sprawie znajdują zastosowanie przepisy ustawy z 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane w brzmieniu obowiązującym do 18 września 2020 r. Organ II instancji uznał, że prawidłowo zastosowano tryb legalizacyjny z art. 48 Prawa budowlanego.
Odnosząc się do zarzutów odwołania, organ II instancji stwierdził, że zgromadzone w sprawie dokumenty nie potwierdzają stanowiska skarżącego, co do tego, że sporny obiekt gospodarczy istnieje od 1972 r. Zaprzecza temu m.in. mapa dla celów projektowych wykonana 9 marca 2001 r., na której zaznaczona jest i opisana wiata w miejscu, w którym obecnie znajduje się przedmiotowy obiekt. DWINB podkreślił, że to strona ma obowiązek zebrania materiału dowodowego, jeżeli pewne okoliczności przemawiać mają za słusznością jej wniosków. Takich dowodów skarżący nie przedstawił. Ponadto ustalenia PINB znajdują oparcie w materiale dowodowym i nie były kwestionowane na wcześniejszym etapie postępowania. Uznanie właścicieli nieruchomości sąsiednich za strony postępowania wynikało zaś z faktu oddziaływania przedmiotowego obiektu na ich nieruchomości co świadczy o ich interesie prawnym.
Skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu na powyższą decyzję wniósł R. A. zarzucając naruszenie art. 48 ust. 1 ust. 2 i ust. 4 ustawy z 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane oraz naruszenie przepisów k.p.a., tj. art. 6, art. 7 i art. 7a. Skarżący wniósł o stwierdzenie nieważności wydanych decyzji. W uzasadnieniu skargi podtrzymał stanowisko, że obiekt którego dotyczy postępowanie istnieje od 50 lat o czym świadczą znajdujące się w aktach administracyjnych wypisy z ewidencji budynku z 2018 r. i 2019 r. oraz kopie KERG z lat 2001, 2005, 2006 i 2015. Skarżący wyjaśnili, że w spornym obiekcie wykonywane były roboty o charakterze konserwacyjnym, remontowym i modernizacyjnym. W wyniku tych prac obiekt nadal pełni funkcję, do której jest przeznaczony. Wskazując na powyższe okoliczności autor skargi stwierdził, że organy wdrożyły postępowanie z art. 48 p.bud. tak jakby chodziło o obiekt wybudowany bez pozwolenia na budowę, przy czym nie posiadały żadnej wiedzy co do tego czy obiekt istniejący od 1972 r. istotnie został wybudowany bez wymaganego zezwolenia. Zdaniem skarżącego, wdrożenie przedmiotowego postępowania narusza art. 48 p.bud. i rodzi konieczność uiszczenia przez niego wysokiej opłaty legalizacyjnej.
Skarżący wskazał, że jeżeli wykonane na przestrzeni lat roboty modernizacyjne, konserwacyjne i remontowe budynku naruszały jakieś przepisy, to organy powinny je wskazać i wydać nakazy doprowadzenia tych robót do stanu zgodnego z prawem. Podniósł również, że organy nie wyjaśniły na czym polega oddziaływanie jego budynku na nieruchomość sąsiednią i dlaczego jej właścicieli uznano za strony postępowania.
W odpowiedzi na skargę strona przeciwna wniosła o jej oddalenie podtrzymując w całości argumentację i wywody prawne zawarte w zaskarżonej decyzji.
W piśmie z 2 czerwca 2021 r. uczestnicy postępowania A. K. i G. K. wnieśli o oddalenie skargi w całości podzielając w całości stanowisko prezentowane przez organy administracji.
Ustosunkowując się do powyższego skarżący w piśmie z 10 sierpnia 2021 r. przedstawił argumentację polemiczną podtrzymując w całości stanowisko prezentowane w skardze.
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu oddalił skargę.
Wskazał, że istota sporu sprowadzała się do oceny prawidłowości zastosowania materialnoprawej podstawy wydania zaskarżonej decyzji, tj. art. 48 ustawy z 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane w brzmieniu obowiązującym do 18 września 2020 r., co wiąże się z kwestionowaniem przez skarżącego prawidłowości ustalenia przez organy, że budynek wybudowany został po 2001 r. Skarżący twierdził bowiem, że obiekt istnieje co najmniej od 1972 r. a w kolejnych latach prowadzone w nim były tylko roboty polegające na modernizacji, konserwacji i remoncie. Zdaniem skarżącego w sprawie powinien ewentualnie znaleźć zastosowanie inny tryb legalizacji wykonanych robót. Tymczasem z niespornych ustaleń faktycznych wynika, że przedmiotem postępowania jest obiekt budowlany który stanowi budynek gospodarczy o wymiarach około 11 m x 7,4 m, a więc o powierzchni wynoszącej około 81 m2. Skarżący jako właściciel tego obiektu nie przedstawił dokumentów potwierdzających, że został on wzniesiony na podstawie pozwolenia na budowę. Także podjęte przez PINB czynności wyjaśniające wykazały, że organ właściwy w sprawach pozwoleń na budowę nie posiada dokumentów związanych z wybudowaniem tego obiektu.
Sąd I instancji nie podzielił prezentowanego przez skarżącego w skardze stanowiska. Przeciwko takiemu stanowisku przemawiają bowiem uzyskane w toku postępowania dowody, tj. treść załączonej do akt sprawy umowy zawartej [...] listopada 1997 r. pomiędzy Gminą L. a W. A. i D. A. (poprzednikami prawnymi skarżącego) mocą której, Gmina L. oddała wyżej wymienionym w użytkowanie wieczyste, m.in., działkę gruntu nr [...] o pow. 529 m2 położoną w L. przy ul. [...] ustalając jednocześnie wysokość pierwszej opłaty z tytułu użytkowania wieczystego oraz pozostałych opłat. Z treści przywołanej umowy wynika, że w dacie jej zawarcia, działka nr [...] (podobnie jak działka nr [...] w skład której wcześniej wchodziła) stanowiła grunt niezabudowany. W przeciwnym wypadku wraz z oddaniem gruntu w użytkowanie wieczyste Gmina obowiązana byłaby do jednoczesnego przeniesienia prawa własności budynku jako prawa związanego z użytkowaniem wieczystym gruntu. W treści umowy brak jednak postanowień o zbyciu własności budynku gospodarczego, który według skarżącego, powinien nieprzerwanie od 1972 r. znajdować się na tej działce. Brak odpowiednich postanowień umowy świadczy więc o tym, że w 1997 r. budynek gospodarczy z 1972 r. na który wskazuje skarżący, nie istniał. Potwierdza to także wniosek poprzedników prawnych skarżącego o wydzielenie "niezabudowanych działek nr [...] i [...]" i przyłączenie ich do księgi wieczystej Kw nr [...] z wpisem w niej użytkowania wieczystego gruntu na ich rzecz na prawach wspólności ustawowej (§ 12 umowy). Kolejnym dowodem podważającym twierdzenie skarżącego o ciągłości istnienia budynku gospodarczego z 1972 r. (w którym miałby być prowadzone tylko roboty modernizacyjne i remontowe) jest przywołany przez organ odwoławczy szkic polowy nr [...] sporządzony 9 marca 2001 r. i złożony do zasobu geodezyjnego w ramach pracy "mapa dla celów projektowych" na którym, na działce nr [...] w miejscu obecnego budynku gospodarczego, zaznaczona została wiata. Ze szkicu tego wynika, że w 2001 r. na przedmiotowej działce znajdował się już inny obiekt budowlany stanowiący wiatę. Konstrukcja wiaty istotnie zaś różni się od konstrukcji budynku i trudno przyjąć tożsamość tych obiektów. Również z pozostałych dowodów geodezyjnych wynika, że stan zabudowy na działce nr [...] uległ kolejnym zmianom w 2005 i 2006 r. Na sporządzonych: w dniu 12 września 2005 r. szkicu polowym nr [...] oraz w dniu 6 lutego 2006 r. aktualizacji mapy zasadniczej, w miejscu wiaty wrysowany został budynek oznaczony symbolem "g" (gospodarczy).
Powyższe wskazuje tym samym, że dopiero w tym okresie powstał objęty postępowaniem budynek gospodarczy. Okoliczności wynikające z przywołanych wyżej dowodów prowadzą także do wniosku, że objęty postępowaniem budynek nie jest tym samym, który zaewidencjonowany został w kartotece jako budynek z 1972 r. Treść umowy z 1997 r. wskazuje, że pierwotny obiekt został rozebrany przed datą zawarcia tej umowy, a na jego miejscu posadowiono w okresie późniejszym nowy budynek gospodarczy. Dodatkową okolicznością wskazującą na brak tożsamości obiektu jest także wynikająca z akt różnica powierzchni obu obiektów. Według ewidencji budynków powierzchnia obiektu z 1972 r. wynosiła 95 m2 natomiast powierzchnia obecnego budynku ustalona została przez organy na około 81 m2.
Odnosząc się do twierdzeń skarżącego, że prowadzone były tylko roboty polegające na remoncie i modernizacji Sąd I instancji zauważył, że za remont, stosownie do art. 3 pkt 8 Prawa budowalnego, nie mogą zostać uznane roboty budowlane polegające na rozbiórce istniejącego obiektu budowlanego i budowie obiektu nowego, nawet jeśli budowa polega na odbudowie obiektu istniejącego z ewentualnym wykorzystaniem materiałów pozostałych po rozbiórce obiektu dotychczasowego.
WSA we Wrocławiu podkreślił, że legalizacja samowoli budowlanej jest uprawnieniem inwestora. W analizowanej sprawie skarżący – pomimo wniosków o przedłużenie terminu – nie wykazał się inicjatywą mającą na celu pozytywne zakończenie postępowania legalizacyjnego. W kontekście zaś podniesionego na rozprawie zarzutu, że termin do złożenia dokumentów nie był wystarczający, Sąd I instancji wyjaśnił, że ustawodawca nie zdecydował się na wprowadzenie sztywnego, ustawowego terminu do upływu którego inwestor byłby obowiązany uzupełnić brakującą dokumentację. Ustalenie tego terminu pozostawiono zatem uznaniu organu. Termin, o którym mowa w art. 48 ust. 3 p.bud. uznawany jest zatem za termin procesowy, instrukcyjny a nie za termin prawa materialnego. Zdaniem Sądu, wyznaczony w niniejszej sprawie ostateczny termin złożenia dokumentów był terminem realnym. Nie sposób bowiem uznać aby łączny okres ponad 9 miesięcy nie był wystarczającym dla przygotowania niezbędnych dokumentów legalizacyjnych.
Nieuzasadnione w ocenie WSA okazały się także zarzuty kwestionujące uznanie za strony postępowania właścicieli nieruchomości sąsiedniej oznaczonej jako działka nr [...]. Stroną postępowania dotyczącego likwidacji samowoli budowlanej jest zgodnie z art. 28 k.p.a. każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek. Sąd I instancji podkreślił, że skoro budynek objęty postępowaniem znajduje się bezpośrednio przy granicy z działką należącą do uczestników postępowania, to już z racji samej lokalizacji oddziałuje on na działkę uczestników i znajdujący się tam budynek ograniczając właścicielom prawo do swobodnego jej zagospodarowania i korzystania. Mają oni zatem prawo uczestniczyć w przedmiotowym postępowaniu celem ochrony swoich uprawnień właścicielskich.
R. A. wniósł skargę kasacyjną od powyższego wyroku zarzucając naruszenie:
1. prawa materialnego, tj.
a) art. 48 ust. 1 ustawy z 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (Dz. U. z 2020 poz. 1333 t.j.) w brzmieniu obowiązującym do 18 września 2020 r. (dalej: "p.bud.") przez jego niewłaściwe zastosowanie poprzez błędne przyjęcie, że przedmiotowy budynek wybudowany został po 2001 r., podczas gdy z ewidencji budynków wynika, że obiekt ten istniał już w 1972 r., nigdy nie został rozebrany lecz na przestrzeni lat był modernizowany i remontowany;
b) art. 51 ust. 5 pr.bud. w zw. z 50 ust. 1 pr.bud. przez jego błędną wykładnię i uznanie, że przedmiotowy budynek jest nowym obiektem wybudowanym po 2001 r. bez wymaganego pozwolenia na budowę, co doprowadziło Sąd do przyjęcia, że zaskarżone decyzje organów administracyjnych prawidłowo nakazały jego rozbiórkę, podczas gdy nawet przy przyjęciu, że skarżący nie wykonał w zakreślonym terminie obowiązków legalizacyjnych, winny orzec o przywróceniu stanu poprzedniego;
2. naruszenia przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, t.j.:
a) art. 133 p.p.s.a poprzez oparcie orzeczenia w sprawie na przesłankach, które nie zostały dowiedzione w toku postępowania administracyjnego ani sądowoadministracyjnego, jak również nie wywiedzionych na zasadzie art. 80 k.p.a. ze zgromadzonego materiału dowodowego, tj. uznanie, że dowody zebrane w postępowaniu pozwalają na stwierdzenie, że obiekt budowlany istniejący na działkach nr [...], nr [...] i nr [...]przy ul. [...] w L. od 1972 r. został rozebrany i w jego miejscu posadowiony został budynek gospodarczy będący przedmiotem niniejszego postępowania. W konsekwencji takiego uznania organy administracyjne, a następnie również WSA we Wrocławiu, wywodząc swoje ustalenia z dowodów, z których one w żaden sposób nie wynikały, orzekły z przekroczeniem zasady swobodnej oceny dowodów, o której mowa w art. 80 k.p.a.;
b) art. 33 p.p.s.a w zw. z art. 28 k.p.a. poprzez uznanie, że uczestnicy postępowania G. K. i A. K. legitymują się interesem prawnym w udziale w niniejszym postępowaniu wywodzonym z art. 140 k.c. podczas gdy okoliczności, na które powoływali się uczestnicy, takie jak odprowadzania wód opadowych, ograniczenia oświetlenia czy stabilności skarpy nie zostały dowiedzione w toku postępowania. W konsekwencji uznanie, że uczestnicy postępowania legitymują się interesem prawnym oparte było na nieistniejących przesłankach.
W oparciu o powyższe zarzuty skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu we Wrocławiu oraz o zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania na podstawie art. 203 pkt 1 p.p.s.a.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej skarżący wskazał, że stanowisko przyjęte przez Sąd I instancji jest błędne. W jego ocenie Sąd wywodzi swoje stanowisko z dowodów poszlakowych, które zostały przez poddane chybionej ocenie. Dowody te w szczególności nie odnoszą się do nieruchomości budynkowej lecz nieruchomości gruntowej wskutek czego mogą być dotknięte błędami lub nieścisłościami, tak w zakresie samego zabudowania nieruchomości gruntowej jak i powierzchni zabudowy. Nadto zostały sporządzone przez osoby nie będące uprawnione do kwalifikacji obiektu jako budynek gospodarczy, wiata czy też inny. Skarżący wskazał także, że budynek objęty zaskarżoną decyzją posadowiony jest na trzech działkach, tj. nr [...], nr [...] i nr [...]. Tymczasem dowody dotyczą jedynie działki [...]. Skarżący podnosił, że sporny budynek ujawniony w ewidencji budynków z 1972 r. zawsze istniał i nie był poddany rozbiórce. Nie stanowił wiaty lecz budynek gospodarczy. Zastosowanie w sprawie powinien mieć przepis art. 50 ust.1 p.bud. a nie art. 48 ust.1 p.bud., gdyż obiekt istniał i co najwyżej poddany był remontom, modernizacji lub przebudowie zdefiniowanej w art. 3 pkt 7 p.bud. a nie budowie wymagającej pozwolenia. W ocenie skarżącego organy administracyjne nie dołożyły wszelkich starań, żeby ustalić stan faktyczny.
Odnosząc się do udzielenia G. i A. K. przymiotu uczestników na prawach strony w niniejszym postępowaniu, skarżący wskazał, że prawo do udziału w postępowaniu co do zasady może mieć jedynie osoba legitymująca się interesem prawnym. Interes prawny w postępowaniu administracyjnym wywodzony jest z przepisów materialnych. Takich przepisów w niniejszym postępowaniu, które nakładałyby na uczestników prawa lub obowiązki z nie było, normą taką nie jest też art. 140 k.c.
Pismem z 15 marca 2022 r. uczestnicy postępowania G. K. i A. K. złożyli odpowiedź na skargę kasacyjną R. A., wnosząc o jej oddalenie oraz o zasądzenie kosztów postępowania.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2024 r. poz. 935 ze zm.), dalej "p.p.s.a.", Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej. Z urzędu bierze pod uwagę tylko nieważność postępowania. W rozpoznawanej sprawie nie zachodzi żadna z przesłanek nieważności postępowania, wymienionych w art. 183 § 2 p.p.s.a. Sprawa ta mogła być zatem rozpoznana przez Naczelny Sąd Administracyjny tylko w granicach zakreślonych w skardze kasacyjnej.
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie, ponieważ nie zawiera usprawiedliwionych podstaw.
W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego podkreśla się, że świetle art. 176 p.p.s.a. skarga kasacyjna jest sformalizowanym środkiem prawnym i powinna czynić zadość nie tylko wymaganiom przypisanym dla pisma w postępowaniu sądowym, lecz także przewidzianym dla niej wymaganiom materialnym, tzn. powinna zawierać prócz innych wymogów, m.in. przytoczenie podstaw kasacyjnych i ich uzasadnienie. Koniecznym warunkiem uznania, że strona prawidłowo powołuje się na jedną z podstaw kasacyjnych, jest wskazanie, które przepisy ustawy zostały naruszone, na czym to naruszenie polegało oraz jaki mogło mieć wpływ na wynik sprawy. To na autorze skargi kasacyjnej ciąży obowiązek konkretnego wskazania, które przepisy prawa materialnego zostały przez sąd naruszone zaskarżonym orzeczeniem, na czym polegała ich błędna wykładnia i niewłaściwe zastosowanie oraz jaka powinna być wykładnia prawidłowa i właściwe zastosowanie. Podobnie przy naruszeniu prawa procesowego należy wskazać przepisy tego prawa naruszone przez sąd i wpływ naruszenia na wynik sprawy, czyli treść zaskarżonego orzeczenia. Zarzuty kasacyjne nie odpowiadające tym warunkom uniemożliwiają Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu ocenę ich zasadności.
Biorąc powyższe pod uwagę wskazać trzeba, że w skardze kasacyjnej wadliwie sformułowano zarzut naruszenia przepisów prawa materialnego tj. art. 48 ust. 1 oraz art. 51 ust. 5 w zw. z 50 ust. 1 ustawy z 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (Dz. U. z 2020 poz. 1333 t.j.), w których podnosi się, że w sprawie wadliwie przyjęto, że sporny budynek został wybudowany od podstaw po 2001r.
Z ich treści wynika, w powiązaniu z adekwatną częścią uzasadnienia skargi kasacyjnej, że w istocie zmierzają one do podważenia ustaleń przyjętego w sprawie stanu faktycznego będącego podstawą wydania zaskarżonej decyzji, tj. przyjęcia, że przedmiotowy budynek gospodarczy został wybudowany bez pozwolenia na budowę po 2001 r., a nie jak twierdzi skarżący kasacyjnie, że jest to budynek istniejący od 1972 r., który "co najwyżej poddany był remontom, modernizacji lub przebudowie (...) a nie budowie wymagającej pozwolenia na budowę".
Jak przyjmuje się w judykaturze w ramach zarzutu naruszenia prawa materialnego (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.) nie można kwestionować ustaleń faktycznych przyjętych w sprawie przez wojewódzki sąd administracyjny za podstawę orzeczenia (wyrok NSA z 24 września 2024 r., III FSK 464/24, wyrok NSA z 28 czerwca 2024r., II FSK 1225/21 publ. www.orzeczenia.nsa.gov.pl; jak i wszystkie niżej powoływane orzeczenia).
Ocena zasadności zarzutu naruszenia prawa materialnego może być dokonywana wyłącznie na podstawie stanu faktycznego, którego ustalenia nie są kwestionowane lub nie zostały skutecznie podważone, nie zaś na podstawie stanu faktycznego, który sama strona skarżąca kasacyjnie uznaje za prawidłowy (por. wyroki NSA z 30 października 2014 r., sygn. akt I GSK 186/13; z 6 października 2016 r., sygn. akt II FSK 2724/14). Zarzut naruszenia prawa materialnego w sposób wskazany w skardze kasacyjnej tj. polegający na kwestionowaniu przyjętego stanu faktycznego, którego ustalenia doprowadziły do wydania decyzji o nakazie rozbiórki budynku gospodarczego nie poddaje się zatem kontroli kasacyjnej i tym samym nie mógł osiągnąć zamierzonego skutku.
Pozbawiony uzasadnienia pozostaje sformułowany w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 133 p.p.s.a. Co prawda skarżący kasacyjnie nie podał jednostki redakcyjnej wskazanego przepisu, jednak z treści skargi kasacyjnej wynika, że jego intencją był zarzut naruszenia art. 133 § 1 p.p.s.a.
Zgodnie z art. 133 § 1 p.p.s.a. Sąd wydaje wyrok po zamknięciu rozprawy na podstawie akt sprawy. Naruszenie zasady orzekania na podstawie akt sprawy może stanowić podstawę kasacyjną, gdy zarzut stawiany wojewódzkiemu sądowi administracyjnemu ma związek z pominięciem przez ten sąd istotnej części akt sprawy, bądź, gdy wydane orzeczenie opiera się na własnych ustaleniach sądu, które nie znajdują odzwierciedlenia w aktach sprawy. Taki przypadek w sprawie niewątpliwie nie wystąpił.
WSA w Wrocławiu zgodnie z powołanym art. 133 § 1 p.p.s.a. wydając orzeczenie oparł się na aktach sprawy, uznając, że orzekające w sprawie organy nadzoru budowlanego wyczerpująco zebrały materiał dowodowy i trafnie go oceniły. Na podstawie zgromadzonej w sprawie dokumentacji w postaci wpisu do ewidencji budynków z 1972 r., umowy z [...] listopada 1997 r. pomiędzy Gminą L. a W. A. i D. A., która opisując przenoszone użytkowanie wieczyste na poprzedników prawnych skarżącego posługiwała się terminem "grunt niezabudowany", wniosku poprzedników prawnych skarżącego o wydzielenie "niezabudowanych" działek nr [...] i [...] i przyłączenie ich do KW nr [...].; szkicu polowego nr [...] sporządzonego 9 marca 2001 r., na którym ujawniona jest wiata, szkicu polowego nr [...] z 12 września 2005 r. oraz z 6 lutego 2006 r. ujawniającego już sporny budynek gospodarczy, wynikającej z wpisu do ewidencji w 1972 r. rozbieżności w powierzchni budynku, który w 1972 r. miał 95 m2, zaś obecnie posiada 81 m2. przyjęto, że został on wybudowany - w warunkach samowoli budowlanej - po 2001 r. Stwierdzić należy, że rozpoznając skargę, Sąd I instancji, uwzględnił należycie wszystkie reguły wynikające z przepisu art. 133 § 1 p.p.s.a. Dodać tytułem uzupełnienia należy, że wbrew stanowisku skarżącego odmienna od ustalonego w sprawie ocena stanu faktycznego nie znajduje żadnego odzwierciedlenia w aktach sprawy. Skarżący kasacyjnie nie powołał żadnych dowodów na poparcie swych twierdzeń. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego przedstawiona argumentacja skargi kasacyjnej stanowi wyłącznie polemikę z prawidłowym stanowiskiem Sądu pierwszej instancji.
Ponadto przepis art. 133 § 1 p.p.s.a. nie może służyć kwestionowaniu ustaleń i oceny przyjętego w sprawie stanu faktycznego, ani zwalczaniu wniosków, jakie zostały wyprowadzone przez sąd z materiału dowodowego sprawy (por. wyrok NSA z 12 września 2023 r., II OSK 199/23; wyrok NSA z 16 listopada 2022 r., II OSK 1739/21). Tymczasem tak właśnie należy traktować zastrzeżenia zgłoszone przez skarżącego w kontekście uchybienia przez Sąd I instancji dyspozycji art. 133 § 1 p.p.s.a., uwzględniając, że ich istota ma związek z kwestionowaniem przyjętego przez Sąd ustalenia, że budynek istniejący w 1972 r. został rozebrany a w jego miejscu wybudowano nowy budynek gospodarczy.
Za nieuzasadniony Naczelny Sąd Administracyjny uznał także zarzut naruszenia art. 33 p.p.s.a. w zw. z art. 28 k.p.a. Zarówno w orzecznictwie, jak i doktrynie przyjmuje się, że kategoria prawna interesu prawnego, na której oparta jest legitymacja procesowa w postępowaniu administracyjnym, należy do prawa materialnego i to ujmowanego szeroko, a zatem nie tylko prawa administracyjnego. Interes ten winien być rozumiany jako zobiektywizowana, czyli realnie istniejąca potrzeba ochrony prawnej. Stwierdzenie interesu prawnego sprowadza się do ustalenia związku między obowiązującą normą, a sytuacją prawną konkretnego podmiotu polegającą na tym, że akt stosowania tej normy może mieć wpływ na sytuację prawną tego podmiotu w zakresie jego pozycji materialnoprawnej (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z 26 października 1999 r., sygn. akt IV SA 1693/07 - Lex nr 48702 i z 14 kwietnia 2000 r., sygn. akt III SA 1876/79 - Lex nr 47938).
Naczelny Sąd Administracyjny podziela stanowisko Sądu I instancji, że właściciel nieruchomości sąsiedniej ma interes prawny wynikający z art. 140 kodeksu cywilnego, jako strona w postępowaniach administracyjnych, w wyniku których może zapaść decyzja kształtująca stosunki sąsiedniej nieruchomości. Budynek objęty postępowaniem znajduje się bezpośrednio przy granicy z działką należącą do uczestników postępowania tym samym daje im to prawo uczestniczenia w przedmiotowym postępowaniu celem ochrony przysługującego im prawa własności.
W tym stanie rzeczy, skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych podstaw i dlatego należało ją oddalić na podstawie art. 184 p.p.s.a.
Naczelny Sąd Administracyjny nie uwzględnił wniosku A. K. i G. K. o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego z uwagi na brak podstawy prawnej dla takiego rozstrzygnięcia. Przepis art. 204 p.p.s.a. nie przewiduje bowiem zwrotu kosztów postępowania poniesionych przez uczestnika postępowania.