Ppolska.starec← UrzadnikLog in

I OZ 759/24

Administrative courts2024-12-05
Case number
I OZ 759/24
Court
Naczelny Sąd Administracyjny
Judgment date
2024-12-05
Type
Postanowienie NSA

Judges

Aleksandra Łaskarzewska

Ruling

Oddalono zażalenie

Judgment text

SENTENCJA Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Aleksandra Łaskarzewska po rozpoznaniu w dniu 5 grudnia 2024 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej zażalenia S. W. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach z dnia 30 września 2024 r., sygn. akt II SAB/Ke 84/24 w sprawie ze skargi S. W. na przewlekłe prowadzenie postępowania administracyjnego przez Prezydenta Miasta Kielce postanawia: oddalić zażalenie UZASADNIENIE Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach postanowieniem z 30 września 2024 r. odmówił S. W. przywrócenia terminu do uzupełnienia braków formalnych skargi. W uzasadnieniu wskazał, że postanowieniem z 27 sierpnia 2024 r., doręczonym 2 września 2024 r., odrzucił skargę ww. na przewlekłe prowadzenie postępowania administracyjnego przez Prezydenta Miasta Kielce z powodu nieuzupełnienia jej braków formalnych. W piśmie z 3 września 2024 r. S. W. złożył wniosek o przywrócenie terminu do uzupełnienia braków formalnych skargi. Wskazał, że wezwanie sądowe w tym zakresie odebrała żona, która nie przekazała go adresatowi. Skarżący podkreślił, że żona leczy się na przewlekłą depresję i nie można jej obciążać tym, że przy takim schorzeniu nie przekazała odebranego listu. Rozpoznając przedmiotowy wniosek Sąd I instancji uznał, że skarżący nie uprawdopodobnił, że uchybienie terminowi nastąpiło bez jego winy. Stwierdził, że braku winy w niedochowaniu terminu nie może uzasadniać odebranie przesyłki urzędowej i następnie jej nieprzekazanie adresatowi, przez dorosłego domownika, w niniejszej sprawie żonę skarżącego - osobę cierpiącą na przewlekłą depresję. Sąd I instancji podkreślił, że od skarżącego - strony postępowania sądowego należy wymagać zapobiegliwości, przezorności i dbałości w prowadzeniu swoich spraw. Dlatego też jeżeli skarżący zdecydował się na udział w postępowaniu sądowym to winien tak zorganizować swoje sprawy, aby mógł skutecznie działać, w szczególności powinien zabezpieczyć się na wypadek otrzymania w czasie swojej nieobecności korespondencji urzędowej, z doręczeniem której mogą łączyć się określone skutki procesowe. Dopuszczenie do tego, aby korespondencja urzędowa odbierana była przez osobę, która nie dawała gwarancji, że będzie pamiętać o poinformowaniu skarżącego o jej doręczeniu, świadczy o braku należytej staranności w prowadzeniu swoich spraw przez skarżącego, który ponosi odpowiedzialność za błędy i zaniechania osób, które dokonały za niego odbioru korespondencji. W konsekwencji Sąd I instancji uznał, że niedbałość w prowadzeniu swoich spraw przez skarżącego nie może być okolicznością usprawiedliwiającą niedochowanie terminu i orzekł o odmowie jego przywrócenia. W zażaleniu na powyższe postanowienie skarżący ponownie wskazał na chorobę żony jako przyczynę uchybienia terminu. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Zażalenie nie zawiera usprawiedliwionych podstaw. Stosownie do art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2024 r., poz. 935, dalej jako: P.p.s.a.), jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. W orzecznictwie sądowoadministracyjnym przy ocenie braku winy w uchybieniu terminu przyjmuje się pewien obiektywny miernik staranności, co oznacza, że tylko stwierdzenie, że strona danej przeszkody nie była w stanie przewidzieć, uzasadnia uwzględnienie wniosku. Chodzi więc o okoliczności od strony całkowicie niezależne i nieprzewidywalne, przy czym przywrócenie terminu nie jest dopuszczalne, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, WSA w Kielcach zasadnie przyjął, że strona nie wykazała braku swej winy w uchybieniu terminu do uzupełnienia braków formalnych skargi, co skutkować musiało odmową przywrócenia terminu. Jak trafnie wskazał Sąd I instancji nieprzekazanie skarżącemu przesyłki odebranej przez żonę, która cierpi na depresję nie stanowi przesłanki do przywrócenia terminu. Skarżący miał świadomość, że u jego żony występują objawy zdrowotne, które mogą spowodować ujemne skutki dla interesów skarżącego, zwłaszcza w czasie toczącego się postępowania sądowego. Za brak staranności i niedbanie o własne interesy uznać należy sytuację, w której skarżący zdając sobie sprawę z choroby żony i możliwych jej konsekwencji, nie podjął żadnych działań mających na celu zabezpieczenie doręczenia mu korespondencji. Tym bardziej, że skarżący wiedział o wszczętym postępowaniu sądowym i mógł spodziewać się korespondencji w tej sprawie. Pozostając bierny wobec okoliczności, że żona odbiera kierowaną do niego korespondencję, mimo świadomości jej choroby, skarżący godził się na ryzyko z tym związane, również na możliwość zaistnienia negatywnych skutków w postaci uchybienia terminowi do dokonania określonej czynności procesowej. Powyższe wskazuje, że skarżący nie zadbał w sposób należyty o własne interesy w tym zakresie, co wyklucza możliwość przywrócenia uchybionego terminu. Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 w zw. z art. 197 § 1 i 2 P.p.s.a., postanowił jak w sentencji.