Ppolska.starec← UrzadnikLog in

I OSK 833/21

Administrative courts2024-06-18
Case number
I OSK 833/21
Court
Naczelny Sąd Administracyjny
Judgment date
2024-06-18
Type
Wyrok NSA

Judges

Arkadiusz BlewązkaKarol KiczkaMonika Nowicka

Ruling

Oddalono skargę kasacyjną

Judgment text

SENTENCJA Dnia 18 czerwca 2024 roku Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Karol Kiczka Sędziowie: sędzia NSA Monika Nowicka sędzia del. WSA Arkadiusz Blewązka (spr.) Protokolant: starszy asystent sędziego Anna Kuklińska po rozpoznaniu w dniu 18 czerwca 2024 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej E.S.A. w G. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie z dnia 1 grudnia 2020 r., sygn. akt II SA/Ol 142/20 w sprawie ze skargi E.S.A. w G. na decyzję Wojewody Warmińsko-Mazurskiego z dnia [...] stycznia 2020 r., nr [...] w przedmiocie odszkodowania za czasowe zajęcie nieruchomości oraz szkody powstałe w wyniku wycinki drzew I. oddala skargę kasacyjną, II. zasądza od E.S.A. w G. na rzecz Wojewody Warmińsko-Mazurskiego kwotę 300 (trzysta) złotych tytułem zwrotu kosztów postepowania kasacyjnego. UZASADNIENIE Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie wyrokiem z dnia 1 grudnia 2020 r., II SA/Ol 142/20 oddalił skargę E.S.A. w G. na decyzję Wojewody Warmińsko – Mazurskiego z dnia [...] stycznia 2020 r. nr [...] w przedmiocie odszkodowania za czasowe zajęcie nieruchomości oraz szkody powstałe w wyniku wycinki drzew. Powyższy wyrok zapadł w następujących okolicznościach sprawy: Decyzją z dnia [...] września 2012 r. Wójt Gminy Ś. zezwolił E. S.A. w G.na usunięcie 385 sztuk drzew znajdujących się na działce nr [...] w miejscowości Ś., stanowiącej własność F. W. i T.U. Wskazano, że drzewa dotykają przewodów linii energetycznych, stwarzając zagrożenie wystąpienia pożaru. Zgodnie z protokołem oględzin z 17 sierpnia 2012 r. i wnioskiem ww. Spółki z 28 sierpnia 2012 r. zgoda dotyczyła 300 szt. świerka pospolitego, 22 szt. świerka szlachetnego (daglezja), 18 szt. świerka srebrnego, 2 szt. świerka szwedzkiego. 5 szt. kasztanowca, 26 szt. czeremchy amerykańskiej, 5 szt. morwy i 6 szt. klonu. Spółka zleciła wycinkę Zakładowi Usług [...] B. M.w O., który przystąpił do wycinki 13 listopada 2012 r. Z powodu braku zgody właścicieli na wejście na teren działki wycinka tego dnia została przerwana. Decyzją z dnia 24 grudnia 2012 r. Starosta S. na podstawie art. 126 ust. 1 i 2 ustawy dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz.U.2010.102.651 ze zm.), dalej jako "u.g.n.", zezwolił ww. Spółce na czasowe zajęcie wskazanej nieruchomości na okres 2 dni w celu dokonania wycinki drzew rosnących pod i w pobliżu linii SN 15 kV. Decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności. W dniu 28 grudnia 2012 r. ww. Zakład [...] dokończył wycinkę na działce nr [...]. Ścięte drzewa ułożono i pozostawiono na działce do zagospodarowania uczestnikom. W protokole odbioru prac wycinkowych wykonawca robót i przedstawiciele ww. Spółki zgodnie oświadczyli, że usuniętych zostało 385 drzew. W związku z wykonaniem powyższych prac F. W. domagał się odszkodowania za usunięte drzewa, zniszczone ogrodzenie, ogród, nasadzenia oraz za własnoręczne uporządkowanie terenu. W styczniu 2013 r. Wójt Gminy Ś. wszczął postępowanie o ustalenie odszkodowania za usunięcie 385 drzew objętych zezwoleniem z dnia 18 września 2012 r. Natomiast Starosta S. wszczął postępowanie w sprawie ustalenia odszkodowania za zajęcie nieruchomości na podstawie decyzji z dnia 24 grudnia 2012 r. i szkody spowodowane zajęciem nieruchomości. Decyzją z dnia 15 listopada 2013 r. Starosta S. ustalił odszkodowanie na rzecz właścicieli nieruchomości – F.W. i T. U. za czasowe zajęcie ich nieruchomości i za szkody powstałe w wyniku wycinki drzew w kwocie 60.672 zł. Do wypłaty odszkodowania organ zobowiązał ww. Spółkę. Decyzją z dnia 12 lutego 2014 r. Wojewoda Warmińsko – Mazurski jako organ odwoławczy utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. Na skutek skargi ww. Spółki, wyrokiem z dnia 2 grudnia 2014 r., II SA/Ol 293/14 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie uchylił powyższe decyzje organów obu instancji, wskazując w uzasadnieniu, iż nie wyjaśniono istotnych okoliczności dotyczących ilości wyciętych drzew i krzewów oraz skali uszkodzeń ogrodzenia działki. Jednocześnie decyzją z dnia 21 sierpnia 2014 r. Wójt Gminy Ś. ustalił na rzecz właścicieli nieruchomości – F. W. i T. U. odszkodowanie za usunięcie 385 drzew w kwocie 9.661,00 zł i zobowiązał ww. Spółkę do zapłaty odszkodowania. Decyzja ta została utrzymana w mocy przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Olsztynie decyzją z dnia 7 października 2014 r., a Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie oddalił skargę F. W. i T. U. na tę decyzję prawomocnym wyrokiem z dnia 21 kwietnia 2015 r., II SA/Ol 1215/14. W wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy z wniosku o ustalenie odszkodowania za zajęcie terenu i szkody spowodowane wycinką, Starosta S. decyzją z dnia 30 marca 2017 r. ustalił na rzecz uczestników odszkodowanie w wysokości 34.034,00 zł. Decyzja ta utrzymana została w mocy przez Wojewodę Warmińsko Mazurskiego decyzją z dnia 29 maja 2017 r., zaś wyrokiem z dnia 15 listopada 2018 r., II SA/Ol 541/17 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie uwzględnił skargi F. W. i T. U. oraz ww. Spółki i uchylił powyższe decyzje. W uzasadnieniu Sąd I instancji wyjaśnił, że organy orzekające nie zastosowały się do wytycznych zawartych w ww. wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie z dnia 2 grudnia 2014 r. Sąd podniósł, że nie można w żaden sposób ocenić prawidłowości sporządzonego operatu i tym samym wysokości ustalonego odszkodowania, jeżeli niewiadomą będzie ilość wyciętych drzew i ich wielkość. Stan faktyczny sprawy nie został bowiem dokładnie wyjaśniony, a brak jednoznacznych ustaleń faktycznych wyklucza możliwość poprawnego zastosowania normy materialnoprawnej będącej podstawą rozstrzygnięcia, tj. przepisu art. 126 ust. 3 u.g.n. Sąd wskazał nadto, że organy pominęły szereg twierdzeń stron postępowania, w tym te wskazujące, że na skutek zajęcia działki w grudniu 2012 r. i wykonanych wówczas prac dotyczących wycięcia drzew pod linią elektroenergetyczną część drzew uschła latem następnego roku. Organy nie wyjaśniły także, dlaczego uznano, że działka nr [...] nie była zajęta w całości. Nadto organy nie podjęły wystarczających działań, by wszystkie wskazane wyżej braki uzupełnić, a podjęte działania okazały się nieskuteczne. Sąd podkreślił, że w niniejszej sprawie istnieją dwie podstawowe kwestie wymagające ustalenia. Pierwszą stanowi ustalenie ilości wyciętych drzew na działce nr [...], ich wielkości oraz ewentualne inne zniszczenia jakie nastąpiły podczas wycinki z uwagi na sposób wycinki drzew, w szczególności czy nie doszło do uszkodzenia innych nasadzeń rosnących poniżej lub w bezpośrednim sąsiedztwie, zaś drugą ustalenie czasu zajęcia działki oraz czy była ona zajęta w części czy też z uwagi na zakres wycinki w całości. Sąd I instancji dostrzegł, że w realiach tej sprawy Starosta ustalając ilość wyciętych drzew oparł się w zasadzie jedynie na oświadczeniach właściciela działki zawartych w sporządzonym przez niego w 2013 r. protokole. Ma on charakter dokumentu prywatnego, a ustalone w nim okoliczności nie zostały zweryfikowane przez organ przez skonfrontowanie ich z innymi dowodami zebranymi i przedstawionymi w toku postępowania. Sąd zauważył także, że w toku postępowania wynikające z niego ustalenia zostały zakwestionowane, nie tylko przez skarżącą Spółkę, ale również przez właściciela działki, który zmieniał swoje stanowisko w zakresie ilości wyciętych i uszkodzonych na jego działce drzew. Sąd podkreślił, że nawet w świetle jedynie fragmentarycznego materiału dowodowego jaki został zebrany przez organy, za gołosłowne uznać należy twierdzenia skarżącej Spółki, iż wyciętych zostało jedynie 385 drzew, których dotyczyło zezwolenie posiadane przez Spółkę. Już bowiem tylko z przedstawionej kserokopii faktury VAT z dnia 31 grudnia 2012 r. nr 62/2012, wystawionej w związku z wycinką dokonaną przez zewnętrzną firmę, wynika objęcie pracami na działce nie tylko wyciętych drzew, ale również podszytu, który został usunięty. Określenie to jest na tyle ogólne, że może dotyczyć wielu czynności i wiązać się z uszkodzeniami wielu typów roślin. Ponadto z protokołu z dnia 3 października 2013 r., sporządzonego przez pracowników Urzędu Gminy w Ś. podczas wizji na działce nr [...] wynika, że ilość wyciętych drzew była znacznie większa niż 385, przy czym – wbrew stanowisku ww. Spółki – dokument ten nie jest dokumentem prywatnym, bowiem sporządzony został w obecności właściciela działki przez pracowników Urzędu Gminy w Ś. W treści tego protokołu wskazano, że stwierdzono 415 sztuk widocznych karp-pniaków. Ustalenia te w oczywisty sposób podważają twierdzenia Spółki dotyczące ilości wyciętych drzew. Nie oznacza to jednak, że stanowią wystarczający materiał dowodowy dla ustalenia wielkości szkód poczynionych na ww. działce. Zdaniem Sądu organy winny poddać weryfikacji twierdzenia właściciela działki i ustalić w sposób możliwie najpełniejszy zakres faktycznie wykonanych na działce prac i zniszczeń. Wobec trudności w zakresie dostępu do działki, możliwe jest podjęcie szeregu innych czynności dowodowych służących dokładniejszemu ustaleniu ilości wyciętych drzew. O ile po długim okresie jaki upłynął od wycinki oględziny działki mogą stanowić źródło dowodowe o ograniczonej przydatności, o tyle możliwe jest skorzystanie z opinii specjalisty z zakresu dendrologii lub wystąpienie do Centralnego Ośrodka Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej o udostępnienie zdjęć lotniczych z okresu poprzedzającego dokonaną wycinkę. Tego typu dokumentacja może pomóc w oszacowaniu szkód poczynionych na działce, chociażby przez ustalenie powierzchni na jakiej prowadzone były prace i powierzchni objętej wycinką. Ustalenia te pozwolą na zweryfikowanie twierdzeń, czy w związku z wykonywanymi pracami wycinki na tej nieruchomości doszło do zajęcia tylko terenu pod linią elektroenergetyczną, czy też zajęty został znacznie większy teren. Jednocześnie Sąd zauważył, że żaden z organów nie odniósł się w sposób właściwy do twierdzeń właściciela nieruchomości dotyczących uszkodzenia ogrodzenia działki. W aktach sprawy znajdują się natomiast kserokopie zdjęć przedstawiających ścięte drzewa oparte o ogrodzenie, co pozwala domniemywać, że działanie takie mogło spowodować uszkodzenie ogrodzenia działki i okoliczność ta wymaga wyjaśnienia. Sąd zarzucił też, że organy nie próbowały wyjaśniać przyczyn znacznej rozbieżności wartości szkód, jakie dotyczą operatu szacunkowego z dnia 21 grudnia 2016 r. sporządzonego przez dr inż. L.S. określającego wartość odszkodowania na kwotę 34.034,00 zł i operatu szacunkowego z dnia 23 czerwca 2013 r. sporządzonego przez mgr inż. Z. G., określającego wysokość odszkodowania na kwotę 60.672,00 zł. Sąd zaznaczył, że jakiekolwiek zniszczenia – tak roślinności, jak i infrastruktury znajdującej się na nieruchomości – powstały w skutek wycinki drzew rosnących pod linią energetyczną i objętych zezwoleniem właściwego organu gminy, nie wyklucza, iż stanowi to szkodę która winna zostać zrekompensowana w drodze odszkodowania w trybie art. 126 ust. 3 u.g.n. W wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy Starosta S. uzyskał zdjęcia lotnicze analizowanego terenu z maja 2012 r. i lipca 2013 r. oraz powołał biegłego – rzeczoznawcę majątkowego w celu sporządzenia operatu szacunkowego określającego wartość szkód powstałych w wyniku wycinki oraz w związku z czasowym zajęciem nieruchomości. W dniu 27 września 2019 r. rzeczoznawca majątkowy przeprowadził oględziny terenu przy udziale uczestnika i przedstawiciela Spółki. Biegły ustalił, że nad działką nr [...] przebiegają dwie linie elektroenergetyczne SN 15kV. Teren po wycince został uporządkowany. Wykonano nowe trawniki, nowe nasadzenia krzewów ozdobnych, krzewów owocowych oraz drzew i bylin w celu odtworzenia stanu sprzed wycinki. Według oświadczenia właściciela nieruchomości dokonano około 1.500 nowych nasadzeń, a ogrodzenie nie zostało odnowione z powodu braku funduszy. Właściciel nieruchomości domagał się ustalenia odszkodowania za wykonanie po wycince nowego przyłącza energetycznego oraz za obumarłe zimą 2013 r. tuje. Podkreślał, że odszkodowanie za wycinkę drzew bez zezwolenia powinno zostać ustalone zgodnie z art. 85 ustawy o ochronie przyrody oraz od dnia pierwszej wycinki. Jego zdaniem Spółka z premedytacją dokonała wycinki drzew i krzewów, na które nie posiadała zezwolenia. W trakcie wizji uczestnik wyprosił przedstawiciela Spółki z terenu nieruchomości. Przedstawiciel Spółki wniósł uwagi do protokołu, podnosząc że nie uszkodzono przyłącza w trakcie wycinki drzew. Uszkodzona została tylko kłódka, ale zwrócona została nowa. Spółka nie odpowiada za ewentualne późniejsze obumarcie roślin po zejściu z wycinki (według twierdzeń właściciela na skutek podlania preparatem "[...]"). Oświadczył nadto, że zajęcie nieruchomości w trakcie wycinki trwało dwa dni i zgodnie z wolą właściciela nieruchomości formą zagospodarowania działki było pozostawienie wyciętych drzew. Podniósł, że stan ogrodzenia może wynikać z wieku, a nie tylko z dokonanej wycinki. Operatem szacunkowym z dnia 4 października 2019 r. rzeczoznawca majątkowy określił wartość szkód na kwotę 63.348,00 zł. Wyjaśnił, że zakres wyceny obejmował wartość szkód powstałych w wyniku wycinki drzew rosnących pod i w pobliżu linii SN 15 kV oraz wartość odszkodowania za czasowe zajęcie części nieruchomości. Zastrzegł, że zakres wyceny nie obejmuje wartości drzew w ilości 385 sztuk, wyciętych na mocy decyzji Wójta Gminy Ś. z dnia 18 września 2012 r. Biegły opisał aktualny stan nieruchomości i wskazał na liczne nasadzenia dokonane po wycince. Wskazał także, ze w dniu wizji nie zaobserwował pozostałości po usuniętych nasadzeniach. Opisał stan ogrodzenia: z siatki stalowej (nie ponaciągana, poprzerywana, powyginana, pokryta rdzą), na słupkach stalowych z kątowników betonowych w gruncie (częściowo odbiegających od pionu, pokrytych rdzą). Wskazał także, że brama stalowa dwuskrzydłowa, częściowo pokryta rdzą, ma wyłamany górny zawias w jednym ze skrzydeł. Zdaniem biegłego stan ogrodzenia kwalifikuje się do generalnego remontu. Uwzględniając stan nieruchomości na dzień wydania decyzji o zezwoleniu na czasowe zajęcie nieruchomości oraz na dzień zakończenia działań uzasadniających wydanie tego zezwolenia, rzeczoznawca powołał się na ustalenia rzeczoznawcy majątkowego Z. G. (autorki pierwszego operatu szacunkowego), przeprowadzoną przez nią wizję terenu oraz zgromadzony materiał dowodowy. Przyjął, że w wyniku prowadzonej na podstawie zezwolenia wycinki uszkodzeniu uległo dodatkowo 433 sztuk wyszczególnionych drzew, krzewów i bylin oraz ogrodzenie wraz z bramą. Biegły oświadczył, że w operacie nie uwzględniono szkód w postaci zniszczonego przyłącza i obumarłych nasadzeń tui, gdyż nie jest możliwe stwierdzenie, czy szkody te powstały w wyniku przedmiotowej wycinki, czy też zaistnienia innych zdarzeń. Biegły opisał następnie w jaki sposób ustalił wartość odszkodowania za czasowe zajęcie nieruchomości i szkody z tym związane. Wyliczył, że wartość czasowego zajęcia całej nieruchomości o powierzchni 2.700 m2 w okresie 2 dni wyniosła 39 zł. Określając odszkodowanie za uszkodzone ogrodzenie na kwotę 8.124,00 zł biegły uwzględnił stopień jego zużycia sprzed wycinki. Podał, że wartość zniszczonych nasadzeń w postaci wyszczególnionych drzew i krzewów ozdobnych wyniosła 41.721,00 zł, zaś drzew i krzewów owocowych oraz bylin małych 10.358,00 zł. Biegły określił także wartość robót agrotechnicznych związanych z oczyszczeniem terenu z pozostałości po wykarczowaniu z wywiezieniem na kwotę 3.106,00 zł, przyjmując według podanego cennika, że uprzątnięcie 1 m2 terenu kosztuje 1,18 zł. Pismem z dnia 17 października 2019 r. Spółka przedstawiła uwagi do sporządzonego operatu szacunkowego. Zarzuciła, że wizja lokalna przeprowadzona została z naruszeniem art. 10 § 1 i art. 79 § 1 k.p.a. gdyż przedstawicielowi Spółki uniemożliwiono udział w wizji w pełnym wymiarze, co dyskwalifikuje ustalenia dokonane w operacie. Spółka podniosła, że w operacie biegły opiera się wyłącznie na danych zawartych w opisie stanu nieruchomości z 2013 r. dokonanym przez rzeczoznawcę Z. G., wykonanym bez jakiegokolwiek uczestnictwa przedstawiciela Spółki, na podstawie wyłącznie informacji przedstawionych przez właściciela nieruchomości w protokole z dnia 14 czerwca 2013 r. Spółka oświadczyła, że dane te są całkowicie niewiarygodnie, ponieważ były opracowane na zlecenie i przedstawione tylko przez stronę zainteresowaną i to w okresie 6 miesięcy od dnia wycinki. Nadto podała, że według oświadczeń firmy wykonującej prace na zlecenie Spółki, zostały wycięte tylko drzewa ujęte w decyzji Wójta Gminy Ś. Brak jest natomiast możliwości weryfikacji drzewostanu w okresie dalszych 6 miesięcy, co nie pozwala wykluczyć, iż wycinka została dokonana przez podmiot nieuprawniony (kradzież drewna) lub samego właściciela, wobec czego operat winien opierać się na danych przedstawionych przez Spółkę w zakresie dokonanej wycinki i jej wielkości, a nie na nieweryfikowalnych tezach zainteresowanego. Spółka stwierdziła, że wycena szkody dotycząca ogrodzenia i bramy wjazdowej jest rażąco za wysoka. W dniu wycinki została przecięta kłódka, ale po zakończonych pracach powieszono nową. Brama wjazdowa została otwarta, a po zakończeniu wycinki zamknięta bez uszkodzeń (wg oświadczenia firmy wykonującej prace). W czasie prac wycinkowych mógł być uszkodzony tylko drut napinający ogrodzenie. Obecna ocena stanu została przeprowadzona 7 lat po pracach wycinkowych, co zdecydowanie uniemożliwia prawidłowe oszacowanie. Według Spółki stan zużycia ogrodzenia wynika z jego wieku, a w operacie szacunkowym nie został podany rok budowy oraz braku prac konserwacyjnych od czasu jego powstania, co w żaden sposób nie zostało uwzględnione przez sporządzającego operat. Nie jest również wiadome czy uszkodzenia, na które powołuje się właściciel nieruchomości, nie powstały w okresie pomiędzy wycinką a ujawnieniem wycinki. W powyższym kontekście autor operatu winien wskazać, na jakiej podstawie ustalił uszkodzenia, kiedy powstały, jaki był ich zakres, czy bezspornie powstały z powodu działania firmy wycinkowej, czy też mogły powstać później, czy na skutek innych działań, np. na skutek działania osób trzecich, niewłaściwej konserwacji, oraz wskazania czy w operacie uwzględnił czynnik czasu, który bez wątpienia wpłynął na stan ogrodzenia, do czego na żadnym etapie się nie odniósł. Spółka domagała się też uwzględnienia, że właściciel działki wykonując nasadzenia drzew i krzewów pod przewodami linii napowietrznych 15 k\/ miał świadomość, że nie będą mogły osiągnąć rozmiaru powodującego przekroczenie bezpiecznych odległości od urządzeń będących pod napięciem. Przekroczenie tych odległości uniemożliwia bezpieczne i nieprzerwane funkcjonowanie legalnie istniejących linii. Na przedsiębiorstwie energetycznym zajmującym się przesyłaniem lub dystrybucją energii ciąży prawny obowiązek utrzymania zdolności urządzeń, instalacji i sieci do realizacji zaopatrzenia w energię w sposób ciągły i niezawodny przy jednoczesnym zachowaniu obowiązujących wymagań jakościowych (art. 4 ust. 1 ustawy Prawo energetyczne). Zgodnie natomiast z art. 5 pkt 2 ustawy Prawo budowlane Spółka jest zobligowana do użytkowania obiektu budowlanego w należytym stanie technicznym nie dopuszczając do nadmiernego pogorszenia jego właściwości użytkowych i sprawności technicznej. Wobec powyższego konieczne jest uwzględnienie w operacie kwestii działania w stanie wyższej konieczności oraz elementu przyczynienia się uczestnika do ewentualnego powstania szkody. F. W. również domagał się odrzucenia sporządzonego operatu szacunkowego. Jego zdaniem biegły błędnie uznał, że usunięte drzewa i krzewy rosły pod i w pobliżu linii SN 15 kV. Podkreślił, że uszkodzone nasadzenia rosły w innych miejscach działki i zostały wycięte przez Spółkę bez zezwolenia. Zarzucił rażące zaniżenie wartości czasowego zajęcia nieruchomości. Wskazał, że okres ten powinien być liczony od dnia podjęcia pierwszej wycinki do czasu uporządkowania nieruchomości. Podniósł, że Spółka porzuciła nieuporządkowaną działkę, po całkowitym (w 100%) zniszczeniu działki, bez protokołu przekazania działki. Firma dokonująca wycinki wdarła się na działkę pod nieobecność jej właścicieli i wyłamała zawias w bramie. Podejmując wycinkę drzew zniszczyła wszystko co możliwe było do zniszczenia. F. W. oświadczył, że prace porządkowe wykonywał ręcznie przez 3.600 godzin i zażądał 10 zł za godzinę, co stanowi 36.000 zł. Zarzucił też błędne ustalenie odszkodowania za bramę i ogrodzenie. Wskazał, że ustalona z tego tytułu kwota nie wystarczy na ich odnowienie lub wymianę. Zdaniem skarżącego biegły zaniżył też wartość unikatowych drzew typu: cis, sosna czarna, 20-letnich tui brabant, a także drzew owocowych. Pismem z 5 listopada 2019 r. rzeczoznawca majątkowy zajął stanowisko w stosunku do podniesionych uwag Spółki i właściciela nieruchomości, podtrzymując w całości sporządzony operat szacunkowy. Decyzją z dnia 22 listopada 2019 r. Starosta S. ustalił na rzecz właścicieli nieruchomości F. W. i T. U. odszkodowanie w wysokości 63.348,00 zł. W uzasadnieniu organ I instancji podniósł, że za udostępnienie nieruchomości oraz szkody powstałe w wyniku zajęcia nieruchomości przysługuje odszkodowanie w wysokości uzgodnionej między właścicielem a podmiotem, któremu udostępniono nieruchomość. W niniejszej sprawie do takiego uzgodnienia nie doszło. W takim przypadku odszkodowanie ustalane jest według zasad i trybu określonych w przepisach o odszkodowaniach za wywłaszczone nieruchomości. W myśl art. 130 i 134 u.g.n. odszkodowanie ustala się po uzyskaniu opinii rzeczoznawcy majątkowego. Organ I instancji wskazał, że wobec długiego okresu, który upłynął od wycinki, na ostatnich oględzinach działki brak było możliwości ustalenia ilości wyciętych drzew (działka uporządkowana). Niemożliwe było to także podczas poprzedniej wizji terenowej w 2016 r. z uwagi na trudności w zakresie dostępu do działki. Wobec braku możliwości policzenia pozostałych po wycince pni drzew zdecydowano, że podstawą sporządzenia operatu szacunkowego będzie opis szkód z dnia 14 czerwca 2013 r., przyjęty jako załącznik do opisu stanu nieruchomości w operacie szacunkowym z 2013 r., sporządzony podczas wizji terenowej z udziałem przedstawicieli Starostwa i właściciela nieruchomości oraz zdjęcia wykonane przez rzeczoznawcę podczas tej wizji. Posiłkowano się także protokołem z oględzin z października 2013 r. dokonanych przez przedstawicieli Urzędu Gminy w Ś., stwierdzającym, że na działce pozostało nieusuniętych widocznych 415 sztuk karp-pniaków. Wobec tak ustalonych okoliczności, organ dał wiarę opisowi szkód i fotografiom wykonanym w niedługim czasie po wycince. Z uwagi na nieprzedstawienie przez Spółkę dowodów dotyczących ilości wyciętych roślin i drzew uznano, że na przedmiotowej nieruchomości wycięto 433 sztuki drzew i krzewów. Organ wyjaśnił, że dał również wiarę twierdzeniom właściciela działki dotyczącym uszkodzenia jej ogrodzenia i uznał, że zostało ono uszkodzone podczas wycinki. Świadczą o tym kserokopie zdjęć przedstawiających ścięte drzewa oparte o ogrodzenie oraz zdjęcia z operatu szacunkowego przedstawiające leżące gałęzie na ogrodzeniu w rogu działki. Potwierdza to także charakter prac wycinkowych, które odbywały się w bezpośrednim sąsiedztwie ogrodzenia działki, co potwierdzają zdjęcia z operatu szacunkowego pniaków po nasadzeniach rosnących blisko ogrodzenia. Organ I instancji wskazał, że nie uwzględnił podnoszonych przez uczestnika szkód w postaci uszkodzenia przyłącza elektroenergetycznego i obumarcia tui, rzekomo oblanych środkiem chemicznym. Stwierdził, że nie ma jednoznacznych dowodów na to, a Spółka wyraźnie je neguje. Organ uznał za udowodnione, że zajęcie działki nastąpiło w całości na okres 2 dni. Podał, że świadczą o tym zdjęcia lotnicze, na których pokazane są 2 rzędy drzew przed wycinką rosnące wzdłuż całej działki oraz zdjęcie po wycince. Z uwagi na charakter prac wycinkowych drzew rosnących w dwóch rzędach na stosunkowo wąskiej działce wzdłuż całej jej długości należało uznać, że działka została zajęta w całości. Świadczy o tym także pismo Spółki z dnia 24 lutego 2015 r. wskazujące, że na czas wycinki została zajęta cała nieruchomość. Porównując poprzednio sporządzone operaty szacunkowe określające wartość odszkodowania organ I instancji stwierdził, że kwota 34.034,00 zł określona w operacie z 2016 r. wynikała z przyjęcia wskaźnika oceny bonitacyjnej utraconych korzyści w wielkości 0,50 w dwóch pozycjach, co spowodowało znaczne obniżenie wartości odszkodowania. Biegły nie wyceniał wówczas także kosztów prac porządkowych. Natomiast operat Z. G. opiewający na kwotę 60.672 zł jest bardzo zbliżony do kwoty wynikającej z aktualnego operatu. Po przeanalizowaniu przedmiotowego operatu szacunkowego, organ I instancji uznał, że został sporządzony zgodnie z protokołem oględzin nieruchomości z dnia 12 marca 2013 r. i dokumentacją fotograficzną z oględzin nieruchomości oraz historyczną dokumentacją zdjęciową przed wycinką, a także zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, tj. przepisami u.g.n. i rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 21 września 2004 r. w sprawie wyceny nieruchomości i sporządzania operatu szacunkowego. Odwołania od powyższej decyzji wnieśli F.W. i E.S.A. w G. Obie strony podtrzymały stanowiska prezentowane w toku postępowania. Decyzją z dnia 13 stycznia 2020 r. nr IGR-VIII.7581.131.2019.KT Wojewoda Warmińsko – Mazurski utrzymał w mocy decyzję organu l instancji, podzielając w całości stanowisko i argumenty w niej wyrażone. Odnosząc się do zarzutu Spółki tyczącego tego, że jej przedstawiciel nie brał udziału w toczącym się postępowaniu, organ wskazał, że Starosta zawiadomił Spółkę o zebranym materiale dowodowym i umożliwił zapoznanie się z aktami, w tym z operatem szacunkowym. Świadczą o tym złożone uwagi do operatu. Natomiast za brak udziału pracownika Spółki podczas oględzin nieruchomości w dniu 27 września 2019 r. nie odpowiada organ administracji, który nie miał wpływu na zachowanie właściciela nieruchomości. Zarzut Spółki dotyczący wiarygodności ustalenia ilości drzew również oddalono bowiem Spółka nie przedstawiła żadnych dowodów i nie podała, jakie gatunki drzew i krzewów wycięto na jej zlecenie. Ogólnikowe podanie ilości ściętych drzew i poinformowanie o przeprowadzeniu "wycinki podstawowej", bliżej nieokreślonej uznano za lekceważenie organów ustalających odszkodowanie i praw właścicieli. Samo twierdzenie przedstawicieli Spółki, nie poparte dowodami, że zlecono wycięcie mniejszej ilości drzew i krzewów jest niewystarczające. Organ odwoławczy podkreślił, że istotnym dla sprawy jest ilość drzew wyciętych, a nie ilość drzew zleconych do wycinki. Uznał, że organ I instancji zgromadził pełen materiał dowodowy, dający podstawę do ustalenia odszkodowania w przedmiocie sprawy. Odnosząc się z kolei do zarzutów uczestnika, organ odwoławczy stwierdził, że subiektywne przekonanie strony o zaniżonej wartości odszkodowania nie może świadczyć o wadliwości sporządzonego operatu szacunkowego i nie może stanowić podstawy do zmiany decyzji. Podstawę ustalenia odszkodowania stanowi wartość określona w operacie szacunkowym z dnia 4 października 2019 r. sporządzonym przez uprawnionego rzeczoznawcę majątkowego i dla potrzeb niniejszego postępowania. Ponadto wszystkie wątpliwości związane ze sporządzonym tegoż operatu szacunkowego zostały wyjaśnione przez Z.Z. – jego autora, w piśmie z 5 listopada 2019 r. Powyższa decyzja została zaskarżona do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie przez F.W. i E.S.A. w G. Skarga F. W. została odrzucona prawomocnym postanowieniem Sądu I instancji z dnia 28 września 2020 r.,II SA/Ol 141/20. Skarga Spółki spełniła wymogi formalne. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie oddalając wskazanym na wstępie wyrokiem z dnia 1 grudnia 2020 r. skargę E.S.A. w G. wskazał, iż w świetle zgromadzonego materiału dowodowego brak jest podstaw do negowania twierdzeń właściciela nieruchomości dotyczących ilości podanych przez niego nasadzeń drzew, krzewów i bylin, które uległy zniszczeniu na skutek prowadzonej wycinki. Twierdzenia te zostały potwierdzone przez rzeczoznawcę majątkowego Z.G., która w 2013 r. przeprowadziła wizję terenu i uznała twierdzenia właściciela nieruchomości za wiarygodne. Nie budzi też wątpliwości Sądu I instancji, że fragmenty wycinanych wzdłuż ogrodzenia drzew spadały na ogrodzenie i je uszkodziły, co potwierdzają załączone do akt fotografie. Wiarygodne jest też wyjaśnienie F.W., że zawias przy skrzydle bramy został uszkodzony w celu dostania się na jego działkę pracowników firmy, której Spółka zleciła wykonanie wycinki. Sama Spółka podawała, że brama była zamknięta na kłódkę, a więc istniała konieczność jej sforsowania. Sąd wskazał, że nie zasługuje na akceptację postawa Spółki, która bagatelizuje sposób realizacji wycinki. Nic nie zwalniało Spółki ani osób, którym zleciła wykonanie wycinki, a które działały na rzecz i ryzyko Spółki, od dochowania należytej staranności i podjęcia działań zabezpieczających inne części składowe nieruchomości przed zniszczeniem lub uszkodzeniem. Spółka powinna też mieć świadomość przed wycinką, że na niej ciąży bezwzględny obowiązek odszkodowawczy i powinna zabezpieczyć dowody, które pozwoliłyby na weryfikację stanu nieruchomości przed i po wejściu na teren nieruchomości. Zaniedbanie Spółki w tym względzie obciąża stronę skarżącą. Sąd I instancji zauważył także, że w aktach sprawy znajdują się dokumenty podpisane przez wykonawcę wycinki: protokół odbioru prac wycinkowych oraz faktura VAT. Poza tym Spółka wielokrotnie przytaczała oświadczenia wykonawcy robót. Znane jest więc stanowisko tego podmiotu i nie ma potrzeby zwracania się do niego z żądaniem przedłożenia dokumentów dotyczących wycinki, czy przesłuchiwania go. Nieracjonalne jest też domaganie się od organu poszukiwania po upływie blisko 8 lat świadków wycinki i jej przebiegu. Jeżeli istniały takie osoby, prócz wykonawcy robót, Spółka powinna je zgłosić po wszczęciu postępowania. Zgłaszane przez Spółkę na obecnym etapie wnioski dowodowe zmierzają do przedłużenia postępowania w sprawie wypłaty należnego uczestnikom odszkodowania. W ocenie Sądu I instancji organy wyczerpały możliwości dowodowe, a tym samym nie zachodzi konieczność podejmowania dalszego postępowania dowodowego. Odnosząc się do podnoszonej przez Spółkę kwestii przyczynienia się uczestników do zaistnienia szkód, Sąd I instancji dostrzegł, że niniejsze postępowanie nie dotyczy odszkodowania za usunięcie 385 drzew zagrażających linii, w którym to postępowaniu była rozważana i akcentowana okoliczność przyczynienia się uczestników do szkody związanej z ich wycięciem. Wskazuje na to treść decyzji Wójta Gminy Ś. z dnia 21 sierpnia 2014 r. W niniejszym postępowaniu ustalane jest odszkodowanie za zajęcie nieruchomości oraz zniszczenie nasadzeń w innych częściach działki i uszkodzenie ogrodzenia, które nie musiały ulec zniszczeniu, gdyby podjęto odpowiednie środki zaradcze. Nie jest więc zasadne przyjmować, że i w tym zakresie właściciele nieruchomości przyczynili się do szkody. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniosła E.S.A. w G., zaskarżając wyrok w całości i zarzucając naruszenie: 1. prawa materialnego, a mianowicie art. 126 ust. 3, art. 128 ust. 4, art. 132 ust. 6 u.g.n. przez niewłaściwe zastosowanie oraz ich błędną wykładnię i uwzględnienie w decyzji organów administracyjnych szkód, a następnie oddalenie skargi przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zaskarżającą te decyzje, które miały miejsce przed datą zajęcia nieruchomości przez skarżącą na mocy decyzji Starosty S. z dnia 24 grudnia 2012 r. zezwalającej na czasowe zajęcie nieruchomości, jak też mógłby mieć miejsce po dacie zajęcia tej nieruchomości, co spowodowało wydanie decyzji administracyjnych o odszkodowaniu w odniesieniu do szkód, które nie powstały w związku z decyzją zezwalającą na czasowe zajęcie nieruchomości, co następnie utrzymane zostało przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie. W ocenie skarżącej organy administracji winne ustalić odszkodowania wyłącznie w odniesieniu do szkód jakie powstały w związku z realizacją decyzji Starosty S. z dnia 24 grudnia 2012 r. zezwalającej na zajęcie nieruchomości, w jest szkód spowodowanych w dniu 28 grudnia 2012 r. Ustalenia odszkodowania w odniesieniu do innych okresów nastąpiło bez podstawy prawnej i z przekroczeniem kompetencji organów. 2. naruszenie przepisów postępowania mające Istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie; a) art. 1 oraz art. 3 § 1 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit a, b i c, art. 134 oraz art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 7a, art. 8, art. 9, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a. polegające na oddaleniu skargi oraz nieuchyleniu decyzji organów I i II instancji, pomimo iż decyzje te zostały wydane bez zebrania i rozważenia pełnego materiału dowodowego, z rozstrzygnięciem wątpliwości na niekorzyść strony skarżącej co skutkowało wadliwym ustaleniem odszkodowania, także za okres z którym niezwiązane było zajęcie nieruchomości w oparciu o decyzję administracyjną Starosty S. z dnia 24 grudnia 2012 i za szkody wyrządzone w innym okresie. W ocenie skarżącej organy I i II instancji zebrały niepełny materiał dowodowy, a także nieprawidłowo, w sposobu dowolny i korzystny wyłącznie dla właścicieli nieruchomości go oceniły. Nieprawidłowo i niepełnie ustalony stan faktyczny sprawy spowodował także nieprawidłowe oszacowanie szkód spowodowanych w dniu 28 grudnia 2012 r. w czasie zajęcia nieruchomości w celu przeprowadzenia wycinki, które to oszacowanie odnosi się także do szkód z innych okresów; b) art. 153 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit a, b i c p.p.s.a. przez oddalenie skargi w sytuacji gdy organ nie wykonał zaleceń wyrażonych w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie z dnia 15 listopada 2014 r., II SA/Ol 541/17 wydanego wcześniej w kwestii odszkodowania podnoszonego w niniejszej sprawie, co także skutkowało wadliwym ustaleniem stanu faktycznego, jego niepełnością w konsekwencji doprowadziło do wydania wadliwych decyzji administracyjnych organów I i II instancji a później wyroku oddalającego skargę skarżącej. Ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie organy, których działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem zaskarżenia, a także sądy, chyba że przepisy prawa uległy zmianie. W przedmiotowej sprawie powyższa norma nie została w ocenie skarżącej zachowana. c) art. 1 oraz art. 3 § 1 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit a, b i c p.p.s.a. w zw. z art. 80, art. 84 § 1 k.p.a., art. 129 i art. 130 ust. 2 w zw. z art. 156 ust. 1 oraz art. 157 u.g.n. przez nieuwzględnienie zarzutów skargi, oddaleniu skargi oraz nieuchyleniu decyzji organów I i II instancji, pomimo iż decyzje te zostały oparte na wadliwym operacie biegłego odnoszącego się do szkód powstałych także poza okresem zajęcia nieruchomości na mocy decyzji Starosty S. z dnia 24 grudnia 2012 r. oraz bazującym na kwestionowanych przez skarżącą opisach szkód prezentowanych przez właściciela nieruchomości oraz opisach sporządzonych po znacznym upływie czasu od zajęcia nieruchomości, nie zweryfikowaniu prawidłowości operatu biegłego przez zespół biegłych czy też przez organizację zawodową rzeczoznawców majątkowych, co skutkowało wydanie wadliwych decyzji organów I i II instancji, a następnie do oddalenie skargi skarżącej. d) art. 1 oraz art. 3 § 1 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit a, b i c, art. 134 oraz art.151 p.p.s.a. w zw. art. 8, art. 10 § 1, art. 80 i art. 79 § 2 k.p.a. przez nieprzyczynienie się przez organy I i II instancji oraz przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie do starannego i zgodnego z przepisami prawa prowadzenia postępowania mającego zagwarantować równość stron wobec prawa oraz podważenie zasady dotyczącej pogłębiania zaufania obywatela do organów państwa, pomimo zgłaszania stosownych wniosków dowodowych przez stronę, tj. w zakresie przeprowadzenia dowodu z przesłuchania świadków oraz przeprowadzenie dowodu z dokumentacji dotyczącej wycinki znajdującej się u zleceniobiorcy tegoż zadania, które to dowody w sposób jednoznaczny pozwoliłyby na ustalenie dotąd spornych kwestii i zakresu szkód, jak też poprzez przeprowadzenie przez biegłego wizji lokalnej poprzedzającej sporządzenie operatu szacunkowego pod nieobecność skarżącego i jego przedstawiciela i uniemożliwienie mu czynnego udziału w przeprowadzeniu tego dowodu, co stoi w sprzeczności z zasadą równości stron postępowania, czynnego w nim udziału oraz pogłębiania zaufania do obywateli. Powyższe naruszenia doprowadziły do nieprawidłowego i niepełnego ustalenia stanu faktycznego sprawy, zakresu szkód i w konsekwencji do wydania wadliwych decyzji administracyjnych, a następnie oddalenie skargi przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie. Na podstawie powyższych zarzutów Spółka wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Olsztynie, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i rozpoznanie skargi oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Powyższe zarzuty zostały szerzej umotywowane. W odpowiedzi na skargę kasacyjną F. W., w imieniu własnym oraz T.U. wskazał, że strona pokrzywdzona była pozbawiona możliwości działania, nie była nieżycie reprezentowana, a Sąd I instancji wydał wyrok z rażącym naruszeniem prawa polegającego na: (a) odwróceniu reguł ciężaru dowodu przez błędne ukierunkowanie sprawy i jej fikcyjne rozpoznanie w kontekście szkód powstałych w trakcie wycinki 385 sztuk drzew, podczas gdy sprawa winna być rozpoznana za bezprawne 100% zniszczenie nieruchomości stanowiącej działkę nr [...], za wycinkę drzew, krzewów i sadzonek bez wymaganego prawem zezwolenia. -przez pominięcie i nieuwzględnienie roszczeń i dowodów strony pokrzywdzonej wykazanych w pismach, skardze oraz odezwach kierowanych do Sądu I instancji przez pominięcie i nieuwzględnienie uwidocznionych dokonanych szkód, -przez rażące zaniżenie wartości odszkodowania zniszczonego mienia prywatnego, -przez pominięcie i niewskazanie przyczyn w uzasadnieniu wyroku b) niedopełnieniu obowiązku służbowego składu orzekającego Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie i przekroczeniu uprawnień sędziowskich w sprawowaniu urzędu polegającego na: stronniczości sędziowskiej, nadużyciu uprawnień sędziowskich, szkodliwym, zamierzonym działaniu sędziów tego Sądu wymierzane przeciwko i na szkodę strony pokrzywdzonej, tj. F. W., zawistną politykę sądowniczą uznawaną za przestępstwo określone art. 231 Kodeksu karnego. c) pozbawienie strony pokrzywdzonej rozpatrzenia sprawy przez niezależny, bezstronny i niezawisły sąd. d) mafijne powiązania sędziów Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie z organami prowadzonymi postępowanie administracyjne, w tym z przedstawicielami E.S.A. O. e) wydanie zawistnego wyroku na posiedzeniu niejawnym i z pominięciem zgłoszonych przez stronę pokrzywdzoną dowodów o zasadniczym znaczeniu, w rozumieniu prawa wydany wyrok nie spełnia wymogów określonych w art. 45 par. 1 Konstytucji. f) uniemożliwienie stronie pokrzywdzonej zaskarżenia wyroku do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie – celem właściwego rozpoznania. g) zatajenie przez Sąd I instancji 37 przypadków spraw z udziałem F.W.; h) zatajenie i nierozpoznanie liczących w dziesiątkach pism, skarg, odezw, wezwań listów otwartych ukierunkowanych na: wydalenie z sądownictwa WSA Olsztyn skorumpowanych sędziów, pociągnięcia ich do odpowiedzialności karnej i dyscyplinarnej, przywrócenia WSA Olsztyn praworządności, a sędziom niezawisłości sędziowskiej, na które oczekują obywatele – w tym F. W., przywrócenia obywatelom zaufania do organów Państwa WSA Olsztyn. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie została oparta na usprawiedliwionych podstawach. Naczelny Sąd Administracyjny stosownie do art. 183 § 1 p.p.s.a. rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc pod uwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie zachodzi żadna z okoliczności skutkujących nieważnością postępowania, o jakich mowa w art. 183 § 2 p.p.s.a. oraz nie zachodzi żadna z przesłanek, o których mowa w art. 189 p.p.s.a., które Naczelny Sąd Administracyjny rozważa z urzędu dokonując kontroli zaskarżonego skargą kasacyjną wyroku. Mając na uwadze, iż przedmiotową skargę kasacyjną oparto na obu podstawach kasacyjnych przewidzianych w art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a., rozpoznanie zarzutów kasacyjnych wypada rozpocząć od zarzutów procesowych, ponieważ dopiero po przesądzeniu, że stan faktyczny przyjęty przez sąd w zaskarżonym wyroku jest prawidłowy albo nie został dostatecznie podważony, można przejść do skontrolowania procesu subsumcji danego stanu faktycznego pod zastosowany przez sąd I instancji przepis prawa materialnego (vide: wyrok NSA z dnia 9 marca 2005 r., FSK 618/04, www.orzeczenia.nsa.gov.pl ). Przed odniesieniem się kolejno do zarzutów należy zauważyć, iż autor kasacji formułując zarzuty przywołuje każdorazowo po kilka przepisów we wzajemnym powiązaniu. Obowiązek wskazania naruszonych przepisów oraz uzasadnienia zarzutów nakłada na sporządzającego skargę kasacyjną określony reżim związany z konstrukcją skargi kasacyjnej i budową zarzutów. Obowiązek wskazania naruszonych przepisów nie wyłącza możliwości objęcia jednym zarzutem kilku przepisów, ale takie wyliczenie musi być połączone z wykazaniem, że wymienione przepisy tworzą pewną normę zachowania, której naruszenie jest zarzucane. Rozróżnienie między przepisem i normą prawną każe uznać taką praktykę za dopuszczalną, ale wymienione przepisy muszą pozostawać ze sobą w związku normatywnym, a jego wykazanie obciąża sporządzającego skargę kasacyjną, który powinien przedstawić treść naruszonej normy, czyli wskazać, jaka reguła zachowania ustanowiona tymi przepisami została naruszona zaskarżonym wyrokiem. Powinność ta ma istotne znaczenie bowiem Naczelny Sąd Administracyjny nie może samodzielnie budować zarzutów, a taki byłby skutek ustalania przez ten Sąd we własnym zakresie treści normy prawnej objętej zarzutem. W tym zakresie Naczelny Sąd Administracyjny przyjął, w oparciu o treść poszczególnych zarzutów i ich uzasadnienie, że autor badanej aktualnie kasacji zarzuca określone naruszenie prawa, stosownie do części tekstowej zarzutu. Ta część zarzutu nie w każdej sytuacji pozostaje adekwatna do wskazanych jako naruszone konkretnych przepisów postępowania. Kwestie te wypada omówić oddzielnie dla każdego z zarzutów. Zagadnieniem kluczowym dla ustalenia przedmiotowego odszkodowania pozostaje rozmiar wyrządzonej szkody. W tym zakresie należy wskazać na treść art. 126 ust. 3 u.g.n., który statuuje zasadę, iż właścicielowi nieruchomości należne jest odszkodowanie zarówno za udostępnienie nieruchomości jak i za szkody powstałe w wyniku jej zajęcia. O ile odszkodowanie zawsze będzie obejmować fakt udostępnienia nieruchomości wnioskodawcy, o tyle należne jest ono za szkody jeśli rzeczywiście one powstaną i nie uda się przywrócić nieruchomości do stanu pierwotnego. Jednocześnie, podmiot, któremu przysługują prawa rzeczowe do nieruchomości, nie może domagać się ustalenia odszkodowania za działania podjęte poza ramami udzielonego zezwolenia wynikającego z decyzji (vide: A.Bródka [w:] E.Klat-Górska (red.), Gospodarka nieruchomościami. Komentarz, WKP 2024, uwagi do art. 126 i przywołane tam orzecznictwo). Z okoliczności badanej sprawy wynika, że decyzją z dnia 24 grudnia 2012 r. Starosta S. na podstawie art. 126 ust. 1 i 2 u.g.n. zezwolił skarżącej Spółce na czasowe zajęcie nieruchomości należącej do F.W. i T. U. na okres 2 dni w celu dokonania wycinki drzew rosnących pod i w pobliżu linii SN 15 kV. Analiza tych okoliczności doprowadziła w toku dotychczasowego postępowania do trafnego wniosku, iż dla wycięcia drzew objętych zgodą organu zajęta została cała przedmiotowa nieruchomość, a podczas wycinki doszło do wyrządzenia szkód zarówno w istniejących nasadzeniach, jak i w infrastrukturze technicznej. W kwestii zakresu prowadzonego w niniejszej sprawie postępowania odszkodowawczego wypowiedział się już bowiem w toku dotychczasowego postępowania Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w prawomocnym wyroku z dnia 15 listopada 2018 r., II SA/Ol 541/17 wskazując, iż "(...) jakiekolwiek zniszczenia – tak roślinności, jak i infrastruktury znajdującej się na nieruchomości – powstały w skutek wycinki drzew rosnących pod linią energetyczną i objętych zezwoleniem właściwego organu gminy, nie wyklucza, iż stanowi to szkodę która winna zostać zrekompensowana w drodze odszkodowania w trybie art. 126 ust. 3 u.g.n.". Powyższa ocena prawa, nie będąc podważoną w toku instancji, pozostaje wiążąca w niniejszej sprawie na mocy art. 153 p.p.s.a., tak dla organów administracji, jak i sądów ponownie rozpoznający sprawę. Powyższe związanie oznacza zakaz formułowania nowych ocen prawnych sprzecznych z wyrażonym wcześniej poglądem i konieczność podporządkowania się temuż poglądowi (vide: wyrok SN z dnia 25 lutego 1998 r., III RN 130/97, OSNAPiUS 1999/1/2). Ocena ta prowadzi do konieczności zrekompensowania w prowadzonym postępowaniu administracyjnym wszelkich zniszczeń roślinności i infrastruktury znajdującej się na nieruchomości powstałych wskutek wycinki drzew objętych zezwoleniem organu. Z powyższego obowiązku organy administracji wywiązały się należycie, co trafnie zauważył Sąd I instancji. Ze stanu sprawy wynika w sposób jednoznaczny, że E.S.A. w ramach konserwacji linii energetycznej 15 kV zamierzała wyciąć drzewa pod ww. linią. Uzyskała zezwolenie Wójta Gminy Ś. na wycięcie 385 drzew z działki małżonków W. Do wycinki przystąpiono 13 listopada 2012 r., ale została ona przerwana przez właściciela działki. W takiej sytuacji operator energetyczny uzyskał decyzję Starosty S. z dnia 24 grudnia 2021 r. w trybie art. 126 ust. 1 u.g.n., zezwalającą na czasowe zajęcie ww. działki na okres 2 dni w celu dokonania wycinki drzew pod i w pobliżu linii SN 15kV. Nie jest także kwestionowane, że do wycinki drzew doszło w dniu 28 grudnia 2012 r., pod nieobecność właścicieli nieruchomości. W takich warunkach analiza okoliczności sprawy nie daje podstaw do przyjęcia, że doszło w badanej sprawie do ustalenia odszkodowania za szkody powstałe w okresie, z którym nie było związane zajęcie przedmiotowej nieruchomości. Formułowane w tym zakresie zarzuty Spółki, wskazujące w istocie na zebranie niepełnego materiału dowodowego odnoszącego się do zakresu wyrządzonych szkód, trafnie ocenił Sąd I instancji wskazując na bagatelizowanie przez Spółkę sposobu realizacji wycinki. Spółka natomiast będąc podmiotem profesjonalnym w zakresie utrzymania infrastruktury energetycznej nie może uwolnić się od odpowiedzialności za działania podmiotów, którym zleca wykonanie określonych obowiązków związanych z koniecznością wejścia na teren nieruchomości innych osób. Powyższe dotyczy nie tylko dochowania należytej staranności i podjęcia działań zabezpieczających taką nieruchomość przed zniszczeniem lub uszkodzeniem, ale także dokumentowania prowadzonych prac dla zabezpieczenia dowodów wskazujących na zakres obowiązku odszkodowawczego. Ma to szczególne znaczenie w sytuacji możliwego konfliktu z właścicielem nieruchomości na tle rozmiaru wyrządzonej szkody. W okolicznościach badanej sprawy brak zgody właściciela nieruchomości na wycinkę drzew był widoczny na długo przed wydaniem decyzji w trybie art. 126 ust. 1 u.g.n., a mimo to Spółka, przez swego wykonawcę wycinki, zdecydowała się wejść na przedmiotową nieruchomość pod nieobecność jej właścicieli i prowadzić wycinkę w żaden sposób nie dokumentując wykonanych robót, w szczególności z zakresie ewentualnego obowiązku odszkodowawczego. Skoro z oświadczeń Spółki i wykonawcy wycinki wyraźnie wynika, iż nie doszło do wyrządzenia jakichkolwiek szkód, a wycinka obejmowała wyłącznie drzewa zgodnie z zezwoleniem udzielonym przez Wójta Gminy Ś., co pozostaje w sprzeczności z innymi dowodami, w szczególności z dokumentacją fotograficzną przedstawioną przez właściciela nieruchomości, to brak utrwalenia przez Spółkę dowodów wskazujących na to, że nie doszło podczas wycinki do wyrządzenia jakichkolwiek szkód, nie tylko podważa prawdziwość oświadczeń składanych przez te podmioty, ale wręcz wskazuje na ich nonszalancję przy podejmowaniu i wykonywaniu powyższych robót. W takiej sytuacji trafnie Sąd I instancji uwzględnił powyższą postawę Spółki oceniając sposób prowadzenia czynności wyjaśniających okoliczności związane z powstaniem i zakresem wyrządzonej szkody. Jednocześnie nie sposób zgodzić się z tezą kasacji, iż doszło w sprawie do oceny dowodów w sposób korzystny wyłącznie dla właścicieli nieruchomości. Ocena dowodów ma charakter wszechstronny i uwzględnia dyrektywy prowadzenia postępowania wyjaśniającego wynikające z art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. Brak dowodów wskazujących na prawdziwość tez podnoszonych w oświadczeniach Spółki i wykonawcy wycinki, nie tylko nie podważa oceny okoliczności sprawy zaakceptowanej zaskarżonym wyrokiem ale wręcz wskazuje na gołosłowność tych tez. Jakkolwiek w skardze kasacyjnej postawiony został zarzut pominięcia dowodów z zeznań świadków będących pracownikami wykonawcy wycinki i dokumentacji dotyczącej wycinki znajdującej się u zleceniobiorcy, to należy zauważyć, iż powyższe zarzucanie nieprzeprowadzenia dalszych dowodów nie przybrało nawet formy konkretnego wniosku dowodowego, pomimo blisko dziesięcioletniego prowadzenia postępowania w tej sprawie. Trafnie w toku dotychczasowego postępowania powyższe zachowanie Spółki ocenione zostało jako podyktowane wyłącznie chęcią przeciągnięcia w czasie momentu zakończenia niniejszej sprawy. Sposób formułowania tego rodzaju stanowiska procesowego zaprzecza aby wolą Spółki było lojalne dążenie do współdziałania z organem administracji w rzetelnym wyjaśnieniu okoliczności sprawy. Nie można zatem zgodzić się z zarzutem naruszenia powyższych przepisów. Brak jest także podstaw do twierdzenia, że doszło w sprawie do naruszenia art. 7a k.p.a. Przepis ten dotyczy sytuacji istnienia wątpliwości co do treści normy prawnej, a takie wątpliwości nie zostały wskazane w niniejszej sprawie. Nadto regulacja ta nie znajduje zastosowania w sytuacji istnienia spornych interesów stron postępowania, a takie w badanej sprawie występują. Odnosząc się z kolei do zarzutów naruszenia art. 9 i art. 107 § 3 k.p.a. wypada dostrzec, iż autor kasacji nie wskazał w czym konkretnie upatruje naruszenia zaskarżonym wyrokiem zasady informowania stron postępowania administracyjnego i treści uzasadnienia decyzji. Uniemożliwia to w postępowaniu kasacyjnym ocenę legalności zaskarżonego wyroku. Naczelny Sąd Administracyjny ze względu na ograniczenia wynikające chociażby z art. 183 § 1 p.p.s.a. nie może we własnym zakresie konkretyzować zarzutów skargi kasacyjnej, uściślać ich bądź w inny sposób korygować. To do autora skargi kasacyjnej należy nie tylko podanie konkretnych przepisów prawa, które w jego ocenie naruszył sąd I instancji ale i precyzyjne wyjaśnienie, na czym polegała ich błędna wykładnia lub niewłaściwe zastosowanie, a w odniesieniu do przepisów postępowania także wykazanie istotnego wpływu tegoż naruszenia na rozstrzygnięcie sprawy. Z kolei zarzuty naruszenia art. 8 k.p.a. i art. 134 p.p.s.a. zostały niestarannie skonstruowane z punktu widzenia wymagań art. 176 § 1 pkt 2) p.p.s.a. Postawiony w owym przepisie wymóg przytoczenia podstaw zaskarżenia i ich uzasadnienia nie jest spełniony, gdy skarga kasacyjna zawiera wywody zmuszające Naczelny Sąd Administracyjny do domyślania się, który przepis skarżący miał na uwadze, podnosząc zarzut naruszenia prawa. Naruszony przez sąd I instancji przepis musi być wyraźnie wskazany, co stanowi powinność autora skargi kasacyjnej, który jest profesjonalnym pełnomocnikiem strony. Jeżeli przepis dzieli się na kilka jednostek redakcyjnej (np. paragrafy, ustępy, punkty, litery), to przez przytoczenie podstaw kasacyjnych rozumieć należy dokładne wskazanie tych przepisów prawa, które – zdaniem autora skargi kasacyjnej – zostały naruszone. Tylko tak sprecyzowany zarzut pozwala ustalić granice zaskarżenia (vide: postanowienie SN z dnia 7 kwietnia 1997 r., III CKN 29/97, OSNC 1997/6-7/96). Jeżeli zatem powyższe artykuły dzielą się na 2 paragrafy, a każdy z nich reguluje odrębne zagadnienia prawne, to zarzuty kasacyjne tak sformułowane nie nadają się do przeprowadzenia kontroli kasacyjnej zaskarżonego wyroku. Nie można natomiast potwierdzić zasadności zarzutów naruszenia art. 1 i art. 3 § 1 p.p.s.a., podnoszonych w łączności z innymi przepisami postępowania. Powyższe regulacje nie mają charakteru procesowego ale ustrojowy, określają bowiem charakter sprawy sądowoadministracyjnej. Sąd mógłby naruszyć powołane przepisy gdyby nie dokonał kontroli działalności administracji publicznej lecz rozstrzygnął sprawę w inny sposób, nieznany przepisom p.p.s.a. W skardze kasacyjnej brak jest natomiast zarzutów wskazujących na taki charakter zaskarżonego rozstrzygnięcia. Jednocześnie wypada wskazać na ugruntowane stanowisko, iż to czy dokonana przez sąd administracyjny ocena legalności zaskarżonej decyzji, wydanej przez organ administracji publicznej była prawidłowa czy też błędna, nie może być utożsamiane z naruszeniem powyższych przepisów (vide: R.Hauser, A.Kabat, Właściwość sądów administracyjnych, RPEiS 2004/2/25; wyrok NSA z dnia 20 stycznia 2011 r., I OSK 345/2010; wyrok NSA z dnia 8 października 2015 r., II GSK 2991/14; www.orzeczenia.nsa.gov.pl ). Nietrafny także okazał się zarzut naruszenia art. 153 p.p.s.a. wskutek nieuwzględnienia oceny prawnej wyrażonej w prawomocnym wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie z dnia 15 listopada 2018 r., II SA/Ol 541/17 przez zaniecanie opracowania opinii dendrologicznej. Odnosząc się tegoż zarzut należy zauważyć, iż Sąd wskazał w powyższym wyroku: "O ile po długim okresie czasu jaki upłynął od wycinki oględziny działki mogą stanowić źródło dowodowe o ograniczonej przydatności, to możliwe jest skorzystanie z opinii specjalisty z zakresu dendrologii lub wystąpienie do Centralnego Ośrodka Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej o udostępnienie zdjęć lotniczych z okresu poprzedzającego dokonaną wycinkę. Tego typu dokumentacja może pomóc w oszacowaniu szkód poczynionych na działce, chociażby przez ustalenie powierzchni na jakiej prowadzone były prace i powierzchni objętej wycinką." Analizując powyższy fragment uzasadnienia wyroku wypada zauważyć, iż sformułowano w nim alternatywnie wskazania co do dalszego prowadzenia przez organy postępowania wyjaśniającego. Jakkolwiek użycie spójnika "lub" oznacza alternatywę łączą, to jednak z pewnością nie oznacza konieczności przeprowadzenia każdego z powyższych dowodów. Stosownie do wskazań zawartych w powyższym wyroku taki obowiązek organu nie został sformułowany, a zaniechanie jego przeprowadzenia nie stanowi naruszenia art. 153 p.p.s.a., tym bardziej, że z okoliczności sprawy wynika, iż organy ustalając zakres wyrządzonej szkody korzystały z lotniczej dokumentacji fotograficznej, co było drugim z alternatywnych wskazań zawartych w powyższym wyroku. Niezależnie od powyższego wypada także dostrzec, iż ocena prawna i wskazania zawarte w orzeczeniu sądu tracą moc, gdy przepisy prawne uległy zmianie. Podobny skutek, tj. ustanie mocy wiążącej wspomnianej oceny, może spowodować zmiana – po wydaniu orzeczenia sądowego – istotnych okoliczności faktycznych oraz wzruszenie orzeczenia zawierającego ocenę prawną w przewidzianym do tego trybie (vide: A.Kabat [w:] B.Dauter, A.Kabat, M.Niezgódka-Medek, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, wyd. IX, WKP 2024, uwagi do art. 53). Na zmianę okoliczności faktycznych sprawy, dezawuujących wskazania w zakresie opracowania opinii dendrologicznej, trafnie zwrócił uwagę Sąd I instancji, akcentując fakt usunięcia z terenu przedmiotowej nieruchomości – już po wydaniu powyższego wyroku – wszelkich pozostałości po dokonanej wycince drzew. Podważało to nie tylko celowość przeprowadzenia dowodu z opinii dendrologa ale także samą możliwość jego przeprowadzenia. Przechodząc do oceny kolejnego zarzutu należy zauważyć, iż naruszenie art. 80 i art. 84 § 1 k.p.a. oraz art. 129 i art. 130 ust. 2 w zw. z art. 156 ust. 1 oraz art. 157 u.g.n. zostało powiązane z wadliwością operatu szacunkowego odnoszącego się do wyrządzonych szkód, wskazując, iż operat ten obejmuje także szkody powstałe poza okresem zajęcia nieruchomości na mocy decyzji Starosty S. z dnia 24 grudnia 2012 r., a nadto bazuje na opisach szkód prezentowanych przez właściciela nieruchomości, sporządzonych po upływie znacznego czasu od zajęcia nieruchomości. Nadto zarzut ten wskazuje na brak zweryfikowania prawidłowości sporządzonego operatu szacunkowego przez zespół biegłych lub przez organizację zawodową rzeczoznawców majątkowych. Powyższe wskazuje na podniesienie w ramach tegoż zarzutu dwóch odrębnych zagadnień mających związek z przeprowadzeniem dowodu z opinii rzeczoznawcy majątkowego. Odnosząc się do nich kolejno wypada zauważyć, iż wejście na teren przedmiotowej nieruchomości w celu wycięcia drzew nastąpiło w dniu 28 grudnia 2012 r. Właściciele tej nieruchomości bezpośrednio po tym wydarzeniu dali wyraz swemu niezadowoleniu z faktu wycięcia drzew, w istocie w konsekwentny sposób przedstawiając charakter i zakres dokonanych zniszczeń. Jakkolwiek organy nie znalazły dowodów na twierdzenia właściciela nieruchomości o użyciu podczas wycinki herbicydu zwalczającego niemal wszystkie rośliny i w tym zakresie odmówił wiary oświadczeniom właściciela nieruchomości o rozmiarze wyrządzonej szkody, to zasadniczo potwierdziły zakres szkód wskazany przez właścicieli nieruchomości. Zakres ten wynika także z dokumentacji fotograficznej i oględzin stanu nieruchomości dokonanych z udziałem przedstawiciela Urzędu Gminy Ś. w 2013 r., a zatem w bezpośredniej bliskości czasowej dokonanej wycinki. Okoliczność, iż w oględzinach tych nie brał udziału przedstawiciel skarżącej Spółki, a to wyłącznie wskutek postawy właściciela przedmiotowej nieruchomości nie zaś jako wynik zaniechań organu administracji, nie podważa wyników owych oględzin jako dowodu w niniejszej sprawie. Dowód ten został wykorzystany w postępowaniu prowadzonym przez Wójta Gminy Ś., które dotyczyło drzew wyciętych w ramach udzielonego przez ten organ zezwolenia. Postępowanie to, odwołujące się m.in. do wyników oględzin zakończyło się ostateczną i prawomocną decyzją. Brak jest zatem podstaw, aby na gruncie art. 75 § 1 k.p.a. dowód ten pominąć w niniejszej sprawie. Wszak jako dowód w postępowaniu administracyjnym należy dopuścić wszystko co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. Nie bez znaczenia dla oceny tegoż dowodu pozostaje fakt, iż dokonany wówczas opis stanu wyrządzonych szkód został zasadniczo potwierdzony w sporządzonej w 2013 r. opinii rzeczoznawcy majątkowego Z.G. Biegła ta dokonała na potrzeby wyceny szkód własnych oględzin nieruchomości, potwierdzających wynik oględzin dokonanych z udziałem przedstawiciela Urzędu Gminy Ś. Co ważne, w trzech kolejnych operatach szacunkowych sporządzonych w toku niniejszego postępowania opis ten został przyjęty jako wiarygodny dowód powstałych strat, stanowiąc podstawę oszacowania. Stało się tak, pomimo iż od dnia powstania szkody do sporządzenia ostatniego operatu szacunkowego autorstwa rzeczoznawcy majątkowego Z.Z. upłynęło blisko 7 lat, a operat ten został sporządzony już po usunięciu pozostawionych karp-pieńków, uporządkowaniu terenu i dokonaniu nowych nasadzeń przez właściciela nieruchomości. Odwołanie się w takiej sytuacji do dowodów utrwalonych w bliskości czasowej zdarzenia wyrządzającego szkodę stanowi działanie racjonalne, należycie wartościujące dowody zaprezentowane w toku dotychczasowego postępowania. Uwzględnia ono w sposób należyty dyrektywy prowadzenia postępowania wyjaśniającego wynikające z art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. Tym bardziej, że strona skarżąca nie przedstawiła w toku wieloletniego postępowania jakichkolwiek dowodów podważających zgromadzony materiał dowodowy, zaś te dowody, które przedstawiła wskazują na wycięcie nie tylko drzew objętych pozwoleniem ale także usunięcie podszytu. Trafnie okoliczność tą zidentyfikowano w dotychczasowym postępowaniu jako zaprzeczającą stanowisku Spółki o niewyrządzeniu szkód podczas dokonanej wycinki. Tym samym kwestionowanie przez skarżącą Spółkę wyników przeprowadzonego postępowania wyjaśniającego uznać należy wyłącznie za gołosłowne zaprzeczenie faktom wynikającym z konkretnych dowodów, których wiarygodność nie została podważona. Na gruncie art. 80 k.p.a. brak jest zatem podstaw do podważania oceny zgromadzonych okoliczności sprawy, stanowiących bazę dla dokonanej przez rzeczoznawców wyceny wyrządzonej szkody. Tym bardziej, że dwie z trzech opracowanych w sprawie opinii szacuje wartość wyrządzonej szkody na zbliżone kwoty (60.672,00 zł w opinii Z. G. i 63.348,00 zł w opinii Z. Z.), natomiast opinia L. S. (szacująca wartość szkód na kwotę 34.034,00 zł) zasadniczo potwierdza opis stanu dokonanej wycinki i zniszczeń, obniżając wskaźnik bonitacyjny wyciętej roślinności (nasadzeń). W takiej sytuacji wypada zgodzić się z Sądem I instancji, iż organy dysponowały materiałem dowodowym zdatnym do rozstrzygnięcia badanej sprawy, prawidłowo określając wysokość odszkodowania na podstawie aktualnej w dacie wydawania ostatecznej decyzji opinii rzeczoznawcy majątkowego Z. Z. Wypada także dostrzec, iż autor kasacji nie podważa konieczności opracowania w sprawie opinii rzeczoznawcy majątkowego tyczącej oszacowania szkody. Nie wiadomo zatem z jakiego powodu za naruszone uznaje przepisy art. 84 § 1 k.p.a. i art. 130 ust. 2 u.g.n. Pierwszy z tych przepisów stanowi podstawę prawną dla zwrócenia się przez organ administracji do biegłego lub biegłych o wydanie opinii w sprawie, w której wymagane są wiadomości specjalne, zaś drugi wskazuje, że ustalenie odszkodowania następuje po uzyskaniu opinii rzeczoznawcy majątkowego określającej wartość nieruchomości. W tym kontekście niezrozumiałe jest także uznawanie za naruszony przepisu art. 156 ust. 1 u.g.n., skoro przepis ten stanowi, że rzeczoznawca majątkowy sporządza na piśmie opinię o wartości nieruchomości w formie operatu szacunkowego, a w takiej właśnie formie została sporządzona każda z opinii opracowanych w niniejszej sprawie. Z kolei zarzuty naruszenia art. 129 i art. 157 u.g.n. zostały niestarannie skonstruowane z punktu widzenia wymagań art. 176 § 1 pkt 2) p.p.s.a. Jak już była o tym mowa, wymóg przytoczenia podstaw zaskarżenia nie jest spełniony, gdy przepis uznawany przez autora kasacji za naruszony nie jest wyraźnie wskazany, z podaniem właściwej jednostki redakcyjnej. Powyższe artykuły dzielą się na wiele paragrafów, z których każdy reguluje odrębne zagadnienia prawne. Tym samym sposób sformułowania powyższych zarzutów, bez wskazania właściwej jednostki redakcyjnej, uniemożliwia zakreślenie granic zaskarżenia, a zatem zarzuty te nie nadają się do przeprowadzenia kontroli kasacyjnej zaskarżonego wyroku. Nie można także potwierdzić trafności zarzutu naruszenia art. 79 § 2 k.p.a. Przepis ten stanowi, że strona powinna być zawiadomiona o miejscu i terminie przeprowadzenia dowodu ze świadków, biegłych lub oględzin przynajmniej na siedem dni przed terminem. Autor kasacji naruszenia tegoż przepisu upatruje w niepowiadomieniu Spółki o terminie oględzin nieruchomości dokonanych przez biegłych. Oględziny te, co trafnie wyjaśniono w dotychczasowym postępowaniu, nie mają statusu dowodu z oględzin organu, o których stanowi art. 85 § 1 k.p.a. Tym samym zaniechanie przez biegłego powiadomienia stron o dokonanych oględzinach przedmiotu wyceny nie stanowi o naruszeniu przez organ przepisu art. 79 § 2 k.p.a. Nie sposób także odnaleźć powody do potwierdzenia trafności zarzutu naruszenia art. 10 § 1 k.p.a., skoro organ powiadamiał stronę o wszystkich czynnościach dokonywanych w sprawie i umożliwił wypowiedzenie się co do zebranych dowodów, materiałów i zgłoszonych żądań. Brak możliwości wejścia przedstawiciela Spółki na teren przedmiotowej nieruchomości wynikał z zachowania jej właściciela i nie może być odczytywany zarówno jako obciążająca organ administracji wada przeprowadzonego postępowania, jak i jako przeszkoda uniemożliwiająca możliwość prawidłowego rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Tym bardziej, że w toku badanej sprawy organ nie przeprowadzał dowodów bez powiadomienia o tym przedstawiciela skarżącej Spółki. Nie przeprowadzał w szczególności dowodu z oględzin nieruchomości, zaś przedłożone opinie biegłych stały się przedmiotem oceny skarżącej Spółki. Przechodząc do zarzutu naruszenia prawa materialnego wypada zauważyć, że powyższy zarzut dotyczy przepisów art. 126 ust. 3, art. 128 ust. 4 i art. 132 ust. 6 u.g.n., a autor kasacji uznaje, że do ich naruszenia doszło zarówno wskutek niewłaściwego zastosowanie jak i błędnej wykładni. Przyjmuje się, że zarzut naruszenia prawa materialnego przez błędną wykładnię oznacza, że sąd mylnie zrozumiał stosowany przepis prawa, natomiast zarzut niewłaściwego zastosowania przepisu prawa oznacza popełnienie przez sąd błędu w subsumcji czyli, niewłaściwe uznanie, że stan faktyczny przyjęty w sprawie odpowiada stanowi faktycznemu zawartemu w hipotezie normy prawnej, zawartej w przepisie prawa. Analiza powyższego zarzutu nie dostarcza informacji, jakiego rodzaju wady w procesie wykładni ww. przepisów dopuścił się Sąd I instancji. Stawiając zarzut naruszenia prawa materialnego przez jego błędną wykładnię wykazać należy, że sąd mylnie zrozumiał stosowany przepis prawa, oraz podać jak – w ocenie skarżącego kasacyjnie – przepis ów powinien być rozumiany, czyli jaka powinna być jego prawidłowa wykładnia. Błędna wykładnia prawa materialnego oznacza wady popełnione podczas ustalania znaczenia normy prawnej i może polegać na nieprawidłowym odczytaniu normy prawnej wyrażonej w przepisie, mylnym zrozumieniu jego treści lub znaczenia prawnego, bądź też na niezrozumieniu intencji ustawodawcy (vide: wyrok NSA z dnia 13 września 2005 r., II OSK 16/05; wyrok NSA z dnia 23 lutego 2005 r., OSK 539/04, www.orzeczenia.nsa.gov.pl ). Zarówno sam zarzut naruszenia prawa materialnego, jak i jego uzasadnienie pozbawione są powyższych wskazań. Nie sposób zatem uznać, w czym autor kasacji upatruje wadliwej wykładni ww. przepisów. Powyższy zarzut wyraźnie natomiast wskazuje na błąd w subsumcji i w tym zakresie odwołuje się do wydania decyzji odszkodowawczej w odniesieniu do szkód, które nie powstały w związku z realizacją decyzji z dnia 24 grudnia 2012 r. zezwalającej na czasowe zajęcie nieruchomości. Przepisy te wyraźnie wskazują, że odszkodowanie za szkody powstałe wskutek zdarzenia, o którym mowa w art. 126 u.g.n. winno obejmować wartość poniesionych szkód, a jeżeli zmniejszy się wartość nieruchomości odszkodowanie to powiększa się o kwotę odpowiadającą temuż zmniejszeniu (art. 128 ust. 4 w zw. z art. 126 ust. 3 u.g.n.). Chodzi o odszkodowanie odpowiadające wartości poniesionych szkód, a zatem takie, które będzie odpowiadać różnicy pomiędzy stanem istniejącym wskutek działań wyrządzających szkodę, a stanem hipotetycznym, który by istniał gdyby nie działanie będące źródłem szkody (vide: wyrok NSA z dnia 19 maja 2021 r., I OSK 2561/18, www.orzeczenia.nsa.gov.pl ). Postępowanie dowodowe przeprowadzone w niniejszej sprawie pozwoliło na ustalenie zakresu szkód wyrządzonych na przedmiotowej nieruchomości w związku z realizacją decyzji zezwalającej skarżącej Spółce na czasowe jej zajęcie. Ustalenia te nie zostały skutecznie podważone skargą kasacyjną. W szczególności przeprowadzone postępowanie wyjaśniające nie dało podstaw do przyjęcia, że szkody na terenie przedmiotowej nieruchomości powstały przed lub po dniu 28 grudnia 2012 r., i nie miały związku z decyzją zezwalającą skarżącej Spółce na czasowe zajęcie nieruchomości. Wartość tych szkód została ustalona w operacie szacunkowym, a odpowiedzialnością odszkodowawczą został obarczony podmiot, który otrzymał zezwolenie na czasowe zajęcie nieruchomości (art. 132 ust. 6 u.g.n.). Brak jest zatem podstaw do podważania prawidłowości podciągnięcia powyższej normy prawnej pod ustalony w sprawie stan faktyczny. W konsekwencji powyższych uwag nie można także potwierdzić trafności zarzutów naruszenia przepisów wynikowych w postępowaniu sądowym, a więc art. 145 § 1 pkt 1 lit a, b i c oraz art.151 p.p.s.a. Odnosząc się z kolei do stanowiska zawartego w odpowiedzi na skargę kasacyjną należy zauważyć, iż nie nawiązuje ono do zarzutów kasacji i nie stanowi z nimi merytorycznej polemiki. Nie zawiera zatem elementów, które w postępowaniu przed Naczelnym Sądem Administracyjnym mogłyby okazać się przydatne dla oceny zasadności skargi kasacyjnej. Z tych względów skarga kasacyjna jako pozbawiona usprawiedliwionych podstaw podlegała oddaleniu zgodnie z art. 184 p.p.s.a. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 w związku z art. 205 § 2 p.p.s.a.