Ppolska.starec← UrzadnikLog in

II SA/Ke 269/23

Administrative courts2023-08-30
Case number
II SA/Ke 269/23
Court
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach
Judgment date
2023-08-30
Type
Wyrok WSA w Kielcach

Judges

Beata ZiomekDorota Pędziwilk-MoskalKrzysztof Armański

Ruling

Uchylono zaskarżone postanowienie

Judgment text

SENTENCJA Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Krzysztof Armański (spr.), Sędziowie Sędzia WSA Dorota Pędziwilk-Moskal, Sędzia WSA Beata Ziomek, , po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym w dniu 30 sierpnia 2023 r. sprawy ze skargi S. B. na postanowienie Wojewody Świętokrzyskiego z dnia 3 kwietnia 2023 r. znak: SPN.IV.7515.1.2023 w przedmiocie stwierdzenia uchybienia terminu do wniesienia odwołania I. uchyla zaskarżone postanowienie; II. zasądza od Wojewody Świętokrzyskiego na rzecz S. B. kwotę 100 (sto) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. UZASADNIENIE Postanowieniem z dnia 3 kwietnia 2023 r. znak: SPN.IV.7515.1.2023 Wojewoda Świętokrzyski, działając na podstawie art. 134 K.p.a., stwierdził uchybienie terminu do złożenia odwołania wniesionego przez S. B. od decyzji Naczelnika Gminy w Mniowie z dnia 19 marca 1977 r. znak: 8220/1/7/77. Uzasadniając podjęte rozstrzygnięcie wskazano, że ww. decyzją Naczelnik Gminy w Mniowie decyzją orzekł o przejęciu z urzędu na własność Państwa za zaopatrzenie emerytalne gospodarstwa rolnego położonego we wsi [...] stanowiącego własność S. B. Od decyzji tej nie zostało złożone odwołanie w przewidzianym czasie i trybie, wobec tego decyzja stała się prawomocna i podlegała wykonaniu, co potwierdza zamieszczona na decyzji klauzula z dnia 20 kwietnia 1977 r. W związku z tym decyzja ta stała się ostateczna najpóźniej w dniu 20 kwietnia 1977 r. S. B., syn zmarłej S. B., wniósł do Wojewody Świętokrzyskiego, za pośrednictwem Wójta Gminy Mniów, odwołanie z dnia 8 marca 2023 r. od powyższej decyzji Naczelnika Gminy w Mniowie. Wójt Gminy Mniów przekazał odwołanie Wojewodzie Świętokrzyskiemu do rozpatrzenia. Dalej organ odwoławczy podniósł, że na podstawie art. 3 § 1 pkt 5 ustawy z dnia 23 stycznia 2009 r. o wojewodzie i administracji rządowej w województwie (Dz.U. z 2023r. poz. 190) wojewoda jest organem, do którego właściwości należą wszystkie sprawy z zakresu administracji rządowej w województwie, niezastrzeżone w odrębnych ustawach na rzecz innych organów tej administracji. Wojewoda Świętokrzyski jest więc organem właściwym do rozpatrzenia odwołania do decyzji Naczelnika Gminy w Mniowie wydanej w przedmiocie przejęcia nieruchomości na własność Skarbu Państwa. Wojewoda odwołał się do treści art. 129 § 2 K.p.a., zgodnie z którym odwołanie wnosi się w terminie czternastu dni od dnia doręczenia decyzji stronie, a gdy decyzja została ogłoszona ustnie - od dnia jej ogłoszenia stronie. Natomiast uchybienie temu terminowi powoduje bezskuteczność odwołania, w następstwie czego decyzja staje się ostateczna, co wyklucza możliwość merytorycznego rozpoznania i rozstrzygnięcie sprawy w postępowaniu odwoławczym. Organ odwoławczy w pierwszej kolejności bada, czy odwołanie zostało wniesione z zachowaniem terminu. W razie zaś jego wniesienia z przekroczeniem ustawowego terminu, organ odwoławczy stwierdza w drodze postanowienia uchybienie terminu do złożenia środka zaskarżenia (art. 134 K.p.a.) i odstępuje od merytorycznego rozpatrzenia odwołania. W rozpatrywanej sprawie Naczelnik Gminy w Mniowie w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji pouczył strony postępowania, że przysługuje im środek prawny w postaci odwołania, który należy złożyć w terminie 14 dni od daty doręczenia decyzji. S. B. nie zastosowała się do tego pouczenia i nie wniosła odwołania w przewidzianym terminie, który minął nie później niż w dniu 30 kwietnia 1977 r. S. B., syn S. B., wniósł środek zaskarżenia od tej decyzji w dniu 8 marca 2023 r., a więc z naruszeniem ustawowego terminu (ponad 45 lat po terminie). W związku z tym zaistniała konieczność stwierdzenia uchybienia terminu do złożenia dowołania, w drodze postanowienia. Odwołujący uprawdopodobnił przy tym posiadanie interesu prawego w sprawie powołując się na fakt bycia synem S. B. W związku z brakiem możliwości merytorycznego badania sprawy, której dotyczy odwołanie złożone z uchybieniem terminu, Wojewoda nie prowadził postępowania w celu jednoznacznego ustalenia czy odwołujący ma przymiot strony postępowania. Skargę na ww. postanowienie złożył S. B. podnosząc, że czuje się pokrzywdzony wydanym rozstrzygnięciem. Jego mama została przez Naczelnika Gminy w Mniowie podstępnie oszukana. Nigdy nie wyraziła bowiem zgody na przekazanie gospodarstwa za rentę, nie kwitowała żadnej decyzji, była analfabetką. Kiedy otrzymała "decyzję" i ta została jej przeczytana natychmiast udała się do Naczelnika i powiedziała mu, że żadnego gospodarstwa nie zdaje za rentę, która już jej przysługiwała z innego tytułu. Renty przyznanej przez Naczelnika Gminy nigdy nie pobrała. Gospodarstwo zostało zatem zabrane z naruszeniem prawa. W odpowiedzi na skargę Wojewoda Świętokrzyski wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonego rozstrzygnięcia. Sprawa została rozpoznana na podstawie art. 119 pkt 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2019 r. poz. 1634), dalej "p.p.s.a.", na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 3 § 1 oraz art. 145 § 1 p.p.s.a. wojewódzkie sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, co oznacza, że w zakresie dokonywanej kontroli sąd zobowiązany jest zbadać, czy organy administracji w toku postępowania nie naruszyły przepisów prawa materialnego i przepisów postępowania w sposób, który miał lub mógł mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Sądowa kontrola legalności zaskarżonych orzeczeń administracyjnych sprawowana jest przy tym w granicach sprawy, a sąd nie jest związany zarzutami, wnioskami skargi, czy też powołaną w niej podstawą prawną (art. 134 § 1 p.p.s.a.). W ocenie Sądu nie może ulegać wątpliwości, jak słusznie przyjął Wojewoda, że pismo skarżącego datowane na dzień 8 marca 2023 r. stanowi odwołanie od decyzji Naczelnika Gminy w Mniowie z dnia 19 marca 1977 r. znak: 8220/1/7/77. Jednocześnie bezspornym jest, że odwołanie to zostało wniesione kilkadziesiąt lat po wydaniu tej decyzji. Zastrzeżenia budzi natomiast rodzaj rozstrzygnięcia wydanego w tej sytuacji przez organ odwoławczy na podstawie art. 134 K.p.a. Zgodnie z tym przepisem organ odwoławczy stwierdza w drodze postanowienia niedopuszczalność odwołania oraz uchybienie terminu do wniesienia odwołania. Postanowienie w tej sprawie jest ostateczne. W art. 134 K.p.a. ustawodawca przyjął kolejność, w jakiej organ odwoławczy powinien dokonać kontroli zachowania warunków formalnych odnośnie wniesionego odwołania. Kolejność ta ma doniosłe znaczenie prawne, gdyż kontrola zachowania terminu może nastąpić dopiero po rozstrzygnięciu przez organ odwoławczy kwestii dopuszczalności odwołania. Uchybić terminowi do wniesienia odwołania można więc tylko w przypadku, gdy wniesienie odwołania było dopuszczalne (zob. NSA w wyroku z 5 stycznia 2016 r., sygn. akt II OSK 1067/14, wyrok WSA w Krakowie z 16 maja 2019 r., sygn. III SA/Kr 285/19). Upływ terminu do wniesienia odwołania skutkuje tym, że decyzja uzyskuje walor ostateczności. Odwołanie złożone po uzyskaniu przez decyzję waloru ostateczności jest niedopuszczalne z przyczyn przedmiotowych, gdyż odwołanie przysługuje jedynie od decyzji nieostatecznych. Decyzje ostateczne można z kolei zwalczać jedynie nadzwyczajnymi środkami zaskarżenia między innymi poprzez wznowienie postępowania zakończonego taką decyzją (por. wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z dnia 13 stycznia 2017 r. II SA/Łd 565/16, Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego Warszawie z dnia 29 kwietnia 2014 r. IV SA/Wa 2020/13, Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego Łodzi z dnia 14 marca 2011 r. II SA/Łd 1299/10, Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 27 września 2019 r., sygn. I SA/Wa 1055/19). W rozpatrywanym przypadku organ nie dysponował możliwością ustalenia tego kiedy decyzja z dnia 19 marca 1977 r. została doręczona stronom. Z adnotacji na decyzji datowanej na dzień 20 kwietnia 1977 r. wynika natomiast, że wobec niezłożenia w przewidzianym trybie i czasie odwołania decyzja stała się ostateczna i podlega wykonaniu. Jednocześnie nie ulega wątpliwości, że skarżący nie był adresatem decyzji. Co do zasady, aby można było mówić o uchybieniu terminu do wniesienia odwołania, w pierwszej kolejności należy rozstrzygnąć, czy odwołanie wniósł legitymowany do tego podmiot. Takie badanie jest jednak zbędne, gdy odwołanie zostaje wniesione od decyzji ostatecznej. Tak więc zagadnienia natury podmiotowej nie podlegały badaniu szczegółowemu przez organ odwoławczy, ponieważ wniesienie odwołania od decyzji posiadającej już przymiot ostateczności stanowiło przeszkodę formalną dla dokonania kontroli w tym zakresie (por. wyrok WSA w Poznaniu z dnia 7 marca 2019 r., sygn. IV SA/Po 1257/18). Skoro jednak decyzja z dnia 19 marca 1977 r. jest ostateczna, to właściwym rozstrzygnięciem było w tej sytuacji stwierdzenie niedopuszczalności odwołania, nie zaś – jak uczynił to Wojewoda – stwierdzenie uchybienia terminu do wniesienia odwołania. Organ naruszył zatem w sposób istotny przepis art. 134 K.p.a. Jednocześnie, wobec faktu że podstawą rozstrzygnięcia organu były przeszkody formalne, nie było podstaw do odniesienia się do kwestii merytorycznych, jakie skarżący poruszył w skardze. Mając na uwadze powyższe Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach orzekł jak w sentencji wyroku – na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. Rozpoznając ponownie sprawę organ odwoławczy uwzględni powyższe rozważania i wyda stosowne rozstrzygnięcie w sprawie.