I FZ 236/24
Administrative courts2024-12-19
Case number
I FZ 236/24
Court
Naczelny Sąd Administracyjny
Judgment date
2024-12-19
Type
Postanowienie NSA
Judges
Sylwester Marciniak
Ruling
Oddalono zażalenie
Judgment text
SENTENCJA
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Sędzia NSA Sylwester Marciniak, po rozpoznaniu w dniu 19 grudnia 2024 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Finansowej zażalenia B. J. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wielkopolskim z dnia 20 sierpnia 2024 r. sygn. akt I SA/Go 64/24 odmawiające wstrzymania wykonania zaskarżonej decyzji w sprawie ze skargi B. J. na decyzję Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Zielonej Górze z dnia 7 grudnia 2023 r. nr 0801-IOAC.4105.28.2023.DMK, UNP: 0801-23-074442 w przedmiocie podatku akcyzowego za lipiec 2020 r. postanawia oddalić zażalenie. Sylwester Marciniak Sędzia NSA
UZASADNIENIE
Zaskarżonym postanowieniem z dnia 20 sierpnia 2024 r., sygn. akt I SA/Go 64/24, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim (dalej: sąd pierwszej instancji) odmówił B. J. (dalej: skarżący) wstrzymania wykonania zaskarżonej przez niego decyzji Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Zielonej Górze z dnia 7 grudnia 2023 r. w przedmiocie podatku akcyzowego za lipiec 2020 r.
W uzasadnieniu postanowienia sąd pierwszej instancji - odwołując się do art. 61 § 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2024 r., poz. 935, dalej: p.p.s.a.) – wskazał m.in., że warunkiem udzielenia ochrony tymczasowej jest wykazanie przez wnioskodawcę okoliczności uzasadniających możliwość wyrządzenia znacznej szkody lub spowodowania trudnych do odwrócenia skutków i ich konkretyzacja w przedstawionym przez stronę materiale dowodowym. Sąd podkreślił, że badany wniosek, mimo złożenia go przez profesjonalnego pełnomocnika skarżącego, nie został w żaden sposób uzasadniony, a w konsekwencji należało uznać, że skarżący nie wykazał, że w sprawie zachodzi realna możliwość zaistnienia przesłanek z art. 61 § 3 p.p.s.a. Sąd zaznaczył, że nie może domniemywać, w czym skarżący upatruje niebezpieczeństwa zajścia skutków z art. 61 § 3 p.p.s.a.
W zażaleniu na to postanowienie skarżący wniósł o jego zmianę i wstrzymanie wykonania zaskarżonej decyzji, a także o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z dokumentacji medycznej na okoliczność aktualnego zdrowia skarżącego, w szczególności wykazania rodzaju schorzenia i konieczności przeprowadzenia zabiegu operacyjnego.
Zdaniem skarżącego zaskarżone postanowienie narusza art. 61 § 3 p.p.s.a. przez uznanie, że w sprawie nie zachodzi niebezpieczeństwo wyrządzenia znacznej szkody lub spowodowania trudnych do odwrócenia skutków, i wysnucie tych wniosków przez sąd w oparciu o subiektywną ocenę zdarzeń, podczas gdy natychmiastowe wykonanie decyzji skutkować będzie nie tylko pozbawieniem skarżącego (i jego rodziny) środków do życia, ale przede wszystkim pozbawi skarżącego prawa do ochrony zdrowia, a nawet życia.
Organ nie skorzystał z możliwości wniesienia odpowiedzi na zażalenie.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.
W pierwszej kolejności należy stwierdzić, że przedmiotem kontroli instancyjnej dokonywanej w postępowaniu zażaleniowym przez Naczelny Sąd Administracyjny jest zgodność z prawem orzeczeń wydawanych przez wojewódzkie sądy administracyjne. Co do zasady NSA nie rozpoznaje ponownie sprawy merytorycznie, a jedynie bada, czy przy wydaniu zaskarżonego orzeczenia nie doszło do naruszenia przepisów obowiązującego prawa. Przedmiotem rozstrzygnięcia NSA w postępowaniu zażaleniowym nie jest więc istota sprawy wpadkowej, a jedynie ocena legalności postępowania przed sądem pierwszej instancji (por. np. postanowienie NSA z dnia 20 stycznia 2012 r., II FZ 819/11). W konsekwencji Naczelny Sąd Administracyjny nie może zarzucić sądowi pierwszej instancji nieprawidłowej oceny wniosku z uwagi na nieuwzględnienie okoliczności faktycznych, które nie były temu sądowi znane. Dla stwierdzenia, że sąd dopuścił się naruszenia art. 61 § 3 p.p.s.a. przez bezpodstawne uznanie, że wynikające z tego przepisu przesłanki udzielenia ochrony tymczasowej nie zostały spełnione, konieczne jest bowiem, by sąd ten miał faktyczną możliwość odniesienia się do całości okoliczności, które zdaniem wnioskodawcy przemawiają za wstrzymaniem wykonania decyzji. Z oczywistych względów sąd pierwszej instancji nie ma takiej możliwości w sytuacji, gdy argumentacja wniosku zostaje znacznie poszerzona w zażaleniu, w którym to piśmie strona, kierując się zastrzeżeniami przedstawionymi w zaskarżonym postanowieniu, precyzuje swoje stanowisko, odwołując się już do konkretnych danych i okoliczności oraz dołączając do zażalenia dokumenty mające świadczyć o trafności tego stanowiska (por. też np. postanowienia NSA z dnia: 21 października 2008 r., I FZ 369/08; 19 maja 2014 r., II FZ 608/14; 18 stycznia 2016 r., I FZ 590/15; 21 sierpnia 2019 r., I FZ 175/19; 12 lutego 2020 r., I FZ 27/20).
Należy też zwrócić uwagę, że ugruntowane w orzecznictwie jest stanowisko, zgodnie z którym to ubiegający się o ochronę tymczasową wnioskodawca ma obowiązek przedstawienia konkretnej argumentacji mającej świadczyć o wystąpieniu przesłanek udzielenia tej ochrony, jak i udokumentowania swoich wywodów w tym względzie. Wymaga podkreślenia, że nie jest rolą sądu domniemywanie, w czym konkretnie skarżący upatruje niebezpieczeństwa wyrządzenia znacznej szkody lub trudnych do odwrócenia skutków.
W okolicznościach sprawy nie budzi wątpliwości, wniosek skarżącego nie został należycie uzasadniony - stanowisko sądu pierwszej instancji w tym względzie nie jest w żaden sposób kwestionowane. Pełnomocnik skarżącego dopiero w zażaleniu podniósł okoliczności dotyczące trudności finansowych i problemów zdrowotnych skarżącego, w tym przedkładając kilkanaście stron dokumentów mających związek z leczeniem skarżącego.
Jak już wskazano, przywoływanie konkretnej argumentacji na etapie postępowania zażaleniowego jest co do zasady działaniem spóźnionym. W badanej sprawie sytuacja prezentuje się nieco odmiennie, zażalenie w istocie odwołuje się bowiem do argumentów, które były już sądowi pierwszej instancji znane, gdyż były temu sądowi przedstawiane w postępowaniu z wniosku o przyznanie prawa pomocy. Należy w związku z tym zaznaczyć, że sąd pierwszej instancji powinien był posiłkować się aktami sprawy przy ocenie zasadności wniosku o wstrzymanie wykonania zaskarżonej decyzji, w tym przede wszystkim tą częścią akt, które obrazowały aktualne okoliczności dotyczące sytuacji majątkowej, rodzinnej i zdrowotnej skarżącego. Generalnie najbardziej pomocne przy badaniu zaistnienia przesłanek z art. 61 § 3 p.p.s.a. są argumenty i dokumenty przedstawiane w toku postępowania z wniosku o przyznanie prawa pomocy, zwłaszcza wtedy, gdy przedmiotem zaskarżonej decyzji jest należność pieniężna, jak w badanej sprawie. W sprawie skarżącego postępowanie w przedmiocie prawa pomocy zostało zakończone niespełna miesiąc przed wydaniem zaskarżonego obecnie postanowienia, a rozstrzygnięcie tego postępowania było częściowo dla skarżącego korzystne (skarżący został zwolniony od obowiązku uiszczenia wpisu od skargi w kwocie przekraczającej 12 000 zł), co powinno być przez sąd rozstrzygający wniosek o wstrzymanie wykonania zaskarżonej decyzji przynajmniej zauważone. Z uzasadnienia zaskarżonego postanowienia nie wynika, by taka, wykraczająca poza treść wniosku, analiza akt pod kątem ewentualnego spełnienia przesłanek z art. 61 § 3 p.p.s.a. została dokonana. Niemniej, co wymaga podkreślenia, przesłanki wstrzymania wykonania decyzji i przyznania prawa pomocy są inne, co może skutkować odmiennym wynikiem tych postępowań, nawet przy analogicznych danych co do sytuacji finansowej, rodzinnej, majątkowej, itp. wnioskodawcy. Samo w sobie częściowe uwzględnienie wniosku o zwolnienie od kosztów sądowych nie oznacza zatem, że dojdzie do uwzględnienia wniosku o udzielenie ochrony tymczasowej (por. np. postanowienie NSA z dnia 17 maja 2018 r., I FZ 80/18).
Zgodnie z argumentacją skarżącego przywołaną w ramach postępowania z wniosku o przyznanie prawa pomocy (i częściowo powtórzoną w obecnie rozpoznawanym zażaleniu) skarżący jest bezrobotny (nie pobiera zasiłku), a jego stan zdrowia uniemożliwia mu podjęcie pracy (poza okazjonalnymi pracami dorywczymi, z których dochód nie przekracza kilkuset złotych miesięcznie). Skarżący utrzymuje się ze wsparcia rodziny i znajomych, w tym zamieszkuje w mieszkaniu brata, a jego majątek (samochody, działka budowlana) jest zabezpieczony przez organy ścigania/podatkowe. Okoliczności te zostały uwzględnione przez sąd pierwszej instancji w postanowieniu przyznającym skarżącemu prawo pomocy, gdyż sąd musiał baczyć na to, by nie ograniczyć skarżącemu prawa do sądu. Inną wagę te same okoliczności będą jednak miały w przypadku oceny zaistnienia przesłanek z art. 61 § 3 p.p.s.a. Jak wynika z tego przepisu, ochrony tymczasowej udziela się wtedy, gdy zachodzi niebezpieczeństwo wyrządzenia znacznej szkody lub spowodowania trudnych do odwrócenia skutków, tj. wtedy, gdy aktualna sytuacja skarżącego jest zagrożona i może ulec znacznemu pogorszeniu, jeśli decyzja zostanie wykonana. Trudno dostrzec, by takie niebezpieczeństwo zachodziło w okolicznościach sprawy. Jeśli skarżący nie ma (wolnego od zabezpieczeń) majątku, stałych dochodów, czy oszczędności (w tym nie posiada lokat ani rachunków bankowych), nie wiadomo z czego miałaby zostać dokonana egzekucja należności objętej skarżoną decyzją i co konkretnie mógłby skarżący utracić. Argument zażalenia, że "natychmiastowe wykonanie decyzji skutkować będzie pozbawieniem Skarżącego (i jego rodziny) środków do życia" jawi się jako gołosłowny w sytuacji, gdy syn skarżącego utrzymywany jest głównie przez swoją matkę (a więc jego byt materialny nie jest zależny wyłącznie, a nawet w przeważającej części, od skarżącego), a skarżącemu i jego synowi nie grozi np. eksmisja z powodu zalegania z płatnościami za lokal mieszkalny (wszystkie koszty w tym względzie ponosi brat skarżącego). Skarżący nie wykazał też niebezpieczeństwa, jakie miałoby w związku z wykonaniem decyzji powstać dla jego zdrowia, a nawet życia. Sąd nie widzi podstaw do poddawania w wątpliwość tego, że obecny stan zdrowia skarżącego jest zły, utrudniając mu funkcjonowanie w życiu codziennym czy podjęcie pełnoetatowego zatrudnienia, a nadto wymagając nakładów finansowych na leczenie/rehabilitację. Jednakże, skoro skarżący nie ma stałego dochodu, wolnego od zajęcia majątku czy oszczędności, które wykorzystuje w celu finansowania procesu leczenia (takiego argumentu skarżący nie podnosi), również w tym względzie trudno dostrzec zagrożenie, przed którym należałoby skarżącego chronić poprzez wstrzymanie wykonania zaskarżonego aktu. Jak trafnie wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w postanowieniu z dnia 25 kwietnia 2012 r., I FZ 66/12, wstrzymanie wykonania decyzji lub aktu uzasadniać mogą konkretne okoliczności będące wynikiem wpływu wykonania zaskarżonej decyzji na aktualną sytuację majątkową strony, powodujące znaczną szkodę lub trudne do odwrócenia skutki, a nie sama aktualna sytuacja majątkowa, w której znajduje się strona, czy też oderwana od tej sytuacji wysokość kwoty objętej zaskarżoną decyzją. To zatem, że sytuacja finansowa skarżącego jest trudna, a skarżący nie posiada dochodów ani majątku, który mógłby podlegać egzekucji, powoduje trudności w stwierdzeniu, w czym konkretnie miałoby się przejawiać niebezpieczeństwo wyrządzenia szkody lub spowodowania trudnych do odwrócenia skutków. Innymi słowy, skoro skarżący nie ma dochodów i majątku, nie grozi mu uszczuplenie majątku czy dochodów w drodze egzekucji.
Końcowo należy zauważyć, że przepisy zawarte w art. 8-10 ustawy z dnia 17 czerwca 1966 r. o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (Dz.U. z 2022 r., poz. 479 ze zm.) przewidują ograniczenie dopuszczalności prowadzenia egzekucji do zakresu, w jakim nie zostanie zagrożone minimum utrzymania dłużnika i osób pozostających według ustawowego obowiązku na jego utrzymaniu (w tym art. 9 tej ustawy w zw. z art. 87 Kodeksu pracy wskazuje na granice egzekucji z wynagrodzenia ze stosunku pracy, a art. 87¹ Kodeksu pracy przewiduje kwotę wynagrodzenia, która jest wolna od potrąceń), stąd nawet uzyskiwanie przez skarżącego nieznacznych dochodów (z prac dorywczych, czy ewentualnie innych tytułów) nie oznacza automatycznie, że środki te zostaną skarżącemu odebrane. Dodatkowo warto wskazać, że postanowienie o wstrzymaniu wykonania decyzji ma charakter wpadkowy i nie kończy postępowania w sprawie. Zgodnie z art. 61 § 4 p.p.s.a. postanowienia wydane w tym przedmiocie sąd może zmienić lub uchylić w każdym czasie w razie zmiany okoliczności.
W podsumowaniu powyższego należy uznać, że sedno wywodów sądu, tj. stanowisko, że skarżący nie wykazał, że w okolicznościach sprawy zaistniały przesłanki z art. 61 § 3 p.p.s.a., jest trafne, co przesądza o zgodności z prawem zaskarżonego postanowienia. Nawet bowiem uwzględnienie okoliczności z akt sprawy, tj. z postępowania o przyznanie prawa pomocy, nie doprowadziłoby do zmiany rozstrzygnięcia w zakresie ochrony tymczasowej. Sąd pierwszej instancji prawidłowo wskazał, co należy rozumieć przez "niebezpieczeństwo wyrządzenia znacznej szkody lub spowodowania trudnych do odwrócenia skutków", wywodząc, że chodzi o sytuację, gdy wyrządzona szkoda nie będzie mogła być wynagrodzona przez późniejszy zwrot spełnionego świadczenia, ani też nie będzie możliwe przywrócenie rzeczy do stanu pierwotnego, a raz zaistniałe skutki (faktyczne lub prawne) spowodują istotną lub trwałą zmianę rzeczywistości, przy czym powrót do stanu poprzedniego może nastąpić tylko po dłuższym czasie lub przy stosunkowo dużym nakładzie sił i środków. Trafna jest również ocena sądu, że skarżący nie wykazał, by w sprawie zaszła realna możliwość wystąpienia tych przesłanek. Konstatacji tej nie zmieniają zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego ani akta sprawy ani argumentacja zażalenia.
Ze wskazanych przyczyn, działając na podstawie art. 184 w zw. z art. 197 § 2 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny oddalił zażalenie.
Sylwester Marciniak
Sędzia NSA
-----------------------
6