Ppolska.starec← UrzadnikLog in

I OSK 834/20

Administrative courts2020-10-21
Case number
I OSK 834/20
Court
Naczelny Sąd Administracyjny
Judgment date
2020-10-21
Type
Wyrok NSA

Judges

Czesława Nowak-KolczyńskaIwona BoguckaZbigniew Ślusarczyk

Ruling

Oddalono skargę kasacyjną

Judgment text

SENTENCJA Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Czesława Nowak-Kolczyńska Sędziowie Sędzia NSA Iwona Bogucka Sędzia NSA Zbigniew Ślusarczyk (spr.) po rozpoznaniu w dniu 21 października 2020 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej D. Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością Spółki komandytowo-akcyjnej z siedzibą w T. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 2 grudnia 2019 r. sygn. akt II SA/Wa 1601/19 w sprawie ze skargi D. Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością Spółki komandytowo-akcyjnej z siedzibą w T. na decyzję Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości z dnia [...] maja 2019 r., nr [...] w przedmiocie odmowy udostępnienia informacji publicznej 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od D. Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością Spółki komandytowo-akcyjnej z siedzibą w T. na rzecz Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości kwotę 240 (dwieście czterdzieści) zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. UZASADNIENIE Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 2 grudnia 2019 r. sygn. akt II SA/Wa 1601/19, na podstawie art. 151 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r., poz. 2325 ze zm.) dalej zwanej "p.p.s.a.", oddalił skargę D. Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością Spółki komandytowo-akcyjnej z siedzibą w T. dalej zwanej "spółką" na decyzję Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości dalej zwanej "PARP" z [...] maja 2019 r. nr [...] w przedmiocie odmowy udostępnienia informacji publicznej. Na mocy zaskarżonej decyzji odmówiono skarżącej spółce udostępnienia informacji publicznej w postaci pism informujących beneficjentów figurujących na "liście podpisanych umów o dofinansowanie dla działania 4.4 POIG-II runda 2013" o wynikach weryfikacji złożonych przez nich wniosków o płatność końcową. Podstawę prawną rozstrzygnięcia stanowiły art. 17 ust. 1 w zw. z art. 16 ust. 1 i 2 oraz art. 4 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do Informacji publicznej (Dz. U. z 2016 r. poz. 1764 ze zm.) dalej zwanej "u.d.i.p.". W ocenie organu nakład pracy, zaangażowanie osób i środków finansowych w przygotowanie dla wnioskodawcy informacji według podanych przez niego kryteriów, czynią ją informacją przetworzoną w rozumieniu przepisu art. 3 ust. 1 pkt.1 u.d.i.p. W ocenie Sądu pierwszej instancji PARP trafnie uznała żądaną informację za przetworzoną i zasadnie wezwała Spółkę, w związku z brzmieniem art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p., do wykazania szczególnie istotnego interesu publicznego. Skarżąca nie wskazała konkretnych działań, które miałyby przyczynić się do poprawy funkcjonowania PARP. Sąd uznał za niewystarczające twierdzenie, że wnioskowana informacja jest ważna dla dużego kręgu odbiorców, a jej uzyskanie stwarza realną możliwość wykorzystania uzyskanych danych dla poprawy funkcjonowania organów administracji publicznej i lepszej ochrony interesu publicznego. Zdaniem Sądu za wystarczające nie może zostać również uznane twierdzenie, że jeden z dziennikarzy jest zainteresowany sprawą (działaniami PARP) i pisze na jej temat artykuł. Sąd zaznaczył, że przy rozpoznawaniu sprawy był związany wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 29 marca 2019 r., sygn. akt II SA/Wa 24/19. Skargę kasacyjną złożyła D. Sp. z o.o. Spółka komandytowo-akcyjna z siedzibą w T., zaskarżając wyrok w całości. Podniosła zarzut naruszenia prawa materialnego, tj. art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy z 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. z 2019 r., poz. 1429 ze zm.) dalej zwanej "u.d.i.p." przez jego błędną wykładnię oraz niewłaściwe zastosowanie, będące konsekwencją błędnego przyjęcia, iż wniosek skarżącej dotyczył informacji publicznej wymagającej przetworzenia, gdy tymczasem dokumenty, o których udostępnienie zwraca się skarżąca, są informacją publiczną, którą organ dysponuje i której przekazanie wymaga wykonania jedynie określonej liczby kserokopii, co jest prostą czynnością techniczną niewymagającą szczególnych kwalifikacji czy też innych działań charakterystycznych dla informacji publicznej przetworzonej. Zarzucono ponadto naruszenie przepisów postępowania mogące mieć wpływ na wynik sprawy, tj. art. 133 § 1 oraz 106 § 5 p.p.s.a. przez niepełną, niewszechstronną i tym samym nietrafną ocenę przez Sąd pierwszej instancji materiału dowodowego i w wyniku tego błędne przyjęcie, iż skarżąca spółka nie wykazała spełnienia przesłanki wykazania interesu publicznego, o której mowa w art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. W oparciu o tak sformułowane zarzuty wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozstrzygnięcia oraz zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej wskazano, że żądana informacja publiczna zarówno pod względem podmiotowym, jak i przedmiotowym nie wyczerpuje znamion informacji przetworzonej. W istocie organ powołuje się jedynie na konieczność uprzedniego odszukania żądanych pism w posiadanych zasobach i materiałach, lecz takie działanie nie oznacza jeszcze przetwarzania informacji. Zdaniem strony skarżącej kasacyjnie Sąd pierwszej instancji pominął, że przedłożyła ona złożone zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, chociaż jest to działanie konkretne, a jego skutki z całą pewnością mogą wywierać wpływ na sposób funkcjonowania PARP, a ściślej na poprawę tego sposobu. Spółka zaznaczała też, że ww. zawiadomienie nie będzie jedyną aktywnością podjętą w związku z nieprawidłowościami, jakie miały miejsce w PARP. Określenie charakteru takiej aktywności oraz dróg postępowania jest jednak uzależnione od treści informacji publicznej, której dotyczy przedmiotowy wniosek. Jednym z możliwych i rozważanych sposobów dalszego działania jest udostępnienie uzyskanych od PARP dokumentów dziennikarzom zainteresowanym nie tylko sprawą Spółki, ale również szerszym spojrzeniem na PARP jako instytucję zajmującą się udzielaniem dofinansowania o wielomiliardowej wartości. Oczekują oni kolejnych informacji i dokumentów świadczących o istnieniu nieprawidłowości w ocenie składanych przez przedsiębiorców do PARP wniosków o dofinansowanie, czy też w prowadzonych postępowaniach kontrolnych, aby ustalić, czy sprawa skarżącej była jednostkowa, czy też można mówić o szerszej skali uchybień regulaminowych wpływających na rzetelność procedur konkursowych i związanych z realizacją zawartych umów. W odpowiedzi na skargę kasacyjną PARP wniosła o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania wraz z kosztami zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W ocenie organu zaskarżony wyrok odpowiada prawu. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Na wstępie należy wskazać, że rozpoznając skargę kasacyjną – po myśli art. 183 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 roku, poz. 2325 ze zm.) dalej zwanej "p.p.s.a." – Naczelny Sąd Administracyjny czyni to w granicach zakreślonych przez ramy tego środka odwoławczego, gdyż jest nimi związany, biorąc pod rozwagę z urzędu tylko nieważność postępowania przed Sądem pierwszej instancji. Przy braku przesłanek nieważnościowych w sprawie badaniu podlegały wyłącznie zarzuty podniesione w skardze kasacyjnej na uzasadnienie przytoczonych podstaw kasacyjnych. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego nie doszło do naruszenia przez Sąd art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. przez jego błędną wykładnię oraz niewłaściwe zastosowanie i w wyniku tego do błędnego przyjęcia, iż wniosek skarżącej spółki dotyczył informacji publicznej wymagającej przetworzenia. Na wstępie zaakcentować należy, że ocena, czy informacja publiczna ma postać przetworzoną, musi być dokonana w sposób zindywidualizowany, w tym sensie, iż powinna uwzględniać uwarunkowania konkretnej sprawy zainicjowanej wnioskiem o udzielenie tej informacji, które determinują konkluzje, jakie w wyniku tej oceny można sformułować. Niepodobna wszak abstrahować od treści wniosku, w szczególności od tego, jaka jest ilość żądanych danych, w jakiej formie informacja ma być udzielona oraz czego ma dotyczyć. Okoliczności te wpływają przecież na to, jakie działania musi podjąć organ, by uczynić zadość wnioskowi, co z kolei ma decydujące znaczenie dla stwierdzenia, czy dochodzi do udzielenia informacji przetworzonej, czy też nie. Nie można jednak podać sztywnych kryteriów pozwalających wyodrębnić informacje przetworzone spośród wszystkich informacji publicznych, tj. takich, które mogą znajdować zastosowanie w każdym przypadku, bez żadnych zastrzeżeń czy odstępstw. Trafnie podmiot zobowiązany i Sąd pierwszej instancji powołały się na pogląd Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażony w wyroku z 16 marca 2018 (sygn. akt I OSK 915/16 (pub. www.nsa.orzeczenia.gov.pl), iż "przetworzenie informacji publicznej może polegać np. na wydobyciu poszczególnych informacji cząstkowych z posiadanych przez organ zbiorów dokumentów (które to zbiory mogą być prowadzone w sposób uniemożliwiający proste udostępnienie gromadzonych w nich danych) i odpowiednim ich przygotowaniu na potrzeby wnioskodawcy. Tym samym również suma informacji prostych, w zależności od wiążącej się z ich pozyskaniem wysokości nakładów, jakie musi ponieść organ, czasochłonności, liczby zaangażowanych pracowników, może być traktowana jako informacja przetworzona". Pojęcie "informacja przetworzona" występuje w ustawie jedynie w jej art. 3 ust. 1 pkt 1 i nie zostało zdefiniowane. Próby dookreślenia znaczenia tego pojęcia zarówno w judykaturze, jak i doktrynie muszą odbywać się poprzez odwołanie się do okoliczności czy względów pozaprawnych, czyli nieprzewidzianych wprost w przepisach, ale takich, co do których można uznać, iż leżały u podstaw rozwiązania przyjętego w art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy, stanowiąc jego uzasadnienie. Dostrzega się, że choć tzw. anonimizacja dokumentów stanowi jedynie przekształcenie informacji, to prowadzi do uzyskania informacji przetworzonej, jeżeli polega na utworzeniu całego zbioru tak opracowanych dokumentów, wcześniej wybranych z wszystkich posiadanych materiałów, i przez to wymaga nakładu środków i zaangażowania pracowników z uszczerbkiem dla prawidłowego toku funkcjonowania organu (tak M. Jaśkowska, Pojęcie informacji publicznej i jej rodzaje, Kwartalnik Prawa Publicznego 2012, nr 3, s.72). Podobnie wykorzystywanie środków elektronicznych nie oznacza bezwzględnego obowiązku tworzenia lub przystosowania dokumentów do formatu wskazanego we wniosku, jeśli wymaga to nieproporcjonalnie dużego wysiłku wykraczającego poza prostą czynność (G. Sibiga, "Informacja przetworzona" i "przetworzenie informacji" po nowelizacji ustawy o dostępie do informacji publicznej z 16 września 2011 r., Kwartalnik Prawa Publicznego 2012, nr 3, s. 167-168 – Autor nawiązał w tym zakresie do dyrektywy nr 2003/98/We Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 17 listopada 2003 r. w sprawie ponownego wykorzystywania informacji sektora publicznego, Dz.U.UE.L. z 2003 r., poz. 345, s. 90). Jak już zauważono, nie można zaniechać indywidualnej klasyfikacji informacji publicznej w każdej konkretnej sprawie, poprzestając na mechanicznym odwołaniu się do tez judykatury czy doktryny, które w realiach konkretnej sprawy mogą pozostawać w sprzeczności z celami i wartościami, jakie przyświecają tak całej ustawie o dostępie do informacji publicznej , jak jej art. 3 ust. 1 pkt 1. Ratio legis tego ostatniego przepisu stanowi zaś to, by realizacja konstytucyjnego prawa do informacji publicznej (art. 61 Konstytucji) na podstawie przepisów tej ustawy, nie prowadziła do jego nadużywania ze strony wnioskodawców jak i przez ograniczenie dostępu do informacji, której udostępnienie przez organ może nastąpić dopiero w wyniku działań angażujących znaczne środki osobowe i materialne i co za tym idzie utrudniających wykonywanie zadań ustawowych czy dezorganizujących funkcjonowanie instytucji publicznych (patrz M. Jaśkowska, Pojęcie informacji publicznej i jej rodzaje, Kwartalnik Prawa Publicznego 2012, nr 3, s. 76). W efekcie zasadniczą cechą informacji przetworzonej jest okoliczność, że jej uzyskanie wiąże się zawsze z poniesieniem przez podmiot zobowiązany określonych kosztów w szerokim znaczeniu tego słowa, zwłaszcza finansowych i organizacyjnych, często trudnych do pogodzenia z jego bieżącą działalnością (J. Drachal, Zagadnienia sądowej ochrony prawa do informacji, Zeszyty Naukowe Sądownictwa Administracyjnego 2010, nr 5-6, s. 104). Czynności, jakie należy podjąć w tym zakresie, mogą mieć różny stopień złożoności i dlatego nie można stworzyć takiego ich katalogu, który byłby zamknięty i adekwatny w każdej sytuacji faktycznej. Wszelako wszystkie one wymagają intelektualnego wkładu osób przygotowujących informację, w postaci np. analizy akt wielu spraw celem selekcji dokumentów i usunięcia danych chronionych prawem (H. Knysiak - Molczyk, glosa do wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 8 lutego 2011 r., sygn. akt I OSK 1938/10, Zeszyty Naukowe Sądownictwa Administracyjnego 2012, nr 3, s. 162). Niemniej chodzić może tylko o działania pracochłonne i ponadstandardowe, wykraczające poza zwykłe zadania tych osób, absorbujące znacznie ich czas i siły. Suma tzw. informacji prostych może być więc uznana za informację przetworzoną pod warunkiem, że szeroki zakres wniosku o udostępnienie informacji wymaga użycia tak znacznych środków osobowych, np. dla zgromadzenia wielu dokumentów, ich zanonimizowania i skopiowania, iż zakłóci to normalny tok działania podmiotu zobowiązanego (tak wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 23 stycznia 2015 r., sygn. akt I OSK 315/14, (pub. www.nsa.orzeczenia.gov.pl). Ta ostatnia sytuacja ma miejsce w niniejszej sprawie. W skardze kasacyjnej nie podważa się okoliczności podanych przez PARP a zaakceptowanych przez Sąd pierwszej instancji, związanych z ewentualnym udostępnieniem żądanej informacji publicznej. Przypomnieć trzeba, że przygotowanie żądanej informacji w postaci pism wymagałoby sięgnięcia do dokumentacji źródłowej oraz zweryfikowania kolejno poszczególnych tomów akt w celu odszukania pisma informującego o wyniku weryfikacji wniosku o płatność końcową. Szeroki zakres wniosku wymagałby zgromadzenia, przetworzenia i sporządzenia wielu kserokopii dokumentów, więc konieczne byłyby dodatkowe nakłady środków osobowych, finansowych i działań organizacyjnych. Lista podpisanych umów o dofinansowanie dołączona do wniosku o udostępnienie informacji publicznej obejmuje 133 projekty. Każdy projekt to średnio 5 segregatorów dokumentacji, co oznacza, iż liczba tomów akt do analizy wynosi ok. 665 segregatorów. Finansowanie Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka na lata 2007-2013, zostało zakończone w 2016 r. Znaczna część dokumentacji (tj. 109 ze 133 projektów) została już zarchiwizowana w archiwum zewnętrznym i znajduje się poza siedzibą PARP. Sprowadzenie takiej ilości dokumentacji wpłynęłoby na wygenerowanie dodatkowych kosztów administracyjnych w PARP, pokrywanych ze środków budżetu państwa. Konieczne byłoby również wygospodarowanie przez PARP dodatkowej powierzchni, odpowiadającej warunkom do przechowania dokumentacji. Po wyselekcjonowaniu dokumentów konieczne byłoby sporządzenie kserokopii 133 pism, z których każde zawiera kilka stron. Zachodziłaby również konieczność zweryfikowania przez pracownika, czy poszczególne pisma nie zawierają danych objętych tajemnicą prawnie chronioną i anonimizacji tych danych. Nadto nie można wykluczyć, iż przedmiotowa dokumentacja, tj. zatwierdzone wnioski o płatność końcową/pisma informujące o wyniku weryfikacji złożonych wniosków, stanowią dokumentację postępowań, które znajdują się w innej sekcji Departamentu Kontroli. Natomiast w przypadkach, w których beneficjent zgodnie z obowiązującym prawem odwołał się od decyzji PARP do organu II instancji, dokumentacja postępowania została przekazana celem rozpatrzenia odwołania, lub skargi do sądu administracyjnego. Do wykonania tego rodzaju pracy, biorąc jednocześnie pod uwagę termin w jakim informacja publiczna powinna zostać udostępniona (14 dni licząc od dnia jej wpływu) konieczne byłoby oddelegowanie minimum 3 pracowników Sekcji Zamykania Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka 1. Zaangażowanie części pracowników wyłącznie do załatwienia wniosku skarżącej spółki wiązałoby się z koniecznością zmiany działań organizacyjnych a i tak mogłoby to doprowadzić do opóźnień i zaniedbań w obsłudze bieżących zadań PARP. A trzeba mieć na uwadze, że udostępnianie informacji publicznej stanowi jedynie uboczną aktywność podmiotów do tego zobowiązanych. Wobec tego udostępnieniem informacji niewymagającej przetworzenia byłoby tylko szereg prostych czynności niewymagających znacznego nakładu pracy osób obsługujących dany podmiot. Podsumowując, należy stwierdzić, że przygotowanie żądanej przez spółkę informacji byłoby wynikiem ponadstandardowego nakładu pracy podmiotu zobowiązanego, wymagającej użycia dodatkowych sił i środków oraz wyodrębnienia informacji w związku z żądaniem informacji na podstawie określonego we wniosku kryterium. Wszystkie wskazane wyżej okoliczności przemawiają za uznaniem żądanej informacji za przetworzoną w rozumieniu przepisu art. 3 ust. 1 pkt.1 u.d.i.p. W skardze kasacyjnej zarzucono również naruszenie przepisów postępowania tj. art. 133 § 1 oraz 106 § 5 p.p.s.a. Autor skargi kasacyjnej upatruje tych naruszeń w "niepełnej, niewszechstronnej i tym samym nietrafnej ocenie przez Sąd I instancji materiału dowodowego i w wyniku tego błędnym przyjęciu, że skarżąca spółka nie wykazała spełnienia przesłanki interesu publicznego, o której mowa w art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p.". Przypomnieć należy, że art. 133 § 1 p.p.s.a. stanowi, że sąd wydaje wyrok po zamknięciu rozprawy na podstawie akt sprawy, chyba że organ nie wykonał obowiązku przekazania akt sprawy do sądu administracyjnego. Z przepisu tego wynika, że sąd orzeka wedle wynikającego z akt sprawy stanu faktycznego i prawnego istniejącego w dacie wydania zaskarżonego aktu. Sąd ma zatem obowiązek przyjąć stan faktyczny wynikający z administracyjnych akt sprawy, chyba że wykaże, iż w oparciu o znajdujący się w tych aktach materiał dowodowy nie da się ustalić stanu faktycznego (por. wyrok NSA z dnia 9 grudnia 2010 r., sygn. akt I GSK 3/10 oraz wyrok NSA z 15 grudnia 2010 r., sygn. akt I OSK 262/10 (pub. www.nsa.orzeczenia.gov.pl). Zatem do naruszenia tego przepisu dochodzi wówczas, gdy sąd oddali skargę, mimo niekompletnych akt sprawy, gdy pominie istotną część tych akt, gdy przeprowadzi postępowanie dowodowe z naruszeniem przesłanek wskazanych w art. 106 § 3 p.p.s.a. oraz gdy oprze orzeczenie na własnych ustaleniach, tzn. dowodach lub faktach nieznajdujących odzwierciedlenia w aktach sprawy, o ile nie znajduje to umocowania w art. 106 § 3 p.p.s.a. (por. wyrok NSA z dnia 26 maja 2010 r., sygn. akt I FSK 497/09 (pub. www.nsa.orzeczenia.gov.pl). Z przepisu tego wynika więc nakaz wyprowadzania oceny prawnej na gruncie faktów i dowodów znajdujących odzwierciedlenie w aktach sprawy (por. wyrok NSA z dnia 19 października 2010 r., sygn. akt II OSK 1645/09 (pub. www.nsa.orzeczenia.gov.pl). Skarżący kasacyjnie stawiając zarzut naruszenia art. 133 § 1 p.p.s.a. powinien wykazać, które konkretnie zdarzenie wynikające z akt sprawy nie zostało uwzględnione przez wojewódzki sąd administracyjny oraz ich wpływ na wynik sprawy (por. wyrok NSA z dnia 28 marca 2013 r., sygn. akt I FSK 683/12 (pub. www.nsa.orzeczenia.gov.pl). W rozpatrywanej sprawie skarżąca spółka wskazała tylko jedną okoliczność, której sąd nie wziął pod uwagę, tj. złożenie zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Pominięcie tej okoliczności przez Sąd pierwszej instancji nie miało jednak wpływu na wynik sprawy, co stosownie do treści art. 174 pkt 2 p.p.s.a. jest wymogiem koniecznym do uwzględnienie skargi kasacyjnej. Taka konstatacja wynika z tego, że zawiadomienie z 7 stycznia 2019 r. dotyczy indywidualnego interesu spółki. Zatem trudno z tej okoliczności wywieść, że wskazuje ona na to, że udostępnienie żądanej informacji publicznej, jest szczególnie istotne dla interesu publicznego. Przy czym należy tu podkreślić, że udostępnienie informacji przetworzonej ma być nie tylko wykazane interesem publicznym na co wskazuje autor skargi kasacyjnej, ale o czym zdaje się on zapominać, jego kwalifikowaną postacią tj. być szczególnie istotne dla interesu publicznego. Pozostała część uzasadnienia skargi kasacyjnej w zakresie omawianego zarzutu jest polemiką ze stanowiskiem Sądu pierwszej instancji, dotyczącym uznania wskazanych przez skarżącą spółkę okoliczności, jako irrelewantnych z punktu widzenia wykazania przesłanki szczególnej istotności dla interesu publicznego przez spółkę. Zatem w istocie spółka zarzuca, że naruszenie art. 133 § 1 p.p.s.a. przez Sąd pierwszej instancji polega na niezastosowaniu lub niewłaściwym zastosowaniu przepisów prawa materialnego. Tymczasem omawiany zarzut dotyczy naruszenia przepisów postępowania a nie naruszenia przepisu prawa materialnego, tj. art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. przez jego niezastosowanie lub niewłaściwe zastosowanie. Oczywiście nietrafny jest zarzut naruszenia art. 106 § 5 p.p.s.a. Przepis ten stanowi, że "Do postępowania dowodowego, o którym mowa w art. 106 § 3 p.p.s.a. stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania cywilnego. Tymczasem Sąd pierwszej instancji nie przeprowadził jakiegokolwiek postępowania dowodowego w trybie art. 106 § 3 p.p.s.a. Zatem autor skargi kasacyjnej nietrafnie zarzuca, że Sąd pierwszej instancji naruszył art. 106 § 5 p.p.s.a. dokonując niepełnej, niewszechstronnej i tym samym nietrafnej oceny materiału dowodowego. Mając na uwadze powyższe wywody, Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw, dlatego na mocy art. 184 p.p.s.a. ją oddalił. O kosztach postępowania kasacyjnego od skarżącej kasacyjnie spółki na rzecz PARP, ograniczających się do wynagrodzenia radcy prawnego, orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a.