VI SA/Wa 1983/20
Administrative courts2020-11-23
Case number
VI SA/Wa 1983/20
Court
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
Judgment date
2020-11-23
Type
Wyrok WSA w Warszawie
Judges
Barbara Kołodziejczak-OsetekJakub LinkowskiJoanna Wegner
Ruling
Oddalono skargę
Judgment text
SENTENCJA
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Barbara Kołodziejczak-Osetek Sędziowie Sędzia WSA Jakub Linkowski Sędzia WSA Joanna Wegner (spr.) po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 23 listopada 2020 r. sprawy ze skargi "M." Sp. z o.o. z siedzibą w K. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lipca 2020 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę
UZASADNIENIE
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją nr [...] z [...] lipca 2020 r., na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 i 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2019 r. poz. 1373 z późn. zm.), dalej: "ustawa o świadczeniach", oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2020 r. poz. 256 z późn. zm.), dalej "k.p.a." po rozpatrzeniu odwołania M. Sp.
z o. o. z siedzibą w [...] od decyzji dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z [...] czerwca 2017 r., stwierdzającej, że K. K. był objęty obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług w rozumieniu art. 750 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. z 2019 r. poz. 1145 z późn. zm.), dalej "k.c.", zawartych z płatnikiem składek w okresach od 1 grudnia 2011 r. do 31 marca 2012 r., od 2 kwietnia 2012 r. do 30 czerwca 2013 r. oraz od 2 lipca 2012 r. do 30 września 2012 r., utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
Do wydania decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych zwrócił się do organu I instancji z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym zainteresowanego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów cywilnoprawnych na rzecz płatnika składek. Z treści zawartych umów wynika, że przedmiotem umowy z 1 grudnia 2011 r. było w okresie od 1 grudnia 2011 r. do 31 marca 2012 r. składanie kompletu supreme w ilości 73172 szt.; przypinanie celulozy w ilości 3999 szt.; składanie nakrętki wood w ilości 4300 szt.; składanie Wood mini karteczka w ilości 700 szt; składanie wood mini karteczka i instrukcja, w ilości 2000 szt. Przedmiotem umowy z 2 kwietnia 2012r. było w okresie od 2 kwietnia 2012 r. do 30 czerwca 2012r. składanie wood mini karteczka i instrukcja w ilości 3931 szt.; składanie kompletu supreme w ilości 55359 szt. Przedmiotem trzeciej
z kontrolowanych umów, zawartej 2 lipca 2012 r. było składanie kompletu supreme
w ilości 55359 szt. w okresie od dnia jej zawarcia do 30 września 2012 r.
Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia, po przeanalizowaniu spornych umów, uwzględniając wyjaśnienia skarżącej złożone w toku postępowania oraz dokumenty przedstawione przez ZUS, decyzją
z [...] czerwca 2017 r. ustalił, że uczestnik postępowania – wbrew treści zawartych umów, nazwanych umowami o dzieło – w rzeczywistości wykonywał pracę na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z art. 750 k.c. zastosowanie mają przepisy o zleceniu. Wobec tego, podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tego tytułu.
W wyniku wniesionego przez płatnika składek odwołania, Prezes NFZ utrzymał decyzję organu I instancji w mocy. Wskazał, że z treści umów oraz zebranego materiału dowodowego nie wynika, aby zainteresowany miał w efekcie stworzyć trwałe i posiadające cechy oryginalności dzieło oraz aby efekt, związany
z jego działaniami miał być niepowtarzalny. Wykonywane czynności nie mogą być potraktowane jako przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze. Rezultat twórczego działania winien być stworzony samodzielnie, niepowtarzalny, swoisty, posiadać cechę oryginalności, nowości, odróżniać się od innych rezultatów takiego samego działania. W wykonywanych przez zainteresowaną czynnościach wykluczona jest również kreatywność wykonawcy dzieła. Organ podkreślił, iż czynności, które objęte były umowami wiązały się z podejmowaniem szeregu jednorodzajowych, powtarzających się działań, wymagających starannego działania z wykorzystaniem własnych umiejętności, wiedzy i doświadczenia. Ich efekt nie mógł być uznany za dzieło stanowiące konkretny, indywidualnie oznaczony rezultat. Zdaniem organu, wykonywane przez tych czynności stanowiły fragment procesu produkcyjnego, powtarzalnego, nie można zatem wskazać indywidualnego charakteru takiego rzekomego dzieła. Ponadto, to płatnik składek ponosił odpowiedzialność za ewentualne błędy (wady) a nie uczestnik.
Na decyzję Prezesa NFZ płatnik składek złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, zarzucając jej naruszenie art. 65, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e, art. 69 ust. 1, art. 107 ust. 5 pkt 16 w zw. z art. 109 ustawy o świadczeniach, poprzez ich zastosowanie na skutek bezpodstawnego uznania, że zawarto umowę o świadczenie usług w rozumieniu art 750 k.c., a nie umowę o dzieło w rozumieniu art 627 k.c. i w konsekwencji uznanie, iż zainteresowany podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. W ocenie płatnika doszło również do naruszenia przepisów proceduralnych, a to art. 7, art. 77 § 1, art. 80 oraz 107 § 3 k.p.a. poprzez m.in. zaniechanie obowiązku podjęcia wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia okoliczności sprawy, w tym wnikliwej analizy umów oraz rodzaju wszelkich czynności podejmowanych przez zainteresowanego
w celu wykonania umowy, a procedowaniu w oparciu o sporządzony przez ZUS protokół pokontrolny, jak również niewyjaśniania wszystkich motywów podjętego rozstrzygnięcia przez organ odwoławczy. Skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga nie zasługiwała na uwzględnienie, ponieważ w zaskarżonej decyzji nie można dopatrzyć się naruszenia prawa, które zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a lub c ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U z 2019 r., poz. 2325), obligowałyby Sąd do uchylenia tego aktu. Nie zachodzą także w kontrolowanym postępowaniu wady kwalifikowane, uzasadniające stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji ani podstawy do wznowienia postępowania administracyjnego. W działaniu organów wydających decyzje Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona argumentacja jest wyczerpująca.
Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest charakter prawny trzech zawartych przez zainteresowanego ze skarżącą - jako płatnikiem składek – umów w okresie od dnia 1 grudnia 2011 r. do 30 września 2012 r., które to umowy, w ocenie skarżącej, stanowią umowy o dzieło, a w ocenie organu - umowy o świadczenie usług. Podstawę prawną rozstrzygnięć wydanych w obu instancjach stanowił przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 ustawy o świadczeniach obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące (lit. e). Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m. in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
W świetle art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Stosownie natomiast do art. 13 pkt 2 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2019 r., poz. 300 ze zm.), obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy.
Uznanie, że sporne umowy nie stanowią umowy o dzieło, uregulowanej w art. 627 i nast. k.c., lecz umowę świadczenia usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.) oznacza, że skarżąca, jako płatnik składek, była zobowiązana do obliczania i pobierania składek z dochodu uczestnika oraz ich odprowadzania – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w związku z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat ten musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] J. Rajski (red.), System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, Warszawa 2011, s. 390-391).
Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu, choć zabieg ten nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (por. L. Ogiegło [w:] J. Rajski (red.), System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, Warszawa 2011, s. 573 i nast.). Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski [w:] G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, Warszawa 2006, s. 387). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie.
Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok SN z 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12, LEX nr 1350308, wyrok SN z 3 listopada 1999 r., sygn. akt IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny [w:] E. Gniewek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, Warszawa 2006, s. 1039, A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332, J. Szczerski [w:] Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie SN z 3 lipca 2012 r., sygn. akt II UK 60/12, LEX nr 1647032).
Istotnym jest, że kryterium odróżnienia umowy o dzieło od umowy
o świadczenie usług stanowi także możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (por. wyrok SN z dnia 3 listopada 2000 r., sygn. akt IV CKN 152/00, OSNC 2001, Nr 4, poz. 63 i z dnia 14 listopada 2013 r., sygn. akt II UK 115/13, LEX nr 1396411). Sprawdzian taki jest zaś niemożliwy do przeprowadzenia, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło. Taki brak kryteriów określających pożądany przez zamawiającego wynik (rezultat) umowy prowadzi do wniosku, że przedmiotem zainteresowania zamawiającego jest wykonanie określonych czynności, a nie ich rezultat.
Z treści spornych umów wynika, że każdorazowo określono jej przedmiot w § 1 w następujący sposób: "Zamawiający powierza wykonawcy a ten przyjmuje do wykonania następujące prace, zwane dalej dziełem:..." po czym w punktach wymienione są (w różnych konfiguracjach): składanie różnego typu nakrętek, przypinanie celulozy, składnie kompletu supreme, wood mini karteczka czy też wood mini karteczka i instrukcja. Przy każdej opisanej powyżej czynności jest też przywołana liczba sztuk od kilkuset do kilkudziesięciu tysięcy.
W ocenie Sądu, tak opisane świadczenia prawidłowo zostały uznane przez organy za nieposiadające charakteru dzieła, którego warunkiem - zgodnie z art. 627 k.c. - jest osiągnięcie indywidualnie oznaczonego rezultatu, a nie tylko wskazanie czynności do wykonania, bez sprecyzowanego ich konkretnego efektu. Ewidentnie bowiem przedmiot każdej z trzech, następujących po sobie umów, obejmował wyłącznie obowiązek wykonywania określonych czynności, bez sprecyzowania jej finalnej postaci, do której ta czynność miała zmierzać, ani też określenia parametrów powstałego w wyniku jej wykonania rezultatu. Jak podkreślił Sąd Najwyższy
w wyroku z 2 czerwca 2017 r., sygn. akt III UK 147/16, LEX nr 2296861 "ułomna konstrukcja przedmiotu umowy nie rodzi domniemania (faktycznego ani prawnego), że chodzi o uzyskanie konkretnego rezultatu".
Tym samym, już na poziomie analizy tekstowej spornych umów,
w żaden sposób nie można było wywieść z ich treści skonkretyzowanego dzieła, do wykonania którego zobowiązał się uczestnik. Nie jest zatem zasadny sformułowany w skardze zarzut braku dokonania przez organy analizy treści umów, przy czym, wbrew zarzutom skargi, organy wzięły pod uwagę także wyjaśnienia spółki, składane zarówno w toku kontroli przeprowadzonej przez ZUS, jak i już na etapie postępowania administracyjnego. Dopiero bowiem na podstawie tych wyjaśnień możliwe było ustalenie efektu podejmowanych przez uczestnika czynności w postaci złożenia z kilku elementów określonego detalu, według udostępnionego uczestnikowi wzorca. Prawidłowa jest przy tym konkluzja organów, że od uczestnika wymagano wykonania powtarzalnych czynności wymagających jedynie starannego działania, stanowiących jedynie fragment szerszego procesu produkcyjnego, nie można za dzieło uznać bowiem czegoś, co nie odróżnia się w żaden sposób od innych występujących na danym rynku rezultatów pracy, gdyż wówczas zatraciłby się indywidualny charakter dzieła.
Uwzględniając poczynione w toku postępowania ustalenia, stanowiące podstawę faktyczną zaskarżonego rozstrzygnięcia, Sąd uznał, że zebrany materiał dowodowy przesądza, że czynności uczestnika nie prowadziły do powstania indywidualnego, niepowtarzalnego dzieła. Znaczenie ma też faktyczna realizacja zobowiązania, które nie było jednorazowe, lecz powtarzalne, ponieważ zawierane były kolejne umowy, na następujące po sobie okresy, których przedmiot był de facto taki sam. Spółka zawarła z uczestnikiem 3 umowy zatytułowane "umowa o dzieło" w okresie od 1 grudnia 2011 r. do 30 września 2012 r. Każdorazowo przedmiot umowy określano jako "przypinanie celulozy", "składanie kompletu", "składanie nakrętki". W sprawie nie wykazano, aby umowy te zmierzały do osiągnięcia indywidualnego rezultatu. Już samo określenie przedmiotu tych umów eksponuje wyraźnie, że znaczenie miało samo staranne wykonanie określonych elementów, według udostępnionego uczestnikowi wzorca. Zauważyć należy, że w stosunku do każdej z wyodrębnionych w umowach czynności, ich ilość sięgała od kilkuset do kilkudziesięciu tysięcy. W ocenie Sądu, strony umówiły się zatem na wykonanie szeregu powtarzających się czynności na podstawie przepisów prawa. Takie czynności nie posiadały cech oryginalności. Uczestnik wykonywał szereg jednorodzajowych czynności, powtarzających się, co nie może być rozumiane jako jednostkowy rezultat charakterystyczny dla wykonania dzieła.
Za niezasadne Sąd uznał zarzuty skargi, w których skarżący stara się wykazać, że na podstawie zapisów umów uczestnik był odpowiedzialny za wady wykonanego przez siebie dzieła. Nie sposób z treści umów zawieranych
z uczestnikiem wywieść ciążącej na nim odpowiedzialności z tytułu rękojmi za wady działa. Otóż w § 4 umów wskazano, że wykonawca nie odpowiada za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy, jeżeli jest to spowodowane siłą wyższą. Powyższe postanowienie umowne w żaden sposób nie odpowiada uregulowaniu dotyczącemu odpowiedzialności uczestnika z tytułu rękojmi, na podstawie art. 638
w zw. z art. 5561 k.c. Nie jest wiadomym, jakie parametry winny charakteryzować efekt pracy uczestnika, tak aby zarówno zamawiający, jak i wykonawca, mógł określić właściwość, którą dzieło tego rodzaju powinno mieć. Na odpowiedzialność
z tytułu rękojmi nie wskazuje także postanowienie ujęte w § 3 pkt 4 umowy, zgodnie z którym podstawą wystawienia rachunku jest dokonanie odbioru ilościowo – jakościowego przez zamawiającego. Kontrola jakości pracy jest bowiem właściwa wszystkim formom świadczenia pracy i jako taka nie przesądza o charakterze stosunku prawnego łączącego wykonawcę ze zlecającym pracę. Nie ma zatem znaczenia prawnego okoliczność, że wykonane elementy, podlegały sprawdzeniu przez magazyniera i pracownika kontroli jakości, pod kątem "ilościowo- jakościowym" (podobnie wyrok Sądu Apelacyjnego w [...] z [...] czerwca 2019 r., sygn. akt [...], LEX nr [...]).
Podkreślić należy, że szereg powtarzalnych czynności, nawet gdy prowadzi do wymiernego efektu, nie może być rozumiany jako jednorazowy rezultat i kwalifikowany jako realizacja umowy o dzieło. Przedmiotem umowy o dzieło nie może być bowiem osiąganie kolejnych, bieżąco wyznaczanych rezultatów. Tego rodzaju czynności są natomiast charakterystyczne dla umowy o świadczenie usług, którą definiuje obowiązek starannego działania - starannego i cyklicznego wykonywania umówionych czynności.
W niniejszej sprawie organy obu instancji dokonały zatem prawidłowej kwalifikacji prawnej spornych umów, opierając się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, z uwzględnieniem nie tylko treści umów, ale i wyjaśnień skarżącej. Wyczerpująco zbadały wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a.), a podjęte w tym zakresie rozstrzygnięcia zostały w sposób należyty uzasadnione.
Sąd nie podzielił sformułowanych w skardze zastrzeżeń strony dotyczących sposobu prowadzenia postępowania dowodowego oraz jego wyników. Postępowanie dowodowe nie jest bowiem celem samym w sobie. Przedmiotem dowodzenia i ustalania mogą być jedynie okoliczności istotne dla sprawy, a nie wszystkie okoliczności, które w sposób pośredni lub bezpośredni się z nią w jakikolwiek sposób wiążą. Organy zaś ustaliły okoliczności faktyczne rozpoznawanej sprawy niezbędne do wydania zaskarżonej decyzji. Fakt zaś, że materiał dowodowy zebrany w sprawie został odmiennie od woli skarżącej i inaczej oceniony przez organy, nie świadczy o naruszeniu zasad postępowania zawartych w k.p.a.
Powyższe prowadzi do wniosku, że w sprawie nie doszło także do naruszenia wskazanych w skardze przepisów prawa cywilnego odnoszących się do umowy o dzieło, zlecenia ani też przepisów regulujących umowę o świadczeniu usług czy przepisów o oświadczeniach woli i zobowiązaniach i przepisów ustawy o świadczeniach. Skoro umowy stanowiły umowę o świadczenie usług, organy obu instancji, słusznie uznały, że uczestnik podlegał, w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd nie dopatrzył się także żadnych innych, istotnych dla wyniku postępowania naruszeń w obrębie prawa materialnego.
Już tylko końcowo Sąd wyjaśnia, że sprawa niniejsza została rozpoznana na podstawie art. 15zzs4 ust. 3 ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. poz. 374 ze zm.). Aktualnie w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Warszawie nie ma możliwości przeprowadzenia rozprawy na odległość, co czyniło uzasadnionym procedowanie na posiedzeniu niejawnym.
W tym stanie rzeczy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 p.p.s.a, orzekł jak w sentencji.