Ppolska.starec← UrzadnikLog in

I SA/Rz 260/20

Administrative courts2020-12-10
Case number
I SA/Rz 260/20
Court
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie
Judgment date
2020-12-10
Type
Wyrok WSA w Rzeszowie

Judges

Jacek BoratynJarosław SzaroPiotr Popek

Ruling

Uchylono zaskarżoną decyzję

Judgment text

SENTENCJA Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie w składzie następującym: Przewodniczący SWSA Jarosław Szaro, Sędzia WSA Piotr Popek, Asesor WSA Jacek Boratyn /spr./, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 10 grudnia 2020 r. sprzeciwu Z.C. od decyzji Dyrektora Oddziału Regionalnego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa z dnia [...] lutego 2020 r., nr [...] w przedmiocie płatności w ramach systemów wsparcia bezpośredniego na 2014 rok 1) uchyla zaskarżoną decyzję, 2) zasądza od Dyrektora Oddziału Regionalnego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa na rzecz Z.C. kwotę 100 (sto) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. UZASADNIENIE Dyrektor Oddziału Regionalnego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, decyzją z {...} lutego 2020 r., nr{...}, po rozpatrzeniu odwołania Z.C.- zwanej dalej wnioskodawczynią lub skarżącą, od decyzji Kierownika Biura z {...} kwietnia 2018 r., {...}, w przedmiocie odmowy przyznania skarżącej płatności w ramach systemów wsparcia bezpośredniego na 2014 r., uchylił zaskarżoną decyzję i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji. W stanie faktycznym sprawy skarżąca, w dniu 24 kwietnia 2014 r. złożyła w Biurze ARMiR wniosek o przyznanie jej jednolitej płatności obszarowej, w którym zadeklarowała do przyznania w/w płatności działki rolne o łącznej powierzchni 5,67 ha. Do wniosku załączony został materiał graficzny, na którym wnioskodawczyni wyrysowała powierzchnie deklarowanych działek rolnych, w granicach poszczególnych działek ewidencyjnych. Kierownik Biura Powiatowego Agencji decyzją z dnia {...} listopada 2014 r., {...}, przyznał wnioskodawczyni płatności na rok 2014 do deklarowanej powierzchni 5,67 ha. Wyżej wymieniona decyzja jako, że uwzględniała w całości żądanie wnioskodawczyni, a strona nie wnosiła o jej doręczenie, została pozostawiona w aktach sprawy. W dniach od 13 do 19 sierpnia 2016 roku w gospodarstwie skarżącej została przeprowadzona kontrola na miejscu, w zakresie kwalifikowalności powierzchni metodą FOTO, potwierdzona raportem z czynności kontrolnych, nr{...}. Podczas przeprowadzania kontroli inspektorzy terenowi stwierdzili rozbieżności pomiędzy danymi zawartymi w złożonym wniosku o przyznanie płatności, a stanem faktycznym. W raporcie stwierdzono m.in. zaniechanie prowadzenia działalności rolniczej na działkach: B1 - położonej na działce ewidencyjnej nr 373/2, C/C1 -położonej na działkach ewidencyjnych: nr 385/4, nr 381/2, nr 383/2, oraz F/F1 -położonej na działce ewidencyjnej 394/2, 392/2 (kod nieprawidłowości DR18). Do przedmiotowego raportu z czynności kontrolnych skarżąca złożyła zastrzeżenia, w których nie zgodziła się z zawartymi w nim ustaleniami. W odpowiedzi na powyższe, przedmiotowy raport z kontroli na miejscu został ponownie przeanalizowany przez uprawnione osoby, które stwierdziły, iż kontrola została przeprowadzana w prawidłowy sposób, zgodnie z obowiązującymi przepisami. Powyższe stanowisko zostało przesłane do skarżącej w dniu 11 kwietnia 2017 r. Natomiast w dniu 28 kwietnia 2017 r. została przesłana jej kopia raportu po korekcie. W związku z powyższymi ustaleniami Kierownik Biura Agencji w postanowieniem z dnia {...} lutego 2018 r., nr {...}wznowił, na podstawie art. 145 § 1 pkt 5 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1257, dalej: K.p.a., aktualnie: Dz. U. z 2020 r. poz. 256 z późn. zm.) postępowanie zakończone decyzją z dnia 20 listopada 2014 r. w sprawie przyznania skarżącej płatności w ramach systemów wsparcia bezpośredniego na rok 2014, w związku z wyjściem na jaw istotnych dla sprawy, nowych okoliczności faktycznych, istniejących w dniu wydania decyzji, które były nieznane organowi wydającemu powyższą decyzję. W ramach postępowania prowadzonego po jego wznowieniu, po dokonaniu analizy protokołu z kontroli na miejscu przeprowadzonej w dniach 13-19 sierpnia 2016 r. organ I instancji stwierdził, że w przypadku działek rolnych: * B1, położonej na działce ewidencyjnej nr 373/2 stwierdzono zaniechanie prowadzenia działalności rolniczej, zadrzewienia, zakrzaczenia, chwasty, * C/C1, położonej na działkach ewidencyjnych nr 385/4, nr 381/2 i nr 383/2, stwierdzono zaniechanie prowadzenia działalności rolniczej, działka została zdominowana przez chwasty wieloletnie (nawłoć), zadrzewienia (dereń świdwa, topola czarna) i zakrzaczenia, * F/F1, położonej na działkach ewidencyjnych nr 394/2, nr 392/2 stwierdzono zaniechanie prowadzenia działalności rolniczej (zadrzewienie, zakrzaczenie, chwasty), nie wykonywano zabiegów agrotechnicznych; teren porośnięty chwastami (nawłoć), samosiejkami drzew (topola czarna). W związku z takimi ustaleniami i zastosowanym do nich kodem DR18 (zaniechanie prowadzenia działalności rolniczej na całej działce) Kierownik Biura Agencji wykluczył z płatności na rok 2014 łączną powierzchnię działek T) areale 1,46 ha, w związku z czym, powierzchnia uprawniona do przyznania płatności wyniosła 4,22 ha. W takim stanie sprawy, decyzją z dnia {...} kwietnia 2018 r., nr{...}, organ I instancji uchylił swoją wcześniejszą decyzję nr{...}, z dnia {...} listopada 2014 r., w sprawie przyznania płatności w ramach systemów wsparcia bezpośredniego na 2014 r. i odmówił przyznania skarżącej płatności JPO ze względu na stwierdzone nieprawidłowości. W odwołaniu od powyższej decyzji skarżąca wniosła o jej uchylenie ze względu na to, iż jej treść, jej zdaniem, jest niezgodna ze stanem faktycznym. Podniosła w szczególności, że działki były użytkowane rolniczo zgodnie z umowami dzierżawy zawartymi ze Starostwem z 2003 r. co powinno znaleźć potwierdzenie w ustaleniach wizji lokalnej, która jej zdaniem powinna się odbyć dla sprawdzenia rzetelności dokumentacji pokontrolnej wytworzonej przez firmę "A" sp. z o.o.. Odwołująca się wniosła także o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadków, to jest osób, które wykonywały zdjęcia działek rolnych w lipcu 2016 r. Powołała się także na kontrolę przeprowadzoną przez pracowników ARMiR w dniu {...} kwietnia 2018 r., która jej zdaniem powinna być dowodem w sprawie. Podniosła także, że organ powołał się na decyzję z 2014 r., która nie została jej doręczona. Postanowieniem z dnia {...} lipca 2018 r. nr {...}Dyrektor Oddziału Regionalnego Agencji zlecił organowi I instancji przesłuchanie wskazanych w odwołaniu świadków: Cz.Z. iW.C.. Przesłuchany świadek Cz.Z., stwierdził, że dla działki rolnej B i C zdjęcia zostały zrobione zgodnie ze szkicem, lecz wykonano je zza drzew rosnących za rowem, a w odniesieniu do działki rolnej C zza drzew i krzaków, które w części wschodniej i zachodniej były i są. Jego zdaniem zdjęcia nie odzwierciedlają stanu faktycznego użytkowania gruntu. W odniesieniu do działki rolnej F, świadek zeznał, że zdjęcia nie są zrobione z miejsc wskazanych ze szkiców, lecz są zrobione z działki, która nie jest użytkowana rolniczo. Z kolei W.Z. zeznał, że sąsiad w polu zawsze coś robił, ale nie zwracał uwagi co i jak. Cz. C.- pełnomocnik skarżącej, biorący udział w przesłuchaniu świadków oświadczył, że wszystkie zdjęcia dołączone do akt sprawy zostały zrobione w lipcu 2016 r., w obecności Cz.Z. i potwierdzają użytkowanie gruntów, a faktyczny stan i wielkość użytków rolnych odzwierciedla kontrola przeprowadzona w marcu i kwietniu 2018 r. Organ odwoławczy po ponownym przeanalizowaniu sprawy stwierdził, że brak jest podstaw do uchylenia lub zmiany zaskarżonej decyzji Kierownika Biura ARMiR z {...} kwietnia 2018 r. W jego ocenie zaistniały nowe okoliczności faktyczne, które w dniu wydania decyzji nr {...}z dnia {...} listopada 2014 r. nie były znane organowi I instancji. Przeprowadzona kontrola na miejscu w gospodarstwie beneficjenta w zakresie kwalifikowalności powierzchni metodą FOTO, której część terenowa odbyła się w dniach od 13 do 19 sierpnia 2016 r., wykazała, że na całych działkach ewidencyjnych: nr 373/2 (w raporcie oznaczona jako działka rolna B1), nr 385/4, nr 381/2, nr 383/2 (w raporcie oznaczone jako działka rolna C/C1) oraz 394/2 i 392/2 (w raporcie oznaczone jako działka rolna F/F1) zadeklarowanych do wniosku w ramach kampanii 2016 znajdują się wieloletnie chwasty, nieużytki, samosiejki drzew i zakrzaczeń, co świadczy o tym, że działki ww. działki nie były użytkowane rolniczo. Zatem deklarowane działki na 2014 r.: B (w części dot. działki nr 373/2) na powierzchni 1.01 ha, C/C1 na całej powierzchni 0,16 ha i F/F1 na całej powierzchni 0.25 ha, nie były użytkowane rolniczo, a to ze względu na stwierdzone w ramach kontroli przeprowadzonej dla kampanii 2016 wieloletnie nieużytki (chwasty i trawy, samosiejki drzew i zakrzaczeń, nawłoć) na łącznej powierzchni 1,32 ha. Zdaniem organu odwoławczego zaistniała podstawa wznowienia z art. 145 § 1 pkt 5 K.p.a., który stanowi, że w sprawie zakończonej decyzją ostateczną wznawia się postępowanie, jeżeli wyjdą na jaw istotne dla sprawy nowe okoliczności faktyczne lub nowe dowody istniejące w dniu wydania decyzji, nie znane organowi, który wydał decyzję. Przez nową okoliczność faktyczną istotną dla sprawy, należy rozumieć jedynie taką okoliczność, która mogła mieć wpływ na odmienne rozstrzygnięcie sprawy. Zdaniem organu odwoławczego organ I instancji prawidłowo wydał postanowienie o wznowieniu postępowania w sprawie dotyczącej kampanii z 2014 r., a następnie w wyniku poczynionych ustaleń prawidłowo wydał decyzję uchylającą decyzję z dnia {...} listopada 2014 r., w sprawie przyznania skarżącej płatności w ramach systemów wsparcia bezpośredniego oraz następnie odmawiająca jej przyznania tej płatności. W dalszej kolejności organ przytoczył i omówił zasady przyznawania płatności bezpośrednich, obowiązujące na 2014 r., określne w prawie krajowym i europejskim, w szczególności w ustawie z dnia 26 stycznia 2007 r. o płatnościach w ramach systemów wsparcia bezpośredniego (t.j. Dz.U. z 2012 r., poz. 1164 z późn. zm., dalej: ustawa o płatnościach bezpośrednich z 2007 r.) w związku z art. 60 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 5 lutego 2015 r. o płatnościach w ramach systemów wsparcia bezpośredniego (t.j. Dz.U. z 2017 r., poz. 278, aktualny tj. Dz. U. z 2020 r. poz. 1341). Dyrektor Oddziału ARMiR stwierdził następnie, że w przedmiotowej sprawie została przeprowadzona kontrola w zakresie kwalifikowalności powierzchni metodą FOTO, której część terenowa odbyła się w dniach od 13 do 19 sierpnia 2016 r., dotycząca kampanii 2016, która wykazała, iż powierzchnie działek ewidencyjnych: nr 373/2, nr 385/4, nr 381/2, nr 383/2, nr 394/2 i nr 392/2, o łącznej powierzchni 1,46 ha nie są uprawnione do przyznania płatności, natomiast działka nr 373/1 we wniosku o deklarowanej powierzchnia 0,04 ha, jest użytkowana rolniczo na powierzchni 0,05 ha. Podczas kontroli na miejscu ustalono, iż na powierzchni 1,45 ha w/w działek ewidencyjnych znajdują się wieloletnie chwasty, nawłoć, trawy, samosiejki drzew i zakrzaczeń, które uniemożliwiają prowadzenie działalności rolniczej, co potwierdza dołączona do protokołu z kontroli dokumentacja fotograficzna. Organ po ponownej analizie protokołu z kontroli na miejscu oraz dokumentacji fotograficznej stwierdził, iż powierzchnia 1,45 ha nie była użytkowana w celu rolniczym na koniec 2014 roku, o czym świadczą widoczne na zdjęciach wieloletnie chwasty i trawy, samosiejki drzew i zakrzaczeń oraz nawłoć. Świadczyć też mają o tym uwagi kontrolerów wykonujących pomiary w terenie, zamieszczone w raporcie z kontroli na miejscu, że są to działki na których nie wykonywano zabiegów agrotechnicznych, zostały zdominowane przez chwasty wieloletnie, zadrzewienia, zachwaszczenia a ustalenie czasu nieużytkowania jest niemożliwe. Wskazuje to zdaniem organu odwoławczego na brak użytkowania rolniczego na działkach ewidencyjnych: nr 373/2, nr 385/4, nr 381/2, nr 383/2, nr 394/2 i nr 392/2 od wielu lat. W ocenie organu odwoławczego analiza zeznań z świadków Cz.Z.i W.C. w żaden sposób nie może potwierdzić, że kwestionowane działki rolne były użytkowane rolniczo na takiej powierzchni jaką skarżąca zadeklarowała we wniosku za 2014 r. Także zeznania W.C. , zdaniem organu, w żaden sposób nie mogą potwierdzić, że działki rolne B, C i F były użytkowane rolniczo w całości, ponieważ nie pamiętał i nie zwracał uwagi jakie prace były wykonywane. Jedyne co może on potwierdzić to, że na w/w działkach zawsze ktoś był i coś robił. Jak dalej wskazał organ, konsekwencją powyższych ustaleń jest, że obszar zadeklarowany do jednolitej płatności obszarowej wynosi 5,67 ha, natomiast obszar zatwierdzony 4,22 ha, a więc różnica pomiędzy tymi obszarami wyniosła 1,45 ha co stanowi 34,36 % przedeklarowania. Przepis art. 58 akapit drugi rozporządzenia Komisji (WE) nr 1122/2009 z dnia 30 listopada 2009 r. ustanawiające szczegółowe zasady wykonania rozporządzenia Rady (WE) nr 73/2009 odnośnie do zasady wzajemnej zgodności, modulacji oraz zintegrowanego systemu zarządzania i kontroli w ramach systemów wsparcia bezpośredniego przewidzianych w wymienionym rozporządzeniu oraz wdrażania rozporządzenia Rady (WE) nr 1234/2007 w odniesieniu do zasady wzajemnej zgodności w ramach systemu wsparcia ustanowionego dla sektora wina (Dz. Urz. UE L 316 z 02.12.2009 str. 65 z późn. zm., dalej: rozporządzenie Komisji nr 1122/2009) stanowi zaś, że jeżeli różnica miedzy powierzchnią zadeklarowaną a stwierdzoną przekracza 20% zatwierdzonego obszaru, w odniesieniu do danej grupy upraw nie przyznaje się żadnej pomocy obszarowej. Zatem według organu odwoławczego słusznie odmówiono jednolitej płatności obszarowej. Ustosunkowując się do zarzutów odwołania organ II instancji wskazał, że zeznania Cz.Z. potwierdzają fakt, iż zdjęcia zostały wykonane z miejsca, które w protokole z kontroli na miejscu zostało oznaczone na szkicach (działki rolne B i C), zatem zdjęcia przedstawiają sporne działki. Natomiast w kwestii działki rolnej F zeznania w/w świadka świadczą o tym, że zdjęcia nie są zrobione z miejsc wskazanych ze szkiców, są zrobione z działki, która nie jest użytkowana rolniczo (wskazana działka to 396/2 - jest tam faktycznie nawłoć widoczna ze zdjęcia). Zdaniem organu analiza szkicu wykonania zdjęć jak również dokumentacja fotograficzna stwierdzająca ustalenia kontroli na miejscu potwierdzają jednak ustalenia poczynione w trakcie kontroli na miejscu. Świadczą o tym ślady GPS, które obrazują punkt z jakiego zostało wykonane zdjęcie. Na spornej działce wykonano 8 zdjęć dokumentujących stan faktyczny działki z różnych kierunków, na każdym zdjęciu stwierdzono nieprawidłowości w użytkowaniu rolnym działki i stąd też zastosowano kod nieprawidłowości DR 18. Natomiast na zdjęciach załączonych do odwołania jako dowód w sprawie przez odwołującą się, brak jest daty wykonania zdjęcia, nie ma też podanych żadnych współrzędnych geograficznych dzięki którym można byłoby dokonać weryfikacji miejsca wykonania zdjęcia. Jedyna adnotacja na jednym ze zdjęć (zał. 1) to działka 373/2, zdjęcie wykonano w lipcu 2016 roku. Na zdjęciach dołączonych do odwołania brak jest wieloletnich nieużytków, zadrzewień i zakrzaczeń, które uwidocznione zostały na zdjęciach dołączonych do protokołu kontroli na miejscu. Podkreślił przy tym organ, że zdaniem świadka Cz.Z. zdjęcia dołączone do odwołania zostały wykonane w lipcu 2016 roku, tymczasem kontrola na miejscu przeprowadzona przez inspektorów terenowych odbyła się w okresie 13-19 sierpnia 2016 roku. W opinii organu stan faktyczny zastany na działkach w sierpniu tego roku nie mógł ulec tak drastycznej zmianie w stosunku do lipca 2016 roku (wieloletnie zakrzaczenia i zadrzewienia a także chwasty). W świetle powyższego uznał, że dowód przedstawiony przez odwołującą się jest mało wiarygodny w sprawie, bazując przy tym na dokumentacji zgromadzonej w ramach przeprowadzonej kontroli na miejscu (widoczna data, numer działki, ślady GPS pozwalające na ustalenie miejsca wykonania zdjęcia pokrywające się ze szkicami). Zdaniem organu dołączone do odwołania umowy dzierżawy, zawarte ze świadczą jedynie o tym, że skarżąca wydzierżawiała przedmiotowe działki, natomiast nie stanowią dowodu na to, że były one użytkowane rolniczo. Ustosunkowując się do zarzutu jakoby organ I instancji swoje rozstrzygnięcie oparł na nieprawdziwych dowodach, tzn. na raporcie dostarczonym przez instytucję zewnętrzną"A", wskazał organ, że raporty z czynności kontrolnych są - co do zasady - dokumentami urzędowymi sporządzanymi w przepisanej formie przez powołane do tego organy państwowe w zakresie ich działania (art. 76 § 1 i 2 K.p.a.). Zdaniem organu sporządzony protokół z kontroli na miejscu, w zakresie kwalifikowalności powierzchni metodą FOTO, której część terenowa odbyła się w dniach od 13 do 19 sierpnia 2016 r. pozwala na określenie zakresu i sposobu użytkowania działek ewidencyjnych: nr 373/2, nr 385/4, nr 381/2, 383/2, nr 394/2 i nr 392/2 zadeklarowanych przez producenta rolnego do płatności na 2014 rok, a załączone do niego zdjęcia nie budzą wątpliwości co do ich rzetelności. Podkreślił, że kontrola została przeprowadzona przez uprawnionych kontrolerów, zgodnie z obowiązującymi w tej materii przepisami prawa, a sporządzony protokół z czynności kontrolnych nie budzi zastrzeżeń, co do jego rzetelności i prawidłowości ustaleń. Ustalenia z kontroli udokumentowane zostały obszerną dokumentacją fotograficzną, obejmującą ponumerowane zdjęcia z odniesieniami na mapie do poszczególnych działek z oznaczeniem miejsca i kierunku ich wykonania. Z kolei przedstawione szkice obrazują kontrolowaną działkę i są możliwe do zweryfikowania poprzez porównanie go z załącznikami graficznym, przedstawiającymi działki odwołującej się, dołączonymi do wniosku o płatność. Zdaniem organu brak jest dowodów mogących skutecznie zakwestionować prawidłowość kontroli na miejscu. Co zaś do twierdzeń odwołującej się, że wyniki kontroli działek przeprowadzonej przez pracowników ARMiR w dniu {...} kwietnia 2018 r., powinny być dowodem w sprawie, organ stwierdził, iż kontrola terenowa w 2018 r. nie odzwierciedla stanu faktycznego gospodarstwa rolnika na kampanię 2014 r. Ponieważ w dniach od 13 do 19 sierpnia 2016 r w gospodarstwie skarżącej została przeprowadzona kontrola na miejscu w zakresie kwalifikowalności powierzchni metodą FOTO, to ona, na rok 2014 stanowi dowód w sprawie. Organ II instancji podkreślił, że w przypadku zastosowania, tak jak w niniejszej sprawie, kodu DR 18 w raporcie z kontroli w zakresie kwalifikowalności powierzchni w polu "uwagi", na podstawie roślinności lub drzew znajdujących się na działce rolnej w dniu kontroli, inspektor wpisuje szacowany okres zaniechania użytkowania rolniczego na tej działce. W sytuacji, gdy nie jest możliwe ustalenie okresu nieużytkowania rolniczego, informację taką należy obligatoryjnie umieścić w raporcie w polu "uwagi". Kod DR18 stosuje się również w przypadku stwierdzenia w trakcie kontroli przeprowadzanej po 31 lipca, na użytkach rolnych, na których nie jest prowadzona produkcja utrzymujących się naturalnie w stanie nadającym się do wypasu lub uprawy, deklarowanych do płatności, braku przeprowadzenia w bieżącym sezonie wegetacyjnym, zabiegów agrotechnicznych przeciwdziałających występowaniu i rozprzestrzenianiu się chwastów. Jak podkreślił organ, w niniejszej sprawie kontrolerzy stwierdzili, że na całej powierzchni działki rolnej F1/F położnej na działkach ewidencyjnych nr 392/2 i 394/2 znajduje się nawłoć i zadrzewienia. Podkreślił, że nawłoć należy do grupy uciążliwych i trudnych do wytępienia roślin i przedstawił konsekwencje zaniedbań związanych z regularnym stosowaniem zabiegów agrotechnicznych. Organ odwoławczy zauważył; że decyzja pierwotna przyznająca płatność na 2014 r. w istocie nie była doręczona stronie, co jednak wynikało stad, że była to decyzja, która w całości uwzględniała żądanie rolnika, a taką doręcza się tylko na jego żądanie. Końcowo organ odniósł się do przesłanego w dniu 28 września 2018 r pisma strony wraz z kopiami pisma z Urzędu Gminy, w którym stwierdzono, że zgodnie z umową Nr [.] z dnia [.].09.2015 r. działki nr 373/2 o pow. 1,32, nr 381/2 o pow. 0,11 ha, 385/4 o pow. 0,05 ha, nr 3 83/2 o pw. 0,13 ha, 392/2 o pow. 0,42 ha, nr 394/2 o pow. 0,11 ha, stanowiły w dniu 7 września 2015 r. użytki o odpowiedniej kulturze rolnej. W nawiązaniu do powyższego wskazał organ, że w dniu 8 października 2018 r. do Biura Agencji wpłynęła odpowiedź z Urzędu Gminy na zadane pytanie Kierownika Biura dotyczące czy powierzchnie "użytków o dobrej kulturze rolnej" na wymienionych w dokumencie działkach były weryfikowane i mierzone przez uprawnione osoby na dzień 7 września 2015 r. W uzyskanej odpowiedzi podano zaś, że stan nieruchomości (wydzierżawionej poprzednio przez Powiat) w zawartej przez Gminę umowie dzierżawy z dnia 7 września 2015 r., określony został na podstawie zapisów w ewidencji gruntów prowadzonej przez Starostę Powiatu, a na dzień 7 września 2015 r., nie były dokonywane pomiary użytków w poszczególnych działkach. W świetle tych informacji, zdaniem organu, pismo otrzymane z Urzędu Gminy w G. nie odzwierciedla faktycznego i rzeczywistego użytkowania rolniczo gospodarstwa rolnika w 2014 roku, za który została przyznana płatność. W skardze do Wojewódzkiego Sadu Administracyjnego skarżąca wniosła o uchylenie opisanej na wstępie decyzji Dyrektora Oddziału Regionalnego Agencji z dnia {...} października 2018 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie, wyrokiem z dnia 10 września 2019 r., sygn. I SA/Rz 1212/18, uchylił zaskarżoną decyzję. W uzasadnieniu wyroku Sąd stwierdził, że zastany stan faktyczny działek w trakcie kontroli, w sposób jednoznaczny wynika z dołączonej do raportu dokumentacji fotograficznej, oraz szkiców wskazujących miejsce i kierunek robienia zdjęć. Analiza szkicu, którego poprawność, jak chodzi o kierunek robienia zdjęć, nie podważyli świadkowie wskazani przez skarżącą, dowodzi zaś, że zdjęcia obejmowały także wnętrze działek (środek), co bezpodstawnie kwestionuje skarżąca. Dodać trzeba, że zasadnicze znaczenie dla dokonanych ustaleń mają także zapisy raportu z kontroli opisujące w stosunku do konkretnych działek konkretne nieprawidłowości, które łącznie i spójnie z dokumentacją fotograficzną odzwierciedlają zastany stan działek. Kontrolujący zaś jednoznacznie opisali sporne działki, jako kwalifikujące się do objęcia ich kodem DR18 przez wzgląd na to, że cały ich obszar zdominowany jest przez trawy i chwasty (w tym nawłoć), zadrzewienia (dereń świdwa, topola czarna) i zakrzaczenia. Stan ten oznacza zaniechanie prowadzenia działalności rolniczej i świadczy o braku wykonywania koniecznych i wymaganych zabiegów agrotechnicznych. Niemniej jednak Sąd podkreślił, że organy ARMiR, na podstawie oceny i analizy dokumentacji pokontrolnej, sporządzonej w 2016 r., wyciągają wnioski co do stanu spornych działek sprzed dwóch lat, a więc po upływie dwóch pełnych sezonów wegetacyjnych. O ile zgodzić się można ze stanowiskiem organów ARMiR, że udokumentowany stan spornych działek dowodzi jednoznacznie, że działalność rolnicza została zarzucona już w roku poprzednim (2015), to wywodzenie takich wniosków za dwa lata wstecz, bez dogłębnej analizy zastanej, niepożądanej roślinności i możliwości jej ekspansji na przestrzeni danego czasu, razi automatyzmem i dowolnością. Tym bardziej, że część spornych gruntów porośnięta jest nawłocią, która jest rośliną bardzo ekspansywną. Wątpliwości w powyższym zakresie pogłębia okoliczność, że o ile 2015 roku komórka organu Agencji (wydział ds. GIS) dokonująca weryfikacji powierzchni PEG dla gospodarstwa rolnego skarżącej mogła odnieść się dodatkowo do danych wynikających z aktualnej ortofotomapy, z kampanii na 2015 r., to taką ortofotomapą aktualną na 2014 r. organy nie dysponowały, co wynika wprost zalegającej w aktach sprawy informacji z dnia 20 lutego 2018 r.. Ponadto zauważyć należy, że w przywołanym dokumencie znajduje się wprawdzie informacja, że przy weryfikacji PEG na 2014 r. wykorzystano dane z Google Earth 2014 r., ale jakie to konkretnie dane i co ma z nich wynikać, nie mówiąc już o braku dołączenia do akt sprawy zdjęć czy zrzutów ekranu (print screen), organy obu instancji nie wyjaśniły. Kolejne wątpliwości Sądu, pominięte milczeniem przez organ odwoławczy, wzbudziła okoliczność, że do akt administracyjnych dołączone zostały dwie wersje raportu z kontroli z 2016 r. w gospodarstwie skarżącej, a przynajmniej stron 3-1 i 3-2, obie potwierdzone za zgodność z oryginałem, które znacząco różnią się wobec siebie w pozycji "uwagi". Mianowicie w wersji określonej, jako "archiwalna" w pozycji uwagi do opisu działek C/C1 oraz F/F1 wykreślone zostało sformułowanie "brak możliwości ustalenia czasu zaprzestania działalności rolniczej" oraz w przypadku działki C/C1 sformułowanie "wieloletnie" przy słowie "chwasty", zaopatrzone datą i podpisem jednej z kontrolujących (AK). W żadnej wersji raportu, ani też w uzasadnieniu skarżonej decyzji nie wyjaśniono jak należy rozumieć "wieloletniość" i do jakiej roślinności ją odnoszono. Generalnie stwierdzić więc należy, że organy ARMiR prawidłowo, jako podstawę swoich ustaleń, przyjęły raport z kontroli na miejscu, choć jak to wyżej podkreślono nie dokonano jego dostatecznej analizy pod kątem czasu ekspansji stwierdzonej, niepożądanej roślinności. Raport ten jest dokumentem urzędowym sporządzanym w przepisanej formie, wprawdzie nie przez organ państwowy, lecz przez jednostkę organizacyjną, której powierzone zostały na mocy porozumienia określone kompetencje organu państwowego i dokument ten został sporządzony w zakresie tych kompetencji (art. 76 § 1 i 2 K.p.a.). Dokument ten stanowi więc dowód tego, co zostało w nim urzędowo stwierdzone. Wobec jednak faktu, że organ wywodzi, iż nieprawidłowości stwierdzone w raporcie istniały już dwa lata wstecz o takim samym rozmiarze i zasięgu, a co do tego istnieją uzasadnione wątpliwości, nie jest wystarczające w niniejszym postępowaniu bezrefleksyjne odwołanie się do zawartych w nim stwierdzeń odnoszących się zasadniczo do roku kontroli. Organ w niniejszej sprawie mógł więc sięgać po dane z raportu z kontroli na miejscu, która odbyła się w 2016 r. Choć faktycznie kontrola miała miejsce w sierpniu 2016 r. i zasadniczo odnosiła się do stanu zastanego w dacie kontroli, to jednak zastany wówczas stan, a konkretnie rodzaj i stan okrywy roślinnej porastającej te działki, wynikający z dokumentacji pokontrolnej, może wskazywać na dłuższy stan występowania zaniedbań, co jednak wymaga dokładnego rozważenia odrębnie w stosunku do każdej minionej kampanii, tym dokładniejszego, im dalej organy cofają się wstecz. Sąd podkreślił również, że przedmiotowy raport z kontroli, stanowił podstawę ustaleń faktycznych w sprawie toczącej się przed organami Agencji odnoszącej się do płatności bezpośrednich za 2016 r. zakończonej decyzją ostateczną, a więc niejako został już pozytywnie zweryfikowany. W postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy o płatnościach bezpośrednich z 2015 r., zgodnie z jej art. 3 ust 2 i 3 (analogiczne zapisy były w ustawie z 2007 r.) organy prowadzące postępowanie zobowiązane są jedynie do wyczerpującego rozpatrzenia materiału dowodowego, nie mają zaś obowiązku wyczerpującego zebrania materiału dowodowego, a ciężar dowodu spoczywa na osobie, która z tego faktu będzie wywodzić skutki prawne. O ile więc ciężar dowodu co do zasady spoczywa na stronie postępowania, to w sytuacji, gdy organ nie dysponuje dowodami bezpośrednimi wskazującymi na określony stan faktyczny, w związku z którym odmawia płatności i stosuje sankcje, lecz rekonstruuje go na podstawie analizy retrospektywnej, to jego obowiązkiem jest dokładne i staranne odtworzenie procesu tej rekonstrukcji i analizy, prowadzącej do nieodpartych i niepodważalnych wniosków, tak żeby strona wiedziała z jakich względów odmawia się jej płatności. Przede wszystkim jednak pomija organ odwoławczy, że zaskarżona decyzja została wydana w trybie nadzwyczajnym, i to na organie wszczynającym z urzędu postępowanie wznowieniowe ciąży obowiązek podjęcia wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, jak też obowiązek udowodnienia okoliczności uzasadniających wznowienie postępowania oraz uchylenia decyzji ostatecznej i wydania nowej decyzji w przedmiocie płatności. W postępowaniu tym organ nie może przerzucać ciężaru dowodu na stronę, bo to nie strona, lecz organ zmierza do uchylenia decyzji ostatecznej przyznającej płatności. Powszechną wiedzą jest, że każda roślinność, ma różne tempo wzrostu i ekspansji na swoje sąsiedztwo naturalne, więc bez dokładnej analizy, bez narażania się na zarzut automatyzmu i dowolności, nie sposób przesądzić, że sporne grunty w takim samym stopniu wykazywały nieprawidłowości w 2014 r. jak w 2016 r. Powyższa uwaga, ma także tę doniosłość, że zakres i zasięg nieprawidłowości w 2014 r. może odbiegać od stwierdzonego w dacie kontroli w 2016 r., co z kolei może skutkować tylko zmniejszeniem płatności (poniżej 20 % powierzchni), nie pomijając kwestii pewnej tolerancji wynikającej z rozporządzenia w sprawie minimalnych norm z 2010 r., czego bez szczegółowej analizy, której zabrakło w uzasadnieniu skarżonej decyzji, nie sposób przesądzić. Odnośnie uzasadnienia zaskarżonej decyzji Sąd zauważył, że decyzje odmowne lub nakładające sankcje względem wnioskodawcy powinny być przekonująco i jasno uzasadnione, zarówno co do faktów, jak i co do prawa, aby nie było wątpliwości, że wszystkie okoliczności istotne dla sprawy zostały wszechstronnie rozważone i ocenione, a ostateczne rozstrzygnięcie jest ich logiczną konsekwencją. Odnosząc się do dowodów wnioskowanych przez skarżącą, zgodzić się należy ze stanowiskiem organu odwoławczego, że zdjęcia dołączone do akt sprawy przez skarżącą nie są miarodajne do oceny stanu spornych działek na czas przeprowadzenia kontroli, gdyż w przeciwieństwie do zdjęć z dokumentacji pokontrolnej nie pozwalają precyzyjnie określić kiedy były zrobione i z jakiego miejsca. Twierdzenia świadka Cz.Z. , że zdjęcia dołączone do odwołania zostały wykonane w lipcu 2016 roku, rzeczywiście nie zasługują na uznanie ich za wiarygodne, jako, że nie wytrzymują konfrontacji z raportem sporządzonym z kontroli na miejscu, która odbyła się w dniach 13-19 sierpnia 2016 roku. Na wzmiankowanym zdjęciu nie są widoczne zaniedbania stwierdzone przez kontrolujących, a przecież już w świetle doświadczenia życiowego nie jest możliwe, aby w ciągu jednego miesiąca stan działki tak zasadniczo uległ zmianie. Natomiast kolejny świadek nie wniósł wiele do sprawy w zakresie ustalenia faktycznego stanu spornych działek w 2014 czy w 2016 r. Jako miarodajne do stwierdzenia stanu faktycznego spornych działek na 2015 r., (a już tym bardziej na 2014 r.) nie może być też przedłożone przez skarżącą pismo z Urzędu Gminy, gdyż organ uzyskał informację tego urzędu, że wbrew stanowisku skarżącej, przy przekazaniu działek rolnych w dzierżawę skarżącej w 2015 r. nie był badany stan ich użytkowania rolnego, natomiast informacje dotyczące użytku rolnego, udostępnione skarżącej, zaczerpnięte zostały z zapisów ewidencji gruntów. Inicjatywa dowodowa skarżącej nakierowana na wykazanie stanu działek rolnych w 2018 r. była chybiona i nieuzasadniona, skoro przedmiotem rozstrzygnięcia jest spełnienie warunków przyznania płatności do tych działek w 2014 r., co z kolei było konsekwencją stanu stwierdzonego w 2016 r. Niecelowe i nieprzydatne z tego punktu widzenia byłyby więc oględziny stanu działek w ramach ponownej wizytacji lokalnej czy ekspertyza rzeczoznawcy co do aktualnego stanu działek. Dodać trzeba, że organy Agencji nie kwestionują, że stan spornych działek w kampanii na 2018 r. odbiegał od tego w 2016 r. i latach poprzednich a więc, że były one później użytkowane rolniczo. W zakresie podnoszonego przez skarżącą wniosku o przeprowadzenie przez Sąd dowodu z opinii biegłego czy też przeprowadzenie bądź zlecenie wizji lokalnej (oględzin) działek rolnych, pomijając już adekwatność aktualnego stanu faktycznego gruntów do stanu z kampanii 2014 czy 2016 r., Sąd zauważył, że celem postępowania dowodowego, o którym mowa w art. 106 § 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 2325 z późn. zm., zwanej dalej P.p.s.a.) nie jest ustalenie stanu faktycznego danej sprawy, lecz ocena, czy organy prawidłowo ustaliły ten stan i czy prawidłowo zastosowały przepisy prawa materialnego do poczynionych ustaleń. To zaś oznacza, że postępowanie dowodowe przed sądem administracyjnym nie może zmierzać do rozpatrzenia sprawy, w tym ustalania jej stanu faktycznego. Ponadto, w związku z brzmieniem art. 106 § 5 p.p.s.a. przedmiotem ewentualnego rozpatrzenia przez sąd administracyjny mogą być wyłącznie dokumenty. Dokonując ponownego rozpatrzenia sprawy Dyrektor Oddziału Regionalnego ARMiR, decyzją z {...} lutego 2020 r., uchylił decyzję Kierownika Biura Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (dalej: ARMiR) z {...} kwietnia 2018 r., nr{...}, i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji. Powołując się na motywy przytoczone w uzasadnieniu wyroku Sądu z 10 września 2019 r., sygn. I SA/Rz 1212/18, organ II instancji powtórzył, że wywodzenie wniosków odnośnie 2014 r., na podstawie ustaleń kontroli z 2016 r., bez dogłębnej analizy zastanej, niepożądanej roślinności i możliwości jej ekspansji na przestrzeni danego czasu razi automatyzmem i dowolnością. Dodał też, że organ I instancji nie sprecyzował o jakie to dokładnie dane z Google Earth z 2014 r. mu chodzi. W związku z tym stwierdził, że organ I instancji powinien ocenić zgromadzony w sprawie materiał dowodowy w postaci zdjęć i szkiców z 2016 r., pod kątem precyzyjnego określenia czy widoczne na nich nieprawidłowości (zakrzaczenia i zachwaszczenia) istniały na spornych działkach w 2014 r., poprzez określenie wieku poszczególnych nieprawidłowości, z uwzględnieniem możliwości ekspansji roślin. Na tej podstawie organ I instancji powinien więc określić powierzchnię występowania nieprawidłowości, których istnienie jest w stanie udowodnić w 2014 r. i wydać merytoryczne rozstrzygnięcie w sprawie. Z uwagi na powyższe Dyrektor P Oddziału Regionalnego ARMiR , powołując się na art. 138 § 2 K.p.a. uchylił decyzję Kierownika Biura ARMiR i przekazał mu sprawę do ponownego rozpatrzenia. Sprzeciw od decyzji Dyrektora Oddziału Regionalnego ARMiR z {..] lutego 2020 r. wniosła skarżąca, domagając się jej uchylenia i umorzenia postępowania w sprawie. Według skarżącej zaskarżona sprzeciwem decyzja, podobnie jak i całe postępowanie, w którym została ona wydana, dotknięte jest nieważnością, wynikającą z niedoręczenia jej decyzji organu I instancji z 2014 r. Jej zdaniem samo stwierdzenie, że o doręczenie takiej decyzji nie występowała, nie stanowi wystarczającego wyjaśnienia. Skarżąca podkreśliła, że w pełni zgadza się z motywami przytoczonymi w uzasadnieniu wyroku z 10 września 2019 r., sygn. I SA/Rz 1212/18, jednak jej zdaniem sprawa powinna być inaczej zakończona. Nigdzie bowiem nie jest napisane, aby prowadzić sprawę i wydać decyzję uchylająca wcześniej wydaną decyzję, która nie została doręczona stronie. Dyrektor Oddziału Regionalnego ARMiR, w odpowiedzi na sprzeciw skarżącej, wniósł o jego oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie zważył, co następuje: Przedmiotem kontroli w niniejszej sprawie jest kasatoryjna decyzja Dyrektora Oddziału Regionalnego ARMiR, uchylająca decyzję Kierownika z {...} kwietnia 2018 r., mocą której, w trybie nadzwyczajnym (wznowieniowym), uchylono wydane w sprawie poprzednio rozstrzygnięcie, a także odmówiono przyznania skarżącej wnioskowanych płatności na 2014 r. Wydając zaskarżoną sprzeciwem skarżącej decyzję organ II instancji działał w warunkach związania prawomocnym wyrokiem Sądu z 10 września 2019 r., sygn. I SA/Rz 1212/19, gdyż zgodnie z art. 153 P.p.s.a. ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie organy, których działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem zaskarżenia, a także sądy, chyba że przepisy prawa uległy zmianie. Wydając decyzję kasatoryjną, tj. decyzję uchylającą decyzję organu I instancji, i przekazując sprawę do ponownego rozpatrzenia temu organowi, Dyrektor Oddziału Regionalnego ARMiR kierował się art. 138 § 2 K.p.a., zgodnie z którym organ odwoławczy może uchylić zaskarżoną decyzję w całości i przekazać sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji, gdy decyzja ta została wydana z naruszeniem przepisów postępowania, a konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy ma istotny wpływ na jej rozstrzygnięcie. Przekazując sprawę, organ ten powinien wskazać, jakie okoliczności należy wziąć pod uwagę przy ponownym rozpatrzeniu sprawy. Rodzaj, a właściwie treść wydanej przez Dyrektora Oddziału Regionalnego ARMiR decyzji z {...} lutego 2020 r. determinuje przysługujący stronom od tego rozstrzygnięcia środek zaskarżenia do sądu administracyjnego. W myśl bowiem art. 64 a P.p.s.a. od decyzji, o której mowa w art. 138 § 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego, skarga nie przysługuje, jednakże strona niezadowolona z treści decyzji może wnieść od niej sprzeciw, zwany dalej "sprzeciwem od decyzji". Odmienność tego rodzaju środka zaskarżenia, jakim jest sprzeciw, w stosunku do skargi, na gruncie P.p.s.a., wyraża się przede wszystkim w tym, że ma on ograniczony zakres. Odzwierciedla to brzmienie art. 64 e P.p.s.a., w myśl którego rozpoznając sprzeciw od decyzji, sąd ocenia jedynie istnienie przesłanek do wydania decyzji, o której mowa w art. 138 § 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego. Mając na uwadze powyższe uwarunkowania, wynikające z treści zacytowanych przepisów, stwierdzić należy, że dokonywanie oceny legalności kasatoryjnych rozstrzygnięć organów odwoławczych, wydanych na podstawie art. 138 § 2 K.p.a., zostało z woli ustawodawcy wyraźnie zawężone, do kontroli dochowania wymogów wynikających z regulacji stricte procesowych i to w dodatku w ściśle określonym zakresie. Jak to wynika z art. 64 e P.p.s.a. sąd rozpoznający sprzeciw od decyzji kasatoryjnej organu odwoławczego posiada w tym zakresie wyłącznie kompetencję do oceny zaistnienia przesłanek do wydania tego rodzaju rozstrzygnięcia, z punktu widzenia art. 138 § 2 K.p.a. Na gruncie niniejszej sprawy, organ odwoławczy uchylił decyzję Kierownika Biura ARMiR uznając, że została wydana z naruszeniem przepisów postępowania, w sytuacji, w której istnieje konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy. W przedmiotowym zakresie organ II instancji działał jednak w warunkach związania wyrokiem Sądu z 10 września 2019 r., wobec czego ocena zaskarżonej decyzji, dokonywana z punktu widzenia art. 64 e P.p.s.a., winna uwzględniać także sformułowane przez Sąd wskazania, wiążące organy na gruncie tej niniejszej sprawy. Oczywiście fakt ten nie może skutkować obecnie wyjściem poza ustawowe granice rozpoznania sprzeciwu, niemniej jednak jego zasadność winna być oceniania w ich kontekście. Uchylenie przez organ odwoławczy decyzji organu I instancji jest możliwe jedynie na tej podstawie, że spełnione zostały obie przesłanki wydania tego rodzaju rozstrzygnięcia, o których mowa w art. 138 § 2 K.p.a, tj. gdy zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem przepisów postępowania, a jednocześnie konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy ma istotny wpływ na jej rozstrzygnięcie. O ile zaistnienie obu wyżej wymienionych przesłanek wydania decyzji kasatoryjnej jest bezwzględnie konieczne do wydania tego rodzaju rozstrzygnięcia, to nie jest to wystarczające do przyjęcia zasadności, tj. zgodności z prawem takiego rodzaju decyzji. Jak słusznie podkreśla się w doktrynie i orzecznictwie sądów administracyjnych (zob. m. in. wyrok NSA z 14.07.2020 r., II OSK 1166/20, dost. w CBOiS -orzeczenia.nsa,gov.pl), normę płynącą z art. 138 § 2 K.p.a., należy odczytywać łącznie z regulacjami art. 136 K.p.a, w kontekście określonych w tym przepisie kompetencji organu II instancji. W ich ramach organ odwoławczy może zaś przeprowadzić dodatkowe postępowanie dowodowe, w celu uzupełnienia dowodów i materiałów w sprawie, a także zlecić przeprowadzenie tego postępowania organowi, który wydał zaskarżoną decyzję. W założeniu ustawodawcy ma to przyspieszyć postępowanie, realizując w ten sposób postulaty ekonomiki procesowej. W tym miejscu należy podkreślić, że na gruncie dwuinstancyjnego postępowania administracyjnego, jakie zostało ukształtowane przepisami K.p.a., rola organu odwoławczego nie sprowadza się jedynie do kontroli rozstrzygnięć organu I instancji. Dokonuje on bowiem ponownego i całościowego rozstrzygnięcia sprawy, nie będąc związanym zarzutami odwołania. Tak więc na tym etapie następuje ponowne rozstrzygnięcie sprawy, w ramach którego organ odwoławczy może przeprowadzać także czynności dowodowe, choć w ograniczonym zakresie (art. 136 K.p.a.), a także dokonywać własnej oceny już przeprowadzonych dowodów. Przewidziana w art. 138 § 2 k.p.a. możliwość wydania decyzji kasacyjnej jest wyjątkiem od zasady merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy administracyjnej przez organ odwoławczy, wobec tego skorzystanie z tego rodzaju możliwości winno mieć miejsce jedynie w uzasadnionych przypadkach,'których zaistnienie winno być wyraźnie wykazane i wyjaśnione. W niniejszej sprawie Sąd uchylając poprzednią decyzję organu II instancji, utrzymującą w mocy decyzję Kierownika Biura ARMiR z {...} kwietnia 2018 r., która to odmówiono skarżącej przyznania wnioskowanych przez nią płatności, stwierdził w sposób jednoznaczny, że główny dowód w sprawie, tj. ustalenia kontroli, przeprowadzonej w gospodarstwie skarżącej w 2016 r., utrwalone w odpowiedni sposób w protokole z tych czynności, został przeprowadzony zgodnie z prawem i może być podstawą ustaleń poczynionych w przedmiotowej sprawie. Jednocześnie stwierdził, że protokół z kontroli stanowi dokumentu urzędowy, korzystający z domniemania autentyczności i wiarygodności, które to domniemania nie zostały w jakikolwiek sposób podważone. W związku z powyższym, ustalenia kontroli mogą stanowić podstawę oceny dochowania przez skarżącą poszczególnych wymogów, od których spełnienia uzależnione jest uzyskanie płatności, za poszczególne lata, w tym także rok 2014, którego bezpośrednio dotyczy przedmiotowa sprawa. Sąd ponadto uznał, że pozostałe dowody z zeznań świadków, zgłoszonych przez skarżącą, nie wnoszą niczego nowego do sprawy, gdyż nie odnoszą się do stanu gruntów rolnych w 2014 r. Przesądził także, że z uwagi na znaczny upływ czasu, od 2014 r., niecelowym w sprawie byłoby przeprowadzanie oględzin gruntów i zasięganie opinii biegłego rzeczoznawcy, co do aktualnego stanu działek. Sąd przyznał, że wnioski płynące z ustaleń kontrolnych, zrealizowanych w 2016 r., świadczą o tym, że w czasie ich przeprowadzenia cześć działek skarżącej, objętych także wnioskiem o przyznanie płatności za 2014 r., nie była w czasie kontroli utrzymana w dobrej kulturze rolnej, tj. zaniechano na nich realizacji koniecznych zabiegów agrotechnicznych. Dodał również, że okoliczności tego rodzaju, z uwagi na ich charakter, odnoszą się także do 2015 r., jako że znalazły potwierdzenie w ortofotomapie pochodzącej z tego właśnie roku. Bezpośrednią przyczyną uchylenia poprzedniej, ostatecznej decyzji, było stwierdzenie przez Sąd, że o ile przyjęcie zaniechania realizacji zabiegów agrotechnicznych w 2015 r. było zasadne, to automatyczne rozciąganie tego typu wniosków na 2014 r. nie znajduje uzasadnionych podstaw. Sąd nie wykluczył wprawdzie, że na gruntach nie wykonywano wymaganych zabiegów agrotechnicznych także w 2014 r., zauważył jednak, że przyjęcie tego faktu, wymaga dodatkowej analizy zgromadzonych dowodów. W tym celu nakazał organowi odwoławczemu, co wyraźnie zaznaczono w uzasadnieniu wyroku, przedstawienie przyjętego przez niego rozumienia pojęcia wieloletniości, użytego przez niego na określenie cech niepożądanej pokrywy roślinnej na gruntach skarżącej, stwierdzonej w 2016 r., a następnie przeanalizowanie czy prawidłowe ustalenia poczynione w 2016 r. pozwalają na przyjęcie, że stan tego rodzaju występował także w 2014 r. W tym zakresie Sąd nakazał odniesienie się do przedmiotowej kwestii, przede wszystkim poprzez rozważenie czy rodzaj stwierdzonych na gruncie zachwaszczeń, zakrzaczeń itd. jest tego rodzaju, że uzasadnionym jest przyjęcie, iż nieprawidłowości w zakresie utrzymania gruntów sięgają jeszcze roku 2014 r. W tym celu wskazał na potrzebę przeanalizowania właściwości poszczególnych roślin, pod kątem możliwości ich rozprzestrzenienia się i stanu przyrostu. Następnie zaś, w sytuacji stwierdzenia, że rośliny te występowały na gruncie jeszcze w 2014 r., dokonanie oceny zasięgu ich występowania. Tak więc Sąd nie nakazał, co do zasady, przeprowadzenia dodatkowych czynności dowodowych, ale ponowną ocenę zebranego materiału dowodowego, zakwalifikowanego jako odpowiedni i zebrany zgodnie z prawem. Uzupełniająco zasygnalizował przy tym jedynie pozyskanie map z Google Earth, na które organy się wcześniej powoływały, jeżeli chodzi o stan gruntów z 2014 r., a których brak jest w aktach sprawy. Uzupełnienie tego rodzaju braków nie pozostawało poza zakresem możliwości organu odwoławczego, który mógł to nawet zlecić organowi I instancji, zgodnie z art. 136 § 1 K.p.a., a przy tym nie wykraczało poza ramy uzupełniającego postępowania dowodowego. Oczywiście organ, przynajmniej z teoretycznego punktu widzenia, mógł stwierdzić potrzebę, konieczność sięgnięcia po nowe środki dowodowe, przesądzające np. wątpliwości odnośnie stanu gruntów w 2014 r., wymagające z uwagi na swój charakter i znaczenie, przekazania sprawy do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji, ale powinien to wówczas wyraźnie stwierdzić w uzasadnieniu wydanej przez siebie decyzji. W niniejszej przypadku, na żadne nowe dowody, które nie mogłyby zostać przeprowadzone zgodnie z art. 136 K.p.a., organ odwoławczy nie wskazał. Uchylił jedynie zaskarżoną decyzję, powtarzając mechanicznie w jej uzasadnieniu motywy jakie Sąd przytoczył w uzasadnieniu wyroku z 10 września 2019 r. W tym stanie rzeczy stwierdzić więc należy, że Dyrektor Oddziału Regionalnego ARMiR nie odniósł się do wskazań Sądu w jakikolwiek sposób, choć to bezpośrednio do niego kierowane były te uwagi i nakazy. W tym więc stanie rzeczy zaskarżona sprzeciwem decyzja została wydana z naruszeniem art. 138 § 2 K.p.a., ocenianego w powiązaniu z kompetencjami organu odwoławczego, o których mowa w art. 136 K.p.a. Mając na uwadze powyższe stwierdzić należy, że choć istotnie organ I instancji dopuścił się istotnego naruszenia przepisów postępowania, w związku z dokonaniem niewłaściwej (niepełnej) oceny zgromadzonych w sprawie, wiarygodnych i zdatnych do poczynienia ustaleń faktycznych dowodów, to jednak organ odwoławczy nie skorzystał z przysługujących mu uprawnień do zweryfikowania tejże oceny, we własnym zakresie, w dodatku w warunkach związania prawomocnym wyrokiem Sądu, obligującego go do przeprowadzenia ponownej analizy dowodów. W związku z tym, wbrew spoczywającym na nim obowiązkom, związanym z ponownym rozpatrzeniem sprawy, przekazał ją, po uchyleniu zaskarżonej odwołaniem decyzji, organowi I instancji, bez właściwego uzasadnienia tego. Taki sposób jego procedowania uznać więc należy za naruszenie art. 138 § 2 K.p.a., gdyż rolą organu odwoławczego, jak to już wyżej stwierdzono, nie jest sama ocena decyzji organu I instancji, tj. jej kontrola, ale ponowne, merytoryczne rozpatrzenie sprawy. Mając więc na uwadze powyższe Sąd, na podstawie art. 64 b § 1 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c. P.p.s.a. uchylił zaskarżoną decyzję. Odnosząc się do zarzutów zawartych w sprzeciwie skarżącej, związanych z niedoręczeniem jej pierwotnej decyzji z 2014 r., uwzględniającej w całości jej wniosek, stwierdzić należy, że wykraczają one poza granice rozpoznania sprzeciwu, o których mowa w art. 64 e P.p.s.a. Na marginesie zauważyć jedynie należy, że kwestie związane z niedoręczeniem skarżącej pierwotnej decyzji z 2014 r., były już one przedmiotem oceny Sądu (wyrok z 10 września 2019 r.), w ramach oceny prawidłowości wznowienia postępowania w sprawie, w którym to została wydana decyzja Kierownika Biura ARMiR z {...} kwietnia 2018 r. Sąd nie stwierdził jednak w tym wypadku naruszenia prawa. Na podstawie art. 64 b § 1 w zw. z art. 200 i art. 205 § 1 P.p.s.a. Sąd zasądził od Dyrektora Oddziału Regionalnego ARMiR na rzecz skarżącej kwotę 100 zł, tytułem zwrotu kosztów postępowania, obejmującego zwrot wpisu od sprzeciwu, w wysokości 100 zł.