Ppolska.starec← UrzadnikLog in

II GSK 165/07

Administrative courts2007-10-09
Case number
II GSK 165/07
Court
Naczelny Sąd Administracyjny
Judgment date
2007-10-09
Type
Wyrok NSA

Judges

Jan GrabowskiKazimierz BrzezińskiRafał Batorowicz

Ruling

Uchylono zaskarżony wyrok i przekazano sprawę do ponownego rozpoznania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny

Judgment text

SENTENCJA Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Jan Grabowski Sędziowie Rafał Batorowicz (spr.) NSA Kazimierz Brzeziński Protokolant Marcin Chojnacki po rozpoznaniu w dniu 9 października 2007 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 17 stycznia 2007 r. sygn. akt VI SA/Wa 1714/06 w sprawie ze skargi J. Z. – P. P. H. U. "E." w Z. na decyzję Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia 10 lipca 2006 r. nr [...] w przedmiocie nakazu ostrzeżenia konsumentów o zagrożeniu stwarzanym przez produkt 1. uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w W. do ponownego rozpoznania 2. zasądza od J. Z., P. P. H. U. "E." w Z. na rzecz Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów kwotę 280 zł (dwieście osiemdziesiąt) tytułem kosztów postępowania kasacyjnego UZASADNIENIE Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. wyrokiem z dnia 17 stycznia 2007 r., sygn. akt VI SA/Wa 1714/06 uchylił decyzję Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia 10 lipca 2006 r., nr [...] w przedmiocie nakazu ostrzeżenia konsumentów o zagrożeniu stwarzanym przez produkt. Stwierdził, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu oraz zasądził od Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów na rzecz skarżącego J. Z. kwotę 474 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania Sąd orzekał na podstawie następujących okoliczności faktycznych. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (dalej: Prezes UOKiK) decyzją z dnia 30 marca 2006 r., wydaną w trybie ustawy z dnia 12 grudnia 2003 r. o ogólnym bezpieczeństwie produktów (Dz. U. Nr 229, poz. 2275), nakazał J. Z., prowadzącemu działalność gospodarczą pod nazwą P. P. – H. – U. "E." w Z. k/K., ostrzeżenie konsumentów, przez ogłoszenie w gazecie o zasięgu ogólnopolskim, o zagrożeniu stwarzanym przez wprowadzone na rynek przed dniem 1 maja 2004 r. przedłużacze elektryczne trzygniazdowe z przewodem H05VV 0 F 3×1 mm2 o długości 1,5 m. Ogłoszenie powinno zawierać dokładny opis zagrożenia powodowanego przez produkt, charakterystykę partii produktów oraz wskazanie przedziału czasowego, w którym produkty były sprzedawane. Decyzję wydano po przeprowadzeniu kontroli w hipermarkecie T. P. Sp. z o.o. we W., w którym sprzedawano przedłużacze elektryczne trzygniazdowe produkowane przez J. Z. Kontrolę przeprowadzono na skutek złożonej przez konsumenta skargi, w której podano, że stosowanie przedłużacza do prądu 16A spowodowało uszkodzenie kuchenki (stopiły się części plastikowe gniazda, wtyku i przewodów). W wyniku przeprowadzonej kontroli stwierdzono, że w przypadku jednej partii przedłużaczy, oznaczenie natężenia prądu znamionowego na gnieździe posiadało symbol 10A/250V, natomiast na etykiecie tego produktu widniało oznakowanie 16A/250V. Badania laboratoryjne wykonane przez Biuro Badawcze ds. Jakości – Laboratorium Badawcze Stowarzyszenia Elektryków Polskich (dalej: Laboratorium Badawcze) wykazały, że zestyk sprawdzianu jednokołkowego z tulejką stykową jest zbyt słaby, co może powodować większe nagrzewanie się części wiodących prąd i przekroczenie dopuszczalnego przyrostu temperatury, a nawet uszkodzenie gniazda. Przyrost temperatury na tulejkach stykowych przekracza dopuszczalne wartości, a uszkodzenie gniazda może powodować oparzenia lub porażenia prądem, a także może być przyczyną pożaru. Wobec powyższego UOKiK pismem z dnia 11 marca 2005 r. poinformował J. Z. o konieczności ostrzeżenia konsumentów o zagrożeniach związanych z użytkowaniem produkowanych przedłużaczy. W związku z ustaleniami Laboratorium Badawczego wywiązała się korespondencja pomiędzy przedsiębiorcą a UOKiK, w której J. Z. nie zgodził się z oceną organu stwierdzając, że przeprowadzone badania nie są dla niego wiarygodne, a jego przedłużacze spełniają normy rozporządzenia z dnia 12 marca 2003 r. w sprawie zasadniczych wymagań dla sprzętu elektrycznego (Dz. U. Nr 49, poz. 414) oraz ustawy z dnia 12 grudnia 2003 r. o ogólnym bezpieczeństwie produktów (Dz. U. Nr 229, poz. 2275). Laboratorium Badawcze w piśmie z dnia 18 lipca 2005 r. przedstawiło szczegółową informację o przeprowadzonych badaniach wyjaśniając przesłanki dokonanej oceny badanych przedłużaczy. Na zlecenie UOKiK w dniu 17 lutego 2006 r. została sporządzona opinia przez dr inż. T. K., pracownika naukowego Zakładu Elektrotechniki Teoretycznej i Informatyki Stosowanej Wydziału Elektrycznego Politechniki Warszawskiej, w której opiniujący podał, że badania Laboratorium Badawczego zostały wykonane profesjonalnie i prawidłowo, a mimo usterek w sprawozdaniu laboratorium opiniujący stwierdził, że zamieszczone wyniki badań są wiarygodne i dowodzą nadmiernego nagrzewania wyrobu, jednakże sprawozdanie powinno zostać zweryfikowane przez inne laboratorium o odpowiednim profilu działalności. Ustalono, ze przedłużacze zostały wykonane na prąd znamionowy 10A, a nie 16A, stąd zastosowanie ich do prądu 16A może realnie zagrażać pożarem. Wnosząc o ponowne rozpatrzenie sprawy, J. Z. podniósł, że przedłużacze zostały zbudowane na prąd znamionowy 16A, zatem są produktami bezpiecznymi, a wykonane przez Laboratorium Badawcze badanie (podczas którego zastosowano wartość prądu probierczego w wysokości 16A, a nie jak to przewiduje norma powołana w sprawozdaniu – 12A) jak i opinia T. K., jako osoby prywatnej, nie są dla skarżącego wiarygodne. Jednocześnie J. Z. postawił zarzut uniemożliwienia zapoznania się z tą opinią we właściwym terminie, ponieważ opinię otrzymał w dniu 27 marca 2006 r., a decyzję wydano w dniu 30 marca 2006 r. W odpowiedzi na wezwanie T. K. w piśmie z dnia 30 maja 2006 r. stwierdził między innymi, że oznakowanie przedmiotowego produktu na prąd 16A było ewidentnym zagrożeniem dla użytkowników, gdyż stwarzało zagrożenie pożarem. W ocenie opiniującego załączone przez skarżącego raporty i wyniki badań dotyczyły przedłużacza wykonanego dla prądu 16A a nie dla prądu 10A, tj. dla innego produktu niż badany i będący przedmiotem sprawy. Prezes UOKIK decyzją z dnia 10 lipca 2006 r. utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. W uzasadnieniu podał, że oceniając bezpieczeństwo produktu oparł się na opiniach dwóch niezależnych biegłych oraz stwierdził, że opinie te jednoznacznie wskazują na negatywną ocenę bezpieczeństwa przedłużaczy. Organ stwierdził, że wyniki badań wykonane przez Laboratorium Badawcze wskazują, że badany produkt może być dla użytkownika niebezpieczny, ponieważ nagrzewa się ponad wartości dopuszczalne, co może powodować oparzenia lub porażenia prądem, a nawet pożar. Organ wskazał także na opinię na temat sposobu przeprowadzonych badań przez Laboratorium Badawcze. Opinia ta, wydana przez dr inż. T. K., pracownika naukowego Zakładu Elektrotechniki Teoretycznej i Informatyki Stosowanej Wydziału Elektrycznego Politechniki Warszawskiej potwierdziła wyniki badań Laboratorium Badawczego, a opiniujący potwierdził, że wyniki badań mogą stanowić podstawę do oceny bezpieczeństwa badanego produktu. Na powyższą decyzję J. Z. złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. Sąd I instancji uznał, iż powyższa skarga jest zasadna. W uzasadnieniu wyroku Sąd podał, że Prezes UOKiK oparł swoje rozstrzygnięcie na dwóch dowodach – sprawozdaniu Laboratorium Badawczego z badań nr [...] przedmiotowego przedłużacza oraz opinii dr inż. T. K. Przede wszystkim po przeprowadzeniu badań przez Laboratorium Badawcze stwierdzono, że przedmiotowy przedłużacz nie spełnia wymagań normy PN-IEC 884-1+A#:1996 stanowiącej podstawę oceny bezpieczeństwa tego typu wyrobów. Laboratorium ustaliło, że przy obciążeniu prądem znamionowym 16A, zadeklarowanym na opakowaniu przedłużacza, przyrost temperatury przekracza dopuszczalną wielkość 45K, a nadto stwierdzono wypadanie, w pierwszej sekundzie badania, sprawdzianu jednokołkowego z tulejki stykowej, a zgodnie z przepisami sprawdzian powinien utrzymać się w tulejce przez co najmniej 30 sekund. Sąd podał, że drugi z dowodów nie polegał na powtórnym sprawdzeniu przedłużacza, lecz dotyczył sprawdzenia pod kątem poprawności badań przeprowadzonych przez Laboratorium Badawcze. Sąd I instancji zauważył, że oprócz wskazania poprawności przeprowadzonych badań, biegły stwierdził nieprawidłowości w sprawozdaniu Laboratorium Badawczego, co doprowadziło go do konkluzji, że każde sprawozdanie z badań powinno być weryfikowane przez inne podobne laboratorium. Sąd zwrócił uwagę na fakt, że w toku postępowania skarżący podkreślał, że opinia dr inż. T. K., o prawidłowości przeprowadzonych badań była niewłaściwa, albowiem Laboratorium Badawcze w czasie badania obciążało przedłużacz prądem znamionowym 16A, zamiast prądem 12A. Z przedłożonego na rozprawie Aneksu nr 1 Laboratorium Badawczego do sprawozdania z badań nr [...] Sąd I instancji wywiódł, iż aneks ten jest korektą pkt 6 sprawozdania nr [...]. Laboratorium dokonało korekty badania, stosując dla przedmiotowego przedłużacza, zgodnie z normą PN-IEC 884-1+A#:1996, prąd znamionowy 12A. Wynik badań okazał się pozytywny, bowiem przyrost temp. na tulejkach stykowych gniazda i kołkach stykowych wtyczki nie przekroczył dopuszczalnej wartości 45K. Sąd podał, iż w związku z powyższym Laboratorium Badawcze stwierdziło, że nie wystąpiły w badanym przedłużaczu żadne niekorzystne cechy, które mogłyby mieć wpływ na bezpieczeństwo użytkownika przedmiotowego przedłużacza. Sąd I instancji wywiódł, że organ przy ponownym rozpatrzeniu sprawy, powinien zachować się stosownie do art. 75 § 1 i art. 84 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r., Nr 98, poz. 1071 ze zm.), dalej k.p.a., by zgodnie z art. 77 § 1 k.p.a. wyczerpująco zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy i następnie ocenić go w aspekcie art. 80 k.p.a. Sąd stwierdził, że w niniejszej sprawie zaistniała sytuacja procesowa określona w art. 136 k.p.a. uzasadniająca uzupełnienie dowodów i materiałów zgromadzonych w sprawie. Nadto ograniczenie, przy ponownym rozpatrzeniu sprawy, postępowania jedynie do powtórnego zasięgnięcia opinii dr inż. T. K., Sąd I instancji określił jako nieprawidłowe. Biegły nie przeprowadzał badań przedłużacza, lecz ocenił jedynie poprawność wykonanych zadań przez Laboratorium Badawcze, stwierdzając, że sprawozdanie z badań powinno zostać zweryfikowane przez inne laboratorium. Takie stwierdzenie, powinno stanowić dla organu, zdaniem Sądu I instancji, wskazanie dla uwzględnienia wniosku skarżącego, zgodnie z art. 136 k.p.a., o przeprowadzenie dodatkowych badań przez inne laboratorium. Sąd wskazał również, że za takim stanowiskiem przemawia fakt, że sam przeprowadzający badania uznał je za wykonane nieprawidłowo, w zakresie przyrostu temperatury, czyli w opinii Sądu aspekcie najistotniejszym dla rozstrzygnięcia. Prezes UOKiK wniósł skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego zaskarżając wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. w całości i domagając się na podstawie art. 185 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), dalej: p.p.s.a., jego uchylenia oraz przekazania sprawy do ponownego rozpoznania, jak również zasądzenia kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa prawnego. Wyrokowi zarzucono na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie prawa procesowego w stopniu mającym istotny wpływ na rozstrzygniecie sprawy, tj.: 1. art. 145 § 1 pkt 1 lit c p.p.s.a. poprzez jego zastosowanie i uwzględnienie skargi wskutek błędnego ustalenia stanu faktycznego, chociaż postępowanie administracyjne nie było dotknięte żadną z wad wymienionych w tym przepisie; 2. art. 3 § 1 w związku z art. 133 § 1 p.p.s.a. (naruszenie zasady swobodnej oceny dowodów) poprzez wyprowadzanie wniosków, które nie wynikają ze zgromadzonego materiału dowodowego na skutek błędnej oceny opinii dr inż. T. K., biegłego powołanego w sprawie przez Prezesa UOKiK; 3. art. 106 § 3 p.p.s.a. poprzez przeprowadzenie dowodu z dokumentu niepełnego, który nie wyjaśnia wątpliwości związanych ze sprawą; 4. art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez pominięcie w uzasadnieniu wyroku wskazówek, co do dalszego postępowania organu w tej sprawie. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej odnosząc się do twierdzenia Sądu I instancji, że Prezes UOKiK w toku prowadzonego postępowania powinien uwzględnić wniosek skarżącego o weryfikację sprawozdania z badań przez inne laboratorium, organ podkreślił, że we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy skarżący nie wnosił o ponowne przeprowadzenie badań wprost, a stwierdził jedynie, że przeciw stawianiu zarzutu dotyczącego zagrożeń stwarzanych przez produkt będący przedmiotem postępowania przemawia między innymi "fakt, że nie przeprowadzano badań w innym akredytowanym laboratorium dla potwierdzenia wyników zawartych w badaniach Laboratorium Badawczego". Wobec powyższego, wbrew twierdzeniom sądu I instancji, Prezes UOKiK nie naruszył w toku prowadzonego postępowania odwoławczego art. 136 k.p.a. Nadto zdaniem strony skarżącej wadliwa jest według niej ocena opinii dr inż. T. K. dokonana przez Sąd I instancji. Wadliwość ta jest skutkiem naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów. Organ podał, że biegły nie stwierdził, że sprawozdanie powinno zostać zweryfikowane (sprawdzone i ewentualnie zmienione) przez inne laboratorium. Słowo "weryfikowalny" odnosi się bowiem do cech raportu (sprawozdania), a nie do czynności, których dokonać miałoby inne laboratorium. Strona skarżąca zarzuciła także sądowi I instancji, że omawiając Aneks nr 1 do sprawozdania z badań nr [...] uznał, że Laboratorium Badawcze dokonało powtórnych badań produktu będącego przedmiotem postępowania. W opinii Prezesa UOKiK Laboratorium Badawcze nie badało ponownie produktu, a jedynie wprowadziło zmiany do punktu 6 pierwotnego sprawozdania, co znajduje potwierdzenie w postaci m.in.: oznaczenia numeru zlecenia i numeru próbki produktu zawartego w Aneksie nr 1 oraz faktu, że aneks nie zawiera żadnych informacji dotyczących daty rozpoczęcia i zakończenia badania. W związku z powyższym zdaniem strony skarżącej stwierdzenie Sądu I instancji, że "wynik badań okazał się pozytywny" nie znajduje potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym. Nadto organ zarzucił Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu, że dopuszczenie przez niego dowodu z Aneksu nr 1 było niewłaściwe, gdyż dokument ten dotyczy jednego elementu sprawozdania i korekta tylko tego fragmentu nie może stanowić powodów, dla których pozostałe sprawdzenia nie będą brane pod uwagę. Wyrokowi zarzucono również brak wskazówek dla organu administracji, co do dalszego postępowania. W ten sposób Prezes UOKiK nie został pouczony o tym, jak ponownie prowadzić postępowanie administracyjne tak, by być w zgodzie z wykładnią sądu administracyjnego. W odpowiedzi na skargę kasacyjną J. Z. odnosząc się do zarzutów skargi kasacyjnej wniósł o jej oddalenie oraz o zasądzenie od strony skarżącej kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według obowiązujących norm. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna zasługuje na uwzględnienie, mimo, że nie wszystkie zawarte w niej zarzuty są zasadne. Naczelny Sąd Administracyjny nie w pełni też podziela rozwinięcie i uzasadnienie poszczególnych zarzutów. Zgodnie z art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na podstawach : 1) naruszenia przepisów prawa materialnego przez błędna jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; 2) naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Z treści art. 183 § 1 p.p.s.a. wynika, że Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania, która zachodzi w przypadku ziszczenia się co najmniej jednej z przesłanek wymienionych w art. 183 § 2 p.p.s.a. Koniecznym warunkiem uznania, że strona powołuje się na jedną z podstaw kasacyjnych jest wskazanie, które przepisy ustawy zostały naruszone, na czym to naruszenie polegało oraz jaki mogło mieć wpływ na wynik sprawy (por. wyrok NSA z dnia 24 czerwca 2004 r. , OSK 421/04, LEX nr 146732). Takie rozumienie pojęć należytego sformułowania podstaw kasacyjnych i związania Naczelnego Sądu Administracyjnego granicami skargi kasacyjnej nie uprawnia do twierdzenia, że granice postępowania kasacyjnego wyznacza również uzasadnienie poszczególnych zarzutów czy będące jego, trudną do oddzielenia, częścią rozwinięcie zarzutów. Treść art. 183 § 1 zdanie drugie p.p.s.a. wskazująca na dopuszczalność przytaczania nowego uzasadnienia podstaw kasacyjnych w toku postępowania przed Naczelnym Sądem Administracyjnym jest przesłanką uznania niższej niż samych podstaw rangi tego uzasadnienia, niewpływającego na zakres badania sprawy przez sąd drugiej instancji. W niniejszej sprawie skarga kasacyjna oparta jest wyłącznie na drugiej podstawie kasacyjnej mogącego mieć wpływ na wynik sprawy naruszenia przepisów postępowania. W ramach tej podstawy w pierwszej kolejności przedstawiony są zarzuty naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) , art. 3 § 1 i art. 133 § 1 p.p.s.a. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego zarzuty te nie są prawidłowo rozwinięte i uzasadnione. Wbrew prezentowanemu w skardze kasacyjnej stanowisku Sądowi pierwszej instancji nie można, co do zasady, skutecznie zarzucić błędnego ustalenia stanu faktycznego. Wojewódzki sąd administracyjny, poza wymienionymi w art. 106 § 3 i § 4 p.p.s.a. przypadkami brania pod uwagę: wyników prowadzenia uzupełniającego dowodu z dokumentów i faktów powszechnie znanych; nie dokonuje własnych ustaleń faktycznych. Prowadząc kontrolę zgodności z prawem aktów i czynności z zakresu administracji publicznej rozważa natomiast czy w toku postępowania administracyjnego w zgodzie z przepisami dotyczącymi tego postępowania zebrano i oceniono dowody i czy dokonane ustalenia są prawidłowe. Ewentualna akceptacja ustaleń organów administracji publicznej stanowi o tym, że ustalenia takie stają się podstawą rozstrzygnięcia sądu. Naczelny Sąd Administracyjny nie podziela również poglądu jakoby Sąd pierwszej instancji orzekając na podstawie akt sprawy, o czym mowa w art. 133 § 1 p.p.s.a., działał w granicach swobodnej oceny dowodów i by można było Sądowi skutecznie zarzucić przekroczenie tych granic. Przedstawione już zasady dotyczące podstaw odtwarzania stanu faktycznego w postępowaniu sądowoadministracyjnym wyłączają możliwość powtórnej oceny przez sąd zebranego w aktach postępowania administracyjnego materiału dowodowego. Dotychczasowe uwagi dotyczące uzasadniania (rozwijania) składających się na podstawę kasacyjną zarzutów nie są wystarczającą przesłanką do ich całkowitej dyskwalifikacji. W niniejszej sprawie występuje szczególna sytuacja dotycząca opisania przez Sąd pierwszej instancji stanu faktycznego stanowiącego podstawę rozstrzygnięcia. Zarówno relacjonując zawartość akt postępowania przed organem administracji publicznej jak i wymieniając przesłanki uzasadniające konieczność uchylenia zaskarżonej decyzji, Sąd uznaje, że w swej opinii dr inż. T. K. zawarł stwierdzenie, iż sprawozdanie Laboratorium Badawczego powinno być zweryfikowane przez inną jednostkę badawczą. Zaniechanie takiej weryfikacji w toku postępowania przed Prezesem UOKiK, zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, stanowi istotną wadę postępowania przed tym organem, a w konsekwencji jest silnie eksponowaną przyczyną przyjęcia, że skutkiem naruszenia przepisów o postępowaniu dowodowym decyzja ostateczna podlega uchyleniu na podstawie art. 145 § 1 pkt1 lit c) p.p.s.a. Tymczasem, co trafnie podkreśla się w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, w omawianej opinii brak wskazywanego przez Sąd stwierdzenia. Dr inż. T. K. wymieniając pewne niedostatki sprawozdania natury technicznej, podkreśla jedynie to , że sprawozdane powinno być weryfikowalne, to jest nadające się do sprawdzenia, przez inną jednostkę. Wobec tego nie można zaprzeczyć, że Sąd przyjął za podstawę orzeczenia element stanu faktycznego, który nie znajduje potwierdzenia w aktach sprawy. Uprawnione jest twierdzenie, że powołał się na nieistniejącą okoliczność. W opisanej sytuacji autor skargi kasacyjnej znalazł się w trudnej sytuacji sformułowania zarzutów odnoszących się do sfery ustaleń faktycznych, lecz dotyczących działań sądu wykraczających poza właściwą mu kompetencję kontroli aktów i czynności pod względem zgodności z prawem. Wywiązując się z tego zadania, prawidłowo określił naruszone prze sąd pierwszej instancji przepisy postępowania. Rzeczywiście, oparcie orzeczenia na okoliczności faktycznej nieistniejącej, a tym samym nie znajdującej oparcia w aktach sprawy, narusza wprost art. 133 § 1 p.p.s.a. Zasadnie wymienia się także art. 3 § 1 p.p.s.a., skoro przedstawiając nieoparte na aktach postępowania administracyjnego ustalenie faktyczne, poza przypadkami określonymi w art. 106 § 3 i § 4 p.p.s.a., sąd wykracza poza kompetencję kontroli aktu lub czynności pod względem zgodności z prawem. Uchylenie zaskarżonej decyzji w oparciu o tak odtworzony stan faktyczny narusza art. 145 § 1 pkt 1 lit c) p.p.s.a. Fakt, iż w skardze kasacyjnej zawarto nieuzasadnione odwołanie do instytucji swobodnej oceny dowodów i błędu w ustaleniach faktycznych nie może stanowić wystarczającej podstawy nieuwzględnienia zarzutów naruszenia prawidłowo wymienionych przepisów. Stanowisko przeciwne stanowiłoby wyraz dalece rygorystycznego podejścia do wymogów stawianych skardze kasacyjnej. Prezes UOKiK w skardze kasacyjnej odnosi się do kwestii czy istnieje potrzeba prowadzenia dalej idącego postępowania dowodowego. Wywodzi, że brak uzasadnienia dla twierdzenia, że doszło do niedopuszczalnych zaniechań w tym zakresie w postępowaniu przed organem administracji publicznej. W tym względzie powołuje się na naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w związku z wymienionym w uzasadnieniu skargi kasacyjnej art. 136 k.p.a. Twierdzi też, że zbędne, a także z innych przyczyn nieuzasadnione, było prowadzenie uzupełniającego dowodu z dokumentu przed Sądem. W tym przypadku jako naruszony wskazuje art. 106 § 3 p.p.s.a. Odnosząc się do tego zagadnienia w pierwszym rzędzie zauważyć należy, zakres niezbędnych ustaleń faktycznych w pierwszym rzędzie wyprowadzać trzeba z przepisów prawa materialnego określających w jakich okolicznościach znajduje zastosowanie określone unormowanie, w szczególności stanowiące podstawę przyznania uprawnienia lub nałożenia obowiązku. W niniejszej sprawie oceny wymaga czy istnieją podstawy do zastosowania art. 24 ust. 4 pkt 2 lit. c) ustawy o ogólnym bezpieczeństwie produktów, to jest nakazania ostrzeżenia konsumentów. Zastosowanie tego przepisu poprzedzone być musi w pierwszym rzędzie wyjaśnieniem czy produkt jest produktem niebezpiecznym i z czego wynika jego niebezpieczeństwo. W stanie faktycznym niniejszej sprawy rozważenia wymaga czy nie jest tak, że wystarczającym powodem do uznania produktu za niebezpieczny jest jego, opisywana i eksponowana w uzasadnieniach obu decyzji Prezesa UOKiK, cecha polegająca na tym, że w badanych próbkach występuje wadliwe oznaczenie na etykiecie wskazujące na dopuszczalność obciążania prądem 16 A zamiast 10 bądź 12 A i okoliczność występowania niebezpiecznych zjawisk przy obciążeniu 16 A. Ustalenia dotyczące tej ostatniej okoliczności nie zostały przez Sąd wyraźnie podważone i wydają się znajdować potwierdzenie w materiale dowodowym. Są też zasadniczą przyczyną nałożenia przez Prezesa UOKiK obowiązku ostrzeżenia konsumentów przez dystrybutora. Mimo, że we wniosku o ponowne rozpoznanie sprawy skarżący twierdzi, że produkt przeznaczony jest także do bezpiecznego obciążenia prądem 16 A, w istocie kwestionuje wszelkie wyniki badań przeprowadzanych przy takim obciążeniu. Powołuje się na konieczność wykonywania badań przy niższych obciążeniach. W tym też kierunku zmierza wniosek dowodowy uwzględniony przez Sąd. Istotne znaczenie ma treść definicji produktu bezpiecznego zawarta w art. 4 ust. 1 ostatnio wymienionej ustawy, wskazującej, między innymi, na przesłankę braku zagrożeń dla konsumentów w dających się przewidzieć warunkach używania oraz art. 4 ust. 2 pkt 1 określający cechy produktu brane pod uwagę przy ocenie bezpieczeństwa, w tym opakowanie i instrukcję uruchomienia. Ponadto odniesienia wymaga kwestia obowiązku działania przez dystrybutora z należytą starannością, o czym mowa w art. 11 ust. 1 tejże ustawy. Wobec tego w pierwszym rzędzie rozważyć trzeba czy istnieje jakiekolwiek uzasadnienie dla prowadzenia dowodów, które w praktyce miałyby zmierzać do odtworzenia sposobu działania produktu przy obciążeniu prądem 10 lub 12 A, to jest w warunkach odmiennych od tych o jakich dopuszczalności poinformowano konsumentów części lub całości partii towaru, a także od tych, do których odnosi się organ administracji publicznej uznając produkt za niebezpieczny. Jak dotąd potrzeba taka nie wydaje się wynikać z niepodważonych ustaleń. Z tego też powodu uzasadniony jest zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 p.p.s.a. w zw. z art. 136 k.p.a., niezależnie od kwestii braku wniosków dowodowych we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, która nie miałaby istotnego wpływu na wynik sprawy zważywszy działanie zasady prawdy obiektywnej, w tym działania organu z urzędu (art. 7 i 77 § 1 k.p.a.). Co do zarzutu naruszenia art. 106 § 3 p.p.s.a. stwierdzić ponadto należy, że wymieniony jako naruszony przepis wskazuje na wyjątkowość prowadzenia uzupełniającego postępowania dowodowego z dokumentu w przypadku gdy dowód taki jest niezbędny dla wyjaśnienia istotnych okoliczności sprawy. Sąd pierwszej instancji natomiast przeprowadził dowód z dokumentu uzupełniającego jeden z punktów sprawozdania Laboratorium Badawczego o wyniki badania przeprowadzonego w warunkach obciążenia produktu prądem 12 A, co, jak wykazano, nie odpowiada informacji o dopuszczalnych obciążeniach przekazywanych konsumentom. W konsekwencji co najmniej wątpliwa jest niezbędność prowadzenia dowodu. Na pewno uznanie potrzeby prowadzenia dowodu jest przedwczesne przed dokonaniem oceny co do zakresu niezbędnych w sprawie ustaleń, a zwłaszcza wyraźnym odniesieniem się do tego, czy prawidłowe są ustalenia organu administracji publicznej dotyczące zagrożeń występujących przy obciążeniach produktu prądem 16 A. Nie jest zasadny zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. sprowadzający się do twierdzenia, że wbrew obowiązkowi wynikającemu z tego przepisu, Sąd pierwszej instancji nie zawarł w uzasadnieniu wyroku wskazań co do dalszego postępowania. Niezależnie od przedstawionej krytyki założeń poprzedzających rozstrzygnięcie, Sąd wystarczająco określił obowiązki organu administracji publicznej w toku ponownego rozpoznawania sprawy. Ogólne określenia co do konieczności uzupełnienia i ponownej oceny dowodów w połączeniu ze szczegółowo określonymi uchybieniami dostrzeżonymi przez Sąd nie nasuwają wątpliwości co do kierunków postępowania i niezbędnych czynności. Inna rzecz, że w świetle poprzednich stwierdzeń Naczelnego Sądu Administracyjnego, wskazania takie są co najmniej przedwczesne, co jednak nie sprawia by zarzut ich braku był zasadny. Z wymienionych powodów zaskarżony wyrok podlega uchyleniu na podstawie art. 185 § 1 p.p.s.a. Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego uzasadnia art. 203 pkt 2 p.p.s.a. i § 14 ust. 2 pkt 2 lit. a) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. Nr 163, poz. 1349 ze zm.).