Ppolska.starec← UrzadnikLog in

II GSK 4567/16

Administrative courts2018-12-11
Case number
II GSK 4567/16
Court
Naczelny Sąd Administracyjny
Judgment date
2018-12-11
Type
Wyrok NSA

Judges

Ewa Cisowska-SakrajdaKrystyna Anna StecZbigniew Czarnik

Ruling

Oddalono skargę kasacyjną

Judgment text

SENTENCJA Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Krystyna Anna Stec Sędzia NSA Zbigniew Czarnik (spr.) Sędzia del. WSA Ewa Cisowska-Sakrajda Protokolant Beata Kołosowska po rozpoznaniu w dniu 11 grudnia 2018 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Z od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie z dnia 10 maja 2016 r. sygn. akt II SA/Ol 420/16 w sprawie ze skargi Z na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [..] stycznia 2016 r. nr [..] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym 1. oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza od Z F na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego 900 (dziewięćset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 10 maja 2016 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie (dalej: WSA w Olsztynie lub Sąd I instancji) oddalił skargę Z F (dalej: skarżący) na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego (dalej: Inspektor) z dnia [..] stycznia 2016 r. w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym. Ze stanu faktycznego sprawy przyjętego przez Sąd I instancji wynika, że w wyniku przeprowadzonej w dniu 18 listopada 2014 r. kontroli pojazdu członowego składającego się z ciągnika samochodowego i naczepy ciężarowej, którymi kierował pracownik skarżącego ustalono, że kierowca ten: – w dniach 27, 28, 30, 31 października 2014 r. oraz 13 i 14 listopada 2014 r. przekroczył maksymalny dzienny czas prowadzenia pojazdu o czas powyżej 15 minut do jednej godziny, – w dniach 13-14 listopada 2014 r. przekroczył maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez przerwy o czas powyżej 15 minut do 30 minut, gdyż nie odebrał wymaganej przerwy; – w dniach 23, 27, 30 października 2014 r., i 13 listopada 2014 r. skrócił czas dziennego odpoczynku o czas powyżej 15 minut do jednej godziny, – w dniach 27, 28, 30 i 31 października 2014 r. używał on wykresówki innego kierowcy, zaś na swojej karcie kierowcy wpisał, że w tym okresie odpoczywał. – w dniach 13 i 14 listopada 2014 r. wyciągną z tachografu cyfrowego swoją kartę kierowcy i pomimo tego kontynuował jazdę, w karcie zaś kierowcy wpisał, że w tym okresie odpoczywał. Decyzją z dnia [..] lutego 2016 r. Warmińsko-Mazurski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na skarżącego karę pieniężną w wysokości 10.000 zł za naruszenia przepisów ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (tekst jedn. Dz.U. z 2013 r. poz. 1414 ze zm.; dalej : u.t.d.). Decyzją z dnia [..] Inspektor po rozpatrzeniu odwołania strony utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję organu I instancji. WSA w Olsztynie oddalił skargę na powyższą decyzję. Sąd wyjaśnił, że w sprawie niekwestionowane jest popełnienie przez kierowcę wskazanych w decyzji naruszeń u.t.d. Kwestię sporną stanowi natomiast zakres odpowiedzialności przedsiębiorcy za działania kierowcy. Skarżący starał się dowieść, że nie ponosi winy za stwierdzone naruszenia, gdyż uczynił wszystko, aby kierowca w czasie wykonywania zleconego przewozu nie naruszał obowiązujących przepisów prawa, w szczególności w zakresie czasu prowadzenia pojazdów, wymaganych przerw i okresów odpoczynku oraz rejestrowania parametrów jazdy. W ocenie organów argumenty skarżącego nie uzasadniały uwolnienia od odpowiedzialności podmiotu wykonującego przewóz drogowy. Sąd I instancji wyjaśnił, że odpowiedzialność przedsiębiorcy za naruszenia przepisów u.t.d. ma rozszerzony zakres, a wobec tego skarżący ponosi konsekwencje zarówno niewłaściwej organizacji przedsiębiorstwa, jak i braku należytego nadzoru nad osobami, którymi się posługuje (kierowcami). Jest to bowiem odpowiedzialność o charakterze administracyjnym, która nie jest oparta na zasadzie winy, a do stwierdzenia jej zaistnienia wystarczające jest – co do zasady – stwierdzenie naruszenia przepisów o transporcie drogowym, nawet jeżeli doszło do niego w sposób niezawiniony. W orzecznictwie sądowoadministracyjnym ugruntowany jest pogląd, że za działalność przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy zawsze ponosi odpowiedzialność to przedsiębiorstwo i na nim spoczywa ciężar odpowiedzialności za ewentualne skutki działań osób, którymi w wykonywaniu działalności gospodarczej się posługuje, niezależnie od charakteru stosunku prawnego łączącego przedsiębiorcę z taką osobą. WSA wyjaśnił, że postępowanie w sprawie nałożenia kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym nie będzie prowadzone, w sytuacji gdy okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć. Wskazane w art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. przesłanki zwalniające z odpowiedzialności odnoszą się do okoliczności o charakterze obiektywnym, a więc takich, których przy najdalej idących staraniach przedsiębiorca nie mógł i nie był w stanie przewidzieć. Ponadto, zastosowanie powyższego przepisu jest możliwe, gdy przedsiębiorca wykaże stosownymi dowodami, że nie miał wpływu na powstanie naruszenia lub że wystąpiły zdarzenia, których nie mógł przewidzieć. To bowiem on wywodzi skutki prawne z nich wynikające i to na nim spoczywa ciężar wykazania tych okoliczności i udowodnienia okoliczności objętych ich hipotezą. Sąd I instancji podał, że w sprawie nie wykazano zaistnienia okoliczności o których mowa w art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. – okoliczności o charakterze wyjątkowym i nadzwyczajnym, powstałych w warunkach niezależnych od przedsiębiorcy, takich jak klęski żywiołowe, katastrofy czy wprowadzenie na danym obszarze stanów nadzwyczajnych. WSA przypomniał, że zgodnie z art. 92b ust. 1 i 2 u.t.d. w przypadku naruszeń przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku wystarczającym dla uniknięcia kary pieniężnej jest wykazanie przez przedsiębiorcę właściwej organizacji i dyscypliny pracy ogólnie wymaganej w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych. W tym zakresie skarżący wskazał jedynie na przeprowadzenie jednego szkolenia kierowcy, które miało miejsce w dniu rozpoczęcia pracy przez kierowcę (1 lipca 2013 r.), to jest ponad rok przed popełnieniem stwierdzonych naruszeń oraz powołał się na właściwą organizację wyjazdów. Sąd I instancji stwierdził, że na przedsiębiorcy spoczywa nie tylko obowiązek przeszkolenia pracowników, ale także co najmniej sprawdzania czy zatrudnieni przez niego kierowcy znają przepisy w zakresie, jaki ich obowiązuje. Przedsiębiorca nie wykazał, że system szkoleń kierowców i weryfikowania ich wiedzy w zakresie znajomości przepisów wymienionych w art. 92b ust. 1 u.t.d., w jest przedsiębiorstwie jest zorganizowany właściwie. Nie wykazał, że właściwie sprawuje bieżący nadzór i kontrolę nad wykonywaniem zleceń przez kierowców, w tym np. stosuje środki pozwalające na kontrolę parametrów jazdy, ani też, że zasady wynagradzania zostały ustalone w sposób określony w ust. 2 art. 92b, w szczególności, że wysokość wynagrodzenia nie jest uzależniona od ilości wykonanych przewozów. Fakt rozwiązania z kierowcą umowy o pracę po stwierdzeniu przez organ pierwszej instancji naruszeń u.t.d. nie świadczy o utrzymywaniu w przedsiębiorstwie skarżącego właściwej dyscypliny pracy. Nie można przyjąć, że skarżący właściwie organizował pracę skoro sam kierownik transportu udostępnił kierowcy własną kartę pojazdu. Z F zaskarżył wyrok w całości domagając się jego uchylenia i przekazania sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania oraz zasądzenia kosztów postępowania kasacyjnego. Zaskarżonemu wyrokowi strona zarzuciła naruszenie prawa materialnego, tj. art. 92a, 92b, 92c ust. 1 u.t.d. poprzez błędną ich wykładnię, co miało wpływ na rozstrzygnięcie i uznanie w jej wyniku, że w tym stanie faktycznym, w sprawie tej nie zaszły okoliczności uwalniające podmiot wykonujący przewóz od nałożenia na niego kary pieniężnej. W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny (dalej: NSA lub Sąd II instancji) rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę przyczyny nieważności postępowania sądowoadministracyjnego określone w art. 183 § 2 p.p.s.a. W rozpoznawanej sprawie nie wystąpiły okoliczności skutkujące nieważnością postępowania, zatem zaistniały warunki do rozpoznania skargi kasacyjnej. Zgodnie z treścią art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na naruszeniu prawa materialnego, które może polegać na błędnej wykładni lub niewłaściwym zastosowaniu albo na naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy. Skarga kasacyjna Z F oparta została na podstawie kasacyjnej z art. 174 pkt 1 p.p.s.a. Wprawdzie skarga kasacyjna nie wskazuje wprost tej podstawy, ale stawia zarzut naruszenia prawa materialnego, a więc art. 92a, art. 92b i art. 92c ust. 1 u.t.d., polegający na błędnej wykładni tych przepisów, co miało wpływ na rozstrzygnięcie i uznanie, że w rozpoznawanej sprawie nie zaszły okoliczności uwalniające skarżącego od nałożenia kary za naruszenie przepisów u.t.d. Skarga kasacyjna Z F nie ma usprawiedliwionych podstaw, dlatego nie mogła prowadzić do uchylenia skarżonego wyroku. W ocenie NSA skarga jest niezasadna z dwóch powodów. Pierwszy ma charakter formalny. Skarga kasacyjna to sformalizowany środek prawny, którego skuteczność jest uwarunkowana spełnieniem prawem określonych warunków. Te warunki zostały określone w art. 176 p.p.s.a. Pośród wskazanych w tym przepisie wymagań formalnych są takie, których niespełnienie czyni ze skargi kasacyjnej środek nieskuteczny. Do takiego wymogu należy ten z art. 176 § 1 pkt 2 p.p.s.a., który wymaga od strony występującej z taką skargą wskazania podstaw i zarzutów kasacyjnych oraz ich uzasadnienie. Charakter formalny skargi kasacyjnej skutkuje tym, że Sąd II instancji może rozpoznawać ten środek prawny tylko w granicach określonych przez stronę, zatem w zarzutach kasacyjnych i tylko w zakresie, w jakim to strona uzasadnia. Sąd II instancji nie ma prawnej możliwości wyznaczania z urzędu zakresu naruszeń, jakich mógł się dopuścić Sąd I instancji ani kierunku weryfikacji tego wyroku. Dopiero spełnienie wymogów formalnych przez skargę kasacyjną otwiera drogę do oceny wyroku. Z tych powodów skarga kasacyjna jest profesjonalnym środkiem prawnym, właśnie po to, by wymogi ustawowe były zachowane przy jej wnoszeniu. W rozpoznawanej sprawie skarga kasacyjna stawia zarzut naruszenia art. 92a, art. 92b i art. 92c ust. 1 u.t.d., przy czym w uzasadnieniu nie wyjaśnia na czym polegało naruszenie art. 92a i art. 92b u.t.d. przez Sąd I instancji. Zauważyć należy, że naruszenie prawa materialnego to błąd wykładni lub zastosowania przepisu, i ten błąd powinien być wykazany przez stronę. Braki w tym zakresie nie dają podstaw do oceny wyroku z punktu widzenia błędnie zbudowanych zarzutów. Sąd II instancji zauważa, że art. 92a i art. 92b u.t.d. to jednostki redakcyjne ustawy składające się z wielu przepisów. Niewskazanie naruszenia konkretnego przepisu w tej jednostce redakcyjnej jest wadą formalną, która uniemożliwia ocenę wyroku z punktu widzenia tak stawianych zarzutów. Po drugie, skarga kasacyjna jest niezasadna, bo jest nietrafna w zakresie zarzutu naruszenia przez Sąd I instancji art. 92c ust. 1 u.t.d. Strona w tym zarzucie twierdzi, bo tylko ten zarzut jest w skardze kasacyjnej uzasadniony, że w ustalonym stanie faktycznym, a więc w sytuacji, gdy nie kwestionuje ona, że jej pracownik (kierowca) dopuścił się naruszeń u.t.d., nastąpiły okoliczności, które uniemożliwiały nałożenie kary, bo strona (skarżący kasacyjnie) nie miała wpływu na powstanie naruszenia, gdyż nie wykonywała faktycznego nadzoru nad kierowcą w chwili popełniania naruszeń. Z takim stanowiskiem nie można się zgodzić. W tym zakresie trafny jest pogląd Sądu I instancji prezentowany w uzasadnieniu skarżonego wyroku, że za działania kierowcy w zakresie naruszeń prawa określającego warunki transportu odpowiada podmiot wykonujący przewóz, jeżeli nie wykaże, że naruszenie nastąpiło poza jego wiedzą i wbrew poczynionym działaniom mającym zabezpieczyć przestrzeganie prawa. Takimi działaniami nie może być tylko przeszkolenie pracownika w zakresie zasad przewozu. Stanowisko takie nie budzi wątpliwości w orzecznictwie, które konsekwentnie przyjmuje, że wykonujący przewóz ponosi odpowiedzialność także wtedy, gdy naruszenia u.t.d. dopuszcza się kierowca w ramach zwykłych działań związanych z przejazdem środkiem transportu, poza bezpośrednim działaniem wykonującego przewóz. Z tych powodów mając na uwadze treść art. 184 p.p.s.a. orzeczono jak w sentencji. O kosztach postępowania postanowiono na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a.