V KK 129/25
Supreme Court2026-07-15
Case number
V KK 129/25
Court
Sąd Najwyższy
Judgment date
2026-07-15
Type
Postanowienie
Judgment text
V KK 129/25
POSTANOWIENIE
Dnia 3 lipca 2026 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Stanisław Stankiewicz
w sprawie W. K.
skazanego z art. 286 § 1 k.k. i in.,
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu w dniu 3 lipca 2026 r.,
wniosków skazanego oraz jego obrońcy o wyłączenie sędziego Sądu Najwyższego
Pawła Kołodziejskiego od udziału w sprawie o sygn. akt V KK 129/25,
na podstawie art. 42 § 1 i 4 k.p.k. w zw. z art 41 § 1 k.p.k. a contrario oraz art. 40 §
1 pkt 1 k.p.k. a contrario
p o s t a n o w i ł:
nie uwzględnić wniosków.
UZASADNIENIE
Do Sądu Najwyższego wpłynęła kasacja obrońcy skazanego W. K. , która
została wniesiona od wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi, wydanego w sprawie o
sygn. akt II AKa 217/23, utrzymującego w mocy wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi z
dnia 22 lutego 2023 r., sygn. akt XVIII K 118/20. Przedmiotowa sprawa kasacyjna
została zarejestrowana pod sygn. akt V KK 129/25 i zarządzeniem Prezesa Sądu
Najwyższego kierującego pracą Izby Karnej obecnie przydzielona do referatu
sędziego Sądu Najwyższego Pawła Kołodziejskiego.
W toku postępowania skazany W. K. złożył wniosek o wyłączenie - na
podstawie art. 41 § 1 k.p.k. i art. 41 § 1 i 4 k.p.k. - sędziego Sądu Najwyższego
Pawła Kołodziejskiego od orzekania w sprawie o sygn. akt V KK 129/25 (k. 147-148
V KK 129/25 2
akt SN). W uzasadnieniu wniosku jego autor wskazał m.in., że SSN Paweł
Kołodziejski „został powołany przez tzw. NEO-KRS i został tym samym tzw. NEO-
Sędzią”. Zwrócił także uwagę, iż ww. sędzia SN nie gwarantuje zachowania
bezstronności i niezawisłości w rozpoznawanej sprawie, albowiem w kasacji
podniesiono zarzut kwestionujący skład sądu odwoławczego, w związku z
powołaniem określonych sądu odwoławczego sędziów przez KRS, ukształtowaną w
trybie ustawy z 2017 r., a w świetle powyższego SSN Paweł Kołodziejski będzie
orzekał we własnej sprawie, co „narusza rzymską maksymę nemo iudex in causa
sua”, a także będzie sprzeczne z Konstytucją RP.
Nadto wniosek o wyłączenie sędziego Sądu Najwyższego Pawła
Kołodziejskiego od orzekania w ww. sprawie kasacyjnej o sygn. akt V KK 129/25, w
oparciu o treść art. 41 k.p.k., złożył również obrońca skazanego W. K. (k. 153-154
akt SN). Zdaniem wnioskodawcy SSN Paweł Kołodziejski został powołany do
pełnienia urzędu sędziego Sądu Najwyższego na wniosek Krajowej Rady
Sądownictwa ukształtowanej w trybie określonym przepisami ustawy z dnia 8
grudnia 2017 r. o zmianie ustawy KRS, a w związku z powyższym - w świetle
orzecznictwa TSUE oraz „uchwały pełnego składu Sądu Najwyższego z dnia 23
stycznia 2020 r. (BSA I-4110-1/20)” - „zachodzą wątpliwości co do bezstronności i
niezależności tak wyłonionego sądu”. W argumentacji wniosku wskazano również
na podniesienie w kasacji uchybienia z art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k. w odniesieniu do
składu sądu odwoławczego, „którego podstawy odnoszą się w takim samym
stopniu” do SSN Pawła Kołodziejskiego.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Wnioski złożone przez skazanego W. K. oraz jego obrońcę - o wyłączenie
sędziego Sądu Najwyższego Pawła Kołodziejskiego od udziału w sprawie
kasacyjnej o sygn. akt V KK 129/25 - nie zasługiwały na uwzględnienie.
Na wstępie przypomnieć należy, że zgodnie z treścią art. 41 § 1 k.p.k. sędzia
ulega wyłączeniu, jeżeli istnieje okoliczność tego rodzaju, że mogłaby wywołać
uzasadnioną wątpliwość co do jego bezstronności w danej sprawie. Treść
powołanego przepisu, dla stwierdzenia podstawy wyłączenia sędziego, wymaga
istnienia określonej kategorii okoliczności, które, jeżeli zestawić je z przedmiotem
V KK 129/25 3
rozstrzygnięcia w określonej sprawie, prowadzi do wniosku o uzasadnionej
wątpliwości co do bezstronności sędziego, mającego ją rozstrzygnąć. Oznacza to,
że pomiędzy podnoszonymi okolicznościami, które powinny mieć charakter
rzeczywisty i obiektywny, a rozstrzygnięciem konkretnej sprawy musi zachodzić
związek, pozwalający na wyprowadzenie wniosku o istnieniu uzasadnionej
wątpliwości co do braku bezstronności w rozstrzygnięciu tej sprawy, a więc o
potencjalnie możliwym rozstrzygnięciu na korzyść jednej ze stron, bez
uzasadnionych podstaw. Uzasadniona wątpliwość co do bezstronności, w
rozumieniu art. 41 § 1 k.p.k., zachodzi zatem zawsze in concreto, a nie in abstracto.
Nie może więc stanowić jedynie subiektywnego przekonania określonej osoby, lecz
winna być konkretna, realna, obiektywna i poddająca się zewnętrznej weryfikacji
(zob. postanowienie SN z 11 stycznia 2012 r., III KK 214/11, OSNKW 2012, z. 4,
poz. 4).
W świetle powyższych uwarunkowań, sama treść wniosków i wskazane w
nich kwestie ustrojowe (normatywne), związane z trybem powoływania sędziego
nie pozwalają na konstatację, że w odniesieniu do sędziego Sądu Najwyższego
Pawła Kołodziejskiego zachodzą racjonalne podstawy, określone w art. 41 § 1
k.p.k., nakazujące wyłączenie ww. Sędziego od udziału in concerto, w
przedmiotowej sprawie kasacyjnej (o sygn. akt V KK 129/25). Wątpliwości co do
bezstronności sędziego nie można bowiem przyjmować a priori, czyli bez
rzeczowego wykazania takiej okoliczności w realiach danej sprawy. Nie jest taką
okolicznością sytuacja publicznoprawna, wynikająca z objęcia stanowiska sędziego
Sądu Najwyższego na wniosek KRS w składzie określonym przepisami ustawy z
dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz
niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2018 r. poz. 3).
Przede wszystkim wskazać należy, iż Konstytucja RP przyznaje wyłącznie
Prezydentowi RP kompetencję do powoływania sędziów. Fundament tej ustrojowej
pozycji Prezydenta RP wynika z art. 179 Konstytucji RP, zgodnie z którym
sędziowie są powoływani przez Prezydenta RP na wniosek Krajowej Rady
Sądownictwa na czas nieoznaczony. Normy dekodowane z art.180 Konstytucji RP
dopełniają treść art. 179 Konstytucji RP w zakresie gwarancji nieusuwalności
sędziego, którymi sędzia zostaje objęty z chwilą powołania. Trybunał Konstytucyjny
V KK 129/25 4
w wyroku z 5 czerwca 2012 r. (K 18/09), podkreślił, iż art. 179 Konstytucji RP jest
„(…) normą kompletną, jeśli chodzi o określenie kompetencji Prezydenta w zakresie
powoływania sędziów, gdyż zostały w nim uregulowane wszystkie niezbędne
elementy procedury nominacyjnej.” Charakter powołania, przez wzgląd na art. 144
ust. 3 pkt 17 Konstytucji RP stanowi prezydencką prerogatywę, która pozostaje w
sferze jego wyłącznej gestii i odpowiedzialności. Konieczne jest także zaznaczenie,
że procedura zaskarżenia postanowienia Prezydenta RP o powołaniu do pełnienia
urzędu sędziego nie została w ogóle przewidziana (w ustawie zasadniczej), wobec
czego nie podlega ono żadnej formie kontroli lub weryfikacji, zaś przyjęcie
odmiennego założenia godziłoby w charakter prezydenckiej prerogatywy. Tym
samym, żaden sąd (a tym bardziej żaden inny organ władzy publicznej) nie
dysponuje, w świetle norm konstytucyjnych, kompetencją do weryfikacji pozycji
ustrojowej sędziego, czy szerzej - jakiejkolwiek w nią ingerencji, poza trybem
szczególnym, który wynika z samej Konstytucji (art. 180 Konstytucji RP). Jedną ze
składowych zasad demokratycznego państwa prawnego jest zasada zaufania
obywatela do państwa wyrażająca się również w możliwości oczekiwania przez
obywatela, aby organy państwa prawidłowo stosowały obowiązujące przepisy
prawa, skoro zgodnie z art. 7 Konstytucji RP, organy władzy publicznej działają na
podstawie i w granicach prawa. W świetle przywołanej zasady praworządności
(legalizmu) organy władzy publicznej nie mogą zatem przypisywać sobie
kompetencji, które nie zostały im przyznane w aktach prawnych odpowiedniej rangi
(zob. postanowienia NSA: z 9 października 2012 r., I OSK 1874/12; z 7 grudnia
2017 r., I OSK 857/17).
Zauważyć wypada, że istotna wadliwość postępowań nominacyjnych w
polskim wymiarze sprawiedliwości - naruszających standardy konstytucyjne - na
przestrzeni ostatnich lat nie jest żadnym novum. Trybunał Konstytucyjny już
wcześniej kilkakrotnie kwestionował odpowiednie przepisy normujące
postępowanie przed Krajową Radą Sądownictwa w przedmiocie przedstawienia
kandydatów do pełnienia urzędu sędziego. Dotyczyło to np.: braku możliwości
odwołania się od uchwał Krajowej Rady Sądownictwa (zob. wyrok TK z 27 maja
2008 r., SK 57/06, OTK ZU 2008, nr 4/A, poz. 63); ustalenia reguł postępowania
przed Krajową Radą Sądownictwa w drodze rozporządzenia (zob. wyrok TK z 19
V KK 129/25 5
listopada 2009 r., K 62/07, OTK ZU 2009, nr 10/A, poz. 149); zasady bezwzględnej
jawności głosowań w Krajowej Radzie Sądownictwa (zob. wyrok TK z 16 kwietnia
2008 r., K 40/07, OTK ZU 2008, nr 3, poz. 44); czy też kryteriów oceny kandydatów
na sędziów (zob. wyrok TK z 29 listopada 2007 r., SK 43/06, OTK ZU 2007, nr 10/A,
poz. 130). Co więcej, jak wynika z ugruntowanego stanowiska Trybunału
Konstytucyjnego, nawet stwierdzenie niekonstytucyjności badanych unormowań,
nie uzasadnia kwestionowania legalności aktów powołania sędziów wydanych z
zastosowaniem owych niekonstytucyjnych przepisów. Stwierdzenie bowiem
niekonstytucyjności określonych przepisów, powinno zawsze prowadzić do
zapewnienia lepszej realizacji norm konstytucyjnych, natomiast w żadnym wypadku
nie może implikować skutków, które powodują poważniejsze naruszenie norm
konstytucyjnych niż samo naruszenie Konstytucji RP poprzez uchwalenie badanych
przepisów. Co istotne, przedstawione wyżej orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego,
wskazujące wprost na wadliwość procedury nominacyjnej przed Krajową Radą
Sądownictwa, nie skutkowały nigdy podważaniem skuteczności powołań
sędziowskich. Ponadto, Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 25 marca 2019 r. (K
12/18) przesądził, że wybór sędziów - członków Krajowej Rady Sądownictwa przez
władzę ustawodawczą jest zgodny z ustawą zasadniczą. Skoro w świetle art.190
ust. 1 Konstytucji orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego są ostateczne i mają moc
powszechnie obowiązującą, to należy stanąć na stanowisku, że sędziowie powołani
przez Prezydenta RP na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, ukształtowanej
ustawą z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa
oraz niektórych innych ustaw, posiadają w pełni ten sam status co sędziowie
powołani przed rokiem 2018 i przysługuje im taka sama władza sądownicza. Brak
jest też - co do zasady - racjonalnych podstaw do kwestionowania ich niezawisłości
i bezstronności, a tym bardziej ważności i skuteczności powołania. W orzecznictwie
wskazuje się, że badanie ważności lub skuteczności aktu ustrojowego Prezydenta
RP powołania sędziego oraz wynikającego z niego stosunku ustrojowego
łączącego sędziego z Rzeczpospolitą Polską przez Prezydenta RP - odrębnego od
stosunku służbowego - nie jest dopuszczalne w jakimkolwiek postępowaniu przed
sądem lub innym organem państwowym. Nie jest w szczególności dopuszczalne
ustalenie istnienia albo nieistnienia tego stosunku na drodze sądowej (zob.
V KK 129/25 6
postanowienie SN z 5 listopada 2009 r., I CSK 16/09). Z kolei celem kontroli i
stosowania kryteriów określonych w wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii
Europejskiej z 19 listopada 2019 r., wydanym w połączonych sprawach C-585/18,
C-624/18 i C-625/18 jest zapewnienie rozpoznania sprawy przez sąd spełniający
kryteria niezależności i bezstronności, a nie następcza kontrola aktu powołania
sędziego. Kontrola ta ma charakter wstępny i następuje na etapie uchwał KRS o
rekomendowaniu sędziego, wyłącznie w sytuacji ich zaskarżenia do Sądu
Najwyższego. Inaczej, wobec niedopuszczalności kontroli sądowej aktów
ustrojowych Prezydenta RP, prowadziłoby to do naruszenia prerogatywy
Prezydenta RP do powoływania sędziów. Wprawdzie w szeregu orzeczeniach
TSUE (i ETPCz) wskazano na potrzebę przeprowadzenia adekwatnych zmian
legislacyjnych w systemie sądownictwa, jednakże nie sposób pominąć, że z
przywołanego wyżej wyroku TSUE wynika, że do naruszenia standardu
niezawisłości i bezstronności może dojść jedynie wówczas, jeśli w konkretnej
sprawie i konkretnych okolicznościach zachodzi zespół szczególnych okoliczności,
związanych nie tylko z procesem powołania, ale i powstałych po powołaniu na
stanowisku sędziego. Na tym tle uznać jednak należy, że za wyłączeniem SSN
Pawła Kołodziejskiego nie może przemawiać sam fakt podniesienia w kasacji
uchybienia z art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k. w odniesieniu do składu Sądu Apelacyjnego w
Łodzi. Przypomnieć trzeba, że z natury przesłanek o tzw. względnym charakterze
(vide art. 41 § 1 k.p.k.) wynika konieczność oceny konkretnej sytuacji in casu, a
wszelki automatyzm postępowania przeczyłby celom, dla których ten typ
przesłanek został wprowadzony do procedur wyłączenia sędziego (zob. wyrok TK z
dnia 20 lipca 2004 r., SK 19/02, OTK-A 2004, nr 7, poz. 67). Podzielenie zawartych
we wnioskach skazanego i obrońcy twierdzeń niewątpliwie zaś do takiego
automatyzmu by prowadziło. Przyjęcie bowiem założenia, że sam fakt poddania się
procedurze konkursowej przed KRS (ukształtowanej w trybie ustawy z 2017 r.)
wpływa z definicji na niezawisłość i bezstronność sędziego oraz obliguje do
wyłączenia go od udziału w każdej sprawie, w której będą podniesione zbliżone
zarzuty, sprzyjałoby nieuzasadnionej petryfikacji składu orzekającego i negatywnie
rzutowało na cele postępowania (vide art. 2 § 1 pkt 4 k.p.k.).
V KK 129/25 7
Również TSUE w wyroku z dnia 9 lipca 2020 r., C-272/19, VQ przeciwko
Land Hessen, wskazał, iż sam fakt, że władze wykonawcze lub ustawodawcze
uczestniczą w procesie mianowania sędziego, nie może prowadzić do powstania
zależności sędziego od tych władz, ani do wzbudzenia wątpliwości co do jego
bezstronności, jeżeli po mianowaniu zainteresowany nie podlega żadnej presji i nie
otrzymuje instrukcji w ramach wykonywania swoich obowiązków (vide pkt 54 ww.
wyroku TSUE). Powyższe stanowisko wzmocnione zostało w aktualnym wyroku
Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (Wielkiej Izby) z 24 marca 2026 r.,
wydanym w sprawie nr C-521/21 (MJ przeciwko AA), gdzie stwierdzono, że art. 19
ust. 1 akapit drugi TUE i art. 47 Karty praw podstawowych Unii Europejskiej należy
interpretować w ten sposób, że nie stoją one na przeszkodzie uznaniu za
„niezawisły i bezstronny sąd" składu orzekającego, w którym zasiada
jednoosobowo sędzia powołany na swoje stanowisko w wyniku procedury
powołania charakteryzującej się tym, że po pierwsze, kandydatura tego sędziego
została zarekomendowana przez organ, który nie daje gwarancji niezależności
wystarczających do tego, by wykluczyć w przekonaniu jednostek wszelkie
uzasadnione wątpliwości co do prawidłowości procedur powoływania sędziów, w
których organ ten uczestniczy, a po drugie, uczestnicy tej procedury nominacyjnej
nie mieli prawa do skutecznego środka prawnego przed sądem, jeżeli nie zachodzą
inne istotne okoliczności dotyczące kontekstu tego postępowania, które miałyby taki
charakter i wagę, że rozpatrywane łącznie mogłyby podważyć niezawisłość lub
bezstronność wspomnianego sędziego (LEX nr 4036010).
We wnioskach zawarto również odniesienia do orzecznictwa, w tym m.in.
uchwały składu połączonych Izb: Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń
Społecznych Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2020 r., BSA I-4110-1/20. W tej
kwestii odwołać się należy do wiążącego charakteru wyroku Trybunału
Konstytucyjnego z 20 kwietnia 2020 r. (U 2/20), stwierdzającego, że ww. uchwała
jest niezgodna z: a) art. 179, art. 144 ust. 3 pkt 17, art. 183 ust. 1, art. 45 ust. 1, art.
8 ust. 1, art. 7 i art. 2 Konstytucji RP, b) art. 2 i art. 4 ust. 3 Traktatu o Unii
Europejskiej, c) art. 6 ust. 1 EKPCz. Mając na uwadze treść powyższego wyroku
TK podkreślić należy, iż Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej
Polskiej (art. 8 ust. 1 Konstytucji RP), zaś w świetle art. 190 ust. 1 Konstytucji RP
V KK 129/25 8
orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą i są
ostateczne. Wobec tego żaden sąd nie jest uprawniony do prowadzenia
postępowania zmierzającego do wzruszenia orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego,
jak też samodzielnego podważania obowiązywania wyroku tego Trybunału. W
konsekwencji należy uznać, że Sąd Najwyższy orzekający w niniejszej sprawie, w
świetle treści art. 190 ust. 1 Konstytucji RP, nie był formalnie związany treścią ww.
uchwały z 23 stycznia 2020 r. (BSA I-4110-1/20), skoro przestała być ona
elementem porządku prawnego (została uznana przez TK jako niezgodna z
Konstytucją RP), natomiast przedstawiona w niej argumentacja może być rzecz
jasna wykorzystywana w praktyce orzeczniczej, w granicach normalnych sposobów
wykładni prawa (zob. postanowienia SN: z 3 listopada 2021 r., IV KO 86/21; z 28
lutego 2023 r., III KK 23/23; z 7 grudnia 2023 r., I KK 162/23). W świetle
ostatecznych i mających moc powszechnie obowiązującą orzeczeń Trybunału
Konstytucyjnego (art. 190 ust. 1 Konstytucji RP), brak jest zatem normatywnych
podstaw do podważania konstytucyjnego umocowania KRS ukształtowanej w trybie
określonym przepisami ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. oraz jej uprawnień do
wykonywania zadań z zakresu wymiaru sprawiedliwości, a także kwestionowania
ważności i skuteczności powołań sędziowskich dokonanych przez Prezydenta RP
w ramach przysługującej mu wyłącznej i nie podlegającej weryfikacji prerogatywy,
na podstawie rekomendacji udzielonej przez ten organ (zob. postanowienie TK z 3
czerwca 2008, Kpt 1/08; wyroki TK: z 25 czerwca 2012 r., K 18/09; z 11 września
2017 r., K 10/17).
Nie ulega także wątpliwości, że sędziowie są niezawiśli i nieusuwalni (art.
178 i 180 Konstytucji RP), dlatego też wyłączenie sędziego od rozpoznania sprawy
nie może być dowolne. Zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 4
marca 2020 r., P 22/19, OTK-A 2020/31 - art. 41 § 1 k.p.k. w zw. z art. 42 § 1 k.p.k.
w zakresie w jakim dopuszcza rozpoznanie wniosku o wyłączenie sędziego z
powodu wadliwości powołania sędziego przez Prezydenta Rzeczypospolitej
Polskiej na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, w skład której wchodzą
sędziowie wybrani na podstawie art. 9a ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o Krajowej
Radzie Sądownictwa, jest niezgodny z art. 179 w zw. z art. 144 ust. 3 pkt 17
Konstytucji RP (por. wyrok TK z dnia 25 listopada 2025 r., P 7/23). Zatem wniosek
V KK 129/25 9
złożony w trybie art. 41 § 1 k.p.k., który został oparty jedynie na okolicznościach
towarzyszących powołaniu na stanowisko sędziego, jest niedopuszczalny z mocy
ustawy. Mając na względzie powyższe, wątpliwość co do bezstronności sędziego
określona w art. 41 § 1 k.p.k., musi zatem wynikać z pewnych okoliczności
faktycznych, nie zaś jedynie z regulacji prawnych konstytuujących ustrój
sądownictwa. Instytucja określona w art. 41 § 1 k.p.k. nie stanowi bowiem
narzędzia kontroli procesu powołania na stanowisko sędziego. W świetle aktualnie
obowiązujących unormowań nie ma możliwości kwestionowania prawidłowości
powołania sędziego przez Prezydenta RP, albowiem rozstrzyga ono w sposób
definitywny kto jest sędzią. Tak powołany sędzia jest prawidłowo umocowany do
wykonywania czynności orzeczniczych. Natomiast kwestie ustrojowe (normatywne),
związane z trybem powoływania sędziów (a mówiąc precyzyjniej: określone
unormowania ustawowe regulujące ustrój wymiaru sprawiedliwości w zakresie
szeroko rozumianego trybu i zasad powoływania sędziów), nie mogą stanowić
podstawy wniosku o wyłączenie sędziego. Wnioski, składane w oparciu o podstawę
z art. 41 § 1 k.p.k., mogą zatem dotyczyć określonych kwestii faktycznych, nie zaś
prawno-ustrojowych. Słowem, w regulacji z art. 41 § 1 k.p.k. chodzi o okoliczności
natury faktycznej, względnie zdarzenia procesowe, które mogłyby uzasadniać
wątpliwości co do obiektywnego rozstrzygnięcia konkretnej sprawy przez
konkretnego sędziego. Do okoliczności tych nie należą natomiast rozwiązania
legislacyjne dotyczące ustroju sądownictwa (zob. postanowienia SN: z 21 czerwca
2023 r., IV KK 460/19; z 22 listopada 2023 r., II KK 7/23; z 24 stycznia 2025 r., III
KS 87/22; z 26 lutego 2025 r., III KZ 1/25).
Zauważyć należy, że we wnioskach, poza generalnym wskazaniem, że z
uwagi na podniesiony zarzut z art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k. SSN Paweł Kołodziejski
będzie orzekał „we własnej sprawie”, nie zaprezentowano innych argumentów
przekonujących o realnej konieczności wyłączenia ww. sędziego SN od udziału w
tej in concreto w sprawie kasacyjnej o sygn. akt V KK 129/25. Ma to istotne
znaczenie, gdyż akta ww. sprawy nie pozwoliły ujawnić tego rodzaju okoliczności z
urzędu, natomiast zawarte w art. 40 § 1 k.p.k. wyliczenie przyczyn wyłączenia
sędziego z mocy samego prawa ma charakter zamknięty. Przepis ten nie może
zatem podlegać wykładni rozszerzającej, zaś zawarte w nim przesłanki nie mogą
V KK 129/25 10
być uzupełniane w drodze wykładni (zob. postanowienia SN: z 11 grudnia 2002
r., V KK 135/02, OSNKW 2003, z. 3-4, poz. 36; z 27 stycznia 2005 r.; z 13 czerwca
2007 r., V KK 15/07; z 14 stycznia 2009 r., V KK 285/08; z 11 października 2024 r.,
II KO 110/24; A. R. Światłowski, Glosa do wyroku SN z 5 lutego 1997 r., V KKN
180/96, OSP 1998/2, s. 40; A. Murzynowski, Glosa do postanowienia SN z 11
grudnia 2002 r., V KK 135/02, OSP 2004/2, s. 25; K. Dudka [red.], Kodeks
postępowania karnego. Komentarz, Warszawa 2023, s. 126; D. Świecki [red.],
Kodeks postępowania karnego. Komentarz. Tom I., Warszawa 2024, s. 236; S.
Steinborn [w:] J. Grajewski, P. Rogoziński, S. Steinborn, Kodeks postępowania
karnego. Komentarz LEX/el. 2016, art. 40, teza 7; T. Grzegorczyk [red.], Kodeks
postępowania karnego. Tom I. Komentarz, Warszawa 2014, s. 218).
Od dawna w literaturze i orzecznictwie wskazuje się, że przesłanka z art. 40
§ 1 pkt 1 k.p.k., dotyczy takiej sprawy, której przedmiotem jest rozstrzygnięcie o
prawach i obowiązkach, także w sferze cywilnoprawnej, sędziego wyznaczonego
do składu sądu, ale ma to miejsce wówczas, gdy sędzia uczestniczy w procesie
karnym w charakterze strony (zarówno biernej, jak i czynnej) albo quasi strony.
Tylko w tych bowiem przypadkach ma on ex definitione interes prawny w
korzystnym dla siebie rozstrzygnięciu w przedmiocie procesu. Chodzi tu o sprawę,
która wprost związek z osobą sędziego i którą sędzia jest osobiście zainteresowany.
Związek sędziego ze sprawą, zgodnie z treścią ww. unormowania (art. 40 § 1 pkt 1
k.p.k.), musi mieć charakter bezpośredni. Pomiędzy sprawą określonego sędziego,
a jego osobą, nie może być zatem ogniw pośrednich. Wskazuje się, że konieczne
jest także ustalenie, czy rozstrzygnięcie w danej sprawie karnej wywiera
bezpośredni wpływ na sferę uprawnień lub obowiązków prawnych sędziego,
tudzież czy rozstrzygnięcie przedmiotu procesu, a szczególnie winy oskarżonego
wywiera bezpośredni wpływ na sferę uprawnień i interesów sędziego np. w
kategoriach ekonomicznych na odniesienie korzyści majątkowej albo poniesienie
straty (zob. E. Skrętowicz, Iudex inhabilis i Iudex suspectus w polskim procesie
karnym, Lublin 1994, s. 21-23; E. Skrętowicz, Wyłączenie sędziego na podstawie
art. 37 k.p.k., NP. 1968/7-8, s. 1176 i n.; S. Śliwiński, Polski proces karny przed
sądem powszechnym. Zasady ogólne, Warszawa 1961, s. 156; K. Papke-
Olszauskas, Wyłączenie uczestników procesu karnego, Gdańsk 2007, s. 108–114;
V KK 129/25 11
M. Jankowski, Instytucja wyłączenia sędziego w polskim procesie karnym, NP.
1986/9, s. 68-70; M. Jankowski, Wyłączenie sędziego w polskiej procedurze karnej,
Warszawa 1986, s. 7 i n.; J. Zagrodnik [red.] Kodeks postępowania karnego.
Komentarz, warszawa 2024 , s. 209; D. Świecki [red.], Kodeks postępowania
karnego. Tom I. Komentarz aktualizowany, Komentarz do art. 40 k.p.k. teza 7,
LEX/el 2025 r.; J. Kosonoga [w:] R. A. Stefański, S. Zabłocki [red.], Kodeks
postępowania karnego. Tom I. Komentarz do art. 1-166, Warszawa 2017, s. 550; K.
Dudka [red.], Kodeks postępowania karnego. Komentarz, Warszawa 2023, s. 127;
T. Grzegorczyk [red.], Kodeks postępowania karnego. Tom I. Komentarz,
Warszawa 2014, s. 218; postanowienia SN: z 10 stycznia 2002 r., IV KZ 83/01: z 5
października 2022 r., V KK 329/22; z 28 czerwca 2024 r., I ZO 95/24; z 30 stycznia
2025 r., I ZO 114/24; z 22 maja 2025 r., V KS 16/25; wyrok SA w Gdańsku z 15
grudnia 2016 r., II AKa 361/16; wyrok SA w Szczecinie z 22 listopada 2017 r., II
AKa 34/17).
Nie ulega wątpliwości, że problematyka wyłączenia sędziego pozostaje w
ścisłym związku przede wszystkim z dwiema zasadami procesu karnego -
ogólnoustrojową zasada niezawisłości sędziowskiej i związaną z postępowaniem
dowodowym zasadą obiektywizmu. Potrzeba zachowania obiektywizmu jest
przecież tak samo istotna w postępowaniu rozpoznawczym (głównym,
odwoławczym), jak i w postępowaniu kasacyjnym, wykonawczym, czy też o
wznowienie postępowania. Rzecz jednak w tym, że wyliczenie zawarte w art. 40 § 1
k.p.k., a zatem i sytuacji z art. 40 § 1 pkt 1 k.p.k., objętej przywołaną we wnioskach
łacińską sentencją prawniczą (nemo iudex in causa sua), ma charakter zamknięty,
co wyklucza możliwość wyłączenia sędziego z mocy prawa z innych - niż w tym
przepisie wskazane - powodów. Wymienione w tym unormowaniu przesłanki nie
mogą być zatem uzupełniane w drodze wykładni, nie można stosować tu
interpretacji rozszerzającej lub analogii. Art. 40 k.p.k. jako przepis ustanawiający
wyjątki od tej ogólnej zasady, że każdy sędzia właściwego sądu jest uprawniony do
rozpoznania sprawy, podlega bowiem wykładni ścisłej (zob. R. A. Stefański, S.
Zabłocki [red.], Kodeks postępowania karnego. Tom I. Komentarz, WKP 2017;
postanowienia SN: z 14 stycznia 2009 r., V KK 285/08; z 13 czerwca 2007 r., V KK
V KK 129/25 12
15/07; z 27 stycznia 2005 r., IV KK 385/04; z 11 grudnia 2002 r., V KK 135/02,
OSNKW 2003, z. 3-4, poz. 36).
W świetle zaprezentowanych powyżej uwarunkowań, w realiach niniejszej
sprawy kasacyjnej (sygn. akt V KK 129/25), z racjonalnych względów nie mogłoby
dojść do złamania zasady nemo iudex in causa sua, przez SSN Pawła
Kołodziejskiego, skoro ww. nie będzie wszakże orzekał „we własnej sprawie”,
ponieważ przedmiot postępowania kasacyjnego nie stanowi „jej sprawy", a udział w
wydaniu orzeczenia w żaden sposób nie będzie miał wpływu na sferę jej własnych
uprawnień lub obowiązków prawnych (zob. postanowienia SN: z 30 listopada 2023
r., I ZO 75/23; z 4 września 2024 r., I ZO 144/24; z 2 października 2024 r., V KK
282/24; z 15 maja 2025 r., II KO 66/24; z 5 grudnia 2025 r., III KK 482/24; z 17
grudnia 2025 r., II KO 146/24). Nie sposób również racjonalnie przyjąć, że sprawa
V KK 129/25 wprost ma bezpośredni związek z osobą sędziego i którą jest
osobiście zainteresowany, skoro SSN Paweł Kołodziejski nie uczestniczy przecież
w niej w charakterze strony (albo quasi-strony) i nie ma ex definitione interesu
prawnego w korzystnym dla siebie rozstrzygnięciu w przedmiocie postępowania.
Natomiast odmienne (szerokie) rozumienie omawianej przesłanki mogłoby
doprowadzić do odsunięcia od orzekania znacznej liczby sędziów (w skrajnych
wypadkach wszystkich), a tym samym do nieuprawnionej zmiany składu sądu. W
tym miejscu dodać należy, że te incydentalne rozstrzygnięcia, które przywołano we
wniosku, miały znaczenie jedynie w tych konkretnych sprawach jednostkowych (o
wyłączenie sędziego), w których zapadły, jednakże nie mogą one skutkować
niejako automatycznym wyłączeniem ww. sędziego we wszystkich innych sprawach
(w tym przedmiotowej), jeżeli brak ku temu racjonalnych powodów.
Wbrew odmiennym sugestiom wnioskodawców, żadne z dotychczasowych
orzeczeń ETPCz, tudzież TSUE nie podważyło statusu sędziów powołanych na
wniosek KRS po 2017 r. i nie stwierdziło nieistnienia powołań sędziowskich (po
2017 r.), czy też wydanych przez tych sędziów orzeczeń. Zatem sam fakt
powołania sędziego na wniosek KRS (ukształtowanej przepisami cyt. wyżej ustawy),
nie powoduje, że każdy wyrok wydany z udziałem takiego sędziego automatycznie
narusza prawo do sądu ustanowionego ustawą, a zatem narusza prawo
europejskie, czy też Europejską Konwencję Praw Człowieka. Żaden z Trybunałów
V KK 129/25 13
nie stwierdził także, iż tak ukształtowana KRS to organ nieistniejący. Zresztą
takiego judykatu nie przywołano także we wnioskach. W wyroku z 19 lutego 2026 r.
(Simoncini przeciwko San Marino, skarga nr 14396/24) ETPCz podkreślił, że przy
rozstrzyganiu spraw, których przedmiotem jest prawidłowość powołania sędziego
konieczne jest uwzględnienie zasady nieusuwalności sędziów w trakcie ich kadencji,
która jest powszechnie uznawana za nieodłączny element niezależności sędziów –
stanowiącej warunek wstępny praworządności oraz zasady, zgodnie z którą
członkowie wymiaru sprawiedliwości powinni korzystać - podobnie jak inni
obywatele - z ochrony przed arbitralnością ze strony władzy ustawodawczej i
wykonawczej, a jedynie nadzór niezależnego organ sądowego nad legalnością
środka takiego jak odwołanie ze stanowiska może zapewnić skuteczność takiej
ochrony (pkt 125 wyroku).
Nie sposób pominąć, że konstytucyjna zasada prawa do sądu (art. 45 ust.
1 Konstytucji RP) realizowana jest przez prawo, ale i obowiązek zarazem,
rozpoznania sprawy przez właściwy sąd, określony przepisami prawa (por.
postanowienia SN: z 10 maja 2000 r., II KO 90/00, OSNKW 2000, z. 5-6, poz. 48; z
12 marca 2008 r., II KO 7/08, OSNKW 2008, poz. 599, z 5 grudnia 2012 r., III KO
102/12; z 10 maja 2018 r., III KO 43/18; z 8 lipca 2010 r., IV KO 69/10, OSNwSK
2010/1/1424). Zauważyć należy, że jednostka nie posiada jednak prawa wyboru
sądu, który orzekałby w jej sprawie, gdyż właściwość sądu określa ustawa. Termin
„ustanowiony ustawą" wskazany w art. 6 ust. 1 EKPC dotyczy nie tylko podstawy
prawnej istnienia „sądu”, ale również przestrzegania przezeń konkretnych regulacji
odnoszących się do jego funkcjonowania oraz składu orzekającego w konkretnej
sprawie i ma na celu zapewnienie, aby organizacja wymiaru sprawiedliwości w
demokratycznym społeczeństwie nie była uzależniona od czyjejkolwiek
uznaniowości, lecz podlegała przepisom prawa stanowionego przez parlament (zob.
wyroki ETPCz: z 4 marca 2003 r., Posochow p-ko Rosji, skarga nr 63486/00; z 25
października 2011 r., Richert p-ko Polsce, skarga nr 54809/07; z 20 lipca 2006 r.,
Sokurenko i Strygun przeciwko Ukrainie, skargi nr 2945/04 i 29465/04). Zasada ta,
dotyczy również każdego podmiotu mogącego zainicjować postępowanie w
przedmiocie wyłączenia sędziego.
V KK 129/25 14
Jedynie na marginesie przypomnieć należy, że w art. 29 § 5 ustawy z dnia 8
grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym, został ustanowiony instrument procesowy,
który ma umożliwić ocenę indywidualnych okoliczności dotyczących powołania
konkretnego sędziego Sądu Najwyższego oraz jego zachowania po powołaniu,
przy czym również ta ocena powinna nastąpić w kontekście realiów konkretnej
sprawy („jeżeli w okolicznościach danej sprawy może to doprowadzić do
naruszenia standardu niezawisłości lub bezstronności, mającego wpływ na wynik
sprawy z uwzględnieniem okoliczności dotyczących uprawnionego oraz charakteru
sprawy”). Ten instrument procesowy funkcjonuje w polskim porządku prawnym od
dnia 15 lipca 2022 r. i wszystkie strony są informowane o uprawnieniu do
skorzystania z niego.
Reasumując, przedmiotowa inicjatywa obrońcy i jego mandanta została
zasadniczo oparta na krytyce ustrojowych rozwiązań normatywnych, przyjętych
przez ustawodawcę, w zakresie trybu powoływania sędziów. W ocenie Sądu
Najwyższego bezpodstawne jest założenie zakładające automatyczny wpływ
okoliczności natury ustrojowej na przeświadczenie strony postępowania sądowego
o niezachowaniu przez sędziego przymiotów niezawisłości i niezależności.
Wykładnia art. 41 k.p.k. nie może być dowolnie szeroka i nie może prowadzić do
wyłączenia sędziego w każdej sytuacji i w każdej sprawie (Iudex suspectus),
albowiem tego nie przewiduje nawet wyłączenie na podstawie art. 40 k.p.k. (z mocy
prawa Iudex inhabilis). Nie wystarczy zatem jedynie odwołanie się do ustrojowych
rozwiązań normatywnych (instytucjonalnych), przyjętych przez ustawodawcę, w
zakresie trybu powołania na urząd sędziego, natomiast konieczne jest wykazanie in
concreto, że sędzia nie gwarantuje chociażby minimalnego standardu
bezstronności w danej sprawie. Zatem brak racjonalnego uargumentowania jakie to
konkretne zaszłości i okoliczności faktyczne, związane z przedmiotową sprawą
kasacyjną W. K. (sygn. akt V KK 129/25), miałyby rzutować na brak cech
niezawisłości i bezstronności SSN Pawła Kołodziejskiego oraz jego określony
stosunek do stron postępowania lub ww. sprawy, implikował konstatację, iż
przedłożone przez skazanego oraz jego obrońcę wnioski nie zasługiwały na
uwzględnienie.
V KK 129/25 15
Kierując się zaprezentowanymi wyżej motywami, Sąd Najwyższy orzekł jak
na wstępie.
[J.J.]
[a.ł]