II CSKP 1983/22
Supreme Court2025-09-15
Case number
II CSKP 1983/22
Court
Sąd Najwyższy
Judgment date
2025-09-15
Type
Wyrok
Judgment text
II CSKP 1983/22
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
30 września 2025 r.
Sąd Najwyższy w Izbie Cywilnej w składzie:
Prezes SN Joanna Misztal-Konecka (przewodniczący)
SSN Adam Doliwa
SSN Mariusz Załucki (sprawozdawca)
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym 30 września 2025 r. w Warszawie
skargi kasacyjnej A.G.
od wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie
z 23 marca 2021 r., VI ACa 359/20,
w sprawie z powództwa A.G.
przeciwko B.Z.
o zapłatę,
1. oddala skargę kasacyjną;
2. zasądza od A.G. na rzecz B.Z. 5400 (pięć tysięcy czterysta)
złotych kosztów postępowania kasacyjnego.
Adam Doliwa Joanna Misztal-Konecka Mariusz Załucki
UZASADNIENIE
A.G. wniósł o zasądzenie od B.Z. kwoty 767 844 zł wraz z ustawowymi
odsetkami od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty tytułem zwrotu nakładów
II CSKP 1983/22 2
poniesionych na nieruchomość stanowiącą własność pozwanej, którą obie strony
wykorzystywały, gdy pozostawały w zakończonym już związku nieformalnym
(konkubinacie).
Wyrokiem z 11 lutego 2020 r. Sąd Okręgowy w Warszawie zasądził
od pozwanej na rzecz powoda kwotę 589 280 zł z odsetkami ustawowymi
za opóźnienie od 11 lutego 2020 r., a w pozostałej części powództwo oddalił.
Sąd pierwszej instancji ustalił następujący stan faktyczny:
Strony pozostawały ze sobą w nieformalnym związku od 1999 roku do końca
2009 roku. Nabyły wspólnymi środkami, choć formalnie na nazwisko pozwanej, lokal
mieszkalny o powierzchni […] m2, znajdujący się w W.. Cena lokalu mieszkalnego
wyniosła brutto 403 604 zł. Na poczet ceny lokalu powód dokonał przelewu kwot 130
000 zł oraz 6 949,85 zł. Część zapłaconej ceny za nabycie lokalu sfinansowano z
kredytu bankowego zaciągniętego formalnie przez pozwaną w kwietniu 2004 roku w
Bank S.A. Raty kredytu były jednak spłacane ze środków zgromadzonych na
wspólnym koncie stron, pochodzących ze środków uprzednio wpłaconych lub
przelanych przez powoda w latach 2004-2009 do czasu, kiedy powód wyprowadził
się z lokalu w 2009 roku. Łącznie w latach 2004-2009 powód wpłacił na konto Bank
S.A. kwotę 57 510,62 zł tytułem spłaty rat kredytu zaciągniętego formalnie przez
pozwaną. Pozwana sfinansowała zaś częściowo zakup i wyposażenie tego lokalu ze
środków pochodzących z własnego konta bankowego, z pieniędzy pożyczonych od
znajomych i od matki.
Lokal zakupiono w stanie surowym, zatrudniono więc wykonawców do jego
wykończenia, które to prace nadzorował i opłacał powód. Powód nabył też
ruchomości, które pozostały w lokalu po jego wyprowadzce, których wartość ustalono
na kwotę 12 580 zł.
Aktualna wartość rynkowa lokalu z miejscami postojowymi i pomieszczeniem
gospodarczym, według stanu budynku i lokalu na 31 grudnia 2009 roku wynosi
1 197 000 zł.
Sąd pierwszej instancji ustalił zatem, że powód dokonał nakładów w postaci
partycypacji w kosztach nabycia lokalu wraz z dwoma stanowiskami postojowymi
oraz komórką lokatorską oraz spłaty kredytu bankowego zaciągniętego w części na
II CSKP 1983/22 3
ten cel w wysokości łącznej 194 460,47 zł przy cenie zakupu wynoszącej 403 604 zł.
Ustalił też, że obecna wartość rynkowa nakładów powoda poniesionych przez niego
na cenę nabycia lokalu, obliczona w relacji do aktualnej wartości rynkowej lokalu
wraz z przynależnościami wynosi 576 700 zł, a także iż pozwana wydała powodowi
ruchomości o wartości 50 775 zł.
Sąd wskazał, że ze względu na to, iż strony pozostawały w nieformalnym
związku, zastosowanie znajdą przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu (art. 405
k.c.). Przesłanki ustawowe bezpodstawnego wzbogacenia zdaniem Sądu zostały
spełnione, powód doznał bowiem zubożenia, wskutek tego, że czynił nakłady
na nieruchomość, która nie stanowiła jego własności. Pozwana natomiast
wzbogaciła się kosztem powoda; uiściła bowiem tylko część ceny należnej za zakup
przez nią wskazanej nieruchomości. Sąd zasądził więc kwotę 589 280 zł, na którą
składała się kwota 576 700 zł odpowiadająca aktualnej w dacie wyrokowania
wartości partycypacji powoda w kosztach nabycia lokalu oraz kwota 12 580 zł
odpowiadająca wartości pozostałych nakładów (ruchomości).
Wyrokiem z 23 marca 2021 r., wydanym na skutek apelacji obu stron Sąd
Apelacyjny w Warszawie zmienił częściowo wyrok Sądu Okręgowego, zasądzając
od pozwanej na rzecz powoda kwotę 207 040,47 zł i oddalając powództwo
w pozostałym zakresie. Sąd odwoławczy podzielił ustalenie stanu faktycznego Sądu
pierwszej instancji, wskazał jednak, że zastosowana przez niego metoda rozliczeń
znajduje zastosowanie jedynie do świadczeń, które nie są świadczeniami
pieniężnymi sensu stricto w rozumieniu art. 3581 § 1 k.c. Przyjmuje się bowiem,
że podlegające zwrotowi na podstawie art. 405 i n. k.c. świadczenie pieniężne może
być przedmiotem waloryzacji na podstawie art. 358 1 § 3 k.c. Tym samym należało
stwierdzić, że pozwana winna zwrócić powodowi wyłącznie kwotę 194 460,47 zł,
stanowiącą sumę kwot uiszczonych przez powoda tytułem wpłaty przekazanej
na zakup nieruchomości oraz tytułem spłaty rat kredytu, zaś żądanie zapłaty
dodatkowo kwoty 482 239,53 zł nie zasługiwało na uwzględnienie, co skutkowało
zmianą zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w tej części.
Skargę kasacyjną od wyroku Sądu Apelacyjnego wywiódł powód, który
zaskarżając go w części zarzucił naruszenie następujących przepisów postępowania:
II CSKP 1983/22 4
art. 382 k.p.c. w zw. z art.3271 § 1 k.c., art. 391 § 1 k.p.c., art. 387 § 2 k.p.c. oraz art.
378 § 1 k.p.c. i art. 233 § 1 k.p.c., a także następujących przepisów prawa
materialnego: art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 2 k.c. i art. 363 § 2 k.c. oraz art. 358 §
1 i 3 k.c. Powód wskazywał przede wszystkim na uchybienia procesowe polegające
na braku wszechstronnego rozpoznania sprawy przez Sąd odwoławczy, jak też
kwestionował założenia materialnoprawne tego Sądu polegające na przyjęciu,
że w przypadku rozliczeń miedzy byłymi konkubentami przysporzenie majątkowe
na rzecz jednego z nich polegające na partycypacji finansowej w efekcie
gospodarczym przysporzenia winno być rozliczone jako kwota odpowiadająca
wartości nominalnej przysporzenia. W konsekwencji powód wniósł m.in. o uchylenie
zaskarżonego wyroku w zaskarżonej części, przekazanie w tym zakresie sprawy
Sądowi odwoławczemu do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach
postępowania kasacyjnego.
Pozwana – w odpowiedzi na skargę kasacyjną – wniosła o jej oddalenie
i rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Zasadniczym problemem jaki wymagał rozstrzygnięcia w sprawie była kwestia
ustalenia odpowiedniego reżimu prawnego i następnie właściwego
do zastosowania sposobu rozliczenia stron będących byłymi konkubentami.
Przypomnieć trzeba, iż w orzecznictwie sądowym rozważano dotychczas
stosowanie do tych rozliczeń przede wszystkim czterech grup przepisów:
1. przepisów o zniesieniu współwłasności (zob. np. uchwały SN z 30 stycznia 1970,
III CZP 62/69, i z 30 stycznia 1986 r., III CZP 79/85); 2. przepisów o podziale
wspólnego majątku wspólników po ustaniu spółki cywilnej (zob. np. wyrok SN
z 22 czerwca 2007 r., V CSK 114/07); 3. przepisów o rozliczeniu majątkowym między
byłymi małżonkami (zob. np. uchwały SN: z 2 lipca 1955; II CO 7/55; z 30 stycznia
1970, III CZP 62/69; z 30 stycznia 1985/86, III CZP 79/85; oraz wyroki SN z: 16 maja
2000 r., IV CKN 32/2000, i z 22 czerwca 2007 r., V CSK 114/07, w których
konsekwentnie odrzuca się taką możliwość); 4. przepisów o bezpodstawnym
wzbogaceniu (zob. np. postanowienie SN z 25 czerwca 2025 r., I CSK 969/25).
II CSKP 1983/22 5
W ocenie Sądu Najwyższego - w obecnym składzie - tylko ta czwarta koncepcja jest
poprawna.
W tym kontekście wyjaśnienia wymaga, iż przepisy o zniesieniu
współwłasności (art. 210 i nast. k.c. i art. 617 i nast. k.p.c.) nie mogą znaleźć do tego
rodzaju rozliczeń nie tylko wprost (gdy brak współwłasności), ale także w drodze
analogii. Stan faktyczny, który miałby podlegać unormowaniu w drodze analogii jest
fundamentalnie odrębny od tego, który jest objęty hipotezą normy, jaka miałaby
zostać zastosowana. Wprawdzie zarówno w doktrynie jak i w orzecznictwie
dopuszcza się stosowanie przepisów prawa rzeczowego w drodze analogii
(np. przepisów o prawie własności do użytkowania wieczystego), niemniej
w rozważanym wypadku zastosowanie analogii prowadziłoby do kwalifikowania
przez przepisy prawa rzeczowego relacji niemającej charakteru stosunku
prawnorzeczowego, co jest niedopuszczalne. Z kolei przepisy o rozliczeniu
majątkowym wspólników spółki cywilnej po jej ustaniu (art. 875 k.c.) nie znajdą
zastosowania do takich rozliczeń choćby dlatego, iż także na tym tle aktualne są
argumenty o nieadekwatności reżimu znoszenia współwłasności, gdyż w razie
rozliczania majątku według przepisów o spółce cywilnej ostatecznie miałby
on zastosowanie. Brak też wystarczających argumentów za analogią, gdyż
konkubinat nie wykazuje istotnych podobieństw do stosunku prawnego spółki
cywilnej (ten drugi ma zawsze cel gospodarczy i rozwiązania prawne stosowane
w jego zakresie mają na celu zabezpieczenie interesów majątkowych stron).
Natomiast zastosowanie przepisów o rozliczeniach następujących po ustaniu
małżeńskiej wspólności majątkowej nie jest zasadne choćby dlatego, iż rozwiązanie
takie oznaczałoby faktyczne zrównanie w rozważanej kwestii związku nieformalnego
jakim jest konkubinat z małżeństwem, a zatem ewentualna analogia byłaby wprost
sprzeczna z aksjologią systemu prawnego.
Reżim przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu jawi się zaś jako
odpowiedni m.in. dlatego, iż typowe stany faktyczne przesunięć majątkowych
dokonanych pomiędzy konkubentami zazwyczaj mieszczą się w hipotezach norm
regulujących tę instytucję. W przypadku rozliczenia „świadczeń” między
konkubentami dokonanych w trakcie konkubinatu spełnione są ogólne przesłanki
obowiązku zwrotu bezpodstawnego wzbogacenia (pozytywne – art. 405 i 410 k.c.
II CSKP 1983/22 6
i negatywne – art. 409 i art. 411 k.c.). Zazwyczaj bowiem przesunięcia majątkowe
między konkubentami są właśnie związane z pozostawaniem w konkubinacie,
a problem ich rozliczenia pojawia się wraz z jego ustaniem.
Powyższe znalazło odpowiednie zastosowanie w rozpoznawanej sprawie,
gdzie Sądy meriti trafnie przyjęły, że przekazanie środków pieniężnych przez
konkubenta było formą finasowania potrzeb wspólnoty konkubenckiej, a przesunięcia
majątkowe nie były w każdym razie dokonane w wykonaniu jakiegokolwiek
zobowiązania. Strony przy tym świadomie zdecydowały się na dokonanie tych
przesunięć majątkowych, jak też zgodnie postanowiły, by temu uzgodnieniu
nie nadawać wymiaru prawnie wiążącego (egzekwowalnego). Dopiero ustanie
konkubinatu spowodowało, że przesunięcia majątkowe stały się nienależnymi,
co stanowi postać condictio causa data non secuta / condictio ob rem („zamierzony
cel świadczenia nie został osiągnięty”) i było podstawą do prawidłowego
zastosowania przez Sąd ad quem art. 410 § 2 k.c. oraz wynikających z tego
zastosowania konsekwencji.
Jeżeli chodzi o zasady rozliczeń na podstawie reżimu bezpodstawnego
wzbogacenia, podstawowe dylematy w sprawie dotyczyły momentu miarodajnego
dla określenia wartości wzbogacenia, w szczególności czy spełnione przez
konkubenta świadczenie, które na skutek ustania konkubinatu stało się nienależne,
miało charakter niepieniężny czy pieniężny. Sąd Najwyższy przypomina tutaj,
iż w tym pierwszym wypadku, w starszym orzecznictwie przyjmowano, iż gdy
obowiązek zwrotu bezpodstawnego wzbogacenia realizowany jest przez zwrot
wartości wzbogacenia, pieniężną wartość wzbogacenia należy ustalać według stanu
i cen z chwili uzyskania korzyści (zob. wyroki SN: z 16 maja 1977 r., I CR 83/77;
z 26 czerwca 1974 r., III CRN 132/74). Stanowisko to podlegało jednak stopniowej
zmianie. W uchwale z 13 maja 1983 r., III CZP 18/83, Sąd Najwyższy uczynił w nim
częściowy wyłom, uznając, że w przypadku, gdy zobowiązanie z bezpodstawnego
wzbogacenia dotyczy zwrotu korzyści niepieniężnej przez zapłatę jej wartości
w pieniądzu, przy ustalaniu wysokości takiego świadczenia należy brać pod uwagę
ceny z daty ustalenia tego świadczenia. Decydujące znaczenie dla ostatecznej
akceptacji konieczności aktualizowania wartości wzbogacenia na moment jego
ustalania miało wprowadzenie w przepisach prawa dopuszczalności waloryzacji
II CSKP 1983/22 7
świadczeń pierwotnie pieniężnych (art. 3581 § 3 k.c.). Zmieniło to bowiem pośrednio
sytuację prawną również względem rozliczeń świadczeń niemających od początku
postaci pieniężnej. Zaistniał bowiem odmienny stan normatywny w odniesieniu
do roszczeń pierwotnie i „wtórnie” pieniężnych. Tym samym zaistniała luka w prawie
odnośnie do tych drugich, którą orzecznictwo zaczęło uzupełniać, stosując do takich
roszczeń analogię z art. 363 § 2 k.c. W konsekwencji nastąpiła zmiana podejścia
co do tego, jaki moment winien być uznany za miarodajny dla ustalenia wartości
pieniężnej bezpodstawnego wzbogacenia niepieniężnego. Przełomowy w tym
zakresie był wyrok Sądu Najwyższego z 12 marca 1998, I CKN 522/97. Wówczas
uznano, że zasądzeniu podlega zwrot aktualnego wzbogacenia, przez
co w wypadkach, gdy przedmiot świadczenia znajduje się w majątku wzbogaconego,
należy rozumieć zwrot wzbogacenia istniejącego w chwili wyrokowania (art. 409 k.c.
w zw. z art. 316 k.p.c. – a także analogia do art. 363 § 2 k.c.). Takie rozwiązanie pełni
faktycznie funkcję uaktualniającą wartość wzbogacenia, a przytoczone wyżej
stanowisko Sąd Najwyższy potwierdzał w wielu późniejszych wyrokach, w tym
dotyczących rozliczenia byłych konkubentów (zob. np. wyroki SN: z 7 maja 2009
r., IV CSK 27/09; z 19 czerwca 2015 r., IV CSK 565/14; z 21 marca 2018 r., V CSK
215/17; z 11 lipca 2019 r., V CSK 164/18).
Z kolei w przypadku wzbogacenia mającego postać pieniężną w starszym
orzecznictwie uznawano, że zapłata winna nastąpić w kwocie nominalnej, na którą
opiewało zobowiązanie z bezpodstawnego wzbogacenia. Orzecznictwo
nie znajdowało podstaw do jego waloryzacji na moment orzekania (zob. uchwałę SN
z 13 maja 1983 r. III CZP 18/83). Sytuację prawną w tym zakresie zmieniło
wspominane wyżej wprowadzenie waloryzacji świadczeń pieniężnych (art. 358 1 § 3
k.c.). Aktualnie w przypadku zobowiązań z bezpodstawnego wzbogacenia, w których
korzyść ma od początku postać pieniężną, zastosowanie ma zasada nominalizmu
(art. 3581 § 1 k.c.). Na gruncie rozliczeń byłych konkubentów w tytułu świadczeń
o charakterze pieniężnym regułę tę zaakceptował Sąd Najwyższy m.in. w wyroku
z 18 stycznia 2017 r., V CSK 198/16. Należy przy tym doprecyzować, iż w sensie
ścisłym o stosowaniu w tym wypadku reguł nominalizmu decyduje bezpośrednio nie
okoliczność czy wzbogacenie ma postać pieniężną, ale to, czy zobowiązanie
z bezpodstawnego wzbogacenia ma „od chwili jego powstania” charakter pieniężny.
II CSKP 1983/22 8
W przypadku istotnej zmiany siły nabywczej pieniądza po powstaniu zobowiązania
dopuszczalna jest zaś waloryzacja świadczenia pieniężnego (art. 358 1 § 3 k.c.).
Ustawodawca zasadniczo zakłada więc, że zobowiązanie pieniężne zachowuje
stabilną wartość (jakkolwiek faktycznie wartość pieniądza względem innych dóbr jest
zmienna). Dzięki tej swoistej fikcji stabilizuje rozliczenia pieniężne, o ile fluktuacje
wartości pieniądza nie stanowią zmian „istotnych”. Waloryzacja (dokonywana przez
sąd) pełni w istocie funkcję aktualizującą wartość zobowiązania pieniężnego.
Przy ustalaniu aktualnej wartości wzbogacenia należy uwzględnić dwa
aspekty. Po pierwsze, należy ustalić aktualny stan wzbogacenia. Reguła ta nie
została wyartykułowana wprost w przepisach, ale wynika z całokształtu regulacji,
w szczególności zaś z art. 409 k.c. Wzbogacenie – uzyskana korzyść – podlega
bowiem zmienności w czasie. Zmienność ta jest właściwością przede wszystkim
wzbogacenie niepieniężnego (może nastąpić jego zużycie, wyzbycie się lub utrata –
z ewentualną surogacją itp.). Aby prawidłowo wykonać zobowiązanie
z bezpodstawnego wzbogacenia należy więc uwzględnić aktualny stan korzyści –
stan na moment spełnienia świadczenia w wykonaniu zobowiązania
z bezpodstawnego wzbogacenia (jeśli następuje to poza postępowaniem sądowym)
bądź stan na moment wyrokowania (zamknięcia rozprawy). Stanowi to o specyfice
zobowiązania z bezpodstawnego wzbogacenia, które nie polega na bezwzględnej
konieczności zapewnienia zwrotu wszystkiego tego, co wzbogacony uzyskał,
ani tego, co zubożony utracił, ani też aktualnej wartości wzbogacenia według stanu
z momentu jego faktycznego zaistnienia. Po drugie, ustalenia pieniężnej wysokości
zobowiązania (wartości korzyści w pieniądzu) należy dokonać według cen
aktualnych (z daty spełnienia świadczenia lub wyrokowania; kwestia ta nie została
uregulowana w przepisach o bezpodstawnym wzbogaceniu, natomiast
w orzecznictwie i w doktrynie przyjmuje się w tym względzie analogię z przepisu
art. 363 § 2 k.c.). Zazwyczaj upływ czasu prowadzi więc do zmniejszenia się zarówno
rozmiarów, jak i wartości uzyskanej korzyści (o ile nie chodzi o aktywa, których
wartość pomiędzy wzbogaceniem a rozliczeniem nieproporcjonalnie wzrosła
względem innych dóbr, jak np. nieruchomości). Założeniem leżącym u podstaw
omawianej regulacji nie jest wszakże pełne zaspokojenie interesów zubożonego,
II CSKP 1983/22 9
lecz przywrócenie w stosunkach majątkowych między stronami elementarnej
równowagi.
Nieco inaczej przedstawia się sytuacja w przypadku wzbogacenia
pieniężnego. Jak już bowiem wyżej wyjaśniono, rozmiar świadczenia pieniężnego
z tytułu zwrotu bezpodstawnego wzbogacenia o postaci pieniężnej równa się kwocie
nominalnej wzbogacenia, o ile w konkretnym przypadku nie zachodzą podstawy
do zastosowania waloryzacji. Pieniądz nie jest przy tym w takiej sytuacji traktowany
jako „fizyczny” przedmiot wzbogacenia. Wzbogacenie pieniężne to zasadniczo
wzbogacenie „wartościowe” – o określoną sumę (wartość) wyrażoną w pieniądzu.
Po wejściu do majątku wzbogaconego pieniądz „zlewa się” z tym majątkiem, a w
efekcie podlega zwrotowi „w wartości”.
W realiach sprawy kluczowe dla stwierdzenia jaka jest wartość wzbogacenia
byłej konkubiny w przedmiotowym wypadku było w pierwszym rzędzie ustalenie
postaci wzbogacenia w stanie faktycznym sprawy. Dopiero wówczas było możliwe
zastosowanie właściwych do danego przedmiotu wzbogacenia reguł,
a w szczególności – ustalenie treści zobowiązania do zwrotu korzyści i ewentualnie
jej wartości.
Na gruncie ustalonego stanu faktycznego przed Sądami meriti, który
na podstawie art. 39813 § 2 k.p.c. wiąże Sąd Najwyższy w postępowaniu kasacyjnym,
„świadczenia” konkubenta miały postać płatności pieniężnych, choć o stosunkowo
niejednolitym charakterze. Można tutaj wyróżnić następujące przysporzenia:
1) zapłatę części ceny nabycia lokalu; 2) wydatki na spłatę kredytu zaciągniętego
przez pozwaną na pokrycie części ceny kupna lokalu; 3) wydatki w celu wykończenia
lokalu, skutkiem których nabyte elementy wyposażenia stały się częścią składową
lokalu; 4) płatności z tytułu kupna rzeczy ruchomych stanowiących wyposażenie
lokalu. Z punktu widzenia zarzutów skargi kasacyjnej znaczenie mają dwie pierwsze
kategorie przysporzeń.
W tym kontekście najbardziej problemowy zdaje się być wydatek na pokrycie
ceny nabycia lokalu. Nie jest to bowiem płatność bezpośrednio do majątku
wzbogaconej, lecz na rzecz osoby trzeciej. W ocenie Sądu Najwyższego, dokonując
tej płatności, zubożony uczynił to jednak na rzecz wzbogaconej, gdyż spłacił jej dług,
II CSKP 1983/22 10
prowadząc do umorzenia zobowiązania. Otrzymana korzyść nie ma przy tym – w tym
konkretnym wypadku – postaci pieniężnej sensu stricto. Konkubina nie uzyskała
bowiem świadczenia pieniężnego (tak byłoby, gdyby konkubina uzyskała
od konkubenta środki pieniężne na zapłatę ceny). W rozważanej sytuacji, jakkolwiek
doszło do płatności pieniężnej, to jednak do majątku wzbogaconej nie weszło
świadczenie pieniężne. „Świadczeniem” uzyskanym od zubożonego było tu
zwolnienie z długu (spłacenie długu wzbogaconego). Taką w ścisłym sensie postać
ma zatem „korzyść” wzbogaconej. Jest to w istocie nietypowa korzyść majątkowa
o postaci formalnie niepieniężnej, niemniej mająca bezpośredni wymiar pieniężny
w majątku wzbogaconego (korzyść quasi-pieniężna). W przypadku korzyści
w postaci uzyskania umorzenia zobowiązania pieniężnego od początku nie ma
możliwości wydania korzyści w naturze, lecz należy dokonać „zwrotu jej wartości”.
Punktem odniesienia tej wartości jest wszakże od początku pieniądz, gdyż umorzony
dług miał charakter pieniężny. Nie ma też możliwości ustalenia innej wartości tej
korzyści, jak odpowiadającej sumie pieniężnej zapłaconej za konkubinę. Dlatego
zasadne jest twierdzenie Sądu odwoławczego, że od początku zobowiązanie to
(do zwrotu bezpodstawnego wzbogacenia) miało charakter pieniężny.
Podobnie należy zakwalifikować wydatki konkubenta dotyczące części
kosztów kredytu, choć prawny mechanizm przysporzeń był w tym wypadku nieco
inny. Konkubent dokonywał wpłat środków pieniężnych na wspólny rachunek,
a następnie z tego rachunku spłacany był kredyt konkubiny na zakup lokalu. Płatność
na wspólny rachunek powodowała już uzyskanie przez konkubinę korzyści
pieniężnej (jakkolwiek w sprawie nie dokonano bliższych ustaleń co do
przynależności środków na rachunku), natomiast późniejsza zapłata na rzecz banku
winna być uznana za wspólne spełnienie przez konkubentów świadczenia
na zaspokojenie zobowiązania konkubiny. W każdym razie w części, w jakiej spłaty
kredytu na rzecz banku zostałyby zaliczone jako płatność konkubenta, płatności
te mają konstrukcję analogiczną jak świadczenia, o których mowa wyżej. Nie ma
natomiast w zakresie rozliczenia tych przysporzeń podstaw do powiązania wartości
wzbogacenia z tego tytułu z wartością nieruchomości w sposób, w jaki dokonał tego
powód, a za nim – przyjął Sąd pierwszej instancji. Dokonane wpłaty (na kwotę
57 144,83 zł) zostały bowiem odniesione w prostej proporcji do wartości początkowej
II CSKP 1983/22 11
nieruchomości, gdy tymczasem środki z kredytu pokryły część ceny, a przy tym,
gdyby je uwzględniać jako „udział” w pokryciu ceny, to należałoby je liczyć
proporcjonalnie do wartości całkowitego kosztu kredytu, którego dużo większa część
przypada na pozwaną. Te względy nie pozwalają na forsowane przez zubożonego
bezpośrednie powiązanie wydatków z tego tytułu z aktualną wartością nieruchomości.
W tym świetle zarzuty skargi kasacyjnej dotyczące naruszenia art. 405 w zw.
z art. 410 § 2, art. 363 § 2 i art. 358 1 § 1 i 3 k.c. nie znalazły potwierdzenia.
Sąd Najwyższy, zwłaszcza w ustalonych okolicznościach sprawy, nie dostrzegł
przyczyn dla których wskazane przysporzenia należałoby kwalifikować odmiennie.
Sąd Najwyższy zauważa co prawda, że w orzecznictwie w ostatnich latach
występowały przypadki, gdy sądy przy rozliczeniu wzbogacenia pomiędzy
konkubentami po ustaniu konkubinatu przyjmowały, że korzyść majątkową stanowi
stosowna część wartości nieruchomości nabytej przez jednego z konkubentów,
co opierano w istocie na reinterpretacji pojęcia „korzyści majątkowej” w rozumieniu
art. 405 k.c. w sytuacji, gdy świadczenie pieniężne konkubenta zostało przeznaczone
na nabycie innego składnika mienia przez drugiego konkubenta, to jednak miało
to miejsce w sprawach, w których nabycie przez konkubentów wspólnego mienia było
uprzednio jednoznacznie uzgodnione. Takie rozumienie natury wzbogacenia
w sprawach dotyczących majątkowego rozliczenia konkubinatu może w niektórych
wypadkach odpowiadać woli stron. Istotne znaczenie w takich sytuacjach może mieć
nie tylko uzgodnienie celu przysporzeń (aby służyły potrzebom wspólnoty
konkubenckiej), ale przede wszystkim – sposobu traktowania ich efektów.
W niektórych bowiem przypadkach konkubenci mimo formalnej przynależności
nabytego mienia do majątku jednego z nich traktują je ekonomicznie jako
„współwłasność”. W związku z tym dalsze losy tego mienia, w tym zmiana jego stanu
i wartości, są w ich pojęciu objęte wspólnym interesem i wspólnym ryzykiem.
Sytuacja ta w aspekcie formalnego wykonywania własności przez jednego
z konkubentów w interesie nie tylko własnym, ale i drugiego konkubenta wykazuje
podobieństwo do relacji fiducjarnych (powierniczych). Ocenę taką w niektórych
sytuacjach mogę wspierać względy słusznościowe (aksjologiczne) – zwłaszcza gdy
motywacje przy dokonywaniu takich przesunięć po stronie konkubenta, którego
interesom sprzyja taka interpretacja „korzyści majątkowej”, zasługują na ochronę,
II CSKP 1983/22 12
a stanowisko alternatywne mogłoby prowadzić do skutków rażąco niesprawiedliwych.
Takie ustalenia nie wynikały jednak z okoliczności sprawy ustalonych przed Sądami
meriti, a tym samym nie było podstaw do prowadzenia tego rodzaju poszukiwań
w zakresie możliwej ewentualnej reinterpretacji art. 405 k.c. na tle niniejszej sprawy.
Sąd ad quem nie naruszył też wskazanych w skardze kasacyjnej przepisów
postępowania, tak w zakresie przeprowadzonego postępowania dowodowego,
poczynionych ustaleń faktycznych, czy wreszcie zasad sporządzania uzasadnienia.
Sąd Najwyższy przypomina w tej mierze, iż uzasadnienia sądów odwoławczych
nie muszą, a zwykle wręcz nie powinny zawierać wszystkich elementów typowych
dla uzasadnienia judykatu pierwszoinstancyjnego, lecz jedynie te z elementów, które
ze względu na treść apelacji i zakres rozpoznania sprawy są niezbędne
do przedstawienia motywów wydanego przez ten sąd rozstrzygnięcia, a naruszenie
przez sąd drugiej instancji zasad sporządzania uzasadnienia orzeczenia jedynie
wyjątkowo może stanowić usprawiedliwioną podstawę kasacyjną, co ma miejsce,
gdy wskutek uchybienia wymaganiom stawianym uzasadnieniu, zaskarżone
orzeczenie nie poddaje się kontroli kasacyjnej (zob. postanowienie SN z 11 czerwca
2025 r., II USK 276/24). Takich uchybień Sąd Najwyższy nie dostrzegł w niniejszej
sprawie.
Z tych względów, skarga kasacyjna jako nie mająca uzasadnionych podstaw,
podlegała oddaleniu (art. 39814 k.p.c.). O kosztach postępowania kasacyjnego Sąd
Najwyższy orzekł zaś na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 7 w zw. z § 10
ust. 4 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności
adwokackie.
Adam Doliwa Joanna Misztal-Konecka Mariusz Załucki
[SOP]