II CSKP 1717/22
Supreme Court2025-04-15
Case number
II CSKP 1717/22
Court
Sąd Najwyższy
Judgment date
2025-04-15
Type
Wyrok
Judgment text
II CSKP 1717/22
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
24 kwietnia 2025 r.
Sąd Najwyższy w Izbie Cywilnej w składzie:
SSN Dariusz Dończyk (przewodniczący)
SSN Paweł Grzegorczyk (sprawozdawca)
SSN Roman Trzaskowski
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym 24 kwietnia 2025 r. w Warszawie
skargi kasacyjnej P.U. i R.P.
od wyroku Sądu Apelacyjnego w Poznaniu
z 23 listopada 2020 r., I AGa 242/19,
w sprawie z powództwa R. spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w R.
przeciwko P.U. i R.P.
o zapłatę,
uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi
Apelacyjnemu w Poznaniu do ponownego rozpoznania,
pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach
postępowania kasacyjnego.
Paweł Grzegorczyk Dariusz Dończyk Roman Trzaskowski
UZASADNIENIE
II CSKP 1717/22 2
Wyrokiem z dnia 13 września 2019 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu zasądził od
P.U. i R.P. solidarnie na rzecz R. Sp. z o.o. w R. kwotę 75 850,60 zł z odsetkami w
stawce 5% w skali roku liczonymi od dnia 10 września 2013 r. do dnia 5 października
2017 r. oraz od dnia 19 lipca 2018 r. do dnia zapłaty (pkt I); w pozostałym zakresie
powództwo oddalił (pkt II) i orzekł o kosztach postępowania (pkt III).
Powyższe orzeczenie oparł na następujących ustaleniach faktycznych:
Strony postępowania są przedsiębiorcami. Głównym przedmiotem
działalności powódki jest transport towarów. Pozwanych łączy umowa spółki
cywilnej.
R. zawarła z M. Sp. z o.o. (M.) umowę przewozu towarów. Miejscem
załadunku były […] H., natomiast rozładunku […], L.. Przedmiotem umowy była
dostawa towaru. Strony postępowania łączyła umowa przewozu, której przedmiotem
była dostawa towarów powierzonych powódce przez M.. Miejscem załadunku były
[…] H., natomiast rozładunku […], L..
Realizując umowę, kierowca, który wykonywał przewóz w imieniu pozwanych,
wydał towar osobie nieuprawnionej, poza miejscem przeznaczenia. Pismem z dnia
15 lipca 2013 r. M. złożyła powódce reklamację, podnosząc, że towar nie trafił do
miejsca przeznaczenia ani nie został rozładowany przez uprawnione osoby.
Pozwem z dnia 15 października 2013 r. M. zażądała zasądzenia od R. kwoty
788 706,52 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 10 września 2013 r. do dnia
zapłaty. W toku postępowania R., na podstawie art. 84 § 1 k.p.c., złożyła wniosek o
wezwanie do wzięcia udziału w procesie pozwanych w niniejszej sprawie. Pozwani
wzięli udział w postępowaniu w charakterze interwenientów ubocznych. Wyrokiem z
dnia 11 października 2016 r., sygn. akt IX GC 360/14, Sąd Okręgowy w Poznaniu
zasądził od R. na rzecz M. kwotę 788 706,52 zł wraz z ustawowymi odsetkami od
dnia 10 września 2013 r. do dnia zapłaty. Wyrokiem z dnia 8 września 2017 r., sygn.
akt I ACa 281/17, Sąd Apelacyjny w Poznaniu zmienił wyrok Sądu Okręgowego w
Poznaniu z dnia 11 października 2016 r. w ten sposób, że w pkt 1 zasądził od R. na
rzecz M. kwotę 75 850,60 zł wraz z odsetkami w wysokości 5% rocznie, począwszy
od dnia 10 września 2013 r. do dnia zapłaty, oddalając żądanie dalej idące.
W dniu 5 października 2017 r. R. zapłaciła M. kwotę 93 840,87 zł tytułem
wykonania wyroku Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 8 września 2017 r., sygn.
II CSKP 1717/22 3
akt I ACa 281/17 w zakresie pkt Ia i III oraz wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu z
dnia 11 października 2016 r. w zakresie pkt 5. Pismem z dnia 10 lipca 2018 r.,
nadanym w dniu 19 lipca 2018 r., R. wezwała pozwanych do zapłaty. Pismem z dnia
31 lipca 2018 r., odebranym przez R. w dniu 2 sierpnia 2018 r., pozwani odmówili
zapłaty.
Sąd Okręgowy wskazał, że spór sprowadzał się do odpowiedzialności
pozwanych za zaginięcie przesyłki, a także należnych z tego tytułu odsetek.
Bezsporne natomiast pozostawały okoliczności zawarcia umowy przewozu,
dostarczenia towaru do L. i jego zaginięcia. Powołując się na art. 1 ust. 1 Konwencji
o umowie międzynarodowego przewozu drogowego towarów (CMR)
(Dz. U. z 1962, nr 49, poz. 238 ze zm., dalej - „konwencja CMR”), stwierdził, że
stosunek prawny między stronami należy uznać za odpłatną umowę przewozu,
a w konsekwencji w sprawie miały zastosowanie unormowania konwencji CMR.
Zdaniem Sądu Okręgowego, podstawę żądania powódki stanowił art. 37 lit. a
konwencji CMR, a tym samym należało zastosować art. 39 ust. 1 konwencji CMR,
według którego przewoźnik, przeciwko któremu wystąpiono z jednym z roszczeń
zwrotnych, przewidzianych w art. 37 i 38 konwencji CMR, nie może kwestionować
podstawy płatności dokonanej przez przewoźnika występującego z roszczeniem
zwrotnym, jeżeli odszkodowanie zostało ustalone orzeczeniem sądowym, o ile tylko
był on należycie powiadomiony o procesie i miał możliwość wystąpienia w nim
w charakterze interwenienta. Sąd zauważył, że pozwani brali udział w postępowaniu
prowadzonym przez Sąd Apelacyjny w Poznaniu pod sygn. akt I ACa 281/17
i w poprzedzającym je postępowaniu przed Sądem Okręgowym w Poznaniu jako
interwenci uboczni, toteż mieli możliwość prezentacji swojego stanowiska
i zgłaszania wniosków dowodowych. Pozwani nie mogą zatem kwestionować faktów,
które doprowadziły do wydania tego wyroku.
Idąc dalej, Sąd wskazał, że art. 17 ust. 1 konwencji CMR nakłada na
przewoźnika odpowiedzialność za całkowite zaginięcie towaru, które nastąpi
w czasie między przyjęciem towaru, a jego wydaniem. Jednocześnie, zgodnie
z art. 3 konwencji CMR, pozwani ponoszą odpowiedzialność za działanie kierowcy
wykonującego przewóz, natomiast według art. 34 konwencji CMR, w razie
wykonywania przewozu na podstawie jednej umowy przez kilku przewoźników,
II CSKP 1717/22 4
każdy staje się odpowiedzialny za wykonanie całego przewozu, a kolejni przewoźnicy
stają się stroną umowy na warunkach określonych w liście przewozowym.
Sąd Okręgowy uznał w tym kontekście, że pozwanych nie łączył z R. jedynie
stosunek podwykonawstwa. Przyjął, odwołując się do doktryny, że przewóz
sukcesywny ma miejsce zawsze wtedy, gdy są spełnione warunki z art. 34 konwencji
CMR, niezależnie od tego, czy umowa została zawarta między przewoźnikami, czy
też przewoźnikiem i nadawcą przesyłki. Pozwani przejęli zarówno towar, jak i list
przewozowy, przez co stali się stronami umowy. W art. 37 lit. a konwencji CMR
ustanowiono z kolei prawo regresu przewoźnika, który wypłacił odszkodowanie,
w stosunku do przewoźnika, który spowodował szkodę. Powódka przedłożyła
potwierdzenie przelewu, z którego wynikało, że uiściła należność zasądzoną
wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 8 września 2017 r.,
sygn. akt I ACa 281/17.
Przechodząc do przedawnienia roszczeń, Sąd Okręgowy odwołał się do
art. 32 konwencji CMR. Uznał, że w związku z tym, iż przewóz miał charakter
sukcesywny, termin przedawnienia należy liczyć od dnia orzeczenia sądowego
ustalającego ostatecznie wysokość należnego odszkodowania, tj. od dnia 8 września
2017 r. Przy uwzględnieniu art. 115 k.c. termin przedawnienia upływał więc z dniem
10 września 2018 r. Pozew został złożony w dniu 17 września 2018 r., powódka
jednak w dniu 19 lipca 2018 r. wystosowała do pozwanych wezwanie do zapłaty
datowane na dzień 10 lipca 2018 r., które to pismo w ocenie Sądu Okręgowego
stanowiło reklamację w rozumieniu art. 32 ust. 2 konwencji CMR. W konsekwencji,
zdaniem Sądu Okręgowego, bieg przedawnienia uległ zawieszeniu do czasu odbioru
przez powódkę pisemnego odrzucenia reklamacji przez pozwanych, tj. do dnia
2 sierpnia 2018 r. Rozpoznanie reklamacji zajęło 14 dni i przez taki czas zawieszeniu
uległ termin przedawnienia, a w rezultacie do wytoczenia powództwa doszło przed
upływem tego terminu. Sąd nie podzielił jednocześnie stanowiska pozwanych,
że w sprawie powinien mieć zastosowanie 6-miesięczny termin przedawnienia
określony w art. 78 ust. 1 ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. - Prawo przewozowe
(jedn. tekst: Dz. U. z 2020, poz. 8, dalej – „pr. przew.”), ponieważ podstawę roszczeń
stanowiła konwencja CMR (art. 37).
II CSKP 1717/22 5
Wyrokiem z dnia 23 listopada 2020 r. Sąd Apelacyjny w Poznaniu, na skutek
apelacji pozwanych, oddalił apelację (pkt I) i orzekł o kosztach postępowania
apelacyjnego (pkt II).
Sąd Apelacyjny podzielił dokonane przez Sąd Okręgowy ustalenia faktyczne
i wywiedzione z tych ustaleń wnioski prawne, z wyjątkiem przyjętej przez Sąd
Okręgowy daty końcowej zawieszenia biegu terminu przedawniania, co jednak nie
miało wpływu na ocenę zasadności wyroku.
Sąd Apelacyjny nie podzielił zarzutu naruszenia art. 34 konwencji CMR,
mającego polegać na przyjęciu, że pozwani wyłącznie przez przyjęcie towaru i listu
przewozowego stali się stroną umowy przewozu zawartej między powódką a M..
Zaakcentował, że przyjęcie towaru i listu przewozowego powoduje z mocy prawa
przystąpienie do umowy zawartej przez pierwszego przewoźnika, niezależnie od woli
i świadomości przewoźnika przystępującego co do tego skutku. Uznał, że mając na
uwadze treść listów przewozowych i bezsporne przyjęcie przez pozwanych
pierwszego listu przewozowego i towaru (przesyłki), przewóz wykonywany przez
pozwanych należy ocenić jako sukcesywny, a pozwani stali się kolejnym
przewoźnikiem w rozumieniu postanowień konwencji CMR.
Rozważając znaczenie art. 39 konwencji CMR, Sąd Apelacyjny podniósł, że
był związany treścią orzeczenia zapadłego przeciwko powódce, a w związku z tym
uznał za bezzasadny zarzut naruszenia przepisów postępowania, tj. art. 227
w związku z art. 217 § 3 k.p.c. przez oddalenie wniosku pozwanych o przesłuchanie
świadków i stron na okoliczność stosowania się przez pozwanych przy wykonaniu
zlecenia przewozu ściśle do zaleceń i wytycznych powódki oraz wytycznych i zaleceń
wskazanych przez nią osób reprezentujących odbiorcę ładunku, a także wydania
przez kierowcę zatrudnionego przez pozwanych towaru jego odbiorcy. Sąd
Apelacyjny podniósł, że okoliczności te były przedmiotem oceny i ustaleń zarówno
Sądu Okręgowego, jak i Sądu Apelacyjnego w sprawie z powództwa M. przeciwko
R. w kontekście zastosowania art. 29 konwencji CMR. Z analogicznych względów,
mając na względzie treść art. 39 konwencji CMR, Sąd nie podzielił zarzutów
naruszenia art. 365 § 1 i art. 328 § 2 k.p.c.
W aspekcie przedawnienia roszczeń regresowych Sąd Apelacyjny przyjął, że
wbrew zarzutom apelacji pismo powódki z dnia 10 lipca 2018 r. jest reklamacją
II CSKP 1717/22 6
i zostało doręczone pozwanym w dniu 23 lipca 2018 r. Stwierdził, że tryb
reklamacyjny jest pozasądowym, sformalizowanym sposobem dochodzenia
roszczenia wobec przewoźnika, poprzedzającym najczęściej tryb sądowy, jednakże
na gruncie konwencji CMR formalizm ten ogranicza się do wymagania formy
pisemnej. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, nie ma znaczenia, czy osoba uprawniona
nazwie pismo skierowane do przewoźnika, zawierające żądanie spełnienia
świadczenia odszkodowawczego w związku z niewykonaniem lub nienależytym
wykonaniem umowy przewozu, reklamacją, czy też wezwaniem do zapłaty,
w każdym bowiem przypadku należy traktować je jako reklamację. W związku z tym,
stosownie do art. 32 ust. 2 konwencji CMR, reklamacja z dnia 10 lipca 2018 r.,
doręczona pozwanym w dniu 23 lipca 2018 r., doprowadziła do zawieszenia biegu
terminu przedawnienia od dnia 23 lipca 2018 r. do dnia 2 sierpnia 2018 r. Termin
przedawnienia upływał zatem z dniem 20 września 2018 r., a pozew został nadany
w dniu 17 września 2018 r.
Nie podzielając zarzutu naruszenia art. 27 ust. 1 konwencji CMR, Sąd
Apelacyjny stwierdził, że Sąd Okręgowy prawidłowo określił należne powodom
odsetki.
Skargę kasacyjną od tego wyroku złożyli pozwani, zaskarżając orzeczenie
w całości i zarzucając naruszenie art. 227 w związku z art. 217 § 3 k.p.c. w związku
z art. 39 ust. 1 i art. 37 konwencji CMR; art. 328 § 2 k.p.c. w związku z art. 39 ust. 1
konwencji CMR; art. 34 konwencji CMR; art. 32 ust. 2 w związku z art. 39 ust. 4
konwencji CMR; art. 37 konwencji CMR oraz art. 27 ust. 1 w związku z art. 37
i art. 39 ust. 4 konwencji CMR. Na tej podstawie wnieśli o uchylenie zaskarżonego
wyroku, ewentualnie o jego zmianę przez oddalenie powództwa.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
W zakresie dopuszczalności merytorycznego rozpoznania skargi kasacyjnej
ze względu na sposób wyznaczenia składu orzekającego (art. 80 § 1 ustawy z dnia
8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym, jedn. tekst: Dz. U. z 2024 r., poz. 622),
należało odwołać się odpowiednio do rozważań poczynionych m.in. w wyrokach
Sądu Najwyższego z dnia 10 stycznia 2025 r., II CSKP 1885/22 i II CSKP 172/24,
II CSKP 1717/22 7
które Sąd Najwyższy podziela, nie stwierdzając przeszkód do merytorycznego
rozpoznania sprawy w niniejszym składzie.
W uchwale składu połączonych Izb Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń
Społecznych Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 2020 r., BSA I-4110-1/20,
OSNC 2020, nr 4, poz. 34, mając na względzie szczególne, konstytucyjne i ustrojowe
właściwości Sądu Najwyższego oraz wymagania stawiane do objęcia urzędu w tym
Sądzie, potrzebę zapewnienia niezależności Sądu Najwyższego od władzy
politycznej, a także kształt i przebieg postępowań nominacyjnych do pełnienia urzędu
w Sądzie Najwyższym, które toczyły się po wejściu w życie ustawy z dnia 8 grudnia
2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych
ustaw (Dz. U. z 2018 r., poz. 3, dalej – „ustawa z dnia 8 grudnia 2017 r.”), Sąd
Najwyższy uznał, że sprzeczność składu sądu z przepisami prawa w rozumieniu
art. 379 pkt 4 k.p.c. zachodzi także wtedy, gdy w składzie sądu bierze udział osoba
powołana na urząd sędziego Sądu Najwyższego na wniosek Krajowej Rady
Sądownictwa ukształtowanej w trybie określonym przepisami powołanej ustawy.
Odmienne stanowisko, mimo świadomości wadliwości postępowań nominacyjnych
toczących się przed Krajową Radą Sądownictwa ukształtowaną ustawą
z dnia 8 grudnia 2017 r., przyjęto natomiast w odniesieniu do sędziów sądów
powszechnych. W tym przypadku, zgodnie z tezą uchwały, sprzeczność składu sądu
z przepisami prawa w rozumieniu art. 379 pkt 4 k.p.c. zachodzi, gdy w składzie sądu
bierze udział osoba powołana na urząd sędziego w sądzie powszechnym na wniosek
Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej w trybie określonym przepisami ustawy
z dnia 8 grudnia 2017 r., jeżeli zarazem wadliwość procesu powoływania prowadzi,
w konkretnych okolicznościach, do naruszenia standardu niezawisłości
i bezstronności w rozumieniu art. 45 ust. 1 Konstytucji, art. 47 Karty Praw
Podstawowych Unii Europejskiej (Karta) oraz art. 6 ust. 1 Konwencji o ochronie praw
człowieka i podstawowych wolności (EKPCz). Nieważność postępowania w tej
sytuacji nie ma zatem – w świetle rozważanej uchwały – automatycznego charakteru,
jest natomiast uwarunkowana oceną, dokonywaną według wskazanych w uchwale
kryteriów, czy wadliwość procesu powołania prowadzi, w konkretnych
okolicznościach, do naruszenia standardu niezawisłości i bezstronności
w rozumieniu art. 45 ust. 1 Konstytucji, art. 47 Karty i art. 6 EKPCz.
II CSKP 1717/22 8
Rozważana uchwała, zgodnie z art. 87 § 1 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r.
o Sądzie Najwyższym (jedn. tekst: Dz. U. z 2024 r., poz. 622, dalej – u.SN), uzyskała
status zasady prawnej, a Sąd Najwyższy nie odstąpił od niej w przepisanym trybie
(art. 88 u.SN). Sąd Najwyższy pozostaje tym samym związany wyrażonym w niej
stanowiskiem, mimo wydanego w późniejszym czasie wyroku Trybunału
Konstytucyjnego z dnia 20 kwietnia 2020 r., U 2/20, OTK-A 2020, poz. 61
(zob. w tym zakresie np. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 21 stycznia
2022 r., III CO 6/22 i III CO 37/22 oraz wskazaną tam szeroką argumentację, a także
postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 25 września 2023 r., III KZ 36/23
i z dnia 18 października 2023 r., I KO 33/230).
Stanowisko, według którego stwierdzenie sprzeczności składu orzekającego
z przepisami prawa w rozumieniu art. 379 pkt 4 k.p.c., gdy w składzie sądu bierze
udział osoba powołana do pełnienia urzędu sędziego w sądzie powszechnym na
wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej ustawą z dnia 8 grudnia
2017 r., wymaga w każdym przypadku zbadania, czy wadliwość procesu powołania
prowadzi, w konkretnych okolicznościach, do naruszenia standardu niezawisłości
i bezstronności w rozumieniu art. 45 ust. 1 Konstytucji, art. 47 Karty
i art. 6 ust. 1 EKPCz, zostało wielokrotnie podtrzymane w późniejszym orzecznictwie
Sądu Najwyższego (por. np. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 5 kwietnia 2022 r.,
III PZP 1/22, OSNP 2022, nr 10, poz. 95). W uchwale składu siedmiu sędziów Sądu
Najwyższego z dnia 2 czerwca 2022 r., I KZP 2/22, OSNK 2022, nr 6, poz. 22,
stwierdzono, że brak podstaw do przyjęcia a priori, iż każdy sędzia sądu
powszechnego, który uzyskał nominację w następstwie uczestnictwa w konkursie
przed Krajową Radą Sądownictwa po dniu 17 stycznia 2018 r., nie spełnia
minimalnego standardu bezstronności i każdorazowo sąd z jego udziałem jest
nienależycie obsadzony w rozumieniu art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k., co odpowiednio odnosi
się do art. 379 pkt 4 k.p.c. Jednocześnie zauważono jednak, że sprzeczny z art. 187
Konstytucji sposób obsady Krajowej Rady Sądownictwa prowadzi do obalenia –
w odniesieniu do osób biorących udział w postępowaniach nominacyjnych toczących
się przed tym organem – abstrakcyjnego domniemania niezawisłości i bezstronności,
którego podstawą były ustrojowe gwarancje niezależności od władzy politycznej,
z jakich korzystał proces nominacyjny sędziego przed zmianą stanu prawnego
II CSKP 1717/22 9
wprowadzoną ustawą z dnia 8 grudnia 2017 r. Dodać należy, że chodzi nie tylko
o prowadzący do utraty niezależności Krajowej Rady Sądownictwa wpływ władzy
politycznej na obsadę tego organu, przekraczający granice określone
w art. 187 ust. 1 Konstytucji, lecz także pozostawienie decyzji kończących
postępowanie nominacyjne podejmowanych przez tak ukształtowany organ poza
kontrolą sądową, która czyniłaby zadość standardom określonym w art. 45 ust. 1
Konstytucji, art. 6 ust. 1 EKPCz i art. 19 ust. 1 akapit drugi TUE w związku z art. 47
Karty przez powierzenie jej Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu
Najwyższego (por. w tym kontekście wyroki Europejskiego Trybunału Praw
Człowieka z dnia 8 listopada 2021 r., nr 49868/19 i 57511/19, Dolińska-Ficek i
Ozimek przeciwko Polsce i z dnia 23 listopada 2023 r., nr 50849/21, Wałęsa
przeciwko Polsce, wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej
z dnia 21 grudnia 2023 r., C-718/21, LG, a także postanowienie Sądu Najwyższego
z dnia 10 stycznia 2024 r., II PUO 2/24, OSNP 2024, nr 5, poz. 55).
Zgodnie z art. 39813 § 1 k.p.c. Sąd Najwyższy rozpoznaje skargę kasacyjną
w granicach podstaw, w granicach zaskarżenia bierze jednak pod uwagę nieważność
postępowania. Konieczność oceny ex officio, czy w związku ze składem sądu
wydającego zaskarżone orzeczenie nie doszło do nieważności postępowania,
znajduje uzasadnienie w rozważanym przypadku także w wymaganiach prawa
unijnego, według których kontrola, czy sąd z racji swego składu spełnia gwarancje
dostępu do niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego uprzednio na mocy
ustawy, powinna następować z urzędu (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii
Europejskiej z dnia 26 marca 2020 r., C–542/18 RX –II i C–543/18 RX –II (sprawy
połączone), Erik Simpson przeciwko Radzie Unii Europejskiej i HG przeciwko Komisji
Europejskiej, a także wcześniejszy wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii
Europejskiej z dnia 1 lipca 2008 r., C-341/06 P i C-342/06 P, Chronopost SA i in.
przeciwko Komisji Wspólnot Europejskich i Republice Francuskiej).
W tym kontekście Sąd Najwyższy zważył, że zaskarżony wyrok został wydany
w składzie, w którym zasiadał sędzia X.Y. i sędzia X.Y.1, powołani do pełnienia
urzędu w Sądzie Apelacyjnym w Poznaniu postanowieniem Prezydenta RP z dnia
[…] 2019 r., nr […], M.P. poz. […], na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa zawarty
w uchwale nr […] z dnia 18 października 2018 r. Wymagało to kontroli, zgodnie z
II CSKP 1717/22 10
uchwałą składu połączonych izb Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 2020 r., czy
wadliwość procesu powołania prowadziła, w konkretnych okolicznościach, do
naruszenia standardu niezawisłości i bezstronności w rozumieniu art. 45 ust. 1
Konstytucji, art. 47 Karty i art. 6 EKPCz, a tym samym nieważności postępowania
przed Sądem Apelacyjnym w rozumieniu art. 379 pkt 4 k.p.c.
W ramach tej oceny konieczne jest uwzględnienie szerokiego zespołu
kryteriów. Zasadnicze znaczenie powinna mieć ocena przebiegu postępowania
nominacyjnego i okoliczności dotyczących konkretnego sędziego, istotnych dla
stwierdzenia, czy mimo wadliwości postępowania przed Krajową Radą Sądownictwa
sędzia ten spełniałby kryteria wskazania na urząd sędziego w sądzie, w którym
uzyskał stanowisko, także w prawidłowo ukształtowanym postępowaniu
nominacyjnym. Uwzględnienia w tej materii wymagają – oprócz dotychczasowej
drogi zawodowej i kwalifikacji sędziego – m.in. sposób głosowania przez członków
Krajowej Rady Sądownictwa in pleno w zestawieniu z wnioskami zespołów tego
organu, sporządzone w toku postępowania opinie organów samorządu
sędziowskiego, względnie brak takich opinii i zestawienie uzyskanego w opiniach
poparcia z wynikami głosowania, z uwzględnieniem poparcia i liczby głosów
uzyskanych przez ewentualnych kontrkandydatów, okoliczność, czy w postępowaniu
konkursowym brał udział jeden, czy wielu kandydatów, przedłożone przez kandydata
opinie wizytatorów lub rekomendacje, a także transparentność działania Rady
i sposób uzasadnienia podjętych decyzji (por. wyrok Sądu Najwyższego
z dnia 7 lutego 2025 r., II CSKP 289/23).
W aspekcie przebiegu drogi zawodowej, uzasadnione zastrzeżenia,
podważające dochowanie koniecznego standardu, mogą mieć podstawę
w zaangażowaniu sędziego bezpośrednio przed powołaniem do pełnienia urzędu
w działalność jednostek podległych Ministrowi Sprawiedliwości, innych organów
władzy politycznej lub Krajowej Rady Sądownictwa w kształcie określonym ustawą
z dnia 8 grudnia 2017 r. (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 lipca 2022 r.,
III KK 404/21, OSNKW 2023, nr 5-6, poz. 22). Brak takich okoliczności nie przesądza
jednak, że konieczny standard niezawisłości i bezstronności został zachowany, przy
czym w przypadku sądów okręgowych i apelacyjnych, do których funkcjonalnej
właściwości należy sprawowanie kontroli instancyjnej, trzeba przyjąć wyższy poziom
II CSKP 1717/22 11
wymagań w zakresie minimalnych warunków bezstronności i niezawisłości aniżeli
w przypadku sądów rejonowych.
Istotny może być również przedmiot konkretnej sprawy, a zwłaszcza, czy
dotyczy on kwestii wrażliwych z punktu widzenia władzy politycznej. W sprawach
cywilnych dotyczy to w szczególności interesów majątkowych Skarbu Państwa lub
spraw, w których w roli stron występują politycy, osoby z nimi powiązane lub inni
uczestnicy debaty publicznej, a także spraw, których przedmiot może wiązać się
z presją opinii publicznej lub budzić istotne zainteresowanie opinii publicznej.
Uwzględnienia wymaga wreszcie uzewnętrznione stanowisko stron wobec sposobu
ukształtowania składu orzekającego sądu, a w szczególności, czy strona w drodze
wniosku o wyłączenie sędziego sygnalizowała zastrzeżenia wobec bezstronności
i niezawisłości sędziów tworzących skład orzekający. Brak tego rodzaju sygnałów
w toku postępowania może skłaniać do konkluzji, że w percepcji stron sposób
ukształtowania sądu nie pociągał za sobą wątpliwości co do swojej niezawisłości
i bezstronności. Postawa stron prezentowana w toku postępowania, wskazująca na
brak zastrzeżeń co do bezstronności sędziego, nie może tym samym pozostać bez
wpływu na następczą ocenę, czy doszło do naruszenia standardu bezstronności
i niezawisłości ze skutkiem w postaci uznania, że postępowanie toczyło się
w warunkach nieważności (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 lutego 2025 r.,
II CSKP 289/23 i – odpowiednio – postanowienia Sądu Najwyższego
z dnia 21 stycznia 2022 r., III CO 6/22 i z dnia 19 listopada 2024 r., I UZ 21/24).
Wychodząc z tych założeń, należało zauważyć, że wnikliwa analiza przebiegu
postępowania nominacyjnego zakończonego wnioskiem Krajowej Rady
Sądownictwa o powołanie sędziego X.Y. do pełnienia urzędu
w Sądzie Apelacyjnym w Poznaniu została przeprowadzona w postępowaniu
kasacyjnym zakończonym wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 7 lutego 2025 r.,
II CSKP 289/23, w którym uznano, że udział tego sędziego w składzie Sądu
Apelacyjnego w Poznaniu, wydającego orzeczenie kończące postępowanie
apelacyjne, nie prowadził do naruszenia standardu bezstronności i niezawisłości
sądu. Argumenty zaprezentowane na rzecz tej oceny w wyroku Sądu Najwyższego
z dnia 7 lutego 2025 r., II CSKP 289/23, pozostają adekwatne również
II CSKP 1717/22 12
w okolicznościach niniejszej sprawy, a Sąd Najwyższy je podziela i przyjmuje za
własne bez potrzeby ponownego ich przytaczania.
W odniesieniu do sędzi X.Y.1 należało zważyć, że do przedstawienia wniosku
o powołanie do pełnienia urzędu w Sądzie Apelacyjnym w Poznaniu doszło w
postępowaniu wszczętym obwieszczeniem o trzech wolnych stanowiskach sędziego
sądu apelacyjnego w Sądzie Apelacyjnym w Poznaniu z dnia 13 marca 2018 r. (M.P.
poz. 323), a postępowanie przed Krajową Radą Sądownictwa zostało zakończone
powołaną wyżej uchwałą Krajowej Rady Sądownictwa nr […] z dnia 18 października
2018 r. ([…]). Z uzasadnienia tej uchwały wynika, że na stanowiska, o których mowa
wyżej, zgłosiło się pięcioro sędziów Sądu Okręgowego w Poznaniu: X.Y.2, X.Y.3,
X.Y.1, X.Y.4 i X.Y.. Po przeprowadzeniu postępowania Krajowa Rada Sądownictwa
wystąpiła z wnioskami o powołanie do pełnienia urzędu sędziego Sądu Apelacyjnego
wobec X.Y. i X.Y.1. W pracach zespołu Krajowej Rady Sądownictwa X.Y.1 uzyskała
trzy głosy „za” przy braku głosów przeciwnych i wstrzymujących się, co uzasadniono
doświadczeniem zawodowym, oceną kwalifikacji, ocenami na dyplomie ukończenia
wyższych studiów prawniczych, ocenami z egzaminu sędziowskiego, a także opinią
Kolegium Sądu Apelacyjnego i Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Apelacji
Poznańskiej. W głosowaniu na posiedzeniu plenarnym Krajowej Rady Sądownictwa
w dniu 18 października 2018 r. X.Y.1 uzyskała 16 głosów „za”, nie oddano głosów
przeciw ani głosów wstrzymujących się. Był to najwyższy wynik tego głosowania –
za drugą w kolejności kandydaturą X.Y. oddano 15 głosów „za” przy jednym głosie
wstrzymującym.
W zakresie poparcia organów samorządu sędziowskiego, kandydatura X.Y.1
uzyskała jednomyślnie ocenę pozytywną (wzorową) Kolegium Sądu Apelacyjnego w
Poznaniu, przy 4 głosach na rzecz oceny wzorowej i jednym głosie na rzecz oceny
bardzo dobrej. W głosowaniu Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Apelacji
Poznańskiej za kandydaturą X.Y.1 oddano 59 głosów przy 10 głosach „przeciw”
i 11 głosach „wstrzymujących się”. Wyniki te lokowały kandydatkę na trzecim miejscu
spośród wszystkich uczestników postępowania konkursowego, po sędziach Sądu
Okręgowego w Poznaniu X.Y. i X.Y.3, która uzyskała drugie miejsce.
Syntetyczny opis drogi zawodowej X.Y.1 zawarty w uzasadnieniu uchwały
Krajowej Rady Sądownictwa nr […] z dnia 18 października 2018 r. znajdował
II CSKP 1717/22 13
odzwierciedlenie w materiałach postępowania. X.Y.1 ukończyła wyższe studia
prawnicze na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu w 1988 r., uzyskując tytuł
magistra. We wrześniu 1992 r. złożyła egzamin sędziowski. Postanowieniem
Prezydenta RP z dnia [...] 1994 r. została powołana do pełnienia urzędu sędziego na
stanowisku sędziego Sądu Rejonowego w Poznaniu. W latach 2000-2002 orzekała
na delegacji w Sądzie Okręgowym w Poznaniu w wydziale gospodarczym.
Postanowieniem Prezydenta RP z dnia […] 2002 r. została powołana do pełnienia
urzędu na stanowisku sędziego Sądu Okręgowego w Poznaniu. Od 2006 r. aż do
zakończenia postępowania konkursowego przed Krajową Radą Sądownictwa
sprawowała funkcję przewodniczącej Wydziału IX Gospodarczego Sądu
Okręgowego w Poznaniu. Orzekanie w Sądzie Okręgowym łączyła z orzekaniem na
okresowych i jednodniowych delegacjach w Wydziale I Cywilnym Sądu Apelacyjnego
w Poznaniu.
Ocenę kwalifikacji X.Y.1 sporządził wizytator do spraw cywilnych i notarialnych
sędzia Sądu Apelacyjnego w Poznaniu X.Y.5, konkludując, że kandydatka posiada
bardzo dobrą znajomość przepisów prawa materialnego i procesowego, w tym
orzecznictwa oraz potrafi stosować tę wiedzę w praktyce. Na tej podstawie wyraził
pozytywną opinię o przydatności kandydatki do pełnienia urzędu na stanowisku
sędziego Sądu Apelacyjnego w Poznaniu.
Oceniając tak ustalone okoliczności, Sąd Najwyższy nie stwierdził zarówno
w aspekcie przebiegu postępowania nominacyjnego, jak i w aspekcie indywidualnych
okoliczności związanych z osobą sędzi X.Y.1 oraz jej drogą zawodową, żadnych
okoliczności, które mogłyby – w świetle powołanych wcześniej kryteriów – nasuwać
obawę, że o przedstawieniu przez Krajową Radę Sądownictwa wniosku o powołanie
do pełnienia urzędu sędziego Sądu Apelacyjnego zdecydowały inne kryteria aniżeli
merytoryczne. Podkreślenia wymaga okoliczność, że oceniany konkurs toczył się w
czasie, w którym organy samorządu sędziowskiego mogły bez ograniczeń
uczestniczyć w postępowaniu nominacyjnym, a opinie wyrażone przez nie w
odniesieniu do kandydatki były jednoznacznie pozytywne, podobnie jak opinia
wizytatora, której bezstronny charakter także nie budził zastrzeżeń. Nie ma na tym
tle wątpliwości, że sędzia X.Y.1, w chwili zgłoszenia swojej kandydatury do pełnienia
urzędu sędziego Sądu Apelacyjnego w Poznaniu, była bardzo doświadczonym
II CSKP 1717/22 14
sędzią, z przeszło 25-letnim stażem orzeczniczym, w tym ponad 15-letnim na
stanowisku sędziego Sądu Okręgowego, a jej kandydatura cieszyła się sędziowskim
poparciem. Z dużym prawdopodobieństwem można zatem zakładać, że sędzia X.Y.1
miałaby obiektywną szansę na pozytywny wynik konkursu w postępowaniu
prowadzonym przed prawidłowo ukształtowaną Krajową Radą Sądownictwa (por.
odpowiednio wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 lutego 2025 r., II CSKP 289/23).
Stanowiska tego nie zmienia fakt uzyskania przez X.Y.1 nieznacznie niższego
poparcia od jednej z kontrkandydatek, w orzecznictwie Sądu Najwyższego
wskazywano już bowiem, że okoliczność, iż inny sędzia, który stanął do
tego samego konkursu na wolne stanowisko sędziowskie w tym samym sądzie, miał
wyższy wynik poparcia środowiskowego, nie przesądza sama przez się, iżby
wystąpienie z wnioskiem o powołanie wynikało z przyczyn pozamerytorycznych
(por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 14 marca 2023 r., III KK 435/22).
Sąd Najwyższy nie pominął, że wadliwe postępowanie nominacyjne dotyczyło
powołania do pełnienia urzędu w Sądzie Apelacyjnym, a zatem na najwyższe
stanowisko sędziowskie w strukturze sądownictwa powszechnego. W tym przypadku
kandydatom należy stawiać wyższe wymagania co do wiedzy prawniczej, rozwagi
i związanej z tym świadomości uczestnictwa w postępowaniu obarczonym wadami,
a także związanych z tym skutków, nie tylko z punktu widzenia rzetelności
konkretnego postępowania konkursowego i jego wyniku, lecz także niezależności
i zaufania do władzy sądowniczej w ogólności. Ponadto, o ile racją jest, że wadliwość
postępowań nominacyjnych toczących się przed Krajową Radą Sądownictwa
ukształtowaną ustawą z dnia 8 grudnia 2017 r. nie powinna budzić żadnych
wątpliwości po podjęciu uchwały składu połączonych izb Sądu Najwyższego
z dnia 23 stycznia 2020 r. (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 25 lipca 2024 r.,
II CSKP 1857/22 i z dnia 10 grudnia 2024 r., II CSKP 1836/22), w której wykonując
wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 19 listopada 2019 r.,
C-585/18, C-624/18 i C-625/18, A.K. przeciwko Krajowej Radzie Sądownictwa
i CP i DO przeciwko Sądowi Najwyższemu, kompleksowo objaśniono mankamenty
postępowań nominacyjnych z udziałem Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej
ustawą z dnia 8 grudnia 2017 r. i ich procesowe konsekwencje, to jednak
uzasadnione głosy wskazujące na niekonstytucyjność trybu obsady Krajowej Rady
II CSKP 1717/22 15
Sądownictwa i wpływ tego stanu rzeczy na możność realizowania przez ten organ
jego konstytucyjnych kompetencji były obecne w dyskursie prawniczym już
wcześniej.
Test realizowany przez Sąd Najwyższy w ramach wyznaczników wskazanych
uchwałą składu połączonych izb Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 2020 r.
nie jest jednak skoncentrowany na aspektach etycznych uczestnictwa
w postępowaniach nominacyjnych toczących się przed Krajową Radą Sądownictwa
pod rządami ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. Nie jest też instrumentem, który mógłby
służyć kompleksowemu rozwiązaniu problemu systemowej wadliwości postępowań
nominacyjnych na stanowiska sędziowskie prowadzonych z udziałem Krajowej Rady
Sądownictwa ukształtowanej ustawą z dnia 8 grudnia 2017 r., z uwzględnieniem
praw osób, które powstrzymały się od uczestnictwa w tych postępowaniach, kierując
się prawidłowym przekonaniem o ich wadliwości i nie chcąc legitymizować tego stanu
rzeczy. Test ten wysuwa natomiast na pierwszy plan interes stron, a jego celem jest
badanie, czy in casu – w związku z okolicznościami powołania sędziego – przy
wyrokowaniu nie doszło do naruszenia standardu niezawisłości i bezstronności. Sąd
Najwyższy jest świadomy, że badanie takie stanowi jedynie niedoskonałe narzędzie
zmierzające do łagodzenia konsekwencji niekonstytucyjnych i niezgodnych
z prawem traktatowym i unijnym zmian w zakresie organizacji władzy sądowniczej,
których elementem jest ustawa z dnia 8 grudnia 2017 r. Dalej idące rozwiązania,
odpowiadające systemowemu charakterowi wadliwości będących skutkami tych
zmian, są jednak możliwe do wypracowania jedynie na płaszczyźnie legislacyjnej.
Dostrzeżenia wymagało przy tym, że w okolicznościach sprawy postępowanie
nominacyjne zostało nie tylko wszczęte, lecz również zakończone przed podjęciem
uchwały składu połączonych izb Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 2020 r., jak
również przed wydaniem wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia
19 listopada 2019 r., C-585/18, C-624/18 i C-625/18. W toku postępowania
apelacyjnego, jak również w postępowaniu kasacyjnym, strony nie podnosiły ponadto
zastrzeżeń co do prawidłowości składu orzekającego Sądu Apelacyjnego
wydającego zaskarżony skargą wyrok. Okoliczności te łagodzą in casu wagę
problemu związanego z tym, że powołanie do pełnienia urzędu w wadliwym
II CSKP 1717/22 16
postępowaniu nastąpiło na szczeblu Sądu Apelacyjnego (por. tak samo wyrok Sądu
Najwyższego z dnia 7 lutego 2025 r., II CSKP 289/23).
Uzupełniająco należało wskazać, że zaskarżony wyrok zapadł w sporze
między przedsiębiorcami, w sprawie gospodarczej, której przedmiot nie stwarzał
podstaw do przyjęcia, iżby mogła ona stanowić przedmiot szczególnego
zainteresowania ze strony organów władzy politycznej bądź dotykać interesów
Skarbu Państwa.
W konkluzji należało uznać, że postępowanie przed Sądem Apelacyjnym nie
było dotknięte wadą nieważności z racji okoliczności towarzyszących powołaniu do
pełnienia urzędu w tym sądzie członków składu orzekającego – sędziego Sądu
Apelacyjnego w Poznaniu X.Y. i sędzi Sądu Apelacyjnego w Poznaniu X.Y.1 (por.
tak samo wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 lutego 2025 r., II CSKP 2116/22).
Przechodząc do meritum skargi, mając na względzie kierunek podniesionych
zarzutów, w pierwszej kolejności rozstrzygnięcia wymagała prawidłowość kwalifikacji
przewozu dokonywanego przez pozwanych jako sukcesywnego w rozumieniu
art. 34 i n. konwencji CMR. Pozwani argumentowali w tej mierze, zarzucając
naruszenie powołanego przepisu, że Sąd Apelacyjny błędnie przyjął, iż przez
faktyczne przyjęcie towaru i listu przewozowego przez pracownika stali się stroną
umowy przewozu między powódką a M.. Zdaniem pozwanych, nie można stawiać
znaku równości między przejęciem faktycznego władztwa nad listem przewozowym
a spełnieniem przesłanki przyjęcia listu przewozowego w rozumieniu art. 34
konwencji CMR. Pozwani podnieśli także, iż w liście przewozowym wystawionym
przez powódkę nie wskazano pozwanych jako kolejnego (sukcesywnego)
przewoźnika, a zarazem pozwani wystawili własny list przewozowy, zgodnie ze
zleceniem przewozowym uzyskanym od powódki.
Postanowienia art. 34-40 konwencji CMR przewidują szczególne
unormowania na wypadek, w którym przewóz jest dokonywany wspólnie przez kilku
przewoźników (przewóz sukcesywny). Rozwiązanie ta mają wieloaspektowy
charakter i rzutują zarówno na stosunki między przewoźnikami zaangażowanymi
w przewóz a nadawcą, jak i na relację wewnętrzną między przewoźnikami.
W stosunku do nadawcy każdy z kilku przewoźników jest odpowiedzialny za
realizację całego przewozu, także wtedy, gdy w stosunku wewnętrznym uzgodniono,
II CSKP 1717/22 17
że przewoźnicy odpowiadają za wykonanie przewozu na konkretnym odcinku
(art. 34 konwencji CMR). Nadawca może skutecznie dochodzić roszczeń nie tylko
wobec swojego bezpośredniego kontrahenta – pierwszego przewoźnika – lecz także
ostatniego z nich i wykonującego tę część przewozu, podczas której miało miejsce
zdarzenie powodujące zaginięcie, uszkodzenie lub opóźnienie dostawy
(art. 36 konwencji CMR). W stosunku wewnętrznym art. 37-39 konwencji CMR
ustanawiają odrębny mechanizm dochodzenia roszczeń regresowych. Regulacje te
określają m.in., na którym z przewoźników spoczywa ciężar odpowiedzialności
(art. 37 konwencji CMR), wykluczają kwestionowanie wysokości odszkodowania
zapłaconego przez przewoźnika dochodzącego regresu, jeżeli podstawą zapłaty był
wyrok sądu, a przewoźnik, przeciwko któremu dochodzone jest roszczenie
regresowe, był zawiadomiony o procesie i miał możliwość zgłoszenia interwencji
(art. 39 ust. 1 konwencji CMR) i w szczególny sposób wobec ogólnych postanowień
konwencji CMR (art. 32) regulują początek biegu przedawnienia roszczeń zwrotnych
między przewoźnikami (art. 39 ust. 4 zdanie drugie konwencji CMR).
Rozwiązania te mają na celu wyważenie interesów nadawcy i przewoźników
wspólnie realizujących przewóz. Pozycję nadawcy wzmacnia zwiększenie liczby
dłużników, którzy odpowiadają za cały przewóz i eliminacja ryzyka upadłości
bezpośredniego kontrahenta (por. art. 38 konwencji CMR). Z drugiej strony,
sukcesywni przewoźnicy uzyskują możliwość uproszczonej realizacji roszczeń
regresowych w razie zapłaty odszkodowania przez jednego z nich, włącznie
ze szczególnymi regułami jurysdykcji krajowej, umożliwiającymi wytoczenie
powództwa regresowego przeciwko wielu sukcesywnym przewoźnikom przed sądem
państwa, w którym jeden z nich ma miejsce zamieszkania, główną siedzibę,
względnie filię lub agencję, za której pośrednictwem zawarto umowę przewozu
(art. 39 ust. 2 konwencji CMR).
Przedstawione zasady nie mają zastosowania w każdym przypadku, w którym
w przewóz zaangażowany jest więcej niż jeden przewoźnik. Ich podłożem jest
istnienie więzi obligacyjnej między kolejnymi przewoźnikami. W świetle
art. 34 konwencji CMR więź ta występuje wtedy, gdy przewóz jest wykonywany na
podstawie jednej umowy, której stroną – na warunkach określonych w liście
II CSKP 1717/22 18
przewozowym – staje się drugi i każdy z następnych przewoźników przez przyjęcie
towaru i listu przewozowego.
Interpretacja tych wymagań w orzecznictwie państw – stron konwencji CMR –
nie jest jednolita i budzi wątpliwości w doktrynie. Rozbieżności te dotyczą zarówno
możliwości uznania za przewóz sukcesywny sytuacji, w której pierwszy przewoźnik
nie realizuje żadnego własnego świadczenia, taka zaś sytuacja miała miejsce
w sprawie rozstrzygniętej zaskarżonym wyrokiem, jak i przesłanek związanych
z wymaganiem, aby przewóz był realizowany na podstawie jednego listu
przewozowego, przejmowanego przez kolejnych przewoźników.
W polskiej judykaturze uznano, że rozważane przesłanki są spełnione, jeżeli
pierwotny i kolejni (następni, dalsi) przewoźnicy tego samego ładunku, objętego tą
samą umową i tym samym listem przewozowym, występują na zasadzie
równorzędności i wchodzą w bezpośredni stosunek umowy przewozu z tym samym
użytkownikiem transportu, tzn. z wysyłającym lub odbiorcą tego samego ładunku
(przesyłki). Zanegowano zarazem, aby w przedstawionej relacji pozostawał
podwykonawca umowy przewozu, który nie wszedł w żaden stosunek umowny
z wysyłającym, lecz z jednym z przewoźników (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia
26 marca 1985 r., I CR 304/84, OSNCP 1986, nr 1, poz. 14).
W późniejszym orzecznictwie przyjęto podobnie, że kolejnymi przewoźnikami
w rozumieniu art. 34 konwencji CMR nie są podwykonawcy przewoźnika, o których
mowa w art. 3 tego aktu, czyli osoby, którym przewoźnik, wykonując zawartą umowę
przewozu, powierza spełnienie świadczenia wynikającego z tej umowy. Powierzenie
takie nie powoduje bowiem powstania stosunku prawnego między nadawcą
a podwykonawcą pierwszego przewoźnika. Sąd Najwyższy zanegował przy tym
wyraźnie stanowisko, jakoby przewoźnikami sukcesywnymi były także osoby, które
zawarły odrębną umowę o przewóz z pierwotnym przewoźnikiem i wskazał, że reguły
określone w art. 37 konwencji CMR stają się zrozumiałe tylko przy założeniu, że
przewoźnik odpowiadający za szkodę brał udział w operacji przewozu
sukcesywnego. Niezrozumiałe byłoby, zdaniem Sądu Najwyższego, obciążanie taką
odpowiedzialnością przewoźnika, który świadczył przewóz na podstawie odrębnej
umowy przewozu, bez przyjęcia listu przewozowego (zob. wyrok Sądu Najwyższego
z dnia 6 lutego 2008 r., II CSK 469/07, OSNC 2009, nr 4, poz. 58). Stanowisko to
II CSKP 1717/22 19
podtrzymano w wyrokach Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2008 r.,
IV CSK 237/08, z dnia 8 kwietnia 2009 r., V CSK 392/08 i z dnia 18 lutego 2016 r.,
II CSK 111/15. W ostatnim z tych wyroków Sąd Najwyższy podkreślił ponownie
konieczność odróżnienia przewozu sukcesywnego od przewozu, w którym
przewoźnik zawierający umowę przewozu posługuje się podwykonawcą, którego nie
można utożsamiać z przewoźnikiem sukcesywnym (por. również wyrok Sądu
Najwyższego z dnia 27 sierpnia 2019 r., V CSK 191/18).
Odnosząc się do tych kwestii, podzielić należało w pierwszej kolejności
stanowisko Sądu Apelacyjnego, że okoliczność, iż pierwszy przewoźnik, będący
bezpośrednim kontrahentem nadawcy, nie dokonuje przemieszczenia przesyłki
i zawiera z innym przewoźnikiem umowę obejmującą całość operacji transportowej,
nie stoi na przeszkodzie uznaniu przewozu za sukcesywny w rozumieniu
art. 34 konwencji CMR (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 października 2011 r.,
II CSK 723/10). Pogląd, według którego art. 34 konwencji CMR nie wymaga, aby
pierwszy z przewoźników samodzielnie realizował przewóz, wydaje się przeważać
również, choć nie bez wątpliwości, w nowszej judykaturze państw stron konwencji
CMR (por. np. orzeczenie holenderskiego Hoge Raad z dnia 11 września 2015 r.,
14/03211,https://uitspraken.rechtspraak.nl/details?id=ECLI:NL:HR:2015:2528,
orzeczenie austriackiego Oberster Gerichtshof z dnia 28 maja 1999 r., 7Ob 96/99i,
https://www.ris.bka.gv.at/Dokument.wxe?Abfrage=Justiz&Dokumentnummer=JJT_
19990528_OGH0002_0070OB00096_99I0000_000&Suchworte=RS0074042,
orzeczenie OLG Stuttgart z dnia 20 kwietnia 2011 r., 3 U 49/10,
https://openjur.de/u/353842.html). Zapatrywanie to w istocie nie było również
kwestionowane przez pozwanych.
Odrębnym problemem jest wymaganie, aby przewóz, dla uznania go za
sukcesywny, miał za podstawę jedną umowę, której stroną staje się każdy
przewoźnik przez przyjęcie towaru i listu przewozowego (art. 34 konwencji CMR).
Chodzi o wymaganie jedności (tożsamości) umowy i listu przewozowego, na
podstawie którego następuje przewóz, przy czym interpretacja tych warunków musi
uwzględniać, że art. 34 i n. konwencji CMR nie dotyczą każdego przypadku, w którym
w przewóz zaangażowanych jest kilka podmiotów, lecz tworzą szczególny reżim
II CSKP 1717/22 20
odpowiedzialności, zakładający wspólną realizację przewozu przez kilka osób i idącą
w ślad za tym wspólną odpowiedzialność wobec nadawcy.
Do powstania jednolitej więzi obligacyjnej między przewoźnikami,
pozwalającej zakwalifikować przewóz jako sukcesywny, nie jest konieczne, aby
kolejni przewoźnicy, przystępując do umowy, składali nadawcy przesyłki
oświadczenia woli, z których wynikałaby wprost akceptacja związania się jednolitą
umową przewozu. Wystarczające jest przyjęcie przez kolejnego przewoźnika tego
samego towaru i listu przewozowego, co odpowiada brzmieniu art. 34 konwencji
CMR i pociąga za sobą implicite przystąpienie do pierwotnej umowy przewozu.
Przewóz realizowany w takich warunkach ma sukcesywny charakter, niezależnie od
intencji a nawet wiedzy ze strony nadawcy (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia
7 października 2011 r., II CSK 723/10 i z dnia 4 grudnia 2015 r., I CSK 1063/14).
Akceptacja pierwotnego listu przewozowego przez kolejnego przewoźnika jest
jednak nieodzowna, ponieważ określa on zakres zobowiązania przewozowego
podjętego przez pierwszego przewoźnika, którego realizacji – w warunkach
równorzędności – podejmuje się i za który ma odpowiadać każdy kolejny przewoźnik.
W tym sensie, odmiennie aniżeli na tle art. 4 konwencji CMR, list przewozowy ma
konstytutywny charakter.
Sądy meriti uznały, że kierowca działający na rzecz pozwanych przejął towary
i pierwszy list przewozowy. To, że list przewozowy nie został okazany pozwanym
osobiście nie stało per se na przeszkodzie uznaniu, że doszło w ten sposób do
akceptacji listu przez pozwanych, mając na względzie, że kierowcę – pracownika
realizującego przewóz i dokonującego fizycznego przejęcia towarów wraz z listem –
należało traktować jak osobę umocowaną do działania w tej materii za pozwanych
(por. art. 97 k.c.). Kwalifikacji takiej nie wykluczało również wytykane przez
pozwanych pominięcie wzmianki o kolejnym przewoźniku w pierwotnym liście
przewozowym (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 6 lutego 2008 r., II CSK 469/07
i z dnia 8 kwietnia 2009 r., V CSK 392/08), podobnie, jak brak bliższych ustaleń co
do tego, czy treść listu wskazywała na zastosowanie konwencji CMR, mając na
względzie, że pozwanym powierzono przewóz na całej trasie, co implikowało jego
międzynarodowy charakter bez konieczności wzmiankowania w liście, że przewóz
podlega postanowieniom konwencji CMR.
II CSKP 1717/22 21
Fakty te nie były jednak wystarczające do przyjęcia, że przewóz miał charakter
sukcesywny, mając na względzie, iż – jak wynikało z nie do końca precyzyjnych w tej
mierze i niekorygowanych przez Sąd Apelacyjny ustaleń Sądu Okręgowego –
pierwszy list przewozowy nie był jedynym, na podstawie którego realizowano
przewóz.
Pozwani, stojąc na stanowisku, że występowali w roli podwykonawcy, nie zaś
przewoźnika sukcesywnego, zarzucali, że w związku ze zleconym przez powódkę
przewozem wystawili własny list przewozowy, co miało wsparcie w ustaleniach
w sprawie zakończonej wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 8 września
2017 r., sygn. akt I ACa 281/17, na które powoływały się Sądy meriti w sprawie,
w której wydano zaskarżony wyrok. Sąd Okręgowy – nie negując, że sytuacja taka
miała miejsce – przyjął, że istnienie kolejnych, następujących po sobie listów
przewozowych, potwierdza sukcesywny charakter przewozu. Sąd Apelacyjny nie
wypowiedział się natomiast w tej kwestii, uznawszy, że w świetle bezspornego
przyjęcia przez pozwanych pierwszego listu przewozowego stali się oni kolejnym
przewoźnikiem.
Zgodnie z art. 4 konwencji CMR list przewozowy jest dowodem zawarcia
umowy przewozu. Sytuacja, w której w związku z powierzeniem towaru
przewoźnikowi następuje wystawienie odrębnego listu przewozowego, może
stanowić, wbrew stanowisku Sądu Okręgowego, argument na rzecz tezy, że mimo
faktycznego przejęcia pierwszego listu przewozowego intencją stron była realizacja
przewozu na podstawie odrębnej umowy, której warunki odzwierciedlał kolejny list
przewozowy (por. art. 6 konwencji CMR), a tym samym realizacja przewozu
w warunkach podprzewozu i w charakterze podprzewoźnika (podwykonawcy)
w rozumieniu art. 3 konwencji CMR, nie zaś wspólnie i na równi z pierwszym
przewoźnikiem na podstawie umowy z nadawcą, na warunkach określonych
w pierwszym (przechodnim) liście przewozowym, co zakłada przewóz sukcesywny
(por. orzeczenie OLG Monachium z dnia 21 lipca 2016 r., 23 U 3256/15,
https://openjur.de/u/2293670.html). Ocena taka może w większym stopniu
korespondować z realiami obrotu, jeżeli zważyć, że wolą przedsiębiorcy
podejmującego się przewozu, także wtedy, gdy otrzymuje zlecenie od innego
przewoźnika, jest z reguły ponoszenie odpowiedzialności wyłącznie za siebie, nie
II CSKP 1717/22 22
zaś również za innych przewoźników, do czego prowadzi przewóz sukcesywny.
Według ustaleń dokonanych w sprawie zakończonej wyrokiem Sądu Apelacyjnego
w Poznaniu z dnia 8 września 2017 r., sygn. akt I ACa 281/17, wystawienie
odrębnego listu przewozowego nastąpiło za wiedzą powódki, której wręczony został
jego egzemplarz. W podstawie faktycznej zaskarżonego wyroku mowa jest ponadto
o dwóch umowach przewozu o tożsamej treści co do trasy – jednej zawartej przez
powódkę i M., drugiej zaś przez powódkę z pozwanymi.
W tych okolicznościach nie można było odeprzeć zarzutu naruszenia
np. 34 konwencji CMR, czego nie zmieniała trafna uwaga Sądu Apelacyjnego, że
przy spełnieniu przesłanek przewozu sukcesywnego bez znaczenia jest to, czy
sukcesywnych przewoźników łączyły inne jeszcze umowy. Teza ta zakłada bowiem
sytuację, w której warunki przewozu sukcesywnego są spełnione, odnosi się zatem
do umów, które – w relacji podporządkowania do pierwotnej, jednolitej umowy
przewozu, warunkującej przewóz sukcesywny – określają szczegółowy sposób
realizacji przewozu na konkretnym odcinku lub zasady ponoszenia wspólnej
odpowiedzialności przez sukcesywnych przewoźników (por. np. 40 konwencji CMR).
Nie dotyczy ona natomiast przypadków, w których przewoźnika będącego
bezpośrednim kontrahentem nadawcy łączy z dalszym przewoźnikiem wykonującym
przewóz samodzielna umowa przewozu, mocą której pierwszy z przewoźników
powierza w swoim imieniu drugiemu przewoźnikowi realizację przewozu zleconego
przez nadawcę.
Przewoźnik zawierający umowę z nadawcą, chcąc skorzystać z pomocy
innego przewoźnika, może zachować się co do zasady dwojako. Może zlecić
przewóz innemu przewoźnikowi lub przewoźnikom w drodze samodzielnej umowy
(umów), potwierdzonej odrębnym listem przewozowym (np. 4 konwencji CMR) przy
czym, jeżeli przedmiotem takiej umowy jest przewóz w granicach jednego kraju, do
umowy takiej nie stosuje się postanowień konwencji CMR (por. np. 1 ust. 1
konwencji CMR). W takim przypadku drugi i kolejny przewoźnik (podprzewoźnik) nie
pozostają w relacji z nadawcą, który może kierować ewentualne roszczenia do
swego kontrahenta, ponoszącego odpowiedzialność za podwykonawcę na
podstawie art. 3 konwencji CMR.
II CSKP 1717/22 23
Przewoźnik będący kontrahentem nadawcy może jednak także w taki sposób
ukształtować relację z innym przewoźnikiem lub przewoźnikami, że przewoźnicy ci
przystąpią do umowy z nadawcą jako jej strona (strony). Taka konstrukcja oznacza,
że przewóz ma być realizowany wspólnie – na podstawie jednej umowy – przez kilku
przewoźników, nawet wtedy, gdy w relacji wewnętrznej przewoźnicy ci dokonują
podziału praw i obowiązków. W ramach tej więzi po stronie przewoźników istnieje
wspólne zobowiązanie (dług) i do tej tylko sytuacji odnoszą się art. 34 i n.
konwencji CMR.
W okolicznościach sprawy, do przyjęcia, że doszło do przewozu
sukcesywnego konieczne są w związku z tym szersze ustalenia co do ewentualnego
przystąpienia pozwanych do umowy przewozu zawartej przez powódkę z nadawcą.
Dodatkowego zbadania wymaga zwłaszcza, czy przejęcie przez kierowcę listu
przewozowego – z uwzględnieniem jego treści – należało in casu uznać za
równoznaczne z wyrażoną per facta concludentia akceptacją przystąpienia do
umowy z nadawcą, skoro pozwani wystawili jednocześnie, własny, odrębny list
przewozowy, obejmujący tę samą trasę przewozu. O istnieniu więzi obligacyjnej
pozwalającej na uznanie przewozu za sukcesywny nie rozstrzyga przy tym samo
następowanie po sobie kolejnych przewoźników w ramach tej samej operacji
przewozowej, nawet jeśli towarzyszy temu faktyczne przekazanie towaru i listu
przewozowego, jeżeli z innych okoliczności wynika, że dalszy przewoźnik nie
przystępował – wraz z innymi przewoźnikami – do umowy z nadawcą.
Dostrzec przy tym trzeba, że art. 34 i n. konwencji CMR zostały pomyślane
przede wszystkim dla ochrony nadawcy i odbiorcy towaru w sytuacji, w których
realizacja przewozu następuje przy pomocy kilku przewoźników działających na
odrębnych odcinkach, co wiąże się z genezą tego rozwiązania, nawiązującą do
art. 26 Konwencji międzynarodowej o przewozie towarów kolejami (CIM),
podpisanej w Bernie, dnia 25 października 1952 r. (Dz. U. z 1956 r., nr 57, poz. 259).
W takich przypadkach „przechodni” list przewozowy obejmujący całą trasę stanowi
sygnał dla każdego z przewoźników, że jego ryzyko wykracza poza
realizowany przezeń odcinek przewozu. Przeważająca aprobata (odmiennie jednak
np. Commentary on the Convention of 19 May 1956 on the Contract for the
International Carriage of Goods by Road (CMR), ECE/Trans/14, Geneva 1975,
II CSKP 1717/22 24
pkt 276) dla stosowania tych przepisów w sytuacji, w której pierwszy z przewoźników
nie realizuje samodzielnie przewozu, a w jego miejsce całość usługi wykonuje inny
przewoźnik, jest wyrazem dynamicznej wykładni konwencji CMR, adoptującej
postanowienia art. 34 i n. do aktualnej specyfiki transportu drogowego.
Postanowienia te, z racji ich genezy i charakteru, nie mogą być jednak przedmiotem
mechanicznej wykładni, ukierunkowanej na objęcie każdego de facto przypadku
skorzystania przez przewoźnika zawierającego umowę z nadawcą z pomocy innego
przewoźnika.
Jeżeli w wykonanie przewozu nie jest zaangażowany żaden inny przewoźnik,
ocena, czy faktyczny przewoźnik istotnie przystąpił do umowy z nadawcą, poddając
się reżimowi rozdziału VI konwencji CMR, czy też zawarł z pierwszym przewoźnikiem
odrębną umowę przewozu jako podwykonawca, staje się szczególnie istotna.
Przewoźnik będący kontrahentem nadawcy, który sam nie wykonuje przewozu,
może bowiem zapewnić sobie dostateczną ochronę przez właściwy wybór
podwykonawcy. W każdym bądź razie, ciężar dowodu co do faktów, z których
wynika, że przewoźnik wykonujący przewóz przystąpił do umowy z nadawcą i ponosi
wspólną, solidarną odpowiedzialność za cały przewóz, ponosi strona, która powołuje
się na wspólną odpowiedzialność przewoźników bądź dochodzi roszczeń, których
źródłem są art. 34 i n. konwencji CMR (art. 6 k.c.).
Warunkiem stosowania art. 37 i art. 39 konwencji CMR jest co do zasady
możność uznania przewozu za sukcesywny w rozumieniu art. 34 konwencji CMR
(por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 lutego 2008 r., II CSK 469/07), toteż uznanie
za trafny zarzutu naruszenia art. 34 konwencji CMR zwalniało na tym etapie
postępowania z konieczności stanowczej oceny zarzutów kasacyjnych bazujących
na naruszeniu tych przepisów, a odnoszących się do zakresu niedopuszczalności
kwestionowania podstawy płatności dokonanej przez przewoźnika dochodzącego
roszczenia zwrotnego (art. 39 ust. 1 w związku z art. 37 konwencji CMR),
prawidłowości zastosowania art. 32 w związku z art. 39 ust. 4 konwencji CMR
w kontekście przedawnienia roszczenia zwrotnego, a także art. 37 konwencji CMR
w zakresie objęcia regresem odsetek zapłaconych przez powódkę.
Odnosząc się do argumentów skargi, w kontekście zarzutu naruszenia art. 37
i art. 39 ust. 1 konwencji CMR, należało jednak wyjaśnić, że drugi z tych przepisów
II CSKP 1717/22 25
zakłada, iż pozwany w procesie regresowym został należycie poinformowany
o postępowaniu, w którym ustalono odszkodowanie zapłacone przez wspólnie
odpowiadającego przewoźnika i miał możność wzięcia w nim udziału w charakterze
interwenienta. Niedopuszczalność kwestionowania podstawy płatności dokonanej
przez przewoźnika dochodzącego regresu, służąca efektywności procesu
regresowego, musi być w związku z tym interpretowana z uwzględnieniem tej
gwarancji.
Za zasadne należało w tym kontekście uznać stanowisko Sądu Apelacyjnego,
według którego niedopuszczalność, o której mowa, rozciąga się również na
okoliczności faktyczne stanowiące bezpośrednie podłoże świadczenia
odszkodowawczego zasądzonego od przewoźnika, który dokonał zapłaty.
Z materiału sprawy wynikało ponadto, że pozwani uczestniczyli w procesie
z powództwa M. przeciwko powódce jako interwenienci uboczni, toteż taki sam
skutek, jeżeli nawet pominąć art. 39 ust. 1 konwencji CMR, wynikał
w płaszczyźnie prawa krajowego z art. 82 k.p.c., którego założeniem jest nie tylko
związanie sentencją rozstrzygnięcia zapadłego w pierwotnym procesie, lecz
także zapewnienie spójności między ustaleniami faktycznymi poczynionymi
w procesie pierwotnym i wtórnym (regresowym) (por. wyrok Sądu Najwyższego
z dnia 20 września 2018 r., IV CSK 557/17, OSNC 2019, nr 7-8, poz. 82).
Oznacza to, że pozwani nie mogą skutecznie kwestionować okoliczności,
które konstytuują odpowiedzialność odszkodowawczą powódki, w tym powoływać
się wobec powódki na działania M., które zdaniem pozwanych mogły (powinny) mieć
wpływ na zakres odpowiedzialności odszkodowawczej powódki. Taki charakter mają
w szczególności twierdzenia, że przewóz został zrealizowany prawidłowo, że M.
przyczyniła się powstania szkody, że pozwani stosowali się przy rozładunku do
poleceń M. lub osób reprezentujących odbiorcę ładunku, względnie, że do szkody i
tak by doszło, zważywszy, że M. padła ofiarą oszustwa.
Poza zakresem tego zakazu lokują się natomiast okoliczności faktyczne
związane z zachowaniem powódki, które zdaniem pozwanych stanowiły
współprzyczynę szkody. Związanie wynikające z art. 39 ust. 1 konwencji CMR nie
odnosi się bowiem do faktów istotnych z punktu widzenia zakresu, w jakim za szkodę
II CSKP 1717/22 26
jest odpowiedzialny każdy z przewoźników w relacji wewnętrznej, a w konsekwencji
granic ewentualnego regresu.
Przedmiotem pierwotnego procesu jest odpowiedzialność pozwanego
przewoźnika wobec powoda, nie zaś ocena, czy, a jeśli tak, to w jakiej części za
szkodę powinien odpowiadać inny z przewoźników partycypujących w przewozie
(por. art. 36 konwencji CMR). W tym kontekście, okoliczność, czy powódka
instruowała pozwanych w zakresie realizacji przewozu, co miałoby zwiększyć
prawdopodobieństwo wyrządzenia szkody, nie miała znaczenia dla jej
odpowiedzialności wobec nadawcy, czy to w świetle art. 3, czy to w świetle art. 34
konwencji CMR, a jako taka nie musiała być analizowana przez sąd w pierwotnym
procesie. Może ona mieć jednak znaczenie w relacji wewnętrznej między
przewoźnikami, skoro zakres ich odpowiedzialności decyduje o zakresie roszczenia
zwrotnego (art. 37 lit. b) konwencji CMR).
W procesie regresowym z powództwa przewoźnika, który zapłacił
odszkodowanie, możliwe jest zatem ustalenie, że ciężar odpowiedzialności za
szkodę powinien rozkładać się inaczej niźli tylko w ten sposób, że odpowiedzialność
tę miałby ponieść w całości przewoźnik, przeciwko któremu wystąpiono z regresem.
W konsekwencji w procesie tym nie jest także wykluczone prowadzenie
postępowania dowodowego dotyczącego faktów, które mogą uzasadniać obronę
pozwanego przewoźnika przez wykazanie, że ponosi on odpowiedzialność za
szkodę jedynie w pewnej części (por. art. 31 lit. b) konwencji CMR). Ocena, czy takie
fakty, jeżeli zostaną ustalone, uzasadniają obciążenie częściową odpowiedzialnością
za szkodę przewoźnika, który zapłacił całe odszkodowanie i występuje
z roszczeniem zwrotnym, wymaga subsumpcji i należy do sądu.
Z argumentacją pozwanych należało zatem zgodzić się o tyle, że oddalenie
z powołaniem się na art. 39 ust. 1 konwencji CMR wniosków dowodowych
pozwanych co do stosowania się przez pozwanych przy realizacji przewozu ściśle
do instrukcji i wytycznych powódki było nieprawidłowe, nawet jeżeli kwestie te były
już przedmiotem ustaleń w procesie przeciwko powódce, ponieważ w tamtym
procesie były one pozbawione znaczenia dla odpowiedzialności powódki wobec M.,
tylko to natomiast stanowiło przedmiot pierwotnego procesu. W tym
II CSKP 1717/22 27
i tylko tym zakresie zasadne okazały się w związku z tym zarzuty naruszenia
art. 227 w związku z art. 217 § 3 k.p.c. w dawnym brzmieniu.
W kwestii prawidłowości uznania wezwania do zapłaty z dnia 10 lipca 2018 r.
za reklamację w rozumieniu art. 32 ust. 2 konwencji CMR, należało zauważyć, że
istotnie w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 20 lutego 2018 r., V CSK 205/17,
przyjęto, że nie każde wezwanie o zapłatę odszkodowania powinno być traktowane
jako reklamacja, wywołująca skutki przewidziane w art. 32 ust. 2 konwencji CMR. Nie
negując tego stanowiska, trzeba jednak zwrócić uwagę, że art. 32 konwencji CMR
nie określa wymagań, którym powinna odpowiadać „reklamacja” (claim, réclamation),
a ponadto złożenie reklamacji ze skutkami określonymi w art. 32 ust. 2 konwencji
CMR nie wymaga uprzedniego uzgodnienia przez strony umowy przewozu
postępowania reklamacyjnego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 grudnia
2003 r., IV CK 264/02).
Z materiału sprawy wynikało, że w piśmie określonym jako „wezwanie do
zapłaty” powódka wskazała, iż w jej ocenie pozwani ponoszą odpowiedzialność
z tytułu nienależytego wykonania umowy przewozu, powódce przysługuje wobec
pozwanych roszczenie regresowe, a wskazana w piśmie kwota odpowiada kwocie
odszkodowania. Uwzględniając dodatkowo specyfikę uszczerbku, którego
naprawienia domagała się powódka, należało uznać, że taka treść pisma pozwalała
uznać je za reklamację w rozumieniu art. 32 ust. 2 konwencji CMR. Powoływany
w skardze fakt, że powódka wzywała pozwanych do zapłaty już w 2013 r., a pozwani
roszczenia te odrzucili, podobnie, jak twierdzenie, że powódka kilkukrotnie
podejmowała próby polubownego rozwiązania sporu, wykraczały poza podstawę
faktyczną zaskarżonego wyroku i nie mogły stanowić oparcia dla zarzutów
kasacyjnych (por. art. 39813 § 2 k.p.c.).
Wreszcie, w związku z zarzutami dotyczącymi sposobu zasądzenia odsetek
(art. 27 ust. 1 w związku z art. 37 konwencji CMR), należało wskazać, że roszczenie
zwrotne dochodzone na podstawie art. 37 ust. 1 konwencji CMR może obejmować
także kwotę odsetek, do których zapłaty powódka została zobowiązana, na
podstawie wyroku zasądzającego odszkodowanie od pierwszego przewoźnika.
Wysokość zasądzonych i zapłaconych odsetek powinna podlegać skapitalizowaniu
na dzień zapłaty odszkodowania, ponieważ nie chodzi w tym przypadku, ściśle rzecz
II CSKP 1717/22 28
ujmując, o odsetki należne na podstawie art. 27 ust. 1 konwencji CMR według stopy
5% rocznie, lecz kwotę stanowiącą – obok zapłaconego odszkodowania – jeden
z elementów roszczenia regresowego wynikającego z art. 37 konwencji CMR.
W ujęciu kwotowym, sposób zasądzenia rozważanych odsetek przez Sąd Okręgowy
sprowadzał się jednak do tego samego rezultatu, z tym, że skoro zapłata nastąpiła
w dniu 5 października 2017 r., to regresem powinna być objęta kwota odsetek
należnych do dnia 4 października 2017 r.
Przewoźnik dochodzący regresu może jednocześnie żądać zapłaty odsetek
w wysokości 5% rocznie na podstawie art. 27 ust. 1 konwencji CMR, należnych od
chwili skierowania reklamacji do zobowiązanego przewoźnika, a jeżeli nie było
reklamacji – od dnia wytoczenia powództwa. W zestawieniu z tekstem polskim
bardziej precyzyjny w tej materii jest autentyczny angielski tekst konwencji CMR
(art. 51 konwencji CMR), który rozstrzyga, że chodzi o dzień wysłania pisemnej
reklamacji („shall accrue from the date on which the claim was sent in writing to the
carrier”), toteż Sąd Okręgowy, ustaliwszy, że reklamacja została wysłana
w dniu 19 lipca 2018 r. (k. 897), prawidłowo zasądził odsetki w wysokości 5% rocznie,
począwszy od tego dnia do dnia zapłaty. W związku ze sposobem sformułowania
żądania pozwu, w sprawie nie powstawał zarazem wzmiankowany w skardze
kasacyjnej problem dopuszczalności zasądzenia dalszych odsetek w wysokości
przewidzianej w art. 27 ust. 1 konwencji CMR od skapitalizowanych odsetek
będących elementem dochodzonego roszczenia regresowego (por. orzeczenie
niemieckiego Bundesgerichtshof z dnia 27 listopada 2003 r., I ZR 61/01, Neue
Juristische Wochenschrift-Rechtsprechungsreport 2004, nr 12, s. 833).
Z tych względów, na podstawie art. 39815 k.p.c., Sąd Najwyższy orzekł, jak
w sentencji.
Paweł Grzegorczyk Dariusz Dończyk Roman Trzaskowski
(K.G.)