I KK 398/24
Supreme Court2025-01-15
Case number
I KK 398/24
Court
Sąd Najwyższy
Judgment date
2025-01-15
Type
Postanowienie
Judgment text
I KK 398/24
POSTANOWIENIE
Dnia 31 stycznia 2025 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Andrzej Stępka
po rozpoznaniu w dniu 31 stycznia 2025 r. na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3
k.p.k.
sprawy P.A. i Ł.K. skazanych z art. 55 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o
przeciwdziałaniu narkomanii,
z powodu kasacji wniesionych przez obrońców skazanych od wyroku Sądu
Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 17 kwietnia 2024 r., sygn. akt II AKa 281/22,
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Okręgowego w Zielonej Górze z dnia 26
kwietnia 2022 r., sygn. akt II K 66/20,
postanowił
1. oddalić obie kasacje jako oczywiście bezzasadne;
2. obciążyć skazanych w częściach równych kosztami
sądowymi postępowania kasacyjnego.
[WB]
UZASADNIENIE
Wyrokiem Sądu Okręgowego w Zielonej Górze z dnia 26 kwietnia 2022 r., w
sprawie o sygn. akt II K 66/20, oskarżonych P.A. i Ł.K. uznano za winnych tego, że
dniu 6 kwietnia 2019 r., działając wspólnie w porozumieniu oraz z inną ustaloną
osobą, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, wbrew przepisom ustawy o
przeciwdziałaniu narkomanii, dokonali wewnątrzwspólnotowego nabycia znacznej
ilości środków odurzających w postaci ziela konopi innych niż włókniste, w ten
sposób, że na terytorium Królestwa Niderlandów w miejscowości E. przekazali innej
I KK 398/24 2
ustalonej osobie samochód osobowy marki A. o numerze rejestracyjnym (…), w
którego bagażniku znajdowało się 328 krzewów konopi innych niż włókniste,
polecając jej przejazd tym pojazdem na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, zaś
osoba ta wskazanym pojazdem przemieściła się na terytorium Rzeczypospolitej
Polskiej, przekraczając granicę państwową w okolicach miejscowości Ś., tj. uznano
ich winnymi przestępstwa z art 55 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o
przeciwdziałaniu narkomanii - i za to na podstawie art. 55 ust. 3 ustawy z dnia 29
lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii Sąd ten wymierzył oskarżonym: Ł.K.
karę 3 lat pozbawienia wolności oraz grzywnę w rozmiarze 100 stawek dziennych,
przyjmując, iż jedna stawka dzienna wynosi 50 złotych; P.A. karę 3 lat i 6 miesięcy
pozbawienia wolności oraz grzywnę w rozmiarze 150 stawek dziennych,
przyjmując, iż jedna stawka dzienna wynosi 50 złotych.
Na podstawie art. 70 ust. 2 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu
narkomanii Sąd orzekł wobec oskarżonych P.A. i Ł.K. przepadek dowodów
rzeczowych opisanych w wykazie dowodów i zarządził ich zniszczenie, a na
podstawie art. 627 k.p.k. zasądził na rzecz Skarbu Państwa jako zwrot kosztów
sądowych od oskarżonego P.A. kwotę 3.123,45 złotych, a od oskarżonego Ł.K.
kwotę 2.623,45 złotych, w tym tytułem opłat wymierzył P.A. kwotę 1.900 złotych, a
oskarżonemu Ł.K. kwotę 1.400 złotych.
Od powyższego wyroku apelacje wniosło czterech obrońców oskarżonych.
Obrońca oskarżonego P.A. adw. P.M., zarzucił na podstawie art. 438 pkt 2 k.p.k.
obrazę przepisów postępowania mającą wpływ na treść wydanego orzeczenia, tj.:
art. 5 k.p.k. poprzez skazanie oskarżonego P.A. na podstawie wyłącznie dowodu z
wyjaśnień podejrzanego Z.M., mimo braku innych dowodów wskazujących na winę
P.A. umożliwiających kategoryczną weryfikację twierdzeń w/w podejrzanego,
zwłaszcza w sytuacji, gdy brak było możliwości bezpośredniego przesłuchania go
przed Sądem z uwagi na to, że podejrzany zmarł; art. 7 k.p.k. poprzez dowolną, a
nie swobodną ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego,
wyrażającą się w sprzecznej z zasadami doświadczenia życiowego i logicznego
rozumowania, wybiórczej i jednoznacznie ukierunkowanej na poniesienie
odpowiedzialności karnej przez oskarżonego analizie zgromadzonych dowodów; na
podstawie art. 438 pkt 3 k.p.k. obrońca zarzucił błąd w ustaleniach faktycznych
I KK 398/24 3
będących podstawą orzeczenia, a polegający na przyjęciu przez Sąd I instancji, iż
oskarżony P.A. swoim zachowaniem wypełnił znamiona przestępstwa z art. 55 ust.
3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, podczas gdy zebrany w sprawie materiał
dowodowy, a także zasady prawidłowego rozumowania, nie dają podstaw do
przyjęcia, iż wszystkie z 328 sadzonek roślin zabezpieczonych u Z.M. stanowiły
konopie inne niż włókniste, zwłaszcza, że przebadano jedynie 15 sztuk sadzonek, z
których uzyskano łącznie 4,55 g marihuany, przez co oskarżony swoim
zachowaniem wypełnił co najwyżej znamiona występku z art. 55 ust. 1 ustawy o
przeciwdziałaniu narkomanii.
Z kolei drugi obrońca P.A., adw. R.J., na podstawie art. 438 pkt 2 k.p.k.
zarzucił: obrazę art. 410 k.p.k. w zw. z art. 7 k.p.k. poprzez dowolną ocenę
zgromadzonego materiału dowodowego w postaci wyjaśnień Z.M. oraz poprzez
uznanie, iż bilingowy wykaz połączeń telefonicznych czy treść wiadomości SMS
oraz fakt posiadania samochodu marki M., ma świadczyć o wiarygodności
wyjaśnień Z.M., co w konsekwencji prowadzi do bardzo niebezpiecznego wniosku,
iż sam fakt znajomości pomiędzy P.A. a Z.M. skutkuje odpowiedzialnością karną za
przestępstwo, gdyż z zaprezentowanych przez Sąd I instancji dowodów nie sposób
wykazać winy i sprawstwa P.A. w zarzucanym mu czynie; obrazę art. 175 § 1 k.p.k.
w zw. z art. 74 § 1 k.p.k. w zw. z art. 6 k.p.k. poprzez uznanie przez Sąd I instancji,
że skorzystanie przez oskarżonego z uprawnień procesowych w postaci
nieprzyznania się do winy i odmowy składania wyjaśnień oraz odpowiedzi na
pytania, skutkuje dla oskarżonego negatywnymi konsekwencjami; na podstawie art.
438 pkt 3 k.p.k. zarzucił błąd w ustaleniach faktycznych będących podstawą
orzeczenia, a polegający na przyjęciu przez Sąd I instancji, iż oskarżony P.A.
swoim zachowaniem wypełnił znamiona zarzucanego przestępstwa, gdy
tymczasem brak było wystarczających dowodów potwierdzających jego sprawstwo i
winę.
Obrońca oskarżonego Ł.K. adw. B.R., oparła podstawy apelacji o przepis art.
438 pkt 1 – 3 k.p.k. i zarzuciła: obrazę przepisów prawa materialnego, a to art. 55
ust. 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomani poprzez jego
błędne zastosowanie w sytuacji, gdy opis zarzucanego oskarżonemu czynu nie
zawiera wszystkich ustawowych znamion przestępstwa, albowiem nie wskazuje,
I KK 398/24 4
jaka ilość środków odurzających była przedmiotem przestępstwa
wewnątrzwspólnotowego nabycia narkotyków, posługując się jedynie zwrotem „328
krzewów konopi innych niż włókniste", co wyklucza możliwość przyjęcia, iż
stanowiło to „znaczną ilość środków odurzających”; obrazę przepisów prawa
procesowego mającą wpływ na treść orzeczenia, a mianowicie art. 7 k.p.k. i art.
410 k.p.k. oraz art. 193 § 1 k.p.k.; błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za
podstawę orzeczenia polegający na nieuprawnionym przyjęciu, iż w niniejszej
sprawie przedmiotem czynu zabronionego była „znaczna ilość środków
odurzających” w rozumieniu art. 55 ust. 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.
Drugi obrońca Ł.K., adw. P.H., zarzucił na podstawie art. 438 pkt 2 i 3 k.p.k.:
obrazę przepisów postępowania mającą istotny wpływ na treść wydanego
orzeczenia, a to art. 7 k.p.k. poprzez: niewłaściwą ocenę materiału dowodowego i
ukształtowanie przekonania Sądu na podstawie wybranych, a nie wszystkich
dowodów ocenionych dowolnie, a nie swobodnie, z naruszeniem zasad
prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia, w wyniku czego
doszło do poczynienia błędnych ustaleń w sprawie, poprzez przyjęcie, że
wyjaśnienia zmarłego Z.M., w których pomawiał on Ł.K. pozostają konsekwentne i
wiarygodne, w sytuacji, gdy brak jest jakichkolwiek innych, choćby pośrednich,
dowodów świadczących o winie Ł.K.; niewłaściwą ocenę materiału dowodowego
sprawy i ukształtowanie przekonania Sądu na podstawie wybranych, a nie
wszystkich dowodów ocenionych dowolnie, a nie swobodnie, z naruszeniem zasad
prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia, w wyniku czego
doszło do poczynienia błędnych ustaleń w sprawie, poprzez przyjęcie, że 328 sztuk
roślin stanowiło krzewy konopi innej niż włóknista, podczas gdy badaniom poddano
zaledwie 15 krzewów, z kolei przesłuchany w sprawie biegły A.K. zeznał, że na
podstawie samego wyglądu nie można określić czy dana roślina jest konopią inną
niż włóknista czy zwykłą konopią, bowiem do rozróżnienia wymagane jest
przeprowadzenie specjalistycznego badania, w wyniku czego doszło do błędu w
ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, który miał wpływ na treść
tego orzeczenia, polegający na bezpodstawnym przyjęciu, iż oskarżony popełnił
przypisany mu czyn.
I KK 398/24 5
Po rozpoznaniu wszystkich apelacji obrońców oskarżonych, Sąd Apelacyjny
w Poznaniu wyrokiem z dnia 17 kwietnia 2024 r., w sprawie o sygn. akt II AKa
281/22, utrzymał w mocy zaskarżony wyrok, zasądzając od oskarżonych na rzecz
Skarbu Państwa z tytułu zwrotu kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze:
od P.A. - kwotę 1.940 zł; od Ł.K. - kwotę 1.440 zł.
Kasacje od wyroku Sądu odwoławczego wnieśli obrońcy skazanych.
Adwokat P.H., obrońca skazanego P.A., zarzucił na mocy art. 523 § 1 k.p.k., rażące
naruszenie prawa procesowego poprzez:
a/ naruszenie zasady swobody oceny dowodów wyrażonej w art. 7 k.p.k.
poprzez brak dążenia przez Sądy obu instancji do wyjaśnienia zaistniałych w
sprawie oczywistych wątpliwości, co naruszyło w stopniu rażącym przepisy art. 433
§ 1 k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k., a sprowadzało się do nierozpoznania przez Sąd
odwoławczy głównego zarzutu apelacji obrony i do bezpodstawnego
zaakceptowania dowolnego rozumowania Sądu pierwszej instancji, w zakresie
poczynienia błędnych ustaleń w sprawie, poprzez przyjęcie, że wyjaśnienia
zmarłego Z.M., w których pomawiał on P.A. pozostają konsekwentne i wiarygodne,
w sytuacji gdy brak jest jakichkolwiek innych, choćby pośrednich dowodów
świadczących o winie P.A. oraz poprzez niewłaściwą ocenę materiału dowodowego
sprawy i ukształtowanie przekonania Sądu na podstawie wybranych, a nie
wszystkich dowodów ocenionych dowolnie, a nie swobodnie, z naruszeniem zasad
prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia, w wyniku czego
doszło do poczynienia błędnych ustaleń w sprawie poprzez przyjęcie, że 328 sztuk
roślin stanowiło krzewy konopi innej niż włóknista, podczas gdy badaniom poddano
zaledwie 15 krzewów, z kolei przesłuchany w sprawie biegły A.K. zeznał, że na
podstawie samego wyglądu nie można określić czy dana roślina jest konopią inną
niż włóknista czy zwykłą konopią, bowiem do rozróżnienia wymagane jest
przeprowadzenie specjalistycznego badania,
b/ naruszenie zasady wynikającej z art. 5 § 2 k.p.k., albowiem Sąd odwoławczy
niezasadnie w niepowtarzalnych realiach tej sprawy, do reguły tej nie odwołał się.
Dalej podniesiono – „Uchybienie wskazanym przepisom prawa procesowego
mogło mieć istotny wpływ na treść prawomocnego wyroku, doszło tu bowiem do
utrzymania w mocy wyroku Sądu pierwszej instancji, zawierającego w opisie czynu
I KK 398/24 6
zabronionego bardzo ważkie ustalenie, poczynione właśnie z obrazą tych
przepisów”.
W konkluzji obrońca wniósł o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i
przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Zielonej
Górze [należało wnosić także o uchylenie wyroku Sądu I instancji].
Obrońca skazanego Ł.K., adw. B.R., na podstawie art. 523 § 1 k.p.k.
zarzuciła rażące naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na
treść zaskarżonego wyroku, a mianowicie:
I/ Naruszenie art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k. poprzez:
1/ nienależyte rozpoznanie zarzutu naruszenia art. 55 ust. 3 ustawy o
przeciwdziałaniu narkomani w wyniku jego błędnego zastosowania w sytuacji, gdy
opis zarzucanego oskarżonemu czynu nie zawiera wszystkich ustawowych
znamion przestępstwa, albowiem nie wskazuje jaka ilość środków odurzających
była przedmiotem przestępstwa wewnątrzwspólnotowego nabycia narkotyków,
posługując się jedynie zwrotem „328 krzewów konopi innych niż włókniste”, co
wyklucza możliwość przyjęcia, iż stanowiło to „znaczną ilość środków
odurzających”, a tym samym, że doszło do wypełnienia znamion przepisu, pod
który czyn ten został zakwalifikowany, a które to uchybienie miało istotny wpływ na
wynik sprawy, bowiem skutkowało zaabsorbowaniem do orzeczenia sądu ad quem
uchybień popełnionych przez sąd a quo i utrzymaniem w mocy wyroku dotkniętego
istotnymi błędami;
2/ nienależyte rozpoznanie zarzutu naruszenia art. 7 k.p.k. w zw. z art. 193 §
1 k.p.k. poprzez całkowicie dowolne i niepoparte dowodem z opinii biegłych
ustalenie, iż w niniejszej sprawie dawka odurzeniowa marihuany wynosi od 0,2 do
0,5 grama w sytuacji, gdy są to okoliczności wymagające wiedzy specjalnej, w
szczególności biorąc pod uwagę, że ustalenia dotyczą dawki odurzeniowej suszu
pochodzącego z sadzonki rośliny, w którym to suszu znajdowała się stosunkowo
niewielka zawartość procentowa sumy THC i THCA, albowiem wynosząca zaledwie
od 2,63% do 3,23%, a zatem z pominięciem kryterium jakościowego środków
odurzających, co w konsekwencji doprowadziło do nieuprawnionego przyjęcia, iż
przedmiotem wewnątrzwspólnotowego nabycia była znaczna ilość środków
odurzających, a które to uchybienie miało istotny wpływ na wynik sprawy bowiem
I KK 398/24 7
skutkowało zaabsorbowaniem do orzeczenia sądu ad quem uchybień popełnionych
przez sąd a quo;
3/ nienależyte i iluzoryczne jedynie rozpoznanie zarzutu naruszenia art. 7
k.p.k. i art. 410 k.p.k. w zakresie, w jakim obrońca zwracał uwagę na nieuprawnione
przyjęcie przez Sąd I instancji, iż oskarżony Ł.K. działał w celu osiągnięcia korzyści
majątkowej, gdyż sadzonki konopi innych niż włókniste miały być „przedmiotem
obrotu”, pomimo tego, iż okoliczność taka nie wynika z jakiegokolwiek dowodu
przeprowadzonego w niniejszej sprawie, zaś cel działania sprawców nie został
ustalony, tymczasem okoliczność ta, jako stanowiąca znamię czynu zabronionego,
winna zostać wykazana, a nie wynikać jedynie z domysłów;
4/ nienależyte rozpoznanie zarzutu naruszenia 7 k.p.k. i art. 410 k.p.k. w
zakresie, w jakim obrońca zwracał uwagę na nieuprawnione przyjęcie przez Sąd I
instancji, iż z wyjaśnień Z.M. wynika, jakoby Ł.K. brał współudział w przestępstwie
wewnątrzwspólnotowego nabycia znacznej ilości narkotyków, podczas gdy w
istocie z zeznań tych wynika co najwyżej, że Ł.K. znał zarówno Z.M. jak i P.A., a już
nie, że uczestniczył w umieszczaniu sadzonek w bagażniku samochodu, w ogóle
wiedział, że sadzonki takie się w nim znajdują, czy też, że polecił M. ich
przewiezienie, a nawet by wiedział, że Z.M. będzie sadzonki takie przewoził, a tym
samym nie wynika z nich, ażeby Ł.K. swym zachowaniem wypełnił ustawowe
znamiona przypisanego mu czynu zabronionego;
II/ art. 7 k.p.k. i art. 410 k.p.k. poprzez naruszenie zasady swobodnej oceny
dowodów w zakresie, w jakim Sąd II instancji oceny tej dokonał samodzielnie i
odnosząc się do zarzutu obrońcy wskazał na str. 22 uzasadnienia, że „Przeczy
temu m.in. protokół oględzin telefonu należącego do ww., wskazującego na
połączenia z Ł.K. w dniach 11, 21 i 29.03.2019 r. (vide k. 54-58)”, pomimo, iż
ustalenie to jest całkowicie dowolne, albowiem z uzasadnienia nie wynika, a które
to rzekomo połączenia miałyby realizowane być pomiędzy oskarżonym, a Z.M., a w
szczególności, z którego numeru telefonu korzystać miał w ocenie Sądu II instancji
Ł.K., a to w sytuacji gdy dane z akt sprawy nie pozwalają na ustalenie takiego
numeru, a nadto sam Z.M. w swych zeznaniach zaprzeczył, ażeby dysponował
aktualnym numerem telefonu Ł.K.
I KK 398/24 8
Podnosząc powyższe zarzuty obrońca wniósł o uchylenie zaskarżonego
wyroku Sądu Apelacyjnego w Poznaniu w całości i przekazanie sprawy temu
Sądowi do ponownego rozpoznania.
W odpowiedzi na obie wniesione kasacje obrońców Prokurator Prokuratury
Rejonowej w Zielonej Górze wniósł o oddalenie ich jako oczywiście bezzasadnych.
Sąd Najwyższy zważył co następuje.
Obie kasacje wniesione przez obrońców oskarżonych okazały się
bezzasadne i to w stopniu oczywistym, o jakim mowa w art. 535 § 3 k.p.k. Analiza
zarzutów kasacyjnych nie wykazała, by w sprawie doszło do rażącego naruszenia
prawa, o którym mowa w art. 523 § 1 k.p.k.
Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutów przedstawionych przez
obrońcę skazanego P.A., nie można było uznać, że doszło do rażącej obrazy
przepisów postępowania, to jest, art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k.,
poprzez naruszenie zasady swobody oceny dowodów wyrażonej w art. 7 k.p.k., a to
z uwagi na podnoszony brak dążenia przez Sądy obu instancji do wyjaśnienia
zaistniałych w sprawie oczywistych wątpliwości. Do wszystkich wskazanych w tych
zarzutach kwestii Sąd odwoławczy się ustosunkował w sposób rzetelny i zgodny z
przepisami. Obrońca w ramach zarzutów kasacyjnych jedynie spiera się z tym, że
Sąd ten nie uznał tych zarzutów za zasadne. Nie wskazuje konkretnie, jakie
naruszenie prawa mogło mieć miejsce, ograniczając uzasadnienie zarzutów
kasacyjnych do polemiki z ustaleniami faktycznymi i sposobem oceny dowodów.
Analiza uzasadnienia wyroków Sądów obu instancji prowadzi jednak do wniosku,
że obrońca zdaje się pomijać w całości wszystkie argumenty przedstawione już w
uzasadnieniu wyroku Sądu odwoławczego.
Jeśli chodzi o zarzut odnoszący się do oceny wiarygodności wyjaśnień
współoskarżonego Z. M., to uznanie ich za wiarygodne nie stanowiło samo w sobie
naruszenia art. 7 k.p.k., bowiem Sąd II instancji starannie wyjaśnił, dlaczego
należało uznać je za przekonujące i w jakim zakresie oraz dlaczego Sąd I instancji
nie dopuścił się w tym zakresie naruszenia wskazanych w apelacji przepisów.
Podkreślenia wymaga, że przekonanie sądu, w tym sądu odwoławczego, o
wiarygodności jednych dowodów i niewiarygodności innych pozostaje pod ochroną
art. 7 k.p.k. wtedy, gdy spełnione są kumulatywnie następujące przesłanki: 1) jest
I KK 398/24 9
poprzedzone ujawnieniem w toku rozprawy całokształtu okoliczności sprawy (art.
410 k.p.k.) i to w sposób podyktowany obowiązkiem dochodzenia prawdy (art. 2 § 2
k.p.k.); 2) stanowi wynik rozważenia wszystkich okoliczności, przemawiających
zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego (art. 4 k.p.k.); 3) jest
wyczerpująco i logicznie – z jednoczesnym uwzględnieniem wskazań wiedzy i
doświadczenia życiowego - argumentowane w uzasadnieniu wyroku (por. wyrok
Sądu Najwyższego z dnia 7 września 2022 r., IV KK 136/22, LEX nr 3484229). Te
warunki prawidłowego zastosowania art. 7 k.p.k. zostały przez Sąd I instancji w tej
sprawie spełnione, co słusznie dostrzegł Sąd odwoławczy. Przy tym, odmówienie
wiary niektórym zeznaniom złożonym przez świadków, a w rezultacie ich
pominięcie jako podstawy dowodowej podczas dokonywanych ustaleń faktycznych,
nie może być utożsamiane ani z brakiem oceny okoliczności, których tego rodzaju
dowód dotyczy w kontekście finalnego rozstrzygnięcia, ani też nie jest wyrazem
złamania zasady bezstronności sądu, bowiem odmowa przyznania waloru
wiarygodności niektórym z przeprowadzonych dowodów, przy jednoczesnej
aprobacie i uwzględnieniu innych dowodów, jest niczym więcej niż realizacją
przysługującego sądowi orzekającemu uprawnienia w ramach czynienia ustaleń
faktycznych, z pełnym uwzględnieniem zasady swobodnej oceny dowodów i w
związku z tym, nie może być uznana za przejaw złamania zasady obiektywizmu, o
jakiej mowa w art. 4 k.p.k. (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 9 sierpnia
2017 r., II KK 206/17, LEX nr 2347774).
Do takiego samego zarzutu przedstawionego w apelacji wyjątkowo
obszernie odniósł się Sąd odwoławczy wskazując, że chybione były uwagi obrońcy
przedstawione w apelacji co do tego, iż nie istnieją nawet poszlaki potwierdzające
relację Z.M. Przeczyły temu liczne inne przedstawione w sprawie dowody - m.in.
protokół oględzin telefonu należącego do niego, wskazujący na połączenia z Ł.K.
Sąd odwoławczy trafnie wykazał, że to, iż Z.M. nie widział, jak pakowano sadzonki
do samochodu, bynajmniej nie ekskulpuje oskarżonych – a w szczególności P.A.
Słuszna była konkluzja tego Sądu co do tego, że logika wspólnych działań
oskarżonych była oczywista, stąd też wątpliwości generowane przez apelującego
czy P.A. mógł faktycznie nie wiedzieć co znajduje się w odprawianym do Polski
samochodzie, nie wytrzymują krytyki. Sąd odwoławczy trafnie stwierdził, że Sąd
I KK 398/24 10
Okręgowy weryfikował wyjaśnienia tego współoskarżonego z należytą
ostrożnością, biorąc pod uwagę to, iż kontrola dowodu z wyjaśnień
współoskarżonego, a zresztą każdego dowodu osobowego, polega na
sprawdzeniu: czy informacje tak uzyskane są przyznane przez pomówionego, czy
są potwierdzone innymi dowodami, choćby w części, czy są spontaniczne, złożone
wkrótce po przeżyciu objętych nimi zaszłości, czy też po upływie czasu
umożliwiającego uknucie intrygi, czy pochodzą od osoby bezstronnej, czy też
zainteresowanej obciążeniem pomówionego, czy są konsekwentne i zgodne co do
zasady oraz szczegółów w kolejnych relacjach składanych w różnych fazach
postępowania, czy też zawierają informacje sprzeczne, wzajemnie się wykluczające
bądź inne niekonsekwencje, czy pochodzą od osoby nieposzlakowanej czy też
przestępcy, zwłaszcza obeznanego z mechanizmami procesu karnego, czy
udzielający informacji sam siebie również obciąża, czy też tylko przerzuca
odpowiedzialność na inną osobę, by siebie uchronić przed odpowiedzialnością. W
swoich ocenach Sąd I instancji nie był bezkrytyczny, odnosząc się do
poszczególnych depozycji tego oskarżonego. Uwzględniając wskazane powyżej
przesłanki, Sąd I instancji omówił wyczerpująco, obszernie i przekonywująco,
dlaczego nie dał oskarżonym wiary (w zakresie zaprzeczania zarzutom), natomiast
uznał za wiarygodne - i w jakim zakresie, twierdzenia Z.M.
Sąd odwoławczy odniósł się również wyjątkowo obszernie do wątpliwości
generowanych przez skarżących co do tego, czy wszystkie zabezpieczone
sadzonki (328 szt.) faktycznie stanowią konopie inne niż włókniste. Dokonał
ponownej analizy materiału dowodowego w tym zakresie, dochodząc słusznie do
wniosku, że nie można było mieć wątpliwości co do rodzaju sadzonek ujawnionych
w zatrzymanym samochodzie. Odniósł się zarówno do metodologii prowadzonych
przez biegłych badań, jak i do wiarygodności przeprowadzonych rachunków
szacunkowych, a również do możliwości wysnucia wniosku o znacznej ilości
przewożonych narkotyków. W obliczu niezwykle szczegółowego wywodu
przedstawionego przez Sąd odwoławczy nie ma potrzeby powtarzania jego
wywodów, dość powiedzieć, że są one trafne i prawidłowo uzasadnione. W
wywodach tych Sąd odnosi się do wszystkich kwestii podnoszonych obecnie przez
obrońcę.
I KK 398/24 11
Jeśli chodzi o zarzuty podniesione przez obrońcę skazanego Ł.K., to w
pierwszej kolejności należało wskazać, że nie doszło do naruszenia art. 433 § 2
k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k. poprzez nienależyte rozpoznanie zarzutu
naruszenia art. 55 ust. 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu
narkomanii. Niewątpliwie, opis zarzucanego oskarżonemu czynu zawiera ustawowe
znamiona przestępstwa wskazując, jaka ilość środków odurzających była
przedmiotem przestępstwa wewnątrzwspólnotowego nabycia narkotyków. Sąd I
instancji wskazał szczegółowo na podstawie opinii biegłego, skąd wynikał
przelicznik krzewów na wydajność uprawy i zawartość w nich substancji
odurzających. Nie odwoływał się zatem jedynie do orzeczenia Sądu Apelacyjnego
w Łodzi (jak sugeruje obrońca w kasacji), wskazał bowiem, że biegły wyliczając
możliwą do uzyskania ilość marihuany z sadzonek będących przedmiotem czynu,
posiłkował się zarówno wieloletnim doświadczeniem w badaniu środków
odurzających, jak również wskaźnikami określanymi w literaturze, przyjętymi przez
Agencję Unii Europejskiej ds. Współpracy Organów Ścigania, w oficjalnych
dokumentach Policji, z których wynika, iż w chwili pełnego wzrostu rośliny (w
stadium owocowania bądź kwitnienia) można uzyskać średnio ponad 20 gram
środka odurzającego. Chociaż jednak biegły podkreślił również, iż określona ilość
możliwa do uzyskania z jednej rośliny jest wartością niepewną, bowiem zależy to
od wielu czynników, m.in. sposobu uprawy, jej warunków, czasu zbioru, to Sąd
słusznie przyjął, że średnia waga suszu konopi otrzymana z jednej rośliny – w
przypadku doprowadzenia do pełnego wzrostu - wynosi 22 gramy. W związku z
przedstawionymi wskazaniami biegły oszacował, iż zabezpieczone w pojeździe
marki A. o nr rej. (…) - 328 sztuki sadzonek konopi innych niż włókniste,
umożliwiałyby oskarżonym uzyskanie 7.216 g (7,216 kg) suchej marihuany. Na
podstawie dowodów przedstawionych w sprawie Sąd I Instancji słusznie doszedł do
wniosku, że taka ilość porcji odurzeniowych kwantyfikowała kwalifikowaną postać
przestępstwa określonego w przepisach art. 55 ustawy o przeciwdziałaniu
narkomanii.
Należało uznać, że Sąd odwoławczy prawidłowo odniósł się już do tego
zarzutu, który ponownie został podniesiony jako zarzut kasacyjny. Wbrew
twierdzeniom obrońcy, oba Sądy procedujące w sprawie jasno wykazały, że
I KK 398/24 12
dopuszczalne było użycie pojęcia „328 krzewów konopi innej niż włóknista” do
określenia ilości środków odurzających będących przedmiotem
wewnątrzwspólnotowego nabycia - i pozwalało to na przyjęcie, że przedmiotem
czynu zabronionego była znaczna ilość środków odurzających. Można bowiem na
postawie samej tej informacji ustalić jaką ilość ziela konopi możnaby z sadzonek
pozyskać – co trafnie wykazano w niniejszej sprawie za pomocą dowodu z opinii
biegłego. Należy podkreślić, że Sąd I instancji wznowił przewód sądowy specjalnie
w tym celu, by jeszcze tę kwestię dodatkowo i ponad wszelką wątpliwość wyjaśnić
(k. 592). Nie doszło więc do naruszenia art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k.
w zw. z art. 7 k.p.k. w zw. z art. 193 § 1 k.p.k. poprzez nieprawidłową ocenę
dowodu z opinii biegłych.
Nie doszło do nienależytego rozpoznania zarzutu naruszenia art. 7 k.p.k. w
zw. z art. 410 k.p.k. Sąd odwoławczy nie dopuścił się naruszenia żadnych
przepisów prawa rozpoznając zarzut apelacji dotyczący tego, że oskarżony Ł.K.
działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, gdyż sadzonki konopi innych niż
włókniste miały być „przedmiotem obrotu”. Wskazał trafnie, że ustalenie Sądu
Okręgowego nie „wynikało jedynie z domysłów”, bowiem zostało należycie
uzasadnione. Nie jest przy tym „rozpoznaniem iluzorycznym” zarzutu apelacyjnego
odwołanie się do prawidłowości argumentów przedstawionych przez Sąd I instancji,
jeśli jest to wystarczające dla uznania zarzutu apelacyjnego za bezzasadny i
rzetelnego jego rozpoznania. Nie może być uznany za zasadny argument obrońcy
co do tego, że oskarżeni przewozili krzewy na własny użytek – biorąc pod uwagę
ilość narkotyku, którą można z nich uzyskać: „zabezpieczone w pojeździe marki A.
o nr rej. (…) - 328 sztuki sadzonek konopi innych niż włókniste umożliwiały
oskarżonym na uzyskanie 7.216 g (7,216 kg) suchej marihuany.” Naruszałoby
rażąco art. 7 k.p.k. uznanie, że mogło być inaczej.
Nie miało miejsca nienależyte rozpoznanie zarzutu naruszenia 7 k.p.k. i art.
410 k.p.k. w zakresie, w jakim obrońca zwracał uwagę na nieuprawnione przyjęcie
przez Sąd I instancji, że z wyjaśnień Z.M. wynikało, iż Ł.K. brał współudział w
przestępstwie wewnątrzwspólnotowego nabycia znacznej ilości narkotyków.
Również do kwestii udziału Ł. K. w popełnieniu przestępstwa Sąd odwoławczy
odniósł się starannie i rzetelnie. Wywody Sądu odnoszące się do wszystkich
I KK 398/24 13
zagadnień obecnie po raz kolejny podnoszonych w ramach zarzutów kasacyjnych,
zostały obszernie przytoczone powyżej, a oprócz tego Sąd odwoławczy trafnie
wskazał, że „kwestia współdziałania była przedmiotem dogłębnej analizy Sądu
meriti na s. 25-27 uzasadnienia zaskarżonego wyroku. Wykazał on
przekonywująco, dlaczego przyjął, że obaj działali <<wspólnie i w porozumieniu>>.
Fakt, że relacja Z.M. skupia się przede wszystkim na osobie P.A. sytuacji tej nie
zmienia. Trafnie przy tym uznano, że obecność Ł.K. na terenie Holandii nie była
bynajmniej wynikiem przypadku. To, że Z.M. nie widział, jak pakowano sadzonki do
samochodu bynajmniej nie ekskulpuje oskarżonych. Logika wspólnych działań
oskarżonych w jego relacji jest oczywista, stąd też wątpliwości generowane przez
apelujących czy Ł.K. mógł faktycznie nie wiedzieć co znajduje się w odprawianym
do Polski samochodzie, nie wytrzymują krytyki.
Nie sposób podzielić także zastrzeżeń adw. P.M. na s. 5 jego apelacji, że
organy ścigania nie próbowały ustalić kto włożył do bagażnika samochodu kartony
z sadzonkami roślin. Z.M. nie miał takiej wiedzy, oskarżeni skorzystali z
przysługującego im prawa do odmowy składania wyjaśnień a innych realnych
źródeł dowodowych brak. Wyjaśnienia te Sąd Okręgowy weryfikował z należytą
ostrożnością (…)”.
Obrońca zdaje się nie dostrzegać argumentacji Sądu odwoławczego, po raz
kolejny powracając do tych samych problemów, które uczynił wcześniej
przedmiotem apelacji – sam w sobie ten zabieg nie jest wadliwy, jednak w kasacji
nie dodano żadnych argumentów nowych, mogących podważać argumentację
przedstawioną przez Sąd odwoławczy, kierując te same zarzuty względem tego
samego orzeczenia Sądu I instancji, nazywając uznanie ustaleń faktycznych Sądu I
instancji przez Sąd drugiej instancji za prawidłowe, naruszeniem prawa
procesowego. Obrońca ignoruje także wyjaśnienia Z.M. uznając je za nieistniejące i
niemogące stanowić podstawy do czynienia ustaleń faktycznych – wbrew
stanowisku Sądów obu instancji. Argumenty oparte na takim podejściu nie mogą
być uznane za zasadne. Z wyjaśnień tych jasno wynikała rola i udział oskarżonego
P.A. w popełnionym przestępstwie.
Nie doszło także do naruszenia art. 7 k.p.k. i art. 410 k.p.k. przez Sąd
odwoławczy. Do zarzutu dotyczącego ustalenia posiadacza numeru telefonicznego
I KK 398/24 14
odniósł się ten Sąd w sposób rzetelny i prawidłowy. Co więcej, obrona nie
wskazuje, dlaczego miałoby mieć istotne znaczenie dla treści orzeczenia to, że nie
był to telefon oskarżonego. Sąd odwoławczy wskazał - „Nie jest przy tym prawdą,
że nie ustalono, do kogo należą numery telefonów wskazywane na s. 10 apelacji z
dnia 29.08.2022 r. (dot. Ł. K.). Warto przy tym zaznaczyć, że zarówno oskarżeni,
jak i ich obrońcy takiego wniosku dowodowego bynajmniej nie składali zarówno w
śledztwie, jak i w trakcie procesu. Wręcz przeciwnie, negowali potrzebę pogłębiania
postępowania dowodowego (vide: k. 570, 595)”.
Nie doszło więc do naruszenia przepisów art. 433 § 2 k.p.k. w związku z art.
457 § 3 k.p.k., przez Sąd odwoławczy poprzez brak rozpoznania w ogóle albo
zgodnie z obowiązujących standardem zarzutów apelacji. Przypomnienia wymaga,
że nie mogło być uznane za skuteczne w tej sytuacji powtórzenie zarzutów
przedstawionych już raz w ramach apelacji do rozpoznania Sądowi odwoławczemu.
Powtarzanie w kasacji tych samych argumentów co w złożonym wcześniej przez
stronę zwykłym środku odwoławczym (apelacji), stanowi, co do zasady, jaskrawe
naruszenie przepisu art. 519 k.p.k. (por. postanowienia Sądu Najwyższego: z dnia
12 stycznia 2021 r., IV KK 527/20, LEX nr 3114890; z dnia 26 lutego 2020 r., II KK
52/20, LEX nr 3078055; z dnia 18 stycznia 2017 r., III KK 470/16, LEX nr 2242146;
z dnia 3 kwietnia 2006 r., V KK 307/05, LEX nr 180749). Istotą kasacji jest bowiem
wykazanie, że w czasie kontroli odwoławczej doszło do rażących błędów w
przebiegu tej kontroli. W szczególności strona może wykazać, że niektóre z
zarzutów apelacyjnych nie zostały w ogóle rozpoznane (naruszenie art. 433 § 2
k.p.k.) lub jedynie w sposób niepełny (naruszenie art. 457 § 3 k.p.k.). Oba te
zarzuty wymagają nadto wykazania, że uchybienia takie, jeżeli faktycznie wystąpiły
- miały istotny wpływ na treść zapadłego rozstrzygnięcia (por. wyrok Sądu
Najwyższego z dnia 21 marca 2019 r., V KK 108/18, LEX nr 2642389;
postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 5 lutego 2019 r., V KK 613/18, LEX nr
2615843). Wyjątkiem od zakazu podnoszenia tych samych zarzutów w kasacji, co
w apelacji, jest więc sytuacja, gdy w toku postępowania odwoławczego dojdzie do
tzw. „efektu przeniesienia”, czyli zaabsorbowania do orzeczenia sądu
odwoławczego uchybień popełnionych przez sąd pierwszej instancji. Takie
„wykazanie” powinno nastąpić zarówno poprzez powołanie przepisów, które sąd
I KK 398/24 15
odwoławczy naruszył dopuszczając do „przeniesienia” tego uchybienia do swojego
orzeczenia, jak i poprzez stosowną argumentację (por. wyrok Sądu Najwyższego z
dnia 9 maja 2018 r., V KK 421/17, LEX nr 2488976; postanowienia Sądu
Najwyższego: z dnia 5 grudnia 2017 r., III KK 289/17, LEX nr 2427119; z dnia 9
stycznia 2019 r., IV KK 694/18, LEX nr 2604055; z dnia 29 stycznia 2019 r., IV KK
783/18, LEX nr 2613541; z dnia 7 czerwca 2017 r., III KK 27/17, LEX nr 2335984).
Reasumując, obie kasacje zostały skierowane przeciwko ustaleniom
faktycznym poczynionym przez Sąd I instancji. Żaden z obrońców nie zdołał
wykazać zaistnienia rażącego naruszenia prawa w procesie oceny tych dowodów,
do którego w sposób błędny odniósłby się Sąd odwoławczy. Tymczasem celem
kasacji jest jedynie wyeliminowanie z obrotu prawnego już prawomocnych orzeczeń
dotkniętych poważnymi wadami w postaci bezwzględnych przyczyn odwoławczych
lub innych rażących naruszeń prawa o podobnej randze (por. postanowienia Sądu
Najwyższego: z dnia 21 stycznia 2021 r., II KZ 45/20, LEX nr 3112380; z dnia 30
stycznia 2019 r., V KK 465/18, LEX nr 2621140; z dnia 27 stycznia 2014 r., III KK
463/13, LEX nr 1425012). Przypomnieć również należy, że w żadnym razie nie jest
wystarczającym do uwzględnienia kasacji oparcie się przez jej autora na
prezentacji własnych ocen materiału dowodowego i własnych wniosków z tych ocen
płynących, bez wykazania uchybień – i to rażących – w procedowaniu bądź
rozumowaniu sądu odwoławczego, które w dodatku mogły mieć istotny wpływ na
treść orzeczenia (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 27 lipca 2021 r., I
KK 121/20, LEX nr 3304206). Kasacja jako nadzwyczajny środek zaskarżenia nie
jest tzw. trzecią instancją, nie służy zatem do inicjowania powtórnej kontroli w
zakresie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego ani ponownej kontroli
poczynionych w sprawie ustaleń faktycznych, lecz ma na celu eliminację błędów
wynikających z wadliwego w stopniu rażącym zastosowania przepisów prawa
materialnego lub procesowego albo związanych z wystąpieniem przesłanek z art.
439 § 1 k.p.k., tj. bezwzględnych podstaw odwoławczych (por. postanowienie Sądu
Najwyższego z dnia 13 maja 2021 r., V KK 149/21, LEX nr 3269964).
W tej zaś sytuacji należało uznać obie kasacje za oczywiście bezzasadne i
oddalić je na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k. O kosztach sądowych
I KK 398/24 16
postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 636 § 1 i 2 k.p.k. w zw. z
art. 637a k.p.k., obciążając nimi skazanych w częściach równych.
[WB]
[a.ł]