V KK 502/23
Supreme Court2023-12-15
Case number
V KK 502/23
Court
Sąd Najwyższy
Judgment date
2023-12-15
Type
Postanowienie
Judgment text
V KK 502/23
POSTANOWIENIE
Dnia 20 grudnia 2023 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Małgorzata Gierszon
na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej w dniu 20 grudnia 2023 r.,
sprawy S. D.
skazanego z art. 258 § 1 k.k. i in.
z powodu kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego
od wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku
z dnia 31 maja 2023 r., II A Ka 215/22,
zmieniającego wyrok Sądu Okręgowego w Toruniu
z dnia 30 grudnia 2021 r., sygn. akt II K 41/21
postanowił
1) oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną;
2) obciążyć skazanego kosztami sądowymi postępowania
kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 30 grudnia 2021 r., sygn.. akt V KK 502/23, Sąd
Okręgowy w Toruniu uznał S. D. za winnego tego, że:
I. w okresie od listopada 2019 r. do grudnia 2019 r. w […], […], […], […], […] brał
udział w zorganizowanej grupie przestępczej, w skład której wchodzili też Ł. W., K.
B., S. E. i inne nieustalone osoby, co do których materiały wyłaczono do odrębnego
prowadzenia, której celem było popełnianie przestępstw oszustw metodą "na
policjanta", przy czym grupa ta dokonała czterech tego rodzaju przestępstw, to jest
przestępstwa z art. 258 § 1 k.k. i za to na podstawie tego przepisu wymierzył mu
V KK 502/23 2
karę roku pozbawienia wolności;
II. w dniu 13 grudnia 2019 r. w […] działając w krótkich odstępach czasu, w
wykonaniu z góry powziętego zamiaru oraz wspólnie i w porozumieniu z ww.
osobami oraz z nieustalonymi osobami, co do których materiały wyłączono do
odrębnego prowadzenia, w ramach zorganizowanej grupy przestępczej opisanej w
pkt I, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej doprowadził M. S. i L. S. do
niekorzystnego rozporządzenia własnym mieniem w postaci pieniędzy w kwocie
21.495 euro tj. 91.998,60 zł za pomocą wprowadzenia w błąd w ten sposób, że
nieustalony mężczyzna w rozmowie telefonicznej podał się za funkcjonariusza
Policji A. S. z Komisariatu I w […] i poinformował pokrzywdzoną o rzekomych
oszustwach bankowych i o tym, że zagrożone są posiadane przez pokrzywdzonych
środki finansowe, a następnie polecił pokrzywdzonej udać się do oddziału […] S.A.
przy ul. […] w […], w celu zmiany danych do logowania internetowego do
posiadanych rachunków bankowych, a następnie za ich pomocą dokonano
przekazu pieniężnego, który pokrzywdzona odebrała w kantorze wymiany walut w
[…], które zostały odebrane od pokrzywdzonej przez S. E. podającego się za
funkcjonariusza Policji, asekurowanego przez Ł. W. pełniącego rolę kierowcy, z
którym wspólnie oddalili się, i którzy to byli w stałym kontakcie telefonicznym ze S.
D. oraz K. B., którzy koordynowali ich zachowania. tj.: przekazywali informacje od
tzw "telefonisty", tj. osoby prowadzącej rozmowę z pokrzywdzoną; kierowali ich w
wyznaczone miejsce celem odebrania pieniędzy od pokrzywdzonej, a następnie
ustalili z ww. drogę opuszczenia miejsca popełnienia przestępstwa, miejsce
spotkania i przekazania pieniędzy, a ponadto K. B. ustalała telefonicznie z
właścicielką i pracownikiem kantoru możliwość i kurs wymiany polskiej waluty na
euro oraz jej odbioru w kantorze przez pokrzywdzoną, czym działali na szkodę M. S.
i L. S., z czego uczynili sobie stałe źródło dochodów, to jest przestępstwa z art. 286
§ 1 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k.;
III. w okresie od 6 grudnia do 7 grudnia 2019 r. w […] działając wspólnie i w
porozumieniu z Ł. W. i K. B. oraz z nieustalonymi osobami, co do których materiały
wyłączono do odrębnego prowadzenia, w ramach zorganizowanej grupy
przestępczej opisanej w pkt I, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej usiłowali
doprowadzić do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy w
V KK 502/23 3
kwocie 14.000 euro tj. 59.990 zł K. C. - siostrę W. P., poprzez wprowadzenie W. P.
oraz K. C. w błąd w ten sposób, że nieustalony mężczyzna w rozmowie
telefonicznej podał się za funkcjonariusza Centralnego Biura Śledczego o nazwisku
S. informując, że policja prowadzi działania wymierzone przeciwko grupie hakerów
- oszustów dokonujących kradzieźy pieniędzy z kont bankowych i pod pozorem
prowadzonych działań policyjnych, w celu uniknięcia utraty przez pokrzywdzoną
zgromadzonych środków, przekonał ją do przekazania pieniędzy w kwocie 80.000
zł na rachunek bankowy W. P., które następnie w kwocie 60.000 zł zostały
przekazane na wskazany rachunek bankowy należący do kantoru wymiany walut w
[…], a następnie skierował W. P. do ww. kantoru, w którym zgodnie z wydawanymi
jej zaleceniami dokonała wypłaty przelanych pieniędzy w kwocie 14.000 euro tj.
59.990 zł, które następnie miały zostać odebrane od pokrzywdzonej przez
nieustalonego mężczyznę podającego się za funkcjonariusza Policji,
asekurowanego przez Ł. W., pełniącego rolę kierowcy, z którym wspólnie mieli
oddalić się i którzy to byli w stałym kontakcie telefonicznym ze S. D. i K. B., którzy
koordynowali ich zachowania, tj.: przekazywali informacje od tzw. "telefonisty", tj.
osoby prowadzącej rozmowę z pokrzywdzoną; kierowali ich w wyznaczone miejsca
celem odebrania pieniędzy od pokrzywdzonej, a następnie ustalili z ww. drogę
opuszczenia miejsca popełnienia przestępstwa, miejsce spotkania i przekazania
pieniędzy, lecz zamierzonego celu nie osiągnął z uwagi na powzięcie wątpliwości
co do wiarygodności przedstawionych okoliczności oraz z uwagi na działania Policji,
działając na szkodę K. C., z czego uczynili sobie stałe źródło dochodów, tj.
przestępstwa z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k.,
przyjmując, iż działali oni odnośnie czynów II i III w krótkich odstępach czasu, z
wykorzystaniem takiej samej sposobności w warunkach ciągu przestępstw;
IV. w dniu 8 listopada 2019 r. w […] działając wspólnie i w porozumieniu z Ł. W.
oraz z nieustalonymi osobami, co do których materiały wyłączono do odrębnego
prowadzenia, w ramach zorganizowanej grupy przestępczej opisanej w pkt I, w celu
osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadzili E. L. oraz I. L. do niekorzystnego
rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy w łącznej kwocie 114.996,20 zł za
pomocą wprowadzenia E. L. w błąd w ten sposób, że nieznany mężczyzna w
rozmowie telefonicznej z pokrzywdzoną podał się za funkcjonariusza Policji A. S. i
V KK 502/23 4
pod pozorem prowadzonych działań przez Policję, w celu uniknięcia utraty przez E.
L. oraz I. L. zgromadzonych środków na trzech rachunkach bankowych, przekonał
E. L. do przelania z trzech rachunków bankowych należących do ww.
pokrzywdzonych łącznej kwoty 115.000 zł na wskazany przez siebie rachunek
bankowy naleźący do kantoru wymiany walut w […] przy ul. […], a następnie
skierował E. L. do ww. kantoru gdzie E. L. zgodnie z wydawanymi jej zaleceniami
dokonała wypłaty przelanych pieniędzy w walucie obcej, w kwotach 500- USD i
26.415 euro, które następnie zostały odebrane od pokrzywdzonej przez nieznanego
mężczyznę podającego się za funkcjonariusza Policji asekurowanego przez Ł. W.
pełniącego rolę kierowcy, z którym wspólnie oddalili się, i którzy to byli w stałym
kontakcie telefonicznym ze S. D., który koordynował ich zachowania, tj:
przekazywał informacje od tzw. "telefonisty". tj. osoby prowadzącej rozmowę z
pokrzywdzoną; kierował ich w wyznaczone miejsce celem odebrania pieniędzy od
pokrzywdzonej, a następnie ustalał z ww. drogę opuszczenia miejsca popełnienia
przestępstwa; miejsce spotkania i przekazania pieniędzy, działając na szkodę E. L.
i I. L., z czego uczynił sobie stałe źródło dochodów;
V. w dniu 6 grudnia 2029 r. w […] K. działając wspólnie i w porozumieniu z Ł. W.
oraz nieustalonymi osobami, co do których materiały wyłączono do odrębnego
prowadzenia, w ramach zorganizowanej grupy przestępczej opisanej w pkt I, w celu
osiągnięcia korzyści majątkowej doprowadzili E. L. oraz I. L. do niekorzystnego
rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy w łącznej kwocie 114.996,20 zł za
pomocą wprowadzenia E. L. w błąd w ten sposób, że nieznany mężczyzna w
rozmowie telefonicznej z pokrzywdzoną podał się za funkcjonariusza Policji A. S. i
pod pozorem prowadzonych działań przez Policję, w celu uniknięcia utraty przez E.
L. oraz I. L. zgromadzonych środków na trzech rachunkach bankowych, przekonał
E. L. do przelania z trzech rachunków bankowych należących do ww.
pokrzywdzonych łącznej kwoty 115.000 zł na wskazany przez siebie rachunek
bankowy naleźący do kantoru wymiany walut w […] przy ul.[…], a następnie
skierował E. L. do ww. kantoru gdzie E. L. zgodnie z wydawanymi jej zaleceniami
dokonała wypłaty przelanych pieniędzy w walucie obcej, w kwotach 500- USD i
26.415 euro, które następnie zostały odebrane od pokrzywdzonej przez nieznanego
mężczyznę podającego się za funkcjonariusza Policji asekurowanego przez Ł. W.
V KK 502/23 5
pełniącego rolę kierowcy, z którym wspólnie oddalili się, i którzy to byli w stałym
kontakcie telefonicznym ze S. D., który koordynował ich zachowania, tj.:
przekazywał informacje od tzw. "telefonisty". tj. osoby prowadzącej rozmowę z
pokrzywdzoną; kierował ich w wyznaczone miejsce celem odebrania pieniędzy od
pokrzywdzonej, a następnie ustalał z ww. drogę opuszczenia miejsca popełnienia
przestępstwa; miejsce spotkania i przekazania pieniędzy, działając na szkodę E. L.
i I. L., z czego uczynił sobie stałe źródło dochodów;
V. w dniu 6 grudnia 2019 r. w […] działając wspólnie i w porozumieniu z Ł. W. oraz
nieustalonymi osobami, co do których materiały wyłączono do odrębnego
prowadzenia, w ramach zorganizowanej grupy przestępczej opisanej w pkt I, w celu
osiągnięcia korzyści majątkowej doprowadził W. P. do niekorzystnego
rozporządzenia własnym mieniem w postaci pieniędzy w kwocie 55.769,28 zł, za
pomocą wprowadzenia jej w błąd, w ten sposób, że nieustalony mężczyzna w
rozmowie telefonicznej podał się za funkcjonariusza Centralnego Biura Śledczego o
nazwisku S. informując, że policja prowadzi działania wymierzone przeciwko grupie
hakerów-oszustów dokonujących kradzieźy pieniędzy z rachunków bankowych i
pod pozorem prowadzonych działań policyjnych, w celu uniknięcia utraty przez
pokrzywdzoną zgromadzonych środków, przekonał ją do przelania pieniędzy w
kwocie 55.781,40 zł na wskazany przez siebie rachunek bankowy należący do
kantora wymiany walut w […], a następnie skierował pokrzywdzoną do
wspomnianego kantoru, gdzie W. P. zgodnie z wydawanymi jej zaleceniami
dokonała wypłaty przelanych pieniędzy w walucie obcej, w kwocie 13.915 euro tj.
55.769,28 zł, które następnie odebrane zostały od pokrzywdzonej przez
nieustalonego mężczyznę podającego się za funkcjonariusza Policji,
asekurowanego przez Ł. W. pełniącego rolę kierowcy, z którym wspólnie oddalil się,
i którzy to byli w stałym kontakcie telefonicznym ze S. D., który koordynował ich
zachowanie, tj. przekazywał informacje od tzw. "telefonisty", tj. osoby prowadzącej
rozmowę z pokrzywdzoną; kierował ich w wyznaczone miejsce celem odebrania
pieniędzy od pokrzywdzonej, a następnie ustalał z ww. drogę opuszczenia miejsca
popełnienia przestępstwa, miejsce spotkania i przekazania pieniędzy, działając na
szkodę W. P., z czego uczynili sobie stałe źródło dochodów
przyjmując, iż S. D. czynów II, III, IV i V dopuścił się w krótkich odstępach czasu, z
V KK 502/23 6
wykorzystaniem takiej samej sposobności, w warunkach ciągu przestępstw, to jest
przestępstw z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. i za to na podstawie art. 286 §
1 k.k. i art. 14 §1 k.k. w zw. z art. 286 § 1 k.k, w zw. z art. 65 §1 k.k. w zw. z art.
91§ 1 k.k. wymierzył S. D. karę 4 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Na
podstawie art. 85 § 1 k.k., art. 85a i art. 86 § 1 k.k. wymierzył S. D. w miejsce
orzeczonych kar jednostkowych karę łączną 5 lat pozbawienia wolności. Na
podstawie art. 46 § 1 k.k. zobowiązał oskarżonego do solidarnego wraz z
współskazanymi naprawienia szkody na rzecz ww. pokrzywdzonych.
Apelację od tego wyroku wniósł m.in. obrońca oskarżonego S. D. Zaskarżył ten
wyrok w całości zarzucając:
- obrazę przepisów postępowania - art. 7 k.p.k. poprzez swobodną, a nie dowolną
ocenę dowodów zebranych w sprawie, w szczególności wyjaśnień S. E. złożonych
w dniu 4 stycznia 2021 r.;
- obrazę przepisów postępowania - art. 410 k.p.k. poprzez oparcie wyroku na
części zebranego w sprawie materiału dowodowego poprzez pominięcie wyjaśnień
S. E. złożonych w dniu 22 lipca 2020 r.;
- oparcie ustaleń faktycznych na treści notatek urzędowych sporządzonych przez
świadka P. J., mimo, że nie mogą one stanowić materiału dowodowego w
przedmiotowej sprawie.;
- błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia poprzez
błędne uznanie, że S. D. był członkiem grupy przestępczej i brał udział w
zarzucanych mu czynach, mimo, że materiał dowodowy wskazuje że nie mógł on
popełnić w tych czynach roli zarzucanej mu aktem oskarżenia.
Wyrok zaskarżył także prokurator, na niekorzyść m.in. S. D. w części
dotyczącej kary.
Apelacje te rozpoznał Sąd Apelacyjny w Gdańsku, który wyrokiem z dnia 31 maja
2023 r., sygn. akt II AKa 215/22, odnośnie S. D., zmienił zaskarżony wyrok m.in. w
ten sposób, że: uchylił rozstrzygnięcie o karze łącznej; podwyższył orzeczoną w pkt
1 wobec niego karę pozbawienia wolności do roku i 6 miesięcy; podwyższył
orzeczoną wobec niego w pkt 2 karę pozbawienia wolności do 5 lat i 6 miesięcy;
orzekł wobec S. D. nową karę łączną pozbawienia wolności w wymiarze 6 lat.
Kasację od wyroku Sądu Apelacyjnego wniósł - w części dotyczącej
V KK 502/23 7
skazanego S. D. - jego obrońca. Zaskarżył to orzeczenie (w zakresie dotyczącym
tego skazanego) w całości i zarzucił:
rażące naruszenie prawa, które miało istotny wpływ na treść zaskarżonego
orzeczenia, a to naruszenie:
I. art. 6 k.p.k.. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k., art. 458 k.p.k. w zw. z art. 401 k.p.k. oraz
art. 404 k.p.k. w zw. z art. 452 § 2 i 3 k.p.k., polegającą na nie rozpoznaniu wniosku
obrońcy skazanego o dopuszczenie dowodu z uzupełniających jego wyjaśnień, jak
również niezasadne nieuwzględnienie wniosku tego obrońcy o przerwę,
ewentualnie odroczenie rozprawy apelacyjnej z dnia 31 maja 2023 r., celem
odebrania uzupełniającego oświadczenia procesowego i uzupełniających wyjaśnień,
a nadto niezasadne uznanie, wobec braku dostatecznych danych adresowych
ówczesnego oskarżonego, że jest on skutecznie zawiadomiony o terminie rozprawy
apelacyjnej, co w konsekwencji skutkować winno przerwaniem lub odroczeniem
rozprawy apelacyjnej, a co naruszyło prawo skazanego do merytorycznej obrony w
postępowaniu apelacyjnym, tym bardziej w połączeniu z nadzwyczajnymi
okolicznościami, nasuwającymi poważne wątpliwości co do prawidłowego
umocowania obrońcy skazanego w osobie radcy prawnego M. C.;
II. art. 457 § 3 k.p.k,, art. 458 k.p.k. w zw. z art. 174 k.p.k. w zw. z art. 143 § 1 i 2
k.p.k., w zw. z art. 405 § 2-4 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k., polegającą na ocenie
zebranego w sprawie materiału dowodowego i oparcie ustaleń faktycznych co do
sprawstwa i winy skazanego na nieujawnionym w sprawie materiale w postaci
notatek urzędowych, znajdujących się na k. 81-84 z załącznikiem, k.275-278,
k.955-958 oraz na k. 989-996, także poprzez uznanie, że stanowią one dokumenty
w postaci "tzw. analizy kryminalnej", a w konsekwencji naruszenie procedury,
polegające na zastąpieniu zeznań świadka P. J. treścią notatek urzędowych
nieujawnionych w sprawie, ani nie przedstawionych przez oskarżyciela publicznego
jako dowodów do przeprowadzenia na rozprawie głównej, co w konsekwencji
doprowadziło do wydania wyroku na podstawie okoliczności nie ujawnionych w toku
rozprawy głównej
i wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i poprzedzającego go wyroku Sądu
Okręgowego w Toruniu z dnia 10 grudnia 2021 r. i przekazanie sprawy temu
Sądowi do ponownego rozpoznania.
V KK 502/23 8
Prokurator w pisemnej odpowiedzi na kasację wniósł o jej oddalenie jako
oczywiście bezzasadnej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacja obrońcy skazanego jest oczywiście bezzasadna.
Tak tylko można ocenić jej zarzuty. Jest to następstwem nieprzestrzegania
przez skarżącego regulacji karnej ustawy procesowej dotyczących przedmiotu
kasacji i jej (wyłącznie) dopuszczalnych podstaw, co z koniecznością
respektowania przez Sąd kasacyjny rygorów, które wprowadza przepis art. 536
k.p.k. wręcz determinowało taką ocenę tej skargi.
Wykazanie szczegółowych powodów tej oceny należy poprzedzić ogólnym
stwierdzeniem, iż Sąd Apelacyjny w sposób bardzo rzetelny i staranny dokonał
kontroli instancyjnej wyroku Sądu Okręgowego w związku z wniesioną od niego
przez obrońcę S. D. apelacją. Świadczy o tym - i to jednoznacznie - treść
uzasadnienia wyroku tego Sądu, w którym wskazał dlaczego uznał bezzasadność
zarzutów tej apelacji. Uczynił to w sposób, który żadną miarą nie można uznać za
uchybiający regułom przeprowadzenia kontroli instancyjnej Brak jest zatem
podstaw do stwierdzenia naruszenia przez Sąd tych zasad, nie mówiąc już o tym,
by miało to nastąpić rażąco i jeszcze równocześnie z możliwością istotnego wpływu
na treść wyroku, bo tylko wtedy mogłoby to, stosownie do treści paragrafu
pierwszego art. 523 k.p.k., stanowić - w przypadku prawidłowego sformułowania
tegoż zarzutu - skuteczną podstawę kasacji. Zauważyć przy tym nadto należy - co
ma in concreto też istotne znaczenie - że Sąd Najwyższy, zgodnie z brzmieniem art.
536 k.p.k., rozpoznaje kasację (tylko) w granicach zaskarżenia i podniesionych
zarzutów. Przewidziane w tym przepisie trzy wyjątki od tej zasady, w omawianym
przypadku, nie wystąpiły. To oznacza, że obowiązkiem, ale i tak limitowanym
uprawnieniem, Sądu Najwyższego było rozpoznanie kasacji obrońcy skazanego i
podniesionych w niej zarzutów (tylko) w takiej formule opisowej i normatywnej w
jakich zostały one podniesione, zgodnie z wolą i intencją autora skargi. Czyniąc to,
stwierdzić trzeba, że powyżej przywołane przekonanie o oczywistej bezzasadności
zarzutów kasacji obrońcy skazanego uzasadniają następujące względy.
1. Pierwszy zarzut kasacji nie znajduje żadnego uzasadnienia w okolicznościach,
które można stwierdzić w oparciu o analizę akt niniejszej sprawy, której wyniki
V KK 502/23 9
wręcz przeczą formułowanym przez obrońcę przy tej okazji stwierdzeniom i
konkluzjom. W świetle tych spostrzeżeń zarzut ten jest całkowicie dowolny, a
wyeksponowane w nim wnioski co do rzekomego rażącego uchybienia przez Sąd
Apelacyjny przywołanych w podstawie prawnej tego zarzutu przepisów - rażąco
bezpodstawne. Żadnego z nich bowiem Sąd odwoławczy nie naruszył. Przede
wszystkim obrońca w swoim opisie zaszłości, które według jego przekonania
miałyby uzasadniać ów zarzut, pomija te, które tym jego twierdzeniom przeczą i
nakazują zupełnie inaczej postrzegać całą sytuację, jak też rzeczywiste intencje,
tak samego skazanego, jak i jego obrońcy. W tej sytuacji należy więc przypomnieć,
iż w dniu 12 maja 2023 r, wpłynęło do akt pismo nazwane „zgłoszenie obrońcy wraz
z wnioskiem o udostępnienie akt” (k.2767) z którym obrońca radca prawny M. C.
przedstawiła upoważnienie do obrony podpisane przez S. D., które nie zawierało
daty jego wystawienia .Na wyznaczoną w dniu 31 maja 2023 r rozprawę apelacyjną
nie stawił się (wówczas) oskarżony S. D., wysłane mu na wskazany przez niego
adres zawiadomienie o tym terminie rozprawy zwrócono z adnotacją "nie podjęto w
terminie" (k.2779), podobnie jak i zawiadomienie o tej rozprawie wysłane
skazanemu na inny adres (k.2780v) ( i wobec wypełnienia wymogów zastępczego
doręczenia, uznano je za w ten sposób mu doręczone (k.2881). Na tę rozprawę
stawiła się obrońca oskarżonego adw. A. Ł. z substytucji radcy prawnego M. C.,
która złożyła od niej pełnomocnictwo substytucyjne (k.2811). W tym czasie - co
obrońca skazanego w kasacji skwapliwie przemilcza – S. D. był w niniejszej
sprawie tymczasowo aresztowany i wobec tego, że się ukrywał Sąd rozesłał za nim
list gończy. Wspomniana obrońca oświadczyła, że: "oskarżony S. D. chce zmienić
swoje wyjaśnienia i przyznać się do winy. Nie mam wiedzy gdzie przebywa
oskarżony D.. Informacja ta została mi przekazana przez obrońcę główną. Nam
zależy aby rozprawa się dzisiaj nie odbyła, oskarżony zadeklarował, że stawi się na
następny termin. Mam świadomość, że oskarżony S. D. jest tymczasowo
aresztowany i poszukiwany listem gończym. Nie znam powodu dlaczego dzisiaj się
nie stawił. Wydaje mi się, że oskarżony kontaktował się przed dzisiejszym terminem
rozprawy z obrońcą głównym” (k.2812) Sąd Apelacyjny wówczas postanowił "nie
uwzględnić wniosku S. D. o odroczenie rozprawy, bo został prawidłowo
zawiadomiony o jej terminie, w toku której, nie usprawiedliwił swojego
V KK 502/23 10
niestawiennictwa w należyty sposób, a w sytuacji, kiedy oskarżony jest tymczasowo
aresztowany i poszukiwany listem gończym a więc uwzględniając jego postawę,
wniosek ten należy ocenić jako wyłącznie zmierzający do przedłużenia
postępowania odwoławczego (k.2813).Po tej decyzji Sądu rozprawa apelacyjna
była kontynuowana i obrońca "przedłożyła dokumenty" w postaci dokumentacji
medycznej dotyczące siostrzenicy S. D.. Zestawiając więc treść tego protokołu z
rozprawy apelacyjnej z dnia 31 maja 2023 r. (co do którego ani sam S. D., ani jego
obrońca nie zgłaszali zastrzeżeń odnośnie prawdziwości tych przywołanych jego
zapisów, nie wnosząc o sprostowanie jego treści) z treścią tych fragmentów
uzasadnienia kasacji, które odnoszą się do jej pierwszego zarzutu, zauważyć
należy, iż wbrew tam prezentowanym twierdzeniom;
po pierwsze, S. D. nie stawił się na rozprawie apelacyjnej pomimo, że został
o niej prawidłowo zawiadomiony. Nie usprawiedliwił też w sposób wymagany
prawem (art. 117 $ 2a k.p.k.) swojego niestawiennictwa. Był wówczas tymczasowo
aresztowany w niniejszej sprawie i wobec ukrywania się (a więc i nie przebywania
w miejscu w którym według złożonej przez siebie deklaracji miał zamieszkiwać, czy
przebywać) rozesłano za nim list gończy, co sprawia, że niewątpliwie nie dopełnił
tym samym rygorów o których mowa w art. 139 $ 1 k.p.k. Co więcej, sama obrońca
obecna na tej rozprawie przyznała, że skazany znał termin rozprawy apelacyjnej
("oskarżony zadeklarował, że stawi się na następny termin (..) nam zależy by
rozprawa dzisiaj się nie odbyła" - k.2811).Tych wszystkich uwarunkowań
faktycznych i normatywnych nie dostrzega skarżący. Jego wnioskowanie, że słowa
obrońcy o tym, że nie wie, dlaczego oskarżony nie stawił się na rozprawie
apelacyjną dnia 31 maja 2023 r. mogą świadczy o tym, że nie był poinformowany o
tym terminie, jest dowolne, skoro nie uwzględnia kontekstu tej wypowiedzi obrońcy i
tego, co powiedziała bezpośrednio przed nią ("mam świadomość, że oskarżony jest
tymczasowo aresztowany i poszukiwany listem gończym") ani tego, że obrońca
przekazała też przy tym obietnicę skazanego ("zadeklarował, że się stawi na
następny termin" - musiał więc znać ten termin, na który nie chciał się stawić, by
takie deklaracje o stawiennictwie na "następny" termin formułować), ani - w końcu -
tego, że skoro obrońca na tej rozprawie apelacyjnej składała dokumenty dotyczące
skazanego, to pozwala wnioskować, że obrońca (czy ona sama, czy też
V KK 502/23 11
substytuująca ją do obrony skazanego "obrońca główna", jak to sama ujęła) miała z
nim kontakt przed tą rozprawą i w jego toku składał on owe deklaracje co do
swojego stawiennictwa na "następnym terminie".
po drugie, zacytowane powyżej oświadczenia obecnej na rozprawie
apelacyjnej obrońcy skazanego oraz przedsiębrane przez nią wówczas działania
(złożenie wniosku o odroczenie rozprawy apelacyjnej, przedłożenie dokumentów,
które jego dotyczyły, przekazanie oświadczeń skazanego o chęci złożenia
wyjaśnień w których zamierzał przyznać się do winy - co zważywszy na kierunek
apelacji prokuratora i sformułowane tam wnioski co do zaostrzenia wymierzonej mu
kary pozbawienia wolności i tych ze zakres - wcale nie jawią się jako w ogóle
samoistnie nieprawdopodobne) przeczą temu, że - tak jak to ujął skarżący -
"skazany w istocie pozbawiony był należytego i merytorycznego, a także
formalnego prawa do obrony". Przy okazji odnotować należy niekonsekwencje
prezentowanych - w ramach tego zarzutu przez skarżącego - twierdzeń. Brak jest
bowiem logicznej spójności pomiędzy jego twierdzeniami o tym, że nigdy nie zlecał
radcy prawnemu M. C. podjęcia się jego obrony w postępowaniu odwoławczym, a
tym, że to ona jednak substytułowała obrońcę, która stawiła się na rozprawę,
podając, też że otrzymała informacje o skazanym od tej "obrońcy głównej" i w jego
imieniu wnioskowała o umożliwienie mu poprzez odroczenie rozprawy złożenia
uzupełniających wyjaśnień, w których miał się przyznać do winy. Skarżący wszak
nie zaprzeczył takim chęciom i zamiarom skazanego, co więcej, w uniemożliwieniu
mu ich zrealizowania (por. 3 akapit s. 5 kasacji) widział rażące uchybienie przez
Sąd odwoławczy przywołanych w podstawie prawnej pierwszego zarzutu kasacji
przepisów postępowania.
po trzecie, nie jest też prawdą, że Sąd Apelacyjny "w ogóle nie rozpoznał
wniosku obrońcy o dopuszczenie dowodu z uzupełniających jego wyjaśnień, do
czego był zobligowany treścią przepisu art. 452 § 2 i 3 k.p.k." (s. 5 kasacji).Przeczy
temu bowiem treść (zacytowanego powyżej) postanowienia tego Sądu, które
zapadło na rozprawie apelacyjnej i dotyczyło wszak wniosku obrońcy. Sąd bowiem
nie uwzględniając przedmiotowego wniosku uznał, że - wbrew złożonej przez
obrońcę deklaracji, nie popartej w żaden inny sposób, np. pismem samego
skazanego, które mogłoby - tym bardziej w sytuacji jego ukrywania się, nie
V KK 502/23 12
stawiania się na rozprawę i poszukiwania listem gończym - przydawać jej znamion
wiarygodności - zmierza on wyłącznie do przewlekłości postępowania. Tego
rozumowania Sądu nie sposób podważyć i uznać za rażące uchybienie wskazanym
przez skarżącego przepisom. Kierując się bowiem nawet tylko regułami logicznego
myślenia i mając na uwadze doświadczenie życiowe każdego dorosłego człowieka
nie sposób przyjąć, że gdyby naprawdę skazany miał zamiar złożenia takich
dodatkowych wyjaśnień w których - wbrew temu co twierdził dotychczas -
przyznałby się do winy, to przecież (nawet nie mogąc się stawić na wyznaczony
termin rozprawy apelacyjnej) zadbałby o to, aby usprawiedliwić w sposób należyty
to swoje niestawiennictwo i przekonać Sąd do tego, że te deklaracje, co do chęci
przyznania się do przedmiotowych czynów, są autentyczne, a nie zmierzają li tylko
do samego przedłużenia postępowania i dalszego utrzymania stanu ukrywania się
przed wymiarem sprawiedliwości.
po czwarte, brak jest podstaw do tego, by uznać, że reprezentująca
skazanego na rozprawie apelacyjnej obrońca nie miała należytego upoważnienia
do tego i czyniła to bez pełnomocnictwa samego skazanego. Przedłożyła ona
wszak, bezspornie podpisane przez skazanego (czego autor kasacji nie podważa,
twierdząc tylko, iż nastąpilo to in blanco) upoważnienie do obrony (k.2769), które
jest skuteczne i uprawniało ją do reprezentowania S. D. przed Sądem Apelacyjnym.
Brak wpisania na nim daty oraz częściowo wadliwa sygnatura sprawy nie pozbawia
tegoż upoważnienia cech ważności i uniemożliwiały reprezentację skazanego na
rozprawie apelacyjnej przez dysponującą nim i składającą je do akt sprawy obrońcę.
Zgodnie z art. 83 § 2 k.p.k. - upoważnienie do obrony może być udzielone na
piśmie lub ustnie do protokołu. Należy zgodzić się z prokuratorem - autorem
odpowiedzi na kasację, że upoważnienie złożone do akt nie ma charakteru
konstytutywnego, tzn. nie kreuje stosunku obrończego, a tylko informuje organ
procesowy (in causu Sąd) kto jest obrońcą. Do tego przewidzianego w art. 83 k.p.k.
upoważnienia nie stosuje się wymogów przewidzianych w karnej ustawie
procesowej dla pism procesowych. Stąd brak daty jego wystawienia nie jest jego
uchybieniem formalnym. Zasadnie w piśmiennictwie przyjmuje się, że
upoważnienie do obrony złożone w formie pisemnej powinno zawierać imię i
nazwisko podejrzanego lub oskarżonego, czy skazanego, oznaczenie sprawy,
V KK 502/23 13
której dotyczy, imię i nazwisko obrońcy, zakres udzielonego pełnomocnictwa oraz
własnoręczny podpis osoby upoważniającej (D. Świecki Komentarz do Kodeksu
postępowania karnego).Nie ma natomiast przepisu, który brak daty na
upoważnieniu do obrony traktował by w kategoriach uchybienia formalnego, które
wymaga konwalidowania. Nadto wbrew twierdzeniom skarżącego dotyczącym
zakresu działania obrońcy, słusznie w wyroku z dnia 24 października 2000 r., IV
KKN 470/00 Sąd Najwyższy stwierdził, że: "Zgodnie z art. 84 §1 k.p.k. ustanowienie
obrońcy uprawnia go do działania w całym postępowaniu, także po jego
uprawomocnieniu, a w razie jakichkolwiek w tej mierze wątpliwości, muszą one być
wyjaśnione jednoznacznie bądź tłumaczone na korzyść oskarżonego w tym
procesie". Mając te okoliczności na względzie należało uznać, że S. D. był na
rozprawie apelacyjnej reprezentowany przez obrońcę będącego adwokatem, która
przedstawiła upoważnienie substytucyjne od obrońcy, którego skazany upoważnił
do swojej obrony podpisując przedmiotowy dokument i która niewątpliwie
podejmowała na rozprawie działania na korzyść skazanego. To z kim i czy w ogóle
skazany prowadził rozmowy do reprezentowania go w postępowaniu odwoławczym
nie jest w stanie podważyć tych stwierdzeń i to niezależnie od tego, że te
twierdzenia skarżącego jawią się jako li tylko zmierzające do tego by wzruszyć
prawomocne postępowanie. Pomijając kwestie podpisywania przez skazanego
upoważnienia in blanco, zauważyć należy, że w świetle przytoczonego powyżej
oświadczenia, które obrońca złożyła na rozprawie apelacyjnej, zgłoszonego przez
nią wniosku w którym zawarta była chęć i deklaracja złożenia wyjaśnień
dodatkowych przez skazanego (i to przyznania się do winy), którym to w kasacji
bynajmniej skarżący nie zaprzeczył, upatrując w nich przesłankę współ-
uzasadniającą pierwszy zarzut kasacji, brak jest racjonalnych podstaw do
stwierdzenia, że obrońca działała wówczas wbrew woli skazanego i nie miała
rzeczywiście do tego od niego upoważnienia. Tym bardziej, że nadto składała
wtedy dokumenty, które miały działać na jego korzyść w związku z wniesioną przez
prokuratora apelacją, a te przecież on sam musiał albo wskazać albo udostępnić.
To, że w upoważnieniu tym wskazano, że dotyczy postępowania "toczącego się
przed Sądem Okręgowym w Toruniu II K 48/21", nie zaś II K 41/21, jest najpewniej
pomyłką pisarską, bowiem gdyby tak nie było to przecież skazany występowałby w
V KK 502/23 14
tej "innej" sprawie, co by w kasacji wykazał.
Reasumując te rozważania, stwierdzić należy, że brak jest podstaw do
uznania zasadności pierwszego zarzutu kasacji. Żadnego z tam wskazanych
przepisów Sąd Apelacyjny - ze względów w tym zarzucie opisanych - nie naruszył,
nie mówiąc już o tym, by miał to uczynić w sposób wymagany przez art. 523 § 1
k.p.k.
Dodać tylko trzeba, że w realiach rozpoznawanej sprawy - Sąd ten nie mógł
w ogóle naruszyć ani przepisu art. 457 § 3 k.p.k. (omawiana w zarzucie kwestia nie
stanowiła zarzutu apelacji), art. 458 k.p.k. (bo ten samoistnie nie może stanowić
zarzutu kasacji, a nie było też powodów do jego odpowiedniego stosowania w
związku z dalej przywołanymi przepisami), art. 401 i art. 404 k.p.k. (skoro sąd nie
widział potrzeby "sprowadzenia dowodu". to tym samym i nie stosował przepisów o
możliwości przerwania rozprawy, czy jej odroczenia, a o tym te przepisy tylko
stanowią).
II. Oczywiście bezzasadny jest również drugi zarzut kasacji. Częściowo wynika to z
braku respektowania przez skarżącego przy jego sformułowaniu wymogów
ustawowych związanych z przedmiotem zaskarżenia kasacji, częściowo zaś - tych,
które określają (wyłącznie) dopuszczalne jej podstawy.
Poza sporem jest bowiem to, że przedmiotem kasacji stron jest
prawomocny wyrok sądu odwoławczego kończący postępowanie oraz prawomocne
postanowienie tego sądu o umorzeniu postępowania i zastosowaniu środka
zabezpieczającego określonego w art. 93a k.k.(art. 519 zdanie pierwsze k.p.k.).To
tego więc orzeczenia (in concreto - wyroku Sądu Apelacyjnego) powinny dotyczyć
zarzuty podnoszone w kasacji. Można w niej - co oczywiste - podnosić uchybienia,
którymi jest dotknięty wyrok Sądu meriti, niemniej jednak wówczas należy wykazać
"przeniesienie" tych uchybień do wyroku Sądu odwoławczego. Trzeba to uczynić
poprzez zarzucenie Sądowi odwoławczemu rażącego naruszenia (i to z
możliwością istotnego wpływu na treść zaskarżonego wyroku) przepisu, który
zobowiązywał go do rozważenia tego uchybienia, a także poprzez stosowną
(wynikłą z konkretnej, zaistniałej w sprawie konfiguracji procesowej warunkującej
zastosowanie tego przepisu) argumentację. Bez wypełnienia tego warunku, zarzut
kasacji wytykający uchybienia orzeczeniu Sądu I jako do niego skierowany jest
V KK 502/23 15
zarzutem oczywiście bezzasadnym, bo wręcz niedopuszczalnym w myśl
obowiązujących regulacji.
Tymczasem w drugim zarzucie kasacji w jego podstawie prawnej skarżący
wskazał (jako rażąco naruszone) przepisy art. 143 § 1 i 2 k.p.k. w zw. z art. 405 §
2-4 k.p.k., których naruszenia w apelacji obrońca nie zarzucał, tak w samych
sformułowanych w niej zarzutach, jak i przytoczonej w związku z nimi motywacji.
Nadto w apelacji obrońcy był wprawdzie podniesiony zarzut naruszenia przez Sąd I
instancji przepisu art. 410 k.p.k., ale tylko odnośnie "pominięcia wyjaśnień S. E.
złożonych w dniu 22.07.2020r." (k.2545).Stąd - w takim układzie procesowym -
skarżący nie mógł formułować dopiero w kasacji - tylko w taki sposób - zarzutów
naruszenia tych wskazanych przepisów, bo one odnoszą się wyłącznie do
orzeczenia Sądu I instancji, które nie jest i nie może być przedmiotem zaskarżenia
tej kasacji. Dodać należy, że skarżący mógł formułować w kasacji zarzuty ich
naruszenia, ale z jednoczesnym podniesieniem zarzutów naruszenia przez Sąd
odwoławczy tych przepisów, które obligowały go do zajęcia się z urzędu tymi
kwestiami, które jako uzasadniające trafność owego zarzutu - w tym zakresie -
przywołał skarżący, np. art. 440 k.p.k. Zaniechanie tego skutkuje uznaniem
oczywistej bezzasadności - w tej części - tego zarzutu jako adresowanego do
wyroku Sądu I instancji nie będącego przedmiotem zaskarżenia kasacji. Na koniec
tej części tych rozważań odnotować należy, że nie wszystkie z wskazanych w tym
zarzucie notatek urzędowych nie były wnioskowane przez prokuratora jako dowód
do przeprowadzenia na rozprawie głównej. Skarżący nie dostrzegł, że prokurator
wnioskował o przeprowadzenie owych "notatek" z karty 81-84 oraz 275-278.
Omawiany zarzut w pozostałym zakresie - dotyczącym naruszenia art. 457
§ 3 k.p.k. w zw. z art. 174 k.p.k. jest zaś oczywiście bezzasadny (przepis art. 458
k.p.k., samoistnie i tym bardziej w takiej konfiguracji przepisów, jaką wskazał
skarżący i przy takich tylko zarzutach apelacji - nie może stanowić podstawy kasacji,
bo jest przede wszystkim normą o charakterze ogólnym określającą odpowiednie
stosowanie przepisów dotyczących pierwszej instancji w postępowaniu przed
sądem odwoławczym). Znamienne jest, że autor kasacji jako naruszony wskazał z
przepisów regulujących zasady kontroli odwoławczej tylko przepis art. 457 § 3 k.p.k.
Określa on to co powinno zawierać uzasadnienie wyroku sądu odwoławczego.
V KK 502/23 16
Pomijając to, że nawet uznanie zasadności takiego zarzutu nie mogłoby skutkować
uchyleniem zaskarżonego kasacją wyroku z uwagi na zakaz zawarty w art. 537a
k.p.k., to z całą mocą należy podkreślić, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku
zostało sporządzone rzetelnie i starannie, odnosi się wnikliwie do wszystkich
zarzutów apelacji obrońcy i przez to brak jest podstaw do uznania trafności
przeciwnego stanowiska skarżącego. O słuszności tej oceny świadczy samo
porównanie treści zarzutów i ich uzasadnienia zawartych w apelacji obrońcy oraz
treści samego omawianego zarzutu (w zakresie w tym miejscu ocenianym) i tegoż
uzasadnienia. Na stronach od 17 do 21 uzasadnienia Sąd odniósł się również do
zarzutu apelacji dotyczącego naruszenia art. 174 k.p.k., jakkolwiek w tymże
(trzecim w kolejności) zarzucie autor tej skargi nawet nie określił przepisu, którego
naruszenie przez Sąd meriti zarzucił. Co więcej, w uzasadnieniu apelacji wprawdzie
wskazał przepis art. 174 k.p.k., ale bardzo lakonicznie ów zarzut uzasadnił (por.
k.2548-2549). Natomiast Sąd Apelacyjny na przywołanych stronach uzasadnienia
wskazał powody dla których uznał bezzasadność zarzutu naruszenia przez Sąd I
instancji art. 174 k.p.k. Jest to ocena kompleksowa, wszechstronna, a przy tym
rzeczowa (wskazująca konkretne notatki), wsparta poglądami piśmiennictwa, które
trzykrotnie Sąd ten przywołał. Brak jest normatywnych podstaw do podważenia
zasadności tej oceny, nie mówiąc już o tym, że warunkiem uznania trafności tego
zarzutu kasacji byłoby dopiero stwierdzenie, iż w sposób rażący uchybia ona
przepisowi, który skarżący przywołał. O poprawności tego wnioskowania
przekonuje także to co skarżący zaprezentował w tej części uzasadnienia kasacji,
która odnosi się do drugiego jej zarzutu (s. 5-7). Argumenty tam podnoszone
odnoszą się w istocie w przeważającej mierze - nieomal wyłącznie (por. akapit
ostatni i przedostatni na stronie 6) do tej części zarzutu II, który - z powodów
powyżej wskazanych - uznano za oczywiście bezzasadny jako skierowany do
wyroku Sądu I instancji. W pozostałym zaś zakresie są bardzo ogólnikowe,
lakoniczne i bynajmniej nie odnoszą się do tych argumentów, które przedstawił Sąd
Apelacyjny, poprzestając li tylko na generalnych, niekonkretnych i niczym w istocie
nie wspartych własnych ocenach. Brak jest zatem podstaw do stwierdzenia
zasadności tego zarzutu - również i w tej części. Podstawą kasacji, obok uchybień
wymienionych w art. 439 k.p.k., może być tylko "inne rażące naruszenie prawa", a
V KK 502/23 17
więc takie, które jest jaskrawe, jednoznaczne, poważne, rzucające się w oczy i to
tylko takie, które mogło mieć istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku. Przy tym
to skarżący ma obowiązek wykazać zaistnienie, tych kumulatywnie wymaganych
przez ustawę, cech zgłaszanych w kasacji uchybień (art. 526 § 1 k.p.k.).Treść
kasacji obrońcy skazanego - w zakresie odnoszącym się do tej części drugiego
zarzutu - nie pozwala uznać by tę powinność on wypełnił.
Wszystkie te względy zadecydowały o uznaniu kasacji obrońcy skazanego
za oczywiście bezzasadną.
Orzeczenie o kosztach uzasadnia treść art. 637a k.p.k. w zw. z art. 636 § 1
k.p.k.
Z tych to powodów orzeczono jak wyżej.
[PGW]
[ał]