I CSK 47/19
Supreme Court2020-12-15
Case number
I CSK 47/19
Court
Sąd Najwyższy
Judgment date
2020-12-15
Type
Postanowienie
Judgment text
Sygn. akt I CSK 47/19
POSTANOWIENIE
Dnia 29 grudnia 2020 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Tomasz Szanciło (przewodniczący)
SSN Jacek Grela (sprawozdawca)
SSN Marcin Krajewski
w sprawie z wniosku U. F.
przy uczestnictwie A. P. i J. K.
o stwierdzenie nabycia spadku,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej
w dniu 29 grudnia 2020 r.,
skargi kasacyjnej uczestniczki A. P.
od postanowienia Sądu Okręgowego w T.
z dnia 10 maja 2018 r., sygn. akt I Ca (...),
1. oddala skargę kasacyjną;
2. zasądza od uczestniczki A. P. na rzecz wnioskodawczyni U.
F. i uczestniczki J. K. kwoty po 360 (trzysta sześćdziesiąt) złotych
tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
2
UZASADNIENIE
Postanowieniem z 21 lipca 2016 r. Sąd Rejonowy w S. w sprawie z wniosku
U. F. z udziałem A. P. i J. K. o stwierdzenie nabycia spadku orzekł, że spadek po S.
K., zmarłym 30 marca 2014 r. w L., ostatnio stale zamieszkałym w L., na podstawie
testamentu z 29 marca 2014 r. nabyła córka A. P. w całości, z poleceniem na rzecz
wdowy J. K..
Postanowieniem z 10 maja 2018 r. Sąd Okręgowy w T. zmienił
postanowienie Sądu Rejonowego w ten sposób, że stwierdził, iż spadek po S. K. na
podstawie ustawy nabyły: żona J. K. oraz córki U. F. i A. P. w 1/3 części każda z
nich.
Sądy meriti ustaliły, że spadkodawca S. K. zmarł 30 marca 2014 r. w L.. Był
dwukrotnie żonaty. Pierwszą żoną spadkodawcy była H. K., z którą rozwiódł się w
1988 r. Jego drugą żoną była uczestniczka J. K.. Związek małżeński z uczestniczką
zawarł 1 kwietnia 1989 r. Miał dwie córki: wnioskodawczynię U. F. i uczestniczkę A.
P.. Wnioskodawczyni nie jest jego biologicznym dzieckiem (jest córką H. K., którą
uznał spadkodawca). Uczestniczka A. P. jest biologicznym dzieckiem spadkodawcy
i H. K.. Z małżeństwa z J. K. nie miał żadnych dzieci. S. K. nie miał innych dzieci,
pozamałżeńskich ani przysposobionych.
Spadkodawca formalnie nie rozwiódł się z uczestniczką J. K., lecz od 1993 r.
nie zamieszkiwali wspólnie i w zasadzie nie utrzymywali kontaktu. Spadkodawca
mieszkał samotnie w L., gdzie prowadził piekarnię Z..
Spadkodawca od wielu lat nadużywał alkoholu. W trakcie swojego życia
utrzymywał kontakt z córkami, ale żadnej nie faworyzował. S. K. pomógł obu
córkom w wybudowaniu ich domów. Wnioskodawczyni sporadycznie odwiedzała
ojca. Częstszy kontakt utrzymywała z nim uczestniczka A. P., odwiedzając go kilka
razy w tygodniu. Uczestniczka w czasie tych wizyt pomagała ojcu w domowych
sprawach, przygotowywała mu posiłki i zapewniała towarzystwo.
Spadkodawca zmagał się z wieloma schorzeniami. Cierpiał na nadciśnienie
tętnicze, blok lewej odnogi pęczka Hisa, zapalenie błony śluzowej żołądka, usunięto
mu również polip w jelicie grubym, zaś w 2006 r. doznał krwotoku
3
podpajęczynówkowego.
W styczniu 2014 r. S. K. przebywał w sanatorium w K.. W trakcie tego pobytu
dwukrotnie udzielano mu pomocy szpitalnej. W dnach 18 i 20 stycznia 2014 r. trafił
na oddział szpitalny w związku ze wzrostem ciśnienia tętniczego. Rozpoznano
wtedy u niego blok lewej odnogi pęczka przedsionkowo - komorowego Hisa,
nieokreślony, zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania spowodowane
użyciem alkoholu, chorobę nadciśnieniową z zajęciem serca bez (zastoinowej)
niewydolności serca, następstwa zawału mózgu.
Po powrocie z sanatorium spadkodawca powrócił do aktywności życiowej.
Ponownie sam prowadził piekarnię. W tym okresie często jednak źle się czuł i
skarżył na bóle serca.
W dniu 28 marca 2014 r. S. K. czuł się źle. W nocy z 28 na 29 marca zszedł
nagle z części mieszkalnej budynku na dół do piekarni. Gdy wszedł do zakładu był
blady i cały się trząsł. Zakomunikował obecnym, że z uwagi na to, iż źle się czuje i
może nie zdążyć udać się do notariusza, chciałby im przekazać swoją ostatnią
wolę. To mówiąc, przekazał im, iż chce aby na wypadek jego śmierci, cały jego
majątek otrzymała jego córka A. P.. Jednocześnie przekazał świadkom jego
ostatniej woli, by jego żona J. K. dostała od niego pieniądze w kwocie jednego
złotego. Swoją decyzję w tym zakresie uzasadnił tym, iż z żoną bardzo krótko
tworzyli udany związek małżeński i że obecnie nic go już z nią nie łączy. Po
wyrażeniu swojej woli, mówiąc świadkom, że źle się czuje, powrócił do swojego
mieszkania.
W dniu 30 marca 2014 r. S. K. zmarł. Bezpośrednią przyczyną zgonu była
ostra niewydolność krążenia z przyczyn chorobowych/sercowych. W chwili zgonu
znajdował się w stanie po użyciu alkoholu, poziom alkoholu wyniósł 3,05%.
Po śmierci spadkodawcy prowadzenie piekarni przejęła uczestniczka A. P.,
która zorganizowała także jego pogrzeb.
W dniu 28 lipca 2014 r. świadkowie ostatniej woli S. K., tj. S. G., P. S. i
Wiesław Szabat, spisali jej treść oraz okoliczności, w jakich została im przekazana.
Pisemną treść testamentu sporządził S. G. w obecności ww. osób oraz uczestniczki
A. P..
4
Sąd Okręgowy, uznając, że opinie biegłych dopuszczone przed Sądem
pierwszej instancji są sprzeczne oraz brak jest dostatecznych ustaleń co do
okoliczności wynikających z treści art. 952 k.c., dopuścił dowód z opinii
uzupełniającej biegłych: kardiologa, psychologa i psychiatry.
Biegły kardiolog ustalił, że schorzenia odnotowane w dostępnej dokumentacji
medycznej spadkodawcy nie wskazywały na wysoce prawdopodobną możliwość
jego zgonu w najbliższym czasie. W przypadku schorzeń kardiologicznych istnieje
ryzyko wystąpienia nagłych zdarzeń, stąd możliwość obawy nagłej śmierci
u pacjentów chorujących na serce, mimo braku obiektywnych dowodów
wskazujących na wysokie prawdopodobieństwo takiego zdarzenia. Spadkodawca
mógł kierować się nieuzasadnioną obawą rychłej śmierci.
Biegłe z zakresu psychologii i psychiatrii w konkluzjach swojej opinii zawarły
ustalenie, że zarówno w potencjalnym stanie trzeźwości, czy też nietrzeźwości S.
K. w nocy z 28 na 29 marca 2014 r., sporządzając w formie ustnej testament, nie
miał obawy rychłej śmierci. Biegłe wskazały, że: nie było u zmarłego choroby o
charakterze nieuleczalnym, miał on wiedzę i świadomość co do swojego stanu
zdrowia, był aktywny zawodowo, funkcjonował samodzielnie, nie był w podeszłym
wieku (64 lata), problemy zdrowotne były adekwatne do wieku, przy czym zmarły pił
dużo alkoholu - co wskazywało najprawdopodobniej na uzależnienie. Wypowiedź w
nocy z 28 na 29 marca 2014 r. w obecności świadków nie świadczyła o poczuciu
rychłej śmierci, a co najwyżej o złym samopoczuciu. W związku z tą wypowiedzią
zmarły nie podjął żadnych kroków związanych z pomocą medyczną, takich kroków
nie podjął też żaden ze świadków. Po wyrażeniu ostatniej woli zmarły wypowiedział
słowa, z treści których wynikało, że jeszcze się zobaczy ze swoimi pracownikami.
Sąd drugiej instancji, odmiennie aniżeli Sąd Rejonowy, przyjął, że w nocy
z 28 na 29 marca 2014 r. S. K. nie sporządził ważnego testamentu w formie, jaką
przewiduje art. 952 k.c.
Sąd Okręgowy zwrócił uwagę, że biegli wykluczyli schorzenia lub choroby
zmarłego, które w sposób obiektywny mogły bezpośrednio zagrażać jego życiu.
Nie było więc obiektywnych przesłanek ku temu, aby zmarły miał się obawiać
rychłej śmierci, a ewentualne towarzyszące mu subiektywne przekonanie nie
5
znajdowało żadnego oparcia w realiach dotyczących jego stanu zdrowia i jego
sytuacji osobistej. W ocenie Sądu drugiej instancji nie było również subiektywnego
przekonania zmarłego co do możliwości rychłego zgonu, o czym świadczą dalsze
okoliczności dnia następnego, czyli pełnego jego powrotu do codziennych
obowiązków i nieskorzystanie w żadnej formie z pomocy medycznej.
Zdaniem Sądu Okręgowego nie zachodziły żadne szczególne okoliczności,
które uniemożliwiały bądź utrudniały zachowanie zwykłej formy testamentu.
Spadkodawca miał możliwość sporządzenia testamentu w formie pisemnej. W dniu
29 marca 2018 r. jego samopoczucie było dobre, odwiedzającej go uczestniczce A.
P. nic nie mówił o tym, aby miał się źle czuć, a także nie wspominał nic o
wydarzeniach z poprzedniej nocy i o tym, że ustanowił ją jedyną spadkobierczynią.
Także inne osoby, które widziały go tego dnia, nie stwierdziły nic niepokojącego w
jego zachowaniu, co mogłoby wskazywać na złe samopoczucie. Spadkodawca
mógł zatem sporządzić testament własnoręczny, gdyż bez wątpienia miał dostęp do
narzędzi, które umożliwiały mu pisemne wyrażenie ostatniej woli.
Powyższe orzeczenie w całości zaskarżyła skargą kasacyjną uczestniczka A.
P., zarzucając:
1. naruszenie prawa materialnego, tj. art. 952 § 1 k.c. przez błędną
wykładnię przesłanki istnienia obawy rychłej śmierci;
2. naruszenie prawa materialnego, tj. art. 5 k.c. przez pominięcie faktu,
iż stwierdzenie nabycia spadku na rzecz uczestniczki A. P., dokonane przez Sąd
pierwszej instancji, było zgodne z zasadami współżycia społecznego;
3. naruszenie przepisów prawa procesowego, tj.: art. 231 k.p.c. w zw. z art.
391 k.p.c. i 13 § 2 k.p.c., gdyż sąd z faktu, że spadkodawca zmarł wkrótce
po sporządzeniu testamentu ustnego, nie wyciągnął wniosku, iż w chwili
sporządzania testamentu istniała obiektywnie uzasadniona obawa jego
rychłej śmierci;
4. naruszenie przepisów prawa procesowego, tj.: art. 233 k.p.c. w zw.
z art. 391 k.p.c. i art. 13 § 2 k.p.c. przez naruszenie zasady swobodnej oceny
materiału dowodowego oraz nieuzasadnioną ingerencję w dokonaną przez Sąd
pierwszej instancji ocenę materiału dowodowego i wyciągnięte z niej wnioski;
6
5. naruszenie przepisów prawa procesowego, tj.: art. 227 k.p.c. w zw.
z art. 217 § 1 i 2 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. w zw. z art. 391 k.p.c. i art. 13 § 2
k.p.c. przez oddalenie wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii sporządzonej przez
biegłego psychologa i psychiatrę posiadających „Certyfikat specjalisty psychoterapii
uzależnień” z uwagi na nową okoliczność w sprawie, tj. chorobę alkoholową
spadkodawcy, stwierdzoną stanowczo przez biegłego psychologa i psychiatrę
w opinii uzupełniającej z 15 marca 2018 r.;
6. naruszenie przepisów prawa procesowego, tj.: art. 387 § 1 k.p.c. w zw.
z art. 328 § 2 k.p.c. w zw. z art. 391 k.p.c. i art. 13 § 2 k.p.c., przez nieprawidłowe
i niepełne uzasadnienie zaskarżonego postanowienia, co skutkowało
ograniczeniem prawa strony do pełnego odniesienia się do wskazanego
orzeczenia, a co za tym idzie ograniczeniem możliwości kasatoryjnej kontroli
orzeczenia przez Sąd Najwyższy.
We wnioskach uczestniczka domagała się uchylenia zaskarżonego
postanowienia w całości i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi
Okręgowemu w T. lub uchylenia zaskarżonego postanowienia i orzeczenia co do
istoty sprawy przez oddalenie apelacji wnioskodawczyni i uczestniczki J. K..
W odpowiedzi na skargę kasacyjną wnioskodawczyni i uczestniczka J. K.
wniosły o jej oddalenie.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna okazała się nieuzasadniona.
Skarżąca zarzuciła naruszenie przez Sąd drugiej instancji zarówno
przepisów postępowania, jak i prawa materialnego. W pierwszej kolejności
zachodziła wobec tego potrzeba dokonania oceny zarzutów formalnoprawnych,
ponieważ tylko w sytuacji braku ich zasadności powstawała możliwość kontroli
właściwego zastosowania bądź prawidłowej wykładni norm prawa materialnego.
Nieuzasadniony okazał się zarzut naruszenia przepisów prawa procesowego
w postaci art. 233 k.p.c. w zw. z art. 391 k.p.c. i art. 13 § 2 k.p.c. Zgodnie bowiem
z art. 3983 § 3 k.p.c. podstawą skargi kasacyjnej nie mogą być zarzuty dotyczące
7
ustalenia faktów lub oceny dowodów. Z przepisem tym koreluje art. 39813 § 2 k.p.c.,
w myśl którego w postępowaniu kasacyjnym nie jest dopuszczalne powołanie
nowych faktów i dowodów, a Sąd Najwyższy jest związany ustaleniami faktycznymi
stanowiącymi podstawę zaskarżonego orzeczenia.
Z tych samych przyczyn nieuzasadniony okazał się również zarzut
naruszenia przepisów prawa procesowego, tj.: art. 231 k.p.c. w zw. z art. 391 k.p.c.
i art. 13 § 2 k.p.c. Domniemania faktyczne bowiem służą ustaleniu faktów.
Wprawdzie nie stanowią środków dowodowych, a tzw. reguły dowodowe, które
czynią zbyteczność dowodzenia, to jednak ich funkcja polega na gromadzeniu
materiału procesowego niezbędnego do poczynienia ustaleń faktycznych. Instytucja
domniemania faktycznego składa się z trzech elementów: podstawy wnioskowania,
wniosku oraz przebiegu rozumowania przyjętego przez sąd przy konstruowaniu
domniemania. W nauce prawa przyjmuje się, że cechą domniemań faktycznych jest
to, iż mogą zostać obalone nie tylko wykazaniem dowodu przeciwnego, czyli
zaprzeczeniem wniosku tego domniemania, lecz także przez podważenie
zasadności rozumowania przyjętego przez sąd przy konstruowaniu domniemania.
Oczywiście można też zniweczyć samą podstawę domniemania.
W rezultacie, przedmiotem zainteresowania Sądu Najwyższego mogłaby być
taka sytuacja, gdyby Sąd drugiej instancji, stosujący regułę dowodową w postaci
domniemania faktycznego, naruszyłby jej konstrukcję. W przeciwnym razie, a więc
gdy zarzut kasacyjny wskazuje na niezastosowanie przez Sąd domniemania
faktycznego, w istocie zmierza on do weryfikacji poczynionych w sprawie ustaleń
faktycznych, co jest niedopuszczalne w kontekście normy zawartej w art. art. 3983
§ 3 k.p.c.
Należy zauważyć, że Sąd drugiej instancji, widząc niedoskonałości
postępowania dowodowego przeprowadzonego przed Sądem Rejonowym,
w szczególności wynikające ze sprzeczności sporządzonych opinii, podjął decyzję
o kontynuowaniu postępowania dowodowego. Stąd dopuścił dowód
z uzupełniającej opinii biegłych: kardiologa W. L., psychologa M. C. i psychiatry K.
S.. Sąd Okręgowy dokonał oceny nowo zebranego materiału dowodowego i na jego
podstawie poczynił dodatkowe ustalenia faktyczne. Wnioskowany przez skarżącą
8
kolejny dowód z opinii biegłych w istocie zmierzał do uzyskania potwierdzenia
swoich racji, w sytuacji, gdy nie znalazły one wsparcia w dotychczas zebranym
materiale dowodowym. Tymczasem trafnie wskazuje się w judykaturze, że jeżeli
opinia biegłego jest tak kategoryczna i tak przekonująca, że sąd określoną
okoliczność uznaje za wyjaśnioną, to nie ma obowiązku dopuszczania dowodu z
dalszej opinii biegłych (por. wyrok Sądu Najwyższego z 21 listopada 1974 r., II CR
638/74, niepubl.). W innym miejscu trafnie zwrócono uwagę, że dowód z opinii
biegłego, jak i instytutu ma szczególny charakter, a mianowicie korzysta się z niego
w wypadkach wymagających wiadomości specjalnych. Do dowodów tych nie mogą
więc mieć zastosowania wszystkie zasady o prowadzeniu dowodów, a w
szczególności art. 217 § 1 k.p.c. W konsekwencji nie można przyjąć, że sąd
obowiązany jest dopuścić dowód z kolejnych biegłych czy też z opinii instytutu w
każdym wypadku, gdy opinia złożona jest niekorzystna dla strony. W świetle art.
286 k.p.c. sąd ma obowiązek dopuszczenia dowodu z dalszych biegłych lub z opinii
instytutu, gdy zachodzi tego potrzeba, a więc wówczas gdy opinia złożona już do
sprawy zawiera istotne braki, względnie też nie wyjaśnia istotnych okoliczności (por.
wyrok Sądu Najwyższego z 15 lutego 1974 r., II CR 817/73, niepubl.). W literaturze
przedmiotu podkreśla się, że odmienne stanowisko oznaczałoby przyjęcie, że
należy przeprowadzić dowód z wszelkich możliwych biegłych, by się upewnić, czy
niektórzy z nich nie byliby takiego zdania, jak strona. Tymczasem, potrzeba
powołania innego biegłego powinna wynikać z okoliczności sprawy, a nie z samego
niezadowolenia strony z dotychczas złożonej opinii (por. wyrok Sądu Najwyższego
z 4 sierpnia 1999 r., I PKN 20/99, OSNP 2000, nr 22, poz. 807).
W konsekwencji zarzut naruszenia przepisów prawa procesowego w postaci
art. 227 k.p.c. w zw. z art. 217 § 1 i 2 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. w zw.
z art. 391 k.p.c. i art. 13 § 2 k.p.c. również okazał się chybiony.
Błędny był także zarzut naruszenia przez Sąd odwoławczy art. 387 § 1 k.p.c.
w zw. z art. 328 § 2 k.p.c. w zw. z art. 391 k.p.c. i 13 § 2 k.p.c. Ugruntowane jest
w judykaturze stanowisko, że zarzut naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. (w brzmieniu
sprzed 7 listopada 2019 r.) tylko wyjątkowo może wypełniać podstawę kasacyjną
przewidzianą w art. 3983 § 1 pkt 2 k.p.c. Ma to miejsce wówczas, gdy wskutek
uchybienia konkretnym wymaganiom stawianym treści uzasadnienia wyroku
9
zaskarżone orzeczenie nie poddaje się kontroli kasacyjnej (por. np. wyroki Sądu
Najwyższego: z 2 czerwca 2011 r., I CSK 581/10, niepubl. i z 16 listopada 2011 r.,
V CSK 527/10, niepubl.), gdyż motywy orzeczenia nie pozwalają na zorientowanie
się w przyczynach natury faktycznej i prawnej, które legły u podstaw określonego
rozstrzygnięcia (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 24 stycznia 2019 r.,
II CSK 755/17, niepubl. oraz wyrok Sądu Najwyższego z 24 września 2020 r.,
IV CSK 32/19, niepubl.).
Uzasadnienie zaskarżonego postanowienia pozwala na prześledzenie toku
rozumowania Sądu drugiej instancji i umożliwia merytoryczną kontrolę zapadłego
rozstrzygnięcia.
Podsumowując dotychczasowe rozważania należy uznać, że Sąd ad quem
prawidłowo zebrał materiał dowodowy, właściwie go ocenił i na jago podstawie
dokonał niewadliwych ustaleń faktycznych. Zaistniała zatem podstawa do analizy
i oceny podniesionych w skardze kasacyjnej zarzutów naruszenia prawa
materialnego.
Zgodnie z art. 952 § 1 k.c., jeżeli istnieje obawa rychłej śmierci spadkodawcy
albo jeżeli wskutek szczególnych okoliczności zachowanie zwykłej formy
testamentu jest niemożliwe lub bardzo utrudnione, spadkodawca może oświadczyć
ostatnią wolę ustnie przy jednoczesnej obecności co najmniej trzech świadków.
Jedną z przesłanek umożliwiających sporządzenie testamentu ustnego jest
istnienie „obawy rychłej śmierci”. Pojęcie to spotkało się już z wieloma
wypowiedziami zarówno w orzecznictwie, jak i w literaturze przedmiotu.
Przyjmuje się, że obawa rychłej śmierci spadkodawcy jest samodzielną
przesłanką otwierającą możliwość skorzystania z formy ustnej. Spadkodawca może
testować w formie ustnej, gdy istnieje niebezpieczeństwo jego rychłej śmierci,
uzasadniające jego obawę.
Aktualnie w większości wypowiedzi zwraca się uwagę, że stan obawy rychłej
śmierci powinien spełniać, zarówno przesłankę obiektywną, jak i przesłankę
subiektywną. W judykaturze podkreśla się, że przekonanie spadkodawcy o rychłej
śmierci może uzasadniać każda przyczyna (zły stan zdrowia, podeszły wiek,
znajdowanie się w sytuacji zagrażającej bezpośrednio życiu), która w świetle
10
aktualnej wiedzy i doświadczenia życiowego, przy uwzględnieniu indywidualnych
właściwości organizmu spadkodawcy, może być przyczyną jego bliskiej śmierci.
Nie można bowiem całkowicie pomijać "przeczucia śmierci", mimo że nie można go
w pełni racjonalnie wyjaśnić. Obawa rychłej śmierci zachodzi także wówczas, jeżeli
po sporządzeniu testamentu okazało się, że okoliczności uzasadniające
przekonanie spadkodawcy o jego bliskiej śmierci w rzeczywistości nie zachodziły.
Obawa ta musi istnieć w chwili sporządzania testamentu (por. postanowienie Sądu
Najwyższego z 8 lutego 2006 r., II CSK 128/05, niepubl.).
W nauce prawa podkreśla się, że wedle stanowiska obiektywnego
(dominującego), konieczne jest, aby obawa rychłej śmierci spadkodawcy była
uzasadniona rzeczywistymi zdarzeniami zagrażającymi spadkodawcy rychłą
śmiercią (np. złym stanem zdrowia, podeszłym wiekiem, znalezieniem się
w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życiu). Zatem stan zdrowia spadkodawcy
(lub okoliczności, w których się znalazł) powinien, w świetle wskazań wiedzy
medycznej lub doświadczenia życiowego, uzasadniać przewidywanie co do jego
rychłej śmierci. Nie wystarczy sam tylko podeszły wiek spadkodawcy ani też
utrzymujący się przez dłuższy czas zły stan jego zdrowia w związku z przewlekłym
schorzeniem, lecz konieczne jest wystąpienie zdarzenia nagłego (np. wypadku
komunikacyjnego, kontuzji, pogorszenia stanu zdrowia z innej przyczyny), które
samoistnie lub w powiązaniu z wiekiem lub przewlekłym schorzeniem spadkodawcy
może być przyczyną jego rychłej śmierci.
Podkreśla się, że analizie powinny być poddane okoliczności konkretnej
sprawy, przy uwzględnieniu indywidualnych właściwości organizmu spadkodawcy
(np. stanu odporności oraz jego wieku). Nie można zatem z góry wykluczyć obawy
rychłej śmierci już w momencie testowania, a jeszcze przed nagłym załamaniem
i tak już ciężkiego stanu zdrowia spadkodawcy. Śmierć spadkodawcy w krótkim
czasie po sporządzeniu testamentu nie zawsze rozstrzyga o istnieniu obawy rychłej
śmierci w chwili testowania. Obawy tej nie wykluczy również sam tylko fakt,
że spadkodawca pozostawał jeszcze przez dłuższy czas przy życiu. Wystarczy, aby
obawa ta zachodziła w chwili sporządzenia testamentu. Dla spełnienia przesłanki
„istnienia obawy rychłej śmierci” wymagane jest, aby spadkodawca odczuwał
niepokój co do swojej bliskiej śmierci. W jego braku spadkodawca nie może
11
testować w formie ustnej, choć sam fakt sporządzenia testamentu w tej formie już
o istnieniu niepokoju zazwyczaj świadczy. Kwestia ta wymaga każdorazowej oceny
(por. postanowienie Sądu Najwyższego z 8 września 2020 r., V CSK 531/18,
niepubl.).
Sąd drugiej instancji ustalił, że w świetle zebranego materiału dowodowego,
spadkodawca co najwyżej mógł być subiektywnie przekonany w zakresie obawy
rychłej śmierci, choć i ten aspekt przesłanki nie był dla Sądu przekonujący. Z opinii
biegłych sądowych jednoznacznie wynika, że w okolicznościach sprawy nie
występowała przesłanka obiektywna. Oczywiście w zakresie symptomów
medycznych tej przesłanki mogli wypowiedzieć się tylko biegli specjaliści, ponieważ
ocena ta wymagała wiadomości specjalnych. Jednakże pozamedyczne fakty, które
ustalił Sąd drugiej instancji również świadczyły o nieistnieniu przesłanki obawy
rychłej śmierci, nawet w rozumieniu subiektywnym. Otóż Sąd ad quem wskazał,
że świadczą o tym zdarzenia w dniu następnym, czyli pełnego powrotu zmarłego do
codziennych obowiązków i nieskorzystanie przez niego z jakiejkolwiek formy
pomocy medycznej. Interwencji takiej nie podjęli ani świadkowie oświadczenia
ostatniej woli, ani skarżąca.
W rezultacie, chybiony okazał się pierwszy z zarzutów wymienionych
w petitum skargi kasacyjnej, tym bardziej, że skarżąca dostrzegała naruszenie
prawa materialnego w postaci art. 952 § 1 k.c. w błędnej wykładni przesłanki
istnienia obawy rychłej śmierci. Tymczasem, jak wykazano powyżej, Sąd drugiej
instancji prawidłowo dokonał wykładni normy zawartej w tym przepisie, a następnie
właściwie go zastosował w świetle poczynionych uprzednio ustaleń faktycznych.
Ostatni z zarzutów kasacyjnych wskazuje na naruszenie przez Sąd
Okręgowy prawa materialnego w postaci art. 5 k.c. przez pominięcie faktu,
iż stwierdzenie nabycia spadku na rzecz uczestniczki A. P., dokonane przez Sąd
pierwszej instancji, było zgodne z zasadami współżycia społecznego.
Podniesiony zarzut już z założenia był chybiony. Zarzut nadużycia prawa
podmiotowego, jako instytucja prawa materialnego, służy bowiem ograniczeniu
bądź wyeliminowaniu możności postępowania określonego podmiotu w sposób
określony przez normy prawne. Innymi słowy podnoszący zarzut z art. 5 k.c.
12
sprzeciwia się korzystaniu z prawa podmiotowego przez podmiot, któremu prawo to
przysługuje. Zatem zarzutu tego nie można podnosić wobec Sądu, a do takich
wniosków prowadzi lektura skargi kasacyjnej.
W postępowaniu o stwierdzenie nabycia spadku Sąd ma ściśle zakreślone
granice kognicji. Zgodnie z art. 670 k.p.c.:
§ 1. Sąd spadku bada z urzędu, kto jest spadkobiercą. W szczególności
bada, czy spadkodawca pozostawił testament, oraz wzywa do złożenia testamentu
osobę, co do której będzie uprawdopodobnione, że testament u niej się znajduje.
Jeżeli testament zostanie złożony, sąd dokona jego otwarcia i ogłoszenia.
§ 2. Sąd spadku ustala, czy w skład spadku wchodzi przedsiębiorstwo w
spadku objęte zarządem sukcesyjnym.
Sąd bada więc, czy w sprawie występuje spadkobranie na podstawie ustawy
bądź testamentu, oraz czy nastąpiło nabycie przedmiotu zapisu windykacyjnego
(art. 677 k.p.c.). Sąd nie może korygować swojej kognicji przez pryzmat klauzuli
generalnej zawartej w art. 5 k.c. Innymi słowy, jeżeli Sąd np. dojdzie do
przekonania, że spadkobranie następuje na podstawie testamentu, to nie może
uznać w oparciu o zasady współżycia społecznego, że bardziej właściwe byłoby
dziedziczenie ustawowe. Nie można pomijać, że rozstrzygnięcie zawarte
w postanowieniu o stwierdzeniu nabycia spadku powinno w jak najszerszym
stopniu odzwierciedlać okoliczności sprawy (w tym ustawowe przesłanki
dziedziczenia) oraz wolę spadkodawcy w przypadku, gdy istnieje „ważny”
testament, a interesy czy oczekiwania spadkobierców nie mają tu żadnego
znaczenia.
W tym stanie rzeczy Sąd Najwyższy na podstawie art. 398 14 k.p.c. oddalił
skargę kasacyjną oraz na podstawie art. 520 § 3 k.p.c. i art. 108 § 1 w zw. z art.
391 § 1 k.p.c. i art. 39821 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. rozstrzygnął o kosztach
postępowania kasacyjnego.
ke