III CSK 141/18
Supreme Court2020-12-15
Case number
III CSK 141/18
Court
Sąd Najwyższy
Judgment date
2020-12-15
Type
Postanowienie
Judgment text
Sygn. akt III CSK 141/18
POSTANOWIENIE
Dnia 17 grudnia 2020 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Marian Kocon (przewodniczący)
SSN Krzysztof Pietrzykowski (sprawozdawca)
SSN Maria Szulc
w sprawie z wniosku K. Z.
przy uczestnictwie D. B., A. T., W. D., I. A., (…) Klubu Seniorów L. z siedzibą w K.
i Aeroklubu K. w K.
o stwierdzenie nabycia spadku,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej
w dniu 17 grudnia 2020 r.,
skargi kasacyjnej uczestniczki A. T.
oraz skargi kasacyjnej wnioskodawczyni
od postanowienia Sądu Okręgowego w K.
z dnia 12 stycznia 2017 r., sygn. akt II Ca (…),
1. oddala obie skargi kasacyjne;
2. stwierdza, że wnioskodawczyni i uczestnicy ponoszą
koszty postępowania kasacyjnego związane ze swoim udziałem
w sprawie.
UZASADNIENIE
Sąd Rejonowy w K. postanowieniem z dnia 8 lipca 2016 r. stwierdził, że
spadek po S. S., znanym również jako S. N., na podstawie testamentu
własnoręcznego z dnia 26 lipca 1993 r. nabył z dobrodziejstwem inwentarza
Aeroklub K. z siedzibą w K. (dalej „Aeroklub”). Ustalił, że S. N. był zawodowym
2
lotnikiem. Brał czynny udział w I wojnie światowej, w walkach zbrojnych na
wschodniej granicy w 1920 r. i w wojnie obronnej 1939 r. jako dowódca II pułku
lotniczego w K.. Dnia 17 września 1939 r. przekroczył granicę polsko-rumuńską,
następnie walczył w Anglii w Polskich Siłach Zbrojnych. Po II wojnie światowej
zamieszkał na stałe w Wielkiej Brytanii, gdzie przybrał nazwisko „S.”. Utrzymywał
kontakty z dawnymi towarzyszami walk skupionymi w K. Klubie Seniorów L. w K.
(dalej: „KKSL”). Do chwili śmierci miał obywatelstwo polskie. Spadkodawca zmarł
bezpotomnie jako wdowiec dnia 11 kwietnia 1994 r. w B., D., w Anglii. Został
uhonorowany przez środowisko lotników K. uroczystą ceremonią pogrzebową w K.,
gdzie na Cmentarzu Garnizonowym złożono jego prochy. Dnia 26 lipca 1993 r. S. N.
sporządził w Anglii testament, w którym całym swoim majątkiem rozrządził na rzecz
KKSL, kwotę 3 000 funtów brytyjskich zapisał Anglo-Polskiemu Towarzystwu z B.,
8 000 funtów M. W., 2 000 funtów D. B.. Jako wykonawcę testamentu powołał
specjalistyczny fundusz powierniczy M. Ltd (dalej „M.”). Dokument został spisany
pismem maszynowym, opatrzony datą oraz własnoręcznym podpisem
spadkodawcy i dwóch świadków. O spisaniu tego testamentu wiedziała rodzina w
Polsce, w tym uczestnicy niniejszego postępowania. Spieniężony majątek
spadkodawcy, po opłaceniu kosztów pogrzebu, miał wartość ok. 70 000 funtów
brytyjskich. Pieniądze te zostały rozdysponowane następująco: M. opłacił podatki i
pozostawił sobie marżę za wykonanie testamentu, wypłacił zapisy wskazane w
testamencie Anglo-Polskiemu Towarzystwu z B., D. B. i K. Z. (jako następcy
prawnemu zmarłej M. W.), a pozostałe 64 000 funtów przekazał bezpośrednio na
konto bankowe KKSL. Z tej kwoty większa część została wykorzystana na
sfinansowanie Pomnika Lotników w K. i kilku tablic pamiątkowych. Pozostałe środki
zostały przekazane na pomoc seniorom lotnikom będącym w trudnej sytuacji
życiowej. Budowa pomnika była zgodna z zamiarem spadkodawcy, który jeszcze
za życia w listach do zarządu KKSL wyrażał poparcie dla tego projektu. Innych
składników majątku spadkodawcy nie odnaleziono, z wyjątkiem nieruchomości
położonych w W., stanowiących kiedyś własność S. i W. małżonków N., które
zostały znacjonalizowane na podstawie dekretu z dnia 26 października 1945 r. o
własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m. st. Warszawy (Dz.U. Nr 50, poz.
279 ze zm.), ale właścicielom odmówiono przyznania własności czasowej. Na tej
3
podstawie KKSL złożyła do ówczesnego Prezesa Urzędu Mieszkalnictwa i Rozwoju
Miast w W. wniosek o stwierdzenie nieważności decyzji Ministerstwa Gospodarki
Komunalnej z dnia 24 września 1965 r. w przedmiocie odmowy przyznania
właścicielom prawa własności czasowej do nieruchomości. Postępowanie to jest
zawieszone do czasu zakończenia niniejszej sprawy. Aeroklub został
zarejestrowany jako stowarzyszenie dnia 15 lutego 1993 r. W chwili śmierci S. N.
KKSL działał jako zorganizowana jednostka Aeroklubu K., dysponował
wyodrębnionymi funduszami i kontem bankowym, zaś dnia 28 października 2011 r.
został zarejestrowany w rejestrze stowarzyszeń KRS.
Sąd Rejonowy stwierdził, że nie było podstaw, by kwestionować istnienie
oryginalnego testamentu S. N., identycznego z kopią załączoną do akt sprawy, na
której jest wyraźnie widoczny podpis spadkodawcy. Podkreślił, że stosownie do art.
35 obowiązującej w dniu 11 kwietnia 1994 r. ustawy z dnia 12 listopada 1965 r. -
prawo prywatne międzynarodowe (Dz.U. Nr 46, poz. 290 ze zm.) zasadna była
ocena ważności testamentu spadkodawcy według przepisów prawa angielskiego.
Zgodnie z art. 7 i 9 Wills Act z 1837 r., do ważności testamentu wystarczy
zachowanie formy pisemnej zwykłej (niekoniecznie pismem odręcznym) i
opatrzenie dokumentu własnoręcznym podpisem spadkodawcy. Ponadto testament
zawiera powołanie wykonawcy testamentu zgodne z art. 3 Wills Act. W konkluzji
Sąd Rejonowy przyjął, że dokument podpisany przez spadkodawcę stanowił
testament. Uznał, że wyrażoną w testamencie wolę spadkodawcy należało
rozumieć w ten sposób, że cały jego majątek na wypadek śmierci miał przejść na
rzecz osoby prawnej, która zrzesza seniorów lotników i która potrafi właściwie
zadysponować tym majątkiem zgodnie ze swoimi celami statutowymi. Przyjął, że
skoro Aeroklub nie złożył w terminie oświadczenia o przyjęciu bądź odrzuceniu
spadku, nabycie nastąpiło z mocy prawa z dobrodziejstwem inwentarza (art. 1015 §
2 k.c.).
Wnioskodawczyni, uczestniczka A. T. i uczestnik W. D. wnieśli apelacje od
postanowienia Sądu Rejonowego, zaskarżając je w całości.
Sąd Okręgowy w K. postanowieniem z dnia 12 stycznia 2017 r. oddalił
wszystkie apelacje oraz stwierdził, że wnioskodawczyni i uczestnicy ponoszą
4
koszty postępowania odwoławczego związane ze swoim udziałem w sprawie.
Uznał, że brak jest podstaw do przyjęcia, iż wolą spadkodawcy było zastosowanie
niedopuszczalnego w polskim prawie podstawienia powierniczego. Stwierdził, że
rola i zadania powierzone M. świadczyły o powołaniu wykonawcy testamentu, a nie
uczynieniu tego podmiotu spadkobiercą. Wskazał, że prawo angielskie miało
znaczenie jedynie dla formy testamentu. Podzielił stanowisko, że zaginięcie
testamentu nie powoduje niedopuszczalności stwierdzenia nabycia spadku na jego
podstawie, skoro do akt złożono kopię z tłumaczeniem przysięgłym testamentu, a
testament o treści stwierdzonej przez Sąd Rejonowy został w części wykonany.
Zaznaczył, że KKSL, jako nieposiadający zdolności prawnej, nie mógł być
spadkobiercą S. N., ale Sąd Rejonowy dokonał wykładni woli spadkodawcy w taki
sposób, aby ją możliwie najpełniej urzeczywistnić. Odwołał się do postanowienia
Sądu Najwyższego z dnia 13 czerwca 2001 r., II CKN 543/00 (OSNC 2002, nr 1,
poz. 14), według którego określenie osoby spadkobiercy w drodze wykładni
testamentu jest możliwe, gdy w testamencie zawarto kryteria pozwalające w
sposób niebudzący wątpliwości ustalić rzeczywistą wolę spadkodawcy przy
zachowaniu zasady życzliwej interpretacji (art. 948 § 2 k.c.).
Wnioskodawczyni wniosła skargę kasacyjną, zarzucając naruszenie art. 948
§ 1 i 2 k.c., art. 328 § 2 k.p.c. i art. 941 k.c. Uczestniczka A. T. wniosła skargę
kasacyjną, zarzucając naruszenie art. 948 § 1 i 2 i art. 964 k.c. oraz art. 670, art.
669 i art. 510 § 2 k.p.c.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Wnioskodawczyni, formułując zarzuty kasacyjne dotyczące naruszenia
prawa materialnego, stwierdziła, że przesądzenie o dziedziczeniu spadku przez
Aeroklub K., mimo powołania do dziedziczenia KKSL, jest sprzeczne z wolą
spadkodawcy. Zarzucając naruszenie art. 941 k.c. wskazała, że spadkodawca
powołał M. jako egzekutora i zarządcę testamentu, którego zadaniem było zebranie
wszystkich składników majątku pozostawionego przez spadkodawcę, spieniężenie
go, a następnie przekazanie wskazanym osobom w piśmie, które nie uzyskało
niezbędnej aprobaty sądu właściwego według miejsca jego sporządzenia.
5
Zarzuty kasacyjne uczestniczki A. T. dotyczące naruszenia prawa
materialnego odnoszą się przede wszystkim do określonej w testamencie pozycji
M.. Skarżąca twierdzi, że postanowienia testamentu w sposób jednoznaczny
wskazują, iż M. został wyznaczony przez testatora na wykonawcę („to be executor”)
i zarządcę powierniczego („trustee of will”), któremu testator przekazał majątek
spadkowy po zaspokojeniu długów i innych obciążeń w zarząd powierniczy w celu
zatrzymania lub sprzedania i przekazania całkowicie KKSL. Podkreśla, że te
postanowienia jednoznacznie wskazują na ustanowienie na rzecz M. trustu mortis
causa. Zarzuca w związku z tym zastąpienie, w wyniku wykładni, ustanowionego w
testamencie trustu instytucją wykonawcy testamentu, jako rzekomo zgodną z
prawdopodobną wolą testatora oraz pozwalającą utrzymać w mocy rozrządzenie
testamentowe. Wskazuje, że tymczasem ustanowienie w testamencie trustu mortis
causa powinno podlegać ocenie przez pryzmat regulacji wynikającej z art. 964 k.c.,
gdyż stanowi w istocie podstawienie powiernicze, w wyniku którego M. jako
spadkobierca powierniczy, a skoro zaś ustalono, iż wolą testatora nie było
uczynienie M. spadkobiercą testamentowym, wspomniane powołanie jest nieważne.
Ze względu na datę śmierci spadkodawcy (dnia 11 kwietnia 1994 r.)
o ważności testamentu rozstrzygało jego prawo ojczyste z chwili dokonania tej
czynności, a więc prawo polskie (art. 35 zdanie pierwsze p.p.m. 1965). Do oceny
ważności formalnej testamentu miał zastosowanie art. 1 konwencji haskiej z dnia 5
października 1961 r. dotyczącej kolizji praw w przedmiocie formy rozrządzeń
testamentowych (Dz.U. z 1969 r. Nr 34, poz. 285), według którego testament jest
ważny z punktu widzenia wymagań dotyczących formy, jeżeli jest ona zgodna
z prawem wewnętrznym m.in. miejsca, w którym spadkodawca dokonał
rozrządzenia, a więc prawem angielskim. Podobne zresztą rozwiązanie zawierał
art. 35 zdanie drugie p.p.m. 1965, zgodnie z którym wystarczało zachowanie formy
przewidzianej przez prawo państwa, w którym czynność została dokonana.
W okolicznościach niniejszej sprawy nie powinno budzić wątpliwości, że
testament, którego kopia jest dostępna w aktach sprawy, został prawidłowo
sporządzony. Według polskiego prawa dopuszczalne jest dziedziczenie na
podstawie zaginionego testamentu, jeżeli można odtworzyć jego treść, zwłaszcza
na podstawie kopii (zob. uchwała z dnia 29 maja 1987 r., III CZP 25/87, OSNCP
6
1988, nr 9, poz. 117, postanowienia z dnia 16 kwietnia 1999 r., II CKN 255/98,
OSNC 1999, nr 11, poz. 194, z dnia 8 października 2004 r., V CK 184/04, niepubl.
i z dnia 20 lipca 2005 r., II CK 2/05, Monitor Prawniczy 2005, nr 16, s. 779,
wyrok z dnia 13 lipca 2017 r., I CSK 4/17, niepubl.).
Odnosząc się do zarzutów naruszenia prawa materialnego, trzeba przede
wszystkim podkreślić, że niełatwo jest odnieść terminologię stosowaną w prawie
angielskim do pojęć i instytucji polskiego prawa spadkowego. Znamienne jest już
bowiem to, że w języku angielskim nie ma nawet uniwersalnego tłumaczenia
wyrazu „spadkobierca” - słownikowy „heir” odnosi się do dziedziczenia ustawowego,
zaś przy dziedziczeniu testamentowym wyróżnia się „beneficiarie”, czyli
spadkobiercę uzyskującego beneficial title to property. Z jednej strony
sformułowanie testamentu S. N. (S.) zdaje się odwoływać do nieznanej polskiemu
prawu instytucji trustu, której rzeczywiście najbliżej jest do koncepcji podstawienia
powierniczego (art. 964 k.c.). Z drugiej jednak strony powoływany w testamencie
executor jest typowym personal representative, który faktycznie wykonuje zadania
zbliżone do wykonawcy testamentu. W piśmiennictwie podkreślono, że moc prawną
wykonawcy testamentu mają wprost z testamentu, a orzeczenie sądowe
potwierdzające ich pozycję jako executors jedynie jest środkiem dowodowym
pozwalającym im, względem osób trzecich, wykazywać, że są uprawnieni do
dysponowania spadkiem.
Dogłębna analiza testamentu S. N. (S.) prowadzi do wniosku, że w wypadku
angielskiego testamentu za spadkobierców w rozumieniu prawa polskiego należy
uznać beneficiaries, bo to oni, jako spadkobiercy, uzyskują realne przysporzenia ze
spadku. Personal representatives działają zaś jak likwidatorzy masy spadkowej, za
co ze spadku przysługuje im wynagrodzenie. Oznacza to, że nietrafne są
argumenty wskazujące w niniejszej sprawie na zastosowanie niedopuszczalnej w
prawie polskim instytucji podstawienia powierniczego i trustu. Koncepcję trustu
mortis causa należy odrzucić również z tego powodu, że jej przyjęcie
uniemożliwiłoby realizację ostatniej woli testatora.
Pozostaje zatem do oceny, kogo do spadku powołał spadkodawca w tej
sprawie. Konstrukcja transmisji spadku przez testament w prawie angielskim
7
powoduje, że nie występuje tam wyraźne odróżnienie spadkobierców
i zapisobierców. Wszyscy beneficiaries otrzymują legaty, tyle że są one różnego
rodzaju. Wydawałoby się zatem, że co do zasady wszystkich beneficiaries
należałoby uznać za spadkobierców. Ocena jednak ostatecznie zależy od treści
konkretnego testamentu w języku angielskim - w jaki sposób ujęto przeznaczane
dla nich przysporzenia ze spadku. W niniejszej sprawie przyjęto, ze względu na
wartość przysporzeń, że skoro pozostałe osoby poza Aeroklubem otrzymały
tzw. specific legacies, to można twierdzić, że w świetle prawa polskiego należy
ich traktować jak zapisobierców, a jedynie Aeroklub jest spadkobiercą. Jednakże
z perspektywy tej sprawy skutek w postaci wyznaczenia kręgu spadkobierców nie
ma istotnego znaczenia, skoro spór w sprawie dotyczy tego, czy doszło do
dziedziczenia ustawowego, czy też testamentowego.
Zgodnie z obowiązującą w polskim prawie zasadą favor testamenti
(art. 948 k.c.) sądy meriti trafnie przyjęły, że mimo iż w treści testamentu
jako beneficiary został wskazany KKSL, to spadkobiercą jest Aeroklub. Zgodnie
z mającym zastosowanie w tej sprawie prawem polskim zdolność dziedziczenia
mają tylko osoby fizyczne i osoby prawne. Tymczasem KKSL nie jest ani osobą
fizyczną, ani osobą prawną, wchodzi natomiast w skład Aeroklubu będącego osobą
prawną. Uznanie zatem za spadkobiercę testamentowego Aeroklubu umożliwiało
faktyczne wykorzystanie środków ze spadku przez KKSL, co też w rzeczywistości
miało miejsce. Nie tylko nie doszło zatem do naruszenia art. 948 k.c.,
lecz prawidłowo zasada favor testamenti została zastosowana do wskazania osoby
spadkobiercy. Sąd Okręgowy trafnie więc odwołał się w tym zakresie do
postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 13 czerwca 2001 r., II CKN 543/00. O tym,
że dopuszczalne jest określenie osoby spadkobiercy w drodze wykładni testamentu
świadczą też postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 11 sierpnia 2010 r., I CSK
62/10, niepubl. i z dnia 29 maja 2018 r., I CSK 43/18, niepubl.
Gdy chodzi o sformułowane w skargach kasacyjnych zarzuty dotyczące
naruszenia przepisów postępowania, to stanowią one albo niedopuszczalne
kwestionowanie ustaleń faktycznych i oceny dowodów (art. 398 3 § 3 k.p.c.), albo
powtórzenie niektórych zarzutów naruszenia prawa materialnego.
8
Z przedstawionych powodów Sąd Najwyższy na podstawie art. 398 14 k.p.c.
orzekł, jak w sentencji.
ke