I KK 127/20
Supreme Court2020-12-15
Case number
I KK 127/20
Court
Sąd Najwyższy
Judgment date
2020-12-15
Type
Wyrok
Judgment text
Sygn. akt I KK 127/20
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 16 grudnia 2020 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Wiesław Kozielewicz (przewodniczący)
SSN Dariusz Kala (sprawozdawca)
SSN Marek Motuk
Protokolant Edyta Demiańczuk - Komoń
przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej Małgorzaty Kozłowskiej,
w sprawie W. R. i M. C. skazanych z art. 296 § 1 k.k. i in.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie
w dniu 2 grudnia 2020 r.,
kasacji, wniesionych przez obrońców skazanych
od wyroku Sądu Apelacyjnego w (…)
z dnia 22 października 2019 r., sygn. akt II AKa (…)
zmieniającego wyrok Sądu Okręgowego w B.
z dnia 6 lipca 2018 r., sygn. akt III K (…),
I. uchyla zaskarżony wyrok w punktach I.3 i II w części
odnoszącej się do W. R. i M. C. i w tym zakresie przekazuje
sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu w (…);
II. zwraca oskarżonym uiszczone przez nich opłaty od kasacji
w kwotach po 750 (siedemset pięćdziesiąt) złotych każda.
2
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 6 lipca 2018 r., sygn. akt III K (...), Sąd Okręgowy w
B.:
1. oskarżonego M. C.:
1. w zakresie czynu zarzucanego w pkt. IV aktu oskarżenia uznał za
winnego tego, że w okresie od 30 września 1999 r. do 6 marca 2001 r. w H. i B. w
celu osiągnięcia korzyści majątkowej, wprowadził w błąd członków rady nadzorczej
F. S.A. w B. co do rzeczywistej wartości sprzedanych tej spółce nieruchomości,
przez co doprowadził do niekorzystnego rozporządzenia mieniem spółki o znacznej
wartości, tj. w kwocie 7 534 131 zł w ten sposób, że:
- w dniu 30 września 1999 r. zawarł umowę kupna
nieruchomości rolno-leśnej w postaci działki o numerze geodezyjnym
(...) położonej we wsi M. za kwotę 6 500 zł,
1. w dniu 15 listopada 2000 r. zawarł umowę kupna
nieruchomości rolnych położonych we wsi M. w postaci działek o
numerach geodezyjnych (...) i (...) za kwotę 41 250 zł,
2. w dniu 20 grudnia 2000 r. zawarł umowę kupna
nieruchomości rolnej w postaci działek oznaczonych numerami
geodezyjnymi: 646/5, 224/4, 649, 647, 646/4. 224/3, 224/5, 224/7 za
kwotę 37 020 zł,
po czym powyższe nieruchomości umowami z dnia 6 marca
2001 r. odsprzedał F. S.A. za łączną kwotę 7 772 531 zł, która
znacznie przewyższała ich wartość wynoszącą 238 400 zł, tj. czynu z
art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. i za to na mocy art. art. 286 §
1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 33 § 2 i 3 k.k. skazał go i
wymierzył mu karę 2 (dwóch) lata pozbawienia wolności i grzywny w
wymiarze 200 (dwieście) stawek dziennych po 50 (pięćdziesiąt) złotych
każda;
1. uznał za winnego popełnienia czynu zarzucanego w pkt.
V aktu oskarżenia i za to na mocy art. 278 § 1 k.k. w zw. z art. 294
3
§ 1 k.k. w zw. z art. 33 § 2 i 3 k.k. skazał go i wymierzył mu karę 2
(dwóch) lat pozbawienia wolności i grzywny w wymiarze 200
(dwieście) stawek dziennych po 50 (pięćdziesiąt) złotych każda;
2. w zakresie czynu zarzucanego w pkt. XIV (V a/o z 12
grudnia 2006 r.) uznał za winnego tego, że: w dniu 3 stycznia 2002
roku w B., działając wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami, w
celu osiągnięcia korzyści majątkowej, będąc zobowiązanym, jako
prezes Zarządu F. S.A. z siedzibą w B. do zajmowania się
sprawami majątkowymi tej spółki, nadużył swoich uprawnień w ten
sposób, że nie posiadając stosownej uchwały walnego
zgromadzenia akcjonariuszy oraz wbrew przepisom art. 362 § 1 pkt
5 ustawy kodeks spółek handlowych dopuścił do przejęcia przez
spółkę F. S.A. 3 540 akcji własnych o wartości nominalnej 100 zł,
które nie zostały umorzone, a które to akcje sprzedał jako osoba
fizyczna wyżej wymienionej spółce reprezentowanej przez
Przewodniczącego Rady Nadzorczej W. R. za 354 000,00 zł, czym
wyrządził znaczną szkodę majątkową w mieniu F. S.A. w wysokości
354 000,00 zł, to jest czynu z art. 296 § 1 i 2 k.k. i za to na mocy
art. 296 § 1 i 2 k.k. w zw. z art. 33 § 2 i 3 k.k. skazał go i wymierzył
mu karę 1 (jednego) roku pozbawienia wolności i grzywny w
wymiarze 100 (sto) stawek dziennych po 50 (pięćdziesiąt) złotych
każda;
3. w zakresie czynu zarzucanego w pkt. XV (VI a/o z 12
grudnia 2006 r.) uznał za winnego tego, że: w dniach 15 stycznia
do 16 stycznia 2002 r. w B., działając w krótkich odstępach czasu i
w realizacji z góry powziętego zamiaru, wspólnie i w porozumieniu
z innymi osobami, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, będąc
zobowiązany jako Prezes Zarządu „F.” S.A. z siedzibą w B. do
zajmowania się sprawami majątkowymi tej spółki, nadużył swoich
uprawnień w ten sposób, że w dniach 15 i 16 stycznia 2002 r. kupił
od spółki F. S.A. z siedzibą w B., reprezentowanej przez
Przewodniczącego Rady Nadzorczej W. R. 5007 udziałów spółki
4
„C.” Sp. z o.o. z siedzibą w B. za kwotę 350 490,00 zł, podczas
gdy jeden udział posiadał wartość księgową 365,59 zł, czym
wyrządził w mieniu F. S.A. z siedzibą w B. szkodę w wysokości co
najmniej 1 480 019,13 zł albowiem taka była w tym czasie wartość
księgowa udziałów spółki „C.” Sp. z o.o., to jest czynu z art. 296 §
1, 2 i 3 k.k. i za to na mocy art. 296 § 1, 2 i 3 k.k. w zw. z art. 33 §
2 i 3 k.k. skazał go i wymierzył mu karę 1 (jednego) roku i 6
(sześciu) miesięcy pozbawienia wolności i grzywny w wymiarze
150 (sto pięćdziesiąt) stawek dziennych po 50 (pięćdziesiąt)
złotych każda;
4. uznał za winnego popełnienia czynu zarzucanego w pkt.
XVI (VII a/o z 12 grudnia 2006r.) i za to na mocy art. 284 § 2 k.k. w
zw. z art. 33 § 2 i 3 k.k. skazał go i wymierzył mu karę 6 (sześciu)
miesięcy pozbawienia wolności i grzywny w wymiarze 50
(pięćdziesiąt) stawek dziennych po 50 (pięćdziesiąt) złotych każda.
II. oskarżonego W. R.:
1. uznał za winnego popełnienia czynu zarzucanego w pkt. X z
tym że przyjął, iż czynu tego dopuścił się działając w krótkich odstępach
czasu i w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, to jest czynu z art. 296 §
1 i 3 k.k. w zw. z art. 12 k.k. i za to na mocy art. 296 § 1 i 3 k.k. w zw. z
art. 12 k.k. skazał go, a na mocy art. 296 § 1 i 3 k.k. w zw. z art. 33 § 2 i 3
k.k. wymierzył mu karę 1 (jednego) roku i 8 (ośmiu) miesięcy pozbawienia
wolności i grzywny w wymiarze 100 (sto) stawek dziennych po 50
(pięćdziesiąt) złotych każda;
1. w zakresie czynu zarzucanego w pkt. XI (I a/o z 12 grudnia
2006 r.) uznał za winnego tego, że w dniu 3 stycznia 2002 r. w B., działając
wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami, w celu osiągnięcia korzyści
majątkowej, będąc zobowiązany jako Przewodniczący Rady Nadzorczej F.
S.A. z siedzibą w B. do zajmowania się sprawami majątkowymi tej spółki,
nadużył swoich uprawnień w ten sposób, że nie posiadając stosownej
uchwały walnego zgromadzenia akcjonariuszy oraz wbrew przepisom art.
362 § 1 pkt 5 ustawy kodeks spółek handlowych reprezentując tę spółkę
5
nabył od M. C. łącznie 3 540 akcji własnych spółki F. S.A. o wartości
nominalnej 100 zł każda za łączną cenę 354 000,00 zł, które nie zostały
umorzone, czym wyrządził znaczną szkodę majątkową w mieniu F. S.A. w
wysokości 354 000,00 zł, to jest czynu z art. 296 § 1 i 2 k.k. oraz w
zakresie czynu zarzucanego w pkt. XIII (IV a/o z 12 grudnia 2006 r.) uznał
go za winnego tego, że w dniu 14 stycznia 2003 r. w B., w celu osiągnięcia
korzyści majątkowej, będąc zobowiązany jako pełniący obowiązki Prezesa
Zarządu F. S.A. z siedzibą w B. do zajmowania się sprawami majątkowymi
tej spółki, nadużył swoich uprawnień w ten sposób, że nie posiadając
stosownej uchwały walnego zgromadzenia akcjonariuszy i wbrew
przepisom art. 362 § 1 pkt 5 ustawy kodeks spółek handlowych dopuścił
do przejęcia przez spółkę F. S.A. 2 038 akcji własnych o wartości
nominalnej 100 zł każda, które nie zostały umorzone i które to akcje
przekazał spółce jako osoba fizyczna dokonując następnie kompensaty
swojego zobowiązania w wysokości 203 800,00 zł, które posiadał wobec
spółki F. S.A. wierzytelnością powstałą na skutek przekazania akcji, w
związku z czym wyrządził znaczną szkodę majątkową w mieniu F. S.A. w
wysokości 203 800,00 zł, to jest czynu z art. 296 § 1 i 2 k.k., przyjmując, iż
czyny przypisane oskarżonemu w pkt. XI i XIII stanowią ciąg przestępstw i
na mocy art. 296 § 1 i 2 k.k. w zw. z art. 91 § 1 k.k. w zw. z art. 33 § 2 i 3
k.k. skazał go i wymierzył mu karę 2 (dwóch) lat pozbawienia wolności i
grzywny w wymiarze 100 (sto) stawek dziennych po 50 (pięćdziesiąt)
złotych każda.
2. w zakresie czynu zarzucanego w pkt XII (II a/o z 12 grudnia
2006 r.) uznał za winnego tego, że w dniach od 15 stycznia do 16 stycznia
2002 r. w B., działając w krótkich odstępach czasu i w realizacji z góry
powziętego zamiaru, wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami, w celu
osiągnięcia korzyści majątkowej, będąc zobowiązany jako
Przewodniczący Rady Nadzorczej F. S.A. z siedzibą w B. do zajmowania
się sprawami majątkowymi tej spółki, nadużył swoich uprawnień w ten
sposób, że:
3. w dniach 15 i 16 stycznia 2002 r. reprezentując jako
6
Przewodniczący Rady Nadzorczej F. S.A. z siedzibą w B. tę spółkę, sprzedał
M. C. łącznie 5007 udziałów spółki „C.” sp. z o.o. z siedzibą w B. za kwotę
350 490,00 zł, podczas gdy w tym czasie jeden udział posiadał wartość
księgową 365,59 zł czym wyrządził szkodę w mieniu F. S.A. z siedzibą w B.
w wysokości co najmniej 1 480.019,13 zł, albowiem taka była w tym czasie
wartość księgowa wyżej wymienionych udziałów spółki „C.” Sp. z o.o.,
4. w dniu 15 stycznia 2002 r. kupił od spółki F. S.A. z siedzibą w
B., reprezentowanej przez członków zarządu I. K. i J. S. 3 000 udziałów
spółki „C.” sp. z o.o. z siedzibą w B. za kwotę 210 000,00 zł, a na skutek
sprostowania z dnia 6 czerwca 2002 r„ nabył za tę kwotę 5 669 udziałów,
podczas gdy jeden udział posiadał w tym czasie wartość księgową 365,59 zł,
w wyniku czego wyrządził szkodę w mieniu F. S.A. w wysokości co najmniej
1 862 529,71 zł, albowiem taka była w tym czasie wartość księgowa wyżej
wymienionych udziałów spółki „C.” Sp. z o.o.,
przy czym działania te wyrządziły w mieniu spółki F. S.A. szkodę
majątkową w wielkich rozmiarach w kwocie co najmniej 3 342 548,84 zł, to
jest czynu z art. 296 § 1, 2 i 3 k.k. w zw. z art. 12 k.k. i za to na mocy art. 296
§ 1, 2 i 3 k.k. w zw. z art. 12 k.k. w zw. z art. 33 § 2 i 3 k.k. skazał go i
wymierzył mu karę 2 (dwóch) lat pozbawienia wolności i grzywny w wymiarze
200 (dwieście) stawek dziennych po 50 (pięćdziesiąt) złotych każda.
V. W zakresie czynu zarzucanego oskarżonym W. R. i D. B. w pkt.
IX aktu oskarżenia przyjął, iż w dniu 6 marca 2001 r. w B., działając wspólnie
i w porozumieniu jako członkowie Rady Nadzorczej F. S.A. z siedzibą w B.,
będąc zobowiązanymi do zajmowania się sprawami majątkowymi tej spółki,
w sposób nieumyślny poprzez niedopełnienie ciążących na nich obowiązków
wyrządzili F. S.A. szkodę majątkową w wielkich rozmiarach w kwocie 7 534
131 złotych w ten sposób, że zawarli w imieniu powyższej spółki dwie umowy
kupna od M. C. nieruchomości o nr (...), (...) i (...) o pow. 12,24 ha oraz o
numerach 646/5, 224/4, 649, 646/4, 224/3, 224/5, 224/7 i 647 o pow.
18,3811 ha położonych we wsi M. Gm. N. za kwotę 7 772 531 zł, która
znacznie przewyższała rzeczywistą wartość tych nieruchomości wynoszącą
238 400 zł, to jest czynu z art. 296 § 1, 3 i 4 k.k. i na mocy art. 17 § 1 pkt 6
7
k.p.k. postępowanie karne wobec tych oskarżonych umorzył i w tej części
kosztami procesu obciążył Skarb Państwa.
VI. oskarżonych W. R. i W. G. uniewinnił od popełnienia czynu
opisanego w pkt I aktu oskarżenia a oskarżonego M. C. od popełnienia
czynów opisanych w pkt I, II i VII aktu oskarżenia i w tej części kosztami
procesu obciążył Skarb Państwa.
VII. na mocy art. 85 § 1 i 2 k.k., art. 86 § 1 i 2 k.k. orzekł kary łączne
wobec oskarżonego:
a. M. C. 3 (trzech) lat pozbawienia wolności i grzywny w wymiarze 500
(pięćset) stawek dziennych po 50 (pięćdziesiąt) złotych każda;
b. a na mocy art. 85 § 1 i 2 k.k., art. 86 § 1 i 2 k.k., art. 91 § 2 k.k. wobec
oskarżonego W. R. 2 (dwóch) lat i 6 (sześciu) miesięcy pozbawienie wolności i
grzywny w wymiarze 400 (czterysta) stawek dziennych po 50 (pięćdziesiąt)
złotych każda.
IX. Na mocy art. 41 § 1 k.k. orzekł zakaz zajmowania stanowisk w
organach statutowych spółek prawa handlowego wobec oskarżonych M. C. i W. R.
na okresy po 4 (cztery) lata.
Wyrok zawiera także rozstrzygnięcia dotyczące innych oskarżonych,
dowodów rzeczowych, zaliczenia na poczet kar okresów rzeczywistego
pozbawienia wolności oraz w przedmiocie kosztów procesu.
Od powyższego wyroku apelacje wywiedli m.in. obrońcy oskarżonych M. C.
i W. R..
Adwokat R. B. – obrońca oskarżonego M. C. zaskarżył wyrok sądu I
instancji w części obejmującej punkty I.1, I.2, I.3, I.4, I.5, Vll. a, IX w części
dotyczącej oskarżonego M. C., X, XI w części dotyczącej oskarżonego M. C., XI w
części dotyczącej oskarżonego M. C., XII w części dotyczącej oskarżonego M. C.,
zarzucając mu:
- odnośnie występku z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. (oszustwo
na szkodę spółki F. S.A. popełnione w okresie od 30 września 1999 r. do 6 marca
2001 r.:
1. mogący mieć wpływ na treść orzeczenia błąd w ustaleniach
faktycznych przyjętych za jego podstawę (art. 438 pkt 3 k.p.k.), polegający na
8
przyjęciu, że rozporządzenie mieniem w ramach przypisanego czynu z art. 286
§1 k.k. było wywołane wprowadzeniem w błąd członków Rady Nadzorczej spółki
F. przez oskarżonego, w sytuacji, gdy z ustaleń sądu wynika, że rozporządzenie
to wynikało z braku staranności, niedbalstwa po stronie członków organu spółki,
dysponujących w dacie rozporządzenia mieniem możliwością podjęcia decyzji
nie obarczonej błędem („okoliczności te powinni zauważyć, gdyby rzetelnie
traktowali swoje obowiązki wobec spółki”)
2. mogącą mieć wpływ na treść wyroku obrazę przepisów postępowania
(art. 438 pkt 2 k.p.k.), w szczególności art. 443 k.p.k., polegającą na
uzupełnieniu opisu czynu przypisanego oskarżonemu w zaskarżonym wyroku o
okoliczności nie uwzględnione w opisie czynu przypisanego w wyroku Sądu
Rejonowego w B. z dnia 3 października 2006 r. wydanego w sprawie II K (...),
czego konsekwencją było naruszenie zakazu dokonywania w orzeczeniu
jakichkolwiek zmian, w tym także zmian w zakresie ustaleń faktycznych, które
powodować mogą negatywne skutki dla oskarżonego;
- odnośnie występku z art. 278 §1 k.k. w zw. z art. 294 §1 k.k. (zabór w
celu przywłaszczenia na szkodę spółki F. S.A. popełniony w okresie od 2
kwietnia 1999 r. do 31 maja 2000 r.):
3. obrazę przepisów prawa materialnego (art. 438 pkt 1 k.p.k.), w
szczególności art. 278 §1 k.k., polegającą na przyjęciu, że stanowi występek
zaboru mienia (kradzieży) przyjęcie rzeczy (środków pieniężnych) za zgodą i
wolą osoby władającej;
- odnośnie występku z art. 296 § 1 i 2 k.k. (występek niegospodarności
na szkodę spółki F. S.A. popełniony 3 stycznia 2002 r.) oraz występku z art. 296
§ 1, 2 i 3 k.k. (występek niegospodarności na szkodę spółki F. S.A. popełniony w
dniach od 15 stycznia do 16 stycznia 2002r.):
4. obrazę przepisów prawa materialnego (art. 438 pkt 1 k.p.k.), w
szczególności art. 296 § 1 k.k., polegającą na przyjęciu, że członek zarządu
spółki zawierający umowę ze spółką jest osobą obowiązaną do zajmowania się
sprawami majątkowymi lub działalnością gospodarczą spółki w rozumieniu art.
296 k.k.;
9
- odnośnie występku z art. 284 § 2 k.k. (występek przywłaszczenia na
szkodę spółki I. Sp. z o.o.);
5. mogącą mieć wpływ na treść wyroku obrazę przepisów postępowania
(art. 438 pkt 2 k.p.k.), w szczególności art. 6 ust. 2 Dyrektywy Parlamentu
Europejskiego i Rady 2016/343 z 9 marca 2016 w sprawie wzmocnienia
niektórych aspektów domniemania niewinności i prawa do obecności na
rozprawie w postępowaniu karnym w zw. z art. 5 § 2 k.p.k. polegająca na
przypisaniu oskarżonemu odpowiedzialności karnej za przywłaszczenie
samochodu Nissan w sytuacji wątpliwości co do zamiaru, wbrew zasadzie
rozstrzygania na korzyść oskarżonego, także w sytuacji gdy sąd dokonuje oceny
czy uniewinnić daną osobę, wszelkich wątpliwości co do winy.
Podnosząc powyższe zarzuty skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego
wyroku i uniewinnienie oskarżonego od popełnienia występków przypisanych mu w
pkt. I.1, I.2, I.3, I.4 i I.5 zaskarżonego wyroku.
Adwokaci W. S., E. W. – obrońcy oskarżonego M. C. - zaskarżyli wyrok
Sądu Okręgowego w B. z 6 lipca 2018 r., sygn. akt III K (...), w zakresie punktu I
sentencji wyroku, to jest co do winy oskarżonego w zakresie zarzutów IV, V, XIV (V
a/o z 12 grudnia 2006 r.); XV (VI a/o z 12 grudnia 2006 r.) i XVI (VII a/o z 12
grudnia 2006 r.), a także w zakresie pkt Vll(a), IX, X, XI oraz XII sentencji wyroku, w
zakresie odnoszącym się do oskarżonego M. C.,
zarzucając mu:
A. w zakresie rozstrzygnięcia o zarzucie IV (pkt I.1 sentencji wyroku):
a) naruszenie art. 286 k.k. poprzez jego błędną wykładnię i uznanie, że
przestępstwa oszustwa dopuszcza się sprzedający oferujący kupującemu
zawarcie umowy sprzedaży rzeczy za określoną cenę, a kupujący - spółka
reprezentowana przez organ zobowiązany do dbałości z należytą starannością o
jej interesy - zaniedbuje ustalenia rzeczywistej wartości rynkowej tej rzeczy i na
tę propozycję się godzi;
b) naruszenia art. 7 i art. 410 k.p.k. poprzez dowolne, nielogiczne,
niespójne oraz sprzeczne z zebranym materiałem dowodowym ustalenia
faktyczne, dotyczące:
10
a. wartości rynkowej spornych nieruchomości;
b. wartości, za jaką nieruchomości te zostały sprzedane,
c. faktu wprowadzenia w błąd członków Rady Nadzorczej spółki
F. S.A. oraz
d. działania oskarżonego „w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.
B. w zakresie zarzutu V (pkt I.2 sentencji wyroku):
c) naruszenie art. 278 § 1 k.k. w zw. z art. 725 i 726 k.c. poprzez ich
oczywiście błędną wykładnię skutkującą uznaniem, że posiadacz rachunku
bankowego dopuszcza się kradzieży w przypadku dobrowolnego przelania na
ten rachunek środków pieniężnych przez pokrzywdzonego w drodze przelewu
bankowego.
C. w zakresie zarzutów XIV oraz XV (pkt 1.3 i 4 sentencji wyroku):
d) naruszenia art. 296 § 1 k.k. w zw. z art. 379 k.s.h. poprzez błędną
wykładnię polegającą na uznaniu, że członek zarządu występujący po drugiej
stronie umowy zawieranej ze spółką pozostaje w zakresie tej umowy
zobowiązany do zajmowania się sprawami majątkowymi tej spółki, oraz
e) naruszenia art. 7 w zw. z art. 410 k.p.k. poprzez dokonanie ustalenia
wartości rynkowej akcji F. S.A. oraz udziałów C. F. Sp. z o.o. pomimo braku
danych do tego w materiale dowodowym.
D. w zakresie zarzutu XVI (pkt 1.3 i 4 sentencji wyroku):
f) naruszenie art. 284 § 2 k.k. poprzez jego błędną wykładnię polegającą
na uznaniu członka zarządu spółki zawierającego w imieniu i na rzecz tej spółki
umowę sprzedaży samochodu powierzonego w leasing tej spółce, za osobę
„przywłaszczającą powierzone jej mienie”;
g) naruszenie art. 284 § 2 k.k. w zw. z art. 8 k.k. poprzez ustalenie
odpowiedzialności oskarżonego z art. 284 § 2 k.k. z winy umyślnej, podczas gdy
Sąd Okręgowy ustalił istnienie po stronie oskarżonego co najwyżej winy
nieumyślnej w postaci niedbalstwa;
h) naruszenie art. 589 k.c. poprzez uznanie, że faktura VAT skutecznie
zastrzegła własność samochodu Nissan Patrol, co doprowadziło Sąd Okręgowy
do błędnego wniosku, że samochód ten w dacie sprzedaży na rzecz W. P. nie
był własnością F. S.A.
11
Podnosząc powyższe zarzuty skarżący wnieśli o zmianę zaskarżonego
wyroku i uniewinnienie oskarżonego, ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie
sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania.
Adwokat D. B. – obrońca oskarżonego W. R., zaskarżył wyrok zarówno co
do winy jak i co do kary w części skazującej oskarżonego w całości, zarzucając mu:
1. co do pkt. II. 1. wyroku:
a) obrazę prawa materialnego tj. art. 296 § 1 i 3 k.k. poprzez jego
błędne zastosowanie polegające na uznaniu, że oskarżony W. R. będąc
przewodniczącym rady nadzorczej F. S.A. [dalej: „F. S.A.”], poprzez
podjęcie w dniach: 2 kwietnia 1999 r., 5 maja 1999 r., 10 września 1999 r.,
15 grudnia 1999 r. oraz 12 maja 2000 r. decyzji o wypłacie premii
uznaniowych na rzecz M. C., w kwotach odpowiednio: 600 000 zł, 600 000
zł, 100 000 zł, 70 000 zł oraz 850 000 zł nadużył udzielonych mu uprawnień
i wyrządził F. S.A. szkodę majątkową w wielkich rozmiarach w kwocie 2 220
000 zł; podczas gdy z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie
nie wynika, iż przyznane premie były merytorycznie nienależne, doszło do
przekroczenia jedynie zasad ładu korporacyjnego, oskarżony jako osoba
nieposiadająca wykształcenia prawniczego oparł się na opinii radcy
prawnego L. F. dopuszczającej udzielenie ww. premii, nadto przyznanie
premii nie zostało zakwestionowane przez organy skarbowe jak również
samą F. S.A. oraz środki z premii de facto zostały wykorzystane na
wsparcie działalności F. S.A. - co prowadzi do wniosku, że nie doszło do
wyrządzenia F. S.A. szkody, a zatem oskarżony swoim zachowaniem nie
wypełnił wszystkich znamion wskazanych w treści art. 296 § 1 i 3 k.k.;
b) obrazę prawa materialnego tj. art. 296 § 1 i 3 k.k. poprzez jego
zastosowanie, w sytuacji gdy działanie oskarżonego nie narusza w/w
przepisu, przy jednoczesnym braku rozważenia, czy postępowanie
oskarżonego wypełniło znamiona art. 585 k.s.h. - co w przypadku takiego
stwierdzenia powinno prowadzić do umorzenia postępowania;
c) obrazę prawa materialnego tj. art. 33 § 2 k.k. poprzez jego
błędne zastosowanie i orzeczenie względem oskarżonego W. R. kary
grzywny w sytuacji, gdy wskazana w sentencji wyroku kwalifikacja z art.
12
296 § 1 i 3 k.k. nie obejmuje swoim zakresem osiągnięcia lub działania w
celu osiągnięcia korzyści majątkowej;
d) rażącą niewspółmierność kary orzeczonej względem
oskarżonego W. R. w wymiarze 1 roku i 8 miesięcy pozbawienia wolności,
w sytuacji gdy stopień winy oraz stopień społecznej szkodliwości nie są
znaczne, oskarżony nie działał umyślnie oraz w rzeczywistości nie doszło
do wyrządzenia szkody majątkowej w mieniu F. S.A.
2. co do pkt. II. 2. wyroku:
a) obrazę prawa materialnego tj. art. 296 § 1 i § 2 k.k. poprzez jego
błędne zastosowanie polegające na uznaniu, że w dniu 3 stycznia 2002 r.
oskarżony W. R. jako Przewodniczący Rady Nadzorczej F. S.A. nadużył swoich
uprawnień i nie posiadając uchwały walnego zgromadzenia akcjonariuszy nabył 3
540 akcji własnych spółki F. S.A. o wartości nominalnej 100 zł za akcję, czym
wyrządził znaczną szkodę majątkową w mieniu F. S.A. w wysokości 354 000 zł,
podczas, gdy Sąd I instancji samowolnie zaniechał zbadania zamiaru oskarżonego
w sytuacji, gdy z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie wynika, iż
wyłącznym zamiarem wymienionych czynności była restrukturyzacja spółki, nadto
cena 100 zł za akcję jest ceną rzeczywistą, nie doszło do żadnych transferów
pieniężnych, oskarżony w zakresie konstrukcji oraz dopuszczalności zawarcia
umów oparł się na pozytywnej opinii radcy prawnego L. F., jak również nie nastąpił
realny skutek umowy przeniesienia akcji, nadto działanie oskarżonego można
zakwalifikować co najwyżej jako złamanie zasad korporacyjnych - co prowadzi do
wniosku, że nie doszło do wyrządzenia F. S.A. szkody, a zatem oskarżony swoim
zachowaniem nie wypełnił wszystkich znamion wskazanych w treści art. 296 § 1 i §
2 k.k. oraz w dniu 14 stycznia 2003 r. oskarżony W. R. jako Przewodniczący Rady
Nadzorczej F. S.A. nadużył swoich uprawnień i nie posiadając uchwały walnego
zgromadzenia akcjonariuszy dopuścił do przejęcia przez spółkę F. S.A. 2 038 akcji
własnych o wartości nominalnej 100 zł za akcję, które to akcje przekazał F. S.A.
jako osoba fizyczna a następnie poprzez kompensatę swojego zobowiązania w
wysokości 203 800 zł względem F. S.A. z wierzytelnością powstałą na skutek
przekazania akcji wyrządził szkodę w majątku F. S.A. w kwocie 203 800 zł,
podczas, gdy Sąd I instancji samowolnie zaniechał zbadania zamiaru oskarżonego
13
w sytuacji, gdy z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie wynika, iż
wyłącznym zamiarem wymienionych czynności była restrukturyzacja spółki, nadto
cena 100 zł za akcję jest ceną rzeczywistą, nie doszło do żadnych transferów
pieniężnych, oskarżony w zakresie konstrukcji oraz dopuszczalności zawarcia
umów oparł się na pozytywnej opinii radcy prawnego L. F., jak również nie nastąpił
realny skutek umowy przeniesienia akcji, nadto działanie oskarżonego można
zakwalifikować co najwyżej jako złamanie zasad korporacyjnych - co prowadzi do
wniosku, że nie doszło do wyrządzenia F. S.A. szkody, a zatem oskarżony swoim
zachowaniem nie wypełnił wszystkich znamion wskazanych w treści art. 296 § 1 i §
2 k.k.;
b) obrazę prawa materialnego tj. art. 296 § 1 i § 2 k.k. poprzez jego
zastosowanie, w sytuacji gdy działanie oskarżonego nie narusza ww. przepisu, przy
jednoczesnym braku rozważenia zmiany kwalifikacji prawnej na art. 588 k.s.h. w
sytuacji gdy postępowanie oskarżonego W. R. można zakwalifikować co najwyżej
jako złamanie zasad korporacyjnych poprzez nieuzyskanie uchwały walnego
zgromadzenia akcjonariuszy F. S.A. oraz naruszenie art. 362 § 1 pkt. 5 k.s.h., co w
konsekwencji powinno prowadzić do umorzenia postępowania z uwagi na
przedawnienie;
c) obrazę przepisów postępowania t.j. art. 196 § 3 k.p.k. poprzez jego
niezastosowanie i uznanie, że opinia biegłych J. B. i K. C. jest przydatna do
rozstrzygnięcia niniejszej sprawy - podczas, gdy należało powołać innych biegłych
z uwagi na fakt, iż sami biegli J. B. i K. C. przyznali, że w oparciu o materiał
zgromadzony w sprawie nie jest możliwe dokonanie wyceny na potrzeby
komercyjne (rynkowe), jak również, że niektórych danych należało się domyślać lub
przyjmować dane na podstawie oświadczenia - co należy uznać za dyskwalifikujące
w zakresie rzetelności i poprawności opinii;
d) obrazę przepisów postępowania tj. art. 196 § 3 k.p.k. poprzez jego
niezastosowanie i brak powołania innego biegłego w miejsce biegłego K.
C., w sytuacji gdy biegły K. C. był osobą karaną za popełnienie
przestępstwa poświadczenia nieprawdy - co jest obiektywną okolicznością
prowadzącą do wyłączenia biegłego;
14
e) obrazę przepisów postępowania tj. art. 194 k.p.k. poprzez
zaakceptowanie przez Sąd I instancji sytuacji, w której postanowienie o
dopuszczeniu dowodu z opinii biegłego zostało wydane względem innego
podmiotu niż ten, który finalnie sporządził opinię;
f) rażącą niewspółmierność kary orzeczonej względem oskarżonego W.
R. w wymiarze 2 lat pozbawienia wolności oraz grzywny w wymiarze 100
stawek dziennych po 50 złotych każda w sytuacji, gdy wina i społeczna
szkodliwość nie są znaczne z uwagi na cel czynności którym była
restrukturyzacja, oraz fakt iż doszło jedynie do przekroczenia zasad ładu
korporacyjnego, jak również realnie nie zaistniała żadna szkoda;
g) obrazę przepisów postępowania tj. art. 200 § 2 i § 3 k.p.k. poprzez
uznanie, iż opinia biegłych J. B. i K. C. spełnia niezbędne wymagania
formalne, podczas gdy w Wyszczególnieniu czynności biegłego
dołączonym do Faktury VAT nr (...) znajduje się pozycja „Konsultacje z
biegłymi” w wymiarze 60 h - co prowadzi do wniosku, że w sporządzeniu
opinii brały udział jeszcze inne, nieujawnione osoby, co do których na
podstawie art. 200 § 3 k.p.k. obrońcom i oskarżonym przysługiwało prawo
przesłuchania w charakterze biegłych lub świadków - co zostało
uniemożliwione doprowadzając do naruszenia prawa do obrony;
h) obrazę przepisów postępowania tj. art. 196 § 3 k.p.k. w zw. z art. 7
k.p.k. poprzez powołanie w charakterze biegłego oraz następnie
zaakceptowanie przez Sąd I instancji opinii sporządzonej przez K. C., który
jako osoba specjalizująca się w wycenie przedsiębiorstw cyrkowych nie
posiadał wystarczającej wiedzy specjalistycznej w zakresie
skonkretyzowanych potrzeb niniejszej sprawy - przy jednoczesnym uznaniu
przez Sąd I instancji wyjaśnień W. R. za niewiarygodne, pomimo
posiadania przez niego stopnia naukowego profesora w dziedzinie nauk
ekonomicznych.
3. Co do pkt. II. 3. wyroku:
a) obrazę prawa materialnego tj. art. 296 § 1, § 2 i § 3 k.k. poprzez jego
błędne zastosowanie polegające na uznaniu, że oskarżony W. R.:
15
- w dniach 15 i 16 stycznia 2002 r. działając jako Przewodniczący Rady
Nadzorczej F. S.A. poprzez sprzedaż M. C. 5007 udziałów spółki C. sp. z o.o.
[dalej: „C. F. sp. z o.o.”] za kwotę 350 490,00 zł wyrządził szkodę w mieniu F. S.A.
na kwotę co najmniej 1480 019,13 zł z uwagi na wartość jednego udziału
wynoszącą 365,59 zł - w sytuacji, gdy z materiału dowodowego zgromadzonego w
sprawie nie wynika, aby jeden udział C. F. sp. z o.o. posiadał wartość rynkową
365,59 zł, nadto wyłącznym zamiarem wymienionych czynności była
restrukturyzacja spółki;
oraz
- w dniu 15 stycznia 2002 r. i na skutek sprostowania z dnia 6 czerwca
2002 r. poprzez zakup od spółki F. S.A. 5 669 udziałów spółki C. F. sp. z o.o. za
kwotę 210 000,00 zł wyrządził szkodę w mieniu F. S.A. na kwotę co najmniej 1 862
529,71 zł z uwagi na wartość jednego udziału wynoszącą 365,59 zł - w sytuacji, gdy
z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie nie wynika, aby jeden udział
C. F. sp. z o.o. posiadał wartość rynkową 365,59 zł, nadto wyłącznym zamiarem
wymienionych czynności była restrukturyzacja spółki, a zatem nie zaistniała szkoda
w majątku F. S.A. i tym samym oskarżony nie wypełnił wszystkich znamion
wskazanych w art. 296 § 1, § 2 i § 3 k.k.
b) obrazę prawa materialnego tj. art. 296 § 1 i 3 k.k. poprzez jego
zastosowanie, w sytuacji gdy działanie oskarżonego nie narusza w/w
przepisu, przy jednoczesnym braku rozważenia, czy postępowanie
oskarżonego wypełniło znamiona art. 585 k.s.h. - co w przypadku takiego
stwierdzenia powinno prowadzić do umorzenia postępowania;
c) obrazę przepisów postępowania tj. art. 196 § 3 k.p.k. poprzez
jego niezastosowanie i uznanie, że opinia biegłych J. B. i K. C. jest
przydatna do rozstrzygnięcia niniejszej sprawy - podczas, gdy należało
powołać innych biegłych z uwagi na fakt, iż sami biegli J. B. i K. C.
przyznali, że w oparciu o materiał zgromadzony w sprawie nie jest możliwe
dokonanie wyceny na potrzeby komercyjne (rynkowe), jak również, że
niektórych danych należało się domyślać lub przyjmować dane na
podstawie oświadczenia - co należy uznać za dyskwalifikujące w zakresie
rzetelności i poprawności opinii;
16
d) obrazę przepisów postępowania tj. art. 196 § 3 k.p.k. poprzez
jego niezastosowanie i brak powołania innego biegłego w miejsce biegłego
K. C., w sytuacji gdy biegły K. C. był osobą karaną za popełnienie
przestępstwa poświadczenia nieprawdy - co jest obiektywną okolicznością
prowadzącą do wyłączenia biegłego;
e) obrazę przepisów postępowania tj. art. 194 k.p.k. poprzez
zaakceptowanie przez Sąd I instancji sytuacji, w której postanowienie o
dopuszczeniu dowodu z opinii biegłego zostało wydane względem innego
podmiotu niż ten, który finalnie sporządził opinię;
f) rażącą niewspółmierność kary orzeczonej względem
oskarżonego W. R. w wymiarze 2 lat pozbawienia wolności i grzywny w
wymiarze 200 stawek dziennych po 50 złotych każda w sytuacji, gdy wina i
społeczna szkodliwość nie są znaczne z uwagi na cel czynności, którym
była restrukturyzacja, jak również realnie nie zaistniała żadna szkoda;
g) obrazę przepisów postępowania tj. art. 200 § 2 i § 3 k.p.k.
poprzez uznanie, iż opinia biegłych J. B. i K. C. spełnia niezbędne
wymagania formalne, podczas gdy w Wyszczególnieniu czynności biegłego
dołączonym do Faktury VAT nr (...) znajduje się pozycja „Konsultacje z
biegłymi” w wymiarze 60 h - co prowadzi do wniosku, że w sporządzeniu
opinii brały udział jeszcze inne, nieujawnione osoby, co do których na
podstawie art. 200 § 3 k.p.k. obrońcom i oskarżonym przysługiwało prawo
przesłuchania w charakterze biegłych lub świadków - co zostało
uniemożliwione doprowadzając do naruszenia prawa do obrony;
h) obrazę przepisów postępowania tj. art. 196 § 3 k.p.k. w zw. z
art. 7 k.p.k. poprzez powołanie w charakterze biegłego oraz następnie
zaakceptowanie przez Sąd I instancji opinii sporządzonej przez K. C., który
jako osoba specjalizująca się w wycenie przedsiębiorstw cyrkowych nie
posiadał wystarczającej wiedzy specjalistycznej w zakresie
skonkretyzowanych potrzeb niniejszej sprawy - przy jednoczesnym uznaniu
przez Sąd I instancji wyjaśnień W. R. za niewiarygodne pomimo posiadania
przez niego stopnia naukowego profesora w dziedzinie nauk
ekonomicznych.
17
4. obrazę przepisów postępowania tj. art. 404 § 2 k.p.k. poprzez
brak decyzji Sądu I instancji o prowadzeniu rozprawy od początku w sytuacji,
gdy przerwa pomiędzy rozprawami z dnia 12 czerwca 2013 r. i 16 września
2014 r. wynosiła ponad 1 rok i 3 miesiące, natomiast przerwa pomiędzy
rozprawami z dnia 3 października 2016 r. i 30 listopada 2017 r. wynosiła 1 rok
i 2 miesiące - co doprowadziło do naruszenia zasady koncentracji materiału
dowodowego, jak również z uwagi na ilość zeznających świadków oraz
odległość czasową pomiędzy ich zeznaniami, niewątpliwie doprowadziło do
zapomnienia oraz zniekształcenia istotnych okoliczności w sprawie.
Podnosząc powyższe zarzuty skarżący wniósł o:
a] zmianę wyroku Sądu I instancji w zaskarżonym zakresie i
uniewinnienie oskarżonego W. R.;
ewentualnie
b] uchylenie wyroku w zaskarżonym zakresie i przekazanie sprawy do
ponownego rozpoznania Sądowi I instancji.
Od powyższego wyroku apelację wniósł również prokurator, który zaskarżył
powyższy wyrok m.in.,
- na niekorzyść M. C. w części dotyczącej uniewinnienia od popełnienia
zarzuconych mu czynów w pkt. VI wyroku (opisanych w pkt. I i II aktu oskarżenia z
31.12.2002 r.),
- na niekorzyść W. R. w części dotyczącej uniewinnienia od popełnienia
zarzuconego mu czynu w pkt. VI wyroku (opisanego w pkt. I aktu oskarżenia z dnia
31.12.2002r.) oraz w części dotyczącej umorzenia postępowania w zakresie
zarzuconego mu czynu w pkt. V wyroku (opisanego w pkt. IX aktu oskarżenia z
dnia 31.12.2002 r.),
W konkluzji apelacji skarżący wniósł m.in. o:
1) uchylenie zaskarżonego wyroku w zakresie uniewinnienia M. C., W.
R. od popełnienia czynu w pkt. VI wyroku (opisanego w pkt. I aktu oskarżenia z
dnia 31.12.2002 r.),
18
2) uchylenie zaskarżonego wyroku w zakresie uniewinnienia
oskarżonego M. C. od popełnienia czynu w pkt. VI wyroku (opisanego w pkt. II
aktu oskarżenia z dnia 31.12.2002 r.),
3) uchylenie zaskarżonego wyroku w zakresie umorzenia postępowania
wobec W. R. w odniesieniu do czynu w pkt. V wyroku (opisanego w pkt. IX aktu
oskarżenia z dnia 31.12.2002r.),
- i przekazanie sprawy w tej części do ponownego rozpoznania Sądowi
Okręgowemu w B..
Wyrokiem z dnia 22 października 2019 r., sygn. akt II AKa (...), Sąd
Apelacyjny w (...):
I. zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że:
1. uchylił wyrok w pkt. VI w zakresie uniewinnienia oskarżonych
M. C., W. R. i W. G. od popełnienia czynu opisanego w pkt. I aktu oskarżenia i
w zakresie uniewinnienia oskarżonego M. C. od popełnienia czynu opisanego
w pkt. II aktu oskarżenia i w tym zakresie sprawę przekazał do ponownego
rozpoznania Sądowi Okręgowemu w B.;
2. oskarżonych W. R. i D. B. uniewinnił od popełnienia czynu z
pkt. IX aktu oskarżenia i kosztami procesu w tej części obciążył Skarb
Państwa;
3. ustalił czasookres popełnienia czynu przypisanego w pkt. I
wyroku od 11 stycznia 2001 r. do 6 marca 2001 r.;
4. uchylił rozstrzygnięcie w przedmiocie orzeczonej oskarżonemu
W. R. kary grzywny w pkt. II 1.;
5. uchylił rozstrzygnięcie z pkt VII. b w przedmiocie wymierzonej
oskarżonemu W. R. kary łącznej grzywny i wymierzył oskarżonemu karę
łączną grzywny w kwocie 300 (trzystu) stawek dziennych po 50 (pięćdziesiąt)
złotych każda;
6. uniewinnił oskarżonego T. T. od popełnienia czynu
przypisanego w pkt. IV wyroku i kosztami procesu w tej części obciążył Skarb
Państwa;
II. w pozostałym zakresie zaskarżony wyrok utrzymał w mocy;
Wyrok zawiera również rozstrzygnięcia dotyczące kosztów procesu.
19
Powyższy wyrok kasacjami zaskarżyli obrońcy oskarżonych M. C. i W. R..
Adw. M. K. – obrońca M. C. - zaskarżył wyrok w części dotyczącej tego
oskarżonego w zakresie pkt. II i III wyroku w całości, zarzucając mu:
I. obrazę przepisów prawa procesowego, a mianowicie art. 2 § 2 k.p.k.
w zw. z art. 410 k.p.k., polegającą na oparciu wyroku na dowodach
nieznajdujących się w rzeczywistości w materiale dowodowym sprawy, a
mianowicie na nośnikach zawierających m.in. program księgowy F. S.A.
(„Spółka”) oraz dokumentach księgowych i finansowych Spółki, które to dowody
zaginęły i nie zostały włączone w poczet materiału dowodowego, a jednak
stanowią istotny materiał dowodowy, z przywołaniem którego:
a. została wydana opinia przez pana J. M., która to opinia
następnie została zasadnie zakwestionowana ze względu na brak
wiarygodności J. M.;
b. powinna była zostać wydana opinia przez Międzynarodowe
Centrum (...) sp. z o.o., jednakże w treści opinii wielokrotnie biegli powołują się
na zakwestionowaną opinię J. M., albowiem w wyniku zaginięcia nośników i
dokumentów nie dysponowali oni dowodami stanowiącymi kluczowe dowody
w sprawie, a zatem nie byli w stanie przygotować opinii bezpośrednio w
oparciu o te dowody, a którą to okoliczność zaginięcia dowodów i ich braku w
materiale dowodowym całkowicie pominął sąd rozpoznający sprawę i dokonał
oceny dowodów, ustaleń faktycznych, subsumpcji, czy finalnie wymierzania
kary na dowodach, których nie było w materiałach sprawy, przy czym sąd
rozpoznający sprawę miał świadomość ww. uchybienia bowiem
postanowieniem z dnia 26 czerwca 2019 r. zobowiązał Prokuraturę Okręgową
w B. do udzielenia informacji, czy po 5 kwietnia 2016 r. były podejmowane
czynności zmierzające do ustalenia, co stało się z komputerem i z serwerem
zawierającym dokumenty finansowe i księgowe Spółki, w tym czy w związku z
zaginięciem tych nośników toczyło się jakieś postępowanie wyjaśniające, jeśli
tak, jaki był jego wynik;
II. obrazę przepisów prawa procesowego, a mianowicie art. 7 k.p.k. w
zw. z art. 193 § 1 k.p.k. w zw. z art. 198 § 1 k.p.k., poczynione przez uznanie za
20
spełniającą warunki dowodu właściwego do wprowadzenia do kognicji
orzeczniczej wiedzy specjalnej, w tym pełną, jasną i jednoznaczną opinię
biegłych J. B. i K. C., w sytuacji, w której:
a. biegli ci nie dysponowali materiałem niezbędnymi do wydania
opinii, bowiem te zaginęły i nie znajdowały się w materiałach sprawy, której to
okoliczności nie uwzględnił sąd;
b. biegli uwzględnili w wydanej opinii wnioski zawarte w
dokumencie sporządzonym przez pana J. M., którego wiarygodność została
zasadnie poddana w wątpliwość przez Sąd Okręgowy w B. na podstawie
postanowienia z dnia 2 marca 2010 r., wobec wskazania, że „(...) w sytuacji, w
której powołał się on na funkcję, której już nie pełnił, a miał tego świadomość,
wzbudza to wątpliwości co do osoby biegłego w zakresie jego wiarygodności”;
c. sąd nie miał żadnej możliwości obiektywnej weryfikacji ustaleń
faktycznych, z których biegły wyprowadzał swoje twierdzenia, w tym nie
działał w warunkach umożliwiających kształtowanie przekonania w sposób
zgodny z zasadą swobodnej oceny dowodów,
co powoduje, że opinia ww. biegłych, na podstawie której sąd poczynił
ustalenia, została wydana z rażącym naruszeniem przepisów dot. opinii
biegłych w sprawie karnej a wnioskowanie przez sąd z jej wykorzystaniem
stanowi w rzeczywistości orzekanie bez prawidłowo wprowadzonej do
podstawy orzeczniczej wiedzy specjalnej;
III. obrazę przepisów prawa procesowego, a mianowicie art. 196 § 3
k.p.k., poprzez zaniechanie rozważenia okoliczności osłabiających zaufanie do
wiedzy oraz bezstronności biegłego K. C., który to uczestniczył w wydaniu opinii
w sprawie w zakresie wyceny spółki, podczas gdy ww. pozostaje biegłym w
zakresie przedsiębiorstw cyrkowych i lunaparków, a nie biegłym w zakresie
wyceny przedsiębiorstw, co z kolei winno skutkować powzięciem przez Sąd
uzasadnionych wątpliwości, co do posiadanych przez biegłego wiadomości
specjalnych;
IV. obrazę przepisów prawa procesowego, a mianowicie art. 167
k.p.k. w zw. z art. 2 § 2 w zw. z art. 366 § 1 k.p.k. poprzez zaniechanie
przeprowadzenia dowodu z przesłuchania w charakterze świadka R. L. i
21
powielenie uznania Sądu Okręgowego w B., iż dowód ten jest niemożliwy do
przeprowadzenia, ponieważ nie jest znane aktualne miejsce pobytu w/w bez
rzeczywistego ustalenia tej okoliczności, podczas gdy depozycje ww. świadka
mają istotne znaczenie dla ustalenia prawdy materialnej w zakresie zdarzeń
objętych czynem przypisanym oskarżonemu z art. 284 § 2 k.k. (przywłaszczenie
na szkodę I. sp. z o.o.), zaś brak ich ustalenia w rezultacie doprowadził do
naruszenia art. 5 § 2 k.p.k., poprzez zaniechanie rozstrzygnięcia na korzyść
oskarżonego pomimo niedających się usunąć wątpliwości sprawy;
V. obrazę przepisów prawa procesowego, a mianowicie art. 2 § 1 pkt 4
k.p.k. w zw. z art. 366 § 2 k.p.k. oraz art. 404 § 2 k.p.k., polegające na zupełnym
zbagatelizowaniu dyrektyw przeprowadzenia postępowania karnego w
rozsądnym terminie, dodatkowo pominięcie zasad koncentracji materiału
dowodowego, szybkości, ciągłości i bezpośredniości postępowania poprzez
uznanie, że przerwy między rozprawami wpłynęły w jakikolwiek sposób na
wyrok, w szczególności by „spowodowały zniekształcenie istotnych okoliczności
czy doprowadziły do ich zapomnienia” podczas gdy w toku postępowania okres
czasu pomiędzy rozprawą z dnia 12 czerwca 2013 r. a rozprawą z dnia 16
września 2014 r. wynosiła ponad 1 (jeden) rok i 3 (trzy) miesiące, zaś pomiędzy
rozprawą 3 października 2016 r. a 30 listopada 2017 r. - 1 (jeden) rok i 2 (dwa)
miesiące, co wobec przeprowadzenia dowodów z zeznań świadków, co do
zdarzeń objętych aktem oskarżenia należy uznać jako rażące naruszenie
szybkości postępowania, nadto mające realny wpływ na zniekształcenie się
materiału dowodowego ze źródeł osobowych. Dodatkowo wskazać należy, że
oskarżony składał wniosek o przeprowadzenie rozprawy od początku, jednak nie
został on przez sąd uwzględniony.
Podnosząc powyższe zarzuty skarżący wniósł o uchylenie wyroku Sądu
Apelacyjnego w (...) z dnia 22 października 2019 r. zapadłego w sprawie o sygn.
akt II AKa (...) w ww. zakresie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.
Adwokaci R. B. i W. S. – obrońcy oskarżonego M. C., zaskarżyli wyrok
Sądu Apelacyjnego w części dotyczącej wskazanego oskarżonego (pkt. II i III
wyroku Sądu Apelacyjnego) zarzucając mu mogące mieć istotny wpływ na treść
ww. wyroku rażące naruszenia prawa (art. 523 §1 k.p.k.), w szczególności art. 433
22
§ 2 k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k., polegające na nierozpoznaniu zarzutów apelacji, lub
rozpoznanie w sposób odbiegający od wymogu prawidłowej i rzetelnej ich oceny,
czego następstwem było:
1. utrzymanie w mocy wyroku Sądu Okręgowego dotyczącego
występku z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. (oszustwo na szkodę
spółki F. S.A. popełnione w okresie od 11 stycznia 2001 r. do 6 marca 2001 r.)
pomimo rażącego naruszenia:
a. art. 443 k.p.k., polegającego na uzupełnieniu opisu czynu
przypisanego oskarżonemu w wyroku sądu I instancji o okoliczności nie
uwzględnione w opisie czynu przypisanego w wyroku Sądu Rejonowego w
B. z dnia 3 października 2006 r., wydanego w sprawie II K (...), czego
konsekwencją było naruszenie zakazu dokonywania w orzeczeniu
jakichkolwiek zmian, w tym także zmian w zakresie ustaleń faktycznych,
które powodować mogą negatywne skutki dla oskarżonego;
b. art. 286 k.k. polegającego na jego błędnej wykładni i uznanie,
że przestępstwa oszustwa dopuszcza się sprzedający oferujący kupno
rzeczy za określoną cenę, a kupujący – spółka, reprezentowany przez
organ zobowiązany do dbałości z należytą starannością o jej interesy - na
tę propozycję się godzi;
2. utrzymanie w mocy wyroku Sądu Okręgowego dotyczącego
występku z art. 278 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. (zabór w celu
przywłaszczenia na szkodę spółki F. S.A. popełniony w okresie od 2 kwietnia
1999 r. do 31 maja 2000 r.):
a. z rażącym naruszeniem art. 278 § 1 k.k., polegającym na
przyjęciu, że stanowi występek zaboru mienia (kradzieży) przyjęcie rzeczy
(środków pieniężnych) za zgodą i wolą osoby władającej;
b. z rażącym naruszeniem art. 278 § 1 k.k. w zw. z art. 725 i 726
k.c. poprzez ich oczywiście błędną wykładnię skutkującą uznaniem, że
posiadacz rachunku bankowego dopuszcza się kradzieży w przypadku
dobrowolnego przelania na ten rachunek środków pieniężnych przez
pokrzywdzonego w drodze przelewu bankowego;
23
3. utrzymanie w mocy wyroku Sądu Okręgowego dotyczącego
występku z art. 296 § 1 i 2 k.k. (występek niegospodarności na szkodę spółki
F. S.A. popełniony 3 stycznia 2002 r.) oraz występku z art. 296 § 1, 2 i 3 k.k.
(występek niegospodarności na szkodę spółki F. S.A popełniony w dniach od
15 stycznia do 16 stycznia 2002 r.)
a. z rażącym naruszeniem art. 296 § 1 k.k. w zw. z art. 379 k.s.h.,
polegającym na przyjęciu, że członek zarządu spółki zawierający umowę ze
spółką jest osobą obowiązaną do zajmowania się sprawami majątkowymi
lub działalnością gospodarczą spółki w rozumieniu art 296 k.k.;
b. rażącym naruszeniem art. 7 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. i art. 5
§ 2 k.p.k. polegającym na odmowie dopuszczenia dowodu z innych
biegłych i oparcia ustaleń wyroku na opinii dotyczącej wartości rynkowej
akcji spółki F. S.A. oraz udziałów w C. Sp. z o.o., sporządzonej przez
biegłych nieposiadających niezbędnych kwalifikacji ani dostępu do
informacji niezbędnych do sporządzenia takiej opinii, ze względu na ich
zagubienie przez organy ścigania.
4. utrzymanie w mocy wyroku Sądu Okręgowego dotyczącego
występku z art. 284 § 2 k.k. (występek przywłaszczenia na szkodę spółki I. Sp.
z o.o.):
a. z rażącym naruszeniem art 6 ust. 2 Dyrektywy Parlamentu
Europejskiego i Rady 2016/343 z 9 marca 2016 w sprawie wzmocnienia
niektórych aspektów domniemania niewinności i prawa do obecności na
rozprawie w postępowaniu karnym w zw. z art. 5 § 2 k.p.k., polegającym na
przypisaniu oskarżonemu odpowiedzialności karnej za przywłaszczenie
samochodu Nissan w sytuacji wątpliwości co do zamiaru, wbrew zasadzie
rozstrzygania na korzyść oskarżonego, także w sytuacji gdy sąd dokonuje
oceny czy uniewinnić daną osobę, wszelkich wątpliwości co do winy;
b. z rażącym naruszeniem art. 284 § 2 k.k. poprzez jego błędną
wykładnię polegającą uznaniu członka zarządu spółki zawierającego w
imieniu i na rzecz tej spółki umowę sprzedaży samochodu powierzonego w
leasing tej spółce, za osobę „przywłaszczającą powierzone jej mienie”;
24
c. z rażącym naruszeniem art. 284 § 2 k.k. w zw. z art. 8 k.k.
poprzez ustalenie odpowiedzialności oskarżonego z art. 284 § 2 k.k. z winy
umyślnej, podczas gdy Sąd Okręgowy ustalił istnienie po stronie
oskarżonego co najwyżej winy nieumyślnej w postaci niedbalstwa;
d. z rażącym naruszeniem art. 589 k.c. poprzez uznanie, że
faktura VAT skutecznie zastrzegła własność samochodu Nissan Patrol, co
doprowadziło Sąd Okręgowy do błędnego wniosku, że samochód ten w
dacie sprzedaży na rzecz W. P. nie był własnością F. S.A.
co stanowi jednocześnie o istotnym wpływie wskazanych uchybień na treść
wyroku sądu II instancji.
Podnosząc powyższe zarzuty skarżący wnieśli o uchylenie wyroku Sądu
Apelacyjnego w (...) w powyższym zakresie i uniewinnienie oskarżonego M. C., ze
względu na jego oczywiście niesłuszne skazanie, względnie o przekazanie sprawy
temu sądowi do ponownego rozpoznania.
Od wyroku sądu odwoławczego kasację wywiódł również obrońca
oskarżonego W. R., który zaskarżył wyrok w całości co do winy jak i co do kary w
zakresie odnoszącym się do W. R., czyli co do pkt. II. i III., zarzucając mu:
1. odnośnie utrzymania przez Sąd II instancji pkt. II.1., II.2. oraz II. 3. wyroku
sądu I instancji obrazę prawa materialnego poprzez całkowicie błędne
zaniechanie zarówno przez Sąd I instancji jak i Sąd II instancji zastosowania
normy z art. 20 k.k., zgodnie z którą każdy ze współdziałających w
popełnieniu czynu zabronionego odpowiada w granicach swojej umyślności
lub nieumyślności niezależnie od odpowiedzialności pozostałych
współdziałających, które to zaniechanie doprowadziło do braku
indywidualnego zbadania przez Sąd I oraz II instancji zamiaru, motywacji,
stopnia winy oraz korzyści dot. W. R., czego konsekwencją było błędne,
jednakowe traktowanie oskarżonych W. R. i M. C. w sytuacji, kiedy W. R. nie
odniósł żadnych korzyści z zarzucanych mu czynów pomimo pełnienia
funkcji przewodniczącego Rady Nadzorczej oraz, w przymusowych
okolicznościach, p.o. prezesa zarządu F. S.A., uczestniczył w
przedmiotowych spółkach jedynie w charakterze nieodpłatnego doradcy
25
właściciela oraz celem praktycznego i eksperymentalnego zastosowania
wiedzy zawodowej, która polegała na przeprowadzeniu procesu
restrukturyzacji spółek;
2. odnośnie utrzymania przez Sąd II instancji pkt. II. 1. wyroku Sądu I
instancji:
(I) obrazę prawa materialnego, czyli art. 296 § 1 i 3 k.k. w zw. z art. 20
k.k. poprzez zaakceptowanie przez Sąd II instancji błędnego zastosowania art.
296 § 1 i 3 k.k. polegającego na uznaniu, że oskarżony W. R. będąc
przewodniczącym rady nadzorczej F. S.A. [dalej: „F. S.A.”], poprzez podjęcie w
dniach: 2 kwietnia 1999 r., 5 maja 1999 r., 10 września 1999 r., 15 grudnia 1999
r. oraz 12 maja 2000 r. decyzji o wypłacie premii uznaniowych na rzecz M. C., w
kwotach odpowiednio: 600 000 zł, 600 000 zł, 100 000 zł, 70 000 zł oraz 850 000
zł nadużył udzielonych mu uprawnień i wyrządził F. S.A. szkodę majątkową w
wielkich rozmiarach w kwocie 2 220 000 zł, podczas gdy z materiału
dowodowego zgromadzonego w sprawie nie wynika, iż przyznane premie były
merytorycznie nienależne, natomiast z tegoż materiału wynika, że W. R. jedynie
podpisał wnioski premiowe zatwierdzone uprzednio przez Radę Nadzorczą.
Zatem mogło jedynie dojść do przekroczenia zasad ładu korporacyjnego. Nadto
oskarżony jako osoba nieposiadająca wykształcenia prawniczego oparł się na
opinii radcy prawnego L. F. dopuszczającej udzielenie w/w premii. Przyznanie
premii nie zostało zakwestionowane przez organy skarbowe jak również samą F.
S.A. Środki z premii de facto zostały wykorzystane na wsparcie działalności F.
S.A. (środki te wróciły do spółki na pokrycie niefakturowanych kosztów po stronie
białoruskiej), jak również jedynym zamiarem W. R. było przeprowadzenie
eksperymentalnej restrukturyzacji (co nie zostało indywidualnie zbadane przez
Sąd I oraz II instancji odnośnie zamiaru) - co prowadzi do wniosku, że nie doszło
do wyrządzenia F. S.A. szkody a działanie (zamiar) był nakierowany na poprawę
wyniku finansowego F. S.A., a zatem oskarżony swoim zachowaniem nie
wypełnił znamion wskazanych w treści art. 296 § 1 i 3 k.k.;
(II) obrazę prawa materialnego, czyli art. 296 § 1 i 3 k.k. w zw. z art. 20 k.k.
poprzez zaakceptowanie przez Sąd II instancji zastosowania art. 296 § 1 i 3 k.k. w
sytuacji, gdy działanie oskarżonego nie narusza art. 296 § 1 i 3 k.k., przy
26
jednoczesnym braku indywidualnego rozważenia zamiaru W. R., oraz braku
rozważenia czy postępowanie oskarżonego wypełniło znamiona art. 585 k.s.h. - co
w przypadku takiego stwierdzenia powinno prowadzić do umorzenia postępowania;
(III) zaakceptowanie przez Sąd II instancji rażąco niewspółmiernej kary
orzeczonej względem oskarżonego W. R. w wymiarze 1 roku i 8 miesięcy
pozbawienia wolności w sytuacji, gdy stopień winy oraz stopień społecznej
szkodliwości czynu nie są znaczne, oskarżony nie działał umyślnie oraz w
rzeczywistości nie doszło do wyrządzenia szkody majątkowej w mieniu F. S.A.,
bowiem jego zachowanie było nakierowane na obniżenie kosztów działalności
spółki czym osiągnięto poprawę jej wyników finansowych;
3. odnośnie utrzymania przez Sąd II instancji pkt. II. 2. wyroku Sądu I
instancji:
(I) obrazę prawa materialnego, czyli art. 296 § 1 i § 2 k.k. w zw. z
art. 20 k.k. poprzez zaakceptowanie przez Sąd II instancji ich błędnego
zastosowania polegającego na uznaniu, że: w dniu 3 stycznia 2002 r.
oskarżony W. R. jako Przewodniczący Rady Nadzorczej F. S.A. nadużył
swoich uprawnień i nie posiadając uchwały walnego zgromadzenia
akcjonariuszy nabył 3 540 akcji własnych spółki F. S.A. o wartości nominalnej
100 zł za akcję, czym wyrządził znaczną szkodę majątkową w mieniu F. S.A.
w wysokości 354 000 zł, podczas, gdy Sąd I instancji samowolnie zaniechał
zbadania zamiaru oskarżonego w sytuacji, gdy z materiału dowodowego
zgromadzonego w sprawie wynika, iż wyłącznym zamiarem wymienionych
czynności była restrukturyzacja spółki, nadto cena 100 zł za akcję jest ceną
rzeczywistą (co potwierdziła sprzedaż majątku spółki za kwotę niespełna 11
000 000 zł w sytuacji przymusowej przez syndyka masy upadłości), nadto M.
C. jako faktyczny właściciel spółki (de facto walne zgromadzenie) wyraził
zgodę na ww. działania, nie doszło do żadnych transferów pieniężnych,
oskarżony w zakresie konstrukcji oraz dopuszczalności zawarcia umów oparł
się na przygotowanych umowach oraz pozytywnej opinii radcy prawnego L. F.,
jak również nie nastąpił realny skutek umowy przeniesienia akcji, nadto
działanie oskarżonego można zakwalifikować co najwyżej jako złamanie
27
zasad korporacyjnych - co prowadzi do wniosku, że nie doszło do
wyrządzenia F. S.A. szkody, a zatem oskarżony swoim zachowaniem nie
wypełnił wszystkich znamion wskazanych w treści art. 296 § 1 i § 2 k.k. oraz w
dniu 14 stycznia 2003 r. oskarżony W. R. jako Przewodniczący Rady
Nadzorczej F. S.A. nadużył swoich uprawnień i nie posiadając uchwały
walnego zgromadzenia akcjonariuszy dopuścił do przejęcia przez spółkę F.
S.A. 2 038 akcji własnych o wartości nominalnej 100 zł za akcję, które to akcje
przekazał F. S.A. jako osoba fizyczna a następnie poprzez kompensatę
swojego zobowiązania w wysokości 203 800 zł względem F. S.A. z
wierzytelnością powstałą na skutek przekazania akcji wyrządził szkodę w
majątku F. S.A. w kwocie 203 800 zł, podczas gdy, Sąd I instancji oraz Sąd II
instancji samowolnie zaniechały zbadania indywidualnego zamiaru
oskarżonego, w sytuacji, gdy z materiału dowodowego zgromadzonego w
sprawie wynika, iż wyłącznym zamiarem wymienionych czynności była
restrukturyzacja spółki, nadto cena 100 zł za akcję jest ceną rzeczywistą (co
potwierdziła sprzedaż majątku spółki za kwotę niespełna 11 000 000 zł w
sytuacji przymusowej przez syndyka masy upadłości), nadto M. C. jako
faktyczny właściciel spółki (de facto walne zgromadzenie) wyraził zgodę na
w/w działania, nie doszło do żadnych transferów pieniężnych, oskarżony w
zakresie konstrukcji oraz dopuszczalności zawarcia umów oparł się na
pozytywnej opinii radcy prawnego L. F., jak również nie nastąpił realny skutek
umowy przeniesienia akcji, nadto działanie oskarżonego można
zakwalifikować co najwyżej jako złamanie zasad korporacyjnych - co prowadzi
do wniosku, że nie doszło do wyrządzenia F. S.A. szkody - rozliczenie umów
nastąpiło na zasadzie potrąceń wzajemnych (nastąpiły jedynie zmiany w
zapisach księgowych co do kapitału zakładowego, majątek spółki F. S.A.
pozostał taki sam), a zatem oskarżony swoim zachowaniem nie wypełnił
wszystkich znamion wskazanych w treści art 296 § 1 i § 2 k.k.;
(II) obrazę prawa materialnego, czyli art. 296 § 1 i § 2 k.k. w zw. z art. 20
k.k. poprzez zaakceptowanie przez Sąd II instancji błędnego zastosowania art. 296
§ 1 i § 2 k.k., w sytuacji gdy działanie oskarżonego nie narusza art. 296 § 1 i § 2
k.k., przy jednoczesnym braku indywidualnego rozważenia zamiaru W. R. oraz
28
braku zbadania zasadności zmiany kwalifikacji prawnej na art. 588 k.s.h. w sytuacji,
gdy postępowanie oskarżonego W. R. można zakwalifikować co najwyżej jako
złamanie zasad korporacyjnych poprzez nieuzyskanie formalnej uchwały walnego
zgromadzenia akcjonariuszy F. S.A (M. C. jako jedyny właściciel spółki poprzez
zaangażowanie w w/w działania de facto wyraził na nie zgodę) oraz naruszenie art.
362 § 1 pkt. 5 k.s.h., co w konsekwencji powinno prowadzić do umorzenia
postępowania z uwagi na przedawnienie;
(III) obrazę przepisów postępowania, czyli art. 196 § 3 k.p.k. w zw. z art.
458 k.p.k. poprzez uznanie przez Sąd II instancji, że opinia biegłych J. B. i K. C. jest
przydatna do rozstrzygnięcia niniejszej sprawy - podczas gdy należało powołać
innych biegłych z uwagi na fakt, iż sami biegli J. B. i K. C. przyznali, że w oparciu o
materiał zgromadzony w sprawie nie jest możliwe dokonanie wyceny na potrzeby
komercyjne (rynkowe), jak również, że niektórych danych należało się domyślać lub
przyjmować dane na podstawie depozycji osoby uprzednio sporządzającej opinie to
jest Pana M. - co należy uznać za dyskwalifikujące w zakresie rzetelności i
poprawności opinii, nadto biegli nie dysponowali dokumentacją źródłową wobec
utraty serwera, ponadto wszelka wycena akcji i udziałów ma zawsze charakter
względny odnośnie metody i wartości;
(IV) obrazę przepisów postępowania, czyli art. 196 § 3 k.p.k. w zw. z art.
458 k.p.k. poprzez zaakceptowanie przez Sąd II instancji braku powołania innego
biegłego w miejsce biegłego K. C., w sytuacji gdy biegły K. C. był osobą karaną za
popełnienie przestępstwa poświadczenia nieprawdy - co jest obiektywną
okolicznością prowadzącą do wyłączenia biegłego;
(V) obrazę przepisów postępowania, czyli art. 194 k.p.k. w zw. z art. 458
k.p.k. poprzez zaakceptowanie przez Sąd II instancji sytuacji, w której
postanowienie o dopuszczeniu dowodu z opinii biegłego zostało wydane względem
innego podmiotu niż ten, który finalnie sporządził opinię;
(VI) zaakceptowanie przez Sąd II instancji rażąco niewspółmiernej kary
orzeczonej względem oskarżonego W. R. w wymiarze 2 lat pozbawienia wolności
oraz grzywny w wymiarze 100 stawek dziennych po 50 złotych każda w sytuacji,
gdy wina i społeczna szkodliwość nie są znaczne z uwagi na cel czynności, którym
29
była restrukturyzacja, oraz fakt, iż ewentualnie doszło jedynie do przekroczenia
zasad ładu korporacyjnego, jak również realnie nie zaistniała żadna szkoda;
(VII) obrazę przepisów postępowania, czyli art. 200 § 2 i § 3 k.p.k. w zw. z
art. 458 k.p.k. poprzez zaakceptowanie przez Sąd II instancji uznania, iż opinia
biegłych J. B. i K. C. spełnia niezbędne wymagania formalne, podczas gdy w
„Wyszczególnieniu czynności biegłego” dołączonym do Faktury VAT nr (...)
znajduje się pozycja „Konsultacje z biegłymi” w wymiarze 60 h - co prowadzi do
wniosku, że w sporządzeniu opinii brały udział jeszcze inne, nieujawnione osoby,
co do których na podstawie art. 200 § 3 k.p.k. obrońcom i oskarżonym
przysługiwało prawo przesłuchania w charakterze biegłych lub świadków - co
zostało uniemożliwione doprowadzając do naruszenia prawa do obrony;
(VIII) obrazę przepisów postępowania, czyli art. 196 § 3 k.p.k. w zw. z art. 7
k.p.k. w zw. z art. 458 k.p.k. poprzez zaakceptowanie przez Sąd II instancji sytuacji
polegającej na powołaniu w charakterze biegłego oraz następnie zaakceptowaniu
przez Sąd I instancji opinii sporządzonej przez K. C., który jako osoba
specjalizująca się w wycenie przedsiębiorstw cyrkowych nie posiadał
wystarczającej wiedzy specjalistycznej w zakresie skonkretyzowanych potrzeb
niniejszej sprawy - przy jednoczesnym uznaniu przez Sąd 1 instancji wyjaśnień W.
R. za niewiarygodne, pomimo posiadania przez niego stopnia naukowego
profesora w dziedzinie nauk ekonomicznych;
4. odnośnie utrzymania przez Sąd II instancji pkt. II. 3. wyroku Sądu I
instancji:
(I) obrazę prawa materialnego, czyli art. 296 § 1, § 2 i § 3 k.k. w
zw. z art. 20 k.k. poprzez zaakceptowanie przez Sąd II instancji błędnego
zastosowania art. 296 § 1, § 2 i § 3 k.k. polegającego na uznaniu, że
oskarżony W. R.:
- w dniach 15 i 16 stycznia 2002 r. działając jako Przewodniczący Rady
Nadzorczej F. S.A. poprzez sprzedaż M. C. 5007 udziałów spółki C. sp. z o.o.
[dalej: „C. F. sp. z o.o.”] za kwotę 350 490,00 zł wyrządził szkodę w mieniu F. S.A.
na kwotę co najmniej 1 480 019,13 zł z uwagi na wartość jednego udziału
wynoszącą 365,59 zł w sytuacji, gdy z materiału dowodowego zgromadzonego w
30
sprawie nie wynika, aby jeden udział C. F. sp. z o.o. posiadał wartość rynkową
365,59 zł, nadto wyłącznym zamiarem wymienionych czynności była przyjęta przez
organy spółki restrukturyzacja spółki;
oraz
- w dniu 15 stycznia 2002 r. i na skutek sprostowania z dnia 6 czerwca
2002 r. poprzez zakup od spółki F. S.A. 5 669 udziałów spółki C. F. sp. z o.o. za
kwotę 210 000,00 zł wyrządził szkodę w mieniu F. S.A. na kwotę co najmniej 1 862
529,71 zł z uwagi na wartość jednego udziału wynoszącą 365,59 zł, w sytuacji, gdy
z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie nie wynika, aby jeden udział
C. F. sp. z o.o. posiadał wartość rynkową 365,59 zł - a zatem uzasadnionym jest
wniosek, ze nie zaistniała szkoda w majątku F. S.A. (zmieniły się jedynie zapisy
księgowe odnośnie kapitału zakładowego, stosownie do zobowiązań i należności,
faktyczny majątek spółki pozostał taki sam) i tym samym oskarżony nie wypełnił
wszystkich znamion wskazanych w art. 296 § 1,§ 2 i § 3 k.k.; nadto z materiału
dowodowego wynika, że wyłącznym zamiarem wymienionych czynności była
restrukturyzacja spółki, natomiast błędnie zaniechano indywidualnego zbadania
zamiaru W. R.; nadto Sądy nie uwzględniły, iż oba zarzuty są wzajemnie sprzeczne
– jedynie jeden tylko mógłby być prawdziwy, co podnoszono w toku sprawy;
(II) obrazę prawa materialnego, czyli art. 296 § 1 i 3 k.k. w zw. z art. 20 k.k.
poprzez zaakceptowanie przez Sąd II instancji zastosowania art. 296 § 1 i 3 k.k. w
sytuacji, gdy działanie oskarżonego nie narusza art. 296 § 1 i 3 k.k., przy
jednoczesnym braku indywidualnego rozważenia zamiaru W. R., oraz braku
zbadania czy postępowanie oskarżonego wypełniło znamiona art. 585 k.s.h. - co w
przypadku takiego stwierdzenia powinno prowadzić do umorzenia postępowania;
(III) obrazę przepisów postępowania, czyli art. 196 § 3 k.p.k. w zw. z art.
458 k.p.k. poprzez uznanie przez Sąd II instancji, że opinia biegłych J. B. i K. C. jest
przydatna do rozstrzygnięcia niniejszej sprawy - podczas, gdy należało powołać
innych biegłych z uwagi na fakt, iż sami biegli J. B. i K. C. przyznali, że w oparciu o
materiał zgromadzony w sprawie nie jest możliwe dokonanie wyceny na potrzeby
komercyjne (rynkowe), jak również, że niektórych danych należało się domyślać lub
przyjmować dane na podstawie oświadczenia - co należy uznać za dyskwalifikujące
31
w zakresie rzetelności i poprawności opinii, ponadto w opiniach ww. biegłych
wykorzystywano w znacznym zakresie zakwestionowaną uprzednio opinię
nieuprawnionego biegłego M.;
(IV) obrazę przepisów postępowania, czyli art. 196 § 3 k.p.k. w zw. z art.
458 k.p.k. poprzez zaakceptowanie przez Sąd II instancji braku powołania innego
biegłego w miejsce biegłego K. C., w sytuacji gdy biegły K. C. był osobą karaną za
popełnienie przestępstwa poświadczenia nieprawdy - co jest obiektywną
okolicznością prowadzącą do wyłączenia biegłego;
(V) obrazę przepisów postępowania, czyli art. 194 k.p.k. w zw. z art. 458 k.p.k.
poprzez zaakceptowanie przez Sąd II instancji sytuacji, w której
postanowienie o dopuszczeniu dowodu z opinii biegłego zostało wydane
względem innego podmiotu niż ten, który finalnie sporządził opinię;
(VI) utrzymanie przez Sąd II instancji rażąco niewspółmiernej kary orzeczonej
względem oskarżonego W. R. w wymiarze 2 lat pozbawienia wolności i
grzywny w wymiarze 200 stawek dziennych po 50 złotych każda w sytuacji,
gdy wina i społeczna szkodliwość czynu nie są znaczne z uwagi na cel
czynności, którym była restrukturyzacja, jak również realnie nie zaistniała
żadna szkoda, jednocześnie przedmiotowe czynności zdążyły doprowadzić do
sanacji sytuacji finansowo- biznesowej spółki przerwanej dopiero działaniami
organów ścigania;
(VII) obrazę przepisów postępowania, czyli art. 200 § 2 i § 3 k.p.k. w zw. z
art. 458 k.p.k. poprzez uznanie, iż opinia biegłych J. B. i K. C. spełnia niezbędne
wymagania formalne, podczas gdy w „Wyszczególnieniu czynności biegłego”
dołączonym do Faktury VAT nr (...) znajduje się pozycja „Konsultacje z biegłymi” w
wymiarze 60 h - co prowadzi do wniosku, że w sporządzeniu opinii brały udział
jeszcze inne, nieujawnione osoby, co do których na podstawie art. 200 § 3 k.p.k.
obrońcom i oskarżonym przysługiwało prawo przesłuchania w charakterze biegłych
lub świadków - co zostało uniemożliwione doprowadzając do naruszenia prawa do
obrony;
(VIII) obrazę przepisów postępowania, czyli art. 196 § 3 k.p.k. w zw. z art. 7
k.p.k. w zw. z art. 458 k.p.k. poprzez powołanie przez Sąd I instancji w charakterze
32
biegłego oraz następnie zaakceptowanie przez Sąd II instancji opinii sporządzonej
przez K. C., który jako osoba specjalizująca się w wycenie przedsiębiorstw
cyrkowych nie posiadał wystarczającej wiedzy specjalistycznej w zakresie
skonkretyzowanych potrzeb niniejszej sprawy - przy jednoczesnym uznaniu przez
Sąd I instancji wyjaśnień W. R. za niewiarygodne pomimo posiadania przez niego
stopnia naukowego profesora w dziedzinie nauk ekonomicznych;
5. obrazę przepisów postępowania, czyli art. 196 § 3 k.p.k. w zw.
z art. 7 k.p.k. w zw. z art. 458 k.p.k. poprzez całkowicie sprzeczne z zasadami
logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego uznanie przez Sąd II
instancji, że utrata serwera zawierającego dokumenty księgowe spółek F. S.A.
oraz C. F. sp. z o.o. nie ma wpływu na wiarygodność, rzetelność oraz pełność
opinii sporządzonych przez biegłych w niniejszej sprawie, podczas gdy
dokumenty te mają kluczowe znaczenie przy ocenie wszystkich czynów
zarzuconych W. R., jak również brak tych dokumentów doprowadził do
sporządzenia opinii, których podstawą były również założenia, oświadczenia
lub domysły;
6. obrazę przepisów postępowania, czyli art. 404 § 2 k.p.k. w zw.
z art. 458 k.p.k. poprzez zaakceptowanie przez Sąd II instancji braku decyzji
Sądu I instancji o prowadzeniu rozprawy od początku w sytuacji, gdy przerwa
pomiędzy rozprawami z dnia 12 czerwca 2013 r. i 16 września 2014 r.
wynosiła ponad 1 rok i 3 miesiące, natomiast przerwa pomiędzy rozprawami z
dnia 3 października 2016 r. i 30 listopada 2017 r. wynosiła 1 rok i 2 miesiące -
co doprowadziło do naruszenia zasady koncentracji materiału dowodowego,
jak również z uwagi na ilość zeznających świadków oraz odległość czasową
pomiędzy ich zeznaniami, niewątpliwie doprowadziło do zapomnienia oraz
zniekształcenia istotnych okoliczności w sprawie;
7. obrazę przepisów postępowania, czyli art. 167 in fine k.p.k. w
zw. z art. 352 k.p.k. w zw. z art. 366 § 1 k.p.k. w zw. z art. 196 § 3 k.p.k. w zw.
z art. 410 k.p.k. w zw. z art. 5 § 2 k.p.k. w zw. z art. 458 k.p.k. poprzez błędne
postępowanie Sądu II instancji, który w toku postępowania odwoławczego
podjął czynności w celu wyjaśnienia losów serwera spółki, na którym
znajdowały się kluczowe dla oceny mniejszej sprawy dokumenty finansowe, a
33
następnie, po uzyskaniu jedynie informacji dot. Tego, że serwer zaginął,
odstąpił od dalszego wyjaśniania tej kwestii i w efekcie całkowicie pominął
okoliczność, że utrata serwera zawierającego dokumenty księgowe spółek F.
S.A. oraz C. F. sp. z o.o. ma wpływ na wiarygodność, rzetelność oraz pełność
opinii sporządzonych przez biegłych w niniejszej sprawie, ponieważ
dokumenty te mają kluczowe znaczenie przy ocenie wszystkich czynów
zarzuconych W. R., jak również brak tych dokumentów doprowadził do
sporządzenia opinii biegłych, których podstawą były również założenia
oświadczenia lub domysły, co doprowadziło do sytuacji, że rozstrzygnięto
niedające się usunąć wątpliwości na niekorzyść oskarżonego W. R. i wydano
wyrok skazujący bazując na niepełnym i wadliwym materiale dowodowym.
Podnosząc powyższe zarzuty, skarżący wniósł o:
1. uchylenie zaskarżonego orzeczenia w zaskarżonym zakresie i
przekazanie sprawy Sądowi II instancji do ponownego rozpoznania;
2. jeżeli Sąd Najwyższy uzna, że skazanie jest oczywiście
niesłuszne, wniósł o uniewinnienie oskarżonego W. R..
W odpowiedziach na kasacje prokurator wniósł o ich oddalenie jako
oczywiście bezzasadnych.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacje, mimo pewnych mankamentów, którymi są dotknięte, okazały się
zasadne i musiały skutkować uchyleniem zaskarżonego wyroku i przekazaniem
sprawy do ponownego rozpoznania. Skarżący zdołali bowiem skutecznie wykazać,
że przeprowadzona przez organ ad quem kontrola odwoławcza została dokonana
w sposób rażąco nieodpowiadający standardom z art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art.
457 § 3 k.p.k., co wynikało nie tylko z pobieżnego rozpoznania zarzutów apelacji,
ale i nierzadko wadliwej interpretacji norm prawa karnego materialnego i
procesowego, która stała u podstaw tej kontroli. Do uznania wywiedzionych w
przedmiotowej sprawie nadzwyczajnych środków zaskarżenia za zasadne i
skutkujące koniecznością wydania wyroku o charakterze kasatoryjnym, zbędne
było przy tym szczegółowe odnoszenie się do wszystkich zarzutów podniesionych
34
w kasacjach. Z tego też powodu, w poniższych wywodach Sąd Najwyższy
ograniczy się do zwrócenia uwagi wyłącznie na kwestie najistotniejsze, które
wyznaczyły treść uzasadnianego orzeczenia.
Szczegółowe rozważania należy rozpocząć od zwrócenia uwagi na
uchybienia, jakich dopuścił się organ odwoławczy rozpoznając zarzuty dotyczące
przypisanego oskarżonemu M. C. przestępstwa z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 §
1 k.k. Organ ad quem zarzutów tych nie podzielił, a orzeczenie sądu pierwszej
instancji w tej kwestii ocenił jako zasadniczo trafne.
Za wadliwe uznał jedynie ustalenie dotyczące czasu popełnienia
powyższego występku. Podjęta przez sąd odwoławczy próba usunięcia tego
uchybienia nie powiodła się jednak, a wręcz uczyniła opis czynu wewnętrznie
sprzecznym. Organ ad quem orzeczenie zmieniające ograniczył do konstatacji, że
„ustala czasookres popełnienia czynu przypisanego w pkt. I wyroku od 11 stycznia
2001 r. do 6 marca 2001 r.” Postępując w ten sposób sąd odwoławczy nie zwrócił
jednak uwagi na fakt, że w opisie czynu zostały ujęte charakterystyki zdarzeń, które
miały miejsce w latach 1999 – 2000 r., a których przytoczonym wyżej, lakonicznym
stwierdzeniem nie wyeliminowano z opisu czynu. Uchybienie sądu odwoławczego
jest tym większe, że okoliczności, przynajmniej w takiej, jak zastosowana przez sąd
pierwszej instancji formule, nie powinny się w opisie czynu pojawić. Nie można
bowiem twierdzić, że już w momencie nabywania działek, które zostały później
odsprzedane spółce F. oskarżony realizował znamiona przestępstwa popełnionego
na szkodę tej spółki, a tak właśnie przyjął organ a quo. Z opisu czynu zwartego w
punkcie I.1. wyroku Sądu Okręgowego jednoznacznie wynika, że oskarżony ww.
występek popełnił m.in. w ten sposób. Tej wadliwości organ odwoławczy jednak nie
usunął.
Powyższe uchybienie nie było jednak najistotniejszym, jakiego dopuścił się
organ odwoławczy w tym zakresie. Dużo bardziej doniosłe było bowiem to, że sąd II
instancji w pogłębiony sposób nie zbadał zarzutów apelacyjnych dotyczących tego
czynu, w tym wyraźnie wyeksponowanego w kasacji zarzutu obrazy art. 286 § 1
k.k.
35
Sąd Najwyższy zgadza się przy tym z konstatacją sądu odwoławczego, iż
brak należytej ostrożności pokrzywdzonego, a nawet jego lekkomyślność, nie ma
żadnego znaczenia dla bytu przestępstwa z art. 286 § 1 k.k. Za w pełni trafny
uznaje bowiem przyjmowany w orzecznictwie pogląd, że błąd pokrzywdzonego
należy przyjmować także i wtedy, „gdy racjonalna ocena sytuacji pozwala
stwierdzić, że mógł on błędu z łatwością uniknąć. Wysoki stopień naiwności, czy też
łatwość wprowadzenia w błąd osoby dokonującej niekorzystnego rozporządzenia
mieniem nie wpływają na ocenę karnoprawną zachowania sprawcy, bo istotne jest
tylko to, czy podjęte przez niego działania w przypadku tych konkretnych
pokrzywdzonych okazały się wystarczające do wprowadzenia ich w błąd. Nie idzie
bowiem o sposób wprowadzenia pokrzywdzonego w błąd, ale o pozostawanie
przez pokrzywdzonego w błędzie. W konsekwencji dla bytu czynu zabronionego z
art. 286 § 1 k.k. obojętne jest, czy pokrzywdzony mógł sprawdzić prawdziwość
twierdzeń sprawcy, czy mógł wykryć błąd przy dołożeniu znikomej nawet
staranności” (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 28 grudnia 2016 r.,
II AKa 310/16 i powołane tam orzecznictwo.). Rzecz jednak w tym, że te trafne
uwagi zachowują aktualność tylko w sytuacji, gdy osoba dokonująca
niekorzystnego rozporządzenia mieniem pozostaje w błędzie (wywołanym lub
wyzyskanym przez sprawcę), pod wpływem którego dokonuje niekorzystnego
rozporządzenia mieniem. Dla przypisania przestępstwa oszustwa niezbędne jest
bowiem ustalenie, że gdyby osoba dokonująca rozporządzenia mieniem nie
pozostawała pod wpływem błędu, nie dokonałaby owego rozporządzenia. W pełni
należy zgodzić się z wyrażonym w judykaturze poglądem, że dla ustalenia, iż
znamiona występku z art. 286 § 1 k.k. (popełnionego w formie wprowadzenia w
błąd) zostały wyczerpane, konieczne jest ustalenie, że pokrzywdzony nie zawarłby
umowy, gdyby wiedział o okolicznościach, które były przedmiotem wprowadzenia
go w błąd przez sprawcę (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 26
października 2017 r., II AKa 402/17). Nie można również zapominać o tym, że
samo ustalenie, iż przedstawione przez sprawcę osobie rozporządzającej mieniem
okoliczności były obiektywnie nieprawdziwe, samoistnie nie wystarcza do przyjęcia,
że sprawca działał w zamiarze oszukania. Dla przyjęcia, że sprawca działał w
wykonaniu takowego zamiaru konieczne jest ustalenie, że miał on świadomość
36
przekazywania osobie rozporządzającej mieniem nieprawdziwych informacji i czynił
tak, aby doprowadzić do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w celu
osiągnięcia korzyści majątkowej (tak trafnie M. Dąbrowska- Kardas, P. Kardas (w:)
Kodeks karny. Część szczególna. Tom III. Komentarz do art. 278-363 k.k., pod red.
A. Zolla, WK 2016, komentarz do art. 286 k.k., teza 103).
Do wszystkich tych kwestii organ odwoławczy nie przywiązał jednak
należytego znaczenia.
Sąd Apelacyjny nie wziął przede wszystkim pod uwagę, że z uzasadnienia
wyroku sądu pierwszej instancji jednoznacznie wynika, że „M. C. wprowadził w błąd
członków rady nadzorczej nie informując ich, że przedmiotowe działki kupił za
łączną kwotę około 85 000 zł w przeciągu roku przed sprzedażą ich spółce”.
Niepodanie tych informacji miało być przy tym, mając na uwadze treść zawartego w
wyroku opisu czynu, formą wprowadzenia w błąd „co do rzeczywistej wartości
sprzedanych tej spółce nieruchomości”. Prawidłowość tego stanowiska może
wywoływać zastrzeżenia już choćby z tego powodu, że cena za jaką M. C. nabył
nieruchomości była blisko trzykrotnie niższa niż ustalona przez sąd rzeczywista
wartość ww. nieruchomości w dacie ich sprzedaży F. S.A. Organ a quo przyjął
bowiem - opierając się na opinii biegłego - że ich wartość wynosiła 238 400 zł.
Różnica ta wskazuje zatem, że oskarżony miał podstawy do twierdzenia, że
wartość tych nieruchomości jest wyższa niż łączna cena jaką za nie zapłacił. I ta
okoliczność niewątpliwie winna być wzięta pod uwagę przy ustalaniu, czy
oskarżony zdawał sobie sprawę z rzeczywistej wartości sprzedawanych spółce
nieruchomości i świadomie, dążąc do tego, by członkowie rady nadzorczej jej nie
poznali, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, nie podał kiedy i za jaką cenę je
kupił. Rację mają bowiem skarżący, że sam fakt, iż sąd, opierając się na opinii
biegłych, ustalił rzeczywistą wartość działek, nie jest wystarczający do tego, by
twierdzić, że z wartości tej zdawał sobie sprawę również M. C..
Dużo jednak istotniejszą kwestią, na którą sąd odwoławczy również nie
zwrócił uwagi, jest jednak to, że do przypisania oskarżonemu M. C. przestępstwa
oszustwa konieczne było ustalenie, iż gdyby członkowie Rady Nadzorczej znali
fakty związane z nabyciem przez oskarżonego tych nieruchomości, do ich
37
odkupienia przez spółkę za kwotę 7 772 531 zł nie doszłoby, bo Rada Nadzorcza
nie podjęłaby uchwały o nabyciu nieruchomości i jej przedstawiciele nie zawarliby w
imieniu spółki umów w tym przedmiocie. Sam sąd pierwszej instancji ustalił, że na
posiedzeniu Rady Nadzorczej, przed podjęciem uchwały co do nabycia owych
nieruchomości, eksponowano zasadność nabycia nieruchomości, „co nie budziło
wątpliwości, że nabycie działek przyczyni się do rozwoju spółki. Natomiast kwestia
ceny była drugorzędna, nikt z członków rady nadzorczej w momencie
podejmowania uchwały nie wgłębiał się w to, czy spółkę stać na zakup
nieruchomości i za ile nieruchomości te M. C. sprzeda”.
Z przywołanego fragmentu pisemnych motywów orzeczenia Sądu
Okręgowego wynika, że kwestia tego, czy cena, jaką spółka będzie musiała
zapłacić za nabywane od oskarżonego działki będzie odpowiadała rzeczywistej
wartości nieruchomości, była w istocie irrelewantna dla członków Rady Nadzorczej
F. S.A., gdy podejmowali uchwałę o nabyciu działek. Powyższe ustalenie daje z
kolei podstawy do wnioskowania, że nawet gdyby członkowie Rady Nadzorczej
znali cenę zapłaconą przez oskarżonego za oferowane spółce działki oraz daty
zakupu tych nieruchomości i tak umowy z dnia 6 marca 2001 r., na mocy których F.
S.A. nabyła od oskarżonego ww. działki, zostałyby zawarte i to na analogicznych
warunkach.
Sąd odwoławczy zobowiązany był zwrócić uwagę na te kwestie badając
zarzuty dotyczące czynu przypisanego oskarżonemu w punkcie I.1. wyroku sądu
meriti. Organ ad quem tego jednak nie uczynił, co może wskazywać na to, iż nie
wziął pod uwagę faktu, że dla przypisania odpowiedzialności za przestępstwo
oszustwa popełnione w formie wprowadzenia w błąd, konieczne jest jednoznaczne
ustalenie, że osoba rozporządzająca mieniem nie dokonałaby owego
rozporządzenia, gdyby wiedziała o okolicznościach, które były przedmiotem
wprowadzenia go w błąd przez sprawcę. Już tylko to stwierdzenie nie pozwala na
uznanie podniesionego w kasacji zarzutu wskazującego na wadliwie, dokonane z
rażącą obrazą art. 433 § 2 k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k. rozpoznanie zarzutów
apelacyjnych dotyczących czynu przypisanego oskarżonemu w punkcie I.1. wyroku
sądu meriti, w tym w szczególności zarzutu obrazy art. 286 § 1 k.k., za bezzasadny.
38
W tej sytuacji jedynie dla uzupełnienia tych wywodów należy zwrócić
uwagę na błąd sądu odwoławczego, który organ ten popełnił odnosząc się do
zawartych w apelacjach argumentów związanych z posłużeniem się przez
oskarżonego M. C. operatem szacunkowym sporządzonym przez A. G.. Omawiając
tę kwestię organ odwoławczy stwierdził, że ww. zeznał, że M. C. mówił mu, że
operat jest mu potrzebny do negocjacji z potencjalnym inwestorem zagranicznym, a
cel, tj. ewentualna sprzedaż inwestorowi zagranicznemu, wpłynął na wartość tych
nieruchomości. Z zeznań A. G. – na co zwracał uwagę już Sąd Okręgowy w
uzasadnieniu wyroku z dnia 27 września 2007 r., VIII Ka (...) (k. 4573, 6123 akt II K
(...)) wynikało bowiem, że ów fakt spowodował jedynie to, że cenę przedstawił w
dolarach amerykańskich. Świadek jednoznacznie wskazał bowiem, że „w zasadzie
nie ma żadnego znaczenia, czy opinia jest sporządzona dla nabywcy
zagranicznego czy krajowego. Nigdzie w moim operacie szacunkowym czy w
zeznaniu nie ma sformułowania o nabywcy zagranicznym” (…), nie ma znaczenia,
czy nabywca był podmiotem zagranicznym. Nie ma takiego parametru
porównawczego, dla nabywcy zagranicznego” (k. 7411 v., 7412).
Świadek A. G. wskazał, że dla przyjętej metody wyceny znaczenie miało
jedynie to, że nabywcą ma być podmiot zewnętrzny. Gdyby bowiem sporządzał
wycenę w celu oszacowania wartości nieruchomości, które miałyby być wniesione
aportem do spółki lub sprzedane spółce, nie mógłby przedstawić ceny
hipotetycznej, ale cenę rzeczywistą i przyjąłby do porównania ceny miejscowe (k.
3548, 3549). I te konstatacje świadka automatycznie jednak nie przesądzają, że
oskarżony M. C. odwołując się do operatu jako określającego wartość
sprzedawanych nieruchomości świadomie wprowadził w błąd członków Rady
Nadzorczej co do ich rzeczywistej wartości, co doprowadziło ww. do niekorzystnego
rozporządzenia mieniem spółki.
Po pierwsze należałoby wykazać, że oskarżony wiedział, iż ww. wycena nie
nadaje się do tego, by w oparciu o nią kształtować ceny w umowach ze spółką F., a
po drugie należałoby stwierdzić, że gdyby członkowie Rady Nadzorczej o tym
wiedzieli, nie zdecydowaliby się na zakup od oskarżonego tych nieruchomości. Już
w świetle przywołanych wyżej fragmentów uzasadnienia wyroku sądu pierwszej
instancji trafność takiego ustalenia wydaje się mocno wątpliwa. Wątpliwości te
39
ulegają jeszcze wzmocnieniu, jeśli wziąć pod uwagę wyjaśnienia oskarżonego W.
R. który podkreślał, że wartość ziemi w tym przypadku nie miała ekonomicznego
znaczenia, a wycena miała charakter pomocniczy i względny. Ostateczne
znaczenie miała bowiem zapłata za ziemię, walorami o zmiennej wartości, czyli nie
pieniądzem. Oskarżony W. R. wskazując, że nie zapoznał się z opinią geodety
dotyczącą wartości ziemi, a wynikającą z niej wartość wyceny podał mu M. C.,
dodał, że nie pytał o kryteria wyceny, ale znał perspektywy i zamierzenia
inwestycyjne firmy, stąd kwota 7,5 mln zł była adekwatną w kontekście aktualizacji
przyszłych dochodów W. R. podał też, że nikt przy zdrowych zmysłach nie
sprzedałby tych działek za marne grosze (k. 3418 v. – 3419). Z tej wypowiedzi
wynika jednoznacznie, że dla ww. wartość działek ustalona przy uwzględnieniu
przyszłych dochodów, jakie można z nich osiągnąć, była wartością adekwatną.
Wyjaśnienia te W. R. podtrzymał podczas kolejnych przesłuchań, w czasie których
wskazał, że według niego niedopuszczalne jest dokonanie wyceny metodą
porównawczą, jaką posłużył się biegły w swojej opinii, a jedynym słusznym
sposobem jest wycena ziemi pod kątem rozwoju firmy. Dodał, że cena ziemi nie
miała większego znaczenia, ponieważ otwierała dalszą perspektywę (k.7314).
Zauważył, że wg niego nie miałaby „znaczenia dla kupna-sprzedaży informacja, że
pan C. nabył te nieruchomości na dzień przed zawarciem umowy z nami” (k. 7344).
Pamiętać również należy, że przed zawarciem umów z dnia 6 marca
2001 r. W. R. zapoznał się również z opinią z dnia 25 lutego 2001 r. w sprawie
celowości i efektywności nabycia nieruchomości w rejonie P. gmina N. autorstwa
mgr. inż. J. Ś. oraz dra S. D. (k.. Zadaniem opiniujących było „przedstawienie oceny
i jej ekonomicznego uzasadnienia, czy żądana cena przez właściciela przyległego
gruntu do terminalu przeładunkowego P. o ogólnym obszarze 30 ha i 911m 2
położonego przy torach kolejowych, w wysokości 27 zł za 1 m 2 jest ceną do
zaaprobowania”. W opinii wskazano, że „zlecenie uzasadnienia ekonomicznego
oferowanej ceny wynika z zaskoczenia potencjalnego nabywcy poziomem tej ceny,
stąd też naszym zadaniem jest przeprowadzenie analizy i zbadanie opłacalności tej
transakcji”.
Z opinii wynika, że jej autorzy przeprowadzając analizę wzięli pod
uwagę:
40
- „przedłożone przez zlecającego „dokumenty świadczące o
zainteresowaniu zakupem bądź dzierżawą firm wyrażających gotowość
zainwestowania na gruntach, i tak:
- L. F. wykazała zainteresowanie dzierżawą gruntu na 10 lat o areale 1 ha
na 10 lat oferując roczny czynsz dzierżawny w wysokości 48 000 zł, co daje
przychód w tym okresie 48 000 zł x 10 lat= 480 000 zł z 1 ha
- L. zleca zarazem usługę przeładunku kruszywa granitowego w ilości
240 000 ton rocznie po 3 zł za tonę, co daje przychód w skali rocznej 720 000 zł,
- firma M. - wykazała zainteresowanie nabyciem gruntów w rejonie P. o
pow. 10 ha oferując cenę do 100 000 USD za 1 ha, co przy aktualnym kursie dolara
do złotówki daje cenę za 1 ha 430 000 zł,
- M. - wykazał również zainteresowanie nabyciem nieruchomości na tym
terenie wykazał również zainteresowanie nabyciem części nieruchomości na tym
terenie,
- I. – wykazał zainteresowanie nabyciem części nieruchomości w tym
terenie,
- A. – wykazała zainteresowaniem nabyciem gruntów w rejonie P. o pow.
9,1 ha oferując cenę za ten areał 3 000 000 zł, co daje cenę za 1 ha = 329 670 zł”,
- przedstawioną przez zlecającego koncepcję inwestycji polegającej na
budowie terminali,
- rozbudowę zdolności przeładunkowej terminalu P. z tytułu zakupu
dodatkowych gruntów z 600 000 ton rocznie do 1 200 000 ton rocznie.
Po przeprowadzeniu tej analizy opiniujący przedstawili uzasadnienie
celowości zakupu ww. gruntów w dwóch wariantach, w podsumowaniu
stwierdzając, że „oba warianty wskazują, że inwestycja polegająca na zakupie w/w
gruntów po oferowanej cenie jest ekonomicznie bardzo uzasadniona. Przyjmuje się,
że jeżeli zwrot poniesionych nakładów inwestycyjnych jest możliwy w ciągu 3 lat –
inwestycja jest bez ryzyka. Tu mamy 11 lub 17 miesięcy” (k. 3412).
41
Tezy zawarte w tej opinii niewątpliwie miały niebagatelne znaczenie dla
oceny, czy M. C. swoim zachowaniem wypełnił znamiona przestępstwa oszustwa i
nie chodzi bynajmniej tylko o treść konkluzji tej opinii, która potwierdzała, że zakup
przez spółkę F. działek, po cenie odpowiadającej wartości wynikającej z wyceny A.
G. był ekonomicznie uzasadniony. Równie istotne z tej perspektywy były bowiem
także wynikające z ww. opinii informacje dotyczące zainteresowania innych
podmiotów zakupem tychże działek i oferowaną za nie ceną oraz motywów, które
skłoniły zlecającego do zwrócenia się o wydanie tej opinii. Z uzasadnienia wyroku
sądu pierwszej instancji wynika zaś, że organ ten nie poddał tej opinii wnikliwej
analizie. Jej ocenę ograniczył bowiem do stwierdzenia, że uznaje ją „za mało
przydatną dla wyceny nieruchomości w niniejszym postępowaniu”, którego to
stanowiska w istocie nie uzasadnił. Dane, które stały się podstawą wydania tej
opinii i powód, dla którego zwrócono się o jej wydanie, pozostawił bowiem poza
zakresem swoich rozważań. Sąd odwoławczy zaś nie zwrócił uwagi na ten
dokument.
Powyższy wywód wskazuje, że organ ad quem nie rozważył należycie
wszystkich kwestii, których zbadanie było konieczne dla oceny, czy oskarżony M.
C. wyczerpał swoim zachowaniem znamiona przestępstwa z art. 286 § 1 k.k. w zw.
z art. 294 § 1 k.k. Bez wątpienia przyczyną tego stanu rzeczy mogła być,
obarczona wadami, wykładnia przepisu art. 286 § 1 k.k.
W tym stanie rzeczy, zarzut podniesiony w punkcie 1b kasacji obrońców
oskarżonego M. C. (adw. R. B. i W. S.), musiał być uznany za zasadny.
Podzielenie przez Sąd Najwyższy zasadności zarzutu podniesionego w
punkcie 1b sprawia, że przedwczesne staje się odnoszenie do zarzutu
podniesionego w punkcie 1a tego środka zaskarżenia. Dla zupełności wywodów,
mając na uwadze dylematy, przed którymi może stanąć sąd odwoławczy w
postępowaniu ponownym, należy stwierdzić, że zmiana opisu czynu poprzez
wskazanie, że wprowadzenie w błąd dotyczyło członków Rady Nadzorczej spółki w
sytuacji, gdy w poprzednim postępowaniu w opisie czynu przypisanego w wyroku
skazującym użyto sformułowania wskazującego na wprowadzenie w błąd spółki,
nie może być uznana za naruszającą zakaz reformationis in peius. Nie budzi
42
bowiem wątpliwości, że „dla oceny, czy osoba prawna została wprowadzona w błąd
lub czy wykorzystano jej błędne przeświadczenie o rzeczywistości, decydujące
znaczenie będzie miał stan świadomości osób wchodzących w skład organu tej
osoby prawnej. Dla oceny, czy rozporządzenie mieniem osoby prawnej (bądź
jednostki organizacyjnej osobowości tej nieposiadającej) było wynikiem
wprowadzenia w błąd, konieczne jest zbadanie stanu świadomości osób fizycznych
wchodzących w skład organu tej osoby prawnej” (M. Dąbrowska-Kardas, P. Kardas
[w:] Kodeks karny. Część szczególna. Tom III. Komentarz do art. 278-363 k.k., red.
A. Zoll, Kraków 2016, art. 286, teza 35). W tym stanie rzeczy doprecyzowanie, a
wręcz zawężenie dotychczasowego opisu czynu, poprzez wskazanie, o członków
którego organu spółki chodzi, nie może być traktowane jako wydanie orzeczenia
surowszego w rozumieniu art. 443 k.p.k.
Uchybień, u których podstaw mogła leżeć również wadliwa wykładnia
przepisów prawa materialnego, organ odwoławczy dopuścił się także przy
rozpoznawaniu zarzutów dotyczących czynów przypisanych oskarżonym M. C. i W.
R. w punktach I.2. i II.1. wyroku sądu meriti, a związanych z przyznanymi
oskarżonemu M. C. przez W. R. premiami.
Rozwijając powyższy wątek należy wskazać, że organ odwoławczy
zdecydowanie zbyt pobieżnie (co dotyczy również zarzutów dotyczących czynów
przypisanych ww. oskarżonym w punktach I.3. i I.4. oraz II.2. i II.3. wyroku sądu
meriti) rozważył wyeksponowany przez obrońcę oskarżonego W. R. w apelacji, a
pojawiający się w wyjaśnieniach obu oskarżonych, wątek konsultowania uchwał
organów spółki (a także tej konkretnej decyzji w przedmiocie przyznania
oskarżonemu M. C. premii) przez przewodniczącego Rady Nadzorczej F. S.A. z
zatrudnionym w spółce radcą prawnym i uzyskiwaniem jego pozytywnej opinii co do
prawnej dopuszczalności tych czynności.
Odnosząc się do tej kwestii sąd odwoławczy wskazał bowiem jedynie, że
»apelujący, nie negując tego faktu, próbuje tłumaczyć zachowanie oskarżonego,
podnosząc, że „doszło do przekroczenia jedynie zasad ładu korporacyjnego, a
oskarżony jako osoba nieposiadająca wykształcenia prawniczego oparł się na opinii
radcy prawnego L. F. dopuszczającej udzielenie w/w premii”. Trudno zgodzić się z
43
tym stanowiskiem, zważywszy że na oskarżonym, który podjął się piastowania
funkcji przewodniczącego rady nadzorczej, ciążyły określone obowiązki, z którymi
winien się zapoznać, a zwłaszcza winien zapoznać się z odpowiednimi przepisami
czy obowiązującym regulaminem rady nadzorczej F., dotyczącym zasad
wynagradzania członków zarządu. Trudno uznać, że oskarżony nie może ponosić
odpowiedzialności za podejmowane decyzje, w swej istocie niezbyt
skomplikowane, bo opierał się na opiniach profesjonalisty - prawnika, zważywszy
że sam był człowiekiem wykształconym-ekonomistą, miał doświadczenie w pracy w
spółkach prawa handlowego i mógł zweryfikować przedstawioną opinię, analizując
chociażby regulamin spółki czy odpowiednie przepisy k.s.h.« (s. 34 uzasadnienia
wyroku sądu odwoławczego).
Z tak arbitralną konstatacją organu ad quem nie sposób się zgodzić.
Przede wszystkim stawiając taką tezę sąd odwoławczy pomija fakt, że znajomość
samej treści przepisu nierzadko nie wystarcza do tego, by właściwie zrozumieć
sens zakodowanej w nim normy prawnej. Do tego konieczna jest bowiem
znajomość reguł wykładni prawa, której nie ma obowiązku posiadać ekonomista, w
tym także ten, który pełni funkcję przewodniczącego rady nadzorczej spółki
akcyjnej. Wiedzy tej nie można również wymagać od technik mechanika,
prowadzącego gospodarstwo rolne, który pełni funkcję prezes zarządu takiej spółki.
Trudno też wymagać od nieprawnika – poza zupełnie wyjątkowymi przypadkami –
by bazując na własnej wiedzy odrzucał opinię prawnika jako nietrafną i podejmował
decyzję w oparciu o własne przekonanie. Podważałoby to de facto sens zwracania
się o fachową pomoc prawną. Z tego też powodu w pełni należy zaaprobować
utrwalony w doktrynie i orzecznictwie pogląd, że „w sytuacji, gdy sprawca
nieposiadający profesjonalnego wykształcenia prawniczego konsultował z
profesjonalnymi prawnikami kwestię możliwości realizowania określonych
czynności z punktu widzenia posiadanych uprawnień w zakresie zajmowania się
działalnością gospodarczą lub sprawami majątkowymi podmiotu gospodarczego i
uzyskał określoną, chociażby błędną, wykładnię zakresu posiadanych uprawnień,
to nawet w razie gdy okaże się, że działania te stanowiły przekroczenie
posiadanych kompetencji, należy przyjąć, iż podejmując określone decyzje z
zakresu zajmowania się działalnością gospodarczą o materialnych skutkach,
44
pozostawał w usprawiedliwionym błędzie wyłączającym odpowiedzialność za
przestępstwo z art. 296 k.k. (P. Kardas (w:) Kodeks karny. Część szczególna. Tom
III. Komentarz do art. 278-363 k.k., wyd. IV, red. A. Zoll, Kraków 2016, komentarz
do art. 296, teza 98 i powołany tam wyrok SA w Katowicach z dnia 29 listopada
2006 r., II AKa 96/06, KZS 2007, z. 5, poz. 72).
Ponadto sąd odwoławczy nie wyjaśnił z jakiej przyczyny uważa, że kwestia
kompetencji przewodniczącego Rady Nadzorczej F. S.A. do przyznawania premii
prezesowi zarządu tej spółki była w okolicznościach tej sprawy „nieskomplikowana”,
zwłaszcza dla nieprawnika. Sąd ten nie zadał sobie nawet trudu przeanalizowania
poglądów wyrażanych w doktrynie i orzecznictwie w tej kwestii, ani stanów
faktycznych, na gruncie których wydano orzeczenia dotyczące tych zagadnień. To
zaś był absolutnie nieodzowne do postawienia tak kategorycznej tezy. Powyższe
zaniechanie musi więc być uznane za rażące naruszenie standardów kontroli
odwoławczej, zwłaszcza w sytuacji, gdy takich pogłębionych rozważań nie
znajdziemy też w uzasadnieniu wyroku sądu pierwszej instancji.
Z tej przyczyny odnoszące się do tej sfery zarzuty podniesione w kasacji
obrońcy W. R. musiały zostać uznane za zasadne.
Powyższe uchybienie nie było jedynym, którego dopuścił się sąd
odwoławczy rozpoznając zarzuty dotyczące czynów przypisanych w punktach I.2. i
II.1. wyroku sądu meriti. W uzasadnieniu swojego orzeczenia wskazał bowiem, że
„wbrew stanowisku apelującego, dla oceny zachowania oskarżonego nie mają też
znaczenia okoliczności czy premie należały się M. C. oraz w jaki sposób środki
uzyskane tytułem premii zostały przez niego wykorzystane, w tym czy zostały
wykorzystane na wsparcie działalności F. S.A.” (s. 35). Stawiając taką tezę organ
ad quem najwyraźniej nie zwrócił uwagi na fakt, że przestępstwo z art. 296 § 1 k.k.
(art. 296 § 3 k.k.) jest przestępstwem skutkowym, a jego skutek sprowadza się do
wyrządzenia spółce znacznej szkody majątkowej (szkody majątkowej w wielkich
rozmiarach). Oznacza to, że zamiarem sprawcy ww. przestępstwa musi być nie
tylko nadużycie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków, ale i wyrządzenie tym
zachowaniem szkody majątkowej (w zależności od typu przestępstwa znacznej lub
w wielkich rozmiarach). Jeśli więc zachowanie sprawcy nie wyrządziło spółce
45
szkody majątkowej o zrealizowaniu wszystkich znamion przestępstwa nadużycia
zaufania z art. 296 § 1 k.k. (art. 296 § 3 k.k.) nie może być mowy. Podobnie
znamiona tych czynów zabronionych nie zostaną zrealizowane, jeśli szkoda w
wymaganych przez te przepisy rozmiarach zostanie co prawda wyrządzona, ale
sprawca nie obejmował realizacji tego znamienia swoim zamiarem. W tym stanie
rzeczy np. ustalenie, że oskarżony W. R. zdecydował o wypłacie M. C. pieniędzy,
które mu się od spółki należały lub że pieniądze wypłacone M. C. tytułem premii
zostały wykorzystane na wsparcie działalności F. S.A. nie mogłoby być traktowane
jako pozbawione znaczenia z perspektywy możliwości przypisania W. R.
przestępstwa z art. 296 § 1 i 3 k.k. Te okoliczności musiałyby być bowiem brane
pod uwagę przy analizie, czy przyznanie tychże premii wyrządziło spółce szkodę, a
jeśli tak, to w jakiej wysokości.
Konstatacja organu odwoławczego, że W. R. podpisywał decyzje o
przyznaniu premii in blanco, choć znajduje potwierdzenie w materiale dowodowym,
nie może być jednak użyta jako argument mający wykazać trafność rozstrzygnięcia
sądu pierwszej instancji. Organ a quo takiego ustalenia bowiem nie poczynił.
Przypisał W. R. czyn polegający na przyznaniu premii w konkretnych wysokościach
i konkretnych datach, a nie czyn polegający na tym, że podpisał decyzje o
przyznaniu premii in blanco. Zachowania te istotnie się różnią i z tej przyczyny
zupełnie inaczej mógłby kształtować się wynik oceny przeprowadzonej pod kątem
realizacji znamion czynu zabronionego z art. 296 § 1 i 3 k.k. w przypadku każdego
z nich. Rzecz w tym, że z uwagi na zakaz reformationis in peius sąd odwoławczy
nie mógł przyjąć, że W. R. podpisał decyzje o przyznaniu premii in blanco i z tej
perspektywy oceniać zasadności przypisania mu sprawstwa ww. występku.
Powyższe kwestie mają również kluczowe znaczenie dla oceny zasadności
przypisania M. C. przestępstwa kradzieży w typie kwalifikowanym. W tym
kontekście dodatkowo należy zauważyć, że rozpoznając zarzut dotyczący
przypisanego M. C. przestępstwa kradzieży organ odwoławczy nie przywiązał
należytej wagi - choć podnoszono to w apelacjach - że dla przypisania
odpowiedzialności karnej za przestępstwo z art. 278 § 1 k.k. konieczne jest
zrealizowanie znamienia zaboru, czyli wyjęcia rzeczy ruchomej będącej
przedmiotem czynności wykonawczej spod władztwa osoby uprawnionej wbrew jej
46
woli. W analizowanej sprawie problemem nie była przy tym jedynie kwestia woli
osoby uprawnionej, ale i kwestia tego, w jakim momencie i w jaki sposób oskarżony
M. C. dokonał wyjęcia pieniędzy spod władztwa spółki. Ani z opisu czynu
przypisanego w wyroku sądu pierwszej instancji ani z pisemnych motywów
orzeczenia te informacje nie wynikają. Sąd pierwszej instancji ograniczył się
bowiem do stwierdzeń:
- „uzyskane w ten sposób środki finansowe oskarżony M. C. uzyskał bez
podstawy prawnej, dlatego zasadne jest przyjęcie, iż dokonał ich zaboru w celu
przywłaszczenia”,
- „w sposób świadomy i celowy dokonał zaboru w celu przywłaszczenia
kwot z przyznanych premii, wiedząc, że w taki sposób nie mogły zostać mu
przyznane przez W. R.. Stanowiły cudze mienie, w posiadanie którego oskarżony
wszedł w sposób bezprawny, dokonując zaboru mienia spółki, którym ani on, ani
W. R. nie mieli prawa w taki sposób dysponować”,
które nie dają przecież odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób i kiedy
oskarżony wyjął owe pieniądze spod władztwa spółki. Odpowiedzi tej nie
znajdziemy również w uzasadnieniu wyroku sądu odwoławczego, który ograniczył
się do wskazania, że „inaczej też niż przedstawia to apelujący, środki pieniężne
wcale nieprzypadkowo znalazły się na rachunku bankowym oskarżonego i nie
zostały tam wpłacone omyłkowo, a na skutek zabiegów oskarżonego M. C., który
chciał w ten sposób rozliczyć zaliczki, z czym miał problem i do rozliczenia których
był zobowiązywany już wcześniej” (s. 44). W kontekście tej konstatacji należy
również wskazać, że z materiału dowodowego wynika, że część kwot przyznanych
ww. oskarżonemu tytułem premii nie została mu faktycznie wypłacona, na skutek
uprzedniego zarachowania ich przez samą spółkę na poczet zadłużenia M. C. z
tytułu nierozliczonych zaliczek (k. 2592).
Z powyższego wynika zatem, że kontroli odwoławczej i w tym zakresie nie
towarzyszyła należyta refleksja nad tym, jakie okoliczności – z perspektywy
znamion przestępstwa kradzieży – winny być szczegółowo ustalone, co nakazuje
uznać zarzut podniesiony w punkcie 2 kasacji obrońców M. C. (adw. R. B. i W. S.)
za zasadny.
47
W identyczny sposób należy ocenić zarzut podniesiony w punkcie 4 kasacji
ww. obrońców M. C.. I w tym przypadku trafne są twierdzenia, że kontrola
odwoławcza została przeprowadzona wadliwie, bez rzetelnego, odpowiadającego
standardom z art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k., rozpoznania zarzutów
dotyczących przypisanego oskarżonemu występku z art. 284 § 2 k.k. Z
uzasadnienia wyroku sądu odwoławczego wynika, że podobnie jak w omówionych
wyżej przypadkach, kontroli tej nie towarzyszyła wnikliwa analiza przeprowadzona
pod kątem tego, jakie okoliczności muszą być ustalone, by można było stwierdzić,
że znamiona przestępstwa sprzeniewierzenia z art. 284 § 2 k.k. zostały
zrealizowane.
Gdyby bowiem było inaczej, sąd odwoławczy zauważyłby, że ustalenia
sądu pierwszej instancji są co najmniej wątpliwe z perspektywy możliwości uznania,
że oskarżony M. C. wyczerpał znamiona strona podmiotowej przestępstwa
sprzeniewierzenia, które można popełnić tylko z zamiarem bezpośrednim. Sąd
przyjął bowiem, co trafnie wyeksponowano i w apelacji i w kasacji, że „M. C. (…)
podejmując decyzję (…) o sprzedaży samochodu W. P. nie upewnił się, czy
samochód przeszedł na własność spółki F.. Podnosił on, że 3 grudnia 2001 r.
wyraził na piśmie chęć zakupu pojazdu, lecz kwestia formalna w postaci opłacenia
wystawionej przez Inwestora faktury nr (...) z dnia 11 stycznia 2002 roku na kwotę
14 559,99 zł z terminem płatności do 16 stycznia 2002 roku nie była przez niego
badana, podczas gdy z zastrzeżenia dokonanego przez wystawcę faktury wynikało
jednoznacznie, iż do czasu zapłaty pełnej kwoty należności samochód pozostaje
własnością sprzedawcy”. Powyższe okoliczności świadczyłyby zaś co najwyżej o
realizacji zamiaru ewentualnego, a nie zamiaru bezpośredniego. W tej sytuacji, bez
wątpienia trafna konstatacja sądu pierwszej instancji, że popełnienia przestępstwa
przywłaszczenia nie można dopuścić się z zamiarem wynikowym, wydaje się być
oderwana od poczynionych w sprawie ustaleń faktycznych.
Do tej kwestii sąd odwoławczy nie przywiązał należytej uwagi, o czym
jednoznacznie świadczy lakoniczny wywód zawarty na s. 46 – 47 pisemnych
motywów jego orzeczenia.
48
O wadliwości kontroli odwoławczej zarzutów podniesionych przeciwko
rozstrzygnięciu przypisującemu oskarżonemu M. C. popełnienie czynu z art. 284 §
2 k.k. świadczy również fakt, że organ ad quem zdecydowanie zbyt mało uwagi
poświęcił zawartym w apelacji argumentom wskazującym na nieskuteczność
zastrzeżenia prawa własności samochodu (będącego przedmiotem przypisanego
oskarżonemu występku sprzeniewierzenia) na rzecz sprzedawcy do czasu
uiszczenia ceny. Nie zwrócił bowiem uwagi na to, że kwestia, czy do skutecznego
zastrzeżenia prawa własności na rzecz sprzedawcy do czasu uiszczenia ceny,
może dojść poprzez zamieszczenie adnotacji na fakturze (w tym zwłaszcza takiej,
która nie zawiera podpisu odbiorcy - kupującego), jest sporna w doktrynie i
orzecznictwie (zob. m.in. Ł. Przyborowski, Glosa do wyroku SN z dnia 24 lipca
2008 r., IV CSK 87/08, Orzecznictwo Sądu Najwyższego w sprawach cywilnych,
Przegląd Sądowy 2010, nr 4, s. 110 – 121; wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z
dnia 30 stycznia 2013 r., I ACa 1149/12). Okoliczność ta (i to niezależnie od tego,
który pogląd w tym zakresie sąd orzekający uznałby za trafny) nie mogła być
pominięta przy ustalaniu, czy oskarżony wyczerpał znamiona przestępstwa
sprzeniewierzenia. O wyczerpaniu znamion występku sprzeniewierzenia nie
mogłoby być mowy wszak nie tylko wtedy, gdyby zastrzeżenie takie było
bezskuteczne, ale także w sytuacji, w której oskarżony pozostawałby w błędnym
przekonaniu, że owo zastrzeżenie było bezskuteczne i w konsekwencji własność
samochodu przeszła na F. S.A. z chwilą zawarcia umowy sprzedaży.
Sąd odwoławczy rażąco naruszył standardy kontroli odwoławczej również
przy rozpoznawaniu zarzutów podniesionych przeciwko rozstrzygnięciom zawartym
w puntach I.3. i I. 4. oraz II.2. i II. 3. wyroku sądu meriti.
Organ ad quem nie przywiązał należytej uwagi, choć było to absolutnie
konieczne mając na względzie treść zarzutów podniesionych w apelacji obrońcy W.
R. że do przypisania przestępstwa nadużycia zaufania konieczne jest stwierdzenie
istnienia kauzalnego powiązania między zachowaniem sprawcy a ustawowo
określonym skutkiem. Warunkiem przypisania odpowiedzialności karnej za ten
występek jest bowiem wykazanie, że sprawca swoim zachowaniem, polegającym
na nadużyciu uprawnień lub niedopełnieniu obowiązków, doprowadził do
wyrządzenia co najmniej znacznej szkody majątkowej. Pamiętać również należy, że
49
aby stwierdzić, że zachowanie będące nadużyciem uprawnień lub niedopełnieniem
obowiązków doprowadziło do ww. skutku, trzeba także stwierdzić, że spełnione
zostały normatywne kryteria jego obiektywnego przypisania. Powyższe wymaga
ustalenia, że w przypadku podjęcia zgodnego z prawem zachowania
alternatywnego (a więc takiego, którego nie dałoby się zakwalifikować jako
nadużycia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków) ustawowo określony skutek
nie wystąpiłby, a w każdym razie prawdopodobieństwo jego wystąpienia byłoby
bardzo niskie. Innymi słowy, konieczne jest stwierdzenie szczególnego powiązania
normatywnego, przesądzającego istnienie stosunku sprawstwa (tak trafnie J.
Giezek [w:] D. Gruszecka, N. Kłączyńska, G. Łabuda, A. Muszyńska, T. Razowski,
J. Giezek, Kodeks karny. Część szczególna. Komentarz, Warszawa 2014,
komentarz do art. 296, teza 42 i powołane tam orzecznictwo). Z powyższego
wynika zatem, że obowiązkiem sądu odwoławczego było skontrolowanie, czy
wskazane w opisach przypisanych oskarżonym czynów przejawy nadużycia
uprawnień skutkowały wyrządzeniem spółce szkody. Gdyby bowiem takiego
powiązania nie dało się wykazać, a szkoda była konsekwencją nadużycia
uprawnień/niedopełnienia obowiązków w inny sposób niż wskazany w opisie czynu
czy też wystąpiłaby, nawet gdyby oskarżeni nie nadużyli uprawnień we wskazany w
opisie czynu sposób możliwość potraktowania tych czynów jako wyczerpujących
znamiona występków z art. 296 § 1 k.k. i inne byłaby wykluczona. W kontekście
treści wyroku sądu pierwszej instancji oraz pisemnych motywów jego orzeczenia
jako w pełni uzasadnione jawi się pytanie, czy szkodę spółce wywołało to, że
oskarżeni dopuścili do przejęcia przez spółkę akcji własnych bez uchwały walnego
zgromadzenia akcjonariuszy wyrażającej zgodę na nabycie akcji w celu ich
umorzenia, czy też to, że realna wartość akcji wynosiła 0 zł, a do ich przejęcia
doszło po cenie nominalnej w wysokości 100 zł za akcję? Uzasadnienie wyroku
sądu pierwszej instancji nie wskazuje również, by organ ten rozważał, czy gdyby
oskarżeni nie nadużyli swoich uprawnień we wskazany w opisach czynów sposób,
a kwestia nabycia od nich akcji przez spółkę była przedmiotem uchwały walnego
zgromadzenia, do przejęcia akcji za taką cenę nie doszłoby. Sąd odwoławczy nie
dostrzegł owego braku mimo tego, że było to niezbędne dla prawidłowego
rozpoznania zarzutów apelacyjnych.
50
Organ ad quem, nie odniósł się również do podniesionego w apelacji
zarzutu dotyczącego braku indywidualnego ustalenia zamiaru, który przyświecał W.
R.. Nie wyjaśnił bowiem, dlaczego nie uznał za trafne twierdzeń, z których wynikało,
że oskarżonym przy zawieraniu ww. transakcji nie przyświecał zamiar wyrządzenia
F. S.A. szkody, ale chęć restrukturyzacji spółki. Nie zwrócił nadto uwagi, że w
sytuacjach, w których do ustalenia, czy oskarżony zrealizował znamiona
przestępstwa nadużycia zaufania, konieczne jest odwołanie się do opinii biegłych,
organ procesowy powinien pamiętać, że podstawą odpowiedzialności za nadużycie
zaufania może być ocena formułowana na podstawie wiedzy i doświadczenia
sprawcy, nie zaś wiedzy i doświadczenia biegłego opiniującego w sprawie. Jest to
szczególnie ważne w przypadkach spraw o charakterze skomplikowanym, gdzie
udzielenie odpowiedzi na zadane przez sąd – a istotne z perspektywy bytu
przestępstwa pytanie – sprawia trudność samym biegłym.
Z tej też przyczyny zarzuty kasacji obrońcy W. R. musiały zostać uznane za
trafne.
Sąd odwoławczy nie wywiązał się należycie ze swoich obowiązków
kontrolnych także przy rozpoznawaniu podniesionych w apelacjach zarzutów
dotyczących opinii biegłych, o czym świadczy lakoniczność i powierzchowność
poczynionych w tej kwestii rozważań, w których sąd ten w istocie nie odniósł się do
argumentacji przywołanej na poparcie tych zarzutów w uzasadnieniu apelacji.
Przypomnieć w tym kontekście należy, że przyjmowany na gruncie art. 433 § 2
k.p.k. w zw. 457 § 3 k.p.k. wymóg rzetelnej kontroli odwoławczej „oznacza, że sąd
odwoławczy nie może zbywać zarzutu ogólnikowym stwierdzeniem, iż jest on
niesłuszny, lecz powinien wykazać, dlaczego zarzut oraz argumenty (podkreślenie
SN) podane przez skarżącego na jego poparcie są trafne lub nietrafne. W sytuacji,
gdy zarzuty apelacji podważają ustalenia faktyczne lub ocenę prawną Sądu I
instancji, nie można poprzestać jedynie na odwołaniu się do trafności lub
nietrafności owych ustaleń czy ocen. Skoro bowiem autor środka odwoławczego
podważał je, niezbędne jest wykazanie skarżącemu, że nie ma racji i dlaczego, a
uczynić to można tylko przez stosowną argumentację z przywołaniem - w
zależności od sytuacji - odpowiednich poglądów prawnych albo argumentów natury
51
logicznej” (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1 marca 2013 r., III KK 211/12,
OSNKW 2013, z. 6, poz. 49).
Organ ad quem nie rozpoznał nadto należycie zarzutu dotyczącego oparcia
się biegłych na niepełnej dokumentacji księgowej spółki, w związku z zaginięciem
części materiału dowodowego, pierwotnie przekazanego J. M.. Ustosunkowując się
do tego zarzutu sąd odwoławczy stwierdził, że „mimo, iż komputer z serwerem,
zawierający dokumenty finansowe i księgowe F., jak wynika z informacji
Prokuratury Okręgowej w B. z dnia 6.09.2019 r. (k. 9819), zaginął, to nie
przeszkodziło to biegłym J. B. i K. C. na wydanie opinii w niniejszej sprawie,
odpowiadającej na postawione im pytania, istotne dla rozstrzygnięcia, w oparciu o
zgromadzoną w sprawie dokumentację”. Stwierdzenie to trudno jednak uznać za
należyte ustosunkowanie się do tego zarzutu, już choćby z uwagi na fakt, że nie
zawiera ono odpowiedzi na pytanie, czy informacje wynikające z zaginionych
dowodów mogłyby wpłynąć istotnie na wnioski opinii. Odpowiedź na to pytanie
niekoniecznie wymagałaby przy tym stanowczego i precyzyjnego ustalenia, jakiego
rodzaju dokumenty znajdowały się na zaginionych nośnikach, choć próba w tym
zakresie powinna być podjęta. Niezbędne natomiast byłoby stwierdzenie, czy
materiał przekazany biegłym – z perspektywy wiedzy księgowej - był kompletny,
czy też wskazywał na istnienie określonych braków, a jeśli tak, czego ewentualnie
owe braki dotyczyły i czy ich uzupełnienie mogłoby wpłynąć na treść zawartych w
opinii wniosków. Później należałoby rozważyć, czy ww. materiał mógł się
znajdować na zaginionych nośnikach. Sąd odwoławczy nie rozważył jednak
analitycznie tych kwestii. O tym, że organ aq quem nie rozpoznał należycie tego
zarzutu świadczy również fakt, że nie zwrócił uwagi na ważne - z perspektywy
analizowanych tu zagadnień - pismo J. M., w którym ww. zwrócił się do Prokuratury
Okręgowej w B. z prośbą o anulowanie nałożonej kary pieniężnej usprawiedliwiając
to faktem, że miał kłopoty z uruchomieniem oprogramowania w dostarczonym
komputerze, a „w wyniku przekazania zgranych programów komputerowych i
przekazaniu ich do autorów, programy te nie zostały ostatecznie uruchomione” co
zmusiło go do analizowania wszystkich dostarczonych mu dowodów księgowych
poprzez ich dwu, a w niektórych przypadkach trzykrotne ich przeglądanie (k. 6354).
W świetle tej konstatacji J. M., niewątpliwie uzasadnione jest pytanie, czy na
52
zaginionych nośnikach nie znajdowały się po prostu elektroniczne wersje
dokumentów papierowych?
Z powyższych przyczyn zarzuty podniesione w kasacjach obrońców
oskarżonych kwestionujące prawidłowość oceny zarzutów apelacyjnych
dotyczących opiniowania przez biegłych J. B. i K. C., należało ocenić jako nie
pozbawione racji.
Sąd odwoławczy z oczywistą obrazą art. 438 pkt 2 k.p.k. rozpoznał również
podniesiony w apelacji obrońcy W. R. zarzut obrazy art. 404 § 2 k.p.k. poprzez
niepodjęcie decyzji o prowadzeniu rozprawy od początku mimo tego, że okresy
pomiędzy kolejnymi terminami rozprawy dwukrotnie przekroczyły rok. Apelujący
wskazał, że powyższe „doprowadziło do naruszenia zasady koncentracji materiału
dowodowego, jak również z uwagi na ilość zeznających świadków oraz odległość
czasową pomiędzy ich zeznaniami, niewątpliwie doprowadziło do zapomnienia oraz
zniekształcenia istotnych okoliczności w sprawie”. Ustosunkowując się do tego
zarzutu organ ad quem skonstatował, że „niezasadny jest też zarzut obrazy art. 404
§ 2 k.p.k. poprzez brak decyzji sądu I instancji o prowadzeniu rozprawy od
początku. Apelujący nie wykazał by przerwy między rozprawami, rzeczywiście
długie, wpłynęły w jakikolwiek sposób na wydany w sprawie wyrok, a w
szczególności by spowodowały zniekształcenie istotnych okoliczności czy
doprowadziły do ich zapomnienia”. Stawiając taką tezę organ ad quem nie zwrócił
uwagi, że obowiązkiem skarżącego, zgodnie z treścią art. 438 pkt 2 k.p.k., było
jedynie wykazanie, że obraza przepisów postępowania mogła mieć (a nie miała)
wpływ na treść orzeczenia. Oznacza to, że do uznania zarzutu za zasadny
wystarczające byłoby ustalenie hipotetycznego związku przyczynowego pomiędzy
uchybieniem a treścią zaskarżonego orzeczenia. Nie jest natomiast konieczne
stwierdzenie, że obraza przepisów procesowych rzeczywiście miała wpływ na treść
orzeczenia. Powyższe uchybienie spowodowało, że sąd odwoławczy wadliwie
rozpoznał ten zarzut, co niewątpliwie mogło mieć istotny wpływ na treść
zaskarżonego orzeczenia. Nie jest bowiem wykluczone, że wychodząc z
prawidłowych założeń organ ad quem inaczej oceniłby jego zasadność.
53
W związku z tym, że stwierdzenie powyższych uchybień było wystarczające
do uznania, że wyrok Sądu Apelacyjnego w (...) ostać się nie może i konieczne jest
jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, sąd kasacyjny,
korzystając z kompetencji wynikającej z art. 436 k.p.k. w zw. z art. 518 k.p.k.,
pozostałe zarzuty podniesione w nadzwyczajnych środkach zaskarżenia pozostawił
poza zakresem swoich szczegółowych rozważań uznając, że na tym etapie
procedowania byłoby to przedwczesne. Twierdzenia i argumenty, na których owe
pominięte zarzuty zostały oparte, rozważy natomiast sąd odwoławczy badając
sprawę w postępowaniu ponownym.
Przy prowadzeniu tych analiz organ ad quem będzie miał w szczególności
na uwadze to, iż nie jest przekonujące stanowisko obrońców oskarżonego M. C.
negujące możliwość uznania, iż prezes zarządu spółki może być podmiotem
przestępstwa z art. 296 § 1 k.k. także wówczas, gdy szkoda spółce zostaje
wyrządzona umową zawartą pomiędzy nim a spółką reprezentowaną przez Radą
Nadzorczą. Przy dokonywaniu tych czynności podmiot ten nie traci wszak
przymiotu prezesa zarządu spółki, a zatem osoby, która jest zobowiązana do
zajmowania się jej sprawami majątkowymi i działalnością gospodarczą. Inny jednak
– niż w przypadku czynności, przy dokonywaniu których sam reprezentuje spółkę -
jest zakres jego uprawnień i obowiązków wobec spółki. Pamiętać przy tym trzeba,
że przepis art. 379 k.s.h. został wprowadzony ze względu na duże
prawdopodobieństwo zagrożenia interesów spółki w sytuacjach, w których członek
zarządu spółki reprezentowałby spółkę przy zawieraniu umowy, której byłby drugą
stroną. Wykładnia, zgodnie z którą przepis ten zwalnia członka zarządu z
odpowiedzialności za umyślne doprowadzenie do zawarcia z nim szkodliwej dla
spółki umowy, byłaby więc absolutnie sprzeczna z celem tej regulacji. Powyższe
wskazuje, że z samego faktu, iż szkoda została spółce wyrządzona umową zawartą
przez członka zarządu ze spółką reprezentowaną zgodnie z art. 379 k.s.h.,
bynajmniej nie wynika, że zachowanie członka zarządu spółki, z uwagi na
niespełnienie znamion podmiotu, w żadnej sytuacji nie będzie mogło być
potraktowane jako wyczerpujące znamiona przestępstwa nadużycia zaufania z art.
296 § 1, 2 i 3 k.k. O tym będzie decydowało bowiem to, czy sprawca, podejmując
zachowania związane z zawarciem tego rodzaju umowy, nadużył swoich uprawnień
54
lub nie dopełnił obowiązków i czy zachowania te doprowadziły do wyrządzenia
spółce co najmniej znacznej szkody majątkowej. I tę właśnie kwestię w
postępowaniu ponownym należało będzie szczegółowo rozważyć.
Nie przekonuje również twierdzenie, że możliwość przypisania M. C.
odpowiedzialności karnej za czyny przypisane mu w punktach I.3. i I.4. wyroku
sądu meriti była wykluczona z uwagi na kolizję ciążących na nim obowiązków (art.
26 § 5 k.k.). Przede wszystkim nie sposób przyjąć, że osoba zawierająca ze spółką,
której jest prezesem, we własnym imieniu i na swoją rzecz, korzystną dla siebie, a
niekorzystną dla spółki umowę, działa w wykonaniu jakiegokolwiek obowiązku.
Wbrew bowiem temu, co wskazywali obrońcy oskarżonego M. C. w apelacji, nie
zobowiązuje go do tego żaden przepis kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.
Ponadto kolizja obowiązków, o której mowa w art. 26 § 5 k.k. dotyczy tylko takiej
sytuacji, w której na sprawcy ciążą przynajmniej dwa obowiązki pozostające ze
sobą w kolizji, tj. takie, które nie mogą być jednocześnie wykonane. Co więcej – w
związku z tym, że mamy tu do czynienia z okolicznością wyłączającą
odpowiedzialność karną - niewypełnienie każdego z obowiązków stanowi realizację
znamion typu czynu zabronionego charakteryzującego się zaniechaniem (zob. A.
Zoll (w:) Kodeks karny. Część ogólna. Tom I. Cześć I. Komentarz do art. 1-52, pod
red. W. Wróbla i A. Zolla, Warszawa 2016, komentarz do art. 26, teza 50). Jest
oczywiste, że taka sytuacja w przedmiotowej sprawie nie wystąpiła.
Powyższy wywód potwierdza postawioną wyżej tezę, że wywiedzione w
przedmiotowej sprawie nadzwyczajne środki zaskarżenia, okazały się zasadne,
gdyż wykazały, iż kontrola odwoławcza została przeprowadzona nie tylko z rażącą
obrazą przepisu art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k., ale i w sposób
świadczący o nieprzywiązywaniu należytej uwagi do właściwej interpretacji norm
prawa karnego materialnego i procesowego. Uchybienia te mogły mieć przy tym
istotny wpływ na treść orzeczenia (art. 523 § 1 k.p.k.).
Oczywiście Sąd Najwyższy dostrzegł, że nadzwyczajne środki zaskarżenia,
w znacznej mierze bazowały na argumentacji przywołanej już w apelacjach.
Pamiętać jednak trzeba, że zamieszczenie w kasacji zarzutu, który wcześniej był
przedmiotem kontroli apelacyjnej, nie jest wykluczone. Zasadnie podkreśla się
55
bowiem, że jeżeli „sąd odwoławczy nie rozpoznał w ogóle niektórych zarzutów
apelacji bądź rozpoznał je, ale w sposób nienależyty, gdyż nie odniósł się do nich
stosownie do wymagań art. 457 § 3 k.p.k. lub wyraził błędny pogląd prawny, a więc
gdy doszło także do obrazy art. 433 § 2 k.p.k. w kasacji skarżący powinien postawić
zarzut naruszenia tych przepisów w powiązaniu z zarzutami lub argumentacją
zawartą w apelacji. Wówczas bowiem występuje tzw. efekt przeniesienia, w
następstwie niepodzielenia przez sąd odwoławczy zarzutów apelacji lub
niedostrzeżenia uchybień i wydania orzeczenia nadal obarczonego tymi
uchybieniami, które przeniknęły do postępowania odwoławczego” (zob. D. Świecki
(w:) D. Świecki, Czynności procesowe obrońcy i pełnomocnika w sprawach
karnych, Warszawa 2020, s. 725 – 726). Dopiero bowiem po rzetelnie
przeprowadzonej kontroli odwoławczej możliwe jest stwierdzenie, czy zarzuty
apelacyjne były zasadne bądź niezasadne. Przypomnieć dodatkowo trzeba, że sąd
kasacyjny nie może zamienić się w sąd apelacyjny. Oznacza to, że w toku kontroli
zarzutu kasacyjnego opartego na tezie o nienależytym, nieodpowiadającym
standardom z art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k., Sąd Najwyższy
zasadniczo nie może rozpoznać i stanowczo wypowiedzieć się w przedmiocie
trafności zarzutu apelacji, co do którego nie wypowiedział się w ogóle sąd
odwoławczy lub wypowiedział się w sposób nieprawidłowy (nierzetelny). Analizę
tego rodzaju Sąd Najwyższy może prowadzić bowiem wyłącznie z perspektywy
tego, czy uchybienie wyeksponowane w kasacji mogło mieć istotny wpływ na treść
orzeczenia.
W przedmiotowej sprawie istotne znaczenie ma również przepis art. 435
k.p.k. Konsekwencją jego zastosowania przez Sąd Najwyższy w postępowaniu
kasacyjnym (zgodnie z treścią art. 536 k.p.k.) było bowiem to, że zarzuty
podniesione w kasacjach dotyczących M. C. i W. R. sąd kasacyjny badał nie tylko z
perspektywy tego, czy uzasadniają one uchylenie zaskarżonego wyroku w
stosunku do oskarżonego, którego dotyczył nadzwyczajny środek zaskarżenia, w
którym ów zarzut został podniesiony, ale i współoskarżonego. Powyższe
spowodowało, że treść uzasadnianego rozstrzygnięcia w zakresie dotyczącym
każdego z ww. oskarżonych wyznaczyły nie tylko zarzuty zawarte w środku
56
zaskarżenia, który go dotyczył, ale i w środku zaskarżenia wywiedzionym w
stosunku do drugiego z oskarżonych, w warunkach art. 435 k.p.k.
O obowiązku stosowania przepisu art. 435 k.p.k. w postępowaniu
ponownym powinien pamiętać także Sąd Apelacyjny. Wiele kwestii będących
przedmiotem zarzutów podniesionych w apelacjach ma bowiem znaczenie dla
odpowiedzialności karnej obu oskarżonych.
Mając powyższe okoliczności na uwadze, Sąd Najwyższy uchylił
zaskarżony wyrok w punktach I.3 i II w części odnoszącej się do W. R. i M. C. i w
tym zakresie przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu
w B.. Konsekwencją uchylenia wyroku sądu odwoławczego w powyższym zakresie
był „upadek” rozstrzygnięcia o kosztach procesu zamieszczonego w pkt. III tego
wyroku.
Przeprowadzając ponownie kontrolę odwoławczą, organ ad quem, mając
na uwadze wskazania i zapatrywania prawne Sądu Najwyższego oraz wiążący go
zakaz reformationis in peius, zadba również o to, by dochować wymogów z art. 433
§ 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k. i w konsekwencji wydać wyrok
urzeczywistniający standard sprawiedliwości prawnomaterialnej i proceduralnej.
Jeśli natomiast zaktualizuje się konieczność sporządzenia pisemnych motywów
tego orzeczenia, sąd odwoławczy sporządzi je w sposób pozwalający spełnić
wszystkie – tak procesowe, jak i pozaprocesowe, funkcje tego dokumentu
sprawozdawczego.
Kierując się powyższą argumentacją, Sąd Najwyższy orzekł, jak w części
dyspozytywnej wyroku.
O zwrocie opłat od kasacji rozstrzygnięto na podstawie art. 527 § 4 k.p.k.