IV CSK 483/17
Supreme Court2018-12-15
Case number
IV CSK 483/17
Court
Sąd Najwyższy
Judgment date
2018-12-15
Type
Wyrok
Judgment text
Sygn. akt IV CSK 483/17
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 18 grudnia 2018 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Roman Trzaskowski (przewodniczący)
SSN Monika Koba (sprawozdawca)
SSN Katarzyna Tyczka-Rote
w sprawie z powództwa T. M.
przeciwko J. M. i […] E. Spółce Akcyjnej w S.
o odszkodowanie i zadośćuczynienie,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej
w dniu 18 grudnia 2018 r.,
skargi kasacyjnej powódki
od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]
z dnia 8 czerwca 2017 r., sygn. akt I ACa […],
uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi
Apelacyjnemu w […] do ponownego rozpoznania
oraz rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego.
2
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 8 lipca 2016 r. Sąd Okręgowy w L. rozstrzygając
powództwo T. M. przeciwko […] E. Spółce Akcyjnej w S. (dalej: „E.”) oraz J. M.
(prowadzącemu działalność gospodarczą pod firmą […] „G.” - dalej: „G.”) o zapłatę
kwoty 250.000 zł tytułem zadośćuczynienia z ustawowymi odsetkami od dnia
15 kwietnia 2011 r. oraz kwoty 453.412,50 zł z ustawowymi odsetkami od dnia
15 kwietnia 2011 r. tytułem odszkodowania zasądził od pozwanych na rzecz
powódki in solidum kwotę 75.000 zł tytułem zadośćuczynienia i kwotę 75.000 zł
tytułem odszkodowania z tym, że w stosunku do pozwanej E. z ustawowymi
odsetkami od dnia 15 kwietnia 2011 r. do dnia 31 grudnia 2015 r.
oraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia
zapłaty, a w stosunku do pozwanego J. M. z odsetkami ustawowymi od dnia
2 sierpnia 2011 r. oraz ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 1 stycznia
2016 r. do dnia zapłaty, a w pozostałym zakresie oddalił powództwo i orzekł
o kosztach postępowania.
Sąd Okręgowy ustalił, że mąż powódki Z. M. w dniu 21 listopada 2009 r.
pracował wraz z R. K. przy obciosywaniu wierzchołków drzew na terenie
dzierżawionego przez pozwanego J. M. od Nadleśnictwa […] oddziału […].
Z. M. i R. K. nie zgłosili, że tego dnia będą wykonywać pracę. Pracowali
w odległości około 60 - 70 metrów od siebie. Około godziny 9.00 R. K. oddalił się
celem nabrania paliwa do piły, wówczas zorientował się, że nie słychać odgłosu piły
Z. M., a gdy podbiegł w jego stronę zobaczył że leży on na ziemi, przygnieciony
gałęzią drzewa. Podniósł fragment drzewa i udzielił poszkodowanemu pierwszej
pomocy, a następnie wraz z leśniczym i dwoma pracownikami pozwanego J. M.
wezwali pomoc medyczną i przewieźli poszkodowanego do głównej drogi skąd
zabrała go karetka pogotowia. Na skutek wypadku Z. M. doznał rozległego urazu
śródczaszkowego z długotrwałym okresem nieprzytomności, w tym licznych złamań
kości czaszki i urazów mózgu, łącznie z jego obrzękiem, a także stłuczenia płuc,
złamania trzonu kręgu TH 10. Mimo długotrwałego leczenia i rehabilitacji,
wskutek urazów odniesionych w czasie wypadku w dniu 17 lipca 2010 r. zmarł
nie odzyskując przytomności. Przyczynami wypadku było odpadnięcie gałęzi
3
zawieszonej lub odpadnięcie gałęzi wraz z obalanym drzewem, praca w lesie
w pojedynkę oraz brak należytej staranności podczas wykonywania prac.
Przy wycince drzew w lesie wymagana jest współpraca drwali w bliskim
kontakcie głosowym i wzrokowym, a względy bezpieczeństwa wymagają także
dokładnego nadzoru ze strony firmy świadczącej usługi leśne. W trakcie zdarzenia
z dnia 21 listopada 2009 r. doszło do nieprawidłowości ze strony Z. M. i R. K.,
wykonywali oni bowiem pracę w znacznej odległości od siebie, co stanowiło
naruszenie reguł bezpieczeństwa przez każdego z nich. Ponadto podjęli pracę
bez pozwolenia na wejście do lasu pozwanego J. M.. R. K. był zatrudniony
w przedsiębiorstwie „G.” na podstawie umowy o pracę i po zdarzeniu został
ukarany karą porządkową nagany za pracę w dzień wolny od pracy. Tego samego
dnia w jednym z oddziałów pracował również zatrudniony w przedsiębiorstwie „G.”
na podstawie umowy o pracę K. P., który zgłosił wykonywanie pracy brygadziście.
Przedmiotem działalności przedsiębiorstwa prowadzonego przez pozwanego
J. M., który od 1993 r. jest związany umowami z Lasami Państwowymi, jest
pozyskiwanie drewna: usługowa wycinka drzew, okrzesanie, wyrobienie
asortymentów, zrywka (transport drewna), utrzymanie drzewostanu na rzecz
właścicieli lasu. W skład przedsiębiorstwa wchodzą maszyny: pilarki, ciągniki
uniwersalne, urządzenia do rekultywacji gleb. Pozwany zatrudnia ponad 60 osób
na podstawie umowy o pracę, a okresowo w zależności od potrzeb zatrudnia
dodatkowo pracowników na podstawie umowy o dzieło. Praca w przedsiębiorstwie
„G.” odbywa się co do zasady od poniedziałku do piątku, pracownicy pracują
na akord i mają minimalne ilości drewna do pozyskania. Pracownikom
zatrudnionym na podstawie umowy o dzieło wyznaczane są normy, które
w określonym terminie mają osiągnąć. Często, szczególnie gdy w ciągu tygodnia
roboczego pogoda uniemożliwia wykonywanie zadań, praca jest kontynuowana
w soboty. Pracownicy są pouczeni o tym, że podjęcie i zakończenie pracy mają
w takiej sytuacji zgłosić brygadziście. Prace pilarką spalinową prowadzone
są przez dwóch drwali pracujących w pobliżu siebie. Osoby zatrudnione w oparciu
o umowę o dzieło wykonują swoje czynności razem z pracownikami
przedsiębiorstwa „G.”. Każdy z nich otrzymuje sprzęt ochronny oraz zapoznaje się
z instrukcją bezpieczeństwa i higieny pracy. Z. M. także oświadczył, że zna
4
jej treść i zobowiązał się do jej przestrzegania. W 2008 r. ukończył
szkolenie w zakresie bezpiecznej eksploatacji pilarek spalinowych do drewna,
wykaszarek oraz kosiarek samobieżnych, a także odbył okresowe szkolenie
dla pracowników zatrudnionych na stanowiskach robotniczych związanych
z eksploatacją pilarek spalinowych i wykaszarek. Co do zasady drwal oraz jego
pomocnik, dysponują swoimi pilarkami napędzanymi silnikami spalinowymi.
Za wykorzystywanie swojego sprzętu pozwany wypłaca pracownikom stosowny
ekwiwalent i zwraca koszty paliwa.
Z. M. na mocy umowy o dzieło zawartej 2 listopada 2009 r.
z przedsiębiorstwem „G.” zobowiązał się do pozyskania 98,63 m 2 drewna
oraz zrywki 12,09 m2 drewna w terminie do 23 listopada 2009r.
Uprzednio dwukrotnie był zatrudniony u pozwanego J. M. w oparciu o analogiczne
umowy o dzieło, jednak powództwo wytoczone przez T. M. o ustalenie istnienia
stosunku pracy zostało prawomocnie oddalone. Dwie pierwsze umowy podpisane
zostały w imieniu poszkodowanego prawdopodobnie przez R. K., a trzecia przez
powódkę już po wypadku. Powołany przez pozwanego J. M. zespół powypadkowy
stwierdził, że zdarzenie z dnia 21 listopada 2009 r. nie miało charakteru wypadku
przy pracy, doszło bowiem do niego w dzień wolny od pracy (sobota),
a poszkodowany był zatrudniony w oparciu o umowę o dzieło. Z. M. prowadził
wraz z żoną gospodarstwo rolne stanowiące jej własność. W dniu wypadku miał
odebrać świerk, który zakupił od Nadleśnictwa […] w celu remontu stodoły.
Drzewo było już ścięte i znajdowało się na innej działce niż ta, na której doszło
do wypadku. Poszkodowany podlegał rolniczemu ubezpieczeniu społecznemu,
jednak odmówiono T. M. wypłaty świadczenia z tego tytułu wobec ustalenia, że
do zdarzenia doszło podczas wykonywania pracy na rzecz pozwanego J. M..
W okresie od 20 stycznia 2009 r. do 19 stycznia 2010 r. J. M. w związku
z prowadzeniem działalności gospodarczej w ramach przedsiębiorstwa „G.” był
ubezpieczony u pozwanej E. między innymi w zakresie odpowiedzialności cywilnej
za szkody na osobie wyrządzone osobom trzecim, także wtedy gdy pozostawały
z nim w stosunkach umownych.
5
Sąd Okręgowy uwzględnił częściowo powództwo na podstawie art. 435 § 1
k.c., kwalifikując przedsiębiorstwo prowadzone przez pozwanego J. M., jako
wprowadzane w ruch za pomocą sił przyrody. Wskazał, że odpowiedzialność
pozwanego ubezpieczyciela jest konsekwencją objęcia odpowiedzialności cywilnej
pozwanego J. M. ochroną ubezpieczeniową (art. 822 § 1 k.c.)
Miał na względzie, że istotą prowadzonej przez pozwanego działalności
gospodarczej jest wycinka drzewa, jego transport, a także rekultywacja terenów
leśnych wykonywana w oparciu o specjalistyczny sprzęt (pilarki spalinowe,
maszyny do rekultywacji lasów, ciężkie maszyny do wycinki drzew, sprzęt
transportowy). Stanął na stanowisku, że bez tych urządzeń prowadzenie przez
przedsiębiorstwo „G.” efektywnej działalności gospodarczej nie byłoby możliwe.
Oceny tej nie zmienia posługiwanie się przez drwali i ich pomocników pilarkami
będącymi ich własnością, skoro pozwany wypłaca im z tego tytułu ekwiwalent
i zwraca koszty zużytego paliwa, a z punktu widzenia odpowiedzialności
przedsiębiorcy na podstawie art. 435 § 1 k.c. bez znaczenia jest, czy sprzęt
wykorzystywany w przedsiębiorstwie jest jego własnością, czy też jest
dzierżawiony, leasingowany lub używany na podstawie innego stosunku prawnego.
Przyjął Sąd Okręgowy, że szkoda osobowa pozostawała w adekwatnym związku
przyczynowym z ruchem przedsiębiorstwa, skoro wynikła ze zdarzenia
funkcjonalnie powiązanego z działalnością przedsiębiorstwa (art. 361 § 1 k.c.).
Z. M. został uderzony przez gałąź drzewa w lesie, na obszarze na którym
przedsiębiorstwo „G.” wykonywało swoją działalność, podejmując w tej dacie
czynności na rzecz tego przedsiębiorstwa na podstawie umowy o dzieło, którą miał
wykonać do dnia 21 listopada 2009 r. Pracę podjął zgodnie z aprobowaną przez
pozwanego praktyką pracy w sobotę, w przypadkach gdy nie było możliwe
wyrobienie norm obowiązujących osoby zatrudnione od poniedziałku do piątku
(w dni poprzedzające wypadek występowały złe warunki atmosferyczne).
Uznał Sąd Okręgowy, że w stanie faktycznym sprawy pozwani nie
udowodnili, by zaistniały przesłanki egzoneracyjne zwalniające ich
z odpowiedzialności na zasadzie ryzyka (art. 435 § 1 k.c.). Miał na względzie,
że z opinii biegłego z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy wynika, że możliwe
są różne warianty przebiegu zdarzenia na skutek którego doszło do wypadku,
6
które aktualnie nie są możliwe do zweryfikowania. Gałąź, która uderzyła
poszkodowanego mogła pochodzić zarówno z drzewa obalanego wadliwą techniką
przez Z. M., mogła to być gałąź ułamana z innego drzewa podczas burzy lub też
z drzewa uprzednio obalanego przez drwali pozostała na skutek nieprawidłowego
cięcia drzewa. Skoro pozwani nie udowodnili, że do szkody doszło na skutek
obalania przez poszkodowanego drzewa nieprawidłową techniką, nie można
przypisać mu wyłącznej winy za zaistnienie wypadku. Sąd Okręgowy miał również
na uwadze, że poszkodowany pracował w za dużej odległości od drugiego drwala
nie zachowując z nim kontaktu wzrokowego i głosowego, a praca w pojedynkę
stanowiła jedną z przyczyn wypadku. Jednak ten sam zarzut można przypisać
pracownikowi pozwanego R. K., za którego J. M. ponosi odpowiedzialność
na podstawie art. 120 kodeksu pracy. Nie poinformowanie przez poszkodowanego
brygadzisty o podjęciu pracy uznał Sąd Okręgowy za okoliczność pozbawioną
istotnego znaczenia, skoro zgłoszenie takie nie skutkowało podjęciem żadnych
czynności nadzorczych ze strony pozwanego i ograniczało się do przyjęcia
tego faktu do wiadomości. Wskazał, że brygadzista nie pracował w soboty
ani nie ewidencjonował osób pracujących w ten dzień, a czasami jedynie
weryfikował, czy praca rzeczywiście była wykonywana. Zwrócił uwagę, że pozwany
wiedział, że w dniu w którym doszło do zdarzenia, inny jego pracownik K. P. ścinał
drzewa, nie podjął jednak żadnych środków nadzorczych czy zabezpieczających.
W konsekwencji przyjmując, że adekwatnym do rozmiaru cierpień powódki
jest kwota 100.000 zł (art. 446 § 4 k.c.), a stosownym odszkodowaniem
kwota 100.000 zł (art. 446 § 3 k.c.) przyznał powódce kwotę 75.000 zł
zadośćuczynienia i kwotę 75.000 zł odszkodowania uwzględniając
25% przyczynienie poszkodowanego do powstania szkody z uwagi na prowadzenie
wycinki bez kontaktu słuchowego i wzrokowego z drugim drwalem (art. 362 k.c.).
Sąd Apelacyjny w […] orzekając na skutek apelacji pozwanych, wyrokiem
z dnia 8 czerwca 2017 r. zmienił zaskarżony wyrok w punktach I, II w ten sposób,
że powództwo oddalił i uchylił punkt VI, nie obciążając powódki kosztami procesu
za obie instancje.
Podzielając ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy,
nie podzielił jego oceny, jakoby pozwany J. M. odpowiadał za szkodę doznaną
7
przez powódkę na zasadzie ryzyka. Stanął na stanowisku, że brak podstaw by
w okolicznościach sprawy przedsiębiorstwo „G.” kwalifikować jako wprawiane
w ruch za pomocą sił przyrody w rozumieniu art. 435 § 1 k.c. W przedsiębiorstwie
tym nie dochodzi bowiem do przetwarzania dużych mocy elementarnych na pracę,
a takiej kwalifikacji nie uzasadnia również stopień zagrożenia ze strony
stosowanych w przedsiębiorstwie maszyn i urządzeń, które wynika wyłącznie
z ogólnego poziomu techniki w dobie XXI wieku. Sąd Apelacyjny wskazał, że
w przedsiębiorstwie „G.” używa się takich maszyn jak pilarki, ciągniki uniwersalne,
urządzenia do rekultywacji gleb, przy czym drwale i pomocnicy dysponują swoimi
pilarkami, napędzanymi silnikami spalinowymi. Korzystanie z maszyn i urządzeń
wprawianych w ruch za pomocą sił przyrody nie stanowi zdaniem Sądu
Apelacyjnego warunku koniecznego istnienia przedsiębiorstwa pozwanego,
bez którego nie jest możliwa realizacja celu dla którego zostało utworzone,
a urządzenia te ułatwiają jedynie prace przedsiębiorstwa opartą na pracy fizycznej
pracowników (drwali). Nie znalazł również podstaw do przypisania pozwanemu
J. M. odpowiedzialności na podstawie art. 415 k.c. Miał na względzie,
że przedsiębiorstwo „ G.” w dniu wypadku nie pracowało, a pracownicy mieli dzień
wolny. Podkreślił, że do szkody doszło bezpośrednio przy obcinaniu wierzchołków
drzew, co wymagało pracy na wysokościach. Skoro pozwany nie miał wiedzy, że
Z. M. samowolnie podejmie pracę w sobotę, to nie mógł podjąć żadnych działań,
które mogłyby ograniczyć ryzyko powstania wypadku. W konsekwencji nie można
mu przypisać bezprawnych działań pozostających w związku przyczynowym
ze szkodą.
Wobec oddalenia powództwa z uwagi na brak odpowiedzialności pozwanych
co do zasady, Sąd Apelacyjny nie rozpatrywał pozostałych zarzutów apelacji
dotyczących stopnia przyczynienia poszkodowanego do powstania szkody,
istnienia podstaw do przyznania odszkodowania oraz wysokości zasądzonych kwot
zadośćuczynienia i odszkodowania.
W skardze kasacyjnej powódka zaskarżyła wyrok Sądu Apelacyjnego
w zakresie zmieniającym wyrok Sądu pierwszej instancji i uwzględniającym
apelację pozwanych (punkt I) wnosząc o jego uchylenie w zaskarżonej części
ewentualnie uchylenie i orzeczenie co do istoty sprawy przez oddalenie apelacji
8
pozwanych i zasądzenie na rzecz powódki kosztów postępowania apelacyjnego
i kasacyjnego.
Zarzuciła naruszenie art. 435 § 1 k.c. przez jego błędną wykładnię i przyjęcie,
że przedsiębiorstwo pozwanego nie jest wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody,
art. 120 kodeksu pracy w zw. z art. 446 k.c. przez ich niezastosowanie i błędne
przyjęcie, że w sprawie nie zachodzi zbieg podstaw odpowiedzialności pozwanego
J. M. z art. 120 kodeksu pracy w sytuacji, gdy do wypadku doszło częściowo
z winy pracownika pozwanego R. K., który wbrew obowiązującym przepisom
w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy pracował w znacznej odległości od Z. M.
i nie zgłosił faktu pracy w sobotę brygadziście zgodnie z obowiązującym
regulaminem pracy, za co został ukarany dyscyplinarnie naganą, a także art. 328
§ 2 w zw. z art. 382 i 387 § 21 k.p.c. Sąd drugiej instancji wskazał bowiem, że
przyjął za własne ustalenia Sądu pierwszej instancji, a jednocześnie poczynił
własne odmienne ustalenia faktyczne nie podając dowodów, z jakich te ustalenia
wywiódł, przyczyn dla których nie dał wiary kwestionowanym ustaleniom Sądu
pierwszej instancji, a także pominął ustalone przez Sąd pierwszej instancji dowody
i fakty przyjmując błędnie, że w dniu wypadku przedsiębiorstwo pozwanego
nie pracowało, pomimo że zgodnie z ustalonym przez Sąd pierwszej instancji
stanem faktycznym na obszarze lasu przekazanym do wykonywania usług przez
przedsiębiorstwo „G.” pracował co najmniej jeden inny zespół drwali
po prawidłowym zgłoszeniu pracy w sobotę brygadziście; pracownik pozwanego
R. K. nie pracował w dniu wypadku wspólnie ze Z. M., w sytuacji gdy zaakceptował
ten fakt pozwany J. M., skoro wymierzył R. K. karę nagany za pracę w sobotę
bez zgłoszenia; że Z. M. pracował na wysokościach, podczas gdy Sąd pierwszej
instancji ustalił, że do wypadku doszło w czasie powalania i ociosywania drzewa.
Pozwana E. w odpowiedzi na skargę wniosła o jej oddalenie i zasądzenie
kosztów postępowania kasacyjnego.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Wymaganiem elementarnym uzasadnienia Sądu drugiej instancji jest
wskazanie, w oparciu o jaką podstawę faktyczną sąd ten wydał rozstrzygnięcie,
(co może być ograniczone do aprobaty ustaleń faktycznych poczynionych
9
przez sąd pierwszej instancji), wskazanie podstawy prawnej orzeczenia oraz
odniesienie się do zarzutów apelacji. Trafnie zarzuca skarżąca, że warstwa
motywacyjna zaskarżonego wyroku dowodzi naruszenia art. 328 § 2 w zw. z art.
391 § 1 w zakresie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. Z jednej strony Sąd
Apelacyjny nie czyniąc własnych ustaleń faktycznych podzielił ustalenia faktyczne
poczynione przez Sąd Okręgowy uznając, że zarzuty apelacji dotyczące błędnej
oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego są bezzasadne,
a z drugiej strony stwierdził, że przedsiębiorstwo „G.” w dniu, w którym doszło
do wypadku, nie pracowało (str. 22). Sąd pierwszej instancji ustalił natomiast, że
na obszarze lasu przekazanym przez Nadleśnictwo […] do wykonywania usług
przez to przedsiębiorstwo pracował jeszcze jeden zespół drwali, w skład
którego wchodził K. P., który zgłosił brygadziście pracę w sobotę. Ustalił ponadto,
że w przedsiębiorstwie pozwanego praca w soboty była dość częstą praktyką
z uwagi na akordowy charakter wynagrodzenia w przypadku, gdy w ciągu
roboczego tygodnia pracy warunki atmosferyczne uniemożliwiały pracownikom
wykonanie powierzonych zadań (str. 4 i k. 10). Niejasne jest również stanowisko
Sądu Apelacyjnego w kwestii wykonywania w dniu wypadku pracy przez R. K.
na rzecz przedsiębiorstwa „G.”, skoro z jednej strony zaakceptował w tym zakresie
ustalenia Sądu Okręgowego, który przyjął, że praca była wykonywana, choć
nie zgłoszono tego brygadziście, a pracownik pozwanego dopuścił się
nieprawidłowości polegających na nieutrzymywaniu kontaktu wzrokowego
i słuchowego z poszkodowanym (str. 4, 10), a z drugiej strony uznał, że do szkody
doszło wyłącznie na skutek samowolnego wykonywania pracy przez Z. M. (str. 22).
Ponadto z motywów zaskarżonego rozstrzygnięcia wynika, że Z. M. wykonywał
pracę na wysokościach (str. 23), a Sąd pierwszej instancji ustalił, że do wypadku
doszło w czasie powalania i ociosywania drzewa (str. 5, 10, 16, 18).
Wobec niespójności i sprzeczności w podstawie faktycznej rozstrzygnięcia
zaskarżonego orzeczenia nie sposób odeprzeć zarzutu, że Sąd Apelacyjny orzekał
w tym zakresie na bazie niedokładnie określonego stanu faktycznego.
Artykuł 435 k.c. będący odpowiednikiem art. 152 § 1 k.z. statuuje zaostrzoną
odpowiedzialność na zasadzie ryzyka prowadzącego przedsiębiorstwo
(zakład) wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody z uwagi na duże
10
ryzyko powstawania szkód związanych z funkcjonowaniem przedsiębiorstwa
wykorzystującego rozwiązania techniczne, które mogą powodować poważne
zagrożenia dla otoczenia. Odpowiedzialność ta powstaje bez względu na winę
prowadzącego przedsiębiorstwo lub zakład, jak również bez względu na to czy
szkoda wystąpiła w warunkach zachowania bezprawnego, a wystarczającą
przesłanką odpowiedzialności jest wyrządzenie szkody przez ruch przedsiębiorstwa
lub zakładu (por. m.in. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 19 czerwca 2001 r.,
II UKN 424/00, OSN 2003, nr 6, poz. 155 i z dnia 14 lutego 2002 r., I PKN 853/00,
OSN 2002, nr 18, poz. 4). Artykuł 435 k.c. wchodzi w grę jako wyłączna podstawa
odpowiedzialności także wtedy, gdy pomiędzy prowadzącym przedsiębiorstwo
a poszkodowanym - jak w rozpoznawanym przypadku - istnieją więzi kontraktowe
(por. m.in. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 5 maja 2011 r., II PK 280/10,
OSP 2012, z. 5, poz. 52 i z dnia 24 listopada 2016 r., I PK 260/15, nie publ.)
W doktrynie i orzecznictwie utrwalony jest pogląd, że zastosowana jako
źródło energii „siła przyrody” w rozumieniu art. 435 § 1 k.c. powinna stanowić siłę
napędową, od której zależy funkcjonowanie przedsiębiorstwa (zakładu) jako
całości. Procesy polegające na przetwarzaniu energii elementarnej, przy użyciu
odpowiednich urządzeń muszą mieć zatem podstawowe znaczenie dla działalności
danej jednostki, a przepis ten znajduje zastosowanie do tych przedsiębiorstw
(zakładów), których istnienie i praca w danym czasie i miejscu są uzależnione
od wykorzystania sił przyrody i które bez użycia tych sił nie osiągnęłyby celu dla
którego zostały utworzone. Nie chodzi tu zatem o przedsiębiorstwo (zakład),
które wykorzystuje urządzenia wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody jedynie do
realizacji części działań, a samo użycie w przedsiębiorstwie maszyn zaopatrzonych
w silniki lub urządzeń, w których wykorzystywane są siły przyrody, nie daje jeszcze
podstawy do stosowania art. 435 § 1 k.c. Przy ustalaniu zakresu stosowania tego
przepisu należy brać pod uwagę stopień zagrożenia ze strony stosowanych
urządzeń, stopień komplikacji przy stosowaniu energii elementarnej na pracę oraz
ogólny poziom techniki. Kluczowe jest zatem badanie w okolicznościach
konkretnego przypadku, czy działalność wprawiana w ruch za pomocą sił
przyrody jest dla danego przedsiębiorstwa zasadnicza czy tylko wspomagająca
(por. m.in. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 28 sierpnia 1958 r., 3 Cr 1370/57,
11
OSPiKA 1959, nr 7-8, poz. 204, z dnia 8 czerwca 1960 r., 4 CR 460/62, OSPiKA
1962, nr 7-8, poz.203, z dnia 1 grudnia 1962 r., 1 CR 460/62, OSPiKA 1964, nr 4,
poz. 4, z dnia 12 lipca 1977 r., IV CR 216/77, OSNCP 1978, nr 4, poz. 73, z dnia
21 sierpnia 1987 r., II CR 222/87, OSPiKA 1988, nr 7-8, poz. 174, z dnia
18 września 2002 r., III CKN 1334/00, nie publ., z dnia 8 grudnia 2005 r.,
I UK 97/05, OSNP 2006, nr 21-22, poz. 336, z dnia 10 października 2008 r.,
II CSK 232/08, OSNC - ZD 2010, Nr A, poz. 1, i z dnia 21 września 2017 r., I PK
272/16, nie publ.).
W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmowano, że przedsiębiorstwem
wprawianym w ruch za pomocą sił przyrody w rozumieniu art. 435 k.c. jest między
innymi: kopalnia (zakład górniczy), zakład przemysłowy emitujący substancje
trujące, zakład gazowniczy, zakład energetyczny, przedsiębiorstwo transportu
kolejowego, państwowy ośrodek maszynowy, przedsiębiorstwo transportowe
posługujące się mechanicznymi środkami komunikacji, przedsiębiorstwo
tramwajowe, młyn, spółdzielnia kółek rolniczych, przedsiębiorstwo jajczarsko-
drobiarskie, przedsiębiorstwo posługujące się statkami powietrznymi do
zabiegów agrotechnicznych, przedsiębiorstwo zajmujące się żeglugą morską,
przedsiębiorstwo budowlane, terminal kontenerowy, gospodarstwo rolne oraz
zakład mechaniki pojazdowej, jeżeli prowadzenie danego rodzaju działalności
oraz uzyskiwanie jej efektów pozostaje w bezpośrednim związku ze stanem
nasycenia i wykorzystania urządzeń poruszanych za pomocą sił przyrody
(por. orzeczenie składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 13 czerwca
1960 r., 1 CR 165/60, OSNC 1962, nr 1, poz. 11, orzeczenie Sądu Najwyższego
z dnia 29 maja 1946 r., C I 179/46, P i P 1949, z. 12, uchwały Sądu Najwyższego
z dnia 7 kwietnia 1970 r., III CZP 17/70 i z dnia 5 października 1974 r.,
III CZP 71/73, OSNC 1975, nr 5, poz. 72, wyroki Sądu Najwyższego z dnia 24 maja
1961 r., 3 CR 962/60, OSPiKA 1962, poz. 110, z dnia 10 maja 1962 r., 3 CR
941/61, OSNCP 1963, nr 10, poz. 226, z dnia 1 grudnia 1962 r., 1 CR 460/62,
OSPiKA 1964, nr 4, poz. 88, z dnia 24 czerwca 1963 r., 1 CR 499/62, OSNCP
1964, nr 6, poz. 117, z dnia 23 marca 1967 r., I PR 60/67, nie publ., z dnia
24 lutego 1971 r., II CR 619/70, OSNC 1971, nr 10, poz. 182, z dnia 22 listopada
1972 r., II CR 458/72, OSNC 1973, nr 7-8, poz. 139, z dnia 5 stycznia 1973 r., II CR
12
620/72, OSNC 620/72, OSNC 1973, nr 12, poz. 212, z dnia 21 stycznia 1974 r.,
I CR 762/73, OSNC 1975, nr 4, poz. 61, z dnia 22 lutego 1983 r., I CR 472/82,
nie publ., z dnia 22 listopada 1972 r., II CR 458/72, OSNC 1973, nr 7-8, poz. 139,
z dnia 20 września 1984 r., IV CR 337/84, OSNCP 1985, nr 5-6, poz. 77, z dnia
27 listopada 1985 r., II CR 399/85, nie publ., z dnia 11 stycznia 1990 r., I CR
1377/89, OSNCP 1991, nr 2-3, poz. 32, z dnia 21 marca 2001 r., I PKN 319/00,
OSNAPiUS 2002, nr 24, poz. 598, z dnia 19 czerwca 2001 r., II UKN 424/00,
OSNP 2003, nr 6, poz. 155, z dnia 13 grudnia 2001 r., IV CKN 1563/00, z dnia
18 września 2002 r., III CKN 1334/00, z dnia 11 marca 2004 r., II UK 260/03,
OSNAPiUS 2004, nr 21, poz. 377, z dnia 28 lutego 2007 r., V CK 11/06, nie publ.,
z dnia 23 listopada 2007 r., II PK 93/07, nie publ., z dnia 28 listopada 2007 r.,
V CSK 282/07, OSNC - ZD 2008, nr 2, poz. 54, z dnia 15 lutego 2008 r., I CSK
376/07, OSNC - ZD 2008, nr D, poz. 117, z dnia 9 maja 2008 r., II CKN 360/07,
nie publ., z dnia 10 października 2008 r., II CSK 232/08, z dnia 24 września 2009 r.,
IV CSK 207/09, OSNC 2010, nr 4, poz. 58, z dnia 5 września 2012 r., IV CSK
25/12, nie publ. oraz postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 29 stycznia 2008 r.,
I PK 258/07, nie publ.)
Odmawiano natomiast takiego statusu między innymi kinu, aeroklubowi,
zakładowi zarządzającemu urządzeniami sygnalizacji świetlnej regulującej ruch
drogowy, kurzej fermie, spółdzielni mieszkaniowej, która nie prowadzi działalności
w zakresie budownictwa (remontów) w formie wydzielonego zakładu remontowo -
budowlanego posługującego się na większa skalę maszynami (por. wyroki Sądu
Najwyższego z dnia 7 kwietnia 1975 r., II CR 98/75, OSNCP 1976, nr 5, poz. 113,
z dnia 12 lipca 1977 r., IV CR 216/77, z dnia 21 sierpnia 1987 r., II CR 222/87,
OSNCP 1989, nr 7, poz. 145, z dnia 6 lutego 2004 r., II CK 397/02, nie publ., z dnia
8 grudnia 2005 r., I UK 97/05, OSNP 2006, nr 21-22, poz. 336, z dnia 4 września
2009 r., III CSK 14/09, nie publ.).
W orzecznictwie Sądu Najwyższego przy aprobacie doktryny wielokrotnie
również stwierdzano, że nie da się ustalić całościowego i zamkniętego katalogu
przedsiębiorstw (zakładów) wprawianych w ruch za pomocą sił przyrody, a ocena,
czy przedsiębiorstwo lub zakład należy do kategorii wskazanej w art. 435 k.c., musi
być dokonywana in casu z uwzględnieniem faktycznego znaczenia określonych
13
technologii w działalności konkretnego przedsiębiorstwa oraz na podstawie
ustalenia czy możliwe byłoby osiągnięcie zakładanych celów produkcyjnych
bez użycia sił przyrody. Nie jest natomiast uprawnione odnoszenie się wprost do
ustaleń sądów dotyczących innych przedsiębiorstw i zakładów, choćby
prowadzących analogiczną działalność, bez ustalenia, czy ich struktura, stopień
„nasycenia” urządzeniami wprowadzanymi w ruch za pomocą sił przyrody i ich
niezbędność dla funkcjonowania jednostki jako całości są porównywalne (por. m.in.
wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 maja 2012 r., I PK 198/11, nie publ.).
Odróżnienie, czy urządzenia wykorzystujące energię mogą być w realiach
konkretnej sprawy kwalifikowane jako ułatwiające prowadzenie działalności czy też
jako stanowiące jej niezbędny warunek, może być utrudnione, skoro współcześnie
trudno znaleźć zakład pracy, w którym nie są wykorzystywane energia elektryczna,
para, gaz, elektryczność paliwa płynne itp. Ponadto kryteria kwalifikujące mają
charakter ocenny i zmienny w czasie, z uwagi na szybki rozwój techniki, co zmusza
do ciągłej weryfikacji poglądów w tym zakresie. Przykładem tych trudności jest
odmienna kwalifikacja przez Sądy obu instancji przedsiębiorstwa prowadzonego
przez pozwanego J. M.. Dostrzeżenia jednak wymaga, że w orzecznictwie sądów
powszechnych przedsiębiorstwa świadczące analogiczne usługi leśne (prace
wycinkowe, zrywka, transport drewna na terenie lasu) są z reguły kwalifikowane
jako wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody (por. m.in. wyrok
Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 4 grudnia 2014 r., I ACa 508/14, nie publ.
I wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 23 marca 2017r., I ACa 882/16,
nie publ.).
Nie przekonują argumenty Sądu Apelacyjnego, że w okolicznościach sprawy
przedsiębiorstwo „G.” świadczące usługi leśne w zakresie wycinki
drzew, okrzesywania, wyrobienia asortymentów, zrywki (transportu drewna)
i utrzymywania drzewostanu na rzecz właścicieli lasu nie jest przedsiębiorstwem
wprawianym w ruch za pomocą sił przyrody z uwagi na wyraźną przewagę
czynnika ludzkiego nad czynnikiem mechanicznym. W skład przedsiębiorstwa „G.”
wchodzą maszyny: pilarki, maszyny do rekultywacji lasów, ciężkie maszyny
do wycinki drzew, sprzęt transportowy (ciągniki), a w jego działalności
wykorzystywane są paliwa płynne do silników spalinowych. Bez znaczenia jest
14
akcentowana przez Sąd Apelacyjny okoliczność, że pilarki stanowią co do
zasady własność pracowników pozwanego, skoro nie jest istotny tytuł prawny
przysługujący przedsiębiorcy do urządzeń, lecz ustalenie w czyim interesie
prowadzona jest działalność przy ich użyciu. Wbrew stanowisku Sądu
Apelacyjnego nie jest to przedsiębiorstwo, w którym umiejętności pracowników
stanowią o istocie jego działalności, opiera ono bowiem swoją działalność na pracy
różnych maszyn (poruszanymi silnikami spalinowymi), a stopień posługiwania się
tymi maszynami w aktualnych warunkach technicznych i ekonomicznych jest
na tyle wysoki, że uzasadnia odpowiedzialność na zasadzie ryzyka, skoro
wiąże się ze znacznym zagrożeniem wyrządzenia szkód. Usługa oferowana
przez przedsiębiorstwo „G.” wymaga używania urządzeń napędzanych przy użyciu
sił przyrody wspomaganych pracą człowieka. Realizowanie tego rodzaju
działalności jedynie przy użyciu pracy ludzi nie ma w dzisiejszych czasach racji
bytu i nie pozwalałoby na zrealizowanie celu przedsiębiorstwa.
Charakter prowadzonej przez przedsiębiorstwo „G.” działalności prowadzi zatem
do wniosku, że wykorzystywanie sił przyrody jest warunkiem jego podstawowej
działalności, bez której nie byłoby ono w stanie efektywnie funkcjonować
i osiągać zamierzonych celów. Uzyskiwanie efektów przedsiębiorstwa „G.”
pozostaje w bezpośrednim związku ze stanem nasycenia i wykorzystania urządzeń
poruszanych za pomocą sił przyrody (pilarki, ciągniki specjalistyczne i uniwersalne,
ciężkie maszyny do wycinki drzew, urządzenia do rekultywacji gleb). Urządzenia te
nie mogą być w realiach sprawy kwalifikowane, jako ułatwiające jedynie
prowadzenie działalności opartej na sile ludzkich mięśni, a jako stanowiące jej
niezbędny warunek. Ocena Sądu drugiej instancji, że art. 435 § 1 k.c. nie mógł
mieć w sprawie zastosowania, nie zasługuje zatem na podzielenie.
Nie ma natomiast racji skarżąca w zakresie, w jakim wskazuje, że Sąd
dokonując kwalifikacji przedsiębiorstwa z perspektywy regulacji art. 435 § 1 k.c.
mógłby posiłkowo stosować rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej
z dnia 29 listopada 2002 r. w sprawie różnicowania stopy procentowej składki
na ubezpieczenie społeczne z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych
w zależności od zagrożeń zawodowych i ich skutków (jedn. tekst: Dz.U. z 2016 r.,
poz. 1005 - dalej: „rozporządzenie”). Przede wszystkim rozporządzenie to służy
15
innym celom, a wysokość składki nie jest kalkulowana z perspektywy
przedsiębiorstw, o których mowa w art. 435 § 1 k.c., i zagrożeń, które one
powodują. Okoliczność, że praca przy pozyskiwaniu drewna wiąże się w świetle
rozporządzenia z bardzo dużym ryzykiem w zakresie wypadków przy pracy, w tym
wypadków ciężkich i śmiertelnych, co kształtuje określoną stopę procentową składki
na ubezpieczenie społeczne z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych
w tego rodzaju grupie działalności nie ma przełożenia na kryteria stosowane przez
Sąd przy kwalifikacji przedsiębiorstwa (zakładu), jako wprawianego w ruch za
pomocą sił przyrody w rozumieniu art. 435 § 1 k.c.
Wobec zasadności zarzutu naruszenia art. 435 § 1 k.c. bezprzedmiotowe
jest rozważanie czy pozwany J. M. ponosi odpowiedzialność na zasadzie winy.
Do odpowiedzialności na zasadzie ryzyka z art. 435 § 1 k.c. nie jest wymagana
jakakolwiek nieprawidłowość podmiotu zobowiązanego, a wystarczającą
przesłanką jego odpowiedzialności jest wyrządzenie szkody przez ruch
przedsiębiorstwa czy zakładu. Egzoneracja odpowiedzialnego na podstawie
art. 435 § 1 k.c. polega natomiast na wykazaniu jako przyczyny szkody siły wyższej
lub działania innej osoby, nie wyłączając poszkodowanego, przy jednoczesnym
spełnieniu wyłączności tej przyczyny, zewnętrznej w stosunku do przedsiębiorstwa.
Rację ma skarżąca, że Sąd Apelacyjny naruszył art. 120 § 1 k.p.,
nie dostrzegł bowiem, że w świetle podstawy faktycznej rozstrzygnięcia winę
można przypisać także pracownikowi pozwanego R. K., który naruszył zasady
bezpieczeństwa pracując w zbyt dużej odległości od poszkodowanego i podejmując
pracę bez zgłoszenia tego faktu brygadziście. Artykuł 120 § 1 k.p. ma na celu
nie tylko ochronę pracownika, przed surowymi skutkami odpowiedzialności z uwagi
na związane z procesem pracy ryzyko popełnienia uchybień bądź zaniedbań,
z którymi związane jest niejednokrotnie powstanie wysokiej szkody, ale również
lokalizację odpowiedzialności odszkodowawczej w podmiocie, który
z ekonomicznego punktu widzenia daje większą gwarancję zaspokojenia roszczeń
odszkodowawczych poszkodowanego. Od chwili jego ustanowienia jest wykładany
w orzecznictwie Sądu Najwyższego, jako wyłączający osobistą odpowiedzialność
pracownika - sprawcy szkody wobec osoby trzeciej na podstawie przepisów
kodeksu cywilnego o odpowiedzialności odszkodowawczej z tytułu czynów
16
niedozwolonych, a jednocześnie nie stanowiący odrębnej od przepisów prawa
cywilnego odpowiedzialności pracodawcy wobec osoby trzeciej. Uznaje się zatem,
że art. 120 § 1 k.p. o tyle tylko wkracza w unormowania prawa cywilnego, o ile
ustanawia wyłączną legitymację bierną zakładu pracy wobec poszkodowanej osoby
trzeciej, nie określając ani podstawy prawnej roszczenia poszkodowanego,
ani podstawy prawnej oznaczenia szkody, którą powinien zakład pracy naprawić
przy zaistnieniu stanu faktycznego odpowiadającego hipotezie art. 120 § 1 k.p.
Znajduje on również zastosowanie, w sytuacji gdy poszkodowanym - jak w
rozpoznawanej sprawie - jest inny pracownik tego samego pracodawcy, w tym
zatrudniony na podstawie umowy o dzieło (por. uchwały Sądu Najwyższego z dnia
13 maja 1975 r., III PZP 5/75, OSP i KA 1976, z. 7-8, poz. 135, z dnia 7 czerwca
1975 r., III CZP 19/75, OSNC 1976, nr 2, poz. 20, z dnia 7 czerwca 1976 r., III CZP
9/75, OSNCP 1976 r., nr 2, poz. 20; z dnia 8 października 1975 r., V PZP 8/75, NP.
1977, nr 1, s. 119, z dnia 12 czerwca 1976 r., III CZP 5/76, OSNCP 1977, nr 4, poz.
61, z dnia 19 czerwca 1975 r., V PRN 2/75, OSNCP 1976, nr 4, poz. 70; z dnia 1
czerwca 1978 r., III PZP 6/78, OSNC 1978, nr 11, poz. 202, z dnia 16 września
1997 r., I PKN 261/97, OSNAPiUS 1998, nr 18, poz. 535 oraz wyroki Sądu
Najwyższego z dnia 27 lutego 1975 r., I PR 238/74, OSP 1975, nr 7-8, poz. 181 i z
dnia 25 lutego 1975 r., I PR 302/74, i z dnia 25 lutego 2016 r., III CSK 115/15, nie
publ.).
Osobą trzecią w rozumieniu art. 435 k.c. nie jest podmiot, którego
zachowanie jest objęte ryzykiem prowadzącego przedsiębiorstwo lub zakład.
Osobami trzecimi są jedynie podmioty, które stoją poza strukturą przedsiębiorstwa
i nie są zaangażowane w jego działalność. W okolicznościach sprawy nie ma zatem
żadnych podstaw, by przypisać Z. M. wyłączną winę, w sensie wyłączności
przyczyny, jako czynnika sprawczego zdarzenia, z którego wynikła szkoda,
skoro za wadliwą organizację pracy pozbawiającą poszkodowanego asekuracji
ponosi winę również pracownik J. M., za którego odpowiada jego pracodawca
(art. 430 k.c.). Ponadto względy bezpieczeństwa przy tego rodzaju pracach
wymagają dokładnego nadzoru ze strony firmy świadczącej usługi leśne,
az podstawy faktycznej rozstrzygnięcia wynika, że mimo zgłoszenia pracy
w sobotę przez innego pracownika przedsiębiorstwa „G.” (K. P.) nadzór taki nie był
17
sprawowany. Sąd Okręgowy w tych okolicznościach przyjął, że zgłoszenie
wykonywania pracy przez Z. M. i R. K. w świetle istniejącej organizacji pracy
w przedsiębiorstwie „G.” nie spowodowałby uruchomienia nadzoru pracodawcy,
a Sąd Apelacyjny kwestii tej w kontekście odpowiedzialności pozwanego J. M.
nie rozważał. W konsekwencji zachowanie Z. M. nie mogło być kwalifikowane jako
wyłączna przyczyna sprawcza wypadku, a jako przyczynienie się do powstania
szkody (art. 362 k.c.)
Z przytoczonych względów na podstawie art. 398 15 § 1 k.p.c. oraz art. 108
§ 2 w zw. z art. 391 § 1 i w zw. z art. 39821 k.p.c. orzeczono jak w sentencji.
Uchyleniem objęto również rozstrzygnięcie o kosztach postępowania za drugą
instancję (punkt II), mimo nie objęcia ich formalnie zakresem zaskarżenia
w skardze kasacyjnej, wobec ich akcesoryjności w stosunku do rozstrzygnięcia
o apelacji.
jw