I UK 26/17
Supreme Court2017-12-15
Case number
I UK 26/17
Court
Sąd Najwyższy
Judgment date
2017-12-15
Type
Wyrok
Judgment text
Sygn. akt I UK 26/17
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 12 grudnia 2017 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Zbigniew Korzeniowski (przewodniczący)
SSN Bohdan Bieniek (sprawozdawca)
SSN Krzysztof Staryk
w sprawie z odwołania B. S. i B. N.
przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddziałowi w C.
o podleganie ubezpieczeniom społecznym,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń
Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 12 grudnia 2017 r.,
skarg kasacyjnych ubezpieczonych od wyroku Sądu Apelacyjnego w (…)
z dnia 25 maja 2016 r., sygn. akt III AUa (…),
oddala skargi kasacyjne.
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 25 maja 2016 r. Sąd Apelacyjny w K. oddalił apelacje B. S. i
B. N. od wyroku Sądu Okręgowego w K. z dnia 28 maja 2015 r., oddalającego
odwołania od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddziału w C. z dnia 10
października 2014 r.
Sąd Apelacyjny zaaprobował ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd I
instancji. Zamykały się one stwierdzeniem, że B. S. prowadzi pozarolniczą
2
działalność gospodarczą (serwis urządzeń grzewczych Junkers (…) w K.). U tego
pracodawcy była zatrudniona także B. N., na stanowisku księgowej w pełnym
wymiarze czasu pracy. W 2002 r. B. N. uzyskała prawo do renty z tytułu
niezdolności do pracy, a następnie nabyła prawo do emerytury. W okresie od dnia
14 września 2012 r. do dnia 30 grudnia 2013 r. B. S. (dalej płatnik) i B. N. (dalej
ubezpieczona) zawarły szereg umów, nazwanych umowami o dzieło, których
przedmiotem było: księgowanie dokumentów, kontrola dokumentów księgowych,
uzgodnienia księgowe, księgowanie bieżących faktur, sporządzanie deklaracji ZUS-
owskich, kwartalne sprawdzanie dokumentów księgowych związanych z podatkiem
dochodowym i VAT oraz prowadzenie i kontrola księgi przychodów i rozchodów z
rejestru VAT, sprawdzanie dokumentacji pracowniczej, sporządzanie list płac,
kontrola i uzupełnianie akt osobowych pracowników, kompletacja dokumentów
związanych z urlopem macierzyńskim, opieką nad dzieckiem i zwolnieniami
lekarskimi. Ubezpieczona część pracy wykonywała w domu, a część w siedzibie
firmy. Miała pełną swobodę wyboru godzin pracy.
Tak ustalone okoliczności faktyczne, prowadzą zdaniem Sądu Apelacyjnego,
do aprobaty dokonanej przez Sąd Okręgowy wykładni prawa materialnego. Przede
wszystkim Sąd odwoławczy nie podzielił zarzutu naruszenia art. 734 § 1 k.c. i
art. 627 k.c. W jego ocenie, ubezpieczona w ramach spornych umów nie
przyjmowała na siebie obowiązku wykonania dzieła, lecz zobowiązała się do
wykonywania w określonym czasie powtarzalnych czynności. Przede wszystkim w
umowach nie dokonano w sposób zindywidualizowany określenia konkretnego
dzieła, a jedynie określano prace, polegające na prowadzeniu spraw księgowych,
kadrowych. Z natury rzeczy polegały one na wykonaniu szeregu czynności w żaden
sposób bliżej w umowie niesprecyzowanych, bez wyodrębnionego rezultatu. Tak
ukształtowane zobowiązanie oddaje naturę stosunku prawnego, jaki został przyjęty
przez Sąd Okręgowy. Konsekwencją zawarcia umów o świadczenie usług był
obowiązek płatnika do zgłoszenia ubezpieczonej do ubezpieczenia społecznego z
mocy art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie
ubezpieczeń społecznych (jednolity tekst: Dz.U. z 2016 r., poz. 963, dalej ustawa
systemowa. Z tych względów apelacje podlegały oddaleniu z mocy art. 385 k.p.c.
3
Od wyroku Sądu Apelacyjnego skargę kasacyjną wywiodła ubezpieczona
oraz płatnik składek, zaskarżając wyrok w całości i zarzucając naruszenie prawa:
I materialnego, tj.:
1. art. 734 § 1 k.c. w związku z art. 750 k.c. przez ich niewłaściwe
zastosowanie i uznanie, iż zawarte umowy są umowami nienazwanymi o
świadczenie usług, podczas gdy sporne umowy realizują wszelkie elementy umowy
o dzieło, a tym samym wadliwe zastosowanie art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 12 ust. 1 i
art. 13 pkt ustawy systemowej;
2. art. 627 k.c. przez jego niezastosowanie i uznanie, że ubezpieczona u
płatnika składek nie wykonywała pracy na podstawie umowy o dzieło;
3. art. 65 § 2 k.c. w związku z art. 3531 k.c. przez jego niezastosowanie i
pominięcie zgodnego zamiaru stron przy realizacji zasady swobody umów.
II prawa procesowego:
1. art. 328 § 2 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. i art. 382 k.p.c., przez brak
odniesienia się Sądu drugiej instancji w uzasadnieniu wyroku do całokształtu
zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego i wskazania, na jakich
dowodach oparł się wydając rozstrzygnięcie oraz jakie ustalenia poczynił w oparciu
o przeprowadzone dowody;
2. art. 328 § 2 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c., przez niepełne
wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku i brak uzasadnienia stanowiska, że
ubezpieczona realizowała umowę, wykonując powtarzalne i takie same czynności
charakterystyczne dla umowy o świadczenie usług;
3. art. 382 k.p.c., przez dokonanie oceny dowodów bez oparcia jej na całym,
wszechstronnie rozważonym materiale dowodowym, zgodnie z dyrektywami
określonymi w art. 233 k.p.c.;
4. art. 378 § 1 k.p.c., przez brak rozpoznania wszystkich zarzutów zawartych
w apelacji.
Mając na uwadze powyższe zarzuty, skarżący domagali się uchylenia
zaskarżonego wyroku i orzeczenia co do istoty sprawy, ewentualnie uchylenia
zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi
Apelacyjnemu w (…).
4
W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ rentowy wniósł o jej oddalenie i
zasądzenie kosztów procesu w postępowaniu kasacyjnym.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarga nie ma uzasadnionych podstaw i stąd podlega oddaleniu. Stosownie
do art. 39813 § 1 i 2 k.p.c., Sąd Najwyższy rozpoznaje sprawę w granicach skargi
kasacyjnej i jest związany ustaleniami faktycznymi stanowiącymi podstawę
zaskarżonego orzeczenia, jeżeli skarga nie zawiera zarzutu naruszenia przepisów
postępowania lub gdy zarzut taki okaże się niezasadny. Sąd Najwyższy bierze
jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania.
Przedmiotowa sprawa wpisuje się w sekwencję licznych sporów na tle
prawidłowej delimitacji umów prawa cywilnego. Chodzi o umowę o dzieło i umowę o
świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
Przyczyna tych sporów nie znajduje samoistnego usprawiedliwienia w treści norm
prawa materialnego. Już wstępna diagnoza ujawnia, że Tytuły XV i XXI Kodeksu
cywilnego nie mieszczą się w zbiorze przepisów podlegających w ostatnim czasie
nowelizacjom, co więcej art. 627 k.c., art. 734 i art. 750 k.c. nie były zmieniane od
czasu ich wejścia w życie. Upoważnia to do konstatacji, że dotychczasowe
stanowisko doktryny i judykatury wypracowało wystarczające standardy i kryteria
odróżniające oba kontrakty prawa cywilnego. Tym samym trudno dopatrzyć się w
sprawie poważnych wątpliwości, czy też rozbieżności w orzecznictwie sądów, o
oczywistej zasadności skargi kasacyjnej nie wspominając. Odmienne orzeczenia i
ich wnioski mogą wynikać wyłączenie z odrębnych stanów faktycznych.
W ostatnich latach wykonywanie pracy na podstawie umów prawa cywilnego
stało się de facto podstawowym źródłem dochodów i utrzymania dla coraz większej
liczby osób (zob. A. Sobczyk, Prawo pracy w świetle Konstytucji RP, Tom 2, C.H.
Beck, Warszawa 2013). Dzieje się tak niezależnie od wzmocnienia pozycji
pracownika przez dodanie art. 22 § 11 k.p. (ustawa o zmianie ustawy Kodeks pracy
oraz zmianie niektórych ustaw z dnia 2 lutego 1996 r., Dz.U. Nr 24, poz. 110), czy
też art. 22 § 12 k.p. (ustawa z dnia 26 lipca 2002 r. o zmianie ustawy Kodeks pracy
oraz zmianie niektórych innych ustaw, Dz. U. Nr 135, poz. 11460). Równolegle
ustawodawca modyfikował zasady podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu
umowy zlecenia, co wyraźnie widać po nowelizacji art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy
5
systemowej. Aktualnie jedynie umowa o dzieło nie rodzi obowiązku ubezpieczenia
społecznego (za wyjątkiem art. 8 ust. 2a ustawy systemowej), a zatem jej koszt jest
niższy od innych kontraktów.
Skarżący zastrzeżenia w płaszczyźnie rozstrzygnięcia buduje w oparciu o
naruszenie przepisów prawa procesowego i materialnego. Wspólny wątek
wyeksponowanych zarzutów polega na ocenie prawnej ustalonych faktów, należy
więc do sfery jego stosowania. W ten sposób zaciera się jurydyczne znaczenie
skargi, skoro ocenie poddaje się stan faktyczny sprawy, który - jak wynika z
art. 3983 § 3 oraz art. 39813 § 2 k.p.c. – nie stanowi przedmiotu kontroli kasacyjnej
(por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 20 sierpnia 2014 r., I UK 91/14,
Legalis nr 1450622).
Biorąc pod uwagę ustalony w sprawie stan faktyczny nie jest trafny zarzut
naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c. Naruszenie art. 328 §
2 k.p.c. z reguły nie ma wpływu na treść wyroku, gdyż uzasadnienie sporządzane
jest po jego wydaniu (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 1 lipca 1998 r., I PKN
220/98, OSNAPiUS 1999 nr 15, poz. 482; z dnia 9 lipca 1998 r., I PKN 234/98,
OSNAPiUS 1999 nr 15, poz. 487; z dnia 7 kwietnia 1999 r., I PKN 653/98,
OSNAPiUS 2000 nr 11, poz. 427 oraz z dnia 5 września 2001 r., I PKN 615/00,
OSNP 2003 nr 15, poz. 352). Wyjątkowo jednak, niezgodne z art. 328 § 2 k.p.c.
sporządzenie uzasadnienie wyroku sądu drugiej instancji, może stanowić
usprawiedliwioną podstawę skargi kasacyjnej, gdy niezachowanie jego wymagań
konstrukcyjnych może czynić zasadnym kasacyjny zarzut naruszenia prawa
materialnego przez jego zastosowanie do niedostatecznie jasno ustalonego stanu
faktycznego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 września 2001 r., I PKN
615/00, OSNP 2003 nr 15, poz. 352), gdy uniemożliwia całkowicie dokonanie oceny
toku wywodu, który doprowadził do wydania orzeczenia (por. wyrok Sądu
Najwyższego z dnia 18 marca 2003 r., IV CKN 1862/00, LEX nr 109420) lub nie
pozwala na jego kontrolę kasacyjną (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20
lutego 2003 r., I CKN 65/01, LEX nr 78271).
Opisane wyżej parametry nie występują w przedmiotowej sprawie. Sąd
drugiej instancji poprawnie sporządził pisemne motywy zaskarżonego orzeczenia,
w których wyjaśnił powody, dla których nie znalazł podstaw do konstatacji zgodnej z
6
postawą skarżących. W sprawach, w których stan faktyczny nie jest skomplikowany,
a apelacja koncentruje się na wadliwym przyjęciu istnienia umowy o świadczenie
usług zamiast umowy o dzieło, Sąd drugiej instancji nie ma obowiązku przytaczania
wszelkich poglądów doktryny i judykatury, dotyczących cech dzieła, zwłaszcza gdy
uczynił to Sąd pierwszej instancji. Stąd zaakcentowanie wybranych parametrów
oceny umowy (brak wyodrębnienia przedmiotu dzieła, brak rezultatu) jest trafną
techniką rozstrzygnięcia sporu.
Wypada również dodać, że skarżący wiążą naruszenie przez Sąd art. 382
k.p.c. (w związku z art. 391 § 1 k.p.c.) z nierozpoznaniem zarzutów apelacyjnych
dotyczących gromadzenia materiału dowodowego i ustaleń Sądu Okręgowego w
zakresie stanu faktycznego sprawy. Tymczasem, w orzecznictwie Sądu
Najwyższego zgodnie przyjmuje się, że art. 382 k.p.c. ma charakter ogólnej
dyrektywy określającej istotę postępowania apelacyjnego jako kontynuację
merytorycznego rozpoznania sprawy i może stanowić usprawiedliwioną podstawę
skargi kasacyjnej wówczas, gdy skarżący powiąże go z tymi przepisami
normującymi postępowanie rozpoznawcze, którym sąd drugiej instancji uchybił (por.
pośród wielu wyroków Sądu Najwyższego: z dnia 6 stycznia 1999 r., II CKN 102/98,
LEX nr 50665 i z dnia 26 listopada 2004 r., V CK 263/04, LEX nr 520044). Jeśli zaś
skarżący poprzestaje na zarzucie naruszenia samego tylko art. 382 k.p.c., to taki
zarzut będzie stanowił usprawiedliwioną podstawę skargi kasacyjnej wyłącznie
wtedy, gdy jego autor wykaże, że sąd drugiej instancji bezpodstawnie pominął
część zebranego w sprawie materiału oraz że uchybienie to mogło mieć wpływ na
wynik sprawy (por. postanowienia Sądu Najwyższego: z dnia 6 stycznia 1999 r.,
II CKN 100/98, OSNC 1999 nr 9, poz. 146 i z dnia 7 lipca 1999 r., I CKN 504/99,
OSNC 2000 nr 1, poz. 17 oraz wyroki Sądu Najwyższego z dnia 22 lutego 2007 r.,
III CSK 337/06, LEX nr 274217; z dnia 9 czerwca 2005 r., III CK 674/04, LEX nr
180851; z dnia 12 czerwca 2013 r., II CSK 634/12, LEX nr 1363015). Sposób
uzasadnienia tego zarzutu, co podkreślił również Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 7
maja 2014 r., III PK 109/13 (LEX nr 1551513), nie spełnia jednakże powyższych
wymagań. Skarżący, zamiast szczegółowego wymienienia nieuwzględnionych w
postępowaniu apelacyjnym uchybień Sądu pierwszej instancji i wykazania wpływu
powielenia tych uchybień przez Sąd Okręgowy na wynik sprawy, poprzestaje
7
bowiem na generalnym odwołaniu się w tej kwestii do treści apelacji. Tymczasem
nie jest rolą Sądu Najwyższego poszukiwanie uzasadnienia zarzutów w innych
elementach skargi, a tym bardziej w innych, wcześniej składanych przez stronę
środkach zaskarżenia. Niesłuszny jest zatem również zarzut naruszenia art. 382
k.p.c.
Sąd Apelacyjny przesądził szereg okoliczności mieszczącej się w sferze
faktów. Zaakceptował ustalenie, że przedmiotem umów (zawartych w okresie od
dnia 14 września 2012 r. do dnia 30 grudnia 2013 r.) było księgowanie dokumentów
w tym faktur i ich kontrola, sporządzanie deklaracji do organu rentowego,
prowadzenie i kontrola księgi przychodów i rozchodów, kontrola i uzupełnianie akt
osobowych pracowników.
Z tak zestawionych obowiązków nie wynikają cechy indywidualizujące finalny
efekt pracy ubezpieczonej, a tym samym nie przystają twierdzenia skarżących, że
przedmiotem umów było osiągnięcie indywidualnie oznaczonego rezultatu, przy
zachowaniu pełnej swobody w wykonaniu dzieła, o twórczej inwencji własnej
wykonującej pracę nie wspominając. Oceny tej nie zmienia, odwołanie się Sądu
Apelacyjnego do wybranych trzech umów zawartych z B. N., bowiem zakres jej
prac nie ulegał zmianie, a o rodzaju zawartej umowy nie decyduje zakres
wykonywanej czynności, to jest czy chodzi o uzupełnianie akt osobowych, czy
księgowanie faktur, etc.
Warto podkreślić, że w okresie poprzedzającym sporne umowy B. N. była
pracownikiem B. S.. Ten argument polaryzuje stanowisko o indywidualnym
charakterze działania wykonującej pracę, gdyż zasadniczo przedmiot działania
(poprzednio pracownika a obecnie wykonawcy) nie różnił się. W tej sytuacji
poszukiwanie autonomicznych podstaw parametrów dzieła w rozumieniu Kodeksu
cywilnego, skazane jest na niepowodzenie. Wszak przedmiotem umów były
powtarzające się czynności, a nie ich rezultat. (por. wyrok Sądu Najwyższego z
dnia 13 czerwca 2012 r., II UK 308/2011, LEX nr 123584). Oznacza to, że w
sprawie nie doszło do niewłaściwego zastosowania art. 627 k.c. Zobowiązanie z art.
627 k.c. polega na wykonaniu nie jakiegokolwiek dzieła, ale na realizacji dzieła
oznaczonego. Nie ma przy tym wątpliwości, że „oznaczenie” następuje pierwotnie
w trakcie układania postanowień umownych. Przy umowie zlecenia nacisk
8
położono nie na „oznaczenie” efektu, ale na „określenie” kategorii czynności
prawnej (usługi) podlegającej wykonaniu. Doszło zatem w umowie o dzieło do
przesunięcia punktu ciężkości z aspektu czynnościowego na finalny. Ważne jest
jednak, że między „oznaczeniem” a rezultatem pracy istnieje ścisły wektor
zależności. Nie można zrealizować dzieła, jeśli nie zostało ono umownie wytyczone.
W przeciwnym razie, niemożliwe będzie poddanie „dzieła” sprawdzianowi w
zakresie wad fizycznych (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 stycznia 2017 r.,
III UK 53/16, LEX nr 2188651).
W uzasadnieniu skargi zwraca się uwagę, że rezultat był możliwy do
osiągnięcia przez wykonanie określonego nakładu pracy. Jednak tak ujęty
argument nie uzasadnia zgłoszonych zarzutów prawa materialnego. Przecież
zwykle zespół wykonanych czynności prowadzi do określonego wyniku, efektu, co
jednak nie jest wyłącznie atrybutem umowy o dzieło. Z kolei by wykonanie pracy
miało miejsce w tym reżimie konieczne jest zachowanie określonych formuł. Nie
jest decydującym miejsce wykonywania pracy (siedziba zamawiającego czy też
siedziba wykonawcy), w pewnym stopniu o sposobie działania może świadczyć
wykonanie pracy z własnych materiałów, albo z powierzonych przez podmiot
zatrudniający. W końcu problematyka osiągnięcia określonego (wiadomego z góry)
rezultatu nie przemawia na korzyść skarżącej, skoro przedmiotem umowy (umów)
był zestaw określonych czynności, bez możliwości podmiotowej indywidualizacji
wyboru wykonawcy, skoro jego zadania sprowadzały się do typowych (codziennych)
czynności związanych z obsługą podmiotu prowadzącego działalność gospodarczą.
Stąd przyjmująca zamówienie zobowiązywała się jedynie do starannego
przeprowadzenia wszystkich czynności z zakresu księgowości, nie przyjmując na
siebie odpowiedzialności za ich rezultat. Takiemu zobowiązaniu nie można
przypisać cech (essentialiae negotii) umowy o dzieło, a oczekiwania stron
towarzyszące zawieraniu i wykonywaniu umów nazywanych przez nich umowami o
dzieło, mogły się zrealizować wyłącznie jako elementy innej umowy – umowy
zlecenia lub innej umowy o świadczenie usług, regulowane w art. 750 k.c.
Przemawia za tym również długookresowe powierzenie wykonywanych prac,
oparte na powtarzalnym wykonywaniu wpisów w dokumentach księgowych, w
zależności od potrzeb zamawiającego i aktualnej operacji związanej z profilem
9
działalności zatrudniającego. Oczywiste jest, że przy każdej czynności z zakresu
księgowości dobór metody jej uzewnętrznienia może być inny, ale nie zmienia to
typowej usługi w wymagany efekt. Wkład w postaci wysiłku umysłowego wymagany
jest przy wielu pracach umysłowych i może być poczytany jako obowiązek
starannego działania, co zresztą przy tego typu pracy jest jej istotą. Strona
skarżąca nie udokumentowała, by przygotowanie do pracy zostało poprzedzone
przygotowaniem nowatorskich schematów działania, materiałów w oparciu o które
następnie działała B. N. Z tego względu nie można mówić, że idea jej zatrudnienia
opierała się na wytworzeniu rzeczy oznaczonych co do tożsamości. Dzieło
oznaczone jako zamówienie musi odpowiadać osobistym potrzebom, upodobaniom,
czy też wymaganiom zamawiającego (E. Gniewek, Kodeks cywilny, Komentarz,
Wydawnictwo C.H. BECK). Prawidłowe wykonanie pracy (w każdym reżimie
pożądane przez dającego zamówienie) nie przekonuje w sferze właściwości
świadczenia pracy w myśl wzorca z art. 627 k.c.
W nawiązaniu do poglądów doktryny można dodać, że poszukiwanie
kryterium umożliwiającego odróżnienie zlecenia od umowy o dzieło sprowadza się
do oceny czy chodzi o: rezultat działania, rozkład ryzyka związanego z zawarciem i
wykonaniem zobowiązania, jego trwałość, czy też jego unikatowość (szerzej:
Bogusław Lackoroński, Zlecenie a umowa o dzieło w systemie ubezpieczeń
społecznych – perspektywa cywilnoprawna (-) w: Marzena Szabłowska –
Juckiewicz, Monika Wałachowska, Jacek Wantoch – Rekowski, Umowy
cywilnoprawne w ubezpieczeniach społecznych, Wolters Kluwer, Warszawa 2015).
Wymienione parametry nabierają znaczenia w ocenie prawa publicznego, skoro
coraz częściej świadczą pracę osoby znajdujące się poza system ubezpieczenia
społecznego. W ten sposób dochodzi do naruszenia konstytucyjnego prawa do
zabezpieczenia społecznego (art. 67 Konstytucji RP). Sam status emeryta (rencisty)
nie niweluje tej powinności.
Sposób ukształtowania zobowiązania wyklucza akceptację zarzutu
naruszenia art. 734 § 1 k.c. w związku z art. 750 k.c. przez ich zastosowanie w
sprawie, a pominięcie treści art. 627 k.c. Warto przypomnieć, że przez umowę o
dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła,
a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. W judykaturze zgodnie uznaje się, iż
10
tego rodzaju umowa jest konsensualna, wzajemna, w której przyjmujący
zamówienie zobowiązuje się do osiągnięcia w przyszłości indywidualnie
oznaczonego, samoistnego, obiektywnie możliwego a subiektywnie pewnego
rezultatu pracy ludzkiej o charakterze materialnym lub niematerialnym. Dzieło musi
bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od
innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu.
Ad casum, dowolnie wybrane kryterium odróżniające, jak też wszystkie
łącznie stosowane, nie prowadzą do akceptacji naruszenia przez Sąd Apelacyjny
art. 734 § 1 k.c. W okolicznościach faktycznych sprawy prace polegające na
powtarzalnych usługach z zakresu księgowości sprzeciwiają się możliwości uznania
ich za wykonanie dzieła, bowiem nie prowadzą do powstania obiektywnie
istniejącego dzieła, a są nastawione na staranne wykonywanie czynności, a nie
uzyskanie określonego rezultatu. Nie mamy do czynienia z właściwościami
podmiotowymi, które z uwagi na posiadane przymioty mogą prowadzić do
uzyskania indywidualnego rezultatu. Czynności były powtarzalne, a do tego
cechowała je pewna ciągłość i systematyczność. Nie chodzi tu o sam czas trwania
umów, lecz o zespół czynności tożsamych, jakie w ciągu dnia pracy wykonywała B.
N. Nie chodzi tu tylko o kryterium ilościowe, lecz przede wszystkim jakościowe.
Zasada swobody umów jawi się jako narzędzie pozwalające na szeroką autonomię
woli stron (por. T. Wiśniewski w: Kodeks cywilny. Komentarz do art. 3531. Księga
trzecia. Zobowiązania, Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis, 2013). Przedmiotowa
reguła ma także zastosowanie w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych,
przy czym nie jest ona absolutna. Sprawy z zakresu ubezpieczeń społecznych są
sprawami cywilnymi w ujęciu formalnym (art. 1 k.p.c.). Natomiast przepisy prawa
ubezpieczeń mają moc przepisów powszechnie obowiązujących, które nie mogą
być wolą stron zmieniane i modyfikowane. Skoro obowiązek ubezpieczenia
powstaje z mocy prawa, to przez czynności faktyczne stron nie można go uniknąć.
Dążenie do takiego celu pozostaje w opozycji do art. 3531 k.c., albowiem kształtuje
umowę w sposób sprzeczny z ustawą systemową.
Sąd Najwyższy wielokrotnie wyjaśniał, że umowa o dzieło i umowa zlecenia
należą do umów o świadczenie usług, aczkolwiek ich zakresy nie są tożsame.
Niewątpliwie każda umowa o dzieło należy do kategorii umów rezultatu, jednak nie
11
każda umowa rezultatu może być podporządkowana przepisom umowy o dzieło.
Ponadto wola stron wyrażona w umowie nie może być sprzeczna z ustawą (art. 58
§ 1 k.c.), przeto swoboda stron przy zawieraniu umowy nie jest nieograniczona
(art. 3531 k.c.). Inaczej rzecz ujmując, skoro wola stron nie może zmieniać ustawy,
to strony nie mogą nazwać umową o dzieło zobowiązania, którego przedmiotem nie
jest dzieło w rozumieniu art. 627 k.c. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26
marca 2013 r., II UK 201/12, Legalis nr 734548).
Mając na uwadze powyższe okoliczności skarga kasacyjna podlega
oddaleniu z mocy art. 39814 k.p.c. Sąd Najwyższy nie orzekł o kosztach procesu,
bowiem odpowiedź na skargi kasacyjne pozwany złożył po upływie terminu z
art. 3987 § 1 k.p.c.
r.g.