II AKa 108/23
Common courts2024-11-25
Case number
II AKa 108/23
Judgment date
2024-11-25
Type
REASONS
Judgment text
<table>
<colgroup>
<col width="38"/>
<col width="6"/>
<col width="8"/>
<col width="2"/>
<col width="11"/>
<col width="44"/>
<col width="21"/>
<col width="66"/>
<col width="120"/>
<col width="11"/>
<col width="7"/>
<col width="36"/>
<col width="12"/>
<col width="21"/>
<col width="96"/>
<col width="23"/>
<col width="11"/>
<col width="10"/>
<col width="22"/>
<col width="61"/>
<col width="93"/>
</colgroup>
<tr>
<td colspan="21">
<div>
<h2>UZASADNIENIE</h2>
</div>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="14">
<p>Formularz UK 2</p>
</td>
<td colspan="2">
<p>Sygnatura akt</p>
</td>
<td colspan="5">
<p>II AKa 108/23</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="19">
<p>
<em>
<!-- -->Załącznik dołącza się w każdym przypadku. Podać liczbę załączników:</em>
</p>
</td>
<td colspan="2">
<p>1</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="21">
<p>1.
<strong>
<!-- -->CZĘŚĆ WSTĘPNA </strong>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="21">
<p>
<strong>
<!-- -->0.11.1. Oznaczenie wyroku sądu pierwszej instancji</strong>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="21">
<p>Sąd Okręgowy w <span class="anon-block">P.</span>, wyrok z dnia <span class="anon-block">(...)</span> r., sygn. akt <span class="anon-block">(...)</span>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="21">
<p>
<strong>
<!-- -->0.11.2. Podmiot wnoszący apelację</strong>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="21">
<p>☐ oskarżyciel publiczny albo prokurator w sprawie o wydanie wyroku łącznego</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="21">
<p>☒ oskarżyciel posiłkowy</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="21">
<p>☐ oskarżyciel prywatny</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="21">
<p>☐ obrońca</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="21">
<p>☐ oskarżony albo skazany w sprawie o wydanie wyroku łącznego</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="21">
<p>☐ inny</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="21">
<p>
<strong>
<!-- -->0.11.3. Granice zaskarżenia</strong>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="21">
<p>
<strong>
<!-- -->0.11.3.1. Kierunek i zakres zaskarżenia</strong>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td rowspan="4" colspan="8">
<p>☐ na korzyść</p>
<p>☒ na niekorzyść</p>
</td>
<td colspan="13">
<p>☒ w całości</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td rowspan="3" colspan="2">
<p>☐ w części</p>
</td>
<td colspan="2">
<p>☐</p>
</td>
<td colspan="9">
<p>co do winy</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="2">
<p>☐</p>
</td>
<td colspan="9">
<p>co do kary</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="2">
<p>☐</p>
</td>
<td colspan="9">
<p>co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="21">
<p>
<strong>
<!-- -->0.11.3.2. Podniesione zarzuty</strong>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="21">
<p>
<em>
<!-- -->Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji</em>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="2">
<p>☒</p>
</td>
<td colspan="19">
<p>
<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 438;art. 438 pkt. 1)">art. 438 pkt 1 k.p.k.</a> – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="2">
<p>☐</p>
</td>
<td colspan="19">
<p>
<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 438;art. 438 pkt. 1 a)">art. 438 pkt 1a k.p.k.</a> – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany <br/>w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 438;art. 438 pkt. 1)">art. 438 pkt 1 k.p.k.</a>, chyba że pomimo błędnej podstawy prawnej orzeczenie odpowiada prawu</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="2">
<p>☒</p>
</td>
<td colspan="19">
<p>
<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 438;art. 438 pkt. 2)">art. 438 pkt 2 k.p.k.</a> – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="2">
<p>☒</p>
</td>
<td colspan="19">
<p>
<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 438;art. 438 pkt. 3)">art. 438 pkt 3 k.p.k.</a>
<strong>
<!-- --> –</strong> błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, <br/>jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="2">
<p>☐</p>
</td>
<td colspan="19">
<p>
<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 438;art. 438 pkt. 4)">art. 438 pkt 4 k.p.k.</a> – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="2">
<p>☐</p>
</td>
<td colspan="19">
<p>
<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 439)">art. 439 k.p.k.</a>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="2">
<p>☐</p>
</td>
<td colspan="19">
<p>brak zarzutów</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="21">
<p>
<strong>
<!-- -->0.11.4. Wnioski</strong>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="2">
<p>☒</p>
</td>
<td colspan="9">
<p>uchylenie</p>
</td>
<td colspan="2">
<p>☐</p>
</td>
<td colspan="8">
<p>zmiana</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="21">
<p>2.
<strong>
<!-- -->Ustalenie faktów w związku z dowodami przeprowadzonymi przez sąd odwoławczy </strong>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="21">
<p>
<strong>
<!-- -->0.12.1. Ustalenie faktów</strong>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="21">
<p>
<strong>
<!-- -->0.12.1.1. Fakty uznane za udowodnione</strong>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="5">
<p>
<em>
<!-- -->Lp.</em>
</p>
</td>
<td colspan="3">
<p>
<em>
<!-- -->Oskarżony</em>
</p>
</td>
<td colspan="9">
<p>
<em>
<!-- -->Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi</em>
</p>
</td>
<td colspan="3">
<p>
<em>
<!-- -->Dowód</em>
</p>
</td>
<td>
<p>
<em>
<!-- -->Numer karty</em>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td> </td>
<td colspan="4"> </td>
<td colspan="3"> </td>
<td colspan="9"> </td>
<td colspan="3"> </td>
<td> </td>
</tr>
<tr>
<td colspan="21">
<p>
<strong>
<!-- -->0.12.1.2. Fakty uznane za nieudowodnione</strong>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="5">
<p>
<em>
<!-- -->Lp.</em>
</p>
</td>
<td colspan="3">
<p>
<em>
<!-- -->Oskarżony</em>
</p>
</td>
<td colspan="9">
<p>
<em>
<!-- -->Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi</em>
</p>
</td>
<td colspan="3">
<p>
<em>
<!-- -->Dowód </em>
</p>
</td>
<td>
<p>
<em>
<!-- -->Numer karty</em>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="5"> </td>
<td colspan="3"> </td>
<td colspan="9"> </td>
<td colspan="3"> </td>
<td> </td>
</tr>
<tr>
<td colspan="21">
<p>
<strong>
<!-- -->0.12.2. Ocena dowodów</strong>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="21">
<p>
<strong>
<!-- -->0.12.2.1. Dowody będące podstawą ustalenia faktów</strong>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="6">
<p>
<em>
<!-- -->Lp. faktu z pkt 2.1.1</em>
</p>
</td>
<td colspan="3">
<p>
<em>
<!-- -->Dowód</em>
</p>
</td>
<td colspan="12">
<p>
<em>
<!-- -->Zwięźle o powodach uznania dowodu</em>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="6"> </td>
<td colspan="3"> </td>
<td colspan="12"> </td>
</tr>
<tr>
<td colspan="21">
<p>
<strong>
<!-- -->0.12.2.2. Dowody nieuwzględnione przy ustaleniu faktów<br/>(dowody, które sąd uznał za niewiarygodne oraz niemające znaczenia dla ustalenia faktów)</strong>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="6">
<p>
<em>
<!-- -->Lp. faktu z pkt 2.1.1 albo 2.1.2</em>
</p>
</td>
<td colspan="3">
<p>
<em>
<!-- -->Dowód</em>
</p>
</td>
<td colspan="12">
<p>
<em>
<!-- -->Zwięźle o powodach nieuwzględnienia dowodu</em>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="6"> </td>
<td colspan="3"> </td>
<td colspan="12"> </td>
</tr>
<tr>
<td colspan="21">
<p>.
<strong>
<!-- -->STANOWISKO SĄDU ODWOŁAWCZEGO WOBEC ZGŁOSZONYCH ZARZUTÓW i wniosków </strong>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="4">
<p>
<em>
<!-- -->Lp.</em>
</p>
</td>
<td colspan="17">
<p>
<em>
<!-- -->Zarzut </em>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td rowspan="7" colspan="4"> </td>
<td colspan="14">
<p>
<strong>
<!-- -->I.</strong> obraza przepisów postępowania, która mogła mieć wpływ na wynik postępowania, tj. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 k.p.k.</a> poprzez dowolną a nie swobodą ocenę dowodów, przejawiającą się w dokonaniu oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego z pominięciem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, polegającą na:</p>
<p>
<strong>
<!-- -->a.</strong> uznaniu zeznań świadka <span class="anon-block">S. M.</span> za częściowo wiarygodne, podczas gdy zeznania te pozostają niewiarygodne w znacznej części, w tym w zakresie w jakim stanowiły podstawę poczynienia ustaleń faktycznych stanowiących podstawę wydania wyroku uniewinniającego, bądź nawet w całości, albowiem: (<strong>
<!-- -->i</strong>) zeznania tego świadka stanowią „dopasowanie” do zgromadzonych w sprawie dowodów w zdecydowanie większym zakresie, aniżeli przyjął to Sąd I instancji, (<strong>
<!-- -->ii</strong>) świadek złożyła zeznania w końcowym etapie postępowania, a będąc wieloletnią konkubiną oskarżonego nie sposób wykluczyć, iż miała dostęp do treści dowodów uprzednio przeprowadzonych, a szczegółowość zeznań, w tym wprost dostrzegalne umiejętne wyjaśnianie każdej okoliczności negatywnej dla oskarżonego, pozwala przyjąć, iż zeznania wskazanego świadka są zasadniczo w całości – jak ujął to Sąd I instancji, „dopasowane” do innych dowodów, (<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block"> (...)</span>
</strong>) zeznania świadka pozostają w sprzeczności z innymi dowodami, w tym zeznaniami świadka <span class="anon-block">S.</span> <span class="anon-block">C.</span>, czy wyjaśnieniami oskarżonego ze wcześniejszej sprawy toczącej się przeciwko mieniu, (<strong>
<!-- -->iv</strong>) zeznania świadka odwołują się do okoliczności wprost sprzecznych z zasadami doświadczenia życiowego, jak chociażby braku przygotowania przez świadka <span class="anon-block">S. C.</span> tzw. wyprawki dla jej pierwszego dziecka na kilka dni przed porodem,</p>
<p>
<strong>
<!-- -->b.</strong> uznaniu wyjaśnień oskarżonego za częściowo wiarygodne, podczas gdy wyjaśnienia te pozostają niewiarygodne w znacznej części, w tym w zakresie, w jakim stanowiły podstawę poczynienia ustaleń faktycznych stanowiących podstawę wydania wyroku uniewinniającego, bądź nawet w całości, albowiem: (<strong>
<!-- -->i</strong>) wyjaśnienia oskarżonego stanowią „dopasowanie” do zgromadzonych w sprawie dowodów w zdecydowanie większym zakresie, aniżeli przyjął to Sąd I instancji, (<strong>
<!-- -->ii</strong>) oskarżony złożył swoje wyjaśnienia na końcu postępowania dowodowego i to w sytuacji, w której mógł uprzednio zapoznać się ze wszystkimi uprzednio zgromadzonymi dowodami, co jakkolwiek pozostaje jego prawem i stanowi realizację prawa do obrony, to jednakże nie powinno zostać pominięte przy ocenie wiarygodności wyjaśnień złożonych w takim momencie postępowania, jak uczynił to Sąd I instancji, (<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block"> (...)</span>
</strong>) wyjaśnienia oskarżonego pozostają w sprzeczności z innymi dowodami, w tym zeznaniami świadków <span class="anon-block">S.</span> <span class="anon-block">C.</span> i <span class="anon-block">D. C. (1)</span>, czy nawet z jego własnymi wyjaśnieniami z wcześniejszej sprawy toczącej się przeciwko niemu,</p>
<p>
<strong>
<!-- -->c.</strong> uznaniu zeznań <span class="anon-block">S. C.</span> za zasadniczo niewiarygodne, podczas gdy zeznania te w pełni zasługują na przymiot wiarygodności, albowiem: (<strong>
<!-- -->i</strong>) znajdują one odzwierciedlenie w treści innych dowodów, które pozostają wiarygodne, (<strong>
<!-- -->ii</strong>) świadek swoje zeznania opierała na rzeczywistej wiedzy w sprawie, nie zaś na domysłach i w większości aspektów wskazywała w sposób odpowiadający rzeczywistości, iż nie posiada wiedzy nt. chociażby szczegółów rozliczeń finansowych czy relacji oskarżonego z <span class="anon-block">D. C. (1)</span>, (<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block"> (...)</span>
</strong>) świadek relacjonowała szczerze zapamiętane fakty i nie ukrywała nawet tych, które mogły stawiać w złym świetle ją lub jej rodzinę, jak na przykład kwestie jej zatrzymania, trudnych relacji z teściową czy pobytów obecnego męża w więzieniu,</p>
<p>
<strong>
<!-- -->d.</strong> uznaniu zeznań świadka <span class="anon-block">D. C. (1)</span> za zasadniczo niewiarygodne, podczas gdy zeznania te w pełni zasługują na przymiot wiarygodności, albowiem: (<strong>
<!-- -->i</strong>) znajdują one odzwierciedlenie w treści innych dowodów, które pozostają wiarygodne, (<strong>
<!-- -->ii</strong>) dostrzegane przez Sąd I instancji rozbieżności mają charakter jedynie pozorny lub drugorzędny, (<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block"> (...)</span>
</strong>) świadek konsekwentnie w swoich kolejnych zeznaniach potwierdzał logiczny ciąg zdarzeń, tj. zakup pojazdu – tymczasowe aresztowanie – wejście w posiadanie pojazdu przez oskarżonego – zbycie pojazdu przez oskarżonego bez zgody oskarżyciela,</p>
<p>
<strong>
<!-- -->e.</strong> uznaniu zeznań świadka <span class="anon-block">K. C. (1)</span> za zasadniczo niewiarygodne, podczas gdy zeznania te zasługują na przymiot wiarygodności, albowiem: (<strong>
<!-- -->i</strong>) znajdują one odzwierciedlenie w treści innych dowodów, które pozostają wiarygodne, (<strong>
<!-- -->ii</strong>) dostrzegane przez Sąd I instancji rozbieżności mają charakter jedynie pozorny, drugorzędny lub zostały wiarygodnie wyjaśnione przez świadka, (<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block"> (...)</span>
</strong>) świadek konsekwentnie w swoich kolejnych zeznaniach (za wyjątkiem jednych, które sprostował, a które składał pod wpływem emocji związanych z pobiciem mającym miejsce chwilę wcześniej, w tym kierowanych wobec niej wówczas gróźb) potwierdzał logiczny ciąg zdarzeń, tj. zakup pojazdu – tymczasowe aresztowanie – wejście w posiadanie pojazdu przez oskarżonego – zbycie pojazdu przez oskarżonego bez zgody oskarżyciela,</p>
<p>
<strong>
<!-- -->f.</strong> uznaniu zeznań świadka <span class="anon-block">R. C. (1)</span> za zasadniczo niewiarygodne, podczas gdy zeznania te zasługują na przymiot wiarygodności, albowiem: (<strong>
<!-- -->i</strong>) znajdują one odzwierciedlenie w treści innych dowodów, które pozostają wiarygodne, (<strong>
<!-- -->ii</strong>) dostrzegane przez Sąd I instancji rozbieżności mają charakter jedynie pozorny, drugorzędny lub zostały wiarygodnie wyjaśnione przez świadka, (<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block"> (...)</span>
</strong>) świadek konsekwentnie w swoich kolejnych zeznaniach potwierdzał logiczny ciąg zdarzeń, tj. zakup pojazdu – tymczasowe aresztowanie – wejście w posiadanie pojazdu oskarżonego – zbycie pojazdu przez oskarżonego bez zgody oskarżyciela,</p>
<p>które to uchybienia doprowadziły do błędów w ustaleniach faktycznych, przyjętych za podstawę zaskarżonego orzeczenia i mających wpływ na jego treść, polegających na wadliwym ustaleniu, że:</p>
<p>
<strong>
<!-- -->i.</strong> oskarżonego i <span class="anon-block">D. C. (1)</span> łączyły dobre relacje towarzyskie i biznesowe, przejawiające się we wzajemnych odwiedzinach w domach czy dokonywaniu wspólnych interesów, podczas gdy nawet jednorazowa transakcja sprzedaży pojazdu pomiędzy wymienionymi czy pożyczenie pojazdu nie pozwalają na poczynienie tego rodzaju ustaleń,</p>
<p>
<strong>
<!-- -->ii.</strong> <span class="anon-block">S. C.</span> i <span class="anon-block">K. C. (1)</span> pozostały po aresztowaniu <span class="anon-block">D. C. (1)</span> bez środków do życia, w tym by <span class="anon-block">S. C.</span>, będąc w 9 miesiącu ciąży nie miała przygotowanych rzeczy dla spodziewanego dziecka,</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block"> (...)</span>.</strong> <span class="anon-block">D. C. (1)</span> wydał polecenie sprzedaży przez oskarżonego pojazdu <span class="anon-block">B. (...)</span> lub by takie polecenie oskarżonemu wydała inna uprawniona osoba,</p>
<p>
<strong>
<!-- -->iv.</strong> oskarżony jeszcze na miejscu sprzedaży pojazdu potwierdził, że otrzymał przelew tytułem ceny sprzedaży pojazdu, podczas gdy obiektywny świadek <span class="anon-block">R. L.</span> złożył przeciwne zeznania, których wiarygodność nie budzi większych wątpliwości,</p>
<p>
<strong>
<!-- -->v.</strong> oskarżony rozliczył się z oskarżycielem bądź jego rodziną ze sprzedaży pojazdu oskarżyciela,</p>
<p>
<strong>
<!-- -->vi.</strong> oskarżony nie dopuścił się zarzucanego mu subsydiarnym aktem oskarżenia czynu, polegającego na przywłaszczeniu pojazdu należącego do <span class="anon-block">D. C. (1)</span>;</p>
<p>
<strong>
<!-- -->II.</strong> błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego orzeczenia i mających wpływ na jego treść, polegający na ustaleniu, iż <span class="anon-block">D. C. (1)</span> nawet po przesłuchaniu w poprzedniej sprawie w marcu 2017 r. złożył zawiadomienie dotyczące przywłaszczenia pojazdu dopiero w sierpniu tego samego roku, podczas gdy już pismem z dnia <span class="anon-block">(...)</span>r. domagał się wszczęcia sprawy przeciwko <span class="anon-block">K. L. (1)</span> w przedmiocie utraconego pojazdu;</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
III.</strong> błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego orzeczenia i mających wpływ na jego treść, polegający na ustaleniu, iż <span class="anon-block">D. C. (1)</span> zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa złożył dopiero w <span class="anon-block">(...)</span> r., podczas gdy już pismem z dnia <span class="anon-block">(...)</span> r. domagał się wszczęcia sprawy przeciwko <span class="anon-block">K. L. (1)</span> w przedmiocie utraconego pojazdu;</p>
<p>
<strong>
<!-- -->IV. </strong>naruszenie przepisów prawa materialnego, a to <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 284;art. 284 § 2)">art. 284 § 2 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 294;art. 294 § 1)">art. 294 § 1 k.k.</a> poprzez wadliwe ich niezastosowanie w sytuacji, w której zgromadzony w sprawie materiał dowodowy (przy prawidłowym ustaleniu stanu faktycznego) pozwalał na przypisanie oskarżonemu sprawstwa czynu zarzuconego aktem oskarżenia.</p>
</td>
<td colspan="3">
<p>☐ zasadny</p>
<p>☐ częściowo zasadny</p>
<p>☒ niezasadny</p>
<p>UWAGA! niezasadność dotyczy wszystkich zarzutów</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="17">
<p>
<em>
<!-- -->Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny</em>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="17">
<p>Przed przystąpieniem do ustosunkowania się do postawionych w apelacji zarzutów należy wskazać, iż w niniejszej sprawie na etapie postępowania przygotowawczego prokurator dwukrotnie umorzył śledztwo przeciwko <span class="anon-block">K. L. (1)</span>, podejrzanemu o to, że w <span class="anon-block">(...)</span> r. w <span class="anon-block">P.</span> dokonał przywłaszczenia powierzonego mu samochodu marki <span class="anon-block">B. (...)</span> o wartości 242.837,82 zł na szkodę <span class="anon-block">D. C. (1)</span>, tj. o przestępstwo z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 284;art. 284 § 2)">art. 284 § 2 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 294;art. 294 § 1)">art. 294 § 1 k.k.</a> (postanowienie z dnia<span class="anon-block">(...)</span> r., sygn. akt <span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block"> (...)</span>
<span class="anon-block">(...)</span>– k. 66-56 i postanowienie z dnia <span class="anon-block">(...)</span> r., sygn. akt <span class="anon-block">(...)</span>– k. 153-156). Umarzając powtórnie postępowanie przygotowawcze na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 17;art. 17 § 1;art. 17 § 1 pkt. 1)">art. 17 § 1 pkt 1 k.p.k.</a> prokurator nie dopatrzył się w zebranym materiale dowodowym podstaw do uznania, iż występują w tej sprawie dane dostatecznie uzasadniające podejrzenie popełnienia czynu zabronionego. Prokurator, odwołując się do pisemnych umów kupna-sprzedaży dotyczących tego pojazdu (dot. umowy zawartej w <span class="anon-block">N.</span>, a podpisanej przez <span class="anon-block">D. C. (1)</span>, jako nabywcy pojazdu oraz umowy zawartej w <span class="anon-block">S.</span>, na podstawie której ten pojazd nabył <span class="anon-block">R. L.</span>) oraz wyjaśnień (a w zasadzie braku wyjaśnień) <span class="anon-block">K. L. (1)</span> a także zeznań <span class="anon-block">D. C. (1)</span> oraz jego rodziców doszedł do wniosku, iż w sprawie praktycznie brak jest jednoznacznych dowodów, pozwalających na ustalenie intencji stron przy przekazywaniu tego pojazdu podejrzanemu oraz poczynionych przez te strony ustaleń w chwili przekazywania tego pojazdu w posiadanie <span class="anon-block">K. L. (1)</span>. Skoro zaś w sprawie występowały dwie sprzeczne ze sobą wersje zdarzeń, przy czym żadnej z nich nie można było zdyskredytować w oparciu o zebrany materiał dowodowy, prokurator doszedł do wniosku, iż skoro istnieje od strony procesowej dowodowa niemożność rozstrzygnięcia powstałych w sprawie wątpliwości co do analizowanego czynu, to w świetle <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 5;art. 5 § 2)">art. 5 § 2 k.p.k.</a> wątpliwości te powinny zostać rozstrzygnięte na korzyść ówczesnego podejrzanego. Jak bowiem trafnie to podniósł prokurator, a co znajduje odbicie w niniejszym postępowaniu rozpoznawczym, iż, cyt.: „<em>
<!-- -->
przypisanie konkretnej osobie winy i sprawstwa określonego przestępstwa opierać się musi na bezspornym i jednoznacznym ustaleniu okoliczności sprawy</em>”. Jak bowiem to jasno wynika z treści <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 5;art. 5 § 1)">art. 5 § 1 k.p.k.</a> oskarżonego uważa się za niewinnego, dopóki wina jego nie zostanie udowodniona i stwierdzona prawomocnym wyrokiem. Nie ulega przy tym wątpliwości, iż ciężar udowodnienia (wykazania poprzez dowody) sprawstwa i winy oskarżonego obciąża oskarżyciela. Mając przy tym na względzie okoliczności niniejszego postępowania, jak i również „jakość” dowodów, mających świadczyć na niekorzyść oskarżonego, które w tej sprawie mają być dowodem winy oskarżonego, należy zauważyć za Sądem Najwyższym, iż, cyt.: „<em>
<!-- -->
Ułomności dowodów obciążających nie można stawiać na równi z ułomnościami dowodów odciążających. Ze względu na to, że warunkiem sine qua non skazania oskarżonego jest udowodnienie popełnienia przezeń czynu przestępnego (arg. ex <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 3;art. 3 § 2;art. 3 § 3)">art. 3 § 2 i 3 k.p.k.</a>
</em> – obecnie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 5;art. 5 § 1;art. 5 § 2)">art. 5 § 1 i 2 k.p.k.</a> przyp. SA), <em>
<!-- -->
sprzeczności w sferze dowodów odciążających nigdy nie są "równoważne" ze sprzecznościami w zakresie dowodów obciążających. Jeżeli te ostatnie są "wewnętrznie sprzeczne" to zasadnicze i samoistne znaczenie ma to, czy in concreto zakres i charakter tych sprzeczności nie wyłącza w ogóle możliwości uznania owych dowodów za podstawę skazania</em>” (patrz: wyrok SN z dnia 28 września 1995 r., III KRN 88/95, OSNKW 1995/11-12/77; por. także wyrok Sądu Apel. w <span class="anon-block">P.</span> z dnia 6 października 2020 r., II AKa 76/20, LEX nr 3104648).</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Powyższe ma w tej sprawie wyjątkowe znaczenie</strong>, mając na uwadze sam zarzut postawiony przez oskarżyciela posiłkowego (subsydiarnego) w akcie oskarżenia, jak i treść przeprowadzonych na rozprawie dowodów, zwłaszcza tych niekorzystnych dla oskarżonego, na podstawie których apelujący próbuje wykazać dowolność rozumowania Sądu I instancji przy ocenie zebranych w toku rozprawy dowodów oraz konieczność skazania <span class="anon-block">K. L. (1)</span> na podstawie zeznań <span class="anon-block">D. C. (1)</span>, <span class="anon-block">R. C. (1)</span> i <span class="anon-block">K. C. (1)</span>, które w swej istocie mają być kluczowe w tej sprawie dla udowodnienia winy oskarżonego.</p>
<p>Należy podnieść, iż wskazanym wyżej <strong>
<!-- -->
subsydiarnym aktem oskarżenia oskarżyciel posiłkowy oskarżył <span class="anon-block">K. L. (1)</span> o to, że</strong> od <span class="anon-block">(...)</span> r. w <span class="anon-block">P.</span> dokonał przywłaszczenia powierzonego mu mienia w postaci samochodu osobowego marki <span class="anon-block">B. (...)</span>, nr VIN <span class="anon-block"> (...)</span> o wartości 242.837,82 zł na szkodę <span class="anon-block">D. C. (1)</span>, tj. o przestępstwo z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 284;art. 284 § 2)">art. 284 § 2 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 294;art. 294 § 1)">art. 294 § 1 k.k.</a>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
Sąd Okręgowy w <span class="anon-block">P.</span>
</strong>, po rozpoznaniu sprawy na rozprawie, <strong>
<!-- -->
wyrokiem z dnia <span class="anon-block">(...)</span> r., sygn. akt <span class="anon-block">(...)</span> uniewinnił oskarżonego <span class="anon-block">K. L. (1)</span>
</strong> od popełnienia zarzucanego mu przestępstwa, obciążając kosztami procesu oskarżyciela subsydiarnego <span class="anon-block">D. C. (1)</span>.</p>
<p>Sąd I instancji, uniewinniając oskarżonego, doszedł do wniosku, mając na względzie przeprowadzoną ocenę zebranych w toku rozprawy dowodów, iż dowody te nie pozwoliły na przyjęcie, że oskarżony faktycznie dopuścił się popełnienia przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 284;art. 284 § 2)">art. 284 § 2 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 294;art. 294 § 1)">art. 294 § 1 k.k.</a> (str. 15 uzasadnienia). Sąd I instancji nie negował faktu zakupienia tego pojazdu w <span class="anon-block">N.</span> na podstawie umowy sprzedaży z dnia <span class="anon-block">(...)</span> r., w której jako nabywca figurował <span class="anon-block">D. C. (1)</span> za kwotę 56.900 zł euro, o równowartości 239.907,47 zł, który był lekko uszkodzony oraz po przyjeździe do <span class="anon-block">P.</span> zaparkowania tego auta na działce swoich rodziców w <span class="anon-block">S.</span>, jak i braku przerejestrowania samochodu na dane osobowe pokrzywdzonego (str. 1 uzasadnienia). Jednocześnie Sąd I instancji ustalił, iż po zatrzymaniu w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r. i tymczasowym aresztowaniu <span class="anon-block">D. C. (1)</span> do innej sprawy, <span class="anon-block">D. C. (1)</span> poprosił swoją matkę, aby ta – na czas jego pobytu w areszcie – przekazała <span class="anon-block">K. L. (1)</span> ten samochód, co <span class="anon-block">K. C. (1)</span> uczyniła” (str. 1 uzasadnienia), jak i również ustalił, co już kwestionuje apelujący, iż, cyt.: „na polecenie swojego syna <span class="anon-block">K. C. (1)</span> poprosiła <span class="anon-block">K. L. (1)</span> o sprzedaż samochodu” i „<span class="anon-block">K. L. (1)</span> wyraził zgodę na tą propozycję”, wskazując dalej na okoliczności sprzedaży tego pojazdu w <span class="anon-block">S.</span> <span class="anon-block">R. L.</span> (str. 2 uzasadnienia).</p>
<p>Kluczowe więc w tej sprawie dla odpowiedzi na pytanie, czy oskarżony winien odpowiadać karnie za zarzucane mu przestępstwo przywłaszczenia powierzonego mu samochodu marki <span class="anon-block">B. (...)</span> jest ustalenie, czy faktycznie oskarżony otrzymał od pokrzywdzonego (obojętne czy osobiście czy poprzez jego matkę) polecenie, by dokonał sprzedaży tego samochodu, czy też jednak, mimo powierzenia mu tego pojazdu na przechowanie dokonał tej sprzedaży bez wiedzy i tym bardziej zgody osoby uprawnionej, tj. pokrzywdzonego, o ile był rzeczywistym właścicielem auta (lub działającej w jego imieniu lub też na własny rachunek jego matki), co miałoby przemawiać za słusznością stawianego w akcie oskarżenia zarzutu przywłaszczenia powierzonego mienia. Taka konkluzja zresztą płynie z treści apelacji, wniesionej na niekorzyść oskarżonego. Skarżący bowiem nie tylko kwestionuje ocenę zebranych w tej sprawie dowodów, ale i wprost wskazuje na obrazę przepisów prawa materialnego, tj. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 284;art. 284 § 2)">art. 284 § 2 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 294;art. 294 § 1)">art. 294 § 1 k.k.</a>, cyt.: „<em>
<!-- -->poprzez ich wadliwe niezastosowanie w sytuacji, w której zgromadzony w sprawie materiał dowodowy (przy prawidłowym ustaleniu stanu faktycznego) pozwalał na przypisanie oskarżonemu sprawstwa czynu zarzucanego aktem oskarżenia</em>” (<strong>
<!-- -->zarzut ad. IV</strong>), podnosząc przy tym, iż cyt.: „<em>
<!-- -->nawet zaś przyjęcie za rzeczywistą tezy o wydaniu przez rodzinę oskarżyciela zlecenia sprzedaży pojazdu nie wyłącza odpowiedzialności oskarżonego. W dalszym bowiem ciągu brak jest dyspozycji właściciela pojazdu, czyli <span class="anon-block">D. C. (1)</span> co do takiego działania</em>” (str. 11 apelacji).</p>
<p>Dodać wreszcie należy, iż w realiach procesowych niniejszej sprawy Sąd odwoławczy nie jest zobligowany do oparcia ustaleń na podstawie wszystkich ustaleń faktycznych dokonanych przez Sąd I instancji, jeżeli te ustalenia, w świetle materiału dowodowego, nie byłyby tak jednoznaczne, jak to wynika z treści uzasadnienia zaskarżonego wyroku a jednocześnie prawidłowe ustalenia, poczynione przez Sąd odwoławczy przemawiałyby na korzyść oskarżonego. Wszelkie bowiem nie dające się usunąć wątpliwości należy rozstrzygać na korzyść oskarżonego (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 5;art. 5 § 2)">art. 5 § 2 k.p.k.</a>), czemu na przeszkodzie nie stoi wniesienie apelacji wyłącznie na niekorzyść oskarżonego, co jasno wynika z treści <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 434;art. 434 § 2)">art. 434 § 2 k.p.k.</a> Nie można bowiem zapominać, o czym już wyżej wspomniano, iż to oskarżyciel ma wykazać winę oskarżonego, co także dotyczy przecież etapu odwoławczego prowadzonego postępowania sądowego.</p>
<p>W dalszej części niniejszego uzasadnienia Sąd Apelacyjny będzie odnosił się do poszczególnych zarzutów apelacyjnych w treści prowadzonego wywodu, by zachować jego logiczną i jednocześnie zrozumiałą ciągłość.</p>
<p>Jednocześnie Sąd Apelacyjny zauważa, iż w toku prowadzonego postępowania apelacyjnego nastąpiła zmiana dotycząca danych osobowych <span class="anon-block">D. C. (1)</span> i <span class="anon-block">S. C.</span>, co wynika z przyjęcia przez każdego z nich nazwiska <span class="anon-block"> (...)</span>. Okoliczność ta została zasygnalizowana w piśmie procesowym pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego z dnia 30 września 2024 r. (k. 448) oraz wykazana w toku rozprawy apelacyjnej (k. 454, 455, 449-452). W dalszej części niniejszego uzasadnienia Sąd Apelacyjny, dla jasności sprawy, będzie posługiwać się dotychczasowymi danymi osobowymi pokrzywdzonego i wspomnianego świadka, tj. nazwiskiem <span class="anon-block"> (...)</span>.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Jak już wspomniano wcześniej, najistotniejsze w tej sprawie, z punktu widzenia oskarżenia, są zeznania <span class="anon-block">D. C. (1)</span> i jego rodziców, tj. <span class="anon-block">R. C. (1)</span> i <span class="anon-block">K. C. (1)</span>, gdyż to na podstawie właśnie tych zeznań został „zbudowany” akt oskarżenia. </strong>
</p>
<p>W pierwszym rzędzie należy wskazać na podstawie tych zeznań na okoliczności nabycia samochodu marki <span class="anon-block">B.</span>, celem wykazania, czy materiał dowodowy pozwala na jednoznaczne rozstrzygnięcie, kto faktycznie został właścicielem przedmiotowego samochodu i kto miał prawo nim rozporządzać po zatrzymaniu i tymczasowym aresztowaniu <span class="anon-block">D. C. (1)</span>.</p>
<p>Ze znajdującej się w aktach sprawy <strong>
<!-- -->
umowy sprzedaży tego samochodu z dnia <span class="anon-block">(...)</span> r.</strong> wynika, iż nabywcą tego pojazdu był <span class="anon-block">D. C. (1)</span>, który zresztą tę umowę podpisał (k. 6 akt Ds.). Okoliczności te wynikają z <strong>
<!-- -->
zeznań <span class="anon-block">D. C. (1)</span>
</strong> z dnia <span class="anon-block">(...)</span> r. złożonych na etapie śledztwa, przy czym pokrzywdzony wskazał, iż przy tym zakupie obecni byli jego rodzice (k. 14). <span class="anon-block">D. C. (1)</span> fakt nabycia tego pojazdu przez siebie potwierdził w toku rozprawy w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r. w sprawie <span class="anon-block">(...)</span>(k. 85). Jednak już w toku rozprawy w niniejszej sprawie w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r. <span class="anon-block">D. C. (1)</span> zeznał, iż, cyt.: „<em>
<!-- -->
my w trójkę pojechaliśmy kupić ten samochód</em>” i że, cyt.: „<em>
<!-- -->
ja z rodzicami kupiłem ten samochód za pieniądze rodziców</em>” a także, że, cyt.: „<em>
<!-- -->
wartość tego samochodu była istotna z tego powodu dlatego, że rodzice chcieli zarobić na tym samochodzie</em>”. Jak przyprowadzili ten samochód do <span class="anon-block">P.</span>, to miał go naprawić przez jakiś warsztat, ale do tego nie doszło (k. 241). Powyższe zeznania z rozprawy jasno wskazują, iż samochód marki <span class="anon-block">B.</span> został nabyty za pieniądze, jakie wyłożyli rodzice <span class="anon-block">D. C. (1)</span>, ale jednocześnie nabycie to nastąpiło w celu dalszej jego sprzedaży, o czym świadczy fakt, iż rodzice <span class="anon-block">D. C. (1)</span> na tym samochodzie mieli zarobić. To zaś już stawia pod znakiem zapytania nie tylko uprawnienia właścicielskie w sensie prawnym do tego samochodu przysługujące <span class="anon-block">D. C. (1)</span> (sam fakt podpisania umowy sprzedaży tego samochodu przez wyżej wymienionego tylko z pozoru wskazuje, iż on stał się jego właścicielem), ale i umocowanie pokrzywdzonego do dalszego dysponowania tym samochodem. Trzeba bowiem wyraźnie w tym miejscu powiedzieć, iż treść tych zeznań wskazuje, iż to rodzicom pokrzywdzonego, którzy wyłożyli pieniądze na zakup tego pojazdu, zależało na zbyciu tego auta, by na tym zbyciu zarobić. Tym samym, wyprzedzając już poniższe ustalenia, należy wyraźnie i jednoznacznie stwierdzić, iż zeznania te podważają twierdzenia apelującego, że rodzice <span class="anon-block">D. C. (1)</span> wydali to <span class="anon-block">B.</span> <span class="anon-block">K. C. (2)</span> tylko i wyłącznie na przechowanie. Notabene, w dalszej części tych zeznań z rozprawy z dnia <span class="anon-block">(...)</span> r. pokrzywdzony znów przyznał, iż, cyt.: „<em>
<!-- -->
rodzice wyłożyli pieniądze, ja byłem wpisany w umowie i rodzice mieli na tym samochodzie zarobić</em>” (k. 242). Pokrzywdzony zaś na pytanie, dlaczego umowa sprzedaży była sporządzona na jego nazwisko, powiedział, iż, cyt.: „<em>
<!-- -->
razem mieliśmy na tym samochodzie zarobić</em>” (k. 242). Zeznania <span class="anon-block">D. C. (1)</span> więc przekonują, iż to jego rodzice, skoro mieli na tym samochodzie zarobić, byli w rzeczy samej uprawnieni do podejmowania decyzji odnośnie dalszych losów tego pojazdu, zwłaszcza w sytuacji, gdy <span class="anon-block">D. C. (1)</span> trafił do aresztu śledczego i trudno było określić, kiedy ten areszt opuści. Trzeba bowiem w tym miejscu wspomnieć, iż <span class="anon-block">D. C. (1)</span> był w tym czasie tymczasowo aresztowany w sprawie dotyczącej oszustw, tak samo zresztą, jak jego ojciec <span class="anon-block">R. C. (1)</span>. To zaś oznacza, iż na wolności pozostawała matka pokrzywdzonego, <span class="anon-block">K. C. (1)</span>, która, z racji pozostawania tego samochodu na jej nieruchomości była osobą upoważnioną do decydowania na temat tego samochodu, mimo, iż umowa sprzedaży była sporządzona na dane <span class="anon-block">D. C. (1)</span>. Trzeba przecież pamiętać, iż ze wskazanych wyżej zeznań <span class="anon-block">D. C. (1)</span> jasno wynika, iż samochód ten został zakupiony ze środków pieniężnych, wyłożonych przez rodziców pokrzywdzonego i to ci rodzice mieli na nim zarobić a więc zarobić na jego dalszej sprzedaży. To więc, iż w umowie sprzedaży formalnie widniały dane <span class="anon-block">D. C. (1)</span> nie oznacza, iż <span class="anon-block">D. C. (1)</span> był rzeczywistym właścicielem tego pojazdu, bądź by był jedynym jego właścicielem, nie mówiąc już o tym, by był rzeczywiście osobą, co najmniej jedyną, uprawnioną do decydowania o dalszych losach tego pojazdu. Dodatkowo należy nadmienić, iż pojazd ten po przyprowadzeniu do <span class="anon-block">P.</span> nie został nigdy przerejestrowany, co tylko wpisuje się w zamiar szybkiego pozbycia się jego poprzez sprzedaż. Tym samym nie brzmią przekonywująco zapewnienia <span class="anon-block">D. C. (1)</span>, wyrażone w tych samych zeznaniach, iż, cyt.: „<em>
<!-- -->
nie było takiej sytuacji, aby kiedykolwiek mama poprosiła oskarżonego o sprzedaż samochodu</em>”, gdyż, cyt.: „<em>
<!-- -->
auto było moją własnością i mama nie mogłaby go sprzedać, bo umowa była z moim podpisem</em>” (k. 242). Pokrzywdzony nie potrafił ustosunkować się do twierdzeń matki, wyrażonych w zeznaniach na k. 2 akt Sądu Rejonowego <span class="anon-block">P.</span> w <span class="anon-block">P.</span> o sygn. <span class="anon-block">(...)</span>, o których będzie mowa niżej, a z których jasno wynikało, iż to <span class="anon-block">K. C. (1)</span> zleciła <span class="anon-block">K. L. (1)</span> sprzedaż tego auta (k. 243). Przy czym jego twierdzenia, iż samochód był tylko i wyłącznie jego własnością i że tylko on mógł decydować o jego sprzedaży nie mogą przekonywać, skoro to rodzice a więc i <span class="anon-block">K. C. (1)</span> chciała na tym samochodzie zarobić, wykładając na jego kupno własne środki pieniężne. W tej zaś sytuacji znów niewiarygodnie brzmią dywagacje pokrzywdzonego na temat tego, cyt.: „<em>
<!-- -->
jak mogła dać samochód i powiedzieć, że <span class="anon-block">K.</span> ma go sprzedać</em>” (k. 243). Trzeba w tym miejscu nadmienić, iż skoro co do sprzedaży była to decyzja matki pokrzywdzonego, tj. <span class="anon-block">K. C. (1)</span>, to znów z punktu widzenia oskarżonego nie mogła ta decyzja budzić żadnych wątpliwości. Oskarżony bowiem nie mógł wiedzieć, mając na uwadze zeznania <span class="anon-block">D. C. (1)</span>, iż pokrzywdzony nie wyrażał zgody na sprzedaż auta, skoro o to właśnie poprosiła go jego matka. Trudno zaś w takie sytuacji nie wierzyć matce swojego bliskiego kolegi, która to okoliczność (bliska znajomość) również, mimo jej podważania przez skarżącego, wynika z wiarygodnego materiału dowodowego.</p>
<p>Trzeba zresztą dodać, iż na temat tego, kto rzeczywiście zdecydował o oddaniu samochodu <span class="anon-block">K. C. (2)</span>, zeznania <span class="anon-block">D. C. (1)</span> są zmienne. <span class="anon-block">D. C. (1)</span> bowiem w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r. w sprawie Ds. podał, iż on sam poprosił matkę przez adwokata, by zaparkowała samochód u oskarżonego w garażu (k. 14a), gdy tymczasem w sprawie <span class="anon-block">(...)</span> na rozprawie w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r. zeznał, iż to oddanie samochodu na przechowanie oskarżonemu było decyzją jego matki (k. 86).</p>
<p>Zostając przy tym wątku sprawy, ojciec pokrzywdzonego – <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">R. C. (1)</span>
</strong> – zeznał zupełnie inaczej. Podczas przesłuchania w śledztwie w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r. wprawdzie przyznał, iż po zakup <span class="anon-block">B.</span> pojechali do <span class="anon-block">E.</span> wspólnie z synem i żoną a także kolegą syna, ale ten samochód zakupił syn, płacąc za niego gotówką, tj. ok. 60.000 euro (k. 28-29 akt Ds.). Świadek więc w tych zeznaniach nie przyznał, iż sam z żoną wyłożył pieniądze na zakup samochodu i miał wraz z żoną dalsze plany, by ten samochód sprzedać, aby na nim zarobić. Jednak w toku rozprawy w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r. w sprawie <span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block">R. C. (2)</span> przyznał, iż to był pomysł żony, by oddać ten samochód oskarżonemu na przechowanie, a jednocześnie zeznania te sugerują, że nie tylko syn kupił to auto, o czym świadczą zwroty, cyt.: „<em>
<!-- -->
kupiliśmy samochód</em>” (k. 38), „<em>
<!-- -->
za auto płaciliśmy gotówką</em>” (k. 39). Świadek sugerował, iż nie wie, dlaczego żona dała ten samochód na przechowanie oskarżonemu (k. 39). Poza tym świadek podał, iż nie zarejestrowali tego samochodu po przyjeździe z uwagi na brak części zamiennych a potem jego (świadka – przyp. SA) niebytność przez pół roku, przyznając jednak, że między kupnem samochodu a jego „wyjazdem” na pół roku (do aresztu śledczego – przyp. SA) upłynęło kilka miesięcy (k. 40 w/w akt <span class="anon-block">(...)</span>). To znów przemawia za ustaleniem, iż ani pokrzywdzonemu, ani jego rodzicom nie zależało na zarejestrowaniu samochodu w Polsce na ich dane osobowe, co utwierdza w przekonaniu, iż ten samochód po to został nabyty za pieniądze rodziców pokrzywdzonego, by następnie na tym samochodzie zarobili.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">K. C. (1)</span>
</strong> w tym wątku w toku niniejszego postępowania na etapie śledztwa w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r. zeznała podobnie jak jej mąż na temat wyjazdu do <span class="anon-block">N.</span>, wskazując, iż to syn miał kupić to <span class="anon-block">B.</span> za około 60.000 zł, płacąc za niego gotówką (k. 23). Zeznania te należy ocenić jak powyższe tożsame zeznania <span class="anon-block">R. C. (1)</span>. Nie jest bowiem prawdą, by to syn wyłącznie zakupił ten pojazd, skoro to ona z mężem wyłożyła pieniądze na pojazd, chcąc następnie na nim zarobić, co jasno wynika z w/w zeznań <span class="anon-block">D. C. (1)</span>.</p>
<p>W tych zeznaniach świadek podała, iż to po konsultacji z synem, który był tymczasowo aresztowany, ustaliła, iż pojazd ten zostanie przekazany <span class="anon-block">K. C. (2)</span> (k. 23), co znów stoi w opozycji do w/w zeznań <span class="anon-block">R. C. (1)</span> a także <span class="anon-block">D. C. (1)</span>, w których wskazywał, iż przekazanie tego pojazdu było decyzją jego matki.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
Jednak <span class="anon-block">K. C. (1)</span>, zawiadamiając w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r. o popełnieniu na jej szkodę przez <span class="anon-block">K. C. (2)</span> przestępstwa pobicia i gróźb, wyraźnie, sama z siebie podała do protokołu</strong>, iż, cyt.: „<strong>
<!-- -->
<em>
<!-- -->
ja rok temu chciałam sprzedać samochód marki <span class="anon-block">B.</span>, mój mąż polecił mi <span class="anon-block">K.</span> bdb, który zajmuje się handlem aut, by mi pomógł w sprzedaży. On sprzedał moje auto i wtedy zaczęły się problemy, nie chciał oddać mi pieniędzy ze sprzedaży</em>
</strong>”. Z zeznań tych jasno przy tym wynika, iż przychodziła do <span class="anon-block">K. C. (2)</span> po pieniądze, mające pochodzić ze sprzedaży tego samochodu, przy czym chodziło o 42.000 zł, bo taką kwotę <span class="anon-block">K. C. (2)</span> był jej winien (k. 3 zbioru C akt <span class="anon-block">(...)</span>).</p>
<p>Zeznania te nie mogą budzić wątpliwości co do faktu, iż faktycznie to <span class="anon-block">K. C. (1)</span> podjęła decyzję o sprzedaży tego samochodu, przy czym to jej mąż zaproponował jej, by to uczyniła przez handlarza samochodami <span class="anon-block">K. C. (2)</span>. Co też istotne, w zeznaniach tych <span class="anon-block">K. C. (1)</span> jasno wyraziła się, iż ten samochód stanowił jej własność. Ta zaś okoliczność jasno tłumaczy, dlaczego to <span class="anon-block">K. C. (1)</span> zleciła tę sprzedaż oskarżonemu. O tym zaś, iż faktycznie taki cel przy oddaniu samochodu oskarżonemu przyświecał <span class="anon-block">K. C. (1)</span> świadczą jeszcze okoliczności, o których będzie mowa niżej. Nie można więc uznać za wiarygodne twierdzeń tego świadka, złożonych na rozprawie w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r. w sprawie <span class="anon-block">(...)</span>, iż podjechała z mężem pod dom <span class="anon-block">K. C. (2)</span> i prosiła go, aby zwrócił pieniądze za samochód, który bezprawnie sprzedał bez jej wiedzy, oferując jej za to 40.000 zł, mimo że auto było warte 250.000 zł (k. 34 akt <span class="anon-block">(...)</span>). Dodać przy tym należy, iż z tych zeznań już jednoznacznie i jasno wynika, iż to ona z mężem kupiła ten samochód na terenie <span class="anon-block">N.</span> (k. 35), co znów jasno tłumaczy, iż to ona wraz z mężem a nie syn <span class="anon-block">D. C. (1)</span> byli rzeczywistymi właścicielami tego samochodu. To zaś znów jest zgodne z twierdzeniami <span class="anon-block">D. C. (1)</span>, iż to rodzice po to kupili auto, by jest następnie sprzedać (zarobić na nim). To zaś oznacza, iż <span class="anon-block">K. C. (1)</span>, pod nieobecność syna i męża, którzy w tym czasie byli tymczasowo aresztowani, mogła samodzielnie podjąć decyzję o sprzedaży tego samochodu poprzez znajomego, którym okazał się polecany przez jej męża <span class="anon-block">K. C. (2)</span>. Notabene, <span class="anon-block">K. C. (2)</span> nie musiał przecież wiedzieć, kto formalnie (w dokumentach) był właścicielem tego pojazdu, skoro <span class="anon-block">K. C. (1)</span> dostarczyła mu dokumenty pojazdu, ale bez umowy sprzedaży podpisanej w <span class="anon-block">N.</span> przez jej syna. Skoro zaś to <span class="anon-block">K. C. (1)</span> zleciła mu sprzedaż pojazdu, wręczając mu komplet dokumentów samochodu, jak i kluczyki od niego, to miał pełne prawo sądzić, iż to właśnie <span class="anon-block">K. C. (1)</span> jest osobą uprawnioną do zbycia tego auta. Zresztą na fakt „kręcenia” świadków w przedmiocie własności tego pojazdu świadczą też zeznania <span class="anon-block">K. C. (1)</span> z rozprawy z dnia <span class="anon-block">(...)</span> r. w sprawie <span class="anon-block">(...)</span>, gdzie świadek zapewniała, że zwracała się do <span class="anon-block">K. L. (1)</span> o zwrot auta a gdy ten twierdził, że auto jest sprzedane i że go nie odda, to pytała się go, cyt.: „<em>
<!-- -->
jak nie oddasz, skoro to moje auto</em>” (k. 35). Poza tym podczas tego przesłuchania świadek <span class="anon-block">K. C. (1)</span> zapewniała, iż, choć nie pamiętała, kto podpisał umowę sprzedaży, to jednoznacznie wskazała, iż, cyt.: „<em>
<!-- -->
ja z mężem kupowałam samochód, nie z synem</em>” (k. 36), co także znajduje potwierdzenie w zeznaniach złożonych na rozprawie w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r., gdzie wprost przyznała, iż pieniądze na zakup samochodu były jej i męża, a nie syna (k. 82). Skoro zaś wszystkie w/w omówione zeznania jednoznacznie wskazują, iż samochód ten, za który zapłaciła, stanowił jej i męża własność a przy tym to na sugestię męża samochód ten oddała celem sprzedaży osobie, która takimi sprzedażami się zajmowała, tj. oskarżonemu <span class="anon-block">K. L. (1)</span>, to nie mogą budzić wiarygodności wynikające z jej zeznań twierdzenia, iż to ona zleciła oskarżonemu sprzedaż tego samochodu, po której to sprzedaży żądała od niego nie całości kwoty ze sprzedaży, ale 42.000 zł, jaką, według niej, oskarżony był jej winien. Nie brzmią więc szczerze zapewnienia świadka, mimo podtrzymania zeznań z k. 3 zbioru C, iż precyzyjniejsze są zeznania złożone na rozprawie, niż te, które złożyła na Policji (k. 37 akt <span class="anon-block">(...)</span>), tym bardziej, iż te zeznania z k. 3 zbioru C brzmią jasno i przekonywująco. Tym samym nie można uznać za wiarygodnych jej twierdzeń z tejże rozprawy, iż na policji zeznawała „<em>
<!-- -->
w wielkim chaosie</em>” (k. 37), co miałoby sugerować niewiarygodność czy nieprecyzyjność jej „pierwotnych” depozycji procesowych.</p>
<p>Bez sensu brzmią więc zapewnienia świadka z rozprawy z dnia <span class="anon-block">(...)</span> r., iż wydała oskarżonemu ten samochód wyłącznie na przechowanie ze względu na bezpieczeństwo auta (k. 81) oraz, po odczytaniu zeznań z k. 3 zbioru C w/w akt <span class="anon-block">(...)</span>, iż, cyt.: „<em>
<!-- -->
nigdy nie było takiej mowy, żeby oskarżony sprzedał samochód</em>” i „<em>
<!-- -->
może pod wpływem impulsu i stresu zeznałam, że kazałam sprzedać samochód, ale nigdy tak nie było</em>” oraz że nikt z nich nie udzielał oskarżonemu pełnomocnictwa do sprzedaży tego samochodu (k. 82).</p>
<p>Należy zauważyć, iż również z wiarygodnych dowodów wynika, iż wybór oskarżonego do sprzedaży samochodu marki <span class="anon-block">B.</span> nie był przypadkowy.</p>
<p>Już wyżej zaznaczono, iż z zeznań <span class="anon-block">K. C. (1)</span> wynika, iż jej mąż wskazał właśnie na <span class="anon-block">K. C. (2)</span>, jako osobę, która handlowała pojazdami a więc znała się na tych rzeczach. Jednak należy przyjąć, iż ten wybór osoby oskarżonego wynikał jeszcze z innego względu, mimo iż świadkowie co do samej znajomości <span class="anon-block">D. C. (1)</span> z <span class="anon-block">K. C. (2)</span>, jak i celu wyboru tej osoby, mówiąc kolokwialnie „kręcą”.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">D. C. (1)</span>
</strong> podczas składania zeznań na etapie śledztwa w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r. zeznał, iż to w trosce o dobro tego auta poprosił adwokata w <span class="anon-block">(...)</span> r., podczas jego pierwszej wizyty w areszcie, aby zatelefonował do jego matki, by ta zapytała <span class="anon-block">K. C. (2)</span>, czy, cyt.: „<em>
<!-- -->
może zaparkować u niego w garażu auto</em>”. W ten sposób auto byłoby zabezpieczone przed zimą. W <span class="anon-block">(...)</span> r. przed świętami <span class="anon-block">K. C. (2)</span> przyjechał osobiście po ten samochód i matka mu go przekazała wraz z kompletem dokumentów, z wyjątkiem umowy kupna-sprzedaży (k. 14a akt Ds.).</p>
<p>Na rozprawie w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r. w sprawie <span class="anon-block">(...)</span> pokrzywdzony przyznał, iż znał oskarżonego od wielu lat, poznali się na giełdzie samochodowej, odwiedzali się w domach, spotykali na mieście, jego rodzice przez niego znali <span class="anon-block">K. C. (2)</span> a jednocześnie świadek zapewniał, iż to była „<em>
<!-- -->
przeciętna znajomość</em>”, nie pożyczali sobie pieniędzy, w tym on nie pożyczał pieniędzy od oskarżonego (k. 85 akt <span class="anon-block">(...)</span>). W tych zeznaniach zaznaczył też, iż jego matka dała oskarżonemu ten samochód na przechowanie chyba w grudniu (k. 85-86). Z zeznań tych też wynika przypuszczenie, iż matka posiadała nr telefonu do oskarżonego, sama z siebie zadzwoniła do niego i zapytała, czy by przechował samochód (k. 86). Na rozprawie w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r. świadek ponownie wskazał, iż to on, poprzez jednego adwokata, gdy przebywał w areszcie w <span class="anon-block">L.</span>, poprosił matkę, by zapytała się <span class="anon-block">K. C. (2)</span>, czy może u niego przechować samochód <span class="anon-block">B.</span> i matka już wszystko dalej załatwiła (k. 240).</p>
<p>Na rozprawie w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r. <span class="anon-block">D. C. (1)</span> znów jednak zapewniał, iż mimo znajomości z oskarżonym od <span class="anon-block">(...)</span> r. z giełdy samochodowej nie utrzymywał z nim kontaktów towarzyskich, „<em>
<!-- -->
absolutnie</em>” nie odwiedzali się w domach, byli tylko „<em>
<!-- -->
takimi znajomymi</em>”, praktycznie „<em>
<!-- -->
na cześć-cześć</em>” oraz że nigdy nie prowadził z nim żadnych interesów i nie miał z nim jakichkolwiek rozliczeń (k. 240-241). Te zeznania należy ocenić już wyjątkowo krytycznie. Świadek bowiem odmiennie od zeznań złożonych na rozprawie w sprawie <span class="anon-block">(...)</span> zeznał, iż z oskarżonym praktycznie w ogóle nie utrzymywał żadnych kontaktów towarzyskich, w tym nie odwiedzali się w domach czy na mieście, mimo że podtrzymał swoje zeznania z rozprawy w sprawie <span class="anon-block">(...)</span> z k. 85-86 (k. 243). Jednocześnie z tych zeznań z k. 243 wynika, iż jednak w pewnych okolicznościach związanych ze wspólnymi interesami (tu: kupnem opon) spotykali się, ale pod domem. Jednocześnie jednak w innym miejscu tych zeznań świadek przyznał, iż od czasu do czasu jeździł do oskarżonego, pytając go o jakieś felgi, o części, choć zapewniał, iż niczego od niego nie kupił (k. 241). Z drugiej zaś strony samochód ten miał zostać oddany na przechowanie oskarżonemu przez matkę bez jakiegokolwiek potwierdzenia tej okoliczności dokumentem (choćby umową przechowania), gdyż, jak się wyraził pokrzywdzony, „<em>
<!-- -->
wierzył</em>” oskarżonemu. Trzeba w tym miejscu zauważyć, iż skoro, jak świadek wspominał, nie utrzymywał z oskarżonym żadnych kontaktów towarzyskich, byli tylko „na cześć”, to trudno zrozumieć dlaczego miałby wierzyć oskarżonemu, przekazując mu bez jakiegokolwiek pokwitowania na przechowanie tak drogi samochód, wydając przy tym cały komplet dokumentów i kluczyków. Ta wątpliwość co do szczerości wypowiedzi świadka wynika także z faktu, iż, jak sam świadek zeznał, znał od złej strony otoczenie <span class="anon-block">K. L. (1)</span>, ale mimo to mu zaufał, bo „<em>
<!-- -->
wtedy nikt się z nikim nie kłócił</em>” (k. 241). Poza tym pokrzywdzony wskazał, iż wybrał oskarżonego na przechowanie samochodu, gdyż miał on najbliżej jego miejsca zamieszkania garaż a, cyt.: „<em>
<!-- -->
ten samochód z prawej strony był uszkodzony i prawa ramka od drzwi od szyby nie dolegała do karoserii i w czasie deszczu leciała tam woda do środka</em>” (k. 241).</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">R. C. (1)</span>
</strong>, przebywając w areszcie nie wiedział, co działo się z tym samochodem a od żony później dowiedział się, że ona przekazała ten samochód „<em>
<!-- -->
<span class="anon-block">K.</span> ksywa <span class="anon-block">L.</span>
</em>” celem przechowania (k. 28-29 akt Ds.).</p>
<p>Świadek ten podczas przesłuchania w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r. w sprawie <span class="anon-block">(...)</span> wskazał, iż to była decyzja żony, by ten samochód oddać <span class="anon-block">K. C. (2)</span> na przechowanie, zaprzeczając przy tym, by doradzał żonie, aby skontaktowała się z oskarżonym w tym celu, gdyż nie było go w domu (k. 38 akt <span class="anon-block">(...)</span>). Wbrew twierdzeniom świadka <span class="anon-block">R. C. (3)</span>, związanych z jego niebytnością w domu, nie można dać wiary zapewnieniom, iż nie doradzał żonie, co ma zrobić z samochodem. Po pierwsze, z wiarygodnych wyżej przedstawionych zeznań wynika, iż rodzice <span class="anon-block">D. C. (2)</span> chcieli na tym samochodzie zarobić a więc go gdzieś sprzedać. Po drugie wiedzieli, iż handlem częściami samochodowymi czy samochodami zajmuje się znajomy ich syna <span class="anon-block">K. C. (2)</span>, którego zresztą także znali, gdyż, jak to zeznał <span class="anon-block">R. C. (1)</span> w sprawie <span class="anon-block">(...)</span>, cyt.: „<em>
<!-- -->
żona znała go, bo on kilka razy pożyczał od nas busa, gdy jeździł po samochody do <span class="anon-block">N.</span>
</em>” (k. 38 akt <span class="anon-block">(...)</span>). Po trzecie wreszcie, samochód ten zakupili w <span class="anon-block">N.</span> w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r., natomiast <span class="anon-block">D. C. (1)</span> wraz z ojcem <span class="anon-block">R. C. (1)</span> zostali zatrzymani i tymczasowo aresztowani do sprawy „<span class="anon-block"> (...)</span>” dopiero w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r. a więc w zbieżnym czasie przekazania tego samochodu przez <span class="anon-block">K. C. (1)</span> oskarżonemu (k. 370 plus niekwestionowane ustalenia Sądu I instancji na str. 1 uzasadnienia). Skoro zaś zamierzeniem małżonków <span class="anon-block">C.</span> była sprzedaż tego samochodu za pośrednictwem innej osoby, to wiarygodnie brzmią zeznania <span class="anon-block">K. C. (1)</span>, iż to w konsultacji z mężem podjęła decyzję o zwróceniu się do <span class="anon-block">K. C. (2)</span> o pomoc w sprzedaży tego pojazdu. Jednocześnie powyższe zeznania <span class="anon-block">R. C. (1)</span> wskazują na okoliczności wskazujące na wzajemne i bliskie kontakty oskarżonego z <span class="anon-block">C.</span>, skoro oskarżony miał wypożyczać od nich busa, zaś oni zwrócili się do niego o sprzedaż samochodu, przekazując mu przecież nie tylko samochód, ale i jak wynika z tych zeznań na k. 38 także dokumentację tego auta. Jednocześnie z tych zeznań wynika, iż syn <span class="anon-block">D.</span> czasem kupował od oskarżonego części samochodowe (k. 38-39 akt <span class="anon-block">(...)</span>), co już dowodzi wzajemnych kontaktów biznesowych <span class="anon-block">D. C. (1)</span> i <span class="anon-block">K. C. (2)</span>.</p>
<p>Jednocześnie w tych zeznaniach <span class="anon-block">R. C. (1)</span> podał, iż samochód stał pod ich domem na dworze, zaś żona bała się, że ktoś może porwać to auto, dlatego też jej oddała oskarżonemu (k. 40 akt <span class="anon-block">(...)</span>). W świetle tego, co wyżej powiedziano tym zeznaniom co do motywów przekazania samochodu oskarżonemu nie można dać wiary. Zeznania tego świadka zresztą stoją w sprzeczności co do motywów przekazania samochodu z w/w zeznaniami <span class="anon-block">D. C. (1)</span>, jak i z poniższymi zeznaniami <span class="anon-block">K. C. (1)</span>. Zresztą na rozprawie w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r. świadek <span class="anon-block">R. C. (1)</span> nie tylko niezgodnie z w/w wiarygodnymi zeznaniami zeznał, iż to było auto jego syna <span class="anon-block">D.</span>, to jednocześnie zapewniał, iż żona na polecenie syna oddała <span class="anon-block">K. L. (1)</span> auto na przechowanie (k. 60). Z zeznań tych także wynika, iż <span class="anon-block">K. C. (1)</span> wydała oskarżonemu dokumenty dotyczące tego samochodu za wyjątkiem umowy sprzedaży (k. 61).</p>
<p>Co do samej znajomości syna z oskarżonym w sposób najdobitniejszy oraz sprzecznie z zeznaniami syna zeznała <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">K. C. (1)</span>
</strong>. Z jej już zeznań z k. 23 akt Ds. wynika dość dobra znajomość z <span class="anon-block">K. L. (1)</span>, gdyż wskazywała na jego osobę, posługując się tylko imieniem, nazywając go przy tym „znajomym” syna. Jednak ta „znajomość” została w sposób szczególny zasygnalizowana przez świadka na rozprawie w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r., kiedy to świadek wprost wskazała, iż, cyt.: „<em>
<!-- -->syn był kolegą, przyjacielem oskarżonego</em>” (k. 81). Ta okoliczność więc świadczy o tym, iż obu łączyła silna więź koleżeńska, wręcz przyjacielska a tym samym, że obaj sobie ufali. Wyżej już wskazano, iż poza taką więzią obaj posiadali jakieś więzi handlowe. Nie można bowiem zapominać, iż oskarżony handlował częściami samochodowymi czy samochodami, jak i również pokrzywdzony interesował się branżą samochodową, na której chciał zarabiać. Poza tym to pokrzywdzony kupował jakieś części samochodowe od oskarżonego, ten zaś wynajmował busa od rodziców pokrzywdzonego. Pomiędzy nimi więc zrodziły się różne współzależności również natury finansowej. Zresztą na te współzależności wskazuje również oskarżony w swoich wyjaśnieniach, o czym niżej.</p>
<p>Trzeba przy tym też wspomnieć, iż <span class="anon-block">K. C. (1)</span> w tych zeznaniach z rozprawy zaprzeczała wyraźnie, by syn prowadził z oskarżonym jakieś interesy (k. 81), gdy tymczasem na rozprawie w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r. w sprawie <span class="anon-block">(...)</span> świadek wskazała, iż nic nie wiedziała o kontaktach handlowych między jej synem a oskarżonym (k. 37 akt <span class="anon-block">(...)</span>). Ta sprzeczność w zeznaniach również świadczy o nieszczerości zeznań świadka w tym zakresie, gdyż świadek w rzeczywistości nie mogła mieć pojęcia, czy jej dorosły syn prowadzi z oskarżonym jakieś „interesy” i jakie, jeżeli syn jej o tym nie powiedział.</p>
<p>Poza tym zeznania tego świadka odnośnie motywów przekazania samochodu oskarżonemu również wskazują na wyjątkową niespójność w tym zakresie obciążającego oskarżonego materiału dowodowego.</p>
<p>Abstrahując już od zeznań z k. 3 zbioru C akt <span class="anon-block">(...)</span> (zwanych dalej „pierwotnymi”), w których świadek wiarygodnie wskazała na przekazanie samochodu marki <span class="anon-block">B.</span> <span class="anon-block">K. L. (1)</span> w celu pomocy w jego sprzedaży, <span class="anon-block">K. C. (1)</span> podczas przesłuchania w śledztwie w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r. starała się zapewnić, tak jak to czynił <span class="anon-block">R. C. (1)</span>, iż po tymczasowym aresztowaniu męża i syna w <span class="anon-block">(...)</span> r. w obawie przed kradzieżą auta lub jego zniszczeniem przez osoby trzecie w porozumieniu z synem ustaliła, iż pojazd ten przekaże syna znajomemu <span class="anon-block">K. L. (1)</span> (k. 23 akt Ds.). W tym miejscu należy nadmienić, iż w tym zakresie zeznania te stoją w opozycji nie tylko do jej własnych w/w „pierwotnych” zeznań, gdzie wskazała, iż pojazd ten przekazała oskarżonemu celem pomocy do jego sprzedaży, to nadto stoją one w sprzeczności do zeznań jej syna <span class="anon-block">D. C. (1)</span>, z których wynikało, iż samochód miał być przekazany oskarżonemu w obawie przed działaniem warunków atmosferycznych (opadów) w związku z jego uszkodzeniami, gdyż oskarżony dysponował na swojej działce garażem. Oczywistym zaś w tym kontekście był fakt, iż samochód ten miał być, wedle słów syna, trzymany przez oskarżonego w garażu na swojej posesji. Notabene, ta okoliczność wynika z przytoczonych wyżej zeznań <span class="anon-block">R. C. (1)</span>. Tymczasem z zeznań <span class="anon-block">K. C. (1)</span> wynika, iż po umówieniu się z <span class="anon-block">K. C. (2)</span> na przekazanie auta, przyjechał on do <span class="anon-block">S.</span>, gdzie przekazała mu auto wraz z jednym kluczykiem, jednak <span class="anon-block">K. C. (2)</span> nie mówił jej, gdzie zabiera auto i gdzie je będzie przechowywał (k. 23 akt Ds.). Zeznania te więc znów pozostają w oczywistej sprzeczności z ww zeznaniami syna i męża, z których miało wynikać, iż samochód ten miał być przechowywany w garażu na posesji oskarżonego i taki też miał być motyw jego przekazania oskarżonemu. Tymczasem <span class="anon-block">K. C. (1)</span> w świetle tych zeznań miała nie wiedzieć, gdzie oskarżony zabiera to auto i gdzie będzie je przechowywał. Jednocześnie w tych zeznaniach świadek przyznała, iż po jakimś czasie oskarżony zadzwonił do niej, mówiąc, by zabrała wszystkie dokumenty od pojazdu i drugi kluczyk i przyjechała na parking przy <span class="anon-block">P.</span> i <span class="anon-block">P.</span> w <span class="anon-block">P.</span>. Świadek przyznała, iż zabrała kartę pojazdu, kluczyk, książkę serwisową oraz całą dokumentację tego samochodu i przekazała je do rąk własnych oskarżonego (k. 23 akt Ds.).</p>
<p>Oczywistym jest, iż do przechowania samochodu nie jest potrzebny ani drugi kluczyk, ani komplet dokumentów dotyczących samochodu, tym bardziej, że przecież samochód ten wedle ustaleń miał być trzymany w garażu oskarżonego, więc ich żądanie przez oskarżonego a jeszcze bardziej wydanie przez <span class="anon-block">K. C. (1)</span> może budzić zdziwienie. To zachowanie świadka w tej sytuacji byłyby irracjonalne z życiowego punktu widzenia, gdyby chodziło tylko o przechowanie samochodu. Jednak, mając na uwadze wskazane wyżej wiarygodne twierdzenia tego świadka, to wydanie dokumentów z drugim kluczykiem nie może dziwić, skoro rzeczywistym zamiarem rodziców pokrzywdzonego była sprzedaż tego pojazdu za pośrednictwem oskarżonego.</p>
<p>Na rozprawie w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r. w sprawie <span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block">K. C. (1)</span> konsekwentnie przyznawała, iż jej mąż mówił jej, co ma zrobić z autem trzymanym na ich posesji, przy czym z zeznań tych wynika, iż mąż powiedział jej, że, cyt.: „<em>
<!-- -->
mam się skontaktować z <span class="anon-block">K. L. (1)</span>, żeby to auto przewiózł mi na jakiś parking i by tam było bezpieczne</em>”, dodając, iż, cyt.: „<em>
<!-- -->
ja jechałam za nim drugim autem pod jego dom i tam mi powiedział, żebym na niego zaczekała a on zawiózł to auto na parking, a przynajmniej tak mi powiedział</em>” i nie wiedziała, gdzie to auto stało. W zeznaniach tych dodatkowo wskazała, iż oskarżony po powrocie oddał jej jeden kluczyk i powiedział, żeby auto sobie „tam” stało, zaś dopiero później, jak do niego przyjeżdżała, by odzyskać samochód, to oskarżony mówił, że auto zostało sprzedane (k. 35 akt <span class="anon-block">(...)</span>). Zeznania te nie mogą zostać uznane za wiarygodne z uwagi nie tylko na ich wewnętrzną sprzeczność z zeznaniami złożonym w zawiadomieniu o przestępstwie na k. 3 zbioru C tych akt, ale i z uwagi na ich sprzeczność z zeznaniami syna i męża, jak i ze zdrowym rozsądkiem. Skoro bowiem świadek wskazała również, iż oskarżonemu na jego żądanie wydała całą dokumentację pojazdu, gdyż taka była wymagana na parkingu (k. 36 akt <span class="anon-block">(...)</span>), jak i drugi kluczyk (k. 23 akt Ds.), to już przekonuje, iż świadek w tym zakresie nie mówi prawdy, co zresztą wynika z w/w rozważań Sądu Apelacyjnego. Trudno bowiem racjonalnie zakładać, by do przechowywania samochodu na jakimkolwiek parkingu były potrzebne nie tylko jego wszystkie dokumenty, ale i drugi kluczyk. Poza tym dziwić tylko może fakt niewiedzy świadka co do miejsca przechowywania samochodu, skoro przecież z uwagi na warunki atmosferyczne i uszkodzenie samochodu pojazd ten miał być przechowywany w garażu na posesji oskarżonego. Przechowywanie bowiem na parkingu, zwłaszcza odkrytym powodowało takie sam zagrożenie dla pojazdu ze strony opadów, jak w przypadku przechowywania na własnej posesji. Poza tym tylko dziwić może fakt zabronienia jej przez oskarżonego pojechania za nim do miejsca przechowywania samochodu. Trudno bowiem w świetle jej zeznań uznać, by miejsce przechowywania auta miałoby stanowić dla niej tajemnicę. Poza tym, skoro świadek nie wiedziała, gdzie znajduje się samochód, to tylko dziwić się należy ze zdroworozsądkowego punktu widzenia, by mimo braku tej wiedzy wydała oskarżonemu całość dokumentów tego pojazdu wraz z drugim kluczykiem. Jeszcze bardziej dziwić może depozycja świadka, by to przechowywanie miało odbywać się bezpłatnie (k. 36 akt <span class="anon-block">(...)</span>) i to przecież przez bliżej nieokreślony czas, skoro w tym czasie syn i mąż byli tymczasowo aresztowani do innej sprawy. W świetle zaś tych wszystkich okoliczności nie brzmią przekonywująco twierdzenia świadka, iż podjeżdżając do oskarżonego sądziła, iż on wyda jej ten pojazd, co oznacza, iż nie można zawierzyć zapewnieniom świadka, iż dopiero wówczas, gdy przyjechała pod dom oskarżonego dowiedziała się od niego, że auto zostało sprzedane (k. 37 akt <span class="anon-block">(...)</span>).</p>
<p>Wreszcie na rozprawie w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r. zeznała, iż auto to wydała oskarżonemu na polecenie syna (k. 81), co już stoi w sprzeczności z jej wyżej wymienionymi zeznaniami, jak i zeznaniami syna i męża. Bez sensu przy tym brzmią jej zapewnienia, iż dała oskarżonemu komplet dokumentów i drugi kluczyk, bo jej oskarżony powiedział, że chce mieć je w razie kontroli, żeby nie było, że jej ukradł (k. 81). Trzeba bowiem zauważyć, iż do wykazania się uprawnieniem do kierowania pojazdem nie jest potrzebny drugi kluczyk. Natomiast przecież samochód miał stać na parkingu a nie być użytkowanym przez oskarżonego, więc w świetle zapewnień w/w świadków o braku chęci sprzedania pojazdu takie żądanie oskarżonego jawi się jako absurdalne. Tak samo zresztą jak absurdalnie brzmią zapewnienia świadka, iż nie pomyślała, że auto można oddać na parking strzeżony bez udziału oskarżonego (k. 83). Trzeba przy tym zauważyć, iż w realiach tej sprawy nie może dziwić wydanie samochodu oskarżonemu wraz z kompletem dokumentów, jak i kluczyków, skoro oskarżony został, jak to wynika z wiarygodnych zeznań, umocowany ustnie przez <span class="anon-block">K. C. (1)</span> do sprzedaży tego auta. Trzeba przy tym nadmienić, iż samochód ten nie został przerejestrowany na nikogo z rodziny <span class="anon-block">C.</span>, jak również <span class="anon-block">K. C. (1)</span> nie wydała oskarżonemu umowy kupna-sprzedaży tego auta zawartej przez <span class="anon-block">D. C. (1)</span>, co znów może sugerować celowość takiego działania, by nie ujawniać rzeczywistej osoby właściciela pojazdu. Należy bowiem wspomnieć, iż <span class="anon-block">D. C. (1)</span> nie zależało, by zostało ujawnione, iż jest rzekomym właścicielem tego pojazdu, co miałoby wynikać z tej pisemnej umowy z dnia <span class="anon-block">(...)</span> r., co wynika z jego wyjaśnień w sprawie „<span class="anon-block"> (...)</span>”, gdzie zaprzeczał, by posiadał majątek (k. 371-372).</p>
<p>Wreszcie należy wspomnieć o okolicznościach ujawnienia całej tej sprawy związanej z przedmiotowym samochodem.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">R. C. (1)</span>
</strong> zeznał w śledztwie, iż z uwagi na pobyt w areszcie nie wiedział, co dzieje się z autem. Wie natomiast, że później żona wielokrotnie jeździła do tego <span class="anon-block"> (...)</span> (oskarżonego – przyp. SA) w sprawie tego auta i sam też raz z nią pojechał tam z żoną i doszło do nieprzyjemnej sytuacji, gdyż <span class="anon-block"> (...)</span> zaatakował żonę, uderzał ją i kierował wobec niej groźby, za co został skazany (k. 28-29 akt Ds.). Należy wspomnieć, iż to zdarzenie, do którego odwołuje się świadek, miało miejsce w dniu w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r., co wynika z treści wyroku skazującego na k. 94 akt <span class="anon-block">(...)</span>, jak i „pierwotnych” zeznań <span class="anon-block">K. C. (1)</span>. Wprawdzie świadek nie był tego pewien, ale <span class="anon-block"> (...)</span> powiedział wtedy, że nie odda tego auta (k. 28-29 akt Ds.). Natomiast na rozprawie w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r. w sprawie <span class="anon-block">(...)</span> świadek zeznał, iż jak pojechali wówczas do oskarżonego, by odebrać samochód, to oskarżony, używając wulgarnych słów powiedział, że żadnego samochodu nie dostanie, wyrażając przy tym groźby (k. 38 akt <span class="anon-block">(...)</span>). Jednocześnie podczas tych zeznań wyrażał zainteresowanie zwrotem auta przez oskarżonego a nie pieniędzy, choć przyznał, iż żona mogła powiedzieć, iż domaga się od oskarżonego kwoty 42.000 zł (k. 40-41 akt <span class="anon-block">(...)</span>).</p>
<p>Na rozprawie w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r. świadek potwierdził w/w zeznania (k. 60-61), przyznając, iż nie założyli oskarżonemu żadnej sprawy cywilnej.</p>
<p>W tym przedmiocie <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">K. C. (1)</span>
</strong> podczas przesłuchania w śledztwie w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r. zeznała, iż po jakimś czasie od momentu przekazania tego samochodu, choć nie pamiętała kiedy to było, pojechała sama do <span class="anon-block">K. L. (1)</span>, aby go zapytać gdzie jest przechowywany samochód. Oskarżony, będąc zdenerwowany jej wizytą i kierując wobec niej wyzwiska powiedział jej kategorycznie, że nie powie, gdzie jest samochód. Była tam kilkukrotnie, ostatnio z mężem, kiedy to ze strony oskarżonego padły pod jej adresem groźby, za co został skazany. Świadek nie wiedziała, czy jej syn spotkał się w tej sprawie z oskarżonym (k. 23 akt Ds.). Powyższe zeznania <span class="anon-block">R. C. (1)</span>, jak i <span class="anon-block">K. C. (1)</span> na temat żądania wydania auta nie zasługują na wiarę, gdyż, jak wyżej wykazano, <span class="anon-block">K. C. (1)</span> nie oddała oskarżonemu tego samochodu na przechowanie, ale po to, by jego sprzedał, co zresztą się stało. Nie mogła więc w tej sytuacji żądać wydania auta, przy czym te żądania miałyby mieć miejsce dopiero prawie dwa lata po wydaniu, skoro te wyzwiska z groźbami miały miejsce w <span class="anon-block">(...)</span> r. Oczekiwanie więc przez tak długi czas z rzekomym domaganiem się zwrotu auta a więc w sytuacji, gdyż już dawno jej mąż i syn opuścili areszt śledczy nie jest logiczne i zrozumiałe w świetle zasad doświadczenia życiowego. Trudno bowiem wymagać od oskarżonego, by przez aż taki długi okres czasu i to za darmo przechowywał ten pojazd na parkingu strzeżonym czy też innym miejscu. Zeznania te zresztą stoją w całkowitej opozycji do jej własnych zeznań złożonych „na gorąco” w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r. po w/w zdarzeniach związanych z jej wyzywaniem i grożeniem jej ze strony oskarżonego. Świadek bowiem wówczas w sposób wyraźny zeznała, iż na jej prośbę oskarżony sprzedał jej auto, ale nie chciał jej oddać pieniędzy ze sprzedaży, których miało być 42.000 zł. Świadek nie potrafiła wskazać, gdyż nie wiedziała, za ile oskarżony ten samochód sprzedał, ale przyznała, iż od około roku czasu wielokrotnie jeździła do oskarżonego „w celu odzyskania pieniędzy” (k. 3 zbioru C akt <span class="anon-block">(...)</span>).</p>
<p>Zeznania te więc jasno wskazują, iż to świadek zleciła ustnie oskarżonemu sprzedaż jej (a więc nie syna <span class="anon-block">D.</span>) samochodu, tylko się z nią z tej sprzedaży nie rozliczył, odmawiając zapłaty należnej w jej ocenie kwoty 42.000 zł.</p>
<p>Dla odmiany znów, na rozprawie w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r. w sprawie <span class="anon-block">(...)</span> zeznała odmiennie o tyle, że wedle tej relacji podjechała z mężem pod dom <span class="anon-block">K. L. (1)</span> i prosiła go, by zwrócił pieniądze za samochód, „<em>
<!-- -->
który bezprawnie sprzedał</em>” bez jej wiedzy, oferując jej za to 40.000 zł, choć warte było 250.000 zł (k. 34). Nie dość, że zeznanie to jest sprzeczne z jej „pierwotnym” zeznaniem z dochodzenia z dnia <span class="anon-block">(...)</span> r. prowadzonego w tej sprawie, co już zresztą podkreślono wyżej, to nadto jest sprzeczne z jej powyższymi zeznaniami, jak i zeznaniami <span class="anon-block">R. C. (1)</span>, z których wynika, iż udali się do oskarżonego, by domagać się wydania tego samochodu. Jednocześnie <span class="anon-block">K. C. (1)</span> podczas tych zeznań z rozprawy w sprawie <span class="anon-block">(...)</span> stwierdziła, iż dopiero w czasie tych wizyt dowiedziała się od oskarżonego, że nie odda jej żadnych pieniędzy ani samochodu, gdyż został on sprzedany (k. 35 akt <span class="anon-block">(...)</span>), co znów nie znajduje oparcia w zeznaniach <span class="anon-block">R. C. (3)</span>, który cały czas domaga się zwrotu samochodu, mimo że został on sprzedany innej osobie. Zresztą świadek <span class="anon-block">K. C. (3)</span> także w tych zeznaniach jest niekonsekwentna, skoro, mimo iż wydała to auto celem sprzedaży, co wynika z jej „pierwotnych” zeznań, domagała się od oskarżonego około ponad rok od tego wydania zwrotu auta, zeznając, cyt.: „<em>
<!-- -->
później przyjeżdżałam do oskarżonego, żeby oddał auto, to mi w końcu powiedział, że jest sprzedane</em>”. Pytała go, jak to jest możliwe a on zaczął ją wyzywać, mówiąc, że nie odda jej auta, zaś ona pytała go, cyt.: „<em>
<!-- -->
jak nie oddasz, skoro to moje auto</em>” (k. 35). Zeznania te poza wewnętrzną sprzecznością również są sprzeczne z tymi twierdzeniami świadków, z których miało wynikać, iż to auto było własnością <span class="anon-block">D. C. (1)</span>. Poza tym świadek nie potrafiła wskazać, dlaczego, zeznając na Policji, twierdziła, że żądała od oskarżonego pieniędzy, wiedząc, że samochód jest sprzedany (k. 37 akt <span class="anon-block">(...)</span>). Sąd Apelacyjny już wyżej wykazał wiarygodność tych „pierwotnych” zeznań świadka. Tym samym zapewnienia świadka, iż myślała, że jak podjedzie, to oskarżony jej auto odda (k. 37) brzmią kuriozalnie. Przy czym, skoro jeździła do oskarżonego, jak twierdziła, przez około rok czasu, by to auto odzyskać, to nielogicznie znów brzmią jej zapewnienia, że nie zgłosiła wcześniej problemów z tym samochodem na Policji, skoro auto miał mieć w posiadaniu <span class="anon-block">K. C. (2)</span> (k. 37).</p>
<p>Tak samo sprzecznie ze wskazanymi wyżej pierwotnymi zeznaniami świadek zeznała na rozprawie w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r., przy czym tym razem pojawiła się dotąd nieprezentowana przez świadka wersja, iż jak jeszcze syn był w areszcie, to postanowiła, iż odbierze to auto, ponieważ siostra ze szwagrem wrócili z <span class="anon-block">N.</span> i powiedzieli, że załatwią parking strzeżony koło swojego miejsca zamieszkania i będą mieli oko na ten samochód. Rozmawiała w tej sprawie z synem i mężem i to z nimi uzgodniła i wtedy zwróciła się do oskarżonego, żeby oddał auto (k. 81). Trzeba zauważyć, iż te twierdzenia świadka nie tylko, że są sprzeczne z dotychczasowymi wersjami prezentowanymi przez świadka, to nadto nie znajdują one odbicia ani w zeznaniach <span class="anon-block">D. C. (1)</span>, ani w zeznaniach <span class="anon-block">R. C. (1)</span>. Poza tym oskarżenie nawet nie starało się przedstawić dodatkowych dowodów na tę okoliczność a tym samym nie wykazało, by akurat w tej wersji zeznań <span class="anon-block">K. C. (1)</span> zeznała prawdę. Jednocześnie świadek po odczytaniu zeznań z k. 2-3 zbioru C akt <span class="anon-block">(...)</span> nie potrafiła logicznie i przekonywująco wyjaśnić sprzeczności co do motywów wydania oskarżonemu przedmiotowego samochodu, podnosząc, iż, cyt.: „<em>
<!-- -->
może pod wpływem impulsu i stresu zeznałam, że kazałam sprzedać samochód, ale tak nigdy nie było</em>”, choć jednocześnie przyznała, iż podczas tego przesłuchania <span class="anon-block">(...)</span> r. przesłuchujący ją policjant w żaden sposób nie wpływał na treść jej zeznań (k. 82). Zresztą nieżyciowo brzmią dalsze zapewnienia świadka, iż po pierwszej rozmowie z oskarżonym, kiedy to miał jej w sposób wulgarny oświadczyć, że nie odda jej samochodu, była jednak przekonana, że samochód ten odzyska, sądząc, iż <span class="anon-block"> (...)</span> on swoje zachowanie. Świadek przyznała, iż oskarżony chciał jej dać za auto 42.000 zł, choć dzisiaj o tym nie powiedziała, gdyż mąż twierdził, że auto jest warte więcej. Jednocześnie jednak świadek nie potrafiła przekonywująco wskazać dlaczego jej obecne zeznania różnią się od tych „pierwotnych”, starając się jedynie przypuszczać, iż może to wynikać ze stresu bądź faktu, iż wówczas była sama (k. 82). Zeznania te nie mogą zostać uznane za wiarygodne, gdyż są wyjątkowo pokrętne, wręcz nieżyciowe, sprzeczne z zeznaniami syna i męża, na co już wyżej zwracano uwagę. Poza tym nie przekonują, w świetle wskazanych wyżej „pierwotnych” zeznań świadka, iż <span class="anon-block">K. C. (1)</span> o sprzedaży samochodu dowiedziała się dopiero z Internetu i że nikt nie udzielał oskarżonemu pełnomocnictwa do sprzedaży tego auta (k. 82). Tymczasem za chwilę świadek przyznała, iż oskarżony jej powiedział, że sprzedał auto (k. 82), co nie powinno jej dziwić, skoro to ona takie zlecenie, tyle że ustnie, wydała oskarżonemu. Natomiast dziwić może jej zdziwienie, wyrażone na rozprawie, iż Policja po <span class="anon-block">(...)</span> r. nie prowadziła żadnego postępowania o przywłaszczenie samochodu a prowadziła sprawę o pobicie (k. 82-83). <span class="anon-block">K. C. (1)</span> w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r. nie zgłosiła zawiadomienia dotyczącego przywłaszczenia samochodu, co wynika z treści jej zawiadomienia na k. 2-3 zbioru C akt <span class="anon-block">(...)</span>. Natomiast to „zdziwienie” świadka należy uznać za próbę wpłynięcia na orzekający w tej sprawie Sąd I instancji, iż już wówczas, tj. <span class="anon-block">(...)</span> r. zostało złożone zawiadomienie o popełnieniu przez oskarżonego przestępstwa przywłaszczenia samochodu, choć przecież tak nie było.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">D. C. (1)</span>
</strong> wreszcie w toku śledztwa w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r. zeznał, iż został zwolniony z aresztu w <span class="anon-block">(...)</span> r. (k. 14a) i że po opuszczeniu aresztu udał się do <span class="anon-block">K. L. (1)</span> po odbiór auta. Wówczas miał się od niego dowiedzieć, że auta nie ma, gdyż je sprzedał do <span class="anon-block">H.</span> i okazał mu umowę kupna-sprzedaży tego samochodu, zapewniając, że zwróci mu kwotę 56.900 euro, za którą zakupił samochód i że odda mu te pieniądze w ciągu 2 tygodni. Jak jednak świadek wskazał, oskarżony tych pieniędzy nie oddawał, aż w końcu powiedział, że nie odda ani złotówki. Wprawdzie powiedział oskarżonemu, że pójdzie to zgłosić na Policję, ale oskarżony odpowiedział, że „<em>
<!-- -->
spróbuj, to pożałujesz</em>”. Świadek zeznał także, że na jego prośbę jego matka jeździła do oskarżonego we wrześniu i październiku w związku ze zwrotem pieniędzy, gdyż z uwagi na poszukiwanie przez policję sam nie mógł tego załatwić (k. 14a akt Ds.).</p>
<p>Zeznania te nie mogą zostać uznane za wiarygodne, gdyż pozostają w sprzeczności z zeznaniami rodziców świadka. Nie dość bowiem, iż z zeznań <span class="anon-block">K. C. (1)</span> nie wynika wcale, by jeździła do oskarżonego na prośbę syna, by ten wydał pieniądze, tj. 56.900 euro, to nadto <span class="anon-block">K. C. (1)</span> w „pierwotnych” zeznaniach wyraźne wskazała, iż wiedziała, że oskarżony sprzedał ten samochód na jej prośbę, zaś domagała się od niego zwrotu 42.000 zł. Poza tym, skoro pokrzywdzony był przekonany, iż oskarżony powinien mu zwrócić samochód a skoro go sprzedał, to pieniądze a przez długi okres czasu nie podjął w tym zakresie żadnych kroków prawnych, choćby przez pełnomocnika, skoro był poszukiwany przez policję do odbycia kary, to przy takich sprzecznościach w istotnym w tej sprawie materiale dowodowym nie da się zawierzyć twierdzeniom <span class="anon-block">D. C. (1)</span>, iż oskarżony faktycznie bez jakiegokolwiek tytułu sprzedał ten samochód za granicę, dopuszczając się tym samym jego przywłaszczenia. Dziwić przy tym może także bierność pokrzywdzonego w zakresie wezwania pisemnego <span class="anon-block">K. C. (2)</span> do zwrotu tego pojazdu z uwagi na obawy o zdrowie swojej rodziny (k. 14av). Trzeba bowiem zauważyć, iż takie ewentualne obawy mogły się pojawić, ale po zdarzeniach z <span class="anon-block">(...)</span> r. a nie bezpośrednio po opuszczeniu aresztu śledczego ponad rok wcześniej, kiedy to nie był nawet poszukiwany do odbycia kary a już wiedział, że oskarżony nie posiadał tego samochodu a nie chciał zwrócić jego równowartości.</p>
<p>W sprawie <span class="anon-block">(...)</span> na rozprawie w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r., a więc przed w/w przesłuchaniem, świadek przyznał, że to matka wydała ten samochód oskarżonemu, zaś gdy wyszedł z aresztu, to tego samochodu nie było, jak i nie było pieniędzy za ten pojazd, ale, że był wtedy poszukiwany listem gończym i nie przebywał w <span class="anon-block">P.</span>, to matka jeździła do oskarżonego, aby oddał pieniądze za ten samochód, który był wart 56.900 euro. Świadek przyznał, iż od matki słyszał, że jeździła do oskarżonego a ten ją popchnął lub pobił i że potem na Policji zeznała o tym samochodzie (k. 85-86v akt <span class="anon-block">(...)</span>).</p>
<p>Zeznania te należy ocenić jak powyższe, gdyż co do istoty sprawy stoją one w sprzeczności z uznanymi wyżej za wiarygodne zeznaniami <span class="anon-block">K. C. (1)</span>. Co jednak istotne, świadek zeznaje sprzecznie z w/w własnymi zeznaniami, gdyż tu twierdzi, że doszły do niego słuchy, iż samochód ten został sprzedany do <span class="anon-block">H.</span>, gdy tymczasem przecież sam wyżej zeznał, iż o tej sprzedaży dowiedział się wprost z umowy, jaką okazał mu we wrześniu lub październiku <span class="anon-block">(...)</span> r. <span class="anon-block">K. C. (2)</span>. Trzeba nadmienić, iż to, że nie było ma umowie sprzedaży jego podpisu (chodzi o sprzedaż samochodu <span class="anon-block">R. L.</span> – przyp. SA) nie oznacza, iż samochód został sprzedany „nielegalnie” (k. 86 akt <span class="anon-block">(...)</span>). Chodzi przy tym tu o „nielegalność” w rozumieniu przywłaszczenia mienia. Skoro bowiem oskarżony sprzedał ten samochód na prośbę <span class="anon-block">K. L. (2)</span>, mając przy tym przekonanie, iż <span class="anon-block">K. L. (2)</span> była uprawniona do sprzedaży pojazdu, co wynika już z w/w oceny dowodów, to brak jest podstaw do insynuowania, iż ta sprzedaż samochodu przez oskarżonego nosiła cechy przywłaszczenia pojazdu marki <span class="anon-block">B.</span>. Skoro zaś znów przyjęto, z korzyścią dla oskarżonego, iż „pierwotne” zeznania <span class="anon-block">K. C. (1)</span> z dnia <span class="anon-block">(...)</span> r. są zgodne z prawdą, to nie można wykluczyć, iż rodzina <span class="anon-block">C.</span> (tu: poprzez <span class="anon-block">D. C. (1)</span>) nie zgłaszała wcześniej tego faktu na Policję, gdyż nie można było zasadnie oskarżać <span class="anon-block">K. C. (2)</span> o przywłaszczenie pojazdu. Tym samym za niewiarygodne uznać należy tłumaczenia pokrzywdzonego, iż nie zgłaszał wcześniej tego na Policję z obawy o swoją rodzinę, ale po tym, co się stało z jego matką, nie ma już sumienia (k. 86 akt <span class="anon-block">(...)</span>). To ostanie stwierdzenie pokrzywdzonego pokazuje znów, iż to zgłoszenie było celowe, niejako w odwecie za zachowanie się oskarżonego wobec <span class="anon-block">K. C. (1)</span> w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r.</p>
<p>Na rozprawie w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r. <span class="anon-block">D. C. (1)</span> zeznał znów, że po wyjściu z aresztu po 7 miesiącach chciał pojazd odzyskać, ale pojazdu nie było i jego matka interweniowała, jeżdżąc do <span class="anon-block">K. C. (2)</span>. Z zeznań tych też wynika, iż od niego rodzice dowiedzieli się, gdzie ten pojazd został sprzedany, o czym wiedział z umowy kupna tego samochodu a nadto rodzice na własną rękę ustalili w <span class="anon-block">B. (...)</span>, gdzie ten pojazd się znajduje (k. 240). Ta ostatnia informacja zasługuje na wiarę, gdyż wynika ona z przedłożonych przez oskarżenie dokumentów (k. 50-53 akt Ds.). Jednak z zeznań tych także wynika, co już wyżej podnoszono, iż praktycznie pokrzywdzony nie utrzymywał żadnych kontaktów towarzyskich z oskarżonym, nie łączyły ich wspólne interesy (k. 240-241). W takim jednak wypadku, co wynika z powyższych okoliczności, świadczenie przez oskarżonego pomocy rodzinie oskarżonego i to „za darmo” byłoby z życiowego punktu widzenia bezsensowne. Jednocześnie już wyżej wykazano niewiarygodność zeznań świadka, z których miałoby wynikać dlaczego zwlekał z zawiadomieniem Policji o przywłaszczeniu pojazdu. Tym samym nie brzmią wiarygodnie zapewnienia świadka, iż zawiadomienie o przywłaszczeniu samochodu złożył dopiero po upływie 3 lat, od kiedy to nastąpiło, bo bał się, że przyjadą i spalą rodzicom dom, gdyż znał otoczenie oskarżonego w czasie, gdy oddawał mu samochód na przechowanie, choć wtedy nikt z nikim się nie kłócił i mu ufał (k. 241). Zresztą te obawy miały powstać po wydarzeniach z <span class="anon-block">(...)</span> r., co już wyżej podkreślono. Pokrzywdzony miał więc wystarczająco dużo czasu, by rozwiązać ten problem z rzekomym przywłaszczeniem pojazdu, tym bardziej, iż wtedy, jak zeznała <span class="anon-block">K. C. (1)</span> oskarżony i pokrzywdzony pozostawali w przyjaźni. Z drugiej zaś strony pokrzywdzony podnosił, iż zgłosiłby to na Policję, ale już wtedy szukała go Policja, jednocześnie twierdząc, iż jednak nie złożył tego zgłoszenia przez pełnomocnika, bo bał się, że rodzicom spalą dom (k. 241), choć świadek, jak zeznał, był w miejscu zamieszkania po opuszczeniu aresztu a przed wszczęciem wobec niego poszukiwań przez około pół roku (k. 361). Pokrzywdzony nie jest więc w stanie przekonująco podać przyczyn swojej bierności w tym zakresie, składając odmienne na ten temat depozycje procesowe. Również zwlekanie przez pokrzywdzonego do <span class="anon-block">(...)</span> r. z zawiadomieniem właściwego organu ścigania po przesłuchaniu w<span class="anon-block">(...)</span>r. nie zostało przez pokrzywdzonego wyjaśnione, gdyż oskarżony tej kwestii nie potrafił wytłumaczyć (k. 241). Natomiast na rozprawie w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r. pokrzywdzony przyznał, iż podczas przesłuchań w sprawie „<span class="anon-block"> (...)</span>” nie podawał, że jest właścicielem tych samochodów, w tym przedmiotowego, gdyż nie chciał, aby zostały one zabezpieczone i dlatego też nie zostały na niego zarejestrowane. Organy ścigania dzięki temu nie miały możliwości sprawdzenia, że jest ich właścicielem (k. 386). Należy zauważyć, iż zeznania te co do przyczyn braku przerejestrowania samochodu są sprzeczne z przytaczanymi wyżej zeznaniami <span class="anon-block">R. C. (1)</span>, który tę okoliczność tłumaczył rzekomym brakiem części a potem ich (jego i pokrzywdzonego) zatrzymaniem. Poza tym znów uznać należy te zeznania za pokrętne. Pokrzywdzony bowiem w tych zeznaniach jawi się jako osoba, manipulująca faktami, które mają wprowadzać w błąd organy ścigania i to co do okoliczności, jakże istotnych z punktu widzenia interesów finansowych Państwa i osób pokrzywdzonych z uwagi na przestępstwa oszustw, jakich się pokrzywdzony dopuścił i za które został skazany w sprawie „<span class="anon-block"> (...)</span>”. Skoro zaś pokrzywdzony wykazuje zdolności manipulowania ludźmi, co wynika z w/w zeznań, jak i z popełnionych przez niego przestępstw oszustw, to również i w niniejszej sprawie nie można wykluczyć, iż pokrzywdzony manipuluje faktami, by przekonać orzekający Sąd do swoich racji, w tym faktu, iż przedmiotowy samochód stanowił jego własność, iż samochód ten nie został przekazany oskarżonemu celem sprzedaży, iż nie łączyły go z oskarżonym żadne relacje finansowe a tym samym, iż ma prawo oskarżać <span class="anon-block">K. C. (2)</span> o przywłaszczenie samochodu, który miał sprzedać wbrew jego woli a w konsekwencji żądać od niego równowartości wartości tego pojazdu.</p>
<p>Powyższe zeznania głównych świadków oskarżenia są wyjątkowo pokrętne. Nie dość bowiem, iż są one w wielu istotnych kwestiach wewnętrznie sprzeczne, to nadto pozostają one we wzajemnej sprzeczności. Te zaś jakże istotne sprzeczności, na które wyżej drobiazgowo wskazano, powodują, iż nie można dać wiary zeznaniom tych świadków co do okoliczności, które wskazują na działanie oskarżonego bez żadnej podstawy (bez żadnego upoważnienia) co do sprzedaży powierzonego mu samochodu. Najistotniejsze bowiem w tej sprawie są korzystne dla oskarżonego a do tego bez możliwości ich skutecznego podważenia „pierwotne” zeznania <span class="anon-block">K. C. (1)</span> z dnia <span class="anon-block">(...)</span> r., z których jasno i przekonywująco wynika, iż to ona zleciła oskarżonemu pomoc w sprzedaży samochodu marki <span class="anon-block">B.</span>, co zresztą też oskarżony wykonał. Drobiazgowo zaś przeprowadzona wyżej analiza tych dowodów wskazuje jednoznacznie na to, że tejże jakże istotnej okoliczności, wynikającej z tych zeznań <span class="anon-block">K. C. (1)</span> należy dać wiarę, co, przy tak sprzecznych depozycjach kluczowych świadków oskarżenia, następuje na korzyść oskarżonego.</p>
<p>Poza tym na podstawie w/w oceny wskazanych dowodów należy przyznać rację ustaleniom Sądu I instancji, iż oskarżonego i pokrzywdzonego łączyły wzajemne interesy, które znów generowały wierzytelności, jak i zadłużenia a tym samym istniały nieustalone w tej sprawie rozliczenia finansowe, które nie były w żaden sposób dokumentowane na piśmie (str. 1 uzasadnienia wyroku).</p>
<p>Jak już wyżej wspomniano, pokrzywdzony takim interesom, jak i rozliczeniom finansowym zaprzeczył. Jednak przytoczone zeznania rodziców pokrzywdzonego wskazują, że jednak między nimi zachodziły jakieś relacje „biznesowe”. Dobitnie w tym przedmiocie wypowiedział się sam oskarżony.</p>
<p>Przed przejściem do okoliczności dotyczących wzajemnych rozliczeń między obydwoma mężczyznami, zwanymi przez <span class="anon-block">K. C. (1)</span> „przyjaciółmi” należy zauważyć, iż <strong>
<!-- -->
oskarżony </strong>początkowo na rozprawie odmawiał złożenia wyjaśnień, nie przyznając się przy tym do winy. Początkowo oskarżony fakt odmowy składania wyjaśnień motywował nieobecnością swojego obrońcy (adw. <span class="anon-block">A. T.</span> – przyp. SA). Ta odmowa wyjaśnień wynika z protokołów rozprawy z dnia <span class="anon-block">(...)</span> r. (k. 26v) i z dnia <span class="anon-block">(...)</span> r. (k. 35-36), zaś nawet takich wyjaśnień nie złożył na rozprawie w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r., mimo iż tu występował już ustanowiony przez niego w/w obrońca.</p>
<p>Na rozprawie w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r. odczytano wyjaśnienia oskarżonego, złożone w sprawie <span class="anon-block">(...)</span> na rozprawie w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r., jednak oskarżony, przyznając, iż takie wyjaśnienia złożył, odmówił ustosunkowania się do nich (k. 83).</p>
<p>Tymczasem już w toku rozprawy w sprawie <span class="anon-block">(...)</span>, która co do zasady dotyczyła sytuacji, jaka miała miejsce z jego udziałem oraz <span class="anon-block">K. C. (1)</span> i <span class="anon-block">R. C. (1)</span> w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r., oskarżony nie przyznał się do zarzucanego mu wówczas czynu, ale jednocześnie wyjaśnił, iż zna syna pokrzywdzonych – <span class="anon-block">D.</span>, wskazując na charakter tej znajomości, na ich bardzo dobre wzajemne relacje istniejące już od około 8 lat, jak i na ich wzajemne rozliczenia wynikające z ich „interesów”, podnosząc, iż pożyczali sobie wzajemnie pieniądze i to <span class="anon-block">D. C. (1)</span> jest mu winien pieniądze w kwocie ok. 80.000 zł (k. 40v-40 akt Ds.).</p>
<p>Na temat zaś sytuacji, jaka miała miejsce <span class="anon-block">(...)</span> r., to oskarżony wyjaśnił, iż państwo <span class="anon-block">C.</span> nie zlecili mu sprzedaży żadnego samochodu, nigdy nie dali mu żadnego samochodu do sprzedaży i nie było żadnych powodów, by małżonkowie <span class="anon-block">C.</span> żądali od niego zwrotu pieniędzy. Poza ty, jak wspomniał oskarżony, nigdy nie toczyła się przeciwko niemu żadna sprawa z zawiadomienia państwa <span class="anon-block">C.</span> o przywłaszczenie pieniędzy albo samochodu, jak i w tej sprawie nigdy nie był wzywany przez Policję (k. 40v akt Ds.).</p>
<p>Nie można dać wiary zapewnieniom oskarżonego, iż nikt z <span class="anon-block">C.</span> nie zlecił mu sprzedaży samochodu, gdyż to oświadczenie stoi w oczywistej sprzeczności z uznanymi wyżej za wiarygodne „pierwotnymi” zeznaniami <span class="anon-block">K. C. (1)</span>. Poza tym oskarżony początkowo do tego oświadczenia nie chciał się na rozprawie w niniejszej sprawie ustosunkować, zaś ostatecznie przyznał w swoich wyjaśnieniach te okoliczności, o czym niżej.</p>
<p>Natomiast istotny jest wynikający z tych wyjaśnień fakt, iż do tej pory nikt z <span class="anon-block">C.</span> nie zawiadomił Policji o przywłaszczeniu przez niego samochodu. Trzeba pamiętać, iż to przesłuchanie miało miejsce <span class="anon-block">(...)</span> r. a więc już w bardzo odległym czasie, licząc nie tylko od zimy przełomu <span class="anon-block">(...)</span>, kiedy to oskarżony miał „przechowywać” samochód i następnie go sprzedać, ale i od czasu, gdy we <span class="anon-block">(...)</span>
<span class="anon-block">(...)</span> r. <span class="anon-block">D. C. (1)</span> miał żądać wydania tego samochodu a gdy dowiedział się, że został sprzedany, miał żądać pieniędzy za niego, jak i gdy później z takimi żądaniami występowała matka <span class="anon-block">D. C. (1)</span>, aż do dnia <span class="anon-block">(...)</span> r.</p>
<p>Właśnie brak do tej pory zgłoszenia ze strony <span class="anon-block">C.</span> o przywłaszczeniu pojazdu przez oskarżonego świadczy ewidentnie na korzyść oskarżonego a tym samym przemawia tylko za wiarygodnością wskazanych wyżej „pierwotnych” zeznań <span class="anon-block">K. C. (1)</span>. I choć okoliczności te nie pozwalają uznać za wiarygodnego negowania przez oskarżonego we wskazanych wyjaśnieniach przyjęcia zlecenia od <span class="anon-block">K. C. (1)</span> sprzedaży przedmiotowego samochodu, to już jego kolejne wyjaśnienia w tym przedmiocie, złożone na końcowym etapie rozprawy prowadzonej w niniejszej sprawie zasługują na wiarę.</p>
<p>Poza tym nie może budzić wątpliwości wynikający z tych wyjaśnień ze sprawy <span class="anon-block">(...)</span> fakt, iż oskarżony z pokrzywdzonym nie tylko utrzymywali od wielu lat bardzo bliskie relacje, wręcz przyjacielskie, co wynika z zeznań <span class="anon-block">K. C. (1)</span>, to nadto, z racji wspólnych zainteresowań związanych z motoryzacją łączyły ich jeszcze bliżej niesprecyzowane przez oskarżonego stosunki finansowe, co pośrednio znajduje odbicie w zeznaniach rodziców pokrzywdzonego.</p>
<p>Tym samym za wiarygodne, co do zasady, uznać należy wyjaśnienia <span class="anon-block">K. L. (1)</span> złożone na rozprawie w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r. (k. 386-387v).</p>
<p>Tu bowiem oskarżony przyznał, iż z pokrzywdzonym, z którym znał się od ok. 20 lat, utrzymywał bardzo dobrą, wręcz przyjacielską relację, handlowali między sobą pojazdami, jak i częściami samochodowymi i z racji właśnie tej dobrej znajomości, gdy aresztowano pokrzywdzonego i jego ojca, zaś żona pokrzywdzonego <span class="anon-block">S. C.</span> spodziewała się dziecka, matka pokrzywdzonego, z racji ich trudnej sytuacji życiowej (ona, <span class="anon-block">S. C.</span> i <span class="anon-block">R. C. (1)</span> nie pracowali – k. 387), poprosiła go, by zabrać ten samochód z <span class="anon-block">S.</span> i gdzieś go przewieść (k. 386-386v). Oskarżony przyznał, iż na prośbę <span class="anon-block">K. C. (1)</span> zabrał z <span class="anon-block">S.</span> łącznie cztery samochodu, w tym przedmiotowy, o który jest sprawa, jak i wskazał na świadczoną przez siebie pomoc, także finansową rodzinie pokrzywdzonego, w tym <span class="anon-block">S. C.</span> w czasie, gdy był pozbawiony wolności a także podał, iż już z wcześniejszych relacji z pokrzywdzonym ten był mu winien jakieś pieniądze (k. 386v).</p>
<p>Oskarżony również wskazał na sprzedaż tego <span class="anon-block">B.</span> do <span class="anon-block">S.</span>, gdzie pojechał, o czym <span class="anon-block">D. C. (1)</span> wiedział. Natomiast rozliczając się z <span class="anon-block">K. C. (1)</span> odciągnął sobie zadłużenie, gdyż to były jego pieniądze, które mu się należały. Oskarżony zaprzeczył przy tym, by pokrzywdzony zażądał zwrotu samochodu lub jakiejś kwoty ze sprzedaży (k. 387).</p>
<p>Również i w tym zakresie wyjaśnienia oskarżonego zasługują na wiarę. Abstrahując od szczegółów dotyczących sprzedaży samochodu do <span class="anon-block">S.</span>, jak i szczegółów, w zakresie których wyjaśnienia te pozostają w sprzeczności z zeznaniami <span class="anon-block">S. C.</span> i <span class="anon-block">S. M.</span>, do których to okoliczności odwołuje się apelujący, uznać należy te wyjaśnienia oskarżonego za wiarygodne. W tamtym czasie bowiem faktycznie <span class="anon-block">R. C. (1)</span> nie pracował, gdyż był pozbawiony wolności i wraz z synem i synową dopuszczał się oszustw, również nie świadczyła żadnej pracy żona pokrzywdzonego, jak i jego matka, poza ewentualną pracą dorywczą. Oskarżenie, poprzez stosowne dokumenty nie wykazało, by rodzina pokrzywdzonego z „legalnych” źródeł uzyskiwała na tyle wysokie dochody, by móc utrzymać siebie w czasie aresztowania <span class="anon-block">D. C. (1)</span> i <span class="anon-block">R. C. (1)</span> i by nie wymagała ona pomocy ze strony osób trzecich, w tym pomocy, jaka wynika z w/w wyjaśnień, oskarżonego. Zresztą należy nadmienić, iż <span class="anon-block">D. C. (1)</span> w sprawie „<span class="anon-block"> (...)</span>” deklarował, iż nie posiada żadnego majątku, co tylko stawia pod znakiem zapytania szczerość wypowiedzi członków jego rodziny o braku potrzeby otrzymywania takiego wsparcia, w tym finansowego ze strony oskarżonego.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Zresztą, co też istotne a co jakoś umyka z pola widzenia apelującego, sam <span class="anon-block">D. C. (1)</span> na rozprawie w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r. przyznał, iż większość tego, co powiedział <span class="anon-block">K. C. (2)</span> o tej pomocy to prawda</strong> (k. 387v), co tylko potwierdza wiarygodność oskarżonego w tym zakresie. Wprawdzie pokrzywdzony w tych zeznaniach nie wierzył, by oskarżony zainwestował w tę pomoc tak dużo pieniędzy, przecząc przy tym, by był winien oskarżonemu przed osadzeniem jakieś pieniądze, jak i zapewniając, iż to oni dokonali wpłaty kaucji ze środków pochodzących ze sprzedaży innego samochodu, o której to sprzedaży mówił oskarżony (k. 387v), ale trzeba tu wyraźnie nadmienić, iż sam brak wiary pokrzywdzonego co do tych okoliczności związanych z sumą wydatkowanych przez oskarżonego pieniędzy nie może być skuteczną przeciwwagą dla wyjaśnień oskarżonego, która pozwoliłaby na poczynienie pewnych i niekorzystnych dla oskarżonego ustaleń, pozwalających na skazanie go za przywłaszczenie przedmiotowego samochodu. Poza tym w tych zeznaniach pokrzywdzony przyznał nawet, iż zakupił od oskarżonego samochód marki <span class="anon-block">A.</span>, ale też zapewnił, że za niego zapłacił (k. 387v).</p>
<p>Zeznania te więc tylko utwierdzają w przekonaniu, iż faktycznie między oskarżonym a pokrzywdzonym istniały relacje finansowe, o których nikt, przynajmniej co do szczegółów, nie musiał wiedzieć, co tylko utwierdza w przekonaniu co do prawdomówności w tym zakresie oskarżonego. Poza tym w świetle zeznań pokrzywdzonego okazują się prawdziwe co do zasady wyjaśnienia oskarżonego, iż świadczył pomoc, także finansową rodzinie pokrzywdzonego, co również zwiększało zobowiązania finansowe, jaką posiadała względem niego rodzina <span class="anon-block">C.</span>. Nie da się więc w tej sprawie skutecznie poprzez dowody zakwestionować we wskazanym wyżej zakresie wyjaśnień oskarżonego.</p>
<p>Takim zaprzeczeniem nie mogą być zeznania <span class="anon-block">S. M.</span> i <span class="anon-block">S. C.</span>, jakie pojawiły się w końcowym etapie prowadzonego postępowania.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">S. M.</span>
</strong>, co jest rzeczą oczywistą, próbowała przekazać sytuację faktyczną na korzyść oskarżonego, który był jej konkubentem (k. 358v-360v).</p>
<p>Zeznania te wskazują na pomoc oskarżonego, także finansową, jaką świadczył rodzinie pokrzywdzonego, na pożyczanie przez niego pieniędzy pokrzywdzonemu, na prowadzenie przez nich wspólnych interesów (k. 358v, 359). Zeznania te w tym zakresie zasługują na wiarę, gdyż są zgodne z wyjaśnieniami oskarżonego, których znów nie podważają skutecznie w niniejszym postępowaniu inne dowody.</p>
<p>Racjonalnie też brzmią zapewnienia <span class="anon-block">S. M.</span>, iż w czasie, gdy pokrzywdzony z ojcem zostali aresztowani, <span class="anon-block">K. C. (1)</span> wyszła z inicjatywą, by posiadane przez nią samochody sprzedać, tym bardziej, iż obawiała się, że policja może je zabrać i oskarżony zgodził się w tym jej pomóc (k. 359). Zeznania te znów pozostają zgodne z wyjaśnieniami oskarżonego a także i z w/w zeznaniami <span class="anon-block">D. C. (1)</span>, z których wynika, iż oskarżony faktycznie taką pomoc świadczył. Zresztą treść tych zeznań oddaje także wyrażane przez pokrzywdzonego obawy, iż mógłby stracić te pojazdy w związku z zarzucanymi mu w sprawie „<span class="anon-block"> (...)</span>” przestępstwami, w której to sprawie wręcz zaprzeczał, by posiadał jakikolwiek majątek.</p>
<p>
<span class="anon-block">S. M.</span>, poza okolicznościami związanymi ze znajomością z <span class="anon-block">S. C.</span>, które w rzeczywistości dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy są obojętne (k. 359) a także okolicznościami związanymi ze sprzedażą przedmiotowego <span class="anon-block">B.</span> do <span class="anon-block">S.</span> (k. 359-359v), które co do zasady uznać należy za wiarygodne, gdyż znajdują potwierdzenie w zeznaniach <span class="anon-block">R. L.</span> i <span class="anon-block">J. F. (1)</span>, także już niezgodnie z wiarygodnymi zeznaniami <span class="anon-block">R. L.</span> zeznała, iż oskarżony sprzedał ten samochód z jednym kluczykiem i niekompletną dokumentacją, gdyż <span class="anon-block">K. C. (1)</span> wydała to po uzyskaniu pieniędzy (k. 359v). Także niewiarygodnie brzmią jej zapewnienia, iż przelew pieniędzy za nabycie samochodu nastąpił na jej konto bankowe, gdyż nikt z rodziny oskarżonego nie dysponował czynnym numerem konta (k. 359v), skoro to oskarżony takim kontem dysponował, o czym przecież świadczą zaliczki wpłacone na to konto na kupno <span class="anon-block">B. (...)</span> (k. 258-259). Natomiast główny przelew należności ze sprzedaży tego samochodu wpłynął na konto bankowe <span class="anon-block">S. M.</span> w dniu 01.04.<span class="anon-block">(...)</span> r. w kwocie 219.000 zł (k. <span class="anon-block"> (...)- (...)</span> i k. 323-327). Mając zaś na uwadze tę sytuację, to <span class="anon-block">S. M.</span>, przebywająca na miejscu w kraju mogła łatwo sprawdzić na swoim koncie i podać <span class="anon-block">K. C. (1)</span>, czy samochód został sprzedany i czy wpłynęły za niego pieniądze. Takiej zaś możliwości przecież nie miał oskarżony, skoro w tym czasie przebywał w <span class="anon-block">S.</span>. To zaś tłumaczy, w świetle zeznań <span class="anon-block">S. M.</span>, dlaczego to jej konto zostało podane do obsłużenia tej wpłaty (k. 359v, 360v).</p>
<p>Należy zauważyć, iż z tych zeznań, zgodnych zresztą z wyjaśnieniami oskarżonego, wynika, iż po powrocie ze <span class="anon-block">S.</span> oskarżony ostatecznie rozliczył się z <span class="anon-block">K. C. (1)</span>, bez pokwitowania, gdyż we wzajemnych rozliczeniach żadne pokwitowania nie były wystawiane, odejmując od ceny samochodu wszystko to, co zostało im dane do tej pory, czego <span class="anon-block">K. C. (1)</span> w tym czasie nie kwestionowała, choć ostatecznie <span class="anon-block">K. C. (1)</span> twierdziła, iż jeszcze oskarżony jest jej winien 42.000 zł, której zwrotu później się domagała, przyjeżdżając pod ich dom (k. 359v, 360). Również i temu zeznaniu należy dać wiarę, gdyż jest zgodne z uznanymi wyżej za wiarygodne wyjaśnieniami oskarżonego, któremu oskarżenie nie zanegowało skutecznie poprzez przedstawienie dowodów, zasługujących na uwzględnienie jako wiarygodne. Co do zaś kwoty 42.000 zł zeznania te znów są zgodne z wiarygodnymi „pierwotnymi” zeznaniami <span class="anon-block">K. C. (1)</span>.</p>
<p>Dla odmiany, <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">S. C.</span>
</strong>, zaprzeczając, by jej mąż <span class="anon-block">D. C. (1)</span> był winien oskarżonemu jakiekolwiek pieniądze i zaprzeczając, by zwracała się o jakąkolwiek pomoc finansową do oskarżonego, poza skazaniem jej, męża i teścia za oszustwa, nie za bardzo potrafiła wskazać na szereg okoliczności, będących przedmiotem niniejszego postępowania, w tym nie była świadkiem żadnych rozmów, podczas których teściowa uzgadniała z oskarżonym sprzedaż samochodu, nie wiedziała, czy mąż po wyjściu z aresztu widział się z oskarżonym, nie pamiętała, czy ten przedmiotowy samochód był uszkodzony, nie pamiętała też, jaki stan majątkowy podawała z mężem po zatrzymaniu (k. 367v-368).</p>
<p>Zeznania te należy ocenić wysoce negatywnie, jako praktycznie bezużyteczne, gdyż świadek co do istoty sprawy nie wiedziała lub nie pamiętała określonych okoliczności. Natomiast zaprzeczanie przez nią okolicznościom wynikającym z uznanych wyżej za wiarygodne wyjaśnień oskarżonego nie może skutecznie tej wiarygodności podważyć. Trzeba bowiem zaznaczyć, iż <span class="anon-block">S. C.</span> jest żoną pokrzywdzonego, który przecież domaga się od oskarżonego pieniędzy, więc, mając przy tym na uwadze jej udział w działaniach oszukańczych wraz z mężem i teściem na szkodę innych osób, co przecież wiąże się z manipulowaniem faktami, miała ona interes procesowy i osobisty w tym, by obciążyć oskarżonego zgodnie z interesem swojego męża. Jednocześnie świadek wskazała na zakup przez jej męża od oskarżonego samochodu marki <span class="anon-block">A.</span>, który był kradziony, za co jej męża spotkała kara (k. 367v-368). Ta okoliczność tylko dowodzi, iż obaj mężczyźni posiadali między sobą bliżej nieokreślone rozliczenia i to niekoniecznie dotyczące „interesów” w pełni legalnych. Jednocześnie, skoro pokrzywdzony miał kupić od oskarżonego kradziony pojazd, to tylko dziwić się należy, iż dalej mu ufał, powierzając mu, wedle jego zeznań, swój samochód na przechowanie. To zaś znów stanowi dodatkowy argument za przyjęciem wiarygodności wyjaśnień oskarżonego złożonych w końcowej części rozprawy.</p>
<p>Zaprzeczanie zaś przez <span class="anon-block">S. C.</span> zeznaniom <span class="anon-block">S. M.</span> nie może mieć w tej sprawie żadnego znaczenia dla oceny wyjaśnień oskarżonego a zwłaszcza dla podważenia wiarygodności i to nie tylko tych wyjaśnień, ale i „pierwotnych” zeznań <span class="anon-block">K. C. (1)</span>, jakże korzystnych dla oskarżonego w najistotniejszym przedmiocie niniejszej sprawy, tj. przedmiocie przywłaszczenia powierzonego samochodu marki <span class="anon-block">B. (...)</span>.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">R. L.</span>
</strong> w swoich zeznaniach złożonych w <span class="anon-block">S.</span> w drodze pomocy prawnej potwierdził, iż zakupił ten samochód od <span class="anon-block">K. L. (1)</span>, dokonując wpłaty na podane przez niego konto, przy czym z zeznań tych wynika, iż oskarżony starał się formalnie nie posługiwać swoimi danymi osobowymi (k. 108-110 i k. 119-120 akt Ds. oraz k. 163-166, 174-183, 201-207). Okoliczności te zresztą wynikają z treści umowy kupna – sprzedaży samochodu w <span class="anon-block">S.</span> z dnia <span class="anon-block">(...)</span>
<span class="anon-block">(...)</span> r., w której to umowie oskarżony podał fikcyjne dane dotyczące imienia i nazwiska oraz adresu zamieszkania, notabene dane brzmiące po niemiecku i wskazujące na miejsce zamieszkania w <span class="anon-block">N.</span>, ale <span class="anon-block">ulicę (...)</span>, co odpowiadało adresowi oskarżonego w <span class="anon-block">P.</span> (k. 116-117, 129 i k. 147).</p>
<p>Wprawdzie na tę okoliczność apelujący nie wskazuje, ale nie można zapominać, iż oskarżony nie tylko nie dysponował pisemnym pełnomocnictwem do sprzedaży pojazdu, to nadto pojazd ten nie został przerejestrowany w Polsce przez <span class="anon-block">D. C. (1)</span> a poza tym oskarżonemu nie została też wydana umowa sprzedaży tego pojazdu w <span class="anon-block">N.</span> a tylko dysponował niemieckimi dokumentami. Poza tym przecież pokrzywdzony w rzeczywistości nie chciał rejestrować pojazdu na siebie, by nie został on mu odebrany w toku postępowania karnego, jak również, co wynika z w/w dowodów, prowadził z oskarżonym nie do końca legalne „interesy”. W tych zaś okolicznościach nie może dziwić, iż oskarżony nie chciał, by na tej umowie zawieranej w <span class="anon-block">S.</span> pojawiły się jego dane osobowe, co przecież mogłoby się wiązać z konsekwencjami prawnymi, choćby finansowymi. Ten kamuflaż oskarżonego przy zawieraniu tej umowy również więc nie dowodzi, by oskarżony poza wiedzą <span class="anon-block">K. C. (1)</span> a tym samym i <span class="anon-block">D. C. (1)</span> dokonywał sprzedaży tego pojazdu.</p>
<p>Wreszcie sam fakt sprzedaży samochodu w <span class="anon-block">S.</span> przez oskarżonego został potwierdzony przez <span class="anon-block">J. F. (2)</span> (k. 384v-385), choć świadek nie potrafił już podać wielu szczegółów z uwagi na upływ czasu. Nieprawdą jedynie jest wynikający z tych zeznań fakt dosyłania nabywcy samochodu kluczyka, gdyż pozostaje to w ewidentnej sprzeczności z zeznaniami <span class="anon-block">R. L.</span>, który akurat nie miał żadnego powodu w tym, by na tę okoliczność podawać nieprawdę.</p>
<p>Ta drobiazgowa ocena dowodów, przeprowadzona wyżej przez Sąd Apelacyjny w pełnej zgodzie z wymogami stawianymi przez <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 k.p.k.</a> jest co do zasady zbieżna z oceną tych dowodów przedstawioną przez Sąd I instancji w treści uzasadnienia na str. 4-15. Przede wszystkim jednak ocena ta, dokonana przez Sąd Apelacyjny prowadzi do jednoznacznego wniosku, iż oskarżony otrzymał od <span class="anon-block">K. C. (1)</span> w posiadanie przedmiotowy samochód po to, by pomógł jej w jego sprzedaży. Tym samym, bez względu na to, czy ten samochód był własnością <span class="anon-block">D. C. (1)</span>, czy też własnością <span class="anon-block">K. C. (1)</span> oskarżony miał pełne prawo sądzić, iż wraz z przekazaniem mu tego samochodu został on należycie umocowany do jego sprzedaży. Jednocześnie ocena ta też prowadzi do jednoznacznego wniosku, iż pomiędzy oskarżonym a pokrzywdzonym istniały bliżej nieokreślone rozliczenia finansowe, które generowały pewne zobowiązania finansowe ze strony <span class="anon-block">D. C. (1)</span>. Nie budzi też wątpliwości fakt, iż poza tymi zobowiązaniami powstałymi na tle prowadzonych przez obu mężczyzn wspólnych „interesów”, oskarżony pomagał rodzinie pokrzywdzonego, także finansowo, który to fakt został co do zasady przyznany przez pokrzywdzonego na rozprawie. Skoro tak, to oskarżony również miał prawo skompensować sobie przy rozliczaniu się z <span class="anon-block">K. C. (1)</span> w związku ze sprzedażą tego pojazdu posiadaną względem <span class="anon-block">D. C. (1)</span> (a praktycznie względem rodziny <span class="anon-block">C.</span>) swoją wierzytelność. To zaś, że nie jest możliwe dokładne wyliczenie tej wierzytelności w niniejszym procesie karnym nie może przemawiać na niekorzyść oskarżonego. W tym bowiem zakresie nie tylko oskarżony, ale i pokrzywdzony i członkowie jego rodziny są oszczędni w słowach.</p>
<p>Taki też ostateczny wniosek co do niemożności przypisania oskarżonemu przestępstwa przywłaszczenia powierzonego samochodu płynie z ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd I instancji na podstawie oceny w/w zebranego w sprawie materiału dowodowego.</p>
<p>Tym samym nie mogą przekonywać zarzuty podniesione przez pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego w apelacji.</p>
<p>W przypadku <strong>
<!-- -->
zarzutu ad. Ia</strong> rację ma skarżący, iż nie można wykluczyć, mając na uwadze czas składania zeznań przez <span class="anon-block">S. M.</span>, iż miała dostęp do treści dowodów, skoro była konkubiną oskarżonego, którego reprezentował obrońca. Rację ma też skarżący, iż zeznania te pozostają w sprzeczności z zeznaniami <span class="anon-block">S. C.</span> czy z wcześniejszymi wyjaśnieniami oskarżonego. Jednak te okoliczności nie dyskredytują w żaden sposób nie tylko wyjaśnień oskarżonego złożonych również na końcowym etapie postępowania rozpoznawczego, ale i w pełni zgodnych z nimi „pierwotnych” zeznań <span class="anon-block">K. C. (1)</span>. Jednocześnie apelujący, zarzucając „pokrętność” zeznań <span class="anon-block">S. M.</span> „zapomina”, iż również a raczej bardziej „pokrętne” są całościowe, składane na różnych etapach niniejszego, jak i w sprawie <span class="anon-block">(...)</span> postępowania zeznania <span class="anon-block">K. C. (1)</span>, <span class="anon-block">R. C. (1)</span> a także <span class="anon-block">D. C. (1)</span>. Tę „pokrętność” tych zeznań, wynikającą zarówno z ich wewnętrznej, jak i między sobą sprzeczności wykazano wyżej, więc nie zachodzi tu potrzeba, by w tym miejscu w tym zakresie się powtarzać. Odwoływanie się przy tym przez skarżącego do okoliczności związanych z wyprawką dla pierwszego dziecka <span class="anon-block">S. C.</span> są bezsensowne, gdyż ta okoliczność nie może mieć w tej sprawie żadnego znaczenia. Zresztą, to, że w tym zakresie zeznania <span class="anon-block">S. C.</span> i <span class="anon-block">S. M.</span> różnią się nie dowodzi, iż powyższe ustalenia co do istoty niniejszej sprawy są dowolne. Notabene, w tym przypadku również <span class="anon-block">S. C.</span> składała zeznania w końcowym etapie postępowania (nawet po zeznaniach <span class="anon-block">S. M.</span>, bo w dniu <span class="anon-block">(...)</span>r., gdy tymczasem <span class="anon-block">S. M.</span> złożyła je w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r.), więc również i w tym zakresie można postawić tożsamy zarzut, iż <span class="anon-block">S. C.</span> mogła mieć dostęp do treści materiału dowodowego, choćby poprzez swojego męża, który przecież był stroną niniejszego postępowania i miał dostęp do akt sprawy osobiście lub przez pełnomocnika. Bez wątpienia więc zarzut ten nie mógł zostać uznany za zasadny. Dywagacje skarżącego w zakresie oceny tego świadka na str. 4-7 apelacji stanowią jedynie własną ocenę tych zeznań, która nie może skutecznie podważyć prawidłowych ustaleń Sądu I instancji. Oczywiście w podawanych przez skarżącego fragmentach zeznań świadków i wyjaśnień oskarżonego (str. 4-10) występuje szereg sprzeczności, jednak sprzeczności te nie podważają skutecznie fundamentalnego dla sprawy „pierwotnego” zeznania <span class="anon-block">K. C. (1)</span>, złożonego w sprawie <span class="anon-block">(...)</span>, do którego już wyżej wielokrotnie się odwoływano. Trzeba przy tym nadmienić, iż te sprzeczności występują nie tylko w wyjaśnieniach oskarżonego, zeznaniach <span class="anon-block">S. M.</span>, ale i w zeznaniach <span class="anon-block">D. C. (1)</span>, <span class="anon-block">K. C. (1)</span>, <span class="anon-block">R. C. (1)</span> i <span class="anon-block">S. C.</span>, jak i pomiędzy tymi zeznaniami. To zaś oznacza, iż w sprawie jest tak wiele sprzeczności wynikających z tych relacji procesowych, które mogą być w różny sposób interpretowane, że na ich podstawie można wyciągać różne wnioski, tj. zarówno na korzyść, ale i niekorzyść oskarżonego, co akurat czyni apelujący. Jednak, jak już wyżej wspomniano, w tym układzie procesowym, kiedy to oskarżyciel próbuje wykazać winę oskarżonego, powinien on dysponować spójnym i jednoznacznym w wymowie materiałem dowodowym, pozwalającym w świetle <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 k.p.k.</a> na taką jego ocenę, która, pozostając w zgodzie z zasadami wiedzy, doświadczenia życiowego i logicznego rozumowania, prowadziłaby do jednoznacznego i przekonywującego zarazem wniosku o sprawstwie i winie oskarżonego. Tymczasem wskazana już wyżej skrupulatna ocena tego materiału dowodowego pokazała, iż nie da się tak wadliwego materiału dowodowego, która to wadliwość wynika ze wskazywanych wyżej sprzeczności, wykorzystać w procesie, by w sposób skuteczny doprowadzić do skazania oskarżonego. Raz jeszcze należy podkreślić, iż w tej sprawie praktycznie wszyscy (poza <span class="anon-block">R. L.</span>) „kręcą” w swoich depozycjach procesowych, przy czym to „kręcenie” dotyczy niekorzystnych dla oskarżonego zeznań. Skoro tak, to nie da się dokonać ustaleń faktycznych na niekorzyść oskarżonego na podstawie „kłamliwych” zeznań.</p>
<p>Dokładnie to samo należy odnieść do <strong>
<!-- -->zarzutu z pkt Ib</strong>. Oskarżony miał bowiem pełne prawo do złożenia wyjaśnień na końcowym etapie postępowania i to, że je w tym czasie złożył nie oznacza automatycznie, że wyjaśnił nieprawdę, dopasowując swoją wersję do zebranego w sprawie materiału dowodowego. To, że wyjaśnienia te pozostają w sprzeczności z zeznaniami <span class="anon-block">S. C.</span> i <span class="anon-block">D. C. (1)</span> nie oznacza, iż oskarżony na tym końcowym etapie postępowania wyjaśnił nieprawdę. Równie bowiem dobrze można odwrócić myślenie i podnieść, iż to, że zeznania <span class="anon-block">S. C.</span> i <span class="anon-block">D. C. (1)</span> są sprzeczne z wyjaśnieniami oskarżonego (tymi z końcowego etapu postępowania) oznacza, iż to te zeznania nie zasługują na obdarzenie ich wiarygodnością.</p>
<p>Zresztą wyżej na podstawie całościowej oceny materiału dowodowego wykazano wiarygodność właśnie tych ostatnich wyjaśnień oskarżonego, więc zarzut ten, jak i zresztą poprzedni, należy traktować w kategoriach polemiki z prawidłowymi ustaleniami poczynionymi w tej sprawie. Natomiast fakt, iż oskarżony początkowo, tj. w sprawie <span class="anon-block">(...)</span> nie mówił w całości prawdy, co głównie dotyczy zaprzeczania, by ten samochód został mu przekazany przez <span class="anon-block">K. C. (1)</span> do sprzedaży i by był jej dłużny z tego tytułu 42.000 zł nie oznacza, iż w niniejszym postępowaniu oskarżony także nie mówi prawdy. Trzeba pamiętać bowiem, iż w tamtym postępowaniu oskarżony bronił się przed zarzutami gróźb i pobicia <span class="anon-block">K. C. (1)</span>, które to zarzuty były właśnie związane z domaganiem się przez <span class="anon-block">K. C. (1)</span> zwrotu pieniędzy za sprzedany samochód a tym samym <span class="anon-block">D. C. (1)</span>, jako oskarżony, w ramach obranej linii obrony miał pełne prawo zaprzeczać tymże okolicznościom związanym ze sprzedażą samochodu, które ostatecznie miały doprowadzić do eskalacji konfliktu, prowadzącego do użycia gróźb i rękoczynów. <strong>
<!-- -->Zresztą i w tym miejscu należy zauważyć, iż w obu tych postępowaniach w wielu wypowiedziach zarówno oskarżony, jak i <span class="anon-block">D. C. (1)</span>, <span class="anon-block">K. C. (1)</span> i <span class="anon-block">R. C. (1)</span> nie mówią prawdy, co wyżej wykazano, więc trudno na takich właśnie „kłamstwach” budować zasadnie oskarżenie, mające prowadzić do skazania człowieka za przestępstwo, mające wynikać z tego oskarżenia.</strong>
</p>
<p>Skoro zaś kluczowe osoby w tej sprawie dla oskarżenia nie mówią prawdy, to tym samym również i tę okoliczność należy odnieść do <strong>
<!-- -->zarzutu z pkt Ic</strong> apelacji. Zresztą <span class="anon-block">S. C.</span> na temat istoty sprawy nie posiadała żadnej wiedzy, więc przywoływanie jej zeznań przez skarżącego, mających świadczyć o jej wiarygodności nie może w tej sprawie prowadzić do wniosku o poczynieniu błędnych ustaleń faktycznych. Notabene, przywołanie przez skarżącego „szczerości” wypowiedzi świadka na tej podstawie, że mówiła o swoim zatrzymaniu, jak i pobycie męża w więzieniu i jej trudnej relacji z teściową nie dowodzi wcale, iż całość jej zeznań zasługuje na wiarę, skoro trudne relacje z teściową są irrelewantne dla sprawy, fakt jej zatrzymania czy też skazania jej męża wynikał natomiast jasno z akt niniejszego postępowania i nie mógł, w związku z jej skazaniem za oszustwa stanowić podstawy do dania wiary całości tej relacji procesowej. Poza tym wyżej wskazano na te zeznania <span class="anon-block">S. C.</span>, które do sprawy z racji jej niewiedzy czy niepamięci niczego nie wnosiły, jak i wykazano nieszczerość świadka, gdy negowała, by oskarżony świadczył jej rodzinie pomoc.</p>
<p>Wyżej poddano drobiazgowej ocenie zeznania <span class="anon-block">D. C. (1)</span>, <span class="anon-block">K. C. (1)</span> i <span class="anon-block">R. C. (1)</span>, wykazując wyraźnie, w jakiej części zasługują one na wiarę a w jakiej takiej wiary należy im odmówić i na podstawie tej oceny wyciągnięto stosowne wnioski co do ustaleń faktycznych, jakie należało uznać w tej sprawie za udowodnione a jakie za nieudowodnione. Tym samym za dowolne uznać należy dywagacje skarżącego, zawarte w <strong>
<!-- -->zarzutach ad. Id, ad. Ie, ad. If</strong>, z których ma wynikać, iż oskarżony zbył ten pojazd bez stosownego umocowania, pochodzącego od osoby uprawnionej. To, że oskarżonemu takiego umocowania nie udzielił oskarżyciel posiłkowy nie oznacza, iż powyższe ustalenia faktyczne poczynione przez oba Sądy są błędne. Przy czym skarżący pomija fakt, iż zeznania <span class="anon-block">D. C. (1)</span> są sprzeczne z uznanymi wyżej za wiarygodne „pierwotnymi” zeznaniami swojej matki. Przy czym skarżący mija się z prawdą, podnosząc, iż rozbieżności w zeznaniach świadka mają charakter pozorny, bowiem te sprzeczności mają w tej sprawie najistotniejsze znaczenie dla oceny zachowania się oskarżonego, zaś już wyżej wykazano, iż próby wycofania się przez <span class="anon-block">K. C. (1)</span> ze swoich „pierwotnych” depozycji procesowych nie mogą zostać uznane za wiarygodne. To zaś oznacza, iż na sprzecznych w istotnych kwestiach zeznaniach tych świadków nie można budować niekorzystnego dla oskarżonego wyroku skazującego. Ta sprzeczność bowiem nie pozwala na przyjęcie wiarygodności pomówień oskarżonego o sprzedaż samochodu marki <span class="anon-block">B. (...)</span> bez upoważnienia a tym samym i bez wiedzy osoby upoważnionej.</p>
<p>Skoro zaś w/w zarzuty nie mogły zostać uznane za zasadne, to tym samym za dowolne, za polemiczne z prawidłowymi ustaleniami, uznać należy <strong>
<!-- -->zarzuty</strong> błędów w ustaleniach faktycznych, przytoczone <strong>
<!-- -->w punkcie I podpunktach i., ii., <span class="anon-block"> (...)</span>., iv., v., vi</strong>. Dodać przy tym trzeba, iż podnoszenie okoliczności związanych z przygotowaniem przez <span class="anon-block">S. C.</span> wyprawki dla spodziewanego dziecka nie może mieć w tej sprawie żadnego znaczenia, przy czym jednocześnie wykazano, iż oskarżony faktycznie w trakcie pobytu <span class="anon-block">D. C. (1)</span> w areszcie świadczył pomoc, także związaną z wydatkami finansowymi rodzinie osadzonego, co przecież po ostatnim przesłuchaniu oskarżonego na rozprawie potwierdził <span class="anon-block">D. C. (1)</span>, co jednak już skarżący w swoich rozważaniach pomija. Trzeba też zauważyć nielogiczność twierdzeń skarżącego, kwestionującego ustalenie co do „<em>
<!-- -->dobrych relacji towarzyskich i biznesowych</em>” łączących oskarżonego i <span class="anon-block">D. C. (1)</span> a to z tego powodu, iż oskarżonemu powierzono dość drogi i całkiem nowy samochód marki <span class="anon-block">B.</span>. Trudno zaś, bez zaufania, a takie właśnie pojawia się w czasie bliskich stosunków towarzyskich czy wręcz przyjacielskich, do których odwołała się <span class="anon-block">K. C. (1)</span>, jakie miały łączyć obu mężczyzn, powierzyć tak drogi pojazd i to jeszcze w sytuacji, gdy pokrzywdzony miał wcześniej nabyć od oskarżonego kradziony pojazd, co znów wyżej podniesiono przy omówieniu zeznań <span class="anon-block">S. C.</span>.</p>
<p>Również nie podważa najistotniejszego ustalenia dotyczącego sprzedaży przez oskarżonego przedmiotowego samochodu z upoważnienia osoby uprawnionej podnoszona <strong>
<!-- -->w zarzucie z pkt Iv.</strong> sugestia, by oskarżony nie rozliczył się z rodziną oskarżyciela ze sprzedaży pojazdu. Wyżej wykazano, iż takie rozliczenie nastąpiło. Natomiast matka pokrzywdzonego, <span class="anon-block">K. C. (1)</span>, kwestionowała wartość tego rozliczenia, gdyż w jej ocenie oskarżony powinien jeszcze zapłacić 42.000 zł. Należy jednak zauważyć, iż te wzajemne rozliczenia nie były nigdzie odnotowywane. Nikt bowiem z rodziny pokrzywdzonego, jak i oskarżony nie kwitowali wzajemnie udzielanych pożyczek czy też kwot otrzymywanych pieniędzy z tytułu zakupu jakichś przedmiotów czy też z tytułu świadczonej pomocy. Skoro zaś z tego powodu oskarżyciel nie udowodnił, by rzeczywiście oskarżony, mimo sprzedaży przedmiotowego samochodu, nie chciał w pełni się rozliczyć z rodziną pokrzywdzonego, w tym nie wykazał, by żądanie przez <span class="anon-block">K. C. (1)</span> zapłaty dodatkowej kwoty 42.000 zł było uzasadnione (żądanie takie kwoty wynikało tylko z oceny <span class="anon-block">K. C. (1)</span>), to nie znajduje żadnego uzasadnienia podnoszenie zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych a tym samym podnoszenie w akcie oskarżenia zarzutu popełnienia przez oskarżonego przestępstwa przywłaszczenia przedmiotowego samochodu.</p>
<p>Również podniesione <strong>
<!-- -->
w punktach II i III zarzuty</strong> błędu w ustaleniach faktycznych nie mogły zostać uwzględnione. Przede wszystkim Sąd I instancji trafnie ustalił, iż oskarżyciel subsydiarny, za pośrednictwem swojego pełnomocnika „<em>
<!-- -->
ostateczne zawiadomienie o popełnieniu przez <span class="anon-block">K. L. (1)</span> przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 284;art. 284 § 2)">art. 284 § 2 k.k.</a>
</em>” złożył za pośrednictwem swojego pełnomocnika „<em>
<!-- -->
dopiero <span class="anon-block">(...)</span> r.</em>” (str. 4 uzasadnienia). Ustalenie to jest zgodne z prawdą, co wynika z dokumentu na k. 1-3 akt <span class="anon-block">(...)</span>).</p>
<p>Rację ma skarżący, iż pismem z dnia <span class="anon-block">(...)</span> r. (data wpływu: <span class="anon-block">(...)</span> r., k. 89 akt sprawy Sądu Rejonowego <span class="anon-block">P.</span> w <span class="anon-block">P.</span> o sygn. akt <span class="anon-block">(...)</span>) <span class="anon-block">D. C. (1)</span> domagał się wszczęcia sprawy przeciwko <span class="anon-block">K. L. (1)</span> w przedmiocie utraconego pojazdu. Jednak należy zauważyć, iż to domaganie i tak nastąpiło aż po 3 latach od rzekomego popełnienia przestępstwa a poza tym było ono niejako wymuszone po pytaniach zadawanych pokrzywdzonemu na rozprawie w dniu <span class="anon-block">(...)</span> r. dlaczego o tym wcześniej nie zawiadomił organów ścigania (k. 86 akt <span class="anon-block">(...)</span>). Poza tym w tej sprawie karnej to pismo nie mogło być skuteczne, gdyż Sąd Rejonowy nie był organem ścigania a tym samym nie mógł w sposób pozytywny odnieść się do tego „domagania”. Poza tym <span class="anon-block">D. C. (1)</span>, mimo, iż na podstawie tego „domagania” nie były prowadzone żadne czynności procesowe w przedmiocie przywłaszczenia samochodu, oczekiwał ze skutecznym doniesieniem aż do <span class="anon-block">(...)</span> r. Tym samym nie można skutecznie podważać ustalenia Sądu I instancji w tym przedmiocie. Poza tym nie może mieć tu żadnego znaczenia na ocenę czasu złożenia takiego zawiadomienia fakt, iż początkowo pokrzywdzony „zawiadomił” i to pod wpływem zadawanych mu na rozprawie pytań zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa w<span class="anon-block">(...)</span> r. Bez względu bowiem, czy nastąpiło to w <span class="anon-block">(...)</span> r. nastąpiło to po 3 latach a więc po dość długim okresie czasu. Tym samym Sąd I instancji tę okoliczność co do trzyletniego czasu prawidłowo ocenił, jako przemawiającą na korzyść oskarżonego.</p>
<p>Powyższe więc wskazuje na bezzasadność <strong>
<!-- -->zarzutów</strong> apelacyjnych <strong>
<!-- -->z punktów II i III</strong>.</p>
<p>Trzeba podkreślić, iż apelujący marginalizuje bądź stara się nie dostrzegać okoliczności, które przemawiają na korzyść oskarżonego, w tym przyznania przez pokrzywdzonego, że oskarżony faktycznie pomagał jego rodzinie, jak i tego, że matka pokrzywdzonego pierwotnie zeznała, że oskarżony miał na jej zlecenie sprzedać ten samochód. Apelujący więc nie wykazuje, jak tego wymaga przepis <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 438;art. 438 pkt. 3)">art. 438 pkt 3 k.p.k.</a>, by Sąd I instancji dopuścił się tak błędnej oceny zebranych dowodów, która miałaby prowadzić do niezasadnego uniewinnienia oskarżonego od popełnienia zarzucanego mu przestępstwa. Poza tym Sąd Apelacyjny, mając na uwadze tak sprzeczne w treści zeznania świadków i wyjaśnienia oskarżonego postanowił sam dokonać oceny tego materiału dowodowego, by przekonać się, czy faktycznie postawiony oskarżonemu w akcie oskarżenia zarzut popełnienia przestępstwa przywłaszczenia powierzonego przedmiotowego samochodu zasługuje na uwzględnienie. Dochodząc na podstawie tej oceny do przekonania, iż dowody zgromadzone w sprawie nie pozwalają na dokonanie takich ustaleń, natomiast z korzyścią dla oskarżonego należało przyjąć, iż oskarżony sprzedał przedmiotowy pojazd na prośbę (zlecenie) uprawnionej do tego osoby (tu: <span class="anon-block">K. C. (1)</span>), to brak jest też podstaw do <strong>
<!-- -->zarzucania w pkt IV.</strong> naruszenia przepisów prawa materialnego, tj. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 284;art. 284 § 2)">art. 284 § 2 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 294;art. 294 § 1)">art. 294 § 1 k.k.</a> Przywłaszczeniem bowiem w rozumieniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 284;art. 284 § 2)">art. 284 § 2 k.k.</a> jest tylko bezprawne, z wyłączeniem osoby uprawnionej, rozporządzenie rzeczą ruchomą albo prawem majątkowym znajdującymi się w posiadaniu sprawcy, przez włączenie jej do swojego majątku i powiększenie w ten sposób swego stanu posiadania lub stanu posiadania innej osoby albo wykonywanie w inny sposób w stosunku do nich uprawnień właścicielskich, bądź też ich przeznaczenie na cel inny niż przekazanie właścicielowi (por. wyrok SN z dnia 2 grudnia 2008 r., III KK 221/08, LEX nr 495316).</p>
<p>Tym samym, skoro w przypadku oskarżonego posiadał on uprawnienie do rozdysponowania powierzonym mu samochodem poprzez jego sprzedaż, to rację ma Sąd I instancji, iż zebrany w sprawie materiał dowodowy nie pozwolił na przypisanie oskarżonemu popełnienia przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 284;art. 284 § 2)">art. 284 § 2 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 294;art. 294 § 1)">art. 294 § 1 k.k.</a>, co skutkować musiało wydaniem wyroku uniewinniającego.</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="17">
<p>
<em>
<!-- -->Wniosek</em>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="14">
<p>Uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w <span class="anon-block">P.</span>.</p>
</td>
<td colspan="3">
<p>☐ zasadny</p>
<p>☐ częściowo zasadny</p>
<p>☒ niezasadny</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="17">
<p>
<em>
<!-- -->Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny.</em>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="17">
<p>Brak jest podstaw do uwzględnienia wniosku, skoro apelacja okazała się niezasadna, zaś Sąd I instancji trafnie wywiódł na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego, iż brak jest podstaw do przypisania oskarżonemu zarzucanego mu przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 284;art. 284 § 2)">art. 284 § 2 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 294;art. 294 § 1)">art. 294 § 1 k.k.</a>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="21">
<p>4.
<strong>
<!-- -->OKOLICZNOŚCI PODLEGAJĄCE UWZGLĘDNIENIU Z URZĘDU </strong>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td rowspan="3" colspan="4">
<p>1.</p>
</td>
<td colspan="17">
<p>Nie dotyczy</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="17">
<p>
<em>
<!-- -->Zwięźle o powodach uwzględnienia okoliczności</em>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="17"> </td>
</tr>
<tr>
<td colspan="21">
<p>5.
<strong>
<!-- -->ROZSTRZYGNIĘCIE SĄDU ODWOŁAWCZEGO </strong>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="21">
<p>
<strong>
<!-- -->0.15.1. Utrzymanie w mocy wyroku sądu pierwszej instancji</strong>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td rowspan="4" colspan="4">
<p>
<strong>
<!-- -->0.11.</strong>
</p>
</td>
<td colspan="17">
<p>
<em>
<!-- -->Przedmiot utrzymania w mocy</em>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="17">
<p>
<strong>
<!-- -->0.1Utrzymano w mocy orzeczenie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 284 § 2 pkt. 1)">pkt 1</a>, którym uniewinniono oskarżonego od popełniania zarzucanego mu czynu z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 284;art. 284 § 2)">art. 284 § 2 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 294;art. 294 § 1)">art. 294 § 1 k.k.</a> oraz orzeczenie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 437 § 1 pkt. 2)">pkt 2</a>, którym kosztami procesu obciążono oskarżyciela subsydiarnego (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 437;art. 437 § 1)">art. 437 § 1 k.p.k.</a>).</strong>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="17">
<p>
<em>
<!-- -->Zwięźle o powodach utrzymania w mocy</em>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="17">
<p>
<em>
<!-- -->Utrzymanie w mocy zaskarżonego wyroku co do uniewinnienia oskarżonego jest wynikiem nieuwzględniania zarzutów apelacyjnych. Szerzej na ten temat wypowiedziano się wyżej w sekcji 2.</em>
</p>
<p>
<em>
<!-- -->Utrzymanie w mocy orzeczenia o kosztach jest wynikiem „przegrania” sprawy przez oskarżyciela posiłkowego subsydiarnego, inicjującego niniejsze postępowanie rozpoznawcze przed Sądem I instancji.</em>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="21">
<p>
<strong>
<!-- -->0.15.2. Zmiana wyroku sądu pierwszej instancji</strong>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td rowspan="4" colspan="4">
<p>0.0.11.</p>
</td>
<td colspan="17">
<p>
<em>
<!-- -->Przedmiot i zakres zmiany</em>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="17">
<p>0.0.1Nie dotyczy</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="17">
<p>
<em>
<!-- -->Zwięźle o powodach zmiany</em>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="17"/>
</tr>
<tr>
<td colspan="21">
<p>
<strong>
<!-- -->0.15.3. Uchylenie wyroku sądu pierwszej instancji</strong>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="21">
<p>
<strong>
<!-- -->0.15.3.1. Przyczyna, zakres i podstawa prawna uchylenia</strong>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td rowspan="3" colspan="3">
<p>1.1.</p>
</td>
<td colspan="12">
<p>Nie dotyczy</p>
</td>
<td colspan="6">
<p>☐ <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 439)">art. 439 k.p.k.</a>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="18">
<p>
<em>
<!-- -->Zwięźle o powodach uchylenia</em>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="18"> </td>
</tr>
<tr>
<td rowspan="3" colspan="3">
<p>2.1.</p>
</td>
<td colspan="12">
<p>Konieczność przeprowadzenia na nowo przewodu w całości</p>
<p>Nie dotyczy</p>
</td>
<td colspan="6">
<p>☐ <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 437;art. 437 § 2)">art. 437 § 2 k.p.k.</a>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="18">
<p>
<em>
<!-- -->Zwięźle o powodach uchylenia</em>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="18"> </td>
</tr>
<tr>
<td rowspan="3" colspan="3">
<p>3.1.</p>
</td>
<td colspan="12">
<p>Konieczność umorzenia postępowania</p>
<p>Nie dotyczy</p>
</td>
<td colspan="6">
<p>☐ <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 437;art. 437 § 2)">art. 437 § 2 k.p.k.</a>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="18">
<p>
<em>
<!-- -->Zwięźle o powodach uchylenia i umorzenia ze wskazaniem szczególnej podstawy prawnej umorzenia</em>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="18"> </td>
</tr>
<tr>
<td rowspan="3" colspan="3">
<p>4.1.</p>
</td>
<td colspan="12">
<p>Nie dotyczy</p>
</td>
<td colspan="6">
<p>☐ <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 454;art. 454 § 1)">art. 454 § 1 k.p.k.</a>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="18">
<p>
<em>
<!-- -->Zwięźle o powodach uchylenia</em>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="18"> </td>
</tr>
<tr>
<td colspan="21">
<p>
<strong>
<!-- -->0.15.3.2. Zapatrywania prawne i wskazania co do dalszego postępowania</strong>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="21">
<p>Nie dotyczy</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="21">
<p>
<strong>
<!-- -->0.15.4. Inne rozstrzygnięcia zawarte w wyroku</strong>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="7">
<p>
<em>
<!-- -->Punkt rozstrzygnięcia z wyroku</em>
</p>
</td>
<td colspan="14">
<p>
<em>
<!-- -->Przytoczyć okoliczności</em>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="7"> </td>
<td colspan="14">
<p>Nie dotyczy</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="21">
<p>6.
<strong>
<!-- -->Koszty Procesu </strong>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="7">
<p>
<em>
<!-- -->Punkt rozstrzygnięcia z wyroku</em>
</p>
</td>
<td colspan="14">
<p>
<em>
<!-- -->Przytoczyć okoliczności</em>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="7">
<p>II.</p>
</td>
<td colspan="14">
<p>Z uwagi na nieuwzględnienie apelacji pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego, Sąd odwoławczy, stosownie do <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19730270152" title="Ustawa z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych - Dz. U. z 1973 r. Nr 27, poz. 152 (art. 13;art. 13 ust. 2)">art. 13 ust. 2 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych</a> (t.j. z 2023 r., Dz.U. poz. 123) obciążył oskarżyciela opłatą w kwocie 200 zł. Ponadto w związku z nieuwzględnieniem apelacji koszty sądowe za postępowanie apelacyjne ponosi zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 636;art. 636 § 1)">art. 636 § 1 k.p.k.</a> oskarżyciel posiłkowy, przy czym koszty te zostały już przez oskarżyciela uiszczone przy wniesieniu aktu oskarżenia w formie zryczałtowanej opłaty tytułem wydatków.</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="21">
<p>7.
<strong>
<!-- -->PODPIS </strong>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="21">
<p>
<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">M. S.</span> <span class="anon-block">I. P.</span>
<span class="anon-block">M. K.</span>
</strong>
</p>
</td>
</tr>
</table>