Ppolska.starec← UrzadnikLog in

VI Ns 402/24

Common courts2025-01-21
Case number
VI Ns 402/24
Judgment date
2025-01-21
Type
REASONS

Judges

Asr Bartłomiej Balcerek (PRESIDING_JUDGE)

Legal basis

Judgment text

<p> <strong> <!-- -->Sygn. akt VI Ns 402/24</strong> </p> <div> <h2>UZASADNIENIE</h2> <p> <strong> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->Przedmiot i przebieg postępowania</span> </strong> </p> <p>1.  W dniu 26 czerwca 2024 r. (data nadania) <span class="anon-block">G. M.</span> złożyła wniosek o stwierdzenie nabycia spadku po <span class="anon-block">A. S. (1)</span> z d. <span class="anon-block">G.</span>, zmarłej w dniu 13 czerwca 2008 r. w <span class="anon-block">W.</span>, na podstawie testamentu ustnego, którego treść została stwierdzona w oświadczeniu świadków: <span class="anon-block">M. P.</span>, <span class="anon-block">A. K.</span> z d. <span class="anon-block">P.</span> oraz <span class="anon-block">R. F.</span> z dnia 30 czerwca 2008 r. <em> <!-- -->(wniosek, k. 3-8).</em> </p> <p>2.  Postanowieniem z dnia 24 września 2024 r. Sąd wezwał do udziału w sprawie Miasto <span class="anon-block">(...)</span> <em> <!-- --> (postanowienie, k. 51)</em>.</p> <p>3.  Miasto zakwestionowało ważność i skuteczność testamentu ustnego, wnosząc o stwierdzenie nabycia spadku po zmarłej po <span class="anon-block">A. S. (1)</span>, ostatnio stale zamieszkałej w <span class="anon-block">W.</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> na podstawie ustawy, tj. stwierdzenie, że spadek nabyło w całości <span class="anon-block">m.</span> z dobrodziejstwem inwentarza <em> <!-- --> (odpowiedź na wniosek, k. 59-60)</em>.</p> <p> <strong> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->Ustalenia faktyczne</span> </strong> </p> <p>4.  <span class="anon-block">A. S. (1)</span> (urodzona jako <span class="anon-block">H. A.</span>, od 7 listopada 1953 r. po zmianie imienia i nazwiska jako <span class="anon-block">A. G. (1)</span>) była córką <span class="anon-block">M. A.</span> i <span class="anon-block">P. A.</span> (z domu <span class="anon-block">Z.</span>). <span class="anon-block">Urodziła się (...)</span> w <span class="anon-block">W.</span>, a zmarła 13 czerwca 2008 r. w <span class="anon-block">W.</span>. Ostatnio zamieszkiwała w <span class="anon-block">W.</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>. Jej rodzice zmarli przed nią. W chwili śmierci była wdową. Nie pozostawiła po sobie dzieci biologicznych ani przysposobionych.</p> <p> <em> <!-- -->(odpis skrócony aktu zgonu spadkodawczyni, k. 13, akt zmiany imienia i nazwiska, k. 15, odpis skrócony aktu małżeństwa, k. 17-18, odpis skrócony aktu zgonu męża spadkodawczyni, k. 20, zapewnienia spadkowe wnioskodawczyni, k. 103v)</em> </p> <p>5.  <span class="anon-block">A. S. (1)</span> miała jednego brata <span class="anon-block">J. A.</span>, którego śmierć została oznaczona postanowieniem Sądu Rejonowego w<span class="anon-block">O.</span> z dnia 3 kwietnia 2024 r. sygn. I Ns 141/20 – na dzień 31 grudnia 1949 roku. Nie pozostawił po sobie dzieci.</p> <p> <em> <!-- -->(postanowienie SR w Otwocku z 3.4.2024 r., k. 22)</em> </p> <p>6.  <span class="anon-block">G. M.</span> z domu <span class="anon-block">S.</span> <span class="anon-block">urodziła się w dniu (...)</span> w <span class="anon-block">M.</span> jako córka <span class="anon-block">A. S. (2)</span> i <span class="anon-block">Z. S.</span>. Rodzice wnioskodawczyni nie byli małżeństwem. <span class="anon-block">Z. S.</span> oddała córkę do domu dziecka, z którego odebrał ją ojciec i wrócił z nią do Polski. W dniu 18 grudnia 1959 r. <span class="anon-block">A. S. (2)</span> zawarł związek małżeński z <span class="anon-block">A. G. (1)</span>. Mimo bliskich relacji <span class="anon-block">G. S.</span> nie została formalnie przysposobiona przez żonę swojego ojca. <span class="anon-block">A. S. (2)</span> zmarł w dniu 9 listopada 2004 r. Jego spadkobiercami byli w udziałach ½ <span class="anon-block">A. S. (1)</span> i <span class="anon-block">G. S.</span>. Biologiczna matka <span class="anon-block">G. S.</span> zmarła jako panna w dniu 20 listopada 2008 r. w <span class="anon-block">G.</span>. Relację jak córka z matką <span class="anon-block">G. S.</span> nawiązała natomiast z <span class="anon-block">A. S. (1)</span>. <span class="anon-block">A. S. (1)</span> zwykle w domu nazywano <span class="anon-block"> (...)</span> (imieniem, które nadali jej rodzice), a <span class="anon-block">G. S.</span> <span class="anon-block"> (...)</span> (bo imię <span class="anon-block">G.</span> nie podobało się <span class="anon-block">A. S. (1)</span>).</p> <p> <em> <!-- -->(odpis skrócony aktu urodzenia wnioskodawczyni, k. 25, odpis skrócony aktu małżeństwa, k. 17-18, odpis skrócony aktu zgonu męża spadkodawczyni, k. 20, postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku, k. 60 akt I Ns 532/15, odpis skrócony aktu zgonu matki wnioskodawczyni, k. 33, przesłuchanie wnioskodawczyni, k. 103v-105v )</em> </p> <p>7.  <span class="anon-block">A. S. (1)</span> od początku 1990 r. miała problemy ze wzrokiem, chorowała na jaskrę i zaćmę, w późniejszym czasie cierpiała także na problemy z sercem, miała nadciśnienie, nadużywała nikotyny. W 2004 roku przebywała udar niedokrwienny w lewej półkuli mózgu oraz zawał serca. Z tego powodu była w okresie od dnia 19 lutego do 5 marca 2004 r. hospitalizowana w <span class="anon-block"> Klinice (...)</span> w <span class="anon-block">W.</span>. Szpital opuściła z zaleceniem kontynuowania leczenia farmakologicznego i rehabilitacji. W okresie od 9 września do 20 września 2024 r. przebywała w <span class="anon-block"> Klinice (...)</span> w <span class="anon-block">W.</span> z uwagi na stwierdzoną niewydolność oddechową oraz pojawiające się zmiany guzkowo-włókniste. Po śmierci męża w listopadzie 2004 r., opiekę nad <span class="anon-block">A. S. (1)</span> w całości przejęła <span class="anon-block">G. M.</span> – robiła jej zakupy, jedzenie, sprzątała, odwiedzała zwykle raz w tygodniu, utrzymywała stały kontakt telefoniczny. Stan jej zdrowia z czasem pogarszał się, nasiliły się problemy ze wzrokiem. Nie chciała jednak przeprowadzać się do domu <span class="anon-block">G. M.</span> w <span class="anon-block">Z.</span>, gdyż musiałaby przyzwyczaić się do nowego dla siebie układu pomieszczeń a także uważać na mieszkające tam koty i psy <span class="anon-block">G. M.</span>. Wolała pozostać w swoim mieszkaniu, które doskonale znała i nie zawierało dla niej przeszkód lub utrudnień w poruszaniu się. Choć fizycznie była już słaba to zachowywała sprawność umysłową – rozmawiała z <span class="anon-block">G. M.</span> o sprawach bieżących, jak też zdawała sobie sprawę ze swojego stanu zdrowia i konieczności rygorystycznego regularnego zakraplania oczu dla spowolnienia przebiegu choroby (zaćmy i jaskry).</p> <p>(<em> <!-- -->karta informacyjna, k. 27-v, historia choroby z kliniki neurologicznej, k. 81, karta informacyjna, k. 29-v, historia choroby z kliniki chorób wewnętrznych, k. 80, przesłuchanie wnioskodawczyni, k. 103v-105v)</em> </p> <p>8.  W roku 2008 r. <span class="anon-block">A. S. (1)</span> i <span class="anon-block">G. M.</span> zamierzały uregulować sytuację prawną mieszkania na przyszłość. Udział we własności lokalu był jedynym składnikiem majątku <span class="anon-block">A. S. (1)</span> o istotnej wartości. Z racji tego, że <span class="anon-block">G. M.</span> pracowała jako nauczycielka, zamierzały udać się do notariusza już po zakończeniu roku szkolnego.</p> <p> <em> <!-- -->(przesłuchanie wnioskodawczyni, k. 103v-105v)</em> </p> <p>9.  W dniu 10 czerwca 2008 r. w <span class="anon-block">W.</span> ok. godz. 16-17 w mieszkaniu <span class="anon-block">A. S. (1)</span> zebrali się – poza samą <span class="anon-block">A. G. (2)</span> <span class="anon-block">M.</span>, <span class="anon-block">M. P.</span>, <span class="anon-block">A. P.</span> oraz <span class="anon-block">R. F.</span>.</p> <p>10.  Pierwszy w pobliże budynku przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> przyjechał najpierw <span class="anon-block">R. F.</span>, sąsiad <span class="anon-block">G. M.</span> z <span class="anon-block">Z.</span>, aby jako elektryk naprawić włącznik do lampy i gniazdko elektryczne. <span class="anon-block">G. M.</span> zatrzymały w szkole nieplanowane dodatkowe obowiązki związane z kończącym się rokiem szkolnym. Z racji tego, że umówiła się z <span class="anon-block">R. F.</span> wcześniej i nie chciała zmuszać go do czekania, od razu po pracy pojechała do mieszkania <span class="anon-block">A. S. (1)</span>. Uznała, że nie ma czasu na powrót do domu i zabranie z lodówki kropel do oczu dla <span class="anon-block">A. S. (1)</span>, więc jeszcze w szkole poprosiła o ich przywiezienie <span class="anon-block">M. P.</span>, swoją koleżankę z pracy, która tego dnia planowała odwiedzić swoich teściów mieszkających w dzielnicy <span class="anon-block">B.</span> w <span class="anon-block">W.</span>. <span class="anon-block">M. P.</span> zgodziła się na to, wzięła od wnioskodawczyni klucze do domu w <span class="anon-block">Z.</span> i wróciła do domu. Potem już z córką <span class="anon-block">A. P.</span> (obecnie <span class="anon-block">K.</span>) w drodze do <span class="anon-block">W.</span> wstąpiła do domu <span class="anon-block">G. M.</span> i skierowała się do mieszkania <span class="anon-block">A. S. (1)</span>.</p> <p>11.  <span class="anon-block">R. F.</span> wszedł do mieszkania razem z <span class="anon-block">G. M.</span>, gdyż nigdy w tym mieszkaniu nie był, a <span class="anon-block">A. S. (1)</span> go nie znała. Po przywitaniu się <span class="anon-block">R. F.</span> poszedł do drugiego pokoju i przystąpił do pracy. Po pewnym czasie wyszedł po sklepu po zakup ramki do gniazdka. Następnie do mieszkania dotarła <span class="anon-block">M. P.</span> z córką <span class="anon-block">A.</span>. Na miejscu spotkały wnioskodawczynię. Potem w mieszkaniu pojawił się <span class="anon-block">R. F.</span> i przystąpił do prac w małym pokoju. W drugim pokoju przebywała <span class="anon-block">A. S. (1)</span> – sama, bo <span class="anon-block">G. M.</span> przyjmowała w kuchni <span class="anon-block">M. P.</span> i <span class="anon-block">A. P.</span>. Od kilku dni utrzymywały się upały, w mieszkaniu było duszno, na co <span class="anon-block">A. S. (1)</span> też narzekała.</p> <p>12.  W pewnej chwili <span class="anon-block">A. S. (1)</span> niespodziewanie zasłabła, przewróciła się i upadła na podłogę. Łoskot usłyszała <span class="anon-block">G. M.</span>, która weszła do pokoju jako pierwsza. <span class="anon-block">G. S.</span> uklęknęła przy <span class="anon-block">A. S. (1)</span>, która była już przytomna. <span class="anon-block">G. S.</span> zawołała <span class="anon-block">R. F.</span>, który przyszedł z drugiego pokoju, aby razem posadzili <span class="anon-block">A. S. (1)</span> na fotelu. Chwilę później do pokoju weszły też <span class="anon-block">M. P.</span> i <span class="anon-block">A. P.</span>. <span class="anon-block">A. S. (1)</span> była lekko zdezorientowana i roztrzęsiona, wyraziła przy tym zadowolenie z udzielonej jej pomocy i wzięła leki – tabletkę, która zapomniała wziąć wcześniej. <span class="anon-block">G. M.</span> i <span class="anon-block">M. P.</span> chciały wezwać pogotowie, jednak <span class="anon-block">A. S. (1)</span> zaprotestowała i powiedziała, że czuje się już lepiej. Wyraziła zadowolenie z tego, że miała tyle osób w tym momencie do pomocy. Jednocześnie wygłosiła obawę, czy zdąży załatwić formalności związanie z przepisaniem mieszkania, które planowała załatwić notarialnie w wakacje przy udziale wnioskodawczyni. Następnie oświadczyła obecnym, że na wszelki wypadek, gdyby coś jej się stało i nie zdążyła tego załatwić wcześniej, mieszkanie w całości przeznacza dla jedynej jej bliskiej osoby – <span class="anon-block">G.</span> (albo <span class="anon-block">M.</span>) <span class="anon-block">M.</span>. Potem <span class="anon-block">R. F.</span> wrócił do pracy w pokoju, a <span class="anon-block">M. P.</span> wraz z córką wkrótce opuściły mieszkanie. <span class="anon-block">G. M.</span> po tym zdarzeniu pozostała na noc u <span class="anon-block">A. S. (1)</span> i na drugi dzień pojechała do pracy. Wstąpiła do domu w <span class="anon-block">Z.</span>, aby zabrać najpotrzebniejsze rzeczy, i pojechała znowu do <span class="anon-block">A. S. (1)</span> aby nie została sama. Dnia 13 czerwca 2008 r. rano <span class="anon-block">G. M.</span> przed wyjazdem do pracy zauważyła, że <span class="anon-block">A. S. (1)</span> jeszcze śpi. Po powrocie do domu <span class="anon-block">G. M.</span> okazało się, że <span class="anon-block">A. S. (1)</span> nie opuściła łóżka – zmarła we śnie.</p> <p> <em> <!-- -->(zeznania świadka <span class="anon-block">M. P.</span> – k. 92v-93, zeznania świadka <span class="anon-block">A. K.</span> – k. 94-v, zeznania świadka <span class="anon-block">R. F.</span> – k. 94v-95v, przesłuchanie wnioskodawczyni, k. 103v-105v)</em> </p> <p>13.  Niedługo po śmierci <span class="anon-block">A. S. (1)</span> i pogrzebie <span class="anon-block">G. M.</span> rozmawiała z koleżanką-prawnikiem. Opowiedziała jej o braku notarialnej umowy lub testamentu dotyczącego mieszkania, a prawniczka wyjaśniła, że oświadczenie <span class="anon-block">A. S. (1)</span> może zostać potraktowane jako testament ustny i bardzo przydatne byłoby sporządzenie przez świadków pisemnego oświadczenia. <span class="anon-block">G. M.</span> poprosiła o sporządzenie takiego oświadczenia <span class="anon-block">M. P.</span> i <span class="anon-block">R. F.</span>, wyjaśniając, w jakim celu będzie to jej potrzebne. W celu zrealizowania tej prośby dnia 30 czerwca 2008 r. <span class="anon-block">R. F.</span> udał się do <span class="anon-block">M. P.</span>, gdzie we trójkę (razem z <span class="anon-block">A. P.</span>) przypomnieli sobie przebieg zdarzeń z 10 czerwca. Oświadczenie zostało spisane przez <span class="anon-block">M. P.</span> i podpisane przez nią, jej córkę <span class="anon-block">A. P.</span> oraz <span class="anon-block">R. F.</span>. Następnie oświadczenie sporządzone w jednym egzemplarzu zostało przez <span class="anon-block">M. P.</span> przekazane <span class="anon-block">G. M.</span>.</p> <p>(<em> <!-- -->odpis oświadczenia <span class="anon-block">M. P.</span>, <span class="anon-block">A. P.</span> oraz <span class="anon-block">R. F.</span> z dnia 30.06.2008, k. 31-v, zeznania świadka <span class="anon-block">M. P.</span> – k. 92v-93, zeznania świadka <span class="anon-block">A. K.</span> – k. 94-v, zeznania świadka <span class="anon-block">R. F.</span> – k. 94v-95v, przesłuchanie wnioskodawczyni, k. 103v-105v)</em> </p> <p> <strong> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->Ocena dowodów</span> </strong> </p> <p>14.  Stan faktyczny został ustalony na podstawie zebranych w sprawie dowodów z dokumentów, z czego istotną część stanowiły odpisy dokumentów dotyczących spadkodawczyni, wnioskodawczyni i świadków (odpisy aktu urodzenia i zgonów). Nie budziły one wątpliwości Sądu co do swojej autentyczności, a ich treść nie nasuwała zastrzeżeń. Wnioskodawczyni jak i uczestnik również nie kwestionowali autentyczności i wiarygodności tych dokumentów.</p> <p>15.  Stan faktyczny w tej sprawie Sąd ustalił także na podstawie zapewnień spadkowych złożonych przez wnioskodawczynię jak i zeznań powołanych w sprawie świadków. Z racji tego, że postępowanie w sprawie stwierdzenia nabycia spadku po <span class="anon-block">A. S. (1)</span> toczyło się już wcześniej (i zakończyło się umorzeniem na skutek cofnięcia wniosku), a w jego toku wezwano potencjalnych spadkobierców ustawowych przez ogłoszenie (k. 44 akt I Ns 532/15), Sąd uznał zapewnienie spadkowe złożone w niniejszej sprawie za wystarczające do wykazania, że nie ma innych potencjalnych spadkobierców ustawowych <span class="anon-block">A. S. (1)</span> poza Miastem <span class="anon-block">(...)</span>.</p> <p>16.  Kwestię ważności sporządzonego testamentu ustnego jak i jego późniejszego spisania na piśmie potwierdziły wiarygodne zeznania świadków zdarzenia jak i samej wnioskodawczyni. Zeznania świadków testamentu ustnego były w ocenie Sądu składane w sposób spontaniczny, świadczący o przywoływaniu różnych okoliczności z pamięci, a nie wyuczony, według z góry określonej i ustalonej linii (np. <span class="anon-block">M. P.</span> i <span class="anon-block">A. K.</span> zapamiętały szerokie korytarze budynku – nie jest to raczej kwestia, którą osoby umawiające się na złożenie nieprawdziwych zeznań na temat testamentu ustnego by z góry ustaliły). Pomiędzy zeznaniami świadków oraz wnioskodawczyni istnieją pewne sprzeczności, ale nie mają one zasadniczego znaczenia i mogą być usprawiedliwione upływem czasu od samego zdarzenia – ponad 16 lat (!). To, że pomimo upływu tylu lat wszyscy świadkowie pamiętają okoliczności wygłoszenia przez <span class="anon-block">A. S. (1)</span> swojego oświadczenia dość dobrze i w większości spójnie można natomiast wyjaśnić wyjątkowością tego zdarzenia, które dla wszystkich obecnych miało charakter nietypowy (może mniej dla <span class="anon-block">R. F.</span>, który zeznał, że był świadkiem podobnego oświadczenia wygłoszonego przez członka swojej rodziny). Ponadto z pewnością sporządzenie pisemnego oświadczenia – pisma stwierdzającego treść testamentu ustnego – utrwaliło przebieg zdarzeń w pamięci świadków. Z racji powyższego należałoby uznać, że bardziej podejrzane (i zarazem mniej wiarygodne) byłyby zeznania, które w 100% pozostawałyby ze sobą zgodne co do najdrobniejszych szczegółów.</p> <p>17.  Wymienionymi powyżej nieistotnymi sprzecznościami pomiędzy zeznaniami było np. to, kto ostatni wszedł do mieszkania – czy <span class="anon-block">R. F.</span> po powrocie ze sklepu, czy też panie <span class="anon-block">P.</span> – bezsporne bowiem pomiędzy zeznającymi było bowiem to, że w chwili upadku spadkodawczyni wszyscy przebywali już w mieszkaniu – <span class="anon-block">R. F.</span> przystąpił do pracy, a wnioskodawczyni z paniami <span class="anon-block">P.</span> była w kuchni. <span class="anon-block">R. F.</span>, wbrew zeznaniom wnioskodawczyni, zeznał też, że wiedział o braku pokrewieństwa między wnioskodawczynią a spadkodawczynią. Tę sprzeczność można natomiast wyjaśnić tym, że zapewne wnioskodawczyni nigdy świadkowi o tym nie mówiła – <span class="anon-block">R. F.</span> dowiedział się o tym od ojca wnioskodawczyni, który bywał (ale bez swojej żony <span class="anon-block">A.</span>) u <span class="anon-block">G. M.</span> w <span class="anon-block">Z.</span>.</p> <p>18.  Sąd zdaje sobie sprawę, że okoliczności wygłoszenia testamentu ustnego wskazują na to, że był on dziełem prawie zupełnego przypadku. <span class="anon-block">M. P.</span> nie byłaby obecna w mieszkaniu, gdyby <span class="anon-block">G. M.</span> nie musiała dłużej zostać w szkole. Obecność <span class="anon-block">A. P.</span> w mieszkaniu nie była w ogóle planowana i równie dobrze – gdyby nie wysoka temperatura – mogłaby zostać w samochodzie, a <span class="anon-block">M. P.</span> mogłaby tylko zanieść przywiezione lekarstwa i wyjść. Nie da się jednak tylko z tego powodu zdyskredytować zeznań świadków i wnioskodawczyni, zwłaszcza gdy brak dowodów, które mogłyby przedstawiony przebieg zdarzeń podważyć. Życie ludzkie może być determinowane nawet przez większe lub dziwniejsze zbiegi okoliczności, dlatego też wygłoszenie oświadczenia przez spadkodawczynię w takich warunkach było jak najbardziej wiarygodne. Taka przypadkowość w pewnym stopniu wręcz uwiarygadnia przebieg zdarzeń opisany przez świadków i wnioskodawczynię – gdyby testament ustny spadkodawczyni i okoliczności jego wygłoszenia byłyby od początku zmyślone, to prawdopodobnie łatwiej byłoby wymyślić bardziej typową i mniej uzależnioną od zupełnych przypadków historię (i nie angażować w nią <span class="anon-block">A. K.</span>, która w 2008 miała 22 lata i nie była koleżanką ani spadkodawczyni, ani wnioskodawczyni – dlaczego więc miałaby ryzykować składaniem fałszywych oświadczeń i zeznań na korzyść osoby, względem której nie ma zobowiązań czy długów wdzięczności?).</p> <p>19.  Zeznania świadków i wnioskodawczyni pokrywały się z treścią oświadczenia jakie świadkowie podpisali. Istnieją pomiędzy nimi pewne rozbieżności, ale mogą być one wytłumaczone czymś innym niż konfabulacją (spisaniem fałszywego, niezgodnego z rzeczywistością oświadczenia). W oświadczeniu napisano, że <span class="anon-block">G. M.</span> zapomniała wziąć z domu zakupów i leków, gdy tymczasem wszyscy świadkowie i wnioskodawczyni zeznały o tym, że wnioskodawczyni poprosiła o przywiezienie leków (a że poza lekami <span class="anon-block">M. P.</span> przywiozła jakieś jedzenie lub zakupy zeznała tylko ona sama i <span class="anon-block">A. K.</span>). Wnioskodawczyni podczas przesłuchania wyjaśniła swoją prośbę inaczej (tym, że miała plan zabrać leki po pracy, ale ta przedłużyła się), co można wytłumaczyć tym, że Wnioskodawczyni nie uczestniczyła w spisywaniu oświadczenia z dnia 30 czerwca i nie tłumaczyła się <span class="anon-block">M. P.</span> dlaczego prosi ją o przywiezienie leków (i innych rzeczy). Jest też zrozumiałe, że <span class="anon-block">M. P.</span> mogła po prostu spełnić prośbę koleżanki uznając ją za mało kłopotliwą bez wnikania dlaczego konkretnie tych rzeczy wnioskodawczyni nie zabrała ze sobą rano. To, że wnioskodawczyni nie pamięta już o rzeczach które <span class="anon-block">M. P.</span> przywiozła przy okazji przywiezienia leku, można z kolei wyjaśnić tym, że to dostarczenie lekarstwa miało dla niej i <span class="anon-block">A. S. (1)</span> przeważające znaczenie (ostatecznie przecież <span class="anon-block">G. S.</span> mogła wyjść po zakupy żywnościowe w pobliże mieszkania <span class="anon-block">A. S. (1)</span>, zakup lekarstwa wymagającego zapewne recepty to co innego). Z kolei – jak można wywnioskować z zeznań świadków – to, że <span class="anon-block">A. S. (1)</span> prosiła o potraktowanie jej oświadczenia jako ostatniej woli było interpretacją jej słów (w takich okolicznościach sprawy całkowicie zrozumiałą). Bezsprzecznie przyjęli jednak, że jej ostatnią wolą było to, aby po niej mieszkanie, które zamieszkiwała i której jest właścicielką pozostała własnością <span class="anon-block">G. M.</span> (świadek <span class="anon-block">P.</span> zeznała - <em> <!-- -->,,Wtedy pani <span class="anon-block">H.</span> powiedziała, że mieszkanie ma być <span class="anon-block">G.</span>; Po odzyskaniu przytomności spadkodawczyni powiedziała, że mieszkanie ma być <span class="anon-block">G.</span>”; </em>świadek <span class="anon-block">K.</span> – <em> <!-- -->„Ona powiedziała wprost, że chce mieszkanie przekazać wnioskodawczyni; Spadkodawczyni powiedziała, że to mieszkanie jest dla <span class="anon-block">G.</span>”; </em>świadek <span class="anon-block">F.</span> <em> <!-- --> – „Ona powiedziała, że mieszkanie ma być dla <span class="anon-block">M.</span>. Powiedziała "Jak coś mi się stanie to pamiętajcie, że mieszkanie jest dla <span class="anon-block">M.</span>"</em>). Nie żywili wówczas żadnych wątpliwości, że spadkodawczyni czyni to z pełnym przekonaniem i w pełni świadomie, a mimo iż spadkodawczyni oświadczała o tym „na wszelki wypadek” lub „na wypadek gdyby nie zdążyła” to było wiadome, że właśnie wygłasza decyzję co do swojego majątku na wypadek śmierci – trudno racjonalnie przyjąć, aby osoba w podeszłym wieku, już niedowidząca i niewychodząca z domu, miała na myśli coś innego. Brak pamięci świadków co do tego, którym z imion wnioskodawczyni posłużyła się spadkodawczyni, z racji upływu czasu również jest zrozumiały – każdy z nich zrozumiał jednak, że oświadczenie dotyczy obecnej w tym samym czasie w pokoju <span class="anon-block">G. M.</span>.</p> <p>20.  Ani zeznania świadków, ani dokumentacja medyczna z leczenia szpitalnego (k. 80, 81) nie pozwalały na powzięcie podejrzeń co do zdolności umysłowych spadkodawczyni w trakcie wygłaszania testamentu. W braku takiego „początku dowodu” wywołującego wątpliwości co do zdolności do swobodnego i świadomego powzięcia decyzji i wyrażenia woli Sąd postanowił pominąć dowód z opinii biegłego lekarza na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 235(2);art. 235(2) § 1;art. 235(2) § 1 pkt. 2)">art. 235<sup> <!-- -->2 </sup>§ 1 pkt 2 k.p.c.</a> W braku źródłowych materiałów (dokumentacji lekarskiej, zeznań, samodzielnie sporządzonych dokumentów) wywołujących takie wątpliwości sporządzanie opinii przez biegłego tylko przedłużałoby postępowanie (biegły wypowiada się bowiem na podstawie zgromadzonych dowodów, z reguły sam ich nie wytwarza). Z kolei oddalenie wniosku i pominięcie ewentualnej dokumentacji dotyczącej stanu zdrowia z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wynikało z tego, że wedle zeznań wnioskodawczyni <span class="anon-block">A. S. (1)</span> otrzymywała emeryturę, a nie rentę, w związku z czym najprawdopodobniej ZUS nie dysponował dokumentacją dotyczącą stanu zdrowia spadkodawczyni (i to taką, która świadczyłaby o jej niezdolności do sporządzenia testamentu).</p> <p> <strong> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->Ocena prawna</span> </strong> </p> <p>21.  Wniosek o stwierdzenie nabycia spadku na podstawie testamentu ustnego zasługiwał na uwzględnienie w całości.</p> <p>22.  Stosownie do treści <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 941)">art. 941 k.c.</a> rozrządzić majątkiem na wypadek śmierci można jedynie przez testament. Testament ustny jest testamentem szczególnym. Jak bowiem wynika z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 952;art. 952 § 1;art. 952 § 2)">art. 952 § 1 i 2 k.c.</a> jeżeli <span class="underline"> <!-- -->istnieje obawa rychłej śmierci spadkodawcy</span> albo jeżeli wskutek szczególnych okoliczności zachowanie zwykłej formy testamentu jest niemożliwe lub bardzo utrudnione, spadkodawca może oświadczyć ostatnią wolę ustnie przy jednoczesnej <span class="underline"> <!-- -->obecności co najmniej trzech świadków</span>. Treść testamentu ustnego może być stwierdzona w ten sposób, że jeden ze świadków albo osoba trzecia spisze oświadczenie spadkodawcy przed upływem roku od jego złożenia, z podaniem miejsca i daty oświadczenia oraz miejsca i daty sporządzenia pisma, a pismo to podpiszą spadkodawca i dwaj świadkowie albo wszyscy świadkowie. Zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 955)">art. 955 k.c.</a> testament szczególny traci moc z upływem sześciu miesięcy od ustania okoliczności, które uzasadniały niezachowanie formy testamentu zwykłego, chyba że spadkodawca zmarł przed upływem tego terminu. Bieg terminu ulega zawieszeniu przez czas, w ciągu którego spadkodawca nie ma możności sporządzenia testamentu zwykłego.</p> <p>23.  Interpretacja pojęcia „obawy rychłej śmierci” była przedmiotem rozważań w wielu uzasadnieniach orzeczeń Sądu Najwyższego. Zasadniczym problemem w nich poruszanym jest to, na ile obawa ta musi mieć uzasadnienie w obiektywnych podstawach (zwykle natury medycznej), a na ile może wynikać z subiektywnego i nie zawsze wytłumaczalnego przeczucia spadkodawcy. Sąd w tej sprawie podziela stanowisko pośrednie, zgodnie z którym nie można całkowicie ignorować przeczucia spadkodawcy, wynikającego choćby z podeszłego wieku, o ile jest ono uzasadnione jakimś obiektywnym czynnikiem, np. nagłym pogorszeniem stanu zdrowia. Wykluczyć jednak należy nadmierny rygoryzm i opieranie się ściśle na istnieniu obiektywnego ryzyka śmierci. Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 8 września 2020 r., sygn. V CSK 531/18, „<em> <!-- -->aktualnie przyjmuje się w większości wypowiedzi, że stan obawy rychłej śmierć powinien spełniać zarówno przesłankę obiektywną, jak i przesłankę subiektywną. W judykaturze podkreśla się, że przekonanie spadkodawcy o rychłej śmierci może uzasadniać każda przyczyna (zły stan zdrowia, podeszły wiek, znajdowanie się w sytuacji zagrażającej bezpośrednio życiu), która w świetle aktualnej wiedzy i doświadczenia życiowego, przy uwzględnieniu indywidualnych właściwości organizmu spadkodawcy, może być przyczyną jego bliskiej śmierci. Nie można bowiem całkowicie pomijać "przeczucia śmierci", mimo że nie można go w pełni racjonalnie wyjaśnić”</em>. Tożsame stanowisko Sąd Najwyższy zaprezentował też np. w postanowieniach z dnia 24 listopada 2022 r., sygn. II CSKP 1674/22; z dnia 7 czerwca 2019 r., sygn. I CSK 269/18; z dnia 14 lutego 2019 r., sygn. IV CSK 583/17; z dnia 3 grudnia 2010 r., sygn. I CSK 37/10; z dnia 8 lutego 2005 r., sygn. II CSK 128/05. W ostatnim ze wzmiankowanych postanowień Sąd Najwyższy wyjaśnił też, że świadkiem testamentu może być osoba, która przypadkowo przebywała w domu testatora i była obecna przez cały czas wyrażania ostatniej woli oraz oświadczenie to przyjęła (takie samo stanowisko zaprezentowano w postanowieniu z dnia 29 czerwca 2012 r., sygn. I CSK 575/11).</p> <p>24.  Przekładając powyższe na okoliczności niniejszej sprawy Sąd uznał, że <span class="anon-block">A. S. (1)</span> sporządziła ważny testament ustny, który został udokumentowany zgodnie z wymogami <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 952;art. 952 § 2)">art. 952 § 2 k.c.</a> </p> <p>25.  <span class="anon-block">A. S. (1)</span> wygłosiła swoje rozrządzenie na wypadek śmierci pozostając w obawie rychłej śmierci. Poczuła, że może ona ją dosięgnąć już wkrótce, zanim ureguluje z córką swoje sprawy mieszkaniowe. Wynikało to nie tylko z jej ogólnego stanu zdrowia – podeszłego wieku, postępujących chorób odbierających wzrok, przejścia 4 lata wcześniej zawału i udaru – ale też z nagłego pogorszenia samopoczucia wynikającego z utrzymujących się upałów (wywołujących zaduch w mieszkaniu) i omdlenia, które spowodowało upadek. Jest rzeczą powszechnie wiadomą, że fale upałów są zjawiskiem szczególnie niebezpiecznym dla osób w złym stanie zdrowia lub podeszłym wieku, dlatego w dacie 10 czerwca 2008 r. jej samopoczucie już tylko z tego powodu musiało być złe. Obniżenie samopoczucia w upalne dni jest oczywiście typowym odczuciem, ale dla osób w wieku podeszłym jest ono bardziej dolegliwe niż dla osób zdrowych w średnim lub młodym wieku. Dodatkowo <span class="anon-block">A. S. (1)</span> chwilowo utraciła przytomność, co z pewnością wzbudziło u niej dodatkowy niepokój i obawę o własne życie (zwłaszcza, że przeważnie przebywała w mieszkaniu sama i nikt by nie mógł jej w podobnej sytuacji pomóc). Obawy te zresztą wyraziła wprost mówiąc o tym, że nie wie, czy zdąży załatwić z wnioskodawczynią sprawę u notariusza. Jej słowa wszyscy obecni w pokoju zrozumieli jako rozrządzenie, aby jeśli coś stało się spadkodawczyni (w domyśle – jeśli wkrótce umrze), to jej mieszkanie przeszło na wnioskodawczynię. <span class="anon-block">M. P.</span> i jej córka w tamtym momencie nie widziały celu takiego oświadczenia, gdyż myślały, iż <span class="anon-block">A. S. (1)</span> jest matką <span class="anon-block">G. M.</span> i spadek po niej w naturalny sposób przejdzie na córkę, ale jego treść była dla nich zrozumiała. Okolicznością pozbawioną znaczenia dla oceny ważności testamentu oraz istnienia obawy rychłej śmierci jest też to, jaki związek z tą obawą miała śmierć spadkodawczyni trzy dni po sporządzeniu testamentu (tj. czy zgon pozostawał w związku przyczynowym z pogorszeniem się stanu zdrowia i samopoczucia, które uzasadniało obawę rychłej śmierci).</p> <p>26.  Jak wskazano już wyżej (pkt 23), do bycia świadkiem testamentu nie jest konieczne, aby spadkodawca przywołał świadków w konkretnym celu wysłuchania rozrządzeń testamentu ustnego. Wystarczy, że świadkowie ci są przy wygłaszaniu testamentu ustnego obecni, do nich testator adresuje swoją wypowiedź, a świadkowie ją wysłuchali (a nie tylko podsłuchali albo usłyszeli przypadkiem). Nie jest konieczne, aby świadkowie już w tym momencie zdawali sobie sprawę z doniosłości sytuacji i wiedzieli, że są świadkami testamentu (tak Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 11 sierpnia 2004 r., sygn. II CK 488/03).</p> <p>27.  Opisana wyżej sytuacja miała miejsce w niniejszej sprawie. <span class="anon-block">R. F.</span>, <span class="anon-block">M. P.</span> i <span class="anon-block">A. K.</span> wysłuchali oświadczenia spadkodawczyni i zdawali sobie sprawę, że kieruje ona swoje słowa właśnie do nich, a nie do <span class="anon-block">G. M.</span>. Nie ma znaczenia to, że <span class="anon-block">M. P.</span> i jej córka znalazły się w mieszkaniu w zasadzie przypadkowo, ani to, iż nie zdawały sobie od razu sprawy, że <span class="anon-block">A. S. (1)</span> właśnie wygłosiła testament ustny. Świadkowie testamentu sporządzili 30 czerwca – czyli 20 dni po wygłoszeniu przez <span class="anon-block">A. S. (1)</span> swojego oświadczenia – pismo stwierdzające treść testamentu ustnego i je podpisali. W stosunku do żadnej z tych osób nie zachodziły przeszkody do bycia świadkiem testamentu przewidziane w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 956)">art. 956 lub 957 k.c.</a> (w testamencie <span class="anon-block">A. S. (1)</span> nie przewidziała dla nich żadnej korzyści).</p> <p>28.  W swoim testamencie <span class="anon-block">A. S. (1)</span> zdecydowała o przyznaniu jedynego jej składnika majątkowego o istotnej wartości – mieszkania przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> – wnioskodawczyni <span class="anon-block">G. M.</span>. W myśl <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 961;art. 961 zd. 1)">art. 961 zd. 1 k.c.</a> jeżeli spadkodawca przeznaczył oznaczonej osobie w testamencie poszczególne przedmioty majątkowe, które wyczerpują prawie cały spadek, osobę tę poczytuje się w razie wątpliwości nie za zapisobiercę, lecz za spadkobiercę powołanego do całego spadku. Zatem należało uznać, że w swoim testamencie ustnym <span class="anon-block">A. S. (1)</span> powołała <span class="anon-block">G. M.</span> jako jedynego spadkobiercę do całości spadku.</p> <p>29.  <span class="anon-block">G. M.</span> nie złożyła oświadczenia o przyjęciu lub odrzuceniu spadku. Zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 1015;art. 1015 § 1;art. 1015 § 2)">art. 1015 § 1 i 2 k.c.</a> w brzmieniu obowiązującym na dzień otwarcia spadku po <span class="anon-block">A. S. (1)</span> brak złożenie oświadczenia w terminie sześciu miesięcy był równoznaczny z przyjęciem spadku wprost. Mimo upływu lat i zmiany treści <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 1015;art. 1015 § 2)">art. 1015 § 2 k.c.</a> przepis ten znajduje zastosowanie do spadku po <span class="anon-block">A. S. (1)</span> w swoim ówczesnym brzmieniu (co wynika z art. 6 ustawy z dnia 20 marca 2015 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw, Dz.U. z 2015 r., poz. 539). Tym samym Sąd stwierdził nabycie spadku po <span class="anon-block">A. S. (1)</span> przez wnioskodawczynię zgodnie z wnioskiem.</p> <p> <strong> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->Koszty postępowania</span> </strong> </p> <p>30.  O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 520;art. 520 § 1)">art. 520 § 1 k.p.c.</a>, ustalając, że każdy z uczestników ponosi koszty postępowania związane ze swoim udziałem w sprawie. W ocenie Sądu w sprawie niniejszej nie zachodziła podstawa, aby odejść od wspomnianej zasady i stosunkowo rozdzielić obowiązek zwrotu kosztów lub włożyć go tylko na jednego z uczestników. Jakkolwiek uczestnik Miasto <span class="anon-block">(...)</span> zajmował przeciwne stanowisko do wnioskodawczyni to jednak jego wnioski lub stanowisko procesowe nie przyczyniły się w żaden sposób do przedłużenia postępowania lub przeprowadzenia dodatkowych dowodów. Nawet w razie braku aktywności tego uczestnika Sąd musiałby bowiem przesłuchać świadków testamentu i zwrócić się o dokumentację medyczną z uwagi na obowiązek badania z urzędu, kto jest spadkobiercą (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 670;art. 670 § 1)">art. 670 § 1 k.p.c.</a>).</p> <p>31.  W związku z tym, że w toku postępowania Skarb Państwa tymczasowo pokrył wynagrodzenie za udostępnienie kopii dokumentacji medycznej w kwocie 49,84 zł należało tym wydatkiem obciążyć w całości wnioskodawczynię zgodnie z art. 113 ust. 1 w zw. z art. 83 ust. 2 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. To wnioskodawczyni realizowała (i zrealizowała skutecznie) swój interes prawny w postępowaniu, dlatego też powinna koszt związany z zebraniem w sprawie wskazanego dowodu.</p> <p>Zarządzenie:<br/> <span class="anon-block">(...)</span> </p> </div>