II Ca 1074/13
Common courts2014-12-04
Case number
II Ca 1074/13
Judgment date
2014-12-04
Type
DECISION
Legal basis
Judgment text
<p>
<strong>
<!-- -->Sygn. akt II Ca 1074/13</strong>
</p>
<div>
<h2>POSTANOWIENIE</h2>
<p>Dnia 4 grudnia 2014 roku</p>
<p>Sąd Okręgowy w Lublinie II Wydział Cywilny Odwoławczy</p>
<p>w składzie;</p>
<p>Przewodniczący: Sędzia Sądu Okręgowego Ewa Łuchtaj (spr.)<br/>Sędziowie: Sędzia Sądu Okręgowego Magdalena Kuczyńska</p>
<p>Sędzia Sądu Okręgowego Anna Podolska - Kojtych Protokolant: Dorota Hordziejewska</p>
<p>po rozpoznaniu w dniu 27 listopada 2014 roku w Lublinie</p>
<p>na rozprawie</p>
<p>sprawy z wniosku <span class="anon-block">D. W. (1)</span> i <span class="anon-block">E. W.</span>
</p>
<p>z udziałem <span class="anon-block">Z. W.</span>, <span class="anon-block">S. T. (1)</span>, <span class="anon-block">A. K.</span>,</p>
<p>
<span class="anon-block">M. J.</span>, <span class="anon-block">D. C.</span>, <span class="anon-block">M. G.</span>,</p>
<p>
<span class="anon-block">E. G.</span>, <span class="anon-block">T. K.</span>, <span class="anon-block">M. S.</span>,</p>
<p>
<span class="anon-block">Z. T.</span>, <span class="anon-block">B. B. (1)</span>, <span class="anon-block">A. S.</span>
</p>
<p>o stwierdzenie zasiedzenia</p>
<p>na skutek apelacji wnioskodawców i uczestniczki <span class="anon-block">D. W. (2)</span>
</p>
<p>od postanowienia Sądu Rejonowego w Łukowie</p>
<p>z dnia 19 września 2013 roku, sygn. akt I Ns 353/10</p>
<p>
<strong>
<!-- -->postanawia:</strong>
</p>
<p>I. zmienić zaskarżone postanowienie w pkt I częściowo w ten sposób, że stwierdzić, iż <span class="anon-block">D. W. (1)</span> syn <span class="anon-block">H.</span> i <span class="anon-block">D.</span> oraz <span class="anon-block">E. W.</span> syn <span class="anon-block">H.</span> i <span class="anon-block">D.</span> nabyli przez zasiedzenie z dniem 31 października 2009 roku własność nieruchomości położonych w miejscowości <span class="anon-block">T.</span>, gm. <span class="anon-block">Ł.</span>, oznaczonych w ewidencji gruntów jako <span class="anon-block">działki nr (...)</span> o powierzchni 1,25 ha,</p>
<p>nr <span class="anon-block">(...)</span> o powierzchni 0,38 ha, nr <span class="anon-block">(...)</span> o powierzchni 0,40 ha, nr <span class="anon-block">(...)</span> o powierzchni 0,62 ha, nr <span class="anon-block">(...)</span> o powierzchni 0,44 ha, nr <span class="anon-block">(...)</span> o powierzchni 0,20 ha, nr <span class="anon-block">(...)</span> o powierzchni 0,39 ha, nr <span class="anon-block">(...)</span> o powierzchni 0,38 ha, nr <span class="anon-block">(...)</span>
</p>
<p>o powierzchni 0,39 ha, nr <span class="anon-block">(...)</span> o powierzchni 0,43 ha, nr <span class="anon-block">(...)</span> o powierzchni<br/>0,35 ha, a nadto nieruchomości położonej w miejscowości <span class="anon-block">S.</span>, gm. <span class="anon-block">(...)</span>,<br/>oznaczonej w ewidencji gruntów jako <span class="anon-block">działka nr (...)</span> o powierzchni 0,11 ha;</p>
<p>II. uchylić zaskarżone postanowienie:</p>
<p>a)
w pkt I w pozostałej części, dotyczącej rozstrzygnięcia w przedmiocie<br/>wniosku o stwierdzenie nabycia przez zasiedzenie własności działek<br/>nr <span class="anon-block">(...)</span>, nr <span class="anon-block">(...)</span> i udziału w <em>
<!-- -->
<sup>
<!-- -->(
l)</sup>/2 </em>części we współwłasności <span class="anon-block">działki nr (...)</span>,<br/>położonych w miejscowości <span class="anon-block">T.</span>,</p>
<p>b)
w pkt II, III i IV w całości</p>
<p>i w tym zakresie sprawę przekazać Sądowi Rejonowemu w Łukowie do<br/>ponownego rozpoznania w innym składzie, pozostawiając temu Sądowi<br/>rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Sygn. Akt II Ca 1074/13</strong>
</p>
</div>
<div>
<h2>UZASADNIENIE</h2>
<p>We wniosku z dnia 19 marca 2010 roku <span class="anon-block">D. W. (1)</span> i <span class="anon-block">E. W.</span> domagali się stwierdzenia, iż z dniem 2 lipca 2009 roku nabyli przez zasiedzenie na współwłasność po ½ części:</p>
<p>- nieruchomości rolne o łącznej powierzchni 6,376 ha, położone w miejscowości <span class="anon-block">T.</span> i <span class="anon-block">S.</span>, oznaczone w ewidencji gruntów jako działki nr, nr: <span class="anon-block">(...)</span> w <span class="anon-block">T.</span>, nr <span class="anon-block">(...)</span> w <span class="anon-block">S.</span>,</p>
<p>- udział wynoszący ½ we współwłasności <span class="anon-block">działki nr (...)</span> w <span class="anon-block">T.</span>.</p>
<p>W uzasadnieniu wniosku wskazali, że samoistnymi posiadaczami wymienionych działek od 1 lipca 1979 roku byli najpierw ich rodzice – <span class="anon-block">Z. W.</span> i <span class="anon-block">H. W.</span>, następnie zaś oni od momentu, gdy w 2000 roku <span class="anon-block">Z. W.</span> przeszła na emeryturę rolniczą. W posiadanie nieruchomości rodzice ich weszli po tym jak w czerwcu 1979 roku formalny właściciel nieruchomości, brat <span class="anon-block">Z. W.</span> – <span class="anon-block">S.</span> <span class="anon-block">T.</span>, wyprowadził się do <span class="anon-block">W.</span> i zaprzestał korzystać z gospodarstwa. Na prośbę rodziców <span class="anon-block">Z. W.</span> – <span class="anon-block">P.</span> i <span class="anon-block">A.</span> <span class="anon-block">T.</span> małżonkowie <span class="anon-block">W.</span> przeprowadzili się do <span class="anon-block">T.</span>. Powyższą sytuację aprobował <span class="anon-block">S. T. (1)</span>, który obiecywał także formalnie przenieść na nich własność gospodarstwa, czego jednak nie uczynił.</p>
<p>Uczestniczki <span class="anon-block">Z. W.</span>, <span class="anon-block">A. K.</span>, <span class="anon-block">M. G.</span>, <span class="anon-block">E. G.</span> popierały wniosek.</p>
<p>Uczestnik <span class="anon-block">S. T. (1)</span> wnosił o oddalenie wniosku, utrzymując, że w posiadaniu gospodarstwa pozostawał do 1985 roku, dopiero wtedy bowiem przeprowadził się do <span class="anon-block">W.</span>. Wskazywał ponadto, że pobyt małżonków <span class="anon-block">W.</span> w jego gospodarstwie w <span class="anon-block">T.</span> nie został z nim uzgodniony, zameldowali ich rodzice. Z nim małżonkowie <span class="anon-block">W.</span> zawarli jedynie umowę dzierżawy.</p>
<p>Postanowieniem z dnia 19 września 2013 roku Sąd Rejonowy w Łukowie oddalił wniosek (pkt I), zasądził na rzecz uczestnika <span class="anon-block">S. T. (1)</span> od <span class="anon-block">D. W. (1)</span>, <span class="anon-block">E. W.</span> oraz <span class="anon-block">Z. W.</span> solidarnie tytułem zwrotu kosztów postępowania kwotę 1296,68 zł (pkt II), w pozostałym zakresie stwierdził, że koszty postępowania ponoszą wnioskodawca i uczestnicy w wysokości poniesionych wydatków (pkt III) oraz nie obciążył uczestników zapłatą kosztów sądowych, od uiszczenia których zwolnieni zostali wnioskodawcy (pkt IV).</p>
<p>Podstawę tego rozstrzygnięcia stanowiły następujące ustalenia faktyczne:</p>
<p>Umową przekazania własności i posiadania gospodarstwa rolnego z dnia 15 marca 1979 roku <span class="anon-block">S. T. (1)</span> nabył, należące poprzednio do jego rodziców <span class="anon-block">P. T. (1)</span> i <span class="anon-block">A.</span> <span class="anon-block">T.</span>, gospodarstwo rolne obejmujące nieruchomości położone w miejscowości <span class="anon-block">T.</span>, oznaczone w ewidencji jako <span class="anon-block">działki nr (...)</span> o pow. 1,25 ha, nr <span class="anon-block">(...)</span> o pow. 0,38 ha, nr <span class="anon-block">(...)</span> o pow. 0,40 ha, nr <span class="anon-block">(...)</span> o pow. 0,62 ha, nr <span class="anon-block">(...)</span> o pow. 0,44 ha, nr <span class="anon-block">(...)</span> o pow. 0,20 ha, nr <span class="anon-block">(...)</span> o pow. 0,39 ha, nr <span class="anon-block">(...)</span> o pow. 0,38 ha, nr <span class="anon-block">(...)</span> o pow. 0,39 ha, nr <span class="anon-block">(...)</span> o pow. 0,43 ha, nr <span class="anon-block">(...)</span> o pow. 0,35 ha, nr <span class="anon-block">(...)</span> o pow. 0,7309 ha i nr <span class="anon-block">(...)</span> o pow. 0,3051 ha, oraz położoną w miejscowości <span class="anon-block">S.</span>, oznaczoną w ewidencji gruntów nr <span class="anon-block">(...)</span> o pow. 0,11 ha, a nadto udział w ½ części we współwłasności nieruchomości położonej w <span class="anon-block">T.</span>, oznaczonej nr <span class="anon-block">(...)</span> o pow. 1,08 ha. Dnia 2 października 1979 roku na podstawie umowy sprzedaży zawartej w formie aktu notarialnego Rep. A Nr <span class="anon-block"> (...)</span>, sporządzonego w Państwowym Biurze Notarialnym we <span class="anon-block">W.</span>, <span class="anon-block">S. T. (1)</span> nabył nieruchomość położoną we <span class="anon-block">W.</span>, pozostającą w użytkowaniu wieczystym, zabudowaną budynkiem mieszkalnym. W dacie zawarcia umowy sprzedaży budowa budynku mieszkalnego była dopiero rozpoczęta, wykonane było jedynie podpiwniczenie w stanie surowym. Po nabyciu tej nieruchomości <span class="anon-block">S. T. (1)</span> powziął decyzję o wyprowadzeniu się do <span class="anon-block">W.</span> i nie był zainteresowany stałym prowadzeniem gospodarstwa rolnego w <span class="anon-block">T.</span>. Z tego względu rodzice <span class="anon-block">S. T. (1)</span> zwrócili się o pomoc w prowadzeniu gospodarstwa do swojej córki <span class="anon-block">Z. W.</span> i zięcia <span class="anon-block">H. W.</span>, zamieszkałych w <span class="anon-block">S.</span>. W 1979 roku za zgodą rodziców zamieszkali oni w gospodarstwie <span class="anon-block">S. T.</span>, jednakże wskutek nieporozumień z <span class="anon-block">P. T. (1)</span> w 1980 roku powtórnie przeprowadzili się do <span class="anon-block">S.</span>. W początku lat 80-tych gospodarstwo prowadzone było w ten sposób, że prace związane z jego prowadzeniem wykonywane były przez różnych członków rodziny <span class="anon-block">P. T. (1)</span> i <span class="anon-block">A.</span> <span class="anon-block">T.</span> pod ich kierownictwem. Także <span class="anon-block">S. T. (1)</span> uczestniczył w tych pracach, jeżeli przebywał w <span class="anon-block">T.</span>. Sprzedawał także zwierzęta rzeźne oraz wyhodowane w gospodarstwie do 1982 roku. Jednocześnie w tym czasie uczestnik nadzorował roboty budowlane prowadzone na jego nieruchomości we <span class="anon-block">W.</span>. W 1983 roku ostatecznie rodzice zdecydowali, że prowadzenie gospodarstwa rolnego przejmie rodzina <span class="anon-block">W.</span>, natomiast w przyszłości <span class="anon-block">S. T. (1)</span> także formalnie przeniesie na nich własność gospodarstwa. Od tamtej pory do chwili obecnej nieprzerwanie gospodarstwo rolne prowadzili członkowie rodziny <span class="anon-block">W.</span>. Z uwagi na to, że ojciec <span class="anon-block">Z. W.</span> - <span class="anon-block">P.</span> <span class="anon-block">T.</span> ze względu na prace w gospodarstwie utracił prawo do renty, spisana została umowa dzierżawy pomiędzy <span class="anon-block">S. T. (1)</span> a <span class="anon-block">Z. W.</span> na okres lat 1984-1989, mająca stanowić dowód tego, że gospodarstwo jest prowadzone przez inną osobę. Jednakże czynsz z tytułu tej umowy nie był nigdy regulowany.</p>
<p>Z ustaleń Sądu Rejonowego wynika również, iż 8 stycznia 1985 roku <span class="anon-block">S. T. (1)</span> zameldował się na pobyt stały we <span class="anon-block">W.</span>. Tam również przeprowadzili się rodzice, gdzie mieszkali do końca życia. <span class="anon-block">P. T. (1)</span> zmarł w 1989 roku, zaś <span class="anon-block">A. T.</span> w 1993 roku. <span class="anon-block">H. W.</span>, <span class="anon-block">Z. W.</span>, <span class="anon-block">E. W.</span> i <span class="anon-block">D. W. (1)</span> byli zameldowani do 28 grudnia 1979 roku w <span class="anon-block">S.</span>, od 28 grudnia 1979 roku do 6 lutego 1981 roku w <span class="anon-block">T.</span> <span class="anon-block">Rogach (...)</span>, od 6 lutego 1981 roku do 5 marca 1986 roku ( <span class="anon-block">H. W.</span>: do 14 lipca 1986 roku ) w <span class="anon-block">S.</span> i od 5 marca 1986 roku ( <span class="anon-block">H. W.</span> – od 14 lipca 1986 roku ) w <span class="anon-block">T.</span> <span class="anon-block">Rogach (...)</span>. Wnioskodawcy <span class="anon-block">E. W.</span> i <span class="anon-block">D. W. (1)</span> w okresie 14 listopada 1979 – 20 sierpnia 1980 roku uczęszczali do Szkoły Podstawowej w <span class="anon-block">T.</span>, następnie zaś przepisani zostali do Szkoły Podstawowej w <span class="anon-block">S.</span>. <span class="anon-block">Z. W.</span> w okresie od 24 kwietnia 1978 roku do 8 sierpnia 1983 roku zatrudniona była w <span class="anon-block"> Zespole (...)</span> w <span class="anon-block">Ł.</span>.</p>
<p>Postanowieniem z dnia 30 grudnia 2009 roku w sprawie I Ns 1045/09 Sąd Rejonowy w Łukowie stwierdził, iż udział w gospodarstwie rolnym, wchodzący w skład spadku po <span class="anon-block">H. W.</span>, zmarłym dnia 16 maja 1998 roku, na podstawie ustawy nabyli żona <span class="anon-block">Z. W.</span> w ¼ części oraz dzieci: <span class="anon-block">E. W.</span>, <span class="anon-block">D. W. (1)</span> i <span class="anon-block">A. K.</span> po ¼ części każde z nich.</p>
<p>
<span class="anon-block">S. T. (1)</span> nie zawarł umowy przenoszącej własność wymienionych nieruchomości na członków rodziny <span class="anon-block">W.</span>. Po złożeniu wniosku o zasiedzenie w niniejszej sprawie uczestnik <span class="anon-block">S. T. (1)</span> w dniu 10 lutego 2011 roku wniósł do Sądu Rejonowego w Łukowie pozew o wydanie opisanych wyżej nieruchomości przeciwko <span class="anon-block">Z. W.</span>, <span class="anon-block">D. W. (1)</span> i <span class="anon-block">E. W.</span>. Pozew został zarejestrowany pod sygnaturą I C 24/11. Postanowieniem z dnia 9 marca 2011 roku Sąd zawiesił postępowanie w tej sprawie do czasu prawomocnego rozpoznania i rozstrzygnięcia sprawy z wniosku o zasiedzenie.</p>
<p>Przedstawiony powyżej stan faktyczny Sąd pierwszej instancji ustalił na podstawie dowodów z zeznań wnioskodawcy <span class="anon-block">D. W. (1)</span> i uczestników: <span class="anon-block">Z. W.</span>, <span class="anon-block">S. T. (1)</span>, <span class="anon-block">M. G.</span>, zeznań świadków: <span class="anon-block">A. D. (1)</span>, <span class="anon-block">B. T.</span>, <span class="anon-block">T. T. (3)</span>, <span class="anon-block">T. T. (3)</span> s. <span class="anon-block">F.</span>, <span class="anon-block">L. J.</span>, <span class="anon-block">S. P.</span>, <span class="anon-block">M. Ż.</span>, <span class="anon-block">F. Ż.</span>, <span class="anon-block">J. K.</span>, <span class="anon-block">S. T. (2)</span>, <span class="anon-block">E. T. (1)</span>, <span class="anon-block">I. C.</span> oraz dowodów z dokumentów szczegółowo wskazanych w treści pisemnego uzasadnienia.</p>
<p>Sąd Rejonowy podkreślił, że kwestią sporną w niniejszej sprawie było to w jakim okresie wnioskodawcy i ich rodzice posiadali gospodarstwo rolne należące do uczestnika <span class="anon-block">S. T. (1)</span>, jaki był w przeszłości charakter tego posiadania – czy było ono zawsze samoistne, czy też uprzednio zależne, a jeśli tak, to od kiedy przybrało ono odmienny charakter.</p>
<p>Analizując zgromadzony materiał dowodowy Sąd pierwszej instancji doszedł do wniosku, że posiadanie nieruchomości przez <span class="anon-block">Z.</span> i <span class="anon-block">H.</span> małżonków <span class="anon-block">W.</span> miało charakter samoistny. Opierało się na zezwoleniu na prowadzenie gospodarstwa przez rodziców, którzy pomimo formalnego przekazania gospodarstwa <span class="anon-block">S. T.</span> nadal postrzegani byli przez dzieci jako osoby uprawnione do bieżącego kierowania nim, w przeciwieństwie do <span class="anon-block">S. T. (1)</span>, który mimo formalnego tytułu własności brał w tym udział tylko w niewielkim stopniu i planował całkowite wyprowadzenie się do <span class="anon-block">W.</span>. Jednocześnie jednak Sąd uznał, że dowody z dokumentów świadczą o tym, iż dopiero po 1982 roku doszło do przejęcia przez rodzinę <span class="anon-block">W.</span> prowadzenia gospodarstwa rolnego <span class="anon-block">S. T.</span>. Zdaniem Sądu brak jest obiektywnych dowodów wskazujących na to, że wejście w samoistne posiadanie nastąpiło przed tym rokiem. Zasadnicze znaczenie dla weryfikacji prawdziwości twierdzeń wnioskodawców, uczestniczki <span class="anon-block">Z. W.</span> oraz świadków przez nich powołanych Sąd Rejonowy przypisał danym wynikającym z informacji o okresach zameldowania rodziny <span class="anon-block">W.</span> w <span class="anon-block">S.</span> i <span class="anon-block">T.</span> oraz o okresie uczęszczania wnioskodawców do szkoły w <span class="anon-block">T.</span>. Podkreślił, że dopiero po ujawnieniu tych okoliczności <span class="anon-block">Z. W.</span>, która dotychczas twierdziła, że pobyt ich rodziny w <span class="anon-block">T.</span> miał mieć charakter stały i nieprzerwany, wyjaśniła, że istotnie po początkowym pobycie w <span class="anon-block">T.</span> wskutek konfliktu z ojcem zmuszeni byli wyprowadzić się z powrotem do <span class="anon-block">S.</span>, jednak już w 1983 roku powrócili do uprawy gospodarstwa w <span class="anon-block">T.</span>. Zdaniem Sądu Rejonowego rezygnacja z zamieszkiwania, i formalne wymeldowanie z siedliska, stanowiącego ośrodek gospodarstwa rolnego w <span class="anon-block">T.</span> wskazuje na zarzucenie w tym czasie zamiaru dalszego pobytu w tym gospodarstwie, co musiało oznaczać także zaprzestanie dalszego jego prowadzenia. Sąd podkreślił, że trudno przypuszczać, aby <span class="anon-block">P. T. (1)</span>, pokłóciwszy się z córką na tyle, że zmuszona była wraz z rodziną powrócić do <span class="anon-block">S.</span>, nadal widział w niej swojego następcę w prowadzeniu gospodarstwa rolnego. Tym bardziej i ona nie mogła w tym okresie uważać się za osobę upoważnioną do władania gospodarstwem wbrew woli ojca. Zdaniem Sądu Rejonowego, jeżeli w kolejnych latach małżonkowie <span class="anon-block">W.</span> brali udział w pracach w gospodarstwie w <span class="anon-block">T.</span>, to jedynie w formie dorywczej pomocy, tak jak inni członkowie rodziny. Natomiast od 1983 roku ponownie prowadzenie przez nich gospodarstwa nabrało charakteru posiadania samoistnego i miało charakter już niczym nieprzerwany do chwili obecnej. Sąd zwrócił uwagę na to, że aby moc zająć się w pełni prowadzeniem gospodarstwa rolnego <span class="anon-block">Z. W.</span> zaprzestała pracy w szpitalu, co miało miejsce 1983 roku. Taka motywacja rezygnacji z pracy jest według Sądu prawdopodobna. Uczestniczce zbyt ciężko było pogodzić obowiązki wynikające z wyczerpującej pracy w szpitalu w <span class="anon-block">Ł.</span> i jednocześnie prowadzić gospodarstwo rolne. W efekcie Sąd doszedł do przekonania, że prawdopodobnie na początku 1983 roku, gdyż 5 lutego 1983 roku <span class="anon-block">Z. W.</span> zapłaciła pierwszą ratę podatku rolnego, powtórnie doszło do porozumienia pomiędzy rodzicami i małżonkami <span class="anon-block">W.</span>, w wyniku czego znowu przejęli oni prowadzenie gospodarstwa, dojeżdżając początkowo z <span class="anon-block">S.</span>, następnie przeprowadzając się do <span class="anon-block">T.</span>. <span class="anon-block">S. T. (1)</span> akceptował tę sytuację, na co wskazuje brak jakichkolwiek prób z jego strony usunięcia wnioskodawców i <span class="anon-block">Z. W.</span> z gospodarstwa w <span class="anon-block">T.</span>. Jednocześnie Sąd Rejonowy uznał, że umowa dzierżawy zawarta przez małżonków <span class="anon-block">W.</span> ze <span class="anon-block">S. T. (1)</span> na lata 1984 - 1989 miała charakter czysto pozorny. Powodem jej zawarcia było wyłącznie przywrócenie uprawnień rentowych rodzicom. Sąd podkreślił, że umowa nie została przedłużona na lata następne.</p>
<p>Mimo tej treści ustaleń faktycznych Sąd Rejonowy uznał, że wniosek nie może zostać uwzględniony, ponieważ poprzez wystąpienie przez uczestnika <span class="anon-block">S. T. (1)</span> przeciwko wnioskodawcom i <span class="anon-block">Z. W.</span> z powództwem o wydanie wymienionych nieruchomości doszło do przerwania biegu zasiedzenia, którego początek należy liczyć od dnia 5 lutego 1983 roku. Z uwagi na to, że nastąpiło to po 28 latach i 5 dniach nieprzerwanego samoistnego ich posiadania, wymieniony okres jest niewystarczający do stwierdzenia zasiedzenia.</p>
<p>Jako podstawę prawną rozstrzygnięcia Sąd Rejonowy wskazał <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 175)">art. 175 k.c.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 123;art. 123 § 1;art. 123 § 1 pkt. 1)">art. 123 § 1 pkt 1 k.c.</a>
</p>
<p>Orzeczenie o kosztach postępowania Sąd uzasadnił treścią <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 520;art. 520 § 3)">art. 520 § 3 k.p.c.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 98;art. 98 § 1;art. 98 § 3)">art. 98 § 1 i 3 k.p.c.</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 99)">art. 99 k.p.c.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20021631349" title="Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu - Dz. U. z 2002 r. Nr 163, poz. 1349 (§ 6;§ 6 pkt. 5;§ 7;§ 7 pkt. 1)">§ 6 pkt 5 oraz § 7 pkt 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu</a> ( Dz. U. Nr 163 , poz. 1349 ).</p>
<p>Apelacje od tego postanowienia zostały wniesione przez wnioskodawców oraz uczestniczkę <span class="anon-block">Z. W.</span>, przy czym obie apelacje mają identyczną treść.</p>
<p>Skarżący zarzucili:</p>
<p>I. naruszenie prawa materialnego, tj. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 172)">art. 172 k.c.</a> poprzez przyjęcie, że wnioskodawcy nie nabyli z dniem 2 lipca 2009 roku na współwłasność po ½ części nieruchomości objętych wnioskiem,</p>
<p>II. naruszenie prawa procesowego, które mogło mieć wpływ na treść wydanego orzeczenia, tj:</p>
<p>a)
przepisu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 k.p.c.</a> przez brak wszechstronnego i obiektywnego rozważenia zebranego materiału dowodowego, co doprowadziło do sprzeczności istotnych ustaleń Sądu z tym materiałem, tj.</p>
<p>- błędne ustalenie, że w początkach lat 80-ych gospodarstwo prowadzone było w ten sposób, że prace związane z jego prowadzeniem były wykonywane przez członów rodziny <span class="anon-block">P. T. (1)</span> i <span class="anon-block">A.</span> <span class="anon-block">T.</span> pod ich kierownictwem, a także <span class="anon-block">S. T. (1)</span> uczestniczył w nich,</p>
<p>- dowolne ustalenie, że rodzina <span class="anon-block">W.</span> utraciła posiadanie gospodarstwa w 1980 roku,</p>
<p>- błędne ustalenie, że <span class="anon-block">Z. W.</span> i <span class="anon-block">H. W.</span> w kolejnych latach (od roku 1980 do roku 1983) brali udział w pracach w gospodarstwie w <span class="anon-block">T.</span> jedynie w formie dorywczej pomocy, tak jak inni członkowie rodziny,</p>
<p>- nieprawidłowe przyjęcie, że wejście w posiadanie nieruchomości w lecie 1979 roku (przez <span class="anon-block">Z. W.</span> i <span class="anon-block">H. W.</span>) po upływie roku zostało przerwane najpóźniej z dniem 1 września 1980 roku;</p>
<p>III. sprzeczność poczynionych przez Sąd ustaleń z treścią zebranego materiału dowodowego poprzez przyjęcie przez Sąd – mimo, że fakty te nie zostały potwierdzone materiałem dowodowym, w szczególności nie zostały przesłuchane na te okoliczności strony, jak i świadkowie – że w roku 1980 małżonkowie <span class="anon-block">W.</span> utracili posiadanie gospodarstwa w <span class="anon-block">T.</span>, a dopiero od 5 lutego 1983 roku byli samoistnymi posiadaczami nieruchomości wchodzących w skład tego gospodarstwa, stanowiących formalnie własność <span class="anon-block">S. T. (1)</span>.</p>
<p>Wskazując na te zarzuty apelujący wnieśli o zmianę zaskarżonego postanowienia poprzez stwierdzenie, że <span class="anon-block">D. W. (1)</span> i <span class="anon-block">E. W.</span> nabyli przez zasiedzenie z dniem 2 lipca 2009 roku na współwłasność w udziałach po ½ części:</p>
<p>- nieruchomości rolne położone w <span class="anon-block">T.</span>, oznaczone jako działki nr, nr <span class="anon-block">(...)</span>, a nadto nr <span class="anon-block">(...)</span>, dla których Sąd Rejonowy w Łukowie prowadzi <span class="anon-block">księgę wieczystą KW Nr (...)</span>,</p>
<p>- nr <span class="anon-block">(...)</span> położona w <span class="anon-block">S.</span>,</p>
<p>- udział wynoszący ½ we współwłasności nieruchomości oznaczonej jako <span class="anon-block">działka nr (...)</span>, położonej w <span class="anon-block">T.</span>,</p>
<p>ewentualnie o uchylenie zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu w Łukowie do ponownego rozpoznania wraz z rozstrzygnięciem o kosztach instancji odwoławczej, a nadto o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Sąd Okręgowy zważył, co następuje</strong>.</p>
<p>Apelacje zasługują na uwzględnienie, przy czym oba zawarte w nich wnioski są trafne.</p>
<p>Żądanie uchylenia zaskarżonego postanowienia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu jest zasadne w odniesieniu do rozstrzygnięcia w przedmiocie wniosku o stwierdzenie nabycia przez zasiedzenie własności <span class="anon-block">działek nr (...)</span> oraz udziału w ½ części we współwłasności <span class="anon-block">działki nr (...)</span>, położonych w <span class="anon-block">T.</span>.</p>
<p>Jak wynika z treści wpisów w działach I i II <span class="anon-block">księgi wieczystej KW Nr (...)</span> (KW Nr <span class="anon-block"> (...)</span> przed migracją) właścicielem <span class="anon-block">działek nr (...)</span>, położonych w <span class="anon-block">T.</span>, jest <span class="anon-block">F. Ż.</span> s. <span class="anon-block">W.</span> i <span class="anon-block">M.</span> (k. 19 – 20 akt KW Nr <span class="anon-block">(...)</span>). Własność tych działek, podobnie jak własność udziału w ½ części w <span class="anon-block">działce nr (...)</span> <span class="anon-block">F. Ż.</span> nabył na podstawie umowy darowizny zawartej w dniu 18 stycznia 2010 roku ze <span class="anon-block">S. T. (1)</span> w formie prawem przepisanej (wypis aktu notarialnego Rep.A Nr <span class="anon-block"> (...)</span>, sporządzonego przez notariusza w <span class="anon-block">Ł.</span> <span class="anon-block">J. M.</span> k. 6-8 akt wymienionej księgi wieczystej). Sąd Rejonowy ustalił tymczasem, że wszystkie działki objęte wnioskiem o zasiedzenie, w tym wyżej wymienione działki leśne (wypis z rejestru gruntów k. 9 akt KW Nr <span class="anon-block">(...)</span>, wypis aktu notarialnego jw.) stanowią własność <span class="anon-block">S. T. (1)</span>. Przez to postępowanie przed Sądem pierwszej instancji toczyło się bez udziału właściciela <span class="anon-block">działek nr (...)</span> i współwłaściciela <span class="anon-block">działki nr (...)</span>, a <span class="anon-block">F. Ż.</span> został wezwany do udziału w sprawie dopiero w postępowaniu apelacyjnym (postanowienie k. 887).</p>
<p>Z treści <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 609;art. 609 § 2)">art. 609 § 2 k.p.c.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 510;art. 510 § 1)">art. 510 § 1 k.p.c.</a> wynika, że w postępowaniu w sprawie o zasiedzenie powinni brać udział wszyscy zainteresowani. Nie ulega wątpliwości, że do osób tych zalicza się właściciel nieruchomości, przeciwko któremu biegnie termin zasiedzenia. Jego wezwanie do udziału w sprawie ma zagwarantować realizację uprawnienia do podjęcia obrony przeciwko żądaniu wnioskodawcy. Możliwość realizacji tego uprawnienia powinna być zapewniona w pierwszej kolejności w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, który winien przeprowadzić postępowanie dowodowe, w tym dowody powoływane przez właściciela nieruchomości, ocenić te dowody i ustalić podstawę faktyczną rozstrzygnięcia. Przeniesienie tych etapów postępowania do instancji odwoławczej oznaczałoby naruszenie konstytucyjnej zasady dwuinstancyjności postępowania sądowego, wyrażonej w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970780483" title="Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. - Dz. U. z 1997 r. Nr 78, poz. 483 (art. 176;art. 176 ust. 1)">art. 176 ust. 1 Konstytucji RP</a> zwłaszcza w sytuacji, gdy w wyniku postępowania odwoławczego doszłoby do wydania orzeczenia niekorzystnego dla uczestnika wezwanego do sprawy dopiero na etapie tego postępowania. Taki uczestnik zostałby bowiem pozbawiony możliwości zaskarżenia orzeczenia sądu apelacyjnego w zwykłym toku instancji.</p>
<p>W niniejszej sprawie uczestnik <span class="anon-block">F. Ż.</span> sprzeciwił się apelacji i wnioskowi o zasiedzenie w części dotyczącej działek, których jest właścicielem. W odpowiedzi na apelację wywodził, że posiadał <span class="anon-block">działki nr (...)</span> i udział w <span class="anon-block">działce nr (...)</span> jeszcze przed zawarciem ze <span class="anon-block">S. T. (1)</span> umowy darowizny z dnia 18 stycznia 2010 roku (odpowiedź na apelację k. 913 - 914). Wnosił jednocześnie o przeprowadzenie dowodu z jego przesłuchania w trybie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 299)">art. 299 k.p.c.</a> na okoliczność charakteru i okresu posiadania tych działek przez wnioskodawców i ich poprzedników.</p>
<p>Podkreślenia w tych okolicznościach wymaga także akt, że pozew o wydanie nieruchomości wniesiony w sprawie I C 24/11 nie obejmuje <span class="anon-block">działek nr (...)</span> (k. 2-3 akt dołączonych I C 24/11). Wbrew zatem ustaleniom przyjętym przez Sąd Rejonowy za podstawę rozstrzygnięcia, nie występują w rozpoznawanej sprawie przesłanki do uznania, że w odniesieniu do tych działek doszło do przerwy biegu zasiedzenia poprzez wszczęcie procesu windykacyjnego przez <span class="anon-block">S. T. (1)</span>. Tym samym, nawet gdyby uznać za prawidłowe stanowisko Sądu pierwszej instancji, co do tego, że bieg zasiedzenia rozpoczął się dopiero od dnia 5 lutego 1983 roku, należałoby uznać, że w dacie orzekania przez ten Sąd istniały warunki do stwierdzenia zasiedzenia na rzecz wnioskodawców w odniesieniu do <span class="anon-block">działek nr (...)</span> i udziału we współwłasności <span class="anon-block">działki nr (...)</span>. Z dniem 5 lutego 2013 roku upłynąłby bowiem okres 30 lat nieprzerwanego, samoistnego i w złej wierze, posiadania wymienionych działek przez wnioskodawców i ich poprzedników. Oddalenie wniosku w tym zakresie, w ustaleniach faktycznych poczynionych przez Sąd Rejonowy i w sytuacji, gdy pozew windykacyjny w sprawie I C 24/11 nie dotyczy tych nieruchomości, należałoby uznać zatem za wadliwe. To zaś nakazywałoby sądowi drugiej instancji uwzględnić w tej części apelacje wnioskodawców i uczestniczki <span class="anon-block">Z. W.</span> bez konieczności czynienia jakichkolwiek dodatkowych ustaleń. Wydanie tej treści orzeczenia apelacyjnego byłoby oczywiście niekorzystne dla uczestnika <span class="anon-block">F. Ż.</span>, który nie biorąc udziału w postępowaniu pierwszoinstancyjnym w charakterze uczestnika i nie mogąc przez to przedstawiać własnego stanowiska w sprawie oraz zgłaszać wniosków dowodowych, zostałby pozbawiony możliwości wykazania własnych racji, a ponadto pozbawiony konstytucyjnego prawa do rozpoznania sprawy przez sąd w postępowaniu co najmniej dwuinstancyjnym. Jednocześnie wskazać należy, iż przeprowadzenie przez sąd odwoławczy postępowania dowodowego, postulowanego przez uczestnika <span class="anon-block">F. Ż.</span>, a poświęconego ustaleniu wskazanych przez niego, nowych i istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności, prowadziłoby do tego samego. W przypadku ustalenia, w wyniku tak przeprowadzonych dowodów, stanu faktycznego odmiennego od wskazywanego przez uczestnika, Sąd Okręgowy również musiałby wydać postanowienie niekorzystne dla niego, co odbyłoby się z naruszeniem jego prawa wynikającego z art. 176 ust. 1 ustawy zasadniczej, zaś w przypadku ustalenia tego stanu zgodnie z twierdzeniami <span class="anon-block">F. Ż.</span> wymienione prawo zostałoby naruszone wobec apelujących.</p>
<p>Przedstawione okoliczności, zdaniem Sądu Okręgowego, uzasadniają uchylenie zaskarżonego postanowienia w odniesieniu do rozstrzygnięcia w przedmiocie wniosku o stwierdzenie nabycia przez zasiedzenie własności <span class="anon-block">działek nr (...)</span> i udziału we współwłasności <span class="anon-block">działki nr (...)</span>, położonych w <span class="anon-block">T.</span>, oraz przekazanie sprawy w tym zakresie, na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 386;art. 386 § 4)">art. 386 § 4 k.p.c.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 13;art. 13 § 2)">art. 13 § 2 k.p.c.</a>, do ponownego rozpoznania temu Sądowi (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 maja 2014 roku, II CSK 509/13, LEX nr 1511198, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 21 maja 2002 roku, III CKN 948/00, OSNC 2003/5/68). W zaistniałych okolicznościach zachodzi bowiem konieczność przeprowadzenia przez Sąd pierwszej instancji, z udziałem <span class="anon-block">F. Ż.</span>, w całości postępowania dowodowego odnoszącego się do żądania stwierdzenia nabycia przez zasiedzenie własności <span class="anon-block">działek nr (...)</span> i udziału we współwłasności <span class="anon-block">działki nr (...)</span>.</p>
<p>W toku ponownego rozpoznania sprawy w tym zakresie uczestnik <span class="anon-block">F. Ż.</span> będzie miał możliwość podjęcia wszelkich działań procesowych, nie wyłączając zgłaszania stosownych dowodów, czy też żądania powtórzenia dowodów dotychczas przeprowadzonych, a dotyczących wymienionych działek. Obowiązkiem Sądu będzie natomiast dokonanie oceny tych dowodów, ustalenie w oparciu o nie okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy w omawianej części oraz podjęcie decyzji w przedmiocie zasadności wniosku w świetle przepisów prawa materialnego, tj. art. 172 i następnych <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 ()">k.c.</a>
</p>
<p>Z tych względów Sąd Okręgowy na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 386;art. 386 § 4)">art. 386 § 4 k.p.c.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 13;art. 13 § 2)">art. 13 § 2</a> orzekł jak w pkt II postanowienia.</p>
<p>Odnosząc się do wniosku apelujących o zmianę zaskarżonego postanowienia Sądu Rejonowego należy stwierdzić, że jest to wniosek uzasadniony w części dotyczącej pozostałych działek, wymienionych we wniosku wszczynającym postępowanie, a stanowiących własność <span class="anon-block">S. T. (1)</span>.</p>
<p>Na wstępie rozważań podkreślenia wymaga fakt, że <span class="anon-block">działka nr (...)</span> położona w <span class="anon-block">T.</span> również nie została objęta żądaniem windykacyjnym zgłoszonym przez <span class="anon-block">S. T. (1)</span> w sprawie I C 24/11 (pozew k. 2-3 akt I C 24/11). To oznacza, że również w stosunku do tej działki ustalenie poczynione przez Sąd Rejonowy, iż doszło do przerwy biegu zasiedzenia wskutek wszczęcia procesu o wydanie nieruchomości, jest wadliwe. Skoro tak i skoro Sąd pierwszej instancji przyjął, że bieg terminu zasiedzenia rozpoczął się z dniem 5 lutego 1983 roku, to w dacie orzekania przez ten Sąd istniały podstawy do uwzględnienia wniosku w odniesieniu do <span class="anon-block">działki nr (...)</span>, gdyż z dniem 5 lutego 2013 roku upłynął trzydziestoletni okres samoistnego posiadania nieruchomości w złej wierze, wymagany przepisem <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 172;art. 172 § 2)">art. 172 § 2 k.c.</a> Już choćby z tego tylko względu zaskarżone postanowienie w omawianej części jest nieprawidłowe.</p>
<p>Niezależnie jednak od tego Sąd Okręgowy uznał, że rozstrzygnięcie w zakresie dotyczącym wymienionej działki, jak i pozostałych działek objętych wnioskiem, których formalnym właścicielem był <span class="anon-block">S. T. (1)</span> (działki nr, nr <span class="anon-block">(...)</span>), jest wadliwe przede wszystkim dlatego, że oparte zostało na błędnym ustaleniu, iż w 1980 roku <span class="anon-block">Z.</span> i <span class="anon-block">H.</span> małżonkowie <span class="anon-block">W.</span> utracili posiadanie wymienionych nieruchomości i zaczęli je posiadać ponownie dopiero z dniem 5 lutego 1983 roku.</p>
<p>Należy zgodzić się z apelującymi co do tego, że powyższe ustalenie jest konsekwencją przeprowadzonej z naruszeniem <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 k.p.c.</a> oceny dowodów.</p>
<p>Zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 k.p.c.</a> sąd ocenia wiarogodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Wszechstronne rozważenie zebranego materiału oznacza uwzględnienie wszystkich przeprowadzonych dowodów oraz okoliczności towarzyszących ich przeprowadzeniu, a także odniesienie się do wszystkich tych dowodów i każdego z nich z osobna i w konsekwencji wskazanie które z faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy zaistniały bądź nie zaistniały. Sedno oceny dowodów stanowi zatem wybranie tych, które stanowią oparcie dla ustaleń faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy i odrzucenie tych, którym sąd odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. Moc dowodowa natomiast to siła przekonania uzyskana przez sąd w wyniku przeprowadzenia określonych dowodów na potwierdzenie prawdziwości lub nieprawdziwości twierdzeń o faktach mających znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Wiarygodność zaś należy odnosić do źródła informacji. Oceniając wiarygodność dowodów sąd określa czy dany środek dowodowy z uwagi na jego cechy indywidualne i okoliczności obiektywne zasługuje na wiarę. Kryteria tej oceny wyznaczone są natomiast wymaganiami prawa procesowego, regułami logiki, zasadami doświadczenia życiowego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 czerwca 1999 roku, II UKN 685/98, OSNP 2000/17/655).</p>
<p>Analizując materiał dowodowy zgromadzony w niniejszej sprawie w postępowaniu pierwszoinstancyjnym oraz treść pisemnego uzasadnienia zaskarżonego postanowienia należało dojść do wniosku, iż ocena dowodów przedstawiona przez Sąd Rejonowy nie odpowiada dyrektywom płynącym z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 k.p.c.</a>
</p>
<p>Jest to przede wszystkim ocena fragmentaryczna i powierzchowna, gdyż Sąd Rejonowy nie odniósł się w niej do wszystkich zebranych dowodów. Pominięta została większość dowodów osobowych w postaci zeznań świadków, mających znaczenie dla ustalenia czy rzeczywiście doszło w 1980 roku do utraty posiadania gospodarstwa przez małżonków <span class="anon-block">W.</span> i ponownego objęcia tego posiadania w 1983 roku. Wskazując materiał dowodowy, przyjęty za postawę poczynionych ustaleń faktycznych Sąd wymienił wprawdzie wszystkie przeprowadzone dowody, jednakże nie przedstawił ich oceny w zakresie, w którym dowody te w sposób oczywisty różniły się między sobą co do okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Mianowicie ustalając, że od 1 września 1980 roku do 5 lutego 1983 roku przedmiotowe gospodarstwo było uprawiane przez różnych członków rodziny <span class="anon-block">P.</span> i <span class="anon-block">A.</span> <span class="anon-block">T.</span>, także przez uczestnika <span class="anon-block">S. T. (1)</span>, pod kierownictwem <span class="anon-block">P. T. (1)</span> i <span class="anon-block">A.</span> <span class="anon-block">T.</span>, zaś rodzice wnioskodawców utracili w tym czasie samoistne posiadanie tego gospodarstwa, Sąd Rejonowy w żaden sposób nie odniósł się do przeciwnych zeznań świadków: <span class="anon-block">T. T. (3)</span> s. <span class="anon-block">P.</span>, <span class="anon-block">A. D. (1)</span>, <span class="anon-block">B. T.</span>, <span class="anon-block">S. P.</span>, <span class="anon-block">S. T. (2)</span>, <span class="anon-block">L. J.</span>, <span class="anon-block">J. K.</span>, <span class="anon-block">E. T. (1)</span>, wyjaśnień uczestniczki <span class="anon-block">E. G.</span>, a także części zeznań uczestniczki <span class="anon-block">Z. W.</span>. Podkreślić jednocześnie wypada, że ustalenie poczynione przez Sąd Rejonowy, zgodnie z którym w omawianym okresie to „inni członkowie” rodziny <span class="anon-block">T.</span> mieli pracować w gospodarstwie, jest niepełne i nieprecyzyjne, ponieważ Sąd nie wskazał o jakie to osoby chodzi. Nie wymienił również dowodów, które pozwoliły mu na tej treści ustalenie. Nie sposób bowiem przyjąć, by dowody z dokumentów, wskazane we fragmencie uzasadnienia zaskarżonego postanowienia, dotyczącym wymienionych zagadnień (książeczka sprzedaży produktów rolnych, książeczka oszczędnościowa, kwity dostawy zwierząt rzeźnych od <span class="anon-block">P. T. (1)</span> i <span class="anon-block">S. T. (1)</span> - uzasadnienie postanowienia k. 750v), mogły wyjaśniać tę kwestię. Można jedynie domyślać się, że za wiarygodne w tej materii uznał Sąd Rejonowy zeznania świadka <span class="anon-block">M. Ż.</span> – siostry <span class="anon-block">Z. W.</span> i <span class="anon-block">S. T. (1)</span> oraz zeznania świadków <span class="anon-block">F. Ż.</span> i <span class="anon-block">I. C.</span> – dzieci <span class="anon-block">M. Ż.</span>. Brak jest jednak w uzasadnieniu postanowienia jakichkolwiek rozważań na temat wiarygodności zeznań wskazanych osób, podobnie też, jak rozważań o wiarygodności bądź niewiarygodności zeznań pozostałych świadków. Braki powyższe sprawiają, że uzasadnienie zaskarżonego postanowienia nie odpowiada wymaganiom określonym w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 328;art. 328 § 2)">art. 328 § 2 k.p.c.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 13;art. 13 § 2)">art. 13 § 2 k.p.c.</a>
</p>
<p>Na podstawie treści tego uzasadnienia za pewne można przyjąć tylko tyle, że dla Sądu Rejonowego koronnymi i rozstrzygającymi dowodami utraty przez małżonków <span class="anon-block">W.</span>, z dniem 1 września 1980 roku, samoistnego posiadania działek wymienionych we wniosku, były dowody z dokumentów zawierających informację o zameldowaniu rodziny <span class="anon-block">W.</span> na pobyt stały w <span class="anon-block">T.</span> i <span class="anon-block">S.</span> oraz o uczęszczaniu wnioskodawców do szkół podstawowych w tych miejscowościach, poparte dokumentami przedstawionymi przez uczestnika <span class="anon-block">S. T. (1)</span> w postaci książeczki oszczędnościowej, książeczki dostawy produktów rolnych i kwitów sprzedaży zwierząt rzeźnych oraz przyznaniem przez <span class="anon-block">Z. W.</span> faktu wyprowadzenia się z domu rodziców po kłótni z ojcem. Dowody te stanowią jednak zaledwie część zgromadzonego, obszernego materiału dowodowego i prawidłowa ocena ich znaczenia, bez odniesienia się do pozostałych dowodów, zwłaszcza dowodów osobowych, nie jest możliwa. Taka ocena pozbawiona jest bowiem cechy wszechstronności i w konsekwencji prowadzi do pominięcia szeregu okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy.</p>
<p>Oparcie się przede wszystkim na wymienionych dowodach z dokumentów, przy jednoczesnym pominięciu dowodów osobowych, o których mowa wyżej, oraz niedostrzeżeniu okoliczności z nich wynikających, doprowadziło Sąd Rejonowy do poczynienia ustaleń faktycznych, dla których brak było jednoznacznych i wystarczających podstaw. Sąd wydał zaskarżone postanowienie w sytuacji, gdy nie zostały wyczerpująco ustalone przyczyny, charakter oraz skutki, jakie dla biegu zasiedzenia miał konflikt powstały między małżonkami <span class="anon-block">W.</span> a <span class="anon-block">P. T. (1)</span>. W konsekwencji w dacie zamknięcia rozprawy nie wyjaśnione były w dostatecznym stopniu również wątpliwości, istniejące w świetle całości materiału dowodowego, co do znaczenia, jakie dla biegu zasiedzenia całości gospodarstwa rolnego miał bezsporny fakt wyprowadzenia się rodziny <span class="anon-block">W.</span> z <span class="anon-block">T.</span> w 1980 roku.</p>
<p>Zdaniem Sądu Okręgowego dowody z zeznań świadków: <span class="anon-block">T. T. (3)</span> s. <span class="anon-block">P.</span>, <span class="anon-block">A. D. (1)</span>, <span class="anon-block">B. T.</span>, <span class="anon-block">T. T. (3)</span> s. <span class="anon-block">F.</span>, <span class="anon-block">S. P.</span>, <span class="anon-block">S. T. (2)</span>, <span class="anon-block">L. J.</span>, <span class="anon-block">J. K.</span>, <span class="anon-block">E. T. (1)</span>, wyjaśnień uczestniczki <span class="anon-block">E. G.</span>, zeznań uczestniczki <span class="anon-block">Z. W.</span>, do których Sąd Rejonowy w ogóle się nie odniósł, nie pozwalały na sformułowanie kategorycznego wniosku, iż skutkiem kłótni z ojcem <span class="anon-block">Z. W.</span> i wyprowadzenia się rodziny <span class="anon-block">W.</span> do <span class="anon-block">S.</span> jesienią 1980 roku, było zaprzestanie prowadzenia całości gospodarstwa rolnego przez małżonków <span class="anon-block">W.</span> i jego prowadzenie przez <span class="anon-block">P.</span> i <span class="anon-block">A.</span> <span class="anon-block">T.</span> przy udziale innych członków ich rodziny, w tym <span class="anon-block">S. T. (1)</span>.</p>
<p>Rozumowaniu przedstawionemu przez Sąd Rejonowy teoretycznie nie można odmówić logiki. Przyznać bowiem trzeba, że w łańcuchu przyczynowo – skutkowym, efektem kłótni między <span class="anon-block">P. T. (1)</span>, a jego córką i zięciem, mogło być nie tylko wyprowadzenie się <span class="anon-block">W.</span> z siedliska w <span class="anon-block">T.</span>, ale także zaprzestanie prowadzenia gospodarstwa rolnego. Na takie możliwe konsekwencje konfliktu wskazuje logika i doświadczenie życiowe. Nie można jednak nie dostrzec, że równie prawdopodobnym następstwem kłótni może być wyłącznie odseparowanie się skłóconych stron od siebie poprzez rezygnację ze wspólnego zamieszkiwania, bez jednoczesnej rezygnacji przez małżonków <span class="anon-block">W.</span> z prowadzenia gospodarstwa rolnego i pracy w nim. W takim wypadku fakt wyprowadzenia się z siedliska i przemeldowania do <span class="anon-block">S.</span> oznaczałby tylko zmianę miejsca zamieszkania i nie mógłby być uznany za równoznaczny z utratą posiadania gospodarstwa rolnego przez małżonków <span class="anon-block">W.</span>.</p>
<p>Sąd Rejonowy opowiadając się jednak za pierwszą z tych możliwości przyznał rozstrzygający walor dowodom z dokumentów i nie miał na uwadze okoliczności wskazywanych przez większość świadków, którzy twierdzili, że od 1979 roku <span class="anon-block">Z. W.</span> bez jakichkolwiek przerw prowadziła gospodarstwo rolne należące uprzednio do jej rodziców, że od tego czasu, który wskazywany był jednocześnie jako czas wyjazdu <span class="anon-block">S. T. (1)</span> na stałe do <span class="anon-block">W.</span>, wymieniony uczestnik nie prowadził tego gospodarstwa i nie pracował w nim, że przy pracy w tym gospodarstwie nie był widziany także <span class="anon-block">F. Ż.</span>, że rodzice <span class="anon-block">Z. W.</span> z uwagi na wiek i stan zdrowia nie byli w stanie gospodarzyć (zeznania <span class="anon-block">A. D. (1)</span> k. 469-470, 712-713, <span class="anon-block">T. T. (3)</span> s. <span class="anon-block">P.</span> k. 470-471, 714, <span class="anon-block">B. T.</span> k. 713, <span class="anon-block">T. T. (3)</span> s. <span class="anon-block">F.</span> k. 714-715, <span class="anon-block">S. P.</span> k. 545-546 <span class="anon-block">S. T. (2)</span> k. 579-580, <span class="anon-block">L. J.</span> k. 545, <span class="anon-block">J. K.</span> k. 579, <span class="anon-block">E. T. (1)</span> k. 580).</p>
<p>W zaistniałej sytuacji Sąd Okręgowy uznał za konieczne dla właściwego rozstrzygnięcia sprawy wyjaśnienie wątpliwości, jakie zrodziły się na tle dotychczas zgromadzonego materiału dowodowego, w zakresie ewentualnego posiadania lub nie posiadania spornego gospodarstwa rolnego przez małżonków <span class="anon-block">W.</span> w latach 1979 - 1983. W tym celu dopuszczony został z urzędu dowód z uzupełniającego przesłuchania uczestników: <span class="anon-block">Z. W.</span> i <span class="anon-block">S. T. (1)</span> na powyższe okoliczności. Sąd zobowiązał jednocześnie uczestnika do przedstawienia oryginałów dowodów z dokumentów złożonych na k. 198-204 jedynie w formie kserokopii (postanowienie k. 831). Przeprowadzony został w oparciu o <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 381)">art. 381 k.p.c.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 13;art. 13 § 2)">art. 13 § 2 k.p.c.</a>, na wniosek pełnomocnika wnioskodawców również dowód z zeznań dodatkowego świadka <span class="anon-block">U. C. (1)</span>, gdyż Sąd Okręgowy uznał za przekonujące wyjaśnienie przedstawione przez pełnomocnika odnośnie niemożności skorzystania z tego dowodu w postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji (k. 872v, 874v - 875). W tym samym trybie dopuszczone zostały dowody z dodatkowych dokumentów w postaci świadectwa pochodzenia zwierząt i rozliczenia z plantatorem, zawnioskowane przez pełnomocnika uczestnika <span class="anon-block">S. T. (1)</span> (k. 893-894, 970).</p>
<p>Uzupełnienie materiału dowodowego we wskazanym zakresie było niezbędne dla dokonania prawidłowej oceny wszystkich zgromadzonych dowodów oraz dla poczynienia ustaleń faktycznych odpowiadających wynikom analizy i oceny całości materiału zebranego w niniejszej sprawie.</p>
<p>W wyniku przeprowadzonego tak postępowania oraz analizy dowodów zgromadzonych w pierwszej instancji Sąd Okręgowy ustalił, że jesienią 1979 roku, najdalej z końcem października 1979 roku, małżonkowie <span class="anon-block">W.</span> objęli w samoistne posiadanie gospodarstwo rolne, stanowiące wcześniej własność <span class="anon-block">P.</span> i <span class="anon-block">A.</span> <span class="anon-block">T.</span>, położone w <span class="anon-block">T.</span> i <span class="anon-block">S.</span>, przekazane przez nich formalnie <span class="anon-block">S. T. (1)</span> umową przekazania gospodarstwa rolnego z dnia 15 marca 1979 roku (umowa k. 7-8 akt sprawy I C 24/11, zeznania wnioskodawcy <span class="anon-block">D. W. (1)</span> k. 92, 581v-582, uczestniczek <span class="anon-block">Z. W.</span> k. 93, 94, 581, 651, 847v-850, <span class="anon-block">M. G.</span> k. 191v, 582v, wyjaśnienia <span class="anon-block">E. W.</span> k. 92v-93, <span class="anon-block">A. K.</span> k. 93, <span class="anon-block">E. G.</span> k. 191, zeznania świadków: <span class="anon-block">A. D. (1)</span> k. 469-470, 712-713, <span class="anon-block">T. T. (3)</span> s. <span class="anon-block">P.</span> k. 470-471, 714, <span class="anon-block">B. T.</span> k. 713, <span class="anon-block">T. T. (3)</span> s. <span class="anon-block">F.</span> k. 714-715, <span class="anon-block">S. P.</span> k. 545-546 <span class="anon-block">S. T. (2)</span> k. 579-580, <span class="anon-block">L. J.</span> k. 545, <span class="anon-block">J. K.</span> k. 579, częściowo <span class="anon-block">E. T. (1)</span> k. 580, informacje o zameldowaniu k. 586-588, 606, informacja o uczęszczaniu wnioskodawców do szkoły podstawowej w <span class="anon-block">T.</span> k. 609).</p>
<p>
<span class="anon-block">S. T. (1)</span>, po zakupieniu w dniu 2 października 1979 roku nieruchomości zabudowanej niewykończonym domem mieszkalnym we <span class="anon-block">W.</span>, wyjechał na stałe do tego miasta zarzucając prowadzenie przekazanego mu gospodarstwa. Zamieszkał w pomieszczeniach podpiwniczenia budowanego domu, w których wcześniej mieszkał zbywca nieruchomości (umowa k. 596-598, odpis z KW k. 16-18, zeznania <span class="anon-block">A. D. (1)</span>, <span class="anon-block">T. T. (3)</span> s. <span class="anon-block">P.</span>, <span class="anon-block">B. T.</span>, <span class="anon-block">T. T. (3)</span> s. <span class="anon-block">F.</span>, <span class="anon-block">L. J.</span>, <span class="anon-block">S. P.</span>, <span class="anon-block">J. K.</span>, <span class="anon-block">S. T. (2)</span>, częściowo <span class="anon-block">E. T. (1)</span>). Przed planowanym wyjazdem wyprzedał większość inwentarza żywego znajdującego się w przekazanym mu gospodarstwie pozostawiając jedynie konia i krowę. Sprzedał również część sprzętu rolniczego oraz telewizor (zeznania <span class="anon-block">E. T. (1)</span>, <span class="anon-block">L. J.</span>, <span class="anon-block">S. P.</span>, zeznania uczestniczki <span class="anon-block">Z. W.</span> k. 847v).</p>
<p>Małżonkowie <span class="anon-block">W.</span> jesienią 1979 roku zamieszkali wraz z dziećmi w domu rodzinnym <span class="anon-block">Z. W.</span> w <span class="anon-block">T.</span> nr <span class="anon-block">(...)</span>, zajmując tam pokój. Rodzice <span class="anon-block">Z. W.</span> – <span class="anon-block">P.</span> i <span class="anon-block">A. T.</span> użytkowali natomiast kuchnię od strony północnej, zgodnie z prawem zastrzeżonym dla nich w umowie przekazania gospodarstwa rolnego (zeznania <span class="anon-block">Z. W.</span> k. 847v-850, świadka <span class="anon-block">U. C. (2)</span> k. 874v-875, umowa k. 7-8 akt I C 24/11 Sądu Rejonowego w Łukowie). <span class="anon-block">A. T.</span> często w tym czasie przebywała u dzieci we <span class="anon-block">W.</span>, a to ze względu na stan swojego zdrowia (była wówczas po operacji onkologicznej przeprowadzonej we <span class="anon-block">W.</span>). Synowie małżonków <span class="anon-block">W.</span> – wnioskodawcy w sprawie – z dniem 14 listopada 1979 roku zaczęli uczęszczać do szkoły podstawowej w <span class="anon-block">T.</span> (informacja k. 609).</p>
<p>Przeprowadzając się do <span class="anon-block">T.</span> z <span class="anon-block">S.</span>, odległych o ok. 5 km, małżonkowie <span class="anon-block">W.</span> z posiadanego tam gospodarstwa rolnego o powierzchni 1,80 ha zabrali jedną krowę i ciągnik. Wykorzystując ten ciągnik oraz ciągnik wynajmowany w kółku rolniczym oraz korzystając z pomocy sąsiadów na tzw. „odrobek” <span class="anon-block">Z. W.</span> i <span class="anon-block">H. W.</span> rozpoczęli użytkowanie i uprawę gospodarstwa o ówczesnym areale ok. 11 ha. Niedługo po zamieszkaniu w <span class="anon-block">T.</span> małżonkowie wymienili dach słomiany na domu mieszkalnym oraz przeciekające dachy kryte papą na budynkach gospodarczych, wymienili wierzeja w stodole i troje drzwi w oborze, podmurowali parnik. W 1983 roku przeprowadzili remont spichrza (zeznania <span class="anon-block">Z. W.</span> k. 847v-850, zeznania świadka <span class="anon-block">A. D.</span>, zeznania <span class="anon-block">D. W. (1)</span> k. 92v, 581v-582). Równolegle z użytkowaniem gospodarstwa należącego formalnie do <span class="anon-block">S. T. (1)</span> uprawiali grunty własne, pozostawione w <span class="anon-block">S.</span> (bezsporne).</p>
<p>Rodzice <span class="anon-block">Z. W.</span>, ze względu na wiek i stan zdrowia, wówczas nie wykonywali już żadnych poważnych prac w gospodarstwie rolnym. <span class="anon-block">P. T. (1)</span> pomagał jedynie niekiedy córce i zięciowi w drobniejszych pracach, jak przepalowanie krowy czy zawiezienie zwierząt do skupu (zeznania <span class="anon-block">Z. W.</span> k. 93,581, 651, 847v-850, wnioskodawcy <span class="anon-block">D. W. (1)</span> k. 581v-582, zeznania świadków: <span class="anon-block">L. J.</span>, <span class="anon-block">S. P.</span>). <span class="anon-block">Z. W.</span> do 8 sierpnia 1983 roku pracowała również zarobkowo w ZOZ w <span class="anon-block">Ł.</span> w systemie zmianowym, w którym po 12-o godzinnym dniu pracy przysługiwały jej 24 godziny wolne od pracy. Jej mąż był murarzem, pracującym sezonowo, który tak organizował sobie roboty, by jednocześnie możliwym było wykonywanie prac w gospodarstwie rolnym (zeznania <span class="anon-block">Z. W.</span>, informacja SPZOZ w <span class="anon-block">Ł.</span> k. 589).</p>
<p>W 1980 roku doszło do kłótni między <span class="anon-block">H. W.</span> i jego teściem <span class="anon-block">P. T. (1)</span>, który po powrocie z jednej z wizyt u swojej córki <span class="anon-block">M. Ż.</span> wyrażał krytyczne uwagi na temat sposobu prowadzenia gospodarstwa przez <span class="anon-block">W.</span>. W trakcie kłótni <span class="anon-block">P. T. (1)</span> zaczął wyganiać zięcia do <span class="anon-block">S.</span>, a ten uniesiony honorem wyprowadził się do swojego domu. <span class="anon-block">Z. W.</span> wraz z dziećmi pozostała jednak w <span class="anon-block">T.</span>, gdyż znając porywczy charakter ojca uważała, że po kilku dniach mu przejdzie. W tym czasie <span class="anon-block">A. T.</span> przebywała we <span class="anon-block">W.</span>. Po około dwóch miesiącach, przed żniwami również i <span class="anon-block">Z. W.</span> z dziećmi wyprowadziła się do <span class="anon-block">S.</span>, gdyż ojciec w dalszym ciągu urządzał awantury bez wyraźnego powodu (zeznania <span class="anon-block">Z. W.</span> k. 651, 847v-850). Do <span class="anon-block">S.</span> został zabrany wówczas cały inwentarz z tego względu, że <span class="anon-block">P. T. (1)</span> nie dałby zwierzętom jeść. Mimo zamieszkania w <span class="anon-block">S.</span> <span class="anon-block">W.</span> zebrali zboże z przedmiotowego gospodarstwa, zwieźli do stodoły w <span class="anon-block">T.</span>, tam je wymłócili i złożyli w spichrzu. Jesienią zaorali również i obsiali wszystkie pola w gospodarstwie, a następnego roku zebrali plony (zeznania <span class="anon-block">Z. W.</span> k. 651, 847v-850). Przez cały okres powtórnego zamieszkiwania w <span class="anon-block">S.</span> małżonkowie <span class="anon-block">W.</span> bez jakichkolwiek przerw uprawiali gospodarstwo rolne należące formalnie do <span class="anon-block">S. T. (1)</span> (zeznania <span class="anon-block">Z. W.</span>, świadków: <span class="anon-block">A. D. (1)</span>, <span class="anon-block">T. T. (3)</span> s. <span class="anon-block">P.</span>, <span class="anon-block">B. T.</span>, <span class="anon-block">T. T. (3)</span> s. <span class="anon-block">F.</span>, <span class="anon-block">L. J.</span>, <span class="anon-block">S. P.</span>, <span class="anon-block">J. K.</span>, <span class="anon-block">S. T. (2)</span>, <span class="anon-block">E. T. (1)</span>, wyjaśnienia uczestniczki <span class="anon-block">E. G.</span>).</p>
<p>Przez dwa pierwsze tygodnie po wyprowadzeniu się z <span class="anon-block">T. R.</span> <span class="anon-block">Z. W.</span> nie odwiedzała ojca. Po tym czasie odwiedzała go regularnie zawożąc mu posiłki, jednakże nie zgadzała się na spełnienie jego próśb o ponowne z nim zamieszkanie obawiając się powtórnych awantur. Do mieszkania w <span class="anon-block">T.</span> rodzina <span class="anon-block">W.</span> powróciła ok. 1983 roku (zeznania <span class="anon-block">Z. W.</span> k. 651, 847v-850).</p>
<p>Po zamieszkaniu w 1979 roku we <span class="anon-block">W.</span> uczestnik <span class="anon-block">S. T. (1)</span> przyjeżdżał do <span class="anon-block">T.</span> nie angażując się jednak w prowadzenie gospodarstwa rolnego. Nie był zainteresowany prowadzeniem gospodarstwa. W rozmowach z mieszkańcami wsi podkreślał, że się do tego nie nadaje, że jest z miasta, eksponował również swoją zamożność, powtarzał, że już tu nie wróci, że wszystko będzie <span class="anon-block">Z.</span>. Mówił także wnioskodawcom żeby pracowali jak na swoim, bo on im tego nie zabierze (zeznania świadków: <span class="anon-block">L. J.</span>, <span class="anon-block">S. T. (2)</span>, <span class="anon-block">E. T. (1)</span>, wyjaśnienia uczestniczki <span class="anon-block">E. G.</span>). We <span class="anon-block">W.</span> wykańczał dom i zajął się uprawą nowalijek oraz chryzantem. Przyjeżdżając do <span class="anon-block">T.</span> uczestnik do 1983 roku „robił interesa” – handlował mięsem i robił pustaki. Ich wyrobem zajmował się także przed przekazaniem mu gospodarstwa rolnego (zeznania świadków: <span class="anon-block">A. D. (1)</span>, <span class="anon-block">T. T. (3)</span> s. <span class="anon-block">P.</span>, <span class="anon-block">B. T.</span>, <span class="anon-block">T. T. (3)</span> s. <span class="anon-block">F.</span>, <span class="anon-block">L. J.</span>, <span class="anon-block">S. P.</span>, uczestników: <span class="anon-block">Z. W.</span>, częściowo <span class="anon-block">S. T. (1)</span> k. 873-874, ).</p>
<p>Uczestniczka <span class="anon-block">Z. W.</span> od 2008 roku pozostaje w konflikcie z siostrą <span class="anon-block">M. Ż.</span> i jej synem <span class="anon-block">F. Ż.</span>. Przyczynę konfliktu stanowią sprawy majątkowe, w szczególności fakt darowania największej z działek z gospodarstwa <span class="anon-block">S. T.</span> <span class="anon-block">F. Ż.</span>bez wiedzy <span class="anon-block">Z. W.</span> i wnioskodawców oraz brak współpracy ze strony obdarowanego w celu uniknięcia konieczności zwrotu przez rodzinę <span class="anon-block">W.</span> pobranych dopłat unijnych (zeznania <span class="anon-block">Z. W.</span>, <span class="anon-block">S. T. (1)</span>, <span class="anon-block">M. Ż.</span>).</p>
<p>
<span class="anon-block">S. T. (1)</span> jest natomiast skonfliktowany z częścią członków swojej rodziny zamieszkałej we <span class="anon-block">W.</span> z powodu wcześniejszych nieporozumień</p>
<p>z bratem <span class="anon-block">F. T.</span> (zeznania <span class="anon-block">S. T. (1)</span> i <span class="anon-block">Z. W.</span>).</p>
<p>Co do pozostałych elementów stanu faktycznego, w szczególności: przyczyn i okoliczności powierzenia <span class="anon-block">Z. W.</span> i jej mężowi prowadzenia gospodarstwa rolnego, okresów zameldowania rodziny <span class="anon-block">W.</span> w <span class="anon-block">T.</span> i <span class="anon-block">S.</span>, okresu uczęszczania wnioskodawców do szkoły w <span class="anon-block">T.</span>, przyczyn i celu zawarcia umowy dzierżawy, Sąd Okręgowy uznał za prawidłowe ustalenia poczynione przez Sąd pierwszej instancji.</p>
<p>Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że wiarygodne są zeznania świadków: <span class="anon-block">A. D. (1)</span>, <span class="anon-block">T. T. (3)</span> s. <span class="anon-block">P.</span>, <span class="anon-block">B. T.</span>, <span class="anon-block">T. T. (3)</span> s. <span class="anon-block">F.</span>, <span class="anon-block">S. P.</span>, <span class="anon-block">S. T. (2)</span>, <span class="anon-block">L. J.</span>, <span class="anon-block">J. K.</span>, częściowo <span class="anon-block">E. T. (1)</span>, zeznania wnioskodawcy <span class="anon-block">D. T.</span>, uczestniczki <span class="anon-block">Z. W.</span>, wyjaśnienia wnioskodawcy <span class="anon-block">E. T. (2)</span> i uczestniczki <span class="anon-block">E. G.</span>, iż od 1979 roku uczestnik <span class="anon-block">S. T. (1)</span> na stałe osiadł we <span class="anon-block">W.</span>, od tego czasu nie zajmował się już własnym gospodarstwem rolnym, które bez jakichkolwiek przerw od tego czasu było prowadzone przez małżonków <span class="anon-block">W.</span>, następnie zaś przez wnioskodawców.</p>
<p>Spośród tej grupy świadków tylko <span class="anon-block">E. T. (1)</span> wskazała późniejszą niż inni świadkowie, domniemaną datę wyjazdu <span class="anon-block">S. T. (1)</span> do <span class="anon-block">W.</span> mówiąc, że mógł to być rok 1982, 1985, zastrzegła jednak, że nie wie tego dokładnie i nie potrafiła powiedzieć czy było to przed czy po stanie wojennym (k. 580). Pozostali podawali rok 1979 (<span class="anon-block">A. D. (1)</span>, <span class="anon-block">B. T.</span>, <span class="anon-block">T. T. (3)</span> s. <span class="anon-block">P.</span>, <span class="anon-block">T. T. (3)</span> s. <span class="anon-block">F.</span>), lata 1979-1980 (<span class="anon-block">S. T. (2)</span>), koniec lat 70-ych (<span class="anon-block">S. P.</span>), jesień 1978 roku (<span class="anon-block">L. J.</span>). <span class="anon-block">J. K.</span> nie pamiętał wprawdzie, w którym roku <span class="anon-block">S. T. (1)</span> wyjechał do <span class="anon-block">W.</span>, jednakże zeznał, że od 1979 roku w <span class="anon-block">T.</span> odbierał i zawoził mleko do mleczarni i wówczas od <span class="anon-block">W.</span> odbierał pierwszą bańkę, którą zawsze wystawiała <span class="anon-block">Z. W.</span> (k. 579v). Również uczestniczka <span class="anon-block">E. G.</span> umiejscowiła datę wyjazdu uczestnika wcześniej niż <span class="anon-block">E. T. (1)</span>, bo przed stanem wojennym (k. 191). Wydaje się zatem, że <span class="anon-block">E. T. (1)</span> pomyliła się wskazując na lata 1982, 1985 jako datę wyjazdu uczestnika do <span class="anon-block">W.</span>. Możliwe, że skojarzyła te daty z czasem wyprowadzenia się <span class="anon-block">P.</span> i <span class="anon-block">A.</span> <span class="anon-block">T.</span> do tego miasta, zwłaszcza gdy się zważy na fakt, że była jednocześnie stanowcza co do tego, że od wyjazdu uczestnika gospodarstwo użytkowała rodzina <span class="anon-block">W.</span>, zaś <span class="anon-block">S. T. (1)</span>, gdy przyjeżdżał do <span class="anon-block">T.</span> nie zajmował się nim, co z kolei jest całkowicie zgodne z zeznaniami pozostałych świadków z tej grupy.</p>
<p>Sąd drugiej instancji dostrzega, że między rodziną <span class="anon-block">S. T. (1)</span> zamieszkałą we <span class="anon-block">W.</span>, a nim samym występuje konflikt, jednakże fakt ten sam przez się nie może dyskwalifikować dowodów z zeznań tych osób. Nakazuje on natomiast podejść ze szczególną ostrożnością i uwagą do ich oceny.</p>
<p>Kierując się tymi wskazówkami Sąd Okręgowy doszedł jednak do wniosku, że zamieszkali we <span class="anon-block">W.</span> świadkowie <span class="anon-block">A. D. (1)</span> i <span class="anon-block">T. T. (3)</span> s. <span class="anon-block">P.</span> (rodzeństwo <span class="anon-block">S. T. (1)</span> i <span class="anon-block">Z. W.</span>), jak również <span class="anon-block">B. T.</span> i <span class="anon-block">T. T. (3)</span> s. <span class="anon-block">F.</span> (bratowa i bratanek <span class="anon-block">S. T. (1)</span> i <span class="anon-block">Z. W.</span>) zgodnie z prawdą podali, iż od 1979 roku uczestnik <span class="anon-block">S. T. (1)</span> mieszka stale we <span class="anon-block">W.</span> i nie zajmuje się własnym gospodarstwem rolnym oraz, że od 1979 roku bez przerwy gospodarstwo to jest prowadzone przez rodzinę <span class="anon-block">W.</span>. Powyższa okoliczność znajduje bowiem potwierdzenie w zeznaniach świadków <span class="anon-block">S. P.</span>, <span class="anon-block">L. J.</span>, <span class="anon-block">S. T. (2)</span>, <span class="anon-block">J. K.</span>, <span class="anon-block">E. T. (1)</span> (częściowo), uczestników <span class="anon-block">E. G.</span> i <span class="anon-block">M. G.</span>, będących osobami obcymi lub dalszymi krewnymi<span class="underline">
<!-- -->,</span> nieskonfliktowanymi z żadną ze stron i niemającymi jakiegokolwiek interesu w uzyskaniu określonej treści rozstrzygnięcia.</p>
<p>Sąd Okręgowy nie dopatrzył się w okolicznościach rozpoznawanej sprawy powodów, dla których osoby ostatnio wymienione miałyby z niekorzyścią dla uczestnika, a z korzyścią dla wnioskodawców, zeznać nieprawdę. Podkreślić przy tym trzeba, że jakkolwiek <span class="anon-block">S. T. (1)</span> na rozprawie apelacyjnej oświadczył, iż jego brat <span class="anon-block">T.</span>, siostra <span class="anon-block">D.</span>, bratowa <span class="anon-block">B.</span> i bratanek <span class="anon-block">T.</span> kłamali, gdy mówili o jego zamieszkaniu we <span class="anon-block">W.</span> w 1979 roku (k. 873) i podobnie - świadkowie <span class="anon-block">S. P.</span>, <span class="anon-block">J. K.</span>, <span class="anon-block">E. T. (1)</span> kłamali gdy mówili, o tym, że nie widzieli uczestnika przy pracy w gospodarstwie (k. 874v), to jednak zarzutów tych szerzej nie rozwinął i nie uzasadnił. Należy zatem uznać je za gołosłowne i niepoparte żadną racjonalną argumentacją.</p>
<p>Na szczególną uwagę zasługuje także okoliczność, że zeznania wszystkich świadków - poza <span class="anon-block">M. Ż.</span> i jej dziećmi <span class="anon-block">F. Ż.</span> i <span class="anon-block">I. C.</span> - stanowią spójną całość i pokrywają się z twierdzeniami uczestniczki <span class="anon-block">Z. W.</span> oraz jej synów.</p>
<p>Na tle tych dowodów za odosobnione należy uznać zeznania świadków <span class="anon-block">M. Ż.</span> (k. 547, 740-741), <span class="anon-block">F. Ż.</span> (k.547-449) i <span class="anon-block">I. C.</span> (k. 580) twierdzących, że <span class="anon-block">S. T. (1)</span> jeszcze w latach 80-ych gospodarzył, przyjeżdżał z <span class="anon-block">W.</span> by wykonywać różne prace w polu i przy inwentarzu, że pomagał mu w tym <span class="anon-block">F. Ż.</span> i ojciec <span class="anon-block">P. T. (1)</span>, a nawet <span class="anon-block">P. T. (2)</span>, który w tym czasie – jak zeznała <span class="anon-block">I. C.</span> – miał rok.</p>
<p>Nie sposób nie dostrzec, na co trafnie zwrócili uwagę apelujący, że zeznania te, zwłaszcza zaś zeznania <span class="anon-block">M. Ż.</span> i <span class="anon-block">F. Ż.</span>, są tendencyjne, nacechowane niechęcią w stosunku do rodziny <span class="anon-block">W.</span>.</p>
<p>
<span class="anon-block">M. Ż.</span>, mimo że jest siostrą <span class="anon-block">Z. W.</span> i - jak wynika z jej zeznań - utrzymywała kontakty z uczestniczką oraz pozostałym rodzeństwem i rodzicami, stwierdziła jednak, że nie wie czy <span class="anon-block">Z. W.</span> uprawia gospodarstwo w <span class="anon-block">T.</span> (k. 547). W ocenie Sądu Okręgowego, w sytuacji, gdy wszystkim członkom rodziny <span class="anon-block">T.</span> i zeznającym w sprawie mieszkańcom wsi <span class="anon-block">T.</span>, a nawet synowi <span class="anon-block">M. Ż.</span> <span class="anon-block">F. Ż.</span>, fakt ten od wielu lat jest znany, nie jest możliwym by <span class="anon-block">M. Ż.</span> o tym nie wiedziała. Z jej zeznań wynika bezsprzecznie, że znany był jej fakt zamieszkiwania <span class="anon-block">Z.</span> i <span class="anon-block">H. T.</span> na siedlisku w <span class="anon-block">T.</span>. Musiała również wiedzieć, że zajmują oni gospodarstwo <span class="anon-block">S. T.</span>, skoro zeznała, że brat jej mówił, iż zwracał się do siostry by opuścili to gospodarstwo (k. 547). Zdaniem Sądu Okręgowego, eksponując udział <span class="anon-block">S. T. (1)</span> w prowadzeniu gospodarstwa w latach 80-ych (nawet jeszcze w 1984 roku), a pomijając milczeniem pracę rodziny <span class="anon-block">W.</span> i twierdząc jednocześnie, że nie wie czy <span class="anon-block">Z. W.</span> gospodarstwo to prowadzi, <span class="anon-block">M. Ż.</span>, uchylała się od wyjawienia prawdziwego stanu rzeczy.</p>
<p>Niechęć do rodziny <span class="anon-block">W.</span> wyraźnie widoczna jest w zeznaniach świadka <span class="anon-block">F. Ż.</span>, co zauważyli skarżący. Świadek w swoich stwierdzeniach (k. 547, 548) deprecjonuje bowiem ich rolę i osiągnięcia w prowadzeniu przedmiotowego gospodarstwa mówiąc: <em>
<!-- -->„oni niby prowadzą gospodarstwo w <span class="anon-block">T.</span> (…), więcej zarośnięte tam perzem, ale niby prowadzili (…), w <span class="anon-block">S.</span> nie było ładu i składu”.</em> Podkreśla również, że prowadzić można tylko swoje gospodarstwo, zaś gospodarstwo, o którym mowa nie było własnością małżonków <span class="anon-block">W.</span>.</p>
<p>Stosunek <span class="anon-block">F. Ż.</span> do rodziny <span class="anon-block">W.</span> może tłumaczyć w pewnym sensie wypowiedź zawarta w jego zeznaniach, zgodnie z którą jeździł on wykonywać <span class="anon-block">W.</span> różne prace, a oni jemu, zanim powstała kłótnia (k. 548). Widać zatem z tego, że <span class="anon-block">F. Ż.</span> jest skonfliktowany z <span class="anon-block">W.</span>, co rzutuje na treść jego wypowiedzi.</p>
<p>Zeznania <span class="anon-block">F. Ż.</span> są w istotnych fragmentach ponadto wewnętrznie sprzeczne. Mianowicie świadek zeznał (k. 548), że dziadkowie <em>
<!-- -->„na razie” </em>pozwolili zamieszkać <span class="anon-block">Z. W.</span> w <span class="anon-block">T.</span>, <em>
<!-- -->„ale ona nie gospodarzyła i jeździła stamtąd do roboty”, </em>po czym stwierdził, że jak <span class="anon-block">S.</span> przyjeżdżał to dziadek mu pomagał i wyjeżdżał z nim w pole, <span class="anon-block">H. W.</span> widział w polu ze dwa razy, <em>
<!-- -->„<span class="anon-block">Z. W.</span> była w polu, ale poza tym pomagali jej sąsiedzi”</em>.</p>
<p>Zeznania wymienionych świadków, gdy twierdzą oni, że jeszcze w latach 80-ych uczestnik <span class="anon-block">S. T. (1)</span> wykonywał prace rolnicze w spornym gospodarstwie, że pomagał mu przy tym <span class="anon-block">F. Ż.</span>, <span class="anon-block">P. T. (1)</span> lub inne osoby, że w okresach przebywania uczestnika na budowie we <span class="anon-block">W.</span> gospodarstwem zajmowali się jego rodzice, są jaskrawo sprzeczne z zeznaniami świadków, uznanymi przez Sąd Okręgowy za wiarygodne. Mianowicie <span class="anon-block">S. P.</span>, <span class="anon-block">L. J.</span>, <span class="anon-block">E. T. (1)</span>, <span class="anon-block">S. T. (2)</span>, <span class="anon-block">J. K.</span> zgodnie stwierdzili, że od chwili wyjazdu uczestnik nie pracował w gospodarstwie, a jego wizyty miały charakter towarzyski, gospodarstwem zajmowali się natomiast <span class="anon-block">W.</span>. Okoliczność tę potwierdzają również wyjaśnienia <span class="anon-block">E. G.</span>. Uczestniczka <span class="anon-block">M. G.</span>, sąsiadująca z jedną z działek z gospodarstwa <span class="anon-block">S. T.</span> oświadczyła w swoich zeznaniach (k. 582v), że w ogóle nie znała uczestnika i zawsze na działce sąsiedniej widziała ciocię (<span class="anon-block">Z. W.</span>). <span class="anon-block">S. T. (2)</span> i <span class="anon-block">J. K.</span> zeznali, że nie widzieli przy pracy w tym gospodarstwie także <span class="anon-block">F. Ż.</span>.</p>
<p>Co do realnego udziału <span class="anon-block">P.</span> i <span class="anon-block">A.</span> <span class="anon-block">T.</span> po 1979 roku w pracy i w prowadzeniu gospodarstwa rolnego, należy wskazać, że jest to nieprawdopodobne zważywszy na ich wiek oraz niewątpliwie zły stan zdrowia.</p>
<p>Zgodzić się trzeba z apelującymi co do tego, że <span class="anon-block">M. Ż.</span> i jej dzieci, zwłaszcza <span class="anon-block">F. Ż.</span>, mogli być zainteresowani rozstrzygnięciem sprawy na niekorzyść wnioskodawców w części, w jakiej dotyczy ona działek <span class="anon-block">S. T. (1)</span>. Bezsporne jest bowiem, że uczestnik darował <span class="anon-block">F. Ż.</span> nie tylko działki nr, nr <span class="anon-block">(...)</span>, ale również nieobjętą żądaniem wniosku największą, bo czterohektarową, działkę orną. Można zatem w oparciu o zasady doświadczenia życiowego przypuszczać, że w tej sytuacji rodzina <span class="anon-block">Ż.</span> ma nadzieję na dalsze przysporzenia, zwłaszcza że <span class="anon-block">S. T. (1)</span> jest bezdzietny i nie ma żony. Kwestię tę zaakcentowała w swoich zeznaniach <span class="anon-block">M. Ż.</span> mówiąc: <em>
<!-- -->„wiadomo, że jak w jakiejś rodzinie stary kawaler albo stara panna albo bezdzietny, to wszyscy czekają na spadek”</em> (k. 740).</p>
<p>Znamienne jest to, iż mimo wyraźnego zeznawania na korzyść <span class="anon-block">S. T. (1)</span> żaden z wymienionych świadków nie wskazał jednoznacznie daty, w której uczestnik wyjechał do <span class="anon-block">W.</span>. <span class="anon-block">M. Ż.</span> stwierdziła, że nie wie, w którym to było roku, jednoznacznie określiła jedynie rok, w którym do <span class="anon-block">W.</span> przeprowadzili się na stałe <span class="anon-block">P.</span> i <span class="anon-block">A. T.</span> – 1985 (k. 547, 740), <span class="anon-block">I. C.</span> wskazała, że uczestnik wyjechał do <span class="anon-block">W.</span> w początkach lat 80-ych, jednakże nie potrafiła odnieść tego do okresu stanu wojennego (k. 580), zaś <span class="anon-block">F. Ż.</span> w ogóle się nie wypowiadał na temat daty wyjazdu. Jednocześnie wszyscy troje, opisując sposób prowadzenia gospodarstwa w początku lat 80-ych (<span class="anon-block">M. Ż.</span> co najmniej do 1984 roku), wskazywali, że <span class="anon-block">S. T. (1)</span> przyjeżdżał z <span class="anon-block">W.</span> żeby wykonywać prace w gospodarstwie.</p>
<p>Przedstawione powyżej okoliczności wiążące się z dowodami z zeznań <span class="anon-block">M. Ż.</span>, <span class="anon-block">F. Ż.</span> i <span class="anon-block">I. C.</span>, jak również oczywista sprzeczność tych dowodów z zeznaniami wszystkich pozostałych świadków, nie pozwalały na obdarzenie ich przez Sąd Okręgowy walorem wiarygodności.</p>
<p>W konsekwencji Sąd drugiej instancji uznał, że nie są wiarygodne również twierdzenia uczestnika <span class="anon-block">S. T. (1)</span>, iż do 1985 roku stale mieszkał w <span class="anon-block">T.</span> i zajmował się gospodarstwem rolnym, a do <span class="anon-block">W.</span> wyjeżdżał jedynie okresowo nadzorować budowę domu. Poza wymienionymi już wyżej dowodami, przeczy temu także dowód z zeznań <span class="anon-block">U. C. (2)</span>. Zeznała bowiem ona, że przyjeżdżając do <span class="anon-block">T.</span> do <span class="anon-block">Z. W.</span> w 1980, 1983 roku celem zakupu mięsa, mleka, jaj, nigdy nie widziała <span class="anon-block">S. T. (1)</span>, a jedynie <span class="anon-block">Z. W.</span>, jej męża, dzieci, ojca, a w 1983 roku także jej szwagra z synem. Oświadczyła również, że to <span class="anon-block">Z. W.</span> była tam <em>
<!-- -->„całym wodzirejem”, </em>ona wszystkim zawiadywała i to z nią <span class="anon-block">U. C. (2)</span> ustalała co i za ile kupuje. Świadek dokładnie opisała przy tym położenie siedliska na terenie <span class="anon-block">T.</span>, usytuowanie budynku mieszkalnego na tym siedlisku i rozkład pomieszczeń w domu zajmowanym przez rodzinę <span class="anon-block">W.</span> oraz <span class="anon-block">P.</span> i <span class="anon-block">A.</span> <span class="anon-block">T.</span> (k. 874v-875).</p>
<p>W ocenie Sądu Okręgowego zeznania <span class="anon-block">U. C. (2)</span> w pełni zasługują na wiarę. Świadek zeznawała spontanicznie i swobodnie. Jej zeznania wpisują się w omówiony już materiał dowodowy obdarzony przez Sąd wiarą.</p>
<p>Powoływany przez <span class="anon-block">S. T. (1)</span> dowód w postaci zameldowania na pobyt stały w tym mieście dopiero w 1985 roku, w świetle wyżej wymienionych i przekonujących dowodów osobowych, nie jest wystarczający do przyjęcia, że zeznania uczestnika są zgodne z prawdą. Nie do pogodzenia są przy tym twierdzenia uczestnika o rzekomym, stałym jego zamieszkiwaniu do 1985 roku w domu rodzinnym w <span class="anon-block">T.</span> i nie zamieszkiwaniu tam rodziny <span class="anon-block">W.</span>, z niezaprzeczalnym faktem uzyskania przez nich zameldowania pod tym adresem już w 1979 roku oraz uczęszczania wnioskodawców od dnia 14 listopada 1979 roku do szkoły w <span class="anon-block">T.</span>. Na marginesie wypada wskazać, że <span class="anon-block">S. T. (1)</span> w żaden sposób nie potrafił tych dwóch faktów wytłumaczyć (zeznania uczestnika k. 873).</p>
<p>Za prawdziwością zeznań uczestnika nie przemawiają także dowody z dokumentów przedstawione na k. 198 – 204 (oryginały k. 879 – koperta).</p>
<p>Wbrew stanowisku Sądu Rejonowego wskazać wypada, że książeczka oszczędnościowa, na którą i z której dokonywane były w latach 1974 – 1982 wpłaty i wypłaty, może być tylko dowodem tego, że uczestnik dokonywał zapisanych na niej operacji, a nie dowodem świadczącym o prowadzeniu gospodarstwa rolnego lub uzyskiwaniu z niego dochodów.</p>
<p>Pokwitowanie z 28 stycznia 1981 roku (dostawa zwierząt rzeźnych) wystawione na nazwisko <span class="anon-block">P. T. (1)</span> również nie stanowi – z przyczyn oczywistych – dowodu pracy <span class="anon-block">S. T. (1)</span> w gospodarstwie rolnym i wykonywania przez niego uprawnień oraz obowiązków właściciela. Jednocześnie pokwitowanie to, w świetle przekonujących wyjaśnień, udzielonych przez <span class="anon-block">Z. W.</span> w trakcie rozprawy apelacyjnej (zeznania k. 849) i zeznań wnioskodawcy <span class="anon-block">D. W. (1)</span> (k. 582), nie przeczy faktowi prowadzenia gospodarstwa rolnego przez rodzinę <span class="anon-block">W.</span> na zasadach niezmienionych od 1979 roku.</p>
<p>Kwit dostawy zwierząt rzeźnych z dnia 18 października 1978 roku, wystawiony również na nazwisko <span class="anon-block">P. T. (1)</span>, z uwagi na wskazaną w nim datę nie ma żadnego znaczenia dowodowego w niniejszej sprawie.</p>
<p>Kolejne dwa pokwitowania złożone na k. 879 (koperta): z dnia 25 stycznia 1982 roku – dostawa 100 kg żyta i z dnia 4 sierpnia 1982 roku – dostawa zwierząt rzeźnych (krowy czarno-białej), wystawione na nazwisko uczestnika <span class="anon-block">S. T. (1)</span>, książeczka sprzedaży produktów rolnych Banku Spółdzielczego w <span class="anon-block">Ł.</span> z wpłatą za 1982 rok, wystawiona również na jego nazwisko oraz dokumenty przedstawione już w postępowaniu apelacyjnym: świadectwo miejsca pochodzenia zwierząt z dnia 19 grudnia 1983 roku i rozliczenie z plantatorem z dnia 5 października 1982 roku (koperta k. 895) wymagają szerszego omówienia.</p>
<p>Wydawałoby się, że dowody te, same z siebie, świadczyć mogą o prowadzeniu gospodarstwa rolnego przez uczestnika. Nie mniej jednak należy mieć na względzie, że przepis <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 k.p.c.</a> nakazuje ocenić materiał dowodowy kompletnie i wszechstronnie, a więc we wzajemnym powiązaniu i we wzajemnym stosunku do siebie poszczególnych dowodów, z zastosowaniem zasad logiki i doświadczenia życiowego. To oznacza, że Sąd Okręgowy winien poddać ocenie wymienione dowody z dokumentów na tle treści całego materiału dowodowego i wyprowadzić z tej oceny wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym.</p>
<p>Logiczną konsekwencją uznania za wiarygodne przez Sąd Okręgowy tych dowodów osobowych, które świadczą o faktycznym zaprzestaniu działalności rolniczej <span class="anon-block">S. T. (1)</span> i objęcia, najdalej z końcem października 1979 roku, nieprzerwanego posiadania gospodarstwa rolnego przez małżonków <span class="anon-block">W.</span>, musi być przyjęcie stanowiska, że wymienione wyżej dowody pisemne, jakkolwiek prawdziwe, w istocie nie dokumentują prowadzenia przedmiotowego gospodarstwa rolnego przez <span class="anon-block">S. T. (1)</span> po 1979 roku. Z całą pewnością natomiast dokumenty te były niezbędne uczestnikowi w tamtych latach w celu uzyskania zaopatrzenia emerytalnego i innych świadczeń dla rolnika. Zgodnie bowiem z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19770320140" title="Ustawa z dnia 27 października 1977 r. o zaopatrzeniu emerytalnym oraz innych świadczeniach dla rolników i ich rodzin - Dz. U. z 1977 r. Nr 32, poz. 140 (art. 2;art. 2 ust. 1;art. 2 ust. 1 pkt. 2)">art. 2 ust. 1 pkt 2</a> obowiązującej do 1 stycznia 1983 roku <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19770320140" title="Ustawa z dnia 27 października 1977 r. o zaopatrzeniu emerytalnym oraz innych świadczeniach dla rolników i ich rodzin - Dz. U. z 1977 r. Nr 32, poz. 140 ()">ustawy z dnia 27 października 1977 roku o zaopatrzeniu emerytalnym oraz innych świadczeniach dla rolników i ich rodzin</a> (Dz. U. Nr 32 poz. 140) zaopatrzenie emerytalne przysługiwało rolnikowi, który wytwarzał w gospodarstwie rolnym i sprzedawał jednostkom gospodarki uspołecznionej produkty rolne o wartości nie mniejszej niż 15.000 zł rocznie, przez okres co najmniej 25 lat mężczyzna i 20 lat kobieta. Stosownie do treści art. 5 ust 1 i 2 tej ustawy podstawę wymiaru emerytury stanowiła średnia roczna wartość produktów rolnych sprzedanych przez rolnika jednostkom gospodarki uspołecznionej z okresu ostatnich 5 lat prowadzenia gospodarstwa, do wartości tej zaliczana była wartość produktów rolnych wytworzonych w ramach umów kooperacyjnych zawartych z tymi jednostkami. Od takiej sprzedaży i jej wartości zależało również prawo rolnika do renty inwalidzkiej i jej wymiar (art. 10 ust. 1 pkt 2, ust. 4 wymienionej ustawy). <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19770370166" title="Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 9 grudnia 1977 r. w sprawie wykonania niektórych przepisów ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym oraz innych świadczeniach dla rolników i ich rodzin - Dz. U. z 1977 r. Nr 37, poz. 166 ()">Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 9 grudnia 1977 roku w sprawie wykonania niektórych przepisów ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym oraz innych świadczeniach dla rolników i ich rodzin</a> (Dz. U. Nr 37, poz. 166) przewidywało szczegółowy tryb dokumentowania sprzedaży, o której mowa i powierzało prowadzenie ewidencji sprzedanych produktów bankom spółdzielczym.</p>
<p>Na podstawie zgromadzonych dowodów z pełnym przekonaniem można stwierdzić, że uczestnikowi <span class="anon-block">S. T. (1)</span> zależało w tamtych latach na tym, by nie stracić świadczeń z ubezpieczenia społecznego przysługujących rolnikowi, obecnie zaś także na dopłatach unijnych, nie zaś na faktycznym prowadzeniu gospodarstwa rolnego. Podstawy do takiego wnioskowania dają zeznania samego uczestnika, który podkreślał, że nie występował przeciwko <span class="anon-block">W.</span> o zwrot gospodarstwa lub o zapłatę, bo to nie miało dla niego żadnej wartości (k. 93v), natomiast prosił siostrę <em>
<!-- -->„żeby się stamtąd wyniosła, bo ja potrzebuję na rentę strukturalną i na dotacje w ARiMR” </em>(k. 582v). O takim aspekcie tej sprawy mówili w swoich zeznaniach także <span class="anon-block">L. J.</span>, <span class="anon-block">F. Ż.</span> i <span class="anon-block">M. Ż.</span>. <span class="anon-block">F. Ż.</span> wyraźnie wskazał, że <span class="anon-block">S. T. (1)</span> „<em>
<!-- -->miał przepisywać na ciotkę to gospodarstwo w zamian za to, że ona się tym zajmowała, a on mógłby uzyskać rentę” </em>(k. 548). <span class="anon-block">M. Ż.</span> zeznała, że <em>
<!-- -->„nie było ścisłej decyzji, była mowa skoro siostra się sprowadziła to ma być to dla niej, ale dla brata ma być renta” </em>(k. 740). Według <span class="anon-block">L. J.</span> <em>
<!-- -->„<span class="anon-block">S. T. (1)</span> nie chodzi o jakiekolwiek prowadzenie gospodarstwa, tylko o dotacje unijne” </em>(k. 545).</p>
<p>Jeśli się zatem weźmie pod uwagę i takie okoliczności, to nasuwa się uzasadniony wniosek, że dokumenty, powoływane przez uczestnika miały za zadanie wykazać spełnienie przez niego warunków wymaganych ustawą emerytalną z dnia 27 października 1977 roku, natomiast nie odzwierciedlały prawdziwych jego poczynań. <span class="anon-block">S. T. (1)</span> sam z resztą oświadczył, że w latach 1979 – 1983 przyjeżdżał do <span class="anon-block">T.</span> i robił <em>
<!-- -->„interesa”, </em>handlował mięsem i produkował pustaki (k. 873v). Wprawdzie dodał, że było to mięso z jego gospodarstwa, jednakże <span class="anon-block">Z. W.</span> zaprzeczyła temu, co również jest zbieżne z uznanymi za wiarygodne zeznaniami świadków. Wyraziła jednocześnie sensowne, zważywszy na przedsiębiorczość <span class="anon-block">S. T. (1)</span>, przypuszczenie, że produkty rolne uczestnik miał z innych źródeł.</p>
<p>Reasumując Sąd Okręgowy uznał, że <span class="anon-block">S. T. (1)</span> zanim jeszcze formalnie kupił nieruchomość we <span class="anon-block">W.</span>, najpóźniej w chwili, gdy podjął realne starania o nabycie tej nieruchomości, podjął decyzję o rezygnacji z prowadzenia gospodarstwa rolnego w <span class="anon-block">T.</span>. Z chwilą zawarcia w dniu 2 października 1979 roku umowy zakupu działki zabudowanej we <span class="anon-block">W.</span>, kwestia ta musiała stać się oczywista dla jego rodziców i rodzeństwa. Nie sposób sobie bowiem wyobrazić, nawet współcześnie, że możliwym byłoby prowadzenie dużego gospodarstwa rolnego przez rolnika mieszkającego w odległości ok. 500 km od tego gospodarstwa. Jeśli dodać, że w latach 70-ych, 80-ych podróżowanie na takie odległości było trudne i długotrwałe, jeszcze bardziej niewyobrażalnym i nieprawdopodobnym przedstawia się takie przedsięwzięcie. Doświadczenie życiowe wskazuje zatem na to, że uczestnik w 1979 roku stracił zainteresowanie przekazanym mu gospodarstwem i nie zamierzał się nim zajmować. W zaistniałej sytuacji rodzice zdecydowali o przekazaniu prowadzenia gospodarstwa<span class="anon-block">Z. W.</span> i jej mężowi, co było akceptowane przez <span class="anon-block">S. T. (1)</span>.</p>
<p>Małżonkowie <span class="anon-block">W.</span>, jakkolwiek już wcześniej wykonywali prace w tym gospodarstwie, to mogli się poczuć jego właścicielami (zacząć posiadać z wolą władania dla siebie – <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 336)">art. 336 k.c.</a>) dopiero wówczas, gdy jasnym stało się, że formalny właściciel stracił zainteresowanie gospodarstwem, nie zamierza go prowadzić ani w nim na stałe mieszkać. Zasadnym jest uznanie, przy uwzględnieniu czasu potrzebnego <span class="anon-block">S. T. (1)</span> na likwidację swoich spraw i wyprowadzenie się do <span class="anon-block">W.</span>, że najdalej z końcem października 1979 roku małżonkowie <span class="anon-block">W.</span> objęli to gospodarstwo w posiadanie samoistne. Sąd Okręgowy podziela przy tym w pełni argumentację przedstawioną przez Sąd pierwszej instancji, która doprowadziła ten Sąd do oceny posiadania gospodarstwa przez małżonków <span class="anon-block">W.</span>, jako samoistnego.</p>
<p>W ocenie Sądu Okręgowego kłótnia, która miała miejsce między <span class="anon-block">P. T. (1)</span> i <span class="anon-block">H. W.</span> w 1980 roku oraz wyprowadzenie się rodziny <span class="anon-block">W.</span> na pewien czas do <span class="anon-block">S.</span>, nie wiązały się ze zmianą zasad i sposobu prowadzenia gospodarstwa i nie spowodowały utraty przez małżonków <span class="anon-block">W.</span> jego posiadania. Zdaniem Sądu Okręgowego materiał dowodowy zgromadzony w sprawie dostatecznie przekonuje, że posiadanie to w odniesieniu do działek wymienionych w pkt I postanowienia apelacyjnego było nieprzerwane i doprowadziło z dniem 31 października 2009 roku do nabycia ich własności na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 172;art. 172 § 2)">art. 172 § 2 k.c.</a>
</p>
<p>Z tych wszystkich względów Sąd Okręgowy w oparciu o przepis <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 385)">art. 385 k.p.c.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 13;art. 13 § 2)">art. 13 § 2 k.p.c.</a> orzekł jak w pkt I sentencji postanowienia.</p>
</div>