VI U 1333/23
Common courts2023-12-19
Case number
VI U 1333/23
Judgment date
2023-12-19
Type
SENTENCE
Judges
Maciej Flinik (PRESIDING_JUDGE)
Legal basis
Judgment text
<p>Sygn. akt VI U 1333/23</p>
<div>
<h2>WYROK</h2>
<h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5>
<p>Dnia 19 grudnia 2023 r.</p>
<p>Sąd Okręgowy w Bydgoszczy VI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych</p>
<p>w składzie:</p>
<p>Przewodniczący Sędzia Maciej Flinik</p>
<p>Protokolant – starszy sekretarz sądowy Marta Walińska</p>
<p>po rozpoznaniu w dniu 18 grudnia 2023 r. w Bydgoszczy</p>
<p>na rozprawie</p>
<p>odwołania: <span class="anon-block">P. K.</span> i <span class="anon-block">K. W.</span>
</p>
<p>od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w <span class="anon-block">B.</span>
</p>
<p>z dnia 27 czerwca 2023 r., znak: <span class="anon-block"> (...)</span>
</p>
<p>w sprawie: <span class="anon-block">P. K.</span> i <span class="anon-block">K. W.</span>
</p>
<p>przeciwko: Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w <span class="anon-block">B.</span>
</p>
<p>o podleganie ubezpieczeniom</p>
<p>1/ oddala odwołania.</p>
<p>2/ zasądza od odwołujących się na rzecz pozwanego organu rentowego kwotę po 180 (sto osiemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa prawnego.</p>
<p>Sędzia Maciej Flinik</p>
<p>Sygn. akt VI U 1333/23</p>
</div>
<div>
<h2>UZASADNIENIE</h2>
<p>
<span class="anon-block">K. W.</span> i <span class="anon-block">P. K.</span> wnieśli odwołania od decyzji <span class="anon-block"> (...) Oddział</span> w <span class="anon-block">B.</span> z dnia 27 czerwca 2023 r., którą stwierdzono, że w/w- na jako pracownik u płatnika składek <span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block">P. K.</span> nie podlega obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym to jest emerytalnemu , rentowym, chorobowemu i wypadkowemu w okresie od 1 listopada 2022r. do 12 maja 2023r. Opisali sekwencję zdarzeń i okoliczności zatrudnienia odwołującej się. Zarzucili organowi rentowemu, iż w sposób nieuzasadniony uznał, że łącząca strony umowa o pracę była pozorna. Gdyby tak było, to przeszłaby na zwolnienie lekarskie po upływie okresu wyczekiwania , czyli po 30 dniach od momentu zatrudnienia. Tymczasem dopóki stan zdrowia odwołującej pozwalał jej na pracę, starała się wywiązywać ze swoich obowiązków.</p>
<p>W odpowiedzi na odwołanie pozwany wniósł o jego oddalenie i zasądzenie od odwołującej na swoją rzecz kosztów zastępstwa prawnego wg norm przepisanych. Opisując poczynione przez siebie ustalenia co do stanu faktycznego pozwany argumentował, strony zawarły formalną umowę o pracę na kilka miesięcy po to, by umożliwić ubezpieczonej skorzystanie z ochrony ubezpieczeniowej – po uregulowaniu przez płatnika składek ciężar wypłaty świadczeń został przeniesiony na FUS , czyli innych uczestników systemu ubezpieczeń. Z zebranego materiału dowodowego wynika, że stanowisko pracy zostało stworzone specjalnie dla ubezpieczonej i nie było ekonomicznej ani organizacyjnej potrzeby jego istnienia w strukturze firmy.</p>
<p>Sąd Okręgowy ustalił co następuje :</p>
<p>
<span class="anon-block">P. K.</span> prowadzi pozarolniczą działalność gospodarczą w branży budowlanej (<span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block">P. K.</span> w <span class="anon-block">B.</span> ) . Zajmuje się wykonywaniem prac ogólnobudowlanych – głównie wykończeniowych . Zatrudnia przeciętnie 4 pracowników których wynagrodzenie oscyluje wokół najniższej krajowej.</p>
<p>/ dowód : zestawienie 58- 59 , zeznania odwołującego się - zapis AV k. 52 i /</p>
<p>
<span class="anon-block">K. W.</span> w październiku 2022 r. rozpoczęła piąty rok studiów ( <span class="anon-block"> studia (...)</span> stopnia ) na Politechnice <span class="anon-block"> (...)</span> na kierunku „ zarządzanie „. W tygodniu miała 3 zajęcia trwające od półtorej do trzech godzin plus nieobowiązkowe wykłady. W dniu <span class="anon-block">(...)</span>r ginekolog zdiagnozował u niej stan ciąży, określając jej zaawansowanie na 7 tydzień plus 3. Z datą 30 września 2022r. strony podpisały umowę zlecenia na okres od 30 września do 31 października 2022r., której przedmiot określono jako prace biurowe, porządkowanie dokumentów. Wynagrodzenie <span class="anon-block">K. W.</span> jako zleceniobiorczyni miało wynosić 100 zł. W dniu 28 października 2022r. w/w- na uzyskała zaświadczenie od lekarza medycyny pracy dopuszczające ją do pracy na stanowisku pracownika biurowego . W dniu 31 października 2022r. strony podpisały umowę o pracę na wskazanym wyżej stanowisku w pełnym wymiarze czasu pracy za wynagrodzeniem miesięcznym 3010 zł brutto . W/w- na miała pracować w mieszkaniu należącym do jej siostry i szwagra. W tym czasie zamieszkiwała w nim siostra odwołującej będąca w ciąży wraz z małym dzieckiem ( nie uczęszczającym jeszcze do przedszkola ) . Do obowiązków odwołującej się miało należeć zamawianie narzędzi, sprawdzanie tych, które zostały dostarczone co do zgodności z zamówieniem , drukowanie faktur , oznaczanie narzędzi i inne pracami związane z prowadzeniem biura.</p>
<p>/ dowód : umowa o pracę i umowa zlecenia - w aktach ZUS , dokumentacja medyczna – k. 40 , zeznania odwołującej się – zapis AV k.52 akt sprawy /</p>
<p>Powyższy stan faktyczny sąd ustalił w oparciu o przedłożoną dokumentację ( zestawienia pracowników zgłoszonych do ubezpieczenia ) oraz zeznania świadków, a w zakresie przedmiotu działalności firmy ( płatnika ) również w oparciu o zeznania stron. Sąd za niewiarygodne uznał zeznania odwołujących się co do rzekomego świadczenia przez <span class="anon-block">K. W.</span> pracy w reżimie pracowniczym. Powyższemu przeczy w zasadzie brak jakichkolwiek miarodajnych materialnych dowodów jej pracy - takimi nie są przedłożone zestawienie zakupionych - pozostających na stanie narzędzi, czy wymiana informacji SMS z jednej strony nie pozwalające zidentyfikować ich autora , z drugiej mające stanowić efekt dwumiesięcznego zatrudnienia w/w- nej . Walor dowodowy zeznań świadka jest <span class="anon-block">R. O.</span> z racji częstotliwości kontaktów z powódką w analizowanym okresie ( w zasadzie wyłącznie w weekendy ) jest znikomy. Z kolei zeznania świadka <span class="anon-block">M. K. (1)</span> jakoby w analizowanym okresie częstokroć wyjeżdżała na trzy lub pięciodniowe okresy do rodziców pod <span class="anon-block">W.</span> ( co miałoby tłumaczyć możliwość efektywnego świadczenia pracy w jej mieszkaniu przez siostrę ) są tyleż gołosłowne, co nie do końca spójne z zeznaniami odwołującej się, która na pytanie dotyczące warunków wykonywania pracy w mieszkaniu , w którym jak przyznała, w tym samym czasie przebywała z małym paroletnim dzieckiem nie uczęszczającym do jakiejkolwiek placówki ( przedszkola czy żłobka ) jej będąca już wówczas w ciąży siostra, stwierdziła, iż pracowała w nausznikach wygłuszających hałas ( wywoływany przez dziecko i jego zabawki lub telewizor ) . Świadek <span class="anon-block">M. K. (2)</span> ( jeden z pracowników zatrudnianych przez <span class="anon-block">P. K.</span> ) przed organem rentowym oświadczył, iż odwołująca się wystawiała mu zaświadczenie o dochodach , które podpisał pracodawca. Tymczasem zeznając na rozprawie stwierdził początkowo , iż nie miał wiedzy, że ubezpieczona jest pracownikiem firmy - widział ją raz , kiedy przyjechała na miejsce wykonywania przezeń prac celem odebrania dokumentów ( kart godzinowych bądź urlopowych ) i przywiozła mu rękawiczki robocze. Ze sprawami kadrowymi jak urlop czy chorobowe zwracał się zawsze do szefa. Powyższe twierdzenia świadka są co najmniej ze sobą niespójne - nie wiadomo skąd świadek miały bowiem posiadać wiedzę na temat tego, że wspomniany wyżej dokument sporządziła ( wystawiła , czy wypełniła ) właśnie <span class="anon-block">K. W.</span>. W efekcie nie sposób uznać ich za wiarygodny dowód na potwierdzenie pracowniczego zatrudnienia w/w- nej u płatnika.</p>
<p>Sąd Okręgowy zważył co następuje :</p>
<p>Odwołanie nie zasługiwało na uwzględnienie. Materiał dowodowy zgromadzony w sprawie nie potwierdza pracy odwołującej się <span class="anon-block">K. W.</span> w sporym okresie w reżimie stosunku pracy. Strona powodowa w zasadzie nie przedłożyła jakichkolwiek materialnych ( wymiernych - dających się zweryfikować ) efektów jakoby przynajmniej dwumiesięcznej pracy odwołującej się ( od momentu jej formalnego zatrudnienia do przejścia na zwolnienie lekarskie minęło dwa i pół miesiąca ) . Brak dowodów chociażby na okoliczność prowadzenia korespondencji mailowej z kontrahentami, sklepami, marketami, prowadzenia dokumentacji ( których przedłożenie w sytuacji rzekomej obsługi administracyjno – biurowej płatnika przez odwołującą się realizowanej przy użyciu komputera lub telefonu nie powinno nastręczać najmniejszego problemu ) przeczy rzeczywistemu zatrudnieniu w/w- nej w <span class="anon-block"> firmie (...)</span>. Śladowe ( fragmentaryczne ) dołączone do odwołania wydruki z ekranu telefonu lub pojedyncze zestawienie narzędzi w żadnym razie nie potwierdza świadczenia przez nią w pełnym wymiarze pracy na rzecz jej szwagra. Jeden dokument mogący wskazywać na wymianę informacji odnośnie zakupu określonej ilości i rodzaju farb ( informacje przesłane z telefonu odwołującej się na telefon płatnika i odwrotnie ) nie może stanowić wystarczającego potwierdzenia zatrudnienia ubezpieczonej na umowie o pracę w pełnym wymiarze czasu pracy u <span class="anon-block">P. K.</span> mającego rzekomo trwać od listopada do połowy stycznia. Gdyby w istocie - jak utrzymuje - odwołująca wykonywała ona pracę w ramach stosunku pracy, z pewnością czy to ona , czy też jej szwagier dysponowaliby dokumentacją powyższe potwierdzającą w postaci dziesiątek , jeżeli nie setek dokumentów wytworzonych i podpisanych przez odwołującą się . W świetle zasad doświadczenia życiowego trudno wyobrazić sobie sytuację, w której pracownik mający zajmować się prowadzeniem biura firmy, nie składa podpisu na jakimkolwiek dokumencie i nie pozostawia śladów swojej aktywności pracowniczej w systemie informatycznym. Zupełnie nie przekonujące są przy tym twierdzenia strony powodowej o rzekomym przygotowywaniu przez ubezpieczoną przelewów i jedynie ich „ autoryzacji „ przez jej szwagra - taki sposób wykonywania tych czynności wydłużałby zupełnie niepotrzebnie cały proces i znaczącą wpływałby ( negatywnie ) na sprawność funkcjonowania firmy , zwłaszcza od tej strony. Należy mieć również na uwadze, iż w dacie wskazywanej jako początek zatrudnienia odwołująca się musiała wiedzieć ( a nie tylko podejrzewać ) , że jest w ciąży. Wynika to z zapisów w jej dokumentacji medycznej, potwierdzających jej pełną wiedzę o powyższym już w październiku. W dniu zawarcia umowy ( zakładając, ze nastąpiło to 31 października 2022r ) odwołująca znajdowała się już w 11 tydzień ciąży ( koniec 3 miesiąca ) . Niemal miesiąc wcześniej , bo już <span class="anon-block">(...)</span>lekarz stwierdził stan ciąży ( 7 tydzień plus 3 ) . Jest przy tym mało prawdopodobnym, aby <span class="anon-block">P. K.</span> jako płatnik ( szwagier – mąż siostry odwołującej się ) nie został poinformowany przez odwołującą się jako pracodawca o tak istotnym fakcie , jak stan ciąży zaczynającego dopiero pracę pracownika ( miał się o tym dowiedzieć dopiero w grudniu ) . Ciąża ubezpieczonej siłą rzeczy rodziła ryzyko jej przejścia jako pracownika w niedalekiej przyszłości na zwolnienie lekarskie. Zatajenie takiej informacji ( w przypadku rzeczywistej potrzeby zatrudnienia pracownika na stanowisku pracownika administracyjo – biurowego ) mogłoby ( z uwagi na konieczność poszukiwania kolejnej osoby ) negatywne wpłynąć na relacje wewnątrzrodzinne . Taka sytuacja nie miała miejsca, gdyż zdaniem sądu obie strony doskonale wiedziały o istniejącym stanie rzeczy i to właśnie ciążą ubezpieczonej było podyktowane jej pozorowane zatrudnienie przez szwagra. Co więcej, <span class="anon-block">K. W.</span> była w tym czasie studentką studiów dziennych drugiego stopnia i mało przekonującym jest twierdzenie jakoby była w stanie pogodzić pracę w pełnym wymiarze czasu pracy ( jako pracownik biurowy ) z nauką na uczelni. W/w- na argumentowała wprawdzie , że z uwagi na to, że był to ostatni rok studiów licencjackich , tygodniowo spędzała na uczelni jedynie kilka czy kilkanaście obowiązkowych godzin , ale jeżeli zważyć, iż były to studia dzienne ( wymagające systematycznej nauki i napisania pracy końcowej ) , a nadto ubezpieczona miała do zdania kilka egzaminów, nie sposób przyjąć, iż była ona w stanie efektywnie świadczyć pracę na pełnym etacie. Mało prawdopodobnym jest również i to , że mogła ją wykonywać w „ elastycznym „ czasie pracy . W sytuacji, w której firma jej szwagra funkcjonowała co do zasady w określonych godzinach dziennych, to właśnie w ciągu dnia ( a nie w godzinach dogodnych dla ubezpieczonej to jest po zajęciach na uczelni ) konieczna było jej obsługa administracyjna ( biurowa ) . Poza tym wątpliwym wydaje się wykonywanie przez odwołującą się jakiejkolwiek wydajnej pracy w mieszkaniu szwagra, w którym w tym samym czasie przebywała jej znajdująca się w ciąży siostra oraz małe dziecko, a mieszkanie składa się raptem z dwóch pokojów , salonu i kuchni. Jeżeli do tego dodać, że rzekomo powierzone odwołującej się zadania tak przed jej zatrudnieniem jak i po jej przejściu na zwolnienie realizował pracodawca ( a częściowo jego małżonka ) , a do dnia dzisiejszego nie zatrudniono na miejsce powódki nowej osoby, nasuwa się oczywisty wniosek o ściśle określonym, bynajmniej nie nakierowanym na świadczenie pracy na rzecz spółki, tym samym niedopuszczalnym celu zawarcia przez strony umowy o pracę , który stanowiło w istocie uzyskanie świadczeń z ubezpieczenia społecznego, w rzeczywistości w/w- nej nienależnych . Istnienie faktycznej potrzeby zatrudnienia pracownika na stanowisko , na którym miała rzekomo zostać zatrudniona odwołująca się, wymusiłoby na płatniku zatrudnienie w momencie rozpoczęcia przez nią korzystania ze zwolnienia lekarskiego , a w dalszej perspektywie urodzenia dziecka i korzystania z urlopu macierzyńskiego , nowego pracownika. Fakt , iż do tego nie doszło potwierdza jedynie tezy organu rentowego, że zatrudnienie powódki nie wynikało z potrzeb płatnika i miało służyć zupełnie innemu celowi aniżeli faktyczne świadczenia przez nią pracy na jego rzecz.</p>
<p>Reasumując, ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika , iż odwołująca się nie świadczyła pracy w ramach stosunku pracy , a działania stron ( zarówno samej zainteresowanej jak i pracodawcy ) zmierzały do upozorowania zatrudnienia celem przeniesienia w bliskiej przyszłości ciężarów związanych z macierzyństwem ( w zakresie ubezpieczenia społecznego ) na ZUS. Sąd podziela tezę organu rentowego , że zawarcie pomiędzy stronami umowy o pracę miało charakter pozorny. Obie strony ( siostry ) wykreowały , w ocenie sądu rzekomy stosunek pracowniczy li tylko i wyłącznie w celu uzyskania dla <span class="anon-block">K. W.</span> jak najkorzystniejszych warunków korzystania przez nią ze świadczeń z ubezpieczenia społecznego w związku z niezdolnością do pracy z powodu ciąży , bez zamiaru świadczenia pracy przez w/w- ną . Bez wątpienia zaistniały tym samym okoliczności opisane w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 83)">art. 83 k.c.</a> Zgodnie z treścią tego przepisu , aby umowa o pracę została uznana za pozorną konieczne jest spełnienie łącznie trzech elementów: oświadczenie woli musi być złożone tylko dla pozoru, oświadczenie woli musi być złożone drugiej stronie, adresat oświadczenia woli musi zgadzać się na dokonanie czynności prawnej jedynie dla pozoru. W przypadku pozorności umowy o pracę zamiarem stron nie jest więc faktyczne nawiązane stosunku pracy, a w konsekwencji jej wykonywanie. Poza formalnymi warunkami zawarcia umowy badać należy przede wszystkim fakt, czy była ona w rzeczywistości wykonywana w ramach stosunku pracy (wyrok SA w Katowicach z dn. 11.02.2014 r., III AUa 929/13, LEX nr 1439034). W okolicznościach niniejszej sprawy odwołująca się nie wykonywała faktycznej pracy na rzecz <span class="anon-block"> (...)</span>, w konsekwencji nie może podlegać z tego tytułu ( z uwagi na nieważność umowy o pracę ) ubezpieczeniom społecznym.</p>
<p>W tym stanie rzeczy, wobec fikcyjnego , a z pewnością niepracowniczego ( jeżeli wykonywała określone czynność to miały one charakter incydentalnych ) zatrudnienia odwołującej u <span class="anon-block">P. K.</span> i w efekcie nieważności takiego stosunku prawnego, a co za tym idzie braku przedmiotowego tytułu ubezpieczenia , Sąd Okręgowy na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 477(14);art. 477(14) § 1)">art. 477<sup>
<!-- --> 14</sup> § 1 k.p.c.</a> orzekł jak w punkcie 1 sentencji wyroku .</p>
<p>O kosztach zastępstwa prawnego orzeczono w oparciu o przepis <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 98)">art. 98 k.p.c.</a> w zw. z § 9 ust. 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych / Dz. U. 2018 poz. 265 / zasądzając je od każdego z odwołujących się jako przegrywających proces na rzecz organu rentowego , jako proces ten wygrywającego ( ryczałtowa kwota 180 zł w sprawach o podleganie ubezpieczeniu ) .</p>
<p>Sędzia Maciej Flinik</p>
</div>