Ppolska.starec← UrzadnikLog in

I C 477/22

Common courts2023-12-20
Case number
I C 477/22
Judgment date
2023-12-20
Type
SENTENCE

Judges

Piotr Suchecki (PRESIDING_JUDGE)

Legal basis

Judgment text

<p>Sygn. akt I C 477/22</p> <div> <h2>WYROK</h2> <h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5> <p> Dnia 20 grudnia 2023 roku</p> <p>Sąd Okręgowy w Gliwicach I Wydział Cywilny</p> <p>Przewodniczący – SSO Piotr Suchecki</p> <p>Protokolant – Małgorzata Bycka</p> <p>po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 6 grudnia 2023 roku w Gliwicach</p> <p>sprawy z powództwa <span class="anon-block">T. G.</span> </p> <p>przeciwko <span class="anon-block"> (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością</span> w <span class="anon-block">G.</span> </p> <p>o zapłatę</p> <p>1.  zasądza od pozwanej <span class="anon-block"> (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością</span> w <span class="anon-block">G.</span> na rzecz powoda <span class="anon-block">T. G.</span> kwotę 115 072,85 (sto piętnaście tysięcy siedemdziesiąt dwa 85/100) złote z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 1 stycznia 2019 r. do dnia zapłaty;</p> <p>2.  zasądza od pozwanej na rzecz powoda kwotę 11 171 (jedenaście tysięcy sto siedemdziesiąt jeden) złotych z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia prawomocności wyroku tytułem zwrotu kosztów procesu.</p> <p>SSO Piotr Suchecki</p> <p>Sygn. akt IC 477/22</p> </div> <div> <h2>UZASADNIENIE</h2> <p>W dniu 30 maja 2022 r. <span class="anon-block">T.</span> <span class="anon-block">G.</span> wniósł pozew, w ramach którego domagał się zasądzenia na jego rzecz od <span class="anon-block"> (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością</span> z siedzibą w <span class="anon-block">G.</span> kwoty 115 072,85 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 1 stycznia 2019 r. Uzasadniając powództwo oświadczył, że pożyczył pozwanej Spółce kwotę 45 000 EUR, a ta jedynie częściowo wywiązała się z obowiązku zwrotu pożyczki z oprocentowaniem w terminie umówionym na dzień 31 grudnia 2018 r. Tym samym domaga się zwrotu pozostałej części – 94 117 zł z tytułu należności głównej i 20 955,85 zł z tytułu odsetek umownych za okres od 15 stycznia 2007 r. do 31 grudnia 2018 r.</p> <p> <span class="anon-block"> (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością</span> z siedzibą w <span class="anon-block">G.</span> domagała się oddalenia powództwa w całości podnosząc, iż powód nie wykazał, aby między stronami doszło do zawarcia umowy pożyczki i na jakich warunkach. Nadto podniosła zarzut przedawnienia roszczenia powoda.</p> <p> <strong> <!-- -->Stan faktyczny</strong> </p> <p> <span class="anon-block">T.</span> <span class="anon-block">G.</span> i <span class="anon-block">B. M.</span> byli dobrymi znajomymi i współpracowali ze sobą w ramach prowadzonych działalności biznesowych w różnych krajach, a ich relacje opierały się na wzajemnym zaufaniu.</p> <p>W 2006 r. <span class="anon-block">T.</span> <span class="anon-block">G.</span> i <span class="anon-block">B. M.</span> zaczęli planować współpracę biznesową na rynku nieruchomości w Polsce. W tym czasie <span class="anon-block">B. M.</span> mieszkał w Polsce z żoną <span class="anon-block">E. N.</span> i oboje byli współudziałowcami pozwanej <span class="anon-block"> Spółki z o.o. (...)</span> spraw spółki zajmował się osobiście <span class="anon-block">B. M.</span> oraz członek zarządu <span class="anon-block">T. T. (1)</span>. <span class="anon-block">E. N.</span> w tym czasie nie interesowała się spółką i zajmowała się opieką nad nowo narodzonym dzieckiem.</p> <p> <span class="anon-block">B. M.</span> zaproponował, aby tą spółkę wykorzystać do wspólnego interesu, który miałby polegać na tym, że grono znajomych i zainteresowanych inwestycją osób miałoby zostać udziałowcami spółki i udzielić spółce niskooprocentowanych pożyczek, ewentualnie nabyć udziały, aby w ten sposób pozyskała ona kapitał na inwestycje w rynek nieruchomości. <span class="anon-block">T.</span> <span class="anon-block">G.</span> wyraził zainteresowanie przystąpieniem do tego projektu. W tym czasie pracował w amerykańskim banku, prowadził też interesy w różnych krajach, związane z inwestowaniem własnych pieniędzy.</p> <p>W ten sposób kilka osób, w tym <span class="anon-block">T.</span> <span class="anon-block">G.</span>, <span class="anon-block">J.</span>-<span class="anon-block">T. M.</span> (bart <span class="anon-block">B. M.</span>) i <span class="anon-block">W. M.</span> zawarło z pozwaną Spółką umowy, na podstawie których pożyczyli spółce kwoty od 40 do 50 tys euro. Umowy te zawierane były w siedzibie Spółki, którą reprezentował zarząd (członkiem zarządu był wówczas <span class="anon-block">T. T. (1)</span>), przy czym dokumenty umów sporządzone były według tego samego wzoru i na tych samych warunkach, tzn. z obowiązkiem zwrotu pożyczonej kwoty z oprocentowaniem wynoszącym w skali roku <span class="anon-block"> (...)</span> + 1%. <span class="anon-block">T.</span> <span class="anon-block">G.</span> podczas pobytu w Polsce w grudniu 2006 podpisał umowę i w styczniu 2007 r. przelał na rachunek Spółki kwotę 45 000 EUR. Pożyczkobiorcy zostali też w 2007 r. udziałowcami pozwanej Spółki. W czasie trwania umów termin spłaty pożyczek przedłużony został do 2013 r. i strony ustaliły, że zwrot pożyczek nastąpi w złotówkach.</p> <p>W 2012 r. <span class="anon-block">E. N.</span> wróciła do pracy w zarządzie i aktywnego zajmowania się sprawami Spółki. Na posiedzeniach zarządu z jej udziałem omawiane były sprawy dotyczące pożyczek, w tym udzielonej przez <span class="anon-block">T.</span> <span class="anon-block">G.</span>. Nikt z członków zarządu nigdy nie kwestionował tego zobowiązania spółki, a nadto było ono odnotowane w księgach rachunkowych prowadzonych dla celów podatkowych, jako aktywne zobowiązanie. W 2013 r. Spółka nie posiadała środków finansowych pozwalających na spłatę całości pożyczonych kwot wszystkim pożyczkobiorcom. Z niektórymi pożyczkodawcami ustalono, że otrzymają częściowy zwrot pożyczek w zamian za prolongatę spłaty reszty pożyczki do końca 2018 r. <span class="anon-block">T.</span> <span class="anon-block">G.</span> zgodził się na takie warunki, nie chcąc narażać Spółki, której był udziałowcem, na konieczność sprzedawania posiadanych nieruchomości. Nadto kierował się zaufaniem do swojego partnera biznesowego <span class="anon-block">B. M.</span>. W 2013 r. Spółka dokonała częściowego zwrotu pożyczki na rzecz <span class="anon-block">T.</span> <span class="anon-block">G.</span>, obejmującej 50 0000 zł kapitału z należnymi odsetkami obliczonymi w skali roku na poziomie <span class="anon-block"> (...)</span> + 1%.</p> <p>W sierpniu 2018 r. <span class="anon-block">B. M.</span> zmarł. Po jego śmierci relacje pomiędzy udziałowcami i zarządem początkowo nadal układały się prawidłowo, jednakże <span class="anon-block">T.</span> <span class="anon-block">G.</span> zaczął upominać się o zwrot pożyczki w związku nadchodzącym terminem spłaty. Zarząd spółki informował pożyczkodawców do planach sprzedaży nieruchomości w celu pozyskania środków na spłatę pożyczek, co ci zaakceptowali. W 2021 r. Spółka sprzedała nieruchomość i poinformowała <span class="anon-block">T.</span> <span class="anon-block">G.</span>, <span class="anon-block">J.</span>-<span class="anon-block">T.</span> <span class="anon-block">M.</span> i <span class="anon-block">W. M.</span> o gotowości do rozliczenia pożyczek oraz zwróciła się do nich o wskazanie rachunków bankowych. W ten sposób doszło do spłaty całości zobowiązań wobec <span class="anon-block">J.</span>-<span class="anon-block">T.</span> <span class="anon-block">M.</span> i <span class="anon-block">W. M.</span>. Nie doszło jednak do zwrotu pożyczki dla <span class="anon-block">T.</span> <span class="anon-block">G.</span>, albowiem prezes zarządu <span class="anon-block">E. N.</span> miała mu za złe, że jako udziałowiec spółki głosował przeciwko udzieleniu jej absolutorium. Poinformowała powoda, że nie dysponuje dokumentem umowy i jeśli powód chce zwrotu pieniędzy, to powinien przedstawić umowę na potwierdzenie, że faktycznie doszło do jej zawarcia i jakie były warunki. Mimo wezwania do zapłaty, wystosowanego w dniu 30 listopada 2021 r. pozwana Spółka nie zwróciła powodowi reszty pożyczonej kwoty.</p> <p> <strong> <!-- -->dowody</strong> </p> <p> <strong> <!-- --> - wydruk korespondencji mailowej – k. 6-26, 111-118, 173-175</strong> </p> <p> <strong> <!-- --> - wyciąg z ksiąg rachunkowych Spółki – k. 131-134</strong> </p> <p> <strong> <!-- --> - wezwanie do zapłaty – k. 27-28</strong> </p> <p> <strong> <!-- --> - zeznania świadka <span class="anon-block">J.</span>-<span class="anon-block">T.</span> <span class="anon-block">M.</span> – zapis rozprawy z dnia 15 marca 2023 r.</strong> </p> <p> <strong> <!-- --> - zeznania powoda – zapis rozprawy z dnia 6 grudnia 2023 r.</strong> </p> <p> <strong> <!-- -->- zeznania pozwanej – zapis rozprawy z dnia 6 grudnia 2023 r.</strong> </p> <p>Ustaleń w zakresie przedstawionego powyżej stanu faktycznego, przyjętego w dalszej części za podstawę do przeprowadzenia rozważań prawnych, sąd dokonał w oparciu o wszechstronną analizę całokształtu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, realizując w całości inicjatywę dowodową stron i kierując się przy tym dyrektywami określonymi w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 k.p.c.</a> Wykorzystane dokumenty nie były kwestionowane w zakresie autentyczności. Zeznania świadka korelują z treścią tych dokumentów i je uzupełniają w sposób logiczny. Podobnie jak i zeznania powoda, które są spójne z przedstawionymi sądowi dokumentami i zgodne z zeznaniami świadka. Zeznania prezesa zarządu pozwanej Spółki w istocie także potwierdzają treść tych dokumentów, w tym w szczególności istnienie w księgach rachunkowych spółki odnotowanego zobowiązania względem powoda, prowadzenia z nim korespondencji w przedmiocie spłaty pożyczki, faktycznej spłaty części pożyczki i niekwestionowanego nigdy przekonania wśród zarządu spółki i jej udziałowców, co do istnienia zobowiązania względem powoda. Zeznanie te zawierają też spekulacje na temat tego, czy niekwestionowane dokumenty i wynikające z nich działania spółki rzeczywiście miały realne podstawy. Spekulacje te nie mogły prowadzić do zanegowania treści dokumentów bądź zdezawuowania zeznań świadka i powoda, albowiem – jak zeznała prezes zarządu – pojawiły się one dopiero na kanwie osobistej urazy względem powoda w związku z jego głosowaniem w sprawie absolutorium.</p> <p> <strong> <!-- -->Sąd zważył</strong> </p> <p>Spór pomiędzy stronami sprowadza się w istocie do ustaleń faktycznych, tzn. ustalenia czy w rzeczywistości doszło do zawarcia pomiędzy nimi umowy pożyczki i na jakich warunkach.</p> <p>Z kwestii prawnych rozważyć należało, czy w postepowaniu dopuszczalne było przeprowadzanie dowodów ze źródeł osobowych w kontekście <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 74;art. 74 § 1)">art. 74 § 1 k.c.</a> W ocenie sądu nie powinno to budzić wątpliwości, albowiem skoro bezspornym jest, że część pożyczki została zwrócona, że księgi rachunkowe spółki operują zapisem o zobowiązaniu względem powoda, a do tego korespondencja stron wskazuje na prowadzenie ustaleń w zakresie spłaty pożyczki, to pozwala na uznanie, że fakt dokonania czynności prawnej został uprawdopodobniony za pomocą dokumentu (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 74;art. 74 § 2)">art. 74 § 2 k.c.</a>). Kolejna kwestia wiąże się oceną zarzutu przedawnienia, a co istotne oceny prawa właściwego do rozstrzygnięcia sporu. Z uwagi na brytyjską rezydenturę powoda, nie będącego obywatelem polskim, pozwana Spółka sugerowała właściwość prawa Królestwa Wielkiej Brytanii do oceny zarzutu przedawnienia. Faktem jest, że nie wykazano, aby w umowie stron doszło do wyboru prawa właściwego. Mimo tego nie ma potrzeby korzystania z prawa obcego jako właściwego, albowiem art. 4 pkt 3 Rozporządzenia PEiR (WE) Nr 593/2008 z dnia 17 czerwca 2008 r. w sprawie prawa właściwego dla zobowiązań umownych (<span class="anon-block">(...)</span>) stanowi, że jeżeli ze wszystkich okoliczności sprawy wyraźnie wynika, że umowa pozostaje w znacznie ściślejszym związku z państwem innym niż państwo wskazane w ust. 1 lub 2, stosuje się prawo tego innego państwa. W niniejszej sprawie nie powinno budzić wątpliwości, że umowa stron pozostaje w najściślejszym związku z RP i tym samym brak dostatecznego uzasadnienia do poddawania jej reżimowi prawa innego kraju. Umowa zawarta została w Polsce, tu była realizowana, jej cel związany był z prowadzeniem przez strony interesów na terenie Polski, stroną umowy była polska spółka, wykonanie umowy nastąpiło w Polsce. Te okoliczności są wystarczające do uznania właściwości prawa polskiego, w świetle którego (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 118)">art. 118 k.c.</a>) do przedawnienia roszczenia nie doszło.</p> <p>Zasadniczy zarzut pozwanej opierał się na negowaniu twierdzeń powoda, że pomiędzy stronami doszło do zawarcia umowy oraz na jakich warunkach. W istocie, powód nie przedstawił dokumentu umowy, czy dowodu przekazania środków na rzecz spółki. Z całokształtu okoliczności sprawy wynika jednak, że w chwili zawierania umowy, ale też przez kolejne kilkanaście lat relacje powoda z osobami zarządzającymi spółką miały charakter nie tylko biznesowy, ale i towarzyski, oparty na wzajemnym zaufaniu. Powód rzadko bywał w Polsce i całkowicie zdał się na <span class="anon-block">B. M.</span>, którego darzył zaufaniem. Także kwota zaangażowana przez powoda nie była traktowana jako inwestycja strategiczna, w ramach której dbał o dokumentowanie każdej czynności. Powód podpisywał przygotowane dla niego dokumenty i nie ma przekonania, że znajdowały się one kiedykolwiek poza siedzibą spółki, w której był przecież udziałowcem. Nadto zobowiązanie spółki względem powoda nigdy nie było kwestionowane i do 2021 r. był on utrzymywany przez zarząd w przekonaniu, że spółka honoruje swój dług względem niego i wielokrotnie potwierdzała zamiar jego spłaty, co też w części nastąpiło. W tych okolicznościach można zrozumieć, że powód nie dysponuje dokumentem umowy sporządzonym w 2006 r., jak również, że trudno mu dotrzeć do potwierdzeń przelewów z tego okresu. Zwłaszcza, że prowadził wtedy rozległą działalność na terenie różnych krajów, posługując się pośrednictwem różnych banków. Z drugiej strony, pozwana spółka mogła w prosty sposób zanegować fakt przekazania pożyczki poprzez wyciągi z rachunków prowadzonych ówcześnie dla spółki, choć można i w tym przypadku zrozumieć, że po tylu latach mogłoby to być kłopotliwe. Warto jednak zwrócić uwagę, że pozostali pożyczkodawcy także nie dysponowali dokumentami swoich umów i faktycznie były one zdeponowane w siedzibie Spółki, a oni – podobnie jak powód – byli jej udziałowcami. Były to umowy jednolite, co pozwala na logiczne założenie, że umowa powoda miała tożsamą konstrukcję, jeśli chodzi o warunki spłaty. Wszyscy pożyczkobiorcy realizowali bowiem ten sam cel i w taki sam sposób. Godne podkreślenia jest, że zgłaszając swoje roszczenia powód nie miał wglądu w umowy pozostałych pożyczkobiorców, nie mógł zatem konfabulować na ich podstawie o warunkach swojej umowy, które – jak się okazało – były zgodne z postanowieniami pozostałych umów. Wreszcie, co wydaje się najistotniejsze, zobowiązanie względem powoda znajduje swoje odzwierciedlenie w księgach rachunkowych Spółki. Należy zatem zwrócić uwagę, że księgi rachunkowe - stosownie do <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19941210591" title="Ustawa z dnia 29 września 1994 r. o rachunkowości - Dz. U. z 1994 r. Nr 121, poz. 591 (art. 13;art. 13 ust. 1)">art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 29 września 1994 o rachunkowości</a> - to zbiory zapisów księgowych, obrotów, a więc sum zapisów oraz sald, które tworzą: dziennik, konta księgi głównej tzw. ewidencję syntetyczną, konta ksiąg pomocnych tzw. ewidencję analityczną, wykaz składników aktywów i pasywów, a więc inwentarz oraz zestawienie obrotów i sald kont księgi głównej, a także zestawienie sald ksiąg pomocniczych. Przy prowadzeniu ksiąg rachunkowych przy użyciu komputera za równoważne z nimi uważa się odpowiednio zasoby informacyjne rachunkowości, zorganizowane w formie oddzielnych komputerowych zbiorów danych, bazy danych lub wyodrębnionych jej części, bez względu na miejsce ich powstania i przechowywania. Podstawową funkcją ksiąg rachunkowych jest odzwierciedlenie w wyrażeniu liczbowym i porządku chronologicznym wszystkich istotnych z gospodarczego punktu widzenia zdarzeń występujących w przedsiębiorstwie. Jakkolwiek zdarzenia te odgrywają istotną rolę w kształtowaniu konstrukcji podatkowoprawnego stanu faktycznego i pełnią głównie funkcję informacyjną, to jednak na mocy przepisów prawa podatkowego księgi mogą uzyskać walor urządzeń ewidencji podatkowej, które podobnie jak dokumenty publiczne korzystają z domniemań prawnych wzmacniających ich moc dowodową. NSA w wyroku z 25 marca 1999 r. (sygn. I SA/Wr 1164/97) stwierdził min, że normy zawarte w przepisie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19600300168" title="Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego - Dz. U. z 1960 r. Nr 30, poz. 168 (art. 169)">art. 169 k.p.a.</a> ustanawiają domniemanie prawdziwości księgi podatkowej. Warto tym samym podkreślić, że obalenie domniemania rzetelnego prowadzenia ksiąg rachunkowych powinno obciążać w tym przypadku pozwaną Spółkę, skoro powód powołuje sią na zamieszczone w niej zapisy. Nielogicznym byłoby jednak oczekiwanie, że pozwana Spółka będzie dowodzić nieprawidłowości w prowadzenia własnych ksiąg rachunkowych. Należy też zauważyć, że prezes zarządu pozwanej nie kwestionuje tych zapisów i nie zaprzecza w sposób jednoznaczny istnieniu zobowiązania spółki względem powoda, a jedynie wskazuje na brak dokumentu źródłowego. Wątpliwości co do rzeczywistej podstawy kwestionowania wierzytelności powoda z tej przyczyny budzi jednak szereg okoliczności. Po pierwsze fakt niekwestionowania zobowiązania przez kilkanaście lat, także przez obecną prezes zarządu i dokonanie faktycznej spłaty części długu na znanych stronom warunkach. Po drugie, że spłata całości pożyczek na rzecz <span class="anon-block">J.</span>-<span class="anon-block">T.</span> <span class="anon-block">M.</span> i <span class="anon-block">W. M.</span> nastąpiła bez weryfikacji ich umów w dokumentach źródłowych, a tego argumentu użyto wyłącznie wobec powoda. Po trzecie, nie bez znaczenia pozostaje tu konflikt osobisty między prezesem zarządu Spółki a powodem, gdy p. prezes poczuła się urażona jego głosowaniem w sprawie absolutorium i akurat wówczas okazało się, że w siedzibie spółki znajdują się umowy zawarte ze wszystkimi pożyczkodawcami, za wyjątkiem umowy powoda. Te wątpliwości wzmacnia i jednocześnie przekonuje o zasadności twierdzeń powoda to, że pozostali pożyczkodawcy wiedzieli wzajemnie o swoich pożyczkach (vide zeznania J.T. <span class="anon-block">M.</span>), że pożyczka powoda znajduje odzwierciedlenie w księgach rachunkowych Spółki i że częściowo została spłacona na warunkach zgodnych ze wskazywaną przez powoda umową.</p> <p>Reasumując, sąd ostatecznie zdecydował się na przyjęcie najbardziej logicznej i prawdopodobnej wersji wydarzeń, w ramach której powód udzielił pożyczki na rzecz pozwanej Spółki i na warunkach tożsamych jak pozostali pożyczkobiorcy. To – w świetle <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 720;art. 720 § 1)">art. 720 § 1 k.c.</a> – uprawnia powoda do żądania zwrotu kwoty pożyczki w zakresie uwzględniającym dokonaną częściowo spłatę, wraz z należnym oprocentowaniem. O należnych powodowi odsetkach za opóźnienie orzeczono na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 481;art. 481 § 1;art. 481 § 2)">art. 481 § 1 i 2 k.c.</a>, przyznając je od dnia następnego po upływie terminu spłaty pożyczki.</p> <p>Rozstrzygnięcie w przedmiocie kosztów procesu pomiędzy stronami jest zgodne z zasadami dotyczącymi obowiązku zwrotu kosztów niezbędnych do celowego prowadzenia procesu oraz odpowiedzialności za wynik procesu, statuowanymi w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 98;art. 98 § 1;art. 98 § 3)">art. 98 § 1 i 3 k.p.c.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 99)">art. 99 k.p.c.</a> Ponieważ powód wygrał proces w całości, zatem należał mu się zwrot całości poniesionych kosztów, które obejmowały faktycznie uiszczoną opłatę od pozwu 5 754 zł oraz wynagrodzenie radcy prawnego w stawce minimalnej 5 400 zł oraz opłatę skarbową uiszczoną od złożonego dokumentu pełnomocnictwa - 17 zł, co łącznie złożyło się na sumę 11 171 zł.</p> <p>SSO Piotr Suchecki</p> <p>.</p> </div>