I OSK 1014/20
Administrative courts2020-10-27
Case number
I OSK 1014/20
Court
Naczelny Sąd Administracyjny
Judgment date
2020-10-27
Type
Wyrok NSA
Judges
Jolanta RudnickaMariusz KotulskiTamara Dziełakowska
Ruling
Oddalono skargę kasacyjną
Judgment text
SENTENCJA
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Jolanta Rudnicka Sędziowie Sędzia NSA Tamara Dziełakowska (spr.) Sędzia del. WSA Mariusz Kotulski po rozpoznaniu w dniu 27 października 2020 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej M. R. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z dnia 22 listopada 2019 r. sygn. akt II SA/Łd 729/19 w sprawie ze skargi M. R. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w L. z dnia [...] czerwca 2019 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji uznającej specjalny zasiłek opiekuńczy za nienależnie pobrany i nakazującej jego zwrot oddala skargę kasacyjną.
UZASADNIENIE
Zaskarżonym wyrokiem z 22 listopada 2019 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi (sygn. akt II SA/Łd 729/19) oddalił skargę M. R. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w L. z [...] czerwca 2019 r. o odmowie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania.
Powyższy wyrok wydany został w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych:
Decyzją z [...] kwietnia 2019 r. Prezydent Miasta Z. ustalił, że wypłacony M. R. specjalny zasiłek opiekuńczy w związku z opieką nad matką J. R. w kwocie 4.160,00 złotych za okres od 1 marca 2018 r. do 31 października 2018 r. stanowi świadczenie nienależnie pobrane oraz orzekł o obowiązku jego zwrotu wraz z ustawowymi odsetkami. Odbiór decyzji skierowanej na adres skarżącego potwierdziła matka skarżącego jako "dorosły domownik" w dniu 10 kwietnia 2019 r.
25 kwietnia 2019 r. M. R. złożył odwołanie od powyższej decyzji, zaś 16 maja 2019 r. do organu I instancji wpłynął jego wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. We wniosku tym skarżący wskazał, cyt.: "(...) decyzja została doręczona do rąk mojej matki, która jako osoba w wieku podeszłym nie była w stanie wskazać terminu, w którym została doręczona jej korespondencja, dodatkowo wskazała datę doręczenia decyzji na dzień 11 kwietnia 2019 r., dlatego odwołanie zostało przedłożone do organu dopiero w dniu 25 kwietnia 2019 r."
Postanowieniem z [...] kwietnia 2019 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w L. na podstawie art. 59 § 2 w związku z art. 58 § 1 i 2, art. 129 § 2 K.p.a., odmówiło przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od ww. decyzji. Zdaniem Kolegium twierdzenie, że korespondencja nie została odebrana przez stronę osobiście, a jej doręczenie miało miejsce za pośrednictwem osób trzecich, nie jest okolicznością uprawdopodobniającą, że uchybienie terminowi do wniesienia odwołania przez adresata nastąpiło bez jego zawinienia. Niedopełnienie przez którykolwiek z podmiotów wymienionych w art. 43 K.p.a. obowiązku niezwłocznego przekazania przesyłki do adresata nie świadczy o braku winy adresata. Jak podkreśla się w orzecznictwie, w takiej sytuacji jakiekolwiek zaniechanie dorosłego domownika, sąsiada, czy dozorcy domu należy traktować tak samo jak adresata przesyłki. Jeżeli osoba, do rąk której dokonano doręczenia zastępczego, nie powiadomiła adresata o decyzji (postanowieniu, tytule wykonawczym) w terminie do wniesienia odwołania (zażalenia, zarzutów), to zaniechanie tej osoby wywołuje skutki dla adresata rozstrzygnięcia i nie stanowi okoliczności uprawdopodobniającej, że uchybienie terminowi do wniesienia odwołania nastąpiło bez jego winy. Matka skarżącego, podejmując 10 kwietnia 2019 r. przesyłkę do niego adresowaną, zobowiązana była do jej niezwłocznego przekazania, a każde zaniechanie (czy też niedbalstwo) wynikające z jej działania wywołało dla adresata określone skutki i nie mogło zostać potraktowane jako zdarzenie uzasadniające brak winy strony. Kolegium nie dopatrzyło się żadnej okoliczności, która w sposób oczywisty, niezawiniony przez wnioskodawcę i przede wszystkim niezależny od jego możliwości, narzędzi informatycznych, czy dostępnych środków komunikacji, nie tylko udaremniłaby (wyeliminowała) złożenie pisma procesowego w terminie, ale również wykluczyła podjęcie jakichkolwiek działań w tym zakresie.
Skargę na powyższe postanowienie wniósł M. R.
W odpowiedzi na skargę Kolegium wniosło o jej oddalenie.
Sąd pierwszej instancji, w uzasadnieniu opisanego na wstępie wyroku, analizując przesłanki wymienione w art. 58 K.p.a., podkreślił, że to na stronie postępowania spoczywa ciężar uprawdopodobnienia okoliczności uzasadniającej brak winy w uchybieniu terminu. Organ powinien jedynie przedstawione przez nią okoliczności ocenić w świetle tych przesłanek. O braku winy w niedopełnieniu czynności w terminie można mówić wyłącznie wtedy, gdy wywiązanie się z takiego obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia, czyli gdy strona nie mogła przeszkody usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Przyczyna uchybienia terminu musi zatem być niezależna od strony. Przywrócenie terminu do dokonania czynności procesowej nie jest dopuszczalne, gdy strona zawiniła uchybienie terminu choćby w postaci lekkiego niedbalstwa.
W ocenie Sądu pierwszej instancji podeszły wiek matki skarżącego i związane z nim ewentualne zaburzenia pamięci nie stanowią z pewnością okoliczności nagłej, której skarżący nie mógł przewidzieć i zapobiec. Nie może zatem ulegać wątpliwości, że skarżący mając świadomość zarówno wieku, jak i stanu zdrowia swojej matki winien dołożyć szczególnej staranności przy ustalaniu, kiedy przesyłka została przez nią odebrana i kiedy wobec tego upływa termin do złożenia odwołania. Fakt ten jest możliwy do ustalenia we właściwym organie, choćby drogą telefoniczną. Skoro skarżący mógł przypuszczać, że ze względu na swój wiek matka mogła mu wskazać błędną datę odbioru przesyłki, to brak poczynienia dodatkowych ustaleń w tym zakresie należy poczytywać jako brak dbałości o własne interesy, a więc niedbalstwo, co wyłącza możliwość przywrócenia terminu do złożenia odwołania. Zdaniem Sądu, okoliczności wskazane w skardze świadczą o tym, że skarżący nie dołożył należytej staranności w dbałości o swoje interesy, tj. nie wykazał się należytym zainteresowaniem w zakresie otrzymywanej korespondencji, a zatem nie sposób mówić o wystąpieniu przeszkody do złożenia odwołania w terminie, która byłaby przeszkodą nie do przezwyciężenia. Słusznie zatem organ odwoławczy uznał, że w okolicznościach rozpoznawanej sprawy brak było podstaw do przywrócenia uchybionego terminu.
Mając powyższe na uwadze, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi na podstawie art. 151 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm. - zwanej dalej jako P.p.s.a.) oddalił skargę.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożył M. R., zaskarżając go w całości i zarzucając mu naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
1. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. w związku z art. 58 § 1 i § 2 K.p.a. oraz art. 128 K.p.a. poprzez niezasadne przyjęcie, że skarżący nie dochował należytej staranności w ustaleniu faktycznego terminu odebrania przesyłki, a tym samym, że wystąpiła okoliczność zawiniona przez skarżącego skutkująca oddaleniem wniosku o przywrócenie terminu;
2. art. 145 § 1 pkt 1 lit c P.p.s.a. w związku z art. 7 K.p.a., art. 77 § 1 K.p.a. i art. 80 K.p.a. przez błędne uznanie, że strona nie uprawdopodobniła przesłanki braku winy w uchybieniu terminu do złożenia odwołania.
Wskazując na powyższe zarzuty, skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Łodzi, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego orzeczenia, "decyzji" Samorządowego Kolegium Odwoławczego z [...] czerwca 2019 r. oraz decyzji Prezydenta Miasta [...] z [...] kwietnia 2019 r. oraz orzeczenie o przywróceniu terminu do złożenia odwołania. Skarżący wniósł także o zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych oraz złożył wniosek o rozpoznanie sprawy na posiedzeniu niejawnym.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej skarżący stwierdził, że w jego ocenie zebrany w sprawie materiał dowodowy był wystarczający, aby przywrócić mu termin do wniesienia odwołania. Argumentował, że "(t)rudno jest wyznaczyć granicę związaną z wiekiem i stanem zdrowia, po przekroczeniu której za każdym razem należy weryfikować informacje, w tym te związane z doręczeniem przesyłek, podane przez mamę. Tym bardziej, że dotychczasowe doświadczenia w tym zakresie nie uzasadniały takiej weryfikacji. Za taką granicę można byłoby chociażby przyjąć sytuację, w której po raz pierwszy przekazana informacja mijała się będzie z rzeczywistością, jak było w niniejszej sprawie."
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych podstaw.
Oceniając wniesioną skargę kasacyjną w granicach określonych treścią art. 183 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2019 r., poz. 2325 ze zm.) i nie dostrzegając przy tym przesłanek nieważności postępowania, o których mowa w § 2 tego przepisu, w całości należało podzielić stanowisko Sądu pierwszej instancji, że uchybienie terminu do wniesienia odwołania nastąpiło z winy skarżącego i brak było podstaw do jego przywrócenia. Zgodnie z art. 58 § 1 K.p.a.: "(w) razie uchybienia terminu należy go przywrócić na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy". W świetle poglądów prezentowanych zarówno w doktrynie, jak i orzecznictwie sądowoadministracyjnym, kryterium braku winy, jako przesłanka zasadności wniosku, wiąże się z obowiązkiem strony dołożenia szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Przywrócenie terminu nie jest zatem dopuszczalne, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Stan faktyczny sprawy jednoznacznie wskazuje, że taka sytuacja nie miała miejsca. Jak wskazywał skarżący we wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, przyczyną jego uchybienia było nieprawidłowe poinformowanie go o terminie doręczenia decyzji przez dorosłego domownika (art. 43 K.p.a.) – matkę skarżącego, która z uwagi na podeszły wiek wskazała mu inną datę doręczenia decyzji. Słusznie jednak ocenił Sąd pierwszej instancji, że argumentacja ta nie uwiarygodniła braku winy skarżącego w uchybieniu terminu, bowiem znając stan zdrowia matki, jej ewentualne zaburzenia pamięci i dokładając należytej staranności w prowadzeniu swoich spraw mógł zapobiec sytuacji złożenia odwołania z uchybieniem terminu, chociażby kontaktując się z organem i upewniając się co do podanej przez matkę daty odbioru przesyłki. Brak poczynienia dodatkowych ustaleń w tym zakresie, słusznie zostało zakwalifikowane w skarżonym wyroku, jako brak dbałości o własne interesy a więc niedbalstwo. W świetle natomiast art. 58 § 1 K.p.a. tylko w sytuacji, gdy strona dołożyła wszelkiej staranności i dbałości o swoje interesy, a niedopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody, w danych warunkach nie do przezwyciężenia, można uznać, że uchybienie terminu nastąpiło bez jej winy. Dopuszczenie się przez stronę chociażby lekkiego niedbalstwa, co miało miejsce w okolicznościach sprawy, wykluczyło możliwość przywrócenia terminu. I wprawdzie w uzasadnieniu skargi kasacyjnej skarżący zasugerował, że wprowadzenie go w błąd co do daty odbioru przesyłki przez matkę nastąpiło pierwszy raz w okolicznościach rozpoznawanej sprawy (co niejako wyłączało konieczność jego upewnienia się w organie co do rzeczywistej daty odbioru przesyłki), to jednak twierdzenie to pozostaje w pewnej sprzeczności z treścią wniosku w którym skarżący wskazywał, że matka "jako osoba w podeszłym wieku nie była w stanie wskazać terminu w którym została doręczona jej korespondencja, dodatkowo wskazała datę doręczenia decyzji na dzień 11 kwietnia 2019 r. (...)". Skoro zatem skarżący nie otrzymał od dorosłego domownika, który w jego imieniu odebrał urzędową korespondencję, pewnej informacji o dacie jej odbioru, to jego obowiązkiem było ustalenie tej daty w organie, zwłaszcza gdy zdecydował się na wniesienie odwołania w ostatnim dniu terminu, ryzykując niejako, że podana data odbioru jest wątpliwa (niepewna).
W tym stanie sprawy, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 P.p.s.a. orzekł jak w sentencji. Wobec tego, że skarżący zrzekł się rozprawy, a organ odwoławczy nie zażądał jej przeprowadzenia, na podstawie art. 182 § 2 P.p.s.a. skarga kasacyjna została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym.