Ppolska.starec← UrzadnikLog in

II GSK 2802/17

Administrative courts2020-11-13
Case number
II GSK 2802/17
Court
Naczelny Sąd Administracyjny
Judgment date
2020-11-13
Type
Wyrok NSA

Judges

Cezary PrycaJacek CzajaMaria Jagielska

Ruling

Oddalono skargę kasacyjną

Judgment text

SENTENCJA Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Maria Jagielska (spr.) Sędzia NSA Cezary Pryca Sędzia del. WSA Jacek Czaja po rozpoznaniu w dniu 13 listopada 2020 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej A. spółka jawna [...] w likwidacji z siedzibą w S. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 8 lutego 2017 r., sygn. akt VI SA/Wa 1939/16 w sprawie ze skargi A. spółka jawna [...] z siedzibą w S. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] sierpnia 2016 r., nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza od A. spółka jawna [...] w likwidacji z siedzibą w S. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. UZASADNIENIE Wyrokiem z 8 lutego 2017 r. sygn. akt VI SA/Wa 1939/16 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę A. Sp. j. z siedzibą w S. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] sierpnia 2016 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Z uzasadnienia wyroku wynika, że za podstawę rozstrzygnięcia Sąd I instancji przyjął następujące ustalenia. Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją z [...] października 2014 r. nr [...], wydaną m.in. na podstawie art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. Nr 164, poz. 1027 ze zm., powoływanej dalej jako "ustawa o świadczeniach") stwierdził, że A. M. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług w okresie od 10 stycznia 2011 r. do 31 stycznia 2011 r. Organ ustalił, że w aktach sprawy znajduje się m.in. kopia umowy zawartej pomiędzy płatnikiem składek A. Sp. j. a A. M. Rodzaj czynności do wykonania wskazany w umowie polegał na paleniu złomu - w czasie i w miejscu wskazanym przez zamawiającego. Wskazano, że "dzieło" ma być wykonane do 31 stycznia 2011 r. zaś wykonawca będzie pracował w zespole. W umowie ustalono także wynagrodzenie dla wykonawcy, które będzie płatne po dostarczeniu rachunku przez wykonawcę. Zdaniem organu, mimo formalnego określenia tej umowy jako umowy o dzieło, nosi ona znamiona umowy o świadczenie usług, od której powinna być odprowadzona składka na ubezpieczenie zdrowotne. Po rozpatrzeniu odwołania strony od powyższej decyzji Prezes NFZ utrzymał ją w mocy decyzją z [...] sierpnia 2016 r. Organ odwoławczy stwierdził, że czynności wykonywane w ramach spornej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W przypadku wykonywania czynności polegających na "spalaniu złomu", ubezpieczony wykonywał powtarzające się czynności na rzecz zamawiającego. Było to więc wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanych umiejętności wykonywał zlecone czynności według dostarczonej przez zamawiającego dokumentacji technicznej. Natomiast rezultat określony w umowie, w postaci "spalania złomu", trudno uznać za jakiekolwiek dzieło w myśl kodeksu cywilnego. Organ zauważył, że nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy. Zdaniem organu, zgodny zamiar stron obejmował niezgłoszenie do ubezpieczenia zdrowotnego i w konsekwencji nieopłacenie składek na ubezpieczenie zdrowotne. Skarżąca wniosła na powyższą decyzję skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, zarzucając organowi nieprawidłowe uznanie, że umowa o dzieło zawarta z A. M. była w istocie umową o świadczenie usług, a uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 8 lutego 2017 r. oddalił skargę na podstawie art. 151 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r., poz. 718 ze zm.; dalej: p.p.s.a.). W uzasadnieniu Sąd I instancji przywołał treść przepisów Kodeksu cywilnego, dotyczących umowy o dzieło, umowy o świadczenie usług oraz umowy zlecenia, powołując się na orzecznictwo Sądu Najwyższego i sądów powszechnych oraz stanowisko doktryny, i stwierdził, że w rozpoznawanej sprawie nie powstał rezultat (materialny bądź niematerialny), który mógłby zostać poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Badana umowa polegała nie na tworzeniu czegokolwiek lecz spalaniu złomu. Nie sposób przypisać takim czynnościom powstanie czegoś trwałego, dającego się wyodrębnić. Dlatego Sąd I instancji zgodził się z organami, że łącząca strony umowa jest w istocie umową o świadczenie usług w rozumieniu art. 750 k.c. W ocenie Sądu I instancji, zgodny zamiar skarżącej i A. M. przy zawieraniu umowy o dzieło, w sytuacji gdy czynności w niej określone nie spełniały warunków takiej umowy, faktycznie stanowi o zawarciu umowy o świadczenie usług. A. Sp. j. w likwidacji zaskarżyła powyższy wyrok w całości skargą kasacyjną, wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz o zasądzenie kosztów postępowania. Zaskarżonemu wyrokowi skarżąca zarzuciła naruszenie prawa materialnego poprzez wydanie rozstrzygnięcia w oparciu o art. 750 k.c. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, podczas gdy podstawą rozstrzygnięcia w sprawie winien być art. 627 i następne k.c. Skarżąca postawiła również zarzuty naruszenia przepisów postępowania: 1. art. 151 p.p.s.a. poprzez nieuzasadnione oddalenie skargi; 2. art. 145 ust. 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. poprzez jego niezastosowanie; 3. art. 145 ust. 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. poprzez jego niezastosowanie; 4. art. 141 § 4 p.p.s.a., poprzez brak odniesienia się do wszystkich zarzutów zawartych w skardze, w szczególności zarzutu naruszenia przez organ art. 75 § 1 k.p.a. w zw. z art. 78 § 1 i § 2 k.p.a.; 5. art. 106 § 3 p.p.s.a., poprzez nieprzeprowadzenie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny dowodu z prawomocnego wyroku, wraz z uzasadnieniem, Sądu Okręgowego w S. Wydział [...] Ubezpieczeń Społecznych z dnia [...] czerwca 2015 r. sygn. akt [...], który potwierdził, że protokół ZUS został oparty na wadliwych i bezzasadnych ustaleniach; pisemnego oświadczenia jednego z wykonawców – P. B.; dowodów z rachunków z wykonania poszczególnych dzieł, w których pokwitowane zostały jednocześnie odbiory prawidłowego wykonania dzieła ze strony reprezentantów odwołującej się spółki. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej skarżąca podniosła, że organy bezzasadnie odmówiły przeprowadzenia wnioskowanych przez nią dowodów. Nie dokonały przesłuchania reprezentanta skarżącej i samego zainteresowanego odnośnie kwestii dotyczącej celu i zamiaru stron przy zawieraniu niniejszych umów. Skarżąca stwierdziła, że z wyroku Sądu Okręgowego w S. dotyczącego odwołań spółki od decyzji ZUS wynika, że kontrola ZUS była iluzoryczna, a umowy o dzieło były nie tylko zawierane i wykonywane z takim zamiarem przez strony tych umów, ale i wykonywane w warunkach typowych dla umów o dzieło. Zdaniem skarżącej, przeciwko zakwalifikowaniu zakwestionowanych umów jako umów zlecenia, przemawia charakter wynagrodzenia zawarowanego w umowie - wynagrodzenie ryczałtowe; ryzyko spoczywające na wykonawcy za wykonanie dzieła zgodnie z umową; a także wdrożenie pomiędzy skarżącą a wykonawcą procedury odbioru dzieła. W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ wniósł o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie. Skarżonym kasacyjnie wyrokiem Sąd I instancji zgodził się z organem, że A. M. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej ze spółką A. umowy, którą należało zakwalifikować jako umowę o świadczenie usług. Skargę kasacyjną od wskazanego wyroku spółka A. oparła na obu podstawach wskazanych w art. 174 pkt 1 i pkt 2 p.p.s.a. Na wstępie należy się odnieść do najdalej postawionego zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a., którego uwzględnienie oznacza, że wyrok z powodu wadliwego uzasadnienia nie poddaje się kontroli i z tej przyczyny musi zostać uchylony. Wskazany przepis określa wymogi konstrukcyjne prawidłowo sporządzonego uzasadnienia, a objaśniając sens i znaczenie wskazanej normy, można powiedzieć, że uzasadnienie orzeczenia służy wyjaśnieniu powodów wydania rozstrzygnięcia określonej treści i powinno być tak sporządzone, aby umożliwiać stronom postępowania oraz sądowi kasacyjnemu, na wypadek wniesienia skargi kasacyjnej, prześledzenie rozumowania sądu, które do tego doprowadziło. Podnoszone w ramach podstawy kasacyjnej wskazanej w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie przez sąd art. 141 § 4 cyt. ustawy tylko wówczas może zostać uwzględnione przez NSA, jeśli zawarta w uzasadnieniu relacja jest niepełna, niejasna, niespójna lub zawierająca innego rodzaju wadę, która nie pozwala na dokonanie kontroli kasacyjnej (por. wyroki NSA: z 24 lutego 2016 r., sygn. akt II GSK 1349/14, z 10 lipca 2014 r., sygn. akt I GSK 191/13, z 13 stycznia 2012 r., sygn. akt I FSK 1696/11; te i dalej powoływane orzeczenia NSA dostępne w Internecie w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych pod adresem http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Należy dodać, że przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. może też stanowić samodzielną podstawę kasacyjną (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.), jeżeli uzasadnienie orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego nie zawiera stanowiska co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia (por. uchwała składu siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z 15 lutego 2010 r., sygn. akt II FPS 8/09; publ. ONSAiWSA z 2010 r. nr 3, poz. 39). Natomiast zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. nie może sprowadzać się do polemiki z przedstawionym w uzasadnieniu stanowiskiem Sądu I instancji w zakresie wykładni i stosowania przepisów prawa, które to stanowisko podlega kontroli Naczelnego Sądu Administracyjnego skutkiem zarzutów naruszenia przepisów wykładanych lub stosowanych przez Sąd I instancji. Lektura uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie pozwala na stwierdzenie, że Sąd I instancji uchybił obowiązkowi prawidłowego i zrozumiałego uzasadnienia podjętego orzeczenia, przedstawił bowiem w sposób jasny stan faktyczny sprawy i problem prawny, jaki wystąpił w związku ze sporną w sprawie umową. Nie ulega wątpliwości, że WSA wyjaśnił także powody, dla których podzielił stanowisko organu co do charakteru tej umowy, poprzedzając swój pogląd bogatym orzecznictwem sądów powszechnych i administracyjnych oraz poglądami doktryny. Sporządzone uzasadnienie pozwoliło skarżącej kasacyjnie na sformułowanie zarzutów, z których zarzuty procesowe stanowią wynik odmiennej, niż to uczynił Sąd, oceny relacji prawnej łączącej strony, której przedmiotem było spalanie złomu. Polemika ze stanowiskiem Sądu I instancji nie może natomiast usprawiedliwiać zarzutu niezgodnego z art. 141 § 4 p.p.s.a. sporządzenia uzasadnienia wyroku. Odnosząc się do postawionych w pkt 1, 2 i 3 skargi kasacyjnej zarzutów naruszenia art. 151 poprzez oddalenie skargi oraz art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i lit. c) p.p.s.a. poprzez ich niezastosowanie, należy podkreślić, że w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego wyraźnie wskazuje się, że przepisy art. 151 oraz art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. należą do tzw. przepisów wynikowych i warunkiem ich zastosowania jest spełnienie hipotezy w postaci odpowiednio niestwierdzenia bądź stwierdzenia przez sąd administracyjny naruszeń prawa przez organ administracji publicznej. Oznacza to, że naruszenie tych przepisów prawa jest zawsze następstwem uchybienia innym przepisom i nie może być samoistną podstawą skargi kasacyjnej. Tak więc strona skarżąca kasacyjnie chcąc powołać się w zarzucie naruszenia przepisów postępowania na uchybienie tym przepisom prawa zobowiązana jest powiązać taki zarzut z naruszeniem konkretnych przepisów prawa materialnego bądź procesowego, którym jej zdaniem, uchybił Sąd I instancji w toku rozpatrywania sprawy. Brak takich powiązań w rozpoznawanej skardze kasacyjnej oznacza nieskuteczność zarzutów naruszenia art. 151 oraz art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. (por. wyroki NSA z 19 stycznia 2012 r. sygn. akt II OSK 2077/10, z 7 maja 2014 r. sygn. akt II OSK 2886/12, z 26 stycznia 2016 r. sygn. akt II OSK 1298/14). Jako niezasadny należało ocenić zarzut naruszenia art. 106 § 3 p.p.s.a., poprzez nieprzeprowadzenie przez Sąd I instancji wskazanych przez skarżącą kasacyjnie dowodów. Należy bowiem podkreślić, że istotny dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy był charakter i cel umowy, który wynikał z jej treści oraz ze sposobu wykonywania umówionych czynności, a ponadto nie budził najmniejszych wątpliwości w okolicznościach faktycznych tej sprawy. W związku z tym nie było konieczne przeprowadzanie na tę okoliczność dalszych czynności dowodowych przez Sąd I instancji. Natomiast okoliczność wydania przez sąd powszechny orzeczenia w sprawie o zbliżonym stanie faktycznym nie jest wiążąca dla sądu administracyjnego, który wydaje rozstrzygnięcie w konkretnej sprawie administracyjnej w jej stwierdzonym i niepodważanym stanie faktycznym. Przechodząc do oceny zawartych w skardze kasacyjnej zarzutów naruszenia prawa materialnego, należy zauważyć, że zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, lub osobami z nimi współpracującymi. Stosownie do art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Jak podkreśla się w orzecznictwie sądów administracyjnych, przy rozstrzyganiu o podleganiu obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego o charakterze umowy, na podstawie której wykonywana jest praca, nie przesądza nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot. Zgodnie z art. 734 § 1 Kodeksu cywilnego przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast w myśl art. 627 Kodeksu cywilnego przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu o twórczym charakterze. Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, pozostające poza zakresem obowiązków świadczącego. Zatem przy umowie o dzieło idzie o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności, a odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Takie rozumienie umowy o dzieło prezentowane jest również w doktrynie; przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Z kolei umowa zlecenia jest umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Z tego też powodu w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Jak stanowi zaś art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W związku z tym ustalenie, że konkretna umowa jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami" rodzi obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Podsumowując tę część rozważań, do cech konstytutywnych umowy o dzieło należą m.in. konieczność osiągnięcia określonego rezultatu, a ilość pracy włożona przez przyjmującego zamówienie nie jest istotna. Rezultat powinien być określony w umowie i obiektywnie weryfikowalny zaś za niewykonanie umowy przyjmujący zamówienie ponosi odpowiedzialność nawet, gdy dołożył przy wykonywaniu dzieła wszelkiej staranności. Z kolei w przypadku umowy zlecenia ocenie podlega nie konkretnie osiągnięty cel, ale czynności zmierzające do jego osiągnięcia oraz staranność ich wykonania, przy czym wyraźnie należy zaznaczyć, iż wynikiem podejmowanych czynności może być również osiągnięcie zamierzonego rezultatu (vide: A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s 327; wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi, sygn. akt III AUa 888/12). Kolejnym z kryteriów branych pod uwagę przy ocenie charakteru prawnego zawieranej przez strony umowy określonego działania jest kryterium podmiotowe. W przypadku umowy o dzieło, istotne znaczenie ma wymóg osobistego świadczenia wykonawcy dzieła z czym wiąże się określony zawód przyjmującego zamówienie czy też jego specyficzne umiejętności lub predyspozycje. Wskazane elementy podmiotowe nie mają tak istotnej wagi przy umowie zlecenia i umowach jej pokrewnych. W świetle powyższych rozważań analiza spornej umowy z [...] stycznia 2011 r. zawartej pomiędzy spółką A. a A. M. prowadzi do wniosku, że wykonawca na podstawie § 1 umowy zobowiązał się do wykonania czynności w postaci "palenia złomu". W umowie w żaden sposób nie został opisany rezultat, jaki ma być osiągnięty, w związku z tym nie jest on obiektywnie weryfikowalny. Przedmiotem umowy miało być wykonywanie przez A. M. konkretnych czynności pod nadzorem zamawiającego. Ponadto podnieść należy, że wypłata wynagrodzenia nie została uzależniona od osiągnięcia efektu, będącego przedmiotem umowy. Wynagrodzenie to zostało bowiem określone w ustalonej z góry kwocie. Tymczasem, w przypadku umów o dzieło ważne jest, aby osiągnąć określony efekt, a nie by wykonywać czynność przez określony czas. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy wskazuje jednoznacznie, że prowadzone czynności opierały się na starannym działaniu. Elementy badanej umowy zaprzeczają samoistności dzieła. Rezultat działań przyjmującego zamówienie w żadnej mierze nie zyskał żadnej autonomicznej wartości w obrocie. Tym rezultatem było bowiem w istocie zniszczenie dostarczonego złomu poprzez jego spalenie. Niewątpliwie nie można wskazać indywidualnego charakteru takiego działania i kwalifikować je jako dzieło w znaczeniu, o którym mowa w art. 627 Kodeksu cywilnego. Ponadto, realizacja zadania nie wymagała od wykonawcy posiadania specyficznych cech czy umiejętności, poza umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi. Nie jest sporne w sprawie, że wykonane na podstawie spornej umowy czynności prowadziły do powstania określonego skutku, co jest związane ze specyfiką usługi, jednak skutek ten był uzależniony wyłącznie od starannego działania wykonawcy umowy. Nie miał on cech szczególnych związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy. Wyjaśnić trzeba, że w umowie o dzieło chodzi o wytworzenie nowej rzeczy i przeniesienie praw do tej rzeczy (z reguły prawa własności, ale w niektórych przypadkach innych praw, np. praw autorskich) na zamawiającego, ponieważ "wykonanie oznaczonego dzieła" stanowi proces pracy lub twórczości o możliwym do określenia momencie początkowym i końcowym. Celem tego procesu jest zawsze doprowadzenie do efektu (rezultatu) uzgodnionego przez strony w momencie zawieraniu umowy. Zgodne poglądy orzecznictwa i doktryny uznają za przedmiot umowy o dzieło samoistny rezultat ludzkiej pracy lub twórczości. Tego rodzaju "samoistność" rezultatu potwierdza konstrukcja rękojmi przyjmującego zamówienie za wady dzieła. Przyjęte przez k.c. rozwiązanie tej kwestii pozwala traktować "wadę dzieła" jako określone odstępstwo uzyskanego rezultatu od rezultatu przewidzianego w umowie. Dzieło stanowi więc zawsze punkt odniesienia przy ustalaniu zgodności uzyskanego rezultatu z rezultatem, którego miał prawo oczekiwać zamawiający, zgodnie z treścią zobowiązania. Aby ocena ta była możliwa do przeprowadzenia, dzieło musi istnieć w sposób "obiektywnie samoistny", dający możliwość w razie sporu wydania opinii przez osoby trzecie (np. ekspertyza biegłego). Dominujący jest więc pogląd, że elementem konstruktywnym umowy o dzieło jest możliwość zastosowania przepisów o rękojmi za wady fizyczne. Wskazuje na to także wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 5 marca 2013 r., sygn. akt III AUa 851/12: "Gdy granica między usługami a dziełem jest płynna, to za kryterium odróżniające uznaje się możliwość poddania umówionego rezultatu dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych." W przypadku czynności polegających na spalaniu złomu brak jest możliwości poddania efektu pracy ocenie ze względu na istnienie wad fizycznych, co słusznie zauważył Sąd I instancji. Ewentualnie stwierdzone nieprawidłowości w wykonaniu umowy należałoby rozpatrywać w kategorii braku staranności przy wykonywaniu tych czynności. Wreszcie należy stwierdzić, że w przypadku umowy o dzieło, nie występuje stosunek zależności między stronami umowy. Tymczasem, z materiału dowodowego wynika, że w § 2 i 3 poddanej ocenie umowy określono, że czynności będą wykonywane pod nadzorem zamawiającego na podstawie dostarczonej przez niego dokumentacji technicznej. Opisane w umowie czynności cechuje wyłącznie staranne działanie, polegające na typowej, rutynowej powtarzalnej pracy. Jest przy tym bezsporne, że tego rodzaju praca nie prowadzi do stworzenia indywidualnego rezultatu. Wykonanie przedmiotu umowy nie pozwala na daleko idącą swobodę wykonawcy. Nie jest też związane z posiadaniem przez niego osobistych przymiotów (vide wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 20 sierpnia 2013 r., sygn. akt III AUa 288/13). W wyniku staranności powstawał oczekiwany rezultat, odpowiadający w mniejszym lub większym stopniu ogólnie przyjętym wymogom, lecz nie powstawało dzieło, będące ucieleśnieniem indywidualnych potrzeb czy też gustów zamawiającego - płatnika składek (vide: wyrok Sądu Apelacyjny w Białymstoku z 25 czerwca 2013 r., sygn. akt III AUa 12/13). Biorąc powyższe pod uwagę Naczelny Sąd Administracyjny podziela dokonaną przez Sąd I instancji ocenę, że merytoryczna analiza spornej umowy prowadzi do konstatacji, iż jest to umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy k.c. w części dotyczącej umowy zlecenia. Postawione w skardze kasacyjnej zarzuty naruszenia prawa materialnego nie zasługiwały zatem na uwzględnienie. Mając na uwadze powyższe Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. orzekł w jak w punkcie 1 sentencji wyroku. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b) w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2018 r., poz. 265 ze zm.).